2010-09-13 15:19 | pp3-Basia
To już jutro obchodzimy Tę Pamiątkę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Podwy%C5%BCszenie_Krzy%C5%BCa_%C5%9Awi%C4%99tego
2010-09-13 14:43 | pp3-Basia
Dzień dobry,Wszystkim.
http://www.youtube.com/watch?v=p_FFR8zX_XE&feature=player_embedded
Już nieistotne ile komentarzy zmiesci się pod tym wpisem.
Krzyż i tak jest na pierwszym miejscu,a my za nim podążamy.
Jedni szydząc,inni udając,że Go nie widzą,niektórzy w zupełnym milczeniu,
lub z śpiewem na ustach...smutnym śpiewem.
Błogosławieni,którzy się smucą,albowiem oni będą pocieszeni.
Michale,witaj!
Przeczytałam te analizy filozoficzno-socjologiczne z Foccusa
i przypomniał mi się
'Esej o duszy polskiej'-Ryszarda Legutki...
Diagnozy,np.niejakiego pana Mikołejko już są nam znane.
Tak jak ta zaraz po katastrofie,którą nazwał 'parciem do grobów'-jasno go okresla.Na takie diadnozy nie ma leku innego,niż trwanie przy
tradycji chrześcijańskiej.Bo przecież nie musimy iśc w kierunku'niemieckiego lasu',
na francuzką rewolucję,płynąc angielskimi morzami,albo iśc kolejny
raz w rosyjską niewolę.
Do zobaczenia!
2010-09-13 06:54 | Marek
@miał - tak sobie z rana myślę, że z faktu, iż tusk, szczynukowicz, arabski, klich, miller, janicki, sikorski ... cała ta posowiecka ekipka zdrajców zamieni się w trumnie w proch, wcale nie wynika, że nie powinni za życia stanąć przed sądem. I odpowiedzieć za swoje dokonania. W tym prawdopodobnie za zdradę stanu.
2010-09-12 23:24 | Marek
Racja. Ilość mądrości w komentarzach tuskoidów minimalna, żeby nie powiedzieć żadna. Wystarczy kilka przeczytać ... Na szczęście nie komentują tutaj wyłącznie tuskoidy.
2010-09-12 23:21 | miał
Z prochu powstałeś!...
Ćwierk Konstanty
Refleksje na zimno.
Miło jest sobie uprzytomnić czasem,
Że równie starzec, jak młodzieniec płochy,
Mędrzec i głupi, władca z pariasem
W jednaki kiedyś obrócą się prochy.
Cóż stąd, że dzisiaj z podniesionym czołem
Wierzymy w wartość hierarchicznych stopni?
Jutro, pojutrze będziemy popiołem,
Wszyscy w mogiłach i wszyscy okropni.
Cóż stąd, że tu się wzniósł obelisk dumnie,
A innych grobów ślad ledwie wzrok złowi?
Sedno jest rzeczy nie z wierzchu, lecz w trumnie,
A tam będziemy wszyscy jednakowi.
Krzyżyk i napis, trochę zwiędłych kwiatków,
W głębi bezkształtny proch darnią okryty -
Oto epilog wzlotów i upadków,
Walki o chleba kęs i o zaszczyty.
Los wykuwając myślą w życiu kuźni,
Dobrze, gdy czasem w przyszłość okiem rzucisz.
Wszak się stosunek ten z życiem rozluźni,
Boś z prochu powstał i w proch się obrócisz.
2010-09-12 23:09 | Ania z Poznania
1000.
Z tego mądrości ilość minimalna--włącznie z tym wpisem.
2010-09-12 21:48 | Marek
Panie Michale - mamy problem główny, z tuskiem i jego ekipką. Wszystkie inne są do przedyskutowania, do rozwiązania, do poszukania mądrego kompromisu. Pod warunkiem, że rozwiążemy jakoś ten pierwszy. I wrócimy do suwerenności, niepodległości, demokratycznej debaty.
2010-09-12 19:14 | Michał
Dobry wieczór, witajcie.
Zabiorę głos po "milczącej obecności" (zauważyłem, że niektórzy sporo uwagi zwracają tu na liczbę komentarzy... ten ma numer 998 - mnie to przypomina numery alarmowe; patrząc na niektóre komentarze - faktycznie: trzeba chyba bić na alarm).
Znalazłem dziś ciekawy tekst - chłodne podsumowanie tego, co działo się w Polsce: od 10 kwietnia do dziś. To tekst "Od stypy, do bijatyki", w którym autorka (Katarzyna Sroczyńska) powołuje się między innymi na wypowiedź Lecha M. Nijakowskiego - podobnie jak Maciej Gdula, socjologa zrzeszonego w Krytyce Politycznej.
Pada w tym tekście ciekawe zdanie: (...) A przecież mądre społeczeństwo to nie takie, które w ogóle nie ma problemów, ale takie, które nie ma z roku na rok tych samych problemów (...)
http://www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/od-stypy-do-bijatyki/strona-publikacji/1/nc/1/
Pozdrawiam Was serdecznie.
M.
2010-09-12 09:24 | Marek
Dzięki rozmowie z nimi na tym blogu - z "lelawym", z "Błażejem" ... - mogliśmy sporo się o nich dowiedzieć.
By zakończyć prostymi wnioskami - rozmowa z nimi, używanie racjonalnych argumentów w stosunku do takich ludzi nie ma najmniejszego sensu!
Wniosek drugi - utratę niepodległości, a w perspektywie ostre zubożenie, wasalizację, brak perspektyw dla następnych pokoleń, zawdzięczamy nie tylko ekipie tuska i szczynukowicza. Zawdzięczamy to przede wszystkim tuskoidom. Między innymi takim, jak występujący na blogu p.Bogdana.
Dobrze, że internet nasze wpisy przechowa.
2010-09-12 09:16 | Marek
Wywiad z prof Nowakiem (blogmedia24.pl) robi duże wrażenie. Zadziwia spokój,z jakim jesteśmy informowani o szybkiej utracie przez Polskę tuska suwerenności.
Ten tekst do tuskoidów prawdopodobnie nie dotrze. Przekracza ich poziom umysłowy. Nie zmienia to jednak wniosku - utratę niepodległości zawdzięczamy przede wszystkim tuskoidom: Polakom głupim, nieetycznym, zakłamanym. Zwolennikom tuska i szczynukowicza. Nie wiem, jak taką wiedzę przyjmą - "lelawy", "Błażej", "Ania z Pozniania", s, gość itp.
2010-09-12 06:20 | kolekcjoner czcionek
ciekawe kto wdepnie pierwszy w czterocyfrowke ? ;). pozdrawiam !
2010-09-11 22:36 | pp3-Basia
Dla wszystkich,jako kontynuację dyskusji o Polsce,która stała się pionkiem w imperialnej grze przesyłam wywiad:
http://blogmedia24.pl/node/36555
Dobranoc
2010-09-11 22:11 | pp3-Basia
Dobry wieczór,lelawy.
Niejednokrotnie udowodniłeś tutaj jak sprowadza się poważną dyskusję
do granic absurdu.Taka widac Twoja rola.
Nie odczuwam potrzeby,aby się przed Tobą tłumaczyc z mojego
spotkania z Bogdanem.Nikt Ci nie broni wystąpic do Autora z prośbą o spotkanie.Zarzucasz mi kumoterstwo,a ja uważam ,że jest to tylko
inny wymiar kontaktu międzyludzkiego.
Czyżby przemawiała przez Ciebie zazdrośc?
Myślę,że chcesz swoimi prowokacjami odwrócic uwagę od istotnych
spraw poruszanych w dyskusji.
Kumasz,kumotrze?
Jeszcze jedno.Za żadną boginię się nie uważam.Mam tylko jednego Boga.
Sensu może poszukiwac każdy...
2010-09-11 20:52 | Błażej
"Jak świat światem to zawsze mniejszość była światła" - Czyli rozumiem, że jeśli 99 procent antropologów zgadza się z teorią Darwinizmu, a 1 procent religijnego oszołomstwa to kreacjoniści, to rozumiem, że rację ma ten 1 procent, tak?
W takim razie gratuluję!
2010-09-11 17:56 | Marek
@realista - dlatego jesteśmy już na kolejnym etapie. Nie mają dziś sensu jakiekolwiek przekomarzanki z tuskoidami.
Dziś sens ma wyłącznie działanie. Najlepiej na poziomie lokalnym. Jeżeli ktoś takiego działania nie potrafi zainicjować, to ono do niego dotrze .... i to za chwilę.
Jakakolwiek argumentacja kierowana do tuskoidów, ale również do "nieprzekonanych", nie ma najmniejszego sensu.
Najmniejszego!
2010-09-11 17:03 | Realista
Cała rzeczywistość jest specjalnie dla ciemnego luda spreparowana.
Ciemny lud nie jest w stanie tego rozpoznać bo jakby mógł... to byłby światły. :-)
P.S. Ta większość się łudzi, że jest światłością !
Jak świat światem to zawsze mniejszość była światła i rządziła ciemniactwem.
A u nas jak zawsze wszystko na głowie.
Polactwo potrafi ! ;-)
2010-09-11 14:48 | Marek
Jeszcze jeden smaczek dla krzywonosów, w sprawie Heni-tramwajarki
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/38808
I znowu kłamstwo. Kolejny "bohater" tuskoidów (posowieckich czyścibutów) i szybka weryfikacja ...
2010-09-11 14:13 | Marek
"... today and forever I'm polish ..." - ładnie strawestował Harvey Kushner słynne powiedzenie JFK (przy nowopowstałym murze berlińskim) ....
Ponieważ dużo mówił o prawdzie na temat katastrofy smoleńskiej raczej nie wypowiadał swoich słów do "szczurów o zakrwawionych pyskach"
http://cogito.salon24.pl/226662,szczury
(moja ulubiona lektura związana z tuskoidami)
2010-09-11 13:44 | DOŻYNKI..na szczycie
Taki n,,sus'' przed snem..
Minister rolnictwa jest ROLNIKIEM!!!
powinien być chyba ekonomistą, a napewno wybitnym men,,woltyżerem''
a SA..czy mu tam SIWICKI..powiada..my rolnicy..
co on uprawia?
wyborcza kiełbasę?
2010-09-11 13:36 | lelawy
zarabiam teraz po trzykroć..i jastem stęskniony.
Fanów czterech kątów..nie powinno się wysyłać na banicję.
..co do..
Bogdanie,w kontekście naszej dzisiejszej dyskusji na żywo
daję link do strony,i jeszcze raz bardzo dziękuję za czas mi poświęcony..od Basi do Bogdana
czyżby BB..bogini sensu?
Uważam to za czyste kumoterstwo!!!!
Są równi i równiejsi..inni też w tym biorą udział..czyli sens zbiorowy, KOMUNA jednym słowem!
To jest PYSZNE..pani Basiu droga.
Grzech ciężki.
..obraz jest taki..
już teraz wiemy że gospodarzedyniami tego blogu jest pewne grono komunikatywne...
dlaczego mam wykluczyć hipotezę że nie mataczą zdaniami?
JAK NIE MAM CZARNEJ SKRZYNKI?
REALISTA..zapewne stoi przy zamku.
KUMOTERSTWO..pani Basiu i .
Nihilizm mój jest wyjatkowy...ni pasywny ni biurowy..ni wim co to jest!
ale pewne żódła nadają...i tu cytuje speca.
We współczesnej dyskusji nad duchową sytuacją świata pojęcie nihilizmu stało się często używanym hasłem, którego bezrefleksyjne i dowolne zastosowanie wywołuje niejednokrotnie wrażenie, że użytkownicy tego hasła wiążą z nim jedynie bardzo niejasne wyobrażenia albo w ogóle żadne i stosują pojęcie nicości jako pewnego rodzaju przezwisko, którym obrzucają przypadkowych politycznych, światopoglądowych, religijnych lub też kościelnych wrogów
2010-09-11 13:31 | lelawy
zarabiam teraz po trzykroć..i jastem stęskniony.
Fanów czterech kątów..nie powinno się wysyłać na banicję.
..co do..
Bogdanie,w kontekście naszej dzisiejszej dyskusji na żywo
daję link do strony,i jeszcze raz bardzo dziękuję za czas mi poświęcony..od Basi do Bogdana
czyżby BB..bogini sensu?
Uważam to za czyste kumoterstwo!!!!
Są równi i równiejsi..inni też w tym biorą udział..czyli sens zbiorowy, KOMUNA jednym słowem!
To jest PYSZNE..pani Basiu droga.
Grzech ciężki.
..obraz jest taki..
już teraz wiemy że gospodarzedyniami tego blogu jest pewne grono komunikatywne...
dlaczego mam wykluczyć hipotezę że nie mataczą zdaniami?
JAK NIE MAM CZARNEJ SKRZYNKI?
REALISTA..zapewne stoi przy zamku.
KUMOTERSTWO..pani Basiu i .
Nihilizm mój jest wyjatkowy...ni pasywny ni biurowy..ni wim co to jest!
ale pewne żódła nadają...i tu cytuje speca.
We współczesnej dyskusji nad duchową sytuacją świata pojęcie nihilizmu stało się często używanym hasłem, którego bezrefleksyjne i dowolne zastosowanie wywołuje niejednokrotnie wrażenie, że użytkownicy tego hasła wiążą z nim jedynie bardzo niejasne wyobrażenia albo w ogóle żadne i stosują pojęcie nicości jako pewnego rodzaju przezwisko, którym obrzucają przypadkowych politycznych, światopoglądowych, religijnych lub też kościelnych wrogów
2010-09-11 09:03 | pp3-Basia
Witaj wielonickowy lelawy.
Mam chwilkę,więc Ci odpiszę.
Straszny nihilizm przebija z Twoich komentarzy.
Stawiasz na ilośc,a nie na jakośc.
Tak to postrzegam.
Jeżeli chcesz dobic do 1000,Twoja sprawa.
Kumoterstwo,to określenie na wyrost.
Określiłabym to podobnym spojrzeniem na świat,
wymianą poglądów i doświadczeń.
Wszystko dalekie od pychy...
Jak już napiszesz tę książkę,to życzę Ci szerokiego
grona odbiorców:),no chyba że napiszesz do szuflady.
Wracam do domowych obowiązków.
2010-09-11 00:04 | kiedyś napiszę książkę i wypłynę na szerokie akweny
dobranoc..jadę do roboty..jak to robotnicy w zwyczaju mają.
...nie jest żle, żyć nie umierać..jak to w POtoalecie, a w szatni jak w matni..obserwuje inny świat.
2010-09-10 23:47 | innydyFU..łał
Bogdanie,w kontekście naszej dzisiejszej dyskusji na żywo
daję link do strony,i jeszcze raz bardzo dziękuję za czas mi poświęcony..od Basi do Bogdana
czyżby BB..bogini sensu?
Uważam to za czyste kumoterstwo!!!!
Są równi i równiejsi..inni też w tym biorą udział..czyli sens zbiorowy, KOMUNA jednym słowem!
To jest PYSZNE..pani Basiu droga.
Grzech ciężki.
2010-09-10 21:53 | VIA..Matka
Jak długo na WAWELU ma wzdychać brat do brata..ja nie umarłem za miliony na krzyżu. Weż i ty bracie Swój KRZYŻ..i dżwigaj..a się nie migaj.
Może będę za te słowa potępiony..ale żal mi tego krzyża po pałacem.
2010-09-10 21:30 | sCOBRA!nelmucio
nie ze mną te numery Bruner...na tysiąc Marek to nasz Staś..czy?
ma wyjść DAGmara..nie lejkum się.
2010-09-10 20:55 | liŻACZEK
pan Marek jest z Gdyni..wiek.powiedzmy należyty do orderów NSZZ...
ale skąd nam on się ,,urwał''..wałęsiak jak powiada ,,trotuarowo''..
wykształcenie..jego?..wojskowe?..krzywonogie..służebne...w marynarkach?
czy butne!!?..bez dyplomów...a może to Lwowiak?.. a może służył do mszy pod Ostrą Bramą?..wiadomo że jedynie że Jankielnia..PISzciemnia.
Gdzie jego sumienie? JfK..nam wmówi że eLKa to czołg..a to tylko MINA. (męższczyżni ponoć są wzrokowcami)..nie zauważcie podobieństw...nie studiowałem gebelsogleboznastwa, czy ducekinetyki..jedynie kaligrafię na uniwersytecie Matki, pod okiem ścianopisów domowych..kim jest ten KIMmarkSYN?..i kim jest KIM, a po kim jest SYN?
2010-09-10 20:10 | Gdzie te chłopy gdzie?..w pis?..tam tylko baby i Jakby Górski powiew..a to Smuda
POLSKA..a dziś Orły ileś tam lat temu wygrały..tylko wątpliwy Smoleńsk i oczywisty ,,nie chłop''..zakompleksiony kurdupel.
2010-09-10 19:38 | WIEDZz GMIN
Dojdzie do tego...
krzywonos..na mydło
gość..do rosołu i gwałcę
Tusk..na poduszki
Błażej..na żelki..WASZE ŻELKI
naród...do ciemnicy
..politycy..politycy
BASIA?...Barbara..podziękujmy pani litanią mydlaną
Marek..Realiście na męża
reszta..ma wolne..wole
ja zaś popracuję.
ps..po B..choćby las
2010-09-10 19:11 | zakład poprawy nastroju w JAROSŁAWIU
weryfikuję..to nie PISdryki..to chory człowiek
Jarosław..na podkarpaciu jest takie miasto..i tam powinien trafić..Jarosław.
AHa..z niemiecka..zaczynam powoli się bać..jestem w strachu.
Jemu nie zależy... ...jemu nie zależy.
Brata..ciąga po śmierci na PO..tępienie.
...jedna krew..wampiry
2010-09-10 16:16 | szczurobury
Gdynia..pimpuś Świata.
globaloPISdryki
2010-09-10 15:23 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry! Witam Was Wszystkich (WWW).
Claro! Dziękuję za Twoją wizytę. Zgadzam się, że statystyka nie jest tu najistotniejsza. Mój stosunek do liczb, który znacie już od najwcześniejszych hipertekstów (n.p. "Raz dwa trzy wychodź ty" http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/raz-dwa-trzy-wychodz-ty,506 ), bliższy jest jakościowemu (symbolicznemu) modelowi chińskiemu niż ilościowemu, charakterystycznemu dla świata dekadenckiego Zachodu. Bardzo podobała mi się konstatacja Kolekcjonera Czcionek na temat daty Chrztu Polski, na tyle znacząca i niepokojąca, że Błażej nie wytrzymał psychicznie i musiał ją sparodiować na modłę satanistyczną. Rozumiem - jest to pewien wewnętrzny przymus, któremu nie sposób się oprzeć. Po to wymyślono zresztą egzorcyzmy, nie sugeruję ich oczywiście w tym konkretnym przypadku, piszę raczej o pewnym -typowym- mechanizmie. Basiu, bardzo dziękuję za rozmowę i prezent książkowy. Bardzo ciekawy jest zalinkowany przez Ciebie tekst profesora Bartyzela - myślę przede wszystkim o jego stylu i języku. "Kakodemoniczny spektakl" , "czas osiowy historii" - to wyrażenia, które są mi bliskie, abstrahując od samych diagnoz. Prof. Bartyzel porusza się w sferach duchowych, których nigdy nie bagatelizowałem i nadal nie lekceważę. Jednak nie zapominam też o sprawach materii - tej BARDZO PRZYZIEMNEJ - surowca, gazu ziemnego. Obecna ekipa rządząca - bez względu na podziały - to partia Gazpromu. Trzeba to sobie powiedzieć wprost. Nie chce mi się snuć rozważań o różnicach pomiędzy Pawlakiem, Tuskiem czy Komorowskim, bo to tylko zaciemnia istotę sprawy. Jarosław Kaczyński nazwał to po imieniu w słynnym wywiadzie dla "Gazety Polskiej" - mówiąc o polskim quasi-państwie: KONDOMINIUM ROSYJSKO- NIEMIECKIM. Ostatnio to Bruksela (Komisja Europejska) a nie "nasz" rząd walczy o polską niepodległość. Dziwne, prawda? Do znakomitego tekstu Aleksandra Ściosa, dorzuciłbym , Panie Marku, doskonałego Ziemkiewicza z dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
http://www.rp.pl/artykul/533607-Ziemkiewicz--Wbrew-interesowi-Polski.html
i jeszcze profesora Nowaka - na temat związków Europy z Rosją (jako apendyks do skrytykowanej przez Pana, Marku, analizy Łażącego Łazarza.
http://www.rp.pl/artykul/533077-Nowak--Niebezpieczne-zwiazki-z-Rosja.html
Nie będzie mnie tu przez weekend. Znów wyjeżdżam.
Piszę nadal coś, co wciąż nie może się ze mnie do końca wykluć.
Obawiam się, że to może być JAJO WĘŻA.
A nie chciałbym by ktoś pomyślał o hodowaniu węża na piersi ...
Stąd dylemat.
No, zobaczę jeszcze.
Pozdrawiam Was Wszystkich bardzo serdecznie.
Bogdan
2010-09-10 12:06 | Clara
Witaj Bogdan
Właśnie mam przyjemność słuchać Faktów :)
Dziś mija miesiąc odkąd pojawił się ten wpis
Na wyrywki czytałam ostatnio to co czytelnicy Globa tu wypisują.
Pozdrawiam
Będzie tysiąc komentarzy?
hm...
Nie ilość a jakość się liczy, ale tylko u Ciebie komentarze są tak liczne.
Ciekawam czy przekroczą tysiąc czy na to "nie pozwolisz" i wrzucisz na blog dopieszczony wpis...
2010-09-10 10:31 | Błażej
"Swój maleńki krzyż dźwigam,a Ciebie to najwyraźniej bawi" - I to jak!
2010-09-10 10:02 | pp3-Basia
Kolekcjonerze czcionek i Wszyscy obecni!
Jeszcze jeden artykuł,wpisujący się w Krzyż:
http://www.piotrskarga.pl/ps,5657,12,0,1,I,informacje.html
2010-09-10 09:32 | pp3-Basia
Błażeju,z politowaniem patrzę na to co napisałeś.
Nie mam zamiaru nikogo tutaj opętywac.Raczej popatrz na siebie
bardziej krytycznym wzrokiem.
Swój maleńki krzyż dźwigam,a Ciebie to najwyraźniej bawi...
Kolekcjonerze czcionek,do pewnych przemyśleń człowiek dochodzi z czasem.
Trzeba niekiedy wielu lat,aby dojrzec istotę ludzkiego bytowania
na ziemi.Chrzest Polski!Bardzo znaczące zdarzenie,o którym nie wolno nam zapomniec.
Potrzeba Nowej Ewangelizacji dotyczy każdego ochrzczonego.
To ma byc odpowiedź na słowa Jana Pawła II,i bezmiar otaczającego nas zła.
Pozdrawiam serdecznie!
2010-09-10 09:01 | Błażej
"Basiu twoj ostatni wpis mial numer 966" - A jakby tak odwrócić dziewiątkę? Jak w pysk strzelił wychodzi 666. Basia to szatan w przebraniu pielęgniarki! Zagadka rozwiązana. Bogdan, nie daj się, ona na pewno chce Cię opętać!
2010-09-10 03:46 | kolekcjoner czcionek
witam ponownie! taki mnie bierze smiech jak sobie przypomne roznorakich geniuszy intelektu przebywajacych pod GLOB-em. w swoich rowach marjanskich analiz doszli do wynikow ze GLOB jest niepotrzebny ! kurde balans jakie to proste . a ile sie przy tym napocili a to takie genialnie proste! Bogdan Zalewski jest laureatem 6 edycji Nabgrody Dziennikarzy Malopolski w kategorii internet. nagrode otrzymal za autorski blog prowadzony od sierpnia 2007. poprostu pokolenie kciuka z dziurami w glowie wielkosci solidnych lejow po bombach uznalo autora GLOB-a za ograniczonego. brak mi slow. przypomnialem sobie przed kilkoma minutami ze pamietam popoludniowy RMF 11 wrzesnia 2001. osmiogodzinny specjalny program prowadzil Bogdan Zalewski. tak jakos sobie to teraz przyblizylem i upewnilem. akurat wtedy sluchalem RMF tylko kilkadziesiat minut ale pamietam to dosc dobrze. to tyle narazie . pozdrawiam wszystkich !
2010-09-10 02:49 | kolekcjoner czcionek
czesc Basia. z reguly unikam komentowania twoich wpisow. linkow praktycznie wogole nie wbijam . nie komentuje twoich wpisow z kilku powodow , jednym z nich jest to ze poruszasz bardzo wazne sprawy i bardzo glebokim wydzwieku innym powodem jest ze jestes osoba ktora z Bogdanem juz od bardzo dawna wymienia sie roznymi spostrzezeniami i chyba nie ma juz tu osoby o tak dlugim "stazu". sa i inne powody pewnie rownie istotne. dzisiaj jednak wystukalem twoj link i znalazlem sie u ks.Piotra Skargi. mysle ze przy jakiejs okazji kupie sobie Nasz Dziennik. dawno temu kilkakrotnie czytalem i sprawdze co tam obecnie . nie wydaje mi sie zeby w jakis sposob mogl cos u mnie zmienic ale slowo sie rzeklo. nie jest to pismo skierowane do mnie ale dlaczego mam tam nie zagladnac. kiedys temu uswiadomilem sobie ze zapomnialem modlitwy Ojcze Nasz. to dopiero bylo . zaczolem nadrabiac roztrwoniony czas i jakos to zaczyna nabierac sensu. Blazej to nieszczesny ignorant z pozytywnymi rokowaniami na przyszlosc tak wiec powinnismy sie nad nim pochylic a czasem klepnac blache na czolo ;). Bogdana Basiu pozdrow odemnie! dobrze by bylo jakby cos skrobnol . kiedys uslyszalem na kazaniu ze ludzie popelniaja wielki blad . ludzie wymagaja od Boga a to tego a to tamtego. ludzie zapominaja ze powinni z pokora prosic . no i cala mase roznych jeszcze spraw uslyszalem . jak sobie cos przypomne to wstukam pod GLOB-a. Blazej niezwykle czujenie monitoruje toczace sie tu dyskusje tak wiec trzymajmy fason ;). Basiu twoj ostatni wpis mial numer 966 co nieodlacznie kojarzy mi sie z data Chrztu Polski. pozdrawiam !
2010-09-09 22:29 | pp3-Basia
Dobry wieczór Wszystkim!
Pozwólcie,że chwilowo zdystansuję się od strice politycznej dyskusji,
chociaż nie jest moim zamiarem umniejszenie znaczenia linkowanych przez Was
tekstów.Są ważne,owszem,ale najważniejszy jest Krzyż,który stanowi Centrum
wpisu Bogdana.Wszystkie nasze zmagania osobiste,towarzyskie,polityczne
narodowe nie mogą omijac Tego Symbolu.
Bogdanie,w kontekście naszej dzisiejszej dyskusji na żywo
daję link do strony,i jeszcze raz bardzo dziękuję za czas mi poświęcony.
http://www.piotrskarga.pl/ps,5720,5,0,1,I,informacje.html
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
Błażejowi też życzę spokojnego snu,mimo,że on mi nie życzy:)
2010-09-09 21:45 | Marek
Przerwę jednak Panom przyjemną pogawędkę. Proponuję zapoznać się z kolejnym tekstem Sciosa - "Umowa gazowa - "ostateczna normalizacja"".
http://cogito.salon24.pl/
Pomoże to Panu Błażejowi zrozumieć, że faktycznie jest idiotą, popierając tuska i Szczynukowicza. Czegoś takiego u władzy nie było chyba nawet za PRL-u... niestety.
2010-09-09 20:27 | Realista
Ale mnie złapałeś, mistrzu !
Pewnie mnie wywalą z PiSu ! :-(
2010-09-09 19:31 | Błażej
No popatrz, nawet nie znasz poprawnego nazwiska pani z Twojej sekty :D Nie kompromituj się, proszę Cię.
2010-09-09 18:14 | Realista
To ta o której nie każdy tępak wie.
2010-09-09 18:08 | Błażej
A kto to jest JAKUBOWSKA?
2010-09-09 17:51 | Realista
To co się dzieje z Jakubowską i innymi PiSowszczykami jest proste do wytłumaczenia.
Kaczyńskiemu chodzi o to żeby nie dawać pretekstów tym "objektywnym" mediom do zaciemniania sytuacji.
Zauważcie, że tak błaha sprawa została aż tak niebotycznie nagłośniona. Afera hazardowa to nic w porównaniu z tak wielkim skandalem jak zawieszenie Jakubowskiej, niedawno tak ochoczo opluwanej przez tych drani.
Członkowie PiSu dostali zakaz wypowiadania się o sytuacji w PiSie natomiast mają bez ustanku mówić tylko o wyczynach tego nierządu. O pozostawionych bez pomocy ofiarach powodzi o podwyżkach o "śledztwie" smoleńskim o ogromnej dziurze budżetowej o tragicznej sytuacji w wojsku itd, itp.
W końcu przejrzeli na oczy, że bez stosowania strategii partii kłamców nic nie wskórają.
Takie jest moje zdanie na temat tego co się dzieje.
2010-09-09 15:49 | Marek
@kolekcjoner czcionek - pełna zgoda. Tak duża partia, jak PiS, powinna iść obydwoma skrzydłami. Zarówno tym symbolizowanym przez Macierewicza, jak i tym przez Kluzik-Rostkowską, Poncyliusza, Jakubiak. Oby tylko sprawy się poukładały ...
2010-09-09 15:38 | kolekcjoner czcionek
witam. no i ciekawe co wyjdzie ze spotkania Jakubiak z Kaczynskim. ja caly czas trzymam kciuki za tworcow kampani prezydenckiej Kaczynskiego. jezeli chca sie przebic przez mur skostnialej konstrukcji musza dzialac zdecydowanie , bez kompleksow . po prostu musza zdawac sobie sprawe ze to nie jest program typu mam talent tylko polityka. wydaje mi sie ze dotrzymanie do obecnej sytuacji napiecia wkrecilo w ta atmosfere naprawde rzesze ludzi. dziennikarzy, politykow , analitykow, komentatorow patrzacych z coraz wiekszym zainteresowaniem sytuacji w PiS. obstawiam ze wiekszosc wytargana postawa nieugietosci prezesa i jego swity podswiadomie kibicuje dobrej kondycji PiS. ludzie czuja ze Kluzik-Rostkowska i sztab to w duzej mierze ich wyobrazenie o Prawie i Sprawiedliwosci . potencjal jest ogromny. szczerze ucieszyla mnie informacja o Czeslawie Bieleckim (architekcie). ja tak to widze. Macierewicz robi swoja robote i wie co robi ale nie uwazam ze akurat on powinien ogniskowac wiekszosc newsow zwiazanych z PiS. medialny szum chyba bedzie raczej przeszkadzal niz motywowal . ciszej jedziesz dalej bedziesz. twarzami korporacji ktore najczesciej zapadaja ludziom w pamieci to osoby odpowiedzialne za kontakt z mediami, szeregowi pracownicy majacy kontakt z masowym odbiorcom i prezes. najbardziej rozchwytywani sa oczywiscie skandalisci ( kocha ich konkurencja i fachowcy od czarnego PR na zamowienie). najbardziej istotne tryby machiny bardzo rzadko wychylaja sie zza kurtyny. sprawa Smolenska jest proirytetem co nie oznacza ze wszyscy powinni brac udzial w tym przedsiewzieciu. jest jeszcze wystarczajaco czasu na uformowanie szyku. trzymam kciuki. pozdrawiam!
2010-09-09 15:26 | Marek
@Realista - pod tekstem Sciosa
http://cogito.salon24.pl/226662,szczury
pojawił się komentarz Margotte (podaję skrót dla "Błażejów" rozmaitych) - " ... Przeraża mnie ta ich nienawiść. Przeraża mnie, bo widzę ją w oczach i słyszę w słowach, które wypowiadają, nawet kiedy lekceważą lub szydzą, a może właśnie wtedy najbardziej .... Bo opluwanie sprzed 10 kwietnia spowodowało, że odsunęłam się od polityki, zamknęłam oczy, żeby nie widzieć, zasłoniłam uszy, żeby nie słyszeć - tych szyderstw, kpin, obrażania. Wtedy osiągnęli cel. Dziś im się to nie uda."
Nie tylko im się nie uda. Dziś "Błażeje", krzywonosy, Michniki i Kutze ... porównywani są w przełomowych esejach do szczurów, z zakrwawionymi pyskami. Do szczurów, które przyniosły do Polski dżumę. Warto tekst Sciosa przeczytać.
2010-09-09 14:41 | Realista
Nie przeceniaj Marku Błażejów.
Nie są w stanie takich tekstów ogarnąć.
2010-09-09 11:12 | Marek
Ciekawy tekst "O hańbie" opublikował dziś FYM http://freeyourmind.salon24.pl/ w ramach ostrej odpowiedzi wszelkim możliwym "Błażejom" itp.
2010-09-09 07:41 | Marek
@kolekcjoner czcionek - zbiera się ciekawy zespół na Wybrzeżu do analiz makrofinansowych, sytuacji poszczególnych walut, sytuacji złotówki, stanu finansów publicznych. Jak będą konkrety, podam szczegóły. Prawdopodobnie zderzą się różne punkty widzenia. Najwięcej, jak dotychczas, napisał na ten temat Tomasz Urbaś z Gdyni, zwłaszcza wiosną 2009 (warto wejść na jego bloga). Ciekawy jestem Twojej teorii (sformułowanej precyzyjnie) kryzysu zainicjowanego we wrześniu 2008.
Tragedia Smoleńska - okaże sie głównym symbolicznym punktem odniesienia. Będą rozwinięcia. Na Zespole Parlamentarnym, kierowanym przez Antoniego Macierewicza, z pewnością się nie skończy. Tu także zaczekajmy chwilkę na konkrety. Poinformuję na blogu p.Bogdana.
Wrzutki "rozbawionych kolejkowiczów" spod "sklepu nocnego" zaśmiecają, ale też oddają kolor dzisiejszej polskiej ulicy. Jest taka grupa obywateli, nawet w Gdyni, w sumie europejskim i bardzo sympatycznym mieście, która nakręca się nieustannie dyrdymałami o "chorobie psychicznej Kaczyńskiego", albo "co wczoraj powiedział Migalski". :)
pozdrawiam :)
2010-09-09 07:19 | kolekcjoner czcionek
orginalnie moj wpis wczesniejszy wydawl mi sie o niebo lepszy. no ale jak mawiaja -tylko rekopisy nie plona i nie ma juz drugiej swiezosci jesiotrow. a moze poprostu znowu cos nie tak wcisnolem ;).?.
2010-09-09 07:10 | kolekcjoner czcionek
wycielo mnie za ostatnim razem. powtorze. panie Marku ciekawie pan odpowiedzial na moj chaotyczny ,wczesniejszy wpis. pana zdanie pokrywa sie powszechna opinia. ja mam nieco odmienne zdanie na te tematy i chyba dlugo tak zostanie. mialem dlugi weekend i polecialem po bandzie z premedytacja. obylo sie bez publicznych skandali. tak czasem mam. taki jestem. czulem sie rozdrazniony i przygnebiony splywem informacji. kobiety nazywaja to chyba zespolem napiecia przedmiosiaczkowego ;). postanowilem ze bede uczestniczyl w dyskusjach pod GLOB-em. uwazam ze warto . wydaje sie ze chyba zbyt odbiegam albo widze z innej perspektywy niz Bogdan . kibicuje ogromnie wyjasnieniu Smolenskiej tragedii. nie widze najmniejszego powodu do zaprzestania tego typu akcjom. Blazej bedzie sie glowil dlaczego i chcial znac powody dyskusji. bedzie mi to tak trudno jemu wytlumaczyc jak fizykowi pod sklepem nocnym rozbawionym kolejkowiczom za pomoca latarki zasilanej bateriami r20 zakrzywienie promieni swiatla spowodowane sila grawitacji. generalnie pozdrawiam wszystkich ! pewnie pojawie sie pozniej.
2010-09-09 04:25 | Marek
Wątpliwości wymienione poniżej przez pilota Janusza Więckowskiego, to zaledwie malutki zbiór dotyczący jednej tylko sprawy - zafałszowanych stenogramów, przekazywanych przez Anodinę oraz braku w Polsce oryginalnych czarnych skrzynek. Wątpliwości są jednak tysiące.
O chorobie psychicznej tuska czy Szczynukowicza mógłby świadczyć np ich paniczny lęk przed badaniem katastrofy smoleńskiej (gdyby nie kryły się za tym inne powody), także ich kompletna nieumiejętność radzenia sobie z rządzeniem. My jednak tego argumentu nie podnosimy. Wolimy o nich mysleć jak o ludziach zdrowych psychicznie. Jak o obywatelach, których będzie można postawić w przyszłości przed sądem. I którzy za swoje dokonania odpowiedzą.
Gdyby ktoś pytał, dlaczego w takim razie tusk ze Szczynukowiczem w Polsce rządzą? Odpowiadam - rządzą, ponieważ dysponują gigantyczną przewagą w mediach. Całe swoje funkcjonowanie oparli na kłamstwie, na zmasowanej propagandzie. Nic dziwnego, że przy potężnym medialnym zapleczu, powielają techniki przećwiczone niegdyś przez Hitlera (czy przez Stalina). Ci dwaj również swoich przeciwników posądzali publicznie o choroby psychicznie. Technologia deprecjonowania przeciwnika była w państwie Stalina dokładnie taka sama. Dokładnie taka, jaka pojawia się dziś w wypowiedziach "Błażeja" - wielbiciela krzywonosów, Heni Krzywonos oraz "Gazety Wyborczej".
2010-09-09 00:45 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@Błażej: Wolę sto razy z Kaczyńskim "zachorować", niż Tobą raz jeden "wyzdrowieć".
Przeczytaj sobie opinię niezależnego eksperta - a nie wypociny z postkomunistycznej "Polityki".
http://niezalezna.pl/article/show/id/38370
Stenogramy rozmów w kokpicie w badaniu katastrof są zawsze materiałem jedynie pomocniczym. Najistotniejsze są informacje ze skrzynki rejestrującej parametry lotu. To, że ich dotychczas nie opublikowano, jest dla mnie najbardziej zagadkowe i oburzające. Dopiero te dane mogłyby nam wiele wyjaśnić – z kapitanem Januszem Więckowskim, wieloletnim pilotem Tu-154, rozmawiają Leszek Misiak i Grzegorz Wierzchołowski
Ze stenogramów wynika, że Tu-154 z parą prezydencką na pokładzie odebrał sygnał markera bliższej radiolatarni na wysokości 20 m, w dodatku sygnał przerywał. Komendy wieży w Smoleńsku też były spóźnione i mijały się z rzeczywistością. Ze stenogramów wyłania się niejasny obraz katastrofy.
Stenogramy rozmów w kokpicie w badaniu katastrof są zawsze materiałem jedynie pomocniczym. Najistotniejsze są informacje ze skrzynki rejestrującej parametry lotu.
Dlaczego więc ich dotychczas nie opublikowano?
To jest dla mnie najbardziej zagadkowe i oburzające. Dopiero te dane mogłyby nam wiele wyjaśnić. Gdy samolot podchodzi do lądowania, taśma w czarnej skrzynce rejestrującej parametry przesuwa się dwa razy szybciej, ważny jest zapis co do ułamka sekundy – prędkości samolotu, wysokości, prędkości wznoszenia i opadania. Opublikowania tych danych powinni już dawno zażądać kierujący naszym śledztwem i rząd.
Na razie jednak ich nie znamy. Wiemy tylko, że samolot zboczył ze ścieżki schodzenia i ścinał drzewa.
Na całym świecie obowiązuje zasada, że kilometr od progu pasa nie powinno być żadnego drzewa, żadnych przeszkód, zarówno na lotniskach wojskowych, jak i cywilnych. A tam były drzewa na wysokości radiolatarni…
Samolot nie leciał wprost na próg pasa.
To nie ma znaczenia, oni byli zaledwie 30–40 m z boku pasa, skorygowanie kursu to tylko mały ruch wolantem. W tej odległości od osi pasa nie powinno być drzew.
Pilot podawał wysokość zniżania do 20 m, absolutnie nic nie widząc, bo była bardzo gęsta mgła. Wydaje się to wręcz niemożliwe. A przecież, nie mając żadnej widoczności już na wysokości 70 m (tyle według karty podejścia lotniska Smoleńsk-Siewiernyj wynosi wysokość decyzyjna), nie mógł według procedur podchodzić do lądowania. Czy doświadczony pilot, w dodatku mający na pokładzie taką delegację, powinien się tak zachować?
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że piloci nie widzą ziemi, a nawigator spokojnie odlicza wysokość aż do 20 m. Jeśli do tego doszło, to znaczy, że musiała nastąpić jakaś awaria. Każdy normalnie myślący pilot, nie widząc ziemi na tak małej wysokości, poderwałby samolot na drugi krąg, czyli odleciał. Uważam, że oni stracili panowanie nad sterowaniem samolotu. Według mnie, mogło dojść do awarii silnika w ogonie samolotu, który rozrywając się, przeciął gumowe przewody hydrauliczne i samolot stracił sterowność. Dlatego dla mnie najważniejsze jest poznanie, jak wygląda komora tego silnika
. W tej sprawie dzwoniłem nawet do Edmunda Klicha. Powiedziałem, że miałem podobny przypadek podczas podejścia na lotnisko Orly w Paryżu i utraciłem silnik. Na szczęście zdążyłem go wyłączyć, zanim się rozleciał.
Drugi pilot Tu-154 mjr Robert Grzywna na 80 m powiedział: odchodzimy.
I tak naprawdę nie wiemy, co dalej się działo. Wszystko, co nastąpiło potem, jest wbrew logice latania, jeśli założymy – jak twierdzi MAK – że mieli sprawny samolot.
Rządowy Tu-154 – jak powiedział nam jeden z ekspertów – w ostatnich sekundach lotu zachowywał się tak, jakby uszkodzeniu uległ serwozawór instalacji hydraulicznej wspomagania sterowania samolotem. Mgła mogła utrzymywać zawieszone cząstki (opary) substancji olejowej lub innej, która (podobnie jak pył wulkaniczny), gdy dostanie się do powolnego serwozaworu hydraulicznego steru, zatyka go, powodując jego dezorganizację funkcyjną, czyli odwrócenie działania
.
W tupolewie są trzy niezależne instalacje hydrauliczne, które otwierają się i zamykają, powodując odpowiednie wychylenie steru głębokości, steru kierunku i lotek. Dopiero uszkodzenie tych trzech instalacji spowoduje utratę sterowności. Jeśli choć jedna z instalacji jest sprawna, samolot jest sterowny. Chyba że – tak jak wspomniałem – silnik środkowy uległby awarii i doszło do jego rozerwania. Na zdjęciach z terenu katastrofy widać jeden z dysków turbiny – jest on cały, leży na ziemi. Gdyby spadł z silnikiem rozerwanym po uderzeniu, nie powinien być cały.
Może wypadł, gdy samolot obracał się o 180 stopni po uderzeniu w drzewo?
Ścięcie takiej brzozy nie spowoduje wykonania przez samolot półbeczki. To jest masa 90 t.
Podobnie stwierdził w wypowiedzi dla „GP” ekspert, prof. Zdobysław Goraj z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej. Powiedział, że zderzenie z brzozą przy masie ok. 100 t nie miało żadnego wpływu na lot tupolewa. Ale według MAK uderzenie w brzozę urwało część skrzydła…
Mogło urwać, bo to jest duża prędkość, ale nie mogło spowodować wykonania półbeczki. Jeśli po zderzeniu z tym drzewem samolot utracił sterowność, ponieważ wyciekł płyn hydrauliczny wskutek urwania końcówki skrzydła, co jest możliwe, to siła bezwładności przyziemiłaby go kołami do ziemi, na pomieszczenia bagażowe, które są pod podłogą w części pasażerskiej. To zamortyzowałoby uderzenie. Samolot mógłby lekko się przechylić, ale nie obrócić o 180 stopni! Przy takim przyziemieniu siła uderzenia spowodowałaby u pasażerów rozłożenie ciężaru na pośladki i kręgosłup i sądzę, że w takiej sytuacji wiele osób przeżyłoby katastrofę.
A gdyby samolot był sprawny, czy mógłby wykonać taki obrót?
Jeśli byłby sprawny, to wykonanie półbeczki wymagałoby działania pilota. Ale po co? Dla fantazji? Absurd.
Może więc zadziałała jakaś nieznana siła, samolot przekoziołkował i rozpadł się na drobne kawałki? W „GP” opublikowaliśmy mało znane zdjęcia Rautersa, na którym widać koła Tu-154 całe w błocie. Może samolot rzeczywiście przyziemiał i wówczas coś się stało, zadziałała jakaś siła, która spowodowała jego obrót?
Jaka?
Myślimy o „teorii spiskowej”.
Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, myślę, że coś się stało z samolotem. Dwie katastrofy polskich Iłów-62, które mają te same silniki co Tu-154, były spowodowane rozerwaniem silnika, które zablokowało ster głębokości. Dlatego chciałbym wreszcie zobaczyć zapis pracy silników: jakie miały ustawione moce, jakie były temperatury gazów wylotowych za turbinami. Bo nawet gdy silnik środkowy się kręcił, tracąc swoją moc, kiedy rozpadał się na kawałki, dalej pokazywał obroty, bo wartość obrotów może być pobierana ze sprężarki albo z pierwszego stopnia turbiny.
Może jednak było tak, jak twierdzi gen. Anodina: uderzenie w drzewo spowodowało upadek Tu-154 grzbietem o ziemię i dlatego wszyscy zginęli?
Teoria z drzewem – powtarzam raz jeszcze – mnie nie przekonuje. Czy znają panowie przebieg katastrofy Iła-62 w Lasach Kabackich? Samolot ciął jak brzytwa wierzchołki wielu drzew, i to grubych.
Skrzydeł nie pourywał?
Pourywał, ale ciął drzewa równo do samego końca, lecąc w normalnej pozycji. A w Smoleńsku ściął jedno większe drzewo, bo nie liczę tych małych, i to miało być przyczyną wykonania półbeczki…
Podobno kpt. Protasiuk powiedział: „patrzcie, jak lądują debeściaki”.
Ale nie powiedział: „patrzcie, jestem samobójcą, pokażę wam, jak się zabija ludzi”. Ścieżka schodzenia z 5 do 16 m na sekundę wskazuje, że tego nie mógł zrobić człowiek świadomy, zdrowy na umyśle, w sprawnym samolocie. Jeżeli załoga zdawała sobie sprawę z tego, co robi, nie powinno dojść do tej katastrofy. To byli normalni ludzie, którzy mieli rodziny, nie chcieli zabić ani siebie, ani innych. Latałem Tu-154 pięć i pół roku w LOT, wylatałem na nim 2500 godzin. To jest dobry samolot, najlepszy z rosyjskich maszyn, jakie u nas latały. Wbrew temu jednak, co mówią Rosjanie, było sporo wypadków tych samolotów w ZSRR z powodu awarii silnika – 66 katastrof na 1000 wyprodukowanych samolotów.
Winnych już wskazano – pilotów, którzy za wszelką cenę starali się wylądować.
Niektórzy dziennikarze już mają winnych i naprowadzają swoich rozmówców, by to potwierdzili: durni piloci lądowali, a naciskał na nich prezydent lub gen. Błasik. Znałem gen. Błasika. To był wspaniały dowódca. Oni go już wskazali jako winnego, a Palikot mówi o krwi na rękach prezydenta. To poniżej krytyki. Niestety, ani polscy prokuratorzy, ani rządzący nic nie zrobili, byśmy poznali prawdę o tej tragedii. I to mnie dziwi. Ja nie szukam winnego, nie wskazuję go, lecz chcę poznać prawdę. Być może piloci też popełnili błędy, ale najpierw chciałbym zobaczyć parametry pracy silników, instalacji hydraulicznej i inne. Z oryginalnych skrzynek, a nie z kopii, bo każdy materiał można sfałszować. Oryginalne materiały są jednak przed nami ukrywane.
Co pana najbardziej zastanawia lub dziwi w tej sprawie?
Podejście ludzi, którzy powinni działać w kierunku wyjaśnienia prawdy o tej katastrofie, lecz nie wykorzystują swojej władzy i możliwości.
Wierzy pan, że kiedyś tę prawdę poznamy?
Mimo wszystko wierzę, że prędzej czy później tak się stanie.
2010-09-09 00:41 | Błażej
Heh, na Waszym miejscu na chwilę przestałbym dyskutować o Smoleńsku, a zajął się poważną chorobą psychiczną Prezesa Kaczyńskiego. Jak tak dalej pójdzie to wasza ostatnia nadzieja zniknie ze sceny politycznej. A może Kaczyński jest ruskim agentem przykrytym ruską mgłą? Bo jak inaczej wytłumaczyć roztrwonienie świetnego wyniku z kampanii prezydenckiej? No, ale to Wasze zmartwienie. Ja się tylko śmieję.
Basiu, pozwolisz, że w kwestii lądowania Tupolewów zawierzę ekspertowi od lotnictwa, a nie Twojemu bełkotowi. Nie pozdrawiam :)
2010-09-08 21:47 | Marek
Krzywonosy znajdą się w nieprzyjemnej sytuacji psychologicznej, gdy - zaniedługo - ujawnione zostaną dokumenty. Na podstawie których będą sformułowane konkretne doniesienia do Prokuratury. O ile wiem, na pewno przeciwko Arabskiemu. W grę wchodzą również Klich, Janicki, Sikorski, może nawet sam tusk.
2010-09-08 21:41 | Marek
skoro gaworzymy tak sobie z "krzywonosami", z bezmyślnymi odtwarzaczami propagandy Szczynukowicza i tuska, to tylko dodam, że na pewno w Smoleńsku nie miała miejsca katastrofa lotnicza, a coś o wiele bardziej złożonego. Z tzw. celowym działaniem osób trzecich.
Nikt rozsądny nie podtrzyma dziś wersji Szczynukowicza o przypadkowej katastrofie. Której nie mogli jakoś zbadać polscy specjaliści i polscy prokuratorzy. Musieli rosyjscy, sprawdzeni w wielu kłamstwach pochodzących putinowej Rosji.
2010-09-08 20:57 | miniumkom..dnos
,,A są ludzie, którzy -na ten przykład- nie boją się z nazwiska - sygnując swe poglądy a nawet dając swą głowę za ojczyznę miłą.''
pani KRZYWONOS?..na ten przykład
2010-09-08 20:49 | wespół w półZEZ
wmawiacie że ktoś pisze ,,w wielu osobach''...wespół w zespół
PIS? czy być w..PIS? oto jest pytanie?
zastraszeni głupcy bez twarzy..nawet NIESOŁOWSKI..PALIKOT mają więcej w sobie troski o kraj..niż te larwy PIStolety na wodę.
JK..ja KLAUDISZ
2010-09-08 20:16 | pół
Błażeju
REALISTA ma skrzynkę i wsadzi Cię do paki
2010-09-08 19:54 | Realista
"mówi w wywiadzie dla "Polityki" dr inż. Juliusz Werenicz, b. szef zespołu wojskowych pilotów doświadczalnych i b. szef komisji badania wypadków lotniczych. Latał na ponad 30 typach samolotów, m.in. na Tu-154. Spędził za sterami ponad 6 tys. godzin)."
Błażeju na jakiej podstawie ten ekspert tak twierdzi ?
"Widział" zapisy ze skrzynki z parametrami lotu ?
Jak nie "widział" to możesz sobie tę opinię wsadzić w buty.
2010-09-08 19:46 | pp3-Basia
BŁzeju,napiszę Ci tak.Prawda jak dziecię rodzi się w bólach.
Możemy oczywiście polegac na opinii tylko jednego eksperta do spraw lotnictwa,
i to jeszcze najlepiej aby ów,był na czyichś usługach.
A słyszałeś może o aktualnej awarii nawigacji rosyjskiego Tu-154,
który jednak cudem wylądował?
Możesz sobie posłuchac w archiwum dźwięków Faktów na RMF 24
i posłuchac o lądowaniu samolotu w Komi,w sytuacji kiedy wysiadło wszystko na pokładzie.Cud,że jemu się udało i wszyscy przeżyli?
Czy powinniśmy raczej zastanawiac się nad tym,dlaczego samolotowi
prezydenckiemu się nie udało?
Pozdrawiam Cię mały szyderco.
2010-09-08 19:03 | wespół
PIJESZ Bogdanie....do lelawego.
Mój Tate..pozdrawia..pisał on, ja wklepywałem, stąd wespół w zespół.
dziwne że tak wybitny strateg ma jaki taki ipi traktuje jako iti.
2010-09-08 18:45 | Błażej
"Przy tak silnym uderzeniu pasażerowie nie mieli szans na przeżycie, samolot to nie kosiarka do drzew, a domysły Jarosława Kaczyńskiego to wywody ignoranta" - mówi w wywiadzie dla "Polityki" dr inż. Juliusz Werenicz, b. szef zespołu wojskowych pilotów doświadczalnych i b. szef komisji badania wypadków lotniczych. Latał na ponad 30 typach samolotów, m.in. na Tu-154. Spędził za sterami ponad 6 tys. godzin).
Komentarz chyba zbędny, choć zapytam: Kto jest bardziej kompetentny w lądowaniu Tupolewów? Wyżej wymieniony pan, czy może ignoranci Marek, Realista, oraz polonista Bogdan i położna Basia?
2010-09-08 16:13 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Zastanów się WESPÓŁ W ZESPÓŁ co Ci ten Twój PIN DA?
Jesteś tu Anonim wielce bohaterski bo płyniesz sobie z prądem, jak ... jaki patyk.
A są ludzie, którzy -na ten przykład- nie boją się z nazwiska - sygnując swe poglądy a nawet dając swą głowę za ojczyznę miłą.
A teraz Pani Monika, która woła ratownika, bo znalazła się w osobistej sytuacji NIE DO ZNIESIENIA.
Ja tam nie wydaję wyroków w sprawie Smoleńska.
Stwierdzam tylko rzecz - jak mniemam - oczywistą.
Dla mnie ta sprawa ŚMIERDZI na odległość - jak stąd do Smoleńska.
I pragnę tylko zauważyć nielogiczność Pani wywodu Pani Moniko.
Sama Pani używa teorii spiskowych ... o winie Prezydenta.
Proste wytłumaczenie - bo to Pani do głowy wtłoczono, wdrukowano , WPRASOWANO. No, cóż - taka rola PRASY.
A tu GLOB-alnie myślimy, przynajmniej co poniektórzy z nas.
Samodzielnie- szukając, czytając, badając grząskie tereny.
Niebezpieczne to trochę ścieżki.
Ale - z drugiej strony - co to za ryzyko , w porównaniu z takim Prezydentem Lechem. Deptanym za życia, gnojonym po śmierci.
A porównanie nas z premierem Jarosławem? Też śmieszne.
Bo my sobie tu mysli wymieniamy , a Jego chcą WYMIENIĆ na innego, zniszczyć ten Egzemplarz, bo im do zdradzieckiej układanki nie pasuje- nowego Związku Zdradzieckiego.
2010-09-08 15:43 | wespół w zespół
polityka przy kawie tvp1, pani poseł PIS rzekła.
gdyby nawet PO miała 100% poparcia my nie uznamy tego rządu, bo tylko my mamy plan, wizję państwa.
ciekawe? NIE
nawiasem mówiąc wróciła z urlopu 10-cio dniowego z kraju.
teraz jest w siódmym niebie...pinda
2010-09-08 14:15 | Realista
Pani MONIKO ...
"Co tworzy mur na wszelkie rzeczowe analizy.Co powoduje konflikt"
CZEKAM NA TE ANALIZY W PANI WYKONANIU !!!!!!!!!!?
Ja tu widziałem w tych Pani wypocinach tylko zajadły atak na NAS i czcze dyrdymały.
Nie ma Pani przypadkiem na imię: Stefan Niesiołowski, Kazimierz Kutz lub gęgawa... ?
2010-09-08 13:52 | pp3-Basia
Pani Moniko,
Bardzo prosto jest stwierdzic,że my tutaj spiskujemy.
Nic bardziej mylnego.Obserwujemy zagmatwaną sytuację geopolityczną Polski
w sposób niezalezny od tego,co próbują nam wtłoczyc do głów media prorządowe.Mamy wolnośc słowa o którą walczyli z systemem Polacy
w nie tak odległej historii.
Co do mieszania Kościoła w politykę,pokusie służenia mamonie,polecam bardzo interesujący artykuł Księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego:
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=3342
2010-09-08 13:28 | Marek
Pani Monika zaprezentowała typowe schematy "krzywonosów". Niestety, nie da się na tym poziomie, bez jakichkolwiek argumentów, rozmawiać. Już proponowaliśmy, żeby "krzywonosy" (zwolennicy Szczynukowicza i tuska) stworzyły swoje kluby, w którym będą sobie opowiadać tego typu dyrdymały.
Pozdrawiamy Panią (proszę się nie kompromitować)
2010-09-08 13:28 | MONIKA
Polot to był.;-(
Szefuje pilot.
2010-09-08 13:14 | MONIKA
Drogi Panie Kaczyński samoloty roztrzaskują się o głupie ptaki(!!!) i w dodatku nie takie bombowce.
Przyczyny trzeba poszukać gdzieś indziej.Bo gdyby sytuacja była klarowna i przejrzysta nie doszłoby do tragedii.
Mam na myśli głupawe rządzenie się na pokładzie i współdecydowanie o tym czy tu czy tam lądujemy.Tam na górze oprócz pilotów to my wszyscy jestesmy-za przeproszeniem MAŁYMI ludzikami.Ja jestem mała,Pan Bogdan jest mały,pan Kaczyński też,papież jest mały,Obama jest mały.Wszystko w sterach pilota.
No chyba, że postanawiamy inaczej,jak na załączonej historii.Wtykać swoje mądrości.
Nie byłoby tej historii,tego Waszego zamachu, gdyby prezydent był pokornym szefem na pokładzie gdzie szefuje polot.Tyle.
2010-09-08 12:54 | MONIKA
Ten tekst jest nie do zniesienia!Właśnie- jaki zamach?Kto komu zabronił używać tego zwrotu?A może absurdalnych tez nie rozważa się w pierwszej kolejności?Nie pomyśleliście?Ta historia jest tak GRUBYMI nićmi szyta, że ja dziękuję.Jak można się zachwycać tym?Jak można żyć w takim wszechogarniającym strachu, że wszędzie są spiski,ułożone historie,że to wszystko plan.Uważam, że głupoty największej, nie należy powielać ani rozważać tylko dlatego, że ...jest głupotą.Spójrzmy tak na to-to głupota.Historia,hipoteza,geneza musi mieć swoje wytłumaczenie.
U Was jest tak.Zdarzy się historia (olimpiada,dolar w góre,Dalajlama, pijany żołnierz w Smoleńsku)->tworzycie mega "zawijane" historie tłumaczące ten fakt.Potem jedne drugiemu przytakuje,co powoduje utwierdzanie sie w tym przekonaniu.Co tworzy mur na wszelkie rzeczowe analizy.Co powoduje konflikt.Co tworzy takiego Marka czy innego agresora.Co wtłacza takich ja ja w jakies ramy :neokomuny,zaściankowości,sługalczyków czy innych matołków.
To typ człowieka-wypisz,wymaluj- Ziobra(spiski w prywatnej sprawie),Wassermann(słynna wanna),Kczayński(o drzewo samolot się roztrzaskuje?)Obsesja.Uchroń nas Boże przed tym.
2010-09-08 12:34 | pp3-Basia
Dzień dobry!
Błazeju,poniekąd jesteś zabawny,ale źle się bawisz.
Twoje błazeństwa są prostackie.
Młody jesteś i jeszcze nie wiesz zbyt wiele o świecie...
Jak dojrzejesz,to dojrzysz wiele spraw inaczej.
Czego Ci z całego serca życzę!
Jeżeli chciałeś wyprowadzic mnie z równowagi,to Ci się nie udało.
Marku,zgadzam się z tym że częśc(podkreślam częsc)hierarhii Kościoła
w Polsce musi zweryfikowac swoje działania,inaczej grozic mu będzie
rozłam i utrata wiernych.Nie można służyc Bogu i mamonie,lecz trzeba
słuzyc Bogu i bliźniemu.
Pozdrawiam Was serdecznie!
2010-09-08 05:38 | Marek
kolekcjoner czcionek - a propos Twojej "chaotycznej" analizy. USA skorzystały po sierpniu 2008 ze swojej pozycji mocarstwa nr 1 na świecie (nikt sobie nie wyobrażał upadku USD), a tym samym z możliwości nieograniczonego druku dowolnej ilości dolarów.
Aż takiej finezji w tym nie było. Finezję trzeba będzie wykazać dopiero teraz, gdy ujawni się pierwsza fala inflacyjna w USA.
2. "Upust wody ze zbiornika" we wrzesniu 2008 zainicjowała adninistracja Busha (co było błędem), a nie żadni "realni właściciele" ... Jak administracja Busha połapała sie co do błędu z dopuszczeniem do bankructwa Lehmana B, pojawił się Paulson ze swoją karteczką. Zaczęły się normalne numery finansowe (czyli kradzież), ale na taką skalę, że Błażejowi faktycznie mogłoby rozerwać świadomość.
3. Europa jako jeden organizm na razie nie istnieje. Rozpadnie się, zostanie wchłonięta przez Rosję, albo wreszcie ustanowi sprawny zarząd całym organizmem, czyli ograniczy biurokratyczny bezwład. Możemy obstawiać. (Sam obstawiam to pierwsze.)
A skoro nie istnieje, to nie ma tu komu obserwować, co dzieje się na świecie. Obserwują Chińczycy, Rosjanie, Hindusi, może ktoś jeszcze, na pewno nie Europejczycy. Nie jestem pewny, czy ci, którzy obserwują, są zachwyceni drukowaniem przez USA dowolnych ilości pieniędzy.
4. " ... mamy prawo do niepodległości ..." - mamy, o ile sobie je weźmiemy i zabezpieczymy. Wymaga to użycia inteligencji oraz uruchomienia współpracy (np poprzez internet).
Problem będzie zarówno z tym pierwszym (ludzie nienawidzą myśleć), jak i z tym drugim (Polacy nie znoszą ze sobą współpracować).
Dlatego szans nie mamy za dużych. Ale jakieś tam istnieją.
2010-09-08 05:12 | Marek
Cmentarny Dech - teoria "zamachaj i rządź", teoria niby-zamachu jest niestety nieprawdziwa. Przeczą jej wszystkie zachowania tuska. Zarówno przed katastrofą, jak i po.
Wątek drugi - nie ryzykujmy przewidywania zmian klimatycznych, ale - faktycznie - budujmy na wszelki wypadek zbiorniki retencyjne.
Wątek trzeci i najważniejszy - Trzy Krzyże w Gdańsku stoją i mają się nieźle. Dużo lepiej od kardynała Dziwisza i pozostałych hierarchów polskiego Kościoła. Widać to było choćby 31.08.2010.
2010-09-08 04:59 | Marek
Panie Bogdanie,
Tekst "antydziada" jest po pierwsze oczywisty. Odkrywa prawdy oczywiste.
Po drugie jest przegadany, w związku z tym może się okazać mało sugestywny.
Po trzecie jest irytujący.
Irytujący, ponieważ zawiera w sobie sporą porcję spekulacji. Wylewają się z niego całymi strugami sentymenty polityczne autora. Odbiera mu to walory analityczne.
Antydziad ma zatem rację, wygłasza kwieciste - niezwykle podobne do wynurzeń pana Kwiecińskiego z "Gazety Polskiej" - przemówienia, jednak ciągle mam wrażenie, że niewiele z tego typu przemówień wynika.
Po pierwsze - adresat. Jedynym sensownym adresatem takiego wystąpienia mógłby być na przykład polski Episkopat. Żeby zrozumiał (ów Episkopat z niejakim S.Dziwiszem na czele), jak jest zagrożony, jak zagrożony jest Kościół, wiara, etyka, religia, wpływy Kościoła wreszcie.
Z drugiej strony, jedynie hierachia polskiego Kościoła dysponuje instrumentami, które mogłyby wpływać na zmianę sytuacji. Zwłaszcza na takim poziomie, jak omawiany w tekście. Na poziomie polityki polskiej, polityki europejskiej. Czy ów tekst zatem został skierowany imiennie do hierarchów polskiego Kościoła? A jeżeli nie do nich, to do kogo?
Przecież my to wszystko - my, czyli opozycja w stosunku do władzy Szczynukowicza z Tuskiem - od dawna świetnie wiemy. Nikt nie ma złudzeń co do długofalowych zamiarów Rosji pod rządami Putina. To przecież ludzie z GRU, z FSB, nadadzą ton przyszłej federacji euroazjatyckiej.
Po drugie język. Język pesymisty, gaduły, narzekacza, człowieka jęczącego i męczącego. W każdych czasach istniały wszak gigantyczne zagrożenia dla świata. W każdych, od początku istnienia ludzkości.
Tymczasem tu nie ma co jęczeć, ani marudzić w stylu "antydziada" - że czarny Obama, że mafia rosyjska, że GRU, Kreml i mordercy, i że jak oni się połączą z Angelą Merkel z FDJ, zapewne także niegdyś ze Stasi, z Berlusconim (mafia włoska), z Zapatero (chodząca hiszpańska głupota) i z Sarkozym (francuska rozwiązłość i nieodpowiedzialność), to nas zajeżdżą. Tu trzeba podejmować panie Kwieciński środki zaradcze. Podejmować na co dzień konkretne przedsięwzięcia - pożyteczne, nastawiające optymistycznie do rzeczywistości, popychające sprawy w dobrym kierunku. Tymczasem - jakież to konkretne przedsięwzięcia mogą wynikać z lektury notki "antydziada"?
Po trzecie, ten styl diagnozowania, który wyklucza poszukiwanie dróg wyjścia. A wyklucza, ponieważ taka najwyraźniej jest potrzeba psychiczna autora.
Antydziad ma zatem rację, ale być może napisał swój tekst niepotrzebnie. Niepotrzebnie zawarł też w tekście kilka spekulacji słabo udowodnionych (a tak naprawdę wziętych z sufitu).
Kto ma rację, ten stawia kolację. Antydziad mógłby postawić na sam koniec wytworną kolację (z butelką dobrego francuskiego wina) wszystkim uważnym czytelnikom swojego niezwykle słusznego opracowania.
2010-09-07 23:39 | Błażej
"Widzę, że Błażejek troszkę zdziecinniał" - E tam, od razu zdziecinniałem. Już mówiłem, że na głupotę i religijny fanatyzm dobra jest tylko kpina, szydera i odrobina dystansu. Merytoryczne argumenty w rozmowie z Basią nie pomogą.
"Błażeju... może TY i masz rogi...
ale do prawdziwego diabła to CI strasznieeeeeeeee daleko" - A niech to. A tak się staram ;/
"Przeczytałam cały poniższy tekst zamieszczony przez Bogdana i takie wyciągam wnioski" - Lepiej by było dla ludzkości, gdybyś nie wyciągała żadnych.
"Genezę zamachu w smoleńsku już mamy" - Jakiego zamachu? Znów mnie coś ominęło?
"Nowy Porzadek Swiata nie jest bajką dla dzieci" - Pewnie, że nie jest. Jest fantasmagorią Basi.
"Trzeba jeszcze im wykorzenic religię" - Yes, yes, yes! Diobły już tańcują!
"zastapic ją racjonalnoscią i rozumem" - Po trzykroć "Tak"!
"Straszna to wizja.Boże uchowaj!" - Ja myślę, że Bóg Cię już dawno opuścił.
2010-09-07 23:12 | pp3-Basia
Dobry wieczór.
Przeczytałam cały poniższy tekst zamieszczony przez Bogdana i takie wyciągam wnioski.
Genezę zamachu w smoleńsku już mamy.Bardzo wyraźne te uwarunkowania geopolityczne,służące powstaniu Związku Europejskiego,superkonsumpcyjnego
państwa Imperium (Matrixa).Nowy Porzadek Swiata nie jest bajką dla dzieci,
tylko realnym zagrożeniem.
W erze przedtuskowsko-komorowskiej polityka polska stała oscią w gardle budowniczym nowej rzeczywistości.Teraz już nie.Trzeba jeszcze im wykorzenic religię,aby zastapic ją racjonalnoscią i rozumem,oraz tak wychowac lud aby się nie burzył,przeciw kolejnemu systemowi niewolniczego wyzysku...a jednostki niepokorne eliminowac...
Straszna to wizja.Boże uchowaj!
Dobranoc Wszystkim.
2010-09-07 21:05 | kolekcjoner czcionek
witam Bogdan ! wlasnie dlatego lubie sobie przystopowac. wyczekiwalem takiego wpisu. rozumiem jak wazne sa dla kazdego z nas rozne osobiste doswiadczenia ale uwazam ze koncentrowanie sie na szczegolach to nic innego jak zaprogramowana rownia pochyla. to wielka gra i w jakims stopniu rozumiem jej konstrukcje. a moze tylko mi sie tak wydaje.... w kazdym badz razie nastapilo ogromne przyspieszenie realizacji przedsiewziecia. Europa byla pewna upadku USA . pomimo wszystkich symptomow powodzenia nastapily bardzo ostre i potezne zgrzyty. osmy sierpnia 2008 to nie tylko Gruzja. to rowniez poczatek olimpiady w Pekinie i potezne odbicie $ w stosunku do euro. caly sierpien i wrzesien to nigdy wczesniej niespotykane i spektakularne gry najwiekszych wsrod posiadaczy. Europa wtlacza Dalejlame i Tybet ( przypomne ze Borusewicz w mediach ni z gruszki ni z pietruszki domaga sie od Chin odlaczenia Tybetu ) w momencie olimpiady. politycy USA uspieni wogole nie zdaja sobie sprawy z nadchodzacej kulminacyjnej fali. apogeum osiaga takie rozmiary ze realni wlasciciele nie mogac sie doczekac od ploitykow realnych krokow obrony decyduja sie na upust wody ze zbiornika. byly sekretarz skarbu Paulson wydaje sie ze zrozumial rozmiar wydarzen i napredce zwoluje konferencje. oglasza plan Paulsona.przed kamerami wymachuje kartka na ktorej jest niejako owy plan. na kartce bylo kilkanascie zdan ktore byly napredce i byle jak poskladane. uwazam ze pomimo tej amatorszczyzny sygnal odniosl skutek. tama przestala przeciekac a ja pojechalem sobie polecec na Newport Beach. gi9ganci za pomoca GS, JPM itd zaczeli na powaznie odgrywac straty. demonstracja mozliwosci i potegi, rozmach i nieugietosc . cmyk- pyk i odbili na swoje. Europa i Rosja z niedowierzaniem obserwowaly zuchwaly koniec misternej gry. Brzezinski juz w latach 70 fruwal do Chin przygotowujac grunt pod potege gospodarcza obecnych Chin. Europa ze swoim centrum z kazdym miesiacem odczuwa coraz wieksze upokorzenie. Chiny pompuja dolary do Afryki i swoich robotnikow. obecnie pracuje ich tam ponad milion. USA wbijaja sie na coraz wiekszej presji do Indii. uwazam ze Europa za wszelka cene chce otrzymac prymat pierwszenstwa na swiecie. dwoi , troi sie i zaczyna byc bezwzgledna. reasumujac wiekszosc dzialan Europy w dalszej perspektywie czasu jest skazana na porazke. w tym zarysie jaki sie zaczyna wylaniac to dziwadlo . Stany Zjednoczone wydaja mi sie byc w fazie konstruktywnego kaca. ktos moze spytac ale jak to wszystko sie dzieje . uwazam ze istnieja tak potezne mechanizmy regulacji sytuacji od ktorych Blazejowi rozerwaloby swiadomosc . mysle ze my Polacy mamy jak najbardziej prawo do swojej tozsamosci narodowej , tradycji i niepodleglej polityki wewnetrznej i zagranicznej. na koniec chcialbym przypomniec postac z Mickiewiczowskich Dziadow 3. Andrzej Cichocki . ten mlody czlowiek , lubiany przez rowiesnikow podpadl carskiej wladzy na okupowanej Polsce . po latach w wiezieniu wychodzi na wolnosc. wychodzi jak osoba zgnieciona, wylysialy, spuchniety . psychicznie jest czlowiekiem ktory piszac potocznie zwariowal. mysle ze Mickiewicz przedstawil nieprzypadkowo tego czlowieka. to forma ostrzezenia i przestrogi. trzeba miec swiadomosc zagrozen i za zadna cene nie wolno lekcewazyc przeciwnikow. to tyle. bardzo chaotycznie . Bogdan wielkie dzieki za twoj ostatni wpis. pozdrawiam wszystkich.
2010-09-07 20:40 | Cmentarny Dech
Bogdanie zaraziłeś mnie tą wrażliwością Znaków. Ciągle szukam a właściwie wyczuliłem się na pewne sygnały to tak jak dostrajanie radioodbiornika do Głosu Ameryki. Tutaj mała dygresja o mojej już śp Babci o tym jak słuchała radia. Nie Wolnej Europy tylko bodajże Głosu Ameryki. To ona nam pierwsza powiedziała, że wybuchła elektrownia w Czarnobylu, a co najciekawsze to była ideowa i modelowa komunistka... ale miała pecha lub szczęście (podział do dziś istniejący), że zakochała się w Reganie. Ona po prostu Go uwielbiała i jak On zaczęła patrzyć z odrazą na Imperium Zła. Ona komunistka - gomułkowe dziecię...
Ale dość już o Głosie Ameryki jeszcze mamy Ten meta blog więc fale długie jeszcze zostawmy w spokoju. A tak na marginesie naszej wieży przekaźnikowej nie odbudowano??? To taki postapokaliptyczny wrzut o znaczeniu fal długich w takowym świecie...
Ale się rozpisałem i żadnego konkretu Znaków czasu i chwili.
Oto i jeden Cieć żartuje z skrzydła brzoza w głównej roli, a tu w Rosji Tu152 ląduje awaryjnie i ścina młode drzewa, i nawet podwozia nie traci...
ale to tylko drobiazg bo ja mam teorię, pt "zamachaj i rządź" jako parafrazę słynnego powiedzenia. Teoria w skrócie opisuje utrzymywanie stanu niby-zamachu i takie sterowanie faktami by maksymalnie osłabić wiarę w Nasze Państwo. Rosja jest mistrzem rozgrywki długodystansowej.
Gaz gazem ale słodka woda... podobno zmiany klimatyczne właśnie idą w kierunku który objawił nam się tak gwałtownie tego lata...
My musimy budować duże zbiorniki retencyjne a właściwie wiele małych, a tymczasem Moskwa w żarze i spiekocie lata będzie obchodzić...
(Tylko mała uwaga nie jestem sikającym pod prysznicem i nie uważam, że to wina pierdzących amerykańskich krów...).
Sprawa druga jest bardziej duchowej natury chodzi mi mianowicie o wzgórze trzech Krzyży w Przemyślu, Dwa już ścięto, a ja ciągle myślę o pomniku w Gdańsku Poległych Stoczniowców i urodzinach Solidarności, o Tych Trzech Krzyżach z których dwa już też ścięto...
2010-09-07 19:50 | Realista
Basiu nie ma nic prostszego niż analiza fonoskopijna głosu jak się ma w dodatku 2 próbki głosu w doskonałej jakości. Bo na filmie głos nagrywającego jest w takowej.
Bogdanie... nie dalim się komuchom to CI żałośni krętacze na pewno nam nie dadzą rady.
Błażeju... może TY i masz rogi...
ale do prawdziwego diabła to CI strasznieeeeeeeee daleko.
2010-09-07 19:46 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witaj, Kolekcjonerze Czcionek!
Skoro odpocząłeś, to dobrze, bo mam materiał do przemyśleń dla Ciebie i Innych Czytelników. Oto link i kopia tekstu. (Można przy okazji porównać z moim wcześniejszym hipertekstem:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/paneuropa-czy-pan-eurazja,9105
=============
http://antydziad.salon24.pl/226114,zamach-zalozycielski-zwiazku-europejskiego
Piotr Skwieciński miał rację. W swoim artykule „Rozgrywka z Polską – to nie żadna polityka” (Rzeczpospolita, 3 września 2010) piętnował, że zamieszczony przez Siergieja Karaganowa tekst w „Rossijskiej Gazietie” i przedrukowany w skróconej formie tydzień temu w „GW” nie doczekał się, żadnej dyskusji w mediach, komentarzy ani analiz politologów pomimo, że jest to przecież wypowiedź człowieka bliskiego Kremlowi na temat nowej strategii Rosji. I nie tylko Rosji.
Rzeczywiście jest tak jak napisał Pan Piotr, artykuł ten został kompletnie w Polsce przemilczany. Ja jednak dziwię się zdziwieniu tego wytrawnego dziennikarza. Biorąc pod uwagę, bowiem ujawniony rodzaj wizji przyszłości, jaka stoi za dzisiejszą strategią Rosji, obecne warunki i kierunki „rozwoju” Unii Europejskiej, okoliczności ostatnich wydarzeń dotyczących Polski oraz działania TusKomorowskiego duetu – dziwić się, co najwyżej należy, że „Gazeta Wyborcza” w ogóle Karaganowa przedrukowała. Jak sądzę zrobiła to z rozpędu, bo prostu kolejny analityczny tekst Braci-Rosjan dotyczący UE. Potem jednak do środowiska salonowego dotarło jak jest niebezpieczny, ile pytań prowokuje i gdzie może prowadzić jego komentowanie. Jeszcze, nie daj Boże ktoś by zaczął kojarzyć fakty! Nie ma głupich! I tak właśnie nastała „morda w kubeł”. Nastała, bo musiała, po prostu takie są realia i media. Doprawdy, Panie Piotrze, zero zdziwienia.
Ja jednak nie zamierzam milczeć i przybliżę wszystkim, co wykombinowali Moskale wraz z Berlińczykami (bo przecież nie z Brukselą) i co z tego dla nas wynikło oraz jeszcze wyniknie.
Wizja przedstawiona przez Karaganowa jest klarowna i genialna w swej prostocie: (tu cytat).
"Rosja i Europa powinny dążyć do stworzenia wspólnego Związku Europy i do włączania do niego państw, które dotąd jeszcze nie określiły swej orientacji: Turcji, Ukrainy, Kazachstanu itp. Trzeba dążyć do Związku, a nie do biurokratycznych form partnerstwa, choćby strategicznego. Nie będzie łatwo, ale gra jest warta świeczki.
Związek Europejski - podobnie jak UE - może zostać stworzony mocą jednego dużego traktatu oraz czterech umów regulujących główne sfery współpracy oraz wielu drobnych umów sektorowych. Pierwszy duży traktat może dotyczyć utworzenia wspólnego obszaru strategicznego zakładającego ścisłą koordynację polityk zagranicznych. Miękka siła Europy mogłaby się połączyć z twardą siłą niemałego potencjału strategicznego Rosji. Ktoś może powiedzieć, że UE nie jest dla nas partnerem. Ale zaraz odpowiem mu, że powinniśmy być zainteresowani wzrostem jego wpływów. Słaba Europa będzie osłabiać Rosję.
Drugą kluczową umową mógłby być traktat energetyczny ustalający w Europie jednakowe warunki dostępu firm do złóż, dróg transportowych (czego chce UE) i sprzedaży (czego domaga się Rosja). Taki kompleks mógłby odegrać w dzisiejszej wielkiej Europie tę samą rolę, którą kilkadziesiąt lat temu odegrała Europejska Wspólnota Węgla i Stali.
Trzecia umowa powinna stworzyć wspólną przestrzeń gospodarczą i technologiczną z jasnymi zasadami przemieszczania się kapitałów, towarów i ludzi. Być może w perspektywie powinna się ona przekształcić we wspólny obszar celny.
I wreszcie - być może najważniejsze - utworzenie wspólnej przestrzeni humanitarnej, kulturalnej i edukacyjnej z ruchem bezwizowym, masową wymianą studentów i stworzeniem w perspektywie wspólnego rynku pracy. Taka perspektywa będzie wymagała dążenia do budowy podobnych instytucji politycznych oraz jednakowego szacunku dla praw człowieka. Ale jak pokazuje doświadczenie UE, unifikacji kultur nie będzie. Będzie za to wzrastać ich przenikanie. Być może trzeba będzie bardziej tolerancyjnie odnieść się do demonstracji gejów, ale zmniejszą się za to możliwości, żebyśmy mogli zachowywać się po świńsku.
Nie bacząc na ewidentny idealizm i trudność realizacji idei Związku Europy, uważam tę ideę za niezbędną i realistyczną. Jako rosyjski Europejczyk wierzę w wielkie wartości europejskie - w racjonalność i rozum. W świecie przyszłości Rosja i Europa (UE) działające wbrew sobie skazane są na degradację i osłabienie. To nieracjonalne i nierozumne."
Karaganow ma Rację. Idea jest dziś jak najbardziej realistyczna. Rozumieli to od lat nie tylko Rosjanie, ale i finansjera Europy Zachodniej. Trzeba bowiem sobie zdać sprawę z ekstraordynatoryjności obecnej sytuacji historycznej. Bodźcem i kopem rozwoju dla wielkich biznesów były od zawsze wojny. To one nakręcały przemysł, logistykę, innowacyjność, produkcję żywności i giełdy. Oczywiście tam, gdzie działania wojenne nie dotarły. To wojny były źródłem wielkich fortun i rozwojów całych branż, regionów oraz państw, które na nich robiły interesy. W obecnych czasach „niestety” mamy blisko 70-letnie status quo, gdy trzeba robić globalny biznes w czasach pokoju (lokalne wojenki to za mało). W tej sytuacji europejskie kraje obracające największym kapitałem takie jak Niemcy, Francja, Włochy czy Wielka Brytania (chociaż jej to dotyczy w mniejszym stopniu) łakomie patrzą na rynek rosyjski ponad 200 mln konsumentów, nieograniczone surowce i bezkresne przestrzenie, które można by zagospodarować. Perspektywa tym bardziej kusząca wobec groźby gospodarczej dominacji imperiów finansowych z USA i Chin.
Stworzenie Związku Europejskiego byłoby wprowadzeniem do globalnej rozgrywki wielkiego gracza o niesłychanym potencjale i dynamice rozwoju. Gra warta świeczki, zwłaszcza, że Rosji można ofiarować w zamian to, co chętnie się da, lub na czym finansistom z Niemiec i Francji najmniej zależy: swobodny dostęp do nowych rynków zbytu surowców; udział w przemyśle zbrojeniowym; nowe technologie; dominację polityczną nad przestrzenią Europy Środkowej, która to dopiero z tej dominacji się uwalnia i jeszcze nikogo nie przyzwyczaiła do swej niezależności: oraz ograniczenie demokracji poprzez implementację bizantyjskiej kultury prawno-politycznej polegającej na odejściu od wartości uniwersalnych i ograniczeniu wolności szarych obywateli w myśl zasady, iż ustalanie praw, racji stanu i obowiązujących zwyczajów to niezbywalne prerogatywy WŁADZY.
Aby jednak na taki układ pójść, trzeba mu stworzyć warunki formalne, oraz przygotować mentalnie lud, by głupio się nie burzył.
W tym celu opracowano projekt konsolidacji władzy w Unii Europejskiej na zasadach megapaństwa, z własnym rządem, polityką zagraniczną, armią i prawem nadrzędnym. Tak powstała najpierw Konstytucja Europejska, a po jej odrzuceniu Traktat Lizboński. Proszę zwrócić uwagę, że wyparcie z tego aktu prawnego odwołania się do chrześcijańskich wartości i korzeni Europy, jest właśnie realizacją „przygotowania mentalnego”. Wartości mają pozostać puste, być swoistym wakatem, które wypełni Imperator. W ta pustkę wchodzą na razie lewackie zapateryzmy (to taktyczny ukłon w kierunku kosmopolitycznej socjaldemokracji, prężnie działających we wszystkich krajach i wspierających plany „rozwoju” Europy), ale tak będzie tylko do czasu. Gdy powstanie Związek Europejski nowy gabinet władzy dzielonej głównie między Rosję a Niemcy, ustali fundamenty, na jakich należy budować nową, posłuszną, pracowitą i konsumpcyjną społeczność imperium.
Oczywiście, jeszcze nie wszystko jest podawane otwartym tekstem, ale należy zauważyć, iż ten misternie przygotowywany projekt nabrał przyspieszenia i jest dziś w fazie przedkońcowej realizacji.
Wystarczy znów sięgnąć do Karaganowa:
"Na szczycie Rosja - UE w listopadzie zeszłego roku ogłoszono "partnerstwo dla modernizacji". A 1 czerwca na szczycie w Rostowie nad Donem to "partnerstwo dla modernizacji" stało się przedmiotem głównego oświadczenia. Unia przestała pouczać Rosję, a Moskwa zrezygnowała z podejrzliwej ostrożności."
Kute jest, więc żelazo póki gorące. Warunki zewnętrzne dla powstania Związku Europejskiego są także niezwykle sprzyjające, ale krótkotrwałe. Chiny jeszcze są zbyt słabe i zbyt mocno skoncentrowane na wewnętrznym rozwoju, natomiast USA – jedyny liczący się przeciwnik, który mógłby pomieszać szyki – odwróciły swoją afroamerykańską twarz od Europy. Barack Obama - wywindowany sprytnie na Prezydenta na fali niskiej popularności Busha, oraz lewackiej głupawce, stworzonym dzięki jeszcze sowieckiej, a potem rosyjskiej agenturze wpływu (Anna Chapman, nie była przecież ani jedyna ani najważniejsza) – uznał odmiennie niż wszyscy jego poprzednicy, że Ameryce się opłaca konsolidacja europejska, ponieważ Rosja jako członek megapaństwa straci swoją uciążliwą nieobliczalność, a poza tym z Wielkim łatwiej jest grać i robić interesy niż z rozdrobnionymi. Tym samym Ameryka włączyła swoje zielone światło i pozbawiła swego wsparcia uciążliwym, i wciąż brużdżącym Projektowi Polakom.
No właśnie, czas byśmy przeszli do meritum, a więc do tezy zawartej w tytule postu.
Karaganow powiedział jeszcze rzecz następującą:
"Rosję kryzys pozbawił naftogazowych iluzji. A zarazem nie doprowadził do wzrostu poczucia zagrożenia i poszukiwania nowych wrogów. To dość rzadkie dla naszego kraju zjawisko pewności siebie z rozumieniem własnych słabości. Nowy realizm doprowadził do sukcesów w polityce zagranicznej. Nikomu nie ustępując, w końcu uznaliśmy zbrodnię katyńską i zachowaliśmy się naprawdę wielkodusznie wobec Polski i jej bólu. Teraz wystarczy przyznać, że cały Związek Radziecki był ogromnym Katyniem dla naszych narodów."
Choć jeszcze 2 lata temu: (12 Maj 2008) "Oficjalnych przeprosin za Katyń nie będzie, bo inaczej chcielibyście odszkodowań" - mówi prof. Siergiej Karaganow, doradca Putina
I taka oto jest geneza zmiana stanowiska Rosji. Mydlenie oczu i ukłony w imię realizacji tego, co najbardziej i ostatecznie się opłaca.
Bo Polska jest i była – wbrew wciskanej nam propagandzie – istotnym elementem polityki Rosji, mającym na celu usunięcie ostatnich przeszkód w realizacji Wielkiego Planu.
A jak wielki to plan musimy nareszcie sobie zdać sprawę. Związek Europejski to projekt wykraczający swym zasięgiem cywilizacyjnym poza wszystko to co się dzieje współcześnie, a nawet działo się w XX wieku. Siłowe pomysły Hitlera i Stalina, choć dla nas rzeczywistogenne to przy nim małe miki, gdyż mogły przebudować świat tylko na tyle, na ile zdążyłyby przy niewielkiej zdolności (oczywiście w skali historii, a nie pojedyńczego człowieka) do przetrwania. ZE to projekt na miarę trzeciego tysiąclecia. Pierwszy raz bowiem w historii zdarzyło się tak, że stworzenie euroazjatyckiego mocarstwa, od Gibraltaru po Czukotkę, nie jest elementem sprzecznych interesów Rosji i Niemiec, ale jest głównym i forsowanym projektem zbieżnych interesów Nowej Rosji, Pokojowych Niemiec, Postępowej Francji, Mafijnych Włoch i wielu innych państw zachodnich. Przy takim froncie działań i gdy są już odpowiednie warunki by nową strukturę powołać na podstawie bilateralnego układu dwóch rządów Rosji i UE – nikt nie będzie zawracał sobie głowy negocjacjami z każdym z poszczególnych państw. Po prostu dokona się tego ponad głowami państw niechętnych i ich społeczeństw. Jest tylko jeden warunek, państwa niechętne – identyfikowane tutaj jako państwa środkowoeuropejskie – muszą być zatomizowane, rozgrywane pojedynczo, w konflikcie ze sobą i po kolei. Jeśli ktoś, będzie chciał tę grupę skonsolidować i prowadzić politykę zgodną z racją stanu ich narodów – to jest on głównym wrogiem, którego należy bezwzględnie zniszczyć.
Bo wprawdzie Wielki Plan Związku Europejskiego ma ziścić się bez podbojów i wojen, ale determinacja jego realizacji (ze względu na bliskość sukcesu) jest tak wielka, że kto stanie na drodze tego należy dezintegrować politycznie lub zabić.
Sęk w tym, że taki wróg rzeczywiście istniał. Był nim Prezydent Lech Kaczyński i wraz ze swoim zapleczem politycznym dowodzonym przez brata Jarosława. Ta bliźniacza bliskość obydwu polityków nie dawała szans na ich poróżnienie. Nie można było politycznie oderwać od siebie coraz mocniejszego lidera międzynarodowego z pomysłem na region i potrafiącego prowadzić skuteczną politykę antyimperialną (kazus Gruzji) od szefa największej polskiej partii opozycyjnej, który jest nie tylko ośrodkiem stojącym na straży zwalczanych wartości chrześcijańskich, nie tylko pokazał na co go stać wetując w 2006 r. przyjęcie unijnego mandatu na negocjacje nowego porozumienia UE z Rosją, ale wręcz stanowi wciąż realne zagrożenie dla reprezentującego finansjersko-rosyjskie interesy Rządu Tuska. W przypadku tych braci sprawdzone metody agenturalne można było o kant dupy potłuc. Dlatego ich tak nienawidzono oraz zwalczano. Istniała jeszcze szansa, że dzięki opinii medialnej i farmazonom zachodnim stracą z czasem wpływy w polskim społeczeństwie. Takie działanie nie przyniosło jednak efektów zadowalających. Wbrew bowiem rozgłaszanym opiniom Lech Kaczyński umacniał swoja pozycję wpływowego gracza międzynarodowego, a mocodawcy Tuska po serii kompromitacji i afer swojego pupila zaczęli się obawiać o wybory w 2011 r.. Zresztą, co do wyborów prezydenckich też wcale nie byli spokojni. Kolejne afery (Tusk coś zrobił eliminując CBA, ale czy to wystarczy), nieznane konsekwencje ujawnienia zdrajców w Aneksie do Raportu z Likwidacji WSI, fatalna sytuacja finansowa zadłużonego państwa i wciąż silne propaństwowe ośrodki medialne – wszystko to mogło zrobić psikusa i oddalić Związek Europejski na wiele lat, lub święte nigdy.
W polityce na taka skalę nie może być miejsca na przypadek i poważne ryzyko. Kaczyńskich trzeba się było pozbyć skutecznie, Wielki Projekt jest zbyt ważny by mieć skrupuły, należało ich Zabić!
Powstał, więc plan Zamachu, dzięki któremu nad niepokornym krajem zostanie przejęta kontrola przez dwa proeurozwiązkowe ośrodki decyzyjne, Prezydencki – Rosyjski i Rządowy-Niemiecki, a prokatolicka opozycja zostanie skutecznie wyeliminowana.
Zamach musiał być spektakularny, eliminujący wszystkie ośrodki zagrożenia (np. by przejąć Aneks dot. WSI musiał zginąć Szef Kancelarii Prezydenta i Szef BBN-u) i skutecznie zatuszowany poprzez niedopuszczenie do śledztwa polskich patriotów.
Przygotowano grunt. Po listopadowym szczycie „partnerstwo dla modernizacji” reprezentant Europy ustalił z reprezentantem Rosji datę i miejsce – postanowiono wykorzystać uroczystości Katyńskie, stanowiące swoista gwarancje takiego a nie innego składu „wystawionej” polskiej delegacji prezydenckiej. Tusk wycofał się z kandydowania na prezydenta oddając pałeczkę reprezentacji Moskwy a samemu pozostając na czele rządu. By uśpić na moment czujność Ameryki (wciąż niepewnej gdyż Obama okazał się zadziwiająco słaby) zrobiono szopkę z prawyborami i wystawieniem także Sikorskiego. Było to korzystne, ponieważ i media koncentrowały się na tej szopce zamiast na okolicznościach przygotowywania dwóch Katyniów. Wykorzystując okazję, Rosja postanowiła ugrać przy okazji swoje taktyczne interesy związane z penetracją NATO. Mieli już szyfranta Zielonkę, ale nie mieli urządzeń do deszyfracji i odpowiedniej wiedzy na temat siatki kontaktów. Upadek prezydenckiego samolotu dawało okazję by wypełnić tą lukę.
Było też parę wpadek, wyciek informacji i konieczność uciszenia Grzegorza Michniewicza, Dyrektora Generalnego Kancelarii Premiera, który w odróżnieniu od Tomasza Arabskiego nie był we wszystko wtajemniczony, ale generalnie Zamach się udał.
