2009-10-16 15:05 | b.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Haniu!
Pisaliśmy w tym samym czasie i ... o tym samym:)
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Bogdan
P.S.
Jutro od rana mam dyżur w Faktach.
Będę tu zaglądał.
2009-10-16 15:01 | b.zalewski@rmf.fm
Witaj, KaMo! Po przerwie.
Bardzo cieszę się, że wróciłaś.
Mam nadzieję, że już wszystko u Ciebie dobrze.
Kochani, dziś wrzucę popołudniu pewną E-nigmę.
Jeśli chcecie, jeśli macie ochotę - zapraszam do rozwiązywania wielowarstwowej zgaduj-zgaduli.
Piszę tak lekko, mimo, że temat będzie poważny.
I jeszcze raz przeprosiny ... ostatnie w tej sprawie.
Obiecuję poprawę.
Wciąż jeszcze nie wysłałem nagród za poprzedni konkurs.
Zebrałem już trochę książek z WL-u, więc już niedługo nadrobię zaległości.
Wybaczcie.
Bogdan
2009-10-16 14:51 | Hania
Witam Was serdecznie,
Witaj KaMo !
Dziś uświadomiłam sobie, jak szybko minął rok.
Dokładnie rok temu wspominaliśmy na blogu wybór Jana Pawła II. Wtedy było to 30 lat temu. Dziś - już 31.
Te nasze dyskusje były takim naturalnym preludium do rzymskiego wpisu Bogdana: http://www.rmf.fm/blogi/?bid=4199&pg=4
Masa emocji i wzruszeń przewinęła się wtedy w tych naszych dyskusjach...
Pozdrawiam Was ciepło.
Przesyłam także serdeczne pozdrowienia od Basi, która już trzeci dzień nie ma prądu. Basia bardzo dziękuje Wam wszystkim za życzenia i pamięć.
2009-10-15 18:01 | KaMa
CHCIAŁAM SIE Z WAMI TYLKO PRZYWITAC PO KRÓTKIEJ PRZERWIE PRZEPROSIC ZE SIE Z WAMI NIE MOGŁAM BAWIC W PROUSTA MAM MASE ZALEGŁOSCI W CZYTANIU JESZCZE NIE MAM CZASU ZAPOZNAC SIE Z TRESCIA POPRZEDNICH BLOGÓW TEGO TEZ JESZCZE NIE PRZECZYTAŁAM MOZE W NIEDZIELE SERDECZNIE WITAM I POZDRAWIAM KaMa
2009-10-15 11:35 | Hania
Witajcie Kochani,
Bogdan, cieszę się, że spodobał Ci się 'Tykocin'. To z wielu względów bardzo bliska mi muzyka. Podobnie jak położone u brzegów (nazywanej Polską Amazonią) Narwi miasteczko - tygiel kultury żydowskiej i niesamowicie zjawiskowe miejsce. W muzyce wyczuwam mocne wpływy Milesa Davisa, ale przez to wydaje mi się ona jeszcze ciekawsza. Najbardziej podoba mi się "Nostalgic Journey" i przejmujące "No words". Od premierowego koncertu w tykocińskiej Synagodze, który odbył się na początku lipca 2008 - ta muzyka nadal nie daje mi spokoju. Koncertowi towarzyszyła niesamowita feeria barwa zachodzącego słońca. I nagle na koniec rozpadał się olbrzymi deszcz. Bardzo symboliczny wydał mi się ten koniec. Muzyki i podróży do świata wspomnień.
A na płycie z muzyką Aleksandra Tansmana podobają mi się szczególnie aranżacje utworów. I spokój. Tej muzyki najbardziej lubię słuchać późnym wieczorem, kiedy dźwięk rozchodzi się inaczej i wszystko jest tak jakby mocniej słyszalne...
Basiu, wczoraj po rozmowie z Tobą zapaliłam w domu cynamonowe świece. Potem wymieszałam kawy: zwykłą i waniliową. Dziś rano w kuchni powitał mnie piękny aromat. To takie moje symboliczne coroczne zmysłowe przygotowania do zimy.
Pisałyśmy o tym kiedyś z Kasią...
Nigdy nie czytałam poezji Nowaka, ale zacytowane przez Was Bogdanie i Skafandrze wiersze wydały mi się bardzo przenikliwe w swej wymowie.
Dobrego dnia Wam Wszystkim życzę.
Po wczorajszej zawierusze - dziś świeci słońce. Ale jest nadal bardzo zimno.
