2010-07-03 07:33 | Marek
Pani Aniu - zamknęła się Pani w świecie własnych stereotypów, powtarzających się jak mantra, krążących po maluteńkim okręgu. Obawiam się, że nie ma z tej sytuacji wyjścia. Siedzi Pani w mikroskopijnej klatce, do której weszła Pani dobrowolnie. Może Pani tam sobie siedzieć, nie ma problemu ... jednak Pani kontakt ze światem zewnętrznym, zwłaszcza ze światem myśli i idei, będzie niezwykle ograniczony. Z czym również w zasadzie nie ma problemu. Pan Bogdan posłużył się pewnym znakiem " ... czytałem na wyrywki świeżo zakupioną w księgarni dwa piętra niżej "Psychologię mas wobec faszyzmu" Wilhelma Reicha ..."
Obawiam się, że ciężko będzie Pani spojrzeć na samą siebie z boku, albo z góry. Na samą siebie, siedzącą w malutkiej klatce kilku pojęć, plus jednej zaszczepionej potężnej niechęci (może nienawiści?).
Pozdrawiam Panią
2010-07-02 23:18 | lelawy
takir buty..taka nuta
Afryka znika
2010-07-02 22:54 | Michał
Dobry wieczór, witajcie.
Za nieco ponad godzinę zacznie obowiązywać - także w internecie (jest to mocno podkreślane...) - cisza wyborcza.
Ja wkleję więc pewien cytat. Można go odczytać w kontekście wyborów - do naszej PRZYSZŁOŚCI, ale można też inaczej... Dla mnie to nawiązanie do tego, co działo się niemal dokładnie przed rokiem tutaj.
07.07 - coraz bliżej. I znów może warto sięgnąć do "W poszukiwaniu..." Prousta:
Bo jak nie żądza sławy, ale nawyk pracy pozwala nam wydać dzieło, tak samo nie radość obecnej chwili, ale roztropne refleksje czerpane z przyszłości pomagają nam ubezpieczyć przyszłość.
Może nie ma aktu bardziej nam narzuconego niż ten, który, mocą wzbierającej siły zdławionej w czasie działania, każe, gdy raz myśl nasza znajdzie się w spoczynku, wypływać wspomnieniu zniwelowanemu z innych przez ucisk roztargnienia i zrywać się, że bez naszej wiedzy zawierało ono jakiś szczególny urok spostrzeżony aż po dwudziestu czterech godzinach. I może nie ma też aktu równie swobodnego, bo jest on jeszcze wyzuty z przyzwyczajenia, z tej jakby manii umysłowej, która w miłości sprzyja wyłącznemu odnawianiu obrazu pewnej osoby.
Pozdrawiam, Dobrej Nocy.
M.
2010-07-02 22:51 | Ania z Poznania
Byli kiedyś gorsi politycy od Kaczyńskiego:Giertych,Wierzejski i spółka.Chodzi oczywiście o stronę ideową.Obecnie miłość aż kipi z pana prezesa.Szkoda tylko, że to miłość toksyczna.
Oj zwolennicy Kaczyńskiego-zdziwilibyscie się jak dużo osób spośród głosujących na Komorowskiego głosuje na niego PRZECIWKO KACZYŃSKIEMU.
Dlatego śmieszy mnie, jak tu oczernia się Komorowskiego.
Trochę guzik mnie to obchodzi.Szkoda, że nie udowadnialiście jak prezes jest dobry.No bo w przemiane oczywiście rozsądny czlowiek nie uwierzył,ale jakieś inne pozytywne cechy a i owszem by się przydały.
Tylko z tym też uważajcie bo jak ktoś napisze IDEOWIEC,ZAPALENIEC NARODOWY to chyba jednak uwierzytelni jego negatywne ja.
Ps:Pan Czuma za Gierka przsiedział 5 lat,a prezes tak wychwalał tego drugiego.
Nie chcę uprawiac demagogii i manipulacji,ale Hitler-ten to miał zapędy by naród rosł w siłę i był potęgą!Nawet najglupszy skrawek sytuacji można jakoś pozytywnie wytłumaczyć-pytanie czy na pewno chce głosowac na takiego koniunkturalistę...
2010-07-02 22:40 | lelawy
panna eS twierdzi że RMF naftalina...
ptasie radio pasi?
Słuchałem wielu..ale nikt przy Jankielu.
2010-07-02 22:29 | lelawy
Bo Janowski ma doła.
Napiłem się znowu..D.pa Jasiu kalesony,
....o dziwo przepustka znowu ma na imię 2 razy 5
2010-07-02 22:28 | S.
Bo to radio nie jest świetne!!!! U mnie w radiu grają ale nie będę tu krypciochy uprawiać.
PS
Nareszcie jedna osoba nie o wyborach.
2010-07-02 21:36 | elek88
Witam!
MAM pytanie, dlaczego w tak świetnym Radiu jakim dla mnie nie wątpliwie jesteście, nie gracie piosenek In-Grid??????????????????????????????
To dla mnie karygodne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2010-07-02 20:38 | lelawy
nie często gęsto, ale raz a dobrze.
Mój dziad przeżył 103 lata..tkanki raz a dobrze truł.
To tak jak traktuje wyborców PO..raz nie po raz po lubelsku.
2010-07-02 20:21 | kolekcjoner czcionek
z toastami to roznie bywa;). wstrzymam sie obecnie. co za duzo to niezdrowo;). ja juz jutro oddam glos na Jarka;).
2010-07-02 19:58 | lelawy
ps..witaj literowy ołowiowy.
Zagłosuj.i PISdnij setę..będzie ok.
2010-07-02 19:51 | lelawy
Autobus czerwony.
Komorowski byl moim prezydentem poSmoleńskim..zadziwiony byłem jak się zmienił..wcześniej był dla mnie durną szlachcianką.
GRAŁ DOminą..rozbroić tą trąbę trzeba blogokamraci!!!
to jest broń biologiczna...on się kąpie co godzinę..coś knuje szuja.
Udaje orła? CIENIAS!
A do mamy jak mamminsynek rodzynek...PANIE BOGDANIE niezgodny byłem co do CHAMSTWA..bije się w piersi.
I do sedna..ZGODA BUDUJE.
Co wybuduje stan ducha błogiego..zgoda?
BYLIŚMY ZGODNI PO WOJNIE...teraz POLSKA!!!!
BETON..z cherbem za dychę zbuduje nam tyle co kot wypali.
2010-07-02 19:07 | kolekcjoner czcionek
lelawy;) dzis Brazylia , w niedziele Komorowski;)
2010-07-02 18:38 | kolekcjoner czcionek
witam. z racji tego ze przebywam na terenie Stanow Zjednoczonych a w dniu 2 tury wyborow prezydenckich tutaj obchodzony jest Dzien Niepodleglosci chcialbym co nie co z tej perspektywy. Deklaracja Niepodleglosci Stanow Zjednoczonych jest przelomowym dla ameryklanskiego panstwa aktem prawnym , ktory zostal uchwalony 2-7-1776( dokladnie 244 lat temu) a podpisany 2 dni pozniej w Filadelfii. Mysla przewodnia dokumentu jest to , ze na pierwszym miejscu postawic nalezy prawo do zycia, do wolnosci i do poszukiwania szczescia. pozwole sobie zacytowac :
" WPRAWDZIE ROZTROPNOSC NAKAZUJE NIE ZMIENIAC Od DAWNA USTALONYCH RZADOW DLA BLAHYCH POWODOW I PRZEMIJAJACYCH PRZYCZYN,(...) LECZ JEDNAK DLUGI SZEREG NADUZYC I PRZYWLASZCZEN , WYKAZUJE JAWNY ZAMIAR WTLOCZENIA NA DANY NAROD JARZMA RZADU NIEOGRANICZONEGO , NAROD MA PRAWO, LECZ I OBOWIAZEK OBALENIA PODOBNEGO RZADU I ZAWAROWANIA SWEGO BEZPIECZENSTWA NA PRZYSZLOSC ZA POMOCA NOWYCH REKOJMI"++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
dziekuje za uwage. pozdrawiam;)
2010-07-02 18:11 | lelawy
O wynik jestem spokojny.
Postawiłem na pomarańczowe drewniaki w pracy wyśmiany i jestem w pobliżu wydania kilku sŁów.
LECH..ALEKSANDER..LECH ALEKSANDER..pora na pożegnanie z BRONIĄ.
2010-07-02 16:25 | pp3-Basia
Moi drodzy...niedługo cisza wyborcza.
Przesyłam Wam kilka'grzeszków'orzeszków PO,jako materiał oświatowy
Jeżeli ktoś ma ochotę oświecic się,to będzie takie słowne nawiązanie
do wpisu Bogdana"Prywatne oświecenie-publiczna oświata":)
http://markd.pl/afery-po/
Nocka przede mną...Potem WYBORY i upragniony urlop.