Nie zginął "niestety" Jarosław Kaczyński, który nie wsiadł na pokład, bo został przy chorej matce, ale dzięki temu zamachowcy mogli się przekonać jak potrzebny był ten plan. Ku ich, bowiem zdziwieniu, Jarosław, posiadający jeszcze gorszą niż brat prasę i dużo większy elektorat negatywny, był o krok od wygrania wyborów prezydenckich. Zaniepokoił ich też na początku fakt zabicia także Kandydata Lewicy na prezydenta, ale szybko się okazało, że śmierć Szmajdzińskiego jest tak naprawdę na rękę młodej, zapaterowskiej socjaldemokracji marzącej o nowych, partyjnych porządkach i chętnie zapomną o tym postkomuchu w zamian, za przychylne media, dopuszczenie ich do udziału w torcie, oraz pomoc w kompromitacji tradycji chrześcijańskich.
Teraz, po zamachu (przy czym samo słowo „zamach’ zostało w mediach zakazane) Polska przestała przeszkadzać. Usłużny Komorowski rozpoczął antychrześcijańską krucjatę, poleciał pokłonić się w imieniu Rosji Szefowej Niemiec oraz urzędnikom z Brukseli (tylko dla polskiej opinii publicznej kolejność była inna), oraz oddał na pastwę Rosji Gruzję i zrezygnował oficjalnie z polityki Polski, jako regionalnego lidera.
W tej sytuacji, kolejne działania osłonowe dla misji Komorowskiego rozpoczęli też przedstawiciele Rosji, za pomocą dezinformacji:
„Komorowski nie jest oczywiście politykiem o nastawieniu prorosyjskim, ale jest to polityk-realista. Jest to polityk, dla którego tak samo, jak dla premiera Donalda Tuska kształtowanie stosunków z Rosją jest ważnym czynnikiem strategicznym. W danej sytuacji zwycięstwo Komorowskiego dla Rosji jest korzystniejsze", powiedział Aleksiej Makarkin.
Ze swej strony przewodniczący Prezydium Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej Siergiej Karaganow uważa, że do polepszenia stosunków rosyjsko-polskich doszłoby niezależnie od tego, kto zwyciężyłby w wyborach prezydenckich. „Nawet w przypadku przegranej Komorowskiego, polityka Polski byłaby bardziej pragmatyczna i wyważona, niż wcześniej. Przyczyna tkwi w tym, że Polska uświadamia sobie nieskuteczność polityki ugodowej wobec Stanów Zjednoczonych", oświadczył Siergiej Karaganow w wywiadzie dla agencji Interfaks.
http://polish.ruvr.ru/2010/07/06/11624864.html
Ze swojej strony Tusk, będący od niedawna kawalerem „Żelaznego Krzyża z Liśćmi Dębu” lub innego, równie znamiennego odznaczenia dla Niemieckich bohaterów, rozpoczął realizacje planu „Utrzymanie Się u Władzy”, który to jest kluczowy, by do powołania Związku Europejskiego doszło w ciągu najbliższych 5 lat. Kolejna wolta Polski byłaby, bowiem nie do zniesienia i dopuścić do niej nie można. Żadnych, więc reform nie będzie, by nie burzyć społeczeństwa, zamiast tego będzie za to nagonka polegająca na pozbawieniu opozycji twarzy, jej wartości znamion wartości uniwersalnych oraz stworzeniu takiego nastroju, że każda krytyka Prezydenta, Rządu lub wspominanie o Smoleńsku i jego ofiarach będzie nie tylko passé, ale wręcz interpretowane jako agresja, pieniactwo i chęć konfrontacji. To tak na wszelki wypadek, jakby rządy trzeba było utrzymać siłą.
Przy tym projektanci Euroazjatyckiego kołchozu nie maja obaw o lojalność Tuska i Komorowskiego. Jako udziałowcy i beneficjenci Zamachu stali się de facto nie tylko zakładnikami swoich mocodawców, ale także zakotwiczeni jako dobrowolni strażnicy swoich własnych interesów.
Jarosław Kaczyński to zapewne rozumie, dlatego zdaje sobie sprawę, że jedynym sposobem skutecznej obrony Polski i Polaków przed działaniem cwaniaków, mających sprowadzić nasz Kraj do poziomu podrzędnego województwa bez żadnych możliwości samostanowienia i obrony przed wynarodowieniem jest demaskacja zamachowców przed krajową i międzynarodową opinią publiczną, ujawnienie ich zdrady oraz intencji. Nic innego niż Śledztwo Smoleńskie się nie liczy, nic innego nie ma znaczenia i nic innegonie pokrzyżuje antypolskich Rosyjsko-Niemieckich planów.
Tak to z grubsza wygląda. Przepraszam za uproszczenia, podyktowane są one specyfiką blogosfery. Mam nadzieję, że teraz już nie będą padać pytania pożytecznych idiotów typu „A po co Rosjanie mieliby dokonać zamachu?”. Odpowiedzi, bowiem na to udzielił sam Karaganow, guru rosyjskiej geopolityki.
Można się jeszcze zapytać o Białoruś. Czyz ona także nie stoi na drodze Związkowi Europejskiemu. Owszem, stoi – ale stać przestanie w dowolnym momencie. Łukaszenka ma tak złą opinię międzynarodową jako dyktator i tak złą reputacje u swoich sąsiadów, że Rosja może tam pod byle pretekstem dokonać zamachu stanu lub nawet wkroczyć militarnie. Ja myślę jednak, że nawet to nie będzie potrzebne, Łukaszenka to żądny władzy człowiek interesu i pójdzie na każdy układ w imię poprawy swojego wizerunku i gdy zorientuje się, że nie ma żadnych szans.
ŁŁ
Ps. Redaktorze Skwieciński, czy rozumie już Pan dlaczego pomimo publikacji w Gazecie Wyporczej temat nie był w Polsce szeroko dyskutowany i komentowany?
=============
Dobrych tekstów w necie jest multum. Jednak wybrałem TEN powyższy.
Bogdan Zalewski
2010-09-07 19:22 | kolekcjoner czcionek
witam. troche sobie odpoczolem od GLOB-u. wyszlo chyba mi na zdrowie. w najblizszych dniach juz powinienem na obrotach uczestniczyc w dyskusji. pozdrowienia dla wszystkich!
2010-09-07 19:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór! Ja też chcę się trochę wyciszyć. Zebrać myśli. Widzę, że Błażejek troszkę zdziecinniał, na takie szataniątko się tu bałamuci. A to ZŁO-tko to taki bumeranżek i lubi wrócić do właściciela, dobrze, że to tylko biesik, bo najwyżej zaaportuje patyczek, jeśli już, a nie kije samobije. Klechdą polską pojechałem stylistycznie, bo my Polacy takie podania mamy. Niemce "Fausta" albo i "Faustusa" piszą, a my mamy Panią Twardowską. Pozdrawiam Wszystkich i każdego z osobna. Dzięki, że pomimo mojej chwilowej nieobecności żywo tu dyskutujecie. Dziękuję za linki Basiu, Marku i Jarecky. Coś tam skrobię na boku, ale mi wciąż nie leży.
Wybaczcie i trzymajcie się.
Nie dajcie się neokomunie, sprzedawczykom i eurazjatyckim totalniakom.
2010-09-07 18:42 | Błażej
"Merytorycznej dyskusji unikasz jak diabeł wody święconej" - Bo woda święcona parzy. Wolę ogień piekielny!
2010-09-07 17:40 | pp3-Basia
Witaj,Realisto.
Bardzo trafne spostrzeżenie.Należało by przeanalizowac głos z filmu i nałozyc na głos rzekomego autora.Technicznie jest to przecież możliwe.Często patrzę ludziom w oczy i te jego wydają się kłamac...Są za bardzo rozbiegane(to taki subiektywny szczegół).
Błażeju,wierzę,że nie wszyscy ludzie na świecie są wyprani z uczuc.
2010-09-07 17:18 | Realista
Błażej...
Powiedz raz coś mądrego !!!
Bo widzę, że tylko potrafisz napadać na innych.
Merytorycznej dyskusji unikasz jak diabeł wody święconej.
2010-09-07 17:13 | Realista
A czy ktoś wykonał tak banalnie prostą analizę porównawczą głosu autora filmu (jego głos znajduje się na filmie) z domniemanym autorem z wywiadu...?
2010-09-07 17:09 | Błażej
"Będę kontynuowała myśl,ale potrzebuję chwili wyciszenia. Zbyt wiele złych myśli zebrało się w mojej głowie" - I naprawdę myślisz, że kogokolwiek to obchodzi?
2010-09-07 13:46 | pp3-Basia
W poszukiwaniu prawdy,jako kontynuację informacji z RMF 24:
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-rosjanie-wciaz-zwlekaja-z-oslona-wraku-w-smolensku,nId,296280
proponuję obejrzec wczorajszy program TVP 2'Gorący temat'
z gościem Antonim Macierewiczem,do którego przesyłam link:
http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/goracy-temat/wideo/antoni-macierewicz-06092010/2419972
2010-09-07 13:14 | pp3-Basia
Witajcie!
Będę kontynuowała myśl,ale potrzebuję chwili wyciszenia.
Zbyt wiele złych myśli zebrało się w mojej głowie.
Pozdrawiam Was serdecznie!
2010-09-07 07:28 | Marek
Z rozpędu oglądam sobie
http://www.youtube.com/watch?v=lPZLEztLHp0&feature=related
o nieprawdopodobnej sile sowieckiej propagandy. Kojarzy mi się z dzisiejszą kanonadą ludzi Szczynukowicza, Tuska, zdradzieckiego Radzia ... jak oni dziś w mediach kłamią. W żywe oczy, na wcisk. Dokładnie jak Sowieci.
2010-09-07 06:06 | Marek
Dzięki "jarecky". To jest jednak pokolenie odchodzące, pokolenie Andrzeja Gwiazdy, mojego ojca. To byli, są, bardzo twardzi ludzie ... Czy dzisiejsze pokolenie 20-30 latków stać na taką odwagę i na taki wysiłek?
2010-09-07 00:07 | jarecky
Wreszcie pojawil sie na youtube film zyciorys Rafala Ganowicza - Polaka walczacego z Armia Czerwona na wszystkich mozliwych frontach.
Jednostka moze zmienic wiele, nikt nie musi sie godzic na opresyjna sytuacje. Kuklinski, Strzyzewski, Ganowicz to nazwiska historie ktore inspiruja do dzialania.
Polecam.
Rafał Gan-Ganowicz. Pistolet do wynajęcia (1997)
http://www.youtube.com/watch?v=TGGnDy5SvE0
2010-09-05 15:25 | Marek
Pani Aniu, w każdym z tych miejsc przebywał pełny przekrój społeczny. Zwłaszcza w latach 80-tych. W wojsku i w aresztach PRL-u w swoich naturalnych proporcjach. Np do aresztów regularnie trafiali ci nieliczni przedsiębiorcy, którzy nie chcieli stać się TW "Bolkami" ... Nie mając na nich paragrafu, nękano ich regularnymi aresztami na 48 godzin ... Zdarzali się jednak tacy - którym podpisanie współpracy z komuną w dalszym ciągu nie przechodziło przez gardło. Mimo represji, poniżania, prób konfiskaty majątku.
Poza "wałęsiakami" w wojsku, w aresztach i w więzieniach przebywali bardzo różni ludzie, pani Aniu. ... Tacy, jak my.
2010-09-05 14:37 | Ania z Poznania
Użyte przez Pana nazwisko-przezwisko Pani Krzywonos ma zabarwienie pejoratywne.A wałęsiaki mówili...no własnie proszę spojrzeć kto mowił.Tyle w tym temacie.
2010-09-05 12:05 | Marek
Na usprawiedliwienie może jeszcze dodam, że niegdyś w więzieniach, aresztach, w koszarach wojskowych mówili na nas "wałęsiaki" :) Nikt się nie obrażał.
2010-09-05 07:53 | Marek
Nazwa "krzywonosy" wyda się wszystkim sympatyczna, wdzięczna i lekka, po przeczytaniu np tej krótkiej notki Sciosa (Zakładnicy czy wasale?)
http://cogito.salon24.pl/
Przy okazji "lelawy" dowie sie, dlaczego zarabia 1472 oraz dlaczego udaje się do Warszawy, albo Irlandii, chleb ugniatać Angolom.
2010-09-05 07:40 | Marek
"Krzywonosy" - wracając do neologizmu określającego tuskopodobnych. Nie zmieniłem tu nazwiska nawet o jotę, przypisałem określenie grupie zachwyconej panią Henryką oraz pani Henryce, zachwyconej grupą. Zasad savoir vivre'u mam nadzieję nie naruszyłem.
Jak dotychczas "lelawy", to jedyny przedstawiciel inteligencji wśród "krzywonosów". Chyba że ktoś trafnie wskaże nam następnego ...
miłego dnia :)
2010-09-04 23:18 | Marek
Lelawy jest człowiekiem nieszczęśliwym na własne życzenie. Odczuwam do Lelawego sympatię, co mnie zdumiewa. Bo go nie rozumiem. Poza tym stale usiłuje mnie obrazić.
Nie cierpię Lelawego poglądów. Zwłaszcza tych tuskopodobnych. Są tak niekoherentne, że nie da się zrozumieć ich inaczej, niż na poziomie emocji.
Lelawy jest, jak dla mnie, ciekawym człowiekiem. Być może nawet b.ciekawym. Ale jego poglądów nie jestem w stanie zrozumieć, ani ich zaakceptować.
Jego upór przy poglądach "gazetowych" wydaje się być czymś więcej, niż wyłącznie brakiem inteligencji. Może jest czymś więcej, niż uleganie emocjom, które owe gazety potrafiły wywołać.
Jeszcze nie wiem, co to jest, to "więcej". Może po prostu poetycka wyobraźnia "lelawego". A może coś jeszcze ...
Jak dotychczas Lelawy jest pierwszym inteligentnym człowiekiem w obozie tuskoidów. Może dlatego nas wszystkich zaciekawił.
Prawdę mówiąc, nikt się tego nie spodziewał. Inteligentny człowiek w obozie tuskoidów, w obozie Michnika i Błażeja, to jakaś niespodzianka natury.
2010-09-04 20:42 | etienne
Pokazać klasę Panie lelawy to nic innego jak bycie sobą - skromnym nikim ,bez kompleksów ale i bez wszelkiej zawiści wobec kogokolwiek ,bo zawsze jest jest tylko tym,kim się jest.Ale - jeśli w tej naszej skromnej kondycji mamy cokolwiek do zaoferowania ,to tylko to się liczy i to zostanie docenione.
2010-09-04 19:42 | lelawy..tche end
etienne..ma pan,,pani rację..na tej pustyni wody nie ma
OAZĄ jest unikanie SŁOŃCA.
2010-09-04 19:26 | etienne
Musi Pan pokazać klasę - tertium non datur - Panie lelawy.
Taki Glob i trzeba mu sprostać.
2010-09-04 18:59 | ktoś ktosiowski
nie napiszę nic ważnego, ale chciałem,żeby ten dziewięćsetny komentarz należał do mnie. o.
2010-09-04 15:20 | lelawy
milczenie jest złotem..pierścionkiem na szczęście
2010-09-04 14:35 | lelawy
i po herbacie.
POLAK musi wybywać..dlaczego?
dlaczego mam ugniatać chleb angolom..kiedy mój ojciec..dziad..wój życie stracili dla orła w koronie.
2010-09-04 11:09 | Wróg
To co zyskałeś wcześniej zaprzepaściłeś "pod krzyżem"
Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało...
2010-09-04 01:13 | lelawy
jakoś..czuję..że mnie polubiliście...takie tematy się wyczuwa..i żadnej filozofii tu nie ma....
Trzeba zarobić na życie...1474..to chyba mało..kiedy jako MISTRZ...cyrkowiec w tej chemii..zarabiałem 4.
pora..zawojować ten świat..:) bo takie matołki co mnie zaszczycają wiedzą niekiedy..szkoda słów.
oby nam...partia potrafiła zrobić grillla...pani Basia realnie TEŻ MÓJ KOLEGA..MAREK..błażej..STARODRUK..CMENTARNY WDECH..KA/wależysta....mociumpanie..pozdrawiam..i prrzepraszam..bywało różnie
2010-09-04 00:50 | lelawy
wybywam kochani...do kopalni złota...:)strary ale jary..pewnie zawojuję ten świat...bity w ciemnię nie jestem..pierwszy nie chwaląc się opanowałem..numebrykę w technolgizacji..pokazywali mnie nawet w tv...jako prawiwiw kosmonałtę..to wszystko jednak proste...budowa cwpa..to człowiwiwk pod BRAMKĄ.
ps..pozdrawiam realistę...mojego przyjaciela..wirtualnego
2010-09-04 00:38 | lelawy
Rzeszów...mój Rzeszów..piękne miasto..takie mnieJ więcej..lelawe
kocham JE..PAMIĘTAJCIE O OGRODACH..A MOJRZESZÓW..to raj
2010-09-04 00:31 | lelawy
dziś...pojechałem na litra rankiem...po pracy kulturalnie 0,7 ...ugościłem kolegę.powiedział wychodząc..ideał..ciekawe czy..podkarpacie..gdzie moje serce..i ...tego opisać nie da się..brak mi tu ,,znajomych''..wszyscy jakieś śpiące królewny..jadę do WARSZAWWY....do irlandiiii...po pieniądz..
2010-09-04 00:16 | lelawy
dla pani wszystko..mniej więcej.
mam nadzieję że kapusta....nie za tłusta...a grzyby nie ryby
2010-09-04 00:01 | pp3-Basia
Lelawy,daj spokój.
Odetchnij trochę,wyśpij się,jutro też jest dzień.
Może będzie lepszy...
Dobranoc
2010-09-03 23:16 | lelawy
ip..czy inne tam jakieś inne machlojki skłaniaja mnie do tezy że właddca tego bloga...wyrażał zgodę...na ciemnogród
jeżeli pan...nie napisze mi wiersza na przynjmniej 2 zwrotki..to sobie nie pogadamy..
DROGI PANIE B
2010-09-03 22:59 | lelawy
pani..panie eteeine....była pani pan w sporze..że? z idiotą..to jak smażyć w piątek ryby.....śródziemnomorskie..Marek to wśród..halibut..a jak tu smażyć bez jaj...takiego tubhalipastę?
2010-09-03 22:49 | lelawy
niech mi pani powie co z widelcem zrobić..fakt przerasta mnie ta obłuda i cuda..mam inne HONORY..prze CH!!!czytając tego M..blazuję.
2010-09-03 22:38 | lelawy
na koniec PAAAAAAAAAAAAAAnie Marku..choc może kreatywnie pan pisuje.
Samolot sobie ot tak..zmienił kurs na pro PIS...zabełtał nam Putin z TUSKIEM.
to bełt jedynie dla ludzi małych jak pan..który krasi..wypowiedzi innych
Kto zaprzeczy w tym gronie że SMOLEŃSK..jest godny chwały jest..ale kto robi z igły widły jest..właśnie kim? pro bałwanem.
2010-09-03 22:38 | Ania z Poznania
Aaa!
2010-09-03 22:14 | etienne
Panie lelawy ,coś Panu powiem - chyba skazany Pan zostanie na monolog.A tak nawiasem - jest Pan z gruntu ciepłym i nawet do sentymentu skłonnym człowiekiem ,acz niekoniecznie szczęśliwym.To tylko mój tzw.niuch psychologiczny.Czemu - do diaska - Pana ta żółć zalewa?Domniemywam też na ten niuch - zresztą .Może by Pan trochę talerzy porozbijał- a nuż pomoże?
2010-09-03 22:09 | lelawy
PRZEPRASZAM..wystarczy pani ANI?
2010-09-03 22:05 | lelawy
dlqczego przemilczano ławicę szprot..rekin .a pies mu mordę drapał,,
prrzeszło się wierszem czytanką ocenianką..kmiot co ma wzlot..
trrzepniemy go klatkowyliczanką z nowej BUTY!!!
ciekawe czy panisko kiedyś ogień poczuło..czy..zamykało drzwi do windy
2010-09-03 22:00 | Ania z Poznania
Panie lelawy jak Pan do mnie mowi to jaśniej proszę, bo jestem z Tych...mediów z układu,płynę z prądem i w ogole owca niemądra, albo jak ten kot na pustyni nie ogarniam tej kuwety.Także jaśniej a się ustosunkuję.
2010-09-03 21:03 | lelawy
Marku..proste pytanie..SOLIDARNOŚĆ..kto włączył do obiegu?
TY..tytularnie..czy miecia?
Tak samo jest z kataastrofozamachem..golisz brodę panu B..
2010-09-03 20:46 | lelawy
Dlaczego nie ma Błażeja..?co pan na to powie?
może to adwersaż w mowie..może pan kroii nam gusła wszelakie..
a spóła z PB?...konstruktywna?
gdzie pilot..powołajmy komisję..poczujemy się lepiej.
2010-09-03 20:38 | lelawy
wigilia..znacie to słowo?
ps..co uwłacza pau że lelawy metalopodobny? pytam!!! co bo nie od powiedziałeś gnido..co?
2010-09-03 20:26 | lelawy
pojadłem..pan REALISTA jest pionkiem KC..nic tego nie zmieni i jego...idiotycznie wredne wpisy nie wskszeszą komuny,,ciesz się sir do woli..kiedy..pani KRZYWONOS..trzepnie w dzioba..pożyjemy zobaczymy czy tacy ubecy w URBANIZACJI kraju mają głos..czy się wysilają.
pn Marek..ni pies ni wydra,,dalej...?samorodek smrodek..zna wyborców do bólu/
...i na koniec wierszokleta pan B..gromi kule co mu....?..właśnie co?
2010-09-03 20:04 | lelawy
WÓCIŁEM PO 16..stu h pracy..powiem tyle wypiję piwo.
Marku,,czytając pobieżnie twoje wpisy..nawet szpeotką nie jesteś..MAŁżąLIŃSKI? kurdupelek.
a pAN realista..MOŻE z KC..pzpr fachura.
wypiję piwko pomyślę o panu BOGDANIE
2010-09-03 19:55 | lelawy
pani Aniu z Ponania...napewno w spojżeniach wg pani będą..jestem Chamem..ale nie oznacza to że całując pania w rękę jestem dżentelmenem//dziękuję pani bo przesoliłem niekiedy.
Wejdę tu w szczególy..Marek się iści wszechwiedzą szprotek...tłuszcz się z nimi kojaży..do roboty zagonić..i wycisnąć oliwę.
MNIENCZAK..
pan Bogdan?..kiedy Marek zrozumie??że go pan psi?
2010-09-03 15:39 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witam bardzo serdecznie Każdego, kto dołączył do czytania forum i do pisania w naszym środowisku. Nie mam zamiaru , Droga Pani Aniu, spierać się czy jest ono reprezentatywne, czy nie- w sensie socjologicznym. Mówię o przybliżonej reprezentatywności w sensie różnych TYPÓW Polaków. Gratuluje mi Pani dobrego samopoczucia a to nieprawda, bo na przykład niemal po każdym Pani poście robi mi się smutno. Po krótkiej chwili jednak wracam do równowagi emocjonalnej i powracam do wątków na prawdę istotnych, bo nie chcę zaprzątać sobie głowy szumem informacyjnym i emocjonalną pianą. Panie Marku, jestem pewien, że entropia jako ZŁO WCIELONE W MEDIALNYM PRZEKAZIE nie przeszkadza ludziom dociekliwym i inteligentnym wyławiać cenne fakty z mętnej cieczy pełnej fałszywych uczuć i propagandowych kłamstw, którą wlewają tu TUSKOIDZI. A żeby nie umknęła Polakom tu zaglądającym istotna interpretacja, wklejam ją tu w całości:
=============
Aleksander Ścios :Witam bardzo serdecznie Każdego, kto dołączył do czytania forum i do pisania w naszym środowisku. Nie mam zamiaru , Droga Pani Aniu, spierać się czy jest ono reprezentatywne, czy nie- w sensie socjologicznym. Mówię o przybliżonej reprezentatywności w sensie różnych TYPÓW Polaków. Gratuluje mi Pani dobrego samopoczucia a to nieprawda, bo na przykład niemal po każdym Pani poście robi mi się smutno. Po krótkiej chwili jednak wracam do równowagi emocjonalnej i powracam do wątków na prawdę istotnych, bo nie chcę zaprzątać sobie głowy szumem informacyjnym i emocjonalną pianą. Panie Marku, jestem pewien, że entropia jako ZŁO WCIELONE W MEDIALNYM PRZEKAZIE nie przeszkadza ludziom dociekliwym i inteligentnym wyławiać cenne fakty z mętnej cieczy pełnej fałszywych uczuć i propagandowych kłamstw, którą wlewają tu TUSKOIDZI. A żeby nie umknęła Polakom tu zaglądających istotna interpretacja, wklejam ją tu w całości:
=============
Aleksander Ścios : „NATURALNA ŚMIERĆ” GENERAŁA GRU
„Każdy głupiec potrafi popełnić morderstwo, ale trzeba być artystą by popełnić naturalną śmierć.” – głosiła „złota myśl” morderców z KGB. Gdy zatem w putinowskiej Rosji, w nazbyt osobliwych okolicznościach ginie wysoki funkcjonariusz najważniejszej tajnej służby, nie można się dziwić, że zdarzenie to wywołuje zainteresowanie i rozmaite spekulacje.
Takie reakcje pojawiły się w związku z nekrologiem zamieszczonym w organie armii FR - "Krasnaja Zwiezda”, w którym poinformowano o nagłej śmierci generała –majora Jurija Iwanowa, zastępcy szefa Głównego Zarządu Wywiadu (GRU). Jednocześnie rosyjska agencji RIA-Nowosti podała, że 52-letni Iwanow "zginął kilka dni temu w czasie kąpieli".
Lakoniczna informacja wywołała natychmiast spekulacje, co do rzeczywistych przyczyn śmierci wysokiego oficera wywiadu wojskowego, a niektóre polskie media twierdziły, iż może mieć związek z zakończonym właśnie śledztwem warszawskiej prokuratury w sprawie Rosjanina oskarżonego o szpiegostwo na rzecz GRU. Do takiej hipotezy miał prowadzić nieoficjalny przekaz, jakoby Iwanow nadzorował pozyskiwanie informacji na terenie Polski.
Według innych spekulacji, śmierć generała GRU może mieć związek z tragedią smoleńską i świadczyć o likwidacji osób odpowiedzialnych za przeprowadzenie zamachu z 10 kwietnia.
Myślę, że żadnej z tych hipotez nie sposób nawet uwiarygodnić, a przyczyna „utonięcia” oficera GRU może mieć całkowicie inne podstawy.
Z oficjalnego życiorysu Jurija Iwanowa wynika, że po ukończeniu w roku 1980 Wyższej Szkoły Wojskowej w Kijowie „został skierowany do służby w Okręgu Wojskowym Daleki Wschód, przechodząc przez wszystkie stanowiska dowodzenia od dowódcy plutonu do dowódcy jednostki wojskowej”. W 1992 r. ukończył studia w Akademii Wojskowej im . M. Frunzego w Moskwie, a w 1997 roku „wziął udział w operacji pokojowej w Tadżykistanie”, służąc w Syberyjskim Okręgu Wojskowym. Po ukończeniu w 2000 r., Wojskowej Akademii Sztabu Generalnego został wysłany „do dalszej służby wojskowej w Północno kaukaskim Okręgu Wojskowym, wykonując zadania wywiadowcze na obszarze Kaukazu”. Wiceszefem GRU Iwanow został w roku 2006.
Pierwszą, zaskakującą okolicznością jest fakt, że informację o śmiercią generała GRU podano z co najmniej dwutygodniowym opóźnieniem. Iwanow utonął podczas urlopu na Cyprze ok. 8 sierpnia, a 13 sierpnia br. turecka agencja prasowa Anatolian News przekazała wiadomość, że rybacy u wybrzeży Cevlik odnaleźli ciało „rosyjskiego dyplomaty”. Identyfikacji ciała miano dokonać na podstawie krzyża, jaki Iwanow nosił na szyi.. Jeśli tożsamość Iwanowa (po kilku dniach przebywaniaw wodzie) ustalono tylko na podstawie takich „znaków szczególnych”, można się nawet zastanawiać, czy rzeczywiście odnalezione zwłoki należały do generała GRU.
Warto również podkreślić, że śmierć Iwanowa nie byłaby pierwszym „nieszczęśliwym wypadkiem”, jakie w ostatnim czasie dotykały wysokich rangą oficerów rosyjskiej armii. We wszystkich zdarzeniach mamy do czynienia ze śmiercią ludzi, których wiedza mogła okazać się niebezpieczna dla reżimu płk Putina.
14 września 2008 roku w katastrofie rosyjskiego samolotu w mieście Perm na Uralu zginął generał Giennadij Troszew - doradca Putina do spraw kozackich, zwolennik publicznych egzekucji Czeczenów. W czasie drugiej wojny czeczeńskiej Troszew dowodził Północnokaukaskim Okręgiem Wojskowym, tym samym w którym służył gen. Jurij Iwanow.
21 czerwca 2009 w Moskwie, w niewyjaśnionych okolicznościach zginął gen. mjr Konstantin Petrow, zwolniony z wojska w roku 1995, przewodniczący prezydium partii politycznej o nazwie "Kurs Prawdy i Jedności". Petrow i jego zwolennicy, a byli wśród nich oficerowie wywiadu wojskowego byli podobno podejrzewani o antypaństwowy spisek.
23 listopada 2009 został otruty w kawiarni w Iżewsku pułkownik GRU Anton V. Surikow. To Surikow był w roku 1999 organizatorem spotkania Aleksandra Wołoszyna, szefa administracji prezydenta Jelcyna z Szamilem Basajewem, dowódcą Czeczenów walczących w Dagestanie. Do spotkania doszło w wilii Adnana Khashoggiego - jednej z głównych postaci afery Iran-Contras, prywatnie byłego szwagra Abdula Rahmana El-Assira.
Surikow w czasie pierwszej wojny w Abchazji walczył po stronie Abchazów przeciwko Gruzji. Nazwisko oficera GRU pojawia się często w dziennikarskim śledztwie rosyjskiej „Nowej Gaziety” która ustaliła szereg faktów wskazujących na to, że inspiratorami konfliktu w północnym Kaukazie oraz zamachów na domy mieszkalne w Rosji były rosyjskie służby specjalne. Choć oficjalna przyczyna zgonu 48 –letniego Surikowa (rozpowszechniana przez FSB) mówiła o niewydolności nerek i serca, jego przyjaciele twierdzili, że został otruty w identyczny sposób jak Aleksander Litwinienko.
Trzeba również pamiętać, że Główny Zarząd Wywiadowczy (GRU) nie ma ostatnio dobrej passy. W kwietniu ubiegłego roku doszło do zmiany na stanowisku szefa tej służby. Miejsce gen. Walentina Korabielnikowa zajął gen. Aleksander Szliachturow, który wcześniej był zastępcą zdymisjonowanego. Mówiło się wówczas, że powodem zmian był protest Korabielnikowa przeciwko proponowanym reformom w GRU. Zmiany zakładały przejęcie części zadań GRU przez Służbę Wywiadu Zagranicznego (SWR) oraz rozformowanie niektórych jednostek, lub włączenie ich do oddziałów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Również w ubiegłym roku doszło do zdarzenia, które musiało mocno wstrząsnąć rosyjską służbą wywiadu wojskowego. 14 września 2009 roku na terenie jednostki wojskowej 57604 w Tambowie, (400 km od Moskwy) gdzie mieści się dowództwo Głównej Dyrekcji Wywiadu Sztabu Generalnego doszło do potężnego pożaru, podczas którego (według oficjalnych danych) zginęło pięć osób, a 14 odniosło obrażenia. Zniszczeniu uległa znaczna część budynków, a szczególnie te, w których przechowywano tajne archiwum GRU, związane m.in. z operacjami wojskowymi na terytorium Abchazji. Na miejscu natychmiast zjawili się zastępca ministra obrony Rosji i wielu wyższych oficerów służb wywiadu. W Tambowie stacjonowała 16. brygada specjalna GRU, „wsławiona” w 2008 roku walkami w Abchazji, a wcześniej w Czeczenii i Afganistanie.
Pojawiły się wówczas spekulacje, że pożar nie powstał z powodu zwarcia instalacji elektrycznej (jak głosiła wersja oficjalna) a był efektem precyzyjnej akcji grupy komandosów, wykonujących zadanie zniszczenia archiwum wojskowego wywiadu. Do ataku miało dojść 13 września, trwał tylko 15 minut, a do wywołania gigantycznego pożaru użyto pocisków zapalających. W Dyrekcji GRU w Tambowie miały znajdować się dokumenty dotyczące wielu operacji CIA, ataku terrorystycznego z 11 września 2001 r., ale też materiały wskazujące na powiązania ważnych polityków światowych, w tym Busha i Cheneya ze słynną organizacją wojskową Blackwater Worldwide (obecnie Xe Services LLC), którą CIA i izraelski Mossad miały wykorzystywać do likwidacji terrorystów Al-Kaidy. Rosyjski wywiad wojskowy miał również dysponować materiałami wskazującymi, że za zamachami na byłego premiera Libanu Rafika Haririego i premiera Pakistanu Benazir Bhutto stała Blackwater. Atak na obiekty GRU w Tambowie łączono z niespodziewanym lądowaniem samolotu premiera Izraela Beniamina Netanjahu (udającego się do Gruzji) na terenie jednej z baz rosyjskich w dniu 10 września i jego spotkaniem z prezydentem Miedwiediewem. Netanjahu miał wówczas zażądać natychmiastowego zwrotu dokumentów i agentów Mossadu schwytany przez Rosjan na pokładzie frachtowca Arctic Sea, którym Rosjanie przewozili elementy rakiet S-300 oraz materiały dla irańskich instalacji nuklearnych. Ludzie, którzy 24 lipca 2009 r. weszli na podkład rosyjskiego statku byli agentami Mosadu, mającymi za zadanie sprawdzić ładownie frachtowca. Gdy okazało się, że na Arctic Sea znajdują się poszukiwane obiekty, zdecydowano o jego uprowadzeniu, podejmując jednocześnie pertraktacje z Rosjanami.
Trudno powiedzieć, która wersja zdarzeń odpowiada prawdzie. Czy pożar w Tambowie był efektem ataku grupy komandosów i światowej gry tajnych służb, czy – jak głosiła inna hipoteza - chodziło o zniszczenie dowodów obciążających wysokich rangą dowódców armii rosyjskiej i oficerów GRU, w związku z działaniami Specnazu w Abchazji i nadzorowanymi przez służby „aktami terrorystycznymi”? Być może nie wszystko udało się zniszczyć, a ludzie tacy jak gen. Iwanow – doskonale zorientowany w sprawach operacji na Kaukazie - posiadali wiedzę groźną dla czyjś interesów?
W kontekście tej tajemniczej śmierci warto jeszcze wskazać na jeden trop, związany z ekstradycją rosyjskiego handlarza bronią Wiktora Bouta, którego aresztowanie można prawdopodobnie przypisać grom prowadzonym między wojskowymi, a cywilnymi służbami Rosji. Gwałtowna reakcja Moskwy na decyzję tajlandzkiego sądu o wydaniu Bouta do Stanów Zjednoczonych potwierdza jedynie, że jest on człowiekiem ściśle związanym ze służbami FR, za którym stoi potężny wicepremier Igor Sieczin (były oficer KGB). W artykule na temat działań Bouta zamieszczonym w “The Huffington Post” amerykański prawnik Robert Amsterdam wskazuje, że reakcja Moskwy na planowaną ekstradycję handlarza była tak histeryczna, iż wysoki rangą rosyjski dyplomata opublikował artykuł, w którym stwierdził, że jeśli Bout zostanie postawiony przed sądem amerykańskim "reset" w relacjach USA-Rosja okaże się niemożliwy. Wiele zatem wskazuje, że do ekstradycji nie dojdzie, a plan obciążenia administracji Putina udziałem w operacjach dostarczania broni terrorystom spali na panewce.
Bout miał zostać namierzony przez europejskie służby już w 2005 roku w Iranie i 2006 w Libanie. Wiadomo również, że dostarczał rosyjską broń, używaną przez Hezbollah w wojnie z Izraelem i handlował z grupami dżihadu w Somalii i Jemenie. Jest oczywiste, że wiedza jaką Wiktor Bout posiada o rosyjskiej sieci handlu bronią stanowi ogromne zagrożenie dla interesów obecnej administracji kremlowskiej, a ta uczyni wszystko, by handlarz nie podzielił się informacjami z CIA.
Ponieważ w Rosji szefów tajnych służb nie karze się już głową za wpadki i błędy, trudno domniemywać, by śmierć Jurija Iwanowa miała tego rodzaju związek z aresztowaniem Wiktora Bouta. Co innego, gdyby okazało się, że niektórzy oficerowie GRU „pomogli” nieco w pojmaniu handlarza, a sukces służb amerykańskich był możliwy z powodu konfliktów w gronie moskiewskich „siłowników”.
Nie sądzę, by w tej chwili można było odpowiedzieć na pytanie o przyczynę „naturalnej śmierci” wiceszefa GRU. Nie wiadomo, czy w ogóle poznamy jej okoliczności. Nic natomiast nie wskazuje, by mogła mieć związek ze sprawami polskimi, a sam Iwanow miał zajmować się nadzorowaniem działalności szpiegowskiej na terenie Polski. Zdarzenie to należy raczej oceniać w kontekście rosyjskich, wewnętrznych konfliktów lub poprzez wielowątkowe, globalne operacje prowadzone przez służby.
Artykuł opublikowany w nr. 35/2010 Gazety Polskiej
=============
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie.
Liczba postów motywuje mnie do częstszego publikowania wpisów.
Widzę bowiem, że pomimo wybrzydzania i ciagłych "rozstań" z GLOB-em, frekwencja jest tutaj oszałamiająca.
Nie znaczy to jednak, powiem szczerze, że każdy post traktuję tu jednakowo - statystyka nie jest mnie głównym kryterium. A niektórych uczestników wolałbym widzieć gdzie indziej, na forach, w których czuliby się pewnie lepiej , bardziej komfortowo, bo we własnym gronie.
Jednak nie chcę generować tu złych emocji.
Tym bardziej, że znów nie będzie mnie tu przez weekend.
Do zobaczenia!
2010-09-03 14:46 | Realista
Grać można ale tylko Kaczorami.
Na pewno się Aniu ze mną zgodzisz... ?
2010-09-03 13:07 | Ania z Poznania
Granie nazwiskiem jest małe.No ale czego tu oczekiwać po zwolennikach...itd
2010-09-03 12:26 | Marek
@Ania z Poznania - chwasty, to kłamstwo, bądź zgoda na kłamstwo ... proszę się wczytać w sens poprzednich wpisów ...
Stąd wzięła się propozycja innej nazwy - "krzywonosy" (od Henryki Krzywonos, która rozpoczęła swoje wystąpienie w Gdyni od kłamstwa, na kolejnym kłamstwie zaś zbudowała zarzut)
pozdrawiam :) proszę się na mnie nie gniewać
2010-09-03 12:17 | Ania z Poznania
U mnie na działce chwasty rosną gdzieniegdzie.A to co tu jest nazywane chwastem to ...mieszanie pojęć.Dobrze , ze takich Was jest jak,,,na lekarstwo,do chwastów nie przyrównam.
2010-09-03 11:25 | Marek
@Ania z Poznania - postulat, żeby chwasty pojawiły się na wszystkich blogach w swoich naturalnych proporcjach nie wydaje mi się rozsądny. Nie każdy ogród musi być tak potwornie zachwaszczony, jak facebook, Onet, GW itp.
Dajmy normalnym roślinom oddychać choćby w niszach. Np. takich, jak blog p. Bogdana Zalewskiego.
2010-09-03 11:00 | Ania z Poznania
Dyskusja zawęża się do coraz mniejszego grona,bo grono jest wwypraszane lub obrażane.
Panie Bogdanie gratuluję dobrego samopoczucia, ale jednak ten blog to nie mikrokosmos.A jeżeli, to widziany w krzywym zwierciadle,albo zwierciadle ze sklepu z odzieżą co to specjalnie wyszczupla by panie myslały, że są piękniejsze.Czytając ten blog,omijając media Układu (już mnie śmiech ogarnia) powinien pan twierdzić, że takich ja ja jest spora mniejszość.Dlatego to żadna próbka.A mikrokosmos powinien mieć zachowane proporocje, tutaj jest dokladnie odwrotnie od rzeczywistych preferencji:)
2010-09-03 10:41 | pp3-Basia
Witaj Marku!
Dziękuję za link do tekstu Ściosa.
Prawdziwa łamigłówka.
Niestety,muszę Was na jakiś czas opuscic z powodów osobistych,
ale wieczorem wrócę.
Do zobaczenia!
2010-09-03 10:14 | Marek
@Basiu - że będą czystki po zamachu w Smoleńsku - zwłaszcza w MSZ-cie, w BBN-ie, w IPN-ie, w NBP-ie ... - było oczywiste.
Dla mnie kluczowy jest dzisiaj tekst Sciosa http://cogito.salon24.pl/
o "naturalnej" śmierci v-ce szefa GRU.
Może z tego typu porachunków w służbach rosyjskich, z tego typu czystek, wyniknie przełom w śledztwie smoleńskim.
Dowody, jak sądzę, tam są. Ludzie tuska świetnie o tym wiedzą.
2010-09-03 09:50 | pp3-Basia
Dzień dobry!
Dyskusja zawęża się do coraz mniejszego grona...
Zaczynam dzień od przeglądu prasy.Jeżeli kogoś interesuje geopolityczna sytuacja Polski,powinien przeczytac ten oto artykuł,który jasno określa
politykę obecnego rządu:
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/3850
Należy zwrócic uwagę na szczególną dymisję.Chodzi o osobę Witolda Waszczykowskiego,który jest już niepotrzebny nowemu systemowi,
podobnie jak-nie zawaham się tutaj użyc słowa CZYSTKA,w NBP:
http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-wymiana-kadr-w-nbp-belka-sciaga-swoich-ludzi,nId,295642
Każdy rozsądnie myślący Polak,powinien zadac sobie pytanie.
Komu?czemu?służą takie rozwiązania?
Pozdrawiam Was serdecznie!
2010-09-03 09:47 | Marek
@Bogdan - obóz ludzi posługujących się w Polsce mniej lub bardziej zręcznie kłamstwem, tupetem, chamstwem, karierowiczostwem, uwielbieniem pieniędzy, a zwłaszcza nienawiścią do jednego człowieka (niezbyt wysokiego), zyskał sobie właśnie nową nazwę - KRZYWONOSY ...
KRZYWONOSY!
Pani Henryka dzięki nim, dzięki swoim wyznawcom, ma naprawdę wielką szansę przejść do historii.
2010-09-03 08:56 | Marek
Tnąc chwasty nie robimy im krzywdy. W kraju tak zachwaszczonym, jak dzisiejsza Polska, niemal cała strefa publiczna należy do nich. Mogą się swobodnie wypowiadać, wręcz wyżywać, w większości gazet, największych rozgłośni, w prawie wszystkich stacjach telewizyjnych.
W biurach, w pracy, też chwastów nie niszczymy. Chwasty w Polsce mogą się czuć całkowicie swobodnie (chyba, że trafią na kogoś takiego, jak "Marek". Gdy zrozumiem, że mam przed sobą chwasta, bardzo szybko zmuszam go do milczenia. Walczę w ten sposób o swoje prawo do ciszy.)
Problem jest z ogrodami. Stąd bierze się szczególna ich potrzeba w internecie. Tu mogą powstawać strefy wolnego słowa, dążenia do prawdy, w których chwasty są regularnie usuwane. Traktowane dokładnie tak, jak na to zasługują.
Mają, zapewniam, gdzie odreagować. Widzieliśmy to choćby (w osobie Zbigniew S.) na Krakowskim Przedmieściu, widzieliśmy ich przed Wawelem, w "proteście" inspirowanym przez Wajdę i GW, widzielismy (w osobie Krzywonos) w hali w Gdyni ... Chwasty, ludzie oddani kłamstwu, otaczają nas dzisiaj wszędzie.
2010-09-03 08:42 | Marek
Przepraszam za takie wymądrzanie się. Ale proszę zestawić obecną sytuację w Polsce, z tą niegdyś w Związku Sowieckim.
Słowo "kłamstwo" proszę zastąpić słowem "chwasty".
Polska, to dzisiaj tak samo zachwaszczony kraj, jak tamten wówczas. Zgoda na kłamstwo również obejmowała tam ogromne rzesze ludzi. Kłamstwo szerzy się również w internecie (Onet, facebook).
Ludzie poszukujący prawdy, to rośliny wymagające pielęgnacji i ochrony.
Otóż normalne rośliny w zetknięciu z najazdem żywotnych chwastów nie mają najmniejszych szans. Nie mają z definicji. Choćby dlatego, że taka jest natura kłamstwa. Chwast może trafny argument pominąć, może go zniekształcić, posłużyć się dowolnym chwytem; w miejsce kłamstwa ujawnionego natychmiast podsunąć kolejne. Które znowu pracowicie trzeba "wyjaśnić". Chwast techniką zręcznych kłamstw "zajeździ" każdego poszukiwacza prawdy. Nie ma innych opcji. A cóż dopiero ławica kłamców?
"ławica ..szprot
w komunikacji rekina nagina"
Napisał wczoraj lelawy szczerze i bardzo prawdziwie. Poszukiwanie prawdy to trudny proces, wymagający wysiłku, pełen zwrotów.
Kłamstwo jest proste. Wystarczy nim się zręcznie posługiwać. Nie ma takiego "rekina", poszukiwacza prawdy, który sprosta ławicy szprotek, mniej lub zręcznych wyznawców kłamstwa. Kłamstwa każdego, pod warunkiem, że podtrzymuje ono nienawiść; podtrzymuje jakieś tam, utrwalone wcześniej, negatywne emocje i stereotypy.
Stąd jestem zwolennikiem "ogrodów" w internecie. Stref wolnego słowa z jednym warunkiem, że uczestnicy zgodnie poszukują prawdy.
"Szprotkę", kłamcę, chwasta, natychmiast się w takich "ogrodach", widocznych choćby na wielu blogach w salonie 24, wychwytuje i wyrzuca, usuwa. Tylko taki proces pozwala zachować urodę ogrodu.
2010-09-03 08:28 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Państwu!
Panie Marku, zgadzam się z większością Pana wypowiedzi. Pana ocena obecnej sytuacji w Polsce jest według mnie bardzo trafna. Także Pana ostre sądy na temat "elity" napompowanej medialnie do rozmiarów XXL. Ci herosi i heroiny - to w większości albo tajni współpracownicy albo komunistyczna agentura wpływu, w tym gronie są także geszefciarze i cynicy-totalniacy. Gdyby Polacy więcej czytali - ale nie gadzinowych gazetek należących do Układu i całkowicie sterowanych przez System a książek ukazujących prawdę o sytuacji współczesnej Polski - nie daliby się aż tak łatwo wodzić za nos różnym hipnotyzerom. Niestety większość ludzi zamieszkujących kadłubowy Kraj nazywany wciąż na wyrost Najjasniejszą Rzecząpospolitą zgadza się na dyktat totalniackiej propagandy. Świadczą o tym wyniki wyborów. Nawet jeśli można mieć podejrzenie , że te wybory są po części sterowane (sprawa różnych OKIENEK przy nazwiskach TUSK i KACZYŃSKI na kartach do głosowania, przypominająca metody Adolfa Hitlera po Anschlussie Austrii, jest jednym z dowodów wyborczej manipulacji), to i tak przekrój społeczny w Polsce jest właśnie taki, jak narysowałem. Tak więc to, co dzieje się na tym GLOB-owym forum jest trochę polskim MIKROKOSMOSEM - analogonem podziałów w całym kraju. Proponuję tak właśnie na to patrzeć i po prostu nie poddawać się, testować strategie zachowań grupy, którą za amerykańskimi psychohistorykami nazwałem tu
młodą kohortą. Pozdrawiam serdecznie! Muszę wracać do pracy radiowej.
2010-09-03 07:22 | Marek
ps - usprawiedliwia nas, poza wygodą prowadzenia rzeczowej rozmowy, ewentualnie dbanie o estetyczny i merytoryczny poziom bloga, ich zgoda na kłamstwo. Grupka o kryptonimie "Krzywonos" kłamstwo akceptuje, nie widzi w nim nic złego, chętnie się nim posługuje, zwłaszcza gdy kłamstwo podtrzymuje ich emocje. W tym tą najważniejszą - nienawiść do Jarosława.
2010-09-03 07:09 | Marek
@Bogdan Zalewski - zdaje się, że "lelawy" będzie Panu stale towarzyszył.
Prawdopodobnie
a. jest stałym zakłóceniem, którego zadaniem (może prywatnym) jest rozbicie na tym blogu jakiejkolwiek rzeczowej rozmowy,
b. jest człowiekiem o specyficznych poglądach. Nie znosi "małych braci", zwłaszcza żyjącego jeszcze Jarosława. Nie znosi dzisiejszej "S", zwłaszcza jej przywódców. Lubi za to każdego, kto dzisiejszej "S", zwłaszcza przywódcom dzisiejszej "S", także "małym braciom", zwłaszcza żyjącemu Jarosławowi, dokopie. Nawet, gdyby to była osoba pokroju niejakiej Krzywonos.
Wolno mu posiadać takie poglądy. Lelawy, to być może nasza blogowa odmiana Henryki Krzywonos.
Co mam do Krzywonos? Ano to, że w swoim wystapieniu zaczęła od kłamstwa, posłużyła się kilkakrotnie kłamstwem. Co więcej zrobiła to dla pieniędzy, w porozumieniu z komorowskim, dla kariery, w celu chytrego podlizania się władzy.
Lelawemu, podobnie jak Krzywonos, kłamstwo również nie przeszkadza.
Przyjmuję do wiadomości istnienie takich ludzi. Jak z nimi prowadzić dyskusję o zagrożonym dziś państwie? O popełnionej w Smoleńsku zbrodni? Przecież "lelawy" okaże się prawdopodobnie większym betonem od "Ani z facebooka". Cała trójka - Lelawy, Ania, Błażej - jest impregnowana na wiedzę. Oni nie czytają, nie słuchają.
Do nich żaden komunikat nie dotrze - tak przypuszczam - poza propagandą postkomuny. Choćby tak prymitywną, jak ta w przypadku Henryki Krzywonos.
W tym sensie możliwości dyskusji z tą trójką się wyczerpały. Jeżeli ma sens utrzymywanie Pańskiego bloga z możliwością wklejania komentarzy, to proponowałbym pozostawianie komentarzy wyłącznie dla Pańskich poglądów życzliwych lub neutralnych. Pozostałych poprosiłbym grzecznie o stworzenie swojego "facebooka", na którym będą klepać za gazetami protuskowymi to, co tam wypatrzą.
W przeciwnym wypadku pozostanie Pan po jakimś czasie wyłącznie z chwastami. Z ludźmi o takich poglądach, o takiej tresurze - jak Krzywonos, lelawy, Ania z facebooka i Błażej.
Tych dwóch światów pogodzić się już chyba nie da.
2010-09-03 06:24 | Realista
sam się kwitowałeś,
jak zabrzęczałeś
2010-09-03 00:05 | lelawy
może sam się ,,wybloguje''..może to koniec?
Jeżeli jeszcze mogę to zmienę temat..jaki temat?
jutro pewnie znowu zerknę..na ,,przyjazne mi dusze''..panie lelawy.
Realista skwituje dureń..
2010-09-02 23:41 | lelawy
zamykam piórnik..
na księzycu się nie spotkamy.
ps..panie Marku w codzienności kroję metal..czy to panu w czymś uwłacza?
2010-09-02 23:33 | lelawy
spiskujemy...wierszem przedstawionym w marocco napisanym?
Może pan Marek mi powie na zjeżdzie był..bitwą czy rybitwą?
2010-09-02 23:25 | lelawy
ławica..szprot.
w komunikacji rekina nagina.
2010-09-02 23:20 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Panie Lelawy, dla Pana ino leniwe!
Grasz Pan w głupiki, liczysz na wyniki.
Myślisz, że pływasz w GLOBIE jak ryba w Zalewie ...
chyba że ameba w zalewie
octowej ...
albo marynarz w marynacie ...
takie to Pana Wybrzeże
Kości Słoniowej w porcelanie ...
to się w sklepieniu nie trójmieści
ta Pana Solidarmocha
za piątkę gonienie w piętkę
Przybij piątkę, a nie blat
żeś brat
ze zblatowanymi przy okrąglaku
=============
PRÓBA MIKROFONU
2010-09-02 23:19 | Marek
Testujemy w ten sposób - niejako przy okazji - "lelawego". Z testu wynika, że nie jest to niestety robotnik, tylko aparatczyk jakiś (inteligent przebrany za robotnika; inteligent w roli "stałego zakłócenia")
Czy o taki test Panu chodziło, Panie Bogdanie?
A może chciałby Pan sprawdzić, co z tym blogiem zrobi "lelawy", gdy zostanie tu sam? Sorry, że pytam, ale naprawdę szkoda Pańskiej pracy ...
2010-09-02 23:14 | lelawy
pan nim rządzi?..moze gdybam z minister zdrowia od doradców?
czuje się pan młodo?
2010-09-02 23:11 | lelawy
pan myśli że ja się gniewam na pana od histotii..
mam mu za złe że terażniejszośc omija..przemilcza..niedługo swojej emerytury zacznę szukać IPN..jak tak dalej pójdzie
2010-09-02 23:09 | Marek
Jak rządzić takim państwem???
2010-09-02 23:07 | Marek
Problem jest aktualny. Jak rządzić państwem, w którym minimum połowa społeczeństwa jest święcie przekonana, że ich władze, ich Prezydent, Premier, najważniejsi ministrowie, to przestępcy, to zamachowcy lub wspólnicy zamachowców ...
2010-09-02 23:05 | lelawy
to nie była po BORowska sympatia pani i akordenisty
2010-09-02 23:00 | lelawy
materace..sienniki.
po co nam to było..dla watpliwie szczerych Kaczyńskich..
Nie potepiam Wałęsy..to robol jak ja..sterowany przez braci.
zagubił się..nie chwaląć się znam gościa.
chciał i nie chciał..inni za niego zrobili robotę.
Pan Marek dogadał temu i temu..konstruktywnie czy pro PISowsko?
Pani Krzywonos powiedziała..czuje pan różnicę?
2010-09-02 22:59 | Marek
Zdaję sobie sprawę, że zwolennicy komorowskiego liczą na tę pierwszą możliwość.
Pozostaną w takim wypadku pod rosnącą presją części sfrustrowanej, naładowanej głuchym gniewem.
Obawiam się, że ten gniew będzie narastał, aż do przełamania.
Oto powód kampanii nienawiści w stosunku do Jarosława Kaczyńskiego. Socjotechnicy zakładają, że po stronie patriotycznej Jarosław Kaczyński byłby dziś przywódcą jedynym ... Moim zdaniem nie mają racji.
2010-09-02 22:48 | lelawy
nikt tak nie potrafi zamykać ust jak Solidarność..listy z okopów to pokazały.
jak Ci aparatczycy się kajali..że rodzina itd..wystawiali nas ROBOTNIKÓW na ostrzał sami dzięląc wycieczki na WAWEL pomiędzy wybranych,.
grali nami..a my mamy prawo!!!głoować.
..kiedyś kolega ze sztabu przyszedł na warsztat..smierdziało mu..już po roku..teraz pewnie chodzi tam w mace pegaz..i błogosławi narybek.
Ciekawe dla kogo JANEK WISNIEWSKI padł..?
2010-09-02 22:46 | Marek
Na dobranoc przetestujmy może problem następujący. Otóż tusk, komorowski, arabski, cała ta ekipka spowodowała, że możliwe są wyłącznie dwa dalsze rozwinięcia obecnej sytuacji:
1. Przynajmniej połowa społeczeństwa pozostanie po zamknięciu śledztwa w pewności, że pod Smoleńskiem miał miejsce zamach. Prokuratura pod presją tylko zamataczyła, zachachmęciła, zdała się na spreparowane przez ruskich "dowody", udała idiotów i w końcu bezradna umorzyła.
2. Całe społeczeństwo uzna, że to był jednak zamach, bo do Prokuratury dotrą w końcu jednoznaczne ślady. Nie będzie wątpliwości.
Która z tych dwóch sytuacji wydaje Wam się bardziej prawdopodobna?
Która bardziej dla Polski, dla Polaków, korzystna?
2010-09-02 22:27 | lelawy
pierogi pani Basi są szczere..kiszko.
jak nie znajdziedsz skrzynki z dokumemntami.
2010-09-02 22:14 | lelawy
Realisto..idąc toremm gybań..jakie miałeś stanowisko w PZPR?..grasz mi jak oni..Urbani. żłapałeś wraszcie Pana Boga za nogi...emeryturki i filozofie?
2010-09-02 22:05 | lelawy
klasztor nie partia..choć byłem kiedyś 2 tagodnie w klasztorze na rekolekcjach przedmaturalnych..niebo a ziemia PRZEOR!!!
2010-09-02 22:01 | lelawy
nawet nie słyszałem o panu MMIGALSKIM..fruwający ornitolog..
był ake się zbył..zakwakał..się wypłakał..i go wyklekotali..ludzie mali.
a gdzie rozmowa kontruktywna?..cos tam ćwierkali gęgacze że kracze.
2010-09-02 21:45 | lelawy
podwieczornik..lelawy.
i ani ja Błażej..ani gość..ani S..gdzie nie wiedzieć czemu wmawia się społeczeństwu że my z jednej gliny.
Błażej..osobowość nietuzinkowa..miecznik słowa.
gość..społecznik..może kiedyś rękę Ci poda
S..rezolutna ,,żmijka''
tak nie w smak?
2010-09-02 21:27 | lelawy
odpowież Twoja na moją notę świadczy że jesteś jakąś armadą właściciela..
to nie smycz..może smyczkiem jesteś w tej materii.
MARYNA..to kolumbryna.
zamykanie drzwi komuś w dobrej wierze..a harcowanie o Bożym Narodzeniu..
dopisz pan konkluzję iluzję.
2010-09-02 21:19 | Realista
Zamiast brzęczeć.
Wyślij notę protestacyjną do władz redakcji, że ja nie chodzę jeszcze na smyczy.
2010-09-02 21:11 | lelawy
smycz pasuje na wszystkie szyje..panie Bogdanie.
2010-09-02 21:00 | lelawy
konstruktywnie to my możemy porozmawiać przy rysunku technicnym..lub przepisie na karczochy w śmietanie..tu tylko gdybanie.
ale WY wyrażcie akcjoMATY!!!..dodał bym psubraty..Krzywonos już powiedziała i teraz cierpi.
2010-09-02 20:54 | lelawy
coś panu REALISTO powiem..widział pan kiedyś piorun kulisty?
liście nie rosna na latarniach.
2010-09-02 20:53 | Realista
Jakby nawet nie poleciał to dla półgłówków byłby winny.
2010-09-02 20:40 | lelawy
on samą obecnością był kokpitowi kością..czym ja jestem ad MIGALSKI..MAREK nomen omen
2010-09-02 20:36 | lelawy
tak ,,wyglądał'' zapewne okrągły stół..intelektualne ćmy tak zamotały że mamy teraz kwadraturę koła..było ten cały aparat czerwony..
a nie gdybać z nimi..dzielić.
Teraz pani Krzywonos nie w sos...tylko Polak tak potrafi.
Czech zabarwił świat na pomarańczowo..powinien nam WOŻNIAK śpiewac nie KACZMARKI!
2010-09-02 20:27 | Realista
Poczytaj sobie wyliczankę ze stenogramu z gadającej skrzynki.
Oczywiście pewnym jest dla schetynowców, że było tam "ląduj dziadu"
2010-09-02 20:06 | lelawy
a że leciał w góre tom pewien...tylko kto mu w dół kazał?
2010-09-02 19:56 | lelawy
skąd pan wie jak wysoko był...zakładając że to był wznos..wykosił brzozę..nie brzózkę.
po uderzeniu równie dobrze mógł zrobić salto..ale nie rył kołami..
Tytanowe zapewne bo się uchowały..że błoto ma tu ogromne znaczenie.
2010-09-02 19:41 | Realista
Jakby ktoś się czepiał o szczegóły to 37,55 m
2010-09-02 19:41 | Realista
Rozpiętość skrzydeł TU 154 to 40 m.
Obróćcie sobie tutka na wysokości 10 m na plecy.
Polak potrafi !!!
2010-09-02 19:25 | lelawy
co złego w teorii modulacji..? jakie większe plusy mają armaty technologii spisku od mojej plujki?
fizycznie możliwe obie bez tej całej skrzynki..obecnie kto był ten trzeci trapi wielu.
2010-09-02 19:17 | Realista
Baju, baju a skrzynka z parametrami która to WSZYSTKO wyjaśnia milczy.
Ta milcząca skrzynka dużo więcej wyjaśnia niż ta "gadająca".
"Gadającą" można bez problemu przyprawić we własnym interesie co widać i słychać od 10 kwietnia.
2010-09-02 19:01 | lelawy
gdyby samolot parł kołami..nie rozmawiali by stratedzy o kołach bo by ich nie było..otarł kołami ziemię,poszedł w górę,napotkał przeszkodę,zmienił tor na grzbietowy..krótki ogień..masakra.
2010-09-02 18:10 | lelawy
zakładając że jakimś cudem samolot był do góry kołami..prawdopodobieństwo zwiększa to że pilot dał pełna moc na silniki..układ paliwowy to pajęczyna..krwioobieg rurek wszelakich..pełna moc, w zasadzie to był start.
krótki..zbyt krótki niestety.
2010-09-02 17:39 | Marek
@Ka - poszukiwanie prawdy i tylko prawdy, bez względu na to, jakie miałoby to rodzić skutki polityczne, i dla kogo, to bardzo dobry punkt wyjścia :)
Deklarowałem dokładnie to samo ze dwa miesiące temu. Na pewno identyczne nastawienie ma Autor bloga.
Proszę się zapoznać z najpopularniejszymi notkami choćby tych dwóch blogerów (free your mind, el ohido siluro). Także z najciekawszymi komentarzami pod.
Do ciekawych komentatorów od spraw technicznych zaliczyłbym również - rexturbo, OHV, ndb2010, Tommy Lee, tak pierwsze z brzegu....
Możemy się pobawić w stawianie hipotez pt. jak to przebiegało? ... minuta po minucie, sekunda po sekundzie. Na podstawie faktów, które uznamy za pewniki. No problem, o ile p.Bogdana taka tematyka nie znudzi.
Na dzisiaj jestem przekonany, że teza o obróceniu się samolotu na grzbiet podczas lądowania prawdziwa nie jest. Proszę wyszukać odpowiednie analizy z blogów, które podałem. Zaczynając od kwietnia. To nam ułatwi sprawę.
Jest też szansa, że w ciągu miesiąca ktoś ujawni wreszcie zdjęcia satelitarne z pierwszych chwil po impakcie. To ułatwiłoby analizowanie i dowodzenie.
2010-09-02 17:02 | Błażej
"Idzie jesień to jest szansa, że spadniesz. :-)" - Pierwszy raz udał Ci się dowcip. Gratuluję :)
2010-09-02 17:01 | Ka
Szanowny!
Właśnie o to chodzi. Koła nie są zabłocone na całym obwodzie - stąd wnioskuję, że nie ryły w ziemi.
Uszanowania,
Ka.
2010-09-02 16:38 | Realista
Jak dla mnie to Ka nie masz racji.
Nie widziałem kół obryzganych "na okrągło"
Błażej... jesteś mistrzem uników.
2010-09-02 15:24 | Ka
Szanowni!
Panie Realisto - właśnie nie mam pewności, dlatego piszę 'jak dla mnie' :). Wygląda to jakby zostały 'obryzgane' ziemią (podczas uderzenia?) - gdyby samolot zarył kołami - zebrałaby się ziemia i nie byłoby miejsca 'czystego' (była mgła, więc raczej wilgotno a nie sucho - czyli błoto by się zbierało na kołach) - zaznaczam, to moje, lajkonikowe analizy :). Jak dostaniemy wrak - będzie już trochę za późno (już jest w sumie za późno - biorąc pod uwagę fakt, że resztki przechowywano niezabezpieczone nawet namiotem na płycie lotniska... (nie wiem jak jest teraz)
Panie Błażeju - nikogo nie mam zamiaru przekonywać na siłę. Po prostu szukam prawdy. Nie wiem jak było naprawdę - próbuję tego dociec. Jeśli chodzi o spór 'Marek et consortes ca. Lelawy et consortes' - ograniczam się do argumentacji. Nie zajmuję żadnej ze stron - mnie interesuje prawda (i tylko prawda!). Bo tylko prawda jest ciekawa.
Panie Marku - cytuję Rzepę i GW, co by nie być posądzonym o stronniczość (obie gazety powinny wg mnie przekonywać obie grupy adwersarzy). Przesłuchuję spotkanie z Macierewiczem - ale to 120 minut... postaram się przebrnąć przez całe - wtedy się do niego odniosę.
Pani Basiu - mam nadzieję znaleźć kiedyś czas na wszystkie polecone książki - niniejszym dopisuję tę do listy 'oczekujących' :).
Uszanowania,
Ka.
2010-09-02 14:37 | Realista
9:10
@Realista:
"Dlaczego poglądy i wypowiedzi Pani Walentynowicz, Państwa Gwiazdów lub Pana Wyszkowskiego, dużo więcej znaczących postaci Solidarności, nie są dla CIEBIE wiążące ?"
Jak wisisz na latarni to rozumiem, że nie jesteś w stanie ZNOWU na to pytanie odpowiedzieć.
Idzie jesień to jest szansa, że spadniesz. :-)
2010-09-02 14:28 | Błażej
"Dla nas poważnie dyskutujących o tragedii Narodu" - Jakiej tragedii? Coś mnie ominęło?
Realisto - już Ci odpowiedziałem na pytanie dotyczące pani Krzywonos. Ale widzę, że masz poważne trudności z czytaniem ze zrozumieniem. Dlatego dyskutować z kimś, kto najzwyczajniej w świecie jest głupi, nie zamierzam.
2010-09-02 14:20 | pp3-Basia
Błażeju,sam sobie wystawiasz świadectwo.
Dla nas poważnie dyskutujących o tragedii Narodu,pisanie tutaj
nie jest zabawne.
Jeżeli chodzi Ci o dobrą zabawę,to jest w necie wiele miejsc
w których możesz się zabawic.
2010-09-02 14:16 | Realista
A ja w niego wierzę.
Spręży się, nadyma i kiedyś odpowie.
2010-09-02 14:10 | Marek
@Realisto - Bezmyślny klepacz gazetowy - Błażej - nie odpowie merytorycznie. Tak obstawiam.
2010-09-02 14:04 | Realista
Błażeju...
Ja już ze 100 razy błagałem CIĘ żebyś przedstawił jakieś argumenty podparte faktami a TY nic tylko ziejesz jadem.
Przecież TY nie potrafisz "walczyć" na argumenty.
2010-09-02 13:56 | Marek
http://www.tvinterpolonia.org/?p=20001221
Argumentację wyłącznie co do faktów pewnych podaje Macierewicz w oficjalnym wystąpieniu w Ottawie. To wystarczy, by wyrobić sobie pogląd.
Cała reszta, to propaganda, której aktywnym powtarzaczem (klepaczem) jest Błażej. To my mamy z Tobą zabawę Błażeju. Niczego nikomu nie jesteś w stanie wytłumaczyć. Gazetę może sobie kupić każdy w kiosku za 2 złote. Nie potrzebuje bezmyślnego klepacza.
2010-09-02 13:42 | Błażej
Ka - Doceniam Twój trud, ale gwarantuję Ci, że jest on daremny. Pewnym osobnikom nie przetłumaczysz. Oni i tak wiedzą swoje, choć ogrom ich bredni już na pierwszy rzut oka jest porażający. Ja już sobie dałem spokój z tłumaczeniem im czegokolwiek. Przychodzę tu już tylko dla dobrej zabawy, ale i to już rzadziej.
2010-09-02 13:41 | pp3-Basia
Witaj Ka!
Nie mogę odniesc się do całosci Twojego komentarza,ale chociaz kilka słów
na temat tego,co napisałeś do mnie.
Byli tacy,którzy ze STRACHU podpisywali lojalki,bo rzeczywiscie bali się
o swoje rodziny i o siebie.Ja ich nie oceniam Ka.
To był na prawdę trudny wybór,co nie oznacza że słuszny.
Napisałam poniżej,ze strach jest jednym z najpotęzniejszych oręży szatana.
Błażej kazał mi postukac się po głowie...No cóż...
Komunistyczni oprawcy chwytali się bardzo drastycznych sposobów
na łamanie niepokornych...
Byli tez tacy,którzy nie ugięli się i powinniśmy pochylic się nad ich
męczeństwem.
Wielu stoczyło się nie wytrzymując presji rzeczywistości...
Bardzo dobitnie te mechanizmy ukazał Bronisław Wildstein
w książce 'Dolina nicości'...
Pozdrawiam,Ka!
2010-09-02 13:39 | Marek
ukaże (z pospiechu)
2010-09-02 13:33 | Marek
@Ka - musiałby Pan nieco się podedukować na stronach
http://freeyourmind.salon24.pl/
http://el.ohido.siluro.salon24.pl/
Zamiast cytować mainstream, zazwyczaj rosyjską dezinformację. Wszystkie bzdurne tezy (włącznie z lądowaniem samolotu na grzbiecie) są juz dawno szczegółowo omówione, wyśmiane. Na blogu p.Bogdana nie będziemy tych dyskusji powtarzać. Niedługo ukarze się raport, analizujący wszystkie zachowania komorowskiego, arabskiego, tuska ... całej tej ekipki przed zamachem. Raport sygnowany przez Zespół Parlamentarny. Wówczas będzie można wrócić do szczegółów tego raportu.
Co do Borusewicza, to o jego roli, o szczegółach jego działalności, pogadam najpierw tylko z nim, ewentualnie z ludźmi, którzy całą historię znają z autopsji. Byli blisko tych wydarzeń. Panu polecam książki IPN-u.
2010-09-02 13:24 | Realista
"jak dla mnie, zostały zabrudzone po uderzeniu"
Skąd taka pewność ?
Sprawdzimy jak dostaniemy wrak ?
2010-09-02 12:57 | Ka
Szanowni!
No dobrze, to przejdźmy do Smoleńskiej katastrofy.
- samolot lądował 'do góry brzuchem' - zatem wszystko zostało 'rozsmarowane' po ziemi; stąd również trudności identyfikacyjne (samoloty są konstruowane tak, żeby brzuch był twardy - zakłada się optymistycznie, że awaryjne lądowania są na brzuchu, a nie na dachu... stąd dach samolotu jest zdecydowanie cieńszy) - pojawiły się głosy, że koła były zabłocone (co by sugerowało, że jednak nie było uderzenia brzuchem do góry - tutaj zdjęcia: http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/h/c/Wrak_tupolewa_miejscu_4099484.jpg http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/misc?url=/templates/zoom.pbs&Site=NO&Date=20100414&Category=KRAJ&ArtNo=340306333&Ref=AR - jak dla mnie, zostały zabrudzone po uderzeniu
- katastrofy zwykle mają kilkanaście przyczyn, które się na siebie nakładają (np. błąd wieży + błędne odczyty z wysokościomierza barycznego [bo np. był źle skonfigurowany - czytaj skonfigurowany na inne ciśnienie niż obowiązujące na danym terenie] + błąd wysokościomierza radiolokacyjnego) - wyjątkiem są takie jak ta nad Lockerbie, gdzie była jedna przyczyna...
- nie rozstrzygam jaka była tutaj przyczyna, na lotnictwie znam się w niewielkim stopniu (jeno kapkę więcej niż normalny człowiek) - choć fakt, służby powinny zakładać możliwości wszystkie (w tym i zamach - również stanu)
- zabezpieczenie miejsca katastrofy i zainteresowanie nią polskich służb (przynajmniej to oficjalne) jest doprawdy, delikatnie mówiąc, niewystarczające i żenujące (ot, choćby z tak prozaicznego powodu jak obecność tam z pewnością urządzeń szyfrujących - typu telefony oraz innego sprzętu z danymi wrażliwymi...)
- krótkie porównanie z wypadkiem białoruskiego wojskowego Su-27 w Radomiu:
* 2 śledztwa prokuratur (polskiej i białoruskiej: http://www.rp.pl/artykul/407708.html)
* Zabezpiecznie terenu: ŻW (http://www.rp.pl/artykul/356043.html)
* Analiza: polsko-białoruska komisja (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6988356,MON__mamy_czarna_skrzynke_Su_27.html - od niedzielnego popołudnia: http://radom.gazeta.pl/radom/1,36624,6982024,Wstepna_przyczyna_katastrofy__ptak_wpadl_do_silnika.html)
* utajnione wyniki ze względu na Białoruś (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7376471,Umorzono_sledztwo_ws__katastrofy_na_radomskim_Air.html http://www.rp.pl/artykul/379862.html)
Inne ciekawostki:
- MAK jest międzypaństwowy, ale składa się z przedstawicieli państw byłego WNP (http://www.mak.ru/english/english.html) - a więc nie Polski
Co do 'kopertowego systemu' (nie pomnę kto tę kwestię podniósł) - ehh, gdyby było normalnie, to po prostu by się płaciło lekarzowi za jego pracę bezpośrednio - i każdy by wiedział za co (prywatne nie oznacza, że nikomu nie wolno leczyć za darmo! albo stosować dowolnej ulgi czy zakładać i finansować fundacji, która pomoaga tym najbiedniejszym!)
- Panie Lelawy, tymi kasami to Pan mię rozbroił :).
Pani Basiu, strach przed tym, że ktoś skrzywdzi naszych bliskich - to jest coś, co mi trudno zakwalifikować do tego samego co cyniczne trzymanie się 'przy korycie'... (a tym przecież SB-cja łamała ludzi). Nie wiem jak bym zareagował wiedząć, że narażam tych, których kocham.
Panie Marku, czyżby wspomniane (http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8320586,Burzliwa_30_tka__S___Obchody_podpisania_Porozumien.html) - 'Borusewicz esbek') to Pan? :) I czy ma Pan dokładniejsze dane na ten temat (współpracy się znaczy)?
Uszanowania!
Ka.
2010-09-02 10:17 | Marek
http://www.tvinterpolonia.org/?p=20001221
należy wejść na audycję - spotkanie z min. A.Macierewiczem w Ottawie; wypowiedź posła porządkuje naszą wiedzę o rządzie Tuska (czyli również o Borusewiczu) oraz o "katastrofie" pod Smoleńskiem.
2010-09-02 10:04 | Ania z Poznania
Jeszcze o obchodach...Pani Krzywonos z tą czy inną swoją biografią przytoczoną poniżej lub podobna inną kontra Pan Kaczyński,Jaroslaw Kaczyński gloryfikujący karykaturalnie wręcz swojego brata.Więc może już dajmy sobie spokój z tym wymądrzaniem, bo bronimy (bronicie) chcący-niechcący człowieka, ktorego tam nie bylo;-)
No lekko żenujące,ale tylko lekko, bo już do różnych dziwactw się czlowiek przyzwyczaił.
Reasumując obchody.Było miło w duchu miłości,miłosierdzia,przyjaźnie w poszanowaniu bliźniego swego...tylko odwrotnie.
Przywódcy obecni Związku,krzykacze chyba muszą robić hałas, w końcu za darmo te 16 tys {czy się myle?} co miesiac na konto ma wpływać?Trzeba pokazywać, że "ja dbam o interesy robotników".Głodny sytego nie zrouzmie i odwrotnie.Pan zarabiający 10 x więcej od robotnika nie sądzę, że go rozumie.
2010-09-02 09:38 | Realista
Teraz wytworzą piękną kartę Pani Krzywonos a jednocześnie dowiodą, że J.Kaczyński zwalczał "Solidarność" a zamiast działać ugłaskiwał kotkę.
TACY już są CI Błażeje.
2010-09-02 09:22 | Marek
"Następnego dnia, 15 sierpnia, do protestu pracowników Stoczni Gdańskiej przyłączyła się trójmiejska komunikacja - "nerw miasta". Zebrane relacje świadków przeczą budowanej legendzie, jakoby tramwajarka Henryka Krzywonos, zatrzymując na trasie swój tramwaj linii nr 15, rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej w Gdańsku, a nawet w Trójmieście. Wyjeżdżając bowiem na trasę (i później zatrzymując tramwaj), Henryka Krzywonos nie mogła rozpocząć strajku, gdyż od samego rana, od ok 4.30, na trasy nie wyjechali kierowcy z zajezdni autobusowej przy ul.Karola Marksa (obecnie Józefa Hallera) w Gdańsku.
Zostały spisane postulaty (dotyczące głównie poprawy warunków pracy i płacy w zakładzie), wybrano Komitet Strajkowy, którego pierwszym przewodniczącym został Jan Wojewoda. Postulaty przedłożono dyrektorowi Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Transportowego w Gdańsku Janowi Zdancewiczowi.
Drugim zakładem komunikacji miejskiej w Gdańsku, którego pojazdy nie wyjechały od rana 15 sierpnia na trasę, była zajezdnia tramwajowa we Wrzeszczu, przy ulicy Wita Stwosza. Warto w tym miejscu przytoczyć relację Władysława Olkowicza, wówczas mistrza zajezdni:"Motorniczowie, którzy rano przyjechali do pracy nocnymi autobusami i tramwajami, nie wchodzili na dyspozytornię i nie pobierali kart wyjazdu. (...) w pewnym momencie zjawił się dyrektor Zakładu Tramwajowego Konrad Stróżyński, który zaczął groźbami nakłaniać do podjęcia pracy. Natychmiastowym zwolnienim z pracy straszył motorniczego Stanisława Kinala, którego skład tramwajowy ustawiony był jako pierwszy do wyjazdu." Nikt nie uległ jednak groźbom dyrektora i nie wyjechał na trasę. Postulaty załogi przedstawiono dyrektorowi Zdancewiczowi i sekretarzowi Komitetu Zakładowego PZPR, Sewerynowi Górskiemu.
Przewodniczącym Komitetu Strajkowego został motorniczy Stanisław Bagnecki. Motorniczowie (m.in.Henryka Krzywonos) z dwóch pozostałych zajezdni tramwajowych - w Gdańsku-Nowym Porcie i przy ulicy Łąkowej - wyjechali tego dnia na trasę, jednak zorientowawszy się, że nie kursują tramwaje z Wrzeszcza i strajkuje zajezdnia autobusów przy Karola Marksa, przyłączyli się do rozpoczętego protestu."
Biuletyn IPN str 25
Jeżeli Pan Błażej zechce ciągnąć rozmowę na temat Henryki Krzywonos i jej roli w Sierpniu 80, podam kolejne źródła ...
2010-09-02 09:10 | Realista
@Błażej
"którzy nigdy nie zostali należycie docenieni, a z których zrobiło się wariatów i oszołomów"
Tu się mijasz z prawdą lub masz wymuszoną amnezję.
Byli przez KOGOŚ docenieni i gloryfikowani.
@Realista:
"Dlaczego poglądy i wypowiedzi Pani Walentynowicz, Państwa Gwiazdów lub Pana Wyszkowskiego, dużo więcej znaczących postaci Solidarności, nie są dla CIEBIE wiążące ?"
Nie potrafisz na to odpowiedzieć ?
2010-09-02 08:38 | pp3-Basia
Dzień dobry!
Błażeju,nikt nie neguje tutaj roli pani Krzywonos w tworzeniu ruchu
Solidarnośc,chociaz myslę,że Twoja obrona jej osoby brzmi nieszczerze.
Jako człowiek o lewicowych poglągach wiesz zapewne czym jest rewolucja.
To była rewolucja,tyle,że antykomunistyczna...pociądająca za soba ofiary.
Faktem jest,że robotnicy tamtych czasów mieli dosc fałszywych tez komunizmu,żyło im się źle w systemie który na plakatach obiecywał im
złote góry,gdy tymczasem tylko elita komunistyczna miała się dobrze.
Reszta miała byc kolektywnym kołchozem,wypracowującym produkt krajowy,
nie dzielony niestety równo,między wszystkich.
Nie krytykujemy więc tutaj wkładu pani Krzywonos w Ruch Solidarności,
lecz jej obecne wypowiedzi w służbie obecnego systemu,który jest skorumpowany z systemem poprzednim.PO jest taką polityczną hybrydą.
Mimo zawiłości...to takie proste.
Do zobaczenia
2010-09-02 08:38 | Błażej
Widzisz Realisto, po Twoich wyzwiskach nie powinienem z Tobą nawet rozmawiać. Ale zrobię wyjątek. Otóż po raz kolejny bardzo się mylisz. Doskonale wiem kim są wspomniane przez Ciebie osoby. I ZAWSZE dużo bardziej poważałem pana Gwiazdę i panią Walentynowicz od lansowanego przez media Wałęsy. To właśnie ich uważam za cichych bohaterów walki o wolność, którzy nigdy nie zostali należycie docenieni, a z których zrobiło się wariatów i oszołomów. Widzisz kolego, słabo znasz mnie i moje poglądy, więc odpuść sobie te prymitywne zaczepki.
2010-09-02 08:35 | Marek
@Błażeju - polecam nagranie ze spotkania w Ottawie.
Panią Krzywonos mogę potraktować co najwyżej ironicznie. Co do jej roli podczas Sierpnia wypowiadają się już dzisiaj świadkowie tamtych dni, o dużo większych zasługach ... (takich jak Krzywonos były tysiące) Natomiast co do jej dzisiejszej roli u boku komorowskiego, to opinia publiczna ocenia tę damę jednoznacznie. Jest to rola haniebna. Tak sprzedawać się nie wolno. Krzywonos - w/g Anny Walentynowicz - zawsze po 1989 roku dogadywała się z władzą. Z każdą, jaka była u steru.
Krzywonos tak naprawdę nie jest nikim istotnym. Wygenerowała ją postkomuna (propaganda komorowskiego i tuska, gw) niedawno, do sobie wiadomych celów ... Zapomnijmy o tej kobiecie. Pozwólmy jej spokojnie wychowywać swoje dzieci.
Jeszcze raz zachęcam do wysłuchania relacji z Ottawy.
2010-09-02 08:24 | Realista
Błażej, do niedawna nie miałeś pojęcia o kimś takim jak Pani Krzywonos.
Co się takiego stało, że jest teraz dla CIEBIE taką wyrocznią ?
Błażej, jakim prawem traktujesz wybiórczo bohaterów Solidarności.
Dlaczego poglądy i wypowiedzi Pani Walentynowicz, Państwa Gwiazdów lub Pana Wyszkowskiego, dużo więcej znaczących postaci Solidarności, nie są dla CIEBIE wiążące ?
Wyjaśnij mi ten fenomen.
Pleassssssse
2010-09-02 07:53 | Błażej
Marek, wyzywanie Pani Krzywonos różnymi epitetami jest zwykłym łajdactwem. To bohaterka Solidarności, kobieta, która zatrzymała komunikację w Gdańsku. Osoba, którą esbecy skatowali do tego stopnia, że poroniła. Ty oraz ten mały zakłamany człowieczek zwany Kaczorem moglibyście jej co najwyżej buty czyścić. Niestety Marek, ale jesteś zwykłym chamem i prostakiem. Brak Ci jakiejkolwiek klasy....
2010-09-02 04:48 | Marek
http://www.tvinterpolonia.org/?p=20001221
należy wejść na audycję - spotkanie z min. A.Macierewiczem w Ottawie; wypowiedź posła porządkuje naszą wiedzę o rządzie Tuska (czyli również o Borusewiczu) oraz o "katastrofie" pod Smoleńskiem.
2010-09-02 03:04 | Marek
Uczciliśmy Pani Aniu po swojemu 30-lecie Sierpnia. Uroczystość żywą, wywołującą emocje.
Oburzyliśmy się na wyjątkowe, niesłychane wprost chamstwo pani Krzywonos (z jej merkantylnym, bardzo prymitywnym podejściem do polityki), na tupet i bezczelność niejakiego Borusewicza, występującego w towarzystwie Borowczaka. Reakcje w 3-mieście na całą trójkę były podobne. Czyli widoczne oburzenie pomieszane z lekceważeniem.
Nikt nie lubi tych, którzy się sprzedają, pani Aniu. Zwłaszcza takiej władzy, jak tusk z komorowskim. Czy przeczytała Pani w międzyczasie choćby jedną książkę godną polecenia? A może napisała Pani?
2010-09-02 00:04 | Ania z Poznania
Nie było mnie tu parę dni i....czytając tzw. ciągiem oniemiałam.
Powtarzam za panem Błażejem, który przytoczył serię nieslychanie agresywnych wypowiedzi:dlaczego Pan Bogdanie się nie odniósł do tego!Nie skrytykował (potępił?).Za to uraziło Pana stwierdzenie @Gościa, które szczerze nie rzuciło mi się w oczy by zamknać globa.
To naprawde niesłychana reakcja.
A co chyba jeszcze bardziej szokujące i rzucające się w oczy; to Pana ostry ton.Zupełnie jak by to nie Pan pisał.
Napiszę coś co być może zakwalifikuje wpis (lub osobę) do likwidacji,ale nie proponuję robić takich agresywnych wycieczek gdyż, albowiem, jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację gdy na fejsksiążce powstaje wpis:"zlikwidować globa" a na nim akcja dopisywania się a`la Pani Krzywonos.
Generalnie rzecz ujmując,wyklucza Pan osobę przy pierwszej lepszej okazji, a zostawia klakierow z niesamowicie agresywnym językiem.Czy naprawde woli ich Pan -ze swoimi tożsamymi poglądami od kulturalnych tych niby trollow czy jak tych dezinformatorow -wlacznie ze mna- Pan nazywa?
Ostatnie pytanie:czy rzeczywście manipulacja jest gorsza od chamstwa?
Jeżeli chamstwo nie na końcu tej wyliczanki, to proszę mnie również wykluczyć z tej dyskusji pozostawiając jednak ten wpis by sytuacja była jasna.
Życzę więcej życzliwości,nawet po tej konserwatywnej stronie, dystansu, luzu i ...przepraszam NA BOGA nie obrażać się!
2010-09-01 21:55 | lelawy
790..panie bobże
2010-09-01 21:43 | lelawy
język..pan Realista składnię ma rzadką..żodkiewka się czerwieni.
2010-09-01 21:35 | lelawy
dziękuję panu za sztormburaka.
2010-09-01 21:33 | Realista
jak nie bełkoczesz to jęczysz
2010-09-01 21:28 | lelawy
dlaczego gość ma być wytresowany..kto śmie oceniać bat?
jego cegiełki też mają prawolewoskrętnie wybijać we w tym murze swego,,RODZAJU okna na świat.
2010-09-01 21:11 | lelawy
konstrukcja muru wymaga użycia pewnego rodzaju betonu który wiąże dłonie..
zapisani w sobie...ważne że nie krasimy tego muru pustakami..to istota konstrukcji pana Bogdana.
Było nie było też jakiegoś tam muratora.
Pan Marek np kładzie cegłę pod włos..Realista ukradkiem na sztorc..starodruk glazurą ,,poniewiera''..Barbara zmienia mury w runo leśne...
panie kolego..Realisto.
ja wg..państwa jestem tylko wykonawcą
2010-09-01 21:02 | Realista
pokaż
2010-09-01 20:46 | lelawy
kolego drogi..potrafię.
2010-09-01 20:43 | lelawy
poglądy..to takie gwożdzie którymi się częstujemy.
Ja np..wg logiki jestem jakąś telewizyjną małpką...proBANANOWĄ republiką.
gorillla magilla..
wyobrażnia..to takie wieko od trumny w której się zamykamy.
Ja np..wg logiki powinienem już nie żyć gdybym nie był małpką.
;)..pierogi pani Basi..z kapustą i grzybami..
Ja np..wg logiki jem je ręcami.
2010-09-01 20:34 | Realista
A potrafisz konstruktywnie bez szyderstwa odnieść się do czyjegoś stanowiska ?
Czy jesteś tylko tak bełkotliwie wytresowany ?
2010-09-01 19:49 | lelawy
nurtuje mnie pewne bałwochwalstwo Mareczka...czy on był na zjazd zaproszony czy w zastępstwie Lecha tam pojechał?
a że bił z bani jak ułani...to wiemy.
2010-09-01 19:42 | lelawy
miałem już na języku..ot dziś zjem dżem z rabarbaru.
ale dzięki za szczere chęci Basiu.
2010-09-01 19:27 | Marek
Jesteśmy Polakami. A to oznaczać powinno szczególne przywiązanie do wolności - brak lęku, lub umiejętność zapanowania nad nim, brak nienawiści, wolność od pogardy, spokój, tolerancję dla inaczej myślących, wzajemny szacunek.
To czego nam nie mogą odebrać, to nasza wewnętrzna wolność.
Chciałbym zobaczyć kiedykolwiek przeciwnika Jarosława Kaczyńskiego, który wejdzie z nim przed kamerami w merytoryczny spór. W spór uczciwy, nie w żaden kabaret z kampanii prezydenckiej. Uświadomiłem sobie właśnie, że przeciwnicy J.K. operują codziennie agresją, manipulacją, mobilizując przeciwko byłemu Premierowi nienawiść jak największych grup, ale nigdy nie prowadzili z nim - nie trafiłem na taki moment - otwartego sporu. Ci ludzie, ta cała protuskowa zbieranina, boją się z Jarosławem Kaczyńskim uczciwie dyskutować.
To samo było z książką dr Cenckiewicza i dr Gontarczyka o Lechu Wałęsie. Nikt do dzisiaj nie napisał kontropracowania, pracy polemicznej, poddającej kolejne ustalenia tej książki w wątpliwość. Krytyka emocjonalna, medialne szczekanie było niezwykle ostre, ale solidnego opracowania nie ma do dzisiaj.
Protuskowi nie potrafią? Nie mają dostępu do archwiwów? Przecież Lech Wałęsa, jak twierdzi choćby S.Bratkowski, to dla nich ważna postać.
2010-09-01 18:07 | Realista
Strach przed NIMI to kapitulacja.
2010-09-01 15:41 | pp3-Basia
Marku,zanim przekroczymy 777...dziękuję.
Wyłączam się z dyskusji,zanim przybierze zły obrót.
Jeżeli wolno mi radzic Ci,zrób to samo.
Do zobaczenia wkrótce.
Ps...lelawy,miałam dla Ciebie pierożki,ale już nie mam:)
2010-09-01 15:27 | Marek
@Błażej - po pierwsze, nie rań uczuć religijnych osób wierzących. Nie baw się brzytwą.
Po drugie, stwierdziliśmy rozpętanie gigantycznej kampanii nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego. Twój filmik byłby tylko jednym z milionów przykładów. Nie musisz demonstrować następnych. Zachowania wytresowanego elektoratu (tzw. partii nienawiści, nazywanej ironicznie przez swojego szefa "partią miłości") znamy bardzo dobrze. Zastanawiamy się wyłącznie nad receptą.
2010-09-01 15:23 | lelawy
teraz kamień drąży gówno..to wasz blog.
MAREK podejdzmy do płota..u pana B masz abonament..nic nie ryzykłujesz a harcujesz...UŁAN z ułan Bator.
Batory...byłbym zdumiony że Bator to Batory..
2010-09-01 15:23 | pp3-Basia
Błażeju,masz na swoją tezę jakiś namacalny dowód?
Nie masz,więc kwestie WIARY zostaw wierzącym.
2010-09-01 15:05 | lelawy
by nie powiedzieli że to demagogia,,wdepnę
2010-09-01 15:03 | Błażej
Tak było, nie Marku? :D
http://www.youtube.com/watch?v=HaDZ9AV_BmI
Basiu, przecież Boga nie ma. Coś Ci się totalnie pozdryngoliło w tej głowie.
2010-09-01 14:55 | pp3-Basia
Marku,uchwyciłeś ten właściwy sens...
STRACH jako motyw działania,potęzny oręż szatana,
a w stosunkach międzyludzkich skuteczna blokada sprawiedliwości.
Na nim opierała się zdrada Judasza,kolaboracja z nazistami oraz tajna współpraca ze służbami PRL-u.
Wrzuciłam wszystko do jednego worka,ale w historii świata zawsze chodzi
o to samo... utrzymanie się przy władzy i bycie na fali,ciepłej posadce,kosztem deptania godności i prawa do wolności drugiego człowieka...
Drugi oręż to KŁAMSTWO...czyli fałszowanie prawdziwego obrazu rzeczywistości.Kłamstwo komunistycznego dobrobytu(tak wyraźnie ukazane w książce 'Inżynierowie dusz'),kłamstwo katyńskie 1940,kłamstwo lustracyjne...wielu,
kłamstwo pospolite w sprawach większych i mniejszych.
Trzeci oręz to PYCHA...czyli stawianie siebie w roli Boga.To najgorszy grzech,za który strącani z piedestałów byli liczni przywódcy...
i nadal strącani będą...
Pozdrawiam Was serdecznie!
2010-09-01 14:06 | Marek
@Bogdan - wywoływanie aż takiej nienawiści skierowanej przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu niesłychanie tego polityka nobilituje.
Popełnia on przecież, jak każdy, błędy. Chwilami wręcz serie błędów. Nie jest medialnie atrakcyjny. Przemawia w nieco archaicznym, jak dla mnie, stylu.
Z drugiej strony, posiada życiorys polityczny, zwłaszcza po roku 1988, jak się patrzy. Widział o wiele więcej i dalej, niż inni. Umiał przeciwstawić się samemu Michnikowi, Mazowieckiemu, salonowi, Wałęsie, Wachowskiemu, generałom tajnym i dwupłciowym ....
Dlaczego aż tak się go boją? Co mają za uszami, skoro organizują dziś gigantyczny festiwal nienawiści? Powołali wręcz partię pod hasłem - "ludzie wytresowani w nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego". Ludzie bez programu, bez kompetencji, zjednoczeni w nienawiści do jednego, niezbyt wysokiego wzrostem człowieka. Platforma Obywatelska.