2009-10-14 23:40 | żak
Cóż Ci mogę dać...
oprócz nieba nad głową
gdzie uwiesił się księżyc aby blaskiem lśnić
tylko uśmiech mam dzisiaj
i zwyczajne słowo
takie tam...moje nic
Wszystkiego dobrego Basiu... :-)
2009-10-14 23:35 | skafander
Basiu Droga
nie potrafię składać życzen wymyślnych dlatego powiem tylko tak:
Niech Ci się darzy w Twoim zyciu i jego okolicach, abyś na koniec każdego mijajacego dnia mogła powiedzieć -To był dobry dzień-
2009-10-14 21:37 | Michał
Dobry wieczór, witajcie.
Basiu, Wszystkiego Dobrego - życzę Ci Tylko Lepszych Stron Życia. Niech spełniają się Twoje plany i realizują marzenia. Wszystkiego Najlepszego!
M.
2009-10-14 19:21 | szura
Basia Baśka dziś świętuje!
szura moc życzeń na tę okazje szykuje!
2009-10-14 17:26 | pp3-Basia
Dzień dobry Wam Wszystkim!
Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze Życzenia,Tutaj i tam:)
To bardzo miłe,że PAMIĘTALIŚCIE!
Niestety muszę się streszczac,ponieważ piszę w trybie pracy baterii.
Od godzin przedpołudniowych nie ma u mnie prądu.
Goście odwołali wizytę...ale nic to.Innym razem nadsiedzimy:)
Jeszcze pójdę odśnieżyc,aby rano dotrzec do busa,w stronę pracy.
Pozdrawiam Was cieplutko!:)
Basia
2009-10-14 15:50 | b.zalewski@rmf.fm
Dzień Dobry, Kochani!
Basiu, dużo gorącego słońca w sercu i takich jasnych refleksji - iluminacji jak do tej pory.
Z okazji uRODZIN- święta, które zawiera tak bliski Ci rdzeń RODZINny - życzę Ci wielu wspaniałych chwil w gronie Najbliższych!
Haniu! Bardzo Ci dziękuję raz jeszcze za wspaniałe płyty. "Powalił" mnie ten "Tykocin". Choć nie jest to najbardziej odpowiednie słowo w przypadku tak subtelnej muzyki. 8 października miałem sporo czasu przed wieczornym spotkaniem z Zenonem i Kasią w "Cafe Szafe" - usiadłem sobie na Plantach pod rozłożystym drzewem i słuchałem Włodka Pawlika i jego combo oraz Aleksandra Tansmana. Pomyślałem sobie o takiej polsko-żydowskiej strunie, z dwóch różnych włókien, która często się strzępi, ale gdy te włókna są ze sobą ściśle splecione, struna brzmi tak czysto i pięknie jak żadna inna. Siedzę i piszę te słowa podzięki a za mną Kopiec przykryty jakby biało-zielonkawym kołpakiem z łopoczącą biało-czerwoną flagą. Też jestem taki podzielony, rozdwojony, jakby przepołowiony. Bardzo mnie ciągnie do kontynuacji ponadczasowych trochę auto-grafów a tu znowu pociąga mnie bieżąca polityka. Bardzo dużo czytam różnych internetowych teorii, śledztw i hipotez.
Zdaję sobie sprawę, że po tej nagłej burzy niewiele pozostanie, jak po tym śniegu za oknami, a mimo to zajmuje mnie ta polityczna "meteorologia". Ciekawa jest dla mnie zwłaszcza taka dziwna prawidłowość w tym pozornym chaosie: regularne kryzysy rządowe w kolejnych gabinetach - mniej więcej po dwóch latach sprawowania władzy.
Pamiętacie "prawo huśtawy" Wielemira Chlebnikowa? Tu o tym pisałem:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=3624&pg=5
W przypadku polskiej polityki wewnętrznej (ale czy do końca tylko wewnętrznej?) - byłoby to raczej "prawo huśtawki". Widocznie ktoś WIEDZĄCY doszedł do wniosku, że czteroletnie kadencje są za długimi terminami. Trzeba co dwa lata rozhuśtać a nawet przewracać stolik z tymi wielopoziomowymi szachami. "Szachy hex- agonalne"! Genialne, Basiu.
Skafandrze! Bardzo dziękuję za przywołanie Tadeusza Nowaka.
Uwielbiałem w liceum tego poetę. Naśladowałem nawet jego "Psalmy".
A propos motywu rozdwojenia, który przywołałem powyżej, oto wiersz , który zrobił na mnie największe wrażenie. Właściwie od tego wiersza zaczęło się moje zainteresowanie Nowakiem:
Psalm o nożu w plecach
Nocą siedzę przed sobą
ja w cylindrze ja boso
a tam przez wieś z wesela
z nożem w plecach mnie niosą
Nocą biegnę przez miasto
ja w cylindrze ja boso
by napoić snem brzozy
mnie bliskiego niebiosom
Noż się w plecach zabliźnił
sen w naciętą wszedł korę
Strzykające w sad z jutrzni
kozie mleko wam wiozę
Na wznak we śnie leżymy
ja w cylindrze ja boso
słysząc tylko jak nocą
w jego plecy nóż wchodzi
i trzy szybki w okienku
coraz głośniej dygocą
===
Muszę SZYBKO uciekać.
