2009-12-07 12:29 | Hania
Witajcie,
dzień dobry w poniedziałek.
Basiu, masz rację. Także TO zauważyłam, ostatnio z braku czasu prawie nie otwieram Outlooka...
Ale przecież rodzaj PRZESTRZENI jest nieważny... :-)
Bogdan, tak - te zbiory wspólnych myśli zacieśniają się coraz bardziej. Powiedziałeś kiedyś "sam jeszcze nie wiem dokąd to prowadzi"...
Ta marynarka przyniosła Ci szczęście na wręczeniu nagrody za blog, w marcu.
Życzę Ci dziś tego samego na Wieczorze Autorskim z Olgą Tokarczuk.
Skafander i żak - pozdrowienia !
Pozdrawiam Wszystkich.
2009-12-07 08:10 | ?
O ile dobrze pamiętam Kasia z nikim się nie zgadzała i miała raczej wiele pretensji o wszystko. Skąd nagle ta tęsknota za Kasią ?
2009-12-07 00:43 | skafander
Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA), która tropi fundusze służące terrorystom, uzyska wgląd w prywatne konta bankowe obywateli państw UE - pisze w niedzielę tygodnik "Sunday Times", powołując się na unijną notatkę informacyjną
2009-12-06 22:48 | pp3-Basia
Dobry wieczór Kochani,wieczorową porą.
Haniu:)Niedziela minęła u mnie bardzo rodzinnie i dopiero teraz mogę odpisac.
Jestem zmęczona,ale szczęsliwa z powodu wydarzeń dnia dzisiejszego:)
Zauważyłam,że ostatnio Tutaj wymieniamy dużo więcej myśli,niż za pośrednictwem
poczty...
Masz rację...czyli sprawdza się teza,że nic nie jest dziełem przypadku.
O Romie Ligockiej po raz pierwszy pisała tutaj Kasia.
Była to nasza zawieszona dyskusja nad holocaustem...
Kasia proponowała mi przeczytanie"Dziewczynki w czerwnym płaszczyku".
Nie zdobyłam wtedy tej książki.
Bogdanie,bardzo wiele wątków naszej obecnej dyskusji odnalazłam w samym wpisie
STAROŚC a RADOŚC-najmłodszy CzyTaniec:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=3800&pg=5
Wspomnę tylko,że pojawiły się słowa Sołżenicyna,"Genezis Ducha"-J.Słowackiego
i wiele wiele innych...
Oj...bardzo późno sie zrobiło...
Dobranoc Wszystkim
Basia
2009-12-06 21:04 | żak
Dobry wieczór,
Teraz króciutko, bo zaraz do pracy wyjść muszę. "Wojski" - echo, epopeja. Nie tylko " Pan Tadeusz", ale np. " Stepy Akermańskie" to też trzynastka. Tak budowali sonety. 11-13 zgłosek. To zrozumiałe, że czas masz ograniczony, więc nie będę się specjalnie rozpisywać, bo zostanie go jeszcze mniej. U mnie podobnie, ale małymi kroczkami zmierzam do przodu. Życzę dobrej nocy. Dobranoc. :-)
2009-12-06 20:09 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Haniu, coraz chętniej skłaniam się do hipotezy, że się objawia w tej PRZESTRZENI jakaś Istota Nadrzędna. Jakiś PODMIOT, który kieruje się własną logiką i celami, niezależnymi od Każdej i Każdego z nas. Uświadomiłaś mi to teraz w sposób UDERZAJĄCY. Właśnie utrwalam sobie tezy Olgi Tokarczuk z jej książeczki "Lalka i Perła". Pisarka postuluje wprowadzenie kategorii Obserwatora - osobowości twórczej nadrzędnej wobec Autora. Utożsamia tę postać -Wyższego Kreatora- z JAŹNIĄ w psychoanalizie C.G.Junga. Tenże Obserwator jest jakby NAD-TWÓRCĄ i kształtuje całość dzieła, jest dostarczycielem "przypadkowych" tematów, które potem -ex post- układają się w logiczne przebiegi. Mam często wrażenie, że przy dużej liczbie postów - tak jak w tym przypadku- ich tematyka, meandrowanie, wzajemne odniesienia budują coś WIĘCEJ niż każde z nas byłoby w stanie przewidzieć i zaplanować. Dlatego to dla mnie takie ciekawe doświadczenie i przeżycie. Abstrahując od przyjemności takiego obcowania z Wami i wymiany myśli. ("Obcowanie" jest tu najlepszym słowem, paradoksalnym wyrazem zawierającym przeciwieństwa: obcość i bliskość jednocześnie.) A propos konsekwentnego przebiegu naszych rozmów , na końcu chciałbym zaburzyć ten sielankowy nastrój, który wprowadziłem i przeprosić za moją NIEKONSEKWENCJĘ.
Zresztą już tutaj wiele razy objawioną. Tym razem jednak nie jako świadomy zabieg formalny a efekt przepracowania i braku czasu. Ze względu na jutrzejsze prowadzenie przeze mnie wieczoru autorskiego Olgi Tokarczuk w WL-u i konieczność wnikliwego przygotowania się do tej rozmowy, muszę niestety przesunąć o tydzień zapowiadany "czyTaniec" wokół postaci Andrzeja Towiańskiego. Jutro pojawi się inny temat - jeszcze biję się z myślami: jaki. Więc będzie to raczej niespodzianka. Wracam do lektury Tokarczuk. Wybaczcie.
Dobrej Nocy!
Bogdan
2009-12-06 18:12 | Hania
Witajcie.
Dzięki za cytat...
Tak, dużo tu analogii. Tu - w tej PRZESTRZENI
Uświadomiłam sobie to teraz.
I jeszcze coś: w księgarni szukałam dla Ciebie Basiu właśnie TEJ książki.
Dopiero dziś rano uświadomiłam sobie, że:
- Roma Ligocka jest kuzynką Romana Polańskiego
- TE felietony oparte są na KWESTIONARIUSZU PROUSTA.
Niby nic, ale...
Bogdan, dla Ciebie:
http://bezstresowy.pl/images/czas_wolny/szachy.jpg
Mam nadzieję, że macie udaną Niedzielę.
Trzymajcie się ciepło.
2009-12-06 15:06 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Basiu, to tutaj jasne od dawna,
że Mickiewicze, Towiańscy et consortes
to tylko dalekie tła,
nawet jeśli górują,
czy też patronują.
To tylko pre-testy.
A Szachy są są WSZĘDZIE.
Szachownicę można znaleźć nawet w TAKICH miejscach,
po których gry by się nikt nie spodziewał:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=5811&pg=2
Żak!
A propos mowy wiązanej- związanej
z "trzynastkowymi" porządkami:
"Wszystkim coś się zdawało, a tu e-cho grało" ;)
Zak wg mnie jest Twoim e-chem.
Zak Eugeniusz, Twój Eu-geniusz.
Twój męski Animus (tutaj: Dobry Zły Duch).
...... że tak lekko ściągnę zasłonę z tego ściągnięto (z sieci)
wieloosobowego obrazu: Ciebie.
Do zobaczenia ...... (jeszcze wiele wiele pozostało......)
Bogdan
2009-12-06 14:51 | pp3-Basia
Dzień dobry Żak-o w ten Święty Dzień...
W chwili poobiedniej,kiedy wszyscy odpoczywają mam chwilkę,
aby zaprezentowc Wam trzyczęściowy film...Montaż w nim ostry,sceny też...
a wątki się splatają.Wiele tutaj profanum...ale i SAKRUM zaistniało.
Prowokuje do myslenia,czym jest swiat...i jak kształtują się ludzkie postawy.
Co jest,a co nie jest WARTOŚCIĄ:
http://www.youtube.com/watch?v=PaZn9CCc0rI&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=BmTXNBMLNa4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=A5K0l2AL2TU&feature=related
http://www.pp.org.pl/wojtek/?s=blog%202004-12-06%2009-50-55
2009-12-06 13:13 | żak
Witam Was serdecznie,
Wśród tych wszystkich łakoci dzisiejszego dnia, trudno jest wybrać tą najsłodszą słodycz...zresztą nie bardzo pasowałaby do tematu, który tu roztrząsamy od jakiegoś czasu. Ale za słodkości stokrotne dzięki. Mickiewicz...to ocean trzynastozgłoskowych wersów, głębszy niż nam się zdaje. Nie powiem, bo sama uległam czarowi i magii jego dzieł, zaś metoda określania siebie w jakiś sposób i mnie się udzieliła. Być może to za sprawą pobieranych nauk z okresu dzieciństwa.
Bogdanie; dziękuję za ciekawą impresję malarską. Mitycznych w tym szukam przesłań, tylko role jakby odwrócone. To On spał, kiedy Ona kierowana ciekawością zerwała mu z twarzy maskę...a potem...ślad po nich zaginął...i została tylko ta legenda, pełna wzruszeń i nieukojonej tęsknoty...może to był Mikołaj?
No, taka już jestem...Pozdrawiam Was, życząc udanej niedzieli...bo ja, jak zwykle, do pracy się udaję...Pa. :-)
2009-12-06 12:45 | ;(
No to jeszcze po worku słodyczy dla każdego od Mikołaja ho ho !!
2009-12-06 11:42 | pp3-Basia
Dzień dobry,Bogdanie!
Jak zwykle będę się streszczała...
Bardzo zastanawiający cytat z książki...Również zatrzymałam sie przy nim dłuższy czas...Tak,pomnik Mickiewicza jest tutaj tylko tłem, mgnieniem oka...
Postaciami pierwszoplanowymi są zwykli ludzie"ulubieni bohaterowie życia codziennego"(autorka nie lubi określenia zwykli,poniewaz każdy człowiek jest dla niej niezwykły)
Ja jednak zwróciłam uwagę na inny wymiar przytoczonego przez Ciebie cytatu.
Autorka sięga po ten znany nam juz rodzaj utrwalacza pamięci,jakim jest śmierc...
Tu wymiaru symbolicznego nabiera również ruch damy na szachownicy.
Emotikonie,dzieki za teledysk...Tak,symboliczny również.Wilków się nie boję,
a Baśka miała fajny B.I.U.S.T...
Nie mogę dla Ciebie tego rozszyfrowac:)Niech pozostanie e-nigmą.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Basia
2009-12-05 19:10 | ;(
http://teledyski.onet.pl/10172,790814,teledyski.html
Baśka dla ciebie!
2009-12-05 17:23 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Jeśli nie Towiański, o którym i tak w poniedziałek ... to może inny motyw bardziej a propos - "z Mickiewiczem w tle":
"(...) Cisi, małomówni, nie czują potrzeby, aby wiele o sobie opowiadać, nie myślą, że świat musi się koniecznie o nich dowiedzieć.
Choć zdarza się, że w tej nieśmiałości mogą pójść o krok za daleko ...
Inny mój wujek, Dolek w Krakowie, grywał z czasem z pewnym znajomym w szachy. Spotykali się przeważnie w soboty po południu, w wiekowej kawiarni Noworolskiego. Siadali na czerwonych pluszowych, trochę przykurzonych kanapach, przy stoliku koło okna, z widokiem na Rynek. Bez pośpiechu ustawiali figury na szachownicy.
Pewnego dnia ów kolega od szachów przyszedł jakoś dziwnie markotny.
-Cóż panu jest, panie Stanisławie- zapytał w końcu wujek, zatroskany.- Źle się pan czuje, grypa jakaś może?
Starszy pan znieruchomiał na chwilę z ręką uniesioną nad stolikiem.
Ach, wie pan... - zamilkł i zapatrzył się na pomnik Mickiewicza za oknem. - Żonę dziś pochowałem... - powiedział w końcu.
Potem przesunął damę z pola D1 na pole G4."
2009-12-05 15:49 | pp3-Basia
Dzień dobry,Kochani!
Haniu,przeczytałam właśnie książkę Romy Ligockiej"Czułośc i obojętnośc".
Wiedziałaś jaką lekturę lubię:)Jestem pełna podziwu dla Autorki,której życie nie było lekkie,bo wie czym był holokaust ,a jednak potrafi cieszyc się każdą ulotną chwilą...Piękny życiopis i światoopis...Smutki,radości,lęki,próby wejrzenia wgłąb siebie,z mocami i słabościami,które są codziennym ludzkim bytowaniem...
