Bogdan Zalewski
30 listopada 2009, 07:06

Auto-grafy (teoria i praktyka życiopisania) - księga szósta

......

Polański

......

Polański/Lennon

......

Polański/Lennon/Manson


Motto:

Ogromna radość mnie zawsze ogarnia, kiedy znajduję tak uniwersalną myśl, dotyczącą tak konkretnego fachu. Moi Czytelnicy mogliby nosić ten kryminalny aforyzm wydrukowany ozdobnym pismem na czerpanym papierze w swoich torebkach lub portfelach. Z takim lub podobnym cytatem w ręku bylibyśmy wszyscy jak klienci jednego banku ...... informacji. Lojalni nawet w największym opuszczeniu. Byłaby to magiczna, magnetyczna wizytówka, która otwierałaby bramy percepcji, zamknięte dla postronnych:

"W literaturze miejsce zbrodni przyrównywane jest często do obrazkowej układanki. Jeśli ktoś jest wystarczająco cierpliwy i nie ustaje w wysiłkach, umieści w końcu wszystkie kawałki we właściwych miejscach. Policyjne wygi mają na tę sprawę inny pogląd. Wolą porównanie do kilku układanek, z których na dodatek żadna nie jest kompletna. Nawet jeśli pojawia się jakieś rozwiązanie, to pozostają zbędne kawałki - dowody, które do niczego nie pasują. A niektórych fragmentów zawsze będzie brakować." Vincent Bugliosi Curt Gentry "HELTER SKELTER. Sprawa Mansona"

Asocjacje jak iskry strzelające pomiędzy nadawcą a odbiorcą komunikatów, to betka; skojarzenia rodzące się pomiędzy odbiorcą a nadawcą to dopiero coś.


Trancendencja prowokowana jest jak ciąża, jest ciążą.

Ograniczony świat, otoczony, oflagowany - każdy ma dzierżyć i zdzierżyć w dłoni chorągiewki, sygnalizować alfabetem migowym, że pojął swoją rolę. Odwróćmy role, udając, że nic się nie stało: niech służą służącym chorągiewki panów, służą do celów innych niż służebne.



Znaki przestankowe, znaki ostrzegawcze - mają swoje legendy.

Legenda zawsze odsyła do jakiejś przyszłości.

Ewolucja przebiega jednocześnie we wszystkich kierunkach, bo trzeba pamiętać w jaki nawias wzięliśmy )ułudę linearnej temporalności( i w jaki nawias brać ją będziemy, choćbyśmy mieli znów wracać do przyszłości.

Poprzednio będą to precyzyjne operacje skalpelem na stożku życia, a za chwilę były to gwałtowne ciosy nożem w ludzkiej rzeźni. Co i tak na jedno wychodzi, to i tak ten sam znak : uniwersalny losowy piktogram w teatrze okrucieństwa.

//////



Spóźniam się ze zwrotem
Wypożyczonych książek
Oddać je powinienem
Bibliotekarkom
O ile dobrze pamiętam
Dziewiątego listopada
Aktualnie mamy dzięki Bogu trzydziesty


A wciąż je noszę ze sobą w plecaku
Stale dźwigam na plecach demoniczną powieść
Oraz trzy piekielnie dobre reportaże
Cieszyłem się że to właśnie
Ja tym razem ściągałem je z półek w bibliotecznych salach
Amfilada pokoi przy ulicy nomen omen Rajskiej
Czary w starym Krakowie
Jesteśmy w mieście gdzie ponoć sam Faust
Intensywnie studiował magiczne arkana


Wyciągam to tu to tam
I podczytuję po fragmencie
Raz ten raz tamten wciągający tom

Otwieram „Dziecko Rosemary” Iry Levina
Baśń sfilmowaną przez
Romana Polańskiego
Apokaliptyczną wizję narodzin szatańskiego syna
Z łona śmiertelnej kobiety
Ówczesną legendę
Wielkomiejską

//////



Często sięgam potem do
Helter skelter. Sprawy Mansona”
Akuratność prokuratora Vincenta Bugliosiego
Opisującego dochodzenie w sprawie
Sadystycznej masakry w willi Polańskiego

Jest w swojej precyzji niemal
Abstrakcyjna

„Jak umierają nieśmiertelni”
Ewokuje mroczną reporterską wizję hippisowskiej dekady
Styl Krzysztofa Kąkolewskiego
To połączenie szkiełka i oka z miej serce i patrzaj w serce

Ostatni z tomów to „Przed nieznanym trybunałem” Jana Józefa Szczepańskiego
Porywający moralitet bez
Ę Ą
Tego nieznośnego moralizowania
Autor poświęca rozdział „Piąty Anioł”
Niesamowitemu Charlesowi Mansonowi
I jego morderczej sekcie
Elfów
Młodych dziewcząt i chłopców

//////



Robię sobie z tych książek
Odpisy i wypisy
Za każdym razem zapisując coś
Kojarzącego się z czymś innym
Łatwość z jaką łączą się cytaty i daty
Absurdalność ale i natrętność tych linków
Daje mi do myślenia

Paranoiczno-krytyczna metoda
Staje się kluczem
Yale
Cudownie otwierającym
Hermetyczne historie
Intelektualne aberracje
Kontrkulturowego
Interwału

//////



Gałęzie rajskiego drzewa wiadomości
Rozłożystej wiedzy
Ograniczonej do
Złego tylko złego ego
Absolutyzowanego

Wąż poznania wije się wokół
Innej śliskiej sprawy
Zwykle omijanych w mediach fenomenów
Jak te zagadkowe zbiegi okoliczności w życiu
I w filmach Romana Polańskiego

Rosemary gwałcona przez Lucyfera
Otumaniona diabelską miksturą nazywaną myszą przez satanistyczną zielarkę
Złożona w ofierze jak na ołtarzu pod pokładem jachtu
Kajuta to komnata jacht płynie przez sen
Łódka jest salonem nowojorskich okultystów
Aż nagle Rosemary zdaje sobie sprawę że
Dzieje się to na jawie
Upiornej ale realnej

//////



A oto trzynastoletnia Samanta
Widzi sama siebie w jacuzzi
Apartament
Trans
Atrakcyjna naga otumaniona szampanem i pigułką gwałtu
Rozpływają się ostre kontury

I na to co realne
Nakłada się zły sen jakby
Nic nie działo się naprawdę
Albo ktoś to wszystko reżyserował

Prowokacja
Ostry montaż
Scen
Topologia przestrzeni
A jednak dziwnie splatają się wątki
Ćmi się w oczach od takiej lektury

Czytaniec to nie czytanie ale
I nie taniec wokół ognisk liter
Elementarz ruchu gałek ocznych
Bilokacja
Inny Ty piszesz inny Ty to czytasz
Ego jak Echo traci własny głos
czyTaniec 30 listopada 2009

//////

Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Pokaż komentarze (116) ↓           Skomentuj ten wpis ↓          
komentarz

podpis

antyspam: ile jest cztery razy sześć? wpisz liczbę

Wyślij »
2012-02-07 20:20  z ksiąg odwróconego prawa
2012-02-01 22:50  Poetka na Moście
2012-02-01 20:20  historia alternatywna
2012-01-31 19:35  propaganda - porównanie
2012-01-30 13:13  Tusk albo RWPG bis
2012-01-27 20:20  no future
2012-01-26 20:02  zmiana psa na kota z budy?
2012-01-25 20:02  znów lata sowa sowietów
2012-01-24 13:13  totalnie okablowani
Kalendarz