Czas mnie goni
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję
Bogdan
2009-10-14 11:20 | Hania
Bogdan,
dziękuję za Fakty o 11.00
2009-10-14 09:01 | Hania
Witaj Bogdan,
witajcie - Basiu, żak, Skafander.
Kasiu, Zdegi, Michale i Claro - jeśli nas czytacie.
Dziś jest Basi Święto - z tej okazji jeszcze raz przesyłam Ci Basiu najcieplejsze pozdrowienia !!! :-)
Gwoli Faktów - do miast sparaliżowanych zimą chciałabym nieśmiało dodać Białystok. Pogoda dziś wszystkich zaskoczyła, oczywiście łącznie z drogowcami. Od godzin nocnych sypie śnieg (i to wcale nie z deszczem), na drogach jest biało, do tego wieje przeraźliwy wiatr. Na poboczach leżą połamane konary drzew. Rano wraz ze starszym synkiem odkopywałam ze śniegu samochód, a potem starałam się jakoś bezpiecznie dojechać do przedszkola i do pracy. Na ulicach jest pełno błota pośniegowego, kilka samochodów leżało w rowie, a niestety spotkałam po drodze tylko jeden spychacz. W wielu miejscach w mieście nie ma prądu. Jak słyszałam w lokalnym radiu - Podlasie i Mazury są sparaliżowane zimą.
Ale sobie Basiu pogodę na Urodziny wybrałaś ;-)
Co do polityki - jeszcze kilka lat temu mocno się nią emocjonowałam. Fascynowały mnie zasady demokracji, idee Maxa Webera, ktore poznałam jeszcze na studiach. Wydawało mi się, że politycy powoli dojrzewają, oswajają się z nowymi realiami, w których przyszło im pracować i zarządzać. Wierzyłam, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie jest mi obca przyszłość moich dzieci, ale od pewnego czasu czuję totalną niemoc obywatelską, powodującą obojętność na to, co się wokół mnie w polityce dzieje. W tej chwili nie ufam już żadnej opcji, bez znaczenia czy to lewica czy prawica. Coraz bardziej mam także wrażenie, ze w Polsce zanika trójpodział władzy. Sądzę także, że dla naszych pseudo polityków demokracja to ustrój zbyt łagodny. Nie stać ich bowiem na odparcie pokus, które za sobą niesie.
Przesyłam Wam ciepłe pozdrowienia.
2009-10-13 21:37 | b.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Moi Drodzy.
Wybaczcie mi znowu moje milczenie.
Monitorowanie obecnej sytuacji politycznej zabiera mi tak wiele czasu, że znów zaniedbałem kontakt z Wami.
Coś napiszę niedługo, cierpliwości!
Bardzo Wam dziękuję.
Bogdan
2009-10-13 18:04 | skafander
Basiu jako Polakowi [też dzieciatemu :)] mnie również na sercu lezy los Polski a zauważ ze wiekszosc politykierów uzywa okropnie mnie irytującego zwrotu "ten kraj" ale powiem Ci ze coraz częściej dopada mnie beznadzieja ze względu na naszą obywatelską niemoc, która karze nam tylko się przyglądać wyczynom ekonomów usiłujących nieudolnie zarządzac powierzoną im Rzeczypospolitą
2009-10-13 16:23 | pp3-Basia
Haniu,jeszcze raz Tutaj DZIĘKUJĘ CI!
Skafander, masz rację porównując politykę do "podrzędnej tanzbudy"
ale los Polski i moich dzieci nie jest mi obojętny,dlatego otwarcie piszę o tym
co widzę,chociaż miałoby to niczego nie zmienic.(Jakby określił to Bogdan,miałby to byc "zbędny ruch").
Pozdrawiam Was serdecznie
Basia
2009-10-13 15:50 | skafander
Basiu Droga "scena polityczna" nie nobilituj tych tam to podrzędna tanzbuda w której na dziadowską nutę spiewa sie "Umarł Maciej umarł i leży na desce..."
2009-10-13 14:05 | pp3-Basia
Dzień Dobry Haniu,Skafandrze,Bogdanie i Wszyscy Obecni!
W górach spadł pierwszy śnieg...Ciemne chmury zakryły niebo.