Towiańskiego zostawiam w spokoju...Nie wiem na ile był wizjonerem,a na ile szaleńcem...Czy jego działania wypływały z duszy,czy też były wynikiem uwikłania
polityki z religią...
Żak-o:) Bardzo dziękuję za muzyczny upominek.
Bogdanie,zgadzam się z tym,że relacje między wyznawcami Judaizmu
a Chrześcijanami są nadal trudne.Wina jest po obu stronach,
ale to bardzo rozległy temat,którego w tym miejscu nie sposób rozwinąc...
Bardzo ciekawe musiały byc rozmowy Papieża Jana Pawła II z Sołżenicynem...
Tak się składa,że i ja za chwilę udaję się do pracy,więc muszę już kończyc.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Basia
2009-12-05 10:42 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Żak - gratulacje ......
Dla Ciebie - Zak:
http://www.mnki.pl/en/userfiles/_MSW_stala/61442905dc05948588cba04f0659a5d3.jpg
2009-12-04 21:31 | żak
Witajcie, moi drodzy
Barbaro, dla Ciebie mam muzyczny upominek z okazji imienin.
http://www.youtube.com/watch?v=h2grKe0JhpA
Też dzisiaj obchodzę malutki jubileusz. Dokładnie 6 lat pracy w firmie.
Bogdanie; teraz Ty mnie sprowokowałeś...Że niby znikły moje słowa, to powód do nazwania mnie " fatalistką?". Wiesz, ile osób chciałoby żebym nic nie mówiła...może nawet zaniemówiła...Ci dopiero mają pecha!...I tak już dzisiaj przekroczyłam limit. Bawcie się dobrze w weekend, bo ja idę do pracy. Tymczasem... Dobranoc. :-)
2009-12-04 18:09 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Basiu, dzięki za PUZZLE!
Wiem, mam nie szukać ukrytych znaczeń.
Tak się składa, że przyniosłem dziś do pracy książkowe przesyłki dla "pierwszej" grupy moich Czytelników ... wkrótce powinniście otrzymać paczki. Właśnie je zaadresowałem i zostawiłem w radiowej poczcie. Wysłane będą w poniedziałek.
"Druga" grupa niech się nie martwi.
Podział jest czysto formalny , obie grupy traktuję równorzędnie.
Pozdrawiam - Bogdan.
Aha! Prowadzę spotkanie z Olgą Tokarczuk w poniedziałek 7 grudnia o 18.00 w Wydawnictwie Literackim w Krakowie.
Trzymajcie się!
Bogdan
2009-12-04 12:42 | pp3-Basia
Dzień dobry Kochani!
Bardzo dziękuję,za Wasze ciepłe słowa i życzenia:)
Nie wzruszyły mnie specjalnie słowa tego semity,antysemity,Bogdanie.
To rodzaj nowego wojującego ateisty antysemickiego.
Dla ABSOLUTNEJ władzy nad ŚWIATEM i ludźmi najprościej byłoby uśmiercic Boga...za wszelką cenę.TOTALNA HEREZJA!
Kochani,uciekam na jakis czas.Mam szarlotkę w piekarniku:)
Do zobaczenia,wkrótce.
Basia
2009-12-04 09:27 | Hania
Kochani,
jeszcze słów kilka na temat Koła Sprawy Bożej.
Mam wrażenie, że Towiański nie był oszołomem próbującym zbałamucić bezmyślnych Polaków "fałszywym ziarnem" jak napisałaś Basiu.
Pociągnął za sobą wiele światłych osób.
Myślę, że wierzył w to co robił.
Bogdan pisze o linii Towiański-Mickiewicz-Wojtyła, Łubieński zwraca uwagę na inną głoszoną w kole: Chrystus - Napoleon - Towiański. Wiele w człowieku musi być pychy, jeśli porównuje się z takimi Postaciami.
2009-12-04 09:20 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Basiu! Dużo zdrowia , wszelkiej pomyślności i szczęścia rodzinnego.
Bogdan
2009-12-04 09:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry! Dzięki Bogu już piątek :)
Droga Żak, nie bądź, proszę, taką fatalistką - los losem - a może jednak ważne dla nas było Twoje słowo? I nie warto, żeby całkiem słuch o nim zaginął? Twoje jawne osiem słów jest dla mnie bardzo cenne. Dzięki serdeczne! Pozdrawiam Cię.
Basiu! Oczywiście, że Izrael jest starszym bratem chrześcijan. Tylko, że ... uświadomienie sobie tego faktu dla obu stron nie jest łatwe - do dziś. Relacje nie są w dalszym ciągu idealne, zgodzisz się? (Na razie nie bardzo mam czas aby rozwijać ten temat, ale prędzej czy później wrócę do niego, obiecuję. Myślę tu o książce ks. Waldemara Chrostowskiego "Kościół, Żydzi, Polska".) Nasz Papież świadomie kontynynuował koncepcję Mickiewicza, musiał więc mieć świadomość , że nasz Wieszcz został zainspirowany przez Towiańskiego. Karol Wojtyła był przywódcą Kościoła, ale był też poetą i myślicielem. Dla mnie : Wieszczem i to w czasie, kiedy ta formuła była traktowana jako anachroniczna. Przypominam, że Czesław Miłosz, który też był kontynuatorem XIX wiecznej tradycji romantycznej, jednocześnie występował przeciwko jej nurtowi nazwimy to etnicznemu , narodowemu. A więc Mickiewicz - tak, ale już nie Norwid i nie Słowacki. Dla Miłosza Mickiewicz był ważny głównie z powodu tradycji ezoterycznej - mistycznej ale nie w sensie POLSKIEGO mesjanizmu. Miłosz podkreślał (przykład: "Ziemia Ulro") linię Blake'a, Swedenborga, Anioła Ślązaka i mówiąc w dużym uproszczeniu nurt kabalistyczny. Natomiast dla Papieża to POLSKI patriotyzm romantyczny był żywym i ważnym źródłem naszej narodowej tradycji. To ważny wątek w książce "Pamięć i tożsamość". Tu są te różnice - także pomiędzy katolickim intelektualistą i twórcą -Wojtyłą a gnostycyzującym poetą i myślicielem - Miłoszem. Wydaje mi się poza tym, że podobną rolę jaką w życiu Mickiewicza odegrał Andrzej Towiański w biografii Miłosza odegrał Tadeusz Kroński - heglista, marksista wojujący. Więc te idee zakotwiczone w XIX wieku ewoluowały w XX. W tym sensie pisałem o dickowskim VALIS-ie, że to coś więcej niż słowa ... słowa ... słowa. Dla mnie pewne idee są niemal tak samo żywymi bytami jak organizmy. MAJĄ SWOJE CELE.
Są podobne do wirusów, które wybierają nosicieli aby się szybciej i szerzej rozprzestrzeniać. Dobrze kończę już moje chaotyczne refleksje - pisane znów po kawałku w krótkich przerwach pomiędzy reporterskimi raportami. Polecam Wam - na koniec tego mojego wątku - bardzo ciekawą rozmowę z "Rzeczpospolitej".
http://www.rp.pl/artykul/398485_Narod_zydowski_zostal_wymyslony.html
Trzymajcie się.
Zabieram się do Faktów.
Bogdan
2009-12-04 08:38 | Hania
Witajcie,
a ja chciałam tylko Barbarze dzisiejszej za pośrednictwem wirtualnej przestrzeni serdeczności kolejne przesłać.
Skoro takim językiem - to niech Ci się Basiu darzy ... Choć to nie Nowy Rok :-)
Całusy.
Bogdan, muzyki słucham przeróżnej, ucho moje wytrzymałe jest do granic, ale ta wczorajsza była dla mnie zbiorem myśli ... nieuporządkowanych. Słyszałam jedynie masę pojedynczych dźwięków bez żadnej synchronizacji. Pewnie to celowe. Taki kompozytor nie pozwoliłby sobie na przypadkowość. Za to z wielką przyjemnością wysłuchałam komentarza zjawiskowej Pani Ewy Szczecińskiej.
Dobrego dnia !
2009-12-03 22:52 | żak
Dobry wieczór wszystkim
Gdzieś w wirtualnej przestrzeni zaginęło słowo, które do Was wczoraj wysłałam. Może nie całkiem pasujące do głównego wątku, ale spajające treść w szczególne ogniwa myśli. No, ale skoro nie dotarło do pamiętnika...to pewnie jakieś zrządzenie losu...
W nawiązaniu do dzisiejszego wątku dyskusyjnego wyrażę tylko osiem słów;
" Dobrze, jak ludzie nie palą za sobą mostów..." Dobranoc. :-)
2009-12-03 22:15 | pp3-Basia
Dobry wieczór Bogdanie!
A czyż Żydzi nie są starszymi bracmi nas Chrześcijan?
Chrystus też był Żydem w rozumieniu człowieka.
Nowy Testament jest kontynuacją Starego Testamentu.
ZNAK CHRYSTUSA jest kontynuają ZNAKU Jonasza,uwięzionego w brzuchu
wieloryba.Dyskutowaliśmy już o tym kiedyś...Jeszcze z Kasią.
Słowo Rybak można rozpatrywac dwutorowo...
Pamiętasz jaką rolę odegrał Rybak w książce Łysiaka"Milczące psy"?
Może już jutro otrzymasz książkę o której kiedyś tez już dyskutowalismy.
Spróbuj te wszystkie wątki jakoś połączyc...
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Basia
2009-12-03 22:02 | bogdan.zalewski
Dobry Wieczór!
Basiu, celny argument - liczbowy. Że Andrzej Towiański uwiódł garstkę , a Papież jak Rybak zagarnął sieć pełną ryb. A jednak ... problemem myślowym jest ta zaskakująca KONTYNUACJA - jakby duchowa sztafeta dziejowa: Towiański-Mickiewicz-Wojtyła. Oczywiście nie wyciągam z tego ZA DALEKO idących wniosków. Wybrałem tylko tę jedną "pałeczkę" - wyrażenie "bracia starsi". Trzeba by przeanalizować dokładnie, co za tym stało, bo przecież nie chodzi o słownikową 'powierzchowność'. Za inkorporacją tego terminu przez Papieża musiał stać głęboki namysł. Karol Wojtyła był Poważnym Człowiekiem a poza tym sama Sprawa (stosunek do Żydów) jest bardzo serio, więc tu o przypadku mowy być nie mogło. W związku z tym stawiam od razu ten TEMAT na ostrzu: co zdecydowało o tym , że Kościół wchłonął w swe łono - podwójnie obcy byt duchowy: koncepcję na temat Obcych (Żydów) zrodzoną przez Obcego (Herezjarchę)? Temat pewnie na dużą książkę naukową, a ja tu dzienniczek, blodżek swój prowadzę ... więc- nowe szaleństwo. Ale co tam, niech się śmiechy, śmieszki wokół odzywają i pukania w czoła! Dobrze mi się chodzi w szpalerze ironistów, przecież to nie żadna znowu "ścieżka zdrowia". Można wytrzymać, da się znieść! A i energia nowa od tego płynie.
(Haniu, podobnie jest z trudnością muzyki nowej, choć ja sobie ostatnio umiarkowanej nowoczesności słucham, dziś - na Kopiec o świcie idąc - Oliviera Messiaena "Visions de l'Amen". Tak beznamiętnie dryfowałem po falującej powierzchni dźwiękowej aż tu nagle taki jeden "ptasi" obsesyjny motyw fortepianowy porwał mnie w głąb. To była chwilka tylko, ale może dlatego tak to było intensywne. Od razu pojawia się taka energia w człowieku, radość itp...)
Siedzę, Drodzy Moi, nad "Wyborem pism i nauk" Andrzeja Towiańskiego - reprintem wydania z 1925 roku. Ale tak na razie tknąłem go tylko. Bo jeszcze muszę inną rzecz obadać i ostukać suchym palcem moim. To biuletyn poetycki zatytułowany "Kryzys" wydany przez Korporację Ha!art. Jutro popołudniu goście do mnie do studia przychodzą. Debatować będziemy, co potem i tu ślad swój pewnie pozostawi. Tymczasem bądźcie zdrowi! (Coś mnie na staropolszczyznę znosi, ani chybi Duch Towiańskiego Andrzeja buszować w mej duszy począł!).