Spektakl nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego demaskuje ich w takim samym stopniu, jak Tragedia Smoleńska. Ich nienawiść wynika prawdopodobnie ze strachu. Strach z nieczystych sumień. Setki tysięcy ludzi, którzy od lat kłamali, kradli, donosili na swoich kolegów. Dreszcz nienawiści wywołuje u nich samo słowo - prawda. Albo - spokojna, szczera, otwarta debata.
Im będziemy spokojniejsi, im bardziej merytoryczni, tym silniejsza będzie ich nienawiść.
To już rozumiemy. Jak opisany stan rzeczy zmienić?
2010-09-01 13:29 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witajcie, ponownie.
O dyktaturze fałszywych autorytetów i kreowaniu nowych "medialnych świętych" będzie w następnym moim wpisie. Będzie o czym podyskutować.
Przeczytałem tom znakomitych szkiców Stanisława Murzańskiego "Sojusz nieczystych sumień. Inteligencja polska i jej elity na przełomie XX i XXI wieku"
Rewelacja! W tym czasie , kiedy czytałem o różnych żenujących epizodach i wypowiedziach ludzi wylansowanych na elitę (najpierw w PRL-u a potem tzw. "wolnej Polsce") - w TVN-ie widziałem te same twarze chodzące w glorii bohaterów, tylko dlatego , że są przeciwnikami Jarosława Kaczyńskiego.
2010-09-01 11:48 | Marek
@Basiu - Dziękuję Ci Basiu za powrót do tematyki Tragedii Smoleńskiej. Stosunek do tej niezwykle tajemniczej sprawy określa tak naprawdę każdego z nas. Staje się wystarczającym papierkiem lakmusowym naszego człowieczeństwa.
Ci "nie zainteresowani" wykluczają samych siebie z jakiejkolwiek debaty już na starcie.
Wspomnienia o Borusewiczu i Borowczaku związane były z 30 rocznicą podpisania Porozumień Sierpniowych. Wiem, że nie są estetyczne. Kalają kolejnych "bohaterów", kolejne legendy.
Moi koledzy robotnicy, współpracujący z Borusewiczem niegdyś bliżej, w podziemiu lat 80-tych wręcz na co dzień, nie mogą na tego faceta patrzeć.
W mediach to dalej "bohater".
Ciekawe czego ...
Wszyscy odsuwali się, milczeli, bo ważniejsza była dla nich legenda "Solidarności". Gdyby duet BB nie zabrał się wczoraj do wypalania "Solidarności" do gołej ziemi, do zamiany tego symbolu w muzeum im. gdańskiej służby bezpieczeństwa, też bym się nie odzywał. Wolałbym się nie odzywać. Jednak, jak wczoraj stwierdziłem, SB nie ma zamiaru milczeć. Oni dalej działają. To już była dla mnie przesada.
2010-09-01 11:27 | Marek
@Realista - Rozmowa z "gościem" ("lelawym")? Jeżeli nie mają nic do powiedzenia, to po co z nimi rozmawiać?
coś na temat Henryki Krzywonos
http://www.niezalezna.pl/blog/show/id/3072
W podobnym, marketingowym stylu wystąpili wczoraj Borusewicz z Borowczakiem przed bramą nr 1 Stoczni Gdańskiej. Obydwaj nie tylko urządzili się świetnie. Nie tylko robili od lat to, co robili. Zwłaszcza Borusewicz zniszczył sporo cennych osób, połamał sporo życiorysów, dezintegrował skutecznie gdańskie podziemie i gdańską "Solidarność". Dlaczego skutecznie? Bo nikt się przed Borusewiczem-bohaterem nie bronił. Nikt go nie atakował, nikt go publicznie nie oceniał. Wszyscy po Borusewicza ataku (po perfidnym strzale w plecy; w czym się specjalizował) odsuwali się zniesmaczeni, zgorzkniali, na bok. Potem stopniowo umierali, staczali się, zamykali się we własnych domach. A Borusewicz puchł. Borusewicz - wykreowany przez SB gwiazdor mediów i plotek.
Dziś ocenia innych. Ocenia, by podpiąć się po raz kolejny do znaczka "Solidarności", by zniszczyć w końcu "Solidarność" do gołej ziemi - zgodnie z rozkazem esbeckim sprzed wielu, wielu lat.
Jaruzelski ujął sprawę tak - "Aureole zawieszone nad głowami "bohaterskich" przywódców solidarnościowego podziemia Kiszczak może zdmuchnąć w każdej chwili. Bez najmniejszego problemu." Warto te słowa zapamiętać.
2010-09-01 11:22 | pp3-Basia
Dzień dobry Bogdanie,Marku,Realisto...
Bogdanie,wspominałeś ostatnio o książce
'Generałowie giną w czasie pokoju'-Krzysztofa Kąkolewskiego.
Tam w formie reportażu wskazane były mechanizmy,decydujące o osłabieniu obronności Polski...przez skrytobójcze mordy.
Obenie mamy taką sytuację,kiedy prawdziwi generałowie odchodzą,nie
mogąc patrzec na to co się w armii rozplenia...
Pseudoreformy dotykają również inne struktury państwa.
Komuś wyraźnie zależy na ciągłym osłabianiu Polski.
Marku,prózno Ci szukac tutaj merytorycznych odpowiedzi oponentów.
Oni nie mają żadnego rozwiązania,żadnego argumentu.
Jeżeli służą systemowi,to są odpowiednio zaprogramowani,a nawet
użyję tutaj niepopularnego zwrotu-'wytresowani'.
Można okreslac ten typ postawy,bez obrażania personalnego.
Drążc temat katastrofy smoleńskiej,trafiłam na ten tekst FYM-a,
w którym próbuje nakreślic stopień zniszczeń,które zgodnie z przymusowym
lądowaniem samolotu powinny miec miejsce,a były nieporównywalnie większe,
w sprzeczności z prawami aerodynamiki:
http://www.freeyourmind.salon24.pl/
Do zobaczenia!
2010-09-01 10:47 | Realista
"czy ktokolwiek ze stronników komorowskiego, tuska, odniesie się merytorycznie do wypowiedzi gen. Petelickiego?"
Oznajmią, że są to wyssane z palca oszczerstwa, zianie jadem i dzielenie społeczeństwa przez byłego sb-ka.
Jakby jakiś "sb-k" lub TW ICH zachwalał byłby wtedy dla NICH autorytetem.
"Był ale nikogo nie skrzywdził"
To kto krzywdził ... ?
Sorrki za swoje wyskoki ale nie mogę znieść chamstwa i głupoty.
Już dawno się przekonałem, że nadstawianie drugiego policzka do niczego nie prowadzi.
Niestety nie da się ich nawet podstępnie wciągnąć do merytorycznej dyskusji.
Myślę, że nie od tego oni tu bywali, bywają.
2010-09-01 09:40 | Marek
@Bogdan - czy ktokolwiek ze stronników komorowskiego, tuska, odniesie się merytorycznie do wypowiedzi gen. Petelickiego?
Zobaczymy.
Czy ci ludzie (prokomorowscy) wiedzą, w jakim stanie znalazły się podstawowe instytucje w państwie?
Podobnie jak Pan nie znoszę chamstwa, kłamstwa i prostackiej manipulacji. Z nieodpowiadaniem na coś takiego jest podobnie, jak w Biblii. Wszystko do czasu.
Ogród należy poddawać regularnym zabiegom. Z chwastami się walczy. Najlepsze narzędzia do tego posiada ogrodnik. Rośliny walczą (o słońce), jak potrafią i na ile im starcza energii. Rośliny niezwykle kulturalne w konfrontacji z chamskimi, żywotnymi chwastami po prostu giną. Chwasty to świetnie wiedzą.
Wynik Pańskiego eksperymentu był przesądzony z góry. Jakąś metodę uprawiania ogrodu trzeba, niestety, przyjąć.
pozdrawiam serdecznie
2010-09-01 08:36 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Zwracam się do Wszystkich.
Nie cierpię chamstwa. A jeszcze bardziej manipulowania faktami.
Poza tym jakaś logika obowiązuje.
Jeśli ktoś tu nawołuje do likwidacji GLOB-u a jednocześnie tu pisze, to o co chodzi?
Inny ktoś podejmuje ten temat, drąży go. Pytam: jakie ma intencje?
Nawet jeśli cenię (od czasu do czasu) czyjąś grę skojarzeń, to takie asocjacje przestają mnie interesować.
Czy w otwartej na oścież formule tego forum mam może tolerować groźby pod swoim adresem?
Pozwoliłem sobie na eksperyment: pozostawiłem forum bez ingerencji i co z tego wyszło? Kompletna żenada.
A propos poglądów: ja ich tu nie ukrywam. Jestem nowoczesnym konserwatystą. Uważam, że wielkim nieszczęściem Polski było dopuszczenie do władzy komunistów i zblatowanych z nimi tak zwanych dysydentów. Gdyby Pan Lelawy potrafił od czasu do czasu mówić dorzecznie, może wytłumaczyłbym mu spokojnie, że jego wiarę w Dariusza Rosatiego (jeśli dobrze zrozumiałem jego "flow") mógłby sobie pogłębić wiedzą. Jego idol w 1968 został zarejestrowany przez Departament I MSW jako kandydat na tajnego współpracownika (kryptonim "Kajtek"), w 1976 w kategorii "zabezpieczenie", a w 1978 jako kontakt operacyjny ps. "Buyer". A poza tym był na przełomie lat 80. i 90. członkiem rady nadzorczej FOZZ. W moich oczach takie fakty tę postać powinny dyskredytować, oczywiście gdybyśmy żyli w normalnym NIEPODŁEGŁYM kraju, nieopanowanym przez postkomunistyczne A.R.G.I. (AntyRozwojowe Grupy Interesu - wg nomenklatury profesora Zybertowicza).
To jest moja POLEMIKA. Tak możemy DYSKUTOWAĆ.
Mam już dość bełkotu i faceta , który mnie zarzuca bełkot.
Pytam: gdzie? W którym miejscu? Kpi czy o drogę pyta?
Co do Pana Marka: niepotrzebnie dał się Pan wyprowadzić z równowagi. Dał Pan tylko do ręki argumenty - bardzo "grzecznym" dezinformatorom i manipulatorom oraz ludziom zahipnotyzowanym przez telewizory.
Ja tu chcę INNEGO oświetlenia tematów niż w większości mediów.
Nie tęsknię tu za obecnością "ludzi-papug" powtarzających objawione prawdy w "Gazecie Wyborczej", TVN-ie itp.
Mam dość niemal monopolu postkomunistów i ich przyjaciół "dysydentów".
Nie ukrywam, że bliska jest mi wizja polityki a la bracia Kaczyńscy. Nie udaję, że Panowie Tusk, Komorowski ich akolici i zwolennicy są mi kompletnie obcy. Uważam ich za ludzi do bólu zakłamanych i skrajnie niekompetentnych. Poza tym po 10-tym kwietnia pada na nich ciemny cień podejrzeń. Tak zwane "śledztwo" smoleńskie dostarcza codziennie dowodów na ich złowróżbną rolę w tej tragedii. Zgadzam się z większością tez sformułowanych przez generała Petelickiego:
=============
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100901&typ=po&id=po51.txt
Z gen. Sławomirem Petelickim, twórcą i byłym dowódcą jednostki specjalnej GROM, rozmawia Marta Ziarnik
Niedawno na jednym z filmów przedstawiających siły powietrzne dwukrotnie już prezentowanym jako reklama F-16 można było zobaczyć podoficera na wieży kontrolnej w Krzesinach z ołówkiem wypełniającego fiszki z informacjami.
- Muszę podkreślić, że widziałem różne lotniska NATO-wskie, ale na żadnym nie widziałem, żeby ktoś ołówkiem wypełniał karty samolotów! Tam to wszystko jest skomputeryzowane. To, co zobaczyłem, było wręcz przerażające. Kolejny szok przeżyłem, gdy na rzeczonym filmie pojawił się później jakiś młody oficer, który prezentował sprzęt ratowniczy dla pilotów. Takim głównym sprzętem było... lusterko z dziurką, którym niby wysyła się sygnały. Na filmie podkreślano, że ta metoda jest nieodkrywalna dla przeciwnika, bo nie jest to wysyłane na falach radiowych. Opowiadanie takich bajek w oficjalnym materiale MON jest nie do pojęcia. Ponadto wiadomo, że te F-16 nie mogą udzielać pomocy naszym żołnierzom w Afganistanie - nie tylko bojowo, ale nawet fotografując teren i pomagając rozpoznawczo. Kolejna kwestia jest taka, że nikt nie wie, kiedy te samoloty będą się wreszcie nadawały do czegokolwiek - w mediach podaje się rok 2018. A co do tego czasu? Śmigłowców nie mamy, bo - jak stwierdził szef sztabu gen. Mieczysław Cieniuch - program śmigłowcowy dopiero się zaczyna. Czyli znów mamy zmarnowane 12 lat.
A 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego?
- W jakim stanie jest Pułk Specjalny, to wszyscy widzą, bo przecież wożenie tzw. VIP-ów przekazano cywilnym lotnikom. VIP-y nie rozumieją, że te samoloty, które miały być od lat kupione, nie są dla nich, tylko że są przeznaczone dla ratowania obywateli polskich na zagrożonych terenach, a mogą z nich oczywiście korzystać prezydent i premier. Natomiast pozostali ministrowie powinni latać normalnymi liniami, bo nie są jakimiś nadludźmi.
Jestem zdumiony tym, że większość mediów, niestety, wmawia ludziom, że nic się nie stało. Podczas gdy jesteśmy jedynym w historii wojskowości krajem, w którym w dwóch prawie identycznych katastrofach samolotów wojskowych zginęło najpierw całe dowództwo lotnictwa, a potem całe dowództwo wojska ze zwierzchnikiem - czyli prezydentem - na czele. I właściwie nie ma żadnych winnych. Jeszcze się wmawia, że katastrofie uległ samolot prezydencki, kiedy wcześniej prezydentowi odmawiało się nawet do tego samolotu dostępu.
To ucieczka od odpowiedzialności. Czyli w rzeczywistości jest to nic innego, jak kolejna droga do katastrofy. Bo jeśli po katastrofie CASY minister obrony nie wyciągnął żadnych wniosków i w tej chwili znów udaje Greka, to czego można się spodziewać? Za żadną z tych katastrof nie poniósł konsekwencji i wmawia się nam ciągle, że wszystko jest w porządku.
A jak jest w pozostałych strukturach?
- Słyszałem ostatnio słowa jednego z ekspertów, który mówił, że nasza armia jest w fatalnym stanie. Wiemy, że nie mamy marynarki, bo w przypadku tej słynnej korwety Gawron (budowanej 8 lat), która miała kosztować 300 mln, sam kadłub kosztował 1,2 miliarda. I za to też nie ma żadnych odpowiedzialnych. Niedawno minister Bogdan Klich go wodował i przy tej okazji powiedział, że nie ma już więcej pieniędzy. Jest to przerażający obraz.
Tym bardziej że co chwilę pojawiają się informacje o rezygnacjach ze stanowisk kolejnych generałów.
- Dokładnie. Ale co może zrobić w takiej sytuacji żołnierz? Żołnierz, jeżeli jest źle dowodzony, może jedynie odejść. Nie może tego zrobić w czasie wojny. Ale że wojny nie ma, to ci wojskowi po cichu odchodzą. Jak gen. Waldemar Skrzypczak powiedział, jaki jest stan armii, to go wówczas zakrzyczano. Świętej pamięci pan prezydent też nie stanął wówczas w jego obronie. Tymczasem gdyby gen. Skrzypczaka - i takich ludzi jak on - posłuchano, to by nie doszło do tej katastrofy z 10 kwietnia. Jestem o tym przekonany. I takich ludzi w wojsku jest coraz więcej, ale stawia się na BMW (bierny, mierny, ale wierny) i stąd zmiana tej ustawy, żeby do 65. roku życia posłuszni generałowie mogli służyć. Dlatego poważni generałowie odchodzą, gdyż nie chcą opowiadać bajek o stanie naszej armii.
Chyba praktycznie każdy taki wojskowy po złożeniu rezygnacji spotyka się z szeroko zakrojoną nagonką na swoją osobę ze strony MON. Dlaczego tak się dzieje?
- Takich generałów zawsze się atakuje. W MON są dyżurni atakujący, dyżurni opluwacze, którzy opluwają tych, kogo im każą. Tak to właśnie wygląda, że opluwa się tych, którzy mówią prawdę. O mnie też minister obrony Klich powiedział, że "dezinformuję społeczeństwo". Osoby winne tych wspomnianych wcześniej katastrof - na czele z ministrem Klichem - muszą wreszcie za to odpowiedzieć. Nie może być tak, że partia, która ma większość, może mówić, co jest prawem, a co nim nie jest. W każdym cywilizowanym kraju po takiej katastrofie rząd podałby się do dymisji. A to dlatego, że nie potrafi ochronić najważniejszych urzędników w państwie.
Ale sposób narracji w tej sprawie prezentowany w mainstreamowych mediach jest zgoła inny.
- Winę zwala się na kancelarię śp. prezydenta, mimo że wszyscy wiedzą, iż takie wizyty koordynuje kancelaria premiera z Tomaszem Arabskim na czele. Mimo że samolot i piloci są wojskowi, a kontrwywiad jest w gestii ministra obrony. Co najważniejsze, to lotnisko w Smoleńsku już na kilka dni przed przylotem polskiej delegacji powinno być sprawdzone. Tam, na miejscu, powinna być polska ekipa - taka sama powinna się znajdować na wyznaczonym lotnisku zapasowym. To jest elementarz w NATO. Tymczasem podczas jednej z konferencji prasowych premier Donald Tusk powiedział, że "w Polsce nie ma takiego obyczaju, żeby sprawdzać". A przecież Polska jest od 10 lat w NATO i z tego względu muszą u nas obowiązywać te same procedury, co w pozostałych państwach Sojuszu! Zaś wypowiedzi tego typu zwyczajnie kompromitują - premiera włącznie.
Jak Pan ocenia próbę przekazu, jakoby pasażerowie Tu-154M lecieli do Smoleńska "prywatnie"?
- 10 kwietnia to była uroczystość główna i leciały na nią najważniejsze osoby w państwie. To, że premier Władimir Putin wymyślił sobie, że on zrobi obchody 7 kwietnia, to jest jego sprawa. Propagandowe jest wmawianie Polakom, że to była prywatna wizyta i że prezydent nakazał pilotom lądowanie, stając się tym samym winnym tej katastrofy. Zresztą usiłowanie zrzucenia winy na pilotów i pogodę też jest niedorzeczne. Chyba najlepszym określeniem tego typu działań jest słowo "hańbiące". Hańbiące jest też brnięcie w tę ślepą uliczkę i wmawianie nam, że wszystko jest w porządku, bo pogrzeby ofiar zostały zorganizowane elegancko. To nas jedynie ośmiesza w oczach NATO, Unii Europejskiej oraz w oczach całego świata. Bo takiej katastrofy na świecie jeszcze nie było.
Powiedział Pan na początku naszej rozmowy, że F-16 nie mogą uczestniczyć w Afganistanie w żadnych akcjach. Dlaczego?
- Dlatego że one nie są jeszcze do tego gotowe. Te samoloty mogą na razie jedynie ładnie wystartować i wylądować - i świetnie wyglądają w reklamie. One nie są combat-ready (gotowy do walki). Nie nadają się do misji rozpoznawczych. Dlatego też powinna się tym zająć komisja obrony, żeby sprawdzić, dlaczego tak jest. Dlaczego Amerykanie mogą podczepić do swoich samolotów pojemnik do fotografowania terenu, a u nas ich nie ma? I dlaczego F-16 nie są wykorzystywane w Afganistanie do rozpoznawania terenu, podczas gdy talibowie mogą bezkarnie podjeżdżać pod naszą bazę i strzelać do naszych śpiących żołnierzy z ciężarówek i prymitywnych wyrzutni. A przecież wydaliśmy na F-16 ogromne pieniądze, bo aż 5 mld dolarów, i mimo tego nie potrafimy bronić naszych obywateli. Romuald Szeremietiew przez to miał duże kłopoty, ponieważ jako sekretarz stanu w MON chciał, żeby kupowano śmigłowce, a nie tak dużą ilość samolotów F-16.
Pan też uważa, że MON powinno wówczas postawić na śmigłowce?
- Tak, ponieważ nie mamy wystarczającej liczby pilotów wyszkolonych do latania na F-16 i nie mamy całej potrzebnej struktury, przy której samoloty te mogłyby latać. To nie jest takie proste. Głównie śmigłowce są potrzebne obywatelom, chociażby dla ratowania ich z wypadków na złych drogach. Tak samo są potrzebne przy powodzi - co było nie tak dawno ponownie widać. A tego nie ma. W systemie antykryzysowym państwa są nie tyle braki, ile ogromne wyrwy! Nie ma tego, bo nikt się tym nie zajmuje. Nie ma podejścia systemowego do bezpieczeństwa państwa. Nie ma żadnych konkretnych planów. Jak był program zbudowany przez Romualda Szeremietiewa i zatwierdzony przez rząd Buzka - "Tarcza i miecz" - to jednak nie został wprowadzony. W tym programie były nieduże zawodowe siły zbrojne, ale duża obrona terytorialna - czyli szkolenie młodych obywateli do obrony ojcowizny w miejscu ich zamieszkania. Bez tzw. fali i bez koszar, a przy użyciu wojskowych obiektów sportowych. A to faktycznie dawałoby Polsce siłę.
A problem wspomnianych fiszek? O czym to, Pana zdaniem, świadczy?
- To jest tak, że jeśli w wieży na lotnisku w Krzesinach oficer wypełnia fiszki, to oznacza, że nie ma tam systemu IT (systemu informatycznego). Po katastrofie CASY tłumaczyłem ministrowi Klichowi, że najważniejszą sprawą jest wprowadzenie w wojsku systemu informatycznego. Bo nie byłoby katastrofy CASY, gdyby był ten system. Przede wszystkim po wpisaniu nazwisk pilotów zapaliłoby się przy drugim pilocie czerwone światełko z informacją, że nie ma on kwalifikacji do tego typu samolotu. Ponadto przy wpisywaniu listy pasażerów już przy piątym pilocie jako pasażerze zapaliłoby się czerwone światło, ponieważ nie można brać na pokład jako pasażerów większej liczby pilotów niż pięciu. Wtedy zginęło ich dziewiętnastu! I po katastrofie tego systemu informatycznego nie wprowadzono, dlatego na pokład Tu-154M mogli wsiąść wszyscy generałowie. Mimo że minister Klich kupił samoloty Bryza bez przetargu, tłumacząc, że będą one wozić najwyższych dowódców.
Jednak do Smoleńska te samoloty generałów nie zawiozły...
- No nie. Mamy również 11 samolotów CASA i one też nie zostały do tego wykorzystane. Wszyscy zostali wpakowani do jednego samolotu. A tłumaczenie, że to prezydent ich tam zaprosił, że kazał im lecieć jednym samolotem, to są bzdury. Jeśli ktoś opowiada takie brednie, to oznacza, że nie ma on zielonego pojęcia o tym, co robią kraje NATO-wskie i jak takie procedury wyglądają. Więc jeżeli ktoś nawet nie chce tego zgłębić, to nie powinien mieć prawa dowodzić, ponieważ podstawowym i niezbywalnym prawem żołnierza jest, by był on jak najlepiej dowodzony. Wojsko cieszy się też niesłabnącym zaufaniem i poparciem społeczeństwa i zatrudnienie tylu PR-owców do tego, żeby poprawiać image ministra, jest po prostu pośmiewiskiem. A to głównie dlatego, że naprawdę od 20 lat nie było tak nieodpowiedniego na tym stanowisku ministra. Jego słupki jednak nie słabną, bo jest poparcie... I tak będzie pewnie do następnej katastrofy. A później znów całą winę zwali się na pilotów, pogodę lub "siłę wyższą".
Dziękuję za rozmowę.
=============
2010-09-01 03:35 | Marek
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/38398
szerszy kontekst naszych dyskusji. Zwłaszcza tych o Smoleńsku ...
2010-09-01 03:09 | Marek
Zgadzam się, że "lelawy" był tu od manipulowania emocjami. Bardzo chciał wywołać emocje najprostsze, najmniej estetyczne.
Problem w tym, że dokładnie to samo robią kutz, wajda, niesiołowski, palikot, michnik, sekta michnika, paradowska, żakowski ... ci ludzie już od dawna mówią językiem "lelawego", myślą jego myślami. Dyskusja z "lelawym", to być może była jedynie internetowa namiastka dyskusji z tamtymi. Na razie nieosiągalnymi, zalegującymi na swoich luksusowych kanapach. Chowającymi sie w swoich wieżowcach. Ale również wbitymi w pozy pijanych prostaków, którym wszystko wolno ...
Być może dyskusja z nimi będzie miała podobny przebieg. Najpierw nieustanne próby namówienia ich do jakiejkolwiek wypowiedzi na temat, wypowiedzi merytorycznej, by w końcu doszło do tego, co przeżyli borusewicz z borowczakiem w Gdańsku ...
Jeżeli Ci ludzie się nie opamiętają, jeżeli nie zapanują nad swoim prostactwem, czeka ich sporo przykrych przeżyć. Sami to zresztą wywołują. Dokładnie w taki sam sposób, jak "lelawy" ("gość") na blogu p.Bogdana.
2010-09-01 02:40 | kolekcjoner czcionek
doprowadzil do obecnej sytuacji . dawno to chcial zrobic i udalo mu sie akurat . planowal to. od tego tu byl. bardzo rzadko opisywal faktyczny stan spraw zwiazanych ze soba. a moze mi sie tylko tak wydaje ? dobre intencje bez konsekwencji ,naiwnosc ,niewiadomosc przezywania emocji, brak dystansu to smakolyki diabla. ja tak to widze. moze lelawy nam cos wiecej o sobie poopowiada ? kto wie... pozdrawiam
2010-09-01 02:17 | Marek
@kolekcjoner czcionek - poza internetem mamy jeszcze życie. Ze swoimi chropowatościami, czasami kolcami. Myślę, że blog p.Bogdana zamieni się w oazę spokoju. Odrobina ogrodnictwa tu się przyda.
Nie zgadzam się również z Pańską oceną inteligencji "lelawego". Jest manipulantem, jest cwany ( przybrana przez niego poza pijanego prostaka, któremu wszystko wolno). Ale inteligentny??? A cóż takiego inteligentnego on powiedział?
2010-09-01 02:06 | Marek
Jeszcze raz podkreślę - to co napisałem anonimowo na blogu, wykrzyczałem tym ludziom (Borusewiczowi, Borowczakowi; Krzywonos jakoś mi się nie trafiła, ale wszystko przed nami) w twarz.
To jest rozmowa o życiorysach, o ile ta trójka jest w stanie taką rozmowę udźwignąć. Dlatego p.Błażej mógłby odczepić się od formy - to nie są pamiętniki pensjonarki - a skoncentrować się na treści.
Treści, która boli mnie tak samo, jak i pana Błażeja. Wolałbym, żeby prawda o w/w trójce była inna. Bardziej szlachetna. Ale nie jest.
2010-09-01 02:02 | kolekcjoner czcionek
panie Marku........ nie watpie ze byly przyczyny. piszac krotko - nie lubie takich form . nie zamierzam ani pana pouczac ani poklepywac po ramieniu. mozliwe ze dam sobie odpoczac od GLOB-a. jeszcze nie wiem. bardzo lubie to miejsce w sieci. spietrzylo sie to wszystko niesmacznie . mam swoje cele w swoim klikaniu i wcale tego nie zaprzeczasm. chyba kazdy z nas powinien sie zresetowac i ruszyc w swoje strony. Bogdan pierwszy to zrobil. okreslil sie jasno i dal tym czytelny sygnal o swojej postawie. bez tego cham bedzie krecil walca jak adwokat chlopem w sadzie. albo prawo albo lewo. na razie to tyle. pozdrawiam.
2010-09-01 01:48 | Marek
@kolekcjoner czcionek - upust emocji u mnie spowodowały określone zdarzenia w 3-mieście. Moim przeciwnikiem nie jest i nigdy nie będzie "lelawy".
Już mówiłem, że blog p.Bogdana uważam za jedno z najciekawszych zjawisk w polskim internecie.
Cieszę się, że wracamy do spokojnej rozmowy ... :)
pozdrawiam Pana
2010-09-01 01:42 | Marek
Panie Błażeju,
jest wielki problem z uzyskaniem merytorycznych wypowiedzi "gościa", "lelawego", "Ani z Poznania".
Z Pańskimi poglądami nie zgadzamy się zasadniczo, ale ma Pan prawo je głosić. I przyjmować ostrą krytykę ludzi myślących odmiennie.
Dzisiaj dałem sobie mały upust. W obecności Borusewicza i Borowczaka. W obecności kamer telewizyjnych, mikrofonów. To mnie usprawiedliwia. To było zderzenie życiorysów, panie Błażeju, nie tylko poglądów. Jeżeli zdarzy się okazja, dojdzie do powtórki. Nie jestem dla tych dwóch osobą anonimową.
To samo dotyczy pani Krzywonos. Tu również dochodzi do zderzenia życiorysów. Ta pani, zwłaszcza po swoim wystąpieniu, nie jest żadnym autorytetem.
Więcej wtrętów osobistych nie będzie. Jestem wdzięczny p.Bogdanowi, że wraca do "ogrodnictwa', bo ręce czasami opadały.
Moje dzisiejsze wpisy, w 30-tą rocznicę Sierpnia, proszę potraktować jako znak czasu. Emocje są również po naszej stronie. Chciałem delikatnie zasygnalizować, że powstrzymujemy się dzisiaj, jak tylko potrafimy.
tusk z komorowskim (borusewiczem, borowczakiem, wałęsą ... krzywonos ...) powinni to wiedzieć i codziennie o tym pamiętać. Dość mamy chamstwa Kutza, Wajdy, Niesiołowskiego, Palikota, Michnika ... et consortes. Muszą od dzisiaj liczyć się z bardzo ostrymi reakcjami.
Jak sobie pościelą, tak się wyśpią. Na ich miejscu wróciłbym do spokojnej debaty.
pozdrawiam Pana :)
2010-09-01 01:33 | kolekcjoner czcionek
lelawy wydaje sie byc pewne ze znasz konsekwencje. . lelawy znasz kogos komu by sie udalo umknac ? zostac zapomnianym ? nie ma wyjscia ? lelawy widziales kiedys zywego pelikana? ja widzialem . w Clearwater . z jego glowy jajo i nad poziomy wzlatuj zeglarzu. lelawy mozesz mi wierzyc albo nie ze miewalem lepszych zawodnikow realnie obok siebie . to dopiero byla sieka wyszatkowana . lelawy zastanawiam sie juz dlugo nad tym czy chaos dal sie tobie posmakowac. niezapomniane uczucie. wybudziles sobie demony . tak mi sie wydaje panie lelawy. a i w nad . panie lelawy ma pan dusze? ;). ?.
2010-09-01 01:03 | kolekcjoner czcionek
Blazej no to wez sie za klawiature i zrob Bogdanowi konkurencje. wstaw tytul , klepnij text i po sprawie. zapros gosci . ja z przyjemnoscia odwiedze co macie do zaproponowanie . wcale nie musze komentowac. o co Ci sie rozchodzi panie Blazeju ? onet.pl itd, itp to niby na jakich falach nadaje? ztrudnieni sa tam moderatorzy ktorzy decyduja co pjawi sie na ogolnym forum a co nie. chcialbys sie dowiedziec jak to wyglada w praktyce ? poziom do jakiego doszedl GLOB jest zenujacy. krepujacy moje wyobrazenia o pozostalych uczestnikach dyskusji. jestem osoba ktora bardzo emocjonalnie wyraza swoje zdanie , lubie ostre wpisy ale do jakiegos stopnia. w glowie posiadam caly zestaw patologicznych zwrotek przy ktorych mysle ze i lelawy wolalby sobie odpuscic ale nie wtlaczam tego pod GLOB z prostego powodu. szanuje autora i mam do niego ogromna sympatie co nie oznacza ze zawsze zgadzam sie z jego opinia tak jak on z moja. znacie sie osobiscie z Bogdanem i glupio widziec jak oddalacie sie od siebie. jednym z najbardziej inteligentnych osob pod GLOB-em jest lelawy. swietnie gra na emocjach , posiada bardzo duzy zakres wiedzy o dawno przykrytych wydarzeniach . uzywa niezwykle szerokiego wachlarza slow zrecznie aranzujac wyrywkowym kojarzeniem niezrecznego uczestnika. wiem ze dopina swojego. formula dyskusji pod GLOB-em ulega degradacji . Bogdan wiesz co robisz. na razie to tyle. do pozniej.
2010-09-01 00:00 | Błażej
Bogdan, oślepłeś czy jesteś już skrajnie nieobiektywny???? Wyrzucasz gościa, a ten ton Ci się podoba?:
Realista: "Pusty Błażeju", CI TWOI bohaterowie od SB i WSI.
Ale TY jesteś człowieku żałosny."
Marek:
1. Spokojnie Panowie, Borusewicz i Borowczak byli esbekami.
2. A pani Kfrzywonos jest idiotką kompletną,
3. Mówię to do takich palantów, jak Błażej, lelawy, gość
4. Jeżeli tak cała Krzywonos, prostaczka, idiotka, otumaniona propagandą tuskopodobną, ma ochotę te swoje bzdury powtórzyć, niech spotka się ze mną. Mieszkamy blisko siebie.
5. Spokojnie Panowie, Borusewicz i Borowczak byli esbekami. Borowczak może po prostu dał się kupić.
6. Krzywonos akurat nie znam osobiście. Ale sposób w jaki dała się użyć debilom od tuska budzi moje najgłębsze oburzenie. Niech ta prostaczka ma odwagę spotkać się ze mną
7. małych, zakłamanych gnojków, typu Krzywonos. Żadna esbecja im nie pomoże.
8. przyjeżdżaj palancie do 3-miasta, albo podaj miejsce spotkania. Mówię do "lelawego".Mały biedny esbeku.
Mam dalej wymieniać? To jest kultura? I gdzie Twoja reakcja Bogdan????? Podoba Ci się to?!
2010-08-31 23:40 | lelawy
PAN KOSI JAK CZAPAJEW...ciekawe gdzie Marek...chowaj szyję!!!!
2010-08-31 23:04 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Bogdanie!
Pora żniw...a Ci CO zasiali,TO zbierac będą.
Lelawy,nie ustalam tutaj żadnych swoich prawd...
Prawda,to pojęcie czyste,ustalone przez Boga.
A my ludzie nie możemy by od Niego mądrzejsi.
Dobranoc
2010-08-31 22:36 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Tak- między innymi do Pana piłem, Panie Lelawy.
To jest moje środowisko i ja tu ustalam reguły.
Ostrzegam, że tak jak Pańscy polityczni idole, też przykręcę ŚRUBĘ - tylko ,że tutaj. Więc może się Pan nie załapać na moje kryteria.
I zniknie Pan stąd zupełnie tak jak GOŚĆ, co to już tu wstępu nie ma.
Ja chcę tutaj ROZMOWY - ponownie.
A Pana harce zaczynają mnie lekko irytować.
Poza tym nie pozwolę sobie, żeby jakieś typki z esbecką mentalnością nawoływały TUTAJ do likwidacji czegoś w czym WYSTĘPUJĄ - gościnnie. To jest szczyt bezczelności. Inny typek grozi mi już bezpośrednio- fizycznie.
Więc, basta!
Albo dostosowanie się do moich reguł - albo : żegnam.
Tertium non datur.
2010-08-31 21:58 | lelawy
jeszcze panie Bogdanie..skrzydeł nie pokazali..tylko nos..
musze zweryfikować co nie co..przyglądnę się lotką..pink pongiem? mniejsza z tym..rakieta w dłoń!
2010-08-31 21:50 | lelawy
Wpisy Pani Barbary..dziękuję za nie.
nakręcają mnie na wejście w tą złudną i czasami nieziemską rzeczywistość.
Bardzo serdecznie pozdrawiam panią,,,naprawdę jestem zaszcycony kiedy ,,ustala'' nam pani ocztwiste prawdy..jest pani ,,piękna'' osobą na tym..kto to wie czym.
Pałam nadzieją że pan Bogdan nie ,,pił'' tylko do mnie...ale wprowadza pan jakąś tam cenzurę..fakt PODPIS pod niektorymi bełkotami jest pana..nie mnie to oceniać...dla mnie to cenzura..mam nadzieję źe to tylko [profilaktyka..choć tylko wyklucza profilaktykę.
2010-08-31 21:28 | lelawy
stary człowiek i evlinijka...reaguje na cm..METRY?!!!
REALISTO..postaraj się..zakończę BROŃiSŁAWĄ.
2010-08-31 21:26 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Państwu!
Witam Państwa po przerwie, bardzo serdecznie. Jeśli dostrzegają Państwo w moim powitaniu ironię, to niestety mają Państwo rację. To jest ostatni TAKI hyde park na forum. Internaut(k)a o ksywce "gość" nie będzie już miał(a) tu wstępu. Trzeba tu niestety takiej konsekwencji - zgłoszony postulat likwidacji GLOB-u świadczy o wrogich intencjach co do całego mojego przedsięwzięcia. Traktuję to jako radykalny TROLLOWSKI "coming out", świadczący o prawdziwych intencjach tej PERSONY. Pozostałych uczestników zdecydowanie PROSZĘ o niezachwaszczanie forum. Od przyszłego wpisu powracam do "ogrodnictwa". Będę ciął KONSEKWENTNIE i ARBITRALNIE. To JA tu decyduję! Kryterium CENZURY to nie tylko język i styl ale także poglądy. Nie będę tu tolerował zakłamanego bełkotu. Mamy go już wystarczającą ilość w większości stacji telewizyjnych i radiowych. Zwracam się otwarcie do zwolenników Pani Krzywonos! Nie uznaję Jej odwagi DZISIAJ pod skrzydłami Pani Kwaśniewskiej i Krytyki Politycznej. Zwracam się do fanów Panów Wałęsy, Tuska, Komorowskiego e tutti quanti! Jesteście tu MOIMI przeciwnikami. Zwłaszcza po 10.IV. Nie ukrywam tego. W związku z tym nie możecie liczyć na moją przychylność w dyskusjach. Podkreślam w DYSKUSJACH ... Bełkot będę wycinał, spokojnie acz systematycznie, aż do jego całkowitego wyplenienia. Koniec i kropka. Przeżywam tu już kolejny raz taką INWAZJĘ zła. Myślę, że potrafię sobie z tym radzić. A gróźb się nie boję. Dobrej Nocy! Wszystkim ...
Bogdan Zalewski
2010-08-31 21:19 | evelinne
Panie Marku!Niech Pan - po prostu nie zauważa takich jegomości jak lelawy et consortes.Szkoda czasu i uwagi.Jest Pan za kulturalny i za inteligentny,żeby z takimi dyskutować.A niejaki lelawy - na dodatek - nie dość ,że bełkotliwy ,to jeszcze z ortografią tu i ówdzie ma kłopoty.Pewnie gdzieś tam liznął jakiejś wiedzy,ale nie wygląda mi na kogoś dobrze wykształconego.Ma się za "męndrca"[coś na kształt naszego europejskiego-hahahaha],ale mentalnie wygląda mi na zgrzybiałego i wypalonego[może i wiekowo takoż] z kłopotami damsko - męskimi w tle - na dodatek[podejrzewam,że połowica daje mu popalić ,ale to tylko podejrzenie].A co do ideałów, to przyziemne :"ławeczka,gołąbeczek,fajeczka ,ogródeczek"[może zmieniona kolejność - zresztą]po trudach takiego czy owego - niezbyt chyba udanego życia z różnymi meandrami - jak sądzę].A co do gustów muzycznych Pana l. ,to proszę sobie spojrzeć na link ,jaki swego czasu zadedykował paniom Aniom.
2010-08-31 21:05 | lelawy
przesoliłeś...wybaczam.
jesteś mięski...REALNIE salceson.
2010-08-31 21:04 | pp3-Basia
Dobry wieczór!
Nie brałam chwilowo udziału w Waszej dyskusji,ponieważ nie podoba mi się
jej ton.Wylewanie pomyj można odraniczyc do polityki,ale nie powinno dotyczyc
nikogo z tutaj obecnych.Zaciekłośc swiatopoglądowa jest obecna w wielu tego typu dyskusjach,ale słowa,które kierujecie do siebie nawzajem są jak
ciernie Chrystusowej korony i gwoździe wbijane w Jego ciało.
Apeluję o rozsądek i opanowanie emocji...Bądźcie dla siebie ludźmi...
Nie stanę tutaj po niczyjej stronie.
Lelawy,nie podkopuj korzeni drzewa na którym siedzisz.
Czy naprawdę zależy Ci na zamknięciu tej przestrzeni?
Życzysz sobie i innym,aby jakis bliżej nieokreślony reżim
zamknął Ci usta?A może pracujesz dla jakiejś dziwnej konkurencji,
która ma na celu likwidację tej wieloletniej żmudnej pracy Autora
Bloga-Globa?
--------
Spoglądam za okno.U mnie na południu już drugi dzień nieustannie pada deszcz.
Wezbrały górskie potoki i rzeczki.Spodziewana jest już czwarta
fala powodziowa...Nie chcielibyście tego zobaczyc...
To będzie kulminacja...Sierpień domyka się okrążeniem.
Dla rządzących będzie to wielki sprawdzian.Poddaję w wątpliwośc
to,że podołają...
Pozdrawiam Wszystkich.
2010-08-31 21:01 | lelawy
jadę dalej..ślepy jak Ktet..też zapowiada grad..a tu pozłotemu..
Tak myslę czemu pani Krzywonos potarła pod włos...i w solidarności zapewne mamona rządy sprawuje..czepiła się Jarka..ale czy on latarka....raz bratanicę ma raz nie ma...sinusoida..dla nas hiperbola lepsza..np:
LEPPER...zamiesza..posiedzi w pudle zammiesza..przejdzie póżniej ukradmoem w parabolę...a my go z tego dołka na prezydenta...i wtedy LECHU zapłacze...ale nc złego..bo dostanie spore honorarium..za stronę co cieknie...a nie ucieka
2010-08-31 21:01 | Realista
A po co tu jesteście ...?
Nie macie ŻADNYCH argumentów.
Nie potraficie prowadzić konstruktywnej dyskusji.
Jesteście tutaj tylko od zagłuszania i bełkotania.
Ogólnie jesteście do d...y
2010-08-31 20:45 | lelawy
co my blogonałci..na marginesie yp powinni nam zakazać wpisów w ty blogu,,,,ad walka x dopalaczami..
właśnie my ,,zerujemy''rzeczywistość..
Jako lelawy..i jako Grześ przepraszam..co złego to nie ja...tylko lelawy.
2010-08-31 20:34 | lelawy
"Zmiany w rmf powinny wyglądać tak żeby nareszcie zlikwidowali te wszystkie globo blogi, żeby takie dna nie miały gdzie wyrażać swoich chorych poglądów.To tyle!"
To nie można było zacząć od tego ?!
Przecież od tego tutaj WY aparatczycy jesieście.
:)....dałeś do pieca realisto..obierz lepiej cebulę.
2010-08-31 20:23 | lelawy
pałkarze...wasze nowe imie.
ZOMOWŁADNI
macie pewnie pełne gacie,,bo pani Krzywonos uderzyła w stół.
was na żebry..nie TURKA posłać.
2010-08-31 20:06 | lelawy
2..na jednego..ZOMO konkubinat..ty mnie Marku w pięciolini jako napedalnik grasz..realisto...TY glizdo!!!! milcz.
marsz do kuchni!!!!!
2010-08-31 19:57 | Realista
"byłeś na posterunku ZOMO we wrzeszczu...mnie tam zawieżli ,,taXi'' głową przy asalcie..kiedy mnie z tej nysy niesmiale wyprowadzili"
Aż tak się naprułeś z kamratami ZOMOWCAMI ...?
Że trunkowy jesteś to widać po stylu.
2010-08-31 19:49 | Marek
Tonacja sekty Michnika w głosie "lelawego". Jakby był szkolony na Czerskiej od wczesnego dzieciństwa ...
2010-08-31 19:44 | lelawy
uwielbia pan politologiczny kram...zamień mikrofon na widły..
upuścisz krwi, i podpalisz stodołę...GWIAZDO!
2010-08-31 19:34 | Marek
rozdzielmy te dwie rzeczywistości - medialną i prawdziwą. W tej drugiej p.Krzywonos powinna skonfrontować się z jakimkolwiek innym bohaterem Sierpnia. Który również mówi szczerze. Skonfrontujcie ją choćby z Joanną Gwiazda, skoro Anna Walentynowicz nie żyje.
2010-08-31 19:26 | lelawy
TO święto,,dzień świstaka''..zbiera żniwo..taki Marek..niby mędrzec..a obraża tramwajarkę..uczynną i myślę uprzjma kobietę.....że powiedziała co wiedziała..co miała na duszy...jest aka piosenka dla jarka.K
ty sie nie smuć przyjacielu bo szczęśliwych jest niewielu..malowana LALA bez serca i bez duszy..nic cie nie wzruszy..
na marginesie...nalegam by pani BASIA się wypowiedziała...ad akt MARKO ZIOŁO.
2010-08-31 19:13 | lelawy
miało być gminNACJUM...ps nie lubię okutarów..nawet przy sobie
2010-08-31 19:10 | lelawy
jestem Twoim zły snem..może ty z pruszcza nie gdańska..kto wie..w PRUSZCZU napewno jesy gminNAZJUM.
2010-08-31 19:06 | Marek
Jesteś tchórzem "lelawy" ... więcej odniesień osobistych nie będzie.
Uroczystości 30-lecia Sierpnia były piękne, godne ...
2010-08-31 19:00 | lelawy
i nic nie udaje matołku..pisałem wszak żem SZWEJK..nie ukrywałem swoich ,,zdolnosci''..jak TY FIZYKI MIŁOŚCI
2010-08-31 18:58 | Marek
Jesteś tchórzem "lelawy" ... małym esbeckim tchórzem
2010-08-31 18:57 | lelawy
kurduplu
2010-08-31 18:56 | lelawy
ćwoku..Gdańsk znam może lepiej jak ty...byłeś na posterunku ZOMO we wrzeszczu...mnie tam zawieżli ,,taXi'' głową przy asalcie..kiedy mnie z tej nysy niesmiale wyprowadzili wypadła na mnie banda MARKOPODOBNA krzycząc zabić huja!!!..cymbał jesteś..na stojąco pod szafę wchodziłes kiedy ja całowałem panie w dłonie.
2010-08-31 18:53 | Marek
wkurza mnie twoje tchórzostwo "lelawy". Udajesz debila, co nie jest wadą. Ale równocześnie jesteś tchórzem. Małą esbecką mendą. Chcesz to bezpośrednio wyjaśnić, palancie?
2010-08-31 18:49 | Marek
przyjeżdżaj palancie do 3-miasta, albo podaj miejsce spotkania. Mówię do "lelawego".
Mały biedny esbeku.
A Krzywonos? Bardzo bym się zdziwił, gdyby ten prymityw miał odwagę odbycia krótkiego spotkania z jednym człowiekiem. Powtarzam - prymityw, zaczadzony być może propagandą lejącą się z TV.
Spotkajmy się "lelawy", to pogadamy. Mały kurdupelku, robotniczku, sierotko.
2010-08-31 18:42 | lelawy
CHAM..to za mało,,krzywykutafonie!!!!
Ta kobieta pani Krzywonos...zakładam że nie zgodzisz się z obcją że mówiła ,,od siebie''
MOSKWĘ niedługo zatrundisz pacanie.
2010-08-31 18:35 | lelawy
Marku tobie nic pomoże ani święty Boże....robisz z intelektualisty jakim się mniemasz kozibobkawysmrodka..żałosny los (partii która reprezentujesz) i żal mi że (fachman..który imponuje mi wiedzą..polotem w słowie? jest zwykłą wszą na dupie)...jak gówna mało to papier toaletowy ma za wroga..ot czyścioch sumienia narodu.
2010-08-31 18:18 | Marek
spokojnie "gościu". Zmykali Borusewicz z Borowczakiem ... są nagrania. Gdyby sytuacja była kompromitująca dla mnie, to powinni ją pokazać. To samo czeka wszystkich małych, zakłamanych gnojków, typu Krzywonos. Żadna esbecja im nie pomoże.
Sytuacja będzie ewoluowała. Aż dojdziemy do prawdy.
2010-08-31 18:08 | gość
Nie zapluj sobie komputera baranie !!! ja swój wyłączę bo się boję że tym swoim jadem zarazisz mój twardy dysk a naprawa komputera drogo kosztuje a nikt z pisu mi naprawy nie sfinansuje.
Pluj swoim jadem baranie po całym trójmieście wyjdź i krzycz to karetka i psychiatrzy zaraz przyjadą !
Bye ! Marku!
2010-08-31 18:02 | Marek
Jestem wkurzony na manipulacje esbeków, przy pomocy takich idiotek, kretynek, jak Krzywonos.
Mam takie same prawo do wkurzenia, jak ta cała Krzywonos.
Krzywonos akurat nie znam osobiście. Ale sposób w jaki dała się użyć debilom od tuska budzi moje najgłębsze oburzenie. Niech ta prostaczka ma odwagę spotkać się ze mną.
Takie proste wyzwanie.
2010-08-31 17:57 | Marek
Spokojnie Panowie, Borusewicz i Borowczak byli esbekami. Borowczak może po prostu dał się kupić. Przed kilkoma godzinami im to powiedziałem. My się znamy, krzyczałem im to w twarz. Żadna teliwizja jakoś tego nie pokazała, mimo że mnóstwo nagrywało.
A pani Kfrzywonos jest idiotką kompletną, która nie zasługuje na żadne wspomnienie na temat Sierpnia.
Jeżeli tak cała Krzywonos, prostaczka, idiotka, otumaniona propagandą tuskopodobną, ma ochotę te swoje bzdury powtórzyć, niech spotka się ze mną. Mieszkamy blisko siebie. Zapraszam wszystkie telewizje!
Mówię to do takich palantów, jak Błażej, lelawy, gość i inne ... (sorry) ...
Jeżeli macie choć minimum odwagi, przyjedźcie do 3-miasta. Z tą całą swoją Krzywonos. Macie moją obecność jak w banku, cieniasy.
2010-08-31 17:48 | Gadulski
*przekrzykują
2010-08-31 17:46 | Gadulski
Jak wiecie nie mam w domu telewizora, ale wczoraj zupełnie przez przypadek miałem dostęp do ÓW medium... Włączyłem TVP INFO i oglądałem przekaz na żywo z obchodów Solidarnosći i z każdą minutą robiłem się coraz bardziej nerwowy...
Przedstawienie przypominało trochę cyrk, chociaż BYDŁO w cyrku nie występuje!!!
Uważam, że zwykła kultura nakazuje, aby GOŚCIA traktować z szacunkiem... Jeżeli Prezydent i Premier przyjechali na uroczystości, to NA PEWNO byli na nie zaproszeni. Rozumiem, że pan Śniadek z ekipą moga mieć żale do "ELITY RZĄDZĄCEJ", ale szacunek do głowy Państwa powinien być zachowany... Jeżeli goście nie pasowali to trzeba było ich NIE ZAPRASZAĆ!!!! Choćbym nie wiem jak nie lubił Donka i Bronka, to gdybym musiał do Nich przemówić nie uzyłbym tak mocnych słów ze względu na KULTURĘ... Można było wygłosić przemówienie i powiedzieć to co sie myśli w bardziej kulturalny sposób. Czy sugeruję, że p.Śniadek jest nie kulturalny? Jak najbardziej, gdyz jest zwykłym prostym cżłowiekiem... Bo tylko zwykłych, prostych ludzi stać jest na powiedzenie "Ty chamie" prosto w oczy...
SOLIDARNOSĆ ma łączyć ludzi, mają się ze sobą SOLIDARYZOWAĆ, a ja na ekranie tv widziałem podziały na tych LEPSZYCH i GORSZYCH, na tych co MANIPULUJĄ i na tych co NIE MANIPULUJĄ i po środkupani Krzywonos, rozpaczliwy głos wołajacy o SOLIDARNOSĆ na sali...
Obecnie nie ma Solidarnosci to co widziałem na ekranie to jedno wielkie nieporozumienie, wiec PiS-u i wszędobylskiego Jarosława K.
Przykro mi jest, że żyję w takim kraju...
Gdzie na uroczystosciach SOLIDARNOŚCI ludzie nazwzajem sie przekszykują, gwizdaja na siebie, oskarżają manipulację i zapominaja o innych równie ważnych postaciach WŁASNEGO ZWIAZKU ZAWODOWEGO.
2010-08-31 17:34 | Realista
Światły Błażeju nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
Czy tak samo bezkrytycznie traktujesz opinie wyrażane przez Walentynowicz, Gwiazdów, Wyszkowskiego bohaterów Sierpnia '80 ?
2010-08-31 17:29 | Realista
Co TY bełkocie ciągle o tym lekarzu...
Chodzi za TOBĄ ...?
2010-08-31 17:20 | Cmentarny Dech
Witam
Chciałem się jakoś odnieś do ostatnich wydarzeń okołosolidarnościowych - Sąd - Wałęsa - Krzywonos, ale napiszę coś o Solidarności tej przez duże S, o tym jak ja Solidarność widzę, jaki dziecięcy obraz z hucianej rzeczywistości się maluje. Chciałem coś napisać o Solidarności o czasach w których dziadek musiał mnie zabierać ze szkoły, bo przezorna dyrekcja dzieci samych nie wypuszczała w obawie by nam i im się nic nie stało. Pamiętam Aleję Róż i okrzyk dziadka: nisko głowa i przebiegamy Aleję, ale ja musiałem podnieść oczy i spojrzeć, w chmury gazu i kamieni świsty, z jednej strony zomowcy w maskach gazowych niczym nieziemski szwadron śmierci bez oczu i duszy. Z drugiej Szaleństwo, kamień i szańce Młodość, życie i śmierć - Ludzie. Bo w gruncie rzeczy zawsze podążamy na przestrzał Alei Róż pomiędzy zomowcami w bezdusznych maskach, a Szaleńcami życia i śmierci, prawdy i wiecznej chwały. A karnawał Solidarności to ta chwila gdy Aleja Róż jest kwitnąca kasztanami, szwadrony gazowych bezdusznych masek jeszcze się formują na pobliskiej Marksa, a Młodzi Szaleni i Żywi przy Świecie Dziecka transparenty układają. Bo i tylko jeszcze jedna chwila, jedna nadzieja i jedno życie, bo od kiedy spalił mi się dom, nic już nie zasłania mi księżyca.
2010-08-31 17:13 | lelawy
fajny ten blog...i kłak i wełna byle kicha była pełna....
jak to w eterze..RMF FM..najlepsza muzyka...
zagrajcie wreszcie KNOPLFREA..słoneczniki
2010-08-31 17:03 | lelawy
REALISTO..koniec to czy koniecznie do lekarza..?
ps ja zawsze wybieram panie..pogadać można o ..delikaresach
2010-08-31 16:58 | lelawy
sprawy PPPPPaani Krzywonos to to co pan sobie tylko może wywnioskować..niestety bo było nie byłoWDESKOWATY z pana facet.
gościu..masz wyluzować...i podać mi nr..telefonu...uzgodnimy za i przeciw wszelakie..
2010-08-31 16:57 | Realista
"Zmiany w rmf powinny wyglądać tak żeby nareszcie zlikwidowali te wszystkie globo blogi, żeby takie dna nie miały gdzie wyrażać swoich chorych poglądów.To tyle!"
To nie można było zacząć od tego ?!
Przecież od tego tutaj WY aparatczycy jesteście.
2010-08-31 16:51 | kolekcjoner czcionek
Blazej to ludzie tworzacy lewice skutecznie rozreklamowali slowo robol. wpadnij do duzego zakladu pracy i zaproponuj zalodze spotkanie na stolowce . zaprezentuj tam swoje stanowisko, idee i pomysly. teoretycznie i optymistycznie zakladam ze 50 % zalogi bedzie chciala wysluchac co masz do powiedzenia. ciekawe co z tego by wyszlo. polityczne farmazony ktorymi przymusowo karmi sie pracujacych fizycznie w celach zarobkowych zrobilo swoje. obrzydzilo skutecznie zainteresowanie gadajacymi glowami. pokiwaja glowami ze niby slusznie i dobrze gada ale swoje i tak beda wiedziec. ruchawka na kase, uklady i protekcja to chleb powszedni elit. zupelnie jak lekturami szkolnymi. szkola wiekszosci tak obrzydzi najwieksze dziela literatury ze w pozniejszym wieku dostaj gesiej skorki na sama mysl o meczarniach przez jakie muslieli przejsc zeby miec to za soba. strzepy przyzwoitosci obecnej klasy politycznej w Polsce nakazuja im znajdywac wytlumaczenia do nakladanych podatkow. oswieceni idealisci chca byc glosami robotnikow uczac sie ich problemow z wyglaskanych artykulow i sondazy ukladajac to pod wlasne preferencje . ciekawostki takie. pozdrawiam
2010-08-31 16:50 | gość
do było do głupka Realisty.
2010-08-31 16:31 | Błażej
"Blazeju co lewica zrobila dla roboli?" - Po pierwsze nie roboli, tylko robotników, jak coś. A po drugie nic nie zrobiła, bo SLD to nie lewica, tylko partia bezideowych aparatczyków. Poza tym nie przekręcaj sensu mojej wypowiedzi. Ja tylko pokazuje zakłamanie kaczora, który kreuje się na obrońcę uciśnionych, a będąc u władzy prowadził skrajnie liberalną politykę gospodarczą. Nie widzisz tego?
2010-08-31 16:28 | kolekcjoner czcionek
gosc do mnie czy kolo mnie?
2010-08-31 16:13 | gość
Błażej nie odpisuj temu głupkowi który tylko prowokuje -sam nic nie wie więc pyta o argumenty po to tylko żeby je zbojkotować i obrazić .Kompletne dno !
Zmiany w rmf powinny wyglądać tak żeby nareszcie zlikwidowali te wszystkie globo blogi, żeby takie dna nie miały gdzie wyrażać swoich chorych poglądów.To tyle!
2010-08-31 16:12 | kolekcjoner czcionek
lelawy wypieki ? absolutnie nie. pani Krzywonos bedzie teraz pielegnowana przez GW i TVN. a to a tamto i nazad z tematem. uwazam ze miala prawo glosu i zrobila to. jest to dla mnie dziwne ale jak lubi i chce to ma. sprawa z pania Krzywonos ma przyslonic wystapienie Donaldhinio i reakcje sali na gladkie splycanie spraw . Donaldhinio dzisiaj oswiadczyl ze nie bedzie lupil bankow. lupic bedzie gdzie indziej. Wyszkowski nie musi przepraszac L. Walesy. lelawy ..... ide se zapalic.
2010-08-31 15:58 | kolekcjoner czcionek
Blazej slowo ROBOTNIK w kregach Agory brzmi tak odlegle i historycznie jak z sprzed kilku wiekow. owiane legendami , przypudrowane rozowym kolorem historii zupelnie nieadekwatnie do swojej roli . wmawia sie ze robotnikow juz nie ma . sa teraz darmozjady , strajkujacy uzrpatorzy, niewyuczalne prymitywy i awanturnicy burzacy medialna papke. w siedlisku calego zla czyli USA robotnicy zrzeszani sa tzw. union czyli po naszemu zwiazkach zawodowych. czesc wynagrodzen oddaja do central. centrale sa niezwykle wplywowe i prezne. zatrudniaja bardzo skutecznych prawnikow ( czasami bardzo drogich ). posiadaj bardzo wiele przywilejow a zarobki amerykanskich robotnikow zrzeszonych w uniach sa na tyle godziwe ze na polskie warunki wydaja sie gigantyczne. problem jest rozwiazany w sposob cywilizowany i malo kto odazylby sie podskoczyc amerykanskim robotnikom. myslisz ze oszukuje ? stanowisko Agory jest dla mnie karygodne. kpina z rzeczywistosci. tysiace negatywnych artykulow we wszystkim co kojarzy sie made in USA w pozycjach spod znaku Agory to tez przypadkowy fenomen bezstronnosci. rozczytani czytelnicy GW goraczkuja sie o wyalienowanych problemach mas z niesmakiem przygladajac sie tej Solidarnosci ktora caly czas jeszcze jakos dycha. pewnie ze najlepiej wmowic wszystkim ze sprzataczki , obsluga supermarketow , montazysci w halach fabrycznych itd. to tak naprawde kwiat inteligencji i wogole to spelniaja wszystkie kryteria HIGH LIFE. rozpedzony glod konkurencyjnej wyzszosci nie pozwala spojrzec prawdzie w oczy. typ zakompleksionego bezczelniactwa zawsze bedzie chcial dyskutowac ~ a ile ma giga ? malo moj ma tyle a tyle... a ktory to rok ? slabo moj jest najnowszy.... ile bierzesz na reke ? tylko tyle ? ..... szalona karuzela wypietej tozsamosci. Blazej masz jakies pytania ?
2010-08-31 15:52 | lelawy
A ty jesteś durniem na wstępie..ten twój pustostan to lelawie wiekszy.
2010-08-31 15:51 | Realista
erratum
"jesteś żałosny z tym bełkotem lelawym"
2010-08-31 15:49 | Realista
Pusty Błażeju...
PiS dał ludziom realne pieniądze, jak masz dzieci i pracujesz to oddawaj kasę którą dostałeś od Z. Gilowskiej w prezencie !
Jak bierzesz tę kasę to powinieneś zapaść się ze wstydu pod ziemię !
Jak myślisz głąbie kto był na tym zjeździe "Solidarności" ... ?
Sami PiSowcy czy Ci którzy walczyli o wolność ?
Między innymi takiego drania jak TY.
Ci bohaterowie wyrazili swoje zdanie o występujących tam oficjelach.
A słyszałeś takie nazwiska jak Walentynowicz, Gwiazdowie, Wyszkowski ... ?
Im też nie odmówisz oczywiście racji bo to dużo większego kalibru bohaterowie Sierpnia '80 niż Pani Krzywonos. A Kaczyński... zawsze pomagał gnębionym przez komunę prostym ludziom i co dla CIEBIE musi być dziwne, nigdy się nie sprzedał tak jak CI TWOI bohaterowie od SB i WSI.
Ale TY jesteś człowieku żałosny.
2010-08-31 15:39 | lelawy
kolekcjo..bez erekcji..mówisz o pani Krzywonos i masz wypieki na twarzy..
ta pani to właśnie SOLIDARNOŚĆ..nie proTUS czy PIS..PIS jest na marginesie piwrwsza do sztandarów ludów..to nie ważne kto...ważne że pani Krzywonos nie dała ciała jak ty i w tym temacie podobni..przyznaj się w portki narobiłeś.
ta babka ma to coś..co ty szukasz..i nie znajdziesz
REALISTA..paszoł won.
2010-08-31 15:19 | kolekcjoner czcionek
Blazej ja rozumiem ze mlodosc ma swoje prawa i stad twoje stanowisko. Zyta Gilowska to w Polsce jedna z najlepszych w swoim fachu . Blazej ludzie w Polsce beda chcieli rozmawiac o cenach chleba a nie dyrdymaly o wolnosci rozpietego rozporka . Krzywonos miala prawo do glosu i zrobila to . Tusk mial prawo glosu i zostal wygwizdany. Kaczynski mial prawo glosu i zostal nagrodzony brawami. zauwazyles proporcje ? Blazeju co lewica zrobila dla roboli ?
2010-08-31 14:34 | Błażej
Ano takie, że pani Krzywonos to bohaterka Sierpnia '80. Kobieta, która zatrzymała komunikację w Gdańsku, wspaniały, silny człowiek, o którym nie można powiedzieć, że skorzystał na transformacji. Pisanie o niej, że się podlizywała komukolwiek jest tak idiotyczne i tak głupie, że nawet nie ma co komentować. Przydałoby się, żeby Marek porządnie stuknął się w głowę, bo jego wypociny już nawet nie są śmieszne. A Kaczyński? Zwykły tchórz i mały człowieczek, który nie odegrał żadnej roli w Sierpniu '80, a teraz przedstawia się jako obrońca biednych i uciśnionych. Zwykła, haniebna manipulacja. Co Kaczyński zrobił dla biednych, jak był premierem? O ile pamiętam obniżył podatki najbogatszym, co tylko jeszcze bardziej rozwarstwiło społeczeństwo i ministrem finansów zrobił Zytę Gilowską - liberała w skrajnej postaci. Jesteście po prostu głupi, jeśli tego nie widzicie. A Marek to jedna wielka żenada! Tyle w temacie.
2010-08-31 13:56 | Realista
Argumenty jakieś posiadacie do poparcia tego zachwytu ?
2010-08-31 09:46 | gość
A ja jeszcze raz: Brawa dla pani Krzywonos!
Grunt to nie dać się takim "Markom " Jarkom i reszcie ,mieć własne zdanie i odwagę!
2010-08-31 09:43 | Błażej
To źle widziałeś. Pani Krzywonos nie dała się zmanipulować idiocie Kaczyńskiemu. Wielkie brawa raz jeszcze.
2010-08-31 09:43 | gość
Popieram -wielkie brawa za odwagę dla pani Krzywonos!!
2010-08-31 08:34 | Marek
Pani Krzywonos, o ile widziałem, podlizywała się komorowskiemu i tuskowi. Podlizywanie się Prezydentowi, Premierowi, stojącym na czele obecnego reżimu, dysponujących kasą i przywilejami, kierującym najbogatszą - i jedyną - partią rządzącą, to jest odwaga?
Kiedyś nazywało się to inaczej.
2010-08-31 08:26 | Błażej
Wielkie brawa dla Pani Krzywonos!! To jest prawdziwa odwaga. Jarosław Kaczyński okazał się zwykłym chamem i prostakiem. Nie mówiąc już o posłance Szczypińskiej z jej szyderczym uśmiechem. Na szczęście ci mali ludzie już schodzą ze sceny i nigdy na nią nie wrócą.
2010-08-31 08:07 | Marek
@kolekcjoner czcionek - bohaterem nadchodzących czasów będzie - sądząc po reakcji w Gdyni - Jarosław Kaczyński (nieefektowny, kiepsko raczej przemawiający, ale opowiedział się po stronie normalnych, uczciwych ludzi).
Co zostanie z Adama Michnika? Wspomnienie największego oszusta politycznego i intelektualnego w polskiej historii. Nawet jeżeli nie był od początku zdrajcą, to jest oszustem. Człowiekiem szalonym, chamskim, nafaszerowanym chorymi ideologiami. Michnik ze swoją sektą.
2010-08-31 08:00 | Marek
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/38370
Dzięki p.Ka porządkujemy dyskusję. Podsyłam kolejną wypowiedź wskazującą na absurd "teorii" o przypadkowej "katastrofie lotniczej" w Smoleńsku .... Jak pamiętamy, większość z nas uznała tę teorię tuska za kompletną bzdurę.
Żeby nie powiedzieć - chamstwo. I większość miała rację.
pozdrawiam wszystkich
2010-08-31 07:58 | kolekcjoner czcionek
GW szaleje po gwizdach w stoczni. Donald nie dostal owacji na stojaco a brawo bito Kaczynskiemu. artykul jak Kaczynski manipulowal faktami. zlepek amatorskiego rozciagniecia po zewnetrznej. kiedys wystarczylo wklepac na forum onet informacje ze wie sie gdzie jest teka Adama Michnika i na reakcje dlugo nie trzeba bylo czekac. w odstepstwie doby Adam Michnik wpuscil do sieci wypracowanie. oswiadczenie . z pelna dramatu nuta domagal sie otwarcia bram piekiel tzn. archiwow IPN. szybko zdecydowal sie na ten krok. zastanawiam sie co Gross zostawi z legend Michnikowszczyzny jak wyda nowe dzielo. GW bedzie miala problem z interpretacyjami ;). ni chu chu im popuscic. porozkladali sie na tych luksusowych kanapach wolnosci jak swinie na gnoju. sie troche powtarzam . do pozniej ;)
2010-08-31 06:20 | kolekcjoner czcionek
panie Marku rezerwat to rozwiazanie na zawolanie ! szanowny panie Ka grzmisz pan na nasze towarzystwo swoja elegancja . panie Ka zgodzam sie ze 5 % VAT na ksiazki to ogolnie rzecz biorac kosmetyka . martwiace jest ze w Polsce wstrzykiwane sa podwyzki podatkow jak gdyby nigdy nic bo i tak nic za to nie bedzie. wydaje sie ze dobrowolne formy niewolnictwa maja wreszcie zlote czasy. kazdy ogarniety wie ze bez koperty to mozna sobie samemu kartke pocztowa znad morza na adres domowy wyslac. generalizujac na obecny czas wali mnie calosciowo jakie konstrukcje sukcesu beda modne wsrod podpietych do wirtualnej maszynerii wyzszosci. tak poprostu . szanowny panie Ka za date z historii to powinien pan zostac dozywotnio zdyskwalifikowany . ;). niewypada nie pogratulowac znajomosci tamtu. narazie to tyle . trzymajcie sie !
2010-08-31 03:41 | Marek
@Ka - jasne, że kulturalną rozmowę należy prowadzić bez wycieczek osobistych. Oto jak powinna mniej więcej wyglądać katastrofa w Smoleńsku, wracając do spraw najpoważniejszych, gdyby faktycznie miała tam miejsce.
http://freeyourmind.salon24.pl/
Nie wyrywanie chwastów, to suwerenna decyzja p.Bogdana. Ogród z chwastami był nieco dziki, ale przez to ładny. Niestety, do czasu.
Czy zachwaszczony ogród przetrwa? Wątpię.
2010-08-30 23:30 | lelawy
powiem panu to prościej..był naszą poBALCEROWICZOWSKĄ daską ratunku..
KA..drogi panie
drogi kas fiskalnych..mam w głębokim poważaniu
2010-08-30 23:17 | lelawy
Panie Ka,,pamięta pan poczatki proresora R..był nadzieją nie postkominiarzy..a wszystkich..w tym mnie.
POskskromili go wtedy PISterażniejsi i jego niby SoLiDariusze..mam sentyment do tego człowieka..był wtedy dla mnie wyrocznnią..teraz każdy jest błaznem w tej materii..takie czasy..i taki KAPITAŁ..za przeproszeniem.
2010-08-30 23:01 | Ka
Szanowni!
Jestem pod ogromnym wrażeniem, że chce się Państwu robić wycieczki osobiste. Ja wolę w inny sposób marnować czas... ale widać, różni ludzie - różne potrzeby.
Panie Lelawy - akurat prof. Balcerowicz z Rosatim dość różnią się... i prof. Balcerowicz byłby duuużo lepszy (nie najlepszy - ale nawet lepszy od aktualnego - przynajmniej by nie podnosił podatków i może by się postarał zmniejszyć różnicę między tym, ile Pan dostaje do ręki w ramach wypłaty, a tym, co ktoś, kto Pana zatrudnia musi wyłożyć - a relacja jest taka: jak się dostaje 2000zł na rękę, faktycznie dla firmy to jest koszt 3287.82 - i tyle Pana praca jest warta... a przecież jeszcze cokolwiek Pan kupi zawiera VAT i akcyzę - nieraz ponad 50% [paliwo]...).
Przypomniało mi się, że o postkomunistach ktoś kiedyś mówił: 'Z postkomunistami jest jak z postludożercami. Niby już nie jedzą... ale smak mięsa cały czas pamiętają'.
Panie Marku, też bym się cieszył z logicznych i konkretnych argumentów. Oczekiwanie na takich adwersarzy rozpoczynam od stosowania tego zachowania u siebie :).
Co do VAT-u na książki - to chyba takie straszne nie jest. Kto czyta książki - ten nie kupi jakiejś zbędnej bzdury a i tak przeczyta...
Panie Gość, Pan pozwoli jeszcze mnie doliczyć do grona komentatorów - rzadko bo rzadko, ale czasem cośtam tutaj skrobnę :).
Jeszcze jako że w sobotę była 400. rocznica zdobycia Moskwy przez wojska Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - polecam http://historia.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=787:wyprawy-na-moskw&catid=157:bitwy-wojny-i-kampanie&Itemid=586 - magazyn ludzi, których historia fascynuje - więc na szczęście wolny od polityki...
Uszanowania!
Ka.
2010-08-30 23:00 | lelawy
zmykam..ale czytam..obudzi mnie RMF-fm najlepsza muzyka pod słońcem
...wysyłałem te esy...i nie zadzwonili....muzyka im nie pasuje..czy co?
Ten RMFowy..DD..to mysli że lelawy urwał się z księżyca...
Najlepszy temat jest rankiem..TOmuś i cielaki na szczycie..
FACET GADA PRAWIE JAK JA!!
POZDRO pana w ziobro! PISmmaku..czerwomy.
2010-08-30 22:42 | lelawy
pan B ostawił ,,konia'' samopas.
cygański pasterz..jak to mawiali rolnik śpi a na polu samo rośnie..pozostawił nas ugorem!!!!byle nie oziminą.
Bo piżdziawka.
2010-08-30 22:25 | lelawy
jeszcze mnie nocy ziarno nie usiało....
ot blogg...Marek ma rację że neituzinkowy.
Jest w dechę...ten blog..nie pan Marek.
coś Wam wyznam...lubię Was.
Basia..coś ostatnio zaniemówiła..a jej wpisy,,porzadane''..
czytać je to zaszczyt..takie buty.
2010-08-30 21:59 | lelawy
mniemasz....trąbisz że ja i gość to jedno...czemu nie..jak babka rezolutna to i noc nie smutna..i to z głowy mościpanie..mamy.
2010-08-30 21:47 | lelawy
jak tam zwrotkomyśli realisto???..NIE PASUJĄ?
WSTĄP DO CERFUR.
2010-08-30 20:57 | lelawy
raealnie kontrabas..trzepie na cepie.
Dobranoc
2010-08-30 20:49 | lelawy
na smyczkalafoni..
2010-08-30 20:25 | Realista
Globowy Bredniś.
2010-08-30 20:03 | lelawy
670..pora na nowy temat.
SOLIDARNOŚĆ..DAR..LI.OŚLI NOS.
..REASUMUJĄC..zasioł osioł nam dar.
2010-08-30 19:40 | lelawy
jakimś trafem..nakręcono film płk..Kwiatkowski
,,zeruję''się w tej materii..to moja złota płyta!
Wczoraj powtarzali OSTATNIEGO kumkasa..żyć nie umierać..
lepiej było by nam MIESZKA wskrzesić niż wałesać się teraz po kraju..
Trzeba nam czarownika..wieszcza..
..zapodam twchnologię zwycięstwa..
Kalisz zapali święczkę na żłobie..gdzie owieczki z samicy Katiuszy wystawiaja uszy..
wtedy Niesiołowski stanie nago!!! w ogniu..ln..iku
i stanie się cud...PAWLAK i TUSK podniosą cło za siku!
ale MY wsyscy razem...będziemy sikać w majtki!!!!
POMOŻECIE?
2010-08-30 19:16 | lelawy
specyjalnie..nie kciałem a musiałem..bo mój rozum diabeł..zamotał..
choć jakem nie w nogach śubowkrętaka czymał..popiescił mnie prad wolności..
solidarności z pieczywem...Żarłem go garściami..teraz się zmeczyłem.
po tych Kisielach..Turoniach..to mnie mdli teraz..
Ja każę PRAWU!!!!by mi brawo zagrało...
przeprosiłem..tak przeprosiłem społeczeństwo..i
i..co?
a tak w ogólnie to PRAWO mamy do dupy..
ja to mówiłem..oni tylko krzyczeli , ale ja waliłem nogami...DAnusia była zła że zimowe buty..skórkowe po noblu...ja nie szczedzę na szczęście SOLIDARNOŚCI..
ja mam gobla..bloga mam..
2010-08-30 17:42 | kolekcjoner czcionek
lelawy ale sobie numer posta wykreciles. hmmmmmmm
2010-08-30 17:37 | lelawy
Póżnie będzie musztarda po biedzie..Marek z Gąbką w ustach pożera wzrokiem DESKĘ klozetową..myślac ze to tablica..SZKOLNICTWO zagrozone!!!
2010-08-30 17:25 | kolekcjoner czcionek
lelawy szkoda czasu mi na takie dyrdymaly o jakich piszesz. do pozniej.
2010-08-30 17:17 | lelawy
ministrem KOLUMBrynny częstochowskiej będzie REALISTA.
posadzimy go na portierni..monitor ma w lewym paluszku.
Etat jednak skromny...damy mu WC..bilardowy żeton..niech sprawdza czy bila czy kij.
2010-08-30 17:11 | lelawy
GABINET...to wie pan gdzie grzebie się w gabinetach..
Tan rząd będzie ponadczasowy..PO.PIS..i pod SLeDika.
po nas choćby KWAS..i pesele.
2010-08-30 15:39 | kolekcjoner czcionek
Rysio...... jak zawsze po wszystkim zrobilby rozbrajajacy usmiech i oswiadczylby mniej wiecej tak~ psieplasiam ale nie wiedzialem ze to takie bylo wazne. mrugnolby lewym okiem i dziesiec w skali buforta . piwo bezalkoholowe. kilka razy jednak jego obloki spokoju byly mocno nadszrpniete. przypomniano jak gdy byl szefem MSWiA to machal podpisami na roznych papierach. precyzyjny gamon. dla mnie to taki dyplomowany dietetyk z gigantyczna nadwaga. gabinat cieni lelawego . kto nastepny?
2010-08-30 15:09 | lelawy
Jak nie Rossssatinio..to Balcerowicz.
Fachura i już!
Pan Marek i jego kundel bury..to tez fachury.
Jarosław Kaczyński to już historia panowie..pora na zmiany...
wtedy może się zastanowie..nad składem Rządu.
Premierem Kalisz..postawny fachura.
2010-08-30 14:52 | gość
oczywiście że boguś to gość i S i Błażej i Ania z Poznania i lelawy to jedna osoba-przecież tu inni ludzie boją sie nawet zajrzeć żebyś ich nie zmieszał z błotem ! Dlatego pisze jedna osoba podpisując się różnymi nickami i tak np mamy : realistę ,marka,kolekcjonera -to jedna osoba, Błażej i reszta w/w wymienionych to druga, Hania ,Basia i Michał - to trzecia .W sumie mamy 3 osoby komentujące tego bloga:)))))plus autor !
2010-08-30 14:43 | Realista
Marku...
lelawy to przecież Błażej a gość to S.
:-)
2010-08-30 14:33 | Anonim z Zacisza
Witam Pana Bogdana!
Mam do Pana prośbę czy mógł by Pan do nas przyjechać z ekipom rmf fm i umieścić w faktach bardzo poważną sprawę, która dzieje się w Resku przy ulicy Polnej 2a. Od kilku lat mieszka u nas w bloku pewna rodzina o nazwisku Kurszewscy oni są bardzo agresywni, wulgarni wobec nas sąsiadów. Najgorsza z nich jest ich córka Sandra K (lat 13), która wyzywa wszystkie dzieci z bloku i najgorsze jest w tym, że po pierwsze bije te dzieci ale to nie o to chodzi. Chodzi o to że jest nawet zdolna do takich rzeczy jak wyzywanie dorosłych mieszkających w bloku, dzwonienie na policję bez powodu, po godz. 22:00 słuchanie głośno muzyki takiego typu jak szatanisci. To chyba o niej wszystko teraz przejdziemy do jej rodziców, najpierw zaczniemy od Jarosława K (ojca) jest on kryminalistą bije swoje dzieci, kradnie samochody za granicy, martretuje zwierzęta, nie płaci rachunków i tak samo ja jego córka Sandra K wyzywa młodzież na podwórku itd. Teraz bedzie troche o matce Iwonie K nie rozsodna po prostu osoba.
2010-08-30 14:29 | Marek
...poniżej odezwał się -
typowy zwolennik Donalda Tuska?
esbek jakiś przebrany za prostego człowieka?
Ania z Poznania, lelawy, czy "gość" pod nowym nickiem?
2010-08-30 14:09 | boguś
Witam Pana wieśniaka tu pisze pan o takim samym imienu i nazwisku jak pan pane boguśu. Panie lepsze pan puszczaj te fakty bo pan porzałuje jak nasle mojego syna to on nie umie jezdazic samochodem to panu do studia wjedzie i będzie cudo
2010-08-30 12:02 | Realista
Ze mnie to fajny GOŚĆ.
A jaka TY jesteś pusta. :-)
2010-08-30 11:51 | Marek
@gość - jeszcze jedno. Blog p.Bogdana Zalewskiego uważam za jedno najciekawszych zjawisk w polskim internecie. Opowiadam o nim wszystkim. Zarówno ze względu na osobę Autora, wybitnie utalentowaną, nieprawdopodobnie wprost wszechstronną, jak i osoby uczestniczące, komentujące.
Mamy tu Polskę w pigułce, sztukę w trakcie tworzenia, sztukę wymieszaną z pulsem czasu; z nieustannymi wtrętami, zakłóceniami, uporczywymi próbami obiżenia jej poziomu. Mimo to sztuka - dzięki zwłaszcza Autorowi - ciągle się broni. Popularność, klikalność, nie ma w tym przypadku dla mnie żadnego znaczenia ...
2010-08-30 11:36 | Marek
@gość - nie jestem zainteresowany reklamowaniem swojej osoby. Cenię sobie niezwykle prywatność. Prezentuję określone poglądy, podpisuję się jednym nickiem (!). W internecie to wystarcza.
pozdrawiam :)
2010-08-30 11:21 | gość
dalej nie ma odpowiedzi.
Widzisz -ty nie masz swojego bloga ,wolisz się wyżywać na czyimś ,zawsze to łatwiej ukryć się za 10 ma nickami niż pisać i podpisać jako autor.
Ja podobno nie mam nic do powiedzenia więc bloga nie zakładam ,ale ty!! taki uczony i wszechwiedzący ! zacznij pisać bloga ,odpowiadać na komentarze.Zobaczysz jak to fajnie !
2010-08-30 10:36 | Marek
dlaczego używam słowa "postkomuna"?
Nie tylko dlatego, że ci ludzie powiązani są z dawnym systemem, z dawnymi znajomościami, ze służbami PRL-u, ale przede wszystkim dlatego, że oni sobie znowu wymyślili monopol. Ci ludzie nienawidzą demokracji. Czyli systemu pełnego wzajemnych uzgodnień, negocjacji, debat, otwartych, krytycznych mediów ... Kampania nienawiści przeciwko J.Kaczyńskiemu, przeciwko PiS, jest najlepszym dowodem na to, że mamy do czynienia z "totalniakami". Z ludźmi nie umiejącymi się w demokracji odnaleźć.
(totalniacy - wielbiciele totalitaryzmu, w/g Michalkiewicza; czyli sympatycy tuska, komorowskiego, oligarchów, postkomuny)
2010-08-30 09:40 | gość
Ty już jesteś tak zaślepiony że nawet nie widzisz że o Rosatim pisał lelawy a nie gość matołku !
2010-08-30 08:52 | Marek
@kolekcjoner czcionek - cały spadek po komunistycznym systemie odziedziczyliśmy w postaci tzw. "fachowców", "niezastąpionych fachowców" i "bezpartyjnych fachowców". Także w postaci niektórych przywódców "Solidarności" powiązanych ściśle z SB (oszczędzę nazwisk).
Mieszanka okazała się na tyle silna, że postkomunistyczny garb (nienawidzący Kaczyńskiego) nosimy w III RP do dzisiaj. Aktualnie nazywa się on (garb postkomuny) Donald Tusk, ale za rok może się nazywać np Rossatti, albo Andrzej Wajda.
dzień dobry wszystkim:)
2010-08-30 07:28 | Realista
Kolekcjoner ale gość mnie zaskoczył.
Rossatti apolityczny fachowiec...
Na jakim świecie ten lewus żyje... ?
2010-08-30 06:46 | kolekcjoner czcionek
lelawy ;). masz wiecej takich asow w rekawie jak Rossatti ? sypnij nimi z rekawa na klawiature . chetnie poczytam. hurrrrrra fachura ! zastanawiales sie nad jednym fenomenem ? fenomenem takim . zadne panstwo z bylego bloku socjalistycznego nie padlo ofiara szalenstw nieokielzanych czynnikow anarchii ekonomoii. dlaczego w Polsce wiekszosc ministrow finansow , przeksztalcen wlasnosciowych i gospodarki z okresu transformacji sytuuje sie w roli polbogow ktorzy niczym Prometeusz skradli bogom ogien i podarowali go ciemnemu ludowi nad Wisla ? lelawy a tak poza tym jaki dzisiaj humorek ? ;). pozdrawiam
2010-08-29 23:06 | lelawy
piszecie z ciepłych stołków...tyle na dziś
2010-08-29 22:59 | lelawy
FACHOWIEC,,,,popiwek uratował nie jeden zakład pracy..kiedy z robotnikam rozmawiano nie ad akta..czarno na białym..i Gierków nie trzeba a pomogli..
pracowali przez soboty po 6 dodzin z za darmo...bo finanse ..bo zysk..koniunktura.. giełda..dupa Maryni.
Teraz się smieją...z podwyżkobiorców...mają po 3tysiaki na głowę i są jedyna firmą mająca certyfikaty w branży...rzetelną!!!!..jej znak firmowy..bocian..wart więcej co cały ten rząd..yyy
2010-08-29 22:40 | lelawy
pan Rossatti...wg takiego matołka jak ja powinien być..mimistrem finansów..
już od dawna.
Kaczyński powinien go zatrudnić..gdyby nie był politykiem...
a Realistą..to fachowiec..i tyle..w pirniądzach nie powinno być polityki.
2010-08-29 22:28 | lelawy
i Realista..jakby deska twoa i nie twoja...
nakarm go oktanami...tylko na spacer wyprowadzasz wieczorem..
może to za mało..ot pieskie życie.
2010-08-29 22:22 | lelawy
jeszcze jedno..serfujesz ponoc na falii..
w jakiejś kałuży...bo morza to widziałeś z Wrzeszcza Gdańska.
w fonntannie neptuna..bujasz się po kropli termodynamiki.
2010-08-29 22:14 | lelawy
idąc..zauważasz ludzi..czy ich poglady?
wyzeruj soę kiedyś..zerknij na pijaczka pod sklepem,,powiedz mo Dzień dobry
Kierowca autobusu jak zamknie przed nosem drzwii..może po 12 godzinach pracy so domu się spieszy..nie na złośc klepie drzwiami...
wyluzuj...
2010-08-29 22:05 | lelawy
próbujesz oceniać swoim rozumem...
Marek ewangelista.
spróbuj nie oceniać nie swoim..jedynym.
2010-08-29 20:41 | gość
o ! i nareszcie jakiś mądry link dot książki.
Książka -to takie coś Marku z którego można dowiedzieć się czegoś ciekawego o życiu innych ludzi nie tylko Tuska i Komorowskiego.
Pogoda też jesienna a wraz z nią jesienny nastrój.
Dobranoc .
2010-08-29 20:25 | gość
pytam o adres twojego bloga ?
a ty mi znowu przed oczami wywijasz tą swoją trójcą od której mi się robi już niedobrze.
2010-08-29 20:07 | Michał
Dzień dobry, witajcie.
Panie Marku, odpowiem z kilkudniowym opóźnieniem - dziękuję za dobre słowa!
Podobnie dziękuję Basi za to, co napisała na temat pomysłu prohibicji 1 czerwca - jak wspomniałem, ostatnio, mam wrażenie, zrobiło się cicho na ten temat...
Jak napisał dziś Marek, rozmawiamy tu nie tylko o sprawie krzyż - a ponieważ zaczyna się coś nowego: zaczyna się jesień (w pogodzie, na antenie i pewnie nie tylko), podrzucę ciekawy link:
http://www.zw.com.pl/artykul/1,507488.html
Jest tu artykuł o nowej książce Julisza Strachoty (tu odsyłam do wpisu Bogdana, "Strach").
Pozdrawiam,
M.
2010-08-29 19:19 | Marek
@gość - Faktycznie żadnej Twojej wypowiedzi na jakikolwiek temat nigdy nie było (why?). Mówisz wyłącznie, co z debaty skasować (np tuska, Tragedię Smoleńską, komorowskiego, może coś jeszcze). Próbujesz ironizować w mocno przyciężkawym stylu (sorry), nie nadążasz, próbujesz oceniać swoim rozumem. Może jesteś Zbigniewem S. z Krakowskiego Przedmieścia?
2010-08-29 19:08 | gość
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Arabski
to jest ten twój Arabski?
Nie wiem nawet o czym piszesz ,jeśli o Osobach to nazwiska w języku Polskim piszemy wielką literą ! Tego uczą już dzieci w podstawówce.
możesz podać adres swojego bloga? chętnie tam zajrzę .
2010-08-29 18:58 | gość
a za kim i za czym się opowiedziałem Marku? bardzo jestem ciekaw?
Zobacz minęła cała niedziela,prawie nikt się nie odezwał a ty piszesz i piszesz te swoje monologi.
p Bogdanowi konkurencję robisz?
2010-08-29 18:33 | Marek
@kolekcjoner czcionek - podniesienie VAT-u na książki, przy obecnym poziomie czytelnictwa, kompromituje rząd tuska. Z.Gilowska proponowała odpowiednie opodatkowanie banków, instytucji finansowych, dające nieporównywalnie większe dochody ...
Ale książki? Oświata? Kultura?
Gierki postkomuny (Rossatiego) z dziennikarzami? Liczą zapewne na pauperyzację tej grupy zawodowej. W/g ich koncepcji biedniejsi dziennikarze staną się dużo bardziej podatni na sugestie "z góry" ... Twórcami metody byli Stalin oraz Kim Ir Sen.
Odpowiadam "gościowi", żeby zarówno jemu, jak i wszystkim podobnie myślącym ludziom do bólu uświadomić, jaki styl poparli; za kim, za czym, się opowiedzieli. Może się opamiętają.
2010-08-29 15:48 | Marek
@gość - wyjaśnię jeszcze pojęcie "mentalność esbeków", o ile Pan pozwoli.
To pojęcie oznacza mentalność ludzi wykastrowanych z wrażliwości. Wykastrowanych z empatii, z sumienia, ze współczucia. To mentalność prymitywów i potencjalnych zbrodniarzy.
Nie rozumiejących, że każda zbrodnia (każda!!! - także dokonywana przez Premierów i marszałków Sejmu) musi się liczyć z karą.
W każdej zbrodni należy dążyć do jej wyjaśnienia, do wskazania sprawców. Tak było w przypadku zbrodni Hitlera i jego ludzi, także Stalina, NKWD i wszystkich tych zbrodniarzy. Potem niezliczonych zbrodni radzieckich, także zbrodni obecnego państwa rosyjskiego. Tak będzie również w przypadku zbrodni polskich - o ile zostanie udowodniony polski udział w zamachu w Smoleńsku ...
Czego Pan nie może zrozumieć?
2010-08-29 15:35 | Marek
@kolekcjoner czcionek - obawiam się, że tematyki ekonomicznej na tym blogu nie pociągniemy. Za duża rozpiętość zagadnień.
Udzielałem się niegdyś na niezłym blogu finansowym. Ale tam - niestety - pojawiła się polityka, w tym pomysły dość egzotyczne, przerastające znacznie możliwości organizacyjne twórców i uczestników bloga ... Pojawiła się też dominująca teoria nadciągającego wkrótce finansowego Armageddonu, z którą sie nie zgadzałem ... Armageddon jakoś nie nastąpił. Ale faktycznie - wspomina o tym min.Gilowska, także K.Rybiński oraz wielu najrozsądniejszych analityków - obecny ład finansowy jest na dłuższą metę nie do utrzymania ...
Temat rzeka, nie do przegadania na blogu literackim.
pozdrawiam :)
2010-08-29 15:25 | Marek
@gość - ... blog p.Bogdana ma zupełnie inny charakter, nadawany mu przez Autora i nielicznych uczestników. Raczej literacki, z zakresu refleksji kulturalnej, estetycznej, przy okazji tylko politycznej ... Rozmawiamy nie tylko o Smoleńsku.
Skoro wywołał Pan temat Smoleńska, skoro ta akurat sprawa nie daje Panu spokoju, to jeszcze raz podkreślę - zabójstwo polskiego Prezydenta, 95 osób, w tym całego dowództwa polskiego wojska, będzie - czy Pan tego chce, czy nie - przedmiotem nieustannej refleksji kulturalnej, artystycznej, etycznej, politycznej. W Smoleńsku nastapiły fakty, do których każdy Polak (każdy!) będzie musiał - prędzej czy później - się odnieść.
Tę sprawę trzeba wyjaśnić. Nawet gdyby miało to trwać kilka lat i zatrudnić kilkudziesięciu Prokuratorów. Także sprawę zabójstwa G.Michniewicza, najbliższego współpracownika tuska oraz zabójstwa szyfranta Zielonki, z centrali polskiego wywiadu wojskowego. Dwóch niezwykle tajemniczych zabójstw, bezpośrednio poprzedzających zbrodnię w Smoleńsku.
Tymczasem tusk z komorowskim zachowują się od wczesnego poranka 10.04.2010 dokładnie tak, jakby byli zamachowcami. Jakby za wszelką cenę chcieli zniszczyć wszelkie dowody, sprawę zakłamać, zamataczyć ...jakby mieli mentalność esbeków, zabójców księdza Popiełuszki. Wspominaliśmy o tym we wczesniejszych rozmowach.
Proszę nie robić z Tragedii Smoleńskiej prywatnej sprawy kilku osób. Takie podejście do największego dramatu w powojennych dziejach Polski Pana, Panie "gościu", tylko kompromituje.