Słońce za oknem świeci.
O!Jaka piękna LIPCOWA ILUMINACJA!:)
2010-07-02 16:07 | Cmentarny Dech
Zabawne są te argumenty zwolenników Komorowskiego... Żądza władzy u Kaczyńskiego - śmieszne jak można być tak że się wrażę "nieteges"
sam jako zwolennik Kaczyńskiego znalazłbym kilka racjonalnych powodów przeciwko jego kandydaturze... z tym że na jeden argument przeciwko Kaczyńskiemu znajduję 10 przeciwko Komorowskiemu...
Cały projekt pt. Komorowski na prezydenta uważam za szczyt i kwintesencje tego co może nam zaoferować tzw IIIRP i establishment ja wspierający.
Człowiek symbol i synteza: trochę wykształcenia, trochę religii, trochę kaszalotów, i grypsery no i dwururka zamiast hrabiostwa jak się okazuje też lewego... a nad tym wszystkim demoniczne PALIKOTY...
2010-07-02 15:04 | lelawy
ps..pan gdzieś wykłada?
SZKODA TYCH STUDENTÓW...jak tak
2010-07-02 14:56 | lelawy
Panie Marku..chyba pan przesadził.
By się pan nie okazał adwokatem diabła.. J. Kaczyński jest do zaakceptowania.
Mamy to na co zasługujemy.
Załóżmy że kandydat trzeci się pojawia..np Zenon Laskowik..zebrał by głosy?
Myślę że nie był by ostatni w tym gronie.
2010-07-02 13:58 | Marek
czekamy na konkrety, Panie "jack".
Pan napisał coś, co brzmi jak propaganda Tuska i Komorowskiego. Jak kit wciskany ciemnej masie (omawiamy to na blogu Pana Bogdana od dłuższego czasu) przez postkomunistyczną propagandę. Niech Pan poda jakiś konkret, jakiś fakt.
2010-07-02 13:45 | pp3-Basia
A niby dlaczego mamy nie pozwolic mu mówic i działac?
W czyje interesy to godzi?
W interesy najbogatszych?
2010-07-02 13:44 | Marek
Jak Panu nie wstyd. Jarosław Kaczyński, to najbardziej ideowy (bezinteresowny) z polskich polityków. Test z demokracji, z jej uszanowania zdawał w latach 2005-2007. Wtedy, kiedy pozwolił działać wymiarowi sprawiedliwości w stosunku do członków własnego rządu - Lipca, Leppera, potem Kaczmarka, Kornatowskiego, Marca; kiedy poddał swój rząd do dymisji. Mógł przecież dryfować, jak dzisiaj Tusk. Mógł trzymać się kurczowo władzy, jak będzie to za chwilę robiła Platforma.
On jednak bez problemów poddał się osądowi wyborców. Przegrał wybory i władzę bez najmniejszych problemów przekazał.
Jest Pan w pięknym wieku, a pisze Pan - prosze mi wybaczyć - głupstwa nie poparte żadnym, powtarzam żadnym dowodem!
2010-07-02 13:32 | jack
Żyję już ponad 60-t lat i wiele widziałem i słyszałem.Mogę powiedzieć że miałem szczęście ,bo dorastałem w czasach powojennych aż do chwili obecnej.Wybory obecne na Prezydenta RP mają wiele aspektów propagandowych w których prym wiedzie J.Kaczyński.Trzeba to mu przyznać,jest mistrzem narracji i populizmu.Nie wierze w jego słowa,to tylko chora żądza władzy i nie pozwólmy mu na to..........
2010-07-02 11:43 | pp3-Basia
Dzień dobry Wszystkim!
Do mojego stanowiska dołączam dowody:
http://www.moipip.org.pl/pdf_doc/jak_decydenci_w_ochronie_zdrowia_probuja_oszukac_pielegniarki_i_spoleczenstwo.pdf
Żeby nie było,że jestem gołosłowna,jeszcze to:
http://www.moipip.org.pl/pdf_doc/stanowrydygier.pdf
2010-07-02 10:25 | Cmentarny Dech
Witam po przerwie Niestety z przyczyn nazwijmy to "Outonline" nie mogłem dodać swojego słowa do poprzedniego "ożywionego" wpisu...
Muszę przyznać że z wyborem Kaczyńskiego jest jak z przygodą, najważniejsza jest decyzja. Dawniej jako fan ciepłej wody w kranie byłem swego rodzaju Tuskomaniakiem. Tylko że jego przygoda z jego kompaniją okazała się zwykłym mordobiciem.
Czego apogeum mamy teraz i nawet Zdarzenie Smoleńskie tego nie zmieniło. Zwykłe mordobicia mnie właściwie nigdy nie interesowały, choć wychowany w Hucie doświadczyłem kilku solówek, a nawet sezonowo pankowałem. Na szczęście mieliśmy Marka, który zarażał nas prawdziwymi przygodami, a to wyjazd na bunkry w poszukiwaniu tajnych przejść, a to wyjazd do Tenczynka w poszukiwaniu domniemanych śladów grasujących tam ponoć satanistów. A to wyjazd i wyjście na górę Chełm i poszukiwanie w lasach ruin zamku.
Wyliczać by można bez końca. A więc przygoda. Przygoda z Jarosławem Kaczyńskim jako Thorinem, który puka do mych drzwi i woła: "Wstawaj leniwy Bilbo, czas odzyskać królestwo i przepędzić smoka" a jak to pięknie jest w oryginale napisane proszę spojrzeć:
"Chociaż stare ozdoby od dawna zbutwiały lub zostały zniszczone, chociaż wchodząc i wychodząc tędy smok wszystkie splugawił i połamał, Thorin poznawał każdy korytarz, każdy zakręt. Długo pięli się schodami, potem skręcili i schodzili znów w dół szerokimi, dzwoniącymi od ech tunelami, potem znów skręcali i znów po schodach wędrowali w górę. Schody, schody bez końca, ale gładkie, wrąbane w litej skale, szerokie i piękne; wciąż w górę, w górę szły krasnoludy, nie napotykając żadnych śladów życia prócz przelotnych cieni uciekających z daleka na widok świateł migocących w przeciągach".
2010-07-02 08:56 | Marek
Nie mówimy o wadach Kaczyńskiego z tego prostego powodu, że próbują je na okrągło omawiać wszystkie media, sympatycy Platformy, sprzedajni "eksperci".
O wadach, prawdziwych i zmyślonych, Kaczyńskiego jest w mediach pełno - codziennie, nieustannie, od 20tu już lat.
My dla równowagi zajmujemy się wyłącznie omawianiem licznych i wielkich zalet Jarosława Kaczyńskiego. Których to zalet media, ani peudoeksperci, nie omawiają. Których starają się nie zauważać. Mimo, że widać je jak na dłoni.
Jedną z zalet Jarosława Kaczyńskiego jest choćby to, że potraktował z góry najbardziej załganą, najbardziej spolegliwą do postkomuny, pseudodziennikarkę Monikę Olejnik. Po pierwsze, zgodził się z kimś takim jak Olejnik rozmawiać, po drugie - powiedział co chciał i zabawę z kobietą wyćwiczoną w chamskich zagrywkach zakończył. Zakończył grzecznie, kulturalnie, apelem skierowanym zarówno do niej, jak i do innych osób o niezbyt kulturalnym nastawieniu ze środowiska tej pani. (w nosie mając jej najbardziej oglądaną telewizję, najlepszy czas oglądalności, wielką widownię)
Gierek, to odrębny temat. To kwestia oceny poszczególnych okresów w historii PRL-u. Nie da się ukryć, że ten gierkowski był najciekawszy. Polska wówczas wykonała spory - jak na komunę - skok cywilizacyjny. Zaczęło się wręcz wówczas mówić o finlandyzacji, efektem tego wszystkiego była "Solidarność".
Gierek zakończył swoją kadencję porozumieniem ze stoczniowcami. ZOMO, ani wojsko, do Stoczni - w sierpniu 1980 - jednak nie weszło!!! Czego już taki Jaruzelski, Urban, Cimoszewicz i inni sympatycy marszałka Komorowskiego o swoim okresie w PRL-u powiedzieć nie mogą.
Jeżeli zatem możemy się jakoś odnosić do historii PRL-u - historii złej, jak podkreślił Kaczyński - i dzielić ją na odcienie, to jednak okres gierkowski wypada na tle pozostałych wcale, wcale. Zwłaszcza na tle stanu wojennego z czasów późnego Jaruzelskiego.
Kaczyński próbuje pozyskiwać również elektorat lewicowy, przynajmniej jego cześć, nic zatem dziwnego, że chętnie skorzystał z poparcia prof Adama Gierka. Popularnego w sosnowieckim Zagłębiu.