2009-12-03 21:33 | Hania
Basiu :-)
Bardzo cieszę się, że przesyłka doszła PRZED CZASEM...
Właśnie skończyłam słuchać monografii Briana Ferneyhougha z Sacrum Profanum. To jeden z koncertów, który nie był na żywo transmitowany, a więc dla mnie absolutna nowość. No ale, albo nie miałam nastroju, albo tej muzyki po prostu nie rozumiem. Odebrałam to jako przypadkową kakofonię dźwięków bez głębszej spójności.
A teraz słucham sobie rozmowy z Anną Goscinny, córką autora 'Nowych Przygód Mikołajka'.
Dobranoc, Kochani.
2009-12-03 15:08 | pp3-Basia
Haniu i Bogdanie!
Wróciłam właśnie z miasta.Miałam tam kilka spraw do załatwienia.
Towiański i Jan Paweł II...Bardzo interesujące zestawienie,ale mnie się wydaje,że ich
poglądy zbiegały się z czasami walki Polski o niepodległośc,i tylko tyle ich łączy.
Towiański określany jako "człowiek z nikąd",był prawdopodobnie na usługach carskiej Rosji i celem jego było zasianie "fałszywego ziarna"w religijnym duchu
polskiej emigracji.Stworzył w tym celu sektę i wciągnął w nią Mickiewicza,przez
"cudowne"uzdrowienie jego żony Celiny...
Sekciarstwo Towiańskiego skazane było jednak na zagładę.Pociągnął co prawda
garstkę ludzi za sobą,ale wraz z jego śmiercią,słuch o nim zaginął.
Czy jego nauki miały wpływ na Jana Pawła II? Nie wiem...
Można tylko stwierdzic,że przyszło im życ w podobnych czasach...
walki Polski o niepodległośc.W przeciwieństwie do Towiańskiego Panieżowi
Janowi Pawłowi II udało się pociągnąc za sobą cały naród.
Haniu,Kochana!Dziękuję za przesyłkę!Gdy wróciłam,zastałam paczuszkę od Ciebie:)
Zacznę od CZUWANIA!:)
Pozdrawiam Was serdecznie!
Basia
2009-12-03 08:55 | Hania
Witaj Bogdan.
Dzień dobry Wszystkim.
czyli znów synchroniczność!
Nieźle...
Mnie bardzo poruszyły w wywiadzie te słowa, odzierające ze złudzeń moje wcześniejsze przekonania na temat A.M.:
'Mickiewicz był żarliwym katolikiem, ale chyba wydawało mu się (może i nie bez jakiejś podstawy), że przynajmniej kilka razy w życiu bezpośrednio skontaktował się z Bogiem i nie potrzebuje w związku z tym pośrednictwa Kościoła. Krótko mówiąc, miał typową heretycką umysłowość.'
U mnie nadal wiosna.
Słoneczko, lekka mgiełka.
Pięknie...
To za oknem.
Ale w mojej duszy już myśli o Świętach.
Serdeczności.
2009-12-03 08:36 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Szanowni Czytelnicy i Dyskutanci!
Kopiec za moimi oknami - jakby był przykryty welwetowym kołpakiem w kolorze khaki.
Wygląda jak powołany do armii - ale moje skojarzenia biorą się pewnie stąd, że wczoraj zajmowaliśmy się w Faktach afgańską wojną i naszymi żołnierzami. Tu jednak - chciałbym jeszcze, pozwólcie, kontynuować -przez czas jakiś- temat "bojowania symbolicznego", to znaczy w świecie ducha. Jak już napisałem na forum - w kolejnym poniedziałkowym czyTańcu chcę się zająć postacią Andrzeja Towiańskiego - guru dla grupy polskich Romantyków, mistyka i rosyjskiego agenta. Oczywiście na jego temat wylano morze atramentu, więc po co ja chcę odprawiać swój czyTaniec wokół tej postaci? Interesują mnie - podobnie jak w przypadku bohaterów powyższego wpisu (Polańskiego, Lennona i Mansona)- Żywe Idee, które wprowadził do krwioobiegu naszej kultury. Nie są to wyłącznie POGLĄDY, sprawa jest głębsza i dotyczy właśnie takich "wojen symbolicznych". To są jakby takie wirusy "memetyczne", ideowe byty paradoksalne, które Philip K. Dick określił skrótowcem V.A.L.I.S. (Vast Active Living Intelligence System - Rozległy Czynny Żywy System Inteligencji). Jest to "zawirowanie, dążące stopniowo do podporządkowania sobie otoczenia i wykorzystania go do tworzenia zestawów informacji; charakteryzuje się pozorną świadomością, celowością, inteligencją, rozwojem i swoistą koherencją."
http://alef-0.host247.pl/dziennikarstwo/fenomen/pkdick.html
Brzmi to abstrakcyjnie, więc podam konkretny przykład.
Haniu (dzień dobry!) dziękuję za wczorajszy link do tekstu - to on zainspirował mnie do poszukiwań. Bardzo zainteresował mnie poruszony przez Tomasza Łubieńskiego problem antysemityzmu Mickiewicza (znowu powraca nam ten straszny "rasowy" temat , poruszony przy okazji rasistowskich fantazmatów Mansona). Łubieński zwraca uwagę na ambiwalentny stosunek Wieszcza do Żydów. Oto fragment wywiadu zareklamowanego przez Hanię, dotyczący tych skomplikowanych relacji:
Mickiewiczowi "chodziło (...) o stworzenie pewnej historiozoficznej figury, przeciwstawienie słowiańskiego otwarcia i szczerości - karczemnej, żydowskiej interesowności - chodziło o podkreślenie niemożności pogodzenia tych żywiołów. "Żydowskość" z "Ksiąg narodu..." to materializm, kosmopolityzm, niedostateczne związanie się ze sprawą polską."
Tyle Łubieński. Jednak rzecz ciekawa - pod wpływem Towiańskiego Mickiewicz zaczął określać Żydów mianem "braci starszych". Oto kolejny fragment , który ja wykopałem
z sieci:
"Według Towiańskiego wielkie znaczenie w historii zbawienia odgrywał naród Izraela. Wszystkich autentycznych chrześcijan nazywał on 'Izraelem według Ducha'. To on po raz pierwszy użył wobec Żydów określenia 'starsi bracia'. Przejęte ono zostało następnie przez Adama Mickiewicza. W napisanym w 1848 r. 'Składzie zasad' punkt 10. brzmiał: 'Izraelowi, bratu starszemu, uszanowanie, braterstwo, pomoc na drodze ku jego dobru wiecznemu i doczesnemu. Równe we wszystkim prawo.'"
I teraz rzecz najciekawsza, jeśli chodzi o ten wątek.
"Określenie 'starsi bracia' w stosunku do Żydów używane było też przez papieża Jana Pawła II."
Papież jako kontynuator koncepcji Towiańskiego! Dla mnie rewelacja. Sprawa znana, opisana. Jednak - Towiański był przecież herezjarchą!
Tak więc zrodził się kolejny dendryt ideowy - symboliczne drzewo wiedzy.
Świat jest bardzo skomplikowany.
Sieć jest tego obrazem :)
Bogdan Zalewwwski
2009-12-02 22:42 | Hania
Witajcie, dobry wieczór.
Bogdan, nie mam zbyt wielkiej wiedzy na temat Andrzeja Towiańskiego i jego grupy, ale od popołudnia chodził mi po głowie pewien tekst, który kiedyś dawno przeczytałam. Dopiero teraz miałam czas żeby znaleźć go w sieci. Czytałam go, jestem pewna, w TP - tu net pokazuje, że to rozmowa z GW. Nie wiem, nieważne.
Jest to wywiad z Tomaszem Łubieńskim na temat biografii Mickiewicza jego pióra pt: "Rzym koło Nowogródka"
http://niniwa2.cba.pl/mickiewicz_rzym_kolo_nowogrodka_wywiad.htm.
Łubieński trochę demaskuje tam naszego Wieszcza. Pisze bez ogródek o mickiewiczowskich zapędach zdobywania ludzkich dusz nawet za cenę konfliktu z Bogiem, o jego antysemityzmie (!) i o fascynacji Towiańskim. Mówi, że jest przekonany, że mesjaszem mającym zbawić Polskę z III części 'Dziadów' jest właśnie Andrzej Towiański.
Przeczytajcie, warto.
Pozdrawiam,
dobranoc.
P.S. Basiu, ja także nie skonfigurowałam na czas poczty :-). Napisałam do Ciebie maila i nadal tkwi on w skrzynce nadawczej ...
Jutro obiecuję, że się tym zajmę.
2009-12-02 18:18 | ;(
Baśka dzięki za linka ładne !
2009-12-02 15:08 | ;(
trzeba było od razu napisac ze tekst nalezy czytać od prawej do lewej od dołu do góry i przed użyciem wstrżąsnąć ! nie byłoby tego całego zamieszania !
2009-12-02 14:58 | ;(
i wszytko jasne !
Bywajcie!
2009-12-02 14:52 | bogdan.zalewski@rmf.fm
I jeszcze rozwinięcie punktu C. czyli formy internetowej.
Ona nas zmienia i warto być tego świadomym. Mój sposób konstruowania świata różni się kompletnie od wciąż dominującego poczucia formy. Staram się świadomie łamać tradycyjne zasady kompozycji tekstów. Tworzę wpisy hybrydyczne, jakby kalekie, "źle" napisane, z pozornie poodwracanymi hierarchiami wartości, "błędami" konstrukcyjnymi. Weźmy powyższy wpis. Po słowie "motto" zamiast motta następuje mój komentarz, a cytat jest dopiero następny w kolejności. Do sedna czyli samego czyTańca anonsowanego "plakatem" przechodzę na samym końcu, a przecież teksty dziennikarskie buduje się ODWROTNIE według słynnej zasady piramidy. Notki w blogach powinny być raczej krótkie ja piszę "powieści" , tasiemce pełne nachalnych powtórzeń. A jednak w tym chaosie JEST porządek, bardzo precyzyjny, wręcz neurotycznie perfekcyjny. To hiperteksty z TEZĄ - porządek rzeczy jest głęboko ukryty w pozornym misz-maszu. Świat jest takim polifonicznym puzzlem z brakującymi elementami z różnych nakładających się na siebie (interferujących) układanek.
Chciałem się wytłumaczyć, bo pomimo "odjazdu" wiele rzeczy robię tu świadomie.
Trzymajcie się.
Do zobaczenia.
Bogdan
2009-12-02 13:24 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Moi Drodzy. Pozwólcie, że pominę interludium, czyli śmieszne gadki naszego Stańczyka Emotikona, właściwie Odstańczyka , bo jednak "trochę" odstaje poziomem od tamtego Błazna. Jednak jakie czasy taki Trefniś. Wspominałem, że świat idzie z Postępem - po kruchym lodzie, jeszcze krok ... i wpadnie w przerębel. Kontynuuję moje rozważania, do których zainspirowała mnie Żak.
W poprzednim poście wyjaśniłem powód i cel mojego wpisu.
A teraz rozwinięcie punktu B. - czyli moich relacji z Wami.