2010-08-29 15:15 | kolekcjoner czcionek
witam. tak to juz jest panie Marku. VAT na ksiazki od 1 stycznia 2011 wyniesie 5 % . obecnie jest zerowa stawka. dla dziennikarzy pan Rossatti proponowal cakiem niedawno zniesienie wszystkich ulg i przywilejow. ciekawe dlaczego tak uparl sie na ta grupe spoleczna ? ;).
@ Blazej cenisz sobie dorobek i osobe Ryszarda Bugaja ?
2010-08-29 14:29 | gość
To jest blog przede wszystkim pracownika RMFu -RMF to taka komercyjna stacja radiowa -dla twojej wiadomości . I to że pan Bogdan pisze tu o polityce to jest wyłącznie jego sprawa. Tacy jak ty i twój syjamski brat R tylko nakręcacie i p Bogdana i reszte ...kolekcjonera iiii ... no może jeszcze kogoś, do pisania o tym nieszczęsnym Smoleńsku,tupolewie, Tusku i reszcie. Gdyby nie tacy jak wy tematu by już dawno nie było a tak, ktoś o zupie a ty w kółko o d...pie ! i taka jest prawda. Do końca świata wszędzie, nawet do księdza po kolędzie o ile takiego przyjmujesz będziesz katował tym swoim tematem.
2010-08-29 13:50 | Marek
Zapomniałem o min. Z. Gilowskiej, sorry
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/38320
2010-08-29 13:30 | Marek
.... żeby nie wyszło, że ktokolwiek lekceważy pragmatyków, zwłaszcza tych "prokaczyńskich". Ciekawe dyskusje w sprawach gospodarczych, makrofinansowych, ekonomicznych, toczą się choćby na łamach www.rp.pl www.gazetafinansowa.pl ... kilka portali możnaby jeszcze wyróżnić. Ofertę kierowaną do "pragmatyków" tworzyli P.Poncylisz, J.Kluzik-Rostkowska, P.Kowal, swojego czasu Michał Krupiński (złote dziecko PiS) ... zaniedługo powstaną w całej Polsce zespoły tematyczne, zajmujące się problematyką ściśle ekonomiczną ....
Tylko że blog p.Bogdana ma zupełnie inny charakter, nadawany mu przez Autora i nielicznych uczestników. Raczej literacki, z zakresu refleksji kulturalnej, estetycznej, przy okazji tylko politycznej ... Z udziałem - niestety - "milicji medialnej". Czyli nieustannych wtrętów zwolenników Komorowskiego. Wtrętów emocjonalnych, czasami knajackich, nic nie wnoszących do rozmowy. Dochodzą do tego "dowcipy" na poziomie Zbigniewa S. z Krakowskiego Przedmieścia (typu "pokaż cycki" - do osoby modlącej się)
Wielka szkoda, że w obozie obrońców tuska, komorowskiego, arabskiego, michnika, paradowskiej, żakowskiego ... nie ma już ludzi, którzy mieliby cokolwiek sensownego do powiedzenia. Na jakikolwiek temat.
2010-08-29 11:46 | gość
Marek dziś twoje święto -parada smoków w Krakowie!
Weź swoje dwie głowy i leć może jaką nagrodę zdobędziesz? Będziesz miał na wyjazd do Sopotu pod wille swojego kolegi ulubieńca.
a jak dobrze pójdzie to i do Warszawy pod Pałac gdzie wygłosisz swoje mądre teorie ! Gwarantuję szerszą publiczność niż na tym globie :)
2010-08-29 06:47 | Marek
jeszcze słówko o "pragmatykach" - stawiają oni, słusznie, na rozum. Zapominając o emocjach, jako o czynniku sprawczym historii.
Rozum "pragmatyków" przyda się i to bardzo, gdy już będzie po wszystkim. Wówczas rzucimy się na ich (nasze) programy gospodarcze, rozgrzeją się dyskusje na temat wskaźników, usytuowania złotówki, roli NBP-u, polityki energetycznej ... itd.itp.
Ale na razie pozostajemy niestety w sferze emocji. I to tak bardzo, że to one podpowiedzą każdemu pragmatykowi, za czym się opowiedzieć. Rozum tylko sformułuje uzasadnienie. Jeżeli sprawny (rozum), to mądre uzasadnienie znajdzie się na poczekaniu do każdej decyzji (jaką podpowiedzą wcześniej emocje).
A skoro emocje dziś mają pierwszeństwo, to jakie emocje każą bronić (np lelawemu) tuska?
Odpowiedź jest prosta, banalna. Strach.
Jakie emocje każą bronić się ekipce tuska? A jakie opowiadać się za tuskiem sekcie z "GW", wypindrzonym wymoczkom z TVN-u ... itp "dziennikarzom" mainstramu? Otóż również strach.
Strach, to bardzo, bardzo silna emocja. Zwłaszcza w przypadku tuska może doprowadzić do całkiej nieprzewidywalnej ewolucji. Do powstania na naszych oczach jakiejś tuskowej odmiany faszyzmu. Do pojawienia się jakiegoś hitlerka (tuska), mówiącego po polsku, ze swoim goebbelsikiem-palikotem u boku.
Z tak silnymi emocjami, z tak potwornym strachem, jaki odczuwa ekipka tuska, nie da się wygrać wyłącznie chłodną, rozsądną argumentacją. Ani dyskusją ekonomiczno-finansową ...
To tyle o rozsądnych. Zarówno o prokaczyńskich (zazwyczaj pragmatykach), jak i o prokomorowskich (zazwyczaj samozniewolonych).
2010-08-29 05:43 | Marek
Miałem jeszcze nadzieję, że komuś się zechce nawiązać do "samozniewolonych" oraz "pragmatyków" z centrum polskiej sceny politycznej. Z samego środka rozsądnych.
Może zacznijmy od tych pierwszych. Ich błąd w rozumowaniu na przykład polega na inuicyjnym założeniu, że świat po odkryciu prawdy pozostanie taki sam, jaki jest dzisiaj oraz że do odkrycia prawdy dojdzie szybko ...
Tragedia Smoleńska jest już w tej chwili na tyle zagmatwana, przykamuflowana, tyle śladów już zatarto, tyle fałszywych tropów przygotowano, że odkrycie prawdy - nawet gdyby taka wola w polskim rządzie (po wywaleniu tuska i arabskiego na zbity pysk) się pojawiła - wcale nie będzie proste.
To będzie proces trwający latami, pełen zaprzeczeń ze strony polskiej i rosyjskiej, spektakl wypełniony przerzucaniem się winą (przez tuska i putina), próba przerzucenia ciężaru winy na jedną ze stron.
Stawiam, że na tuskową, jako politycznie słabszą ... Ten proces będzie też zmieniał rzeczywistość.
"Samozniewolenie" to postawa strusia. Wepchnięcie głowy w piasek nie powiększa uczucia komfortu, ani nie poprawia bezpieczeństwa. A jeżeli nawet - mówię to do lelawego, poety - ktoś takich uczuć w wyniku "samozniewolenia" doświadcza, to tylko pozornie.
Jeżeli kogoś przeraziło w tym momencie, że można powiedzieć (i pokazać na palcach) sześć, siedem ... niech wraca na szafkę i dalej liczy tylko do czterech.
jeszcze raz pozdrawiam kolekcjonera czcionek.
2010-08-29 05:28 | Marek
@kolekcjoner czcionek - pani Ania, gość, lelawy, też leżą na szafce (Globie), też mają dzięki niej swój widok na świat i też są przerażeni, gdy się dowiadują, że można liczyć do 10-ciu na palcach. Powinieneś pisać lelawy ...Twoje dialogi urodzonego prozaika z genetycznym poetą (nieszczęśliwie samozniewolonym). Nad wszystkim p.Bogdan - niebanalny poeta i prozaik w jednym.
pozdrawiam :)
2010-08-29 04:42 | kolekcjoner czcionek
witam . wpadlem na strony rp.pl i tak sobie sprawdzalem co i z czym. a to north face zorganizowal w Alpach niezle zawody a to szaleniec ranil 7 osob itd itp. byl tam skromny tekst o tym ze na Kremlu zawisl Chrystus. historia podaje ze w latach 30 ubieglego wieku bolszewicy zamurowali ikone z Chrystusem pod tynkiem. w KWIETNIU tego roku w blizej niesprecyzowany sposob odkryto po cienka warstwa tynku te ikone. w prawoslawnym kalendarzu obchodzone jest swieto Zasniecia Bogurodzicy co odpowiada naszemu katolickiemu swietu Wniebowziecia Najswietszej Maryi Panny i wlasnie wtedy umoieszczono i poswiecono ikone na wiezy Spaskiej. w uroczystosciach uczestniczyl Miedwiediew. swieto Wniebowziecia wypada 15 sierpnia. jest to dla mnie istotna informacja. nie potrafie precyzyjnie zaklasyfikowac meritum przekazu mimo to wysoko sobie cenie. jak bylem mlody i maly moj tata kilkakrotnie powtorzyl ze jest przepowiednia ze krzyze z Chrystusem zawisna na Kremlu. pamietam jak potrafilem liczyc do 5. glosno lubial;em sie tak przechwalac jaki jestem madry i pokazywac za pomoca palcy u rak ile to jest 3 a ile 4. siedzac kiedys w pokoju na szafce ktora chyba dzis przypominala by rodzaj jakiejs niegustownej komody liczac sobie w te i we w te w okolicach 5 nagle moj ojciec powiedzial ze nauczy mnie liczyc do 10. w momencie ucichlem i czekalem z zdziwieniem co nastapi. tata zaczol bardzo powoli szesc, siedem ..... ja zaczolem powtarzac. jezyk w mojej buzi przybieral niesamowite pozy , ja wydobywajac z siebie dzwieki ze zdziwienia otwieralem tak szeroko oczy jak mozna sobie to wyobrazic przypatrywujac sie wysuwanym kolejno palcom. dobrnelem do 10 wyczerpany i przerazony . szybko zaszeregowalem w mojej makowce te nowiny. szafka na ktorej siedzialem byla wypelniona po brzegi ksiazkami. zamykana byla na kluczyk ktory zawsze byl w zamku. gdy bylismy z bracmi mali to ta szafka byla przez nas oblegiwana( znaczy sie nie lezelismy na niej ;)) . umiejscawiajac sie na niej mielismy dosonaly widok przez okno na ulice. moglismy za pomoca tej szafki ogladac swiat i na biezaco komentowac niezwykle wazne dla nas wydarzenia. dzisiaj wydarzenia ktore komentuje sa na pewno inne niz te z dziecinstwa. ulice tez inaczej wygladaja. poprostu . tak mnie jakos wzielo na pisanie bo cisze tylko Ania z Poznania na GLOB-ie rozrywa;). do natsepnego panie i panowie. co zlego to nie ja. pozdrawiam !
2010-08-29 00:12 | Ania z Poznania
Gość- tekst z 15:03 rozwalił mnie:),dawno się tak nie uśmiałam.
Lekarze czasem a odczepnego przepisują byle co,i co wtedy?Nie zadziała, nie pomoże, żół zaleje twa mać.Tak trzymać, nie schodzić poniżej poziomu żółtka.
2010-08-28 16:18 | kolekcjoner czcionek
jak poslizg to poslizg. dzisiaj wbija sie informacja o smierci sprzed kilku dni. nie zyje wiceszef GRU. wersja o nieszczesliwej kapieli. mydlo ? powidlo ? gosc nie masz wrazenia ze malo kogo interesuje co masz do powiedzenia bo z gory przy odrobinie wysilku mozna by Ci zorganizowac przewidywalny i pracowity tydzien tworczy ? dawno temu popierdzieldnikolilem komendy w serwerze i jakies 3 godziny drukarka drukowala jak szalona bzdety ktore byly tylko skladnikami rozwiazania a nie rozwiazaniem. pilem sobie spokojnie kawencje i wsluchiwalem sie w natezony ruch elektronicznych i elektrycznych urzadzen. dokladalem tylko papier ;). pozdrawiam wszystkich !
2010-08-28 15:51 | Realista
NIC nie ma NIC a nic do powiedzenia.
patrz niżej.
2010-08-28 15:30 | gość
ej ja się nie przejmuję ja tu tylko kontrolnie wpadam żeby sprawdzić czy jeszcze żyjesz czy cie żółć nie zalała.
jak będzie lelawy to wpadnę bo na razie nie ma z kim pisać.
2010-08-28 15:19 | Marek
O postawie "gościa", ludzi tego pokroju, też jest conieco w teście Darskiego. Nazwał ich ogólnie "milicją medialną" ... nie ma w każdym razie czym się przejmować :)
2010-08-28 15:03 | gość
A lekarz co na to ?
Przepisał ci jakieś silniejsze środki? Ta które teraz bierzesz jakoś nie działają.
2010-08-28 15:03 | Marek
Warty odnotowania jest jeszcze podział obozu centrowego (tekst Darskiego) na - samozniewolonych i pragmatyków.
Samozniewoleni - to ludzie, którzy wolą poddaństwo i zgodę na kłamstwo ze strachu przed konsekwencjami prawdy,
pragmatycy - to wyznawcy poglądu, że szerokie poparcie społeczne może zdobyć jedynie ruch, który zamiast form religijnych przybierze konkretną postać żądań gospodarczych,
Pan Darski niewystarczająco - moim zdaniem - wypunktował mielizny rozumowania pragmatyków (zazwyczaj prokaczyńskich) i samozniewolonych (zazwyczaj prokomorowskich). Być może pojawią się chętni na blogu p.Bogdana, żeby te dwie postawy precyzyjnie omówić.
2010-08-28 14:17 | Marek
@Realista - tekst Darskiego trochę tłumaczy. Np. dlaczego pozwalamy sobie na blogu p.Bogdana traktować polskich "europejczyków" z góry. "Europejczyków", czyli ludzi aspirujących do bycia wykształconymi, światłymi, ale jednak pozbawionymi rzetelnego wykształcenia (mimo posiadanych dyplomów), a zwłaszcza solidniejszej tożsamości.
Nie wiem, jakiego słowa możnaby tu użyć? Darski pisze o "hołocie", p.Bogdan o "kohorcie", mnie czasami wypsnie się nieprzyjemne słowo na "t". Słowo od nazwiska ich guru połączone z demonstrowaną przez nich codziennie, niezbyt wybitną inteligencją.
Niestety, wyborcy Komorowskiego muszą przyzwyczaić się, że tak są przez nas postrzegani. Jako ci głupsi.
To chyba jedyny sposób zmniejszenia grupy aspirujących do "załapania się". Jedyny sposób osłabienia gry na ich kompleksach, uprawianej nieustannie przez reżimową propagandę. Przez Żakowskiego, Michnika, Paradowską ....; całą tę gromadkę półinteligentów.
Możemy ich nazywać "lewicą". W odróżnieniu od lewicy bez cudzysłowia. Która potrafi być inteligenta, nieźle wykształcona, patriotyczna, odważna.
Z autentyczną lewicą nie prowadziłbym dziś sporów. Ale z "lewicą", z lewizną, z kohortą, hołotą protuskową ... niestety trzeba.
pozdrawiam Pana serdecznie:)
2010-08-28 13:07 | Realista
Pojęcie polska lewica pochodzi od lewizny ...?
2010-08-28 12:20 | Marek
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/38276
dobra lektura dla tzw. "lewicy"
2010-08-28 09:14 | Marek
http://www.youtube.com/watch?v=70nVYBxRWFk&feature=player_embedded#!
Spokojny komentarz. Miłego dnia :)
2010-08-27 22:14 | pp3-Basia
Dobry wieczór!
Żałuję,że nie mogłam wziąc udziału w Waszej bardzo pouczającej dyskusji
dnia dzisiejszego.Na chwilę obecną nie dysponuję żadnymi interesującymi
linkami do przekazania,ale to nic.
Świat obaraca się wokół spraw ludzkich,pełnych większych i mniejszych
porozumień i nieporozumień.Czymże one są w porównaniu z wiecznością?...
Ekumenizm to szczytna idea,ale skażona ludzkim błędem.Niestety,człowiek patrzy na Boga przez pryzmat doczesności i niejednokrotnie egoistycznych korzyści...Nie wiadomo ile czasu upłynie,zanim człowiek zrozumie przesłanie
Miłości Boga i Bliźniego...?Ile czeka ludzkośc upadków i powstań...?
Taką refleksją dzielę się z Wami przed snem...
Dobranoc
2010-08-27 22:12 | Marek
Sympatykom p.Komorowskiego, ewentualnie wszystkim "rozsądnym", głosującym na pana Bronisława polecam:
http://www.aleszum.salon24.pl/218862,ekwilibrystyka-manipulacji-z-najjasniejszym-imperatorem
Lektura tej notki pozwoli prawdopodobnie zrozumieć powód zamiany spokojnej przed południem rozmowy w niezrozumiały bełkot.
2010-08-27 21:39 | Realista
W zupełności masz rację.
A z jakiej okazji mam CI go oszczędzić ...?
2010-08-27 20:30 | lelawy
to kończ waść..jak mam rację.
2010-08-27 20:22 | Realista
Masz rację SKOŃCZYŁEŚ SIĘ.
Po co te zawiłości... ?
2010-08-27 20:17 | lelawy
coś jakby wyprzedaż złotych myśli..
po 4,50 w TESCO.
skończyłem z panem
2010-08-27 19:55 | Realista
Pomyśl nad polotem bo ani chybi gruchniesz zaraz o glebę.
2010-08-27 19:41 | lelawy
powiedzmy że nie dezynfekujesz osprzętu..
2010-08-27 19:28 | Realista
Żeby nastał koniec niezbędny jest początek.
Ja nie spływam z pierwszym deszczem.
2010-08-27 19:23 | lelawy
tak niestety na mnie działa mamusia..
coś po tym skoku wyprostowały ci się horyzonty..skończyłeś teleMARKIEM?
2010-08-27 19:17 | Realista
lelawy ...?
taki jak TY ... ?
z Dr Jekyll'a w Mr Hyde'a ?
2010-08-27 19:14 | lelawy
spokojnie gościu..
obrażam się jedynie na żonę kiedy mnie zamęcza wyjazdem do teściowej..
ale mi przechodzi po chwili.
...z tym obrażaniem..czepiają się Ciebie nasuwa mi się piosenka..
Rycerzy trzech Kmicic Wołodyjowski Zagłoba....
zazdroszczą Ci odwagi..
2010-08-27 18:43 | lelawy
mniej więcej jako szkrab widziałem szybę po przesłuchaniu mojego ojca przez takich mniej więcej indywiduów jak ja obecnie jestem..
Realisto widzę że przeżyłeś skok..
2010-08-27 18:03 | Realista
Marku dla takich indywiduów nadaje się tylko tak jaskrawy smaczek.
2010-08-27 17:12 | kolekcjoner czcionek
mniej wiecej. tak to zapamietalem.
2010-08-27 17:12 | gość
lelawy nie znikaj z bloga ,co bedzie robić reszta towarzystwa. Załamią się -nie bedą mieli komu dokuczać ,zostanie tylko słodzenie sobie nawzajem a nadmiar cukru grozi cukrzycą i popsutymi zębami.
Ten blog to fajna forma rozrywki i odreagowania. Np dzisiejszy dialog miedzy H a p Bogdanem :)Ten jej słodzi a ta się obraża. Wczoraj używała sobie na mnie. Nie dogodzisz. O MR nie wspomnę - tu co pół zdania trzeba by się było obrażać więc lepiej obrócić to w żart .Lelawy nie znikaj prosze !
2010-08-27 16:52 | lelawy
z przedniej szyby samochodu. ?
2010-08-27 16:48 | kolekcjoner czcionek
;). lelawy- powaznie- to mam do ciebie pytanie. dawno temu tuz po 10 kwietnia napisales mniej wiecej tak- ~czy trudno byloby zeskrobac resztki ciala ojca z przedniej szyby samochodu. myslales o konkretnych osobach i sytuacjach? twoja odpowiedz nie jest dla mnie specjalnej wagi jakosci ale gdybys zdolal udzielic mi odpowiedzi bylbym wdzieczny. z gory dziekuje.
2010-08-27 16:43 | Marek
Sympatykom p.Komorowskiego, ewentualnie wszystkim "rozsądnym", głosującym na pana Bronisława polecam:
http://www.aleszum.salon24.pl/218862,ekwilibrystyka-manipulacji-z-najjasniejszym-imperatorem
Lektura tej notki pozwoli prawdopodobnie zrozumieć powody niezwykłego zdenerwowania "lelawego".
2010-08-27 16:33 | lelawy
pluj..realizm sie kłania.
2010-08-27 16:30 | Marek
@ Realista - smaczków na stronie www.zamach.eu wartych omówienia znalazłoby się więcej ...
2010-08-27 16:28 | Marek
@kolekcjoner czcionek - obawiam się, że kulturalna rozmowa w obecności "lelawego" nie będzie już możliwa. Szkoda ciekawej, merytorycznej dyskusji sprzed południa.
Decyzja należy oczywiście do gospodarza bloga.
pozdrawiam :)
2010-08-27 16:11 | lelawy
rozczarowałem pana...ja w panu nawet nie pokładałem nadzieji.
FACET..jest na posterunku..nie gdzieś..w zaświatach.
Ekonomisz..a g..no wisz?. Mam nadzieję że spłacisz dług...i na tej giełdzie wydębią pare dolców z tej biblioteki.
2010-08-27 15:54 | kolekcjoner czcionek
lelawy .......... i TY chcesz zeby powaznie sie z toba dyskutowalo ? rozczarowujesz mnie swoja niekonsekwencja. to wprost nieslychane. facet.............?
2010-08-27 15:50 | lelawy
beknij jeszcze..
2010-08-27 15:43 | Marek
:)))
2010-08-27 15:38 | lelawy
co nie oznacza ze nie wtrącę trzy grosze...obiecałem panom MR..kąski
2010-08-27 15:34 | kolekcjoner czcionek
no coz lelawy, meska decyzja. trzymamy za slowo. ;). obstawiam ze za jakis blizej niokreslony czas wrocisz pod GLOB.
2010-08-27 15:18 | lelawy
Realisto..skocz z 10-tego piętra i oceń na dole gdzie głowa a gdzie rozum.
2010-08-27 15:01 | lelawy
Marek to kłamca..i cham.
i to by było na tyle.
ŻEGNAM..to środowisko
2010-08-27 14:33 | Realista
Bogdanie jedna rzecz na zamach.eu jest warta uwagi.
Jeżeli prawdą jest, że czarna skrzynka oraz ogon leżały tam gdzie są zaznaczone na szkicu to nie ma takiego fizyka co udowodniłby, że skrzynka ze strachu katapultowała się przed uderzeniem w ziemię.
2010-08-27 14:24 | Hania
Bogdan.
Nie jesteś śmieszny.
Nigdy nie byłeś.
Pamiętam Twoje wątpliwości związane z wizytą w Rzymie.
I Cytat z 'Obłędu' Krzysztonia:
'Kto przeżywa świętokradztwo, nie popełnia świętokradztwa, tylko zaspokaja prawdziwy głód świętości'.
Te słowa tyle mówią.
Ja może jestem naiwna, ale głęboko wierzę w dobre intencje JPII.
Bo dialog nie jest dla mnie równoznaczny z przekraczaniem pewnych granic.
Domyślam się, że istnieje także INNA o tym wiedza.
Tylko, że ocena Kogoś, kto już nie żyje, zawsze ma sobie coś z przekłamania.
Tak, jak zresztą cała historia.
Dziękuję, Marku/vel Panie Marku. Zupełnie nie wiem już jak się do Ciebie/Pana zwracać.
Muszę już się z Wami pożegnać.
Ta dyskusja była dla mnie bardzo konstruktywna.
Dziękuję.
Trzymajcie się.
2010-08-27 14:22 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Moi drodzy! Wyjeżdżam. Nie będzie mnie tu prawdopodobnie przez weekend.
Chciałbym Wam serdecznie podziękować za dzisiejeszą dyskusję.
Na koniec - drobna uwaga, bo nie chcę pozostawić bez komentarza refleksji Ka. Nie chodzi o grzebanie nikomu w DNA - a o faktyczne uwarunkowania rodzinne i środowiskowe. Powiem wprost - dostrzegam różnice pomiędzy przekazywaniem fachu PIEKARZA z ojca na syna , wnuka , prawnuka ... a "DZIEDZICZENIEM" umiejętności SŁUŻBOWYCH. Więc nie chodzi mi o Richarda Dawkinsa ... a inne samolubne MEMY ...
Do zobaczenia ...
2010-08-27 14:09 | Marek
@ Ka - Obawiam się, że nie ma Prawdy bez pewnego wysiłku ...
W sprawie reakcji na zaczepki - wczoraj pojawił się zarzut, że można na mnie pluć do woli, a ja twierdzę spokojnie, że deszcz pada. Dzisiaj przyjmuję Pańskie twierdzenie, że reaguję przesadnie.
Nikt nie jest doskonały.
Ze zwolennikami Tuska i Komorowskiego rozmowa jest specyficzna. Spróbuję sobie jakoś mimo wszystko poradzić :)
(marzę o rozmówcach merytorycznych, dobrze wychowanych, posługujących się logiką; podobnie jak i Pan)
W sprawie Komorowskiego chodziło o dziadka, ojca i samego pana Bronisława. Podałem teksty (linki) jako ciekawostkę. O panu Bronisławie mam jak najgorsze zdanie i wcale tego nie ukrywam.
2010-08-27 13:22 | Marek
www.zamach.eu
okazuje się być "śmietnikiem" z bardzo interesującą zawartością. Steganografia, mnóstwo interesujących szczegółów, dezinformacja, osobliwe skrzywienia ideologiczne, próby indoktrynacji pewnymi interpretacjami, zwłaszcza filorosyjskimi. Pod koniec pojawia się całkowicie nieinteresująca osoba "autora". A tak naprawdę ten, który pod "śmietnikiem" - dziwacznie momentami przetłumaczonym - się podpisał. Pozostaje w nas niepewność, czy aby ten cały "śmietnik" nie zawiera sporej dozy prawdy n/t przebiegu zamachu. Może nawet całej prawdy.
Wyszło na to, że warto było zalinkować. Uff!
Bardzo celny, Pani Haniu, cytat z Ziemkiewicza. Michnik okazuje się nie tylko jednym z czołowych propagatorów chorych ideologii, w tym antysemityzmu, ale również bijącym sercem postkomunistycznego, oligarchicznego biznesu. Gdy tymczasem pozuje na idealistę, eseistę, intelektualistę, filosemitę, demokratę. Nie zdziwię się, gdy w gruncie rzeczy okaże się absolutnym tego wszystkiego zaprzeczeniem.
Zgadzam się też całkowicie, cóż za niespodzianka, z p.Bogdanem. Tym razem w sprawie Miłosza (i jego lewicowych, antyreligijnych odchyleń), polityki zagranicznej Watykanu, penetracji watykańskich kręgów przez sowiecki wywiad. JP II nie miał lekko.
Prawdopodobnie wyznawał zasadę, że agenturę, w tym sowiecką, potem rosyjską, w murach Watykanu można jakoś zagospodarować. I pewnie to robił. Dopóki żył.
Problem ujawnił się w pełni po jego śmierci. Zwłaszcza w obrębie polskiego episkopatu.
2010-08-27 13:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Realisto! Samo sedno ...
Pragnę tylko zauważyć , że właśnie ten motyw został w analizie na stronie "zamach.eu" rozwinięty w całą historię "inscenizacji". Ja pojęcia nie mam, czy zawarte tam hipotezy dotyczące porozkładania szczątków maszyny ex post są kompletną bzdurą, czy też zawierają jakieś cenne wskazówki (być może ukryte w gąszczu świadomej dezinformacji). Natomiast spodziewałbym się , że polscy śledczy powinni takiej analizy dawno dokonać i to na podstawie BADAŃ NA MIEJSCU a nie lustracji fotografii opublikowanych w Internecie; czy też słynnych wizualizacji Amielina , którego także podejrzewa się o dezinformacyjną robotę w imieniu służb. Poprawi mnie ktoś ze sceptyków, czy znów pojawi się szum postów zagłuszających, pełnych frapujących neologizmów?
Haniu, moje rzymskie wpisy (reportaż GONZO-GNOZO) były właśnie usiane licznymi wątpliwościami co do roli Watykanu, ludzi tam działających ... a w rezultacie co do ... mnie samego. Bo w końcu zacząłem oskarżać samego siebie o jakąś herezję.
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/bom-prymicje-w-rzymie-cz-12-i-3,4199
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/bom-prymicje-w-rzymie-cz-4,4340
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/bom-prymicje-w-rzymie-czesc-5-goraczkowo-googlajac-gonic-gnajace-godziny,4418
Pytanie- OD KOGOŚ TY JEST?- miało wektory wskazujące różne kierunki, aż do autorskiej SAMOZWROTNOŚCI, że tak to nieprecyzyjnie określę. Trochę trudno mi o tym mówić, tak jak niezwykle ciężko było mi opisywać swoje małe i większe iluminacje w Wiecznym Mieście. Zawsze ociera się to o kabotynizm, mimo , że staram się pisać PRAWDĘ I TYLKO PRAWDĘ. Być weredykiem i opierać się na własnych spostrzeżeniach (bardzo krytycznie oceniam kardynała Dziwisza oraz Jego otoczenie) to jednak nie to samo, co weryfikować znaki z punktu widzenia teologicznego. Nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci PRECYZYJNIE na pytanie o granice EKUMENIZMU. To są często echa "wewnętrznego głosu", nie wiem czy nie mamiące po prostu. Ja nie posługuję się w postrzeganiu i interpretacji zdarzeń i zjawisk wyłącznie kryterium prostej racjonalności , potocznie rozumianego zdrowego rozsądku. Dlatego śmiem o sobie mówić i pisać , że ja PRZEDE WSZYSTKIM jestem poetą, potem dopiero dziennikarzem, prezenterem radiowym , bloggerem itp.
Podam Ci przykład , trochę odbiegający o Twego pytania, ale tylko trochę. W cyklu o moich rzymskich peregrynacjach, które nazwałem "prymicjami" -ważną symboliczną rolę odkrywa motyw samolotu, skontaminowany z krzyżem (od początku - w nawiązaniu do obrazu ze "Strefy" Apollinaire'a tzn. "lotnika jako Chrystusa Wniebowstępującego"). Te asocjacje kierowały mnie nieświadomie na cały ciąg pojęć religijnych , dość zaskakujących w takim kontekście. Tak sobie myślę, że zbudowałem wtedy w sobie, poprzez zapisanie tej podświadomościowej ścieżki skojarzeniowej, jakiś ważny dla siebie kontekst katastrofy w Smoleńsku. Wiem , że ważny dla mnie, ale kiedy to uzewnętrzniam, narażam się na śmieszność. Cóż , tak to jest z tego typu refleksją, ona jest niesłychanie ulotna i każda próba jej PRZYSZPILENIA kończy się wystawieniem w gablocie za szkłem (w witrynie internetowej).
2010-08-27 13:00 | Ka
Szanowni!
Panie Bogdnie, dziekuję za linka - niestety, to wiadomości lokalne, a mi chodziło o globalne (albo chociaż z Polski). Ktoś mi radził kiedyś czytać BBC, którzy dość rzetelnie podchodzili do relacji i bez zbędnej ideologicznej otoczki. Niestety, wątpię, by z Polski wiadomości mogły tam być wiarygodne...
Panie Kolekcjonerze, owszem, można się przebijać przez media głównego nurtu, ale to czasochłonne i jeśli w tamtych mediach brak jakichś informacji - nie da rady... Zastanawiałem się kiedyś czy nie warto by zwrócić uwagi na niszowe media - im mniejsze grono odbiorców, tym mniej opłaca się ingerować w dane medium (bo zyski mniejsze...). Wystarczyłyby mi suche fakty (wiem, ich wybór też jest subiektywny - ale może istnieje ktoś, komu zależy tylko na Prawdzie, na treści - a nie na formie i dodatkach...).
Panie Marku, wydaje mi się, że lepiej pozostać przy argumentacji ad rem i ad hominem - a ad personam sobie podarować (szkoda czasu i energii), wątpię też, by ktokolwiek, kto pragnie merytorycznej dyskusji reagował na takie zaczepki (ja bym nie reagował :) ). Nie wydaje mi się zasadnym analizowanie DNA osób - zbytnio mi to pachnie traktowaniem człowieka jako 'zdeterminowany przez swoje geny' (a grzebanie kto jakiego dziadka i gdzie miał - trochę przegięciem... wiem po sobie, że to niepotrzebne generalizowanie). Niestety nie posiadam wiedzy o raportach i aneksach do raportów z WSI.
Dziękuję za wskazówki dot. pomnika pod Ossowem - jak znajdę chwilę wujek Gugiel powinien pomóc znaleźć :).
Co do argumentów merytorycznych - niestety, jeśli chodzi o Smoleńsk, nie sądzę, żeby takowe łatwo się dało znaleźć... A co do pozostałych kwestii - jak znajdę czas, postaram się cośniecoś skrobnąć :).
Uszanowania!
Ka
2010-08-27 12:46 | Hania
Co do kardynała powołującego się na wizje Sołowiowa miałam na myśli kard. Biffi.
2010-08-27 12:42 | Hania
Bogdan,
co do Cierpisza, odpowiem Ci kompilacją Twoich słów:
'Czy SKOMPROMITOWANA OSOBA AUTORA WYKLUCZA PRAWDZIWOŚĆ JEGO TEKSTU?'
Nie
Ale
'To może być - na przykład- sygnał, jakie mogą kierować nią intencje oraz kto za nią stoi'.
Dlatego zalinkowałam informacje o tym, pod jakimi tekstami się on PODPISUJE.
Co do Stolicy Apostolskiej i Sołowiowa, to rozumiem, że chodzi o ostrzeżenie, że obecnie jest wielu katolików i księży którzy 'odkładają na bok Jezusa z Jego Krzyżem i Zmartwychwstaniem', jak twierdzi kardynał i o to, ze antychryst powoła 'radę ekumeniczną porozumienia między wszystkimi odłamami chrześcijaństwa'. Czy sądzisz, że otwartość JP II to zalążek wizji Sołowiowa ?
Do zjednoczenia wszystkich religii ?
Nie sądzę.
JP II starał się przełamać skostniałość Watykanu w sprawach relacji z innymi religiami, ba, kulturami. Bo innych kultur Stolica bała się tak samo jak innych religii. Jak ognia.
Czy te działani to naprawdę coś złego ? I czy trzeba wypowiadać się o tym w tak plugawych słowach ?
Bogdan, zdaję sobie sprawę, że moja wiedza jest jakimś ułamkiem ułamka Twojej. Ale próbuję to na swój rozum wytłumaczyć. I nijak mi nie wychodzi.
2010-08-27 12:31 | Realista
Ja nie wiem po co w ogóle te hipotezy i dociekania czy to była katastrofa czy zamach... ?
Internet to nieskończone źródło informacji.
Proszę malkontentów o pokazanie zdjęcia lub linku do zdjęcia przedstawiającego samolot pasażerski który podczas podchodzenia do lądowania kończy w takim stanie rozczłonkowania.
Zaraz się dowiem, że Polak potrafi...
2010-08-27 12:13 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Pozostanę na moment przy dziesiątym kwietnia.
Pozwólcie.
Cierpisz nie Cierpisz.
Jasne , Haniu, że warto znać autora, wiedzieć, kim jest taka persona.
To może być - na przykład- sygnał, jakie mogą kierować nią intencje oraz kto za nią stoi. I co ciekawe takie antysemickie, neoendeckie grupy są często podejrzewane właśnie o kagiebowskie "korzenie". Tym się na przykład różni - patriotyczna i pro-amerykańska, ruso- i euro-realistyczna "Gazeta Polska" na przykład od neoendenckiej, rusofilskiej "Myśli Polskiej". Myślę , że bylibyście mocno zdziwieni, kiedy poczytalibyście teksty na temat katastrofy Smoleńskiej opublikowane w "Myśli Polskiej" i "Gazecie Wyborczej". Przesłania są chwilami NIE DO ODRÓŻNIENIA. Ciekawe jak w tym KONKRETNYM punkcie - stosunek do Rosji , zwłaszcza po 10 kwietnia - zbliżyły się, moim zdaniem, redakcja z Czerskiej z neoendekami wyznającymi poglądy Jędrzeja Giertycha (wojującego w swych publikacjach z Żydami i masonerią). To była dla mnie zawsze duża zagadka. Podobnie filorus Korwin - Mikke, krytyk Piłsudskiego - "niemieckiego agenta", broni Rosji przez podejrzeniami o zamach; tyle że on kieruje uwagę raczej na "nasze" WSI. Ale to tylko dygresja. Obraz jest skomplikowany i trzeba by poważnej i dogłębnej analizy prasowej ("białego wywiadu"), a ja teraz nie mam na to czasu (za kilka godzin wyjeżdżam na weekend - tym razem "radiowy".)
Stosunek do władz Rosji to papierek lakmusowy - często się CZERWIENI przy neoendekach, jeśli dokonać głębszej analizy LABORATORYJNEJ takiego środowiska, z którego wywodzi się - jak mniemam- "autor" analizy na stronie "zamach.eu".
No, ale czy to nie jest ciekawe?
Mnie to interesuje.
Pytanie - (od początku sugerowane przez Marka) : jaki miałby być cel takiej "internetowej legendy" zamachu w Smoleńsku? Wyobrażam sobie bardzo ciekawy materiał analityczny na temat tekstów dezinformacyjnych rozpowszechnianych przez "wschodnie" służby. (Można wg schematów opisanych przez Vladimira Volkoffa- dla intelektualnego ćwiczenia.)
O tym, że to trop "ex Oriente" mogłyby świadczyć passusy - dotyczące rozkładu odpowiedzialności za "zamach" na Rosjan i POLAKÓW, ale przede wszystkim na TRZECIĄ SIŁĘ- z zaplecza, zagadkowego ZLECENIODAWCĘ, autora morderczego scenariusza, którego Rosjanie i Polacy są tylko WYKONAWCAMI. Ciekawe są też fragmenty dotyczące samej Rosji jako kraju OKUPOWANEGO. Nie pamiętam dokładnie - piszę z pamięci, nie chce mi się tam już zaglądać -ale nie ma tam wyraźnych adresów antysemickich. Zagadka: o kim mowa?
Ale czy Zachód - nie dał swoim zachowaniem po katastrofie pretekstu do takich hipotez? Czy ktoś wyjaśnił dokładnie : czym była podyktowna zaskakująca absencja światowych przywódców na uroczystościach pogrzebowych w Polsce? Przecież żaden rozsądny człowiek nie wierzy w ściemkę z wulkanem - po wyczynie prezydenta Gruzji. Dla Saakaszwilego- nic trudnego ...
I teraz zasadnicza sprawa: czy SKOMPROMITOWANA OSOBA AUTORA WYKLUCZA PRAWDZIWOŚĆ JEGO TEKSTU?
Moim zdaniem, Haniu, nadmierne skupianie się na tym elemencie (antysemityzm autora wyklucza prawdziwość jego dowodzenia w innej sprawie) jest po prostu błędem logicznym.
Dowód: Niemcy (antysemici i kłamcy) podali PRAWDĘ o Katyniu!
Nie musieli niczego UKRYWAĆ - przeciwnie- zależało im na wyświetleniu prawdziwych informacji czyli FAKTÓW na temat zbrodni NKWD. I starali się o weryfikację informacji przez OBIEKTYWNĄ KOMISJĘ - Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Sowieci pod wodzą Stalina i Berii do tego nie dopuścili. A teraz? Mamy drugi Katyń choćby dlatego, że próby stworzenia międzynarodowej komisji także są torpedowane: "działa" MAK - więc Rosja Putina i Miedwiediewa nie ma zamiaru oddawać komukolwiek kontroli nad dochodzniem, sekundują jej w tym władze w przywiślańskim kraju (Tusk/Komorowski).
A poza tym - jeśli już piszemy o tym nieszczęsnym Cierpiszu - ja podejrzewam, że ON NIE JEST AUTOREM PREZENTOWANYCH TAM HIPOTEZ. Tekst wygląda jakby został bardzo NIEUDOLNIE przetłumaczony na język polski przy pomocy internetowego translatora. Pytanie : jaki jest język ORYGINAŁU?
To tyle moich pobieżnych i wstępnych analiz.
Mam wiele, wiele innych przemyśleń - ale o tem (może) potem.
Natomiast, Haniu, co do Łysiaka i Jana Pawła II ...
W nieco knajackim stylu pisarz poruszył bardzo istotny wątek watykańskiej dyplomacji - zwłaszcza po zamachu na Karola Wojtyłę. Taki "ekumenizm" zawsze mnie niepokoił. Zwłaszcza odkąd przeczytałem "Krótką opowieść o Antychryście" Sołowiowa. To nie jest tak, że polityka zagraniczna Stolicy Apostolskiej była i jest nieomylna. Ja - jako katolik - pozostawiam sobie prawo do jej nawet najostrzejszej krytyki. Że przywołam tu tylko postać Angelo Sodano. (To sam ten Pan, który nie raczył przybyć na uroczystości pogrzebowe Pary Prezydenckiej.) Pamiętasz słynną książkę Józefa Mackiewicza "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy" - po jej lekturze wiele sformułowań Łysiaka nabiera innego znaczenia. A co do Miłosza - to nie jest tajemnica , że do tradycji polskiej i katolickiej miał własny, bardzo "specyficzny" stosunek, pełen "idiosynkrazji" - jak sam o tym pisał i mówił. A jego fascynacja gnozą ("sekretny zjadacz trucizn manichejskich") to fakt.
2010-08-27 12:04 | Hania
Dlatego Marku, że Michnik od początku predestynował do jednej z głównych
postaci Familii.
Dlaczego GW stała się wyrocznią ?
Odpowiem Ci cytatem z Ziemkiewicza:
'Żeby założyć gazetę, skoro sprawy mediów elektronicznych już wyjaśniliśmy, trzeba ogromnych pieniędzy, ale żeby gazeta przetrwała - nawet to nie wystarczy. Trzeba jeszcze zdobywać reklamy.
Wspomniany już krakowski 'Czas', dzięki zastrzykowi gotówki, zainwestowanej przez Szwedów - reklamom, zdrapkom i ogólnemu uatrakcyjnieniu pisma -zdołał na czas dłuższy osiągnąć pierwsze miejsce pod względem zasięgu w swoim regionie. Był najchętniej czytaną i najchętniej kupowaną gazetą w Małopolsce. I - zbankrutował. Przedziwne, prawda? Ktoś by powiedział, że gazeta bankrutuje, kiedy traci czytelników, ale kiedy właśnie ma ich więcej niż konkurencja, to powinna prosperować.
Ale zagadka wyjaśnia się, gdy przejrzymy w bibliotece roczniki gazety. Żadnych reklam! Najbardziej poczytna gazeta w regionie w ogóle nie interesowała reklamodawców. Ot, dał ogłoszenie jakiś cukiernik czy szewc, który się pewnie identyfikował z konserwatywną tradycją, do której gazeta nawiązała. Ale przecież wiadomo, że nie z tego gazety żyją.
Wiadomo też, że nie żyją ze sprzedaży. Trudno dokładnie powiedzieć, jaką część wpływów może ona zapewnić - Związek Reklamy chwalił się kiedyś, że gdyby nie reklamy, to przeciętna gazeta musiałaby kosztować dziesięć razy więcej. To by znaczyło, że od reklamodawców zależy dziewięć dziesiątych dochodu gazety. Może to przesada, może nie.
A najlepsi reklamodawcy to oczywiście firmy wielkie. Banki, fundusze ubezpieczeniowe, dilerzy samochodowi. Problem w tym, że wielkie firmy, nawet prywatne, międzynarodowe koncerny, są zarazem najbardziej podatne na polityczne sugestie. Bo interesy idą lepiej, jeśli ma się dobrze z władzą. Zwłaszcza w kraju, gdzie gospodarka wciąż jest w ogromnym stopniu zależna od kaprysów administracji. Żeby te interesy szły jeszcze lepiej, dobrze jest w lokalnym oddziale swej firmy mieć ludzi w danym kraju ustosunkowanych, znających posłów, ministrów, mających przechodzone dojścia, najlepiej takich, którzy sami byli kiedyś ministrami lub sekretarzami. Zatrudnia się ich zwłaszcza w działach pijaru i reklamy. Na prywatny użytek obserwuję od lat te działy w wielkich firmach, krajowych i zagranicznych, i uważam ich politykę personalną za wskaźnik układu sił na scenie politycznej znacznie lepszy od prasowych sondaży. Jeśli nagle koncerny zwalniają ludzi związanych z jednym środowiskiem, a zatrudniają ludzi z drugiego, to znak, że idzie u władzy zmiana. Nie muszę mówić, że w okresie, w którym budowany był na wiele lat polski ład medialny, ze świecą szukać by w tych gremiach człowieka, który by nie miał jednoznacznych konotacji po stronie SLD albo UD i KLD. Dopiero sukces AWS wprowadził tam nieco inne towarzystwo, rodem głównie ze struktur związkowych, które w ułomnym opisie polskiej sceny politycznej przywykło się nazywać prawicą, choć trafniejsze było wymyślone przez Kaczyńskiego określenie 'TKM' (czyli, jak wszyscy pamiętają, 'Teraz, Kurwa, My').
Samo sedno.
2010-08-27 11:47 | Marek
Pancerzem Michnika (i cepem) okazał się "antysemityzm". Pojęcie przez niego promowane, nagłaśniane, przywoływane z niebytu. Przed 1989 rokiem żyliśmy przecież w kraju, w którym niemal nie było Żydów. A jeżeli b.nieliczni funkcjonowali, to z reguły otoczeni sympatią, szacunkiem, współczuciem.
Najłatwiej mogliby się z Michnikiem rozprawić polscy Żydzi, Polacy żydowskiego pochodzenia, ludzie o żydowskich korzeniach, będący polskimi patriotami. Ewentualnie Żydzi pozostający w ideologicznym sporze z sektą Michnika.
Obawiam się, że "antysemityzm", to tylko narzędzie tej sekty do promowania jakiejś nowej odmiany komunizmu. Budowanego na gruzach starej Europy, na gruzach wszelkich religii, państw, społeczeństw, po połączeniu z Rosją. Choćby i z Rosją Putina. Pachnie to dyktaturą na odległość.
Dlaczego gazeta niewielkiej sekty (komunistycznej), "Gazeta Wyborcza", stała się w pewnym momencie wyrocznią dla sporych odłamów polskiej "inteligencji", to kolejny temat do przegadania.
pozdrawiam :)
2010-08-27 11:40 | Hania
Niestety nie będę mogła do poniedziałku obejrzeć tego filmu, bo mam odłączoną kartę dźwiękową.
Widzę tylko napis za nim: Rosja i Polska - wektor ogólnoeuropejskiego humanitarnego rozwoju.
Śmiechu warte.
Hasło rodem jak z PRL-u.
Domyślam się, że powiela on to, co pisze o Michniku Ziemkiewicz w 'Michnikowszczyźnie' - tzn. pluje na polski ciemnogród, kołtunerię. I wychwala swoje oczko w głowie 'lewicę laicką'.
2010-08-27 11:33 | Błażej
"wujek samo zło" - to fajny ziom.
http://www.youtube.com/watch?v=plQij-6-9wA
2010-08-27 11:30 | Błażej
"Czy pan Cierpisz, to ktoś wart bliższych analiz?" - To po co Pan linkujesz jego teksty? Idź pan lepiej posurfować.
2010-08-27 11:28 | Marek
Nieporównanie ciekawszy wydaje mi się wątek A.Michnika, poruszony przez p.Bogdana. Człowieka funkcjonującego - jak się wydaje - w statusie jakiejś żydowskiej ekstremy, człowieka niesłychanie w Polsce wpływowego, usilnie rozbudzającego w Polsce antysemityzm; promującego kiepsko udokumentowane, często wyssane z palca teorie J.T.Grossa. Równocześnie posługującego się "antysemityzmem", jak cepem do okładania adwersarzy.
Rozbudzanie przez p.Adama Michnika antysemityzmu w Polsce, czym zajmuje się z wielkim zaangażowaniem od 20 lat, czynią z niego osobę wybitnie nieprzyjemną i niebezpieczną.
Do tego dochodzą jego słynne kampanie nienawiści; jego wynalazki językowe z zastosowaniem psychomanipulacji, jego nieustanne odwoływanie się do ekstremalnych negatywnych emocji. Najpełniej ten repertuar wykorzystał w swojej zajadłej walce z braćmi Kaczyńskimi.
Człowiek toksyczny, "wujek samo zło", chciałoby się powiedzieć.
Jeżeli ktoś ma inny obraz Adama Michnika, chętnie się dowiem ....
2010-08-27 10:55 | Hania
Oceniając poza tym treść zalinkowanego przez Ciebie artykułu - warto znać, kto go przygotował.
Moim zdaniem.
Pozdrawiam :-)
2010-08-27 10:55 | Hania
Nie, Marku, ale czy pozwolisz, że choć na chwilę odejdę od tematu 10 kwietnia ?
2010-08-27 10:53 | Marek
Prawdę powiedziawszy nie rozumiem, dlaczego zajmujemy się panem Cierpiszem?
Wydawało mi się, że to pseudonim. Potem uznałem, że mam do czynienia z rosyjską dezinformacją ... jako taka wydała mi się interesująca. O czym wspomniałem. Żeby nie być gołosłownym, zalinkowałem cały ten tekst - a nuż komuś zechce się wychwycić z tego jakieś ciekawe fragmenty, szczegóły ...
Czy pan Cierpisz, to ktoś wart bliższych analiz?
2010-08-27 10:37 | Hania
Bogdan, tu jest kilka linków o tym, jaką literaturę propaguje K. Cierpisz:
http://krzysztofcierpisz.wordpress.com/2007/06/17/stanislaw-tworkowski-polska-bez-zydow/
'Ciekawy' komentarz, zalinkowany przez Cierpisza jest także pod opisem książki S. Strońskiego 'Biały Orzeł w Koronie z krzyżem'.
http://krzysztofcierpisz.wordpress.com/
Czy chociażby 7 wpis od góry (nie potrafię go zalinkować) na http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/ea51ebf24b032bfc
dotyczący Ks. Isakowicza- Zaleskiego.
2010-08-27 10:25 | Hania
Chodzi mi o ten cytat ze 117 strony 'Salonu':
Jemu (Miłoszowi) cuchnęła wiara katolicka: "z polskim katolicyzmem nie chcę mieć nic wspólnego', 'Przyrzekłem sobie, że nie zawrę nigdy przymierza z polskim katolicyzmem, czyli nie poddam się małpom'. Nawet tu (Miłosz) okazał się przecherą - umierając 'poddał się małpom', wysłał list do czołowej 'małpy' vel 'świni', do Jana Pawła II, prosząc o błogosławieństwo tego króla 'małp'. I otrzymał je, ale to nie dziwota, gdyż ów król traktował już jako 'ludzi dialogu' różnych ludobójców (Arafata - wielokrotnie, Saddama, bojówkarza Al Sadra etc.), tudzież kilku komunistycznych oprawców'.
Zaznaczam: nie chodzi mi o Miłosza.
Nie chodzi mi 'króla' i 'świnię' - to PODOBNO miłoszowe określenia.
Chodzi mi o konkretne zdanie: 'I otrzymał je, ale to nie dziwota, gdyż ów król traktował już jako 'ludzi dialogu' różnych ludobójców (Arafata - wielokrotnie, Saddama, bojówkarza Al Sadra etc.), tudzież kilku komunistycznych oprawców'.
Wiem, to nie jest kłamstwo - w sensie historycznym.
To jest obmowa w sensie społecznym.
W sensie społecznej wymowy tego stwierdzenia.
Potem następują podobne na Prof. Błońskiego, Lema, Szymborską, J. Kaczmarskiego.
I wielu wielu innych.
2010-08-27 10:23 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Trudno mi odnaleźć cień ironii w mojej wypowiedzi adresowanej do Ciebie, Haniu. Jeśli myślisz o podkreślonym słowie "CIERPISZ" - to było oczywiście aluzją do nazwiska autora kontrowersyjnego tekstu, o którym tu dyskutowaliśmy. Poglądy tego Pana są mi obce, natomiast chciałbym, aby ktoś z mainstreamowych reporterów śledczych dokonał podobnej analizy pozostałości po TUPOLEWIE. I ich rozkładu w terenie. Co do reszty - ideowych historii- sporo napisałem, na razie nikt się do tego nie odniósł.
Jeśli możesz zacytować TEGO Łysiaka (kłamliwego - jak napisałaś) bardzo Cię o to proszę.
Drogi Ka: ja tu bez przerwy cytuję różne internetowe źródła - ale nie chcę żadnego wyróżniać.
Wczoraj dowiedziałem się o tym:
http://www.małopolska.tv/portal/
Pozdrawiam serdecznie :)
2010-08-27 10:01 | Hania
Bogdan.
Nie obraziłam się.
Odczułam po prostu wielką ironię w Twoim głosie.
Że takie osoby jak ja brzydzą się grzebać w bagnie.
Że widzą tylko to, co piękne.
Brzydota nie dla nich.
Dla nich tylko lepsza strona życia.
Nie chcę być tak postrzegana.
Bo taka nie jestem.
Owszem, wiele we mnie emocji.
Jak zawsze.
Bo wczoraj starałam się konkretnym cytatem - niestety nie mam książki przed sobą, udowodnić, że Łysiak kłamie.
I że to kłamstwo przez wielu ludzi jest przyjmowane BEZKRYTYCZNIE.
Nie przeczę, że to zły pisarz.
Ma świetne pióro.
Ale zbyt dużo jadu według mnie spod niego się wydostaje.
Jadu - często bardzo subiektywnego.
Pamiętasz, pisałeś mi kiedyś o Miłoszu.
Dawno, dawno temu.
Że to nie było do końca tak - to wszystko, o co go oskarżają.
Ale zostawmy Miłosza.
Chodzi mi tu o konkretne zdanie o JP II.
Postaram się je potem tu przepisać.
Dziękuję Ci za odpowiedź.
2010-08-27 09:28 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Wszystkim! Tu post PIĘĆSET PIĘĆDZIESIĄT PIĘĆ.
Droga Haniu, nie wiem, w którym miejscu mojego postu odczułaś, że zwracam się do Ciebie w taki sposób, jakbym mówił do "Damy z orzeszkiem". Zdumiałaś mnie. Skomplementowałem Cię - kontrastując Twoją Osobę , wrażliwej i mądrej Kobiety ze światem prymitywów , morderców i tak zwanych macherów z zaplecza. Co w tym było obraźliwego? Starałem się pokazać, że dosadny język Łysiaka jest często próbą stylizacji na takie środowisko: płatnych rzeźników działających na zlecenie loży minus pięć, o której wspominał wielokrotnie Aleksander Gudzowaty. To taka metafora - obrazowy opis mrocznego świata za kulisami oficjalnej polityki, tego teatrzyku dla ubogich ... duchem. To, że nie chcesz pójść DALEJ - to komplement, bo nie wyobrażam sobie Ciebie tam, gdzie brudni faceci w zakrwawionych fartuchach robią bismarkowską polityczną kiełbasę. Co ja takiego napisałem?! Niestety Twoja ostatnia odpowiedź, mimo że WYRÓŻNIAM Cię in plus (aż głupio mi o tym pisać, bo sama o tym dobrze wiesz), wpisuje się w pewien czysto emocjonalny ton. Przecież ani Ty się ze mną zgadzać nie musisz, ani ja z Tobą. Na tym polega dyskusja. A tak na marginesie, to Kogo ja tu kiedykolwiek obraziłem? Staram się (może nawet nadmiernie) dbać o styl wypowiedzi - nawet dosadne słowa ubieram w kostiumy literackie. A może w końcu zaczniemy reagować na TREŚĆ - argumentami (apel do większości z Państwa). Zamiast w kółko się powtarzać , posługiwać się PLE-PLE pleonazmów ... Ja coś tu jednak napisałem przed północą, KONKRETNE sprawy poruszyłem.
CDN...
pięć razy pięć - dwadzieścia pięć
2010-08-27 08:56 | Hania
Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, Bogdan.
Nie ukrywam, że jest mi bardzo, bardzo przykro.
Ale dziękuję, bo jak Wiesz zawsze prosiłam Cię o prawdę.
Nie jestem bynajmniej pustą damą z wpisu o Orzeszku.
Choć oczywiście Ty i Czytelnicy macie prawo mnie tak traktować.
Nie brzydzę się widoku ludzkiego mięsa.
Ale brzydzę się kłamstwem.
Mam także wrażenie, że jednak kroczę ciągle do przodu.
Pomimo, że w Twoich oczach dawno zatrzymałam się w miejscu.
Chciałabym, jeżeli zdrowie mi pozwoli, tę swoją skromną Drogę jeszcze długo kontynuować.
Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich serdecznie.
Życzę Wam miłego weekendu.
2010-08-27 08:55 | gość
Bardzo ciekawe co pan Bogdan pisze -naprawdę pan to wszystko czyta ?!! Podziwiam:)Zdawało mi się że zwraca pan tylko uwagę na teksty rodem ze słownika języka polskiego ,teksty ludzi światłych i oczytanych,wrażliwych którzy potrafią na gwizdek rzucać linkami ,którzy wyczują hmmm ..zapach zanim on się jeszcze pojawi -natomiast taki "bełkot" którym posługujemy się my -ja i lelawy ,prosta polszczyzna, zupełnie pana nie interesuje i puszcza ją pan mimo oczu .A tu proszę jaka niespodzianka.
Błażej proszę Cie :) -czy Ty chcesz zguby mojego komputera,szkoda mi go zalać kawą ze śmiechu :),ale masz rację takie zachowanie, karygodne!
2010-08-27 08:30 | Błażej
"oza tym naprawdę wróciłem z windsurfingu" - Marek, taka tragedia w narodzie polskim, prezydenta Ci zamordowali, rozbiór kraju się szykuje, mebel sprzed Pałacu Prezydenckiego chcą usunąć, a Ty sobie radośnie na desce pływasz? Wstydziłbyś się!
2010-08-27 08:06 | Marek
@kolekcjoner czcionek - nawet nie próbuję (z tymi wykrzyknikami). Słowo na "t" wymawiam ciepło i z uśmiechem, o ile ktoś mnie sprowokuje.
Wczorajszy słowotok "gościa" i "lelawego" wydał mi się zabawny, poza tym naprawdę wróciłem z windsurfingu ... (słońce, wiatr, ciepła jeszcze woda:)
2010-08-27 07:48 | Błażej
"kiedys polecilem ci polski film Iluminacja chyba Zanussiego . chialbym sie dowiedziec czy go ogladnoles" - Nie, ale ostatnio widziałem "Incepcję". Polecam :)
2010-08-27 06:40 | kolekcjoner czcionek
pewnie wiekszosc z czytajacych regularnie komentarze zastanawia sie w jakim humorze bedzie dzis tworzyl lelawy. tez nie jest mi to tak zupelnie obojetne.
@ Blazej . kiedys polecilem ci polski film Iluminacja chyba Zanussiego . chialbym sie dowiedziec czy go ogladnoles . dzieki za odpowiedz
@ Bogdan jakos tak wwiercilem sie na odpowiedz do pytania Ka ktore bylo skierowane do Ciebie. wyglada na to ze mnie ponioslo. no coz ,nie bedziemy tuningowac retuszem.
generalizujac pozdrawiam wszystkic!
P.S. panie Marku bedzie dobrze. nie ma co sie szarpac na wykrzykniki.
2010-08-27 06:06 | Marek
Poszukując komentarza prawnika znalazłem, całkowicie przypadkowo, zabawny wpis w salonie 24 dotyczący Prezydenta Komorowskiego
http://www.aleszum.salon24.pl/218862,ekwilibrystyka-manipulacji-z-najjasniejszym-imperatorem
Nie potrafię ocenić przytaczanych tam faktów i źródeł. Prawdopodobnie do oceny przodków Bronisława Komorowskiego niezbędne byłyby badania DNA obecnego Prezydenta.
Z kolei do oceny roli Bronisława Komorowskiego w wywiadzie rosyjskim znajomość aneksu do raportu z rozwiązania z WSI. Może Pan Ka ma większą wiedzę?
pozdrawiam wszystkich :)
2010-08-27 06:02 | Marek
Wielce Szanowny Ka,
Nie znajdę chyba wspomnianego przeze mnie komentarza prawnika do całej sprawy pod Ossowem (jeżeli okaże się niezbędny, to poszukam). Prawnik przytaczał konkretne przepisy, z których wynikała szczególna procedura przy stawianiu pomnika. Niezbędna jest np uchwała Rady Gminy, ale nie tylko ...
Z kolei groby mogą być stawiane wyłącznie - według przywołanych przepisów -na cmentarzach. Budowla pod Ossowem nie stoi podobno na cmentarzu.
W przypadku pod Ossowem mieliśmy do czynienia z problemem A.Kunerta, czy budowla jest grobem, czy pomnikiem. Warto by zatem sprawdzić pełną dokumentację ... (np. czy jest Uchwała Rady Gminy?, albo - czy stoi to na cmentarzu, czy jest ujęte w przestrzennym planie zagospodarowania itp.)
Z tymi epitetami ma Pan całkowitą rację. Nie zdarzyło mi się dotychczas trafić na zwolennika Tuska, Komorowskiego, który posługiwał by się rzeczową argumentacją. Stąd wyrobiłem w sobie odruch nie traktowania takich ludzi poważnie.
W chwili jednak, gdy znajdzie się pierwsza osoba - choćby jedna - głosująca na Komorowskiego, do której przemawiają argumenty merytoryczne, która sama takimi argumentami się posługuje, epitety są absolutnie wykluczone. Przyznam, że epitetów nie lubię.
Nienawiść, to coś, od czego jestem bardzo daleki. Proszę na to spojrzeć, jak na ćwiczenia erystyczne. Ewentualnie jak na uporczywe poszukiwania tych zwolenników Tuska, Komorowskiego, Arabskiego, którzy posługują się logiką. Czy zna Pan takich?
pozdrawiam Pana :)
2010-08-27 05:52 | kolekcjoner czcionek
witaj Ka. takie miejsca sa wszedzie ;). jezeli potrafisz po ukladzie kolumn , zdjec , kolorach w najpopularniejszych dziennikow bez wglebiania sie w zawartosc tresci okreslic co chce zakryc ten co dziala aktywnie . 10 % a moze i mniej spraw z tych dziennikow jest aktualnych i bedzie mialo odzwierciedlenie w przyszlosci. tak to juz jest ze nie podaje sie gotowych wzorcow . zreszta sprawy tego typu sa niezwykle indywidualne i nie da sie tego jednoznacznie okreslic. kazdy ma inaczej . a wogole skad takie pytanie? ;). pozdrawiam
2010-08-26 23:37 | Ka
Szanowni!
Udało mi się naprędce przebrnąć (jakkolwiek dość pobieżnie...) przez komentarze (te merytoryczne). Dlategoż pozwolę sobie na niewielką liczbę pytań:
Panie Marku!
Waćpan wspominał o naruszeniu prawa przy stawianiu pomnika pod Ossowem - można jakieś dokładniejsze dane (np. jakie przepisy, jakie wymagane były zezwolenia itd.)?
Zadziwia mnie Pana ciągłe określanie zwolenników obecnego premiera 'motłochem protuskowym', tudzież wyborców Komorowskiego 'tłumem półgłówków' itd. W ten sposób niestety nie ma możliwości prowadzenia rzeczowej dyskusji a osoby głosujące na PO utwierdzają się w przekonaniu, że wszyscy inni to pałający nienawiścią zamknięci w sobie frustraci.
Panie Bogdanie!
Pisał Pan, że Panu wystarczyłaby jedynie garstka informacji (bez zbędnych komentarzy) - zna Pan jakieś takie miejsce? (w Internecie na ten przykład... tak, mógłbym sam poszukać - ale tym razem wolę spytać kogo innego)
Uszanowania!
Ka
2010-08-26 23:31 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Państwu!
Ha, pojawiło się tu słowo ROBOTNIK!
Wyświechtane, więc trzeba na nowo. Do źródeł.
We mnie płynie robotnicza krew, w przeciwnym biegu do "Międzynarodówki".
Może Ernsta Juengera poczytajcie, zachęcam do świeżo wydanej książki z lat trzydziestych. Jakże aktualnej:
"Robotnika charakteryzuje nowy stosunek do mocy elementarnych. Dysponuje zatem potężniejszymi rezerwami niż mieszczanin uznający bezpieczeństwo za wartość najwyższą i posługujący się swoim abstrakcyjnym rozumem jako środkiem jego zapewnienia."
W tym sensie to Marek jest tu ROBOTNIKIEM wśród strasznych MIESZCZAN, świszczących, czkających, ciurczących, ciamkających wygodnickimi zmutowanymi medialnymi onomatopejami, jak telepudła rezonansowe.
Jeśli jednak wzbić się ponad bieżącą "jatkę z połajanką" - to NA SPOKOJNIE można zdiagnozować każdą z ofiar emocjonalnej fali uderzeniowej po 10.04.10. I nawet Ci, którzy właśnie w tym momencie czują w środku BUNT przeciw mnie piszącemu te słowa, tym BUNTEM w sobie wspierają moje wojska argumentacyjne. Są tu wprawdzie nieśmiałe próby ucieczki z nakreślonego przeze mnie pola bitwy, ale nawet Ci niby najbardziej radykalni dezerterzy, co to postulują od czasu do czasu, żeby się w końcu zająć czymś "pożytecznym" zamiast ciągle snuć jakieś "spiski" powracają tu, by znów się bić na warunkach GLOB-alnych. Mógłbym Ich określić pokoleniem PESZKOWSKIM- od Marii "Spier...ającej" - ale wolę nazwać Ich POŻYTECZNYMI, bo są "częścią tej siły, która zawsze zła pragnąc, wiecznie czyni dobro".
Zaskakują mnie ciągle (a jestem BARDZO uważnym obserwatorem tutejszych pogmatwanych acz regularnych linii dyskusyjnych, przypominających meteorologiczną stochastyczność) fraktale poglądów, mandelbroty uczuć poszczególnych uczestników, tej często proteuszowej maskarady. Bardzo to wszystko dla mnie frapujące i ja już po latach GLOB-owania taki materiał przemyśleń zebrałem, że mógłbym za prawdziwego eksperta robić, ot co! Wdzięczny jestem niezmiernie, bo dla mnie ten METAPOZIOM jest nawet ważniejszy niż konkretne wątki, kłótnie, koalicje, ententy i ta cała drôle de guerre. Sam chaos na forum zupełnie mnie nie dziwi. Chaos to dziś FORMA, powtarzam to obsesyjnie. To już nie POSTMODERNISTYCZNY ŚMIETNIK, a KATASTROFICZNA STRUKTURA. Są w niej nieoczekiwane regularności, rymy, wzory racjonalne, wymieszane z błotem obłędu, prowokacjami, pożarami i MIĘSEM LUDZKIM, MIĘSEM NAJWYŻSZEGO GATUNKU. Z polskiej elity to kotlet.
I tu dochodzimy do tematu ŻYDOWSKIEGO,tak tu strzelającego, strzelistego .
Jest mi on bardzo, bardzo bliski. Ze wszystkimi odcieniami: od ukochania do oskarżenia. Najpierw o ukochaniu - z książki. (Bo czytam bardzo dużo, więcej niż zwykle, tak że pisać mi się STRASZNIE NIE CHCE, bo czasu mi szkoda na wywnętrzanie się , tak dużo chcę do wnętrza upakować w tym czasie.) Więc o ukochaniu żydowskości chcę tu jednak napisać, zanim oskarżenie sformułuję. Oto cytat z odważnego i uczciwego historyka Piotra Gontarczyka:
"Brith Trumpeldor (Związek Trumpeldora, w skrócie Betar lub Bejtar) powstał po serii odczytów do młodzieży żydowskiej, jakie Żabotyński wygłosił w 1923 roku w Rydze. Nazwa organizacji pochodziła od nazwiska Józefa Trumpeldora, byłego oficera legionu żydowskiego, który zginął w kolonii Tel Haj w Palestynie w walce z Arabami. (...) W 1929 roku w Warszawie powstała Światowa Komenda Betaru, a sama organizacja liczyła ok. 4 tysięcy osób. (...) W momencie oficjalnej rejestracji sądowej w 1936 roku Stowarzyszenie Młodzieży Żydowskiej im. Józefa Trumpeldora w Polsce liczyło ponad 40 000 ludzi i było jedną z najsilniejszych organizacji narodowo-radykalnych w kraju (Polski ONR w szczytowej fazie liczył kilka tysięcy członków). (...) Stosunek do Polski był bardzo życzliwy: młodzi rewizjoniści uczyli się polskiej historii i literatury. Na spotkaniach i apelach, nawet tych zamkniętych, o których policja posiadała poufne informacje, śpiewano, oprócz hymnu "Bejtar migow rikawon" i żydowskiej pieśni narodowej "Hatikva", także Mazurka Dąbrowskiego. Szacunek dla Rzeczpospolitej był obowiązkiem każdego członka Brith Trumpeldoru: uważano, że nie będzie dobrym obywatelem Izraela ten, kto nie będzie należycie dopełniał obowiązków w swojej obecnej, tak życzliwej dla Żydów ojczyźnie. Prawdziwą, niemal religijną czcią otaczany był Józef Piłsudski. Betarowcy utrzymywali, że po odbudowie państwa Izrael będzie on zaliczony w poczet jego twórców. Po śmierci Marszałka, z należytą powagą i olbrzymią atencją, betarowcy przywieźli urnę z ziemią z grobu swego patrona i dosypali do kopca Piłsudskiego."
To jest ta żydowskość, do której ogromny szacunek każdy Polak powinien mieć i czcić ją tak samo jak Ci Żydzi czcili polskość. A teraz OSKARŻENIE mniejszości za niesłychaną wprost niewdzięczność.
Przecież świętej pamięci Lech Kaczyński tę szlachetną "żydowskość" w Polakach , w Polsce, pielęgnował, dbał o nią, czule podlewał jak delikatną roślinkę. W znakomitym rozdziale na temat meandrów polityki historycznej Piotr Semka w książce "Lech Kaczyński. Opowieść arcypolska" podkreśla:
"Osobnym rozdziałem w polityce pamięci Lecha Kaczyńskiego była wreszcie jego dbałość o kultywowanie pamięci o zagładzie polskich Żydów. Prezydent brał udział w kolejnych rocznicach obchodów powstania w getcie warszawskim i patronował obchodom 65 rocznicy likwidacji getta w Łodzi. Osobiście honorował też odznaczeniami Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie wojny. Był orędownikiem budowania w Warszawie muzeum historii Żydów polskich. Wszystko to wynikało z filozofii Lecha Kaczyńskiego, że należy zachować równowagę między pamięcią o tym, co było w relacjach między Polakami a Żydami szlachetne i bohaterskie, a tym, co godne potępienia."
Kaczyński zapalający menorę ... to światło powinno przecież świecić przykładem, ono biło w oczy: jasno. A czy Lech Kaczyński stał się tym, kim był dla polskich przedwojennych Żydów marszałek Piłsudski? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie. A pytanie jest znacznie głębsze, bo ma drugie dno. Kim są dzisiaj Żydzi w Polsce? Jacy są? Ilu z nich jest tak naprawdę Żydami i Polakami w takim znaczeniu jak ci opisywani przez historyka nasi przedwojenni PODWÓJNI patrioci. Kto i dlaczego wywołuje wciąż demony antysemityzmu? Tu by trzeba przywołać inną anty-polską i (podkreślam) także ANTY-ŻYDOWSKĄ linię ludzi żydowskiego pochodzenia. Których przodkowie wybrali zdradziecki komunizm, luksemburgizm, i status piątej kominternowskiej kolumny w Rzeczpospolitej. Tu trzeba by sięgnąć do klasycznej książki Jana Alfreda Reguły (właściwie Józefa Mitzenmachera) "Historia Komunistycznej Partii Polski w świetle faktów i dokumentów". Często do niej zaglądam, także dlatego, że lata trzydzieste według mnie są kluczowe dla zrozumienia POWTÓRZENIA HISTOROZOFICZNEGO w polskich dziejach najnowszych. I trzeba by się choć ZAJĄKNĄĆ o czołowej postaci, mimo , że ona ciągle straszy - z gazety i z ław sądowych. Sam chyba bojaźliwy jest skoro musi po takie metody sięgać , ten inicjał A.M. z zagadką plamy na czole, jak jakiś Gorbaczow chorego romantyzmu polskiego wymieszanego z frankizmem trockistowskim, jakimś pomięszaniem grozy z gnozą:
http://www.rp.pl/artykul/10,201261_Michnik_pozwal_IPN_za_ojca_.html
I teraz powracam do "wideo", które tu już cytowałem, bez żadnej Waszej reakcji. Co to jest? - Ja się pytam.- Kto to jest? Kto to taki? Ktoś mu to każe? Czy On tak Sam? Sobie sterem? Okrętem? Statkiem pijanym na tej ruskiej WOŁNIE płynie z prądem, z nad Morza Białego chyba? To samotny Surfer jakiś , czy ktoś Mu sufluje? To syndrom sztokholmski jest czy sztokmański?
http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3609292
Widzisz, Panie Lelawy, gdzie to sam język ROBOTNIKA polskiego potrafi zaprowadzić, a i do więzienia chyba, bo Dania -dajmy na to- znów jest więzieniem. A w SZALEŃSTWIE - Błażeju- JEST JAKAŚ METODA.
Wiem ,że CIERPISZ , Haniu.
Bo jesteś bardzo wrażliwą i niezwykle inteligentną Kobietą.
Twoja erudycja, smak, wyczucie, subtelność nie pozwalają Ci pójść dalej.
Tam, gdzie dymi ludzkie mięso.
I gdzie kucharze-komuchy ciągle pichcą z posoki i kaszy bismarckowską polityczną kiszkę.
To nieprzyjemne co piszę, równie niesmaczne jak rzeźnia nr minus pięć (twórcze połączenie Vonneguta z Gudzowatym).
Jednak ten twardy zawodnik o nazwisku Waldemar Łysiak jednak coś istotnego Polakom chce powiedzieć. Na przykład o Polsce i Rosji w czasach Putina (gdy nasz premier z prezydentem aż tak się mocno zakochali w swoim przyjacielu czekiście ze Wschodu) w książce "Lider". Skoro mnie tak wzięło na cytowanie, to jeszcze jeden kawałeczek na koniec, siłą bezwładu:
"Pułkownik Stiepan Semenowicz Kudrimow aż do śmierci dręczył się myślą, że jego karierę zahamowała głupia złośliwość losu. Co było prawdą, szlify generalskie ominęły Stiopę wskutek pecha. Ten pech miał dwie fazy, obie związane z niefortunną krwią polskich klechów. Najpierw, mimo celnych trafień, nie udało się odstrzelić papieża Wojtyły (maj 1981), a Jankesi szybko ustalili, że bułgarscy i tureccy podwykonawcy byli tylko rękami centrali moskiewskiej. Smród wokół KGB przybrał wówczas skalę globalną. Lecz dla Stiopy jeszcze gorsza okazała się druga plajta, trzy lata później - casus Popiełuszko.
Sprawa miała być prosta: zwykły ksiądz Lach, żaden papież, kardynał czy biskup. Upierdliwy pyskacz, ciągle gromiący z ambony dyktaturę prosowiecką. Nie tylko on to czynił, ale "księdza Jerzego" wielbiła cała Warszawa i pół PRL-u. Trzeba było coś z tym zrobić. Kazano zrobić Stiopie. On, jego ludzie i ludzie jego ludzi, nadwiślańskie zbiry z SB, ułożyli plan. Realizacja planu nie wyszła. Księdza zdołano porwać, ale nie zdołano zwerbować, mimo strasznych tortur, więc musieli go ukatrupić. Co było klęską, bo ciało męczennika zostało znalezione i wybuchł kolejny międzynarodowy skandal. Inaczej mówiąc: Stiopa Kurimow "dał ciała" - nie wykonał zadania postawionego mu przez zwierzchników. Tego samego roku (1984) umarł lubiący Stiopę gensek Jurij Andropow; następca Andropowa, Czernienko, dychał ledwie rok; następca Czernienki, Gorbaczow, rozpoczął desowietyzacyjną (desowietyzacyjną wbrew jego woli) "pieriestrojkę". Za Gorbaczowa usunięto dużą część starych kadr specsłużb, jako pierwszych wymiatając skompromitowanych. W ramach wewnętrznej czystki Stiopa poległ, nie miał szans. (...) Jednak doczekał brzasku nowej chwały - doczekał Władimira Władimirowicza Putina i jego obietnicy, że Rosja znowu będzie światowym mocarstwem. Istotnie - od 2002 , z roku na rok konsekwentniej, szło ku dawnemu czyli ku lepszemu, twarda ręka Putina reperowała Matuszkę Rossiję "kak nada". Gdyby jeszcze można było szybko przekształcić wojsko rosyjskie ze złomowiska i muzeum (oraz z katowni dla rekrutów) w nowoczesne siły zbrojne, nie dopuścić, by dawni satelici ZSRR wstępowali do NATO, wziąć za ryj ("za paszczu") cały Kaukaz, zgnoić krnąbrną "Polszę", ułatwić wszelakim talibom i alkaidowcom dokopywanie Ameryce ... "Nu da, wsiem paniatno, szto eto tiażoło budiet', job amierikanskuju mat'!"
Książka wydana w 2008 - więc dlatego cytuję.
Jestem przywiązany do tej rocznej daty.
Dobrej Nocy, Rozważni i Romantyczni, Mieszczanie i Robotnicy!
2010-08-26 22:56 | lelawy
mam słabość do pana..na desce na fali..nawet ma klozecie wysyłam linki do pana Bogdana..bo proPISowcy to ORMOWCY.
2010-08-26 22:52 | lelawy
a jeżęli w tym pijackim amoku się pan zapomniał..to przypominam panu że określił się pan jako profesor fizyki..mam nadzieję że ta fizyka to CINEMA ściema..bo inaczej mamy kłopot.
2010-08-26 22:52 | Marek
przepraszam za "gościa" i za "lelawego" ... przepraszam za czytelników "Gazety Wyborczej", "Polityki", słuchaczy TOK FM, radia "Z", TVN24. Ich system nerwowy nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością.
Nie wiadomo, jak im pomóc ...
(słowa "windsurfing", "słońce", "snowboard", też ich wkurzają)
2010-08-26 22:42 | lelawy
reasumując..ptofesor dał nam przykład tragedii.
PODPIERAJMY się tym czymś..
DOBREJ..mocy pro..NIEWIADOMO KTO
2010-08-26 22:37 | lelawy
profesor..przeproś gościa chamie za maturę..bo mniemam żeś jakiś kibic..że nie wspomnę kibol.
Bekaj sobie do zasranej śmierci w tej piwodajni..tam jestes kimś ..oczytanym
guru..
Super ma PIS naryBEK!!!!powodzenia
2010-08-26 22:35 | gość
odezwał się swój .
Swój to ty możesz być na swoim blogu i tam sobie rozkazywać albo obrażać kogo chcesz. Tu jesteś na blogu pana Bogdana więc cichutko i grzecznie matołku koziołku .
Zresztą pisz do ściany i tańcz przy ognisku rozpalonym przez Basię całą noc,ja idę spać.
2010-08-26 22:29 | Marek
Chciałbym grzecznie przypomnieć "lelawemu" i "gościowi", że nie jesteście wśród swoich. To nie jest zgrupowanie tuskomatołków.
Wypiciem kilku butelek piwa, głośnym bekaniem oraz rechotem z "profesora fizyki" nikomu tu raczej nie zaimponujecie.
W gabinecie komorowskiego, tuska ... takie dowcipy przechodzą. Ale tutaj???
2010-08-26 22:25 | gość
on jest fizyk ?chyba ryzyk fizyk !
2010-08-26 22:20 | gość
jakiś ty oczytany myślałby kto
ale jak ktoś siedzi w necie od świtu do nocy i nic innego nie robi ...
idź sie wyśpij albo napij !
2010-08-26 22:18 | lelawy
porozmawiajmy o fizyce profesorze..ono ma to za przeproszeniem gdzie?
tak po robotniczemu..szkoda mi na pana czasu.
Jest pan ZEREM
2010-08-26 22:14 | Marek
Nie rozpędzaj się "lelawy". Znam jeszcze kilka słów, które wywołają w Tobie i w "gościu" popłoch. Na przykład "onomatopeja".
Mówisz w takim stylu. Wydajesz z siebie dźwięki, jak prawdziwy, bezmyślny "tuskomatołek".
Czy słowo "onomatopeja" też Ciebie wkurza?
2010-08-26 22:06 | lelawy
Nie podpieraj się Basią...masz dowód na Twoje fizykotwierdzenia.
2010-08-26 22:04 | lelawy
Myślisz kmiotku że robotnik..to Twoje XYZ!..kształcił waści kto ześ taki proesor...zamuleniec.
Przeproś gościa studenciku.
2010-08-26 22:02 | Marek
Zgadzam się z Basią - pamiętajmy o ludziach dotkniętych nieszczęściem. Słowo ROBOTNIK wypowiedziałem z szacunkiem. Posiadam wielu przyjaciół, robotników. Robotników niepoślednich. Ludzi z rozmaitym wykształceniem. Sam również niegdyś pracowałem, jako robotnik.
Zdziwiło mnie jednak, że tuskomatołki - "lelawy" i "gość" - potraktowali to słowo, jak obelgę.
Podobnie jak słowo "windsurfing" oraz "snowboard".
Wcześniej "lelawego" drażnił "pluralizm".
Czy wszystkie tuskomatołki są równie zagadkowe? Co im przeszkadza w "windsurfingu", w "snowboardzie", w "pluraliźmie" oraz w słowie "robotnik"?
2010-08-26 22:00 | lelawy
ekonom..Cierpisz napisał pracę dyplomową na matołka..szanowny kolego.
co do oceny zadania..kiszka bółczana.
2010-08-26 21:57 | lelawy
Poruszasz się waść..w trzech osiach..
Obnażasz sie jako fizyk..jest ich wiecej w przestrzeni..i słowa i geometri.
xyz...dalej? topielcu?
2010-08-26 21:47 | pp3-Basia
Prowokujecie,ale nie wdam się z Wami w nocne,czcze pogaduszki:)
Weźcie te wszystkie drzazgi,belki i rozpalcie sobie ognisko.
Nakręccie czeski film.Jak widzicie nikomu źle nie życzę.
Pośpiewajcie i zatańczcie,bo się lato kończy,a po nim przyjdzie jesień.
Dla jednych złota polska,dla innych chłodna i deszczowa.
Pomyślcie też czasem o tych,co stracili dachy nad głową...
Życzę wszystkim spokojnej nocy.
2010-08-26 21:43 | lelawy
co fizyku powiesz na teorię skkrzydła?..może Ty fizyczny..też ROBOTNIK.?
2010-08-26 21:41 | lelawy
ślizgacz..a nie mówiłem.
obyś się utopił..może w morzu Ci się trafi CHAMIE.
2010-08-26 21:39 | gość
Słuchaj baranku boży .Gdyby nie ten ROBOTNIK to byś nie miał co do gara włożyć ,co to niby ROBOTNIK gorszy ? a ty kim jesteś półinteligencie ?
Może nowy wyraz wymyślimy dla ciebie , kaczomatołek -pasuje ?
a może pisomatołek ?
2010-08-26 21:35 | Marek
Ciekawy jest ten słowotok tuskomatołków ... "gościa" i "lelawego" ... ciekawy co do formy ... Treścią bym się nie przejmował (treści w tym raczej nie ma) ...
Poza słowem "pluralizm" przypomniało mi się dzisiaj jeszcze jedno słowo - "windsurfing". Trochę sobie popływałem w słońcu i na wietrze.
Później przypomniałem sobie słowo - "snowboard". Już niedługo się zacznie.
Czy tuskomatołki wiedzą o co chodzi? Czy tuskomatołki - gość i lelawy "ROBOTNIK" - wiedzą cokolwiek o świecie?
(nie znoszę gabinetu ciemniaków - czyli tuska, komorowskiego, arabskiego. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że tuskomatołki, ich fani, są podobni do swoich prymitywnych szefów.)
Pozdrawiam znad morza wszystkich :)
2010-08-26 21:22 | gość
i tu też masz rację lelawy.
ona nie widzi belki u innych choćby była wielkości krowy -belka oczywiście.
realista -on mnie nie lubi ale ja mam jego lubienie w wielkim poważaniu -czytaj mam je gdzieś !
2010-08-26 21:19 | lelawy
Ja jednak myślę gościu..że to dwie osoby. Realista śmiem twierdzić Cię lubi...Marek i tu rację przyznaję..Marek to idealista w krawacie ,on zawsze "pięknie" gada ,możesz mu pluć w twarz a on powie, że deszcz pada.
ująłem to wcześniej marką łodzi..myśli że pływa..a plwa!
Dziwne że..Barbara ocieka jego boskością...dziwnie to włóczkopodobne..
Widząc belki..nie widzi drzazg innym zadanych..a to taka encyklopedia sumienia.
2010-08-26 21:07 | gość
lelawy a czy zwróciłeś uwagę na pewną rzecz :
Marek to idealista w krawacie ,on zawsze "pięknie" gada ,możesz mu pluć w twarz a on powie, że deszcz pada, oczywiście odpowie Ci paroma niecenzuralnymi żeby nie było że taki do szpiku kości ideał .
natomiast Realista to mistrz w swoim fachu! bluzgi, dokuczanie -szczególnie uwziął się na moją osobę, to u niego normalka.
A wiesz dlaczego ? bo druga połówka mózgownicy Marka to ten od brudnej roboty Realista -ot cała prawda!
Dlatego jeśli już pisze do tych dwugłowych to jak do jednej osoby ,chyba że człowieczyna ma rozdwojenie jaźni o czym nie wie.
2010-08-26 20:56 | lelawy
MArek to taki śligacz..łódż podwodna z przed wieków.
Juria Gagarin.
2010-08-26 20:51 | lelawy
czołem mój sentymencie...suchej nitki na Tobie nie zostawię.
lubię gościa...jedyny odważny człowiek na tym łez padole..
Mam propozycję..udupisz Marka..pozostawię Cię w zdrowiu..
i co?
2010-08-26 20:36 | Realista
I co gościu chciałaś powiedzieć...?
P.S.
lelawy... uważaj bo mam odciski :-)
2010-08-26 20:06 | gość
Tak trzymaj lelawy -inaczej wejdą człowiekowi na głowę ,zjedzą żywcem bez popijania i jeszcze powiedzą że to w imię POLSKI i NARODU .Jednym słowem odwrócą kota ogonem !
2010-08-26 19:53 | lelawy
Jakieś błoto jest żle ułożone..a może brnę w bagnie po uszy?..panie Matku
ROBOTNIK to nie napis na ,,dropsach''..od dziś torpeduję wsztstko co napiszesz. Jak wszystko torpedujesz ty..hipotezujesz wszystko..
ps..a może ja pisze szybko i czasami bez okularów..po piwie też..ale w tym względzie masz TEORIĘ SMOLŃESKĄ..pijany Wania.
Rano napiszesz proMatoł...to fakt..że co byście nie napisali postąpie z panami R i M jak wy z gościem.
2010-08-26 19:46 | gość
Dzięki lelawy .
ja Cię lubie bo fajny z Ciebie gość chociaż może nie gość -facet , bo tu słowo gość jest odbierane dwuznacznie a może trójznacznie -zależy co kto lubi. W gościu M/R a teraz dodam również H co się równa M/R/H widzą niebezpieczeństwo a z niebezpieczeństwem trzeba walczyć . Jak nie można wyskoczyć poza ekran kompa to słownie .Brakuje mi tylko w tej walce jednego zdania "spieprzaj dziadu " co się pewnie niejednemu ciśnie na usta ale tego nie wypowie z pewnego względu !
Pozdrowienia również dla Błażeja!
2010-08-26 19:23 | lelawy
Wykonam i ja do tyłu krok..bo i ja brnę w jakieś bagno..
lelawy=ja..staję się żmiją kiedy jakaś zmija stanie mi na drodze...
i nie jast to gadolubne..
żmiją w tym temacie jest Marek...szasta wszem i wobec że coś pro to matoł.
ZAJADLE niczym nie motywujac..że ,,gośc nieproszony''..ot proINNY..
i idąc jego chorym torem rozwiązania tragedii Smoleńskiej..przyanaję rację gościowi..R=M..a to się=iść na rymPAŁĘ. Pastwicie się na GOŚCIU..jak na jakimś kocie..a to miła i sympatyczna osoba..fala! K>>wa M..!
2010-08-26 19:04 | lelawy
Może ktoś z czytelników GLOB-u potrafi podać jakiś wiarygodny dowód, wiarygodnego świadka, że to nie była inscenizacja?
Wystarczy jeden mocny dowód.
Pan na ,,odwrót'' operuje tylko hipotezami..CIERPIĘTNIKA.
ps..co do śledztwa..to jest ROSJA...to jest dowód i doświadczenie historyczne..możemy se tylko chcieć mieć.
Nie dopisujcie PAŃSTWO złej woli rządu..polityka Kaczyńskiego umarła i była błędna...niedżwiedzia się nie drażni..POpłotki..PISkorze..obojętnie kto by nie rządził..czasami krok do tyłu to dwa do przodu.
PIS takiego kroku nie wykonał..brnie na swoją zgubę w ten kanał..
ZBRODNI i KARY...tych co na nich głosawali ma POpieścić?
2010-08-26 18:36 | lelawy
PRZEDSTAW PAN dowód..Marku że hipoteza jadu..tzn moja mija się z prawdą?
pobawmy się modelem TU..i teraz.!
2010-08-26 17:59 | lelawy
REALNIE to ja..metafizycznie koniecpolski
2010-08-26 17:56 | lelawy
napisz pan wtedy bloga do Boga...kto niesie ten krzyż..
starodruk na obczyżnie?
Marek co nieziemskie sploty samolotu są pożywka..ale czemu jako fizyk przemilczał fakt ze różnica gęstości powietrza może urwać skrzydło..ot tak jak wydłubać kozę z nosa..i nie istotny dla powietrza jest kąt i układ osi natarcia.
Jako fizyk jest dla mnie prowokatorem...
czy gość..?
2010-08-26 17:56 | Realista
Albo lelawy to nie lelawy albo zmienił taktykę na rympał bo tamta majacząca nie zadziałała.
2010-08-26 17:38 | lelawy
Zaczytani w tych teoriach spisku..mnienacie się jako szpica prawdy...
...jestem głosem ROBOTNIKA..ciemnnej masy ziejącej jadem..
przejdż się pan panie Bogdanie po warsztatach i kużniach..posłuchaj..nie w kawiarence wśród przekupek..
i to ja nie WY zmieniłem bieg historii..
Byłem kiedyś ,,kurem''..na fermie wolności..został tylko sznur.
Trzymać będziecie nas w terariach..pokazywać dzieciom jako ciekawostkę.
..Jest takie powiedzenie..prawda w oczy kole..wtedy jest JADEM.
2010-08-26 17:09 | lelawy
Diabeł...jest również w tzw..baryłkach..
może w nich siedział..nie skńczyło się to tym razem pomrocznością jasną.
..szkala się krzyż..a jemu chyba o to biega?
czy ta hipoteza zakrawa o CIERPISZA?
Pisał będę...czy starodruk chce czy nie..nie mam osiem lat i kręcone włosy.
2010-08-26 16:59 | lelawy
diabeł...maczał w tym palce.
Mamy teraz tego skutki..a pan mnie w smak pocałuj.
2010-08-26 16:56 | kolekcjoner czcionek
lelawy sam pisales donosnie ze diabel maczal swoj skalpel w sprawie. wycofujesz sie drogi jegomosciu? zmeczony juz jestes ? uglaskales wszystkie hipotezy pod grzywke trendy botoxu? pojawie sie za kilkanascie godzin tak wiec pisz pan , byle jak ale sie przy tym wepchnij obyczaje namacalnego smaku i kultury osobistej.
2010-08-26 16:46 | lelawy
za i przeciw przedstawił pan Marek.. w przykładzie http://zamach.eu/
określił nam żródło swiatła..w tym wypadku jego kierunku poszukiwań..
..niedługo zacznie przeszukiwać kanały..i zobaczy ciemnośc.
takie zawracanie WISŁY wykałaczką..bałtyk przez to nie zubożeje..a on nabierze wody w usta kiedy sie okaze że..
samolot był sprawny
Kaczyński zarządził ladowanie nie bacząc na stan lotniska i pogode w czasie rzeczywistym
Służby prezydenckie miały ,,wgląd'' w bezpieczeństwo lotu prezydenckiego samolotu.
czy te załozenia są wyssane z palca?
kto tu jątrzy..ja czy krasnoludki?
..sam pan meandrujesz po fermach drobiu..niejednoznacznie szukasz tam jaj.
moje za i przeciw..wszak ja sie nie zmieniłem..ot co.
2010-08-26 16:19 | kolekcjoner czcionek
badz bardziej sugestywny . kreatywnie wykresl za i przeciw pod podstawa niedomowien. zdobadz sie na to . piramidalnie zbiegasz sie z przecieciem szczytu logiki i chyba nie zdolasz wrocic do ramowki konstruktywnego 2 + 2 = 4. jestes dorosly i powinienes sobie poradzic ;). serdecznie pozdrawiam !
2010-08-26 16:05 | lelawy
nie podniecaj się...pomacaj kury na fermie..
,,skopie ci dupsko''..ot zachowanie.
muszę wykupic na cmentarzu sobie kopnik..na wszelki wypadek..
...to są proPISowskie gadki..skopie..matoły..kmiotki..nierozumna masa.
żyłka kiedyś pęknie..i ZROBIMY przeszczep.
dla Ciebie wszczepimy..my..Jak wolisz MY!..żyłę złota.
2010-08-26 16:05 | kolekcjoner czcionek
500 ;)
2010-08-26 15:52 | kolekcjoner czcionek
lelawy zachowuj sie bo skopie ci dupsko. kapewu ?