Moim zdaniem żadnych zasad w ten sposób nie naruszył. Jakie poglądy prezentuje w sprawach gospodarczych - a wiemy, że liberalne - wyjaśniał przy innych okazjach. Jego głównym doradcą w tym zakresie będzie pani Gilowska. Na pewno nie komunistka.
Proszę jeszcze raz podać jedną choćby zaletę Komorowskiego, pani Aniu. Na każdą zaletę Komorowskiego, jaką uda się Pani wygrzebać, gotów jestem podać w zamian pięć zalet Kaczyńskiego. Ok?
2010-07-02 08:05 | Ania z Poznania
Przewagą Komorowsiego jest słabość Kaczyńskiego.Przecież ciąglę o tym piszę,że kandydat PO nie jest z mojej bajki.Ale jeszcze bardziej podkreślam jednak, iż Kaczyński tym bardziej nim nie jest.
Po wczorajszym chwaleniu Gierka,współczuję Wam, teraz tych wygibasów by w miarę rozsądkowo usprawiedliwić taką postawę.Po prostu prezes przechodzi sam siebie.
To bylo śmieszne:najpierw chwalił przed Olejnik gierka, by po chwili wyjść ze studia:).Chyba PR-owcy rwali sobie ostatnie włosy z głowy.Najlepszy czas antenowy na 28 godz. przed ciszą wyborczą, a on dziękuje i wychodzi.I nie usprawiedliwia go, to że spieszyl do tvp info-tam by na niego poczekali-w końcu to dwa najbardziej chodliwe "towary" w mediach w tych godzinach:)Ale przydko się wyraziłam.
Także reasumując, nie będę pisać o wadach pana Prezesa, bo to jak mowienie o tym, że dziś będzie upał.
ps:ach ta kochana komuna...nawet ja bym tak nie odwazyła się mówić, jak to się teraz czyni:)Byle do celu,a co tam.
2010-07-02 07:16 | Marek
pisałem w pospiechu wnioski z naszej 2 miesięcznej dyskusji. Czytelnikom niezbyt zorientowanym w temacie "Cóż to za gagatek ten Komorowski?" polecam -
http://cogito.salon24.pl/200060,pytania-do-kandydata-komorowskiego
http://cogito.salon24.pl/199251,machiavelli-z-budy-ruskiej-1
http://cogito.salon24.pl/199731,machiavelli-z-budy-ruskiej-2-zakonczenie
Gdyby komuś było mało, podrzucę linki kolejne. To samo w sprawie drugiego szkodnika polskiej polityki, niejakiego Tuska.
Także na temat sprzedajnych dziennikarzy, ludzi promujących za pieniądze i zaszczyty, Tuska i Komorowskiego w mediach.
By zrozumieć, jak ci "eksperci" prokomorowscy w mediach się szmacą, należałoby przecież powtórzyć całą naszą rozmowę. Zwłaszcza tą po Smoleńsku.
Bo po Smoleńsku - po tym najtrudniejszym dla Tuska i Komorowskiego życiowym egzaminie, który oblali na naszych oczach; w którym okazali się tak naprawdę niewiele wartymi, trzęsącymi portkami kurduplami - nic już nie jest takie samo.
Gdyby "elity III RP" chciały kiedykolwiek dochodzić, dlaczego rodacy patrzą na nich wszystkich z pogardą, dlaczego spoglądając choćby na Wajdę, na Olbrychskiego, na całe to spocone stadko z Pałacu na Wodzie, spocone w gonitwie za łatwymi pieniędzmi, odczuwamy niesmak, niechaj odtworzą sobie filmy i zdarzenia, począwszy od pamiętnego poranka 10 kwietnia 2010 roku.
Niech przypomną sobie własne zachowania i własne tchórzliwe, podłe milczenie. Milczenie, które trwa do dzisiaj.
Niech wejdą choć raz na filmowe wspomnienie o Natalii Januszko
http://www.youtube.com/watch?v=HKsoBxXKE70
Polska normalna, Polska zwykłych ludzi, pamięta, widzi, ocenia.
Milczenie na temat tragedii Smoleńskiej - milczenie wymyślone przez jakichś durniów i tchórzy - już niedługo "elity III RP" zmiecie z powierzchni.
2010-07-02 06:10 | Marek
Pani Aniu z Poznania - Pani jest baaaaardzo dziwną osobą. Od kilku tygodni próbujemy namówić kogoś do podania nam choćby jednego argumentu za Komorowskim. Szukamy ze świecą choćby jednego piśmiennego jego zwolennika. I nic. Opisujemy dokładnie jego wady, przy okazji wady Tuska, całej tej zgrai, której zarzucamy zachowania z repertuaru ruskich agentów, ludzi miernych, dla Polski szkodliwych. Bo Platforma jako ugrupowanie z Tuskiem i Komorowskim na czele jest dla Polski niezwykle szkodliwa. I nic. Nikt się nie odzywa.
Po czym, w podsumowaniu, pisze Pani coś tak zadziwiającego, jakby to Jarosław Kaczyński był pieszczochem postkomunistycznych, nieobiektywnych mediów i wszlekiego typu "ekspertów" z TVN-u, jakby to Kaczyński był "dzbanem pustym" pozbawionym jakiejkolwiek myśli, idei, zalety. Jakby to Kaczyński, był ulubieńcem ciemniaków, ludzi bezmyślnych, niczego nie analizujących, a nie Komorowski właśnie. Komorowski - czyli jedno wielkie, uśmiechnięte zero. "Zero" powiązane z WSI, utytłane skrajną nieudolnością w MON-ie, z dziwną przeszłością, bez jakichkolwiek jaśniejszych barw w życiorysie. Disco-polo dla "bufetowych" (nie obrażając inteligentnych bufetowych, głosujących na Kaczyńskiego).
My już nawet nie wierzymy, że Komorowski jest magistrem. Że ten człowiek był w stanie skończyć studia, że gdziekolwiek leży jego praca dyplomowa.
Nazywamy go popychadłem Tuska, zagrożeniem dla Polski, gajowym z wąsem, Hollywood dla polskiej tłuszczy (dla fanów PO). Zerem, które nagle Walter, Michnik, Urban i Solorz postanowili wykreować na Polskiego prezydenta. Przy wtórze medialnym potulnych, niesamodzielnych, sprzedajnych od dzieciństwa cwaniaczków. Nieobiektywnych, zakłamanych, wykonujących rozmaite zadania pt "Jak zamienić w polskiego przywódcę konia". A Pani nagle pisze, że ja mam problem jakiś z Tuskiem?
Proszę nam podać choćby jedną cechę Komorowskiego, jakikolwiek jego atut, który mu daje przewagę nad Kaczyńskim. Poza przeciętnym wzrostem i wizerunkiem uśmiechniętego, bezmyślnego, pustego w środku, gajowego. Portretem zakłamanego, beznadziejnego postkomunisty. Czekamy, pani Aniu. Jedna choćby cecha kwalifikująca Komorowskiego na polskiego Prezydenta (???).
2010-07-02 04:40 | kolekcjoner czcionek
ale mam ostatnio wysoka czestotliwosc wpisow ;). Agora ubolewa. Jaroslaw Kaczynski nie udal sie do Tokfm przewal wywiad z Monika Olejnik( prawie megaskandal w calym ukladzie slonecznym) natomisat udzielil wywiadu RMF i TVPinfo. w tamtej stronie zawsze uzywaja olowkow Z gumka. zawsze mozna wymazac;). faktycznie przyznaje sie , nudze sie i stad te moje wpisy. staram sie nimi was nie zanudzic;). na ile wychodzi zalozenie to sami ocencie. Bogdan dobra robota. zreszta wszyscy dalismy kawal opatrznosciowy. do pozniej;)
2010-07-02 00:18 | Ania z Poznania
Oddaję szacunek,dogonić przeciwnika tuż przed metą, to jest naprawdę fakt godzien pochwały.
Inna sprawa, że jednak "ciemny lud" jest latwo "urobić".No, bo Panie Bogdanie - tak szczerze ile osób tak głęboko analizuje temat,przyczyny zachowań,skutki,powiązania,potrójne dno itd...Oni widzą kandydata powierzchownie i w tym momencie wkracza do akcji ten słynny "PR".A raczej, to co wynika z jego zastosowania.
Komorowski widocznie okazał się słabo plastyczny,Kaczyński za to wyzdrowial i się podszkolił.Osobiście uważam - debata na remis.
Ale tak to bywa z syndromem tego złego - gdy staje się tym dobrym potrafimy przelać sympatię na jego stronę.Bo dobry jest dobrym,ale ten zły, fajnie, że juz stał się dobrym.
Rozumiem liczy się efekt końcowy, czyli zwycięstwo.
Wiem, to są dwie wizje Polski.
Mało tego, powiem, że gdyby wizję Kaczyńskiego przedstawiał jakiś inny kandydat to bez problemy zdobyłby i 70 %.
