|
2010-01-20 10:01 ’To, co wydaje się destrukcją jest w istocie kształtowaniem przestrzeni torowisk do innych potrzeb’.
tetraktys wpisany w odwrócone serce - symbol Jakuba Boehme
Siedzę w piątek naprzeciwko Piotra Pazińskiego w studiu radiowym pod Kopcem Kościuszki cztery miesiące po lekturze wrześniowej "Lampy". Wywiad zgodnie z planem, omówionym najpierw przez komórkę z panią Krystyną Bratkowską z wydawnictwa "Nisza" a potem też telefonicznie już z samym Piotrem Pazińskim, miałem przeprowadzić w czwartek. Jednak z powodu zimowych kłopotów na kolei podróż Pana Piotra z Warszawy do Krakowa była dość nieprzewidywalna, a że ja miałem tego dnia umówione spotkanie z lekarzem w sprawie dolegliwości, które postawiły na głowie moje najpilniejsze zainteresowania, przełożyliśmy to literackie spotkanie na dzień następny; co też okazało się niezbyt fortunnym pomysłem, ale już z innego powodu. W piątek 15 stycznia 2010 roku przypadł bowiem nasz huczny radiowy jubileusz - dwudziestolecie RMF FM. To nie był dobry dzień na sentymentalne (mentalne) podróże do innego dwudziestolecia- międzywojennego, okresu świetności linii otwockiej, oraz do sanatoryjnych historii z lat siedemdziesiątych rozgrywających się w żydowskim kurorcie pod Warszawą. W studiu i w newsroomie w Krakowie krzątała się telewizyjna ekipa rejestrująca pracę naszych dziennikarzy, przygotowująca relację z radiowego jubileuszu do wieczornych wiadomości. Biegałem tam i nazad, przeskakując pętle przewodów, omijając zwoje kabli sprzętu TV, dzieląc czas pomiędzy pracę przy tworzeniu i prezentowaniu Faktów a inne nieprzewidziane czynności, jak oprowadzanie po radiu wiernego fana, który przybył z Wrocławia pociągiem, wziąwszy sobie dzień urlopu, po to tylko, aby właśnie tego mroźnego dnia, nie zachęcającego do dalekich podróży pociągiem, zobaczyć jak pracują moje koleżanki i koledzy z redakcji oraz ja. Zdzisław Maruszczak wędrował po budynku radia jak po medialnej świątyni, człowieczy żywioł, przeciwieństwo nieludzkiej geometrii form. Trawersując dziedziniec przeszliśmy razem do ceglanego budynku poczty. Wspięliśmy się na pięterko po krętych schodkach, które mogłyby prowadzić do "Martello Tower"- wieży z "Ulissesa" Jamesa Joyce'a, a tam już poprosiłem antenowładną Anetę o gadżety dla Zdzisia, wiecierozumiecie-w-prezencie. Anetka się zakrzątnęła w magazynie i posyłając nam promienne uśmiechy wręczyła Wiernemu Słuchaczowi Tułaczowi szarą torbę kolorowych suwenirów. Zdziś wykonał kilka pospiesznych pamiątkowych fotografii cyfrowym aparatem na poczcie a potem w newsroomie i w studiu, dokąd go poprowadziłem jak przewodnik po tym jego radiowym raju. (Przemknęło mi przez głowę, że sama ta "cyfrówka" będzie dla niego po latach jakąś supercenną relikwią.) Gdybym go wtedy poprosił, na pewno zostałby dłużej i może zrobiłby mi tego dnia wspólne zdjęcie z autorem "Pensjonatu": fotkę "z dziś"- dnia oczywiście tylko frazeologicznie w taki sposób uwiecznionego, na pewno jednak zatrzymanego w stop klatce na dłużej. W tym całym rozbieganiu nóg i myśli nie przyszło mi do głowy, aby utrwalić obrazy spotkania z Piotrem Pazińskim. Matuszczak przesłał mi potem mailem MOJĄ fotografię, którą pstryknął mi w studiu na jakieś dwie godziny przed tym, jak poznałem się z autorem "Pensjonatu". No, taką mam dosłownie OSOBISTĄ pamiątkę. Tuż po godzinie pierwszej wprowadzałem wyczekiwanego gościa na górę krętymi jak moje dygresje korytarzami fortów i ledwie weszliśmy na pierwsze piętro, od razu przeszliśmy do sedna, za hermetycznie zamkniętymi drzwiami studia, przed otwartymi mikrofonami, bez żadnych zwyczajowych nierejestrowanych wstępów przy herbatce w barku, bez tej całej towarzyskiej "rozbiegówki" czyli zapoznawczo-rozpoznawczej pogawędki. Pan Piotr się spieszył i ja też miałem tylko chwilę na nagranie wywiadu. O czternastej musiałem już w innej roli wystąpić na żywo na antenie RMF FM. W kolejce czekały nowe aktualne fakty. Musiałem mieć oczy otwarte na informacje spływające do nas na okrągło, choć wolałbym tego dnia potraktować je z przymrużeniem oka, bo byłem bardziej ciekaw zwierzeń o faktycznych i fikcjonalnych wydarzeniach sprzed wielu, wielu lat. Lekko zdyszany i zestresowany, zacząłem zadawać pierwsze pytania, słuchając uważnie mego rozmówcy i obserwując badawczo jego reakcje: czytałem na głos zdania z jego książek i w myślach czytałem wyrazy jego twarzy. Wpatrzony w - dziwnie często przymknięte- powieki Pana Piotra. Zastanawiałem się, czy za tymi żaluzjami swej duszy Paziński zazdrośnie skrywa przede mną jakieś niewypowiadane zagadki? Błądzi gdzieś tylko sobie wiadomymi dróżkami w wyobraźni? A może tylko i aż: szuka słów o odpowiednich znaczeniach i brzmieniach? Jak bardzo ważna jest dla niego ta ustna tradycja- oratura, którą stopniowo obrastało jego pisemne świadectwo: literackie?
Zachowując wszelkie proporcje, ale gdy czytałem erudycyjną książkę Pazińskiego o Joyce'ie, przypomniałem sobie własną pracę magisterską na temat żydowskich motywów w twórczości Aleksandra Wata. Osią interpretacyjną uczyniłem motyw literowego lustra. Strawestowałem tytuł pisanego w gorączce młodzieńczego dzieła Wata ‘JA z jednej strony i JA z drugiej strony mego mopsożelaznego piecyka’. Zamieniłem go w rodzaj palindromu: ‘WAT z jednej strony i TAW z drugiej strony mopsożelaznego piecyka’. Życie po dwóch stronach zwierciadła losu. Młodzieńczy futurystyczny pseudonim – WAT, energia nihilistycznego obrazoburstwa. A z drugiej strony- TAW, ostatnia litera alfabetu hebrajskiego, fenicki krzyż, biblijne piętno na czołach ocalonych, znak życia, rysunek kredą na czarnej śmiertelnej tablicy. Napisałem w końcu tę pracę, przełamałem opór akademików. Nie chciałbym, aby to teraz nieskromnie zabrzmiało. Stwierdzam tylko fakt. Wspominam go po latach i myślę o promotorze Piotra Pazińskiego. Wyobrażam sobie, że profesor Michał Głowiński z pewnością nie miał żadnych zahamowań przed wpuszczeniem "wirusa" heterodoksji do szacownego ciała nauki o literaturze. Czytałem kilka razy, tam i z powrotem, teoretycznoliteracki wstęp Piotra Pazińskiego do jego książki „Labirynt i drzewo. Studia nad ‘Ulissesem’ Jamesa Joyce’a: ”’Labirynt i drzewo’ składa się z dziesięciu powiązanych ze sobą i nawzajem się uzupełniających tekstów, uporządkowanych tak, by tworzyły razem figurę pitagorejskiego tetraktysu, co powinno podkreślić naturę ‘Ulissesa’, opartej na jasno określonym schemacie i stanowiącej dzięki niemu spójny system.” Te słowa zdumiały mnie podwójnie, raz z powodu koincydencji, dwa- bo pamiętam z jakim oporem niektórych profesorów spotykają się często podobne teorie i schematy interpretacyjne. Yod to dziesiąta litera alfabetu hebrajskiego. Czy spoczywa na niej teraz elektroniczny yad twego kursora? Kliknij i zobacz znak na wznak, po drugiej stronie lustra ekranu, nawet jeśli to nie jest aż tak jednoznaczne i wymaga dodatkowego ruchu w wyobraźni. Regularność marzenia jak zaklęcie cyfrowego szyfru. Lekturę przewodnika Piotra Pazińskiego "Dublin z Ulissesem" rozpoczynam od rozdziału dziesiątego zatytułowanego "Błędne Skały". Płynę wzrokiem po czerwonym morzu liter. Tym kolorem zaznaczono cytaty z Joyce'a: "Na moście O' Connella wiele osób dostrzegło dostojną postać i wesoły ubiór pana Denisa J. Maginni, profesora tańców etc." Zamiast tańców przeczytałem czyTańców- moje błędne skały dla okrętu oka. Dwie strony dalej fotografia pubów przy ulicy Temple Bar. Nagle uderza mnie nazwa szyldu ---> "Vat House". Tym razem mam przy sobie aparat. Projektuję zdjęcie: będzie na nim książka Pazińskiego otwarta na stronach 108 i 109 oraz mój palec wskazujący znaczącą nazwę na fotografii dublińskiego lokalu. Włączam aparat i nagle cyfrówka mi gaśnie. Padła w niej bateria. Wkurzony na siebie decyduję, że nie dam żadnego zdjęcia. Opiszę tylko swój kolejny głupi błąd. Odkryłem w sobie dawno dawną dzielnicę-filigran: jak czarno-Białe Miasto w telewizji Tel Aviv, kubiki z kraju kibuców czasami widuję z moich okien po drugiej stronie Nowohuckich Łąk. Zanim zacząłem po prostu czytać rozmowę redaktora naczelnego „Lampy” Pawła Dunin Wąsowicza z autorem powieści „Pensjonat”, wpatrywałem się dłuższą chwilę w bauhausowate prostopadłościany, które zawsze wywołują we mnie dwuznaczne niemęskie uczucie: błogości i bólu fantomatycznego. To jak tęsknota za czymś, czego nigdy nie utraciłem. mój czyTaniec wokół "Pensjonatu" We wrześniu zeszłego roku przeczytałem w piśmie literackim „Lampa” wywiad z Piotrem Pazińskim. Przyznam, że do jego lektury przyciągnął mnie najpierw nie tyle tytuł czy temat rozmowy, co architektura. Na fotografiach zamieszczonych w miesięczniku ujrzałem intrygującą przedwojenną bryłę, jak się okazało: żydowskiego ośrodka wypoczynkowego w Otwocku o nazwie „Śródborowianka”. Ta nazwa zabrzmiała mi w uszach jak żeński rzeczownik do n-tej potęgi, chlebnikowowski pierwiastek-korzeń, wielomian literacki, niby „leśmian” liczby. Wielościan wyglądał tak, jakby zaprojektował go kafkowski geometra. Techniczny rysunek domu marzycieli, płynących w wyobraźni do kraju-raju za morzem. Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Dziękujemy!
2010-03-07 19:09 | ioo błech na rmf24 nie ma co cztac nawet komenarzy2010-02-16 14:35 | łącznik pocztowy No to pitu,pitu...http://www.youtube.com/watch?v=4kXe_t5QnZg&feature=related 2010-02-13 00:04 | * pitu pitu znaffco kitu2010-02-08 20:12 | łącznik pocztowy Z kraju-raju,słownik-łownik.DINTOJRA http://www.slownik-online.pl/kopalinski/144A655757B51451412565B8001D6D4D.php 2010-02-05 09:20 | * IoleLawyLogiczniemyslacyene due rike F A K E fake {rzeczownik} falsyfikat {m.} fake {przym.} fałszywy {przym. m.} fake {rzeczownik} hochsztapler {m.} fake {rzeczownik} trik {m.} 2010-02-04 19:46 | io io io io io ide io 2010-02-04 19:32 | lelawy durnoty duraki durkina faso2010-02-04 16:59 | logicznie myślący ci "logicznie myślacy" poszli na rmf24 albo na blogi z lat 2007,08,09 tzn Baśka i Hanką :P!! i zapewne myślą że reszta myśli tak nie logicznie że o tym nie wie.2010-02-04 13:22 | pp3-Basia Zgadzan się z Tobą"*"Za dużo zostało wylane tutaj jadu. Ale Io,KULĄ w płot. Istnieją inne przestrzenie,do re-konstrukcji Tej wieloletniej pracy.I wszyscy logicznie myślący już tam są co nie oznacza,że nie zaglądają jeszcze tutaj. A Ty pooglądaj sobie tylko. Bogdanie,K.A.T.A.L.O.G.O.W.A.N.I.E L.O.G.O.W.A.N.I.E K.A.T.A,a raczej skorpiona. http://www.youtube.com/watch?v=0bqRn0rLq1c&feature=channel 2010-02-04 12:04 | * Io mylisz miejsca ten blog to nie Toi Toi2010-02-03 13:41 | Io jestem-jezdemboki zerwane ok ? teraz jeszcze do Dusiołka (Kto to był ?) R. czy B> czy P ot zagatka dobra Synek woła jeśc zadzr tak tak ja tesz głodn a nie ma komu karmić nas jusz nas 2 tu czeka na żarcie na po-żarcie zreszto tesz widelcem sie fajnie kroi a nusz nuz sie nie zaBLOK jednak attk woła cuś S,. nie słuysze nie dało sie za duzy tłum i tenq Fircyk zadna ciota hihihi Boże do środeczka a wóleczk tez może być to co tkm teraz rmf24 2010-02-03 13:33 | Dusiołek no i prosze światło zgasło, po kątach koty miałczą i fungus szuka na ścianie przytuliska a życie sobie podskórnie pomyka pod niebieską podszewką zwaną rmf24 przeczytałem Pensjonat niesamowita książka mnie szczegolnie zapadło w głowę precyzyjne ale czułe przedstawienie struszek czekam kiedy gnijące śmieci rozpadną się i na nowo ocknie się tutaj to coś 2010-01-31 18:56 | ;-( skończyło sie zaśmiecanie tutejszego bloga a zaczęło u Roberta Konatowicza-(2010-01-29 17:01 | Io to ja tylko pozwolę sobie , spróbować dokończyćtradycyjnie w Europie piszemy z lewej do prawej czyli np. sms-short-message- tu możemy rozgałęzić się na 2 nitki (technicznie nie umiem tego zapisać tak jakbym uważała) i potem dalej dopisywać skojarzenia do każdej nitki można próbować jak Arabowie czyli z prawej do lewej np. tak (to mogłoby byc ciekawsze w wykonaniuręcznym tj papier plus ołówek plus gracze tutaj tak -sms-egasseem-trohs-sms (tu dopisujemy lustrzanie z lewej) i np. bustrafedon (o ile nazwy nie przekręciłam) czyli sms-short-message-sms -sms-egasseem-trohs-sms no nie wiem czy to jest ciekawe i czy mozna by w hipertexcie, Bogdanie doprowadzić to do postaci KULI trój-czy-iloś-tam wymiarowej ? jak sadzisz ? dobra , chciałam tym podziekowac , ale jak zjadasz - to nie mam siły wpisywać znowu to wymaga cholernej precyzji inaczej wychodzi KISZKA było fajnie dzięki Io 2010-01-29 16:03 | Io Bogdanno trudno zacznę bez zachęty Twej mutacja gry w skojarzenia to jest zaledwie ziarenko początku pomysłu ewentualnego KULA mamy np. taki skrócik SMS czyli: short message sending (chyba to tak leciało ?) lub short message sent już niestety albo na szczęście na początku mamy 2 znaczenia mogłoby byc jedno w mutacji gry albo tszy np. no cóż są 2 jest jak jest ad rem 2010-01-29 14:51 | Dusiołek ja tak sobie myślę ze kluczowym słowem dla tego wpisu i niektórych komentarzy jest fragment tytułu: "...co wydaje się...)2010-01-29 14:39 | dusiołek mnie interesuje jedno co tu zostało powiedziane nazwane albo zrobione ze nieustająco widzę owoce pracy ktoś lub ktosie aby rozpieprzyc bloga i całą sławetną gromadzącą się tu Trupę wolnomyślicieli mam na myśli wolno myślących czyli siebie i wolnomomyslących czyli większość z was a Ciebie Bogdanie pozdrawiam niezniechęcaj się pamiętasz swoje wypowiedzi na temat projektu mechanizacj muzyki i jakimi dziwnymi drogami to co "siałeś" wrociło i nadal wraca do ciebie2010-01-29 12:48 | Io wyraz KAAMA w sanskrycie znaczy m.inn. miłośćps. aa=długie a tak mi sie skojarzyło IO lecę, sorri, wrócę później z tą grą, Bogdan widzę, że zajęty jesteś czym innym 2010-01-29 12:03 | Internautka Składam serdeczne podziękowania panu Bogdanowi, za godziny poświęcone czytelnikom na tym blogu, a także osobom, które potrafiły potraktować tę stronę, jako dostępną dla wszystkich ludzi i nie traktowały jej jako ,,krąg wzajemnej adoracji". KaMo, Zdegustowana, szczególnie dziękuję Wam za to. Mam nadzieję, że z ostatnich dni, wszyscy wyciągnęliśmy jakieś wnioski. Panie Bogdanie, proszę nie tracić wiary w ludzi.Z wyrazami szacunku INTERNAUTKA 2010-01-29 11:50 | Io dobra ide na bok kompletnie nie a proposkomentarz mojej Psz. donaszej wizyty krutkiej w Galerii YAM we środę ( o znowu pali- bedemusiałazapaliczeby nie byc tzw biernym palaczem o nie już PS ubrała sie w czapkę etc i idzie po robocie uuf. Psz. była zła, że ja zaciągłam tam.byłam zdzi bo Psz jest normalnie "DOBRA JAK CHLEB" a tu złóść Panie otusz Psz. powiedziała po wyjściu do mnie "Wolę już do prawdziwego MUZEUM chodzić, bo tam przynajmniej nic kupić nie można" no. co powiecie ? ja inna opinie obecnie mam. nie muszę wszystkiego co mi sie podoba zaraz miec. wolę być. duzo rzeczy juz mom. koniec boku psx przemknoł chłopiec jkais do lodówki straszny tu ruch i tłum a willa tak amalutka niby 2010-01-29 11:40 | Io Muzyka piękna na okrągło w tym radyjku leci. Dziwi mnie trochę, że nie puścicie czasem samych NUT tj wicie rozumicie przes chwileńke BS czyli bez słów bo skupić się niełatwo dużo bodźców naraz a napoleonka słabsza od Napoleona z natury rzeczy jestdobra zabieram się do przekazu mojej idei gry albo gierki pn pod nazwą "KULA" "chyba" zreszta nazwa nieważna tzn nie WAŻNA (może nawet najważniejsza zwał jak chciał może Bogdan coś zaproponuje jako nazwę czyli zaczynamy od słowa KULA ps jeszcze tu odkurzacz mam na plecach PS Wybawicielka moja pracuje i pali pap od samego rana tu gdzie komp. ps.2 padaśnieg i świeci słońce jest PARADISO mozna powiedzieć euna LUCE etc. dobra moge tenty pójść jak chcecie Chłopcy i Dziewczeta ilu Was do diaska gra bo ja narazie sama jestem plus Synek troche mi pomaga przeszkadzając i włączam powoli Pszyjaciółke mą (czeba pous jej im. bonie lubi dawać) ona jest dopieeeero POetką słowa 2010-01-29 11:30 | Io UWAGAnadchodzę Io ps.TSUNAMI no nie ? 2010-01-29 02:16 | Io Patrzcie jakie zgodne rozejścieto jest to ADIEU KOCHANI 2010-01-29 00:09 | Clara Niedawno napisłam takie słowa na swym blogu:Coś się kończy... Coś się zaczyna... życzę Tobie szczęścia w Nowym Roku w pełnym tego słowa znaczeniu... :) szczęście znaczy wiele szczęście to to co czujesz szczęście to to o czym chcesz powiedzieć szczęście to... dla każdego coś wyjątkowego dobrego... przyjemnego... Ten czas spędzony to z Wami wszystkimi był czymś wyjątkowym dla mnie Dziękuję Wam I pozostawiam uśmiech :))) 2010-01-28 23:51 | żak Dobry wieczór,Te pożegnania są okropne...nienawidzę pożegnań i rozstań. Nigdy nie palę za sobą mostów, więc wszystko jeszcze przed nami...Lubię chadzać w obydwie strony, więc często we wspomnieniach grzebię. To cały mój majątek...Trochę się już tego nazbierało. To cenne pamiątki, których będę strzec jak oka w głowie. Tak pięknie jest wymieniać Was z osobna i wszystkich razem. Na koniec powiem tylko tyle; " Zawsze szukajmy tego, co nas łączy..." Dziękuję wszystkim i do usłyszenia niebawem. :-) 2010-01-28 22:52 | Hania Kochani,ja także bardzo Wam dziękuję. Za tę moc inspiracji i zwyczajnie ciekawych rozmów. Bardzo dużo się od Was nauczyłam. DZIĘKUJĘ. Tobie Bogdan i Wam Wszystkim - Basiu, Kasiu, Michale, Żak, Claro. Dobranoc. 