2010-08-26 15:40 | lelawy
odezwał się..podatkozżerca...ty takich oszołomów nie sponsorujesz..
pozdrawiam
2010-08-26 15:38 | lelawy
my jesteśmy na ścieżce wojennej..REALISTO.
...PIS..co to jest..wyrocznia?
zagłosuj na nich...jak tak Ci z nimi dobrze..będziesz miał kaczkę w zioberku.
głodny jak gośc nie będziesz chodził..a i pies coś dostanie.
2010-08-26 15:36 | kolekcjoner czcionek
lelawy nie zaskoczyles mnie swoimi popisami. sa dosc prymitywne i niesmaczne. wez sobie pobiegaj to ci przejdzie. nalezy ci sie to jak psu buda. pozdrawiam
2010-08-26 15:32 | Realista
lelawy...?
kiedyś spoko gość...
teraz wzbudza żałość :-(
?????????????
2010-08-26 15:29 | lelawy
i jak pije..to pije za swoje.
Sam pewnie ,,golisz'' jakieś wynalazki z BIEDRONKI...
..studenci się z ciebie śmieją...czy żona w mordę bije?
Chciałbyś wiedzieć..iskrę tego co ja wiem w swoim fachu..bo ja znam tego ognia w tej twojej fizyce..że portki bym ci spalił.
2010-08-26 15:21 | lelawy
czytam tego ćwierćinteligenta od jakiegoś czasu...
ON nigdy nie..nie on..on tylko..
kiedy poczuje się na tarczy..mądralizuje..
...kiedyś panu napisałem że jeżeli pan ,,wykłada''..to żal mi pana studentów.
Jest pan jadowitym padalcem.
2010-08-26 15:06 | lelawy
Najpierw totalnie dostaniesz sierpem..potem młotem..
zobaczysz wtedy dowody..proPISowski bambaryło.
Chcesz dowód..
LECH KACZYŃSKI był tyranem przestworzy.
2010-08-26 14:09 | Hania
Basiu, masz rację.
Nie przekonasz mnie, ani ja Ciebie.
Serdeczności.
2010-08-26 14:09 | Realista
Błażej przestań w końcu ziać jadem.
Dawaj te fakty i argumenty bo już czekam na nie z 2 miesiące i doczekać się nie mogę.
2010-08-26 14:08 | Marek
Jakiś ciąg nieporozumień. Przecież zanim tekst zamach.eu zalinkowałem, to go skrytykowałem.
Nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem, że tekst Cierpisza, to prawda objawiona. Twierdzę jedynie, że nie spotkałem się z twardym dowodem potwierdzającym fakt rozbicia samolotu TU-154 z Prezydentem i 95 osobami na pokładzie tam, gdzie nam wskazują Rosjanie. I w tym czasie, na który oni wskazują.
Jeżeli ktoś taki dowód zna, to niech go poda. Jeden problem będziemy mieli z głowy.
@Błażeju - zapluwasz się niestety jakimiś emocjami. Poza tym kłamiesz. Cały czas podkreślam, że nie opowiadam się za żadną z wersji zamachu. Po prostu nie mam wystarczających dowodów.
Twierdzę też, że to na pewno nie była katastrofa lotnicza w wyniku błędu pilotów, kontrolera lotów ...itp. To było coś dużo, dużo więcej.
Kłamczuszek z Ciebie Błażeju :)
2010-08-26 14:04 | pp3-Basia
Haniu...rzecz stylu...
Bogdan napisał kiedys takie znaczace słowa:
'Cokolwiek myślisz,pomyśl odwrotnie'.Pamiętasz?
Z pewnością literatura Łysiaka nie jest prosta.
Równie pełna jest anagramów ,kalamburów i innych zagadek językowych.
Pozdrawiam Cię Haniu i wychodzę z propozycją abyśmy zakończyły temat:)
Pozdrawiam Cię!
2010-08-26 14:04 | Hania
Basiu, jeszcze jedno.
Nie razi mnie jego JĘZYK.
To nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
Razi mnie TREŚĆ jego książek.
To zasadnicza różnica.
Pozdrawiam Cię ciepło.
2010-08-26 13:59 | Hania
Basiu, ale to jest właśnie przekłamywanie historii w drugą stronę !!!
Bo to nieważne, że Pan Waldemar ma takie zdanie. Niech sobie ma. Ważne i przerażające jest to, że czyta to masa osób, które bezkrytycznie to przyjmują.
To tak jak z michnikowszczyzną, tylko w drugą stronę.
Dlaczego Ziemkiewicz pisze o tym samym, a potrafi robić to w zupełnie innym stylu ?
2010-08-26 13:51 | pp3-Basia
Dla mnie Haniu,Łysiak nie jest żadną wyrocznią.
Jest tak jak my,tylko obserwatorem,ale rozumiem,
że razi Cię jego język.Mnie w wielu wypadkach również.
Papież Jan Paweł II był autentycznym orędownikiem pokoju
w Świecie i znakomitym dyplomatą.Jego spotkania z Hussainem i Arafatem
świadczyły o niezwykłej mądrosci w układaniu własciwych relacji
międzynarodowych.Wielu możnym tego świata nie było na rekę.
Tak nalezy odczytac sens przekazu Łysiaka.
2010-08-26 13:51 | Hania
Piszesz też Basiu, że wielu miało za złe JP II te gesty pojednania.
Oczywiście - miało.
Ale albo się z tym zgadzasz jak ów znany i szanowany bibliofil, albo bronisz tego, co robił JP II.
Dwie opcje, innych nie ma.
Łysiak nie ma żadnego moralnego prawa żeby w ten sposób oceniać Papieża.
2010-08-26 13:35 | Hania
Basiu, a jaki w ogóle sens ma przekaz Łysiaka ?
Bo może nie do końca rozumiem ?
2010-08-26 13:33 | Hania
Marku, podałam Ci DWA przykłady nieprawdy z tego tekstu.
Basiu, pozwolisz, że pozostanę przy swoim, lekko 'oświeconym' zdaniu ?
Moją moralną wyrocznią nigdy nie będzie ktoś taki, jak Łysiak.
Mam swoje zdanie,
Polecam Ci Basiu 'Rozmowy Niedokończone' w RM, jeśli zgadzasz się z linią Łysiaka. Polecam dlatego, żebyś posłuchała jak prosto można kierować ludźmi w stronę nienawiści.
Ja Basiu się na to nie zgadzam.
Oczywiście - nikt nie był krystaliczny.
Ale dlatego nie można opluwać Wszystkich.
To nie o Ali Agcę tam chodziło.
A o podanie ręki Arafatowi i Husajnowi.
2010-08-26 13:29 | Błażej
"Skoro to takie proste, to podaj, które fakty są tam przekłamane" - Musiałbym cały artykuł skopiować :D
Bredzisz Marku i dobrze o tym wiesz. Najpierw twierdziłeś, że samolot został satelitarnie (albo elektromagnetycznie) ściągnięty na ziemię, potem, że były dwa samoloty, potem znowu analizowałeś, czy koła samolotu powinny być ubłocone czy nie. Jeszcze wcześniej twierdziłeś, że w lesie dobijano rannych. Z kolei teraz przyznajesz rację skrajnemu antysemicie (o czym wspomniała Hania), który stara się udowodnić, że nie było żadnego samolotu, a prezydent został zamordowany w Polsce. I gdzie tu logika? Jesteś nieuleczalnym przypadkiem i czas, żeby ktoś Ci to wreszcie powiedział.
2010-08-26 13:26 | pp3-Basia
Haniu...To nie do końca jest tak jak myślisz.
Napisałam Ci list z uzupełnieniem.
Tutaj tylko dodam,że wielu miało za złe Janowi Pawłowi II
gesty pojednania w stosunku do oprawców.Tylko one były wyrazem
ewangelicznego przykazania miłości-w najtrudniejszej formie,
'miłosci nieprzyjaciół'.Stąd spotkanie Papieża z zamachowcem Alim Agcą
w więzieniu...
Łysiakowi zdarza się pewnne sprawy wyolbrzymic,i oczekuje od czytelnika,
że ten odgadnie prawdziwy sens przekazu...
Jak inaczej uzasadnic te częste wizyty autora w znanej rozgłośni?:)
Nie mozna byc równocześnie za...i przeciw.
Tylko jeden z byłych prezydentów RP to potrafił.
Pozdrawiam Cię serdecznie Haniu!
2010-08-26 13:17 | Marek
@Hania - tekst "Cierpisza" może na tym etapie wyłącznie sygnalizować luki w śledztwie oficjalnym. Pozwala sformułować listę pytań, które pełnomocnicy ofiar zadadzą kiedyś Prokuraturze, świadkom.
Co do interpretacji byłbym ostrożny. Liczba prawdopodobnych wersji zamachu, przy obecnym stanie naszej wiedzy i poziomu niepewności, jest spora. Można je po kolei wykluczać, ale byłyby potrzebne twarde dowody.
Np - szczątki samolotu TU-154 nr 1. Wiarygodne dokumenty z sekcji zwłok, z przeprowadzonych badań ciał. Potrzebne jest również ostateczne przebadanie filmiku Koli, co do tego, kiedy był nagrywany, w jakim terenie, kiedy po raz pierwszy został zamieszczony w internecie ...itd.
W salonie 24 mozna znaleźć analizy dużo bardziej wiarygodne, od tej Cierpisza. Rozstrzygnięcia, czy mieliśmy do czynienia z zamachem w Smoleńsku, czy też mielismy do czynienia z inscenizacją katastrofy w Smoleńsku nikt - według mojej wiedzy - jeszcze nie przedstawił.
Może ktoś z czytelników GLOB-u potrafi podać jakiś wiarygodny dowód, wiarygodnego świadka, że to nie była inscenizacja?
Wystarczy jeden mocny dowód.
2010-08-26 13:15 | Hania
Nie śledzę na bieżąco wszystkich komentarzy, więc nie wiem, czy już Ktoś o tej stronie nie wspominał:
http://smolensk-2010.pl/
Moim zdaniem jej zawartość w dużo większym stopniu niż wizja Cierpisza, próbuje dociec prawdy o tym ponurym kwietniowym dniu.
Pozdrawiam serdecznie.
2010-08-26 12:36 | Hania
Masz rację, Bogdan.
Ale...
Moim zdaniem przedstawiona przez Krzysztofa Cierpisza (rozumiem, że ten Krzysztof Cierpisz z Polskiego Komitetu Narodowego, którego wrodzoną obsesją jest semityzm w bardzo brutalnej opcji. Można go posłuchać w toruńskiej rozgłośni) wersja jest dla mnie wizją szaleńca.
Wczoraj wieczorem w mailu pisałam Basi o innym wszechwiedzącym - Waldemarze Łysiaku. Podałam Jej kilka cytatów z książki 'Rzeczpospolita Kłamców', cytatów opluwających Jana Pawła II ('król', który bratał się z komunistami i oprawcami), Jacka Kaczmarskiego, Jana Błońskiego, Ryszarda Kuklińskiego. Nie mówiąc o Miłoszu, Szymborskiej, Lemie i kilkudziesięciu innych nazwiskach.
Może i tacy ludzie jak Cierpisz i Łysiak mają wiedzę. Ale może TEŻ kłamią, kto to wie, prawda ? I to jest właśnie najgorsze. Że to, co swoim kłamstwem zasieją - pozostanie. W umysłach tych, którzy nie potrafią kłamstwa od prawdy oddzielić. Nie potrafią wypośrodkować. To właśnie dla mnie Bogdan taki 'shit', o którym piszesz.
A propos Cierpisza:
Czy naprawdę nikt nie widział nikogo martwego na miejscu katastrofy ? A zdjęcia zwłok, krążące po internecie (nie mogę już ich znaleźć), czy to były podłożone kukły ? Najpierw Cierpisz pisze: 'Był to krwawy zamach stanu z ofiarami osób całkowicie postronnych.', potem 'W Smoleńsku rozbił się samolot bliźniak. Bliźniak ten był pusty - bez pasażerów i załogi'. Przeczy sam sobie. A te ofiary postronne kim były ? Skąd wzięto 96 osób, aby je potem zamordować ? Czy to 96 NN ?
Nie jestem specjalistą od lotnictwa, więc nie będę wypowiadać się na tematy techniczne, gdyż nie są one dla mnie do końca zrozumiałe.
Masz rację, Bogdan, jeśli chodzi o WTC. Przez długi czas po zamachu w internecie krążyły filmiki rodem z S-F. Ale kiedy przyjrzeć im się całkiem uważnie, to nikt nie jest do końca przekonany czy w Pentagon uderzył samolot, czy rakieta...
2010-08-26 12:27 | Marek
@Błażej - właśnie o to chodzi, żebyś odniósł się wreszcie do szczegółów. Np na stronie www.zamach.eu
Skoro to takie proste, to podaj, które fakty są tam przekłamane oraz dowody. Dementuj. Ale nie powielaj ogólników bez żadnego znaczenia.
I nie denerwuj się. Zastanów się i wypowiedz się na temat.
2010-08-26 12:15 | Błażej
"A Litwinienko? A Politkowska?" - A nie widzisz różnic między świetnie udokumentowanymi, niezależnymi śledztwami reporterskimi, a nie trzymającą się kupy sieczką ze strony zamach.eu, niepodpartą w dodatku żadnymi dowodami. Pełną kłamstw i półprawd, które każde dziecko może zdementować?
2010-08-26 12:09 | Błażej
"Pewne szczegóły tam zawarte są jednak interesujące" - czyli jeśli wśród steku bzdur i niedorzeczności, przypadkiem znajdzie się kilka interesujących szczegółów, to można uznać tekst za wiarygodny, tak? Ciekawe rozumowanie...
2010-08-26 12:06 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Państwu.
Co do szaleństwa ...
Często wydaje mi się, że tylko ludzie określani mianem "szaleńców" są w stanie wyjaśnić najbardziej zagadkowe zbrodnie - nie tylko w naszej polskiej historii.
Za takich "wariatów" w związku z Katyniem uznawano ludzi, którzy od początku wskazywali na rolę Sowietów.
Czy Józef Mackiewicz propagował "katyńskie szaleństwo"?
Czy też- był polskim patriotą oskarżającym słusznie zbrodniarzy na Kremlu?
To jest nasza Historia - na taką mroczną opowieść wariata nas skazano.
A dziś? Co? Za moimi plecami świeci teraz słońce. Ale wiem , że żyję w bardzo MROCZNYCH czasach, tym bardziej ciemnych, że ich prawdziwa barwa pokrywana jest cienką, coraz cieńszą warstwą PAZŁOTKA.
zamach.eu to czyste szaleństwo ...
Pełna zgoda ...
A Litwinienko? A Politkowska?
A WTC?
Normalka ...
Kto w takim razie pisze tę rzeczywistość dookoła nas, wzorując się na scenariuszach literackich jak z "Tajnego agenta" Josepha Conrada?
Napromieniowany ślimak-gigant zostawił za sobą ślad polonu?
Krewny Putina przyszedł do niego -po prostu - z miłym urodzinowym prezentem- przyniósł mu dziurawą głowę nieznośnej dziennikarki?
Normalka ... Mówią ... W Rosji to się zdarza ...
A w Ameryce?
Gigantyczne bliźniacze wieże WTC zwaliła z nóg wielka ołowiana kula?
Trzeba było postawić nowy SKYSCRAPER w miejsce drapacza skażonego azbestem?
Zwyczajna rzecz ... Shit happens ... mawiają w USA.
Who is mad ?!
Я сашёл с ума ?!
No dobrze , demagogia , powiecie ...
A medialna dyskusja , która rozpalała naszą wyobraźnię tuż przed tragedią smoleńską- czym była?
Dlaczego doszło do ekshumacji ciała generała Władysława Sikorskiego?
Czy ktoś się spodziewał wtedy - że będziemy mówić o SZCZĄTKACH LECHA KACZYŃSKIEGO POCHOWANYCH NA WAWELU?
Kto WYMYŚLIŁBY TAKĄ HISTORIĘ?
Tylko wariat.
Historii nie piszą "młode wykształciuchy z dużych miast".
Oni mogą być tylko mierzwą Historii - na przykład jako totalitarna kohorta, mięso armatnie dla Jałtan.
Oto parę historii nie dla "szaleńców"- do poczytania przed - słodkim- snem:
http://www.wprost.pl/ar/?O=71300&C=57
http://www.wprost.pl/ar/?O=76093&C=57
http://www.wprost.pl/ar/?O=65427&C=57
http://www.wprost.pl/ar/?O=59719&C=57
http://www.wprost.pl/ar/?O=73271&C=57
http://www.wprost.pl/ar/?O=75885&C=57
Do zobaczenia, Rozważni i ... Romantyczni
2010-08-26 11:30 | Marek
Cena, jaką polscy zamachowcy zgodzili się zapłacić Rosji:
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/38188
Tak naprawdę jeden ze składników ceny. Przynęta była spora i Rosja ją połknęła.
2010-08-26 10:50 | Marek
@Błażej - nie jest Pan jednym z zamachowców (komorowski, arabski, tusk), dlatego proszę się nie denerwować. Wystarczy, że oni bardzo się denerwują, co widać w ulubionych Pańskich mediach.
Życzę miłego dnia :)
ps. http://zamach.eu/ zawartość tej strony omówiłem krytycznie wczoraj, przedwczoraj. Pewne szczegóły tam zawarte są jednak interesujące. Pozwólmy czytelnikom na spokojny namysł.
2010-08-26 10:21 | Błażej
"To Pan oszalał - Błażeju" - Sądząc po Twoich wpisach oraz banialukach z kosmosu ze strony zamach.eu, jestem pewien, że z moją głową jest wszystko w porządku. Z Twoją niestety nie, ale nie będę Cię nawracał bo a.) to niewykonalne, b.) świadomość, że każde (tak, każde) Twoje zdanie i każda (tak, każda) Twoja teoria to piramidalna bzdura, mogłaby wywołać u Ciebie szok, niedowierzanie, depresję i wieloletni zespół pourazowy.
2010-08-26 10:07 | pp3-Basia
Nie wiem o czyich kompeksach piszesz.
Domyślam się,że o swoich.
Uważam za stosowne reagowac,również na słowa,które kierujesz
do Marka,czy Realisty.
Twoje'mącenie wody'nie zmienia faku,że myślący ludzie
poszukują prawdy niewygodnej dla opcji rządzącej Polską.
Pozdrawiam Cię,mimo wszystko.
Wyłączam się chwilowo z dysksji.
2010-08-26 09:58 | gość
Przepraszam Cie bardzo - widzisz złośliwość u mnie ?
A co powiesz o Marku i Realiście? Oni nie są złośliwi ,to wielce kulturalni panowie! z wyższej półki.
Dlaczego akurat czepiasz się mnie, to twoja kumpela zaczęła,dlaczego się wtrącasz? To samo było w przypadku postu dot "plucia jadem " to też nie było do ciebie a jednak musiałaś coś wtrącić. I tyle.
Wiesz co was boli ?
To że nie jesteście sami na tym blogu, to że inni mogą też coś napisać ,to że pan Bogdan zwraca uwagę na takie kąśliwe posty również.
Coż kompleksy wychodzą ...
2010-08-26 09:47 | pp3-Basia
Dzień dobry!
Gościu,skąd w Tobie tyle chorobliwej złośliwości?
Za chwilę napiszesz,że biorę w obronę Hanię.Tak,
ponieważ ma zawsze ważne sprawy od przekazania
i ma interesujący punkt widzenia.
To nasza sprawa w jaki sposób się kontaktujemy,sms-kami,
za pomoca bloga,czy przesyłek.Tak było od poczatku istnienia
Tego Miejsca w sieci,i nie przestanie byc,przez Twoje intrygi.
Bogdanie,ogladnęłam sobie te filmy z Frondy.
Michnik odsłonił ostatecznie twarz,a Kiszczak...szkoda słów.
Tomasz Olbratowski to ma cięty język:)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
2010-08-26 09:34 | Marek
To Pan oszalał - Błażeju. Każdy, kto przeczyta teksty zamieszczone na stronie
http://zamach.eu/
wyrobi sobie pogląd. Decydujące są tam szczegóły - nie sam tytuł, albo wyrwany z kontekstu fragment wniosków. Szaleństwo ludzi takich jak Pan, Panie Błażeju, polega na ślepej wierze w propagandę zmachowców. Na bezmyślnym przyjmowaniu każdej bzdury, łykaniu każdej logicznej sprzeczności, o ile to pochodzi z telewizora, z "GW", z wybranych przez Pana mediów mainstreamu.
Pan oszalał, Pani Błażeju. Stracił Pan kontakt z własnym rozumem i z rzeczywistością. Chociaż - jak sądzę - zupełnie nie zdaje Pan sobie z tego sprawy. Proszę sprawdzić u pierwszego z brzegu psychiatry :)
2010-08-26 09:17 | Marek
"...s. przyjęła metaforycznie postać gościa ... " Słowo metafora proszę poszukać w słowniku, Panie/Pani "gość".
Realnie i bardzo poważnie podchodzimy do zamachu w Smoleńsku, zorganizowanego przez polskich "biznesmenów" z okolic kat-odiny (komorowski, arabski, tusk).
W pozostałych przypadkach cenna byłaby lekkość i inteligencja, jak się już zapewne Pan/Pani, z Panem Lelawym (ROBOTNIKIEM), zdążyliście zorientować.
miłego dnia :)
2010-08-26 09:16 | gość
To może napisz mu maila albo smska, a najlepiej wyślij mu paczuszkę o czym poinformujesz wszystkich na blogu !:)
Ok żegnam panią czule ja w przeciwieństwie do pani muszę sie wziąć za pracę i inne przyjemne sprawy.
Miłego Dnia.
2010-08-26 09:10 | Hania
Droga S, gościu, vel... jeszcze kilka innych nicków.
Dla mnie możesz sobie być kim jeszcze tylko zechcesz.
Od dawna już lubisz taką zabawę.
Odpowiadam jedynie Lelawemu.
Martwił się o ciebie.
2010-08-26 09:05 | gość
To ci dopiero kontrwywiad ! ha ha
S.przyjęła postać gościa a gość przyjął postać kogoś tam jeszcze, ktoś tam jeszcze przyjął postać Trolla itp ...
patrz bystrzacho -szkoda że o sobie nie powiesz -przyjęłam postać Realisty/Marka. Macie bardzo podobny tok myślenia.
Aż strach się bać takich POPiSówek.
2010-08-26 08:49 | Hania
Dzień dobry.
Na stronie NIK-u opublikowano bardzo ciekawy raport dotyczący przygotowań do EURO 2012 oraz zarządzania spółką PL.2012.
W RMF-ie było o tym poniedziałkowych Faktach, ale warto zapoznać się z całością.
To przecież przykład znaczących 'sukcesów' naszego rządu.
http://nik.gov.pl/news.php?cod=2706
Lelawy, pytałeś kiedyś co u S. Ależ ma się bardzo dobrze.
Po prostu przyjęła obecnie postać Gościa, nie zauważyłeś tego ?
Pozdrawiam.
2010-08-26 08:27 | Realista
WY POpaprańcy to jesteście cenni.
Jak WAM wszczepili w sekcie slogan "zieją jadem" to stosujecie go bez opamiętania do każdej sytuacji z "zianiem jadem" nie mającej nic wspólnego.
Co u WAS taki zastój... ?
Może wymyślicie jakieś nowe mniej oklepane slogany ... ?
2010-08-26 08:26 | gość
"Obawiam się, że cała propaganda tuskoidów zmierza dokładnie do tego punktu. Ich marzeniem jest, żeby wszyscy przyjęli stylistykę "gościa" i "lelawego" z blogu p.Bogdana. Ich dystans i ich ironię."
Jasne ! o niczym innym nie marzę.
2010-08-26 08:14 | Błażej
Bogdan napisał: "Jestem po lekturze zamachu.eu - wielokrotnym, także głośnym, czytaniu- z glossami i ożywioną dyskusją".
No to czas sprawdzić te szokujące informacje na tej stronce o jednoznacznym tytule. Zasiadłem więc przy stoliku, zaczynam czytać i..... przy pierwszym zdaniu wyplułem wielki łyk kawy na monitor: "W 10 kwietnia 2010, w Smoleńsku nie było żadnej katastrofy samolotu TU-154M 101 z prezydentem Lechem Kaczyńskim oraz cala tzw "delegacja katyńska" na pokładzie. Załoga samolotu, prezydent, osoby towarzyszące, w sumie - umownie - 96 osób zostało zamordowane lub zaginęły w Polsce".
No dobra, jak już wytarłem chusteczką resztki kawy, można było jechać dalej: "Katastrofa smoleńska" była jedynie aranżacją medialną, mającą na celu wykluczenie śledztwa z terenu Polski i urządzenie jakiejś farsy w Rosji".
To jeszcze nic. Dalej dowiadujemy się, że: Nie ma dowodów na to, że samolot leciał i rozbił się w lesie koło lotniska w Smoleńsku. Tam nie było katastrofy nie było też i zabitych w tej katastrofie.
Należy zauważyć bardzo proste i podstawowe fakty: Nie ma ani jednego dowodu na to, że wypadek miał miejsce w rzeczywistości. Nie ma ani jednego dowodu na to, że ktokolwiek z 96 ofiar rzekomej katastrofy opuścił terytorium Polski żywy.
Jak już się oswoimy z tą wstrząsającą myślą, że żadnej katastrofy nie było, ba, nie było żadnego Tupolewa przelatującego nad Smoleńskiem, wracamy na stronę główną, gdzie w kolejnym artykule dowiemy się, że owszem nie było Tupolewa, bo....były dwa Tupolewy :D Bliźniaki w dodatku, jak Jarosław i Lech. "Prezydent Kaczyński i wszyscy inni znajdujący się na pokładzie samolotu lecącego na uroczystości katyńskie nie zginął w samolocie, który rozbił się kolo lotniska w Smoleńsku - jak to pokazano całemu światu ale w innym miejscu" - czytamy....
No to ja już nie wiem. Jak było w końcu? Ile było Tupolewów? Jeden, dwa, a może żadnego? A może prezydent Kaczyński żyje?
Bogdan... oszalałeś. Naprawdę :)
2010-08-26 08:08 | Marek
Moim zdaniem nie była to druga Jałta. Raczej transakcja.
Tak to widzieli polscy inicjatorzy, pomysłodawcy.
Wydaje mi się, że skutki tej "transakcji" przerastają polskich inicjatorów zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie.
Jedyna reakcja po stronie polskiego społeczeństwa jaką "biznesmeni" przewidywali, to taka, jak u "lelawego". Czyli, zapchanie się propagandową papką reżimu, niechęć do szczegółów, do wiedzy, do sprawdzania czegokolwiek; wieczorem kilka butelek piwa i powrót do zwykłych, codziennych zajęć.
Ewentualnie wymiana dowcipów z "gościem" na rozmaite tematy.
Obawiam się, że cała propaganda tuskoidów zmierza dokładnie do tego punktu. Ich marzeniem jest, żeby wszyscy przyjęli stylistykę "gościa" i "lelawego" z blogu p.Bogdana. Ich dystans i ich ironię.
2010-08-26 07:55 | Marek
odchodząc na chwilę od trolli protuskowych (zapewne znowu się pojawią)
Na dzień dobry - i dla ożywienia dyskusji - mogę powiedzieć tylko, że stawiam na wariant następujący; inicjatywa zamachu wyszła prawdopodobnie od strony polskiej. Stroną aktywną byli ludzie wiązani z polską partią o nazwie PO.
Stronie rosyjskiej zaoferowali ci ludzie wyłącznie mega dużą kasę za tuszowanie zbrodni. Zaoferowali, bo to była ich cena - zapłacimy za to wszyscy - za 100% władzę w naszej ojczyźnie.
Taką na dzisiaj mam teorię i mogę ją szczegółowo uzasadniać.
Stąd biorą się moje niezbyt uprzejme odzywki do sympatyków Platformy.
Najmocniej przepraszam, ale po tym, czego dokonało szefostwo PO trudno o uprzejmość.
2010-08-26 07:36 | Marek
... te oficjalne wersje sączone jak jad przez nowych JAŁTAN są dla mnie "miejskimi" czy raczej "globalnymi legendami" (URBAN or GLOBAL LEGENDS). Ironia jest dzisiaj bronią mocno defensywną, desperacką próbą zachowania dobrej miny do ZŁEJ GRY. Po co ta gra, to ja się domyślam, sądząc choćby po intryganckim meandrowaniu mentalno-emocjonalnym co poniektórych uczestników tego forum. Ale ja - wyjątkowo- nie o trollach i ich trelach-morelach ..."
dzień dobry ... :)
2010-08-25 23:07 | lelawy
jeszcze jedno...tu link do pracy Pana Marka.
prawdopodobnie pracuje z bogu duvha winnymi proINNA OBCJA.
kim..czym Ci ludzie są dla niego?
..wyrwałem mu z gardła..jeszcze jeden materiał kierowany do ciemnoty protuskowej ... żeby błyskawicznie pojęła, jak to się wszystko przekłada na ich codzienne życie
..jego myślenie,,jako i jego codzienność,
PIŁSUDCZYK w butach słomy nie nosi.
MY PIERWSZA BRYGADA...smiechu warte
2010-08-25 22:56 | gość
sie nie przejmuj lelawy. Tu wszyscy oprócz Baś ,Hań ,Michałów czy innych trolopodobnych Marków i Wacków są zaliczani do miana TROLLI.
Jak Ty piszesz co myślisz to jesteś Trollem ale jak taki realista obraża innych to wtedy jest w porządku.
Nie wiem tylko czy się z tego śmiać czy się bać.
2010-08-25 22:42 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Acha, jeszcze jedno:
http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3609292
Czytelnikom polecam to "wideo".
2010-08-25 22:39 | lelawy
czarna wołga..jest tu na miejscu.
niech moc będzie z WAMI..ja wysiadam na przystanku TROLL.
2010-08-25 22:29 | gość
ejj to z tym jadem nie było do Ciebie tylko do tych dwóch w jednym marko -realistów!
2010-08-25 22:26 | pp3-Basia
Gościu,jak juz przemyślisz to chociaż bij się w piersi.
Na nikogo nie pluję jadem.Tylko obserwuję i wyrażam własne zdanie.
Bogdanie,wierzę,że to dobry znak...Również dla Polski.
Na przekór wszystkim niedowiarkom.
Dobranoc
2010-08-25 22:17 | lelawy
widzisz pan.
trollejbusy..a jeździsz czym?..
poczułem się urażony..gadem nie jestem.
2010-08-25 22:04 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, pozdrawiam tradycyjnie, mimo, że brzmi to dziwnie - ta "dobroć wieczoru". Jestem po lekturze zamachu.eu - wielokrotnym, także głośnym, czytaniu- z glossami i ożywioną dyskusją.
Wygląda mi to na kompilację kilku tekstów, część z nich z pewnością mechanicznie tłumaczonych z innego (innych) języków. Zebrana argumentacja też jest tam wymieszana (jak kawałki rozbitej maszyny lub "bliźniaczych maszyn" w Smoleńsku). Mimo tych zastrzeżeń, powiem tak: ciężko tę analizę czy też raczej zbiór analiz zbyć CZARNĄ WOŁGĄ. To raczej te oficjalne wersje sączone jak jad przez nowych JAŁTAN są dla mnie "miejskimi" czy raczej "globalnymi legendami" (URBAN or GLOBAL LEGENDS). Ironia jest dzisiaj bronią mocno defensywną, desperacką próbą zachowania dobrej miny do ZŁEJ GRY. Po co ta gra, to ja się domyślam, sądząc choćby po intryganckim meandrowaniu mentalno-emocjonalnym co poniektórych uczestników tego forum. Ale ja - wyjątkowo- nie o trollach i ich trelach-morelach ...
O Jałcie współczesnej chciałem słóweczko, o wątku wyeksponowanym w tekście na zamach.eu : otóż to także moja idee fixe już opisana na różne sposoby w tym meta-blogu "GLOBIE" (pozdrawiam gorąco Cmentarny Dechu):
- językiem obrazów słownych we wpisie
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/co-cielesne-cezarowi-a-co-boskie-cialu-wersja-1-0,9121
"... bo wszystko tu jest cielesne, i dlatego tak kruche i wystawione na śmiertelne ciosy, bo wszystko, co z takiego rodzi się łona, można zniszczyć, pociąć, pourywać, poszatkować, osobno ręce, i głowa i korpus osobno, corpus delicti, czczona niech będzie zawsze pamięć, w każdym już przejawie, bo wszystko co dalej nastąpi będzie odwołaniem do polskiej miazgi ludzkiej, każda forma będzie obrazem tego sakralnego, królewskiego bezformia, jakby wszystko prowadziło do tego punktu, jak do kosmicznego Big Bangu, kabalistycznej katastrofy, implozji i eksplozji, próżniowego wdechu i potężnego wydechu, bo to nasza nowa bomba megabitowa, cała z ciała, bullet in your head!, gdy lecą w globalną przestrzeń krwawe kawały polskich zdań, ostre strzałki kośćca polszczyzny, wektory skruszonych piszczeli, włókna porozrywanych wyrazów, krople skwierczącego tłuszczu dawnych słów, a cały świat od razu strzepuje z siebie te strzępy, odruchowo, jak drobne nitki z drogich garniturów, albo jak cienkie blond włosy z nogawek spodni w kanty, w tym rozumiejącym wszystko towarzystwie "Bilderpetersbergu" , globalistycznym panteonie Jałtan, z obleśnymi uśmieszkami sadystycznych erotomanów, przyklejonymi ludzką skrobią. Terrorerotomania rodem z kraju rad / szturmem znów zdobywa ich zachodni świat.(...)"
- oraz językiem bardziej tradycyjnej analizy we wpisie
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/paneuropa-czy-pan-eurazja,9105
"Amerykanie przecież nie mogą ogłosić publicznie, że opuszczają swego dotychczasowego wiernego jak pies sojusznika nad Wisłą i oddają Polskę na żer głodnego Imperium, właściwie za przyzwoleniem miejscowych polityków ze światłej partii rządzącej, którzy palcem nie tknęli, aby zabezpieczyć Polskę przed takim czarnym scenariuszem. Wuj Sam nie może wypalić prosto z mostu: już się nam znudziliście, pokłońcie się teraz Wołodii i Dimie! Mówią więc do wszystkich szyfrem: SIEDEMNASTEGO WRZEŚNIA ogłaszają wszem i wobec rezygnację z instalowania tarczy antyrakietowej w Polsce. Robią to dokładnie w rocznicę sowieckiej agresji na Polskę. Czytelny sygnał- dla każdego myślącego człowieka."
Przywołuję trochę nieskromnie te swoje stare teksty - bo analiza opublikowana na zamach.eu obsesyjnie powraca do MIĘDZYNARODOWEJ zmowy, co wydaje mi się bardzo prawdopodobnym globalnym scenariuszem. Liczba smoleńskich matactw, z których autor (autorzy) tej hipotezy wyciągnęli wnioski radykalne, nie pozwala mi na tanie kpiny.
Dziękuję, Marku, za ten link.
Czuję w nim pismo nosem. Nawet jeśli -być może- prawdę wymieszano tam z fałszem.
Jak być może pamiętacie, mam taką ideę "HIPERTEKSTU po katastrofie", operującego różnymi elementami, werbalnej INSCENIZACJI jako obrazu tragedii 10 kwietnia. (Także pod tym względem - formalnym- ten link uznaję za bardzo inspirujący.)
Jednak najważniejszy jest oczywiście poziom FAKTOGRAFICZNY. Trochę jak dwa lata temu w przypadku Gruzji - mam teraz po lekturze zamach.eu podobne "ciarki" . Tym nieprecyzyjnym słowem nawiązującym do odczuć SOMATYCZNYCH -nieco inaczej niż Cmentarny Dech- określiłem podobne intuicje analityka oparte na śledzeniu drobnych faktów-znaków.
P.S.
Moja żona po lekturze artykułu z najnowszego "Najwyższego Czasu" zwróciła mi uwagę, że Całun Turyński wystawiono od 10 kwietnia do 23 maja.
Dlatego wierzę w zwycięstwo Dobra.
I mówię Wam Wszystkim Dobrej Nocy!
2010-08-25 21:59 | gość
a jak już zobaczymy i przemyślimy to co mamy wtedy zrobić ?
manifestację czy walić głową w mur ? obawiam się że modlitwy w tym przypadku też nic nie pomogą.
Można jeszcze wezwać na pomoc felietonistę Marka realiste -ale to tez na nic.
Trzeba zaakceptować fakt albo pluć jadem do końca świata.
2010-08-25 21:50 | lelawy
S..ciekawe co u niej?
A może to był Marek..pod pretekstem..wszystko możliwe, nawet to że ja jestem zaginioną czarną skrzynką.
2010-08-25 21:45 | pp3-Basia
Dobry wieczór!
'Żeby Polska była Polską',wolnościowy hymn okresu Solidarności Walczącej,
wydaje się byc znienawidzony przez twórców sprzedajnej Platformy Obywatelskiej.
Taki wniosek wysuwam na podstawie obserwacji obecnej sceny politycznej.
Mówiłam niedawno,ze wystarczy spojrzec jakimi doradcami będzie otaczał się obecny prezydent.Zobaczcie i Wy i przemyślcie...Czy przypadkiem nie wracamy do układów z czasu PRL-u?
http://fakty.interia.pl/polska/news/w-wrzesniu-poznamy-zespol-doradcow-prezydenta,1523256
Pozdrawiam Was
2010-08-25 21:25 | Realista
"a może jesteś zazdrosną fanką p Bogdana?"
Realista azaliż to rodzaj męski.
Po namyśle... jednak wolę kobiety S.
2010-08-25 20:47 | lelawy
Polska wg POPISOWCÓW..to taki pimpuś świata.
ale dupa jest zawsze z tyłu.
2010-08-25 20:26 | lelawy
Ten Cierpisz chyba pracuje w budżetówce...
i na to idą moje pieniądze?...
opisał się chłopina...w jednym się z nim zgodzę.
czarna wołga kiedyś jeżdziła po kraju..
2010-08-25 20:23 | Cmentarny Dech
Ktoś mądry mi kiedyś powiedział że w dzisiejszym świecie w związku z niesłychanym powiązaniem kapitałowo właścicielskim praktycznie nie ma żadnych tajemnic, oczywiście nie są one ujawniane wprost, trzeba szukać w innych miejscach. Podam jeden przykład o nadchodzącej wojnie w Gruzji świadczyło nagłe i niespodziewane zerwanie umowy przez Izrael na dostawy broni dla Gruzji. Sam ten fakt nic nie znaczy - ot pewnie nie dogadali się co do płatności, ale jak po miesiącu wybucha wojna to już patrzy się na to inaczej. Tak samo pewnie jest ze Zdarzeniem Smoleńskim, z czasem będą pojawiać się specyficzne ruchy które same w sobie będą zwykłymi Resetami a z czasem i w powiązaniu okażą się Zwornikami. Oto i to miejsce - Metablog, to dla mnie taka mówiąc językiem elektronicznym bramka logiczna, a właściwie układ bramek, które umożliwiają przepływ ideo-informacji ze sprzężeniem zwrotnym.
Ot choćby dzisiejsza pokazówka putniówka premiera z OFE, maiło być besztanie, samokrytyka i podpisywanie zobowiązań, a co wyszło - śmiech na sali od PO. (Przysposobienia Obronnego) - swoja drogą czy jeszcze tego uczą? Ja pamiętam bo miałem legendarnego nauczyciela, który potem zastąpił inną legendę już na innym polu.
Coś mi się zdaje że za rogiem tuż tuż siedzi koleś i krzyczy z dziwnym akcentem (giw mi maj manyy!) w twardych srebrnych konfederackich pięciodolarówkach.
Ale jest coś jeszcze, coś o wiele bardziej niebezpiecznego i bijącego bezpośrednio po dupach tych wszystkich zwykłych i niezwykłych, lemingach i moherach. To ten klimat to główne brzemię PO i ich grzech śmiertelny, o czym mówię już tłumaczę: ostatnio kolega prowadzący mały osiedlowy sklepik warzywny żalił mi się że wymuszają od niego haracz! Rozumiecie już... ściągają haracze z warzywniaka!
2010-08-25 19:59 | lelawy
rodzynek z zadania Pana Marka....
astrobrzozowa woda toaletowa...
.......Wynika to ze śladów odarcia kory na pniu od strony wschodniej...
fizyka panie pso to i haos...
2010-08-25 19:16 | lelawy
kompatybilnie Jarosław rozmawiał na kilka chwil przed ZAMACHEM z nieżyjącym już bratem zapewne o napadzie na księżyc..a układ współżędnych skrzydła feralnego płatowca nie uwzględnił kąta nachylenia osi państw sprzymierzonych.
Środek obrotu siły nacisku na wodowanie wśród drzew...został przemilczany.
2010-08-25 19:01 | gość
prowokujesz czy się nudzisz ?
a może jesteś zazdrosną fanką p Bogdana?
Tylko ty od samego początku mnie się czepiasz więc ...?
2010-08-25 18:48 | Realista
:-)
Poniżej można zaobserwować poziom człowieka wykształconego, nowoczesnego z wyjątkowym zasobem intelektu. Jednym słowem: ŚWIATOWIEC.
2010-08-25 18:34 | gość
lelawy tu się nie ma z czego śmiać ,tu się idzie od razu załamać.
Marku do spania sobie takie krzyżówki rozwiązuj ,będziesz miał kolorowe sny.
2010-08-25 18:31 | gość
realista urwał się z innej planety proszę państwa.
Z planety małp zapewne - z tym że małpy są o wiele bardziej inteligentne od niego i o wiele mniej chamskie.
2010-08-25 18:25 | gość
a ty głupi jesteś i tyle !
2010-08-25 17:42 | Realista
No to mamy proszę Państwa wykształciucha bez matury który nie wie nawet kto rządzi przez ostatnie 3 lata w jego ojczyźnie i szczyci się, że spada bezrobocie, które właśnie wzrosło z 11,4 do 11,6 %.
Zazdrości, że nie ma czasu na włożenie czegoś do garnka bo jakby miał czas to mógłby włożyć co zechce.
2010-08-25 17:00 | lelawy
Zadanie Pana Marka.. http://zamach.eu/
..proszę się nie śmiać.
2010-08-25 16:10 | gość
i tu cie zaskoczę -mam wyższe wykształcenie,nie tylko maturę a jeśli chodzi o to co mam czy nie mam włożyć do garnka to niby dlaczego mam pisać do Tuska ? a kto niby rządził do tego czasu ? Tusk? a to ciekawe.
No i jeszcze cie zaskoczę -mam nawet niezła pracę której nie zawdzięczam ani Tuskowi ani Kaczyńskim a jedynie sobie .
Piszę o biednych ludziach ogólnie a nie tylko o sobie.
Nie wiem czy słyszałeś - od paru miesięcy obniża się bezrobocie w Polsce -czy też za sprawą Tuska?
2010-08-25 15:31 | Realista
Same delicje to raczej wkładał za Jaruzelskiego.
2010-08-25 15:13 | lelawy
MAMY na widelcu..kto Marku ten widelec trzyma..banda łysego?
,,gadasz''jak WŁADYSŁAW łysawy..MAMY!
MÓWIMY STANOWCZE NIE!...itd
2010-08-25 15:02 | lelawy
Za Kaczyńskiego wkładał gość do garka same delicje...
2010-08-25 11:43 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Moi Drodzy!
Wielkie dzięki za Wasze nowe głosy: Haniu, Basiu, Marku, Realisto. I Twój, Gościu, też. Mimo, że taki raczej jątrzący. Jednak taka bezinteresowna złośliwość też bywa inspirująca. O czym świadczą inne posty.
Marku, wychodzę teraz z radia do domu, ale na swoim komputerze będę dzisiaj analizował Twój arcyciekawy link. Serdeczne dzięki!
Przy okazji przypomnę nasz dzisiejszy dorobek - krajowych reporterów i zagranicznych korespondentów RMF FM w sprawie tzw. "reportażu w Samarze".
Chciałbym tu podziękować za współpracę moim kolegom: Przemkowi Marcowi (Moskwa), Markowi Gładyszowi (Paryż) oraz Romkowi Osicy i Konradowi Piaseckiemu (Warszawa). Oto co ustaliliśmy po tym jak "Nasz dziennik" ujawnił fakt nagrania z telewizji Rossija:
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-rosjanie-sfilmowali-remont-tu-154-polscy-sledczy-sie-tym,nId,294140
Pozdrawiam Was serdecznie
Bogdan
2010-08-25 11:14 | Realista
gościu ...
Napisz list dziękczynny do tuska z podziękowaniami za problemy z wkładaniem do garnka.
2010-08-25 10:59 | Marek
@ gość - PZPR też tak mówił do ludzi - wy pracujcie, martwcie się, co do garnka włożyć, a my was urządzimy.
Potem się okazało, że ten cały PZPR (WSI, SB, PO itd.itp.) był głupszy od każdego z nas oddzielnie. Na rozgrzewkę, zamiast krzyżówki polecam:
http://zamach.eu/
Proszę w tym tekście odzielić prawdę od przekłamań. Z podaniem dowodów. Zdawał Pan/Pani kiedykolwiek maturę?
2010-08-25 10:46 | gość
Kochani ..
Jak ja Wam zazdroszczę że macie tyle czasu na czytanie tych wszystkich gazet ,oglądanie telewizji ,zagłębianie się w to czy tupolew lądował tyłem przodem czy do góry kołami?, Pisanie wierszy, słuchanie radia i analizowanie wszystkiego co kto powiedział.
Istne życie jak w Madrycie!
Nie to co człowiek który musi martwić się co do garnka włożyć i czy mu starczy kasy do pierwszego, za co kupi wyprawkę dzieciom do szkoły.
Echh o czym ja tu pisze i do kogo .
Przepraszam za wciśniecie swoich 5 zwykłych groszy w tak głęboki temat.
2010-08-25 10:23 | pp3-Basia
Dzień dobry!
Haniu,dziękuję za skan tekstu Michała:)
Michale,bardzo ciekawie ująłeś problem prohibicji.
Wielkim nieszczęsciem dzieci jest pijaństwo rodziców...
agresja w przypadku braku alkoholu-również.
Silna wola człowieka,pomoc drugiego,chęc nawrócenia-to są czynniki,
które decydują o powodzeniu w walce z tym strasznym nałogiem.
Chwilowo odeszłam od tematu,ale niezupełnie.
Wiemy,że pierwszym krokiem do zniewolenia człowieka przez system
jest uzależnienie.Narzucenie mu wartości,które powodują stopniową
destrukcję jednostki,jej rodziny,znajomych, większej grupy społecznej.
Na ten temat można by napisac pracę magisterską...
Kochnani,po raz pierwszy kupiłam dzisiaj papierową wersję'Naszego Dziennika'.Zachęcił mnie do tego artykuł na pierwszej stronie:
'Bez orzełka i bez munduru'z podtytułem
Naczelna Prokuratura Wojskowa Nie wie,czy ciała oficerów zostały pochowane w mundurach.
Dla mnie szokujący element braku szacunku dla zmarłych.
Zbezczeszczenie mudurów z polskimi eblematami.
Dostępna jest też elektroniczna wersja:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100825&typ=po&id=po01.txt
zeby nie było,ze tylko my tutaj wyrażamy swój sprzeciw na taki tok śledztwa,coś z poza granic kraju:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100825&typ=sw&id=sw12.txt
Marku,bardzo wnikliwa ta analiza lotu Tupolewa.Przeczytałam całą.
Te rozrzucone szczątki samolotu wbrew prawom fizyki,potwierdzają
hipotezę,tylko jak sprowadzic szczątki Tu-154 do Polski i poddac je
szczegółowemu badaniu?
Bogdanie,słucham faktów i zastanawiam się jak to jest,że w jednej cywilizowanej Europie istnieje tyle standartów postępowania z 'ekipami
dziennikarskimi',jeżeli chodzi o sprawy wagi państwowej?
Tym bardziej jezeli sprawy te dotyczą ościennego państwa.
Nurtuje mnie pytanie,czy aby remont samolotu nie był wykonywany
na pokaz zgodnie z planem,którego efekt końcowy znamy?
Na koniec przepiszę ręcznie wiersz Teresy Paryny z ostatniej strony 'ND':
'Cóż to za kraj'
Tu o sprawiedliwośc
Kamienie wołają
Tu spryt się nagradza,
A wyszydza prawośc.
Tu depcze się prawdę
I krzyżuje świętośc.
Tu kpi się z proroków
Patriotów i mędrców.
Tu dużo się krzyczy ,a robi niewiele.
Tu wyznaje się Boga jedynie w kościele.
Tu podcina się skrzydła
Wielkim ideałom
Tu życie poświęcic
-to jeszcze za mało!
Tu honor,wstyd
Dumę odesłano w baśnie.
-A cóż to za kraj jest?
A to Polska właśnie.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
2010-08-25 09:36 | Hania
Bywa, Gościu.
O, dziękuję za pozdrowienia Marku :-)
2010-08-25 09:21 | gość
Widać masz lepszy wzrok ode mnie .Cóż bywa i tak.
2010-08-25 09:12 | Hania
Gościu (pozwolisz, że w przeciwieństwie do Marka - będę zwracała się do ciebie jako do kobiety) - zupełnie nie zrozumiałaś dlaczego zwróciłam uwagę na ten baner i ten podpis. Chodzi mi JEDYNIE O TO, że na PIERWSZY RZUT OKA wygląda to na katastrofę TU-154. Dopiero po kilku sekundach widać, że chodzi o chiński samolot. Podpis pod banerem jest z kolei jakby wyjęty z ust tych wszystkich, również domyślam się - ciebie, którzy już od 10 kwietnia 'wiedzą', że to był 'WYPADEK'.
Domyślam się, że ty nadal nie widzisz tych celowo ukrytych analogii, ale ja widzę je bardzo wyraźnie.
2010-08-25 09:10 | Marek
Steganografia,
http://zamach.eu/
Część materiałów z tej strony przypomina analizy profesjonalne - z AWW, z SKW.
Być może są tam zawarte ukryte wskazówki, co do dalszych poszukiwań ... tego jeszcze nie wiemy ...
Być może chodziło o przekaz, kierowany do zamachowców i ich patronów w Moskwie, że informacje z rozmaitych instytucji wyciekają i będą wyciekać.
pozdrawiam Hanię :)
2010-08-25 08:50 | Hania
Witaj Marku !
Dziękuję Ci bardzo za ten link.
Pozdrawiam Cię.
2010-08-25 08:49 | gość
Pewnie ! Bo biednymi Chińczykami się nikt nie przejmuje .U nich nie było "zamachu" u nich był skośnooki pilot który źle wymierzył.Chińczycy sobie poradzą to duzi kraj.
Co do TVNu na który tak tu plujecie to przypomnijcie sobie ilu dziennikarzy przeszło z RMF do TVNu? Większość zaczynała w RMF.Gdzieś się fachu wyuczyli.
2010-08-25 08:37 | Marek
Dzień dobry wszystkim,
Na wszelki wypadek, żeby wiadomo było, o jakich materiałach wspominałem.
Można to znaleźć np na stronie:
http://zamach.eu/
Co tam jest faktem, a co "faktem", powinno wykazać drobiazgowe śledztwo.
pozdrawiam :)
2010-08-25 08:29 | Hania
Dzień dobry Wszystkim !
Bogdan, dziękuję za poranne Fakty.
O wizycie P. Marca w Samarze napisała już Niezależna.pl http://niezalezna.pl/article/show/id/38168
O samym filmie słyszałam wczoraj i dziś w TVP 1.
TVN oczywiście milczy. Na głównej stronie serwisu TVN24 olbrzymi baner z nieprzypadkowym dla mnie i dwuznacznym hasłem 'W zasadzie nie powinni tam lądować'. Skojarzenia jednoznaczne, prawda ? Dopiero po chwili można się zorientować, że chodzi o katastrofę... chińskiego Embraera.
Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich.
P.S. Michale, przeczytałam Twój list o prohibicji. Gratuluję podwójnie, bo spojrzałam na datę jego opublikowania.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
2010-08-25 03:01 | Marek
I jeszcze jedno ... z faktu, że spora ilość osób (być może również i instytucji) bawi się w dezinformację, nie wynika, że niczego się nie da ustalić.
Dezinformację również można - o ile ktoś chce i potrafi - spokojnie analizować. Zwłaszcza dezinformację rosyjskiej produkcji (Rosjanie, to mistrzowie świata dezinformacji).
Na blogu p.Bogdana nie analizujemy samego przebiegu zamachu w Smoleńsku, ani nie analizujemy dezinformacji, którą obydwie strony, tuskowa i putinowa, w tej sprawie od pierwszego dnia uruchomiły.
Patrzymy jedynie, co sie dzieje.
pozdrawiam
2010-08-25 02:43 | Marek
Uderz w stół ... przynajmniej Pana Lelawego mamy na widelcu.
Nie mówiłem o normalnych analizach, a o dezinformacji rosyjskiej. Czyli o czymś, co udaje bardzo szczegółowe analizy, ale czymś takim nie jest. Mimo podawania ogromnej ilości "faktów" i "szczegółów".
Zastanawiałem się, po co jacyś funkcjonariusze bawią się w taką robotę? (mówię o dezinformacji, nie o samej Tragedii Smoleńskiej)
Na pracę ludzi chorych to nie wygląda. Chyba że wszyscy ci "analitycy" (rzekomi analitycy - wyjaśnienie dla "gościa" i dla "lelawego") kochają niezwykle Rosję. I znają wszelkie teorie dezinformacyjne, produkcji FSB, w tym na temat Litwinienki, Katynia, Rewolucji Październikowej ...
Po co zatem ktoś bawi się w rozsyłanie dezinformacji, szalenie obszernej, broniącej Rosji mimo ewidentnych dowodów partactwa? Choćby partactwa tzw."śledztwa".
Samych "analiz" (rzekomych analiz) nie cytuję. Szkoda na to czasu, intencje są niejasne. Zawierają jakąś mieszankę faktów i "faktów" (czyli rzekomych faktów - wyjaśnienie dla "lelawego").
I dlaczego koniecznie chce obciążyć stronę polską? Broniąc za wszelką cenę rosyjskiej?
2010-08-24 23:29 | lelawy
i na kooniec..uśmieszek Macierewicza..czy on szuka prawdy czy haka? ;)
2010-08-24 23:22 | lelawy
widzisz gościu..w tym temacie jesteśmy trędowaci.
PM..wyzwał na pojedynek wiatraki..młyn dla niego to zwykła fabryka.
2010-08-24 23:05 | lelawy
być może..był ofiarą losu.
ewangelia z niedzieli ,,powiada''..nie bramy a furtka..poprowadzi.
proste słowo..katastrofa.
jeszcze prosciej..zaniedbanie, pan Bóg nie srworzył samych saperów.
SPISEK...ciekawe kto wymiślił to..może diabeł?
2010-08-24 22:50 | gość
żona Gosiewskiego to pani której mąż kazał wybudować stacje we Włoszczowej,innych jego zasług nie pamiętam ale na pewno pamięta je MArek który tu nam zaraz wszytko opowie z detalami włączając miedzy wiersze Tuska i Komorowskiego -jego ulubieńców w podstawówki którzy zapewne podstawili mu nogi na korytarzu i teraz ich za to tak nie lubi.
2010-08-24 22:34 | lelawy
ps..najwięcej do powiedzenia w sprawie ofiar ma zona Gosiewskiego..
kim on jest? ad Polski historia...kim..
2010-08-24 22:30 | lelawy
bawicie się ziemią KATYŃSKĄ..cuda na kiju..to chore
2010-08-24 22:20 | lelawy
chyba się potnę...gdzie zdrowy rozsądek...
Toż to nie gabinet luster gdzie się nagina rzeczywistość..
Marek..lecz się
2010-08-24 22:15 | lelawy
gdzie my się podziejemy niebogi...?
Nie śledziłem działań byłego prezydenta..aż międzynarodowy spisek..?
Boże!!! a co na to PERU!!!!
2010-08-24 21:33 | Marek
Przyłączam się do gratulacji dla Michała. Każdy obiektywny, rozsądny głos w mediach mainstream'u jest dziś na wagę złota ...
Przy okazji warto odnotować masową dezinformację, propagowaną przez stronę rosyjską w polskim internecie. Materiał otrzymałem pocztą mailową. Podobnie, jak i tysiące polskich internautów.
Otóż z drobiazgowych "opracowań" technicznych wyłania się dziś wersja, uwaga .... "scenografii katastrofy samolotowej w Smoleńsku". Scenografii niesłychanie nieudolnej, łatwej do udowodnienia.
Konkluzja wszystkich "opracowań" jest następująca - zamach (i 96 zbrodni) przeprowadziła wyłącznie strona polska. Być może na terytorium Polski. Rosja - w wyniku międzynarodowych ustaleń - przyjęła na siebie jedynie rolę aktywnej zasłony dymnej. Pozwoliła przeprowadzić u siebie inscenizację "katastrofy w Smoleńsku", inscenizację "identyfikacji ciał" w Moskwie, inscenizację wysyłek trumien z ofiarami, inscenizację "śledztwa".
Ponieważ Rosja od początku brzydziła się narzuconą sobie rolą "czyściciela" i "zasłony" dla czyichś zbrodni, to wszystko wykonała maksymalnie nieudolnie, partacko, byle jak. Podsuwając nam świadomie niezliczone dowody przeprowadzonego zamachu. Widać to na niezliczonych zdjęciach, filmach, w telewizyjnych relacjach. Nic tam się nie trzyma kupy.
Prawdziwymi zbrodniarzami, według tych drobiazgowych technicznych "opracowań", są polscy zamachowcy. Czyli komorowski, arabski, tusk. Którzy za międzynarodową zgodą przeprowadzili wyjątkowo brutalny zamach stanu. Stąd zagadkowe milczenie prasy światowej w sprawie "smoleńskiej". I w sprawie "śledztwa polsko-rosyjskiego", które najwyraźniej zamienia się we własną parodię.
Czyżby Rosjanie postanowili poświęcić kat-odinę (polskiego zamachowca i wspólnika) w sytuacji, w której wersja "katastrofy lotniczej" jest już absolutnie nie do utrzymania?
2010-08-24 20:20 | Michał
Dobry wieczór.
Basiu, bardzo dziękuję! :)
Bogdanie, dziękuję za dobre słowo ("chwała Ci za to!" - to przyjemnie połechtało moje ego!) - to dla mnie dużo znaczy. Chyba w taki sposób trzeba próbować: drobnymi krokami-listami i... liczyć, że to gdzieś trafi. Takie to misyjne, pozytywistyczne podejście. ;)
Sam jestem zaskoczony publikacją tego listu; wysłałem go tylko do "Rz", bo tylko tu liczyłem (choć jak podkreślam, nadzieja nie była duża) na wydrukowanie. Jestem bardzo ciekawy, czy odniosą się do tych moich kilku spostrzeżeń czytelnicy (według mnie, w "Rz" takie polemiki: odpowiedź listu na list, są najwidoczniejsze; w innych gazetach to kuleje). Może nawiązać się ciekawa dyskusja...
A mam dowody na to, że nie są to tylko płonne nadzieje. Już kilka lat temu mój list do "Rz" wywołał kilka ostrych komentarzy. Chodziło o ciekawy (teraz zapomniany?) pomysł prohibicji 1 czerwca...
http://new-arch.rp.pl/artykul/620063.html
Pozdrawiam Was serdecznie.
M.
2010-08-24 13:43 | pp3-Basia
Haniu,postaram się jak tylko będę mogła najszybciej.
Nie zapomniałam o tym,że jestem winna Tobie Bogdanie,również
kilka słów mojej interpretacji'Zamku'.
Do zobaczenia!
2010-08-24 13:33 | Hania
Basiu, cieszę się, że przesyłka doszła.
Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń po przeczytaniu tej książki.
Pozdrawiam Cię ciepło.
2010-08-24 13:24 | pp3-Basia
Dzień dobry Haniu,Michale i Bogdanie i Wszyscy Obecni!
Spóźniam się ostatnio w komentowaniu.Czytam zaległe teksty
i Wasze linki między codziennymi czynnościami domowymi a pracą.
To co przewija się w komentarzach,dla jednych jest powodem do kpiny,
dla innych poszukiwaniem sensu i zawiera głęboką troskę o przyszłośc
Polski...
Tak postzregane jest śledztowo katyńskie za wschodnią granicą:
http://fakty.interia.pl/swiat/news/prawda-o-katastrofie-moze-byc-dla-polski-gorzka,1522328
Oglądnęłam filmik z wyremontowanym Tupolewem.
Dla mnie to kolejne echo...niby odpowiedź na dociekania polskiej
opinii publicznej,a raczej niezależnych od rządu mediów.
Jakoś nie na miejscu jawi mi się uśmiech rosyjskiego prezentera telewizyjnego...
'Partia wytyczyła dziennikarzom kierunek',chciałoby się parafrazowac słowa
Stalina z książki 'Iżynierowie dusz'-Franka Westermana
Haniu BARDZO dziękuję za tę książkę!
Tak się składa,że zaczęłam od tylkej okładki.
Michale,składam gratulacje,chociaż jeszcze nie czytałam Twoich słów:)
Serdeczności dla Wszystkich!
2010-08-24 12:49 | Hania
Pozdrawiam Was serdecznie: Bogdanie i Michale.
Życzę dużo ostatniego, letniego Słońca.
2010-08-24 12:40 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry! Witam Was bardzo serdecznie!
Króciutko, bo jestem w "szale" przygotowań jutrzejszego poranka w Faktach.
Droga Haniu! Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi na list Michała - kurczę, w natłoku artykułów, które przeczytałem przed świtem, umknął mi ten bardzo ważny tekst. Michale, jestem Ci bardzo wdzięczny- nie będę ukrywał, że taki głos rzadko przebija się do głównego nurtu. Zrobiłeś wyłom, chwała Ci za to!
Co do "Naszego Dziennika" - to mozna się zgadzać z linią tej gazety, można być na przeciwnym biegunie, nie da się jednak zaprzeczyć, że jesli chodzi o katastrofę smoleńską jest to jedno z głównych źródeł newsowych.
Reporterzy sledczy RMF FM też oczywiście nie muszą mieć kompleksów.
Oto nasz najnowszy fakt:
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-polska-moze-nie-zdazyc-wniesc-uwag-do-raportu-mak-u,nId,294014
Natomiast nigdy nie bagatelizujemy różnych sygnałów, które pojawiają się w innych mediach. Nasi dziennikarze mocno "chodzą" wokół tematu dziwnego reportazu w rosyjskiej telewizji - tyle mogę Wam na razie zdradzić.
Zapraszam na jutrzejsze poranne fakty - nie chcę zapeszyć, ale mam wrażenie, że już jutro będziemy się mogli pochwalić nowymi ustaleniami.
Zapraszam do "mojego" pasma - od 6.00 do 10.00.
Michale, o dalszej radiowej rozpisce nie mogę jeszcze pisać.
Muszę kończyć.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Bogdan
2010-08-24 12:38 | Hania
Michale,
wiem, że to Bogdan wspominał o wydarzeniach w NH, ale Ty doskonale to wykorzystałeś, ukazując okrąg po jakim porusza się historia.
A Wiesz, mi podział na tę Polskę A i B w sensie przedstawionym przez Ciebie skojarzył się z rozmową z socjologiem z UT, który przekonywał, że granice rozbiorów pozostały granicami wyborczymi:
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dominik-antonowicz-pozostalosci-po-zaborach-wciaz,nId,291338
Pozdrawiam Cię serdecznie.
2010-08-24 12:29 | gość
Michał gadać nie pisać :)!
A teraz na hurrra cale globowe towarzystwo rusza do kiosku po Nasz Dziennik.
2010-08-24 12:23 | Michał
Wczytałem się przed chwilą uważnie w artykuł z "Naszego Dziennika". Ciekawi mnie - a'propos mediów i ich działania - dlaczego nie powchwyciły go główne media (główne tytuły) - czy dlatego, że "Nasz Dziennik" rzadko pojawia się w przeglądach prasy stacji (telewizyjnych i radiowych) o największych słupkach oglądalności/słuchalności?
Przecież to też jest news...
Informacje są faktycznie szokujące - "Tu jest kokpit, tu salonka..." - to takie bardzo muzealne, w złym tego słowa znaczeniu, prawda?
Jeśli chodzi o mój odbiór materiału z rosyjskiej telewizji i coś w rodzaju mini-recenzji: miałem wrażenie oglądając ten materiał, że Tu-154M nie jest w nim zaprezentowany jako polska maszyna dla VIP-ów. Bo gdyby tak było, to tupolew byłby tu głównym bohaterem. A nie jest. Na moje oko główną rolę odgrywają tam - tytułowe z artykułu - kokpit, salonka, czyli wnętrze, które MIAŁO CZEMUŚ SŁUŻYĆ. Czemu? ...
Zmienię temat na koniec.
Bogdanie, czy praca nad nowym sezonem oznacza, że już od najbliższego poniedziałku w RMF FM pojawi się nowa RaMóFka? Czy usłyszymy Cię w Faktach między 10 a 14?
Jestem bardzo ciekawy.
I jeszcze jedno: w moim liście do "Rz" pojawia się kilka kwestii, które pojawiły się i tutaj - w Globie. Podkreślam, że wykorzystałem Wasze przemyślenia jako punkt wyjścia, inspirację; zależało mi, aby zaznaczyć polaryzację, do jakiej doszło w Polsce - namacalny dowód, gdzie jest słynna Polska A, a... A.... a gdzie Polska B. Wykorzystuję tu tez argumenty, które poznałem dzięki rozmowie z Wami (plus własne przemyślenia/skojarzenia).
Pozdrawiam Was serdecznie.
M.
2010-08-24 12:22 | gość
Brawo! naprawdę trzeba wielkiego sprytu aby "odkryć" artykuł w gazecie zanim zrobi to autor!
MD :) pozwolisz że ja sobie też po cichutku zerknę na Twój artykuł?
2010-08-24 11:59 | Michał
Dzień dobry,
Bogdanie, obejrzałem film z rosyjskiej telewizji, do którego wkleiłeś link. Nie znałem tego; bardzo krótko uczyłem się rosyjskiego i treść zrozumiałem średnio... Sama historia jest ciekawa i mało znana.
Haniu, dziękuję za czujność - odkryłaś to szybciej niż ja. :) W "Rzeczpospolitej" opublikowany został fragment mojego listu - muszę to zaznaczyć, co nie zostało opublikowane na łamach "Rz", że pierwszy porównanie do wydarzeń w Nowej Hucie przywołał Bogdan. Ja po prostu wykorzystałem to jako punkt wyjścia do dalszego komentarza...
Dziękuję!
Pozdrawiam,
MD.
2010-08-24 11:14 | Hania
Witajcie.
Bogdanie, ja również czytałam ten artykuł.
Cały ten filmik jest skandaliczny. Nie sądzę żeby możliwe było obfotografowywanie obcego, rządowego samolotu w jakimkolwiek innym kraju niż w Rosji, gdzie ;wszystko wolno'. Zwróćcie uwagę na minę, ton głosu i wygląd (!) 'zamietitiela' Afanasjewa. Czysta propaganda - zobaczcie, co potrafimy zrobić, jaki komfort. Zastanawiająca jest też dla mnie wypowiedź niejakiego 'Dariusza Kaniskiego' przedstawiciela zleceniodawcy, czyli jak rozumiem konsorcjum MAW-Politronik. Czyli facet wiedział, że po samolocie kręcą się dziennikarze i zupełnie mu to nie przeszkadzało. Kwestia jeszcze czy kręcili się tam TYLKO dziennikarze. Dla FSB to byłaby także niezmiernie ciekawa wycieczka plus świetna okazja do zamontowania różnych 'drobiazgów'.
Przyznam, że ta cała sytuacja plus brak zainteresowania tą sprawą prokuratury jest dla mnie niepojęta. Pamiętajcie, że obecnie w Samarze jest remontowany drugi z naszych TU (z tego co wiem, jeszcze nie wrócił). Pewnie jego pokład był także narażony na tego typu 'wycieczki'. Oby tylko dziennikarzy...
Kto ma dziś przed sobą papierową wersję Rzeczpospolitej, niech otworzy ją na stronie A13 w dziale 'Opinie' i przeczyta doskonały komentarz naszego globowego kolegi - Michała Dobrołowicza 'Polskę złamało w krzyżu'. To świetna pointa na szydercze uwagi wszystkich, którym solą w oku jest sprawa Krzyża. Michał na koniec swojego listu nawiązał do spontanicznej nowohuckiej obrony krzyża sprzed 50 lat i do tego, że ... historia lubi się powtarzać.
Dzięki za ten mądry komentarz, Michale.
Pozdrawiam Wszystkich.
2010-08-23 23:01 | lelawy
Gdy widmem każde zjawisko, spotkania osób kaprysem,
Świat stoi, bo czas nie biegnie, rzeki niczego nie toczą,
Wkracza ukryte Kryterium, by krwią przeciekać przez rysę
I broczyć argumentami. "To brednie" - przeczą ochoczo
Siestrzyce sanitariuszki,
Z plastrami krasne dziewuszki:
"Ten trup jak strup już wam wysechł,
Więc jako dowód ODPADA!
Jątrzyć tej rany NIE NADA."
I to by było na tyle..
pan Bogdan na prezydenta!!!!!!!!!!!!!!!!!!po namyśle
2010-08-23 22:47 | lelawy
M-pis...zakładam że Migalski
...margines błędu
przeczytałem dziś kasę pancerną..
rozpalcalowałem na milimetry bestię...
otworzyc się nie da..
chyba że don szczepionka zadziała..lecz dla niego Polska mała.
czy po..wie gdzie wbić?.te niby nić?..to cichy don
2010-08-23 22:07 | lelawy
zmykam...Marku,
nie bój żaby jesteś spoko harcerz..a oni staruszki przeprowadzają przez dróżki..nie kijem gonią jak niektórzy.
traktujcie mnie jako..kosmitę..kosmatego stwora..czasami anakondę..
ale zawsze POLAKA..który kiedyś chadzał po tęczy..białoczerwonej.
jak się znajdą grabie co grabią nie do siebie...o 4 zamiałczę kukuryku.
dobranoc..
2010-08-23 21:27 | lelawy
czcionkowładca...golonką sie objada..ot nie ma sprawiedliwości w tym naszym pluraliżmie..
Anna Ambroziak..lewituje..powinna zająć się finansami państwa zaznaczonego jako DOLAR europy przez Donalda..człowieka z gumy.
Ja tak myśle że ten cały samolot leciał na wspak..i ze strony prezydenta..i z POstronnych obserwatorów.
2010-08-23 20:46 | lelawy
nic..językoznawca Panie Marku..i po co niedżwiedzia?
szefunio to nasz KOwiec
2010-08-23 20:37 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry wieczór, Państwu!
W weekend przeczytałem znakomitą książkę - o której tu kiedyś wspominaliśmy - "O jednym takim ..." Piotra Zaręby. Nie jestem wielkim fanem telewizyjnych komentarzy tego dziennikarza, zawsze wydawały mi się maksymalnie kunktatorskie, na zasadzie "dla każdego coś miłego, albo niemiłego". Natomiast książka jest bardzo dobra, pełna kapitalnych anegdot i świetnych analiz politologicznych, socjologicznych a nawet psychologicznych. Kto chce zabierać głos na temat drogi i wyborów Jarosława Kaczyńskiego powinien książkę Zaręby przeczytać. Teraz czytam "bliźniacze" dzieło Piotra Semki - o Lechu Kaczyńskim p.t. "Opowieść arcypolska". Mocno się zatopiłem w różnych lekturach, więc proszę o cierpliwość - trudno mi pogodzić różne działania. A do tego dochodzą różne obowiązki związane z nowym sezonem. Więc nie zawsze będę mógł tu uczestniczyć w dyskusjach. Wybaczcie, jeśli będę "znikał" na stronie.
Podobnie jak Pan Marek - intensywnie czytam książki a tylko "patykiem", żeby się farbą DRUKARSKĄ nie ubrudzić, przeglądam z musu różne "czasopisma" - z medialnego obowiązku.
W radiu RMF FM - Panie Lelawy - czuję się WYBORNIE, bo to medium dające WYBÓR, bardzo przyjazne i PLURALISTYCZNE. Więcej zrozumienia dla moich hipertekstów, Lelawy ;) A SMOLEŃSK to także moja klawiatura. Żal, że są tacy w naszym kraju , którzy chcą pisać na podwójnej - tej z drugą - URZĘDOWĄ, KREMLOWSKĄ cyrylicą. (Nie mam nic przeciwko cyrylicy kulturalnej oraz religijnej a nawet - politycznej. Byleby nie była tym przeklętym alfabetem - CZEKISTOWSKIM, naszą narodową zmorą. Chyba jaśniej nie mogłem ... )
Co do widma PO w spektralnym pluralistycznym REPUBLIKAŃSKIM słowie POLSKA , to dopóty nie zostanie wyjaśniona DO KOŃCA rola eksponowanych i nie eksponowanych ludzi tej formacji w intrydze smoleńskiej, ja im prawa do barwy odmawiam. Subiektywnie. Wiem, że ONI w wielkim (rosnącym) nosie mają takie jak ta deklaracje. Mimo to - wyrażam to moje zdanie, moje poważne DOMNIEMANIE. Mój opór i odpór. Skromny, na miarę moich możliwości. Liczba matactw przeraża takich ludzi jak ja - może WRAŻLIWCÓW, może NADWRAŻLIWCÓW. Mam nadzieję, że doczekam, iż się okaże, kto rację miał w tych dyskusjach- także w takiej jak ta nasza na forach- meandrująca, często spychana na boczne tory, mam wrażenie, że często świadomie, intencjonalnie. Jednak będę ciągle nawracał do TEMATU. I będę cytował niewygodne artykuły - nie bacząc na poprawnościowe kłody i pałki cenzorskie. Tak jak teraz, kiedy wklejam tu szokujący artykuł z sobotniego "Naszego dziennika" - który przeczytałem w ogrodzie, na wsi , z dala od wrednych, głupich przekaziorów z WSI, których w Polszcze bez liku.
Oto tekst, który powinien dać do myślenia każdemu myślącemu człowiekowi:
=============
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100821&typ=po&id=po02.txt
"Kto odpowiada za to, że podczas remontu prezydenckiego tupolewa dziennikarze jednej z rosyjskich telewizji swobodnie chodzili po pokładzie maszyny? Czy strona polska została o tym fakcie poinformowana? I czy remont Tu-154M był dostatecznie zabezpieczony? Jak wyglądał remont rządowego Tu-154M w Samarze? Maszyna stoi w śniegu pod gołym niebem z podłączonymi różnego rodzaju przewodami. Pracownicy "Awiakoru" oprowadzają swobodnie rosyjskich dziennikarzy po pokładzie maszyny. Pan w waciaku prezentuje kokpit i salonkę. Taki obraz wyłania się z filmu zarejestrowanego przez rosyjską telewizję Rossija 1. - Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Zakłady objęte produkcją wojskową podlegają przecież procedurom bezpieczeństwa ze strony służb specjalnych. Na miejscu powinni znajdować się oficerowie tych służb. Jeżeli zagraniczna ekipa telewizyjna była na pokładzie naszego rządowego samolotu, to powinna na to dostać pozwolenie od polskich służb - mówi Bogdan Święczkowski, były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokurator Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku. Film nakręciła ekipa rosyjskiej stacji telewizyjnej Rossija 1. "Komsomolskaja Prawda", na której stronie internetowej znaleźliśmy ten film, nie podaje daty jego nakręcenia. Na pewno był to okres zimowy - widać śnieg, jest też samolot, widać kręcących się przy nim ludzi. Samolot stoi bez żadnego zadaszenia, pod "chmurką". Rosyjska ekipa telewizyjna swobodnie porusza się po pokładzie, zagląda nawet do kokpitu.
Film obfituje w wypowiedzi o luksusowym wręcz wystroju samolotu. Konstantin Afanasiew, przedstawiony tu jako zastępca dyrektora stacji lotniczo-badawczej samarskich zakładów "Awiakor", zapewnia, że jest to samolot, którym Lech Kaczyński będzie mógł bardzo wygodnie latać i z którego będzie bardzo zadowolony. Podobnie zresztą jak inni pasażerowie, którzy będą nim podróżować. Afanasiew, oprowadzając ekipę dziennikarską po pokładzie maszyny, porównuje ją do pięciogwiazdkowego hotelu; zdejmuje nakrycia z foteli, zaznacza, że dostawiono "nawet" dwa fotele i stół do prowadzenia rozmów, a "zwiedzający" starają się nie dotykać fotelowych obić. Z kolei Aleksiej Gusiew, dyrektor generalny samarskich zakładów "Awiakor", mówi, że samolot będzie służył polskim VIP-om, że maszyna wyposażona jest w jeden z najlepszych systemów nawigacyjnych na świecie.
Prokuratura sprawą umożliwienia rosyjskim dziennikarzom zwiedzania rządowego samolotu się nie zajmie. - Pani mnie pyta o sytuację, która miała miejsce na kilka miesięcy przed katastrofą. Jak na razie nie ma żadnego związku między udostępnieniem dziennikarzom tego samolotu a przebiegiem katastrofy - tłumaczy płk Jerzy Artymiak, p.o. rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Stwierdza jedynie, że prokuratura wojskowa zabezpieczyła wszelką możliwą dokumentację, również techniczną, dotyczącą samolotu. Jak zauważa gen. bryg. rez. Jan Baraniecki, były zastępca dowódcy Wojsk Lotniczych Obrony Powietrznej, remont samolotu zawsze powinien odbywać się pod specjalnym nadzorem inżyniera danego samolotu. W pobliżu maszyny nie może znajdować się nikt poza technikiem i ekipą remontową. Według relacji gen. Baranieckiego, procedury te zawsze były zachowane podczas remontu samolotów zagranicznych (m.in. sowiecki SU-20 i MIG-29), które były przeprowadzane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy. Jak podkreśla Bogdan Święczkowski, były szef ABW, podczas pobytu samolotu rządowego na terenie zakładu remontowego powinni tam również znaleźć się przedstawiciele Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, których zadaniem jest nadzorowanie wszystkiego, co dzieje się z maszyną. Jak zauważył Święczkowski, sytuacja, jaka została przedstawiona na stronie "Komsomolskiej Prawdy", jest wręcz nieprawdopodobna. - Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Zakłady objęte produkcją wojskową podlegają przecież procedurom bezpieczeństwa ze strony służb specjalnych. Na miejscu powinni znajdować się oficerowie tych służb. Jeżeli zagraniczna ekipa telewizyjna była na pokładzie naszego rządowego samolotu, to powinna na to dostać pozwolenie od polskich służb - mówi Święczkowski. Potwierdza to Janusz Zemke (SLD), były wiceminister obrony narodowej, który jednocześnie zaznacza, że to niedopuszczalne, by ekipy dziennikarskie wchodziły na pokład samolotu podczas wykonywania na nim prac remontowych. Z kolei jak zauważa gen. Roman Polko, były dowódca GROM, film pokazuje wyraźnie, że samolot nie był chroniony w sposób dostateczny. Podkreśla, że z reguły służby specjalne sprawdzają samolot rządowy już po jego przybyciu do kraju. - Dziwię się, że na pokład samolotu, którym latają najważniejsze osoby w naszym państwie, mogli wejść dziennikarze obcego państwa. To tak samo jakby państwo polskie urządzało wycieczki szkolne na pokłady zagranicznych samolotów, które do nas przylatują - ironizuje Jerzy Polaczek, były minister infrastruktury. Porównuje tę sytuację z tą, w której polscy fotoreporterzy bez zgody władz rosyjskich nie mogą zrobić nawet zdjęcia wraku tupolewa. Zarówno specpułk, jak i SKW podlegają Ministerstwu Obrony Narodowej. "Nasz Dziennik" próbował ustalić, czy i kto z polskiej strony zezwolił na wejście na pokład rządowego samolotu rosyjskiej ekipy dziennikarskiej. Zadał również pytania samarskim zakładom "Awiakor" o to, czy Warszawa została poinformowana, że Rosjanie kręcą film podczas remontu Tu-154M; w jaki sposób ze strony rosyjskiej remont był zabezpieczony i kto wydał stacji zgodę na wejście na pokład samolotu. Na odpowiedź czekamy. Przetarg na remont dwóch rzą dowych Tu-154M wygrało konsorcjum firm MAW Telecom Intl SA i Polit-Elektronik, które zleciły wykonanie prac zakładowi z Samary. W przetargu oferty wstępne złożyły też Bumar oraz Metalexport-S, ale jak wynika z Protokołu postępowania o udzielenie zamówienia, którego przedmiotem jest wykonanie remontu sprzętu wojskowego MON, komisja uznała, że ich oferty nie spełniają stawianych wymogów formalnoprawnych. Zamawiającym był minister obrony narodowej działający poprzez Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych. Przedmiotem zamówienia był remont główny ośmiu silników D-30KU, remont głównego silnika TA-6A oraz remont agregatów zapasowych z apteczek technicznych samolotów. Postępowanie przetargowe zostało uruchomione 11 lutego 2009 roku. Jak zaznaczył w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dyrektor generalny MAW Telecom Intl SA, Janusz Zdeb, remont polega na rozmontowaniu samolotu na czynniki pierwsze, czyli zdjęciu wszystkich agregatów i silników, które następnie są sprawdzane przez ekipę remontową pod kątem dalszej ich użyteczności. Jak podkreślił dyr. Zdeb, taka procedura została zachowana przy remoncie TU-154. Zauważył też, że poza członkami ekipy remontowej i stałym przedstawicielem specpułku nikt nie może wejść na teren zakładu bez zgody dyrektora "Awiakoru". Dyrektor Zdeb podkreślił, że remont nadzorowała komisja remontowa, w skład której wchodzili przedstawiciele konsorcjum, kilku przedstawicieli specpułku oraz dwóch przedstawicieli MON. Samolot po przylocie jest przekazywany przez komisję zakładowi, odbywa się to na terenie otwartym, przed hangarem. Po przyjęciu maszyny przez zakład jest ona wprowadzana do hangaru, gdzie następuje jej demontaż. Po wyremontowaniu silników i agregatów samolot jest montowany. Po zakończeniu montażu i sprawdzeniu naziemnym samolot jest oblatywany dwukrotnie przez pilotów - oblatywaczy "Awiakoru". Potem następuje wstawienie samolotu do hangaru, w którym znajduje się malarnia. Maszyna jest malowana, następnie montowane są dodatkowe elementy, jak m.in. fotele. Wreszcie maszyna jest przyjmowana przez komisję. Końcowym elementem tego przekazania jest przyjęcie samolotu przez pilotów specpułku, którzy dokonują kolejnego oblotu. Komisja przyjmuje całą dokumentację samolotu. Po oblocie, jeśli piloci nie stwierdzili żadnych usterek, samolot zostaje przyjęty przez naszą załogę, przelatuje na lotnisko graniczne Kuromocz. Służby celne sprawdzają samolot, następuje wylot do Warszawy. Po przybyciu do stolicy konsorcjum podpisuje protokół przekazania specpułkowi. Remont rozpoczął się w maju ubiegłego roku, zakończył się w grudniu. Jak zauważa dyr. Zdeb, dla samolotu skompletowanego nie jest określony czas pozostawania w hangarze lub poza nim. Służba Kontrwywiadu Wojskowego na pytanie, jak jej funkcjonariusze zabezpieczali remont Tu-154 w zakładach w Samarze, odesłała nas do MON. Zadaliśmy je więc resortowi, jak również zapytaliśmy o to, czy strona polska została poinformowana o wejściu na pokład rządowego samolotu rosyjskiej ekipy dziennikarskiej i czy ma informacje, kto taką decyzję podjął. Od minionego czwartku czekamy na odpowiedź.
Anna Ambroziak
=============
P.S.
Gdyby ktoś był ciekaw tego reportażu w rosyjskiej telewizji, to proszę bardzo - jest do obejrzenia - TUTAJ:
http://www.kp.ru/video/420665/
Może Czytelnicy tego forum zrecenzują taki filmik?
Zachęcam ...
Bogdan
2010-08-23 20:37 | Marek
przed sobą nie uciekniemy, Panie Lelawy ... nikt tu nie oczekuje na niczyją "pomoc", ani żadne "styropiany" ... już mieszkałem poza Polską. To nie jest problem. Tam dowiadujemy się najczęściej, co to znaczy Polska. I dlaczego ona jest w nas.
Do "wielkiego plusku" mamy jeszcze przynajmniej kilka miesięcy. Dlatego ludzie świadomi są tak aktywni. Na razie w necie.
2010-08-23 20:36 | lelawy
czuwaj..jutro też jest dzień..xłspiemy jakiegoś proTuska..zmączymy mu kluska..
ale jetem mięski..nie?
2010-08-23 20:27 | le;awy
pomożecie?...panie Marku?
POMOŻEMY...kładziemy się na steropian z kurczak BILLEM?..
Czcionkowładca ma rację..że wybył z tego bagna.
dziś Tusk.jurto wielki plusk..panie Marku.
2010-08-23 20:22 | Marek
"... wolność widzę na czarno ... to widzę. np ... nasze barwy, biało czerwone ... w cyrku najczęściej takie bywają ..."
Niech Pan kogokolwiek - poza GRU, FSB, tuskiem - przekona do swoich poglądów, Panie Lelawy. Jeżeli to się uda, chętnie obejrzę sobie Pańskie ugrupowanie. Najlepiej wprost, bez pośredników, bez świadków. I trochę sobie z Wami pogadam ...
2010-08-23 20:10 | lelawy
kolor POmatańczowy w tęczy nie pasi?
jedynie karmazyn...a ja wolność widzę na czarno..to widzę.
np..nasze barwy, biało czerwone..w cyrku najczściej takie bywają.
Zmieńmy flagę lub paletę..może być platformę..będzie wtedy pluralistycznie.
i wstawmy w nią słonia na szczęście.
2010-08-23 20:02 | Marek
pluralizm, to kolory wolności, Panie Lelawy ... Bo o wolność tu chodzi.
Jednokolorowa wolność nie istnieje.
Wolność z kolei, to Polska, istota polskości i bycia Polakiem. Wolność!!!
(tak na skróty i bez cytatów)
2010-08-23 19:54 | lklawy
zapiszę się kiedyś na śmierć
2010-08-23 19:52 | lelawt
starodruku..zmień menu na wątrobianą....jeno te ptoki.
2010-08-23 19:50 | lelawy
jest taka..powiastka..maksymą jej nie określę bo od mocy głowuy wynika..
..ale..jak ktoś mówi żeś pijany...pies mu morde lizał..
..ale jak drugi..trzeci ..to wez zabawki i do domu..
...a nie rzucaj piaskiem dookoła.
2010-08-23 19:47 | kolekcjoner czcionek
witam. lelawy mysle ze powinienes zmienic marke piwa. polecam czeski Staropramen albo amerykanski Samuel Adams. ja lubie ;). panie Marku relaks , lelawego cos niewyraznego gryzie i stad te zaczepki po omacku. maca emocje jak handlarka jajek zadki kur o swicie. pozdrawiam. trzymajcie sie !
2010-08-23 19:41 | le;awy
wyjaśnij mi więc pan ten PLURALIZM..panie kolego.
podpieraj sie pan czym chata bogata.
2010-08-23 19:40 | Marek
Nie żywię się tym blogiem. Mam szacunek dla pana Bogdana. Byłoby mi przykro, gdyby jakieś miernoty skaleczyły - choćby niechcący - wybitną osobowość.
Protuskowi są Polakami, ale równocześnie durniami. Bezmyślnym, beznadziejnym motłochem.
Mam prawo do takiego poglądu.
Niczego mi Pan nie połechtał, założyłem u Pana pełną wiedzę i pełną świadomość. Ale również cynizm i cwaniactwo ... . Jest Pan postkomunistą, Panie lelawy? Kimś ze służb PRL-u? Oni gadali mniej więcej takim językiem, dlatego pytam ...
2010-08-23 19:32 | Marek
"... ocenić ... wszystkie strony drogi ..." ... Oceniałem. Musielibyśmy pogadać nieco bardziej precyzyjnie. Jakie "strony drogi" Pan oceniał? Co Pan wie o różnych kierunkach jazdy? O różnych kierowcach? O różnych zasadach ruchu?
To nie jest tak proste, że wystarczy roztoczyć mgłę, a wszystko wyda się tajemnicze, wielowątkowe i niezwykle mądre. To nie jest takie proste, Panie Lelawy.
2010-08-23 19:30 | lelawy
intycypujesz pan mi niewiedzę...ja panu tylko połechtałem podgardle..
żywisz się pan tym blogiem..fortepian niewystarcza?
pro Tuskowi są takimi samymi POLAKAMI jak pro PISmacy..a SMOLEŃSK to pana klawiatura...tyle.
Mogę być dla pana imbecylem..jest to dla mnie zaszczyt.
2010-08-23 19:20 | Marek
Co Panu nie odpowiada w słowie "pluralizm", Panie lelawy? Kto z nas dwóch porusza się po omacku?
2010-08-23 19:17 | Marek
Skąd ta agresja lelawy? Jakich norm Panu zabrakło? Jakich norm?
Mówiąc "my", mam na myśli tysiące publikujących w internecie? Tysiące blogerów, z którymi się całkowicie zgadzam. Mówiąc o blogu p.Bogdana, wyraźnie podkreślam, że jestem gościem. Z poglądami p.Bogdana również się zgadzam!
Co Pana dręczy?
Co Panu nie odpowiada? Czy ROBOTNIK byłby skłonny powiedzieć, o co mu chodzi? Możliwie prosto, po robociarsku?
Trochę odwagi, Pani lelawy ...
2010-08-23 19:14 | lelawy
dziś moja żona miała stłuczkę...ot zatarcie, ale była sprawcą zdarzenia..
powiedziałem..mic to kochanie, choć wcześniej temu wszechwiedzącemu kierowcy mówiłem...mam wrażenie że do ruchu włączasz się po omacku..czasami trzeba zaświecić światło stop..ocenić..wszystkie strony drogi..ale nie o to biega.
o nic to..nie panikuj..spokojnie..stało się.tak bywa w komunikacji.
....podałem jej kolację..i..myślę że dalej jeżdzić będzie po omacku...
przykład to dla mnie drogi..ale taki właśnie jest pluralizm panie Marku.
NIESKUTECZNY..to tak na marginesie życia mojego osobistego.
2010-08-23 18:21 | lelawy
czemu podwijasz pan ogon...i nie mów pan my..nasz blog...
ROBOTNIK ceni precyzję..pan może ją ma, ale żadnych norm.
....określa się pan fizykiem...IRAN potrzebuje zaufanych...
miłego wieczoru
2010-08-23 18:02 | gość
Stąd nie wiesz co się dzieje na świecie tylko w twojej głowie. Jasne -to blog pana Bogdana Zalewskiego ! to blog dla INTELIGENCJI, PLEBS niech idzie na onet albo do sprzątania.
Nie tobie rządzić MARKU.
Idź pomarzyć o swoim Tusku a ja jednak poczytam sobie wiadomości w gazecie.
2010-08-23 17:01 | Marek
świetnie pan wie, że nie zaglądam " ... do gazet codziennych, oraz tęczowo-kolorowych tygodników "opinii"" ... nie oglądam też za często telewizji ... słucham muzyki, sporo czytam ... Jest mi miło, że rozmawiam z ROBOTNIKIEM. "Zawiadowca stacji" tuż przed odjazdem tuska i całej tej ekipki ... może być. Chętnie im pomacham na pożegnanie.
2010-08-23 16:50 | lelawy
podpierasz się pan szefuniem..jakas niezła laska ten pan Bogdan zapewne..
zacytuję i ja tego pana dla pana..
...Zostaw więc lepiej - mówię do siebie- tych oświeconych humanistów świeckich. I powtarzam sobie: jak najrzadziej zaglądaj do gazet codziennych, oraz tęczowo-kolorowych tygodników "opinii", nie oglądaj też za często telewizji, bo od niej - jak wiedzą widzowie stanu wojennego - robią się w głowie ino gwizdy...
powiien pan być zawiadowcą stacyji konopielka..ja ROBOTNIK to panu mówię
2010-08-23 16:47 | Marek
ok ... robię, ale nie w fabryce.
Na razie rozmawiamy o tusku, o postkomunistach walczących o przetrwanie. Chcesz ich lelawy bronić? Jak? Po co?
2010-08-23 16:29 | lelawy
2010-08-21 09:23 | Marek
"Wystarczy, aby dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje."
Edward Burke
moje motto na najbliższe tygodnie....
RÓB...MARKU!...
..Nie masz czasu, zajmij się tym, czym powinieneś. Zamiast czytać coś, czego nie rozumiesz i co Ciebie denerwuje.
Posprzątaj na przykład w domu, albo w fabryce, odzyskaj spokój i zadowolenie z siebie :) (rób to, do czego się nadajesz)...
RÓB...MARKU!... a może pomyślisz żeś kiep.
2010-08-23 16:28 | Marek
Większy pożytek byłby, gdyby ekipa tuska podała się do dymisji ... a nie p.Bogdan. Poglądy p.Bogdana podziela opinia publiczna, przynajmniej świadoma, myśląca jej część. A poglądy tuska kto?
Nikt się jakoś nie zgłosił ...
2010-08-23 16:01 | lelawy
i pytanie do szefunia...czy pan dla zbawienia pracuje w radio jeżeli jest ona takim krzyżem dla Pana?..te całe media reasumując po mojemu wg. pana opisu..to o D..rozbić..tam nie ma żadnych norm..ni moralnych..ni medialnych.
Ma Pan ,,FACH''w reku...inny kompatybilny i żona będzie zadowolona.
2010-08-23 15:42 | lelawy
Aniu z Poznania..Poznania z którego poznałem co piszczy w trawie..
miała na imię Zuzanna.
nie czujesz bluesa..moje mydło?..to nie WY..wy kto..kpiarze?
ja odczuwam nonsens..czyraj Pani wyrażniej.