Temperatura na zewnątrz 0 stopni.Silny porywisty wiatr...słychac go w kominie.
Mimo woli spoglądam na scenę polityczną,pełną zawirowań.Dymisje...?
A gdzie odpowiedzialnośc karna za popełnione przestępstwa gospodarcze?
Czy powtórzy się ciemny scenariusz powrotu osób skorumpowanych
na ważne stanowiska państwowe,pod szyldem nowych partii?
Gdzie są obecnie pieniądze z hazardu,które powinny zasilic budżet państwa?
Można oszalec patrząc na to wszystko...
Basia
2009-10-13 13:30 | Hania
Witaj Skafander !
Bardzo piękny ten wiersz .
'Pomyleni chodzą pełni snu'...
W dzisiejszych czasach wiele rzeczy i zachowań uznawanych jest za szaleństwo.
Szaleństwem określane jest niepoddawanie się obecnie obowiązującej modzie, niebywanie w modnych miejscach, nieoglądanie modnych programów i niesłuchanie muzyki, która jest akurat trendy.
Szalone są też czasem nasze marzenia...
Często mam wrażenie, że w otaczającej nas rzeczywistości, szaleństwem jest po prostu BYCIE SOBĄ.
Pozdrawiam Cię Skafander.
2009-10-13 12:06 | skafander
szuru buru hlastu hlastu ( a moze przez "ch" zeby było dłuzej)nie mam rączek jedenastu
i sciemniamy i znamy sie ze ho ho
a co do szaleństwa przypomniałem sobie coś fajnego:
"Chcę być pomylony -wiersz Tadeusza Nowaka mam nadzieje ze cały się tu zjawi
Chcę być pomylony.
Pomyleni mają w głowie słoneczko.
Chcę być pomylony.
Pomyleni wiedzą, gdzie jest Bóg.
Pomyleni chodzą pełni snu.
Pomyleni mają inne ptaki, inne ryby.
Chcę być pomylony.
Pomyleni nie boją się ludzi.
Chcę być pomylony.
Pomyleni nie dają się głaskać.
Pomyleni to są świeccy święci.
Pomyleni błogosławią chleb.
Pomyleni chodzą zanurzeni w wodzie.
Pomyleni nie płaczą nad sobą.
Pomyleni żyją poza sobą.
Chcę być pomylony.
Pomyleni wyplatają kosze.
Chcę być pomylony.
Pomyleni wyplatają sieci.
Pomyleni drażą w drewnie czółna.
Pomyleni ujeżdżają wody.
Zastawiają sieci.
Wyciągają z wody ryby.
Napełniają rybą kosze.
Pomyleni niosą chleb ze wzgórz.
Chcę być pomylony.
Pomyleni dzielą chleb i rybę.
Chcę być pomylony.
Pomyleni zbierają okruchy.
Pomyleni przychodzą do Boga.
Pomyleni odchodzą od Boga.
Chcę być pomylony.
Pomyleni tkają sobą niewidzialne sukno.
Chcę być pomylony.
Pomyleni zaścielają suknem wszystkie ścieżki.
Najciszej prowadzą nas suknem.
Zostawiają nas na suknie ścieżek.
Chcę być pomylony.
Pomyleni wiodą suknem Boga.
Chcę być pomylony.
Pomyleni ukrzyżowali siebie.
Pomyleni zostawiają nas Bogu.
Pomyleni odchodzą samotni.
2009-10-13 08:41 | Hania
Żak, o wszelkich odmiennych zachowaniach i reakcjach społeczeństwa gorąco dyskutowaliśmy już kiedyś we wpisie: http://www.rmf.fm/blogi/?bid=2572&pg=6.
Pozdrawiam Cię ciepło.
Przesyłam także serdeczności Autorowi bloga (najnormalniej w świecie podlizuję się swojemu Guru, Szura)
2009-10-13 08:29 | Hania
Witajcie Kochani
.
Cieszę się Basiu, że moja ulubiona aranżacja przypadła Ci do gustu.
Żak, w swojej "Historii Szaleństwa" Michel Foucault napisał, że choroba psychiczna to właśnie "pojawienie się różnorodnej aktywności, akcentowanie pewnych form zachowania". Czyżbyśmy wszyscy tu obecni zapadli na tego typu chorobę ? :-)
Masz rację, że prawo powinno obowiązywać każdego i w takim samym zakresie. Jednak kazusy poszczególnych spraw pokazują, że istnieją czasem precedensy. Dla mnie aresztowanie Polańskiego po 31 latach nie jest takie oczywiste. Nie posiadający instytucji przedawnienia amerykański system karny jest swoistym kuriozum. Uważam, że ten czyn powinien być osądzony już dawno, dawno temu. Nikt mnie nie przekona, że przez tak długi czas nie udalo się zatrzymać tak znanej postaci. Pisząc te słowa mam w tej chwili oczywiście na myśli tę konkretną sprawę, a nie życie reżysera w całości.