2010-01-28 22:38 | Michał Witajcie,Serdeczne dzięki dla Was: Bogdanie, Basiu, Haniu, Kasiu, Claro, żak-o... Myślę, że wiele czasu i linijek zajęłoby wymienienie wszystkich "dokładajacych swoje cegiełki", prawda? Pomyślałem sobie przed chwilą, że chyba jednym z głównych atutów tego bloga jest ANTY-MASOWOŚĆ (nawet, gdy kierujemy tu do siebie słowa/uwagi/komentarze, to zazwyczaj indywidualnie, odwołując się do konkretnej osoby, a nie "w ogóle", "generalnie", "zasadniczo"...). A taki "zasadniczy/ogólny dyskurs" - wydaje mi się - dominuje... Cieszę się, że mogłem mieć kontakt z Wami i wierzę, że ten kontakt przetrwa. I wspólny czas - absolutnie nie ten z tytułu Prousta, "stracony" - znajdziemy. :) Pozdrawiam! M. Pięć razy dwa? No właśnie, ten blog to także niezła dawka powtórki z tabliczki mnożenia. :) 2010-01-28 21:33 | pp3-Basia ...ucięło..."To co wydaje się dekonstrukcją jest w istocie kształtowaniem przestrzeni torowisk do innych potrzeb" Do zobaczenia w innej przestrzeni i innym czasie. Pełna nadziei Basia 2010-01-28 21:30 | pp3-Basia Bogdanie,Haniu,Michale,Claro i Wszyscy ludzie DOBREJ WOLI,Serdecznie dziękuję Wam za te wszystkie dni i noce, kiedy mogłam byc Tutaj z Wami. Nie będę cytowała wielkich myśli,mądrych ksiąg, za wyjątkiem jednej: 2010-01-28 20:09 | Clara Zawsze jest czas by odejść. Bogdan dziękuję za te wszystkie słowa jakie pisałeś na tym blogu i w komentarzach. Powodzenia :) To był dobry czas Dziękuję...2010-01-28 17:33 | Io Przepraszam Najuroczyśćiej i Najserdeczniej za ten kolejny bełkot nieczytelny Mójwiecie jak jest Kochane człowiek nawet Kobieta nie jest ze stali podlega jednak targaniu emocjami chce tego czy nie Zatem przepraszam MIŁY Bogdanie jeszcze raz za całe to zamieszanie byle do nocy... Io 2010-01-28 17:13 | bogdan.zalewski@rmf.fm .............Moi Drodzy! I tak się właśnie kończy świat I tak się właśnie kończy świat I tak się właśnie kończy świat Nie hukiem ale skomleniem do tego fragmentu z "Wydrążonych ludzi" modernisty T.S. Eliota można dodać jeszcze postmodernistyczny element I tak się właśnie kończy świat Nie hukiem ale skrzeczeniem trolli Nie będę desperacko bronił przed degrengoladą forum pod tym blogiem a właściwie anty-blogiem łamiącym ogólnie przyjęte zasady formalne i zdroworozsądkowe reguły także w kontaktach z internautami nie było tu charakterystycznego dla wielu medialnych sieciowych przedsięwzięć dystansu pomiędzy autorem a odbiorcami stworzyliśmy tu w pewnym momencie bardzo twórczy moim zdaniem zbiór osobowości nie obawiający się podejmowania niekonwencjonalnych działań bardzo Wam za to dziękuję zwłaszcza uczestnikom seansów zbiorowego poezjowania i uczestników Gry w Prousta jestem pewien że kiedy popatrzycie na to z pewnego dystansu nie będziecie tego wspominać negatywnie dla mnie przynajmniej to było bardzo cenne doświadczenie Chciałbym tu serdecznie podziękować zwłaszcza Hani, Basi-pp3, Kasi, Michałowi a także innym uczestnikom wspólnych akcji Przy okazji chciałbym poinformować że odkreślam swoją netową działalność grubą kreską i nie będę już więcej wracał do tego co było więc proszę nie piszcie do mnie maili z prośbami o wykasowanie czegoś ani przesłanie komuś czegoś nie mam już na to czasu i siły Apeluję abyście podobnie potraktowali swoją aktywność tutaj Wybaczcie że pomimo zapowiedzi nie przeprowadzę GRY W ZAMEK Nie spodziewałem się takiego rozwoju wydarzeń Pragnę też poinformować że zakończyłem swoją współpracę z radiem RMF Classic czyTaniec który pojawił się na antenie radia z klasą w zeszły poniedziałek na temat prozy Primo Leviego był ostatnim takim felietonem Nie zamykam całkiem tej strony Być może coś tu od czasu do czasu jeszcze się pojawi Natomiast kończy się dotychczasowy etap Jeszcze raz bardzo serdecznie Wam dziękuję za te wszystkie lata Bogdan Zalewski 2010-01-28 14:55 | io Kochani Bardzo Kochanino postanawiam zdecydowanie tzn. znacie mnie juz chyba na tyle, że wiecie ze nie jestem osoba która nie zmienia zdania (czasem) słyszałam , że tylko krowa zdania nie zmienia, wiec jak mnie odpowiednio przeprosisz Baska towybacze Ci te ostre słowa Tobie hanka też wybacze i Tobie. chciałam dodać, ze ja proszę wkoncu tylko o jednokrotne (potem sie zobazcy co dalej) zagranie piosenki "Daj mi tę...." same wiecie co dalej jest. wiecie tez że problemy mam odwieczne z technologiami, wchodzeniami na linki (szczególnie osób przypadkowych) także powołując sie na solidarność kobieca prosze Was skończcie juz te niesmaczne aqwantury i zabierzmy sie za porządne czytanie w końcu , potem moznaby albo przedtem albo w trakcie - jestem jak wiecie Osoba ludzka om bardzo otwartej głowie i ciekawia mnie wszystkie experymebnty (Np. wczoraj na sopacerze z Psem robilam juz 2 raz exper. z woda w butelce - sprawdzałam na ile podczas spaceru w zalezności od okolicznosci taka woda zamarza i odmarza - b. ciekawe wyniki mam) 2010-01-28 13:07 | Clara A dziś taka piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=VKKmHWjmsQc&feature=related2010-01-28 12:57 | Clara ła Haniu dziękuję... kiedyś tę piosenkę zadedykowałam swemu mężowi... skopiowałam link i czytała dalej to co napisałaś ale teraz już tylko słucham piosenki...2010-01-28 10:03 | Hania Dzień dobry Kochani. Basiu, witaj ! Udało mi się wczoraj obejrzeć część uroczystości. Poruszyły mnie bardzo słowa Władysława Bartoszewskiego, a szczególnie cytat z Księgi Hioba: 'Ziemio, nie kryj mojej krwi, iżby mój krzyk nie ustawał'. Przepięknie zabrzmiała też muzyka. Grała skrzypaczka i pianistka. Siostry. Tyle udało mi się ustalić, na więcej nie pozwoliły dzieci. Claro, dzięki. Bardzo lubię Tilt i Tomka Lipińskiego. Odwdzięczę się: http://www.youtube.com/watch?v=5gSroh2XP-0 Was pewnie także zasypało. U mnie śnieg sypie nieprzerwanie od wczorajszego popołudnia. Na drogach paraliż komunikacyjny. Dziś stałam za tirem, który nie mógł podjechać pod górkę i modliłam się żeby tylko nie zjechał na mnie... Trzymajcie się ciepło. Mimo wszystkich przeciwności. 2010-01-28 09:03 | pp3-Basia Io...Mam wrażenie,że są tutaj dwie Io. Odpowiem Ci spokojnie.Wiem ile liter ma maxxx. Daremne są Twoje insynuacje.Po 13 biorę się przeważnie za domowe prace, aby zdążyc pobyc jeszcze kilka godzin z synem,zanim wyjadę na noc do pracy.Własnie wróciłam,ale jeżeli przeszkadza Ci moja obecnośc tutaj, to mogę i ja się usunąc. Nie chciałabym tylko robic Świństwa Wszystkim tym,którym zależy jednak na poważnej dyskusji. Nie startuj więcej do mnie z takimi tekstami. Moja tolerancja słowa ma swoje granice i nagle mogłoby się okazac, że jednak jestem WZS,jak zwykł mawiac mój dawny znajomy,którego mimo wszystko pozdrawiam i wybaczam. Żegnam. Bogdanie,Haniu,Żak-o,Michale,nie gniewajcie się na mnie. Na tę prowokację musiałam odpowiedziec dosadnie. Mam nadzieję,że to nie zachwieje naszą znajomością. Muszę odpocząc.Nie chciałabym,aby Twoja, Bogdanie, kilkuletnia GENIALNA praca poszła na marne. Pozdrawiam Was,Kochani. Basia 2010-01-28 03:03 | Io Przepraszam a właściwie gdzie jest Kolega Dusiołek ?2010-01-28 02:13 | Io SZAMASZ2010-01-28 01:18 | Io LIST do KR tzn RK skrzynka popatrz PR2010-01-28 00:57 | Io I SAW LOUIS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2010-01-28 00:36 | Io wiem nie wiem coś wiem że nic nie wiem to też coś wiem nie wiem nie 2010-01-27 22:26 | . he he he no $%*&* go nosem wciąga !!!!2010-01-27 22:24 | Clara To dzisiaj Tilt http://www.youtube.com/watch?v=NRBJlGLDp6E&feature=related2010-01-27 22:21 | Io Kochany Kro$%*&*pkuja chyba dziecinnieje na stare latka. jestem na "imprezce na 2-gim piętrze" i najbardziej podobają mi się kawałki puszczane przez Starszego Syna System of a Down - Lonely Day a potem BYOB (cokolwiek by to miało znaczyć) znasz może ten zespół ? lubię też (ale to od dość dawna DŻEM - czerwony jak cegła, rogrzany jak deszcz przepraszam piec itdp Io niest. z psem jeszcze nie moge iść bomusze Dziecko kłaść spać pójdę chyba znowu wieczór ps2 nadal nie wiem dokł. która jest godz. na komp. jest 16.44 acha - Pies rasy COLLIE ROUGH (chociaż jest bardzo miękki w dotyku tzn. jego owłosienie jest miękkie - język jest nielogiczny. w nazwach też) Twoja Io ps do ps my to też się chyba najpierw 2010-01-27 21:05 | . $%*&* Io Io h$%*&*op ho$%*&*$%*&*p to se kro$%*&*pek zasz$%*&*ale$%*&*je bo jako ,ze kota ni ma to my$%*&*szy harc$%*&*ują he he I o i o a zjed$%*&*źże z górki na pazurki za Kr$%*&*opka I o i po$%*&*zdr$%*&*ówże gó$%*&*roli d$%*&*roga Io t$%*&*yż !2010-01-27 21:00 | . jak Kropek p$%*&*akos nie pasą do koncepcyji tegoż bloga he he .Cmokuś IO bo m$%*&*ch Io.2010-01-27 20:54 | io APELBogdan - chyba powinieneś mnie już wyrzucic stąd sama nie mam siły a już nikt nie pisze jak widzę tylko ja Io 2010-01-27 20:42 | Io a wiecie, że Ci powściągliwi Angole jak coś im smakuje to mówią właśnie2010-01-27 20:38 | Io a. jeszcze zapomniałam dodać, że byłam dziś tylko chwilkę, bo musiałam do willi lecieć spowrotem Młodego "obsługiwać" (przed chwila tak mnie wkurzył, że chyba pójdę na spacer z Psem na uspokojenie za jakiś czas)w Galerii "YAM", którą uwielbiam. traktuję ją jako moje prywatne MSzW polecam ja Waszej uwadze idę teraz walczyć o reguły bon-tonu z Synem Mym Io 2010-01-27 19:36 | Io no. ide.postaram sie tu wpaść niebawem. jak mi się uda, bo Chłopcy już znowu są papa Ja 2010-01-27 19:32 | io ekskizemła ale jeszcze tu czytam.zmiotło mnie do kwadratu Ktoś tu majstruje Kochany Bogdanie jeszcze do tyłu w Twoim przecież jakby nie było blogu; no tego jeszcze nie było żebym ja Donosicielką była. ale, jak widzicie, na każdego przyjdzie kryska nie tylko na Matyska (nigdy nie wiedziałam co to za Matysek, a WY ?) Bogdan, Bogdan trzymaj się... Io ( nie powiem Twoja bo wiem, że Żonkę Dobrą masz; jak rozumiem) ps idęsukienkę mierzyc na wieczór bo tradycyjnie kupiłam 2 to nie wiem która założę kupiłam też korale nie nie nie czerwone (dla ciekawych koloru - Czerwono _ Czarne)ale jeszce nie mam ich - dopiero w piątek będą oj. przyszed Pan DTV oglondac. ten sam Pan co wczoraj . b.sępa. only komórki dziś zapomniał to nie bedzie tych efektów kakofonicznych co wczoraj, niestety. ustaliłam tez gdzie tu w Z. masażysta dobry jest , bo ciało boli mnie juz od dawna. Pani ze sklepu poleca jakiegos Gościa co mieszka nieopodal mnie. tylko, problem mam , bo troszkę brzydzę się takich kontaktów z nieznajomymi. czasem myślę, że niestety. bo co dobry masaz. to dobry masaż. do Kobiety jakoś głupio iść. ale jednak może lepiej . Jakby co. no nie wiem jeszcze. pożyjemy zobaczymy A może Wy Kochani czytacze tego bloga kogoś byście mi mogli polecić ? co ? to moge sie do Niego ewentualnie przelecieć jakby to było gdzies niedaleko. tylko proszę o pilną odp, bo plan na wieczór robię. Io 2010-01-27 19:06 | Io no. to ja jusz zmiatam.widze, ze wszyscy poszli na wino. moi też planują wino na wieczór. strach się bać. ja w zasadzie wino pijam raczej np. czerwone tylko do jedzenia. minimum do serów. a nasz lokalny Ojciec Dyrektor planuje wino samo pić. z krakersami. oszalał chłopak. będzie chyba sam ze swoja Żoneczką musiał wypić to wino. tzn. mam nadzieję, że np. mnie uda sie z tej imprezki wykręci.............ć. ale nie wiem . bo jak nie ma co robić to się często pije. coś. z kimś. albo nawet czasem samemu piją. zresztą. dług wdzięczności mam. Rodzinka poszła na łyżwy i wzięli też mojego Synka. ale zaraz wracają. nie martwcie się. pójdę już sobie w końcu . na złe. do ściany nie chce mi się gadać. ot co. o. jusz są (hHolender) 2010-01-27 18:54 | Io Basieńko"...siądź pod mym liściem a odpoczyń sobie..", choć troszeczkę, proszę Cię 2010-01-27 18:49 | Io Baśka, że tak ostro zacznę , ale jedno słówko , Twoim zdaniem liter ile może max mieć, co ? hm jak myślisz - o ile Ty jeszcze jesteś w stanie myśleć, Kochaniepo tych wysiłkach , które robisz cały czas na tym urlopie, na którym cały czas zamiast sobie coś poczytać pracujesz ? no. ile tak jeszcze pociągniesz, Koniku Kochany ile ? bo ja Ci powiem , że raz piszesz, że pracujesz. jaka to może być ciekawa praca o 13:52 ? co ? a cóż Ty o tej porze tak ciekawego robić możesz , żeby to pracą aż nazywać ? hm ja np. uważam, ze robota to głupota picie to jest Żyć (oj przepraszam, znowu brzydki wyraz tzn . nie cóż ja Głupia plotę przeca to jest bezokolicznik) no wiecie miało być życie a jest co ? holender (biedny ten nadużywany Holender wiem wiem) FANTASMAGORIA jakaś czy cuś (tak prawdę powiedziawszy to nie wiem dokł. co to słowo na F. znaczy) zatem - picie tak picie ja np. po 13-tej to już jestem zwykle b. spragniona (zresztą przed 13-tą w zasadzie tesz. znowu mnie poniosło. sorri. a miało 1 słówko kom (bek) być. (no znowu nadeszli MOI Prześladowcy) nie wiem jak długo utrzymam się tu. na razie udaję, że ich nie widzę ale może to ZNAK by ODEJŚĆ ? nie wiem ps a propos znaków naprawdę kompletna przesada - w naszej łazieneczce jest kibelek i nad tymże wczoraj pojawiła się (nie uwierzycie, ale świadków mam) TĘCZA !!!! i dziś też jest 2010-01-27 15:48 | żak Witajcie wszyscy, Dzień DobryZajrzałam dosłownie na słówko; Bogdanie; Heksagram o którym mówiłam odnosi się do twojego znaku zodiaku, a nie do ogólnego pojęcia. Rocznik + heksagram = ..? resztę znajdziesz sam. Wybaczcie, znikam, mam trochę pracy, pomimo urlopu. Dbajcie o siebie. Pozdrawiam. :-) 2010-01-27 13:55 | pp3-Basia Io:)Nie trap się...Każdy ma swoją wieżę w grze. Czasem jest to wieza radości,a czasem samotności. Próbuję Cię zrozumiec. http://www.youtube.com/watch?v=NYHZwPT0f80&feature=related 2010-01-27 13:52 | pp3-Basia Io:)Jestem dzisiaj mocno spóźniona z komentarzami. Hania już doskonale Ci wyjaśniła,o co chodzi:), czyli o kontakty wielo-torowe. Ja też już na dzisiaj zmykam. Praca przede mną. Do zobaczenia:) Basia 2010-01-27 13:46 | Io z resztą tesz uważam, że WYGLOND ważny jest albo bywajak nie ma co robić to sie mondre Kobiety picują. ot co. (cóż to za natręctwo się czepiło mnie ? z tym ot co - wyeliminować !. ale żal. ot co. żal za stracone okazje serce ściska. a można by sie z Kim-ś pościskać zamiast tego żalu ściskania. żalu za tym czego nie było, niema i ..???))i co no szkło szkło. po co to SZKŁO gryźć i gryżźć. lepi czekolatke se zjeść. nie ? pozdrawiam cały ŚWIAT. też sobie może pujde gdzieś jeszcze ciongle WASZA I ps naprawdę za formę Wszystkich przepraszam. dominuje obecnie u mnie treść. albo jej BRAK. a pamiętacie (chyba) muj wierszyk o ciele itdp. no znowu mnie coś ciężko jest na ten temat ( i nie tylko na ten ) ale głowa albo główka do góry ja się ciągle wyśmienicie bawię ? a Wy Kochani ? idą mMOI. ide na gure.otco 2010-01-27 13:34 | Hania Io,Kozie Mleko, taki puder do kąpieli. Z Waszej lokalnej krakowskiej Floriny :-). Rewelacja ! LUSTREM nazywamy z Basią różne poziomy naszych kontaktów. A to maile, a to komentarze na blogu, sms-y, rozmowy telefoniczne... itp. Więc nic do ukrycia :-) Muszę lecieć. Trzymajcie się Dziewczyny i Ty nasz Rodzynku ... 2010-01-27 13:28 | Io o co ch - o ten ZEGAR co nie chodzi !człowiek niejeden niecierpliwy jest bywa do różnych rzeczy np. do książek, holender, dalej nie przeczytałam NIC NUL ! nawet tych gazet co Ojciec Dyrektor do numeru nam co rano przynosi - czasu na nic nie ma na tych wczasch.. ot co. jakie Basiu znowuż LUSTRO ? (to mi przypomina że powinnam się , holender , zacząć picować ! trzeba w kozim mleku poleżeć podobno 2 tygodnie ! to idiotyzm jakiś jest. zapach odrażający kozy mają. czasem a. wiem to jest Wasza rozmowa intymna Basiu i Haniu - tak ? z tym lustrem ? czy przy-tyk do czyjegoś wyglondu ? co ? Babki ? Kobiety bywają okrutne dla innych Kobiet. ot co. zreszto facety tesz bywajo.patrzo tylko na wyglond. a czasem nie widzo innych zalet. tak tak wiem to. o to chodzi. tesz. 2010-01-27 13:26 | Hania Masz rację, Basiu.Nie nastraja. Ja się już muszę na trochę wypuścić w miejską dżunglę. Więc żegnam się z Wami i z Tobą, Bogdan. Mimo wszystko - dobrego dnia 1 Zaufajcie, że BĘDZIE lepiej: http://www.youtube.com/watch?v=LekhxqdZAfI&feature=related 2010-01-27 13:23 | pp3-Basia Haniu,dzień nie nastraja do żartów,ale skoro nie mam odbicia w lustrze,to może jestem wampirem?:) Najtrudniej smiac się z samej siebie,ale zdarza mi się:) Io...nie lękaj się:) 2010-01-27 13:12 | Io errata: Śc.d. pytasz B. co spłoszyło mnie ? no , holender normalnie nie włucze sie po ulicach o północy poszła, na szczęście bes torebki - to nie napad na mnie ten MORDERCA o kt. rano radio donosiło ! ot co Wasze Kochani komentarze powalają mnie na łopatki i tak leżę sobie pod GRUSZĄ i czekam co dalej Będzie ???? 