Głosując na prezydenta wybieram również REPREZENTANTA, a prezentacja pana Kaczyńskiego jest słabiutka.
Przecież on ten PR zaraz po wyborach porzuci i zostaną mu te 20% plus kilka osob z tego forum.
I co, wtedy 80% będzie niezadowolonych, że rządzi nami małostkowość,zacietrzewienie itd...ale ważne, że w imię ważnych ideałów.
Przypomnę tylko kiedy przypadł bum wyjazdów na Zachód; 2mln wyjechało,kolejne 2 z niżej podpisaną rozważalo bardzo poważnie,również oglądając atmosferę władzy ówczesnej.
Uważam, że obecnie bardziej od obrony POLSKOŚCI, potrzebujemy spokoju i mądrości.Czasy nie są trudniejsze niż wtedy gdy głosowaliśmy(większość) na Kwaśniewskiego.Wcale bardziej nie oplata nas jakieś niebezpieczeństwo.
Pozdrawiam Was z moim płytkim postrzeganiem świata.
ps:Ciekawy wpis pani Moniki gdzieś się przetoczył-szkoda, że takie osoby nie chcą tu zagościć na dłużej,duszą się...
ps2:pan Marek jak się nakręci - sam siebie- to jest lekko niebezpieczny;wyzwiska itd....A z tym Tuskiem, to Pan chyba ma jakiś problem.A może Pan go kocha,tylko na zasadzie wypierania....:)....już nic nie mowię.
ps3:nie jestem sympatyczką PO.
2010-07-01 22:36 | lewlawy
I na koniec jam nie babinicz,,jam KucPalisnader wiking!!!
Palilwa to wa. tuskowa a że pali to .ra mu zagotuje zupy że mu blogi osobiście pisane pokażą ogon./ Marynażu..I w komorze jsk smrodzi nawet muzyka..rozdziobią nas kruki..a sikorki zakopią norki.
Dobranociemnia niech Wam służy
2010-07-01 21:52 | lelawa dusza
czym jest Smoleński smok dla Polski...
Fakty i zaszłomity..może pomyłką konstruktora planu.
a może zadaniem niedowykonania..
morze gwałtem na rzeczypospolitą...
jest jskimś nuewybaczalnym błędem pana Boga..ale z Bogiem sę nie dyskutuje.
Jest naszą przyszłością..naszym tabukuntakinte czerwcowym kiedy WAyNE klaine MUZsIK był na piersi polaka.
Tragedia tragizmem pozostanie.
Moje myśli to turyści..moje zdanie w czanbule kozy pasie
..moje słowa to podkowa.
Przemiślenia jelenia
2010-07-01 19:35 | lelawy
masz pan rację numizmatyku w druku prastarym zakotwiczony.
Ide se..ta to mało.
Wdepnę do komory się wypatrosić...
I w tango..kosić laski z bożej łaski.
2010-07-01 19:17 | kolekcjoner czcionek
lelawy do domu? a skad jestes ? wiesz gdzie twoj dom? imaginacje doktora Parenesssusssa ( nie wiem jak w Polsce to wytlumaczyli) ZRESZTA JA TEZ GROM BLEDOW W zroBILEM. FILM DLA WSZystkich . znajdziecie tam perliczki, szukanie, Donalda, new age i co tylko sobie kazdy chce. nawet ja jestem;). trzymcie sie
!
2010-07-01 18:54 | lelawy
Ja za to czytam o Ryglicach..Południe panie Bogdanie to nie A NIE B
to alfabet cały.to rodzinne strony..to amulet 123..to DOM.
Tu w ,,Batumi'' gdzie jadło pospolite..królewskie zarazem
gdzie w gościnie autostradą zmierzasz
brakuje cienia pagórków i wzniesień
oceanu mało by opisać bieszczady..nut nie wystarczy by z hejnałem się zmierzyć...
Ja chce do domu!!!
2010-07-01 18:39 | kolekcjoner czcionek
uaktualniam;). plyta Depeche Mode . music for the masses. strangelove. ;) . tyskie w tle;) ech............
2010-07-01 18:23 | kolekcjoner czcionek
lelawy slucham teraz obecnie sciezki muzycznej z Watchmen. aktualnie The Sound of Silence. mniam. tyskie dalej sacze. ;)
2010-07-01 18:09 | lelawy
Umiarkowany optymizm..ot te Marki niedowiarki.
Popiszę i ja z sensem w nonsensie zawieszonym.
Zagłuszec..jest to ssak zajadliwie cwany.. przypomina cymbała niepospolitego materialistę ggggnoma.
Jak gazela zapierdziela i WYDAJE odgłosy zaborcze niestety ze swojej gazety.
ps..słuchajcie RMF-FM..nie ma to jak południowcy
2010-07-01 18:05 | kolekcjoner czcionek
Kazimierz Marcinkiewicz wysle maila do Jaroslawa Kaczynskiego. co za gosc. sam nazywa sie door openerem. po debiucie Taurona rachunki wplyna na jego biurko gdzies polowie nastepnego tygodnia;). pikawa siada. Hanka Gronkiewitz -Waltz wymachuje procesami . jazgot. chaos. jak dobrze ze od poczatku do konca 2 + 2 = 4. dla niektorych na nieszczescie;).
2010-07-01 17:29 | kolekcjoner czcionek
Janusz Korwin Mikke zatka uszy i nos i odda glos na prezesa Jaroslawa. radzi swoim fanom to samo;). ziarnko do ziarnka . Dukaczewski mial szanse w Pekinie na placowce ale chcial doic szampana , wpinkalac kawior i przepijac to zimna gorzala a wychodzi ze ja z tym Tyskim lepiej sie bede bawil w Niedziele. na pohybel ;). nie bede sie wyglupial z pozdrowieniami bo pomyslicie ze zachowuje sie jak Mao Tse tung. ;)
2010-07-01 17:16 | kolekcjoner czcionek
Marek ;). no to zdrowko. gazeta.pl na biznes informacjach wkleila taki artykul: pijany makler powraca? "ekstremalne zagrozenie rynku". ale zbieznosc tematow;). pozdrawiam
2010-07-01 17:10 | Marek
no skoro lelawy mówi już ludzkim głosem, bardzo z sensem i na temat, to idą wielkie zmiany w przyrodzie ... może nawet J.K. wygra???
też sobie otworzę piwo z tej okazji :)))
2010-07-01 16:59 | lelawy
tak sobie skrobie do pantofla. Pan Bogdan to ma gadane.
Ale dzięki za przedpudle.
2010-07-01 16:44 | kolekcjoner czcionek
czesc lelawy;). bronilem sie dlugo . sacze Tyskie. co za czasoprzestrzen ;). lelawy swietnie czyta sie twoj post gdzie piszesz zwyklymi zdaniami. co za metamorfoza ;) pozdrawiam
2010-07-01 16:18 | lelawy
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że w związku z wypowiedziami Jarosława Kaczyńskiego dotyczącymi działań miasta wobec KDT może skierować pozew do sądu. Prezesowi PiS zarzuciła kłamstwo.
Chodzi o wypowiedzi Kaczyńskiego w trakcie przedwyborczych debat telewizyjnych, w których określił działania miasta wobec kupieckiej spółki jako "całkowicie nielegalne". Działania miasta były przeprowadzone w pełnej zgodności z prawem. Egzekucja komornicza wobec KDT miała swoje źródło w prawomocnym orzeczeniu sądowym. PiS włącznie z prezesem stoi po stronie ludzi, którzy nielegalnie zajmowali teren w centrum Warszawy, co orzekły wszystkie sądy - powiedziała. Jeśli pan prezes będzie tak dalej funkcjonował, że będzie kłamał, to nie tylko w trybie wyborczym, ale też w innym trybie możemy spotkać się w sądzie - dodała Gronkiewicz-Waltz.
......SZKODA ŻE NIE DODAŁA i z sumieniem..ponieważ
W lipcu ubiegłego roku komornik decyzją sądu przejął halę KDT, ponieważ wygasła umowa jej dzierżawy. Doszło wówczas do starć towarzyszącej mu ochrony, straży miejskiej i policji z kupcami oraz przybyłymi w okolice hali chuliganami. Zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów i dążenia do udaremnienia egzekucji komorniczej usłyszało 17 osób.
2010-07-01 16:09 | S.
już wiem już wszystko wiem ! No to się Broniu nie popisał wczoraj wcale. Pokazał swoje prawdziwe oblicze a ciemnota która będzie na niego głosowała będzie potem klęła podobnie jak kiedyś na Kwacha.
2010-07-01 16:05 | lelawy
STARODRUKU..na kaca najlepsza jest konieczność wsteczna..PISdnij setę!
2010-07-01 16:03 | Kasia
Panie Bogdanie!
Wpis o pograniczu Małopolski i Podkarpacia rewelacyjny! Doskonale obrazuje rzeczywistość na całym Wschodzie naszego kraju. Dziękuję bardzo!