Dobrego dnia Wam życzę.
Przymrozka jednak nie było...
Ale deszcz pada nadal.
P.S.
Sorry Szura, że znowu ściemniam.
2009-10-12 22:47 | pp3-Basia
Piękna aranżacja smooth jazzowa,Haniu:)
Pa!
2009-10-12 22:38 | pp3-Basia
Witaj Haniu!
Ja TAM,a ty TU:)
Znowu zjawisko synchroniczności!
3razy8=24:)
Dobranoc,nie damy się zimie.Kwiaty z balkonu u mnie zniknęły.
Podobno jutro ma padac śnieg...
2009-10-12 22:35 | Hania
Basiu,
dla mnie 'Zielono mi" najpiękniej zaśpiewała Anna Serafińska:
http://www.youtube.com/watch?v=fkDwWclaKZw&feature=PlayList&p=9151947078EEF0F4&playnext=1&playnext_from=PL&index=23
Bardzo lubię tę piosenkę.
Pa.
2009-10-12 22:26 | Hania
Witaj Basiu !
Witajcie Wszyscy !
U mnie za oknem olbrzymi deszcz. Właśnie schowałam wszystkie kwiaty z tarasu, bo w nocy ma być przymrozek...
Szura,
świetnie to ująłeś - tak, my często ściemniamy.
Poza tym niekiedy błaznujemy.
A czasem to nawet wciskamy nieziemski kit.
Ale jeśli ci to nie odpowiada - to nie trać swego cennego czasu na komentarze.
Tak będzie lepiej dla ciebie, a tym bardziej dla nas.
Dobranoc.
2009-10-12 21:27 | pp3-Basia
"szura"czy wyskoczyłeś z komina ?
Tak jakoś kojarzysz mi się z utworem śp.Andrzeja Zauchy pt."Zielono mi"...
Daruj sobie ten nieczytelny manifest szurealistyczny:)
Kochani,wróciłam z pracy...oczywiście nie słuchałam dzisiejszego CzyTańca...
Trudno...
Dobrej Nocy Wszystkim.
Basia
2009-10-12 20:03 | szura
wy się naprawde tak na wszystkim znacie ?
czy tylko sćiemniacie ?
a może całe życie tych mądrości w internecie szukacie ?
chcecie byc tacy jak wasz guru
daleko wam do tego szuru szuru buru....****
2009-10-11 22:37 | pp3-Basia
Dobry wieczór Żak-o,
Miło mi,że mogłam Cię rozweselic,chociaż jak wynika z żywych rozmów,
nie każda "materia tworzywa"radosną jest...
Powstałe dzieła mogą byc komediami,lub ludzkimi tragediami
...pełno antonimów istnieje w ludzkim życiu.
Bogdanie,wrócę jeszcze do politycznego wątku wpisu."Gambit Tuska"
ma swoje kontinuum czasoprzestrzenne...
http://emigracja.salon24.pl/128389,po-i-jej-falszywa-narracja
Prawdziwie...szachy heks-agonalne.Czy agonię obecnego rządu wróżą?
Przyszłośc pokaże.
Dobranoc Wszystkim.Tobie,Skafander też.
Basia
2009-10-11 21:36 | żak
Dobry wieczór Basiu,
W nawiązaniu do twojej wypowiedzi; " jeśli człowiek jest twórcą i tworzywem " ...to trochę wygląda jak plastelina i formowanie brył. Rozwinę tą sentencję; jeśli jest jednym i drugim nie będzie nigdy sobą. Będzie z innych wzorców czerpał i sam stanie się wzorem do naśladowania. Sam może siebie formować i tworzyć, ale także może być sterowany przez innych. Więc, gdzież leży granica tych wszystkich różnic?...Nie wszyscy przecież tworzą...itd. Czyli; nikt inny, tylko człowiek sam sobie jest winny... Teraz już żartuję! :-)
Zajrzałam do linku; Zdrowie i uroda! Bogdan i ta wnęka jesiennego półmroku. Nie wiem, kto komu dodaje uroku...Prawie jak tajemniczy Don Pedro z Krainy Deszczowców...Karamba! Wybaczcie moje poczucie humoru. To fantastyczna fotka!
Wszyscy wiemy, że całe piękno głęboko w sobie skrywa...pozdrawiam was serdecznie. Już niejednokrotnie rozweselaliście mnie do łez. Dzięki Basiu. Bogdanie; wybacz, ale podkówka, a podkowa na twarzy robi różnicę....