2010-01-27 13:11 | Hania Io Kochana !Zapytam retorycznie: ALE O CO CHODZI ? Czemu tak się rwiesz ? Czy to jakiś tajemny KOD ? ;-) Basiu, spojrzałam w inne LUSTRO. I nie ujrzałam tam Ciebie :-) Ależ te Fakty - tylko śnieg i śnieg. Na całej połaci... 2010-01-27 13:05 | Io c.d.b. dobra rada dla B.i D. )i reszty tzw. związków małż.) B. !! "KOSĆ ucięto RÓWNO 10 tys. lat temu - ależ masz Wywiad. co za precyzja w datowaniu!! 2010-01-27 12:57 | Io mail os2010-01-27 12:57 | Io mail os2010-01-27 12:55 | Io kr kom do Was Wszystkich Kochani Moiżeby to rozdwojona Haniu czy rozstrojona - ja jestemjusz w 1001 kawałkach - co dalej bedzie Strach sie Bać ! 2010-01-27 12:54 | Io kr kom do Was Wszystkich Kochani Moiżeby to rozdwojona Haniu czy rozstrojona - ja jestemjusz w 1001 kawałkach - co dalej bedzie Strach sie Bać ! 2010-01-27 12:52 | pp3-Basia Haniu,odwiedziłam Cię po "drugiej stronie lustra",w naszej grze w Prousta.Taki mam dzisiaj zwariowany dzień... Zerknę później. 2010-01-27 12:15 | Hania Basiu, ja właśnie dokładnie o TYM SAMYM myślałam... Boże, czytałam teraz właśnie o wypadku. Na naszym odcinku złowieszczej Ósemki (zwanej drogą śmierci), czyli szosie B-stok - W-wa, wczoraj w karambolu dwóch tirów i osobówki zginęły trzy osoby. Dziś w nocy W TYM SAMYM MIEJSCU w następnej masakrze tira i auta osobowego następnych dwoje ludzi... Przyznam, że kiedy to czytam i oglądam zdjęcia, to zaczynam bać się jeździć. 2010-01-27 12:02 | pp3-Basia Haniu,ja też cenię osobę Biskupa Pieronka.Bardzo Światły człowiek,co nie zmienia faktu,że Jego słowa zostały przekręcone. Pozdrawiam Cię,Kochana! 2010-01-27 11:51 | Hania Bogdan,dzięki za Szare Koty... The Cure, mój ubóstwiany. Ależ tam są mądre słowa, na początku ! Esej Bertranda Rusella: 'Brief and powerless is man's life; on him and all his race the slow, sure doom falls pitiless and dark.' Basiu, witaj ! Ja bardzo cenię Biskupa Pieronka. Za otwartość Jego umysłu właśnie. Za Jego oświecenie. Bo jestem głęboko przekonana, że jeśli ktoś chce usłyszeć INACZEJ, to zawsze to uczyni. I dlatego doceniam wolę obrony własnych poglądów. Pozdrawiam Was Kochani ! 2010-01-27 11:36 | pp3-Basia Dzień dobry Wam!Haniu,Bogdanie,Claro,Io i Wszyscy Obecni, Staram się dystansowac od wyroków wyroczni I-CHING, zdaję sie na Wolę Boga. Przeczytałam wpis "Dwie Pamięci",i nie logując się dodałam info,które jednak zapisało się. Bogdanie,ocieplenie idzie,powoli,ale nieustannie. Pozdrawiam cierpliwą Panią Dorotę! Haniu,odpowiem jeszcze na Twój wczorajszy komentarz, dotyczący słów Biskupa Pieronka. W niektórych przypadkach sprawdza się powiedzenie, że "milczenie jest złotem".Zwłaszcza,gdy istnieją na tym swiecie siły antyekumeniczne,antychrystusowe,gotowe na swój sposób interpretowac słowa,dla uzyskania wpływów.To jest moje zdanie,krótkie. Kochani,Pozdrawiam Was serdecznie! Basia 2010-01-27 11:23 | bogdan.zalewski@rmf.fm http://www.youtube.com/watch?v=hpgNx89B8Y4&feature=related2010-01-27 11:17 | Hania Bogdan,masz nas... Ale wiem, nie we WSZYSTKIM można pomóc... Weźmy to wszystko na przetrzymanie. Nocą wszystkie koty są czarne. A zima to przecież taka noc. Ale już coraz bliżej do wiosny... Claro, witaj ! Z różnych względów piosenka 'Do Ani' jest mi bardzo bliska. Dzięki ! O, w radiu 'The Great Gig In The Sky'. Ależ ona ma głos, ta Clare Torry... 2010-01-27 11:09 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dzień dobry, Claro ...Haniu, muszę to wszystko uporządkować, a nie bardzo mam już kiedy. Muszę się sporo nauczyć, by to wszystko opanować. Na razie opanowała mnie bezsilność. Przyznaję się bez bicia. I nie będę tu udawał, że jest inaczej. 2010-01-27 10:53 | Clara Kult - owo się zrobiło to i ja coś dorzucę: http://www.youtube.com/watch?v=wHCjM4LuzW8&NR=1 ale wolę inne klimaty i pamiętam jak na szczytach listy był ten utwór, tym razem w wykonaniu mego ulubieńca Kuby http://www.youtube.com/watch?v=xQd4JRCKMY8&feature=related2010-01-27 10:39 | Hania Bogdan,a może nie będzie tak strasznie... Może to wszystko - to nie OTCHŁAŃ, a POSTĘP ? 35 heksagram - CIN ? Wolę ufać, że TO to TO... Choć przyznam, że jakiś smutek i niemoc mnie dopadły. I jeszcze nie rozumiem. Dlaczego na TAMTYM blogu pojawiły się wybrane wpisy z TEGO bloga ? Obdarte z naszych rozmów, komentarzy. Po co wracać do tego, co BYŁO ? 2010-01-27 10:39 | Clara Bogdanie masz wspaniałą żonę :) Ona sprowadza Cię na Ziemię jak wędrujesz za daleko... Powinieneś jej kupić Wieeelki bukiet kwiatów i... zrobić coś o czym Twoja żona marzy :) Pozdrawiam serdecznie2010-01-27 10:19 | bogdan.zalewski@rmf.fm Haniu, dzień dobry!Też się czuję rozdwojony a nawet rozs-trojony. Podejrzewam, że ten "przypadkowo" nakreślony przeze mnie 29 heksagram K'AN (Otchłań), żadnym przypadkiem nie jest. http://www.iching.republika.pl/hexagram3.htm Lodowato zimna fala - jedna za drugą, jedna za drugą. Witajcie w Krainie Wielkiego Białego Chłodu. 2010-01-27 10:03 | Hania Dzień dobry Kochani !Bogdan, znalazłam Twój wpis na TAMTYM blogu. Dodałam komentarz. Ale jakoś tam tak obco, chłodno... Więc i ja napisałam bardzo oficjalnie. Komentarz zapisze się dopiero po zaakceptowaniu przez Moderatora... Gubię się w tym wszystkim, Moi Drodzy. Czuję się strasznie rozdwojona, a Wy ? Aha, co do połączenia 'Zamków'. Pisałam kiedyś, że widzę w tych dwóch powieściach wiele wspólnego, więc pomysł połączenia też wydaje mi się fajnym eksperymentem. Panią Dorotę serdecznie pozdrawiam. Jednak te kobiece rady - to czasem jak wyrocznie. Warto się w nie wsłuchać. Io, co Cię spłoszyło ? Przestań... Wypoczywaj i nie odbieraj służbowych maili. Basiu, to mój kultowy Kult: http://www.youtube.com/watch?v=oBjSwcV9sIg Dobrego Wam dnia życzę. Dla mnie jakiś on mocno zadumany... 2010-01-27 08:00 | p Io !ale masz superaśne przygody w tym Zak-op-cu! Cmokusie Wielkie dla Ciebie! mam nadzieje ,ze zdązysz to przeczytać!2010-01-27 00:53 | Io no to spłoszyłam się czy na dobre ? Io 2010-01-27 00:44 | Io Hejju2010-01-26 22:50 | bogdan.zalewski@rmf.fm Io! Lego ze 159 części! Świetny tytuł.Basiu, masz rację z tymi łącznikami - taki cel mi przyświeca. I przypomnienie wpisu też bardzo trafne. Obawiam się trochę tego znaku, który na szybko skleciłem. Żak szybko rozszyfrowała - a to znak takiej pułapki i fałszu. No ale chyba trzeba będzie brnąć w to. W TO i w TAO. Taki już mój los, takie przeznaczenie. Pytałem mojego Najbliższego Pomocnika. I Żona Moja nie wyśmiała, przeciwnie - spodobało Jej się. Tylko mojego zaangażowania się nowego zaczęła się obawiać. I że znów się wpuszczę w coś, co mnie całkiem pochłonie. "A przecież miałeś UPRASZCZAĆ a Ty znów komplikujesz i dokładasz sobie roboty." No, rację Dorota ma. Dorotka ma ma. (Jak "mama" zabrzmiało. Chłopczyk ze mnie niesforny wylazł. Pocieszna figura. Nieznośna.) Haniu, przy okazji można - "Zamki" łączyć, jak Basia sugerowała. Biegalibyśmy wszyscy po wortalach i portalach i zamieszanie byśmy wprowadzali. POUKŁADANI W KRATKACH by się dziwowali, tak jak się i dziś dziwują , tylko jeszcze bardziej. Anarchizm pozytywny Dzieci Bożych. Trzeba być wariatem dzisiaj, żeby nie oszaleć. Pa! Moi Mili. Pani "Na domkach" Pawluśkiewicz - jutro będzie. Znów się przełożyło. Naczytałem się. Pytania Wasze zebrałem. Aby zadać jutro - o 15.00 2010-01-26 22:39 | Io mail2010-01-26 21:43 | Io Lesek Kołakowski powiedział kiedyś, że do uprawiania czegokolwiek potrzebne są "Piękne Kobiety i Inteligentni Mężczyźni"zgadzam się z tym całkowicie 2010-01-26 21:37 | żak Basiu;A jednak konspiracja to dobre słowo, do tych sześciu pierwszych Bogdanowych zdań. Znając jednak jego wszechstronność myślę, że nawet z tym "Zamkiem" zbyt ubogo będzie rozwinięty temat. 2010-01-26 21:30 | Io Chciałam jeszcze tu Wam napisać 1. jak ludzie kłamią - siedzi tu z lewej w fotelu Starszy Pan i rozmawiając jednoczesnie przez telefon powiedział do kogos , ze juz idzie spać. tymczasem siedzi dalej i dalej i dalej i oglada jakiś film z następujacymi dialogami "Kobieta musi mieć oparcie. Solidne oparcie." Czyzby to był kolejny ZNAK ? Pamiętacie historię z sankami ? no nie znowu przyszli Moi Prześladowcy. Kiedyż te wszystkie "Bachory" pójda spać. w końcu to jest DPT ! muszę im oddać plac to może wczesniej pójdą 2010-01-26 21:20 | Io no.udało mi się odessać przeciwnika. został tylko Młodszy (około 4 lat) i uznałam,że mam prawo uniemożliwić mu wieczorną grę w nieskończonego"pingwina"mój Młody też "unieszkodliwiony". zainspirowałam go do internetowego zakupu Lego z 1957 części. ma z głowy albo kolejne 2 doby albo z przerwami, o co się postaram, 4 noce i dnie. 2010-01-26 20:51 | pp3-Basia Dobry wieczór Io:)Mnie się podoba Twój słowo-tok,słów-otok. Abstrahując od tematyki wpisu,bardzo poważnej,dedykuję Ci taki stary utwór,kultowy-można rzec. Popatrz,jakimi torami oni tam płyną... http://www.youtube.com/watch?v=vd0Wm4DdWEk&feature=related Pozdrawiam Cię,i życzę udanych zakopiańskich wędrówek. Żak-o,ja myślę,że Bogdanowi nie chodziło o dosłowne przytaczanie heksagramów-I Ching. Może chodzi o pogodzenie dwóch odmiennych(chociaż nie do końca) funkcji,portalu i wortalu? Bogdanie,a czy "Człowiek z wysokiego Zamku"-Dicka,będzie kontinuum naszego ludycznego doswiadczenia z "Zamkiem" Kafki?...zakręcony pomysł. Haniu:)Moje myśli płyną też do Ciebie. Pozdrawiam Wszystkich obecnych! Basia 2010-01-26 19:11 | Io ps 1001prawda jest , niestety taka, że znowu przyszło tych 2 co wczoraj (4 lata i 8 lat) ale to naprawdę dobrze inaczej ten mój słowo-tok trwałby i trwał ku zanudzeniu Wszystkich Was (łącznie ze mną) a ja marzę (naprawdę)o braku słów 2010-01-26 19:07 | Io Ale . Zaraz. Zaraz.Io pomyślałam spokojnie jest jeszcze czas, w takim razie jest jeszcze Ocean Czasu na np. picowanie (ja też uważam,szczególnie w kontekście o którym poniżej,że im ciemniej tym przyjemniej) (bo z tym ciałem to naprawdę jestem w głębokim lesie, by nie powiedzieć borze i to nadgłębszym boru tego ostempie-tempie-os) Io ps muszę przyznać, iż na tzw. Ziemię sprowadzają mnie jakieś straszliwe zapachy dobiegajace wprost do mojego nosa (wcale nie żadnego noska i bez Broń Cię Panie Boże Najdroższy, żadnych rącząt, nie daj nie daj daj) (ale przecież o tzw. wszystkim trzeba pomyśleć zawczasu; jak nie pomyślimy sami to na Kogóż można liczyć w dzisiejszych czasach) nos - więc tutaj warunki pracy takie mam, że komp.jest obok kuchni niestety. i Profesura, z oszczędności oczywista, gotuje sobie jakieś (chyba) tanie potrawy; żeberka, zupy z kości albo ości no nie wiem co Oni tam ważą ale na pewno ładnie mi to nie pachnie. niestety. na ten kraj doprowadził Profesurę nasz kraj (w tym kontekście cieszę się naprawdę, że nie jestem jedną z nich, tych Profesór, no bo gdybym nie daj Boże Święty była to jakżeż ja bym się Bidaka nazywała - Profesora czy jak ? zdecydowanie wolę włoską wersję - Profesoressa - to brzmi ale trzeba by do Italii jechac chyba na stałe czy jak ?)) nędza, ubóstwo i bieda aż skrzrzyppi i tylko mózgi im zostały nota bene móżdżków ani żadnych innych podrobów czy podróbek po prostu nie cierpię lepiej mało a z klasą (oczywiście nie naszą - to oczywiste) to zasada moja jest (o ile mogę nieskromnie uważać, że zasady mam a mam) z drugiej strony atakują mnie tzw.bodźce dźwiękowe; ryczy bowiem telewizor (o nawet ładna piosnka i bardzo a propos - zielono mi...) niestety teraz gorsza piosenka po angielsku i do tego łubudubu-łubudubu no - Najwyższy Czas - zmyć się stąd na Jakiś Czas Wasza Oddana (znowu oczywiście, jak zwykle podbarwiam i przesadzam - licencja poetika) no to dobrze już dobrze Wasza Nieoddana Io Io 2010-01-26 18:38 | Io ojejku. Ja miałam identyczne no (naprawdę) identyczne marzenie jak Żak !to juz naprawdę przesada - czy Ktos steruje naszymi marzeniami tez. i Któż to niby miałby być przepraszam za formę mojej treści to z emocji które (naprawdę) sięgają u mnie ZENIT- U 2010-01-26 17:41 | Io Ach.Sześć maleńkich dań ze zdań. Pyszne Zjadło by się 2010-01-26 16:35 | pp3-Basia Dzień dobry Bogdanie,Haniu,Żak-o,IoPoczekam na rozwój wydarzeń, tymczasem wracam do wpisu: http://www.rmf.fm/blogi/?bid=2922&pg=6 Zmiana perspektywy Czaso-przestrzenie Trans-lacja Marnośc nad numerami Furia futurologiczna Awersja do rewersów Wiry wyobraźni Osie osiem No to fraktalowac będziem:) Kochani,Izabela dotarła do Krakowa i pisze,więc muszę jej odpisac, a Patryk niespokojnie kręci się za moimi plecami. Na razie! Basia 2010-01-26 15:48 | bogdan.zalewski@rmf.fm Tak, Żaku ... Otchłań nie wróży dobrze temu przedsięwzięciu. Nie powinienem dalej w to brnąć. Mimo to zgodnie z wyrocznią: nie powinienem posłuchać Twojej dobrej rady. Kto następny? 2010-01-26 15:12 | żak witaj Bogdanie;Twój pomysł z heksagramami; odczyt 29 KHAN Oto odpowiedź na twoje pytanie. Pracowałam w konspiracji. Pozdrawiam :-) 2010-01-26 15:01 | żak Cześć dziewczyny,Pięknie dzień rozpromieniony, ale ziąb doskwierający. Mnie się marzył duży salon, wypełniony książkami. W palenisku drwa i iskierki skaczące po polanach, jak świetliki Nocy Świętojańskiej. Blask, przy którym siadam z piórem i wzruszenia wycieram w białą kartkę papieru, a grający w kominku ogniomistrz pilnuje bym nie zamarzła. Maszyna do pisania w kąciku wzdycha od wspomnień, a filiżanka gorącej kawy roztkliwia aromatem egzotycznych wyobrażeń i przenosi mnie do tych miejsc w których chciałbym się teraz znaleźć.Za drzwiami oranżeria pełna zjawiskowych kształtów, zapachów, kolorów, tętniąca życiem. W dzień o wiele trudniej jest taki klimat stworzyć. Po prostu rzeczywistość na to nie pozwala...ale urlop, to już próg do mojego raju... Wiec czym prędzej tam znikam. Niebawem i Was, zaproszę do mojej baśni... Trzymajcie się cieplutko. żak-o Ps. Basiu; tylko ty mnie tak nazywasz, więc ja Ci naprzeciw wychodzę; o-każ,okaz...choćbym nie chciała, to tak to działa. Lubię grę słów. 2010-01-26 14:58 | bogdan.zalewski@rmf.pl Dzień dobry! Moi Drodzy, nie chcę bloga zlikwidować. Myślę raczej o podzieleniu się znów na VJ-eja Jeckylla i MC Hyde'a. To znaczy - na wortalu www.rmf24.pl chciałbym występować w jednej roli. A na www.rmf.fm - w innej roli. M.C. Hyde - od Master of Ceremony. Hyde jak hide (ukryć). Czyli taki trochę magik jak do tej pory - bawiący się formami. I zachęcający do aktywnych działań twórczych grono swych netowych Przyjaciół. Z kolei V.J. Jeckyll to byłaby moja jaśniejsza tj. klarowniejsza strona. V.J. - to video journalist - myślę o wprowadzeniu w życie pewnego pomysłu, który mi już od czasu buzuje pod czaszką. Pomysł jest trochę ryzykowny. Zdradzę Wam wcześniej niż Innym, co mi chodzi po głowie. Otóż - inspiracją byłby "Człowiek z Wysokiego Zamku" Philipa K. Dicka. http://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_z_Wysokiego_Zamku Chodzi o I Ching. Zamieniłbym się w Człowieka z Wysokiego Kopca. Takie sobie ideolo do tego stworzyłem: ====== "SUSHI Z MIĘSA" Nowa forma komentarza zamiast tłustych felietonów. Co dzień sushi z mięsa faktów jak potrawa podawane. Na talerzu drobne porcje, aby całe połknąć naraz. Tak jak w barze orientalnym kulinarny minimalizm. To mój przepis dziennikarski jak autorska info-dieta. Zwięzły zestaw z kuchni radia: sześć maleńkich dań ze zdań. ====== Wykonanie: Codzienny rytuał w newroomie zaczynałbym od sześciu rzutów trzema pięciozłotowymi monetami W ten sposób powstawałby heksagram inny na każdy dzień - jak to we wróżebnej chińskiej Księdze Przemian Na przykład taki: ▬ ▬ ▬▬ ▬ ▬ ▬ ▬ ▬▬ ▬ ▬ Przepraszam, że mi taki krzywy wyszedł. Ten heksagram to pierwsze godło dnia. Jest to punkt wyjścia do pierwszych 6 zdań. Wypreparowałbym je z Księgi Przemian. Następnie po raporcie z różnych tematów wybieram losowo sześć tytułów informacji To połączenie losowych wskazówek chińskiej księgi wróżb oraz przypadku w doborze faktów tworzących obraz dnia mogłoby dać ciekawy efekt wieczorem kiedy już mielibyśmy pełniejszą wiedzę o tym jak te wydarzenia się rozwinęły. Co sądzicie? Za bardzo zakręcone? Macie pomysł jak to uprościć? Myślę o filmowaniu losowych działań I wrzucaniu filmików na stronę. Chcę ożywić "njusy" i "komenty" Może coś fajnego wyjdzie z tej awangardy 2010-01-26 14:17 | Io No dzisiaj to już chyba lekko przesadziłam. Ponieważ Moja Zakała dzisiaj muchy w nosku ma i odmówiła udania się na piękny spacer z Psem Ścieżką Pod Reglami to ze złości postanowiłam nie zrobić ani kroku na własnych nogach tylko pojechalismy pożyczonym samochodem do tego rozkrzyczanego tłumku.A co jak głupota to na ful. Albowiem chciała ona, ta Zakała tylko i jedynie na nartach jeździć a że Psy ani jajak powszechnie wiadomo nie jeżdżą obecnie udaliśmy sie na teże narty autem, Pod Skocznię czyli jakieś 700 metrów od domku naszego. Spędziłam zatem urocze przedpołudnie odbierajac telefony słuzbowe i sms-y. Czego i Wam nie życzę Io 2010-01-26 10:08 | Io przepraszam musiałam przerwać.naród się obudził. zaczynaja przemykać do lodówki, która jest obok kompa Pierwszy tradycyjnie - Bystry Obserwator - przechodząc rzucił k.