PISMA dla Pani nie zmieniE.
Myślę że Marek wiedział jak ,,zamydlił''..nie raz w moje wpisy wdeptał co chciał..więc uderzam w stół!!!!!
2010-08-23 15:08 | Marek
Podobnego języka używają w zasadzie wszyscy obserwatorzy polskiej sceny politycznej. Np "eine" z salonu 24 http://autodafe.salon24.pl/ napisał w swoim komentarzu pod najnowszą notką "kataryny":
"może to okazja (dyskusja nad listem Migalskiego), do zamazania podstawowego problemu, jakim jest nadal monstrum polityczne w wymiarach europejskich:
TRWANIE RZĄDU TUSKOIDÓW NA ZWŁOKACH ZABITEGO PREZYDENTA RP."
My ich nazywamy "kat-odiną", "eine" - "tuskoidami" ... po Zbrodni Smoleńskiej nazwy postkomunistycznego rządu tuska będą różne. I niezbyt przyjemne.
2010-08-23 13:56 | Marek
Dodatkowy kontekst naszych przekomarzanek:
http://freeyourmind.salon24.pl/219683,medytacje-smolenskie
2010-08-23 10:32 | Marek
@gość - to nie jest forum Onetu. To jest blog p.Bogdana Zalewskiego z dość konkretną tematyką.
Nie potrafisz pisać, nie pisz. Nie potrafisz myśleć, nie myśl. Nie masz czasu, zajmij się tym, czym powinieneś. Zamiast czytać coś, czego nie rozumiesz i co Ciebie denerwuje.
Posprzątaj na przykład w domu, albo w fabryce, odzyskaj spokój i zadowolenie z siebie :) (rób to, do czego się nadajesz)
2010-08-23 09:56 | gość
Człowieku ja nie mam ani czasu ani ochoty przedstawiać tu jakiś racji jakiejś kat-odiny. Pisze tylko to co widzę ,to o czym Ty tu piszesz o tym jak się ciągle nakręcasz tematem a Ty mi tu o jakiś kat-odinach mówisz. Nawet nie wiem co to jest i nie chce mi się wgłębiać w temat.
miłego dnia.
2010-08-23 09:25 | Marek
@gość - nie było kłótni i nie ma nienawiści. W najmniejszym stopniu. Nazwałem zjawisko. Jest to obrazek nieprzyjemny dla zwolenników kat-odiny, ale prawdziwy.
Mogłem o nich powiedzieć - niemądrzy, nierozsądni, nazwać ich totalną bezmyślność jakoś delikatniej. Czasami jednak warto unikać niedomówień.
Niech Pan przedstawi racje kat-odiny, skoro je Pan dostrzega.
2010-08-23 09:15 | gość
właśnie przez ludzi pokroju Marka/Realisty w naszym kraju jest tak jak jest. Ciągle kłótnie i obrażanie ,udowadnianie swoich racji i tak jak piszesz Aniu ciągłe nakręcanie się i czepianie wszystkich i wszystkiego. Cóż ciężki przypadek nieuleczalnego fanatyzmu.
2010-08-23 07:24 | Marek
@Aniu z Poznania - Polecieliśmy Witkacym. W innych kategoriach o protuskowych się nie da.
Nie zajmowaliśmy się dotychczas Rosją i Rosjanami. Próbowaliśmy scharakteryzować sporą część naszych rodaków, których połączyły instynkt stadny, totalna bezmyślność, skłonności autodestrukcyjne i samobójcze (zapewne nieświadome). Poparli kat-odinę. Tym samym i Putina.
Będzie to wszystko jeszcze lepiej widać za kilka miesięcy. Internet przechowa przecież nasze wypowiedzi.
2010-08-23 01:27 | Ania z Poznania
Cyt"...wykorzystać durniów? Jak wykorzystać bezmyślny motłoch (protuskowy)?...", "...mydło zrób...."
Pięknie.To pasjonujące się robi patrzeć jak niektórzy się nakręcają i nakręcają.Wtedy z obiektywizmem marnie bywa.
Gdybym wierzyła w teorie spiskowe to stwierdziałabym, że zostaliście wynajęci przez Putina, aby gadać tu te mega farmazony po to by człowiek sceptyczny co do Rosji [nawet jej nielubiący] zaczął być po prostu i po ludzki bardziej prorosyjski niż jest.
Wiem to prawą reką za lewe ucho,ale u was ta prawa ręka robi dwa okrążenia zanim dotknie tego ucha.
2010-08-22 22:07 | pp3-Basia
Dobry wieczór.
Ja tylko w kilku słowach.
Dzisiejszy dzień spędziłam z synkiem na pielgrzymim szlaku.
Pogoda wspaniała i sił starczyło:)
Po załączeniu komputera wieczorową porą zajęłam się
korespondencją z Bliskimi Osobami,a potem przełączyłam na Interię,
gdzie znalazłam taki oto artykuł:
http://fakty.interia.pl/prasa/tygodnik_solidarnosc/news/zapatrzeni-w-zapatero,1521142,3406
Jest w temacie wpisu...
Poczytajcie,a ja mówię Wam już-dobranoc.
Jutro praca.
2010-08-22 20:28 | Realista
To prawdziwi Polacy.
Większość to większość.
2010-08-22 19:37 | Marek
aż tak daleko bym się nie posunął, Panie Lelawy. To jednak są ludzie. Głupi, tępi, niezbyt zorientowani, ale jednak nasi rodacy.
Nie jest miło, gdy największe ugrupowanie w Polsce, partia rządząca, postkomuna wszechmocna, z WSI i z GRU za plecami, nie zajmuje się w najmniejszym stopniu gospodarką, finansami, usprawnianiem rządzenia, polityką energetyczną, gazem łupkowym, mechanizmami ożywienia gospodarczego, usprawnianiem wymiaru sprawiedliwości, poprawą bezpieczeństwa, śledztwem smoleńskim (długo by wymieniać) ... ani tak naprawdę niczym. Poza PR-em, propagandą i wzniecaniem nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego.
Widząc takich ciemniaków u władzy, wykonujących bez mrugnięcia, a nawet z wyprzedzeniem, każde życzenie ekipy Putina - każde, nawet te najbardziej dla Polski niekorzystne, czy upokarzające - znajdują się ciągle ludzie, są ich przecież miliony na fejsbuku, na Onecie, którzy na nich, na tych zdrajców, aferzystów i tępaków (kat-odinę), głosują. To jak tych głosujących nazwać? I jak z nimi nawiązać dialog?
2010-08-22 19:16 | lelawy
mydło pan z nich zrób.
2010-08-22 18:40 | Marek
na razie zająłem się definicją ciemnoty protuskowej (prokomorowskiej) ... nad rozwiązaniami jeszcze nie debatowaliśmy ...
Dlaczego ich obrażam? Z tych samych powodów, co J.M.Rymkiewicz. Zręczniej, bardziej politycznie, byłoby prawdopodobnie nie obrażać, tylko jakoś ich wykorzystać. Ale ... jak wykorzystać durniów? Jak wykorzystać bezmyślny motłoch (protuskowy)?
Może do jakiegoś wiecu ... ? Niech Pan coś podpowie, Panie lelawy ...
2010-08-22 18:04 | lelawy
czujemy się zaszczyceni...elektrycznością.
to nic że kopie..ważne że świeci.
Tak wszystko pan obraża co nie po drodze?..
proPO..świeczki
proPIS..deczki
2010-08-22 16:52 | Marek
jeszcze jeden materiał kierowany do ciemnoty protuskowej ... żeby błyskawicznie pojęła, jak to się wszystko przekłada na ich codzienne życie
http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/220982,przy-tobie-najjasniejszy-putinie-stoimy-i-stac-chcemy
2010-08-22 15:16 | Marek
Lektura FYM-a (np notki http://freeyourmind.salon24.pl/219683,medytacje-smolenskie ), również komentarzy "pod", daje nieprawdopodobną wręcz ilość inspiracji. Na przykład na stronie:
http://ndb2010.salon24.pl/219759,bierny-ale-wierny-obywatel-v-rp-czy-czlonek-v-kolumny
taki fragment:
Jednym z największych lęków ludzkich jest lęk przed ostracyzmem i odrzuceniem. Lęki te są doskonale wykorzystywane przez władzę.
Erich Fromm w rozdziale "psychologia hitleryzmu":
(...)Strach przed izolacją i względna słabość zasad moralnych pomagają każdej partii w uzyskaniu lojalnego poparcia szerokiego odłamu ludności, z chwilą kiedy partia ta zagarnie władzę(...)
Erich Fromm wspominał także o szalejącej młodzieży, która pozbawiona autorytetów przyczyniła się do siły faszyzmu.
(...)Do wymienionych czynników dołączył jeszcze jeden: ostatnia twierdza bezpieczeństwa klas średnich - rodzina, także została rozbita.
Rozwój powojenny, w Niemczech może jeszcze bardziej niż w innych krajach, podważył autorytet ojca oraz moralność dawnych klas średnich. Młode pokolenie robiło, co mu się żywnie podobało i nie dbało już o to, czy rodzice będą to postępowanie pochwalać (...)
Widzę już tuska w roli posowieckiego hitlerka. Niezwykle pociągającego wodza dla protuskowego motłochu, pokazywanego w obrazkach z Krakowskiego Przedmieścia. Czy tłumy półgłówków głosujących na komorowskiego, na jakieś sowieckie popłuczyny, przyczynia się do zainstalowania w Polsce prorosyjskiej odmiany faszyzmu?
Z gen Dukaczewskim w roli H.Himmlera?
Po Zbrodni Smoleńskiej są na to spore szanse. Mordować nasze hitlerki już potrafią.
2010-08-22 09:51 | Marek
Skoro tak przyjemnie nam się rozmawia ... zajrzałem na blog Sciosa
http://cogito.salon24.pl/
Pan Aleksander opisuje tym razem męki byłych funkcjonariuszy WSI. Ci ostatni zostali przez okrutnego Macierewicza przesunięci - 3 lata temu - na uprzywilejowane, przyjemne, resortowe emerytury. Skarżą się dziś w związku z doznanym cierpieniem do nowej Rzeczniczki Praw Obywatelskich. Zwłaszcza na fakt " ..., że nie mogą pracować w sądach i prokuraturach, jednostkach Żandarmerii Wojskowej oraz w wojskowych jednostkach rozpoznania i jednostkach zwiadowczych ..." , czyli w dzisiejszej AWW oraz SKW. Pani Rzecznik natychmiast podjęła intensywne działania w tak pilnej sprawie.
Mamy zatem jeden filar władzy tuska i komorowskiego - Tragedię Smoleńską. Przez coraz większą grupę obserwatorów nazywaną Zbrodnią Smoleńską. Dotychczasowy przebieg "śledztwa" najwyraźniej przecież wskazuje na zabójstwo z zimną krwią 96 osób; w tym bliskich kolegów komorowskiego i tuska.
Nazwa "Zbrodnia Smoleńska" pojawia się natychmiast po uświadomieniu sobie, jak wygląda dzisiejsze "śledztwo". Charakteryzujące się całkowitą bezczynnością strony polskiej, przy pełnej aktywności w matactwie oraz zacieraniu śladów strony rosyjskiej. Owego matactwa oraz intensywnego zacierania śladów po dokonanej zbrodni ludzie Putina, tuska, MAK-a, wcale nie zamierzają zresztą przed nami ukrywać.
Do tego przygotowywany jest filar drugi - agentura sowiecka w polskich sądach i prokuraturach (a tak naprawdę kolejny dopływ tej agentury) oraz przechwycenie, przez posowieckich agentów, przez ludzi szkolonych w Moskwie, władzy nad wojskiem. Zwłaszcza nad wojskowymi służbami specjalnymi.
Wówczas to przypomniała mi się, zacytowana przez J.M.Rymkiewicza, przez p.Bogdana Zalewskiego, pieśn I Brygady Legionów Polskich. Historia zatoczyła koło.
2010-08-22 09:44 | lelawy
pomysłowy dobro..mir
2010-08-22 07:07 | Marek
Rozmaici konformiści, karierowicze, cyniczni gapie, donosiciele, zdrajcy, sprzedawczyki, wynarodowieni durnie - coś takiego było zjawiskiem masowym również wówczas, w latach 1916-1920.
To nie jest wyłącznie wynalazek tuska i komorowskiego, "Gazety Wyborczej" i TVN-u. W każdej epoce coś takiego szwenda się po ulicach, zamyka się w domach, chowa się. Udając półinteligentów (w rzeczywistości są ćwierćinteligentami).
Być może należy ich nazwać, pokazać, oświetlić latarką ... Tak jak to zrobili żołnierze Legionów Piłsudskiego.
Taki pomysł podsuwam przed Świętem Niepodległości.
2010-08-22 06:57 | Marek
Nie chcemy już od Was uznania
Ni Waszych mów, ni waszych łez!
Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc, j...ł was pies!
My, Pierwsza Brygada
Strzelecka gromada,
Na stos rzuciliśmy
Swój życia los,
Na stos, na stos!
Umieliśmy w ogień zapału
Młodzieńczych wiar rozniecić skry,
Nieść życie swe dla ideału
I swoją krew i marzeń sny.
2010-08-21 16:53 | lelawy
Dać dupie siana..to rzecz niesłychana..
dać rzeczy biegu..to sianokosy..
dać sianu słuchu..to dupa zbita.
.......................rozmowa PIS z PO..panie po ile i dlaczego tak drogo.
2010-08-21 14:15 | kolekcjoner czcionek
witam panie Marku. wolnosc nalezy sie tym ktorzy o nia walcza. nie rob nic nie bedzie nic. pozdrawiam!
2010-08-21 09:23 | Marek
"Wystarczy, aby dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje."
Edward Burke
moje motto na najbliższe tygodnie
pozdrawiam :)
2010-08-21 09:20 | Marek
Tekst prof Nowaka precyzyjnie opisuje zarówno niuanse "polityki historycznej", przy okazji obecną pozycję Komorowskiego, Kunerta, Michnika, tuska ... etc.
Nie okazują się ci ostatni - jak im się zdawało - ludźmi współczującymi, emanującymi humanizmem; raczej widzimy ich w roli putinowych, neobolszewickich lizusków, ludzi cwanych, cynicznych, zimnych.
Tekst FYM-a podtrzymuje analityczne napięcie związane z Tragedią Smoleńską. Czy zamachowcy użyli samolotu bezzałogowego? Wersja wydaje się równie pojemna, jak i ta z wykorzystaniem dwóch tutek, ewentualnie z uprowadzeniem polskiego samolotu z Prezydentem na pokładzie i zrzuceniem w lesie smoleńskim (z helikopterów) kupy pomalowanego wcześniej złomu.
Bezradność ludzi typu E.Klich w zderzeniu z każdą hipotezą wydaje się obezwładniająca. Obawiam się, że facet - starą sowiecką techniką - postawi na udawanie beznadziejnego, ograniczonego durnia. Podobnie jak i J.Miller z MSWiA.
Z częścią społeczeństwa nawiążą natychmiast kontakt emocjonalny - bo przecież nie wiemy, co się w Smoleńsku tak naprawdę stało, jesteśmy na to zbyt durni, ograniczeni, tępi. Tego typu wyjaśnienie motłochowi protuskowemu absolutnie wystarczy.
Czy udawanie kretynów (posowieckich pomagierów) pozwoli ekipie tuska w dalszym ciągu wygrywać wybory?
2010-08-21 00:11 | Ania z Poznania
Jak rozumiem prawie całe forum przyjeżdża do Poznania?
Grzecznie tylko proszę.
Ja posłucham o tym w Faktach.
http://www.epoznan.pl/news-news-20418-Dwie_tragedie_-_jedno_klamstwo
2010-08-21 00:11 | Ania z Poznania
Jak rozumiem prawie całe forum przyjeżdża do Poznania?
Grzecznie tylko proszę.
Ja posłucham o tym w Faktach.
2010-08-20 19:07 | lelawy
w sumie to spartan jest teraz 3stu1den.
2010-08-20 16:04 | kolekcjoner czcionek
witam. 300 . juz dawno spacerowalo mi po glowie tych 300 Spartan. wyobrazenia opieram na filmie wielokrotnie ogladnietym. korupcja, zdrada, dyplomatyczne slizgi i umizgi, polityka . na filmie jest mnostwo ponadczasowych wskazowek. zdrajcom zawsze powinnismy zyczyc zeby zyli wiecznie ;). Bogdan naprawde swietny wpis. generalizujac wyczekiwalem na przywolanie historii 300 Spartan a ze to wlasnie Ty znalazles ten text i oprawiles go swoim zerojedynkowym podpisem zdecydowanie zwieksza dla mnie wartosc. pozdrawiam !
2010-08-20 15:14 | lelawy
Tusk umywa ręce..premier rządu wystawia dupy ministrów na społeczne razy..
sam On..wybiera się na banicje.
Będzie ,,delicją'' dla europejczyka..dla śmiertelnika ma rzecznika.
2010-08-20 10:35 | pp3-Basia
Bogdanie,
Bardzo interesujący artykuł.Polityka historyczna
i wojna symboliczna...
Możemy spodziewac się,że przed Pałacem Prezydenckim nie stanie
pomnik upamiętniający Ofiary Katynia II.
Nie byłoby to z zgodzie z polityką historyczną jedynej formacji rzadzącej
PO w Polsce.
Przyglądam się temu,jakimi doradcami otacza się obecny prezydent
Bronisław Komorowski.Nie dziwi nic.
Pocieszenie przynoszą takie inicjatywy,jak ta mała skromna budząca świadomośc Polaków o której wspominałam Ci w mailu,oraz taka:
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/popiersia-ofiar-katastrofy-w-krakowskim-parku,1521089
Pozdrawiam serdecznie!
2010-08-20 09:50 | pp3-Basia
Dzień dobry Bogdanie i Wszyscy Obecni!
Wracam do was po krótkiej przerwie.
Włączyłam komputer i zaczęłam od przeglądu net-prasy.
Oburzył mnie jeden z artykułów...przeczytajcie sami:
http://fakty.interia.pl/polska/news/platforma-wysle-listy-do-proboszczow,1521060,3
Cóz za przewrotna manipulacja!PO pragnie pozyskac Kosciół
do politycznej walki.Umocnic swoje polityczne wpływy za pomocą
listu,który fałszuje rzeczywiste intencje polityczne.
Kto jak kto,ale Pan Gowin 'człowiek światły' nie powinien brac się za
takowe oświecanie.
Niech wskaże chociażby jedną ustawę,która służy Ludowi Bożemu.
Pozdrawiam Was serdecznie!
2010-08-20 09:39 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Witam po jednodniowej przerwie.
Wczoraj byłem cały dzień poza siecią - w realu.
Robiłem za "przewodnika" po Nowej Hucie.
W weekend też tu się nie będę udzielał.
Michale, o tej hipotezie z Iliuszynem już pisaliśmy.
Jednak w dalszym ciągu warto o niej pamiętać.
Interesujący jest tekst FYM-a. Polecam:
http://freeyourmind.salon24.pl/219683,medytacje-smolenskie
A propos dyskusji na temat WOJNY SYMBOLICZNEJ toczonej w Polsce (to dodatkowy wymiar walki - nie lekceważyłbym tych bitew o ZNAKI) ...
Polecam tekst opublikowany w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" - pióra wybitnego krakowskiego profesora Andrzeja Nowaka:
"Ossów to rosyjski Katyń?"
Czy pomnik w Ossowie miał być rzeczywiście rycerskim gestem wobec poległych przeciwników? Czy też chodzi tu raczej o racje polityczne (zgoda z Rosją Putina)? – zastanawia się historyk
Śmierć na polu bitwy jest w naszej kulturze obiektem specjalnej pamięci. Przynajmniej od czasu śmierci 300 Spartan. Ludzie, którzy stają naprzeciw siebie, by walczyć w imię jakiejś idei, by narażać się dla jakiegoś celu uznanego za większy od ich indywidualnego życia, zasługują na współczucie, a także na szacunek. Współczucie może być identyczne – dla wszystkich ofiar. Szacunek zależy w jakiejś przynajmniej mierze od idei, od owego celu, w imię którego walczyli i zginęli.
Może dlatego do dziś pod Termopilami jest pomnik 300 Spartan właśnie, a obok nie ma pomnika tysięcy poległych w walce z nimi żołnierzy Kserksesa? Ci pierwsi bronili bowiem wolności greckich sposobów życia. Ci drudzy, pędzeni przez rozkaz namiestników króla królów, mieli poszerzyć granice jego imperium.
Upłynęło już 2490 lat od tamtej bitwy, emocje chyba już wygasły, a jednak jeszcze ją pamiętamy. Rozumiemy jej sens. Nie domaga się on dopełnienia przez nowy pomnik, pomnik grecko-perskiej zgody, pomnik – symboliczną mogiłę poległych żołnierzy wschodniego imperium. A przecież leżą tam – nieupamiętnieni.
Lepsza pamięć o "innych"
Wyobrażam sobie dwa rodzaje sytuacji, w której mogłoby się to zmienić. Ramy jednej z nich wyznacza geopolityka. Gdyby np. Iran stał się dziś mocarstwem na miarę państwa Kserksesa i rozciągając swoje wpływy na całe pogranicze azjatycko-europejskie zaczął realizować zagraniczną politykę pamięci, domagającą się uhonorowania wszystkich zwycięstw dawnego imperium perskiego i wszystkich ofiar, które padły w walce o jego powiększenie, może wtedy maleńka Grecja byłaby skłonna rozważyć zmianę tablicy w Termopilach? Może lepiej wczułaby się we wrażliwość historyczną wielkiego sąsiada?
A może znów by się opierała? Nie wiem, ale sądzę, że realny nacisk wielkiego, realizującego swoje imperialne cele mocarstwa może być czynnikiem wpływającym na politykę pamięci państw znajdujących się w zasięgu jego oddziaływania.
Innym czynnikiem, który może wpływać na tę politykę, jest cywilizacyjna zmiana (a raczej pewna jej ideologiczna wizja). Zmiana, o której piszę, podważa znaczenie przywiązania do jakichkolwiek wartości wspólnotowych, które mogłyby zostać uznane za wyższe od indywidualnego życia, a nawet od indywidualnego dobrobytu, od jednostkowej – od mojej – wygody. Śmierć na polu bitwy jest w tej perspektywie tylko absurdem – równym po każdej z walczących stron. Usprawiedliwianie, uzasadnianie czy usensownianie tej śmierci jakąś ideą, jakąś wartością uznawane jest za przejaw niebezpiecznego fanatyzmu. Nie ma dobrej i złej strony w walce. Są tylko ofiary. Im należy się pamięć. Ale czy równa? Niezupełnie.
Wyznawcy owej zmiany cywilizacyjnej, którą tutaj w publicystycznym skrócie przybliżam, stosują pewną pedagogikę pamięci. Zgodnie z jej logiką więcej uwagi należy się tym ofiarom, o których w naszej zbiorowej pamięci dotąd zapominaliśmy, "innym", nie "naszym". Jeśli bowiem będziemy się upierać przy wspominaniu "naszych" ofiar, to trudniej będzie przezwyciężać niebezpieczeństwo owego zbiorowego "fanatyzmu", przywiązania do własnej historycznej wspólnoty jako pewnej istotnej, pozytywnej wartości.
Putinowska polityka historyczna
Mam wrażenie, że oba wymienione wyżej czynniki spotkały się w pomyśle pomnika nagrobnego żołnierzy Armii Czerwonej poległych w sierpniu 1920 roku pod Ossowem. Rosja Władimira Putina realizuje swoją politykę historyczną. Opiera się ona na próbie syntezy dorobku imperialnego ZSRR z czasów jego największego, stalinowskiego triumfu – z dziedzictwem Rosji carskiej, ufundowanej na prawosławnej tożsamości.
Triumfy ZSRR są nazywane triumfami Rosji, zbrodnie ZSRR są nazywane zbrodniami komunistycznymi albo sowieckimi. Ofiary poniesione w walce o umocnienie i poszerzenie imperium (nawet jeśli było to imperium Stalina) są usprawiedliwiane lub relatywizowane, umniejszane ("takie były czasy", "a u nich Niegrow bijut" itp.). Czczone i wyolbrzymiane są ofiary własne, czyli rosyjskie – poniesione w starciu z obcymi, czyhającymi na wielkość imperium lub stającymi na drodze do tej wielkości.
Do owych "własnych", rosyjskich, godnych upamiętnienia ofiar w zdumiewający sposób zaliczani są także przedstawiciele wszystkich nierosyjskich narodowości sowieckiego imperium, jeśli tylko przyszło im "walczyć za ojczyznę", czyli za ZSRR. W ten sposób 9 maja stał się wyłącznym świętem Rosji – jakby to Rosjanie tylko stanowili Armię Czerwoną, która pobiła Hitlera. Katyń, jeśli w ogóle może być przypomniany, jako zbrodnia sowiecka oczywiście, przeciwstawiany jest w owej pamięci rzekomo analogicznej i wcześniejszej zbrodni – polskiej: śmierci żołnierzy Armii Czerwonej w polskich obozach jenieckich w 1920 roku.
Przypomnijmy, że to kłamstwo zostało powtórzone z całą mocą przez premiera Putina po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem w Smoleńsku na konferencji prasowej 7 kwietnia. W centrum tego kłamstwa pozostaje nie tylko uparta relatywizacja zbrodni katyńskiej (a przez to szerzej – zbrodni stalinowskich), ale także utożsamienie żołnierzy Armii Czerwonej jako ofiar – wyłącznie z Rosją, z Rosjanami.
Stałe, uparte przypominanie zbrodni katyńskiej nie było tylko wyrazem "polskiego fanatyzmu". Było również apelem do pamięci rosyjskiej o ostateczne potępienie najgorszej i najbardziej niebezpiecznej spuścizny stalinowskiej – by nie relatywizować jej w żadnym kontekście. Rozumieli to doskonale wspaniali, uczciwi Rosjanie – historycy z Memoriału, bohaterscy dysydenci, tacy jak Natalia Gorbaniewska czy Władimir Bukowski i tysiące innych.
Wstrząs związany z polską tragedią w Smoleńsku złączył się z nową fazą wewnętrznej debaty historycznej w Rosji. Wtedy dopiero, po 10 kwietnia, do milionów Rosjan mogła dotrzeć, choćby na chwilę, świadomość tego, czym była zbrodnia katyńska, świadomość, że wielkość czy racje imperium nie mogą być usprawiedliwieniem dla zbrodni na "innych". Dla dobra i spokoju nie tylko Polaków, ale także Rosjan, jak również milionów mieszkańców całego obszaru bliskiej zagranicy Federacji Rosyjskiej, bezcenne byłoby odcięcie drogi powrotnej do relatywizacji zbrodni sowieckich popełnionych (lub usprawiedliwianych ex post) w imię wielkości imperium.
Po trupie białej Polski
Nie wiem, jaki był scenariusz obchodów 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej przygotowywany przez Kancelarię Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wiem, jak w zgodzie z tym, co niektórzy wciąż nazywają historycznymi faktami, taki scenariusz mógłby wyglądać. Scenariusz pamięci dobrej dla państwa polskiego – jeśli traktujemy je jednak jako pewną zobowiązującą wartość – ale także pamięci dobrej dla Rosji, która próbuje się wyzwolić z trujących oparów sowieckiej przeszłości. To nie byłby scenariusz pamięci o wojnie polsko-rosyjskiej. Bo wojna w 1920 roku nie była wojną polsko-rosyjską.
Latem tamtego roku Armia Czerwona szła na podbój Polski, by iść dalej: do Berlina, do Pragi, do Budapesztu, do Wiednia. To nie miało być zwycięstwo dla Rosji, ale dla komunizmu. "Po trupie białej Polski", ale również po trupie "białej" (czyli po prostu niekomunistycznej) Rosji, a w końcu po trupie starej Europy – i milionów jej mieszkańców. W Armii Czerwonej walczyli o ten cel ramię w ramię etniczni Rosjanie, ale też Polacy, Łotysze, Ukraińcy, Żydzi, Gruzini, Litwini.
Przeciw nim do obrony Warszawy i Europy stanęli nie tylko Polacy, ale także Rosjanie (w oddziałach Stanisława Bułak-Bałachowicza, pod patronatem Borysa Sawinkowa i Dymitra Fiłosofowa, a potem także w formacji tzw. 3. Armii Rosyjskiej generała Borysa Peremykina), Kozacy, Ukraińcy, Białorusini – "wschodni sojusznicy Polski w wojnie 1920 roku", jak opisał ich w swej znakomitej monografii pod tym właśnie tytułem historyk toruński profesor Zbigniew Karpus.
To właśnie trzeba przypominać, tu można szukać historycznego natchnienia do polsko-rosyjskiej zgody. Można – w ramach samokrytycznej refleksji – zastanowić się raz jeszcze, jak zachęcał do tego Józef Mackiewicz, czy Józef Piłsudski dobrze zrobił, odtrącając wcześniej, w 1919 roku, możliwość efektywnego porozumienia z "białą" Rosją przeciw Leninowi. Czy rzeczywiście uratował wtedy bolszewizm? Nie wiem, ale na ten temat warto dyskutować z Rosjanami.
Krzyż, który nie oburza
Pomysł pomnika w Ossowie tworzy zupełnie inny scenariusz pamięci. Przypomnijmy: dwa lata temu w czasie prac ekshumacyjnych na terenie tego odcinka Bitwy Warszawskiej, symbolicznie może najważniejszego, odkopano szczątki 22 idących na polską stolicę żołnierzy Armii Czerwonej. Ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zdecydował się wtedy poprzeć ideę budowy pomnika nagrobnego, który miał być symbolem zgody i normalizacji w stosunkach, także historycznych z Rosją. "Szacunek dla żołnierzy leży w polskiej tradycji. Warto pokazać Rosjanom, że tak samo odnosimy się do ich poległych. Byłoby to dobrym gestem w stosunkach polsko-rosyjskich" – tak miał powiedzieć wtedy (cytuję za "Gazetą Wyborczą") marszałek Komorowski, argumentując na rzecz nadania specjalnej rangi politycznej pomnikowi poległych żołnierzy Armii Czerwonej.
Pojawia się od razu pewnego rodzaju wątpliwość: czy to rycerski szacunek dla poległych przeciwników, czy raczej racje polityczne (zgoda z Rosją reprezentowaną przez Władimira Putina) są motywem tego gestu? Od razu też wypada zapytać, czy ktoś ów szacunek naruszał, zanim pojawił się pomnik w Ossowie?
Oddajmy głos sekretarzowi generalnemu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzejowi Kunertowi (znów cytuję za "Gazetą Wyborczą" z 17 sierpnia): "W Ossowie od dawna wiadomo było, że w tym miejscu jest mogiła poległych czerwonoarmistów. […] Co ciekawe, w dzień Wszystkich Świętych co roku paliły się tu lampki i leżały kwiaty. Kto je kładł? Zapewne mieszkańcy Ossowa".
Nie było żadnych incydentów, profanacji. Dopóki szczątki czerwonoarmistów nie stały się liczmanami w nowej polityce historycznej. A stały się nimi w momencie, kiedy marszałek Komorowski zdecydował się je wszystkie utożsamić z Rosją. Wielki prawosławny krzyż na pomniku nagrobnym faktycznie to utożsamienie – w pełnej zgodzie z polityką historyczną Władimira Putina – potwierdza. Polska czci, a w każdym razie wyraża szacunek, rosyjskie ofiary wojny 1920 roku. Rosyjskie – czyli prawosławne.
Skąd jednak wiemy, że to byli Rosjanie, i to prawosławni? Dlaczego nie mogło wśród nich być Żyda, Polaka – syna katolickich rodziców, Łotysza – z luterańskiej rodziny, Buriata, Kałmuka, muzułmanina, buddysty? Przecież byli oni naprawdę w Armii Czerwonej. Powtórzmy ten elementarny fakt: to nie była narodowa armia rosyjska. Dlaczego więc wtłoczono ich pośmiertnie do jednej tylko kategorii? Dlaczego ten krzyż nie oburza strażników świeckości publicznej pamięci jako nieuprawniony wytrych? Dlatego tylko, że nie jest łaciński, katolicki (czytaj: polski)? Nie wiem.
Powrót do kłamstwa
Wiem natomiast, jaki sens ma gest tego utożsamienia w polityce historycznej Rosji. Doskonale sens ten oddaje komentarz dziennika "Wriemia Nowostiej". Dziennik pochwalił inicjatywę Bronisława Komorowskiego, by natychmiast odczytać ją w kontekście kłamstwa o polskim "ekwiwalencie" Katynia. Zatrzymanie pochodu Armii Czerwonej nazwane zostało tragedią. 130 tysięcy czerwonoarmistów dostało się do niewoli i prawie połowa z nich zmarła w polskich obozach – w tych słowach moskiewska gazeta powtarza stare kłamstwo i przypomina zaraz, że "śmiercią w polskiej niewoli z powodu brutalnego traktowania czerwonoarmistów" można do dziś "tłumaczyć nie mniej okrutne rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu" (sic!).
Gazeta zbliżona do głosu rządowego "białego domu" w Moskwie zauważa gotowość "nowych władz Polski" do "wyświetlenia wszystkich faktów" związanych z owym polskim pra-Katyniem. Nie zauważa oczywiście, że fakty te zostały już pięć lat temu wspólnie przez historyków rosyjskich i polskich wyświetlone w ponadtysiącstronicowej publikacji dokumentów dotyczących losu jeńców sowieckich w polskich obozach, przygotowanej pod redakcją profesora Uniwersytetu Moskiewskiego Giennadija Matwiejewa. Te fakty wykluczają jakąkolwiek możliwość porównań sprawy zmarłych na tyfus i inne choroby zakaźne 16 – 18 tysięcy internowanych czerwonoarmistów z wykonaniem jednorazowej decyzji sowieckiego politbiura o rozstrzelaniu 25 700 polskich obywateli.
Ktoś powie: to tylko nadużycie jednej rosyjskiej gazety. Nie – to wykorzystanie znakomitej okazji powrotu do kłamstwa o roku 1920 i o roku 1940: okazji, jaką stworzyła polityka historyczna "nowych władz Polski". Ossów – Katyń: to szokujące porównanie przyszło do głowy nawet tak znakomitemu historykowi jak Andrzej Kunert – kiedy tylko znalazł się w sytuacji wykonawcy owej nowej polityki historycznej.
W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" używa on ostatecznego argumentu mającego chyba zawstydzić tych, którzy przeciwstawili się formie upamiętnienia najeźdźców pod Ossowem. "Gdy dyskutowałem z protestującymi – powiedział – przypominałem sobie, że 27 lipca brałem udział w uroczystości dziesięciolecia otwarcia cmentarza w Katyniu. Zorganizowali ją Rosjanie"…
Dla antybolszewickich przyjaciół Moskali
Państwo rosyjskie zdobyło się zatem na tak szlachetny gest jak zorganizowanie uroczystości przypominającej zbrodnię katyńską (może warto jednak przypomnieć, że na cmentarzu zbudowanym w całości przez Polaków, z funduszy polskiej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa). Ma to zawstydzić tych, którzy dzisiaj się dziwią, że w rocznicę obrony Polski i Europy przed bolszewizmem państwo polskie z własnych funduszy buduje efektowny, granitowy pomnik "prawosławnym" ofiarom z Armii Czerwonej, nie pofatygowawszy się nawet, by odnowić stare betonowe krzyże na grobach polskich obrońców Ossowa. Tam, czyli w Rosji, pozwala się nam czcić pamięć o polskich ofiarach (z Katynia), a w Polsce nie dojrzeliśmy jeszcze, by uczcić "rosyjskie" ofiary z Ossowa
Bardzo smutna ta lekcja historii. Mogliśmy szukać w 90. rocznicę zwycięskiego polskiego Maratonu zgody z "Persami" – ale nie tak chyba.
Może warto było postawić raczej pomnik rosyjskim sojusznikom Polski z 1920 roku – pomnik Sawinkowowi? A może wystarczyło choćby odnowić grób jego zastępcy Dymitra Fiłosofowa, duchowego przywódcy tych antybolszewickich przyjaciół Moskali, a zarazem wielkiej postaci rosyjskiej kultury, pochowanego na wolskim cmentarzu prawosławnym w Warszawie? Od 1989 roku prosił o to Jerzy Giedroyc.
Na ten grób warto było zaprosić rosyjskiego ambasadora może bardziej niż na grób-pomnik żołnierzy Lenina i Trockiego. Nie byłby może to gest polityczny tak wygodny dla Rosji Putina. Ale byłby gest dobry dla pamięci o tamtej wojnie, o jej sensie. Gest dobry dla polskiej i rosyjskiej pamięci.
Autor jest historykiem, profesorem UJ. Od 20 lat zajmuje się dziejami wojny sowiecko-polskiej oraz rosyjską polityką historyczną.
2010-08-20 08:59 | Ania z Poznania
;-)
2010-08-20 07:27 | raf
http://skocz.pl/zdjecie857.jpg
2010-08-20 06:29 | kolekcjoner czcionek
witam wszystkich. niezle ...... pochowali sie za monitory a ja to mam niby Anie z Poznania kokietowac ? wpadne pozniej.
2010-08-19 22:45 | Ania z Poznania
"...dosłowność nie jest wymagana żeby określić czyjeś stanowisko",ale jak juz bierzesz się za interpretację czyjegoś stanowiska trzeba "to umić robić".
Także, jeszcze raz powiem, nieuprawnione jest gadanie typu "mówili, że śledztwo jest wzorowe".Kto mowił, to mówił, tu tego nie wyczytałam.
Jeżeli nie jestem rusofobem, to nie oznacza jeszcze, że ich kocham!
A jeżeli tak to odczytujesz jeden z drugim znaczy, że tak samo rzetelnie oceniasz i interpretujesz katastrofe smoleńską.Tyle.Amen
2010-08-19 22:19 | Marcin
A w którym miejscu pomiędzy Warszawą a lasem A.D 10.04.2010 są nasi archeolodzy? Zapomniałem powitać to chociaż dobranoc powiem.
2010-08-19 22:12 | Marcin
Boże broń mnie od przyjaciół. . .
2010-08-19 22:08 | Marcin
... z cyklu pobawmy się krzyżem. Dziś Parulrski chwalił się, że sam jeden dźwignął 11 tomów akt wręczonych przez przyjaciół Rosjan.
2010-08-19 22:03 | Marcin
Na razie katastrofa pod Smoleńskiem została wyciszona w głównych mediach. W zamian zorganizowano igrzyska CYKLU
2010-08-19 18:34 | Realista
blondyny ... ?
2010-08-19 16:54 | kolekcjoner czcionek
najwiecej vitaminy maja polskie dziewczyny !
2010-08-19 16:47 | Realista
Narzekałaś choćby słowem na śledztwo ... ?
Jak nie narzekałaś to chyba oczywiste, że uważasz, że jest prowadzone wzorowo.
Logiki trochę i zrozumiesz, że dosłowność nie jest wymagana żeby określić czyjeś stanowisko.
Pozory nie mylą.
2010-08-19 15:39 | Ania z Poznania
Zacytuj mi mądralo kogoś kto twierdził, że śledztwo przebiega wzorowo?
Czy jeżeli ktoś nie ma rusofobii, to odrazu kocha Rosję?
Zdrowego rozsądku - to wyświechtany zwrot,ale jakże mądry.
2010-08-19 14:44 | Realista
Gen. Parulski" "Tu otrzymaliśmy 11 tomów akt, jest to ogromna ilość materiału, dlatego chcemy bardzo podziękować."
To on nie widział co to znaczy ogromna ilość akt.
Na takie śledztwo to śmieszna ilość.
2010-08-19 14:39 | Realista
Witam
A gdzie się podzieli CI co twierdzili, że śledztwo oraz współpraca z przyjaciółmi Rosjanami przebiega wzorowo ...?
Siedzą w szafie z czerwonymi "mordami" ze wstydu...?
2010-08-19 06:54 | kolekcjoner czcionek
witam. Bogdan jeszcze ludzie pomysla ze ta informacja o niezdyscyplinowanym byku jaka zaserwowales chwile temu moze dotyczyc moich awanturniczych wyskokow. nie mam z tym bykiem nic wspolnego ;). lekkie zmiany w rytmie medialnym . onet zamieszcza artykul z naszego dziennika na okladce ( tlusty druk ). dotyczy wizyty rosyjskich mechanikow na pokladzie prezydenckiego TU-154 tuz przed 10 kwietnia. pewne sprawy sa jednakowo bezlistosne. znikam pospac. ciekawe co sie urodzi jak sie obudze ? hmmmm....... moze jakis oficjel wykrztusi na zywo ze ma juz dosc tego dramatu nad Wisla i ............... ? znikam panie i panowie. pozdrawiam !
2010-08-18 22:50 | lelawy
nazwę to z jednej chwili..niemały Michale.
nazwał ta teorie człowiek..
ja sobie to tłumacze inaczej...
Bóg wie wiecej...a jego Matka jeszcze więcej..
po mojemu..nie czas i miejsce..a wiara Boga zadawala..to ludzie wolną wola wyznaczają swoje niebo..da im Bóg co chcieli w wierze swojej..takie niebo z chęci..nie do wynajęcia..jednym wojny..innym pokój..jeszcze innym..buszmeniadę
dobranoc.
2010-08-18 22:38 | lelawy
i na koniec..nie zgodzę się z Malgo..
krzyż o poranku..z wieczora oznacza żem umarł?
ża Śp nademną?..
krzyż to nadzieja..na rosę ożywczą..na słoneczny dzień..na sen spokojny.
a ten krzyż..nie na grób...a na pamięć.
poczytam se.
2010-08-18 22:38 | Michał
Dobry wieczór, witajcie.
Bogdanie, o symbolicznej śmierci znalazłem jeszcze jeden, ciekawy link: - pod intrygującym adresem "Inicjacje do grup zamkniętych" (autor powołuje się na teksty ks. Dejczera):
http://inicjacje.republika.pl/podstrony/zarys_inicjacji.htm
Tu jest fragment tekstu:
Okres nauki poprzedzała śmierć symboliczna. Ks. Dajczer twierdzi, że Istota ludzka wedle przekonań ludzi plemiennych nie rodzi się człowiekiem, ale staje się nim dopiero w wyniku inicjacyjnego procesu (1984, ks. Dajczer, s.15). Śmierć symboliczna miała za zadanie oddzielić życie przed i po inicjacji. To często bardzo dramatyczny spektakl, gdzie inicjowanych poddawano różnego rodzaju próbom wytrzymałości na ból fizyczny (czasem wykonywano na ciałach inicjowanych różnego rodzaju rany, pozostawiające po sobie ślady na całe życie, czasem ich bito, wrzucano nagich do pustych dołów symbolizujących łono matki i trzymano tam kilka dni), a czasem też psychiczny. Zwracam tutaj uwagę, że do wszelkiego rodzaju takich prób inicjowani nie byli przygotowani, poprzez swoją niewiedzę. Bez możliwości psychicznego przygotowania się do takich prób i bez pewności, że wszystko, co się dzieje wokół ma charakter stricte symboliczny, inicjowany realnie mógł czuć nadchodzącą śmierć, spotkanie ze strasznym bóstwem, które na niego tą śmierć sprowadzi.
Po tym, co Bogdan wprost napisał o zadaniach, jakie powinny stać przed NATO czy UE w sprawie wyjaśnienia przyczyn smoleńskiej katastrofy, zacząłem próbować sobie przypomnieć, co pojawiało się w mediach na temat roli Unii w rozwikłaniu tajemnicy...
Głównie przychodzi mi do głowy:
- decyzja jeszcze z 10 kwietnia, aby opuścić flagi w Brukseli do połowy masztu...
I nic więcej. Zacząłem więc "googlać". I co znalazłem? Tekst o tytule "Unia Europejska powinna zbadać przyczyny katastrofy w Smoleńsku". Czy to fragment wypowiedzi polityka? Niestety. To fragment... komentarza internauty.
http://fakty.interia.pl/swiat/news/materialy-rosyjskiego-sledztwa-trafia-do-polski/komentarze,1466277,,29805054
Co ciekawe, więcej przypomina się na temat NATO...
Przecież w poniedziałek, 12 kwietnia NATO zwołało specjalne posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej na temat Smoleńska. O efektach tego zebrania nie znalazłem informacji.
Nie wiem, czy słyszeliście (jakoś nie było na ten temat głośno) o echach śledztwa w niemieckiej prasie:
http://www.wprost.pl/ar/204543/Caly-swiat-czeka-na-wyniki-sledztwa-ws-Smolenska/
To fragment:
Kreml powinien sobie uświadomić, że to nie jest jedynie problem między Warszawą a Moskwą. "Bowiem nie tylko polska opinia publiczna, ale cały świat czeka na wyniki śledztwa.
Na koniec - chyba najciekawsze (przynajmniej dla mnie). Trafiłem na ciekawe, blogowe odkrycie, w którym pojawia się nieznana mi hipoteza. Dotyczy ona dokładnej godziny, kiedy wydarzyła się katastrofa (teraz też kwestia, czy to była 8.56 czy 8.40 - i skąd te niezgodności, jakby trochę przycichła...). Dodatkowo hipoteza dotyczy samolotu Ił-76. Wybaczcie, jeśli to już znacie, nie przypominam sobie, aby była o tym mowa, ja to teraz odkryłem. Tu są szczegóły:
http://kataryna.blox.pl/2010/04/Katastrofa-smolenska-ciekawa-hipoteza.html
Pozdrawiam,
M.
2010-08-18 22:16 | lelawy
dziś ,,binladenię''..jakoś tak się zebrało na wywody.
szkoda że S tu już ścieżek nie wydeptuje..
czyta pewnie..hajduczek nasze dyrdymały.
a dziś S na sztandarach..dziś Szczecin..dziś Śniadek..
wypisałem się z ze związku z S..nie z hajduczkiem..z solidarybrykiem, motywując podanie że byłem w związku.nie w partyji dla partii..
w odpowiedzi na mój list wysłali Śniadesława..i lepsze ,,kruki''
zbłądziłem chyba..bo udałem sikorkę.
2010-08-18 21:52 | lelawy
Wychowało mnie TV..z lenistwa zapewne..mogłem przemykać i skakać po stokach nieznanych..dziewiczych..tam ,,skacze'' pan Bogdan..i skokmistrze.wymieniać ich wielu..starodruk..Marek..Basia..Realista mój zajadły wróg..Michał niemały..i inne małodruki na tym blogu.
Wybieraj z tego gniazda..do woli..z TV..do ,,jeszcze jednej pary kaloszy''..bo od nóg się psuja nerki..od nerek wodolejstwo, a ono wyjdzie na RTG... od głowy zaś rybitwa..
zapraszam pod parasol gościu drogi.
2010-08-18 21:36 | lelawy
Użyłeś zwrotu RealnyMarek..ten realnymarek jest dla Ciebie niegrożną odżywką na sen o zdrowiu psychicznym?
Marek i Realny nie jest twoją ,,białą myszką''..realnymarek tak..jest nią do Bólu..gościu drogi.
co w trawie piszczy to wie tylko K.Wojewódzki..wróżbita z cykaD na cykadach.
2010-08-18 21:08 | lelawy
...Do dzisiaj przy okrągłym stole
Siedzimy martwo, jak zaklęci!
Kto odczaruje nas? Kto wyrwie
Z nieubłaganej niepamięci?...
a ty gościu siądż pod i spoglądnij sobie..
bo nad widzisz ,,kraj rad''.
2010-08-18 20:57 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Basiu! Bardzo Ci jestem wdzięczny za informacje o tym niezwykłym dziele Styki. Bardzo chciałbym odwiedzić Miasto Aniołów. Mam cel: odwiedzić z rodziną Glonsdale! Obraz ma siłę wizji filmowej. (Tak się jakoś złożyło, że trzynasta postać to rzymski żołnierz Stefan odczytujący wyrok na Zbawiciela.) Będę w najbliższym czasie wracał do tej reprodukcji, aby kontemplować detale. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco!
Malgo! TYTUŁ mojego hipertekstu to
.
To Krzyż Łaciński, Symbol pojemny, Znak Pełni, objaśniać nie zamierzałem, nie śmiałem.
Starałem się tylko wskazać w skromnym hipertekście - kon†eksty zdarzeń na Krakowskim Przedmieściu. Czytelnicy GLOB-u są w stanie odczytać aluzyjny (intertekstualny) charakter tytułu.
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=5018&pg=5
Zdaję sobie sprawę z dodatkowego sensu, przez Panią sugerowanego.
Odpowiem (podpowiem) Pani tak: są różne rodzaje śmierci, także ta symboliczna, głęboko osadzona w bliskiej mi- romantycznej- tradycji.
Gustavus obiit (M.D.CCC.XXIII Calendis Novembris).
Hic natus est Conradus.
http://www.slownik-online.pl/kopalinski/C127B8FDF70DC732C12565DB007ECB63.php
Więc przeszłe JA też tak umarło - 10 kwietnia.
Patos? Patos. (To słowo też ma znaczenie adekwatne do sytuacji. Nie musi być terminem oceniającym.)
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/symble,9098
Tytułu nie zmienię, sugestię jednak przyjąłem i dokonałem dwóch subtelnych (symbolicznych) zmian w (hiper)tekście, dając dwie wskazówki dla osób, które nie śledziły na bieżąco gry znaków i ich wzajemnych relacji w GLOB-ie i mogą tak jak Pani, Malgo, poczuć się (lekko) zdezorientowanymi.
Pozdrawiam serdecznie!
Pani Aniu: zwracam się teraz do Pani, bo pragnę kontynuować wątek Wieszczów. Dla mnie ta tradycja jest ŻYWA a nie zamknięta w martwej literze szkolnych podręczników. Przywołuję tu często dwa wieszcze nazwiska - Witkacego (dla mnie paradoksalnego dwudziestowiecznego kontynuatora tej romantycznej tradycji; jestem w stanie udowodnić tę tezę polonistycznie) oraz najbliższe nam, współczesne, z XXI wieku: Jarosława Marka Rymkiewicza.
ŻYWOŚĆ , ŻYWOTNOŚĆ tej tradycji polega dla mnie także na witalności języka, czasem bardzo odległego od -proszę mi wybaczyć to słowo- "pensjonarskich" wyobrażeń o polskich poetach-prorokach.
Jeśli zajrzałaby Pani do wybornej książki Rymkiewicza zatytułowanej "Słowacki. Encyklopedia" znalazłaby w niej Pani hasło "PASZOŁ WON, DURAK". Pozwoli Pani , że przepiszę fragment objaśniający sens tego zwrotu, którym mógłbym -zmieniając jego kontekst- zastąpić literackie wulgaryzmy zacytowane wcześniej w moich postach, a skierowane do Polaków, którzy Polakami być już nie chcą:
"Plotka, która mówiła, że posługując się tym właśnie wyrażeniem- paszoł won, durak- Mickiewicz wyrzucił Słowackiego (czy tylko próbował go wyrzucić) z jakiegoś zebrania członków sekty Towiańskiego, kursowała w Paryżu prawdopodobnie gdzieś koło roku 1843. (...) Gołębiowski pisał, że Towiański zalecał swoim uczniom modlenie się 'do ducha Napoleona', natomiast Mickiewicz 'tu postęp zrobił', bowiem nakazał 'nabożeństwo i modlitwy do ducha Aleksandra, cesarza Rosji'. To polecenie Mickiewicza miało wywołać poruszenie wśród towiańczyków- 'jeden szczególnie silnie oponował', twierdząc , że wyznawcy Towiańskiego 'powinni modlić się raczej do ducha Batorego, Kościuszki, Pułaskiego i innych polskich bohaterów i męczenników - aniżeli do Aleksandra, nieprzyjaciela i cięmiężyciela naszej ojczyzny.' Mickiewiczowi, według autora broszury, udało się jakoś przekonać oponentów, a temu jednemu 'oponującemu się', którego nie przekonał, 'odpowiedział w największej złości już nie po polsku , ale po rosyjsku: Paszoł won, durak.'" Zachęcam do lektury Rymkiewicza.
To sformułowanie - z ironicznie odwróconym wektorem sensu - dedykuję Polakom, do których Rymkiewicz zwracał się innym, ale też osadzonym w naszej tradycji wulgaryzmem. Ja tu lansuję taką DOSADNOŚĆ, która odbiega od pospolitego chamstwa młodej faszystowskiej kohorty PO, zebranej na Krakowskim Przedmieściu, oraz tajemniczych prowokatorów obrzucających fekaliami fatalną FASADOWĄ tablicę na ścianie Pałacu NAMIESTNIKOWSKIEGO.
Swoją drogą może warto, Pani Aniu, poznać kontekst tej strofy:
"Nie chcemy już od Was uznania
Ni Waszych mów, ni waszych łez!
Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc, j...ł was pies!"
Zachęcam, bo to też nasza tradycja, którą warto znać, a wtedy DOSADNOŚĆ języka nie staje się zwykłą skatologią, a towarzyską grą intertekstualną charakterystyczną dla ludzi kulturalnych a nie jakiejś chamskiej hałastry:
http://pl.wikisource.org/wiki/My,_Pierwsza_Brygada
Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji, polemik, jakiegoś ruchu intelektualnego a nie tylko emocjonalnego prychnięcia, gdy temat troszkę niewygodny ...
A niewygodnych tematów - bez liku.
Najważniejszy to "DZIWNE ŚLEDZTWO SMOLEŃSKIE".
Drążę problem w porannych Faktach w RMF FM.
Nasi reporterzy starają się wydobyć jakiekolwiek informacje od "oficjalnych czynników".
Przeczytajcie:
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-polscy-sledczy-maja-swoj-typ-kto-nakrecil-slynny-film,nId,293050
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-parulski-trzeba-kolejny-raz-skopiowac-fragment-nagran-z,nId,293165
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-e-klich-napisalem-nowy-list-z-prosba-o-udostepnienie,nId,293283
To jest nasz "urobek" z ostatnich dni.
Obraz tego : PORAŻA, PRZERAŻA, POŻERA jakąkolwiek nadzieję.
To, z czym się stykamy przypomina sowieckie matactwa ze śledztwem w sprawie PIERWSZEGO KATYNIA.
Ja się pytam: gdzie jest NATO, gdzie jest Unia Europejska, gdzie jest opinia międzynarodowa : czy oni wszyscy są RUSKIMI RABAMI (niewolnikami surowcowymi, zakładnikami atomowymi, cyniczną hałastrą zinfiltrowaną przez GRU)?
Lelawy! Bardzo dziękuję za Breżniewa dyrygującego "Polakami" zebranymi w Sali Kongresowej - to dla mnie kolejna, czytelna alegoria OBECNEJ sytuacji Polski.
W przeczytanym właśnie II tomie reportażu Krzysztofa Kąkolewskiego "Generałowie giną w czasie pokoju" odnalazłem następujący fragment (książka została wydana w 2006 roku):
"Sytuacja Polski zarysowuje się wyraźnie. Będzie to kondominium rosyjsko- (władza ustawodawcza i wykonawcza) amerykańsko (wybrane oddziały podporządkowane NATO) EWG-owskie (własność ekonomiczna dzielona między Niemców i Rosjan). Dopływy gazu i ropy będą w rękach rosyjskich, a dystrybucja energii w rękach niemieckich."
Tak więc duch Breżniewa (z jego nieśmiertelną doktryną dopasowaną do współczesnych realiów) znów panuje nad polskim "kurnikiem" (z porównania Kolekcjonera Czcionek, bez aluzji do Katara Zawa z "Najwyższego Czasu").
Kolekcjonerze! Bardzo często jak w lustrze przeglądam się w Pana "przypowieściach", parabolach - historiach prosto z życia, mających niezwykły walor uogólnienia.
Tak kiedyś pisałem o SMYCZY:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=483&pg=3
Dzięki Wielkie!
Nie Wszyscy chodzą na smyczy.
Są ludzie samodzielni, odważni i mądrzy, są jeszcze bezkompromisowi kapłani, TW Cappino na prymasowskim stolcu na szczęście nie wyczerpuje formuły Kościoła katolickiego w Polsce i jego hierarchii:
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=66&nid=2552&PHPSESSID=9161da5397ddfd0a06662729f590063d
To votum separatum arcybiskupa Głódzia:
http://www.rp.pl/artykul/523829.html
A oto bezkompromisowe wyznanie księdza Małkowskiego:
http://www.youtube.com/watch?v=Y9VpGgMY6YE&feature=player_embedded
Dobrej Nocy!
2010-08-18 20:48 | gość
a coż to waszmość lelawy tak sam monologujesz? czyżby naszemu koledze Realnemu Markowi neta wyłączyli?niewiarygodne !
2010-08-18 19:05 | lelawy
tak na marginesie..na grzyby czasami wybieram się do Bobrówki..żyją tam dwie rodziny..sąsiedzi.
jedną reprezentuje..dziąłeczką mizerną cichą biskup Sławoj..
Krzyża tam nie widziałem..jeno SPA..cerniaki.
I bądż tu mądry i pisz wiersze.
2010-08-18 18:36 | lelawy
Jeżeli tych Bogów było i jest tylu na tym świecie...
Mój..w którego wierzę i jest jedyny..dobry..i karny..
Czy ukaże..nawet tych którzy o nim nawet nie słyszeli.
Jedni z krzyżem szli przez życie..inni z...pamiętacie piękną scęnę końcową z Ostatniego Mohikanina..czy ten indianin piekła wart?
sorka..za tego telesforka..takie tam ćmoje boje.
2010-08-18 18:23 | lelawy
Bóg..ja wypełniając jego zalecenia będę zbawiony..
Intryguje mnie jedno..czy aborygen..aztek..buszmen..itd.
Wierzyli wszak w jakiegoś (swojego) Boga..czy będą zbawieni..
Może wierzyli mocniej..od nas wszystkich razem wziętych.
2010-08-18 18:12 | lelawy
2 + 2 = 5 ..to jest do udowodnienia..to 5 wyjdzie trochę lelawo, ale będzie to prawdą.
nawet matematyka..nawet matematyka.
ad..pytanie Marka o Gierka..
moim idolem był Lonia Mistrz i jego Małgorzaty.
http://www.youtube.com/watch?v=v3rFxektijk&feature=related
2010-08-18 17:49 | kolekcjoner czcionek
" nie otrzymalem zadnych nowych dokumentow. przygotowuje nowe pismo do MAK-u" - Edmund Klich. ciu-ciu-babka? gluchy te-le-fon? pod koniec komuny Monika Olejnik wojowala z mikrofonem napadajac Bogu ducha winne sprzedawczynie dzialu obowniczego pytaniami o dostepnosc butow typu juniorki dla polskiej mlodziezy szkolnej a dzisiaj stawia kropke nad i dalszego ciagu odpowiedzi nie widac. czy TY to widzisz ? czy sie nie wstydzisz? pojecie wstydu chyba zostanie wyeliminowane z jezyka wspolczesnego nowooswieconego . zastapi sie to slowem majacym na celu zobrazowanie nieosiagalne korzysci przyszlosci tym postepkiem . cokolwiek mialo by to znaczyc. pozdrawiam !
2010-08-18 17:21 | kolekcjoner czcionek
Grzesiek Schetyna-" to zle ze historyczne daty dziela Polakow". marszalek sejmu . masy robotnikow w swojej determinacji utworzyly wylom w komunistycznym ustroju obciazajac sie wyrzeczeniami , rezygnujac z wielu materialnych spraw a obecna klasa polityczna wygodnie porozkladala sie na tych luksusowych kanapach wolnosci. rozjechali sie po swiecie opowiadajac jak nieludzkim wysilkiem udalo sie to wszystko . nagrody, wywiady, "AUTObiografie" , urzedy , ordery pensje i podziw . mozna by tak sobie wymieniac i wymieniac. bochaterzy . wystarczy ze stare cienie wsuna w przestrzen jeden komunikat a cala druzyna trzesie portkami i do znudzenia beda przekonywac ze narod powinien byc dozgonnie wdzieczny z tego mniejszego zla bez zadawania pytan. znajomy opowiadal mi niedawno ze pogadal sobie z murzynskim treserem agresywnych psow. ten treser twierdzil ze najlepiej szczeniakowi zamontowac na szyi bardzo ostra kolczatke zaczepic na nia smycz a smycz zawiazac na swoja noge. po tych czynnosciach nalezy sobie ucinac spacery, przechadzi, wedrowki i wogole nie zwracac uwagi na szczeniaka. bardzo szybko szczeniak bedzie chodzil przy nodze. pozniej juz smyczy nie potrzeba. do konca zycia bedzie mial w pamieci co moze go spotkac jak bez komendy oddali sie od pana nogi. takie proste sposoby. Solidarnosc .
2010-08-18 16:33 | abcd
http://skocz.pl/fotka245.jpg
2010-08-18 15:01 | gość
Trafna uwaga Malgo.Szkoda że innie wczeniej tego nie zauważyli ,ale inni nie widzą takich szczegółów, dla nich to pewnie miał być symbol Krzyża z Krakowskiego Przedm.
2010-08-18 09:17 | pp3-Basia
Dzień dobry,Wszystkim.
O Polsko!
O POLSKO! POLSKO! Święta! Bogobojna!
Jeżeli kiedyś jasna i spokojna
obrócisz swoje rozwidnione oczy
na groby nasze, gdzie nas robak toczy;
gdzie urny prochów pod wierzby wiosenne
skryły się dumać jak łabędzie senne:
Polsko ty moja, gdy już nieprzytomni
będziemy - wspomnij ty o nas! O, wspomnij!
Wszak myśmy z twego zrobili nazwiska
pacierz, co płacze, i piorun, co błyska.
A dosyć, że się zastanawiasz chwilę,
jaka tam cisza na naszej mogile,
jak się wydaje przez Boga przeklęta;
a nie zapomnisz ty o nas, o, święta!
Kto pałasz kocha i Ojczyznę kocha,
choćby się, palił dla niej przez dwa wieki
i gdzieś jak żuraw, odleciał daleki,
i gdzie przez lat sto widniał od rozpaczy:
to, jak swą szablę i swój kraj zobaczy;
to, jak usłyszy, że krzyczą "DO BRONI!"
przed Panem Bogiem się tylko ukłoni,
a potem ludziom odpowie na hasło,
Że miecz nie ściemniał i serce nie zgasło!
Juliusz Słowacki
--------
http://niezalezna.pl/article/show/id/31914
--------
http://www.gron.com/jan_styka.html
--------
Przedstawiłam powyżej linki,będące świadectwem obeności Krzyża
w polskiej poezji,muzyce i sztuce...
Wiersz Juliusza Słowackiego stał się inspiracją dla Jana Dobraczyńskiego
do napisania biografii poety w pięknej książce o tytule zaczerpniętym wprost z wiersza-'Pacierz co płacze i piorun co błyska'.
Koniec książki opisuje moment nawócenia Słowackiego na łożu śmierci.
W linku drugim znajdziecie wzruszający list księdza Jełowieckiego
do Ksawery Grocholskiej opisujący agonię kompozytora.
Trzeci link to malarska wizja Golgoty,artystyczna kontemplacja Krzyża...
W malarstwie Jana Styki zawsze było miejsce,a własciwie przestrzeń dla Boga.
--------
Pozdrawiam Was serdecznie!
ps.Nie zawsze mogę byc tutaj z Wami...
2010-08-18 07:41 | Marek
http://www.youtube.com/watch?v=JYRB2n9BJKs&feature=player_embedded
miłych snów kolekcjonerze czcionek :)
2010-08-18 07:29 | kolekcjoner czcionek
witam panie Marku. wszystko sie tak cyklicznie powtarza. ide chrapac. wczoraj niezle pan sobie poradzil z zaczepka goscia. nie sklamal pan. jadlem kolacje ;). pozdrawiam i za kilka godzin znowu odwiedze to arcyciekawe z wielu wzgledow miejsce w internecie.
2010-08-18 07:29 | Marek
Panie Bogdanie - na pierwszej linii frontu znalazła się dziś poezja :) Resztki po polskiej inteligencji otrzymują dzięki niej precyzyjną, pozbawioną niedomówień, definicję naszej sytuacji. Bogu dzięki, że mamy jeszcze poetów.
pozdrawiam
2010-08-18 07:19 | Marek
@Ania z Poznania - po przekroczeniu linii zdrady Polski dzieje się czasami to, co widać na filmie "Czas honoru".
Słowa pieśni legionowej, przytoczone w 90-tą rocznicę bitwy warszawskiej, przytoczone przez najwybitniejszego, z żyjących, polskiego poetę bardzo precyzyjnie oddają nasze uczucia ... dzisiaj nad nimi panujemy. Widać to zwłaszcza po politykach PiS. Nerwy mają jak postronki. Gdy ich zabraknie, nic pewnej części społeczeństwa, obawiam się, już nie powstrzyma ...
Protuskowi cały czas igrają z ogniem ...
2010-08-18 07:07 | Marek
@jarecky
dzięki za linka do blogu Z.Girzyńskiego. Wymowa tych faktów jest porażająca. Słowa pieśni I Brygady Legionów Pisłudskiego trafniej oddają nasze uczucia do tuskopodobnych, od zasmuconej miny polityka prawicy.
2010-08-18 06:57 | Marek
@Michał - znakomity pomysł z tym badaniem ilości banału (wody) w przemówieniach polityków. Zwolennicy kat-odiny byliby zdumieni. Nawet Kwaśniewski bardziej się starał (od tuska i pochodnych). Nie mówiąc o politykach typu Oleksy, Miller, Cimoszewicz. Przy tuskopodobnych, to tytany oryginalności, przenikliwości, szybkiego dotarcia do sedna.
Ekipa tuska pod względem budyniowatości wypowiedzi (ilości usypiaczy, uspokajaczy, kłamstw, banalnych obietnic bez pokrycia, wodolejstwa) bije absolutnie wszelkie rekordy ...
o rabinach opowiadał mi pewien Żyd polski sztandarowy, poeta, nigdyś tłumacz z hebrajskiego; twierdził, że pochodził z rabinackiej rodziny i coś w tym było ... niesłychanie barwna postać, opisała go m.in. Hanna Krall w swoich opowiadaniach
pozdrawiam
2010-08-18 06:47 | Marek
@kolekcjoner czcionek - Dopisuję na wszelki wypadek. Zostawiłbym na razie Jarosława K. w spokoju. Jest przywódcą największej partii opozycyjnej, ok, ale taką mam intuicję, że muszą pojawić się obok niego inni, nowi, równie (conajmniej) silni, zdeterminowani, inteligentni ... Polska potrzebuje dziś kilkudziesięciu Jarosławów K.
Po prawej stronie sceny politycznej powinno obowiązywać myślenie i działanie nie odwołujące się do J.K. Wystarczy, że się do niego odwołuje nieustannie kat-odina, że o nikim innym nie potrafi dziś myśleć. Prawa strona powinna wytworzyć postkomunie dużo większy problem, niż jeden Jarosław K. i zaledwie jedna partia opozycyjna.
Jak to zrobić? Nie do obgadania na blogu p.Bogdana. Na pewno można ...
Tu pojawi się wielotorowość.
pozdrawiam
2010-08-17 22:57 | Ania z Poznania
Bardzo przyjemny ten niby wieszcz,co mówi do mnie "jebał was pies".
To jest dopiero język miłości.
No chyba, że po przekroczeniu lini ZDRADY dyskusji JUŻ nie ma.
2010-08-17 22:41 | jarecky
@all
Pozostajac w tematach historycznych, odwrot od polityki historycznej na calym froncie. Maski spadaja pozostaje szok dla tych ktorzy potrafia powiazac faky w calosc.
http://girzynski.salon24.pl/219653,polak-wegier-dwa-bratanki-smutny-aneks-do-obchodow-90-lecia-bi
"Zgodnie z danymi upowszechnionymi przez dra Krzysztofa Ćwiklińskiego w ciągu najbardziej dramatycznych 8 miesięcy wojny roku 1920 Węgrzy przekazali Polakom i dostarczyli własnym wysiłkiem
2010-08-17 22:40 | Michał
Dobry wieczór.
Bardzo ciekawa dyskusja - prześledziłem przed chwilą kilkadziesiat ostatnich komentarzy, gratuluję!
Panie Marku, czy historia o rabinach pochodzi może z któregoś ze zbiorów opowiadań i anegdot Anthony'ego de Mello (autora m.in. "Modlitwy żaby")?
Wróciłem przed chwilą do samego wpisu Bogdana - zatrzymałem się na zdaniach: (...) po latach życia po tej i po tamtej stronie strumienia (dez)informacji zauważyłem, że do wnikliwego zapoznania się z faktami i prawidłowego rozpoznania ich sensu, wystarczyłaby mi skromna dzienna porcja ledwie kilku suchych depesz (...)
Tu podsunę jeszcze jedno nazwisko - fajnie i ciekawie o mediach pisał Alexis de Tocqueville, autor "O demokracji w Ameryce", o której - już tu kiedyś - rozmawialiśmy (i o książce, i o demokracji ;) ). Opierając się na de Tocqueville'u - i czytajac wpis Bogdana - stworzyłem swoją teorię: wraz z demokracją każdy obywatel, mieszkaniec - każdy człowiek, ma sporo nowych obowiązków; między innymi jest niepisany obowiązek posiadania zdania na ważne, społeczne tematy (trzeba wiedzieć, co sądzi się o homseksualistach, jaki jest nasz stosunek do aborcji, co myślimy o obecnym prezydencie, a w ostatnich tygodniach - o krzyżu). Jest tak, prawda?
De Tocqueville zauważył, że wraz z kategorią demokracji (rozumianej jako: pojawienie się egalitarności), pojawia się kategoria BANAŁU. Bo to, co banalne - banalnie napisane - "sprzedaje się ogólowi". A ponieważ nie każdy potrafi/chce/jest w stanie skonstruować swój pogląd, wykorzystuje to, co usłyszał. Gdzie? Najczęściej w mediach. Kółko się zamyka.
Słyszałem niedawno o ciekawym badaniu - właściwie: pomyśle na badanie. Przeanalizowanie (jakościowe!) przemówień polityków i sprawdzenie, ile jest w nich (ilościowo) banału. Ktoś wpadł na taki pomysł, nie wiem, co się z tym dalej stało, ale mogłoby być bardzo niepolitycznie, a przynajmniej niepoprawnie...
Pozdrawiam Was serdecznie.
M.
2010-08-17 21:09 | Marek
Pozdrawiam serdecznie p.Bogdana i kolekcjonera czcionek :) Pełna zgodność, gratuluję inteligencji, super trafnych diagnoz, skrótów ... z tą postulowaną wielowymiarowością również pełna zgoda ... :)
przypomniała mi się pewna historia o rabinach. Dwóch najwybitniejszych siedzi obok siebie, milczą, kontemplują. Ktoś z boku pyta, dlaczego milczycie? Tyle wiecie, posiadacie jeszcze tyle ciekawych tematów do omówienia ...
jednak nie będę kończył .... jeszcze raz pozdrawiam :)
2010-08-17 16:16 | kolekcjoner czcionek
'poltyka historyczna to nie maczuga do walenia konkurencji"- Bronislaw Komorowski , obecnie prezydent RP. wywiad dla polityki( nawiasem mowiac Gosc Niedzielny ostatnimi czasy notuje lepsza sprzedaz niz Polityka). nijak nie moge zrozumiec o co tu chodzi . ile opcji politycznych tyle historii? historia jest tak elastyczna ze wchlonie po raz kolejny ze sie ja wygina dla wazeliny? czy ktos moglby mi pomoc prawidlowo zinterpretowac pana Bronislawa? ja wiem ze teraz to pytania i odpowiedzi dlA cyklicznych zaistnien w przestrrzeni tworzy sie niejako automatycznie i w sumie nie powinienem sie czepiac. ale ze mnie taki sssssssssskkkkkkkkkkuuriera wyciety egzemplarz ze bede sie przypierda.....tralalalal .
@ Marek uprzedzalem ze ja bede troche inaczej pisal . jestem troche dalej od tego wszystkiego i moze to zdecydoowalo? wiem ze czasem moze byc denerwujace. hmmmm. z gory przepraszam.
@ Bogdan ze zwierzetami mialem troche wspolnego. najbardziej szpanersko jest wrzucic do rozmowy ze ujarzmialem byki. tak to prawda. co prawda to nie byly ogromne ,dzikie ,rozgrzane do granic wytrzymalosci . pomimo wszystko trzeba bylo stanac na przeciwko i wlozyc palec wskazujacy i srodkowy w nozdrza i sciagnac go bokiem do ziemi. ostanimi czasy napisales ze Kaczynski nie docenil Tuska i jego swity. zgadzam sie. Tusk to dla mnie pikus i bez zaplecza cieni rozerwalo by go jak kosmonaute bez skafandra na ksiezycu. KACZYNSKI JAK CHCE TO MUSI K I L K U T O R O W O pedzic do przodu. czy to trudno zrozumiec ze harmonia wspoldzialania nie umniejsza nikogo pozycji ? roszady czesciej wnosza plusy niz minusy. duze biznesy nie robi sie jak amatorsko kaskaderski desant bazarowych kupcow przygranicznych.
pozdrawiam wszystkich!
2010-08-17 13:28 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Jarecky! Bardzo miło mi czytać Pana słowa. Co do Władysława Sikorskiego - to trzeba oddzielić jego tajemniczą śmierć od Jego działań (knowań) za życia, które były - przynajmniej dla mnie - szokujące. Próba usunięcia ministra Becka ze stanowiska rękami Francuzów, którą przywołałem to jeszcze nic. Profesor Wieczorkiewicz pisze , że Sikorski w 1938 roku przekazał Czechom polskie plany wojskowe, w momencie
"kiedy zaistniała możliwość hipotetycznej wojny pomiędzy obydwoma państwami".
Władysław Sikorski był przed wojną zdrajcą.
Trzeba o tym pamiętać.
(Są granice sporu politycznego- tą granicą jest zdrada. To przyczynek do oceny obecnej władzy w Polsce.)
Na permedium.pl bardzo często zaglądam.
Ale "Matrixa" nie czytałem, dziś zatopię się w lekturze.
Pozdrawiam serdecznie!
Kolekcjonerze Czcionek! Jestem pod ogromnym wrażeniem Pana poetyckiej iluminacji pod tytułem "Kurza ferma"! To jest ISTOTA polskiej (i nie tylko polskiej) hipnozy.
Nawet Pan nie wie, jak to się niesamowicie wpisuje w mój osobisty kontekst katastrofy pod Smoleńskiem. Już tu o tym trochę wspominałem, ale przytoczę raz jeszcze. Otóż dokładnie miesiąc przed tragedią - DZIESIĄTEGO MARCA - byłem na spotkaniu w krakowskim klubie "Lokator" z niemieckim pisarzem Matthiasem Göritzem. Był to wieczór autorski z okazji wydania przez Korporację Ha!art Jego powieści "Krótki sen Jakoba Vossa". Książka jest bardzo ciekawa i literacko i ideowo. Łączy epicki opis utopijnego eksperymentu ekonomicznego z poetyckim wglądem w inicjacyjne przeżycia dorastającego chłopca. Polecam recenzję (bardziej krytyczną niż moja ocena) pióra Adama Wiedemanna:
http://www.przekroj.pl/kultura_ksiazki_artykul,6417.html
Zwróćcie uwagę na okładkę tej powieści- z żółtą kaczką na białym tle. Podejrzewam, że nawiązywała aluzyjnie nie tylko do treści książki (historii fermy-rzeźni dla kaczek, ptasiego "obozu koncentracyjnego"), ale i do nazwiska "Kaczyński".
Nie, nie mam paranoi, ponieważ na spotkaniu autorskim Matthias Göritz - w pewnym momencie - podniósł egzemplarz leżący przed nim na stoliku, uniósł w górę, obrócił go o 180 stopni, i uśmiechając się znacząco , wycedził parokrotnie : "KATSCHINSKI KAPUTT!", co zabrzmiało jak "HITLER KAPUTT!".
Cały czas mam tę scenę przed oczyma - nie mogę się uwolnić od tego wyrażenia z taką gładkością wypowiadanego przez tego kulturalnego Niemca - gładko ogolonego na twarzy i głowie. Widzę wciąż tę okładkę a treść tej powieści postrzegam - siłą skojarzeń - jako alegorię i prefigurację.
Taka już jest siła poetyckich asocjacji. Bywają tak intensywne, że ich moc potrafi przełamać jakiekolwiek bariery logicznego myślenia - pozostaje tylko sekwencja scen i powtarzający się obsesyjny refren "KATSCHINSKI KAPUTT!". Alegoria kurzej fermy z postu Kolecjonera Czcionek przypomniała mi ponownie ten epizod z dziesiątego marca, równo miesiąc przed tragedią.
Marku, dyskusja się toczy, czy jej niemi adresaci chcą tego, czy nie.
Oni nie są od tego, by nam odpowiadać na dowody matactwa i rusyfikacji.
Im odpowiada ... inna rola, którą sobie wyznaczyli albo im wyznaczono.
Proszę Państwa, jest tu między nami pęknięcie, które się nie zrośnie.
To mikroobraz Krajobrazu - stanu całej Polski.
Bardzo trafnie ujął to w wierszu nasz współczesny Wieszcz - Jarosław Marek Rymkiewicz:
Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy
Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy
Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła
Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła
Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po trochu
Ją ucywilizować – niech klęczy na grochu
Niech zmądrzeje niech zmieni swoje obyczaje
Bo z tymi moherami to się żyć nie daje
I znowu są dwie Polski – są dwa jej oblicza
Jakub Jasiński wstaje z książki Mickiewicza
Polska go nie pytała czy ma chęć umierać
A on wiedział – że tego nie wolno wybierać
Dwie Polski – ta o której wiedzieli prorocy
I ta którą w objęcia bierze car północy
Dwie Polski – jedna chce się podobać na świecie
I ta druga – ta którą wiozą na lawecie
Ta w naszą krew jak w sztandar królewski ubrana
Naszych najświętszych przodków tajemnicza rana
Powiedzą że to patos – tu trzeba patosu
Ja tu mówię o sprawie odwiecznego losu
Co zrobicie? – pytają nas teraz przodkowie
I nikt na to pytanie za nas nie odpowie
To co nas podzieliło – to się już nie sklei
Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei
Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu
Jarosławie! Pan jeszcze coś jest winien Bratu!
Dokąd idziecie? Z Polską co się będzie działo?
O to nas teraz pyta to spalone ciało
I jest tak że Pan musi coś zrobić w tej sprawie
Niech się Pan trzyma – Drogi Panie Jarosławie
Milanówek, 19 kwietnia 2010 roku
W wywiadzie dla "Plusa i Minusa" w "Rzeczpospolitej" - Rymkiewicz był bardziej dosadny.
"Niemal połowa Polaków głosowała na Jarosława Kaczyńskiego, a to znaczy, że niemal połowa Polaków chce pozostać Polakami. No może nie połowa, a jedna czwarta - jeśli odliczymy dzieci i tych, co nie głosowali. Co do tej drugiej jednej czwartej to mogę powiedzieć tylko to, co powiedziałem 15 lat temu, kiedy na prezydenta wybrano Kwaśniewskiego. Przypomniałem wtedy słowa pieśni I Brygady Legionów: J...ł was pies. I tylko to mogę powiedzieć teraz tym Polakom, którzy nie chcą być Polakami - a j...ł was pies".
Ja przywołałbym inną Witkacowską tradycję - awangardową i patriotyczną , antysowiecką aż do samobójstwa. I użyłbym zestawu neologizmów-wulgaryzmów:
O, sflądrysyny i skurczyflaki
I skierdaszone wądrołaje
O, Wy wandrygi i chałapudry
Skorkowaciałe, spurwiałe mózgi
Sturba Wasza wlań świecąca
z tym całym waszym burdygielem! 2010-08-17 11:43 | Marek
http://www.youtube.com/watch?v=JYRB2n9BJKs&feature=player_embedded
2010-08-17 10:04 | gość
Dziś mam o wiele ciekawsze sprawy niż samowole budowlane itp atrakcje :)
Miłego Dnia.
2010-08-17 09:54 | Marek
Marki rozpoczynają dzień od pachnącej kawy z ekspresu, do spojrzenia na ogród, czasami od jakiegoś motywu na fortepianie ... śniadanie w zależności od nastroju ... :)
2010-08-17 09:47 | Marek
@gość - gratulacje, że Pan taki rozsądny, że smakowało. "Kolekcjoner czcionek" położył się w tym momencie spać, jak przypuszczam po kolacji.
Proszę zainteresować się, np po obiedzie, samowolą budowlaną pod Ossowem, z betonowym krzyżem (tym razem prawosławnym). Anna Mucha ze Zbigniewem S. -szantażystą Piesiewicza, skazanym za gwałt i napady z bronią w ręku; występują razem na zdjęciach z Krakowskiego Przedmieścia - też powinni się zainteresować.
2010-08-17 09:26 | gość
Marki zaczynają dzień od neta a ja od śniadania.
2010-08-17 08:07 | Marek
@kolekcjoner czcionek - o sprawach gospodarczych, społecznych, warto debatować w kompetentnych gremiach, przekładając to na konkretne działanie ... To niektórzy z nas robią! Nie opowiadamy o tym, bo nie taka jest formuła tego bloga.
@Realista - o nieudolności rządu ciemniaków (tuska), o ich katastrofalnej niekometencji, nie chce się nawet pisać.
@Gadulski - "Jak myslisz dlaczego tak jest?" Bo się podlizują władzy, bo dziennikarze pragną robić w III RP kariery, bo dziennikarze lubią pieniądze, bo ulegają instynktowi stadnemu, bo ich szefowie bawią się w socjotechnikę, bo ich szefowie odwracają w ten sposób uwagę od realnych problemów gospodarczych. Celów propagandowych i socjotechniczych, realizowanych przez propagandystów antykaczyńskich, jest wiele. Nie chce mi się wymieniać ...
@lelawy - niepokoi mnie Twoja kpina z wolności, niechęć do rzeczywistości demokratycznej, pluralistycznej (dziwne słowo, ale treść ok), tęsknota za Edwardem Gierkiem. Za mądrym i dobrym ojcem narodu. Naprawdę masz takie poglądy?
2010-08-17 07:50 | kolekcjoner czcionek
szanowni znajomi i nieznajomi. milem chrapac ale to dopiero za moment. pomimo zmeczenia chcialbym was poinformowac ze SPRAWA KRZYZA i wszystkie aspekty beda bardzo silnie uwypuklane i naswietlane w Polsce . kazdy chocby najbardziej lagodny protest lub nawet przypadkowy zbiego okolicznosci wokol KRZYZA bedzie w najbardziej jaskrawch kolorach przedstawiany. najwieksze zamieszanie jest i bedzie celowo sterowane. powodow jest kilka. najbardziej istotne to pakiety ustaw o podwyzce podatkow. Tusk traci kontrole i w taki sposob odsuwa uwage od swojego rzadu. nie chce w zaden sposob umiejszyc rangi KRZYZA. odezwe sie za kilka godzin. pozdrawiam
2010-08-17 07:36 | Realista
Witam
A zauważyliście, że superpremier i jego świta zaginęli ...?
Pewnie siedzą w ukryciu i trzaskają ustawę za ustawą...
2010-08-17 07:27 | Marek
@kolekcjoner czcionek - obawiam się, że Donald, po sekwencji wydarzeń zainicjowanych tajemniczą śmiercią Grzegorza Michniewicza w grudniu 2009, jest żywym trupem. Żyje, ale bez czucia raczej ... co tu gadać o piłce nożnej ... tam ( w URM-ie) już tylko anonimowe zaplecze (z WSI) się raźno krząta. "Panowie Józkowie" od rozmaitych interesików ...
2010-08-17 07:18 | kolekcjoner czcionek
witam panie Marku. kurna chata, mialem dzisiaj dlugi dzien. jestem delikatnie mowic wypompowany i chyba dlatego ten nieskladny tekst ponizej. ide sobie pochrapac. trzymajcie kurs!
2010-08-17 07:11 | Marek
Znalazłem właśnie ładne uzasadnienie opinii, że ten pomnik (mogiła) pod Ossowem, to samowola budowlana. Stoi tam nielegalnie. Podczas budowy na terenie gminy Wołomin w kilku punktach naruszono prawo.
Liczę na interwencję "Błażeja" i "Ani z Poznania" - specjalistów od walki z samowolami budowalnymi.
2010-08-17 07:02 | kolekcjoner czcionek
ciekawe co u Radka Sikorskiego , Vincenta Rostowskiego , Ewy Kopacz, Julii Pitery , Zbigniewa Chlebowskiego i calej reszty ? Radek Sikorski chyba tez sobie pomyslal ze sparwiedliwosc przegrala to trzeba sie dostosowac. mysle sobie ze lelawy niezle kombinuje z tymi wpisami ;). gratuluje. tylko nazwisk brakuje;) . media maja zdobywcow zlotej czcionki. haslo reklamy brzmi -" jest krzyz jest impreza". wogole nie bedzie mi szkoda calego pokolenia malolatow . pokaza na co ich stac. sa niezwykle kreatywni, przebojowi, bez kompleksow, otwarci , tolerancyjni , z poczuciem humoru itd itp. kiedys bylem (bardzo dawno temu ) na kurzej fermie .niezbyt duzej. wlasciciel , prosty chlop z glowa do drobnych interesow tlumaczyl mi rozne ciekawostki z zycia kur . nazwe tego jegomoscia pan Jozek. pan Jozek tak mniej wiecej sie wyrazal " .........no i rozumiesz ten tego ze jakby ktos pytal to nic nie wiesz no ale juz widze ze mozna ci co nieco . mniej wiecej patrze co i ile mi naniosly . czesto za malo no to robie takie nic wielkiego. wkrecam czerwone zarowki na cala ferme. ale wtedy niose !!!!!!!!!!!!!. tempo takie ze niewyrabiam ze zbieraniem . zapierdziel na calego. sa niestety minusy. agresywne sie robia. jak za dlugo je na czerwono naswietle to trup na trupie. na smierc sie zadziobaja. trzeba wiedziec kiedy przystopowac bo mozna sie niewyplacic. mam tez zarowki niebieskie. wkrecam je ja za dlugo czerwone poswieca. to zaden interes. nie niosa prawie nic . takie ciche , nie gdakaja ale i nie ma z nich kasy. no ale tak najlepiej to chyba przy sloncu by im bylo. no ale musze jakos z nich zyc. no i ten tego .......". szkoda mi ze Donald Tusk chwile po wygranych wyborach w 2007 zaczol pdkrecac PR polska pilka nozna. dostalismy sie do mistrzostw europy a on wspanialomyslnie zawiadomil caly poddany narod ze ten dzien w Polsce bedziemy obchodzic jako dzien szczesliwosc na pamiatke. teraz nie interesuje mnie polska pilka nozna bo chyba nasi sa zbyt dobrzy . ciekawe kto pamieta ze Donald Tusk byl typowany urzad prezesa NBP ? stare czasy . maniery i samoocena jak u potomkow Mecydeuszy. ile mu mozna dac ? 500 dni? dozywocie? niech zostanie dozywotnio premierem z mozliwoscia obejmowania urzedu prezydenta gdy uzna to za mniejsze zlo. Donald w cos Ty sie wplatal?
2010-08-17 00:00 | jarecky
@bogdan.zalewski,
Jak zwykle z ciekawoscia szukam pana wpisow, ostatnio natknalem sie na notke o Sikorskim (Wladyslawie). Wybor W. Sikorskiego na premiera zostal defacto wybrano pod naciskiem Francji, gdyz zostal nominowany przez wybranego dzieki Francji prezydenta Radkiewicza. Wola ustepujacego prez Moscicikiego bylo po nim objal urzad Wieniawa-Dlugoszewski, nie zostala przez Francje uznana. To wtedy Polska przestala byc suwerenna bo stala sie marionetka w rekach poteznych i wciaz niepodleglych sojusznikow.
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_RP_na_uchod%C5%BAstwie)
Czy czytal pan ksiazke Tomasza Strzyżewskiego 'Matrix czy prawda subiektywna' ? Pan Tomoasz ktory ujawnil w PRL (78)istnienie cenzury instytucjonalnej to obecnie Don Kichot walczacy o pelne poznanie czym byla cenzura i uswiadomienie ze ta wewnatrz redakcyjna jest wciaz obecna.
Ksiazka ma kilka fragmentow slabszych ale bardzo ciekawe sa rozwazania na temat cenzury oraz emigracji pomarcowej (68) glownie do Szwecji.
http://www.permedium.pl/images/stories/MEDIA/Matrix%20czy%20prawda%20selektywna.pdf
2010-08-16 23:09 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Intrygujący wiersz Autora z Białej Podlaskiej ...
2010-08-16 22:53 | lelawy
po drugiej stronie
lustereczko powiedz przecie kto jest najbardziej boski na świecie
ponownie bawisz się w stwórcę
rozdzielając żywoty i układając losy
klocki lego nie starczą
byś znalazł ukojenie
pociągasz sznureczki grając pierwszą partię
tu szepniesz tam stukniesz
z zadowoleniem spoglądasz
na zamęt wokół
sądzisz że modły są tylko do ciebie
litanie różańce i inne godzinki
spływają po tarczy zegara
burząc spokój
wciąż marzysz
by móc stanąć na nogi
wciąż marzysz
by być kimś innym
Gabriel Ł. Pindłowski
2010-08-16 22:40 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Państwu!
Lelawy, bardzo dziękuję za pytanie: "Co jest po drugiej stronie barykady?"
Ono jest teraz najważniejsze, ale na odpowiedź trzeba poczekać.
Bardzo trafna jest moim zdaniem sekwencja "Ossowska" nakreślona przez Pana Marka.
Ten ZNAK "prawosławnego krzyża" na mogile bolszewików - symboliczna synteza obecnej polityki Kremla - widzę jako KAMIEŃ GRANICZNY w Polsce.
Tu pod Warszawą próbują stawiać kamień milowy nowych zaborów.
Środek polski i środek czasu - samo centrum dumnej polszczyzny.
To jest coś NIEWIARYGODNEGO. To jak sen.
I mrowie agentury.
Pomyślcie tylko, kogo w pułapkę Smoleńską zwabili a kogo wstawili - w zamian.
Tu Kunert a tam Przewoźnik czy Kurtyka!
http://wing2009.salon24.pl/219484,a-kunert-moje-cztery-zdziwienia
http://wtemaciemaci.salon24.pl/219310,zmartwychwstale-bagnety-czyli-kunert-musi-odejsc
http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/post/219318,dalszy-ciag-skandalu-w-ossowie-kto-bedzie-placil-za-tablice
Strażnicy Pamięci a Strażnik Orwellowskiej Otchłani, Manipulator.
http://netkonkret.pl/images/stories/2010_08/pomnik_bolszewikow_ossow7.jpg
Ale przykład idzie z Góry, z samej Góry.
Tam się rodzą te inicjatywy. W Ruskiej Budzie.
http://www.wiesci.wolomin.com/?f=xml%2F200809.xml&p=0
Na koniec ironiczna pointa.
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1730
P.S.
Kupiłem sobie dzisiaj brakujący II tom reportażu Krzysztofa Kąkolewskiego "Generałowie giną w czasie pokoju".
To jest książka GENIALNA. Piszę to bez żadnej przesady.
To powinna być lektura obowiązkowa - uświadamiająca.
Wracam do książek.
Bo uparcie sobie powtarzam:
Od telewizji mom ino gwizdy
a z gazety som nolepse
tapety do toalety.
Dobrej Nocy!
2010-08-16 22:10 | lelawy
Zezowaty gość tak rzekł okuliście.
Jeśli o mnie chodzi, to osobiście
znów się czuję szczególnie,
gdy badacie mnie wspólnie
dobranoc
2010-08-16 22:08 | lelawy
Zezowaty gość tak rzekł okuliście.
2010-08-16 22:07 | assia
Ach Panie lelawy - to tylko takie ogólne spostrzeżenie ...idąc za Wieszczami....
2010-08-16 21:45 | lelawy
ja nie sieję..tolka na siewniku siedzę..
ziarno najlepsze na słonecznym szlaku sieje się samo.
2010-08-16 21:45 | assia
..." Słucham cóż to za wymowa ? - słowa ,słowa ,słowa..." Od wieków to samo.A przecież..."...znudzony pieśnią lud wołał o czyny..."
2010-08-16 21:06 | lelawy
Remedium na media? Ja mam swoją pamięć, więc jestem odporny, pamięć niezwykłą i zwyczajną. Mam swe pamiątki osobiste, oraz wspomnienia osobliwe przekraczające granice "ja". Moje myśli krążą często między mną a moją matką, moje słowa odnajduję w ustach mego ojca. Komuniści, neokomuniści oraz wszelkiej maści lewaccy rewolucjoniści uznaliby to za kolejny dowód, że mam osobowość prawicową, konserwatywną, ba! faszystowską, bo właśnie ona rodzi się w łonie każdej reakcyjnej rodziny. To tu, twierdzą oni, na tej pożywce moheryzmu , w tym radiomaryjnym mikrokosmosie totalitarnego państwa, tworzony jest model religianckich zachowań, przeklęty mistyczny światopogląd, który należy zniszczyć, unicestwić! (Razem ze znienawidzoną przez nich tradycyjną rodziną). Słynny psychoanalityk...TEKST WSPANIAŁY
zastanawia mnie co jest po drugiej stronie barykady..
2010-08-16 20:44 | lelawy
pogadanko..może faktycznie KRZYŻUJEMY się nawzajem.
2010-08-16 20:40 | Gadulski
Marek, nie do końca sie z Tobą zgodzę... Sam włączam czasem Radio Maryja, wchodzę też na strony i widzę inaczej przedstawiany świat.
Napisałeś: "Wszystkie koncentrują się na tym, żeby maksymalnie dokopać Kaczyńskiemu, ofiarom Tragedii Smoleńskiej, rodzinom ofiar i krzyżowi na Krakowskim Przedmieściu."
Jak myslisz dlaczego tak jest???