2010-07-01 15:44 | kolekcjoner czcionek
Owsiak nawoluje NIE PLACCIE ABONAMENTU !. nawoluje do grupy osob ktora w wiekszosci zyje na koszt rodzicow z racji sytuacji. mam lekkiego kaca ale zeby takie pomysly wbijaly sie na news ? tyle ze chodzi o szum i odgrywki. dobra ide sie dalej przedzierac gestwine wiadomosci;)
2010-07-01 15:44 | lelawy
Myślę że w zamyśle Neptyka jest polityka.
Wg. SPORTU Bronek goni..ale nie dogoni.
Ze żródeł wiem że nastanie wieki plusk i utopi kota, a w komorze tak PISdnie!!! że pawlacz tylko się ostanie..a po tej całej checy ze żródeł wypłynie NAŁĘCZOWIANKA i zmieni się w wino musujące o smaku porzeczki czerwonej...zerknie wtedy Lech na kartę i powie..nie kcem ale muszę skreślić oburącz jednocześnie.
Kogo potraktuje nogą..kogo oburącz?..zadumał się Alek.
Chyba skończę swe wywyody i PISdnę sete..oburącz
2010-07-01 15:36 | kolekcjoner czcionek
z tego wszystkiego dalem wczoraj czadu i dochodze do siebie;). kazdy ma jakies wady;). pozdrawiam
2010-07-01 15:11 | Marek
Model zgody narodowej według B.Komorowskiego, opisany na salonie 24 przez "Rexturbo".
Czyli, jak marszałek Komorowski wyobraża sobie aktywne budowanie "zgody narodowej"?
Zgoda totalna i wielowymiarowa.
1. Wystawić na zabicie urzędującego Prezydenta wraz z jego najbliższym otoczeniem po to, aby zająć jego miejsce i osłabić przeciwników z opozycji. Potem ZGODA ZE WSZYSTKIMI.
2. Dla odwrócenia uwagi od motywu zabicia Prezydenta zabić także ludzi nie związanych z Prezydentem (dość przypadkowych pasażerów tragicznego samolotu); nawet jego przeciwników, a nawet kilku własnych współpracownikow. Potem ZGODA ZE WSZYSTKIMI.
3. Haniebnie współpracować z mordercami w celu ukrycia zabójstw. Potem ZGODA ZE WSZYSTKIMI.
4. Bezczelnie kłamać w przedstawianiu nieistniejących osiągnięć swoich i swojej partii. Potem ZGODA ZE WSZYSTKIMI.
5. Zachowywać się po chamsku w debatach z konkurentem; przerywać jego wypowiedzi, mówić na jego czasie, podnosić demagogicznie kłamliwe argumenty, zbicie których jest trudne ze względy na brak czasu i konieczność udokumentowania. Potem ZGODA ZE WSZYSTKIMI.
Pan marszałek zastosował już każdy z 5-ciu własnych, oryginalnych sposobów zbudowania ZGODY NARODOWEJ. Jest jej rzecznikiem.
Rexturbo.
2010-07-01 13:37 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Niektóre sztuczki kłamliwego mainstreamu są ŚMIESZNE, świadczące o strasznym prymitywizmie, oto retoryka jak cepy, nawet polszczyznę się nagina do potrzeb propagandy skrywanej za parawanem OBIEKTYWIZMU.
Może ktoś z Państwa wytłumaczy sens tego potworkowanego zdania, które umeiszczono jako tzw. lead w artykule "NEWSWEEKA":
=============
"Druga debata zakończyła się wynikiem bardziej remisowym niż pierwsza."
=============
To zdanie kwalifikuje tekst niezastąpionego w takich sytuacjach dziennikarza Piotra Śmiłowicza - do "humoru zeszytów" w "Przekroju"
http://newsweek.salon24.pl/202131,kaczynski-komorowski-4-4
Dziękuję Wam za maile, Pani Katarzyno i Panie Marku! Będę o nich myślał intensywnie w ciągu najbliższych godzin. One otwierają nowe perspektywy , SZERSZEGO i GŁĘBSZEGO spojrzenia na to co się dzieje w Polsce- z jednej strony z lotu STALOWEGO PTAKA, z drugiej strony - ZBLIŻENIA na inną Polskę, spychaną ciągle na margines, lekceważoną przez rzadzących obecnie wbrew temu, co głoszą w załganej do szczętu kampanii Komorowskiego. Pisałem o tym także dawno temu w GLOBIE. Przypominam taki swój wpis o pograniczu Małopolski i Podkarpacia zainspirowany okładką tygodnika "Polityka" - niezły kontekst dzisiejszej debaty o Polsce A i B.
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=610&pg=6
2010-07-01 12:39 | Kasia
Witam Wszystkich!
Chciałam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i może dzięki temu przekonać jeszcze niezdecydowanych;)
Po pierwsze, sprawa Polski A i B, której wg B.Komorowskiego nie ma. Tak się składa, że pochodzę z woj.lubelskiego czyli tzw. ściany wschodniej, ale bywam też dość często ze względów rodzinnych w Wielkopolsce. Te 2 regiony różnią się od siebie zdecydowanie. Szybki rozwój Zachodu i brak perspektyw na Wschodzie widać gołym okiem. To, że Pan Marszałek tego nie dostrzega jest dla mnie czymś niepojętym.
Po drugie, wczorajsza debata. Oczywiście jestem zdania,że wygrał ją Jarosław Kaczyński. Nie dał się sprowokować, a jego "ataki" nie były tzw. "pyskówką", tylko czystymi faktami, które zobrazowały(mam nadzieję)Polakom, kto tak naprawdę chce ZBUDOWAĆ ZGODĘ i dla kogo POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA.
Mam ogromną nadzieję, że Polacy przejrzą na oczy i 4 lipca wybiorą PRAWDĘ.
Niestety nie przekonują mnie też argumenty, że jeśli Jarosław Kaczyński nie wygra teraz, to ma dużą szansę wygrać w wyborach parlamentarnych. Oczywiście, może się tak stać, tylko że z przerażeniem myślę o tym co doskonale współpracujący duet Panów T-K może zrobić z naszym krajem do tego czasu.
I jeszcze jedno. Rację mają Ci, co mówią że przecież prezydent nie ma prawie żadnych kompetencji. Ale...moim skromnym zdaniem, wystarczy, że może wszystko podpisać, co tylko zostanie mu podsunięte.
Ja osobiście wolałabym mieć prezydenta, który czasem może będzie i zbyt ostry, ale za to NIEZALEŻNY!
Ciągle jeszcze wierzę w nasz Naród:)
Trzymajcie się ciepło!
Pozdrawiam!
2010-07-01 12:13 | Marek
@ Bogdan - całkowita zgoda. Nie powinienem tak mówić. Nie znoszę jednak kłamstwa i niskich chwytów. Komorowski - być może za radą swojego sztabu - robi to nagminnie. Co więcej, robi to w stosunku do człowieka wyjątkowo grzecznego, kulturalnego, doświadczonego ogromnym cierpieniem. Ś.P. J.Szmajdzińskiemu nigdy coś takiego się nie przytrafiło. Powiem więcej - Jerzy Szmajdziński nie był człowiek z mojej opcji politycznej, ale nagle sobie uświadomiłem, że on był zawsze grzeczny, b.kulturalny, z klasą. Że był uśmiechnięty.
Mam w sobie pewien instynkt "psa obronnego". Bardzo, bardzo silny. Jarosław Kaczyński jest dziś tak bardzo krzywdzony, tak niesprawiedliwie, że natychmiast staję w jego obronie. I faktycznie, mogę się zachowywać wówczas bardzo gwałtownie.
Wysłałem do Pana maila w zupełnie innej sprawie. Bujamy się dziś w potężnej amplitudzie. Między codziennością, między naszymi chwilowymi emocjami, a patosem, zrozumieniem naszych historycznych uwikłań. Moment jest szczególny. Niełatwo się w tym wszystkim odnaleźć.
serdecznie pozdrawiam
2010-07-01 11:34 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@Marek: Nie zrozumieliśmy się. Ja się wiele razy zgadzam z Pana diagnozami, więc nie chodzi o poglądy, chodzi o jeden WULGARYZM. Nazwał Pan Komorowskiego wulgarnym słowem na "B". Ja nie poruszałem problemu rzekomej symetrii ś.p. Blidy i Tragedii Smoleńskiej, te sprawy są nieporównywalne. Nie chcę tego tematu rozwijać przez wzgląd na pamięć Zmarłych. Na inną ważną dla mnie rzecz zwróciłem uwagę - aluzyjnie, więc rozwinę aluzję dla większej klarowności ...