ąśliwe - a Ty juz przy kompie ? On leci z rodzinki nie wiem gdzie dzisiaj. Krzyżyk mu na drogę. nie no nie da się tu popracować uczciwie spylam zatem do pokoju Io 2010-01-26 10:04 | Io A Haniujeszcze zapomniałam Ci podać wiado pogodowe.Otóż dzis w Zakopanem świeci piekne słońce 2010-01-26 09:42 | Io Cześć Haniu,dobrze, że jesteś! Io 2010-01-26 09:33 | Hania Dzień dobry Io,dzień dobry Wszystkim ! Nie śpię, Io - jestem już w pracy. I właśnie przeczytałam Wasze wieczorne wpisy. U mnie Io, zima trzyma: -22 i wyobraź sobie, że śnieg zaczął sypać przy takiej temperaturze ! Droga Io - jeśli byś się w Dolinę Chochołowską na spacer wybierała, to zajrzyj koniecznie do Leśniczówki u Zięby - po prawej stronie przy drodze. Koniecznie zamów tam pierogową michę. Rewelacja ! Lepsze pierogi jadłam tylko w Kadzidłowie na Mazurach. Co do nowej wirtualnej szaty - to zgadzam się, że na blogi trudniej trafić. Nie są one tak wyeksponowane, jak poprzednio. Kto wie lub chce - ten znajdzie, ale ten kto nie wie - nie jestem pewna. Wczoraj zauważyłam Twój wpis na tym INNYM blogu, Bogdan. Ale zanim zdążyłam go przeczytać - już mi zniknął. Dziś nie mogę go juz odnaleźć. Nie ma już ogólnego bloga Pana Grzegorza Jasińskiego. Szkoda. Ale z kolei znalazłam Pana Grzegorza na blogach RMF 24. Zauważyłam także, że nazwiska dziennikarzy nie są już aktywne. Czyli po kliknięciu w nazwisko nie ukazuje się adres mailowy. No, po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić... Bogdan, TRZEBA odpocząć. Za wszelką cenę. Życzę Ci tego z całego serca. I tak samo jak dziewczyny - mam nadzieję, ze TEN blog nie zniknie. Jakoś mnie ta wersja przeraziła... W dzisiejszej Rzepie polecam Wam, dla mnie bardzo zastanawiający, wywiad z Bp. Pieronkiem. A propos rocznicy... Pozdrawiam Was ciepło. 2010-01-26 06:37 | Io no.to lecę się jeszcze trochę zdrzemnąć przedtymwszystkim. czeba pszeciesz jakoś bedzie wyglondać. jako tako. Ips ale postaram sie tu jeszcze dopchać troche później przez ten tłumek Dziatwy majacej pilne sprawy. jeszcze śpio. na szczęście. jest błoga cisza. ps2 postanowiłam skończyć z przesadami typu 13. a co. jak sza-leć to szal-leć ps.3 zasadniczowolęszale od koszy. a Ty co wolisz ? 2010-01-26 06:18 | Io oczywiście tradycyjna pomyłka w wersie 8 - brak nawiasu zamykającego wtracenie czyli brak ) 2010-01-26 06:14 | Io Dzień doberek jusz mi lepiej. tszy godzinki się zdrzemnęłam.no. to tak. by było tzn. mogło by było być tak np. otusz Mickiewicza, który mnieszuka sorri mieszka na Żeromskiego to (chyba ?) Ktoś a nawet raczej Każdy pozna tzn. powinien poznać albo morze pozna. szczególnie, że rzecz dzieje się w górach. i to wysokich. oczywiście wysokich jak na Mój Kochany UKochany Umiłowany Kraj.(zawsze byłam pszekonana, że Wałek kocha nasz kraj. tzn jego kraj, nasz kraj i Twój tesz Miły Mój - do Ciebie ta mowa. naprawdę. sczególnie,że domy z bali drewnianych nie są już wcale takie częste. nawet w Zakopanem. np. taki UJ , podobno, chce sprzedać jeden ze swoich 2 domów czyli "Ładę" za 1,5 mln zł. czeba znowu protest bedzie robić. bosz to Głupota jest . a Głupoty to ja nie cierpię. naprawdę. co innego drugi dom UJ tzn. "Lonka". o tutaj zawsze, podkreślam zawsze dużo ludzi się kręci. można powiedzieć, nie bez kozery, że połowa profesorskiego jeszcze ciągle KRakowa się tu przewinęła, przewija, bądź przewinie.np. obecnie pszebywa tu z Rodziną słynny Profesor biologii J>R (nie jak błędnie wczesniej podałam J.B. nawet czasem dadzą, oczywiście po znajomości, pokój doktorowi jakiemuś np. nie przymierzająć Pani IM dali kiedyś. alesz była awantura o Psa jej Pszyjaciułki.bo tu teoretycznie nie wolno z Psami, Kotami itpd. taka nietolerancja.mozna , nie bez przesady powiedzieć, że to wszystko równa się skandal.no mówię WaM.i nie będzie w tym grubbej przesady. O nie.nie tylko TAK. oni w tych DPT czyli Domach Pracy Tfurczej nawet swego czasu telefony (oczywiście stacjonarne, bez przesady z tą innowacyjnością i technologiami XXI wieku przecież UJ to szacowna, XIII wieczna instutucja)). (Kłania się boski Miles oczywiście - przepraszam tradycyjnie jusz - ponosi mnie na boki. tesz. a właściwie to (chyba) dookoła . a raczej nawet do-oko-ła koła, powiedzmysz to w końcu otwarcie))) no wracam do ad remu. telefon -to jest to - jakby co , oczywiście. tylko numer jak podac jak sie nie zna go. no jest nr. komórki do kierowniczki a raczej, przepraszam , do Kierownicy -ale mozna uzyć tylko w sytuacjach awaryjnych i pszed 6 rano. wiadomo w kazym numerze jest 0.czyli noc. no itradycyjna 2. czasem też wcina się ktoś na trzeciego - ale to zupełnie niepotrzebnie. no iznowu wracamy do początkuczyli do 1. po niej następuje, no co Koteczku jak myslisz ? tak . własnie to.no i ponownie poczatek.i pustka. tak buddyjska pustka to prawdopodobnie NUL czyli O. albo nawet mniej niż zero.i nie zgadniecie co na końcu -8. czyli połowa Naszej 16 z wpisu o wymiarze religijnym. ZNak ? znowujakiś znak ? tyle tych znaków dookoła. ale to wiadomo. tzw. komórka. dla normalnego człowieka za ciasna do mieszkania na stałe. domek lepszy. a wdonku pszepraszam nie chodziło mi bynajmniej o spoufalanie się z Panem Premierem, w domku, tym (nota bene o tajemniczej dla mnie nazwie "Lonka", willa "Lonka" tel. stacjonary, jak sygnalizowałam powyżej jest.podajęnr 0182014447. aparat przebywa na korytarzu . jest dostępny dla wszystkich wczasowiczów, ale ja , jak zwykle, mam szczęście, w takich pszypadkach. mój pokój nr5 jest tusz koło tego aparatu na korytarzu. nic tylko drzwi otworzyć i już słuchaweczka w mojej dłoni jest. ale ja na wszelki ( no nie jeszcze jedna sprawa a propos szelek, spodni i kieszeni - czy wolicie Państwo spodnie męskie z dużymi czy z małymi kieszeniami ? bo ja osobiście wolę takie z dosyć dużymi kieszeniami, żeby w razie czego można było sobie w nich ręce ogrzać, jakby się zapomniało np. ręka-wiczek a było dajmy nato zimnawo na polu i mimo nieba gwiaździstego nad nami jedmnak dosyc niewygodnie)) zatem - na wypadek lenistwa oczywiście komórkę przy sobie w pokoju mam. walczę co prawda z nią od czasu do czasu w sprawach bateryjnych, ale zwykle wygrywam. zreszta Ona akurat mnie lubi i rzadko robi co chce. uff. trochę sie znów zmęczyłam. myślę, że Was Kochani też. Nie czytajcież tego zbyt dokładnie. nie pisze przecież tego do Was wszystkich , jak wiecie. tylko do tego Mojego Jedynego piszę. ot co. Wasza, jak zwykle Io ps. kupiłam sobie dziś tzn. wczoraj 2 szale - jeden radżasthański (tzn prawdę mówiąc ten w Indiach kupiłam podczas pobytu w 1998 roku dokładnie chyba to było 27 stycznia 1998 w 2 dni po wróc w dzień po Święcie Niepodległości Indii, na którym z powodu opóźnienia samolotu nie byłam tzn. nie byłam na tradycyjnej Defiladzie w Delhi - wtedy akurat szcęście mnie opuściła na jakis czas, tzn. konkretnie na około 12 lat. zatem szal jak szal czarny jak pieprz z małymi lustereczkami i drugi szal, gruby polski po prostu fioletowy. to KOLOR tóry b. lubię. szczególnie ostatnio. jeszcze się nie zdecydowałam dokładnie co ubrac i czy muszę się bardzo picowć ? chyba ubiorę czarny Namiot czylitradycyjny płaszcz kobiet perskich ale o nim to pisałam dawno temu w czasie opisu mojej podróży doAustralii.co do reszty garderoby nie mam jeszce pewności. ale mam za to jeszcze czas.łatwo mnie po tych szalach, dajmy na to na ulicy poznac będzie. jak chodzę. mało osób po 2 szale naraz na siebie ubiera jak jest tak ciepło. ale wieczorem np.to już bywa zimniej. nawet w Indiach. nie mówiąc o dniu. generalnie nie wiem októrej godzinie najlepiej chodzić na ten spacer ? hm. no iw jaki dzień ostatecznie. wtorek, środa czy jaikis inny dzień może ? no sama nie wiem . na razie wolę jak najwięcej w pokoju siedzieć i wybierać ksiązki do przeczytania potem, jakbędę miała więcej czasu na czytanie.mamnadzieję, że to , doDiaska, w KOŃCU nastąpi !!! i to by było na rzie tyle. jak o mnie chodzi. czekam na wieści z grodu KRAKa ps. Bogdanie a o takich wyrazach myslałes jak ten powyżej. tez potencjalnie są niezłe do zabawy.np w chowanego. jak sądzisz i proszę wybacz mi, mam nadziję, że ostatni raz, ten przydługi wpis na Twoim świetnym blogu. B. nie likwiduj, że Ty go Chłopie. to najlepsze co mi się zdarzyło w ciągu ostatniego 50-lecia ! Proszę. Io 2010-01-26 03:35 | żak No...to rozumiem...Zaraz inaczej, coś nie ciekawie to przedtem wyglądało... Wiesz Io, chyba im trochę na nas zależy...to z tym koszem, też się jeszcze zastanowię... Do później. :-) 2010-01-26 02:04 | Io MMdMMM2010-01-26 01:59 | Io Ż, D.ja jestem na pewno. jestem zdecydowana. ale już ledwo zipię. naprawdę. 2010-01-26 01:40 | żak Cześć Io,Wy też... się zmienicie? To trochę jak czarowanie. Zawsze przecież można zmienić bajkę... Basiu; "Cyfry są jak dzwon, któremu czas nie zostawia złudzeń...marzenia przy nim są ciszą..." Pozdrawiam :-) 2010-01-26 00:59 | Io pomyłka, przepraszamŻaczku Io ps ja też palę (się). i to takie jak Lech Wałęsa czyli cieniutkie jak kreseczki, takie bardziej Damskie 2010-01-26 00:50 | Io no jest szok jest i będzie... Klarciu 2010-01-26 00:41 | żak Dobry wieczór,Widzę, że dzieje się tu dużo...albo dużo już się stało. Muszę przyznać, że nie dajecie słuchaczom i czytelnikom wytchnąć. Wasze zmiany są również naszymi, a tyle nowości naraz...trochę ryzykowne...ludzie przyzwyczajają się do pewnych schematów, a nabyte dotąd przyzwyczajenia, to rodzaj pewnego kultu i rytuału, który nie zawsze chce być połknięty przez nadchodzące reformy. Całe szczęście, że mowy Wam nie przerobili. To tak ode mnie na marginesie. Nie mam problemów z dostosowywaniem się do zmian, więc pewnie szybko je zaakceptuję, ale ja...to tylko ja.Trochę tu jak w labiryncie, i przyznać muszę, że gdybyście wszystkie zdjęcia pozmieniali, to musiałabym stwierdzić, że pomyliłam stacje.W sumie, to nigdy na wzrok nie stawiałam, ale w co wierzyć jak nie w to, co widzą oczy..? Blogi; poprzednio można było objąć kilka wypowiedzi internautów, a teraz zdecydowanie mniej. Audycje; bardzo małe napisy i na dodatek na dole ekranu. Może spaść frekwencja zaglądających tam i wpisujących się w programy słuchaczy.Sami prowadzący prezentują się rożnie. Jak na taką popularność stacji, to zdjęcia pozostawiają niezły wydźwięk. Ładnie za to prezentuje się propozycja następnej audycji. Trochę jak wagoniki kolejki (pociąg) który chce wjechać na stację.Tyle udało mi się w tym krótkim czasie zaobserwować. Bogdanie; piszesz, że chcesz gdzie indziej swój blog prowadzić...my , tu zaglądający ( wybacz szczerość) jesteśmy trochę jak dorobek, a trochę jak bagaż.Jeśli zgubi się nam walizka, to i my się zawieruszymy,bądź rozproszymy po wirtualnej przestrzeni. Jeszcze rok nie minął jak tu z Wami jestem, a już się zżyłam. Jeszcze moja tęsknota nie wygasła po tych, którzy tak nagle przeszli swoiste metamorfozy, lub rozpłynęli się gdzieś w czasie, a już następne niespodzianki...Zastanawiam się nad jeszcze jedną kwestią; czy poznałabym Was,gdybym kiedyś pobłądziła w te strony... Tylko niech Wam do głowy nie przyjdzie majstrować coś nowego przy muzyce... Przez najbliższy tydzień będę miała Was na oku.Właśnie się urlopuję, więc zajrzę do Was czasami.I niech Was ręka Boska broni, jak napotkam jeszcze jakieś zmiany...Jak się nie przebierali, to nie...a jak już,to dziesięć szat naraz.Takiej wypowiedzi w moim wydaniu, jeszcze tu nie było. Jestem wstrząśnięta! Muszę ochłonąć. SZ-O-K...K-O-SZ - Zobaczymy, co jest silniejsze...Dobrej Nocy życzę. :-( 2010-01-26 00:25 | IO ...dla tego czasem warto żyć...OI 2010-01-25 22:30 | pp3-Basia Dobry wieczór Bogdanie,Haniu,Claro,Io i Wszyscy Obecni!Bogdanie, Twój Czytaniec zbiegł się w czasie z 65 Rocznicą wyzwolenia Obozu w Auschwitz.Jeszcze 2 dni... Primo Levi pisał książki na podstawie własnych przeżyc. Bardzo znaczące cytaty wybrałeś... Wtrząsające...nosic numer...174517,zamiast imienia i nazwiska. Takie piętno nosi się nie tylko na skórze. Tę kwestię poruszaliśmy przy okazji wpisu: http://www.rmf.fm/blogi/?bid=3577&pg=6 Tematyka jest poważna.Wokół zagłady napisano wiele książek. Pod wpisem"Strach"kolejny raz ją podjęliśmy. Bardzo mną wstrząsnął i nie spodobał mi się artykuł,który znalazłam, a który przytaczam poniżej. Nie wszystko da się racjonalnie ując,ale przeczytajcie jak przy okazji zagłady człowieka,proklamuje się zagładę Boga. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7015 Wybaczcie mi,ale nie mogłam zmilczec. Do zobaczenia. Basia 2010-01-25 21:52 | Clara No przecież wiem co oznacza to słowo :) Jaka laurka! Dzięki za link Bogdanie :)2010-01-25 21:41 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dzięki, Claro!Może przesadzam. Tamta strona wciąż się rozwija. Przekażę Twoje sugestie - jutro , także te mailowe. A Hutas - u nas tak się mówi ;) Jestem stary Hutas. Tu jest dowód, przypominam ... http://www.uwolnicteksty.pl/!028_bogdan_zalewski.pdf Muszę już kończyć ... Do jutra 2010-01-25 21:35 | Clara Bogdan dlaczego mówisz iż trudno trafić na Twój blog?Raczej trudniej mi było trafić z bloga Michała Zielińskiego na RMF24 na Twój który pozostał tu. Tam nie ma odnośnika do RMFu na stronie. A tu pod spodem są odnośniki do RMF24 tam łatwiej trafić stąd :) Ciekawi mnie to Twoje spotkanie jak to było? Stary Hutasie :) Słowotwórca z tego Strachoty :) Ma ciekawą osobowość, chciałabym Go kiedyś poznać. Możesz go ode mnie pozdrowić... 2010-01-25 21:06 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dobry Wieczór, Kochani! Bardzo dziękuję za pierwsze komentarze co do nowej szaty ... Ja jestem trochę zagubiony. Nie wiem co to dalej będzie. Chyba się z TEGO bloga taka niszo-cisza zrobi, dla Wtajemniczonych. No, bo jak Wy tu, Moi Drodzy, trafiacie? Trudniej, prawda? Chcę oddzielić swoją przyszłą aktywność na www.rmf24.pl od www.rmf.fm. Będzie to wymagało dodatkowej energii i pracy. Obawiam się , że mogę nie mieć już czasu i siły, żeby to wszystko pogodzić. Nie wyobrażam sobie prowadzenia tego anty-bloga bez kontaktu z Wami - w miarę regularnego. A tu kolejne obowiązki - radiowe. A jeszcze tylu ciekawych ludzi poznaję - chciałbym wywiady z nimi robić, książki ich czytać. No, żywcem - nie da się. Cały harmonogram mam na cały tydzień - rozpisany. Dom Wariatów - mówię Wam. Ja już niemal każdą chwilę poświęcam na coś aktywnego. Zero odpoczynku prawdziwego. Mam temat do przemyśleń. Nie żalę się. Nie o to chodzi. Proszę Was tylko o wyrozumiałość, jeśli czas jakiś mnie nie będzie. Jeśli na jakieś pytanie nie odpowiem albo na maila. Coraz bardziej wymagające nastały czasy. Takie wyciskające ostatnie soki z człowieka. Ale co tam - narzekać nie można. Dla kontrastu przenoszę się pamięcią do obozowych książek. To był dopiero infernalny czas. Dzisiaj jest raj pod słońcem. Dzięki Haniu za nawiązanie do Władysława Bartoszewskiego. WL przysłał mi książkę. Zajrzę chociaż do niej - poczytam fragmenty. A jutro Joanna Pawluśkiewicz- więc wracam do jej książek. Io, bardzo dziękuję za impresje zakopiańskie. Odpoczywaj dużo, ale pisz do nas w wolnych chwilach. Mnie się od razu czyste, wyraziste obrazy przed oczyma pojawiają. Pozdrawiam Was wszystkich. 