Jak z pewnością zauważyliście staram się tu współtworzyć grupę ludzi świadomych siebie, świata, który nas otacza oraz internetowego medium. W tym kierunku się poruszam, te dziedziny eksploruję. Różnorodność tematyki i stylistyki jest pozorna. Właściwie wszystkie wpisy są O TYM SAMYM, choć to TO SAMO nosi różne przebrania. Czasem przebrania miłe trollopodobnym czyli "karnawałowe". W karnawale świat wartości staje na głowie, to świat na opak, wszystkie znaki i symbole są wtedy odwrócone. Wiem, wywołuje to obawy. Jednak ja nie zamierzam stososować tu żadnej prostackiej strategii "zarządzania strachem". Ciągłe ukazywanie przeze mnie podszewki grupowych integracji, "team spirit" , odczarowywanie przeze mnie metod stosowanych przez różnych współczesnych guru - służy oczyszczeniu relacji między nami. Właśnie po to by nie pojawiały się pokusy wykorzystywania tego bloga do różnych szemranych celów podejmuję temat różnych GRUP (począwszy od trupy Grotowskiego skończywszy na "Rodzinie" Mansona). W najnowszym "czyTańcu" zamierzam podjąć wątek Andrzeja Towiańskiego - charyzmatycznego Maga działającego w środowisku naszej romantycznej emigracji - z Mickiewiczem na czele. Zajmę się między innymi książką Węgra György Spiró pod tytułem Mesjasze. Jeśli ktoś z Was ma ochotę na dyskusję na temat Towiańczyków zaparszam serdecznie w najbliższym czasie. Dopiero zabieram się za lekturę , więc startujemy z tego samego poziomu. Chcę się od Was nauczyć , zainspirować, tak żeby potem w poniedziałek móc Was cytować w czyTańcu (wracam do koncepcji zasugerowanej przez Michała Dobrołowicza).
C.D.N.
2009-12-02 12:06 | pp3-Basia
http://www.youtube.com/watch?v=gzACDJCfQvs
Dla CIEBIE;(
2009-12-02 12:05 | ;(
wiesz skafcio karnawał sie zbliża wielkimi krokami i stąd to przebranie ;(
2009-12-02 12:00 | skafander
a prosze Cie bardzo, mnie ciekawi Twoje gry w stylu "pi ka bu aj si ju" (troche dzieciece w formie, bo nie w tresci) ino intryguje mnie czemu waszec zamiast jakiejs maski mniej lub bardziej udanej zdecydowales sie na jarmarczne plastikowe zle dopasowane okulary z doczepionym czerwonym plastikowym nochalem i blyszczacymi od sztucznosci czarnymi wasiskami
2009-12-02 10:22 | ;(
Skafcio ! Widze ze piszesz do mnie .Dzieki stokrotne .Faktem jest też ze mimo ze czasem nie chce to tutaj wchodze i aż sie boje czyzby to nie był wpływ szanownego Autora bloga i jego magii i czarów .A moze egzorcyzmów ! Nigdy tak nie mam ze robie cos czegos czego nie chce a tu taka niespodzianka! To samo tyczy sie równiez pewnej DAMY z oręzem ktorej wypociny powinny byc omijane przeze mnie szerokim łukiem a nie komentowane a jednak zwracam na nie uwagę mimo iz widze ze Ja to nakręca ! Dziwny jest ten świat !
2009-12-02 08:59 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Państwu! Witam Was serdecznie w pochmurny dzionek w Krakowie!
Będę tu pisał z tak zwanego doskoku, po jednym zdaniu, bo jak zwykle o tej porze prowadzimy raport z reporterami w różnych miastach w kraju i na świecie.
Droga Żak: bardzo Ci dziękuję za obszerną odpowiedź. Nie musisz mnie prosić o wybaczenie, bo ja nie poczułem się dotknięty, raczej sprowokowany przez Ciebie- do kolejnej autorefleksji. Ta auto- refleksja dotyczy mojej:
A. postawy
B. moich relacji z Wami
C. samej formy internetowej.
Ad A. Geniusz a szaleństwo - temat stary jak świat. Dlaczego go podejmuję, choć tyle już wylano atramentu, tyle zapisano stron: papierowych i www? A dlaczego dziennikarze piszą o Polańskim? Poruszam ten wątek nie dlatego , że jest głośny, sensacyjny. Jak wiecie nie interesuje mnie uczestnictwo w światku GLAMOUR - tej pielewinowskiej wirtualności podszytej ideologią sterowania ludzkimi masami. Polański jest dla mnie wybitnym, modelowym przedstawicielem pokolenia, które odegrało ogromną rolę w kontrkulturowej rewolucji lat sześćdziesiątych. To był pług który przeorał nasz świat. Musimy o tym pamiętać, że żyjemy w kompletnie innej rzeczywistości niż - na przykład pokolenie moich rodziców. Więc - Polański, Manson, Lennon - to nie są postacie ZEWNĘTRZNE, z jakiegoś obcego kosmosu. One nadal oddziałują na nas poprzez MODELE ŚWIATÓW, które nam narzucili. (Myślę tu o głębokim wpływie; wiadomo, Lennon został zamordowany, a Manson i Polański są za kratkami). Szaleństwo przestaje być traktowane jako szaleństwo, kiedy staje się zinstytucjonalizowane. W tym sensie współcześnie redefiniowany model RODZINY powinien zostać skonfrontowany z pierwszymi próbami tej kulturowej redefinicji. Mogą się na mnie liberałowie oburzać, ale te nowe "rodzinne" modele były testowane przez takich radykałów jak Charles Manson. To nie przypadek, że swoją sektę nazwał The Family. Książki, o których wspominałem w czyTańcu, opisują niesamowite eksperymenty na młodych kobietach i mężczyznach - magię seksualną, seks grupowy jako spektakl dla gości z próbami osiągania jednoczesnego orgazmu przez kilkanaście osób i.t.p. Pytanie, czy Manson BYŁ SAM? Czy ktoś nim kierował? Są i takie sugestie, pamiętacie mój wywiad z Kąkolewskim? I teraz UWAŻAJCIE! Manson wierzył, że rasy i narody mają swoją "karmę" - matrycę losu. Był antysemitą - uważał, iż Hitler był "łebskim facetem, który zniwelował 'karmę' Żydów". A jego koncepcja wojny rasowej - Helter Skelter? Manson wierzył , że rasowe koło historii się odwróci, że Czarni wymordują Białych a potem zapanują nad garstką, która pozostanie przy życiu. A jeśli przyznać , że jego chore koncepcje były przedwczesnym a przez to spotworniałym obrazem logiki dziejowej? Gwałtowną erupcją treści, które wymagają ewolucji a nie rewolucji? A może REVOLUTION NUMBER NINE -mansonowski fantazmat na temat beatlesowskiej kompozycji jest spotworniałym obrazem murzyńskiej emancypacji politycznej. To fantazmat zrodzony w czasach gwłtownych przemian, czarny wulkan, erupcja swobodnych asocjacji w okresie prekursorskim, pionierskim przed wprowadzeniem dyktatury poprawności politycznej, z zakazem używania słowa NIGGER. Książka "Sprawa Mansona" przynosi szereg zaskakujących informacji ...... Na razie kończę te moje spekulacje. Podejmuję na nowo tematykę, którą już sygnalizowałem, kierując się jak zwykle logiką formy- hipertekstualnej:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=3577&pg=5
CDN
2009-12-02 08:11 | ;(
i jeszcze jedno ODKRYCIE ! GWIAZDKA symbolizuje GROTE i MESJASZA ! ODKRYCIE EPOKOWE po PROSTU.Dobrze zes o tym napisała bo wszyscy by myśleli ze karpia w galarecie!!!!i Mikołaja!
TObył ostatni komentarz co do punktu widzenia i myslenia TEJ PANI !i chyba wogole na jakis czas MOJ !
2009-12-02 08:05 | ;(
Dzien dobry! Zako juz spiesze z odpowiedzią na Twoje pytanie -chodziło o blog ktory zamierzam pisać a na razie jest on we wstepnej fazie.
Dwa- jak widać co poniektorzy ktorzy pretendują chyba do miana swiętych męczenników !zinterpretowali po swojemu moj opis filmu oraz widzenia SZzanowej GRUPY WA !Powiem tylko ze PAN BOG i tak swoje WIDZI i SŁYSZY bez wzgledu na to czy sie o tym wypisuje na blogu czy NIE!CZY sie KRZYCZY czy MILCZY i modli w skrytosci ducha ! Ja TEZ moge przepisać TU całą EWANGELIE plus kazanie proboszcza z ostatniej MSZY -TYLKO PO CO ?POZDRO WSzystkich Wierzących i Ateistówi Miłego DNIA zycze !;(
2009-12-01 23:27 | żak
Witaj gospodarzu,
Na początku dziękuję za komplement. Lubię prowadzić w tańcu, wiec będę musiała założyć garnitur. Nie ma sprawy. Dostosowuję się do otoczenia i panujących zwyczajów dość szybko ( jeśli sytuacja tego wymaga). Czy się boję Ciebie...? Dobre pytanie...Jak widzisz Ty tworzysz dla nas...My - o Tobie lub dla Ciebie. Nie wiem, czy to miłe uczucie jeśli się ktoś nami interesuje, nie określając jasno swoich intencji. O to chodzi? Zaglądam na strony bloga, teraz już trochę z przyzwyczajenia, ale też po to by się troszkę dokształcić. Chyba opłaty za to nie muszę uiszczać?...Bo jeśli tak to nie należę do zamożnych. Piszesz że nie jesteś aktorem, ja też nie i nie przepadam za nimi, bo nie wiem kiedy są autentyczni. Dziękuję za to co nam starasz się przekazać ze swojego doświadczenia. To miłe i doceniam całą Twoją pracę, którą jako specjalista wykonujesz z dziecięcą łatwością i wprost perfekcyjną dokładnością. Zaskakujesz; synchroniczność, powiązania - to fakt, zaś te balansowanie po obrzeżu szaleństwa miesza się z rzeczywistym światem w sposób skomplikowany dokładnie. Prawdą jest że aby być geniuszem, trzeba być szaleńcem. Tylko czy warto...? Twoim wehikułem nie jest ciało, a sztafarz hipertekstualny, sceną zaś dzienniczek. Jednak bez ciała nawet dzienniczek nie będzie działać. " SZATANEK na CMENTARZU ZAPOMNIANYCH KSIĄŻEK" - Chwytamy po teksty trudne, przeklęte, potępione, zakazane
( prawdziwe szatańskie wersety). Jeszcze chyba nie jestem na tym etapie rozwoju, bym aż tak głęboko szukała sensu w istnieniu dobra i zła. Skoro przypadek lub przeznaczenie sprawiło że jestem i teraźniejszość sobą obdzielam, niech to będzie częścią mnie samej, a nie śladem po wyobrażeniach jakich inni się spodziewają. Lubię estetykę i dzieła z jej pogranicza, a tego ni brakuje wśród ludzi i książek. Ale po części rozumiem twoje fascynacje. To rodzaj przeciwności zawodowych, druga natura człowieka, chociaż w Twoim przypadku nie zupełnie. Od wakacji już trochę tu popisaliśmy więc...tylko dlatego zdobyłam się na taką odwagę. I nie jestem wielka, ani też "wysoka"... W dalszym ciągu określam to co napisałam w początkowych konfrontacjach... Jeśli nietaktownie zachowałam się wobec Ciebie, czy innych blogowiczów...proszę o wybaczenie. Pozdrawiam. Dobranoc.
2009-12-01 23:05 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Skafandrze, Bóg zapłać za to Drzewiszcze.
To prawdopodobnie najstarszy żyjący organizm na Ziemi.
http://www.newscientist.com/blog/shortsharpscience/2008/04/worlds-oldest-organism.html
Dobrej Nocy!
2009-12-01 22:56 | skafander
http://www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/najstarsze-drzewo-na-swiecie/
2009-12-01 22:56 | skafander
http://www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/najstarsze-drzewo-na-swiecie/
2009-12-01 22:45 | skafander
kazdy dobry taniec i dobra muza powiela bit serca Szanowny Emo powinienes o tym wiedziec, podobnie jak o tym ze ruch taneczny po okregu najczesciej jest swego rodzaju hołdem/odbiciem kosmogoni ktora mieszka sobie gdzies tam na pozazmyslowym poziomie naszych komorek, DNA a moze HGW nieistotne
chocholi taniec - chochol to dla mnie ochrona siebie tego co drzemie glebko esencji co jest obietnica zaczynu nowego
tutaj sa tylko Ci z wlasnego wyboru HIHIHIHI I o zgrozo!??!! ty tez hehehehehehe
2009-12-01 22:31 | pp3-Basia
Haniu i Bogdanie:)
Do protestantyzmu mi daleko,a robiąc tę gwiazdkę wcale nie myslałam
o kole fortuny,tylko o pięknej formie śniegowej gwiazdki...
i Gwieździe nad Betlejem,która Trzech Mędrców przywiodła do miejsca
w którym narodził się Mesjasz.