Trzymajcie się cieplutko. :-)
2009-10-11 21:23 | skafander
wstrząsany dreszczem obrzydzenia
Apollo czyści swój instrument
nie moge się uwolic cały dzien od tego, kreci sie to dzisiaj we mnie jak jakas mantra
ciekawe czy cos sie wydarzy?
Dobrej Nocy Wam wszyskim
2009-10-11 18:03 | pp3-Basia
Witaj Żak-o,i Wszyscy Obecni
Tak mi się wydaje,że Bogdan chciał rozwinąc wątek myśli,którą umieściłam
w komentarzu pod poprzednim wpisem.
Sztuka przekłada się na życie,co działa również w odwrotnym kierunku.
Życie ma decydujący wpływ na artystyczne dokonania...
A człowiek rzeczywiście może byc twórcą i tworzywem:)
Wspominaliśmy o tym już bardzo dawno:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=2333&pg=7
Dziękuję,Bogdanie.
Korzystam z krótkiej chwilki,kiedy Patryk konsumuje kolację:)
Zaglądnę jeszcze później.
Do zobaczenia
Basia
2009-10-10 23:51 | żak
Witajcie kochani,
Bogdanie,
Dawno mnie tu nie było, a nie chciałam wypowiadać się przed zaznajomieniem z całością tekstu. Dopiero dzisiaj zasiadłam do twojej lektury i jak zwykle powinnam poczekać na dojrzałość tematu, która dopada mnie jak jesienna nostalgia, i pozwala milczenie zamieniać w wirujące kolorowe refleksje. To bardzo trudny temat, ale uważam, że na czasie, gdyż różnego rodzaju depresje, osaczają nas właśnie jesienią. Przepiękne opowieści Ewy Kuryluk są dowodem na to, że takich ludzi "na granicy szaleństwa, czy obłędu" spotykamy na każdym kroku, że często dotyczy to bardzo bliskich osób i jak trudno jest nam " zdrowym" zaakceptować takie schorzenia w naszym gronie, czy środowisku. Wszystkie odmienności, są postrzegane jako wynaturzenia lub obłęd przez społeczeństwo, zaś nieumiejętność radzenia sobie z tymi przypadkami, nawarstwia tylko ich patologie. Myślę, że geniusz w większości przypadków bierze się właśnie z szaleństwa. Bogdanie; twoja dociekliwość i niezwykła przenikliwość oraz powiązania w wywiadzie z panią Ewą Kuryluk naszej Proustowskiej tematyki, haczą również o R.Polańskiego i ostatni związany z nim wątek. Nie wypowiem się w ocenie postępowania, ale zdefiniuję ogólną formę dobro-zło, krzywda-nagroda. Więc, jeśli sami nie mamy zdania, lub powstrzymujemy się od odpowiedzi w trudnym temacie, wczujmy się w obydwie strony medalu; myśląc o krzywdzie wyrządzanej przez nas, lub nam i naszym najbliższym. Jeśli prawo ma znaczyć prawo, wszyscy powinniśmy takiemu podlegać jako równi sobie. To tyle na temat samej kary czy nagrody, bo dobro i zło jeszcze trudniej ocenić. Podobały mi się twoje CzyTańce; głównie ten o Mironie Białoszewskim. Pięknie sklejona fraza , która jest kluczem " póki masz czułość wszystkiego..." i tym przepięknym końcowym akcentem, chciałabym dołożyć do jesiennego bukietu barw, moje jakże młodziutkie refleksje w temacie i odrobinę łagodności potrzebnej w codziennej wędrówce przez skomplikowanych uczuć ścieżki.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich blogowiczów, życząc więcej uśmiechu na twarzy i pozytywnego myślenia. :-)
Dobranoc
2009-10-10 16:13 | pp3-Basia
Dzień dobry Haniu,Skafandrze,Bogdanie i Wszyscy Obecni!
Zatrzymałam się nad pytaniem:
"Kim jest człowiek,któremu dobro zagraża?"...Hmm.Wydaje się bardzo dziwne.
Paradoksalnie,nawet ludzie którzy postępują źle,chcieliby aby spotykały
ich w życiu same dobre rzeczy...Czy ktos się ze mną nie zgadza?
Bogdanie,to niezwykła podróż po zakamarkach ludzkiej egzystencji.
Na pewno człowiek ma wpływ na swój los tutaj na ziemi,wybierając między tymi dwiema siłami o przeciwnych wektorach.
Dochodzę jednak do wniosku,że ostatnie słowo należy do Boga.
Dlatego nie odważę się potępic kogoś,za jego złe uczynki...