2010-01-25 19:38 | Io no miałam znowu szczęście. zaraz muszę ustąpić miejsca 2 Panom (jakieś 4 lata i 8 lat). mają tu swoje ważne sprawy. chyba wrócę dużo później , jak dotrzrzymammmm.mieszkam na parterze, komp w przyziemiu, mam w pokoju 2 swoje kompy ale nie umiem ich (na razie) uruchomić. zaraz wróca z łyżew, holender. znowu trzeba karmic. a ja sama niewiele jadłam , bo mnie nie ma kto karmić , a ja nie mam czasu myslec o jedzeniu dla mnie. jeść. nie rozumiem tez , która ramówka rmf jest aktualna ta (godz 16.14) czy stara (godz 15 iles). jest duze zamieszanie, powiedziałabym. Io 2010-01-25 19:27 | Io przepraszamnie przeczytałam wpisu Hani, po prostu napisałam swoje a cieszę się, bo mam co najmniej kilka powodów ostatnim był ten, że Chłopiec który siedział przy kompie ustapił mi szarmancko miejsca natychmiast jak przyszłam tu jest wielu ludzi w tym domku drewnianym a komp jeden jest Io ps. mojego własnego Chłopca pozbyłam sie na godzinkę poszedł na łyżwy ze sportowym Profesorem i jego Rodzinką ps2 ja o Auschwitz (zgadzam się Haniu) nie jestem w stanie gadać ponad tym miejscem dla mnie jest milczenie ps3 zresztą to samo dotyczy Kazimierza w Krakowie - ja nie czuję się tam rozrywkowo . i już. Io 2010-01-25 19:18 | Io jestem więc cieszę się2010-01-25 18:13 | Hania Bogdan, wysłuchałam 'CzyTańca'...To zadziwiające, ale ja wczoraj także wypisałam sobie CYTATY z obozowych wspomnień. Tyle że Władysława Bartoszewskiego. Jeden z nich przerażająco przypomina mi wspomnienia Primo Leviego: 'Ustawieni w trójkową kolumnę ruszamy w kierunku zabudowań, nad którymi góruje wysoki, dymiący komin. I znów uczucie ulgi. To pewnie jakaś fabryka. Przechodzimy przez bramę, na której widnieje napis Arbeit macht frei. To brzmiało jak zachęta'... Obozowy armageddon - choroby, głód, poniżanie, zastraszanie, śmierć. Apokaliptyczna oczywistość. I zapamiętane SZCZEGÓŁY: 'W Auschwitz nie było jeszcze komór gazowych. Ludzie umierali z chłodu, głodu, od zastrzyków w serce i od bicia. Pozorny drobiazg: w studniach nie było pitnej wody, a przegotowanej nam nie dawano. Drobiazg, który zadecydował o życiu setek, a może tysięcy ludzi'. ...Wspomnienia o chorych układanych w stosy na zimnym betonie, o ludziach, którzy pogrzebani żywcem drapali ściany, inni przerażeni rozbijali głowy o beton... Zastanawiam się, ile siły trzeba w sobie mieć, żeby żyć i normalnie funkcjonować z TAKIM bagażem doświadczeń ? Czy uwolnienie się od KZ-syndromu jest w takiej sytuacji w ogóle możliwe ? I jeszcze ostatnie, niezwykle ważne zdanie: ' Oświęcim był małym, spokojnym miasteczkiem, zamieszkałym w połowie przez Żydów, a w połowie przez Polaków. Ot, takie sobie miasteczko, jedno z wielu. Dlatego trzeba odróżniać Auschwitz od Oświęcimia. Koniecznie' Trudno mi się z tego wszystkiego otrząsnąć. Z 'CzyTańca' i z tego co sama wczoraj przeczytałam. A jakby tego było mało - po Twoich ostatnich słowach w RMF Classic rozbrzmiała jedna z najbardziej łapiących mnie za serce kompozycji Christophera Younga: http://www.youtube.com/watch?v=8M4kLWRy7Vc Pozdrawiam Was serdecznie. Trudno mi pisać w tej chwili o czymkolwiek. Trzymajcie się. 2010-01-25 16:27 | Io No jeszcze moment bo tu walka o kompa się zaczyna zaczynać..Haniu Droga, wiem wiem ja Zakopane KOCHAM Kr. czyli Krupówki też. Nawet z ludźmi. Przyjezdżam tu od tylu lat , że ja tych ludzi nie widzę. Widze te miejsca, które lubię. I już. Haniu, po prostu gdzie indziej mamy te granice. Ja zawsze mam odruch obrony atakowanego tzn, nie zawsze ale często i chyba jestem zbyt liberalna, czego ofiarą czasem padam. walczę np. o Tybet (jak na razie bez dużego sukcesu) itdp. a jeszcze chcę dodać myśl do b.dawnego wpisu napisał Ktoś, ze Koń jaki jest każdy widzi. Problem polega na tym, że czasami sam Obywatel Koń tego nie widzi. ot co. I ma problem. I inni też. całuski wypychają mnie na jakiś czas Io 2010-01-25 16:11 | Dusiołęk a mnie sie przypomniał przecudnej urody dowcip o blĄdynkach o tórych byłą tu swego czasu mowa P: Dlaczego blondynki jedzą ziemię? O: Bo dowiedziałęy się że grunt tp zdrowie :))))) mam znajma jest blondynką i kolekcjonuje dowcipy w tym właśnie kolorze 2010-01-25 16:01 | Io Kochanijednak nie jestem (chyba) takim wapnem jak myślałam. sytuacja wyglada na opanowaną tzn. powoli opanowuję sprzęt zakopiański. na moim zegarku 15.45. na zegarze w kompie 16.21.wpisy do 90. to jest moja kotwica. byłam z Młodym na jego nartach; jeździ jak wyczynowiec ! oczywiście potem był głodny jak WILK. a ja, gapa, nie miałam ze sobą "dobrego jedzenia'. trudno. sytuacja już ok. po prostu Słodycz Spadła mu Z Nieba. Ciocia miała ze sobą cukierka. teraz po krótkiej walce zgodził się na TV. te mocne charakterki w dzieciach łatwe nie są. w Zakopanem , moi Drodzy , pogoda marcowa. NAPRAWDĘ. Polska zamieniła się, podobno, w Syberię, ale z wyłączeniem Zakopanego. trzeba w życiu szczęście mieć. as simple as that. ja (chyba) mam szczęście. może okaże się to np. we środę. pożyjemy zobaczymy. no a jak Kochani z Waszymi radami odnośnie mojej książki na deser. dla mnie to ważne, żeby też czegoś się dowiedzieć na temat Waszych upodobań; mogłabym też coś nowego poczytać ! tzn. troszkę już wiem, wiem ale mogłabym więcej wiedzieć nie wiem też czy Ktoś z Was nie zna jakiegoś miejsca w Zakopanem albo okolicach gdzie mogłabym umieścić moją koleżankę na jakiś czas w tym tygodniu? bo ja , wbrew pozorom, jestem tu ciągle sportem zajęta albo karmieniem i gadaniem. hm ? mogli byście mi Kochani pomóc organizacyjnie ? z góry dziękuję i przepraszamza kolejną "prywatę" na literackim blogu Io 2010-01-25 15:05 | Io do jasnej ciasnej ,nie jestem w stanie poradzić sobie z tymi "nowinkami"ciągle gdzieś mnie przerzuca gdzie chce jestem chyba w wersji przedostatniej, godz. na zegarze kompa 16.29, wpis 80 a ja przedtem wpisywałam się gdzie indziej i o innej godzinie Io 2010-01-25 14:16 | Clara Serwis RMF24 bardzo mi się podoba :) Cieszę się że powstała taka stronka!2010-01-25 11:48 | Io Kochani.niestety Moi też chcą iść na spacer. za chwilę pójdę zatem. ale tu wrócę. nota bene. tu jest pięknie, słońce świeci (deszczyk nie pada i czarownica...), nadzieja we mnie wstąpiła, temperatura -10, Profesor z Rodziną po 2 godzinnych staraniach uruchomił auto i pojechali w siną dal z Żonką i niezadowolonymi Synami; trochę się rozgęściło w moim pokoju ale z czytania w tym konkretnie pokoju na razie nici na pewno. za duży hałas. lepiej pójść do kina.jestem tu do soboty lub niedzieli. potem wracam na tydzień do KR i znowu (chyba) wyjazd; tym razem samotny, służbowy do Helsinek na tydzień 9-15 lutego - muszę zdecydować do około 14 dziś, najpóźniej do środy czy chce mi się jechać i pieniądze podatnika używać do swoich niecnych spraw i sprawek. B. czy zibi to autentyk ? i czy Ty to Ty bo jakiś inny Gość pojawił się na zdjęciu (ale wygląda dojrzalej i przystojnie, nie powiem) Iops H., B., odp później sorri. sa tu naciski na wyjście na spacer. 2010-01-25 11:34 | Clara A ja nie akceptuję tego wyglądu stron Radiowych. Zupełnie jak w Radiu Zet a ja się chcę czuć jak w RMFie... Bogdan a dlaczego tu nie ma takiego zabezpieczenia jak na blogach na stronach RMF24? Nie byłoby problemu z Trolami :)2010-01-25 11:31 | Io Kochanipo kolei/po koleji/ no kolej to po koleji (chyba)? 1. napiszę dokładnie jak badania terenowe zrobię na razie głównie przebywam w pokoju z Synkiem, Przyjaciółką moją bardzo Kochaną, Dużym Psem tejże,co chwilę ktoś do nas wpada - a to kolega Synka (obudził sie dziś rano o 7.09 jak nas poinformował, a to brat kolegi (rzadko) a to Mama tych 2 chłopaków, a to Tata tychże (mój Kolega z bardzo dawnych lat - obecnie Szanowany Pan Profesor J.B.). Teraz jest On , zreszta zawsze taki był dość nerwowy i straszliwie uporządkowany tzn. tutaj jego planem jest jazda na nartach. mobilizuje/terroryzuje do niej cała swoją Rodzinę - nas tez próbował ale na razie mu się nie udało.nie narzekam, bo to dzieki jego mobilizacji wyjechałysmy na te "wczasy".bystry Obserwator. My Z Przyjaciółka całkiem spokojnie pijemy 3 kawę i staramy się obserwowac świat i bieg wydarzeń przez ogromne OKNO na świat, kóre jest w naszym pokoju (pokój około 20m2 - ale nie wiem jak obliczyć zagęszczenie, bo ono zmiennem jest. generalnie w tym pokoju bywa czasem za dużo ludzi, żeby móc spokojnie poczytać, nawet gazetę dla Kobiet. nie wiem jak w innych pokojach w Zakopanem - mam sprawdzić ? Io 2010-01-25 11:23 | pp3-Basia Dzień dobry!Rzeczywiście piękna oprawa-skórka:) Kochani,nie mogę na razie pisac,ale zajrzę gdy uporam się z nader pilnymi sprawami. Do zobaczenia wkrótce:) Basia 2010-01-25 11:15 | bogdan.zalewski@rmf.fm Witam Was Wszystkich! Ja tylko na chwilę, bo mam wielki ul w newsroomie :) Zmiany, zmiany. Wspominałem Wam, że będzie wielka konstrukcja a wcześniej dekonstrukcja. Według starej zasady SBB - Szukaj Burz Buduj. http://www.youtube.com/watch?v=i58KVcCiQsE Ja też jeszcze szukam swojej formuły - obecności zwielokrotnionej ... Tu na stronie www.rmf.fm chciałbym pozostawić moje eksperymenty. Na www.rmf24.pl planuję wprowadzić nową formę pt. "SUSHI Z MIĘSA" ;) Napiszę jeszcze. Odpowiem bardziej personalnie. Pozdrawiam Was bardzo gorąco! Bogdan 2010-01-25 10:55 | Dusiołek wooo ale pieknie Wąż (Uroboros) się przepoczwarzył stara skórka schnie a nowa błyszczy urodą i kolorami a jednak nadal prezentuje magicznie siebie2010-01-25 10:04 | Hania Bogdan !REWELACYJNY serwis RMF 24. To coś typowo dla mnie. Gratuluję ! Strasznie spodobała mi się zapowiedź Pana Juliusza Strachoty dotycząca lutowego spotkania z Tobą Bogdan, zamieszczona na stronie: http://filianh.blogspot.com/2010/01/bogdan-zalewski-stary-hutas-w-fnh.html Brzmi groźnie :-) Śmiałam się kilka minut. Uwielbiam TAKIE poczucie humoru !!! 2010-01-25 08:52 | Hania Dzień dobry Kochani !To ja, Wasza totalnie zawirusowana koleżanka :-). Jakoś udało mi się dojechać do pracy, ropa nie zamarzła, choć mróz siarczysty. W moim lesie o 7.50 było -24.5. W centrum już cieplej: - 23. Mój weekend był domowy totalnie. Ze względu na dzieci nie wysunęłam nosa z domu przez całe dwa dni. Bo ot słońce, które jarzyło za oknem było bardzo złudne przy temperaturze - 18 w dzień... Ale od czego są dobre książki i mecze wspaniałych chłopaków - piłkarzy ręcznych :-) Droga Io, Wiem, że ROZUMIESZ. Że problemem nie było tu hehe ani hihi ani hehehe. Że TU chodzi o granice. Normalnych międzyludzkich relacji. O nic więcej. Wypoczywaj i wracaj zdrowa ! Zakopane nawet czarne jest piękne. Byle dalej od Krupówek. Oj, rzeczywiście WSZYSTKO się zmieniło... Wygląd strony, wygląd bloga. Nie potrafię nigdy ocenić takich zmian na gorąco. Szok wizualny zawsze bierze u mnie górę nad zdrowym pomyślunkiem. Ale zdaję sobie sprawę, że WSZYSTKO w życiu się zmienia... Kochani, jutro TA rocznica. 64 lata temu. 26 stycznia. Auschwitz. Kiedyś Bogdan rzucił hasło, że może byśmy coś na tę OKAZJĘ przygotowali. Ja przeczytałam sobie wczoraj ponownie wstrząsające dla mnie, obozowe doświadczenia Władysława Bartoszewskiego. Dusiołku, strasznie śmieszna sprawa - ja także pracuję w hotelu ! Już wiem wobec tego, dlaczego się tak dobrze rozumiemy - branża to branża :-). I byłby niezły numer Dusiołku, gdyby się okazało, że się znamy w realu :-) A Goście z Izraela to temat rzeka, prawda ? O ich zachowaniu można by o nich pisać bez końca. I nie byłby to antysemityzm. Prawda i jedynie prawda. Bardzo dziękuję za pozdrowienia i przesyłam Wam także wiele serdeczności. P.S. Ten symbol Jakuba Boehme przypomina mi wielkie oko. Jak 'Oko na niebie' Dicka. 2010-01-25 06:28 | Io Żonamiała być dużą literą. przepraszam za komputer. Io 2010-01-25 06:25 | Io no. z powrotem 16.19. Bogu dzięki.rozmawiałam w sobotę przez telefon z Poetą. naprawdę. taka mnie odwaga zdjęła,że zadzwoniłam do Niego osobiście na nr domowy, który dał mi osobiście kilka lat temu.odebrała żona. niezły początek. pomyślałam. potem podszedł On.powiedziałam mu co uważałam i On też mi powiedział. żebym szczegóły sprawy mailem mu wysłała. (tak się w dzisiejszych czasach z Poetami sprawy "załatwia". o Zgrozo). no to maila wysłałam. i tyle. cisza.myślałam. zapomniał. a jednak. odpisał. w niedzielę. i zaproponował mi spotkanie. Poeta pamięta. jednak. odpisałam , że właśnie wyjeżdżam (co jak wiecie jest PRAWDĄ). troszkę się jednak przestraszyłam też. Spotkanie OKO w OKO ? z PP czyli Prawdziwym Poetą ? co robić ? Wasza jak zwykle Io 2010-01-25 05:52 | Io jeszcze kilka słówi idę(spać) znowu teraz jest na tym kompowym zegarku 15.54 czyli czas biegnie do tyłu Io 2010-01-25 05:15 | Io O.złapię sobie 77 a pomyślę czy potem mogę coś do Kogoś napisać wszyscy tzw.normalni ludzie pewnie śpią. nie wiem , niestety ,która jest godzina, ale obudziłam sie właśnie przed godziną wyspana, na zegarku była 3 a teraz nie wiem która jest godzina bo na tym komputerze jest 16.11 ! nieważne. wazne , że cały dom z bali drewnianych śpi. i jest CISZA. wydaje mi się to, żeby była 16.16 teraz niemożliwe, bo za oknem NOC Czarna i GWIAZD MILIONY. czyli godzina jednak nocna musi być. a ja tęsknię tęsknię za białym Krakowem. Zakopane jest czarne i nieładne w tym roku. Io Io 2010-01-24 22:27 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dobry Wieczór!Żak, proszę dbać o siebie. Kończę "Rozejm" Primo Leviego. Tyle tam życiowych prawd, także wiedzy o chorobach. Ci ludzie wtedy, po obozach, po wojnie - byli POWAŻNI. Dziś - dla kontrastu- panuje raczej głupia beztroska. Polecam Wam Leviego. Każdą jego stronę chce się przepisać. Przepiszę kilka fragmentów. Zrobiłem też jeden pospieszny rysunek. Io, Zakopane pozostanie dla mnie na zawsze miejscem legendarnym. Z powodu bardzo ważnych dla mnie zdarzeń życiowych sprzed dwudziestu z górą lat. Nazwa Chramcówka wywołuje u mnie cały film skojarzeń. Pomyśl już tam o "Zamku". Jeszcze Wam nie posłałem kafkowskich zestawów, bo chciałem przeczekać różne psychologiczno-technologiczne perturbacje. Teraz sobie myślę, że one były KONIECZNE. Zmienia się wszystko. Od jutro zupełnie inna forma. Pomyślałem ze względu na internetowe przeszkody - awarie (np. Hani sieć), odłączenia Kamy, które sugerowała mi w mailu ... że moglibyśmy powrócić do form analogowych, papierowych. Nie wysyłałem Wam jeszcze Kafki, bo chcę coś EXTRA dokupić do zestawu. Więc proszę jeszcze o chwilę cierpliwości. Basiu - starałem się mnożyć różne skojarzenia - im więcej tym lepiej. Yad to tu przede wszystkim KURSOR myszy. Ale po kliknięciu do poprzedniego wpisu pojawi się przecież ERNST i podobne schematy RUCHOMYCH LITEROZNAKÓW. A jeszcze wcześniej mój pamiętniczek sanatoryjny ... dzięki za skojarzenie, bo ja w swojej skromności z Piotrem Pazińskim porównywać się nie chcę. Jak powiedziałem ostatnio Julkowi Strachocie. Paziński jest Pisarzem a ja ...? OuLiPianka z Nowej Huty co wciąż wchodzi w cudze buty http://pl.wikipedia.org/wiki/OuLiPo Kiedyś w szkole podstawowej w jakim kolejnym przedstawieniu w którym występowałem wygłaszałem taki tekst Paryżanka z Kołomyi Nie umyła dzisiaj szyi Nie wiem czyj był i z czego pochodzi ale tekścik przedni pewnie przedwojenny skoro Kołomyja - miasto na kresach Drugiej Rzeczypospolitej ... Dobrej Nocy , Proszę Państwa Zabieram się z powrotem za Leviego 2010-01-24 21:31 | Io Kochanino to ja juz dojechałam do tego bardzo dziwnego Zakopanego. Jest dużo ale to duzo mniej śniegu niz w Krakowie. Za to, o dziwo, dużo, dużo cieplej (tylko ! minus sześć) za to droga była, jakby to wielu powiedziało "zjawiskowa". naprawdę piękna. zachęcam tych co by mogli do przejazdu choćby tam i z powrotem zakopianką. drzewa o tak niebywałych kształtach i połacie białego śniegu z milionami diamencików rozsianych po nich ; na jednej z połaci Synek zauważył Liska; naprawdę - szedł sobie Lisek po tej całkowitej bieli ... Synek cały czas zdjęcia robił przez szyby auta - nowa pasję ma - zobaczymy czy coś się udało "złapać" pozdrawiam Was i niedługo idę spać, bo padam, padam Io ps no na przeziębienie to wiadomo - puszysta kołderka, sok malinowy z herbatką i cytryną...i...ja też czasem robię kogiel - mogiel z gorącym piwem i odrobiną spirytusu. no i wiadomo bardzo dobra książka. Żak-o ja też mam katar, kaszlę itdp. to jesteśmy razem w tym Katarze. 2010-01-24 21:27 | pp3-Basia Dobry wieczór,Kochani!U mnie woda nie lała się dzisiaj stugami... Zamarzła w wodociągu.Cóż,takie awarie zdarzają się podczas wielkich mrozów. Bardzo zimno za oknem.Śnieżna wyiskrzona pokrywa zalega grubą lodową warstwą.Aż strach pomyślec,co będzie,gdy zacznie topniec w jasnych promieniach wiosennego słońca. Io:)Nie gniewam się na Ciebie.Nie mam o co.Próbuję zrozumiec TOK-KOT Twojego myślenia,i tyle. Dusiołku,skąd ściągnąłeś ten mroczny obraz ukrzyżowanej kobiety? Bardzo surrealistyczny gotyk...Tak go odbieram. Kojarzy mi się z fragmentem animacji "Katedry"-Tomasza Bagińskiego. Żak-o,ARKA-NA. To tajemniczy statek.Bardzo lubię bogactwo Twojego języka. Ja zazwyczaj piszę skrótowo... Tutaj można nawiązac do wpisów 13/1,13/2 ... i kontynuując, Bogdanie, Posłużyłam się skojarzeniem Izabeli zupełnie nieświadomie. Pokazała mi swoją tapetę w telefonie komórkowym,którą sciągnęła z internetu na swoją Nokię.To widoczek z Arizony. Przed chwilą przeczytałam życiorys Maxa Ernsta i RZECZYWISCIE! Artysta przebywał jakiś czas w Arizonie!Dla mnie zadziwiający zbieg oko-liczności:) Niewątpliwie jego dzieło pobudza wyobraźnię,a techniki,którymi się posłużył, wywołują dreszcze. To mógł byc wyraz jego tęsknoty za Ojczyzną ojczyzn,za rajem powstałym na gruzach... Wracając do poprzedniego wpisu.Ten literowy rewolwer, przypomna mi wskaźnik do czytania Tory-Yad. Wskazuje kierunek w którym powinniśmy podążac? Bardzo ciekawy ruch falowy końcowego fragmentu architekstu. Prawoskrętny i lewoskrętny. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie! Hanię SZCZEGÓLNIE. Basia Widzę jeszcze wiele wątków do skomentowania,ale uczynię to osobno. 2010-01-24 14:31 | żak Dzień dobry,Pogoda przepiękna na spacer, a ja znowu kuruję przeziębienie. Nie da się czytać, co najwyżej można posłuchać, więc znikam w ciepełko zacisza domowego. Io - szczęśliwy ten dom, gdzie jaskółki są... Udanej niedzieli. pzdr. żak 2010-01-24 12:47 | bogdan.zalewski@rmf.fm Powtórka , po ucięciu ..........Upart jestem Cytat o Maxie Ernstcie ========== Max Ernst, początkowo aktywny uczestnik ruchu dada w Kolonii, po 1922 r. zamieszkał na stałe we Francji, stając się jedną z czołowych postacią surrealizmu. Cechowała go przede wszystkim niespożyta inwencja wynajdywania nowych technologii malarskich, dokonywanych w imię wyzwalania wyobraźni, zgodnie z surrealistycznymi założeniami automatyzmu psychicznego. Wiele wynalazków Ernsta weszło na stałe do sztuki współczesnej, stając się inspiracją zarówno amerykańskich malarzy ekspresyjnej abstrakcji, jak też tak zwanego malarstwa materii. Był on bodaj najbardziej oryginalnym twórcą collage'y tworząc kompozycje z wyciętych z książek i ilustrowanych czasopism fragmentów rycin, z których montował nowe całości. Żonglując elementami rzeczywistości, kreował ich niezwykłe sąsiedztwa, pobudzając wyobraźnię widza. Ulubioną techniką Ernsta był także wynaleziony przezeń frottage (franc. frotter - trzeć) - technika polegająca na uzyskiwaniu odcisku przedmiotu lub jego faktury, poprzez pocieranie grafitem położonego pod kartką obiektu. W dziedzinie malarstwa wynalazkiem Ernsta był grattage (franc. gratter- drapać, skrobać) polegający na zdrapywaniu z pokrytego farbą płótna jej warstw, w celu uzyskania unikalnych efektów faktury. We wszystkich tych technikach chodziło również o pobudzenie wyobraźni dzięki wykorzystywaniu działania przypadku. Europa po deszczu - jeden z najciekawszych obrazów Ernsta, powstał w Stanach Zjednoczonych, gdzie artysta schronił się podczas wojny. Z okresu tego pochodzi seria płócien, w których pojawiły się osobliwe drzewiaste struktury, wewnątrz których majaczą kształty ludzkie i zwierzęce, dziwaczne grzybnie i spłatane korzenie, obrosłe mchami ruiny i posągi, składając się na malownicze, noszące ślady dawnej świetności pobojowisko. Monografista artysty, pisał o pracach z tego okresu, że: "obrazy te mają w sobie wspaniałość spustoszonego świata, dotkniętego jakimś kataklizmem, w którym siły życia mozolnie zbierają się do nowych narodzin". Wizja przebudzenia świata po wielkiej katastrofie jest niewątpliwie związana z okresem powstania dzieła. Niezwykłe formy fauny i flory wyczarował Ernst za pomocą zaczerpniętej od peruwiańskiego malarza Oscara Domingueza techniki dekalkomanii, polegającą na odciskaniu zacieków farby, poprzez nakładanie i odrywanie kolejnych jej warstw." ========== COLLAGE, FROTTAGE, GRATTAGE, DEKALKOMANIA te techniki próbuję naśladować w hipertekstach Max Ernst był wielki Kradnę wielkim by ich wskrzeszać w sobie samym może nie tylko dla siebie ale tego to nikt nie wie więc to nieważne jest Trzymajcie się - wracam do Primo Leviego a potem krótki spacer z rodziną i wizyta domowa u moich rodziców i brata Bogdan 2010-01-24 12:41 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dzień dobry! Lampa na niebie. Wpisuje się we wpis. Syntetycznie, bo czasu mam mikro. Wczoraj długa długa rozmowa w Kombinatorze. Kombinowana :z Julkiem Strachotą i Pawłem Penarskim. Występowystąpienie moje z Pawłem 25 lutego w tym klubie - centrum poważnym w NH. Prowadzenie - Julek. Program : dyskusja o moim anty-blogu. Wspólne produkcje z Pawłem jako duet "Beuys Band". Nazwa moja- stara bardzo, z lat dziewięćdziesiątych. Wtedy wymyśliłem ją tylko, nigdy nie zrealizowałem idei. Teraz przyszedł do mnie ten czas. Jakby sam. Po latach. Przy okazji odkryłem coś takiego http://www.youtube.com/watch?v=AoBhFqWGJgw Tu macie lekcje poglądowe: http://festiwal.ph-f.org/prezent/2008/szypowska.pdf http://pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Beuys Dusiołku - wielkie dzięki za link do H.R.Gigera Nowa Huta jako Nowa Awangarda - bez żadnych ograniczeń. Idea E-Centrum+Ko-Merz-Ja Źródło Sztuki Prawdziwej Plus Kanały Przepływu Io: jesteś Twórczą Osobowością. Destrukcja jest elementem twórczym. Zobaczysz, że to co zrobiłem, to co robię i to co (jak Bóg pozwoli) będę robił, nie ma w sobie złego osobistego cienia. Komercyjna dekonstrukcja od jutra - zmuszająca mnie (Ko-Merz-ja) do budowania od początku, od podstaw. Ale nie martwi mnie to. Przeciwnie. Nie ma niczego stałego. "Wojna jest zawsze.-odpowiedział pamiętnym zdaniem Mordo Nahum." - przeczytałem to zdanie dzisiaj w wielkiej książce Primo Leviego "Rozejm". Akcja powieści tego włoskiego Żyda toczy się w Polsce tuż po wyzwoleniu obozu w Auschwitz. Książki Leviego dostałem w paczce z WL-u w zeszłym roku. Czekały cicho bez narzucania się na ten moment. Na ten dzień. Dziś - zawładnęły moją wyobraźnią. Jutro czyTaniec z Leviego. Posłuchajcie proszę : RMF Classic o 17.30 w programie Ewy Stanek - "Między słowami". Żak, wielkie dzięki za: EON-NOE. Superważne skojarzenie. A propos statku słownego, tytanika hipertechstualnego.......... Tonącego i wynurzającego się w ruchu cyklicznym w kolisku czasoprzestrzennym Trzeba sobie wprawdzie złapać link w tej Arce Żydów, ale czytać można spokojnie GDZIE INDZIEJ Nie byłem tu taki dla Was okrutny żeby tak męczyć Waszych "oczu okręty" wynurzcie się z dna na górę mego hipertekstu i zobaczcie z czego to Zalewski ten niepoprawny bricoler - jak jakiś Adam Słodowwwy sklecił ten stateczek to znów jest taki MERZBAU wzorem Kurta Schwittersa Basiu, dzięki za lekturę Ernsta wspólnie z Córą Jej intuicja - bardzo trafna Ernst był w tym czasie (1942) w USA ale ważny jest też inny konTekst - intuicja ZAGŁADY nie tylko świata materii ale całościowej DEKONSTRUKCJI Wklejam tu ciekawą szkolną interpretację Jeśli coś utnie - powtórzę: ====== Max Ernst, początkowo aktywny uczestnik ruchu dada w Kolonii, po 1922 r. zamieszkał na stałe we Francji, stając się jedną z czołowych postacią surrealizmu. Cechowała go przede wszystkim niespożyta inwencja wynajdywania nowych technologii malarskich, dokonywanych w imię wyzwalania wyobraźni, zgodnie z surrealistycznymi założeniami automatyzmu psychicznego. Wiele wynalazków Ernsta weszło na stałe do sztuki współczesnej, stając się inspiracją zarówno amerykańskich malarzy ekspresyjnej abstrakcji, jak też tak zwanego malarstwa materii. Był on bodaj najbardziej oryginalnym twórcą collage'y 2010-01-24 09:56 | Io Witajcie Mili Moi,ponieważ jadę na "wczasy", jak wiecie chciałabym przed wyjazdem odp na pyt , które zadał mi Ktoś z Was tu na forum (chyba) - jakie pozycje książkowe biorę ze sobą na wyjazd, czy jakie są moje ulubione. niestety nie pamiętam dokładnie. czy to tu Ktoś pytał czy gdzie indziej. Może mimo wszystko pokrótce odp bo to się bardzo ma do głównego tematu tego blogu czyli, jak rozumiem, książki samej w sobie. Odp. nie jest ani taka łatwa ani taka krótka jakby się mogło wydawać; szczególnie że pytania są 2. Bo książek jest przecież miliony nieskończone a nawet, jak tu się , dzięki Tobie Bogdanie, dowiedziałam, chyba miliony nieskończone w czasoprzestrzeni kosmosu. Dzięki Ci Bogdanie jeszcze raz i Wam też Kochani, którzy tu wchodzicie. To wszystko całkiem NOWA dla mnie wiedza.Zatem. Wracając do meritum. Uważam (przynajmniej na razie), że w dobrej książce ważne są: -preludium -wstęp -esencja -zakończenie czyli jednak - klasyka. z wariacjami oczywiście. ważne są też odpowiednie proporcje poszczególnych części np. preludium swą długością nie powinno , moim skromnym zdaniem, zdominować całości (na to wpływ ma oczywiście czy gramy w Prousta czy w krótkie opowiadanie Kafki np) cała książka, dobra książka, może być ujęta w reguły teorii 5 ogniw dobrego smaku opisanej dokładnie np. w poetyce indyjskiej (że wtrącę się tu znowu orientalnie - wiecie, że Orient to moje hobby) najważniejszy jednak dla mnie w książce jest Autor. ważna też jest sprawa z pozoru nieważna - mianowicie- gdzie ją czytam nie ma na razie jeszcze np. wygodnych pozycji pod prysznic niestety ( a co zrobić gdy nie ma się pod ręką wanny ? jak np. ja na wczasach w Zakopanem ? hm ?) moczyć text; a nie daj Boże hipertext ? nie ma jeszcze, przynajmniej ja nie znam książek doskonałych-może i lepiej , bo doskonałość mnie przeraża w książce ważne są też, że tak je nazwę jej "części ciała": język - przecież to nim wyrażane są najdelikatniejsze niuanse kończyny (czy jak to szerzej Anglicy ujmują tzw. extremities czyli wszystkie nasze "końcówki"; one są podstawowym "narzędziem pracy" każdej książki głowa - z jej zawartością bądź brakiem takowej skóra, górna część ciała i dolna.....można by tak wyliczać i wyliczać po prostu na jakość książki wpływa praca całego ciała i nie należy zapomninać o włosach i to nie tylko tych na głowie włosy to następny temat-rzeka, no bo albo ich nie ma, NUL, albo jest niewiele, albo b.dużo - w książce, miom skromnym zdaniem, mogą przydać się jako wskazówki jak daną książkę rozumieć np. emocjonalnie czy raczej rozumem itdp. i jeszcze appendix do miejsc, gdzie czytamy np. na łonie natury czyta się (chyba) zupełnie inaczej niż np. w hałaśliwej fabryce, na statku, w aucie czy w samolocie; nie mówiąc o muzeum - to jedno z moich marzeń - zostać w muzeum na noc i czytać ależ sie rozpisałam. sorri. wracając do pozycji, które zamierzam wziąść na "wczasy": Z.H. czyli Zb.Herbert ( bo mój ulubieniec to jest) A.W. czyli Al.Wat (bo Bogdan doradza, a ja nie pamiętam z dawnych lat) i niestety gramatyka pewnego języka po niemiecku, niestety, bo posuwam się samodzielnie niezmiernie powoli - niemieckiego uczyłam się dawno temu, z odrazą (fobia wojenna) i tylko przez 4 lata no i na deser ? jeszcze nie wiem proszę Was o doradę Io a. ostrzegam, że mogę nie mieć w ogóle czasu i atłasu na czytanie, bo na "wczasach" z Synkiem, Przyjaciółką i Psem jest tyle innych zajęć np. sportowych .brrr. ps jadę za jakieś 1,5 godziny, tak sądzę ps1 mam nadzieję, że wybaczycie mi ten przydługi nie-hiper-text, Kochani. Wasza Niezmiennie Io 2010-01-24 03:08 | Io Żak - o,ja ? co ja tutaj robię ? przecież ja tu mieszkam ! no, zgadzam się z tymi jaskółkami, (nie widziałam dzisiaj ani jednego ptaszka, niestety pewnie dlatego, ze zima i mróz trzyma) Io ps a tak naprawdę to nie chce mi się spać chociaż powinnam już iść do spania; kawę wypiłam - ot.co; zamiast wina, które Wszyscy pili ale ja kierowcą byłam albo raczej kierownicą - Koleżeństwo po domach rozwozić musiałam; ot co a teraz dopiero przeżywam com usłyszała (np. Dżalaloddin RUMI) - ale co ja Ci będę głowę po nocy zawracać.. 2010-01-24 02:57 | żak Witaj Io,Co tu jeszcze robisz, poza oglądaniem nieba?...Dyżurujesz..? Ja, osobiście zaobserwowałam takie zjawisko; jeśli w dzień słońce ostro świeci, wtedy noc jest mroźna, a niebo czyściutkie jak łza. Przepięknie widać wtedy gwiazdy, nawet gołym okiem, ( a ja mam ograniczony wzrok). Kiedy zanosi się na deszcz jaskółki nisko latają...itd. To zazwyczaj się sprawdza. pzdr. 2010-01-24 02:37 | Io pstylko do tego spoglądania obowiązkowa czapka i kożuszek bo ziąb przenika do szpiku kości (pewnie dlatego zresztą KOSMOS widać) 2010-01-24 02:32 | Io a spójrzcie dziś przechodząc na niebo(co ja Wam będę opowiadać) Io 2010-01-24 02:11 | żak Witajcie,Dobry Wieczór Taka przerwa we wpisach, że można przypuszczać, iż to na mnie czekaliście z wypowiedzią. Zatem pozwolę sobie na krótką wzmiankę tematyczną. Dusiołku; Mnie udało się skopiować i wkleić pływający tekst do worda i teraz robię coś odwrotnego, na zasadzie Bogdana podpowiedzi z PALINDROMEM. Dzięki, to bardzo pomocne w pracy. Basiu; ciekawie włączyłaś do rozmowy wątek statku- Arki. Dawno temu oglądałam program telewizyjny, właśnie na ten temat. To co dla nas mogłoby stanowić treści religijne (biblijny potop i Arka Noego) tam zostało wyjaśnione jako zjawisko na miarę regionu, a nie globu. Jedna z hipotez twierdziła, że takie wydarzenie miało miejsce i rzeczywiście uratowali się na łodzi ludzie, którzy prowadzili handel zwierzyną, kiedy nastąpił potop i pochłonął okoliczne lądy. Łódź została zniesiona na wody szerszych akwenów i tak dotarła do miejsca, o którym jest mowa. Nieznajomość żeglugi w tamtych czasach nie dała im szans powrotu i odnalezienia domu, więc osiedli w innym miejscu, a to są rzeczywiście szczątkowe, namacalne fakty tych wydarzeń, ( jak daleko mogło wtedy sięgać oko ludzkie.. żeby ocenić czy to był potop, czy długotrwałe opady deszczu, powodujące podniesienie się wód i zalania lądu w okolicy?). Komunikacja nie była wtedy rozwinięta na taką skalę.Tu nie ma tej hipotezy, ale ona padła podczas projekcji tego, lub podobnego filmu na antenie Polsatu, albo TVN, około Wielkanocy parę lat temu. Z chęcią obejrzałam ten materiał jeszcze raz. Ciekawostką jest imię NOE- EON, w czwartym filie o tym jest wzmianka.Jedno jest zadziwiające; łódź, to pojazd, który pojawia się jako prom, lub środek lokomocji dany od Boga, w celu ocalenia. Ten motyw łodzi występuje we wszystkich kulturach religijnych. Arka, to taki pierwowzór Titanica i pewnie jeszcze wiele różnych hipotez na ten temat usłyszymy nie raz. http://www.eksplorer.eu/Filmy-dokumentalne/prawdziwa-arka-noego.html Bogdanie; Troszkę zboczyłam z tematu, jakby poniosły mnie prądy wód na oślep, ale znowu nie całkiem bez celu. Starałam się powiązać pewne wypowiedzi i treść wpisu w jedno ogniwo trzymające się całości. W trzecim filmie jest wzmianka o drabinie. Mam nadzieję, że Cię zaciekawią moje spostrzeżenia w temacie, jeśli interesujesz się kulturą żydowską. Zawsze dobrze jest zajrzeć do źródeł, do początku. Wspomniałeś w czyTańcu o Dżojsie, ( nie znam autora ani jego dzieł) być może spotkałam się już z jego twórczością, ale nie kojarzę, za to skupiłam się na kwestii holocaustu. To się w jakiś sposób ze sobą pokrywa i wiąże. Jeśli chodzi o kulturę żydowską, znam ją tyle o ile, wydaje mi się, że troszkę więcej niż przeciętny człowiek, a za mało jako fachowiec. Wracam jednak do tematu holocaustu. Oświęcim - 5 maja 1998 zwiedzałam to miejsce, chyba krótko przed aferą z krzyżami i Świtoniem na żwirowisku, albo zaraz po niej. Mniejsza o to. Ta wycieczka wywarła na mnie ogromnie wrażenie i do dzisiaj porusza mnie do głębi. Nigdy więcej tam nie pojadę z własnej nieprzymuszonej woli, bo jeszcze dzisiaj czuję ciarki na plecach i jakąś blokadę milczenia, presji, jakby mowę mi odjęło. Przez następne dwa dni nie mogłam dojść do siebie i dopiero potem odważyłam się wyrazić to, co czułam, w kilku prostych strofach wiersza. Nazwałam go "Pomnikiem bojaźni" i nie był to akrostych... Jeśli chodzi o sny, to też czasem wykorzystuję je do mojej twórczości. Przykład już ci kiedyś podałam w opisie schodów, herbaty i bloga. To rodzaj swoistej projekcji moich wizji, gdzie słowo wydaje się ziarenkiem, lub kruszynką cukru rozpuszczającą się wśród wzruszeń i melancholii. To taka "magdalenka" pływająca w słomkowej (złotolśniącej herbacie wspomnień ) jak w wodach oceanu, gdy utonął Titanic, to taki mały stateczek ( moja Arka - wspomnień) poruszająca się w pamięci, jak kadr filmu złożony z migawek rzeczywistości i fantazji. Wybaczcie, ale rozpisałam się niepoprawnie egoistycznie. Jakoś tak wyszło... Pozdrawiam wszystkich raz jeszcze. Dobranoc moi drodzy. :-) 2010-01-24 00:38 | Io Nikogo nie ma ?A ja jestem ! Całuski ślę Io 2010-01-23 15:02 | Io Kochani, nie bójcie sięjuż zaraz zmyknę bo muszę o 17 być na Kazimierzu tzn. przepraszam nie muszę tylko chcę tam być bo tam będą Wspominki mojego Znajomka z Roboty, który umarł był około 40 dni temu (55 lat cholera tylko miał - w połowie drogi był) i dzisiaj Wdowa po nim będzie tam robić warsztaty robienia chałwy i będzie się tam jeszcze dużo działo równolegle albo prostopadle np. ja powinnam ! tak powinnam też coś dla Niego i dla Niej przygotować i dla LUdzi Obcych - to najgorsze np. jakąś opowieść czy coś takiego - a moja głowa jest kompletnie jak kapusta pusta no nic, może się nauczę czegoś pożytecznego w końcu - chałwa podejrzewam, że będzie jednak SMUTNAWO tam dlatego muszę się jakoś naładować mocą przed, żeby nie ryczeć już na wstępie pozdrawiam Wszystkich (i Ciebie też, Koteczku Miły, no Ciebie Ciebie) Io ps Dziecko mi słucha RMF na cały regulator - nic innego, chwilowo robić nie chce, ale jeździł już na nartach koło domu i odśnieżał ( a wcześniej SAM zmontował łopatę do odśnieżania - zaimponował mi naprawdę; zjadł; co w jego "przypadku" jest niezwykle istotne - mogę się na ten temat odprężyć, przynajmniej; i pakuje się do Zakopanego tzn. zapakował całą torbę zabawek rozmaitych) ja też się pakuję - mam już wybrane książki a teraz wiadomo-rutyna-trzeba się wypicować jakoś żeby wyglądać, bo na razie wyglądam jak UPIÓR jakiś prysznic, woda zdrowia doda, tapeta delikatna, delikatna, w razie czego mam do wyboru co najmniej 3 maski (weneckie), sukienka jest na miejscu-nie jest aż tak źle 2010-01-23 15:01 | Dusiołek Bogdanie warjuję przez to falowanie (rymneło mi sie ale zostawie co tam wygląda bardziej kozacko) chociaż efekt jest przedni i wkoncu to doczytam bo juz sprawdziłęm ze nie da sie skopiować do wordaIo dzisiaj lecisz jak chick on speed grubbo!! :) to chyba było w jakiejś piosnce: coś am coś tam...w kaźni wyobraźni... 