2010-08-16 20:38 | lelawy
jak ja Marku nie trawię słowa ..pluralizm..
takie ,,zmiennicze'' inputujesz...
to jakby na lodzie na wrotkach się poruszać..diabelskie to słowo.
2010-08-16 20:30 | lelawy
kto przemieni wodę w wino?
kto ugości gościa?
kto idzie po piwo?
napewno nie Tusk..nie Kaczyński..nie w tym kraju
WOLNOŚĆ..lepiej nam było nosić kajdany..prościej.
2010-08-16 20:15 | Marek
Wszystkie koncentrują się na tym, żeby maksymalnie dokopać Kaczyńskiemu, ofiarom Tragedii Smoleńskiej, rodzinom ofiar i krzyżowi na Krakowskim Przedmieściu. Podłącza się do nich motłoch. To jaka to wolność???
2010-08-16 20:12 | Marek
gdybyśmy mieli wolność, nie byłoby problemu ... jaka to wolność, bez wolnych, pluralistycznych mediów ???
2010-08-16 19:47 | lelawy
była kiedyś partia..była młodzież z nią..
Bóg bywał ,,nieśmiało''..na co dzień..
bywało różnie..
teraz mamy WOLNOŚĆ i BOGA...bogacki splin
E.Gierek powiedziałby..krzyż na drogę
L.Wałęsa.............?..DANKE
2010-08-16 18:24 | lelawy
roz..wódka
ros..zagrycha.
poczytam sobie szfejka..szwejku..kuwejsz?
2010-08-16 18:21 | Marek
Proponuję powrót do wymownego układu zdarzeń, jeżeli Panowie POzwolą:
Pod Ossowem pobili bolszewika (15.08.1920). Pod Ossowem wyprosili też przedstawicieli ambasady rosyjskiej, z uroczystości upamiętniających poległych najeźdźców (15.08.2010) ... (+ pozdrawiam Basię i p.Bogdana)
Następna okazja nadarzy się podczas spotkania min. Sikorskiego i min Ławrowa z korpusem polskich ambasadorów. Podczas spotkania inicjującego prezydenturę Komorowskiego. Co na tym spotkaniu robić będzie min. Ławrow? Nie znajem.
Warto ten moment nagłośnić.
Kolejna szansa na manifestację naszych poglądów może się pojawić 17.09.2010. O ile "obóz tolerancji" (kat-odina) wymyśli kolejne uroczystości odsłonięcia pomnika. Tym razem honorującego poległych w 1939 roku żołnierzy Armii Czerwonej, wkraczających do Polski.
Może także poległych funkcjonariuszy NKWD, wkraczających w 1939 roku nocą do polskich domów.
W tym czasie Błażej, "gość" i nie tylko, będą wszystkim tłumaczyć, dlaczego należy usuwać krzyże z przestrzeni publicznej. Zwłaszcza ten z Krakowskiego Przedmieścia.
2010-08-16 18:17 | Realista
To nie ja tutaj walę głową w mur jak koziołek, gościu.
2010-08-16 18:07 | gość
forum globa -jak zwał tak zwał matołku i nie czepiaj się słówek .
2010-08-16 18:05 | lelawy
REALNIE RZECZ BIORĄC
2010-08-16 18:01 | Realista
"Chyba się zapędziłeś w ślepy zaułek -właśnie jesteś na forum RMFu tego medium dla kogoś o rozumie Kubusia Puchatka :)"
Chyba jesteś niespełna rozumu ślepy zaułku jak to jest forum.
2010-08-16 17:37 | lelawy
partycypując...koniec świata.
2010-08-16 16:17 | gość
"RMF -To co te media prezentują może czytać, słuchać i oglądać tylko ktoś o rozumku Kubusia Puchatka"
Chyba się zapędziłeś w ślepy zaułek -właśnie jesteś na forum RMFu tego medium dla kogoś o rozumie Kubusia Puchatka :)
2010-08-16 14:42 | Marek
@lelawy, staliśmy może na różnych przystankach ... patrząc w zadumie na czytelników "rozkładów jazdy" ... wśród nocnej ciszy ...
2010-08-16 14:13 | lelawy
nie wiem co pan wdycha z tego przystanku..ja zawsze stałem ..inni czytali ,,rozkład jazdy''
Tu,,mamy
Tam..oni
wśód nocnej ciszy.
2010-08-16 13:57 | Marek
@lelawy - ten blog m.in., to powietrze z przystanku "Solidarność" ... coś w atmosferze chyba zostało ...
padło "chemia"
chemia, jaka wytworzyła się między fizyką i matematyką ... ? Chemia, jaka wytworzyła się między Niesiołowskim, a niektórymi przeciwnikami Kaczyńskiego ... ?
Nie "dopisuję złotych gór", tylko uważnie czytam, co Pan pisze ... mam nie czytać?
2010-08-16 13:49 | lelawy
na koniec
moja identyfikacja polityczna...
uno..trzy ćwierci od śmierci
due..powietrze z przystanku SOLIDARNOŚĆ..
TRZY..MAMY COŚ TAKIEGO W ATMOSFERZE?
2010-08-16 13:48 | Marek
Smok Wawelski, dzięki :)
http://www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1280995691&dzi=1207812935&idnumeru=1280825355
Witam lelawego i Realistę :)
Nie wiedziałem o istnieniu Rolanda, dopóki nie zobaczyłem go w komentarzu na blogu p.Bogdana ... nie dawało się porozmawiać o Simone Weil, to podsuwałem "gościowi", "Błażejowi", "Ani z Poznania" to, co lubią, do czego się przyzwyczaili ... Powrotu nie będzie.
2010-08-16 13:39 | Smok Wawelski
Marek: książka o Jarosławie Kaczyńskim (Piotr Zaremba "O jednym takim") ukazała sie już kilka tygodni temu.
2010-08-16 13:35 | lelawy
użyłem Rolanda..w kontekscie niesiołowskiego
a Tomaszewskiego w swoim kontekscie..
Pan dopisuje złote góry..do jednego bagna Niesiołowskim zwanym.
2010-08-16 13:28 | lelawy
popiłem wczoraj z teściem..delikatnie mówiac
Ten cały Poznań to jak teściowa..
Marku...zostaw mnie i tego Rolanda..tworzysz jakąś nową Rolandyzację..
FIZYKA..Matematyka..ROLAND..
mniemam że dopiszesz Chemia.
2010-08-16 12:47 | Realista
"tak popluarnaych mediow jak: Gazeta Wyborcza,TVN24,Polsat,TOK FM,RMF,ZET.Biedni ci oni -my.Takie stado slepo podażające za tymi mdiami."
I tu masz Aniu z Poznania w 100% rację.
To co te media prezentują może czytać, słuchać i oglądać tylko ktoś o rozumku Kubusia Puchatka.
Ktoś inteligentny po takiej lekturze od razu ma torsje i nie wraca więcej do tego chłamu.
2010-08-16 12:42 | Marek
... Życzę przyjemnej lektury, a potem chętnie podyskutujemy :)
2010-08-16 12:36 | Ania z Poznania
To ładnie pan zdefiniował teraz odbiorców tak popluarnaych mediow jak: Gazeta Wyborcza,TVN24,Polsat,TOK FM,RMF,ZET.Biedni ci oni -my.Takie stado slepo podażające za tymi mdiami.
Proszę się nie hamować,nazwać tę większość (oj sporą większość) rodaków.
Albo proszę tego nie robić.Uchroni Pan w ten sposób trochę autora globu,bo on często się z Panem zgadzał:)
2010-08-16 12:18 | Marek
"Ania z Poznania" - ukazała się arcyciekawa książka Semki o śp.Prezydencie Lechu Kaczyńskim "Opowieść arcypolska"
http://www.skapiec.pl/site/cat/1058/comp/438594
Życzę przyjemnej lektury, a potem chętnie podyskutujemy.
ps. Chronię, w miarę moich skromnych możliwości, p.Bogdana przed schodzeniem na pewien poziom. Na poziom odpowiadania na "kalki" propagandy. Kalki prymitywne, nieprawdziwe, kierowane do najmniej odpornych, najsłabiej wykształconych. Szkoda jego cennego czasu. Mam nadzieję, że Pani mnie rozumie.
2010-08-16 12:12 | Ania z Poznania
Ja nie prosiłam, żeby Pan mnie recezował.
Jest zasada, że jak się nie umie rozmawiać, to się dyskredytuje i obraża.Tak więc postkomunisto Marku tym językiem proszę nie podążać w dyskusji, bo ja zacznę jak... w tym zdaniu.Daleko nie zajedziemy.
Proszę załozyć bloga i tam robić wycieczki słowne.
Rozumiem, że boli jak się na temat czy czlowieka spojrzy całościowo i okazuje się, że nie jest on idealny.
2010-08-16 11:55 | Marek
"Ania z Poznania" - ukazała się arcyciekawa książka Semki o śp.Prezydencie Lechu Kaczyńskim "Opowieść arcypolska"
http://www.skapiec.pl/site/cat/1058/comp/438594
Książka obiektywna, nie unikająca uwag krytycznych. Proszę ją uważnie przeczytać.
Z tego co wiem, w przygotowaniu jest również praca o jego bracie Jarosławie. Także pisana przez dobrego publicystę.
Po tej lekturze wrócimy, ale już szczegółowo, do rozmowy o obydwu politykach.
Bez znajomości tematu rozmowa zamienia się w powtarzanie - przez Panią - sloganów propagandowych postkomuny. Przykro mi bardzo.
Jeżeli Pani po tę pozycję nie sięgnie, to zgłaszam propozycję nr 2. Proszę założyć bloga dla tych, którzy nie czytają, nie znają się, nie wiedzą i nie chcą się dowiedzieć. Bloga dla głosujących przeciwko Kaczyńskiemu. Tam pogadacie sobie w stylu, jaki Pani proponuje. Czyli, bez żadnej wiedzy.
pozdrawiam i jeszcze raz zachęcam do wytrwałej lektury :)
2010-08-16 11:20 | Ania z Poznania
cyt z Pana Bogdana:"Otóż, moim zdaniem, Jarosław Kaczyński nie jest wcale politykiem twardym ani lisio-sprytnym, jak go przedstawia propaganda (zarówno ta życzliwa jak i ta nieprzychylna). Jarosław Kaczyński okazał się przywódcą MIĘKKIM i NAIWNYM ... w konfrontacji z prawdziwymi LUDŹMI Z ŻELAZA, ZAHARTOWANYMI W BOJU JAK RUSKA STAL. Kaczyński nie docenił swoich przeciwników; nie przewidział, że będą w stanie sprzymierzyć się przeciwko Jego Bratu z Wielkim Bratem na Kremlu. Polakowi z pewnym etosem, przywiązanemu do tradycyjnych wartości w polityce, nie mieściły się w głowie takie POSTPOLITYCZNE intrygi z wrogiem z zagranicy. Powinien być CZUJNY a nie był,,, "
Właśnie o tym pisałam dwukrotnie, że PREZYDENT MOJEGO KRAJU POWINIEN BYĆ MĄDRY, PRZEWIDUJĄCY.Prezydenta z takimi cechami chciałam mieć.Czy mam nie wiem.Na pewno nie był nim poprzedni prezydent.Że przypomnę tylko jego zupełnie nieodpowiedzialne podroże w Gruzji pod ostrzałem nie wiadomo kogo.
Przypadkowe zabicie wtedy prezydenta skutkowaloby rozpoczęciem wojny ze strony państwa poszkodowanego.
Już nie wspominam o katasrofie smoleńskiej.Jeżeli uważacie, że to spisek, czy jakiś plan, to tym bardziej jestem zła za ten brak odpowiedzialności,samozachowawczości,mądrości,umiejętności przewidywania.
Pan Jarosław chcący być prezydentem, również pokazał, że umiejętność przewidywania jest mu obca.Już nie wspominam kampanii i okresu po, bo tutaj zrobił jakąś dziwną prabolę.
Spojrzmy na jego rządy.Zaznaczę jednak od razu, że wzięcie sobie do koalicji Leppera i wysalnie za nim agentów CBA nie uważam, że czyni z Pana Jarosława czlowieka przewidującego.Co najwyżej cynicznego do granic możliwości.W owych rządach próżno szukac samozachowawczości.
Zaproponowalam rozmowę o wadach Kaczyńskiego,taką odskocznię.
Bo już się spodziewam odbijania piłeczki:a jaki to niby jest Komorowski.
Nie wiem jaki jest.Nie jest to moj kandydat [nie licząc drugiej tury]tak więc do mega sympatyków mi trochę daleko.
To nie przeszkodzi jednak paru osobom zwyzywać w stylu znanym z tego forum.
2010-08-16 10:10 | Marek
Pod Ossowem pobili bolszewika (15.08.1920). Pod Ossowem wyprosili też przedstawicieli ambasady rosyjskiej, z uroczystości upamiętniających poległych najeźdźców (15.08.2010) ... (+ pozdrawiam Basię i p.Bogdana)
Następna okazja nadarzy się podczas spotkania min. Sikorskiego i min Ławrowa z korpusem polskich ambasadorów. Podczas spotkania inicjującego prezydenturę Komorowskiego. Co na tym spotkaniu robić będzie min. Ławrow? Nie znajem.
Warto ten moment nagłośnić.
Kolejna szansa na manifestację naszych poglądów może się pojawić 17.09.2010. O ile "obóz tolerancji" (kat-odina) wymyśli kolejne uroczystości odsłonięcia pomnika. Tym razem honorującego poległych w 1939 roku żołnierzy Armii Czerwonej, wkraczających do Polski.
Może także poległych funkcjonariuszy NKWD, wkraczających w 1939 roku nocą do polskich domów.
W tym czasie Błażej, "gość" i nie tylko, będą wszystkim tłumaczyć, dlaczego należy usuwać krzyże z przestrzeni publicznej. Zwłaszcza ten z Krakowskiego Przedmieścia.
2010-08-16 10:00 | Realista
Gościu nie masz pojęcia ile ja razy czytam (nie jestem za półtuskiem, gafowskim, PO)...
Tylko nie takie oświadczenia lecz "czyny" świadczą za kim się jest. :-)
2010-08-16 09:13 | Marek
no właśnie, niech Pan się tylko do pracy nie spóźni ... :)
Może Pan sobie lubić, kogo tylko chce. Nasze poglądy na temat wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu już omawialiśmy. Naszym zdaniem "Gazeta Wyborcza", "Błażej", arcyb.Nycz, ks Boniecki - w tej sprawie racji nie mają!
O Jarosławie Kaczyńskim głębiej na tym blogu nie dyskutowaliśmy, nie pamiętam, ale to b.ciekawa postać, nieprzeciętna ... Spotkała go "rzeźnia", organizowana odgórnie przez postkomunę. Jedni dołączyli do "rzeźni" (np Pan), inni Premierowi J.K. głęboko współczują. Nie chciałbym znaleźć się w jego sytuacji.
pozdrawiam i życzę przyjemnej pracy :)
2010-08-16 09:04 | gość
miało być Tuskiem :),juskiem czy tuskiem wsio ryba ...
2010-08-16 09:02 | gość
Jak ja powiem że modlitwą to mi nie uwierzysz ,od modlitw na tym blogu jest Basia, jak powiem, że nie czytam faktu ,wyborczej ,nie oglądam szkła kontaktowego ani innych pierdół to też mi nie uwierzysz, jak powiem że nie jestem za Yuskiem ani Komorowskim ani PO też mi nie uwierzysz .Ale jak powiem, że nie lubię PISU i afery wokół krzyża na Krakowskim -oooo w to mi na pewno uwierzysz! BO to mnie automatycznie zalicza do grona tuskomatołków prawda?
Miłego dnia - do czynu proszę pana ,do pracy czas!
2010-08-16 08:48 | Marek
Basia powie, taką mam intuicję, że modlitwą.
Propozycja Basi wydaje mi się trafna.
Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł?
Rozmowa, spokojna argumentacja, logika, odwołanie się do wiedzy, najwyraźniej w tym wypadku nie skutkuje ...
2010-08-16 08:37 | Marek
"A,B,S,Ania z Poznania,Błażej,gość" - jakim to czynem możnaby przywrócić tym ludziom (ktoś to wszystko jednak wypisuje) rozum? Jest taki czyn?
2010-08-16 08:33 | Marek
"A,B,S,Ania z Poznania,Błażej,gość" - gdybyśmy wiedzieli, że to są żywi ludzie, że naprawdę można "myśleć" "gazetą wyborczą", mówić "szkłem kontaktowym", argumentować, powtarzając w kóło kilka tych samych zdań, to pewnie zaczęlibyśmy się za nich modlić.
Na przykład o rozum dla takich ludzi. O rozum dla naszych braci. O nadzieję choćby, że kiedykolwiek wróci.
A tak, nie wiadomo, jak z nimi rozmawiać.
2010-08-16 08:29 | gość
walczyć należy przede wszystkim czynem a ty raczej walczysz z internetem:)
2010-08-16 08:25 | Marek
... chciałbym się też wytłumaczyć z moich - być może przesadnie - koncyliacyjnych tonów. Nie jesteśmy prokaczyńscy, raczej zdecydowanie antykomorowscy.
W języku polityki taki język, unikający sporu, poszukujący punktów wspólnych, jest dopuszczalny.
W języku naszych emocji i naszego rozumu odpowiada mi zdecydowanie rozróżnienie p.Bogdana - jesteśmy po stronie dobra. Zamierzamy zwalczać zło, zło w czystej postaci, z ziemi, z wody i z powietrza. Aż się schowa do mysiej nory. Aż zamilknie, by przeczekać gorsze dla siebie czasy. Jak to bywało podczas choćby mszy i spotkań z udziałem JP II.
2010-08-16 08:16 | gość
A,B,S,Ania z Poznania,Błażej,gość i Bogdan ,Basia ,Marek ,Realista, kolekcjoner - kogo jest więcej ?zakładając że marek/realista to jedno?
Nie mogą ścierpieć -ha ha -grunt to szumne określenia.
2010-08-16 08:15 | Marek
z tym podgrzaniem atmosfery - miałem wrażenie, że wcześniej odbywaliśmy raczej - w zetknięciu z "Anią", "Błażejem", "gościem" - ćwiczenia erystyczne. Tak to traktowałem, próbując różnych sposobów nawiązania z nimi, z tymi zespołami, może żywymi ludźmi, kontaktu ...
Wydawało mi się, że z kontaktem emocjonalnym możemy mieć problem. Próbowałem zatem dyskusję sprowadzić do serii zapytań o prawdziwość, bądź fałszywość, kolejnych zdań. Do prostego rozumowania logicznego ...
Z używaniem logiki (rozumu - uogólniając) prokomorowscy mają tymczasem wieeeeelki problem. Dlatego odmówili rozmowy na tej płaszczyźnie.
Czy to podgrzało atmosferę???
2010-08-16 08:06 | Marek
Witam Realistę, kolekcjonera czcionek, wszystkich obecnych :)
2010-08-16 07:20 | Realista
Że Marek jest realistą to całkiem możliwe.
Ale, że Realista jest Markiem to wykluczone.
ONI nie mogą ścierpieć, że więcej niż jedna osoba ma tak zbieżne poglądy.
Nie mogą ścierpieć, że tutaj są w mniejszości.
ONI nigdy nie mogą ścierpieć, że gdzieś są w mniejszości.
2010-08-16 06:59 | kolekcjoner czcionek
kilka osob twierdzilo ze Marek codziennie od 5 rano czycha na internecie wypatrujac ofiary aby przysypac ja oceanem argumentow . inni twierdzili ze Marek to realista. jeszcze inni mysleli ze Marek to program Bogdana majacy na celu podgrzanie atmosfery i podbicie ilosci wpisow . sam juz nie wiem co mam o tym myslec.............;)))))))))))))))))))))). zarcik . pozdrawiam
2010-08-16 06:38 | kolekcjoner czcionek
panie Marku. jestem w trakcie ..... " TEGO". nazawal pan to ewolucja ale nie wydaje mi sie to adekwatne natomiast intuicje ma pan calkiem, calkiem. pozdrawiam.
2010-08-16 06:13 | kolekcjoner czcionek
witam. w Polsce i na swiecie. Amerykanie sa oburzeni deklaracja Obamy . zadeklarowal on zbudowanie meczetu w poblizu Grand Zero w NY na Manhattanie. komentatorzy przescigaja sie w porownaniach tego pomyslu. jedni mowia ze to jak postawienie pomnika Hitlera w Auschwitz ,Sara Palin uwaza ze to jak postawienie cerkwi prawoslawnej w Sebrenicy itd itp. w Polsce natomiast .... powstal pomnik sowieckich najezdzcow . odsloniecie mialo wczoraj miec miejsce. 90 rocznica odparcia najazdu i zwyciestwo Polakow nad Bolszewikami tez przypadala wczoraj. swieto Wojska Polskiego przypadalo wczoraj. w Ossowie okoliczni mieszkancy zaprotestowali bardzo skutecznie i odsloniecie przesunieto w czasie. na onecie pewna okolo piecdziesiecioletnia internautka , stala bywalczyni forum oswiadczyla ze w koncu nadeszly czasy kiedy mozna mowic i pisac prawde. wedle tej pani Anny to Polska chcac wykorzystac slabosc Rosyjskiego panstwa i to wlasnie Polska byla agresorem. ta szcacowna pani z duma podkreslala kiedys ze skoczyla Kings University w Krakowie. zapomniala ze Wilson w 13 punkcie zawarl utworzenie niepodleglego panstwa Polskiego . jak powszechnie wiadomo Paderewski mial w tym znaczny wklad. pierwszym panstwem ktore uznalo na swiecie niepodleglosc Polski byly Stany Zjednoczone. no i jak sami widzicie tak jakos sie to wszystko gryzie. o niepodleglosc walcza zolnierze ,genialni kompozytorzy , pisarze , sportowcy, artysci , naukowcy , zwykli ludzie a ostatnio tez internauci ;) . politykow cos bardzo malo w tym zestawieniu ; ). pozdrawiam
2010-08-16 05:56 | pp3-Basia
+
Znak,któremu sprzeciwiac się będą...
--------
Do zobaczenia wieczorem.
2010-08-15 23:40 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Bogdanie.
Zagłębiłam się w Twoim długim komentarzu
i dlatego odpowiadam teraz.
Odczytałam ten ZNAK w identyczny sposób.
Dobranoc.Też wcześnie wstaję do pracy.
2010-08-15 23:30 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Basiu.
Bardzo wcześnie wstaję, więc tylko jedno zdanie.
Właśnie ta MOGIŁA i TEN KRZYŻ w Ossowie ja odczytuję jako znak, o którym wspominał ksiądz egzorcysta, z tekstu w "Newsweeku", który poleciłaś.
Sprawa DO GŁĘBOKIEGO PRZEMYŚLENIA, dla każdej Polki i Polaka. Z osobna.
2010-08-15 23:15 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Wszystkim.
Moi drodzy.Spór o Krzyż na Krakowskim Przedmiesciu nie przebrzmi
szybko.W dzisiejsze Święto dał się wreszcie słyszec donośny głos
hierarchów Kościoła,którzy w kazaniach do wiernych wyrazili się jednoznacznie:
http://fakty.interia.pl/polska/news/prymas-polski-gorszaca-manipulacja-krzyzem,1519013,3
http://fakty.interia.pl/polska/news/abp-glodz-mowi-dosc-ateizmowi-oddech,1519021,3
Wsród nas,dyskutujących tutaj na forum widoczny jest wyraźny
rozdźwięk swiatopoglądowy...
Przychylam się do poglądu Bogdana,że symbol Krzyża Pamięci był dla kogoś
wyraźnym wyrzutem sumienia,dlatego zostały poczynione kroki,aby ten
Krzyż usunąc.
Nie byłoby tej całej wojny,gdyby Krzyż pozostawiono.
Polacy,w większości to jednak mądry naród,Błażeju.
Wykształcenie nie jest miarą inteligencji człowieka.
Przeczuwam,że marzy Ci się rewolucyjna zmiana hierarchii
wartości w polskim społeczeństwie.Młodzi,gniewni,szyderczy...
Jakie społeczeństwo zbudują?
Czy myślałeś kiedyś o tym,ze i Ty się zestarzejesz?
Czy będzie miał kto podac Ci szklankę wody,kiedy zaniemożesz?
Czy wyrazisz chęc na piśmie,aby poddano Cię eutanazji?
Wybacz mi może zbyt osobiste pytania,ale dyskusja z poważnymi
ludźmi nie powinna omijac równiez takich rozważań.
To równiez są rozważania o KRZYŻU,w ludzkiej codziennosci.
Kochani,może zrobiło się dla niektórych zbyt patetycznie.
Proszę o wybaczenie.
--------
Zmieniając temat-jeszcze jeden link-do przemyśleń
w rocznicę Bitwy Warszawskiej:
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-nie-odslonieto-mogily-zolnierzy-armii-czerwonej-w,nId,292848
Zaznaczam,że nie mam nic przeciwko Krzyżowi Prawosławnemu,
ale jestem przeciwna upamiętnianiu najeźdźców,nawet jeżeli miałoby
według niektórych budowac dobre relacje polsko-rosyjskie.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Dobranoc
2010-08-15 22:56 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Państwu! Witam jak zwykle serdecznie stałych uczestników dysput na forum GLOB-u oraz -bardzo gorąco- nowe twarze :)
Proszę pozwolić, że nasamprzód odpowiem na arcyciekawy i niezwykle oryginalny (niemal niespotykany w mediach głównego nurtu) quiz pani Ani z Poznania pt. NAJWIĘKSZE WADY JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO. ;)
Jako, że Pani Ania jest prawdopodobnie dość świeżą Czytelniczką GLOB-u, pozwolę sobie przypomnieć, że w czasach, kiedy rządził Jarosław Kaczyński w symbiozie politycznej ze swym Bratem, nie byłem Ich zaślepionym apologetą, mimo, że podzielałem Ich poglądy i zgadzałem się z nakreśloną przez Nich wizją kraju, co było raczej znaną sprawą w redakcji RMF FM i -jak mniemam- dużo mniej uświadamianą okolicznością przez słuchaczy Faktów (argument polemiczny wobec obsesyjnie lansowanej tu przez Panią Anią teorii o "niebezpiecznych związkach BLOG-u i Faktów na antenie RMF FM").
Otóż w tych czasach dwuwładzy Bliźniaków, kiedy ten bipol polityczny (w skrócie BIPOLIT) zaczął gwałtownie mięknąć w wyniku kryzysu w łonie koalicji PiS-Samoobrona-LPR oraz w związku z widmem przyspieszonych wyborów, pozwoliłem sobie wymyślić, zredagować i opublikować w GLOB-ie ironiczną "Krzyżówkę z Kociakiem (Alikiem)" nawiązującą do tradycji "Przekroju" (ale tych starych, klasycznych, nie tej obecnej beznadziei wydawniczej).
Można po latach zajrzeć do tej mojej "szarady" - która świadczy o tym, że nie jestem politycznym bałwochwalcą, pozbawionym dystansu, bez krzty dowcipu.
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=114&pg=15
Tak więc, Pani Aniu, na Pani quiz odpowiadam swoją krzyżówką sprzed lat.
Może ta krzyżówka z hasłem - będzie dla Pani "jakimś rozwiązaniem".
Dlaczego sprzed lat?
Bo ja jestem zdania, że to, co było (z mojej strony) wyrazem pewnego poszanowania reguł demokracji (dziennikarze starają się krytycznie patrzeć na ręce rządzącym), w przypadku regularnej "rzeźni" organizowanej przez cały czas już od lat Kaczyńskim przez propagandystów i cyngli zwerbowanych przez Ich przeciwników jest dla mnie haniebne a w końcu- zbrodnicze.
Mimo to, aby zaspokoić Pani chęć kopania Leżącego, wskażę Jego podstawową WADĘ.
Otóż, moim zdaniem, Jarosław Kaczyński nie jest wcale politykiem twardym ani lisio-sprytnym, jak go przedstawia propaganda (zarówno ta życzliwa jak i ta nieprzychylna). Jarosław Kaczyński okazał się przywódcą MIĘKKIM i NAIWNYM ... w konfrontacji z prawdziwymi LUDŹMI Z ŻELAZA, ZAHARTOWANYMI W BOJU JAK RUSKA STAL. Kaczyński nie docenił swoich przeciwników; nie przewidział, że będą w stanie sprzymierzyć się przeciwko Jego Bratu z Wielkim Bratem na Kremlu. Polakowi z pewnym etosem, przywiązanemu do tradycyjnych wartości w polityce, nie mieściły się w głowie takie POSTPOLITYCZNE intrygi z wrogiem z zagranicy. Powinien być CZUJNY a nie był, powinien był pamiętać, że intryga przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu zawiązana przez Tuska i Komorowskiego et consortes do spółki z Władimirem Putinem jest MOŻLIWA na gruncie POLSKIEJ TRADYCJI. Kaczyński winien był pamiętać, że mamy różne tradycje , Szanowna Pani Aniu z Poznania. Jedna jest heroiczna, bohaterska, HONOROWA (zawarta w maxymie "BÓG, HONOR, OJCZYZNA"); a druga to tradycja ZDRADY i ZAPRZAŃSTWA. Zazwyczaj przy takich okazjach przywołuje się hasło "Targowicy"; sam uczyniłem podobnie- w tym oto wcześniejszym wpisie:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/smolenskipoczet-targowiczan-malarskie-cwiczenia-stylistyczne,9107
Jednak mam na podorędziu inny, świeższy przykład. Obiecałem Państwu w piątek, że podzielę się wrażeniami z lektury książek, które zabrałem ze sobą na weekendową ucieczkę z Nowej Huty - wycieczkę do Ryglic. W "Historii politycznej Polski 1935-45" nieodżałowanego profesora Pawła Wieczorkiewicza znalazłem pewną, jak mi się zdaje, analogię do tego- nazwijmy to tak- "motania nitek przez Tuska z Putinem przeciw Lechowi przed nowym Katyniem". O dziwo takim pre-Tuskiem mógłby zostać okrzyknięty Władysław Sikorski, oszalały z nienawiści wobec sanacji, rywal Piłsudskiego, cierpiący na kompleks Marszałka. Kiedy polska dyplomacja w 1936 roku uzyskała od Francji pożyczkę na modernizację armii, Sikorski knuł, aby Paryż uzależnił przyznanie tych pieniędzy i sprzętu Warszawie od zgody rządu polskiego na usunięcie szefa dyplomacji - znienawidzonego przez Sikorskiego - Józefa Becka. Oto cytat z książki profesora Wieczorkiewicza:
"Delbos (szef MSZ-tu Francji - przypis mój: B.Z.)
nie ośmielił się podjąć niefortunnej sugestii, aby rozmowy na tematy finansowe uzależnić od ... dymisji polskiego ministra spraw zagranicznych. Pomysłodawcą tej niebywałej w stosunkach międzypaństwowych inicjatywy był niestety generał Sikorski. Zwrócił się on, za pośrednictwem czechosłowackiego posła (!), do swych nadsekwańskich przyjaciół ze zdumiewającym ostrzeżeniem : 'jeśli dadzą reżymowi pieniądze, Beck obróci je przeciwko Francji, albo na podtrzymanie reżymu. (...) Reżym nie powinien otrzymać pieniędzy i poparcia bez poświęcenia głowy Becka.' Nie był to zatem manewr taktyczny, dopuszczalny w politycznej grze; szukanie obcej protekcji dla załatwienia własnych partykularnych czy partyjnych interesów przypomina praktyki niektórych magnatów u schyłku I Rzeczypospolitej." Tak profesor Wieczorkiewicz podsumowuje postępowanie Sikorskiego. Według mnie historia powtórzyła się STRUKTURALNIE w przypadku gry Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego (z tych trzech ośrodków wysyłano korespondencję w sprawie daty a potem DAT uroczystości w Smoleńsku) do spółki z Putinem w sprawie ZMARGINALIZOWANIA prezydenta Polski. Jak bardzo ostatecznie został ZMARGINALIZOWANY, wszyscy wiemy, tylko do dużej grupy, dziwne, ta wiedza dotrzeć nie może, Droga Pani Aniu z Poznania.
Marku, przywołał Pan przy okazji sporu z lewacką wrażliwością Błażeja niezwykle bliską mi - mógłbym nawet powiedzieć kształtującą moje polonistyczne pokolenie na UJ- myślicielkę Simone Weil. Niestety Jej książki zostawiłem w blibliotece w domu moich rodziców, a bardzo chciałem zajrzeć sobie przed snem do Jej "Myśli" czy "Wyboru pism" - pamiętam, że te książki sobie dawno temu kupiłem , cytując je w jakiejś swojej akademickiej pracy na temat Czesława Miłosza. Tak się jednak składa, że znalazłem o Niej bardzo ciekawy fragment w książce , którą teraz kończę czytać- Marka Jana Chodakiewicza "Zagrabiona pamięć. Wojna w Hiszpanii 1936-1939".
W rozdziale poświęconym postawie artystów i intelektualistów wobec walczących w Hiszpanii stron czytamy:
" Błyskotliwa myślicielka lewicowa, Simone Weil, poparła rewolucjonistów słowem i czynem. Znalazła się w oddziałach anarchistów w Hiszpanii." A parę stron dalej :
" Simone Weil zmieniła swoje stanowisko wobec wydarzeń w Hiszpanii. W prywatnym liście opisała okrucieństwa anarchistów i grozę rewolucji. Doświadczenia hiszpańskie spowodowały, że Weil odnalazła wiarę religijną. Przestała udzielać publicznych wypowiedzi o wojnie domowej." Najbardziej przejmujący dla mnie był jednak ten cytat:
"Francuska lewicowa intelektualistka Simone Weil wspomniała opowiadanie znajomych anarchistów o zabójstwie dwóch księży: 'jednego z nich zabili na miejscu strzałem z rewolweru. Potem powiedzili, pozostającemu przy życiu księdzu, że jest wolny. Gdy oddalił się na dwadzieścia kroków, zastrzelili go. Człowiek, który opowiadał mi tę historię, był bardzo zdziwiony, że się nie śmiałam.'"
Podobne schematy totalitarnej rewolucji: zawsze, wszędzie.
Tak jak w opisach działań -hołubionych zwykle przez massmedia- szaleńców z pokolenia '68. W Niemczech - tak podobnych do NAZISTOWSKIEJ MŁODEJ KOHORTY, o której pisałem poniżej cytując prace psychohistoryków w USA. Tym razem w piątek w pociągu do Tarnowa zatopiłem się w lekturze "Unser Kampf '68" Goetza Aly , niemieckiego historyka, okrzykniętego zdrajcą przez lewaków. Szokujące są jego wypisy z offsetowych gazetek przedstawicieli niemieckiej kontrkultury przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. "Młodzi gniewni" przedstawiciele Centralnej Rady Socjalistycznych Przedszkoli Alternatywnych w ówczesnym Berlinie Zachodnim pytali na przykład: 'Czy kolektywne wychowanie dzieci (bez ojca i matki) wzbogaca stosunki międzyludzkie?' I traktowali przeżycia dzieci - więźniów hitlerowskiego obozu Theresienstadt jako poletko doświadczalne. Wyciągali przy tym POZYTYWNE wnioski: struktury autorytarne charakterystyczne dla tradycyjnego wychowania mieszczańskiego nie mogły się w kacecie wśród dzieci rozwijać. A to dowód, że wychowanie kolektywne MA PRZYSZŁOŚĆ. Takie przyszłościowe myślenie , często ma przeszłość - w komunizmie albo hitleryzmie. Trzeba zawsze o tym pamiętać.
Obłęd rewolucji kontrkulturowej, totalitarne utopie. Chęć stworzenia Nowego Człowieka- kolektywnego, za każdym razem. To jest zawsze cecha charakterystyczna. Pycha kreatorów. GNOZA: świadomość wszechwładzy kształtowania rzeczywistości według nie-boskiego, czysto ludzkiego projektu, który za każdym razem okazuje się nie-ludzki. Więc, za każdym razem jest to DO PRZEWIDZENIA.
Podobnie w Polsce w naszych czasach. Już wiadomo, czym się zakończy ta pycha władzy (grecka "hubris"). Pycha intrygantów, pycha ludzi, którzy ... przekroczyli rubinowy Rubikon, rzekę krwi. Posoka upaja. Ale do czasu.
Do zobaczenia ... w GLOBI-e.
P.S.
TRZECIA DROGA? Nie ma trzeciej drogi.
Jest tylko Dobro i Zło. Dobro i Dobra brak.
Dobrej Nocy.
2010-08-15 22:38 | lelawy
wyzeruję się..bez przebaczenia..animilizm.
idę na.
2010-08-15 21:52 | mc
jak malo w mediach takich ludzi jak Pan...
pozdrawiam
2010-08-15 20:55 | lelawy
pani Ania urodziła nam rebusa gimnastytycznego.
jest pani brzydka..tezuję.
widzę jedynie pani sedno..
rozum mi mówi...kaszalot
jaka i czy i metafizycznie kombinatoryka...zrobi z pani cud..2 a pionowo
NOŻYCORĘKI
2010-08-15 20:38 | lelawy
nowe twarze..gadulski..gadzsz jak najęty.
ps..złowiłem szczupakosuma..zabawy z nim wiele...piwo i PO znieczulacz..siekierezadę..po białostocku...kiełbasę teściowej.
2010-08-15 18:54 | Realista
1. J.Kaczyński podczas rozmowy z Lechem Kaczyńskim kazał mu lądować w Smoleńsku pomimo mgły.
2. J. Kaczyński ma pretensje do rządu Tuska za wyjątkowo dynamicznie prowadzone śledztwo. Już po upływie pół godziny rząd wiedział, że domniemana katastrofa była wynikiem nacisku Prezydenta na pilotów lub błędem pilotów.
3. J.Kaczyński zmusił Komorowskiego do wykorzystywania krzyża w celach politycznych bo nie poparł jego usunięcia.
4. J.Kaczyński udawał kogoś innego bo nie chciał pomimo podstępów platformy w kampanii wykorzystywać domniemanej katastrofy smoleńskiej.
5. Mógłbym tak do rana ale za gorąco.
2010-08-15 17:58 | ess
Morawiecki świetny,ale to - póki co - utopia.
2010-08-15 14:27 | Ania z Poznania
Jeżeli Pan Marek uważa, że nie jest z obozu Kaczyńskiego,to proszę bardzo - wymieńmy dla równowagi myśli i oceny sytuacji kilka wad Kaczyńskiego.Bo jeżeli będziemy milo je omijać, to będzie to jawna manipulacja.
Tak jak ja kiedyś wspomniałam o wadach Komorowskiego,,tak proszę teraz Was o to samo w drugą stronę.
Do rzeczy i z użyciem rozumu.
Czy ostatnie wyczyny "o stracie cnoty" itd. nie są aż nazbyt dobitne?
Jak się teraz ma czuć prawdziwy patriota,ale z tą ludzką twarzą i z miłością do drugiego czlowieka nastawiony?Taki, który mu uwierzył,zagłosował?Dla ktorego nie było obojętne, to że teraz będzie koniec wojny polsko-polskiej?
Ma powiedzieć- jestem frajerem i tyle?
Owszem możemy przemilczać,odwracac pytania,zagłuszać,zaslaniać się krzyżami.
Ale do rzeczy,do rzeczy i z rozumem.
Tak więc uderzam w stól niedzielny,a zobaczymy co się odezwie.
Wymieniamy wady Kaczyńskiego, oczywiście w kontekście ostatnich miesięcy.
Miłego gimnastykowania umyslu:)
2010-08-15 12:57 | Nika
Boguś! Znakomite!"Nieustanne wycieranie sobie gęby gębą Gombrowicza, jak to czyni ten pozer w sztucznych okularach- zerówkach na nosie." - świetne!
W końcu jakiś głos rozsądku.
Ostatnio jeden z moich znajomych, w rozmowie o Kościele i klerze, pwoiedział do mnie: "W Polsce brakuje szpitali, a kościoły powstają na kazdym osiedlu". Moje argumenty, że budowa szpitala, wyposażenie go i utrzymanie kosztuje o wiele więcej, i że jego czy mojej babci, bez samochodu, tym bardziej prawa jazdy, dużo trudniej byłoby dojezdżać codziennie kilka kilomtrów autobusem czy tramwajem do kościoła, i że ona, żyjąc w państwie demokratycznym, ma prawo, by świątynia odpowiadająca jej wyznaniu stanęła blisko jej miejsca zamieszkania - te wszystkie argumenty uznał za nierzeczowe i bezsensowne.
Bo ludziom w naszym kraju i niestety, co widać gołym okiem, także "elitom rządzącym", wiara i jej symbole po prostu przeszkadzają, co, jak mi się zdawało, było domeną INNEGO systemu.
2010-08-15 12:51 | Michał
Dzień dobry, witajcie.
Bogdanie, cieszę się, że zajrzałeś do tekstu M. Gduli o religii i jej wpływie na "umysły najmłodszych". Wkleiłem link do niego nie dlatego, że zgadzam się z pomysłami wychodzącymi w ten sposób z "Krytyki Politycznej". Uznałem to za coś ciekawego, nowego, trochę w tle walki o krzyż (a przecież przed katastrofą smoleńską temat nauczania religii lub/i/zamiast etyki w szkołach był często dyskutowany).
Dziękuję za link do tekstu Lenina, "O stosunku partii robotniczej do religii". Nie znałem go tak dokładnie, literalnie, tylko słyszałem o fragmentach. To ciekawe, wiele kwestii faktycznie się powtarza.
Jeśli chodzi o dodatek "Zdrowie i uroda", już nie ukazuje się. Bardzo dobrze pamiętam tamten wpis i historię zdjęcia zrobionego w alei kasztanowców, które trafiło na okładkę.
Dzienniki - nawet w formie tygodniowego dodatku - jakoś rzadziej promują teraz zdrowie, urodę, kosmetyki... Oddały tu chyba pole miesięcznikom.
Ponieważ - jak fajnie napisał Bogdan - w naszym małym seminarium naukowym (funkcjonującym mimo środka wakacji!), polecamy sobie różne teksty (ja sporo tu odkrywam), dzisiaj zacząłem na spokojnie przeglądać gazety z ostatnich dni i... znalazłem tekst z piątkowej "Rzeczpospolitej". Prawdopodobnie znacie go, jednak polecam - pokazuje to wszystko w szerszej perspektywie. Chodzi o tekst Kornela Morawieckiego - jednego z kandydatów na prezydenta w ostatnich wyborach ("kandydata pożytku publicznego" - mającego wynik w okolicach jednego procenta, jak nazwał ich dowcipnie na antenie RMF FM p. Tomasz Skory). Tekst myślę, że może mieć- bez ironii - pożytek publiczny.
Autor zadaje pytanie, co dalej. I daje jakiś projekt...
http://www.rp.pl/artykul/521666_Morawiecki__Solidarny_kierunek.html
Pozdrawiam,
M.
2010-08-15 11:00 | Gadulski
Marek, zgadza się! Z czasem wszystko się okaże...
Bogdan! Nie dam Cię wysłac w kosmos, jak to przeczytałem w komentarzach na blogu M.Kościelniak :)
2010-08-15 10:18 | Marek
A może tym trzecim będzie szybko rozrastający się obóz przeciwników kat-odiny? Obecnej, totalnej niemal władzy? Obóz zwolenników demokracji, sprawnego rządzenia, efektywnej gospodarki.
W miarę pogarszającej się sytuacji będzie to formacja coraz bardziej prężna.
2010-08-15 09:51 | Marek
Do tej pory nie trafiłem na zwolennika Komorowskiego. Nie mogę takiego znaleźć.
Przeciwników Jarosława Kaczyńskiego widzę (była to produkcja masowa) mnóstwo, ale zwolennika Komorowskiego ze świecą szukać.
Może to jest klucz do zagadki.
2010-08-15 09:47 | Marek
My nie jesteśmy obozem Kaczyńskiego.
My całkowcie jednoznacznie krytykujemy komorowskiego, arabskiego, tuska - tzw kat-odinę.
Możemy precyzyjnie powiedzieć, dlaczego i za co podchodzimy do tego towarzystwa aż tak krytycznie. Mogę też wyłuszczyć, dlaczego unikam krytyki Jarosława Kaczyńskiego. Po prostu jej unikam. Z wielu bardzo konkretnych powodów.
Z dużą niechęcią patrzę również na tych, którzy Jarosława K. dzisiaj krytykują. Wydają mi się w tym nieludzcy.
To nie znaczy jednak, że jestem prokaczyński. Też bym wolał, żeby przywódcą politycznym został ktoś formatu intelektualnego prof Michała Hellera, z urodą Roberta de Niro. Ale na razie mamy rzeczywistość polityczną, jaką mamy.
Trzeciego nie będzie w najbliższych dwóch latach, czyli do wyborów parlamentarnych. Nie będzie na pewno z powodów prozaicznych. Przestrzeń polityczna została - poprzez bardzo silny konflikt - zabudowana na amen. Jakoś musimy się w niej znaleźć.
2010-08-15 09:46 | Gadulski
Marek! Jeśli chodzi o wybory zauważ, że głosy rozłożyły się prawie pół na pół! Jak dla mnie obaj kandydaci byli siebie warci... I zaskakująco nieciekawi. Kampania była krótka i oparta na emocjach (co mnie akurat nie dziwi). Myślę, że wyborcy podzielili się na cztery obozy: zwolenników Komorowskiego, zwolenników Kaczyńskiego, przeciwników Komorowskiego i przeciwników Kaczyńskiego. Uruchomię dalsze myślenie (w niedzielę o godz.9:40) - wydaję mi się, że dużą rolę odegrały tutaj dwa ostatnie obozy... Dominowało głosowanie na poszczególne obozy, a nie poszczególnych kandydatów!
A ja czekam na TRZECIEGO.
2010-08-15 09:30 | Gadulski
Marek, masz sporo racji. Patrząc na te dwa obozy Komorowskiego i Kaczyńskiego ja jestem w tym trzecim :) NIENAZWANYM. Takim "no name" obozie, w którym czekam, aż ktoś MĄDRY do mnie dołączy, czekam i czekam.
Jest we mnie trochę z tego, trochę z tego.
Obserwuję i się sprzeciwiam! Sprzeciwiam rzeczywistości, marzę o tym TRZECIM! Wierzę, że z czasem pojawi się i powie coś sensownego. Coś co pozwoli mysleć na TAK. Czekam na kogoś kto mnie uspokoi i sprawi, że będę zadowolony z tego co i jak się dzieje.
TRZECI! trzeci mógłby PORWAĆ MILIONY, przywrócić normalność!
2010-08-15 09:23 | Marek
Władza, propaganda mediów, najwyraźniej zmierza do rozhuśtania emocji po obydwu stronach. Stąd próbujemy w komentarzach przejść na język rozumu, logiki, wręcz prostych definicji logicznych. Zwłaszcza gdy na blogu pojawia się sympatyk "Gazety Wyborczej".
Przed tym jednak, przed używaniem swojego rozumu, przed ujawnianiem swoich konkretnych kompetencji, prokomorowscy uciekają, jak diabeł przed święconą wodą. Są im potrzebne emocje. Problem będzie - obawiam się - narastał.
Dlatego mówimy o "jaju węża" ...
Gdy na blogu pana Bogdana pojawi się pierwsza osoba prokomorowska (głosująca w wyborach na Komorowskiego), która zacznie używać argumentów logicznych, racjonalnych, wówczas pojawi się nadzieja na uspokojenie sytuacji.
2010-08-15 09:06 | Marek
"Tak jak można spaczyć sobie umysł, można spaczyć i uczucie.
Kształtuje się umysł i uczucie przez rozmowy. Totez dobra lub zła rozmowa kształci je lub paczy. Ważne jest tedy niezmiernie umieć dobrze wybierać, aby je kształtować; nie można zaś dokonać wyboru, o ile już się jest ukształtowanym."
Blaise Pascal "Myśli"
pozdrawiam
2010-08-15 08:58 | Marek
Witaj Gadluski - filmiki miały być metaforą naszej rozmowy, a nie opisem rzeczywistości. Nie dawało się wczoraj rozmawiać.
Prawdopodobnie rozmowa pomiędzy dwoma obozami (protuskowym i antytuskowym) nie jest już możliwa.
A to z tego powodu, że ludzie prokomorowscy (Błażej, gość, "Ania") używają emocji, wyłączając całkowicie niemal rozum. Na płaszczyźnie emocji jest nam z kolei trudno się porozumieć, bo się nie znamy. Poza tym, możemy czuć całkowicie coś innego. Patrząc często na to samo.
Dlatego protuskowi powinni omawiać swoje emocje (zwłaszcza polityczne) między sobą. Będą szczęśliwsi.
Oni jednak z jakiegoś dziwnego powodu chcą się tymi swoimi emocjami dzielić nieustannie z nami.
Moglibyśmy rozmawiać, gdyby obydwie strony wyłączyły emocje i zaczęły używać rozumu. Tak robi często np p.Bogdan, Realista, Michał (pozdrawiam). W tym punkcie jednak utknęlismy - Błażej i "gość" stanowczo odmówili.
2010-08-15 08:36 | gadulski
Witam Ciebie kolekcjonerze :)
Ostatnio pisałem o porozumieniu - POROZUMIENIU ponad podziałami.
Dzisiaj o czymś innym - o myśleniu i obserwowaniu...
Czytam Wasze komentarze i nie ukrywam, że się ZMĘCZYŁEM - zwłaszcza treścią linków z youtube...
W poważnej dyskusji chyba lepiej byłoby omijać tego typu źródła...
Wiecie co Wam powiem?
Jestem szczęśliwym człowiekiem, bo nie mam w domu telewizora... Rozrywka w stylu "Tak to leciało" mnie nie dotyczy.
Wierzcie mi!
Bez Durczoka, Ziemca, Choleckiej i innych da się żyć - na prawdę!!!
Tańce ze wszystkimi, konkursy i głupkowate telegry też są mi obce!
Jasnowidzów też nie oglądam... Nie Trwam też w innych programach telewizyjnych... Do dyspozycji mam radio, prasę, internet. Co mnie jednak najbardziej przekonuje? Własne MYŚLENIE i OBSERWACJA!
Przecież nie muszę oglądać TvN-u, żeby dowiedzieć się kto chodzi do kościoła, wystarczy, że byłem wczoraj i ZAOBSERWOWAŁEM, że są to głównie ludzie w podeszłym wieku...
Najbardziej wiarygodnym źródłem informacji jest nasza własna obserwacja!
W sklepie, na podwórku, u fryzjera, wszędzie gdzie jesteśmy możemy się czegoś dowiedzieć.
Wiem, wiem odbiegam od tematu, pewnie chcielibyście, żebym powiedział coś o KRZYŻU, a ja nie powiem! Dlaczego? Bo mnie tam nie było i nie było też ze mną mojego najbardziej obiektywnego źródła informacji czyli OBSERWACJI...
OBSERWUJCIE sami! Nie dajcie się manipulować. MYŚLCIE i OBSERWUJCIE!
Pozdrawiam:
Gadulski
2010-08-15 06:28 | kolekcjoner czcionek
dzien dobry wszystkim ;)
2010-08-14 22:21 | gość
ja też.
Dobranoc!
a tobie marku/realisto zapewne jak zwykle do 5 tej rano :)
2010-08-14 22:13 | Marek
@Błażeju - Roland nie odpowiedziałby inaczej ... :)
przyjemnej zabawy
2010-08-14 22:10 | Realista
To ja idę spać.
Mam nadzieję, że się przyśnię Błażejowi;
Uwielbiam być koszmarem. :-)
2010-08-14 21:58 | Błażej
"Spróbujemy w ten sobotni wieczór kontynuować "rozmowę" z Błażejem, "gościem" i Rolandem" - Nie wiem jak inni koledzy, ale ja mam na sobotni wieczór przyjemniejsze plany niż siedzenie przed komputerem.
Do jutra!
2010-08-14 21:57 | Marek
Nasza rozmowa z "Błażejem" - z "gościem", z III RP, z tuskiem - w wydaniu taneczno-muzycznym
http://www.youtube.com/watch?v=OGZQ9_2qKr4&feature=related
2010-08-14 21:46 | Marek
Pozdrawiam Realisto ... :) Spróbujemy w ten sobotni wieczór kontynuować "rozmowę" z Błażejem, "gościem" i Rolandem. Żelaznym skladem III RP.
Podajemy melodię - m.in tajemniczemu absolwentowi Błażejowi - a oto efekt:
http://www.youtube.com/watch?v=Cl0niRBlhIg&feature=related
2010-08-14 21:19 | Realista
No co TY ja na lampach nie wiszę.
Inteligencja na to mi nie pozwala.
2010-08-14 21:18 | gość
ha ha :) Błażej jeszcze się pytasz? Wypisz wymaluj to Realisto/marek !
Niezłe :))))))
2010-08-14 20:32 | Błażej
Realisto, to Ty?
http://www.youtube.com/watch?v=XFeMnf8oxS8
2010-08-14 20:28 | Błażej
A propos wpisu o Wałęsie. Oczywiście, że Wałęsa nie skakał przez żaden płot. Oczywiście, że jest zdrajcą robotników. Oczywiście, że smutne jest to, że taki półinteligent jak Wałęsa jest heroizowany w mediach głównego nurtu, a prawdziwi herosi "Solidarności" jak Andrzej Gwiazda i inni cisi bohaterowie żyją w skrajnie nędznych warunkach i nikt o nich nie pamięta. Pełna zgoda. Jestem pierwszy, który przyzna Ci w tym rację. Zresztą polecam wybitną książkę Davida Osta "Klęska Solidarności".
Tylko jaki to ma związek z tematem, o którym dyskutujemy?
2010-08-14 20:22 | Błażej
"Zgodziliśmy się jedynie, że na pewno nie była to katastrofa lotnicza wynikająca z układu przypadkowych zdarzeń, Błażeju. Tylko Ty tego nie pojmujesz" - Obawiam się, że nie tylko ja, ale zdecydowana większość społeczeństwa. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100708/KRAJSWIAT/921922259
Po drugie - Wybacz, ale nie czuje obowiązku odpowiadać na Twoje idiotyczne pytania.
@Realista - Dostałeś ode mnie dwie odpowiedzi na Twoje głupie twierdzenia, dodatkowo podparłem je źródłami. Niestety, nie umiesz Pan odszczekać głupot, tylko brniesz dalej. Zadając pytania w stylu: czy jesteś latarnią, narażasz się na równie głupią odpowiedź. A Twoje poczucie humoru jest ciężkie jak wieko od ruskiej trumny.
2010-08-14 20:16 | Realista
Marku ... nie za dużo wymagasz od lampionu ... ?
2010-08-14 20:15 | Realista
Jak obalano komunizm w Polsce.
Dla bystrych obserwatorów.
Fakty TVN o skoku przez płot Wałęsy.
Pracownik IPN: "Anna Walentynowicz twierdziła, że Wałęsę przywiozło do stoczni motorówką SB"
Wałęsa: "czy to ważne czy przez płot czy motorówką obojętnie jak aby obalić komunizm"
Wniosek:
Proszę sobie samemu wysnuć. :-)
2010-08-14 20:02 | Marek
O lądowaniu (bądź nielądowaniu) nie mówię. Zgodziliśmy się jedynie, że na pewno nie była to katastrofa lotnicza wynikająca z układu przypadkowych zdarzeń, Błażeju. Tylko Ty tego nie pojmujesz. Ok.
Poza tym tego typu kłamstewkami się nie wymigasz od odpowiedzi na pytanie zasadnicze - w jakiej dziedzinie jakiekolwiek kompetencje posiadasz? Kończyłeś podobno studia. Turystykę internetową?
Pamiętasz moją prostą zagadkę logiczną skierowaną do Ciebie? Jaka jest Twoja odpowiedź? (prawda, fałsz, nie wiem)?
2010-08-14 19:54 | Realista
To jak nie latarnią to musisz identyfikować się tym inteligentnym zwisem z tej latarni.
2010-08-14 19:35 | Błażej
"Nie potrafisz odpowiedzieć na tak proste pytanie, czy jesteś latarnią" - Nie, nie jestem latarnią. Jestem Reptilianinem. Tutaj mój rodowód:
http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_reptilian_humanoid.html
2010-08-14 19:35 | Realista
Wiem, wiem...
Nie mam prawa pytać.
Błażeju w jakim wieku nabywa się prawo do pytania ...?
2010-08-14 19:26 | Realista
No nie wiem.
Ja jestem pewien, że TY się ośmieszyłeś niezmiernie.
Myśl zanim coś napiszesz.
Albo zasięgaj języka.
Nie potrafisz odpowiedzieć na tak proste pytanie, czy jesteś latarnią.
2010-08-14 19:26 | assia
W czym problem - Drodzy Panowie.Bóg istnieje i wcale nie wymaga to dowodów.Wiara to łaska - po prostu.
2010-08-14 19:24 | Błażej
"To trochę mało, skoro mówi nam (Błażej) tyle o religii, o Krzyżu, o chrześcijaństwie, bądź katolicyźmie; czyli o sprawach, w których podkreśla swój całkowity brak kompetencji" - Natomiast Ty od kilku miesięcy, codziennie od 5 rano wypowiadasz się o lądowaniu Tupolewów, czyli o sprawie, o której nie masz za grosz pojęcia.
2010-08-14 19:21 | Błażej
"1. Ta grupka fanatyków była skazana przez kordon policji na taką liczebność" - Bzdury opowiadasz i tyle. Na drugi dzień manifestacje zwołali obrońcy krzyża. I ile ich przyszło. Góra kilkaset osób. W skali ogólnopolskiej też to nie wygląda najlepiej dla Twojej teorii. http://wiadomosci.onet.pl/2208124,11,sondaz_w_sprawie_krzyza,item.html
Małpa na latarni? - Chodzi Ci o tą małpę, która skopała i pobiła manifestanta? http://www.video.banzaj.pl/film/6323/bojka-na-latarni-pod-palacem-prezydenckim/
Nie ośmieszaj się więcej.
2010-08-14 19:15 | Marek
Błażej nie odniósł się do Simone Weil, ani do jej brata Andre (zwracam uwagę na grupę Bourbaki, w matematyce niesłychanie wpływową w ubiegłym wieku) ... do Michała Hellera też tylko w taki sposób, że zna, ale nie rozumie ... To trochę mało, skoro mówi nam (Błażej) tyle o religii, o Krzyżu, o chrześcijaństwie, bądź katolicyźmie; czyli o sprawach, w których podkreśla swój całkowity brak kompetencji ...
2010-08-14 19:06 | sas
hej a moze ksiedza na papierza wybiezcie, jestem katolikiem ale ktos tu przegiol niedlugo do wc z krzyzem na plecach kaza chodzic!! zastanowcie sie co ma kosciol do polityki ???????
a co ma vatykan do polski ?????
jak narazie widze ze jestesmy kolonia vatykanu.... fajnie tak na piekne slowka kase trzebac ......
2010-08-14 18:48 | Realista
Erratum
"bo nie zomo" = "bo zomo"
2010-08-14 18:16 | Realista
Błażeju a kto był inteligentem w karkołomnej figurze przed pałacem...
Latarnia czy małpa na tej latarni ?
I jeszcze muszę się odnieść do jawnego kłamstwa. Oj nieładnie Błażeju, nieładnie tak okłamywać czytelników !
"Spójrz na ilość osób, które przyszły na manifestację przeciwko krzyżowi i porównaj ją z grupką fanatyków (innego słowa nie użyję, wybacz), która krzyża broniła"
1. Ta grupka fanatyków była skazana przez kordon policji na taką liczebność.
2. W tym tłumie 50% to byli bezstronni gapie, 25 % te zwisające z latarni małpy i 25% fanatycy tylko stali po tej samej stronie co zomo bo nie zomo broniło im dostępu do kolegów fanatyków pod krzyżem.
Jaki Ty jesteś inteligentny, że tego nie zauważyłeś...
Mam nadzieję, że nie jesteś latarnią...? ;-)
2010-08-14 17:49 | Błażej
"Odkryciem były dla mnie 25 lat temu prace Michała Hellera, na styku fizyki matematycznej, astrofizyki, filozofii nauki, religii. Znasz Błażeju?" - Michała Hellera znam, większości jego prac nie. Fizyka matematyczna i astrofizyka to dla mnie czarna magia, ale nie mam zamiaru się wstydzić, że nie znam się na wszystkim.
"Roland Pieczkowski, albo Kuba Wojewódzki, zna?" - Przykro mi, że Cię zmartwię, ale nie wiem kim jest Roland Paczkowski. A Wojewódzki? Musisz jego zapytać. Nie jest dla mnie autorytetem. Zresztą nawet nie oglądam jego programu. Zdziwiony?
Na lądowaniu Tupolewów też się nie znam. Ale Ty - fizyk - jak widać tak. Tak samo jak Bogdan - polonista - na ociepleniu klimatu :)
2010-08-14 17:12 | Realista
Ale KTOŚ tu bombarduje nonsensami. :-)
"wśród młodych, wykształconych i inteligentnych ludzi"
"można było zaobserwować szyderę i kpinę z zacofania"
Szydera i kpina to nie domena wykształconych i inteligentnych ludzi.
Ale ONI miewają złudzenia, że to przejaw inteligencji. :-)
Inteligencja to nie obce dla NICH pojęcie tylko żeby oni jeszcze wiedzieli co to znaczy w praktyce. :-)
Pozdrowienia dla niezłomnego Marka i górnolotnego Lelawego :-)
2010-08-14 14:45 | Marek
http://www.obi.opoka.org.pl/heller/
chodziło o tego Michała Hellera.
pozdrawiam
2010-08-14 14:37 | Marek
Odkryciem były dla mnie 25 lat temu prace Michała Hellera, na styku fizyki matematycznej, astrofizyki, filozofii nauki, religii. Znasz Błażeju?
Roland Paczkowski, albo Kuba Wojewódzki, zna?
2010-08-14 14:33 | Marek
Zrezygnuj Błażej ze sposobu myslenia Rolanda Pieczkowskiego
http://www.youtube.com/watch?v=2lw4hH2NtXo&NR=1
Nie zachowuj się jak typowy sympatyk TVN-u i GW, a zacznij czytać, uczyć się, myśleć. Zacznij może od życiorysu S.Weil, życiorysu jej brata, matematyka. Startowali od radykalnej lewicy ... w najlepszym otoczeniu.
2010-08-14 14:28 | Marek
http://www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=742
może od tego tekstu warto zacząć ... pozwala on wychwycić większość barier, które z jednej strony Simone Weil ograniczały, powodowały jej nieustanne mocowanie się z samą sobą, a w zasadzie ze wszystkim, z całym otoczeniem. Z drugiej strony sytuowały ją poza Kościołem, na styku wierzących i niewierzących. Zwłaszcza tych niewierzących, którzy również poszukują prawdy. A jak prawdy, to i Boga.
Naturalne bariery ustawiły ją "gdzieś po drodze". W roli "kamienia milowego" dla osób o silnych inklinacjach intelektualnych.
Idąc śladami swojego genialnego brata, swojej rodziny, Simone Weil postawiła na intelekt, na nieustanne zmaganie się z odkrywaną przez siebie prawdą ... a jak zmaganie, to i opór ...
"Istnieją dwa ateizmy, z których jeden jest oczyszczeniem pojęcia Boga."
Simone Weil
2010-08-14 14:17 | Błażej
Obawiam się, że się mylisz. Spójrz na ilość osób, które przyszły na manifestację przeciwko krzyżowi i porównaj ją z grupką fanatyków (innego słowa nie użyję, wybacz), która krzyża broniła. Po raz pierwszy w Polsce przełamano tabu jakim był ten symbol religijny. Po raz pierwszy wśród młodych, wykształconych i inteligentnych ludzi można było zaobserwować szyderę i kpinę z zacofania i poparcie dla świeckości państwa. To cieszy i mam nadzieję, że coś w Polsce pękło i jest to pierwszy krok ku całkowitej laicyzacji państwa i usunięcia symboli religijnych również ze szkół, urzędów i w ogóle przestrzeni publicznej. Działania obrońców krzyża poparte sekciarską polityką PiS-u okazały się przeciwskuteczne. Wkrótce i Ty to zobaczysz.
"Stąd podkreślamy silnie prawicowe trendy w środowisku współczesnych matematyków, fizyków, czy filozofów" - A ten wniosek to chyba z Planety Nibiru wytrzasnąłeś.
2010-08-14 14:15 | gość
Gadulski miło że wpadłeś ,widać że z Ciebie fajny gość.
Masz rację nic nie mów Marek i tak Cie zaliczy do odpowiedniej grupy po paru postach.
Widzę ze dziś realista w pracy :)Na zmiany chłopaki pracują, a lelawy po masło poszedł :)
Pozdro!
2010-08-14 14:11 | Marek
Nie chciałem podkreślać tak widocznego rozróżnienia - anachroniczna, zaściankowa lewica, zwłaszcza ta w postkomunistycznej Polsce, a nowoczesna, inteligentna prawica, budząca się do życia na intelektualnej pustyni.
Skoro jednak propaganda postkomunistyczna (GW) zaczyna w taki sposób, to my odpowiemy po swojemu.
Od kiedy postkomunizm (neokomunizm tuskowy) jest nowoczesny?
Bezczelny, tupeciarski, wyposażony w pieniądze - owszem. Ale nowoczesny?
2010-08-14 14:07 | Marek
Pozdrawiam Gadulskiego :)
@Błażeju - ta świecka, zaściankowa, postkomunistyczna Polska, na razie się niestety nie obudziła. Trwa w poprzedniej epoce z "GW" w dłoni. W epoce pachnącej PRL-em, lewicą laicką, sporami lewicujących inteligentów sprzed 50 lat.
W dużo bardziej prymitywnym wydaniu dzisiaj, niż kiedykolwiek.
Budzi się natomiast prawicowa, intelektualna, nowoczesna. Zrywająca z komunizmem, także z postkomunizmem, na wszystkich poziomach. Nowoczesna, bo wyprowadzająca Polskę ostatecznie z PRL-u. Jednocześnie konserwatywna, bo nawiązująca do osiągnięć nauki i filozofii ostatnich setek, tysięcy lat. Stąd podkreślamy silnie prawicowe trendy w środowisku współczesnych matematyków, fizyków, czy filozofów. Ale nie tylko wśród nich.
2010-08-14 13:49 | Gadulski
Witajcie wszyscy na BLOGU.
Pojawiam się tu rzadko, a nawet bardzo rzadko! Dziękuję wszystkim za pozdrowienia, dla tych którzy czytają ten GLOB! Przeczytałem uważnie od początku do końca wpis Bogdana Zalewskiego jak i Wasze komentarze. Zajęło mi to 3 dni, gdyż czytałem na małym ekraniku mojego małego telefoniku.
Jednego jestem pewien, że mając takie czy inne spojrzenie na świat, mówiąc takim czy innym językiem, rozumiejąc odmiennie to co się wokół dzieję, potrafimy osiągnąć kompromis i porozumieć się.
Warto na tą - jakże ważną cechę - zwrócić uwagę...
Wasze dyskusja na tym forum jest na prawdę na wysokim poziomie. Ja - CELOWO - nie bedę pisał czy jestem TUSKOfanem czy uzależnionym od JARKA, bo nie oto mi chodzi... Dla mnie istotne jest POROZUMIENIE! Porozumienie - ponad podziałami!
Pozdrawiam:
Gadulski.
2010-08-14 13:09 | Błażej
"ze studentem nafaszerowanym "Krytyką Polityczną", "Polityką" i tego typu głupotami" - Studia to ja już mam od kilku lat za sobą :). Polecam świetny tekst Adama Leszczyńskiego z - uwaga - dzisiejszej Gazety Wyborczej. Cytuję z pamięci: "Polsko, obudź się" - taki napis na transparencie umieścili obrońcy krzyża. I Polska się obudziła, ale nie taka jakiej oczekiwali: świecka i nowoczesna" - pisze Leszczyński. Trudno się nie zgodzić. Doskonały tekst, warto przeczytać.
2010-08-14 12:46 | Marek
... zestawienie portrecika partii tuska - tych "młodych, wykształconych, z dużych miast", na czele z tuskiem, niesiołowskim i palikotem, z tłumem Rolandów Pieczkowskich, Kub Wojewódzkich, snujących sie tuż za nimi - z moją próbą nieco poważniejszej rozmowy z Błażejem, ze studentem nafaszerowanym "Krytyką Polityczną", "Polityką" i tego typu głupotami, wydało mi się dobrym skojarzeniem i fajnym żartem.
Dodanie do tego materiałów z zupełnie innych rejestrów, materiałów świeżych, w tym żywej relacji z pogrzebu wybitnego polskiego artysty i intelektualisty odebrałem fatalnie. Fatalnie.
Nie wszystko może być przedmiotem żartów. Nie wszystko da się oglądać na plaży w letni weekend.
2010-08-14 12:32 | Marek
@lelawy - szkoda, szkoda, wielka szkoda ... że materiału z Twojego ostatniego wpisu nie wykorzystałeś kiedyś wieczorem, za kilka dni, do podsumowania dłuuuuugiej, o wiele poważniejszej rozmowy.
Uporządkujmy ją chronologicznie.
Najpierw powinnismy obejrzeć sobie partię tuska i wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu - podsumowane przez Stefan Niesiołowskiego (wychowawcę), Roland Pieczkowskiego (ucznia), J.Tomaszewskiego (trenera) ... Stworzyłeś lelawy celny i pełny portrecik rodzinny partii tuska. Pokazałeś dno.
Potem powinniśmy przynajmniej odbyć próbę nieco poważniejszej rozmowy z Błażejem. Z przedstawicielem drugiej strony, uznanego przez Was zgodnie - Ciebie i kolekcjonera czcionek - za inteligentnego reprezentanta "walczących z Krzyżem". Wrzuciłem Simonę Weil, jako etap pośredni. Lekturę wymagającą od każdego czasu, skupienia, uwagi. Lekturę dla naprawdę inteligentnych. I lewicujących.
W ciągu kilkunastu minut pojawił się jednak materiał najcięższego kalibru. Umieszczony obok Rolanda Pieczkowskiego, Simony Weil, J.Tomaszewskiego. Natychmiast i od niechcenia powstał ironiczny groch z kapustą. Zakończony ... słońcem, jeziorem, wyjściem na piwo.
Szkoda, ogromna szkoda. Materiały, które tak lekko podesłałeś w słoneczne, letnie południe, to może ostatnie okruchy polskiej kultury, jakie nam jeszcze zostały. To ostatnie ślady po ludziach, którzy odeszli, którzy cały czas odchodzą. To rozmowa w najwyższych rejestrach.
Nie mieszajmy tego z tuskiem, z Rolandem Pieczkowskim, z letnim południem i butelką piwa ...
zostawmy to sobie na rozmowę poważniejszą. Forma też jest ważna, nie tylko treść.
pozdrawiam
2010-08-14 11:51 | Marek
"Najbardziej kocham takich właśnie prostych ludzi"
Gustaw Holoubek
2010-08-14 11:15 | lelawy
nie ma za co Marku..
a tu coś dla pokrzepienia serc.
http://www.youtube.com/watch?v=PoL0fjrDQt4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=B1AY2CdG6pI&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=pH2LG3SIir8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=z1_YzSGwaXk&feature=related
epilog
http://www.youtube.com/watch?v=9X5vSmlcpYQ&feature=related
...grzeje dziś..pora na jeziora.
2010-08-14 10:59 | Marek
Dzięki lelawy ... Stefan Niesiołowski (wychowawca), Roland Pieczkowski (uczeń), J.Tomaszewski (trener) .. portrecik rodzinny partii tuska. Cobyśmy o realiach nie zapomnnieli :)
2010-08-14 10:32 | lelawy
duce..
http://www.youtube.com/watch?v=qjXKzkPBAB0&NR=1
wnioski..
http://www.youtube.com/watch?v=2lw4hH2NtXo&NR=1
POgłoski..
http://www.youtube.com/watch?v=r6wWx3x49c0
2010-08-14 10:31 | Marek
http://www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=742
może od tego tekstu warto zacząć ... pozwala on wychwycić większość barier, które z jednej strony Simone Weil ograniczały, powodowały jej nieustanne mocowanie się z samą sobą, a w zasadzie ze wszystkim, z całym otoczeniem. Z drugiej strony sytuowały ją poza Kościołem, na styku wierzących i niewierzących. Zwłaszcza tych niewierzących, którzy również poszukują prawdy. A jak prawdy, to i Boga.
Naturalne bariery ustawiły ją "gdzieś po drodze". W roli "kamienia milowego" dla osób o silnych inklinacjach intelektualnych.
Idąc śladami swojego genialnego brata, swojej rodziny, Simone Weil postawiła na intelekt, na nieustanne zmaganie się z odkrywaną przez siebie prawdą ... a jak zmaganie, to i opór ...
"Istnieją dwa ateizmy, z których jeden jest oczyszczeniem pojęcia Boga."
Simone Weil
2010-08-14 09:37 | Marek
http://www.youtube.com/watch?v=NH4HC9wjZN4&feature=player_embedded#!
2010-08-14 08:28 | gość
lelawy dobre to masło musiało być :)
2010-08-14 07:21 | Marek
@Błażej - tak się właśnie zastanawiam ... dobrym łącznikiem (skoro okazujesz się być żywym człowiekiem) dla naszych skrajnie różnych sposobów patrzenia byłaby może Simone Weil. Polecam zwłaszcza jej "Myśli".
Zaczynała od ostrej lewicowości. Lewicowości posuniętej do skrajności, do życia życiem robotnika, do poniesienia wszelkich konsekwencji związanych z dokonanym wyborem. Po drodze, z pozycji skrajnie lewicowych, ale też intelektualnych, zaczęła oceniać komunizm. Ewolucja doprowadziła ją do mistycyzmu ...
U siebie, na wydziale fizyki, obserwowałem kilka takich ewolucji. Zaczynało sie od materializmu dialektycznego, kończyło - po kilku latach studiowania matematyki, czy fizyki teoretycznej - fascynacją Pismem Świętym, metafizyką, mistycyzmem. Podobną ewolucję - taką mam intuicję, ale mogę się mylić - przechodzi, jest w trakcie, kolekcjoner czcionek (starodruk - w/g lelawego).
Luhmann, to intelektualne ciepłe kluchy obok kogoś takiego, jak Simone Weil.
2010-08-14 05:09 | Marek
@Błażej - cofam cudzysłów, jak tak. "Kolekcjoner czcionek" jest z innej szkoły, z innym fundamentem niejko (korzeniem), a jednak Pana docenił ... :)
Nasza rozmowa nabiera elegancji :) pozdrawiam
2010-08-14 00:15 | lelawy
i pani Aniu z Poznania..,,bez niepotrzebnych komplikacji'' w ustach kobiety zakrawa fałszem. Gazety codzienne...mają tyle w sobie prawdy co usta kobiety.
2010-08-13 23:53 | Błażej
"zaskoczyło mnie, że "kolekcjoner czcionek" ocenił tak wysoko Pańskie możliwości intelektualne. Pana to nie zdziwiło?" - Nie mnie oceniać własne zdolności intelektualne. Nie ukrywam jednak, że zrobiło mi się miło, ale rozumiem, że nie musisz podzielać zdania Kolekcjonera.
2010-08-13 23:47 | lelawy
wal śmiało Błażeju..nie jak jakiś tam zakochany pingwin.
na marginesie..nigdy nie oceniaj ludzi po ich poglądach..jesteś spoko gość.
2010-08-13 23:39 | Marek
szybkoskrętny drut ... błyskawiczne, utajnione mocowanie - tylko tyle zostało z całej akcji Pałaca ...
pozdrawiam lelawy :)
2010-08-13 23:30 | lelawy
nie do mnie słowa z Poznania..oszędność dotrze tam jednak..ze złotówki drut zrobić..z tablicy?..(robiłem takich tablic wiele..ta jest dla mnie symbolem..liczy się sztuka, nie klient)..z tablicy..tej akurat najodpowiedniejszy jest drut który ją mocuje..szybkoskrętny.
warty PACAna z tego PAŁACA.
2010-08-13 23:30 | Marek
@Błażej - zaskoczyło mnie, że "kolekcjoner czcionek" ocenił tak wysoko Pańskie możliwości intelektualne. Pana to nie zdziwiło?
2010-08-13 23:28 | Marek
Wypowiedź "Ani" zdaje się wskazywać, że obecność p.Bogdana silnie postkomunę, dzisiejsze zomo, uwiera.
pozdrawiam wszystkich, w tym Realistę ... :)
2010-08-13 23:17 | Błażej
Lelawy, wiem, że ze mną Ci nie po drodze, ale przyznam Ci, że mam słabość do Twoich komentarzy. Fajny z Ciebie gość!
2010-08-13 23:13 | lelawy
Realistę zapewne Marek wciągnął w piwne historie..Błażej gdzieś błądzi w zaświatach..starodruk ,,kuje'' do egzaminu na wizę do kraju..S u Basi na plotach..za oknem 22..w oknie Zosieńka..gości wyczekuje....niech mnie Tusk trzepnie!
2010-08-13 23:00 | Ania z Poznania
Panie Bogdanie:Czy zajrzała Pani do linku z "Ćwiczeniami stylistycznymi"? Aż zżera mnie ciekawość.
Zaspokajam,zajrzalam.
Pozycji nie czytałam,wiem jednak co autor proponowanego linku ma mniej więcej na myśli.
Natomiast nie zmienia to postaci rzeczy, że nie uzyskałam odpowiedzi.
Tak więc będziemy się tymi monologami przerzucać, sprytnie przemilczając to co nie wygodne:)
Czy uważa Pan, że fakty mozna interpretować do woli na rózne sposoby?Czy chodzi o rozmienianie na drobne różne historie po to by bylo inaczej, pod prąd...?Uważam, że większość spraw jest wytłumaczalna w spósob szybki i oczywisty, bez niepotrzebnych komplikacji.
Nie jest taką sprawą katastrofa, ale już krzyż tak.
Na koniec cytacik z powyższego wpisu:"...jak najrzadziej zaglądaj do gazet codziennych, oraz tęczowo-kolorowych tygodników "opinii"..."
Ja mam naprawdę wrażenie, że Pan miedzy wierszami mowi też o RMF FM.Tam są te same fakty co w tych tyogonikach opinii.
I to wlaśnie się u mnie kłóci...a ja nie lubię jak [ktoś]coś się kłoci.
Ps:Tablicę uważam za jak najbardziej odpowiednią, o tej treści w tej formie, w tym miejscu.
2010-08-13 22:15 | lelawy
Dzielny wojak Szwejk...a obrońcy krzyża
,,Wielkie czasy wymagają wielkich ludzi. Istnieją bohaterowie nieznani, skromni, bez sławy i historii Napoleona. Analiza ich charakteru zaćmiłaby jednak sławę nawet Aleksandra Macedońskiego. Dzisiaj na ulicach praskich możecie spotkać steranego życiem człowieka, który sam nawet nie wie, jakie znaczenie ma w historii nowych wielkich czasów.''
nie jest to kafka..taka bawarka..
Książka mojego życia.
2010-08-13 21:25 | lelawy
Ci, którzy plują na drewniany krzyż, sprawiają, że to drzewo wciąż nie więdnie: we mnie...bardzo mi się spodobały słowa szefunia.
co do Gduli..mało kumaty jestem ad gość..ale znałem gościa o takim nazwisku..kupił raz masło..sierpień wypisz wymaluj jak obecny..włożył do tylnej kieszeni spodni wspomnianą kostkę okrasy i pojechał MPKiem do domu..usiadł wygodnie i zaczytał się w polityce..
Ciekawe jak przywitała go żona..posmarowała mu chleb tylną kieszenią spodni, a jajecznnicę usmażyła bezpośrednio na siedząco.
2010-08-13 21:08 | lelawy
rozwiązanie kryzysu % centusiowego..
wg rządu podnieść %..
wg mnie obniżyć o 2..lub 4 punkty % w wódce i mamy nawet oszczędności.
ilość upicia zmaleje bez umniejszenia picia..nawet wzrosnie wśród strong menelów liczba doładowań..czysty zysk!
2010-08-13 21:00 | lelawy
w jakim kontekście ten gość..?
ze w dechę facet, czy gość niedzielny?
goścDzikowa miała rację..na ból głowy najlepszy tenTusk weżmie to trzepnie i po bólu..ETOPIRANIA od 1000 dni dostępna w aptekach.
2010-08-13 20:08 | elitte
A to dyskusja dla dyskusji ,gdy czynu trzeba ?
2010-08-13 18:56 | gość
kolekcjoner idź już sobie stąd okiej ?
2010-08-13 17:37 | kolekcjoner czcionek
gosc. idz sobie juz stad. okiej?
2010-08-13 16:58 | pp3-Basia
Widzę 'gościu',że Ty juz zacząłęś,ale zupełnie nie zależy mi na tym:)
Żartuj sobie do woli,wyłączam komputer.
2010-08-13 16:48 | gość
"Basiu, dzięki za przypomnienie istotnego momentu w duchowej historii świata."
śmieszne!
Basiu Świętsza od Papieża
Basiu - Duchu opiekunie tego bloga
Niedługo litanie do Basi napiszesz.
2010-08-13 16:24 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Kolekcjonerze Książek!
Do "Rozmów z diabłem" Kołakowskiego chętnie powrócę. Mam tę książkę w domu. Odświeżę sobie. Faktycznie - niezły kontekst!
A na razie wyjeżdżam na weekend z Nowej Huty.
Zabrałem książeczki - Marka Jana Chodakiewicza "Zagrabiona pamięć. Wojna w Hiszpanii (1936-1939)", Pawła Wieczorkiewicza "Historia polityczna Polski 1935-1945" oraz Goetza Aly "Unser Kampf '68". Zobaczymy, ile przeczytam, podczas podróży koleją i autobusem. Podzielę się z Wami refleksjami, aby znów móc wymienić z Wami myśli. Trzymajcie się! Wszyscy :)
P.S.
Basiu, dzięki za przypomnienie istotnego momentu w duchowej historii świata.
2010-08-13 16:19 | pp3-Basia
Collage dla Błazeja:
http://www.knsp.uksw.edu.pl/artykuly/twyzw.pdf
Czyli mówiąc dosadniej,tzw.teologia wyzwolenia jest'dymem szatana w Kościele',ponieważ przedkłada to co doczesne nad TO co wieczne.
Do zobaczenia.
2010-08-13 16:05 | kolekcjoner czcionek
witam. no tak Ameryka.... Kafke dziabnolem wlasnie od Ameryki. dwa razy. wiele spraw jest tam aktualnych do dnia dzisiejszego ;). potem mocowalem sie z Zamkiem. to bylo istne przedzieranie sie przez dzungle skojarzen z maczeta w reku. nie wiem czy podejme sie drugiego razu. zapiski z Kafki z pobytu w Szwajcarii rejestrowalem w ksiegarni stojac obok regalu przrzezucajac losowo strony . nie zdecydowalem sie na zakup bo to byla pozycja bardzo krotka i wydawnictwo mi nie odpowiadalo. przyznam za Procesu jeszcze nie czytalem. sp. Leszek Kolakowski bardzo dawno temu napisal cos co mnie bardzo zaciekawilo i mysle ze do naszych dyskusji mozna wsunac jego rozwazania. wywiad z diablem-Warszawa 1965 ( to nie jest dokladnie tytul , wybaczcie ale ja tak to niedokladnie zapamietalem. kto bedzie chcial z pewnoscia znajdzie. powodzenia! ). nowoczesnosc kontra religia, moda kontra tradycja , poczciwy proboszcz wiejskiej parafii kontra niezachwiany autorytet spoleczny. nie bede sie rozpisyswal ale wlasciwie aktualne.
@Blazej nasze podejscia do rzeczywistosci sa faktycznie baaaaaardzo oddalone od siebie. ja opieram to na swoich roznorakich analizach , przemysleniach i wartosciach moralnych w ktorych Ty pewnie widzisz krepujaca i zenujaca bezwartosciowosc roztrwonionego czasu ludzkosci. ja jestem skolonny do pewnego rodzaju kombinacji ruchow do zbudowania zewnetrznej atmosfery ugodowosci. to beda jedynie zewnetrzne i malo dla mnie znaczace gesty poniewaz jestem zdecydowanym przeciwnikiem szantazu ideologicznego w ramach dostosowan sie do nurtu. Blazej uwazam ze poza oczywistymi roznicami w spostrzeganiu swiata za jedyna osobe pod GLOB-em z
drugiej strony barykady ktora posiada umiejetnosci i wiedze konieczne do prowadzenia dyskusji na przyzwoitym poziomie .
pozdrawiam WSZYSTKICH !
2010-08-13 15:40 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Błażeju, nie masz racji.
Ta próba połączenia chrześcijaństwa z marksizmem zwana "teologią wyzwolenia" (symboliczny obraz "Chrystusa z karabinem") to herezja, która też się wpisuje w nurt XX-wiecznej gnozy (tak, jak ją rozumiał Eric Voegelin).
Papież Jan Paweł II potępił teologię wyzwolenia.
Chrystus - ziemski aktywista to fałszywy mesjasz.
Przeczytaj, proszę, "Krótką historię o Antychryście" Sołowiowa.
Jeśli masz ochotę, zajrzyj do mojego starszego wpisu.
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=5018
2010-08-13 15:18 | Błażej
"Komunizm i chrześcijaństwo są nurtami sobie przeciwnymi" - A wiesz co to teologia wyzwolenia? Nie kompromituj się, proszę Cię.
2010-08-13 15:18 | Błażej
"Komunizm i chrześcijaństwo są nurtami sobie przeciwnymi" - A wiesz co to teologia wyzwolenia? Nie kompromituj się, proszę Cię.
2010-08-13 14:01 | turybak.blogspot.com
+
2010-08-13 13:24 | pp3-Basia
Dzień dobry,Bogdanie i Wszyscy Obecni.
Będę pisała skrótowo,ponieważ czas nagli...
13 sierpnia o data według której Matka Boża miała przekazac III częśc
Tajemnicy trojgu portugalskich dzieci...Nie doszło do tego,na skutek
tego,że trafiły do więzienia,gdzie chciano im siłą wydrzec to zostało im przekazane.
Zadziwiająca Tajemnica II,to przekaz dotyczący Rosji która'rozpowszechni
swoje błędy w swiecie'.Pamietajmy,że to był rok 1917...
Czym są te błędy?Lata komunizmu dały odpowiedź,której kulminacyjnym punktem był zamach na Ojca Świętego Jana Pawła II...
Mimo,że Jego poprzednicy poświęcali Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi,
ostatni swiadek Siostra Łucja uznała za ważne dopiero ostatnie poświęcenie,
dokonane przez Jana Pawła II,w dniu 25 marca 1984 roku...
http://pustkow.freehost.pl/fatima/nd1303g.php
Komunizm i chrześcijaństwo są nurtami sobie przeciwnymi,Błażeju.
Żiżek to groźny manipulator,jak kiedyś pisałam...
Pozdrawiam Was serdecznie!
2010-08-13 13:04 | Realista
Polacy to niesamowicie koniunkturalny naród.
Powiedzmy większość Polaków.
Kto pamięta czasy grubej kreski czyli rządy Unii Demokratycznej i KLD to powinien doskonale wiedzieć o co mi chodzi.
MY wiemy najlepiej, MY jesteśmy najmądrzejsi, nie może być inaczej niż MY chcemy, tylko MY wiemy co zrobić żeby Polska była mlekiem i miodem płynąca, kto nie z NAMI to dureń, zawsze musi być po NASZEMU.
Oszukali naród a naród im za to "podziękował".
Teraz ten naród wybrał sobie ich spadkobierców a właściwie wybrał sobie TYCH samych. CI pokazali, że stać ich na wiele więcej niż TAMTYCH.
CI już przetestowali naród na ile mogą sobie pozwolić.
Wygląda na to, że mogą sobie pozwolić na wszystko.
2010-08-13 12:50 | Realista jedyny w swoim rodzaju
Założę się, że jak wziąć pierwszego napotkanego platformersa za łeb i wycisnąć z niego jad to ten ten jad będzie mówił:
"Wielogłowy Marku na ciebie już chyba czas ,trochę za długo tu siedzisz przemęczysz się! Zaraz przyjdzie twój wielki brat realista i będzie kontynuował polemiki i obrzucanie epitetami"
"Błażej jak zwykle się nie daje fanatykom i tu też szacun!
Marek jak ten smok z czterema głowami: raz marek ,raz realista ,raz ktos tam jeszcze ,zaraz będzie jarek! wyciera sobie buzię każdym kto nie myśli jak on i jest zadowolony bo Pan Bogdan go popiera ,bo dla Pana Bogdana liczy się ilość kliknięć na jego blogu a jeszcze jak te kliknięcia myślą jak on to już jest zupełnie cacy ,po co wnikać w szczegóły? Jeszcze się wyda i Pan Bogdan wyjdzie na ten tego"
itd, itp i kuku ryku.
2010-08-13 12:16 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Pani Aniu, Pani jest niesprawiedliwa- ja się odnoszę do Pani krytyki dość szczegółowo, a Pani właściwie monologuje. Tyle już Pani podrzucałem ciekawych -moim zdaniem - lektur, teorii, analiz, zadawałem Pani zagadki i napotykałem zawyczaj na mur milczenia. Pani za każdym razem powracała do własnych obsesji związanych z moją osobą, a nie do moich odpowiedzi. Chciałoby się powiedzieć - "mówił dziad do obrazu" - ale nie, nie powiem w ten przysłowiowy sposób, bo wciąż liczę na Pani odzew. Czy zajrzała Pani do linku z "Ćwiczeniami stylistycznymi"? Aż zżera mnie ciekawość.
Błażeju, Żiżek wywodzi marksizm z chrześcijaństwa, a ja myślę, że marksizm jest gnostycką herezją spod znaku Antychrysta. Jako uważny czytelnik Sołowiowa czy Voegelina nie mam tu żadnych wątpliwości. Mimo to, chętnie przeczytam Twoje rozwinięcie tej ciekawej myśli - dlaczego chrześcijaństwo jest zbyt poważną sprawą, by neoleniniści pozostawili tę religię Kościołowi katolickiemu?
2010-08-13 10:06 | Marek
gosc z szacunkiem napisze ze pinkolisz jak maly Donald po duzym browarku"
kolekcjoner czcionek
2010-08-13 09:41 | gość
Wielogłowy Marku na ciebie już chyba czas ,trochę za długo tu siedzisz przemęczysz się! Zaraz przyjdzie twój wielki brat realista i będzie kontynuował polemiki i obrzucanie epitetami .Przykro że nie mogę być tego świadkiem.
wracam do pracy.
2010-08-13 09:31 | Marek
@gosc - " ..jak ten Tusk tu przyjdzie jak się wkurzy i jak weźmie tego wielopostaciowego Marka za łeb to będzie leciał aż do Szwecji!"
Patrzymy na "jajo węża"?
2010-08-13 09:17 | gość
Aniu wspaniały komentarz! Brawo :) Błażej jak zwykle się nie daje fanatykom i tu też szacun!
Marek jak ten smok z czterema głowami: raz marek ,raz realista ,raz ktos tam jeszcze ,zaraz będzie jarek! wyciera sobie buzię każdym kto nie myśli jak on i jest zadowolony bo Pan Bogdan go popiera ,bo dla Pana Bogdana liczy się ilość kliknięć na jego blogu a jeszcze jak te kliknięcia myślą jak on to już jest zupełnie cacy ,po co wnikać w szczegóły? Jeszcze się wyda i Pan Bogdan wyjdzie na ten tego ....
Pan Bogdan odpowiada Basi, wielonickowi , czasem Ani , Błażejowi -ale w tych przypadkach to inny charakter odpowiedzi,natomiast nickom jednoliterowym albo gosciom nie poświęca ani chwili swojej cennej uwagi bo to jego ulubione zwierzątka czyli trolle !
Marki trollami nie są ,mogą obrażać innych.
Ale ..jak ten Tusk tu przyjdzie jak się wkurzy i jak weźmie tego wielopostaciowego Marka za łeb to będzie leciał aż do Szwecji!
Masz rację Aniu. Należy słuchać tylko jednej stacji ,czytać jedną gazetę -wtedy ma się bardzo szerokie horyzonty :)
2010-08-13 09:12 | Marek
Potraktuję przez moment "Anię" jak normalnego internautę. Sorry. Nie jak żołnierza frontu ideologicznego po krótkim przeszkoleniu medialnym organizowanym przez wszechogarniającą władzę.
"Krytyka Polityczna" miała niezłe początki, dopóki konkurowała z paryską "Kulturą". Dopóki żyli Giedroyc, Gustaw H-G, Mieroszewski ... ludzie podobnego formatu. Dopóki mieliśmy elity. Ale dzisiaj?
Podobnie dość interesująco wyglądał w latach 80-tych taki np projekt, jak "Przegląd Polityczny", konkurujący choćby z pismem "Niepodległość", z krakowskim środowiskiem liberałów. Dzisiaj, to akademicki bełkot, nie do przejścia dla normalnego człowieka. Sztuka udawania, że mówi się coś "mądrego" w skomplikowany, niesłychanie rozlazły sposób.
I my mamy coś takiego cytować? (o "Polityce" nie chce mi się nawet wspominać, bo poziom czegoś takiego od dawna jest żenujący)
Nie cytujemy nie dlatego, że nie znamy - "Aniu", "Błażeju" etc. Nie cytujemy dlatego, że znamy to zbyt dobrze. I jesteśmy zażenowani. Proszę zapoznać się ze znakomitą, poetycką odpowiedzią lelawego, udzieloną "Błażejowi". Tam jest sedno.
pozdrawiam
2010-08-13 08:59 | Błażej
Marek czuwa już od 5 rano. Szacun!
@Bogdan - Zizek mówi też co innego. "Tak, można wyprowadzić bezpośredni rodowód marksizmu z chrześcijaństwa. Tak, chrześcijaństwo i marksizm powinny walczyć po tej samej stronie barykady" oraz dodaje na koniec: "Religia chrześcijańska to zbyt poważna sprawa, by zajmował się nią kościół katolicki". I tu tkwi sedno sprawy!
