2010-09-09
Mocny złoty • Sport zbyt ekstremalny • O winie Japończyków • ZUS za długi?2010-09-08
Rozbrat z ulicą Rozbrat • Lubi szum starej płyty • Żony i kochanki • Ekwador pachnący różą2010-09-07
Kar finansowych nie będzie • Marquez piorunolubny • Pociąg do luksusu • Budżet? No problem!2010-09-06
Most important • Policja z klasą • Mandatowe żniwa • Pechowy złodziej2010-09-03
Sprawa Migalskiego • Rozmowy o jedzeniu • Walka z biurokracją • O szukaniu oparcia2010-09-02
Solidarność z niedźwiedziem? • Budujemy drugi dom! • Zawiany jak pawiany • Rozwodów nie będzie2010-09-01
Wurstkrieg • Znani nieznani • Wizja wicepremiera • Topos donosuSLD-owski Superman, który wiele potrafi
Superszmaja, Superszmaja nas nastraja i rozbraja!
„Przedstawimy go jako takiego naszego SLD-owskiego Supermana, który wiele potrafi” – tak zapowiada Łukasz Naczas z biura medialnego SLD, jeden z pomysłodawców kampanii Szmajdzińskiego – tej z Superszmają… Superszmaja. Jako Superman, jako rycerz, jako pilot i… pluszowy miś. Najpierw słysząc hasło „Superszmaja” myśleliśmy, że ktoś robi jaja, albo Sojusz zapłacił PR-owcom żenująco mało – i ci się mszczą. Ale nie. To wymyślił p. Naczas. Super pomysł, i na czasie, p. Naczasie! Z dobrego serca i gratis, dokładamy młodym z SLD slogan na czas pochodu pierwszomajowego: „Niech się święci pierwszy maja, niech nas nęci Superszmaja!”