Ta paskudna pogoda za oknem nastraja mnie tak filozoficznie...
Pozdrawiam Was serdecznie!
Basia
2009-10-10 11:00 | Hania
Swoją drogą słowo 'auto-graf' kojarzy mi się także z tandetnym oklejaniem samochodów w różne pseudo artystyczne wzorki.
2009-10-10 10:57 | Hania
Skafander, lubiłam Yello właśnie z czasów albumu 'Stella'. Przypominali mi wtedy trochę Kraftwerk, pamiętam, że nawet Jerzy Kordowicz w swojej audycji zestawiał ich muzykę. Potem poszli mocniej w kierunku muzyki tanecznej i jakoś już nie śledziłam ich dokonań.
Ale 'Stella' fajnie mi się kojarzy. Z jeziorem Wigry i zjawiskowymi zachodami słońca, które co wieczór powoli chowało się za klasztorem położonym na wysuniętym, otoczonym wodą cyplu.
Mam wciąż tę płytę w domu, na kasecie.
Pozdrawiam Cię również.
2009-10-10 10:29 | skafander
fakt Haniu słucham ich od 1983 :) to juz prawie jak stare dobre małżenstwo hihihi
dobrego dnia Tobie i wszystkim życzyczę
2009-10-10 08:21 | Hania
Dzień dobry.
Zauważyłam Skafander, że bardzo lubisz Yello. Właściwie to tytuł jednego z ich utworów nadawałby się jak ulał do określenia całości życia słynnego Romana. Bo czyż nie są to swoiste Vicious Games ?
Dobrego dnia.
2009-10-09 15:42 | skafander
ciekawe kto i co chce osiągnąc przyznaniem Obamie nienaleznego mu lauru
2009-10-09 14:40 | Hania
Basiu, witaj.
Witaj Skafander.
Wiecie co ? Uświadomiłam sobie ostatnio, jak wiele wydarzeń ostatnio miało miejsce. Począwszy od niespodziewanych i smutnych śmierci Prof. Barbary Skargi i Marka Edelmana, poprzez literackie zaskoczenie - NIKE dla Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, potem Nobel literacki z zamgloną trochę dla mnie postacią laureatki (niestety nie czytałam jej książek), a dziś pokojowa hekatomba.
Nie wiem dlaczego, ale takie nagromadzenie zdarzeń zawsze wywołuje we mnie niepokój.
Pozdrawiam Was ciepło.
2009-10-09 14:25 | pp3-Basia
Dzień dobry, Kochani!
Czas jakoś tak mi się rozwlókł,że z wczorajszego wieczora zrobiło się dzisiejsze
popołudnie.A tak całkiem poważnie,musiałam poświęcic go dzieciom,oraz zorganizowaniu przewozu trzeciej tony węgla.Przynajmniej mrozy nam już nie zagrażają:)
Ech...te nagrody Nobla.Zaskakujące.
Nie była mi znana do tej pory postac Herty Mueller,ale aby przybliżyc sobie i Wam
jej postac poszukałam w necie.
Znalazłam jej Życiopis w postaci wywiadu.Wstrząsający...
Przeczytajcie tę historię...Niesamowita.:
http://wyborcza.pl/1,75480,6734227,Przecwiczylam_smierc.html
Kiedy usłyszałam w wiadomościach o Pokojowej Nagrodzie Nobla,
otwarłam usta ze zdziwienia...
Nie wiem co napisac...odczuwam niepokój.
Haniu,tak...Obama-Obawa...imię jego 44???
Skafander,przepraszam za to,że przekręciłam znowu Twój nick.
Piszę czasami za szybko.Nie wynika to z mojej złej woli.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Basia
2009-10-09 12:59 | skafander
Basiu wielkie dzięki za link zaglądnę ale dopiero w łikend czas wiecej czasu mi trzeba!!!
2009-10-09 12:28 | skafander
mind map bit map? bardzo ciekawie zbrzmiał fragment wypowiedzi traktujacy o pamięci-niepamięci jako subiektywnej decyzji czy ten fragment przeszłości ma byc czy nie byc dostępny zupełnie jak z twardym dyskiem mozesz wcisnac "delete" i informacja nie znika a jedynie dostep do niej staje sie trudny bo przeciez nie niemozliwy
2009-10-09 12:08 | skafander
przejmujaca ta rozmowa z Panią Kuryluk takie wymieszanie smutku spełnionej baśni z miazmatami obsesji, mroku ale i radosc tworzenia
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie
na pustym niebie jasny jest lot sokoła.
Ursula K. Le Guin
2009-10-09 11:25 | Hania
Witajcie po dłuższym czasie Kochani.