(ja tu czasem stosuję taki ezopowy język, nie chcę wszystkiego nazywać po imieniu, wolę kulturalny styl nawiązujący do pewnych toposów czy po prostu opisanych już faktów - trochę ostatnio na temat takiego stylu pisał Krzysztof Kłopotowski na forum w Salonie pod swoim najnowszym wpisem "Podpuszczanie kaczora" : "Odnośniki historyczne i aluzje ułatwiają zwięzłość."
http://klopotowski.salon24.pl/201447,podpuszczanie-kaczora ) ...
... otóż ja nawiązałem do słynnej podsłuchanej rozmowy panów Oleksego i Gudzowatego, kiedy były premier wyraził się o swoim koledze z SLD - Jerzym Szmajdzińskim per "nadęty b..".
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80323,4005058.html
Kiedy nagranie tej rozmowy wypłynęło do mediów Oleksy tłumaczył , że miał na myśli, iż Szmajdziński jest "małomówny". Zastanawiam się, jak się poczuł Oleksy, gdy usłyszał o strasznej śmierci Szmajdzińskiego w Katastrofie Smoleńskiej. Kiedy "małomówność" nabrała metafizycznego wymiaru. Nie mówiąc o słowie na "B".
Tyle chciałem przekazać - że są słowa ZABÓJCZE, słowa czarnomagiczne.
Pisałem o tym w hipertekście na temat różnicy pomiędzy dwoma terminami (anagramem) : POLITYKA / PALIKOTY.
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/o-satyrze,9114
2010-07-01 10:46 | Marek
@ Bogdanie - sytuacja mimo wszystko nie jest symetryczna. Nie ma żadnego porównania pomiędzy samobójstwem pani Blidy na widok młodych funkcjonariuszek - o ile wiem, popełnionym 3 lata temu nie bez powodu; "aferę węglową" należało wyjaśniać - a 96 ofiarami samolotu Prezydenckiego, z polskim Prezydentem. Skala jednak inna. W Tragedii Smoleńskiej sprzed zaledwie trzech miesięcy dostrzeżemy już konkretne winy polskiego państwa, polskich służb - z Komorowskim i Tuskiem na ich czele.
Tusk z Komorowskim mogliby się przynajmniej zachowywać grzecznie, skoro i tak są beznadziejni. Jeszcze lepiej, gdyby powstrzymali się od bezczelnych łgarstw, nie mając na tematy polityczne nic ciekawego do powiedzenia, gdyby powstrzymali sie od stosowania publicznych kłamstw, jako równoprawnej metody debaty publicznej.
Gdyby w Polsce istniały wolne media, ci ludzie już dawno przestaliby w przestrzeni publicznej istnieć. Media ich kłamstwa obnażałyby codziennie.
Zamiast wolnych mediów mamy jednak dyskusje w małych grupkach, prowadzone najczęściej w necie. Ciężko jest się spod prawdziwego zalewu kłamstw, podłości tuskokomorowskiej - tej hucpy prowadzonej w cieniu Tragedii Smoleńskiej - wydostać. Nic dziwnego, że od czasu do czasu kogoś poniesie.
Jest też we mnie obawa, że spokój w takim przypadku może oznaczać zgodę. Zgodę na kłamstwo zakorzenione na zawsze. Media przecież, także podstawieni "eksperci", mogą osłonić wszystko i każdego. Skoro dziś osłaniają Tuska i Komorowskiego, jutro zamienią nam w Prezydenta "Słowika" z gangu pruszkowskiego, wprowadzą do Senatu konia. Jakakolwiek prawda, jakakolwiek racja, przestaną za kilka miesięcy istnieć. Wystarczy mieć po swojej stronie media mainstreamowe, sondażownie i "ekspertów". Wystarczy dogadać się z Walterem, Solorzem i Michnikiem, a "koń" zostanie Prezydentem.
Jedynie pani Clara będzie toczyła w sobie intelektualne zmagania, na kogo głosować. Inni będą wiedzieli natychmiast, bo podpowiedzą im to media, również ich instynkt, ich emocje. Kaczyński okaże się dla nich zawsze nie do zniesienia bez względu na to, co powie. Bez względu na to, jakie za nim nie staną racje.
2010-07-01 10:16 | bogdan.Zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Claro!
Zgadzam się z Tobą, ale tylko częściowo.
Ważne jest to KTO przesyła takie dowcipy, jeśli prawdą jest to, o czym pisze Kataryna.
Basiu, dzięki za opis w pigułce zmian w ochronie zdrowia.
Świadomie napisałem "ochronie zdrowia", bo słyszałem, w TVN-ie jak pani Kazimiera Szczuka lansowała to określenie. Ponoć nie powinno się mówić "służba zdrowia", bo pielegniarki nie są "żadnymi służącymi" (cytuję z pamięci). Nie chcę więc nikogo, nieświadomie, obrazić. (To znów kwestia poziomu rozmowy. Nie zapomnę jak marszałek Komorowski powiedział w naszym programie, że ma "w nosie" sztabowców Kaczyńskiego.)
2010-07-01 08:46 | Clara
Bogdan zawsze atakowane są osoby z pierwszych stron gazet. Teraz kiedy chodzi o wybór Prezydenta pojawiły się nowe dowcipy na temat P. Kaczyńskiego. I ludzie je rozsyłają między sobą, śmieją się. Są dowcipy które jednych śmieszą a innych oburzają. Także po katastrofie były rozpowszechniane dowcipy odnośnie Lecha. To oburzające, dla mnie. Ale sądzę że nieuniknione. Pozdrawiam. Ps. Jeszcze nie zdecydowałam na kogo oddam głos.
2010-07-01 08:06 | bogdan.zalewski@rmf.fm
I jeszcze a propos poziomu.
Oto kataryna w nawiązaniu do newsa w RMF FM.
Oraz interesująca, symptomatyczna anegdota o dyplomacie :
http://kataryna.salon24.pl/201629,jaki-kandydat-taka-kampania
=============
JAKI KANDYDAT TAKA KAMPANIA
RMF FM: Na wyraźną prośbę polskiego MSZ amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton miała zrezygnować z planów złożenia kwiatów na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich - ustalili reporterzy RMF FM Marek Balawajder i Roman Osica. Taki punkt programu początkowo znajdował się w planie sobotniej wizyty sekretarz stanu USA w Krakowie. Został jednak z niego usunięty. Nieoficjalnie chodzi o to, żeby Hillary Clinton w żaden sposób nie angażowała się w kampanię prezydencką w Polsce. Dlatego nie odwiedzi krypty na Wawelu. W zamian pani sekretarz ma złożyć kwiaty przed Krzyżem Katyńskim u stóp Wawelskiego Wzgórza. Amerykanom zależało na oddaniu hołdu prezydenckiej parze, tym bardziej że prezydent Barack Obama nie dotarł na pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich. Propozycja złożenia kwiatów w krypcie na Wawelu wpłynęła do polskiego MSZ, ale zasugerowano stronie amerykańskiej, że taki charakter wizyty Hillary Clinton na dzień przed wyborami może być w Polsce odebrany jako poparcie dla jednego z kandydatów.
Jeśli to się potwierdzi, to tego co wyprawia Platforma, żeby doholować Komorowskiego pod wymarzony żyrandol nie da się dłużej oceniać językiem parlamentarnym. Wczoraj Komorowski dziarsko wywijał trupem Blidy (jak to było, panie premierze? "Uważam za rzecz wyjątkowo obrzydliwą, kiedy politycy uprawiają taką nekrofilię polityczną. Śmierć Barbary Blidy, rzecz bardzo przykra i smutna, stała się orężem w walce politycznej ludzi nieuczciwych i niemoralnych"), dzisiaj okazuje się, że jego koledzy równolegle prowadzą cichą walkę z inną trumną, żeby przypadkiem nie pojawiła się w migawkach z wizyty pani Clinton, która w sobotę ma dodawać prestiżu Komorowskiemu, i tylko jemu.
Niedobrze się robi, ale nie powiem, żeby mnie taki styl kampanii Komorowskiego dziwił. Nie od czasu kiedy przeczytałam sms-a jakiego, w ramach "zgody budowania" rozsyła bardzo wysoki polski dyplomata. A sms brzmi tak "Przyjacielu mam do Ciebie ogromną prośbę, ale proszę nie zawiedź mnie - idź 4 lipca na wybory i zrób wszystko co możesz, aby w przyszłości w czasie spotkań dyplomatycznych Pierwsza Dama nie szczała do kuwety". Urocze, prawda? Podkreślam, nie rozsyła tego jakiś stuknięty gówniarz, tylko naprawdę wysoka figura polskiej dyplomacji, pewnie nawet ze służbowej komórki. W każdym normalnym kraju, za takie zachowanie zapłaciłby natychmiastową dymisją, u nas pewnie koledzy gratulują mu dowcipu. Nie zdziwi mnie zatem żadne zachowanie tej ekipy, bo to ludzie zwyczajnie pozbawieni jakichkolwiek hamulców w walce o władzę.