2010-01-23 14:22 | Io popatrz popaczniby hehe tak mało różni się od hihi a to ocean RÓŻNICY i to dla wielu a nawet zupełnie inne jest hehe od hehehe i od hehehehe no nie ? haha ha (a wolno pisać tu a ? haha) poza pośpiechem (nie mylić z szybkością) chamstwem (nie mylić z żartem albo rubasznością) nie cierpię tzn.cierpię gdy doświadczam cenzury albo , nie daj Boże, ograniczenia wolności (chyba jakiegokolwiek) bo słodkie są tylko KAJDANY WYBRANE ale mnie ponosi (czuję , że zaraz mnie SYSTEM) wywali Io 2010-01-23 13:39 | Io przepraszammusiałam przerwać, żeby porozmawiać o...śmieciach i lody przywieźli - lody ? no tak lody, lody i to się działo w realu ! lody zawsze przywożą tu lody w soboty i niedziele tzn. przywozili do tej pory (to jest cena za posiadanie nieruchomości) to na czym to myśmy stanęli...a...na głowie nie pamiętam, holerka, na czym a nie umiem podglondnąć, pisząc i tylko mi ten wiersz u góry zjeżdża na dół cały czas, chciałby Biedak tu wskoczyć ale nie może, każdy orze jak może a właśnie.wiem.otóż. może zamiast więźnia lepsze by było "w tym więzieniu" hm ? co uważasz ? mego ciała (pretensjonalne), domku (zbyt konkretne), oko-liczności (wcale nie łągodzących) itdp. ? 2010-01-23 13:23 | Io no. jeszcze się zawrocedokładnie to samo pomyślalam (z tym więźniem) tylko efektu psuć nie chcialam czyli to jest znowu ta synchronia pieprz... i sól; tak sól i pieprz gorycz i żal; płacz i dreszcz; podniecenie tworzeniem cholerka (przypomniał mi się taki żart i chociaż nie jestem dobra w ich opowiadaniu to napiszę (może mi się uda) muzeum, obraz, całe pole bitwy usiane trupami w rogu dziewczynka płacze smutna czemuś... synchronia myśli albo k.... czyli Kobieta Lekkich Obyczajów ? nie wiem czego może i lekkich obyczajów zatem synchronia czego wyobraxni ? i tak efekt tzw. końcowy jeszcze dalej mogę poprawiać i poprawiać ale to męczy cholernie bo najpierw muszę pisać ręcznie wiele skreśleń jest to jest kuchnia albo magiel magiel wyobraźni. brrr. potem (kurde - przepraszam) przepisywać to w kompa a i tak tu nie umiem np. zrobic odstępu tam gdzie chcę i na dodatek usiłuję małpować Z.H. bo spodobał mi się koncept z tytułem (Węzeł gordyjski) czyli daj człowieku pole odbiorcy najpierw 2010-01-23 12:39 | Dusiołek Bogdanie uszanowanieBrawo Io człowiek nie czuje jak mu sie rymuje hihihihihihihihi 2010-01-23 12:38 | Dusiołek Io to prawie jak:TYLKO MI CIEBIE BRAK W TYM WIĘŹNIU TYLKO MI CIEBIE BRAK CIEBIE TU :)))))))))))))))))) 2010-01-23 12:22 | Io Bogdanie.USZANOWANIE wiem, pogięło mnie wywalam się sama dziękuję Io 2010-01-23 12:20 | Io Pragnienie i Ciałomoje Ciało Pragnie i boli mnie Brak Ciebie 2010-01-23 12:17 | Io przepraszama najlepiej to chyba tak PC CP BC (brak CB) czyli 2010-01-23 12:10 | Io Pragnienie i Ciałomoje Ciało Pragnie i boli mnie Brak Ciebie i Ciebie Brak....... 2010-01-23 12:06 | Io oczywiscie jest pomyłkamiało być tak 2010-01-23 12:01 | Io Pragnienie i Ciałomoje Ciało Pragnie i boli mnie Brak Ciebie i Ciebie Brak....... 2010-01-23 11:37 | IO PCCP BC CB 2010-01-23 09:50 | Io tytuł:diamentowa pierzynka i wślizg/wskok moja treść: na moim balkonie jest biała pierzynka skrzy się w słońcu milionem diamencików wskoczyłabym chętnie pod nią ale idę po prostu jeść śniadanie Io ps czego i Wam życzę 2010-01-23 01:26 | Dusiołek aaaa do 2 x sztuka mi wystarczy2010-01-23 01:25 | Dusiołek ucieło cholera to jeszcze razhttp://www.hrgiger.com/ maszynownia tajemniczego okrętu a Europa Maxa po deszczy jest mimo wszystko zjawiskowa 2010-01-23 01:23 | Dusiołek http://www.hrgiger.com/2010-01-22 23:42 | Dusiołek szczegół: były białe z pięknie wyhodowanymi strąkami w zielonogroszkowym kolorze2010-01-22 23:39 | Dusiołek a propos TORY przypominają się mi dwie rzeczy pirwsza to podobno guzinki dowcip:rownina zasnuta mgiełką, powietrze drga z pyłu i gorąca na horyzoncie majaczą góry, równinę przecina stal torów, c i s z a brzęczą owady na torze siedzi człowiek i wpatruje się w dal mijają godziny jedna... druga... trzecia... szuranie kroków, do siedzącego podchodzi drugi człowiek przystanął przeciagnął się rozejrzał się bacznie po otaczającej pustce i powedział do siedzącego siadając: posuń się druga historia jako że pracuje w hotelu bedzie o kowbojach i żydowskej familj mama tata nastolatek z białymi włosami Kowboje byli z denver przylecieli własnym gulfstreamem http://www.aoc.noaa.gov/images/g4-2.jpg zajeli 4 apartamenty zamowili limuzyne czarna z barkiem koniecznie miał byc jack daniels i southern comfort i mnie do consierge'owania przylecieli kolo 10-11 rano i natychmiast pojechalismy zostawic klamoty w apartamentach i jazda do Auschwitz było i ch 8 osob śmieszni zupełnie jak z filmu o stereotypowych teksanczykach opaleni pewni siebie głośni kałboj stajl szpicaki kapelusze stedson bolo pod szyją cygara i guma roszczeniowi biznesmeni veri fast wszystko i NOW!!! 2 hour max for the zwiedzanie oświęcim dostali przewodnika wiec ja odetchnołem i zacząłem ich podglądać w nienaturalnym dla nich środowisku w połowie drogi wypluli do kosza gumy a w blokchauzie ze stertami spopielałych włosów i hałdami butów mężczyżni (5 ich było) ZDJeLI KAPELUSZE i milczeli juz do konca zwiedzania Auschwitz a w Birkenau siedżac na torach rampy do nieba ozywili się tylko widząc konie za płotem obozu podziekowali zostawili tipa przewodniczce a w powrotnej drodze starszy pan o wyglądzie goscia reklamującego Jacka danielsa http://adsoftheworld.com/media/tv/jack_daniels_proud poprosił o przedłużenie rezerwacji o w hoteluo 2-3 dni i zarezerwowanie wizytyty w tym jak to nazwałł: place where the time is dead (potem sie dowiedzialem zeznależli nazwisko kogoś ze swoje rodziny) żydzi familja typowa jak dla mnie - przyjazd w tanim pakiecie weekendowym Kraków wiadomo jedno z must-do - Oświęcim mowili po polsku młody zmęczony znudzony ożywił sie tylko jak powiedziałem ze w okolicy Rynku i Kazimierza jest z 500 knajp klubow pubow i takich tam, jak pisałem wcześniej miał zielone strąki na głowie i skoro Kraków i przyjazd w piątek to sobota rano Auschwitz tour pojechali jeszcze się rano (byłem w pracy) sie opyskowali ze tour jest 9.55 wiec jak przyjechał bus o 9.45 to niech czeka w niedzielę wyjechali po południu pokojowe zniosły mi do biura zostawiony przez młodego-zielonogłowego Filofax (procedura zwrotu zagubionego bądź zostawionego notatnika wymyslona przez tą firmę jest super) w notesie były poskladane serwetki parenaście może więcej ze szkicami (świetnymi jak na moj gust) ostatnio sławnego napisu, komory gazowej, celi w bloku śmierci, baraków i dziecięcych zdeformowanych sandałków miejscami były rozmazane tam gdzie spadły krople (wtedy deszcz nie padał była piękna słoneczna pogodajak to w Polsce w sierpniu bywa) 2010-01-22 23:04 | Io ja muszę po - myśleć co ja o tym myślęzamarzłam dziś na sopel lodu idę się odmrażać Io 2010-01-22 22:22 | pp3-Basia Dobry wieczór Bogdanie:)2010-01-22 22:12 | pp3-Basia Dobry wieczór!Kochani,wracam do komentowania wpisu,ignorując liczne wątki trolliczne. Udał mi się schwycic niebieski szlaczek"wielkich deszczów"z pięknym obrazem Maxa Ernsta-malowanym olejem na płótnie. Wizja Europy po deszczu...po opadnięciu wód potopu? Zwróciłam uwagę na zlewające się barwy,i bezkształtną masę splątatanych z budowlami ciał ludzi i zwierząt. Gdyby nie błękitne niebo z obłokami,można byłoby wyobrazic sobie morskie dno, ze splątanymi koralowcami. Moja córka zerkajac przez ramię miała skojarzenie z przebiegającą przez Arizonę Route 66,czyli autostadę z Los Angeles do Chicago. Kolorystyka według niej wskazuje na krajobraz południowo-zachodni Stanu. Wyróżniający się zielony obiekt znajdujący się w centrum dzieła,to dla niej olbrzymi kaktus...To oczywiście nadinterpretacja,ale wydała mi się na tyle ciekawa,aby ją tutaj umiescic. Jeszcze inaczej... można dojrzec na malowidle szczątki wielkiego statku, może ARKI?... Tyle na dzisiaj,Kochani. Bardzo zmęczona jestem.Miałam stresujący dzień. Dobranoc Basia 2010-01-22 21:31 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dobry Wieczór! Kilka odpowiedzi, w porządku odwrotnie chronologicznym. Io: Nie chcę rozbijać Twoich netowych przyjaźni. Z przykrością muszę jednak zakomunikować, że nie pozwolę TUTAJ na pewne zachowania osób Ci bliskich. Piszę to w nawiązaniu do Twoich postów z forum pod poprzednim wpisem, w których zaapelowałaś o to, bym zaprzestał NISZCZENIA. (Podobny głos oburzenia wyraziła Clara.) Niestety, proszę pań. Muszę powiedzieć : trudno. Mam jednak wrażenie, że to nie ja jestem NISZCZYCIELEM. Przeciwnie, staram się- przy Waszej pomocy - tworzyć tu delikatną i dość subtelną sieć powiązań pomiędzy ludźmi, tematami, czasami, motywami, dziełami itp. I nie chcę, by ktoś bezustannie rozrywał te cieniutkie siatki. Najbardziej wulgarne wydają mi się zawsze publiczne żarty z nazwisk. Osoba, która nie odczuwa zahamowań przed takimi "dowcipami" będzie stąd stanowczo wypraszana. I nie będzie w tym względzie żadnej taryfy ulgowej. Jak dobrze wiesz, Io, innych ograniczeń tu nie ma. Nie zmuszam nikogo do komentowania i nawiązywania do moich wpisów, rozmów, gier formalnych, wszystkiego tego, co MNIE zajmuje. Każdy ma tu pod tym względem swobodę. I może poruszać tematy, które jemu wydają się najciekawsze. Jednak nie może być tak, że ciągłe zaczepki wobec innych bez przerwy, wbrew ich woli, angażują ich uwagę i emocje. Apeluję raz jeszcze o kulturę relacji z pozostałymi uczestnikami forum. A zmieniając temat: odpowiadam na Twoje wcześniejsze pytanie. "Dlaczego błogość ma być niemęska?" Chodziło mi nie o samą błogość a swoisty emocjonalny mix: "dwuznaczne niemęskie uczucie:błogości i bólu fantomatycznego". Oczywiście niemęskość nie jest synonimem kobiecości. To zupełnie inne słowo. Na marginesie proszę nie traktować do końca moich wpisów jak osobistych wyznań. W moich hipertekstach jest mocno akcentowany czynnik wyobraźni. To są twory na poły autobiograficzne a na poły imaginacyjne. Haniu: cytat z Pynchona jest oczywiście zapośredniczony w Twoim poście. Bardzo zaintrygowała mnie taka możliwość - stworzenia podwójnie aluzyjnego bytu literackiego. Basia świetnie uchwyciła siatkę różnych zależności pomiędzy naszymi dyskusjami, dziełami artystycznymi, moimi rozmowami z twórcami. Przykład z tęczą jest bardzo symptomatyczny. Tęcza jako motyw - z naszych proustowskich wpisów, tęcza jako "drabina Jakubowa" - obraz który narzuciłem w rozmowie z Piotrem Pazińskim, Hani aluzja do "Tęczy grawitacji". To jest ta SIATKA WSPÓŁZALEŻNOŚCI rodząca się w naszym wspólnym HIPERTEKŚCIE, jakim jest ten blog. Celowo mnożę tego typu sygnały, linki, mosty. To mnie w tej całej strukturze najbardziej interesuje. Zwróćcie uwagę jak wiele jest takich zależności w powyższym blogu. Zauważcie jak ten wpis jest nasycony takimi powtarzającymi się motywami. N.p. - RĘKA. Hebrajski "jad" - jako wskaźnik powtórzony w plastycznym motywie kursora itp. itd. Tak, Droga Żak, fascynuje mnie kultura i symbolika żydowska. Pamiętam kiedy w latach osiemdziesiątych przeczytałem tekst w miesięczniku ZNAK na temat symboliki macew czyli nagrobków żydowskich. http://my.opera.com/Berghof_Peter/blog/symbole-i-obrazy-na-macewach Byłem pod ogromnym wrażeniem duchowej walki pomiędzy ikonoklazmem (zakazem tworzenia wizerunków) a ambicjami plastycznymi, artystycznymi. Wynik - metoda PARS PRO TOTO , przedstawiania części przywołującej całość wizerunku. Np. symbole DŁONI. W moim hipertekście jest pełno takich cielesnych metonimii. Powtarzające się motywy odwróconych motywów somatycznych: n.p. serce/anus. Lustrzane odbicia: OCZU i OKIEN. Dobrze, nie będę Was zamęczał formalizmami. Chciałbym tylko na zakończenie tego wątku zwrócić uwagę na PALINDROM, czyli zwrot, który można czytać z lewa w prawo i (tak jak w języku hebrajskim) z prawa w lewo. Np. SOK Z KOS. Zwróćcie uwagę jak ta zwierciadlana figura została UPRZESTRZENNIONA poprzez zalinkowanie do odpowiednio dobranych wpisów (motywy kos, siódemek, lipców ...) No taka się nam tkanka sensów tworzy. Akrostychy i ich taki a nie inny ich porządek - to rodzaj LEGENDY do MAPY wpisu. Dusiołku: Twoje zdanie na temat zbiorowej indywidualnej i zbiorowej tożsamości rozwinąłem wcześniej w postaci NASZEPTU DYKTAFONOWego. Wrócę do niego. Na Wasze maile (także na Twój Michale) odpowiem już jutro. Jestem wyczerpany fizycznie, umysłowo i emocjonalnie. Telewizją , która sfilmowała radio w dzień dwudziestolecia był Polsat. Dobrej Nocy Bogdan 2010-01-22 17:45 | Hania Do OMEGAMAN AGAMEMNO:Nie brałam NIGDY w obronę CHAMSTWA I PROSTACTWA. Uprawianego ku własnemu zadowoleniu przez Kropkę. Tak, a zaczęło się od różnych przytyków i insynuacji między innymi pod Twoim adresem, Haniu. Wybacz. Powinienem skończyć z tym prymitywizmem już wcześniej. OMEGAMAN AGAMEMNO 2010-01-22 17:41 | Hania Bogdan, Kiedyś dokonałeś podmiany tytułu WAT-owskiego dzieła na blogu: http://www.rmf.fm/blogi/?bid=483&pg=12 Nie mogę niestety odtworzyć dźwiękowych linków. Więc - tak na sucho. Czytam... Piękna piosenka, to wykonanie chodzi za mną od kilku dni: http://www.youtube.com/watch?v=7ZSpWzNpUaA&feature=related .... a tu pracować trzeba.... Jak to robić przy takiej muzyce ?... 2010-01-22 17:32 | Do Michała D Jeszcze coś do MICHAŁA D ale trudno ,pytanie niech zostanie pytaniem ,może kiedys gdzie indziej da sie pogadać MICHALE ! Trzym sie mocno .Powodzenia !!!!!!!TEGO TEZ NIE KASOWAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2010-01-22 17:26 | przyjaciel Io IO miła moja no niestety sama widzisz musze stad sie ewakuować bo tu jest ZARZADCA ktory absolutnie za grosz nie ma poczucia humoru !!! PIsze cos na różowo czego nawet mi sie czytać nie chce !!! Wiec pa IO do następnego moze kiedys gdzies ale napewno NIE TUTAJ !!!!Prosba -nie KASOWAC TEGO TO JEST INFO DLA IO !!!!! Reszte POKASOWAC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie będę niczego kasował, bo mi się nie chce poświęcać Ci więcej czasu. Swoje prymitywne poczucie humoru polegające na zamianie nazwiska mojego Przyjaciela i bardzo wybitnego człowieka, któremu do pięt nie dorastasz, w obraźliwy epitet, zostaw sobie dla siebie, gdzieś gdzie Cię tolerują . Żegnam! OMEGAMAN AGAMEMNO 2010-01-22 16:29 | . pytasz Handzia co my na to jako że Kropka nie wykluczyłaś to Ci Kropek doradzi ,ze musisz ciepłe niewymowne założyc he he !i jeszcze jakies onuce na stópeczki he he !!2010-01-22 15:42 | Hania Dzień dobry Kochani !Dopiero teraz mam chwilę, żeby do Was napisać. Jestem dziś w pracy do wieczora, bo wiele się dzieje. Wczoraj, kiedy zamieściłam komentarz - udało mi się jeszcze dojrzeć, ze w tym samym czasie pisaliśmy o tym samym, Michale. Potem mnie rozłączyło i nie mogłam się już połączyć z internetem. Basiu, tam jest oczywiście: NIEWYRAŹNE ! Oczywiście moje oczy TO widziały. Ale umysł napisał inaczej. Chyba także trochę się zawirusował ;-) No właśnie, te moje 'tory' z cytatu nieźle zgrały się z Pensjonatowymi 'torami i Torami' Io, piszesz o Halnym. A u mnie dziś w nocy ma być - 25, a z niedzieli na poniedziałek -35 . I co Wy na to :-) Za oknem widzę przepiękny zachód słońca... A z tym CZASEM, Io to dziwna sprawa. Bo zauważyłam pewne rozszczepienie. Sprawdzając pogodę w sieci, korzystam z takiej stronki, gdzie podane są bardzo szczegółowe informacje. I to właśnie z jej pomocą odkryłam kiedyś, że istnieją trzy nazwane rodzaje ZMIERZCHU: - cywilny - żeglarski - astronomiczny Każdy zapada o INNEJ porze... Pa Kochani, muszę lecieć. 