Teraz już dobranoc Wszystkim!
Basia
2009-12-01 22:21 | żak
Witajcie wieczorowo, moi drodzy,
Widzę że karty zostały już rozdane. Aż, nie wiem od czego zacząć. Wszystkie wątki fantastyczne. To może zacznę od pań. Odrobinkę odbiegnę od głównej arterii ale nie bez powodu. Basia wspomniała o szokujących obrazach Boscha, Hania o posągach z wysp Wielkanocnych. Obrazy mogą być wytworem wyobraźni, zlepkiem wizji autora, być może nawet" dziełem natchnionym" - nie kwestionuję tego, zaś te postacie...natura, człowiek, czy kosmos...? Też mnie w jakiś sposób fascynują, ale ja tam dostrzegam jakąś " kosmiczną megalomanię". Wiem, to słowo nie pasuje do posągów, to ogrom tajemniczego piękna i jednocześnie autorytetu z przeszłości. Tam jest ukryta jakaś specyficzna magia, niepozwalająca o sobie zapomnieć.
Bogdan wspomniał o kamieniach do swego ogrodu, może ta myśl rozbuduje konstruktywniejsze altanki, gdzie się miło będzie można pozachwycać pięknem okalającej nas rzeczywistości. ( tylko bez urazy). Różnimy się, ale szanujemy.
Teraz słowo do Emotikona; O jakim blogu mowa? Chyba coś przeoczyłam. Też myślałam o takim, ale nie byłabym w stanie wszystkiego ogarnąć i pogodzić, a bycie tu z Wami daje mi wiele satysfakcji twórczych. I za to Wam dziękuję. Muszę ograniczyć moje metafory, bo wprowadzają zamieszanie. Mikołaj, to tak na czasie...
Skafander, też ma ciekawe spojrzenie na wiele spraw, jednak mój, i Wasz... to trochę różne światy...Pozdrawiam cieplutko wszystkich. Do Bogdana skieruję osobny wpis, za jakąś chwileczkę. Dobranoc. :-)
2009-12-01 22:20 | Hania
A heksagonalne sklepienie berlińskiej kaplicy zaprojektował Johannes Otzen, urodzony 8.10...
Dobranoc.
2009-12-01 22:16 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Basiu.
Spoglądam na wyszydełkowaną przez Ciebie fraktalną śnieżynkę.
Aluzyjną wobec tej OP-ARTowskiej nowojorskiej, pamiętasz?
Wisi nad biurkiem i rymuje się z alegoryczną ryciną sklepienia kościoła w Berlinie.
Jest na niej heksagon z wpisanym weń kołem fortuny.
Twoja szydełkowa gwiazdka też jest heksagonalna.
Haniu! Dobry przykład: demoniczni Eskimosi.
"W tym domu w R'lyeh czeka w uśpieniu zmarły Cthulhu."
Pamiętam przed laty puściłem Ewie DVD z Eskimo Residentsów.
Nie wiem co mnie napadło.
To mniej więcej tak jakbym córce na dobranoc czytał Lovecrafta.
Wiecie, jeszcze mnie jeden cytat ze "Sprawy Mansona" zastanowił ... w związku z poglądami Olgi Tokarczuk. Ale może "o tem potem".
2009-12-01 22:11 | ;(
Wiem KTO TO Manson! ale nie przeszkadza mi to wyrazic swojej opini ze mnie denerwuje jego FOTA ,Jego Mina i On cały !
Ide śnić o gwiazdkach i aniołkach .
Dobranoc misiaki !
2009-12-01 22:09 | Hania
A ja idę spać.
Ale jeszcze zerknęłam na stronę Dwójki i znalazłam powtórkę z Sacrum Profanum.
Nie słyszałam tego koncertu, więc bardzo się cieszę:
http://www.polskieradio.pl/dwojka/muzykaklasyczna/artykul124254_sacrum_profanum_2009_brian_ferneyhough_i_klangforum_wien.html
Dziś rozpoczęła się przebudowa znajdującej się blisko mojego domu krajowej ósemki. Kiedy wyjeżdżałam do pracy drwale wycinali las... Do teraz w uszach dzwoni mi szum motorowych pił. Kiedy na to patrzyłam - chciało mi się płakać.
Ale rozumiem. Tak musi być.
Dobranoc...
Dobranoc.
2009-12-01 22:00 | pp3-Basia
Haniu:)
Biorę się z szydełko.Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia...
Gwiazdki i aniołki...:)
Dobranoc Kochani!
Basia
2009-12-01 22:00 | Hania
Errata:
Ze Stasiukiem w Czarnem rozmawiał Michał Nogaś. Jerzy Sosnowski komentował ze studia w Warszawie.
2009-12-01 21:56 | Hania
Basiu - NIE WIEDZIAŁAM, że napisałaś...
Myślałam tylko o Tobie...
2009-12-01 21:55 | Hania
Bogdanie i Skafandrze,
a czy pamiętacie opowiadanie Lovecrafta 'Zew Cthulhu' ? Niesamowity H.P.L. wieszczył w nim, że ludzkością rządzą olbrzymie siły, których ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć. Było tam wspomnienie o plemieniu zdegenerowanych Eskimosów odprawiających obrzędy ku czci szatana. Modły te udało się nagrać, a po odszyfrowaniu ich okazało się, że rytualne śpiewy sławią uśpionego w zatopionym mieście Cthulhu. Brrr, to opowiadanie, choć literacka fikcja, wywołuje u mnie stale gęsią skórkę.
Ale są także inne odniesienia do dziwnych, nieodgadnionych 'postaci'. Mariusz Wilk w książce 'Tropami rena' przybliżającej zapomniany świat dalekiej rosyjskiej Północy opisał 70 metrową kamienną postać stojącą nad brzegiem Jeziora Duchów. To Kujwa - gospodarz jeziora, postać kultowa dla zamieszkującej tam ludności saamskiej. Podobno nikomu dotąd nie udało się tej postaci sfotografować. Fotografów zasypywały kamienne lawiny. Wilk także probował, ale kiedy nastawił obiektyw - postać zakryła mgła...
Słucham sobie Jerzego Sosnowskiego, goszczącego w Czarnem u A. Stasiuka. Przyznam, że strasznie klimatyczna jest ta ich rozmowa. O zdewastowanych łemkowskich cmentarzach, kornikach siedzących w starym domu, zamglonych górach... Fajne.
Dobranoc,
pozdrawiam Was ciepło.
Basiu - dobranoc...
2009-12-01 21:50 | bogdan.zalewski
To jest Manson, Emotikonie. Oto cytaty na jego temat:
"Do czasu aresztowania w hrabstwie Mendocino 28 lipca 1967 roku, Charlie posługiwał się zawsze swoim prawdziwym nazwiskiem - Charles Milles Manson. Wówczas jednak, i w późniejszym okresie, nazywał siebie Charlesem Willisem Mansonem. Czy Charlie mówił coś na temat swojego drugiego imienia?, spytałem. Crockett i i Poston słyszeli, jak Manson mówił, iż jego imię brzmi: 'Charles' Will Is Man's Son, co oznaczało, że jego wola jest tego rodzaju, co Syna Człowieczego."
Vincent Bugliosi Curt Gentry "Helter Skelter. Sprawa Mansona"
"Jak kucharz, który układa swoje menu według własnych smakowych upodobań, Manson czerpał z zewnątrz to, co najbardziej odpowiadało jego skłonnościom. Tylko ludziom o normalnych społecznych instynktach i o ustalonym poczuciu antynomii dobra i zła wydaje się, że wzorzec Chrystusa i wzorzec diabła stanowią bieguny nieprzezwyciężonej sprzeczności. Dla Mansona, jak dla wielu innych mistyków-okultystów rzeczywistość wraz z jej (mówiąc po marksistowsku) nadbudową, z jej odbiciami w kulturze i tradycji, stanowiła tylko zbiór symboli i aluzji, odnoszących się do ukrytej 'rzeczywistości duchowej', której istotą jest niesamowitość i potworność."
Jan Józef Szczepański "Przed nieznanym trybunałem"
2009-12-01 21:50 | pp3-Basia
Dobry wieczór Wszystkim!
Bogdanie,domysliłam się,że ten wpis jest bezpośrednim nawiązaniem do tamtego.
Drzewo wiadomości złego,mozna by poszerzyc o lekturę zabójcy Johna Lennona,
Marka Davida Chapmana.Miał ją pod pachą w momencie zabójstwa.
"Buszujący w zbożu"-J.D Salingera.
Więcej o książce znajduje się tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Buszuj%C4%85cy_w_zbo%C5%BCu
Stąd rodzi się pytanie,czy psychoanaliza nie wypacza umysłu?
Emotikonie,poniekąd masz rację.
Mój oręż na literę E, to EWANGELIA.
Dla mnie jedyne i prawdziwe PRZESŁANIE MIŁOŚCI,więc nie sil się na to
aby zaklasyfikowac mnie do "polujących na czarownice".
Pewne sprawy traktuje śmiertelnie poważnie.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
Basia
2009-12-01 21:07 | ;(
Musze Ci jeszcze powiedzeć że strasznie mnie drażni to ostatnie zdjęcie ! Omijam je jak mogę ale sie nie da mozesz cos z nim zrobic bo mi sie po nocach będzie niedługo śnić !;(;(jest okropne nawet dla takiego dokuczacza jak JA !
2009-12-01 21:00 | ;(
Dzieki Mistrzu za recenzje i łaskawe nie usunięcie mojego posta!
Polecam sie na przyszłość i z niecierpliwością czekam na kolejne zadania !
Szacun !
2009-12-01 20:28 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Proszę Państwa!
Skafandrze: REDRUM ------> niezła wrzutka. Pamiętam, pamiętam : "Lśnienie". A teraz uważaj, oto jak rozkwita Drzewo Wiadomości. To oczywiście palindrom, wspak to MURDER (temat wpisu) - objawienie, iluminacja na filmie Kubricka. Autor książki- Stephen King- wziął tytuł "Shining" z piosenki Johna Lennona "Instant Karma"; "lśnienie" to synonim zdolności do prekognicji, z tego co pamiętam. Więc mamy Beatlesa. A Apple to nie tylko komputerowa firma - z PIEKIELNIE drogim :) komputerem, ale także firma i wydawnictwo Beatlesów (wiele lat trwał spór o nazwę zakończony ugodą). Apple wydała m.in. Biały Album skąd pochodzi "Helter Skelter" czy "Revolution 9" - symboliczne utwory dla Mansona (zacytowałem je muzycznie w czyTańcu). Tak się to wszystko splata , zaplata. Świat jest mały. Wszyscy artyści to jedna rodzina ;) Kiedy nagrywałem wywiad i prowadziłem spotkanie z amerykańską pisarką o chińskich korzeniach - Amy Tan- dowiedziałem się , że występowała w zespole rockowym razem ... ze Stephenem Kingiem.
Tak się to właśnie wszystko hipertekstualnie zaplata. Tak właśnie robię te wszystkie linkowania do osób, motywów itp. Tak rośnie, przyrasta moje DRZEWO WIADOMOŚCI, komputerowy dendryt. Kiedy się to robi świadomie, można dojść do zastanawiających efektów. Nagle drzewo ożywa i usamodzielnia się. I to jest ta zagadka AI - Sztucznej Inteligencji, albo aniołów i demonów. Naddatek sensu, z którym nie wiadomo, co robić, więc człowiek nazywa, dostosowuje do swego świata.
Tak jak Emotikon, który nam tu przedstawił bardzo sprytny, bo prawdziwy/nieprawdziwy obraz naszej grupy, do której aspiruje. Dobrze. Tym razem nie wykasuję Cię Emotikonie, bo wykazałeś się względnym oczytaniem i umiarkowanymi kompetencjami. (Będę się do Ciebie konsekwentnie zwracał w męskiej formie.) Uniwersalny układ, który karykaturalnie opisałeś nie jest Twoim wymysłem, wymysłem Twojego umysłu, on jest obiektywnie istniejący, to znaczy JEST, bez względu Twoją wolę czy raczej nie-wolę. Jeśli swego opisu nie odnosiłbyś do mnie (ja sam to zrobiłem wcześniej , na innym poziomie - sugerując , GDZIE ja jestem furkoczącym balonem) tylko do siebie, mógłbyś opisać równie pięknie, bo alegorycznie Twoje OSOBNE części, które tworzą Twe skłócone i kłótliwe JA.