Bogdan, zafascynował mnie Twój pomysł stworzenia mapy myśli, struktury powiązanej obrazowo i semantycznie. Choć właściwie cały blog jest taką mapą. Gdzieś tu musi być hierarchia, coś jest tu myślą macierzystą... Mi z takimi mind map nieodłącznie kojarzy się Leonardo Da Vinci. I nie myślę tu o książkowej siatce powiązań stworzonej przez Dana Browna, ale o geniuszu, który za pomocą myślowej mapy łączył wiele gatunków wiedzy. Jego 'Człowiek witruwiański' to genialny przykład takiej siatki powiązań.
I...
Nie, właśnie usłyszałam o pokojowym Noblu. I moje palce nad klawiaturą zamarły.
Pozwólcie, że do tematu wpisu wrócę później.
Jak świetnie powiedzieliście z Grzegorzem Jasińskim - Nobel jest chyba za to, ze w ogóle został prezydentem... Myślę, że w tym zwycięstwie priorytetem w mniejszej mierze były zasługi Baracka, liczył się bardziej kolor skóry, który stał się wizytówką tej prezydentury. Wydaje mi się, że Akademia wyeksponowała ten SZCZEGÓŁ.
I znów, właśnie jak mapa myślowa, powraca nam wpis http://www.rmf.fm/blogi/?bid=3493&pg=5
Do później.
2009-10-08 14:50 | b.zalewski@rmf.fm
Witajcie, Kochani!
Wielkie dzięki za życzenia, Basiu!
Haniu, SERDECZNIE dziękuję ! Będę dziś słuchał ... w pierwszym dniu nowej OKTAWY.
Skafander,Twoje słowa splotły się tajemniczo z fragmentem rozmowy z Ewą Kuryluk.
Nie wiem jak to się dzieje, bo przecież nie mogłeś znać tego wątku.
Przywiązałem się do tego Jungowskiego pojęcia - zjawisk sychroniczności - spopularyzowanego kiedyś przez grupę POLICE w "Synchronicity".
Jednak nie wiem jaka zagadka kryje się w tych fenomenach i jaka jest ich natura.
Powyższy wpis miał być dużo dłuższy, ale nie zdążyłem wszystkiego opracować, więc podzielę go na części (księgi). Wiele -być może niejasnych- wątków wyjaśni się wkrótce sama.
Bardzo się cieszę z nagrody Nobla dla Herty Mueller.
Lata temu przeczytałem jej "Sercątko" zrobiło na mnie duże wrażenie.
Nie tylko fabularnie, także językowo (myślę niestety o tłumaczeniu, bo nie znam niemieckiego).
Pozdrawiam Was serdecznie.
Bogdan
2009-10-08 11:07 | pp3-Basia
Dzień DOBRY Wam!
Bogdanie,może to szaleństwo co napiszę,ale ja wiem komu przyznałabym
Liberacką Nagrodę Nobla:)
Twój Życiopis jest GENIALNY!
Jeszcze raz,Wszystkiego Najlepszego w Dniu Urodzin!
Zachwycałm się na razie Twoim wywiadem z Panią Ewą Kuryluk.
Muszę jednak chwilę wypocząc po nocy w pracy.Ciężko było.
------------------------
Safander...kiedyś,już poruszaliśmy ten temat...
Napisałam wtedy,że dobro jest przeważnie mało atrakcyjne...a zło bardzo pociągające...
Jeżeli jesteś ciekaw,zerknij w przeszłośc:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=5681&pg=2
Pozdrawiam Wszystkich Obecnych i tkwiących w codziennych obowiązkach!
Do wieczora...:)
Basia
2009-10-08 09:26 | skafander
poki co bardzo tak bardzo na gorąco po hauscie tego tu oto wpisu (na smakowanie przyjdzie czas juz niebawem bo dzisiaj nocną porą) takie skromne odniesienie do wątku "holiłódzkiego" czytając fragment Kąkolewskiego przypomniała mi się końcowa scena z filmu "Adwokat diabła" i słowa wypowiadane przez Al'a Pacino: "Próżność... To mój ulubiony grzech..." a początek cytatu pozwolę sobie zestawić z moim wczorajszym wpisem nr 43 z S.A.K.R.U.M... :
2009-10-07 22:00 | skafander
to tak mi sie zdaje ze zło jest błyskotliwe w swojej ułudzie i przez to tak łatwo uwodzi , a dobro jest szare i proste jak kromka chleba - oby naszego i powszedniego i oby nie spowszedniałego
czasem wydaje mi się ze idę wstęgą mobiusa trop w trop kogos kto kroczy dokładnie jej drugą stron a na wstędze druga strona nie istnieje... podobnie jak sławetna łyżka z matrix,a???