2010-01-22 13:50 | . he he Kropek chciał dać komenta i zamiast na ten wpis to wszedl na jakies Teksty F***a czy jakos tak he he !==== INGERENCJA : Słuchaj Człowieku , kimkolwiek jesteś! Obiecałem Ci pod poprzednim moim wpisem, że "napocznie" Cię wirus, który pozostawi z Ciebie smętne resztki. I będzie Ci naprawdę przykro. Daję Ci ostatnią szansę. Jeśli jeszcze raz obrazisz tu kogoś, czy przekręcisz złośliwie czyjeś nazwisko, będziesz miał tu absolutny zakaz wstępu. I zostaniesz automatycznie usunięty, bez względu na to co napiszesz. Pozostawiłem Cię tu i nie zrobiłem Ci żadnej wirtualnej krzywdy tylko dlatego, że inne osoby na forum wzięły Cię w obronę. Więc waż słowa. OMEGAMAN AGAMEMNO 2010-01-22 13:48 | . APOKALIPSA !!!!!!Trzymuj sie IO a nie zmarznij mi tam !!!2010-01-22 13:46 | . Kropek na temat systemu sie nie będzie wypowiadał bo jak sie zacznie wypowiadać to znowu zostanie usunięty to sobie woli w mysli na ten system "narzekać" !!!!!!! A co do MÓCH to wszystkie dziiteczki wy moje Io lubią Móchi i Czesia mondzioły jedne ! he he he2010-01-22 13:08 | Io Dusiołku ! Figlarzu !spóźnię się przez Ciebie na lunch ! (jak kocha to poczeka, Babcia mi tak mówiła !) Popatrzcie, proszę na minkę Prokuratora Wassermanna, też zlekka figlarna ! lecę (skrzydła już dopięłam) Io 2010-01-22 12:59 | nieznajomr/nieznajoma :PPPPPPP2010-01-22 12:51 | Io pamiętam. bedzie wariant posredni pomiędzy Mickiewiczem i Sharon Stone (tzn. z niej - wiek) Io 2010-01-22 12:50 | Dusiołek http://www.amazon.com/gp/product/images/B000S5EEI6/ref=dp_image_text_0?ie=UTF8&n=163856011&s=dmusic2010-01-22 12:30 | Io No bo to przechodzi ludzkie pojęcie, Bogdan. (tzn. chyba)KR - Czesio to ulubieniec mojego Bąbla (ale czci go w skrytości, wbrew mnie, ja nie uważam, żeby to było dobre dla Chłopaków w jego wieku; jak przysnę przed nim to sobie TV włoncza i oglonda MÓCHY, Cwaniaczek - wszyscy mnie ostrzegali, że małe dziecko -mały problem, duże dziecko - duży problem; ale wiadomo-musiałam sprawdzić sama; Zosia-Samosia) znowu muszę niedługo autobusem do miasta się wlec, holender. zimno, ślisko, pada śnieg...a ja znowu...Mickiewicz czy może tym razem jedna amerykańska aktorka, której nazwisko obecnie wyleciało mi z pamięci; codzień te same problemiki...mam Wasza Io 2010-01-22 12:12 | bogdan.zalewski@rmf.fm Droga Io! Nie mam pojęcia jak i dlaczego Cię przerzuciło. Nie będę dywagował, bo moje poglądy na temat Systemu - znacie. 2010-01-22 11:52 | . Kropek pierwszy raz słyszy ,ze na muchy nie wolno dmuchać ale jeszcze tak dla pewnosci zapyta Czesia z Włtców móch czy to prawda he he ?2010-01-22 11:48 | Io HejHejprzerzuciło mnie bez mojej woli na wpis z 16.10.2009 - ZNAK ? jestem zbulwersowana czy to Ktoś robi czy Samo się robi, do Diaska ?! a ja chciałam jeszcze na Drugą albo Trzecią Nóżkę do Kafki porannej dla Was Hymn Polski : www.youtube.com/watch?v=LWzG1Y1q06l Kropeczku - a czy Ty przypadkiem wczoraj nie nadużywałeś ? to by coś wyjaśniało; te muchy np. w nosku a propos much słyszałam (od G.J.), że na Muchy nie Wolno Dmuchać A, pytam się, Kto pozwolił Komu Dmuchać na Chmury ? Halny Dmucha i Dmucha Kto, no powiedz Kto, mu pozwolił tak długo Dmuchać ? Io ps. B. - wyjeżdżam w najbliższą niedzielę do Zakopa i będę tam do soboty co z przesyłem ? 2010-01-22 11:27 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dzień Dobry! Spotkanie z Joanną Pawluśkiewicz - przełożone na wtorek. Autorka "Pani na domkach" nie mogła dzisiaj przyjechać do studia pod Kopcem. Bardzo dziękuję za Wasze pytania i komentarze. Wszystkie przekażę Pisarce i na pewno usłyszycie odpowiedzi. Na wątki, które dotyczą moejgo wpisu odpowiem dzisiaj trochę później. (Troszkę ten hipertekst poprawiłem i wzbogaciłem.) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. 2010-01-22 10:55 | Io Najmilsipolecam Wam do porannej Kaffki: Polska - Andrzej Rosiewicz www.youtube.com/watch?v=XkE6x6Rku-U Io 2010-01-22 10:55 | Io Najmilsipolecam Wam do porannej Kaffki: Polska - Andrzej Rosiewicz www.youtube.com/watch?v=XkE6x6Rku-U Io 2010-01-22 10:37 | . Dzien Dobry Io i Żaczku.Kropek nie pisze bo Kropek dzis niezadowolniony! i mu dzis nie jest do he he wcale a to wcale. papa Io i Żaczku! 2010-01-22 09:20 | żak DZIEŃ DOBRY Wszystkim; Po części zaznajomiłam się z dalszą treścią,tekstu ( na razie wypowiedzi autora) i jakże odległy wydaje się mój pierwszy wpis, chociaż ten pensjonat czy sanatorium o którym autor wspomina w pewnym sensie prowadzi do takich skojarzeń z sercem Orkiestry. Bardzo ciekawy wątek tej drabiny, jako torów i jednocześnie Tory. Widać że autor bardzo skrupulatnie dobiera szczegóły metaforycznych znaczeń. Pouczające kwestie surowej dyscypliny życia w zgodzie z zasadami wiary. Te sytuacje z chłopcem "zaklinaczem" imion w drzewach, kabała, obie księgi Tory( o ile nie mylę pojęć...) i powiązania Bluma, bohatera Ulisessa ( dla mnie to i tak za dużo nowości) sklejają całość w jakąś konkretną spójnię nie pozbawioną istotnego wydźwięku. Już samo dociekanie, co było pierwsze..? tworzy filozoficzny motyw całości. Bogdanie; zauważyłam, że lubisz żydowską kulturę. Kabała, pani Ewa Lipska, teraz powieść Piotra Pazińskiego...zawsze miło jest zajrzeć do skarbca innych kultur, szczególnie, gdy mają coś ciekawego do zaoferowania czytelnikom. Przez takie relacje stajemy się bardziej otwarci na nowe, lub całkowicie nieznane nam tworzywa myśli. Póki co, czas na odpoczynek po nocnej zmianie. Poczytam resztę, posłucham i jeszcze tu wpadnę z wizytą. Trzymajcie się. Pozdrawiam. :-) Basiu; trochę więcej wiary w uzdolnienia plastyczne nie zaszkodzi, a irytacja urodzie na pewno nie pomoże...( Puszczam ci oko...) Pa! 2010-01-22 05:57 | Io A. Kropek a Ty gdzie ? jednak poszedłeś w tych mokrych spodniach, chociaż Mamusia mówiła, że nie wolno na mróz w nich iść ? Oj Kropek, Kropek. Problemy z Tobą są. Oj2010-01-22 05:46 | Io BK czyli Bardzo Kochanija już na nogach, jak widać, nowy obyczaj mam Haniu - lubię jak Ktoś z taką pewnością wypowiada się o przyszłości i dotrzymuje słowa (mój Nauczyciel mawiał, że wszystkie zdania o przyszłości są niepewne - a tu proszę - od dawna podejrzewałam, że nie miał racji) Bogdanie - bardzo dużo odnośnie patriotyzmu mną napisało i nie wiem co z tym patriotyzmem zrobić mam, bo zaczyna mi to wyglądać na mój własny blog czy co ? gdzie to dać jeśli dawać ? Michale - ale fajnie, że byłeś taki uparty z tym okropnym cytatem ! Basiu - mam nadzieję, że nie dotknęła Cię "Baśka" ? ale to przecież było a propos Sienkiewicza i patriotyzmu też (ale co ja Ci będę tłumaczyć, przecież (chyba) wiesz). a byłaś Słoneczko w tym sondażu? zajrzyj, proszę do niego. to nie jest typowa sondażowa zabawa (moim zdaniem). pytania bardzo dziwne czasem ale może, a nóż, coś pokażą. Kto wie ? niech powie przed. w każdym razie, dla mnie gwarancją jakości są pomysłodawcy sondażu a jakie wykonanie będzie to się zobaczy. idea Fundacji przemawia do mnie. i też przeciwnie do Panny Joanny uważam, że Polacy sami niszczą się ale nie śpiewaniem pięknej pieśni swej tylko np. niszczeniem własnych Bohaterów Narodowych (Kolega Wałek Lech), niszczeniem Autorytetów (Piesio)..... No i Dusiołku, Dusiołku - Ty jak zwykle z tzw."grubej rury". no jasne, że temat łatwy nie jest. napisałam co wstępnie uważam, ale wyszło mi ze 4 strony, holender. muszę (chyba) skrócić to. nie wiem co B. by na to powiedział (chociaż wiem, że jest niezwykle tolerancyjny jak na Polaka) to ja tyle Dzień Dobry Śpiochy i Ci Co Już Wstali Io 2010-01-22 01:06 | dusiołek przepraszam powinienem dodać Michale przed słpwami ...To taki ...bla bla bal2010-01-22 01:02 | Dusiołek http://www.nova.priv.pl/ZywyTarot/Wisielec.htmKarta Wisielec Przesłanie. Nie rozwiążesz problemów bez wydobycia ich na światło dzienne. To taki mały zaczyn do komentarza do re-definiowania pojęcia patriotyzmu ciekawe ze wywołałeś to własnie przy okazji netu wirow szumow stuków pinów puków i całej reszty tego ponadnarodowego zerojedynkowego oceanu który jadzi albo obmywa rany albo mami albo kieruje do pointy albo w buraki jak trudno jest znajdowec siebie kazdego dnia a jeszcze próbowac określić siebie tozsamym z grupa niezaleznie od jej liczebności 2010-01-21 23:35 | Io B jak BłogośćBogdanie dlaczego Błogość miałaby być Niemęska ? zastanawiam się A niby jaka by ona miała być ? hm ? Io 2010-01-21 23:00 | pp3-Basia Kochani,Bardzo dużo chciałabym napisac na temat samego wpisu, ale jutro bardzo wcześnie wstaję do pracy. Bardzo podoba mi się ta gra słów,nawet jeżeli otoczona jest herezją. To tylko herezja formalna.Tory myśli,fragmenty Tory...Drabina Jakubowa, biblijna Tęcza i'Tęcza'z której Hania zaczerpnęła cytat,będący tytułem Twojego wpisu. Przyznam Wam się ,że z rysunku techicznego miałam tylko 3, dlatego,że denerwowało mnie piórko redis:),i tusz mi się rozmazywał. Patriotyzm to takie wyświechtane słowo...Nie powinno się mówic o nim przy okazji sodaży. Ale wierzę,że jeszcze istnieje.Nie tylko w przejawach padania na kolana przed sztandarem,ale w sercach prostych ludzi. Dobranoc Kochani Jutro praca. 2010-01-21 22:17 | pp3-Basia Haniu,WRAŹNIE AKROSTYCHY ale ja juz popłynęłam gdzie indziej:) 2010-01-21 21:53 | Michał Nie mam pojęcia, co się dzieje z tym cytatem (moze to kwestia cudzysłowu?). Wybaczcie kolejne komentarze o podobnej treści, ale zawziąłem się, żeby to tu wkleić. Próbuję po raz ostatni - cytat Joanny Pawluśkiewicz:Chciałabym, żeby od jutra patriotyzm przestał się kojarzyć z padaniem na kolana przed sztandarem i wyciem: nie rzucim ziemi skąd nasz ród. Żeby Polacy przestali tak siebie strasznie kochać. Żebyśmy uwolnili się od pomysłu, że jesteśmy Chrystusem narodów. Żebyśmy przestali myśleć, że jesteśmy jacyś tacy niesamowicie specjalni. Czy według Joanny Pawluśkiewicz coś w tej kwestii zaczęło się zmieniać (może za sprawą projektu "Patriotyzm jutra", może za sprawą innych czynników?)? Bogdanie, jeżeli uznasz, że któryś z tych wątków byłby interesujący, bedzie mi miło, jeśli coś wykorzystasz. Haniu, podobna forma CzyTańca, według mnie, była już wykorzystana przy CzyTańcu o twórczości J. Strachoty. Pozdrawiam Was serdecznie: Bogdanie, żak, Haniu, Basiu, Kropku. M. 2010-01-21 21:49 | Michał Próba trzecia. Może teraz uda się wkleić cytat? Oto cytat Joanny Pawluśkiewicz:Chciałabym, żeby od jutra patriotyzm przestał się kojarzyć z padaniem na kolana przed sztandarem i wyciem 2010-01-21 21:46 | Michał ... I coś urwało cytat.Cytat o patriotyźmie - autorstwa Joanny Pawluśkiewicz brzmi: "Chciałabym, żeby od jutra patriotyzm przestał się kojarzyć z padaniem na kolana przed sztandarem i wyciem 2010-01-21 21:45 | Hania Dobry Wieczór Kochani !To wszystko co się ostatnio wokół mnie dzieje przypomina rzeczywiście nadejście apokalipsy. To tak na marginesie w nawiązaniu do daty 2012 (swoją drogą myślałam, że wpis ukaże się o 20.12). Wirus chyba pożarł mi na stałe neostradę, od dwóch tygodni nikt nie ma pojęcia co się dzieje z siecią w moim domowym komputerze. Raz się łączy, za chwilę się rozłącza. Np. drań (tzn. wirus) nie pozwolił wysłuchać mi żadnego z linków dźwiękowych. Każde kliknięcie automatycznie powodowało odłączenie od sieci... A na moim monitorze co raz pojawia się złowieszcze zdanie 'The modem is adjusting the USB bandwidth'. I tak bez końca... Może uda mi się połączyć i wysłać do Was te kilka zdań skopiowanych z Outlooka... Basiu, na górze jest słowo WYRAŹNIE. Ale nie wiem, czy tam układ strof i wersów jest celowy, nie potrafię tego 'zobaczyć' Bogdan. Strofy uciekające mają układ 5-8-5. Z lustrzanym odbiciem liter spotykam się często w domu. Mój uczący się pisać synek często w jakimś wyrazie nagle wstawia literę pisaną odwrotnie, tzn. lustrzane jej odbicie. Rozmawiałam na ten temat z psychologiem, pani wytłumaczyła mi, że podobno to normalne, bo jest leworęczny... Czas jest dla mnie pojęciem bardzo względnym. Właściwie czasem śmieję się, że się chyba cofam w czasie, bo im jestem starsza - tym młodziej się czuję ;-). Ale bliskie są mi też BARDZO słowa Floydów: 'Ticking away the moments that make up a dull day You fritter and waste the hours in an offhand way Kicking around on a piece of ground in your home town Waiting for someone or something to show you the way' CzyTańca słuchałam w poniedziałek. Spodobała mi się bardzo jego forma. Bo chyba po raz pierwszy stworzyłeś Bogdan formę prawdziwego reportażu. Tzn. wplotłeś rozmowę z Panem Piotrem. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale wydała mi się bardzo klimatyczna. Lubię opisy takich miejsc, które wiele przeżyły. Pomimo, że mieszkam w mieście, w którym swego czasu Żydzi stanowili większość populacji - to takie klimaty już się prawie nie uchowały. Ot, jakieś zaułki, to wszystko. Wojna zniszczyła wszystko. Dlatego bardzo chciałabym zagłębić się kiedyś w krakowski Kazimierz. Bo nie znam go zupełnie... Panią Joannę Pawluśkiewicz, która zafascynowała mnie książką 'Telenowela' chciałabym zapytać, co było inspiracją do napisania tej powieści ? Czy bazą były własne wspomnienia z pracy w tej branży: czy to książka autobiograficzna (Maja ?), czy czysta fikcja ? Pozdrawiam Was serdecznie. Dobranoc. 2010-01-21 21:43 | Michał Dobry wieczór, witajcie.Bogdanie, z zainteresowaniem przeczytałem opis dnia urodzin w Radiu. Czy wiesz może, w jakiej stacji telewizyjnej można było zobaczyć "urodzinowe relacje", o nagrywaniu których wspominasz we wpisie? Z ciekawością wysłuchałem pierwszych dwóch fragmentów rozmowy z Piotrem Pazińskim - mam nadzieję, że do kolejnych zajrzę w czasie najbliższego weekendu. Wykorzystam możliwość i spróbuję tą drogą zadać pytanie Joannie Pawluśkiewicz: 1. Po pierwsze - trochę w nawiązaniu do planowanej "kafkowskiej gry" - spotkałem się z opinią, że "Telenowelę" można odbierać w kategoriach właśnie kafkowskich (to opinia autorki wywiadu z Joanną Pawluśkiewicz, w magazynie "Exklusiv". Jak pisze autorka tego wywiadu, w "Telenoweli" znalazła "(...) specyficzny humor, ale przede wszystkim absurd, bezsens, monotonię i mordęga". Czy według Joanny Pawluśkiewicz wymowa "Telenoweli" powinna być jednak komediowa? 2. Czy "telenowelowość" (w znaczeniu: "tasiemcowość") "Telenoweli" to celowy zabieg autorki? 3. Przy okazji projektu "Patriotyzm jutra" Joanna Pawluśkiewicz kilka miesięcy temu powiedziała takie słowa: "Chciałabym, żeby od jutra patriotyzm przestał się kojarzyć z padaniem na kolana przed sztandarem i wyciem 2010-01-21 21:08 | żak Witajcie,Nowe treści, trochę krótsze niż poprzednie, ale sadzę, że bardziej konkretne. Przeczytałam dopiero zaledwie fragment wpisu, ale dostrzegłam w nim olbrzymi potencjał metafor i schematy matematycznej logiki. Szczerze mówiąc oba kierunki zazwyczaj się wykluczają niż uzupełniają, a jednak...Serce zwykle nie ma związku z logiką i matematyką chyba że jest to tzw. (Orkiestra Świątecznej Pomocy). Piękne przenośnie, proza poetycka jak motyl w labiryncie królowej nauk - matematyki. Bogdanie; później, więcej...Teraz znikam do pracy. Pozdrawiam :-) Cześć. Pięknie;Przy czasie odniosę się do tego fragmentu jeszcze - ("Titanic") "Wtedy siedzieliśmy w środku wsłuchani w ryk sztormu i bębnienie ulewy i zdawało się, że zaraz zerwiemy się z jakiejś trzymającej nas jeszcze uwięzi, a pęd wichury porwie nas z sobą i polecimy naprzód, gnani coraz prędzej i prędzej na grzbietach grzywiastych bałwanów. I będziemy tak lecieć całą noc, a może i cały następny dzień, aż znikniemy gdzieś w przepastnych odmętach i tylko płonące żyrandole w sali balowej znaczyć będą nasze położenie na dnie oceanu." 2010-01-21 19:56 | bogdan.zalewski@rmf.fm Dobry wieczór! Przepraszam, że nie odpowiadałem na maile. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Odpiszę w najbliższy weekend. Trochę czasu zajęła mi powyższa kompozycja, a jutro czeka mnie rozmowa z Joanną Pawluśkiewicz, do której muszę się przygotować. Jeśli ktoś z Was chciałby zadać pytanie autorce "Telenoweli" - zapraszam serdecznie. Zapytam w Waszym imieniu. 2010-01-21 19:42 | . he he Kropek był pierwszy ale cicho siedział !2010-01-21 19:39 | pp3-Basia Ubiegłaś mnie Droga Haniu:)Ja zajęłam się chwilowo,innym fragmentem tekstu, ale odczytałam,tę "wywróconą nitkę tekstu" Miło Cię znowu widziec:) Na razie,płynę dalej tymi torami... 2010-01-21 19:12 | Hania Zajrzałam na chwilę delektując się chwilową możliwością bycia w sieci, a tu:Prawdziwe WZORY CZASU... Dzięki, Bogdan. To zdanie Pynchona już dawno pulsowało w mojej w głowie... Muszę położyć szmądków spać. Ale na pewno tu wrócę. Na pewno. |
![]() |
NAJ... TEGO AUTORA 2009-03-04 2009-12-21 INNE BLOGI |