Miłego dnia.
2010-08-13 08:46 | Ania z Poznania
Pytania się powtarzają,bo wątpliwości powracają jak bumerang.Te same pytanie może mieć inny sens w kwietniu, a inny w sierpniu.Myślę,że postrzeganie RMF-u inne było przed Pana globem i inne jest teraz...
Przyznaję, na Fakty RMF czekałam ZAWSZE,teraz już TAK SOBIE.Reszta to kumulacja i ślijcie SMS-y - jest przewidywalna.
Rozumiem, że odniesienie się do innych tez wpisu nie ma sensu?
Przemilczenie tak jak wspomniałam wczesniej też odpowiedzią.
Co do ciąglych podjerzeń,że ci Oni-Inni to jedna osoba.Ja nie widzę problemu.Wystarczy sprawdzić IP,a jeżeli i to was nie przekona,no bo przeciez moze pisac jedna i ta sama osoba o roznych porach dnia i nocy np.z kafejki:),to rownież jest możliwe namierzenie skąd jest łączenie.Ale chyba nie ma sensu mówić o oczywistościach.
Także Panie Bogdanie,więcej wiary.Nie tylko w człowieka,ale też w to, że osób o podobnych innych poglądach może być więcej.
Niejaki FYM mowi, że czyta ostatnio tylko wybrane kilka pozycji w necie.To gratuluję potem widzenia świata.Także otworzmy swoje umysły na jedną stronę;-)A wtedy i samopoczucie będzie dobre i obraz jedynie słuszny.
Pan to jeszcze zacytuje i fronde i krytykę polityczną.
2010-08-13 08:24 | Marek
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/kreatorzy-sa-wysoko-ponad-aktorami-a-pod-aktorami-bierny-tlum-publika,2333
po odpowiedzi p.Bogdana, udzielonej "kreatorom" - lekkiej, przestrzennej, wielowymiarowej - nie ma już wątpliwości, skąd tu "Ania", "Błażej" ... itp
2010-08-13 07:40 | Marek
http://www.youtube.com/watch?v=P0jgTM3PnMw&feature=player_embedded
Bunt tli się nie tylko na stronach internetowych
2010-08-13 07:33 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Pani Aniu, mam nieodparte wrażenie , że wciąż oczekuje Pani ode mnie ustosunkowania się do jednego Pani dylematu : BLOG a ANTENA. A ja już tyle razy Pani odpowiadałem. Trochę to już nudne, nie uważa Pani? A ja się staram z całych sił, żeby nudno na GLOBIE nie było. Pani się powtarza, więc i ja musiałbym Pani w podobny sposób odpowiadać. Pytanie: jak wyjść z tego zaklętego kręgu? Jak urozmaicić ten przewidywalny tok naszej publicznej korespondencji? Może za każdym razem modyfikować styl? Pan Marek wspominał – mam wrażenie- o takich technikach formalnych przy okazji epistolarnej aktywności grupy, która - wysyłana na front Internetu- tworzy przekaz w jednym duchu, mimo, że za każdym razem nieco inaczej, pod innymi "nickami" . Czasem takie „osoby” zdradzają dziwną przypadłość, nazwijmy ją „ambiwalencją rodzajową”, a może nawet „genderową” – a mówiąc prostszym językiem , nie mogą się na przykład zdecydować w tym samym poście, czy pisać „myślałem” czy „myślałam”. Dowód na to, że taka sztuka „krypto- komentowania” jest trudna, to jak chodzenie po językowym polu minowym. Bardzo ciekawe! Ja jednak chciałbym przywołać troszkę inną tradycję - literacką. Nie wiem, czy Pani zna taką książeczkę francuskiego awangardysty „Raymonda Queneau” „Ćwiczenia stylistyczne”? Zabawna to lektura i pouczająca :
http://czytelnia.onet.pl/0,14392,0,1,nowosci.html
Michale! Przeczytałem ten polecany przez Ciebie tekst Macieja Gduli o rzekomych spustoszeniach, jakie w umysłach Polaków poczyniła katecheza w szkołach. Dla porównania – w naszym małym seminarium naukowym, oczywiście nie tak uczonym jak akademickie panele z udziałem dr Gduli- proponuję ćwiczenie z „komparatystyki”.
http://www.marxists.org/polski/lenin/1909/05/o_st_par.htm
Oto tekst klasyka Włodzimierza Ilicza Lenina „O stosunku partii robotniczej do religii”, rodzaj manifestu, w którym padają te same kluczowe zagadnienia. Odnajdujemy tam między innymi taki znamienny cytat:
„Marksista winien być materialistą, tzn. wrogiem religii, ale materialistą dialektycznym, tzn. stawiającym sprawę walki z religią nie abstrakcyjnie, nie na gruncie oderwanej, wyłącznie teoretycznej, zawsze jednakiej propagandy, lecz konkretnie, na gruncie walki klasowej, która toczy się w rzeczywistości i która wychowuje masy najbardziej i najlepiej. Marksista winien umieć uwzględniać całokształt konkretnej sytuacji (…)”. Myślę, że intelektualiści związani z projektem zwanym „Krytyka Polityczna” nie powinni być koniunkturalistami. Zamiast kamuflować wydźwięk swoich postulatów odwołaniami do współczesnej filozofii , powinni śmiało sięgać do swych źródeł. Dlaczego nie
powtórzyć dzisiaj Lenina ? Ich guru Sławoj Żiżek w „Rewolucji u bram” namawia usilnie do takiej rewolucyjnej postawy :
”Nie chodzi o to, aby wrócić do Lenina , ale aby go w Kierkegaardiańskim sensie powtórzyć: uzyskać ten sam impuls w dzisiejszej konstelacji. A może właśnie o to chodzi? Nie wspominając Lenina ni słowem, BYĆ JAK LENIN ?
Co to postulatu Macieja Gduli, aby zrównoważyć zabójczy dla umysłów wpływ religii innym przedmiotem o nazwie „zdrowie”, proponuję bardziej rewolucyjny pomysł w przyszłości, na kolejnym etapie rewolucyjnej walki o dusze dzieci, pardon, umysły najmłodszych. Może należałoby wprowadzić przedmiot „Zdrowie i uroda”? Był kiedyś taki dodatek do pewnej „gazety”, nie wiem, czy nadal funkcjonuje … Nawet kiedyś, wbrew sobie, wdarłem się szturmem na jego okładkę, chyba na zasadzie kontrastu do tego tytułu. Tak więc polecam – ZROWIE I URODA – nie jako dodatek a GŁÓWNY przedmiot:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/kreatorzy-sa-wysoko-ponad-aktorami-a-pod-aktorami-bierny-tlum-publika,2333
Trochę ironii nam się przyda, bo tak w ogóle to sytuacja jest poważna i nabrzmiała ...
2010-08-13 07:03 | Marek
http://www.youtube.com/watch?v=cud_k9f6tqk&a=GxdCwVVULXc0NUGHPfquP1tMstyAxo6N&playnext=7
też polecam
2010-08-13 06:57 | Marek
"Błażej to gwóżdż do trumny PO..sam pewnie w mozole ,,rzeżbił'' te literki w kamieniu...tu RECHOT..milowym pana prezydenta.
...Gość w dom..rondel wody do rosołu.
tabliczka czekoladopodobna zawisła obok Chopina..muzyk pewnie zagrał na organkach..POlonezem wzmocniony..
żenada"
bardzo ładne lelawy :)
2010-08-13 05:32 | Marek
Nie będę omawiał cytatów z gadzinówek reżimowych, przywoływanych przez "Błażeja", czy "Anię", ponieważ na nie nie wchodzę. Podobnie, jak większość.
Jeżeli "Błażej" cytuje podobnych "konserwatywnych-liberałów", jak ci od tuska, to nie ma czego czytać. Równie dobrze "konserwatywnym-liberałem" moglibyśmy nazwać "Błażeja", czy kogokolwiek z ulicy, mówiącego TVN-em, Wyborczą. Papką propagandową bez jakiegokolwiek znaczenia.
Obcowanie z "medialnymi zomowcami" to specyfika naszych czasów. Jedni mają takich w pracy, my doświadczamy ich obecności na intrygującym, prawicowym blogu.
2010-08-13 05:27 | Marek
"Ania z Poznania" mówi jak "bijące serce" rządzącej, wszechogarniającej partii. Podobnie "Błażej". Skierowani na "odcinek medialny".
Nie chce mi się prowadzić rozważań, czy za jednym nickiem kryje się osoba, czy propagandowy zespół.
Język wpisów "Ani" jest rozmaity.
Pan Bogdan powinien pracować w RMF-FM lub w każdej innej rozgłośni mainstreamu. Z tysiąca powodów. Nawet gdyby miało się to wiązać z rozmaitymi niedogodnościami dla niego. Przede wszystkim dlatego, że reprezentuje ogromną część społeczeństwa, której całkowicie odebrano głos. Poza tym, w mediach mainstreamu nie muszą pracować wyłącznie banalni, protuskowi karierowicze.
Wypowiedź "Ani" i "Błażeja" zdaje się wskazywać, że obecność p.Bogdana silnie postkomunę, dzisiejsze zomo, uwiera. To duży komplement.
2010-08-13 01:12 | Ania z Poznania
http://wyborcza.pl/1,86116,8236697,Owieczki_sie_rozlazly.html
Czy to też Wasz kościól jest?
2010-08-13 01:04 | Ania z Poznania
Panie Bogdanie,
Dlaczego Pan pracuje w RMf-ie? Przecież to medium z głównego nurtu.A przynajmniej tak jest postrzegane.Może teraz po lekturze globu,po 10.IV można odnieść inne wrażenie [i często odnoszę już słuchając Pana w Faktach]ale jednak to ciągle ta pospolita papka.
Jak często odczuwa Pan dyskomfort czytając jakieś informacje przygotowane w taki a nie inny sposób?
A może uważa Pan, że antena plus ten glob prostuje trochę obraz i wszystko jest cacy?
To są bardzo ważne pytania.Bo bardzo ostro jestesmy tutaj zniechęcani do GW,TVN-u itp.
Wiem, lubi Pan podkreślać,że to osobisty blog,,,Ale chyba w obliczu tak wyrazistych MÓWIĄC NAJDELIKATNIEJ pogladów, po prostu nie sposób oddzielić anteny od globu na rmf.fm
Proszę mnie wyprowadzić z blędu ale odnoszę wrażenie, że czasem ma Pan ochotę w rozpędzie powiedzieć rownież o swojej antenie to co o tych mediach głownego nurtu.
Nie da się siedzieć w gnieździe os i mówić:ja nic nie czuję.
Ludziom spod krzyża to akurat najmniej chodzi o wyjaśnienie czy to spisek,czy wypadek, czy UFO.
Myslę, że z aprobatą przyjeliby hasło"krzyż na każdej ulicy".Tak, chodzi im o krzyż,ale przyznaję - często można odnieść wrażenie, że chodzi o to komu dać w mordę.Niech tylko podejdzie który...Ale nie, cofam to, CHCĘ WIERZYĆ, ŻE CHODZI O KRZYŻ.
Na szczęście ponad 70 % myśli że krzyż powinien być przeniesiony.
Jeszcze normalność w narodzie nie zginęła.
Niedostrzeganie gry krzyżem przez PIS jest ignorancją ze strony pana Bogdana.Ale jak to w życiu bywa - czasem warto przemilczec pewne niewygodne fakty inne uwypuklić i jeszcze twierdzić, że nie ma mediów.
Jeszcze jedno.Też apropos milczenia.
Dlaczego przemilcza pan obraźliwe słowa, inwektywy niektórych osob tu?
Przez dłuższe chwile płynie tylko ściek:klawy,fatalista,Barek i inne klony tej czy innej osoby.
PS:Myślalem, że po powrocie z urlopu zajmie Pana inne stanowisko w sprawie krzyża.O ja głupia.Wcale nie myslalam, że będzie Pan go chcial usuwać,ae takiego radykalizmu się nie spodziewałam.
Pan jest jednak skrajny,ale intrygująca jest ta Faktowa przykrywka.
PS2:Fajnie, że pojawili się inni,podobni...pozdrawiam Błażeja jak rownież osoby z jednoliterowym nickiem:)
Ale też milczących,jedynie czytających i kubicującym osobom takim jak ja;)
2010-08-12 23:55 | Błażej
Cytat z bloga http://czerwoneiczarne.blox.pl/html:
Można było na pałach wywalić tych biednych bazarowych kolesi z baraku w centrum Warszawy. Nie można przenieść dwóch zbitych na krzyż desek do oddalonego o kilkaset metrów miejsca w centrum Warszawy. Dzień dobry, tu mówi konserwatywno liberalna Polska.
Lepiej tego nie można ująć.
2010-08-12 23:26 | Marek
Trafna do bólu przypowieść p.Bogdana (bardzo lubię Gustawa H-G). Poza tym ... b.ciekawy skład na blogu się zebrał. Przeciwnicy nasi na blogu popychają dyrdymałami, propagandą, ale zaczynam ich, nie ukrywam, lubić ... Z Polską jest nieco gorzej, niż sądziłem kilka godzin temu. Ciągle mam nadzieję, że mimo wszystko damy radę.
Co do lokalnych mediów. Spróbujemy kilka komunikatów zamienić w ciągu miesiąca na nielokalne. Będą słyszalne. O ile ktoś naszych podchodów w dziwny sposób nie przerwie.
Ilość zaplanowanych testów, wykonywanych na mediach, tak mnie zmęczyła, że oddaliłem się na stronę i włączyłem komputer z blogiem p.Bogdana ..... Dobrze, że istniejemy :)
2010-08-12 23:19 | Michał
Jeszcze jeden ciekawy link - komentarze/echa porównań sytuacji z 10 kwietnia 2010 roku z wydarzeniami z 1922 roku, z warszawskiej "Zachęty":
http://www.dziennik.com/articles/przeglad/12489
2010-08-12 23:13 | Michał
Bogdanie, zgadzam się - też widzę analogię: Narutowicz-Lech Kaczyński. Nie rzuciła mi się ona od razu w oczy; wyobraźnia podpowiadała mi najpierw inny scenariusz, tego, co dopiero może się wydarzyć...
To też ciekawe: dlaczego wielu osobom takie analogie nie rzucają się w oczy? Bo nie wszystko tu jest widoczne?
Nie opowiadam się po żadnej ze stron; szukam tylko racji i z jednej, i z drugiej.
Zupełnie z innej beczki. Trafiłem na ciekawy tekst dr Gduli - wybacz, Bogdanie, że trzymam się tego nazwiska, ale to intrygująca postać: na moje oko, o innym wizerunku jako wykładowca, innym jako komentator, innym - jako osoba zaangażowana politycznie... Być może gdzieś tkwi tu kreacja.
Tekst jest ciekawy i w miarę świeży - nie dotyczy bezposrednio polityki, chyba że... polityki edukacji i tego, co religia zrobiła z dziećmi w szkołach:
http://www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=934
2010-08-12 22:54 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Witam Wszystkich raz jeszcze i bardzo dziękuję za obecność: zarówno czynną (pisemną) jak i bierną (czytelniczą).
Nie jestem w stanie odnieść się do Wszystkich wątków dyskusji.
Więc tak wybiórczo:
Dziękuję Lelawy za poetycką propozycję OPARCIA, bardzo mi miło i cieszę się z obecności Pana jako językowego wynalazcy; dzięki - Cmentarny Dechu za nowohuckie wspomnienie i rodzinną anegdotę z partią w tle; Michale, wybacz, ale ja widzę analogię Narutowicz/Kaczyński, przy wszystkich różnicach, atmosfera permanentnej nagonki doprowadziła do tej śmierci, w zamachu czy nie w zamachu, to się okaże, tylko, że podejrzewam, że najwcześniej za 50 lat, Katyń jest dla mnie matrycą interpretacyjną; Kolekcjonerze Czcionek a propos Ameryki - kiedy pisał Pan o więdnącym Imperium za Obamy, przypomniała mi się scena otwierająca "Amerykę" genialnego Franza Kafki:
"Kiedy szesnastoletni Karl Rossmann wysłany przez swych biednych rodziców do Ameryki, ponieważ uwiodła go służąca i miała z nim dziecko, wpływał do portu w Nowym Jorku na coraz wolniej poruszającym się statku, ujrzał od dawna już obserwowaną statuę Bogini Wolności, w blasku słońca, które jak gdyby nagle zaświeciło jaśniej. Jej ramię z mieczem jakby dopiero co uniosło się w górę, a wokół jej postaci wiały swobodne wiatry."
Marek Wydmuch w monografii "Franz Kafka" skomentował tak ten fragment:
"Trudno o symbol bardziej wyrazisty niż statua wolności przemieniona w boginię zemsty, z mieczem zamiast pochodni."
Żałuję, że USA wymiękły i porzuciły miecz na rzecz alegorycznej pochodni. Byłem pewien jeszcze przed wyborami, że prezydentura Obamy - tego fałszywego mesjasza światowej lewicy - będzie nieszczęściem dla Polski. I nie trzeba było długo czekać na spełnienie tych przewidywań.
Przewidywania nie muszą być od razu przepowiedniami, intuicje proroctwami.
Przeczuć bym jednak, Błażeju, nie lekceważył, one są często inną formą racjonalności; nie wszystkie treści psychiczne wchodzą pod punktowiec świadomości, gros informacji kłębi się w nieoświetlonej reflektorem nieświadomej ciemni. Jestem pewien, że w duchu przyznajesz mi teraz rację. Spróbuj choć raz bez uprzedzeń ocenić fenomeny religijne.
Basiu, zaproponowałaś ciekawą lekturę - artykuł z "Newsweeka" sprzed katastrofy 10 kwietnia zatytułowany "Egzorcyści, pogromcy upadłych aniołów" zakończony zagadkową pointą. Bohater tego tekstu - ksiądz Pęzioł przyznaje się do dziwnego uczucia niepokoju, zaznaczając, że nie czuje się żadnym prorokiem. Umiejscawia ośrodek wywołujący ten tajemniczy stan w obiektywnym czasie przyszłym. Źródło niepokoju bije w dniu 15 sierpnia. To ważny dzień w historii Polski - w tym roku przypadnie 90 rocznica słynnej Bitwy Warszawskiej. Jak wiadomo ten dzień chwały naszego oręża w wojnie z Sowietami nakłada się na Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Przypominam te znane powszechnie fakty, aby nakreślić kontekst wypowiedzi egzorcysty - bohatera artykułu w tygodniku "Newsweek".
To nie jest tak, Błażeju, że informacje docierają do nas w sposób "czysty" jako byty same w sobie , jako "bity" same w sobie. Otacza je zawsze specyficzna aura semantyczna i emocjonalna. Kiedy pisałem o dziwnym zbiegu okoliczności - trąbach powietrznych 15 sierpnia 2008 roku , aby ukazać tę złożoną palimpsestową strukturę faktów, z nakładającymi się warstwami meteorologicznymi i metafizycznymi, popełniłem taki wierszyk, jako wstęp do wpisu p.t. "Gdy huragan tarmosi brzegami rulonu":
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/gdy-huragan-tarmosi-brzegami-rulonu,3645
Na trąbę z nieba w Święto Wniebowzięcia
wiatr odarł domy ze skóry ten suszy syn prawdomówca
a przecież był ciepłym zefirkiem potrącał pachnące pukle
oczka w ogrodach nam spieniał jak drogi szampon bez łez
kiedy na wszystko ma oko Przeczysta Dziewica w płynie
w kuli ze szkła otoczona parafinowym kwieciem
przyciska do blatu świata perfumowany pergamin
z równymi rządkami spółgłosek jak eteryczny szyfr
więc gdy huragan tarmosi to tylko brzegami rulonu
„weź już nie ściemniaj!” rzuca grom a trąba trawi wiersz
Pisałem to w dziwnym - jak się dziś wydaje przełomowym- roku 2008. Czytam w sieci - być może miejskie legendy- że ludzie znów zaczynają się czegoś obawiać, jakiegoś kolejnego kataklizmu. Sieć jest rodzajem cyfrowej nieświadomości, analogonem naszego umysłu, więc można to potraktować jako pewien psychohistoryczny SYMPTOM. U jednych - jak Ty Błażeju - będzie on wywoływał zwyczajne wzruszenie ramion albo pełen politowania gest pukania się w czoło, u innych - żywe zainteresowanie, aż do zainfekowania strachem (nota bene tak działają ośrodki wpływające na zachowania mas- zdarza się , że to rodzaj wojny psychologicznej); u jeszcze innych - jak u mnie - racjonalną analizę, bez ulegania psychozie ale i bez ironicznego uśmiechu.
A propos OPĘTANIA słucham właśnie tego genialnego utworu :
http://www.youtube.com/watch?v=cud_k9f6tqk&a=GxdCwVVULXc0NUGHPfquP1tMstyAxo6N&playnext=7
A teraz - UWAGA! Błażeju oraz inni Czytelnicy- dokonujemy nagłej zmiany perspektywy i słuchając tej pięknej pieśni, szukamy innych znaków, które mogą się pojawić 15 sierpnia 2010 roku.
Przypomnę , co powiedział dla "Newsweeka" ks. Pęzioł:
"Piętnastego sierpnia. Między dziesiątą rano a południem. Prawdopodobnie jakiś znak. Nic złego się wtedy nie stanie. Będziemy się tylko musieli wobec tego znaku określić. Czekam na ten dzień, nie wiedząc, co będzie. A może tylko mi się zdaje. Poczekam. Zobaczę."
Znaki nie muszą być spektakularne. Te najważniejsze najczęściej nie są.
Są poukrywane w miejscach nieatrakcyjnych, niewyeksponowane; jeśli to są słowa, to często rzucone ot tak sobie, na przykład przez jakąś mało atrakcyjną panią w średnim wieku stojącą pod Krzyżem w Warszawie, nieuczesaną i rozemocjonowaną, będącą w ABSOLUTNYM kontraście do atrakcyjnych seksualnie prezenterek TV Onych, przepięknych dziewczyn, cielesnych parawanów, za którymi ukrywany jest prawdziwy obraz mizerii naszego rozsypującego się kraju. (Słodycz głosów blond aniołów usypiająca czujność, czyli gnoza i hipnoza aż do PRZEBUDZENIA.)
Najważniejsze znaki mogą być też ukryte w "brzydkich" NISZOWYCH PISEMKACH PRAWICOWYCH, właśnie dlatego , że wytworzono wokół nich aurę kompletnej niewiarygodności i oszołomstwa. To już jest ZNAK, że w tej tak zakłamanej rzeczywistości wirtualnej jaką generują massmedia, to właśnie tam NALEŻAŁOBY szukać najbardziej interesujących informacji.
http://fakty.wwl.pl/component/content/article/24-materiay-nadesane/592-Bolszewicka-mogila-w-Ossowie---komentarze-i-opinie.html
Weźmy znów ten 15 sierpnia - i SYMPTOM , na który należałoby zwrócić uwagę. Oto z jednej strony krzyż katolicki , który nie może pozostać w Warszawie, bo jest znakiem WYRZUTU SUMIENIA dla Bronisława Komorowskiego, a z drugiej strony - inny krzyż - PRAWOSŁAWNY: stanie 15 sierpnia w Ossowie z inicjatywy tegoż Komorowskiego, bo ów prezydent z Budy Ruskiej postanowił wpisać się w politykę historyczną Władimira Putina a nawet w niesławny koncept , jeszcze gorbaczowowski - odnalezienia po polskiej stronie tak zwanego ANTY- KATYNIA.
Zresztą przeczytajcie o tym ważnym ZNAKU -w rozmowie z wybitnym historykiem, znawcą Rosji, prof. Andrzejem Nowakiem:
http://fakty.wwl.pl/component/content/article/24-materiay-nadesane/594-Mogila-w-Ossowie-w-ocenie-historyka.html
"O budowie mogiły dla żołnierzy bolszewickich poległych pod Ossowem w 1920 roku z historykiem Uniwersytetu Jagiellońskiego, sowietologiem profesorem Andrzejem Nowakiem rozmawia Rafał Pazio.
Jak ocenia Pan pomysł zbudowania mogiły żołnierzom bolszewickim w Ossowie, miejscu związanym ze zwycięstwem Polaków w 1920 roku i ze śmiercią ks. Ignacego Skorupki?
Pochówek żołnierzy poległych w walce, w równym boju, nawet jeśli któraś ze stron walczyła w złej sprawie, wydaje mi się zawsze godny uznania. Natomiast budzi zastanowienie kontekst tej decyzji i pomysł, żeby zaprosić na uroczystość związaną z ekshumacją i godnym pochówkiem żołnierzy Armii Czerwonej, którzy szli przekształcić Polskę w sowiecką republikę, przedstawicieli rządu rosyjskiego.
Zbudowanie tej mogiły popierał w ostatnich latach Bronisław Komorowski, poseł z okręgu podwarszawskiego, dziś prezydent Rzeczpospolitej Polskiej.
Warto, a nawet trzeba podkreślić fakt, że pan prezydent Bronisław Komorowski był tym politykiem, który bodaj jako jedyny wśród posłów „Solidarności” po 1989 roku wypowiadał się konsekwentnie przeciwko przywróceniu święta Wojska Polskiego 15 sierpnia. Wyrażał to w publicznych wypowiedziach, na przykład na posiedzeniach komisji sejmowych. Wyrażał pogląd, że ta zmiana może wywołać brak zrozumienia ze strony kadry dowódczej. Przed laty chodziło przecież o zastąpienie święta 12 października, czyli kolejnej rocznicy bitwy pod Lenino pamiątką Bitwy Warszawskiej. Proponował jakieś inne rozwiązania ani 12 października, ani 15 sierpnia.
Drugi aspekt związany jest z ewentualnym zaproszeniem na uroczystości przedstawicieli Federacji Rosyjskiej. Wiąże się on z prowadzoną od mniej więcej 23 lat kampanią propagandową zainicjowaną na rozkaz Michaiła Gorbaczowa, od momentu kiedy zaczął rozważać możliwość częściowego ujawnienia faktów związanych ze Zbrodnią Katyńską. Gorbaczow nakazał wtedy swoim propagandystom szukanie polskiego „anty-Katynia”. Chciał pokazać, że Polacy robili dużo gorsze rzeczy w 1920 roku z jeńcami sowieckimi. Haniebna dyrektywa Gorbaczowa była bardzo gorliwie podchwycona przez wielu propagandystów i pseudohistoryków ze strony rosyjskiej, którzy próbują zestawiać rzeczywiście często smutny los jeńców sowieckich z 1920 roku z ludobójczą decyzją z 1940 roku. Przypomnę, że w polskiej niewoli zmarło na choroby zakaźne od 16 do 18 tys. jeńców. W tym czasie na froncie wojny polsko - bolszewickiej z tego samego powodu zmarło około 200 tys. żołnierzy Armii Czerwonej.
Oczywiście w jakiejś mierze Polska za los jeńców ponosi odpowiedzialność, bo nie zadbała o idealne warunki sanitarne. Ale nikt nie chciał śmierci tych ludzi. Nie miało to nic wspólnego z jednorazową zbrodnią ludobójstwa zaplanowaną i przeprowadzoną w Katyniu.
Jaki może być wymiar symboliczny pobudowania takiej mogiły w miejscu pamięci o polskim zwycięstwie nad bolszewikami, w miejscu śmierci ks. Ignacego Skorupki?
Pośród setek publikacji w mediach rosyjskich, które wracają do tej rzekomej zbrodni polskiej i wyolbrzymiają ilość zmarłych jeńców rosyjskich, wizyta przedstawicieli państwa rosyjskiego na takim pochówku żołnierzy bolszewickich z wojny z 1920 roku, może być wykorzystana jako swego rodzaju odpowiednik Katynia. Rosjanie mogą uznać, że pozwolili uczcić ofiary Katynia i nareszcie doczekali się jakiegoś rewanżu ze strony Warszawy. Jest to fałszywe porównanie. W świetle znanej mi od lat tezy propagandowej w Rosji, taka możliwość wykorzystania tych uroczystości nie tylko istnieje, a nawet jest pewnikiem.
Dlaczego polskim politykom może zależeć na tym, żeby dokonać tak symbolicznego gestu?
Nie widzę od 1990 roku wśród najważniejszych polityków jakiejś szczególnej woli, aby w sposób wyjątkowy czcić kolejne rocznice zwycięstwa w wojnie z 1920 roku. Natomiast dostrzegam w ostatnich dwóch latach, a z ogromnym przyspieszeniem w ostatnich kilku miesiącach wolę podporządkowania polskiej pamięci historycznej koncepcji zgody z Moskwą na warunkach Moskwy, a konkretnie na warunkach Władimira Putina."
Dobrej Nocy!
2010-08-12 22:12 | Michał
Dobry wieczór,
Bogdanie, Twoja przypowieść jest ciekawa - takie dosłowne porównania działają na wyobraźnię!
Do tej pory spotkałem się tylko z porównaniami sytuacji Polski do sytuacji z 5 marca 1940 r. i sytuacji Chrystusa...
Ale takie świeckie - nowe - porównanie, może lepiej trafić do wielu osób.
Przeczytałem popołudniu przypowieśc i postanowiłem powiedzieć o tym kilku znajomym (bez podawania szczegółów, kto jest autorem porównania; po prostu, powiedziałem: "Słuchajcie, czytałem ciekawy felieton, autor porównywał..."); jakie pojawiły się głosy?
"Czemu zbir? Czy los - ślepy traf, można nazwać zbirem?", albo pytania typu "Czy nie lepiej porównać to wszystko do sytuacji, w której dziewczyna nie zostaje zgwałcona, tylko zwyczajnie zamordowana? Albo po prostu: ginie? I dopiero wtedy trzeba postawić pytanie, KTO lub CO? A może to był ślepy traf?", "Czy to nie za mocne słowa? Gwałt zawsze wymaga świadomej - albo chociaż instynktownej interwencji - osób trzecich? A tutaj?"
Bogdanie, porównałeś wcześniej sytuację III Rzeczpospolitej do sytuacji III Rzeszy. To ciekawe!
Mnie ostatnio do głowy przyszło inne porównanie - aż wydające się być niebezpieczne.
2010 i 1922.
Dlaczego 1922? Bo to rok zamachu na Gabriela Narutowicza.
Jestem przekonany, że bardzo wiele (zdecydowana większość) osób angażujących się w to, co dzieje się na Krakowskim Przedmieściu ma bardzo dobre intencje: mają ideę, potrafią się zorganizować, przyświeca im cel - i to szczytny.
Boję się jednak, że w tym tłumie znajdą się osoby, nad którymi trudno będzie zapanować i dla których krzyż będzie tylko pretekstem (przecież już teraz gromadzą się manifestacje, które z krzyżem nie mają nic wspólnego i walczą przeciwko, np. mniejszej liczbie imprez na Krakowskim Przedmieściu, przez "walkę o krzyż"). Czy tacy fanatycy nie byliby skłonni ostatecznie oskarżyć o to wszystko nowego prezydenta?
Obym się mylił. Ale analogie są dla mnie bardzo prawdziwe.
@Marek: fajnie, że coś się dzieje, chociaż w lokalnych mediach. Jestem ciekawy, jaki jest odzew. I gratuluję siły i przekonania (pewnie wiele osób ma przekonania, ma argumenty, ale brakuje chęci i wytrwałości, aby gdzies z tym "uderzyć").
Pozdrawiam Was serdecznie,
M.
2010-08-12 21:22 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Wszystkim...
Dyskusja przybrała przewidywalny obrót.
Bogdanie,szczerze,nie czuję się zgorszona taką metaforą.
Polska na przestrzeni wieków gwałona przez najeźdźców
ostatecznie zdaje się skłaniac ku drodze politycznej prostytucji
i tylko nieliczni ludzie o czystych,nieskażonych umysłach
potrafią zauważyc,że ten nowy porządek prowadzi do zguby.
Swego rodzaju'hulaj duszo,piekła nie ma'może miec tragiczne
w skutkach następstwa...
Symbolika tekstów Pisma Świętego bardzo dosadnie porównuje
dwa miasta-Niniwę i Sodomę,z których tylko jedno zostało ocalone.
Jezeli ktoś potafi czytac ZNAKI,powinien ujrzec PALEC BOŻY w falach
powodzi,które nawiedziły Polskę i ogniu pożarów dotykających Rosję.
Wiem,że w oczach Błażeja,gościa i im podobnych narażam się na śmiesznośc.
Wcale mnie to nie rusza,co o mnie myślicie.Możecie sobie szydzic ze mnie do woli...w końcu i tak nastąpi kres,każdego z osobna.
Uważam,że świat potrzebuje PRAWDZIWEGO nawrócenia,a Polska,
od której zaczął się upadek komunizmu powinna dawac światu
przykład,przez hołdowanie Niezłomnym Wartościom,wśród których
NA PIERWSZYM MIEJSCU stawiam Krzyż Chrystusa z Jego przesłaniem Miłości
Miłosiernej.
'Kto Krzyż odgadnie,ten nie upadnie'...
Pozdrawiam Was serdecznie!
2010-08-12 19:54 | lelawy
z cmentarzem kojaży mi się NERGAl..
z dechem..oświecenie.. to i tak motyka na słońce
2010-08-12 19:33 | Cmentarny Dech
którymi się stajemy? I kto z nas wszystkich najbardziej na potępienie zasłużył?
Lota wśród Nich widziałem - nie to Gehenna raczej...
przepraszam za na raty pisane ot maszyny piekła rodem
2010-08-12 19:30 | Cmentarny Dech
oj coś maszyna po szynach nie daje i ciągle znika
proszę uważnie popatrzeć jak im szepta Ciemny do ucha, słodzi nienawiść. I jesteśmy i my, co się nam wydaje, że nie czas, nie miejsce, nie środki i nie zachowania, pomni na swoje doświadczenie, wykształcenie i status. My, co tyłem stajemy,
2010-08-12 19:26 | Cmentarny dech
cd - zniknęło się ..
W Hucie już nie mieszkam, ale jak w rodzinne odwiedziny wpadam, ach w gąszczu lasu drzew i bloczków to tu to tam szarawych i Ten Krzyż przed oczyma na skrzyżowaniu Marksa i Obrońców Krzyża. A ludzie Ci sami
wśród Nich jeden ksiądz z zapyziałej parafii zesłania, a ci z drugiej strony
2010-08-12 19:23 | Cmentarny Dech
Piękny wpis! Dziękuję
Naszły mnie wspomnienia też z Nowo Hucianej dawnej rzeczywistości - dawnej lecz ciągle tej samej. Kiedyś w przypływie szczeniackiej zachcianki wygarnąłem Ojcu dlaczego się nie zapisze do partii, by nam żyło się lepiej-łatwiej. Matka zasmuciła się tylko i zapytała - czy ty wiesz o co prosisz Tatę?
Historia koło zatoczyła więc i mnie pewnie syn przyszły - da Bóg, obuchem słowa walnie - dlaczego nie zapiszesz się do PO mam już dość starej komórki i wakacji bez ekstremalnych atrakcji...
W Hucie już nie mieszkam, ale jak w rodzinne odwiedziny wpadam, ach w gąszczu lasu drzew i bloczków to tu to tam szarawych i Ten Krzyż przed oczyma na skrzyżowaniu Marksa i Obrońców Krzyża. A ludzie Ci sami
wśród Nich jeden ksiądz z zapyziałej parafii zesłania, a ci z drugiej strony
2010-08-12 19:21 | lelawy
panie Bogdanie..
nieoczytaną masą jestem..,,biorę'' życie..a to a b to b..
załuje że moje studiowanie skończyło się..kołchozem lotniczym po roku.
,,czytam'' pana ,,zaocznie''..coś pan we mnie zaszczepił tym iteraktywnym blogiem..kiedy potrzebne będzie panu w życiu jakieś kółko zębate..lub forma na podłokietnik myślowy..wal pan jak w dym!
2010-08-12 19:07 | lelawy
Błażej ro gwóżdż do trumny PO..sam pewnie w mozole ,,rzeżbił'' te literki w kamieniu...tu RECHOT..milowym pana prezydenta.
...Gość w dom..rondel wody do rosołu.
tabliczka czekoladopodobna zawisła obok Chopina..muzyk pewnie zagrał na organkach..POlonezem wzmocniony..
żenada.
2010-08-12 18:52 | Błażej
@Kolekcjoner - Popatrz, zgadzam się z Twoim wpisem. Też uważam, że strefa euro się rozpadnie i wcale nie jestem zwolennikiem szybkiego wchodzenia do eurolandu. Popełniasz chyba merytoryczny błąd, polegający na usilnym przedstawianiu mnie jako zwolennika PO i Tuska. A ja po raz 187 tłumaczę, że od Tuska i Platformy jestem o lata świetlne oddalony. Tylko chyba nie w tą stronę, co Ty :)
Pozdrawiam
2010-08-12 18:49 | Błażej
@Bogdan - Ciężkostrawna ta metafora. Uwierz mi. Abstrahując w ogóle od tego, że samolot SPADŁ, a nie został STRĄCONY. Ale tego Ci nawet Duch Święty nie przetłumaczy, więc nie podejmę się zadania, które mnie przerasta.
Ale z tymi obrońcami krzyża, to raczysz żartować? Jestem ostatnim, którego można posądzać o szydzenie i naśmiewanie się z ludzi wykluczonych. Ale co innego być wykluczonym, a co innego być antysemitą bluzgającym na lewo i prawo i broniącym bezprawne stojącej budowli w przestrzeni publicznej. Stosujesz zręczny trick wsadzając do jednego worka ludzi wypchniętych poza nawias społeczeństwa i zwykłych fanatyków siejących nienawiść. A to wszystko podlewasz pięknymi słowami, bo talentu literackiego odmówić Ci nie można. Niestety, niektórzy dają się nabrać.
2010-08-12 17:39 | kolekcjoner czcionek
Blazej. biedna Slowacja olala pomoc eurolandu dla Grecji. beda konsekwencje. Donald Tusk juz dawno zapowiedzial solidarna pomoc narodu Polskiego dla GRecji. Niemcy tez nie chca pomagac rozpasanej Grecji. znaczy sie zwykli ludzie a nie zawodowi politycy. maja gdzies euro . chca powrotu marki. nie jestem zbyt rozgarniety ale wiem ze Hiszpania jest troche wieksza od Grecji. wiosna ludow czeka Europe drogi Blazeju. pozdrawiam
2010-08-12 17:32 | kolekcjoner czcionek
gosc z szacunkiem napisze ze pinkolisz jak maly Donald po duzym browarku. to ze twoja babcia jest super to naprawde fajnie. to ze twoja babcia jest super znaczy ze starzy ludzie ktorzy nie sa jak twoja babcia sa nie do przyjecia?
2010-08-12 17:19 | gość
i jeszcze tak podsumowując nie podsumowaną dyskusje :)
Ci ludzie nie L.Kaczyński ,nie M Kaczyńska a Ci wszyscy LUDZIE którzy tam zginęli 4 miesiące temu już się dawno w grobach przewracają patrząc co się tu na ziemi wyprawia żeby "uczcić ich pamięć ".
2010-08-12 17:19 | Realista
Ty Błażej bądź człowiekiem przetłumacz mi ten niesamowity zbitek myślowy:
"Tak się składa, że mam psa. I gwarantuje Ci, że przewyższa Cię intelektem."
Co jest podmiotem co orzeczeniem a co sensem ?!
2010-08-12 17:13 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry! Witam raz jeszcze bardzo serdecznie wszystkich Dyskutantów na forum oraz milczących, powściągliwych Czytelników.
Wybaczcie, zamiast szczegółowo się odnosić do konkretnych poruszanych przez Was wątków, odpowiem ogólnie - taką anegdotą, którą wymyśliłem i napisałem dzisiaj, w odpowiedzi na list mojego Kolegi.
Wybaczcie ta moja opowieść nie przypomina ewangelicznej przypowieści, to niezbyt chrześcijański język ...
Otóż, po dziesiątym kwietnia wszyscy Polacy - wszyscy, moim zdaniem - powinni się czuć jak dziewczyna zgwałcona w lesie przez jakiegoś zbira.
I walczyć o swoje prawa, chodzić po komisariatach i sądach wszelkich instancji, szukać zboka i starać się go wsadzić do ciupy do końca życia.
Są tacy Polacy, którym honor nie pozwala pogodzić się z takim draństwem.
Honor nakazuje im dochodzić sprawiedliwości.
To są między innymi osoby, które zebrały się w obronie pamięci na Krakowskim Przedmieściu.
W związku z tym - narzekania "subtelnych estetów", że oni są brzydcy, że potargane włosy mają i.t.p. delikatnie mówiąc - puszczam mimo uszu.
Bo są też inni Polacy.
Przypominają mi dziewczynę, która po tym wszystkim, co ją spotkało, szybko wciąga majtki , rozgląda się dookoła i zaczyna pogwizdywać- przekonywać najpierw siebie a potem innych:
* że tak naprawdę nic się nie stało;
* że to był tylko taki majak;
* że mimo wszystko, życie toczy się dalej;
* że to była jej wina, bo sama wybrała się na spacer do ciemnego boru;
* że w gruncie rzeczy ten pan, który ją zgwałcił nie jest taki zły, tylko trochę nieokrzesany;
* że może nawet ją kocha i w taki sposób okazał jej miłość;
* że może dobrze byłoby go odnaleźć, żeby żyć z nim szczęśliwie do końca swych dni ...
Nie będę tej grupy do końca definiował.
Zamiast tego polecam lekturę "Innego świata" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Tam jest pointa tej historii.
Odkąd w drugim obiegu w PRL-u przeczytałem tę książkę, opowieść o zgwałconej Polce stanowi dla mnie coś więcej niż epizod, a ostatnio nabiera wymiaru alegorii. Nie chcę tu za dużo przepisywać - odsyłam do oryginału. Natomiast tu wklejam internetowe streszczenie:
"Narrator wspomina pewną młodą Polkę - córkę oficera spod Mołodeczna, nazywaną „generalską doczką”. Stała się ona przedmiotem żartobliwego zakładu pomiędzy autorem a oficerem Polenko. Mężczyźni założyli się, czy uda się ją uwieść i czy faktycznie jest taka nieugięta, jak wynika z jej zachowania. Niestety warunki obozowe sprowokowały sytuację i skutecznie złamały opór dziewczyny.
Zakład wygrał inżynier Polenko. Zorientowawszy się, jak sobie radzić w ekstremalnych sytuacjach, oddawała się komukolwiek (wcześniej Grudziński zaproponował jej fikcyjne małżeństwo, co ustrzegłoby ją przed późniejszymi konsekwencjami). Autor spotkał ją w 1943 roku w Palestynie. Była już zniszczoną, starą kobietą."
Oto materiał do przemyśleń, jak sądzę.
2010-08-12 17:10 | gość
kolekcjoner z szacunkiem proszę -moja babcia jest w wieku tych "pań" i sie normalnie zachowuje ,nie wystaje pod krzyżem i nie obraża ludzi. A ty wrzucasz wszystkich do jednego wora.
Piszę o specyficznej grupce ludzi stojącej pod krzyżem zamiast iść do parku na pogawędkę z sąsiadką a ty od razu, że o wszystkich.
Dalej podtrzymuję :fajnie się z wami gada :)
2010-08-12 17:03 | kolekcjoner czcionek
istotne dla polskiej specyfiki. babcie i dziadkowie pomarszczeni przez zycie ciulaja swoje rencinki i emeryturki zeby wspomagac swoje wnuki i dzieci. a temu przepisza kawalek ziemi a temu zaplaca raty a tamtej beda gotowac obiadki sprzatac i prac. w zamian za plecami moga uslyszec o moherowych bertach , zdziwaczalym patrzeniu na swiat i religijnym fanatyzmie. moze by tak za jakis czas na eutanazje ? nowa kolekcja diesla wyszla , zapach Gucciego i okulary Tag-Hauera jak oni moga bez tego zyc? budzet jak tralala . na kreche. grypa wedle mediow miala wykosic polowe ludzkosci jezeli nie zapoda sie szczepionki. tak pialy wszystkie media. na dzien dzisiejszy juz po pandemii. miliony szczepionek jest juz przeterminowana. sa niepotrzebne.
2010-08-12 17:02 | Błażej
Błysnąłeś dowcipem, nie ma co.
"będziesz miał u mnie więcej uwagi" - A wiesz gdzie ja mam Twoją uwagę?
"Każdy taki światowiec jak ty psa by lepiej uczcił" - Tak się składa, że mam psa. I gwarantuje Ci, że przewyższa Cię intelektem.
2010-08-12 17:00 | Realista
Błażeju więcej wiary w ludzi.
Już ci tłumaczyłem.
Mnie nie powstydziłaby się MENSA.
Ciebie na pewno wstydzi się matka.
2010-08-12 16:57 | Realista
Pamiętacie lekcje biologii ?
Były kiedyś sekcje żaby ale ja się zajmę robakiem Błażejem, żabę już znam z autopsji.
Robaku Błażeju... piszesz:
"Ale jak ktoś lubi Monthy Pytona, to ma niezły ubaw.
Był sobie krzyż.
- Chcemy tablicy!!!!!
Jest tablica.
- Żądamy pomnika!!!!
Będzie pomnik, to każą zburzyć Pałac, żeby nie zasłaniał?"
To "wmurowanie" tablicy było w stylu:
Chcecie to macie i odp.....e się.
Każdy taki światowiec jak ty psa by lepiej uczcił.
Więcej mi się nie chce analizować bo to same żałosne kawałki jakiegoś bezmyślnego psychola.
Wybacz Błażeju, postaraj się nad twoje poziomy wzlecieć to będziesz miał u mnie więcej uwagi.
2010-08-12 16:56 | Błażej
"Zaraz zajmiemy się upośledzonym Błażejem" - Nie mogę się doczekać. Swoją drogą już się przyzwyczaiłem, że na sarkazm i poczucie humoru odpowiadacie inwektywami. No, ale to nie Twoja wina, że nie jesteś zbyt inteligentny.
2010-08-12 16:51 | gość
"Zaprogramowane robactwo w końcu wypełzło z nory !
Robaku gościu piszesz:"
masz rację -jeszcze stał tam realista :)
2010-08-12 16:46 | Realista
Zaprogramowane robactwo w końcu wypełzło z nory !
Robaku gościu piszesz:
"Były zdziwaczałe babcie i dziadkowie którzy wykrzykiwali epitety pod adresem każdej osoby nie tak ubranej!"
A jakby to byli: obleśne pedały i ponętne lesby to piszczałbyś z radości ? Taki już jest świat, że starzy i brzydcy istnieją.
"I jeszcze jedna ciekawostka -zwykle na Krzyżu wisi Pan Jezus, na krzyżu obok pałacu wisi zdjęcie L.Kaczyńskiego ! Przepraszam -jakąś nową religie mamy ?"
Jakbyś kiedyś poszedł na cmentarz to zauważyłbyś coś innego niekiedy wiszącego na krzyżu. Co za żałosna argumentacja !
To tyle na temat robaka gościa
Zaraz zajmiemy się upośledzonym Błażejem.
2010-08-12 16:40 | kolkcjoner czcionek
Blazej ;). znasz tylko reklamowe ulotki hiszpanskiego raju wolnosci. tak mi sie wydaje. ile bys dal za takie cos ? to mnie naprawde zastanawia. precyzujac - ile TY bys zdolal dac . nie odmienna reszta spoleczenstwa, obojetni na polityke zyjacy poza spektaklem znaczy sie rzesza podatnikow. zabawa Zapaterro byla niezwykle kosztowna . koszt kaprysow nowooswieconych obciaza wszystkich podatnikow. i bardzo istotne. przygniatajaca wiekszosc inicjatyw Zapaterro uschnie. rachunki natomiast beda puchnac. ile bys DAL ?
2010-08-12 16:26 | Błażej
Marek, Bogdan, coś dla Was:
http://kotlewski.radom.pl/2010/08/04/nowa-oferta-firmy-kotlewski-krzyz-na-klopoty/
2010-08-12 16:23 | kolekcjoner czcionek
Kaczynski przedstawiany jest jak Goldstein z roku1984 przez propagande Wielkiego Brata. tupanie nogami na widok Jarka juz wystepuje , bluzga epitetow jak najbardziej w kazdym miejscu rowniez. brakuje tylko przdstawiac Kaczynskiego pod koniec relacji jako beczacego barana. wiem jak wiekszosc ze Kaczynski wypada w mediach bardzo slabo i rozczarowal mnie oslabiajac linie tworcow wyniku ostatnich wyborow prezydenckich. Tusk niczym nowym mnie nie zaskoczyl. do Moskwy nasi od dawna jezdzili i zginali glowy na kolanach tak wiec niech nie oglasza wszem i wobec ze on jako jedyny doprowadza do zacisniecia sie dobrosasiedzkich relacji. Rosja prowadzi swoja polityke ktora z ich punktu widzenia jest naturalna . Tusk i ekipa z tylu poprostu chce ustawic swoje pozycje w Polsce majac za plecami kremlowskie wieze jako straszak dla niezdecydowanych i opornych. Obama jako pierwszy prezydent USA chcial doprowadzic do euforycznie swietnych relacji Rosja-US. przeszedlby do historii. pierwszy zgiolby kolana przed carem. Obama juz zdaje sobie sprawe do czego prowadza kompromisy i obiecanki. w Stanach zaczyna sie dosc znacznych rozmiarow kampania negatywna wobec Obamy. bardzo slabo wywiazuje sie ze skladanych obietnic przdwyborczych i Amerykanie sa poprostu rozczarowani. albo w lewo albo w prawo a dyskusje o dyskusjach na tematy aspektow podjecia wlasciwej decyzji trzeba zostawic historykom. znowu nie na temat . wybaczcie ;).
2010-08-12 16:22 | gość
Tak poza tym to fajnie się z wami gada, coś na zasadzie walki z wiatrakami albo "gadał dziad do obrazu a obraz do niego ani razu " :)
2010-08-12 16:12 | gość
http://www.tvn24.pl/-1,1668958,0,1,tablica-jest-na-odczepke,wiadomosc.html
to tylko potwierdza to o czym mówię .
ale to jest feeee bo to ten znienawidzony tvn podał !!!!::)
2010-08-12 16:05 | Błażej
http://bendyk.blog.polityka.pl/?p=608 - Blog Bendyka jest klasą samą w sobie.
"proszę nam nie cytować źródeł najmniej wiarygodnych, zwłaszcza propagandy okupanta (na razie mentalnego). Nikt nie powoływał się przecież na gazetki gadzinowe podczas okupacji" - Zastanawiam się czasem z jakiej jesteś planety. Może z tej? http://pl.wikipedia.org/wiki/Nibiru
"lazej pamietasz jak na ulice Madrytu zasponsorowano kilka autobusow z wielkim logo -Boga nie ma , zyj szczesliwie! ............... po kilkunastu miesiacach jak pizddddddddddddddnelo wynikami to huk byl odczuwalny w samej Brukseli. szkoda mi Hiszpanow" - No widzisz, a ja im zazdroszczę. Wiele bym dał, żeby w Polsce również rządził Zapatero.
"Oczywiście były też modlitwy i śpiewy a okrzyki ubliżające były w przerywnikach" - Raczej na odwrót. Były wyzwiska i obelgi, a w przerwach modlitwa :)
Ale jak ktoś lubi Monthy Pytona, to ma niezły ubaw.
Był sobie krzyż.
- Chcemy tablicy!!!!!
Jest tablica.
- Żądamy pomnika!!!!
Będzie pomnik, to każą zburzyć Pałac, żeby nie zasłaniał?
Witajcie w krainie absurdu.
2010-08-12 15:41 | Marek
@Michał - ćwiczymy z inicjatywami obywatelskimi w 3-mieście, z udziałem mediów, i pierwsze testy wypadają nieźle. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy ...
O mediach wie więcej Pan i p.Bogdan. Będziemy po swojemu próbować. Spodobała mi się miłość jako medium zmniejszająca nieprawdopodobieństwo zaistnienia relacji. Może na tym się skupmy? :)
pozdrawiam
@gość - tak, bronię p.Bogdana. Jest cenny.
Ludzie stają w obronie Krzyża, także pamięci o Lechu Kaczyńskim. Naszym zdaniem mają do tego prawo, nawet jeżeli wydają się komuś, czasami, niezbyt atrakcyjni. Dobrze byłoby poznać prawdę o Tragedii Smoleńskiej. Moja mantra. I za to wspólnie się weźmy. To rozwiąże wiele problemów z wzajemną komunikacją.
@kolekcjoner czcionek - jasne, że warto zająć się problemami finansów państwa, problemami z realnym, sprawnym (raczej niesprawnym) rządzeniem, a nie koncentrować uwagi na małym obrazku śp Lecha Kaczyńskiego, przypiętym do drewnianego krzyża. Właśnie idę się za to zabrać ... za to pierwsze, nie za mały obrazek ...
pozdrawiam :)
2010-08-12 15:16 | kolekcjoner czcionek
gosc i Blazej chcielibyscie oczu zwroconych ku niebu , spiewow psalmow i wyalienowanej atmosfery ktora przeciwnikom krzyza dodawalaby tylko pewnosci swoich poczynan. zupelnie jak Neron . mozna przeciez wpuscic dzikie i wyglodniale zwierzeta na sporny teren . zreszta jest tyle art. rozwiazan ze z tym problemow nie ma. w glowach im sie nie miesci. Blazej pamietasz jak na ulice Madrytu zasponsorowano kilka autobusow z wielkim logo -Boga nie ma , zyj szczesliwie! ............... po kilkunastu miesiacach jak pizddddddddddddddnelo wynikami to huk byl odczuwalny w samej Brukseli. szkoda mi Hiszpanow ale sami wybierali a fala dopiero dojdzie.Blazej i gosc jestescie szczesliwymi sado-masochistami podpietymi do wirtualnej maszynerii wyzszosci. pstryk-pyk plus fiku miku i wpadniecie w objecia chropowatej rzeczywistosci. dacie rade. my dalismy to i wy dacie. trzymam kciuki. pozdrawiam !
2010-08-12 14:53 | gość
I jeszcze jedna ciekawostka -zwykle na Krzyżu wisi Pan Jezus, na krzyżu obok pałacu wisi zdjęcie L.Kaczyńskiego ! Przepraszam -jakąś nową religie mamy ?
2010-08-12 14:36 | gość
Jeszcze raz się włączę. Marku bronisz pana Bogdana? Pisze jeszcze raz Jestem naocznym świadkiem,nie czytaczem gazet a człowiekiem który tam wczoraj był! Pana Bogdana tam nie było ,za to były właśnie takie osoby jak cytuje Błażej. Nawet nie było tam tych ślicznych harcerek ani przystojnych harcerzy. Były zdziwaczałe babcie i dziadkowie którzy wykrzykiwali epitety pod adresem każdej osoby nie tak ubranej!
Oczywiście były też modlitwy i śpiewy a okrzyki ubliżające były w przerywnikach.
Teraz tablica się nie podoba? a przecież jak miała być tablica to miało być już wszystko OK ? I dalej jest źle ?
Odpowiem na swoje pytanie-tak źle bo nie będzie już czego bronic i trzeba będzie wrócić do domu :)Koniec imprezy.
2010-08-12 14:08 | Michał
Dzień dobry, witajcie.
Panie Marku, odpowiadam na Pana wczorajszy komentarz: może faktycznie warto - jeśli czuje się Pan na siłach - napisać informację (krótką , konkretną i zwięzłą - oczywiście :) ) z postulatami-przemyśleniami i wysłać ją do mediów (na przykład: na początek - portali internetowych). Absolutnie nic nie sugeruję, ale... może nie zaszkodzi spróbować?
Pisząc o tych 500, 750 czy 1000 wyrazów, myślałem i o długości komunikatów, i o liczbie wyrazów w słownikach, jakimi często posługują się dziennikarze (aby uniknąć wyrazów trudnych, niezrozumiałych, budzących inne niż powinny skojarzenia).
Mam wrażenie, że wśród tego ciągłego narzekactwa, że ze społeczeństwem obywatelskim jest u nas kiepsko, takie oddolne, obywatelskie inicjatywy są chętnie podchwytywane przez media.
Gdy zacząłem wczoraj myśleć o Bourdieu i jego książce o telewizji, przypomniałem sobie, że ten swoisty "manifest antytelewizyjny" - co ciekawe - Bourdieu, zanim opisał, wygłosił... w telewizji!
Może więc jednak da się w mediach mainstreamowych powiedzieć coś, co jest "prztyczkiem w nos dla nich"?
Bogdanie, jeśli chodzi o dr Gdulę, jasne, rozumiem różnicę w podejściu do niego jako pracownika naukowego i osoby posługującej się "metafizycznym chamstwem".
Spróbuję "sprzedać" ciekawostkę na temat dr Gduli. Kiedyś sporo miejsca w Twoim, Bogdanie Globie poświęcone zostało hasłom takim jak: DYSKURS I GLAMOUR.
Samo słowo "dyskurs" teraz też chętnie jest odmieniane przez różne przypadki (dyskurs kampanii wyborczej, dyskurs smoleński i tak dalej...); spory wkład w popularyzację, upowszechnianie tego pojęcia miał i ma dr Gdula, jako autor książki "Trzy dyskursy miłosne".
Gdula powołuje się między innymi na Luhmanna, którego nazwisko pada też w powyższym wpisie. Luhmann - jakoś tak wyjątkowo lekko jak na swoją twarda, niemiecką socjologię ;) - zajął się też miłością i napisał - a'propos mediów, że: milość jest jednym z najsilniejszych MEDIÓW - jeśli medium rozumiemy jako urządzenie służące do zmniejszenia nieprawdopodobieństwa zaistnienia relacji.
Polecam wpis z blogu dziennikarza, Edwina Bendyka na ten temat:
http://bendyk.blog.polityka.pl/?p=608
Pozdrawiam,
M.
2010-08-12 12:37 | Marek
Czy ma sens rozmowa z włączonymi na cały regulator "szczekaczkami" władzy?
Panie Bogdanie, czy powtarzać do znudzenia stale te same argumenty w stosunku do ludzi przemielonych przez media, pozbawionych już dawno jakiejkowiek samodzielnej, oryginalnej myśli, czy po prostu ich ignorować? A jeżeli mamy ich ignorować, to po co nam takie dyrdymały czytać?
2010-08-12 12:34 | Marek
Błażej - proszę nam nie cytować źródeł najmniej wiarygodnych, zwłaszcza propagandy okupanta (na razie mentalnego). Nikt nie powoływał się przecież na gazetki gadzinowe podczas okupacji (żeby przekonać rodaków do nieustannych triumfów Hitlera na wschodzie), nikt nie powoływał się na wiadomości Urbana w latach 80-tych, by ocenić sytuację w Polsce ...
Zachowajmy kulturę dyskusji.
Tablica jest wielce tajemnicza " ... gromadzili się licznie Polacy zjednoczeni bólem i troską o losy Państwa". Taką nosi treść, ale tych Polaków na uroczystości nie zaproszono. Jak wyglądały uroczystości? Czy ktokolwiek o nich wiedział? Czy ktokolwiek je widział? Dziwne to wszystko ...
Gadzinówki znają nawet wypowiedzi gapiów :)
2010-08-12 12:18 | Błażej
To jest ta Twoja kultura Bogdan, to są Ci wspaniali, uczciwi ludzie:
"Rano na Pałacu Prezydenckim zamontowano pamiątkową tablicę. O godzinie 11. uroczyście ją odsłonięto. "Obrońcy krzyża" są zbulwersowani powieszeniem tablicy. Pojawiły się okrzyki: "Żydzi", "Hańba", "My jesteśmy Polakami", "Wy geje i lesbijki!" - źródło: gazeta.pl
Chamstwo i antysemityzm rozkwita w najlepsze. Broń dalej tych ludzi.
2010-08-12 11:52 | Marek
@gość - obok starszych pań mogą stanąć przecież przystojni harcerze i ładne harcerki. Wszyscy swobodnie mówiący kilkoma językami. Czy wówczas wszystko będzie w porządku z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu?
Mimo wszystko dobrze, że ze sobą rozmawiamy. Zamiast np rzucać w siebie kamieniami :)
Nie przekonujmy się. Obawiam się, że to, co nas dzieli, to są zbyt głębokie różnice poglądów, sposobów patrzenia, narzędzi analitycznych. Nam zależy na demokracji. Czyli również na politycznym sporze. Na jego sensownym wyartykułowaniu. Także na szacunku dla przeciwnego obozu pod jednym zaledwie warunkiem. Że obóz przeciwny będzie szanował nas.
Dojdźmy do prawdy w sprawie Tragedii Smoleńskiej. Do pełnej prawdy w sprawie tego "śledztwa".
pozdrawiam Pana/Panią
2010-08-12 11:09 | gość
Marek tak piszesz jakbyś był święcie przekonany że tylko ty masz rację i nikt inny a Twoje przekonanie o zamachu brzmi dziwnie, jesteś tego tak pewien jakbyś sam w tym maczał palce.
Wiesz co -tak ten krzyż przeszkadza bo zrobił się tam jarmark. Rządzą paniusie w czerwonych kapelusikach poubierane jak lalki w cepelii i stare bezzębne dziadki. No sorry ! Nie wiem skąd jesteś ,może na jakiejś wsi toby nie przeszkadzało ale w Warszawie w tym miejscu przeszkadza i pisz sobie co chcesz.Bo mi się już nie chce ciebie przekonywać. Jak to już ktoś napisał - na fanatyzm nie ma lekarstwa.
2010-08-12 10:53 | Marek
Zostawiając retorykę reżimu na boku, namolnie przywoływaną przez "Błażeja" i przez "gościa", jeszcze raz powtórzę - bardzo mi się diagnoza socjologiczna p.Bogdana podoba. Podkład kulturowy, socjalny, jest dokładnie taki, jak pod pod koniec lat dwudziestych. Jubel na ulicach Warszawy mógł przypominać Berlin w czasach narodzin faszyzmu. Socjotechniki używane przez władze również.
Nad nami wisi tajemnicza Tragedia Smoleńska i jeszcze bardziej tajemnicze "śledztwo". Czy patrzymy dziś na "jajo węża" ... ?
2010-08-12 10:39 | Marek
"Nie stawia on (fanatyzm protuskowy) wymagań intelektualnych swoim zwolennikom, zamiast tego oczekuje od nich przede wszystkim entuzjazmu oraz buty osobistej i intelektualnej."
A tak było przyjemnie. Nie uchronimy się przed propagandą nawet na szacownym blogu p.Bogdana.
Mała grupka modlących się ludzi zamienia się - według współczesnych Urbanów - w zalążek faszyzmu. Należy ich siłą pogonić. Przy pomocy fanatycznego motłochu "młodych, wykształconych z dużych miast", albo uzbrojonej policji.
Mały drewniany krzyż w Warszawie "Urbanom" przeszkadza i to bardzo. Z kolei gigantyczny krzyż na Giewoncie "Urbanom" nie przeszkadza. Tysiące innych krzyży, kapliczek, rozsianych po całej Polsce prawdopodobnie również nie. Przeszkadza tylko ten jeden. Bo kojarzy się z Lechem Kaczyńskim. I tylko on jeden jest samowolą budowlaną.
Według współczesnego Urbana pod krzyżem w Warszawie znalazła się niewielka grupka zadowolonych z siebie, rozwydrzonych babć, wyzywająca ludzi od prostytutek. Kaczyński te babcie wykorzystuje do swojej brudnej polityki. Dokładnie ta sama retoryka, co w stanie wojennym. Co do słowa.
Czy ma sens rozmowa z włączonymi na cały regulator "szczekaczkami" władzy?
Panie Bogdanie, czy powtarzać do znudzenia stale te same argumenty w stosunku do ludzi przemielonych przez media, pozbawionych już dawno jakiejkowiek samodzielnej, oryginalnej myśli, czy po prostu ich ignorować? A jeżeli mamy ich ignorować, to po co nam takie dyrdymały czytać?
2010-08-12 09:49 | Błażej
http://fronda.pl/news/czytaj/znany_egzorcysta_15_sierpnia_polacy_otrzymaja_wazny_znak - Czuwaj Basiu, czuwaj. Może coś Ci się w oknie ukaże. Cuda jakieś, czy coś.
"Rodzi nam się niewątpliwie jakiś polski neohitleryzm" - Ano rodzi się, rodzi. W Warszawie pod krzyżem.
"Ja jestem pewien, że analogii "III Rzeczpospolita / III Rzesza" jest znacznie więcej" - No to poszedłeś po bandzie, jakby powiedział któryś z "tuskjugend"
"Nie chcę tu znowu wpadać w moją obsesyjną ideę historiozoficzną" - Może i nie chcesz, ale to robisz.
"Przerażające jest to, że Donald Tusk - polityk pełniący funkcję polskiego premiera, z cynicznym uśmieszkiem określa sceny na Krakowskim Przedmieściu jako niegroźny dla bezpieczeństwa stolicy "osobliwy Hyde Park" - Zgadzam się, to przerażające. Powinni tą zgraję siłą przepędzić.
"ja cenię inteligencję dr Macieja Gduli" - Szczerze wątpię.
2010-08-12 09:37 | gość
Wcale nie taka wielka to raz, a ta grupka która tam stoi to rozwydrzone babcie krzyczące na wszystkie strony i wyzywające ludzi od prostytutek, jestem naocznym świadkiem! i nie mówcie że tam bronią "krzyża" Ci ludzie sobie tam niezły piknik zrobili i są zadowoleni że są na topie. Jak nie wierzycie to przyjedźcie do Warszawy i sami zobaczycie - chyba że dołączycie :)
2010-08-12 09:13 | Błażej
"Czy wyobrazacie sobie świat w którym nie ma miejsca dla Boga?" - No pewnie, że tak :)
@Bogdan - Jak zwykle pięknie napisany tekst i jak zwykle przerost formy nad treścią. Zrozum Bogdan wreszcie (choć i tak nie łudzę się, że zrozumiesz), że w tym sporze nie chodzi akurat o symbol krzyża, ale o to, że pod Pałacem Prezydenckim bezprawnie stoi sobie i straszy wielka budowla. I o to, że państwo polskie ugina się przed terrorem i szantażem grupki "talibów". I nie mów mi, że nie widzisz, jak partia Twojego idola cynicznie gra tym krzyżem i wykorzystuje go do walki politycznej. Przyrównywanie obrońców krzyża do dzielnych ludzi walczących do ostatniej krwi o prawo do wiary zakrawa na kpinę. To zwykłe zawłaszczanie przestrzeni publicznej, w dodatku przez zgraję fanatyków i antysemitów. No chyba, że utożsamiasz się z Kazimierzem Świtoniem i Leszkiem Bublem. Zaczynam podejrzewać, że to całkiem możliwe...
2010-08-12 07:02 | Marek
@Bogdan - nareszcie poważna rozmowa.
Odeszliśmy wreszcie od edukacji, od logicznej perswazji, bądź sympatycznych połajanek (Marek), kierowanych w komentarzach do sympatyków tuska, przechodząc do otwartego diagnozowania sytuacji. Dzięki Panu jest to stawianie diagnoz na wielu poziomach.
Mnie się Pańska diagnoza podoba z wielu powodów. Przede wszystkim wyprzedza ona czas. Pozyskaliśmy - dzięki Panu - dodatkowe oko, które pozwala nam zaglądać w przyszłość.
W przyszłość, która zmierza dokładnie, jak po linijce, w tę stronę, którą Pan nakreślił.
Kto to zrozumie dzisiaj? Obawiam się, że niewielu. Będzie znakomicie, jeżeli tych "niewielu" spotka się wkrótce na Pańskim blogu. I dołączy do naszej rozmowy ... :)
2010-08-11 23:24 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Państwu!
Nie chcę zagęszczać atmosfery, już gęstniejącej, jak dowodzą uczeni.
Mówię o gazie, gazie na ulicach i atmosferze Krakowskiego Przedmieścia.
(W nawiązaniu do wątku rozmowy pomiędzy Panami Realistą a Lelawym.)
Chciałbym rozwinąć określenie Realisty: "tuskenjugend und komornazizm".
W Warszawie jest już jak w Berlinie ... lat dwudziestych albo trzydziestych XX wieku.
Rodzi nam się niewątpliwie jakiś polski neohitleryzm.
Rzecz do głębszej analizy.
Na razie sygnalizuję problem.
Podkreślę na wstępie jedno - użycie przeze mnie słowa KOHORTA w powyższym wpisie na określenie tłuszczy, która zaatakowała Polaków przed Krzyżem w Warszawie, nie było wyrazem moich emocji a bardzo przemyślanym wyborem leksykalnym. Nawiązałem tu do tekstu, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Myślę o eseju Petera Loewenberga "Psychohistoryczne początki nazistowskiej młodej kohorty". Autor powołuje się na koncepcję "kohorty" wypracowaną przez demografów społecznych:
"Łacińska etymologia tego terminu odnosi go do grupy żołnierzy tworzących jeden z dziesięciu pododdziałów składających się na legion armii rzymskiej. We współczesnej demokracji kohorta oznacza zbiór jednostek w obrębie danej populacji, którego członkowie podzielają ważkie, wspólne doświadczenie określonego wydarzenia osobistego lub historycznego w tym samym czasie. Pojęcie to różni się od nieprecyzyjnego terminu 'generacja' (...)."
Peter Loewenberg analizuje fenomen "kohorty" na przykładzie sukcesu wyborczego partii nazistowskiej w Niemczech. Przeczytajcie uważnie poniższy dłuższy cytat:
"Wyborcze wyniesienie partii nazistowskiej w ciągu czterech lat pomiędzy 1928 a 1932 rokiem stanowi jeden z najbardziej dramatycznych przykładów wzrostu liczby głosów oraz potęgi politycznej w dziejach demokracji opierającej się na wyborach. W wyborach do Reichstagu 20 maja 1928 roku narodowi socjaliści zdobyli 810 127 głosów, czyli 2,6 % oraz 12 miejsc w parlamencie. W wyborach lokalnych w 1929 roku naziści odnieśli zdecydowany sukces. Po tej elekcji Niemcy miały swego pierwszego nazistowskiego ministra- w osobie Wilhelma Fricka- uczestnika puczu 1923 w Turyngii. W następnych wyborach do Reichstagu z 14 września 1930 roku narodowi socjaliści uzyskali 6 379 672 głosy, czyli 18,3 % i 107 miejsc. Po wyborach z 31 lipca 1932 roku narodowi socjaliści stali się największą partią w kraju, a także w Reichstagu z 13 765 781 głosami poparcia, które dały im 37,4 % oraz 230 miejsc w parlamencie.
Ten niezwykle szybki wzrost potęgi nazistów może być przypisany uczestnictwu w życiu publicznym ludzi dotychczas nieaktywnych, a także tych, którzy świeżo otrzymali prawa wyborcze, albowiem ukończywszy 20 lat mogli już głosować. (Podkreślenie moje- B.Z.) W 1930 roku przybyło 5,7 mln nowych wyborców. (...) Niemiecki socjolog polityki Heinrich Streiffler zwraca uwagę na to, że w każdych kolejnych wyborach nie tylko przybywali nowi, młodzi wyborcy, ale że należy również wziąć pod uwagę ubytki ze spisów wyborczych spowodowane zgonami. Wskazuje, iż pomiędzy 1928 i 1933 rokiem zmarły 3 mln wyborców. W tym samym czasie przyrost liczby nowych wyborców, głosujących po raz pierwszy, wyniósł 6,5 mln."
Przywołałem ten cytat pełen liczb dla lepszego obrazu sytuacji ... we współczesnej Polsce. Być może dla kogoś z Was to porównanie wyda się szokujące, ale - moim zdaniem - oddaje istotę rzeczy. Niedawno Piotr Lisiewicz dokonał bardzo ciekawej analizy porównawczej w "Gazecie Polskiej" języka postpolityki III RP i propagandy III Rzeszy:
http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/3333/goebbels-urban-palikot
Ja jestem pewien, że analogii "III Rzeczpospolita / III Rzesza" jest znacznie więcej. Argumentów dostarczają prace psychohistoryków zamieszczone w antologii "Psyche i Klio", którą wszystkim polecam.
Loewenberg pisze na przykład:
"Naziści dokonali spektakularnego i bardzo udanego odwołania się do niemieckiej młodzieży. Jak głosił oficjalny slogan partyjny: 'Narodowy socjalizm jest zorganizowaną wolą młodzieży (Nationalsozialismus ist organisierter Jugendwille)'. Nazistowscy propagandyści, tacy jak Gregor Strasser, umiejętnie wykorzystywali motyw walki pokoleń. 'Wycofajcie się starzy! ('Macht Platz, ihr Alten!)' wykrzykiwał (...)."
To , można powiedzieć, nazistowska wersja hasła: "Odbierz babci dowód". Warto przy okazji przywołać jeszcze jeden fakt. Naziści uzyskali silne poparcie wśród studentów. Co tak fascynowało młodych w hitleryzmie?
"Nie stawia on wymagań intelektualnych swoim zwolennikom, zamiast tego oczekuje od nich przede wszystkim entuzjazmu oraz buty osobistej i intelektualnej."
Nie chcę tu znowu wpadać w moją obsesyjną ideę historiozoficzną - ruchu czasu po spirali, z ciągłymi nawrotami do minionych epok , oczywiście nawrotami progresywnymi, przesuniętymi o kolejny wektor w ruchu postępowym.
Zostawmy te moje temporalne koncepcje 'poetyckie'.
Myślę teraz raczej o uniwersalnym schemacie manipulacji, hipnozie i gnozie politycznej.
Analogie pomiędzy okresem rządów Tuska (od niedawna w tandemie z Komorowskim) a sytuacją w Niemczech w okresie Wielkiego Kryzysu są uderzające. I każdy dzień przynosi niestety coraz więcej materiału do podobnych analiz.
Postacie prowokatorów otoczonych młodą nihilistyczną kohortą dają dość przerażający obraz rodzącej się epoki. Ta żulia kierowana przez politycznych sutenerów mogłaby wystąpić bez charakteryzacji w nowej wersji "Jaja węża" Ingmara Bergmana albo "Kabaretu" Boba Fosse'a.
Myślę też o rosyjskich nacbolach i innych tamtejszych faszystach. Ta plaga ogarnęła putinowską Rosję.
Przerażające jest to, że Donald Tusk - polityk pełniący funkcję polskiego premiera, z cynicznym uśmieszkiem określa sceny na Krakowskim Przedmieściu jako niegroźny dla bezpieczeństwa stolicy "osobliwy Hyde Park".
http://www.rmf24.pl/raport-wojna-o-krzyz/krzyz-fakty/news-pis-chcemy-smolenskiego-pomnika-tusk-nie-kwestionuje,nId,292199
Ta dezynwoltura Tuska, swoiste przyzwolenie na to "faszyzowanie się" kohorty , każe się poważnie zastanowić, czy są to akcje organizowane spontanicznie. Jak zwykł z ironią pisać Stanisław Michalkiewicz, czy aby na pewno jest to
"pełen spontan i odlot"?
Chciałbym Wam tylko zwrócić uwagę na rolę prowokatorów.
Oto jeden z nich - bardzo podejrzana figura.
FYM zachęcał dzisiaj rano do przyjrzenia się tej szemranej postaci. (Dziękuję za recenzję mojego wpisu i pozdrawiam serdecznie!)
Mamy już oprócz artykułu na temat tego prowokatora - filmik z jego udziałem.
Można to, co na nim widać - potraktować jako żywą ilustrację przywołanych przeze mnie powyżej psychohistorycznych analiz III Rzeszy:
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/37641
Marek zwrócił uwagę w poście poniżej na "sztuczność demokracji" w Polsce. Myślę , że to co przed 10 kwietnia wydawało się wielu ostrą ale demokratyczną walką polityczną - TAK BARDZO ODSŁONIŁO SIĘ jako totalna wojna pomiędzy totalitarystami a obrońcami resztek wolności, że tylko ślepy tego nie widzi. Chciałoby się złośliwie powiedzieć "ślepy na Polskę polityczny snajper Komorowskiego".
Basiu, wielkie dzięki za linki i ... hasło.
Postanowiłem go nie eksponować, licząc na Was, na Ciebie.
Michale, ja cenię inteligencję dr Macieja Gduli.
Co nie przeszkadza mi wyrazić zdziwienia zastanawiającym prymitywizmem jego zestawienia KRZYŻ/SPODEK UFO. Nie licującym z jego wykształceniem.
Zacząłem się zastanawiać, jakie może być źródło takiego metafizycznego chamstwa. I wybrałem hipotezę rodzinną - zgodnie z psychoanalitycznymi teoriami źródła wyobrażeń religijnych. Oczywiście - to tylko taki mój "żart" felietonisty a nie pogłębiona naukowa analiza. Żart dość prymitywny - przyznaję - nawiązujący do korzeni rodzinnych. Ale cóż "GDULI ŻART MEGO WART". Biję się w piersi , bo nie zachowałem się po chrześcijańsku i zamiast nadstawić panu doktorowi drugi policzek odpowiedziałem niepięknym na mało nadobne. Proszę o wybaczenie.
Dziękuję, Michale za "bibliografię" oraz za link do filmowej relacji z dyskusji Instytut Misesa vs Krytyka Polityczna. (Zdołałem obejrzeć pierwszą część i nie wydała mi się porywająca. Obejrzę jednak następne.)
Kolekcjonerze Czcionek - dzięki za krótką charakterystykę mojego rytmu i form.
Do zobaczenia!
2010-08-11 23:15 | Realista
"Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji."
Ciekawe jaka jest ta linia programowa...?
Linię powinna chyba wyznaczać realna rzeczywistość,,,
2010-08-11 23:12 | Realista
Uff !
To dobrze.
Bo już myślałem, że jestem nieomylnym wyroczniem.
2010-08-11 23:05 | lelawy
ok..nie ma.
służba powiadasz..za mundurem chłopcy sznurem..ale się porobiło.
a ja w tym metalu...już mnie mdli od tego żelastwa.
2010-08-11 23:00 | pp3-Basia
Lelawy,świat bez Boga NIE MA się dobrze.
Realisto,poraz pierwszy nie zgadzam się z Tobą.
Uleganie pokusom wynika ze słabości człowieka.
Najlepiej obrazuje to ewangeliczna 'Przypowieśc o synu marnotrawnym',
który ostatecznie wraca do Domu Ojca,a Ten wita go z radoscią.
Kochani,muszę iśc spac.Jutro praca...a właściwie służba.
Dobranoc
2010-08-11 22:45 | Realista
Basiu wybacz ale to nie Bóg tworzy z ludzi, jednostki porządne.
Wśród wierzących jest mnóstwo ludzi naprawdę złych.
Z tym się po prostu trzeba urodzić i kropka.
Są ludzie którzy ślepo ulegają pokusom.
Są też tacy którzy najpierw myślą.
Z jednym się mogę zgodzić a mianowicie ze stosowaniem moralności wynikającej z wiary. Nie wiem czy człowiek jako jednostka aspołeczna mógłby dojść ze sobą do porozumienia żeby jakąś moralność stworzyć.
P.S.
A pisałem, że hołota a Błażej mnie zjechał za to.
2010-08-11 22:43 | lelawy
Widzisz Barbaro..
był taki wic o apaczach.
świat bez Boga już funkcjonuje i ma się dobrze.
jeżeli tą kpę przypisujesz nam..to czytaj dalej.
2010-08-11 22:31 | pp3-Basia
Dobry wieczór Wam,Realisto,lelawy i Wszyscy Obecni.
Przeczytałam dzisiaj,prócz książki o której wspomiałam,
także kilka artykułów,pośrednio wiążących się z nią.
Próbuję uchwycicic pewien SENS...
http://www.fronda.pl/news/czytaj/na_manifestacje_przeciwko_krzyzowi_przyszla_zwykla_holota
http://fronda.pl/news/czytaj/nadzieja_dla_nergala
http://fronda.pl/news/czytaj/znany_egzorcysta_15_sierpnia_polacy_otrzymaja_wazny_znak
Jeżeli przeczytacie,to proszę tylko o jedno.
Nie kpijcie,rozejrzyjcie się dookoła...
Czy wyobrazacie sobie świat w którym nie ma miejsca dla Boga?
Dobranoc
2010-08-11 22:30 | lelawy
REALISTA..ateista..CZŁOWIEK..
CZŁOWIEK..wierzący..ŚWIECKI..
kto pójdzie do nieba?..nie mnie to oceniać, ale gdybym tam kiedyś zabłądził postawiłbym REALIŚCIE obiecane piwo.
do jutra..dla S szeególne DO RE MI FA SOLE..w jednym słowie kołysanka.
2010-08-11 22:18 | Realista
W Polsce jest pewnie kilkadziesiąt milionów krzyży... w przestrzeni publicznej.
Dlaczego ten jeden tak bardzo przeszkadza...?
To przecież oczywiste.
Bo symbolizuje Lecha Kaczyńskiego.
Jakim trzeba być kompletnym imbecylem żeby tego nie widzieć...
Jak babcię kocham to tuskenjugend und komornazizm.
2010-08-11 22:03 | lelawy
zanieczyszczamy teren..
gadamy o d..pie maryni..
kiedyś na rekolekcjach maturalnych byłem 2 tygodnie w autentycznym klasztorze..żyliśmy jak bracia.
wisiał tam w korytarzu ogromny krzyż..jeden z tubylców modlił sie przy nim kiedy tylko przechodził tym korytarzem..kilka chwil..ale zawsze.
jeden z kolegów zapytał go..bracie dlaczego modlisz się akurat tu..wiele jest krzyźy w tym klssztorze.
on odpowiedział..uklęknij przy mnie to zobaczysz czemu...
na koniec rekolekcji na życzenie całej naszej klasy mszę odprawiono właśie przy tym krzyżu.
przeor zapytał dlaczego tu.
odpowiedzieliśmy mu..ukleknij przy nas to się przekonasz.
ps..trochę przesoliłem..ale było coś w tym stylu na tych rekolekcjach maturalnych.
2010-08-11 21:42 | Realista
Ten Arłukowicz wygląda na mądrego...
Tylko wygląda.
2010-08-11 21:30 | lelawy
z trenerem czy bez?
ciekawe jaką taktykę obrali na orłów cień..statkiem na parę wybrał się Smuda w długi rejs.
2010-08-11 21:15 | Realista
My tu adu gadu a Kamerun będzie mistrzem świata za 4 lata.
2010-08-11 21:13 | lelawy
z punktu natarcia gaz nie miał parcia..w kręgu punktu potencji nie miał chęci.
napewno nie był gazem bojowym CC.
klasyfikacja TT..jest realna.
maski jednak włóż..krytyczny moment TeCymbiozy możliwy.
2010-08-11 21:00 | Realista
potencjalny
2010-08-11 20:52 | lelawy
porąbana ta masa.
ten gaz był trujący?
2010-08-11 20:51 | Realista
Cieniutko bo bo nikomu się nic nie chciało.
Kto zechce to może wszystko.
2010-08-11 20:49 | lelawy
to po co się chwali..
a..byłem na stronie..cieniutko tam jakoś.
Ja planuje wydębić stronę..nazwę już mam.
jak hartowała się stal
2010-08-11 20:46 | Realista
Jednym słowem.
Masa gazowej powłoki otaczającej planetę na jednostkę objętości osiąga wartość krytyczną.
I nie wiadomo czy zaryzykować i być Tomaszem Trąbalskim czy milczeć...
2010-08-11 20:39 | Realista
Nie dam, nie mogę.
2010-08-11 20:36 | lelawy
dawaj pan..tajna, ale na pewno fajna.
w kontekście szafranizacji..moje wpisy zapełnią tablice niejednego psychiatryka..jak Mojżesz leczył będę tablicami.
2010-08-11 20:27 | Realista
Czeski film Lelawy, czeski film.
Mam tajną teorię.
2010-08-11 20:17 | lelawy
niesamowite wyciszenie..
powieszcze..w roku..powiedzmy 2044..będą nasze wpisy na blogu pana Bogdana cenniejsze niż szafran..lub insza papryka.
może polecimy w kosmos..na śmietnik.
2010-08-11 18:03 | lelawy
ps..dziś wyłapałem głos szefunua na antenie...
był taki oczywisty..a ja szukałem igły w stogu siana.
zamącił mi w głowie skowronek z tym bratowolkiewskim.
2010-08-11 17:37 | Realista
Media będą takimi jakimi są,
dokąd będzie je stać żeby takimi być.
Zależność ta działa we wszystkie strony.
2010-08-11 17:29 | Realista
B. ani b. ani me.
Wstydu waćpan sobie oszczędził.
2010-08-11 17:06 | lelawy
Be..nigdy nie mów nigdy.
2010-08-11 16:35 | kolekcjoner czcionek
................ trzeba bylo chwile czekac na nowy wpis Bogdana i w tym oczekiwaniu rozwazac o czym bedzie nastepnym razem i jak to bedzie skonstruowane. no i znowu jest o czym pomyslec. dla jednych usmiechy dla drugich wiatr w zagle. ci jedni z usmiechami swiadomie wola ominac komantarz do powyzszego wpisu. niewypada ? wrzeszcza przed mikrofonami ze wszystko wypada. a wiec ? chyba nie ta liga . a moze czekaja na instrukcje od wielkich kontynuatorow , konstruktorow cisnien , wzebranych fal intelektu nie o tym co maja o krzyzu myslec bo inaczej nie moga tylko jak ugryzc ten tekst. ja potrzebuje wiecej takich przemyslanych form tresci . tak zwyczajnych a w takiej niecodziennie spotykanej formule. po prostu wypada mi podziekowac za ten wpis. dziekuje i pozdrawiam.
2010-08-11 16:28 | B.
Wejdę tu znowu jak się temat krzyży i polityki skończy -czyli NIGDY!
2010-08-11 16:12 | lelawy
a jednak zagadną pan o krzyżu..
Tajemnie prosty temat..ten krzyż.
Dzisiejsze 1000 dni Tuskowładzy..a tysiąclecia dwóch zbitych desek.
to proste jak budowa cepa..dla niektórych nie do rozwiązania ustrojstwo.
2010-08-11 13:27 | pp3-Basia
Ku PAMIĘCI:
http://www.zrodlo.krakow.pl/Archiwum/2005/16_nr_specjalny_jp2/14_2.html
Pozdrawiam Was serdezcznie!
2010-08-11 11:36 | Marek
@Michał - jesteśmy w stanie - sądząc po naszych komentarzach - przy pomocy 500 słów powiedzieć prezyzyjnie i atrakcyjnie o co chodzi np z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Ewentualnie z Tragedią Smoleńską. Niech opublikują zatem w TV, w rozgłośniach mainstreamu, konferencję z jednym z nas. Albo z wybraną grupą.
Zaręczam, że będzie 1000 razy bardziej atrakcyjna od wszystkich konferencji tuska, czy palikota.
Skupiamy się zatem, nie jak, ani co, powiedzieć (to wiemy), ale jak zrobić, żeby się ukazało. To jest cały problem z kat-odiną.
Mówi przez wszystkie megafony cały czas jedna strona. "Oni" świetnie wiedzą, że nie są mądrzejsi. Często wręcz ujawniają kompleksy na tym punkcie. "Oni" (protuskowi, kat-odina) po prostu odbierają nam głos.
pozdrawiam słonecznie :)
2010-08-11 11:10 | Michał
Dzień dobry, witajcie.
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem najnowszy wpis. Wrócę jeszcze do niego wieczorem.
"Remedium na media" - bardzo mi się podoba ta gra słów!
"Wyłącznie gnoza i hipnoza..." - czytam fragment wpisu i... przypominam sobie książkę "O telewizji. Panowanie dziennikarstwa" francuskiego socjologa, Pierre'a Bourdieu (co ciekawe, często teksty tego autora na polski tłumaczy... Maciej Gdula z Krytyki Politycznej; jednak "O telewizji..." ma innego tłumacza).
Bourdieu pisze o tym, jak złożony świat jest upraszczany w mediach. Bourdieu posługuje się typowym dla siebie pojęciem POLA (porównuje je czasami do POLA w grze, na szachownicy czy planszy); według niego, nagle zaczynają przenikać się: pole, na przykład: skomplikowanej chemii organicznej i pole dziennikarstwa; jedno posługujące się skomplikowanym nazewnictwem i drugie - upraszczające maksymalnie przekaz, dopasowując je do odbiorcy. Co wychodzi z tego hybrydowego połączenia?
Przykłady można łatwo znaleźć. Mam od pewnego czasu wrażenie, że - dzięki popularności telewizji informacyjnych - adresatami konferencji prasowych są już nie tylko dziennikarze. Transmisje z kolejnych - nie tylko sejmowych - konferencji stało się normą. W ich trakcie każdy może usłyszeć sytuacje, w których, np. reporterka pyta eksperta o zjawisko X; ekspert odpowiada drobiazgowo na pytanie, a reporterka przerywa i prosi: Ale proszę bez tych trudnych słów... I zdecydowanie krócej, tak żeby to się zmieściło w 5/10/15 sekundach..."
Ciężko się temu przeciwstawiać; ma to wiele pozytywnych cech, a Bourdieu zajmuje się tym, do czego to prowadzi, co wychodzi z takiego krzyżowania.
Ja od pewnego czasu eksperymentuję z oglądaniem telewizji - zauważyłem u siebie ciekawą rzecz: patrząc na to, co pokazują telewizje, śledząc programy informacyjne coraz mniej skupiam się na samych komunikatach (treści), a coraz bardziej na tym, JAK te newsy są podawane (na formie). Jak coś skomplikowanego można przedstawić szybko, krótko, atrakcyjnie, jak całą złożoność można przedstawić operując szczelnie zamknięty zbiór: 500, 750, 1000 słów?
Jeśli chodzi o doktora Gdulę, miałem z nim kilka miesięcy temu zajęcia. Bogdan ciekawie pisze o ideologach Krytyki Politycznej "którzy w swojej argumentacji posługują się najczęściej Luhmannem a nie Leninem". Coś w tym na pewno jest. Nie czuję się kompetentny, aby zabierać głos w sprawie polemiki - tym bardziej: w sprawie sytuacji w Nowej Hucie z 1960 roku (choć to, jak znam te wydarzenia z historii, wpasowują się w to, co dzieje się teraz na warszawskim Krakowskim Przedmieściu).
Doktor Gdula faktycznie posługuje się Luhmannem i... lepiej znam go w roli naukowca/badacza niż publicysty-komentatora. I mam uznanie dla niego za sprawianie, że ten ciężki, niemiecki Luhmann jest w polskim przekładzie choć trochę bardziej "strawny". Za popularyzację wspomnianego Bourdiegu, czy Bruno Latoura i jego Actor Network Theory.
Tu polecam fragment jednej z wielu debat - na temat państwa opiekuńczego, z udziałem doktora Gduli:
http://www.youtube.com/watch?v=BkNIoYMU1l0
Pozdrawiam Was serdecznie.
M.
2010-08-11 10:23 | pp3-Basia
Dzień dobry.
Bogdanie,takiego tekstu nie powstydziłby sie sam Ks.Piotr Skarga.
Nawiązuję do Niego nieprzypadkowo.Zamówiłam przez internet książkę;
Antonio A.Borellego'FATIMA-orędzie tragedii czy nadziei?'
Zawatre tam przesłanie,nadal aktualne wiąże się z Twoimi rozważaniami.
Zacytuję końcowy fragment,słowa polskiego Kapłana:
'Bójcie się wżdy tych pogróżek.Jac objawienia osobliwego Pana Boga
o was i o zgubie waszej nie mam.Ale pselstwo do was mam i od Pana Boga
mam to pruczenie,abych wam złości wasze ukazował i pomstę na nie,jeśli ich
nie oddalicie,opowiadał'.
--------
Z.A.P.A.T.E.R.O. P.R.E.C.Z
--------
Do zobaczenia później...
2010-08-11 08:38 | Free Your Mind
Szanowny Panie,
znakomity tekst, powinien zostać opublikowany w jakiejś poważnej prasie, ale jak sam Pan wie, z poważnej prasy to istnieją już tylko "niszowe prawicowe pisemka", jak to się mówi w Ministerstwie Prawdy. Ja sobie od 4 lipca urządziłem medialną kwarantannę i poza dokładnie wybranymi miejscami w Sieci (jak Pańskie gniazdo os :)) i paroma sprawdzonymi tytułami prasowymi ("GP", "Nowe Państwo", "NDz") nie pozwalam medialnemu szlamowi produkowanemu całodobowo przez agendy Ministerstwa Prawdy, by docierał do mojego umysłu - daje to niezłą izolację od zalewu kłamstwa, z jakim mamy do czynienia (kłamstwa, w którego głoszenie włączyli się już także nowi księża patrioci, niestety).
Chciałbym do Pańskich rozważań dorzucić jedną, istotną, sądzę, uwagę. Otóż te antykatolickie, satanistyczne (a nie tylko neokomunistyczne czy neofaszystowskie) akcje na Krakowskim Przedmieściu nie byłyby możliwe, gdyby nie osłona oficerów prowadzących i służb mundurowych. W sytuacji, w której za picie piwa w parku można dostać mandat, pod pałacem prezydenckim dochodzi do ostentacyjnego chlania piwa i wódy, a nawet oddawania moczu (pomijając już wszystkie inne akty agresji, obrażania etc.), zaś mundurowi nie widzą w tym najmniejszego problemu. Gdy Polska znormalnieje, tzn. gabinet ciemniaków zostanie odsunięty od władzy i poddany rozliczeniom, należy bezwzględnie rozliczyć też policjantów i strażników miejskich (w oficerskich stopniach), którzy odpowiadają za to, co się stało na Krakowskim Przedmieściu - tacy ludzie zagrażają porządkowi publicznemu o wiele bardziej niż sami chuligani. Poza tym, jak Pan zapewne zauważył, jednym z liderów akcji był zwykły kryminalista (pisze o tym dzisiejsza "GP"), co także pokazuje skalę problemu i wymaga pociągnięcia do odpowiedzialności ludzi służb z szefem MSWiA na czele.
Pozdr
[ 1 2 ] Następne