Koniec kazania.
Krzysztofie M.! Niech daj demonowi antysemityzmu szeptać Ci plugastw do uszu. Uwierz, to trucizna podobna cykucie wlewanej do ucha ojcu Hamleta. Gdybyś nie był podtruty, spojrzałbyś na to imię i nazwisko z empatią, czyli po żydowsku - kabalistycznie. Nie to, żebym się narzucał, ale już to uczyniłem na swój sposób we wcześniej stworzonym, bliźniaczym do tego hipertekście:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=6535&pg=0
Żak, Dobry Wieczór!
2009-12-01 19:40 | Krzysztof M.
A mnie tutaj brakuje nazwiska rodowego tego pedofila:RAJMUND LIEBLING ! Myślącym samodzielnie powinno to wystarczyć!
2009-12-01 17:40 | ;(
OK Bogdan melduje wykonanie zadania czyli obejrzenie tego śmiesznego filmiku o skaczących ludzikach chińczykach i wiem iem o co ci chodziło z tym balonikiem pfffdfffff. To pewnie miał byc ten skaczący/tańczący Paralityk naokoło swojego przywódcy guru ktory strasznie przypominał mi ciebie !Reszta tych tancorów rodem z mam talent to ttwoi czytelnicy !Ja to ten Paralityk co niby po wypaleniu sie upada ? niech ci bedzie !A wiesz co ? ja mam przed oczami taki obrazek : na środku stoisz ty z grubą księgą ,w okularach na nosie opowiadający zawzięcie coś swoim zgromadzonym ale milczącym słuchaczom ! Obok ciebie stoją dwie DAMY kiwające główkami w przód i tył jak te pieski co to kiedys w samochodach były. Jedna DAMA ubrana w długą niebieską suknie trzymająca w ręku oręż! Wznoszaca co chwila oczy ku NIEBU !ale stale pilnująca co sie dookoła dzieje! Druga DAMA też z oręzem gotowa do ataku jesli ktorys z siedzacych w głebi sali słuchaczy zechce cos powiedziec nie zgodne z TWOIM albo z ICH zdaniem ! a miedzy NIMI JA -TEN Skaczący upadły dokuczliwy balonik !!!!
ufffffpdfffffufffff Taki długi post -szkoda by go kasowac nie! ? Pozdrówwwkkaaa !!!
I jeszcze ta Kaśka za ktorą to ostatnio tak płaczecie roznoszaca gosciom kawe żeby nie posnęli !
2009-12-01 16:23 | ;(
Którego Wartownika Żaczku ?chyba nie myślisz o mnie ? ;(
2009-12-01 16:22 | ;(
OK Bogdan a do kiedy mam czas? Moge go obejrzeć dziś wieczorkiem bo nadal Przyziemność (patrz praca) mnie goni !
2009-12-01 15:45 | żak
Witam cieplutko wszystkich
Bogdanie; później zaznajomię się z treścią wpisów, które po części przeczytałam. Dopiero co wróciłam z pracy, a jeszcze wieczorem idę do szkoły, więc mojej odpowiedzi spodziewaj się późno...a nawet jeszcze później...jak ochłonę ...(...)
Tylko zabierzcie tego wartownika spod drzwi blogu... :-) No chyba... że to Mikołaj.
Do później. :-)
2009-12-01 15:44 | skafander
REDRUM
2009-12-01 15:26 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Drogi Skafandrze! A co powiesz na taki cytat :
"Pierwszy ocknął się Steven Jobs, który w wieku 21 lat wraz ze Stevenem Wozniakiem zaprezentował w 1976 roku komputer osobisty Apple I. W drewnianej obudowie przypominał dawną centralę telefaksową. Kosztował 666,66 dolarów i zdaje się, że cena oparta na szatańskich szóstkach nie była całkiem przypadkowa"
Kontekst cytatu :
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=2176&pg=8
2009-12-01 15:10 | bogdan.zalewski@rmf.fm
A teraz uważaj, Emotikonie!
Póki nie udowodnisz tu na forum, że obejrzałeś ten film, kasuję wszystko, co odtąd napiszesz.
2009-12-01 15:02 | ;(
Jakaś ty Handzia spostrzegawcza! Jak tu się można doliczyć 37 komentarza a tymbardziej jego braku! Patrz Bogdan!a ja nadal nie mam czasu aby luknac na filmik i boje się że go zgubie w tym gąszczu pisaniny !
2009-12-01 13:23 | skafander
przed momentem wysylalem maila
i lekko mnie zatkalo w naglowku strony natretnie pulsowala taka reklama:
Paradise Lost
goscie: Samael + Carnal
GO AHEAD
antyspam: ile jest sześć razy sześć? wpisz liczbę
koincydencja???
2009-12-01 12:51 | skafander
to było ze tak powiem trzymając się kwestii drzew celowe przesadzenie i to bardzo głebokie :) mozna powiedzieć przegięcie musze jakoś odregowac Twój wpis
co do tiermondisme to mam tu taki fragment "Looking ahead to a day when toutmondisme will surpass tiermondisme that is to say, when the nation-form gives way to the immanent, planetary totality..." (czyżby chodziło o regionalizm swiata - trzeci świat?
a co do znaków i symboli moja głupia głowa nie pamięta czyje to były wspomnienia ale pamietam jak czytałem wynuzenia jednego z chyba kreatorow mody(???) ktory wybrał sie do NY w USA i na jednym z wiezowcow na Manhattanie przejeżdzając ulica zobaczył ogromny baner reklamujacy jakas rozglosnie radiowa ktory oczywiscie podawala dlugość fali na ktorej byli slyszalni 66.6 co go tak do glebi przerazilo ze zawinal sie z usa jak mogl najszybciej
2009-12-01 12:38 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witaj, Skafandrze!
Za daleko z Polańskim. Ja tak nie myślałem. Nie traktuję reżysera jako diabła wcielonego. To człowiek z krwi i kości, wybitny, niesamowicie utalentowany, nie przesadzę, jeśli powiem że genialny. Co zresztą wpisuje się w taki europejski MIT - wybitnej jednostki, która zawiera pakt ze Złym. Sztampa co napiszę , ale przywołam matryce - "Tragiczna Historia Doktora Faustusa" Marlowa, "Faust" Goethego, "Doktor Faustus" Manna ale i nasza genialna "Pani Twardowska" Mickiewicza (jednak OPTYMISTYCZNA w wymowie). W sześćdziesiątych latach XX mieliśmy kolejną falę zainteresowania okultyzmem, takimi postaciami jak Crowley (wymieniony z nazwiska w "Dziecku Rosemary" Levina). To było bardzo silne w kontrkulturze. (Rolling Stonesi skomponowali "Sympathy for the Devil"). Polański wypłynął w Ameryce na tej fali.
A potem - i tu największa zagadka - zaczęły się jego problemy. Cała seria. Ja to umieściłem w kontekście metafizycznym - ale jako kara za życia, czy raczej niemożliwość ucieczki przed Eryniami. Co ciekawe pani Sonikowa też przywołuje ten motyw - edypalny. Może ma to też nie tylko mitologiczny ale i psychoanalityczny kontekst.
Natomiast nie zamierzam traktować Mansona tak jak obrońcy Judasza zafascynowani gnozą. To straszne myślenie i jest mi zupełnie obce. Starałem się pokazać, że KAŻDY Z NAS może wpaść w sidła zastawione przez Złego. Taki wydźwięk ma odkrycie przeze mnie daty swego urodzenia na kalendarzu ściennym Rosemary. Idąc konsekwentnie tym tropem napotyka się w końcu na swojego osobistego Mefistofelesa albo -jak ja- diabła mniejszego dającego "znak" znaczącym nazwiskiem Szatanek. Jest hierachia. Mój post o BALONIE do Emotikona jest też obrazem mnie, ten "słaby" tancerz to także ja.
A drzewo jest "książkowe" ,to znaczy rodzące książki, Drzewo Rajskie - z Rajskiej.
Dzięki Skafandrze za foty megadendrytów.
2009-12-01 11:40 | Hania
Kochani,
nie wiem co to 'tiermondyzm', Wiki ani sieć też za bardzo nie wiedzą:-).
Pojawia się tylko kilka mglistych zajawek.
Super ta strona o Houellebecq-u !
A ile wywiadów ! Twój był bardzo szczególny. Pewnie pisarz nie spodziewał się wtedy Twego tak wnikliwego przygotowania. To na pewno dla każdego jest bardzo pozytywne...
A propos - dziś u J. Sosnowskiego Andrzej Stasiuk. Kasia go uwielbiała, pamiętam. Ja niekoniecznie, ale posłucham.
Ja info o terminie oddania książek umieszczam sobie danonkowym magnesikiem mego synka na lodówce. Nie sposób nie zauważyć :-).
W ubiegłym tygodniu wypożyczyłam sobie 'Hutę' Grzegorza Kopczewskiego.
Skafander, uwielbiam patrzeć na Angkor Wat, kamienne posągi z Wysp Wielkanocnych i Stonehenge. Mam wtedy odczucia, że te budowle są nie z tego świata...
Pozdrawiam Was !
2009-12-01 11:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry raz jeszcze.
Haniu, piszę komentarz drugi raz , bo znów wycięło mi fragment. Powód - przeklęty cudzysłów w kopii. Ale do rzeczy.
Nawiązałem do Twojego postu o Demjaniuku. Chciałem tylko dodać , że oprócz tej bestii w ludzkiej skórze , byli w Sobiborze inni panowie - w skórzanych płaszczach. Tych SS-manów RFN-wski sąd uniewinnił , co było maksymalnym skandalem.
Chciałem jeszcze tu publicznie zapytać , a propos nowych słów, czy ktoś z Państwa wie co to znaczy "tiermondyzm"? Liliana Sonik użyła tego terminu w swoim artykule.
Skoro wcześniej wspomniałem Michela Houllebecqa, chciałbym Wam polecić polską stronę poświęconą temu genialnemu dla mnie pisarzowi. Autor - pan Piotr Budnik- umieścił na niej fragemnt mojej rozmowy z autorem "Cząstek elemenarnych". Wielki to zaszczyt dla mnie, więc nieskromni się tu chwalę. A tak serio to warto zajrzeć:
http://www.houellebecq.webpark.pl/
Basiu, ja też chyba zapłacę za książki i to potężną karę - mam tylko nadzieję , że nie piekielną - bo to przecie biblioteka na Rajskiej.
2009-12-01 11:15 | skafander
http://turystyka.interia.pl/galerie/swiat/kambodza-angkor-wat/zdjecie/duze,50472,1,21
2009-12-01 11:06 | skafander
manson jako akt miłosierdzia dla swiata popełnia zbrodnię zamykającą złemu drogę na świat?!!?!!?!!? brrrrrr cramps!
a drzewo rajskie czyli to pełne słodyczy(?) nabrzmiewającej w jego owocach czy moze jak te ze zdjęć Ankor Vat co w uscisku niemiłosnym kruszą to co obejmują
2009-12-01 10:46 | Hania
Bogdan,
dlaczego znikł Twój 37 komentarz ???
2009-12-01 09:53 | Hania
Witajcie Basiu i Bogdanie !
Znów pisaliśmy razem...
Niedowiarki niech nie wierzą, a ja swoje wiem !
W tekście Liliany Sonik uderzyło mnie odważne sprzeciwienie się powszechnie panującemu kultowi obrony Polańskiego.
Dziś z kolei przeczytałam w 'Rzepie' ciekawy artykuł "Demjaniuk gra ofiarę nazizmu'. Z zamieszczonego zdjęcia patrzy na nas zbolały pseudo-niewinny staruszek. Brrr...
Pzdr.