Gdybym nie miała żadnych merytorycznych powodów, żeby odrzucać kandydaturę Komorowskiego, odrzucałaby mnie od niego ohydna kampania wyborcza. Ohydna, chyba najbardziej obrzydliwa z tych, jakie obserwowałam do tej pory, bo jeszcze nigdy w tak chamski i bezpardonowy sposób nie atakowano rodziny kandydata, choć jej w kampanii w ogóle nie ma. A oprócz tego "dowcipnego" sms-a, politycy Platformy rozsyłają jeszcze jeden, bijący w Martę Kaczyńską, którego nawet nie chcę cytować. Na wypadek zaś, gdyby to nie wystarczyło, niezawodny Palikot wziął się też za panią Jadwigę, żeby Kaczyńskiego przed debatą odpowiednio "rozgrzać". I proszę mi nie tłumaczyć, że to samowolka, którą Komorowski i Tusk się brzydzą. Sam Palikot się chwali swoim wpływem na kampanię, tym, że podrzuca pomysły, i że to jemu Komorowski zawdzięcza prowadzenie. Rytualne odcinanie się od Palikota już nie działa, wszystko co w tej kampanii robi należy zaliczać na konto Komorowskiego.
Więc jeśli marszałek po raz setny deklaruje, że umie łączyć a nie dzielić, to ja się pytam, skoro umie, to dlaczego choć raz nie spróbuje?
=============
2010-07-01 07:49 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Wist z Januszem Rewińskim - majstersztyk!
Dzięki za link, P. Marku.
Oglądałem u rodziców TVP Info. ;)
2010-07-01 07:41 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
@Marek: "samo ich wspomnienie obniża natychmiast poziom rozmowy".
Musi Pan tak obniżać?
Pamięta Pan kto wobec kogo w prywatnej choć nagrywanej rozmowie użył słowa na "b", które Pan teraz zastosował. I co się stało z Tym tak wulgarnie nazwanym? Można potem bardzo żałować swoich słów. Nawet jeśli się potem tłumaczy, że słowo na "b" to znaczy "człowiek małomówny". Do marszałka Komorowskiego nawet taka eufemistyczna definicja się nie odnosi. Bo to człowiek elokwentny, ponosi go retoryczna swada, tyle, że opowiada androny. Więc nie 'zniżajmy się tu do tego poziomu'. Bardzo proszę.
2010-07-01 07:41 | Marek
O kulisach debaty, o numerze przygotowanym przed wejściem do studia przez Palikota, przy asyście TVN-24, red Pochanke, M. Środy i tego typu ciężkiej artylerii. Wszystko to czekało na Jarosława Kaczyńskiego, a pojawił się ....
http://arnie.salon24.pl/201839,tvn24-zrobiony-w-bambusa
komentarz do całego misternego planu TVN-u
http://www.youtube.com/watch?v=DN3e3KbtfpU&feature=related
2010-07-01 05:56 | Marek
@kolekcjoner czcionek - gdybyśmy na sprawę mogli spojrzeć z perpsektywy debaty, mierząc argumenty, porównując kandydatów, wynik byłby całkowicie jednoznaczny. Kaczyński Komorowskiego zdeklasował. Zobaczyliśmy - po raz kolejny - puste, denne, zakłamane oblicze marszałka. Zobaczyliśmy w Komorowskim tandetnego buca i pajaca.
Nikt jednak nie wie, jak się zachowa dzicz tuskoidalna. Do nich zdaje się nic nie trafia.
2010-07-01 05:40 | Marek
Mówiła mi mama, bym się nie bał chama ... Tusk, Komorowski, Nowak ... wczorajsza debata potwierdziła jedynie to wszystko, co przecież od dawna wiadomo .... to jest przecież tak denna ekipka (tuskoidów), że samo ich wspomnienie obniża natychmiast poziom rozmowy. Jak się jednak od nich uwolnić?
Od tej pustki, banału, braku poczucia miary i przyzwoitości, nieprawdopodobnego, bezczelnego kłamstwa; kłamstwa nieustannego, codziennego, wymieszanego z "pijarem". Na dodatek ci zwolennicy tuskokomorowscy, jakaś dzicz bezmyślna.
Nie potrafię na tych ludzi patrzeć serio.
2010-07-01 01:06 | kolekcjoner czcionek
komentarze na portalach sa jednoznaczne . m i a z g a . ;)
2010-07-01 00:23 | kolekcjoner czcionek
tym razem bylo dynamicznie , z taktem i na temat. to co lubie. bardzo udany wstep do wygrania wyborow. Kaczynski spisal sie wysmienicie teraz kolej na nas. oddajmy glos na czytelny przekaz przyszlosci Polski. do urn panie i panowie! pozdrawiam ;)
2010-07-01 00:17 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Bogdanie!
Byłam zniesmaczona tym gestem Komorowskiego.
Konstytucja nie może by formą przetargu żanej formacji.
Jak Pan Kmorowski chce,niech coś innego wystawi na aukcję.
Np.swój dom niezniszczony w powodzi,a przeprowadzi się do czynszowej kamienicy.Poza tym,jeżeli orkiestra Owsiaka ma załatwic problemy rządu
z Finansowaniem powodziowych strat...to ja dziękuję.
Jarosław podpisał,aby nie byc osądzony o złą wolę...
---
Już dobranoc.Idę spac.Jutro praca.
2010-06-30 23:54 | pp3-Basia
Dobry wieczór!
Oglądnęłam tę debtę i utwierdziła mnie ona tylko w moim postanowieniu.
Jarosław Kaczyński zapunktował dodatkowo stalowymi nerwami.
Mówił rzeczowo,wyliczając konkrety.Nie pozwolił na zawłaszczenie osiągnięc
PIS-u przez Platformę.Postawił na PRAWDĘ w działaniach,których na codzień jesteśmy świadkami.
--------
Kaczyński nawiązał do sprawy polskich stoczni. Kiedy zostałem premierem natychmiast pojechałem do pana Barroso i natychmiast odwlokłem negatywne decyzje wobec stoczni; udało się uratować Stocznię Gdańską. Gdyby nasze rządy trwały jeszcze kilka tygodni, czy kilka miesięcy, uratowałoby się również Stocznię Gdyńską - powiedział. Zdaniem szefa PiS, obecny rząd "przez osiem miesięcy nic nie robił" (w kwestii stoczni). Jak się skończyło wszyscy wiemy - dodał.
--------
Tylko jeden z cytatów,który przekopiowałam stąd:
http://www.rmf24.pl/raport-wybory-2010/wyboryprezydenckie2010najnowszefakty/news-zgoda-buduje-bo-polska-jest-najwazniejsza,nId,286224
Jeszcze uzasadnienie,co oznacza komercjalizacja służby zdrowia już wiem,
i Pan Marszałek nie musi mi nic wmawiac.
Będzie się dbało o lobby lekarskie,które i tak ma już potężne zaplecze praktyki prywatnej,nadal pomijajac innych pracowników
szpitali,proponujac im przejscie na umowy kontraktowe z NFZ-tami,namawiając do tworzenia spółek zawodowych-bo związków już nie będzie.
Umowy o pracę staną się umowami cywilno-prawnymi,bez zadnych osłon socjalnych w przypadku utraty zdrowia,lub niezdolności do pracy.
Personel niższy-salowe-na drodze przetargu,z umów o pracę, zostaną sprzedane do firmy sprzątającej(np.IMPEL)(UWAGA!handel żywym towarem).
Jak te przekształcenia odbiją się na pacjencie?
Na pewno lekarze sami nie będą w stanie zapewnic całodobowej opieki.
Personel śreni,który w duzej mierze ma juz wykształcenie wyższe,
będzie uciekał od zawodu-za granicę,do małych gabinetów lekarskich,
lub szukał pracy w innym zawodzie.
Jestem niezadowolona z tego,że kandydat Komorowski nie wyszczególnił
na czym polegac ma ta komercjalizacja-dla ludzi mniej zamożnych.
To,że powiedział iż,pacjent nie zapłaci ani złotówki,uważam za fałszywe.
Każdy pacjent ma prawo do pełnej diagnostyki i leczenia. Tu pojawia się problem.
W ramach oszczędności nie będzie ich miał wykonanych,ponieważ Szpitala
nie będzie stac na taki luksus.Dopóki NFZ zapłaci za usługę,będzie dobrze.
Jeżeli szpital przekroczy limit,pacjent albo nie zostanie zdiagnozowany i leczony,albo będzie musiał zapłacic ze swojej kieszeni.
--------
Tyle na dzisiaj z mojego punktu widzenia.
Wyłączam się,aby zobaczyc kolejny odcinek 'Misji Specjalnej'.
Polecam i dobranoc
2010-06-30 23:47 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry wieczór!