2009-12-01 09:50 | pp3-Basia
;(
myslałam,że juz piszesz swojego bloga,ale jeszcze zapomniałam dodac
stronę o którą pytałeś:
Mt,7-15
To nie na pokaz,ale masz prawo do własnego zdania...
2009-12-01 09:44 | ;(
No tak Baśka ! Beż komentarza Ty to zawsze musisz bo inaczej byś chora była !Zastanawiam sie DLACZEGO TY TO PISZESZ .Nie mozesz tak w skrytości ducha paciorków odmawiać .Czy tak wygląda TWOJ KATOLICYZM NA POKAZ !CZY Prowokujesz ?
Opis Handzi bardzo ładny !!!!
Komentarz do mojego posta :
Emotionku znowu dokuczasz Basi ;(;(ew zostanie pościk usuniety w niebyt i wirtualny kosmos !Te wasze wirtulane górnolotne wyszukane kosmiczne teksty wprawiają mnie w świetny nastrój przed wyjściem gdzie mogę usłyszec jak znane mi normalne słowa !Pozdro !!!!
2009-12-01 09:31 | Hania
Dzień dobry,
kiedy dziś wstałam - było jeszcze ciemno. Potem powoli zaczęło się rozjaśniać, zobaczyłam, że powietrze otulone jest delikatną mgiełką, a może dymem ? Niebo zrobiło się różowe, pojaśniało, a potem ujrzałam wielką czerwoną kulę wyłaniającą się znad lasu.
Kiedy wychodziłam do pracy - aura dnia bardziej przypominała mi wczesny marzec niż pierwszy grudniowy dzień.
Takich poranków życzę Wam z całego serca.
I samych dobrych dni.
P.S. DZIĘKUJĘ, Bogdan. Choć to oczywiście mocno wygórowana opinia...
2009-12-01 09:25 | pp3-Basia
Dzień dobry Kochani!
Bogdanie,taki zbieg okoliczności:).Przyszłam wczoraj do pracy,a tam wywieszka na tablicy informacyjnej.Pani B.L proszona jest o oddanie książek do biblioteki:)))
pod karą grzywny.
A,jeżeli już o performans wędrowniczy chodzi,to moja STOPKLATKA
znalazła się w komentarzach pod wpisem LEGENDA
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=5479&pg=3
------
Wirtualna rzeczywistośc STAJE SIĘ realna...
http://www.youtube.com/watch?v=S6pc7lygrTU
------
Z wpisu Legenda,można postępowac coraz dalej wstecz...
Haniu,pamiętam nasze dyskusje z Kasią...często o Niej myślę.
Pozdrawiam Was serdecznie.W intencji wszystkich Was
przed spoczynkiem odmówię VENI CREATOR...Nie żartuję.
Basia
2009-12-01 09:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Haniu.
Na spokojnie sobie przeczytałem polecony przez Ciebie tekst Liliany Sonik z wczorajszej "Rzeczpospolitej". Bardzo ciekawy - uderza oczywisty wątek z dwulicowością Cohn-Bendita. Obraz tamtego czasu bardzo wiernie odtworzony. Powtarzam się , ale dla mnie najlepszy opis tych lat i ich dzisiejszych konsekwencji dał Michel Houellebecq.
2009-12-01 09:01 | ;(
Filmik obejrzę w swoim czasie bo wiesz PRZYZIEMNE obowiązki wzywają !!
2009-12-01 08:46 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, uparty Emotikonie.
Trenuję na sucho bez przerwy.
(Nawet we śnie.)
Na abstrakcyjne pytanko abstrakcyjna odpowiedź.
Lepiej myśl o filmie.
Nie rozpraszaj się, Emotikonie.
2009-12-01 08:01 | ;(
DZIEKI ZA WYCZERPUJĄCĄ ODPOWIEDŻ NA MOJE PONIŻSZE PYTANIE KTOREGO PEWNIE NAWET NIE PRZECZYTAŁES ZAJĘTY SWOIMI ABSTRAKCYJNYMI MYSLAMI .TRUDNO ZADAM JE KOMU INNEMU ;(
2009-11-30 22:52 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Haniu! Ty znasz o Wiele Wiele Więcej słów ode mnie. I książek. I płyt ...
Dobrej Nocy!
Trzymajcie się Wszyscy, Którzy tu Wchodzicie ;)
Bogdan
2009-11-30 22:17 | Hania
Bogdan, tak - myślałam, czy chodzi o OBRAZY.
Ale ... z drugiej strony tyle jest słów, których nie znam...
Dobranoc.
Wszystkiego dobrego !
2009-11-30 22:13 | bogdan.zalewski@rmf.fm
UCIĘŁO , WIĘC - UPARCIE - JESZCZE RAZ :
Droga Haniu!
Zrobiłem błąd w strofie , prosiłem przez telefon o poprawę.
Usłyszałem , że błąd został usunięty.
A mimo to pozostał.
Dzwoniłem drugi raz.
Uzyskałem zapewnienie.
I nadal był błąd.
Materia ... oporna materia ...
Strofa powinna wyglądać tak :
======
Otwieram Dziecko Rosemary Iry Levina
Baśń sfilmowaną przez
Romana Polańskiego
Apokaliptyczną wizję narodzin szatańskiego syna
Z łona śmiertelnej kobiety
Ówczesną legendę
Wielkomiejską
======
O, Żak! Śmiejesz się ze mnie czy się mnie boisz? A może to nerwowy śmieszek, żeby przykryć inne uczucie? Niech zgadnę: podejrzenia? Że dostaję srebrniki za łowienie adeptów? Że dostaję procent od reklam na tej stronie? Za każde wejście- jeden eurocent? Pytasz o motywy? Są bardzo proste. Wszystko, o czym piszę, staram się POZNAĆ dogłębnie. Nie tylko na własnej skórze. Głębiej, dalej, więcej. To metoda aktorska - pisałem przecież o Grotowskim, to był jeden z moich najważniejszych hipertekstów. Oczywiście nie jestem aktorem, jestem ... internetowym performerem. Moim wehikułem tutaj nie jest ciało a sztafaż hipertekstualny, sceną jest mój dzienniczek. Za każdym razem odgrywam dla Was pewną rolę. Raz to jest wysoka kultura innym razem radykalna kontrkultura, raz SACRUM raz PROFANUM (czasem w jednym wpisie). Wcielam się w postacie dając im swoje doświadczenia, swój materiał życiowy- to jest mój budulec. Za każdym razem staram się osiągnąć maksymalnie bezpieczny/niebezpieczny punkt poznania. Trzeba być precyzyjnym , żeby się doń maksymalnie zbliżyć i go nie przekroczyć. Błędy się zdarzają. Nawet w tym wpisie widzę ich bez liku. Kiedy rano pośpiesznie tworzyłem pierwszy zrąb hipertekstu, żeby opublikować go o precyzyjnie wybranej godzinie, moje pomyłki były sygnalizowane przez zewnętrzne sygnały. W Faktach o siódmej pojawiło się znaczące nazwisko Szatanek na Cmentarzu Zapomnianych Książek. (Możesz sobie odsłuchać ten serwis na głównej stronie. Jeśli to zrobisz, do mojej kabzy wpadnie kolejny eurocent.) Usłyszałem słowo SZATANEK przez głośnik radia w telefonie, kiedy kończyłem wpis na 7:06. Takie drobne zjawisko synchroniczności. Wiem, jestem szalony :) Taki powiedzmy SZALONEK (Taki kompozytor.) Piszę BARDZO szczerze, sprowokowany. Czy taka wiedza , Żak, jest Ci do życia niezbędnie potrzebna, musisz sama sobie odpowiedzieć. Nie zrobię tego za Ciebie.
A Ty Emotikonku, koniecznie musisz ZOBACZYĆ siebie. Ujrzeć jak tańczą wszyscy mali ludzie, zawsze się kręcą jak meteory wokół prawdziwych Tancerzy, na przykład takich jak Żak. Czcząc albo dokuczając. Tak Cię siła Twego bezwładu wyobracała wokół gwiazdy Żaka. Byłeś przez chwilę jak przedziurawiony balon , który flaczejąc gwałtownie , furczy i kręci się z nienaturalnie wielką energią. Takie balony wpadają w ekstazę myśląc jakie są energiczne. A to jest niestety energia uchodząca brflmstfsśśśśfrlmt .... i flak.
Znajdź siebie na tym obrazku i pomyśl o sobie w samotności , gdzieś na uboczu. Zacznij pisać BLOGA jak obiecywałeś.
http://www.dailymotion.pl/video/x2mp12_gurdjieff-enneagramme_creation
Oglądaj uważnie od 1:20 ...
Pozdrowienia
Bogdan
2009-11-30 22:12 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Droga Haniu!
Zrobiłem błąd w strofie , prosiłem przez telefon o poprawę.
Usłyszałem , że błąd został usunięty.
A mimo to pozostał.
Dzwoniłem drugi raz.
Uzyskałem zapewnienie.
I nadal był błąd.
Materia ... oporna materia ...
Strofa powinna wyglądać tak :
======
Otwieram
2009-11-30 21:52 | Hania
M.O.W.A. T.O. Z.L.E.P.
S.W.O.B.O.D.A. A.S.O.C.J.A.C.J.I.
W.I.R. O.B.A.Z.Ó.W.
C.H.A.O.S. J.A. J.E.S.T. O.P.Ę.T.A.N.I.E.M.
R.O.Z.K.Ł.A.D. P.S.Y.C.H.I.K.I
G.R.O.Z.A. W.I.Z.J.I. R.O.Z.K.Ł.A.D.U.
A.W.A.T.A.R. I.N.N.A. P.O.S.T.A.Ć. C.I.E.B.I.E.
Błądząc wokół dzisiejszego tematu cofnęłam się pamięcią do niepokojącego dla mnie obrazu van Eycka z ciężarną kobietą: http://www.rmf.fm/blogi/?bid=1825&pg=8 i niezwykle ciekawej dyskusji Basi i Kasi min. o Awatarach.
Dobranoc Wszystkim.
P.S. 10 grudnia w Warszawie koncert Air...
2009-11-30 21:18 | ;(
Żaczku! Brawa odemnie za ten tekst !! Wielkie brawa!!! Moj o podobnej no może nie całkiem podobnej treści został usunięty;( Cenie ludzi o jasnych poglądach a nie ech wole juz nic nie pisać o jakich nie narażając się na opcje usuń!
2009-11-30 21:01 | żak
Witaj Bogdanie,
Witam wszystkich pozostałych blogowiczów;
Tak poważnie uchwyciłeś wątek czyTańca, że pomimo dziwnych skojarzeń roku 1965, postaram się w tym tekście nie żartować, chociaż data odbiera mi całą powagę sytuacji i jakby tragizm owych wydarzeń. Niekiedy od nadmiaru absurdów po prostu ręce opadają. Zaczynam się o Ciebie poważnie niepokoić, co najmniej z dwóch powodów.Jeśli masz rację, narażasz siebie i innych na niebezpieczeństwo, jeśli jej nie masz; po prostu podsycasz i prowokujesz pewne sytuacje. Zawsze taką drogą dedukcji dochodzisz do kulminacyjnych treści? Co w Tobie siedzi? Ja specjalnie nie przepadam za nadmiarem adrenaliny w żyłach, ale przestraszyć już byś mógł co niektórych. Liczę, że to tylko sposób interpretacji, innego spojrzenia, luźnych skojarzeń...wreszcie, twojego talentu względem przekazywania treści. Nie zapominaj, że miałam związek z recytatorami i wiem jakie emocje wzbudzić może odpowiedni akcent. Ale, plus za odwagę. Oby wszyscy pomyśleli o tym jak o fabule filmu, czy książki. Zdecydowanie nie nadaję się na przynętę...Jeśli zło przybrałoby takie rozmiary, to może my wszyscy jesteśmy w wielkim niebezpieczeństwie? Strach, to metoda na wyłudzanie pieniędzy,podporządkowywanie sobie człowieka, lub załatwianie wielu innych kwestii. Boisz się umrzeć, więc wszystko robisz, by żyć ( nawet kupując sobie zdrowie) boisz się stracić kochaną osobę, na rożne sposoby próbujesz ją zatrzymać. Nie zawsze cel uświęca środki. Strach, to pieniądze utopione w obronę itd. Strategia, strategia, strategia. Im więcej niedobrze i źle, tym lepiej dla kogoś tam... A my zwykli zjadacze chleba i tak zawsze pod kreską. Co nam zostaje? Śmiać się z bezsilności... bo nic zrobić więcej nie możemy. Ale i tak Cie lubię, i od czasu do czasu tu zajrzę, chociażby po to, żeby przekonać się że jeszcze jesteś wśród nas...Wystraszyłam Cię? Absolutnie nie miałam nic podobnego na myśli...Pozdrawiam Cię Bogdanie i wszystkich tu obecnych, życząc samych dobrych chwil...Wybaczcie za szczerość, ale to są skutki przebywania wśród homo sapiens... Dobranoc :-)
2009-11-30 18:14 | ;(
A teraz serio i proszę nie usuwaj mojego postu ani nie uważaj ,ze prowokuje .Pytam całkiem na poważnie ile czasu trzeba spędzić w radiu na sucho zanim wejdzie się z głosem na antenę ?
2009-11-30 17:58 | ;(
mnie też zatkało z tą datą !i jeszcze z paroma innymi datami !
2009-11-30 17:55 | Hania
Przyznam Bogdan, że z TĄ DATĄ to mnie zatkało...
No, sama nie wiem, co powiedzieć.
Skąd się w życiu biorą takie ZBIEGI, a może raczej CIĄGI okoliczności ???
To był dla mnie jeden z najlepszych CzyTańców jakie się ukazały.
2009-11-30 17:53 | ;(
ej wywalasz komentarze ! o nieładnie to ja się obrażam ;( ;(
od jutra zaczynam pisać bloga !
aaa zapomniałeś wywalić tych komentarzy pod spodem !
2009-11-30 15:29 | ;(
człowieka poł dnia przy kompie nie ma a tu tyle dialogu sie narobiło .Pozdro kobitki! Pózniej poczytam co tam napisaliście! Pozdro Bogdan!
2009-11-30 13:42 | pp3-Basia
Tak,Haniu,ale jedno nie wyklucza drugiego.
Pismo Święte wyraźnie ostrzega nas przed fałszywymi prorokami.
Bogdanie,Hania wspomniała o wizji Boscha...
Objawienie,może miec dwa różne bieguny.Dobry i zły.
Pozdrawiam Was Kochani w przerwie obiadowej:)
Basia
2009-11-30 13:22 | Hania
Nie czytałam tej książki Szczepańskiego.
To porównanie jest rzeczywiście szokujące. Wizje trochę jak z obrazów Boscha.
W dzisiejszej 'Rzepie' jest artykuł Liliany Sonik o Polańskim pt. 'Talent nie usprawiedliwia oprawcy'.
Basiu, myślę że z tym nawrotem do ateizmu to trochę przesada. Problemem obecnych czasów jest moim zdaniem raczej mnogość samozwańczych proroków, głoszących swoje prawdy poprzez mniej lub bardziej zorganizowane ugrupowania para-religijne.
2009-11-30 13:14 | b.zalewski@rmf.fm
Tak , Basiu! Trafiłaś w sedno.
Ja się bardzo interesuję czasami, w których się urodziłem.
Powiem Wam szczerze - "Dziecko Rosemary" traktowałem wyłącznie jako satanistyczny horror, literaturę popularną. Teraz inaczej spojrzałem na tę książkę. Zupełnie inaczej. Zwróciłem uwagę na rok, w którym toczy się akcja i na BARDZO WAŻNĄ - choć rozgrywającą się w tle sensacyjnej akcji - historię wizyty papieża Pawła VI w Nowym Jorku. To są kluczowe sceny i treści. Rosemary pochodzi z tradycyjnej wielodzietnej katolickiej rodziny i jest z niej wykluczona z powodu małżeństwa z protestantem. Sama utraciła wiarę, ale ciągle nie może do końca uwolnić się od kodów religijnych. To fascynujący motyw. Akcja się dzieje w 1965 roku - co jest bardzo ważne dla mnie. A nawet jeszcze ważniejsze niż mi się do niedawna zdawało.
Napiszę o tym jeszcze ...
2009-11-30 12:55 | pp3-Basia
Dzień dobry,Bogdanie i Haniu!
Przełom lat sześcdziesiątych i siedemdziesiątych to także czasy w których rodziliśmy się my.Ty Bogdanie,Ty Haniu i ja...jako owoce miłości Naszych Rodziców:)
Moja Mama wspominała,jak to zaproponowano mojemu Tacie aby zrezygnował
z Chrztu w Kościele,na rzecz 'ateistycznego' obrządku w Urzędzie Stanu Cywilnego.
Oczywiście nie zgodził się...Chwała Bogu.
Takie to były czasy...i obecnie jakby chciały powrócic...To jest niepokojące.
Pozdrawiam Was serdecznie,Kochani!
Basia
2009-11-30 12:24 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Basiu.
Wiem, że nie jesteś - mówiąc delikatnie - fanką zgłębiania takich tematów.
Sprawa wydaje mi się wciąż bardzo istotna.
I nie chodzi o samego Polańskiego.
Traktuję jego biogram jako auto-graf modelowy.
Podejrzewam, że na przelomie lat sześćdzisiątych i siedemdziesiątych rodził się nowy świat, który dziś dominuje.
On jest w dużej mierze kontrkulturowy.
Czytałem ostatnio z wypiekami na twarzy (pomimo ogromnej liczby technicznych szczegółów) książkę prokuratora prowadzącego sprawę Mansona. W wydarzeniach końcówki lat sześćdzisiątych naprawdę tkwi wiele ziaren - trujących roślin i drzew poznania, które rosną dziś. Podam Wam we wpisie parę bardzo znaczących szczegółów.
Wiem, że może Was szokować moja technika.
Na przykład te motywy kodowanych szóstek w analogii do papieskich szesnastek.
Inspiruję się tutaj książką Jana Józefa Szczepańskiego.
W moralitecie "Przed zamkniętym trybunałem" dokonał takiego właśnie zestawienia -ojcu Maksymilinowi Marii Kolbemu przeciwstawił Charlesa Mansona - jak na dwóch skrzydłach ołtarza Sądu Ostatecznego.
2009-11-30 11:52 | Hania
Witaj Basiu...
Dobrego dnia Ci życzę !
2009-11-30 11:51 | Hania
Nie zagłębiałam się jakoś do tej pory w okoliczności tej zbrodni. Wiele filmów Polańskiego mnie fascynuje, o nim samym nie mam zdania. Nie demonizuję go, choć mam wrażenie, ze wnętrze jego duszy kryje bardzo wiele mrocznych zagadek. Mord na Sharon Tate jest dla mnie po dziś dzień wstrząsający, przede wszystkim dlatego, że nosiła w sobie dziecko... Nie potrafię chyba o tym racjonalnie myśleć, wywołuje to u mnie zbyt wiele emocji...
Masz rację Bogdan, że tam gdzie w grę wchodzi tyle psychologicznych i fizjologicznych dopalaczy - rozum ludzki nie jest w stanie zhierarchizować zła.
2009-11-30 11:36 | pp3-Basia
Dzień dobry Haniu i Bogdanie!
Właśnie czytam Waszą ciekawą rozmowę i dodam tylko tyle,że zło
istnieje w świecie...
Temat stary jak świat,a wątki przedstawione wyżej przewijały się kilka razy w Twoim Pamiętniku,Bogdanie.
Nie odczuwam potrzeby zgłębiania tematu.
Bogdanie...Czytańca nie uda mi się wysłuchac,chociaż miałam miec dzisiaj
wolny wieczór...Jedna z moich koleżanek rozchorowała się i muszę Ją zastąpic
w pracy.
Pozdrawiam Was serdecznie:)
Basia
2009-11-30 11:20 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Tak, Haniu - o tej właśnie przestawce Kąkolewski napisał w książce "Generałowie giną w czasie pokoju", wyśmianej przez racjonalistów z redakcji "Gazety Wyborczej".
Zdroworozsądkowcy nie są w stanie rozwikłać zagadki takiego irracjonalnego mordu jak ten w Bel Air. Gdy w grę wchodzą halucynogeny, opętanie, pranie mózgu, magia seksualna, zła charyzma lidera, wchodzimy w świat kierujący się innymi zasadami niż proste prawo przyczyny i skutku. Wychowani na Sherlocku Holmesie - otwierają usta ze zdziwienia. Nie wiedzą jak podchodzić do takich kwestii. Fala zła: ciepła i ciemna.
Zaskoczyło mnie to, że prokurator prowadzający sprawę Mansona - badał gazetowe horoskopy dla zodiakalnego Skorpiona, którym był Charles Manson. Napiszę : po co.
Gdy po tygodniach intensywnego zajmowania się Polańskim i różnymi koincydencjami znalazłem w sobotę swoją datę w "Dziecku Rosemary" - przerwałem tę moją "private investigation". Znów odkryłem, jak działa takie emocjonalne nastawienie.
Kolejny kamyczek do ogródka synchroniczności. Opiszę to doświadczenie w czyTańcu.
Właśnie opuściłem te rejony.
2009-11-30 11:17 | Hania
Czerwone kropki tworzą trzy szóstki...
2009-11-30 10:54 | Hania
Zerknęłam do netu na daty:
9.08.1969
8.06.1999
Pewnie analogii jest więcej...
2009-11-30 10:28 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Krzysztof Kąkolewski odkrył w przekleństwie rodu Frykowskich - znaczący ciąg dat.
A Dakota House czyli mroczny powieściowy i filmowy Bramford przypomnę w czyTańcu.
2009-11-30 09:55 | Hania
Bogdan,
Tak, rzeczywiście to bardzo ciekawe.
Ja o tych tajnych komunikatach nie słyszałam.
Natomiast od dawna ten strzelisty budynek na górnym Manhattanie, z widokiem na Central Park, ma dla mnie jakąś nieokreśloną pomroczność. Bo czy to przypadek, że zamordowano tam Johna Lennona i kręcono 'Dziecko Rosemary' ? Nie wiem sama co o tym sądzić. Natomiast morderstwo Sharon Tate tworzy inny krwawy łańcuszek - wraz z nią zginął Wojciech Frykowski, pierwszy mąż Agnieszki Osieckiej, następnie jego syn Bartłomiej został zasztyletowany w 1999 roku w posiadłości Karoliny Wajdy... Czytałam o tym ostatnio i mocno mnie to zastanowiło.
Mamy dziś okrągłą rocznicę.
30 lat temu Pink Floyd wydało 'The Wall'.
Pozdrawiam Wszystkich i życzę dobrego dnia.
2009-11-30 08:56 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Haniu!
Serdecznie witam Wszystkich Odwiedzających.
Pierwszy utwór to "Piggies" z "Białego Albumu" The Beatles.
Utwór mający ukryte znaczenie dla Charlesa Mansona.
Drugi to "Helter Skelter" - z tej samej płyty i kolejny, rzekomy, tajny komunikat.
Obydwa utwory odegrały ważną -makabryczną- rolę w biografii Polańskiego.
Sprawa została wielokrotnie opisana.
Dziś w "czyTańcu" postanowiłem przypomnieć książki opisujące tajemnicze tragiczne epizody z życia autora "Ssaków".
Byłem wczoraj w kinie na reportażu "Roman Polański: ścigany i pożądany".
Włączę do "czyTańca" moje filmowe impresje oraz pewne moje prywatne dość szokujące odkrycie - STOPKLATKĘ z obrazu "Dziecko Rosemary".
Pozdrawiam wszystkich!
Wpis będzie dziś się rozwijał stopniowo.
Bogdan
2009-11-30 08:28 | Hania
Dzień dobry Kochani !
Witaj Bogdan !
Polański + Lennon + Manson = Wspólny mianownik: Dakota House.
Zastanawiam się, czy celowo pozamieniałeś linki 2 z 3 ?
Będę czekać na CzyTańca.
Dzięki za nowy w pis w poniedziałek.
Jakoś cieplej (na sercu) się zrobiło.