Lelawy jak zwykle wykonał przepiękną parabolę (parabole tańczą, tańczą, tańczą! ) nasyconą poezją semantyczną najwyższego gatunku, po prostu jak zwykle: prima sort !!!!!!! Net art, awangarda, lapsus i slapstick! - czyli to, o czym taki akademicki wierszokleta , graph0man, może tylko pomarzyć- jak POlacy o cudzie Irlandii mistycznej. Lelawy niepotrzebnie tylko wskazał tak jednoznacznie na kogo będzie głosował. W odróżnieniu ode mnie, który nigdy nie powiedziałbym na kogo zagłosuję, mimo że oczywiście zagłosuję na Jarosława Kaczyńskiego. Nie powiedziałbym tego zwłaszcza po dzisiejszej debacie, która wykazała dobitnie, że Bronisław Komorowski jest kandydatem najlepszym do objęcia prezydentury. To znaczy jest najgorzej przygotowany ze wszystkich 10 kandydatów startujących w pierwszej turze, łącznie z samym sobą. Osiągnął więc już poziom najodpowiedniejszy do objęcia funkcji głowy państwa, według kryteriów określonych przez swego kolegę, polityka sprawującego obecnie funkcję szefa swego rządu, który nie chce, by mu ktokolwiek w niczym przeszkadzał. Poprosił nawet o pół TAUZENA dni luzu , żeby sobie mógł sPOko porządzić. Szkoda , że w debacie nie wystąpiła jak zawsze superobiektywna -w odróżnieniu od takiej "bladzi" i "mendy" (cytaty z forum) jak ja- dziennikarka wiodąca prym w pewnym medium głównego nurtu, wymienianym tu już przez Państwa jak refren, mimo , że ja chciałem się ograniczyć wyłącznie do jednej zwrotki (mojej) na jego temat. Tych z Państwa, którzy podobnie jak w/w dziennikarka nie uczestniczyli w debacie i tych, którzy w odróżnieniu ode mnie nie widzieli debaty, pragnę poinformować, że Komorowski wypadł ze studia z łupem, konstytucją RP, z wydębionym od Kaczyńskiego autografem pod napisanym przez kandydata PiS, własoręcznie, hasłem: BO POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA. Ten "fant", to trofeum , ma być zlicytowane w czasie niedzielnego (4 lipca - tak się jakoś samo złożyło) tournee Orkiestry Owsiaka, jak wiadomo znanego fana Kochanego Kaczora, którego czci co roku festiwalem Duckstock. Hrabia Komorowski niesamowicie triumfował , że ma tę zdobyczną ustawę zasadniczą, tego "białego kruka" z podpisem Jarosława. A że debatę sromotnie przegrał, wyglądało,jakby odkrył w sobie nagle powołanie antykwariusza. Prorok?
2010-06-30 23:34 | Marek
Lelawy bystry jest i skumał ... na pewno nie na Tuska i nie na Bronia ... to są takie sukin... y, takie pajace, puste pojemniczki na mocz, ze głosowanie na nich ... to byłaby katastrofa!!!!!!!!!!!!!
2010-06-30 22:05 | S.
Bronio znaczy bo nie kumam ciebie lelawy a nie oglądałam ? tzn na kogo trzeba głosować bo już nie wiem ale wiem napewno ,że nie na TUSKA !
2010-06-30 21:25 | lelawy
sorka za vłędy merytorczne..miiało być wraźenie bym zrobił
2010-06-30 21:20 | lelawy
Ludzoe obudzcie się jak i ja na oczy przejżałem!!!
TYLKO JATEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ten Boumił wypracował sobie na tragediiii brata naszego nowego prezydenaa punkty,,,,zapunktował na dramacie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wyktzykniki mówią za siebie.to poprostu , matoł który mnie omamił.
Powiedział bym jeszcze dwa polskie słowa..
Panie BOGDANIE wycofuje pytanie..nawet bez okularów zagłosuje pozytywnie.
Zo za matoł ze mnie był...toż ja lepsze eażrnie bym zrobił..
małomówvy Grześ
2010-06-30 20:45 | S.
Co nie znaczy wcale ,że słucham Zetafonu :) Tylko tak zapytałam bo pan Bogdan rzucił hasło.
2010-06-30 19:39 | lelawy
ps2...zauważyłem że o Zetafonie mowa..to radio jest do D..py..
i to by było na tyle
2010-06-30 19:34 | lelawy
tak doda..m jest Pan gigantem!
a to mówi człek co śledzi takie wieloryby..śledzik z podlasia.
2010-06-30 19:18 | lelawy
nie panimaju panie Bogdanie..wyłowiłem tylko wespółzespól jutu i że pan pyta czy ja hybryda.
Wiersz rytmicznie ok..parę zgłosek bym w Dur..Cdur mogło by być w nawiasie.
Powiem szczezeże mam dość Smoleńskiej historii..przerosła już Katyń a tam w ciszy trwali i trwają do dziś..bo jakies wzmianki fabularne są o D..rozbić
Dla rosjan to jedynie fantastyka. Terminator 4
Zostawmy Smoleńsk reżyserowi Terminatora 5
ps..Panie Bogdanie czy RMF-FM jest bezpartyjne?
Pytanie zawieszone na drzewie?
2010-06-30 18:40 | pp3-Basia
Moi drodzy,nie jesteśmy osamotnieni w dążeniu do Prawdy.
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-sa-wnioski-o-przesluchanie-tuska-i-komorowskiego-ws,nId,286198
Niech sobie nasi rządzacy nie wyobrażają,że mają momopol na śledztwo.
Rodziny ofiar tracą cierpliwośc.To nie jedyny wniosek.Były równiez wnioski o ekshumacje zwłok.Nie wszyscy maja pewnośc,że pochowali członków swoich rodzin...i jak obchodzono się z ciałami.
Inicjatywa stowarzyszenia 'Katyń 2010'jasno sformułowała swoje żądania:
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-katyn-2010-do-premiera-przekazac-polsce-wrak-samolotu,nId,286048
Pozdrawiam Was serdecznie!
Odezwę się po dzisiejszej debacie kandydatów na Prezydenta.
2010-06-30 18:40 | S.
Wtrące i ja swoje 5 grosików a propos jednej z pana odpowiedzi. Przepraszam czemu uważa pan, że Zetka jest niższą ligą niż RMF? Powiem czemu - a temu bo ma mniejszy zasięg .RMF się liczy bo ma 10 ml słuchaczy wcale nie dlatego ,że jest takie the best a dlatego ,że ma największy zasięg. RMF słychać w największej dziurze czego nie można powiedzieć o innych stacjach. RMF najlepsze w radiu, TVN w telewizji,a Wyborcza w kiosku.Z powodu najlepszego zasięgu.
2010-06-30 16:35 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witam serdecznie, Pani Moniko!
A konkretnie: co mi Pani zarzuca?
Że pracuję w RMF-ie?
Ja się tu dobrze czuję, uważam, że to bardzo dobre radio komercyjne.
Najlepsze w Polsce.
Gdzie mam pracować - w Zetce?
Nie mam ochoty spadać do niższej ligi.
Tyle na szybko (przepraszam za pośpiech) wyłowiłem z Pani diagnoz i refleksji będących Pani subiektywną wizją, prawda?
Tak samo dopuszczalną jak moje diagnozy i subiektywne refleksje, czyż nie?
Słucha Pani Faktów, które przedstawiam w RMF-ie ?
Ja się ich nie wstydzę - tak generalnie.
Uważam że są całkiem niezłe ;)
Abstrahując od tego, że - jak każdy - popełniam czasem jakieś błędy.
Dziś ujawniliśmy parę ciekawych kwestii:
Proszę przeczytać:
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-msz-poprosilo-by-clinton-nie-skladala-kwiatow-na-grobie,nId,286168
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-archeolodzy-wyjada-do-smolenska-dopiero-po-wakacjach,nId,286169
http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-inwestorzy-traca-na-tauronie-a-minister-grad-jest,nId,286105
Proszę pisać, brać udział w dyskusji.
To prawda nie mam dobrego zdania o wielu dziennikarzach tzw. głównego nurtu.
ALE FAKTY TO FAKTY - to dobra marka - już mówiłem.
A tutaj? Prezentuję swój HIPETEKSTUALNY SUBIEKTYWNY PROJEKT, W KTÓRYM POLITYKA JEST ISTOTNYM ELEMENTEM ALE TYLKO ELEMENTEM. MÓJ PROJEKT (zbieżność terminu z propagandowym "projektem" Platformy- czysto przypadkowa) JEST WSPÓŁTWORZONY Z CHĘTNYMI A CZĘSTO Z NIECHĘTNYMI MI INTERNAUTAMI -(wymieniła Pani niektórych, dodałbym do tego mojego ulubieńca wśród Trollowatych -Lelawego). Zapraszam do dzielenia się swymi opiniami, nikogo nie zmuszam, by podzielał mój punkt widzenia.
Nie wszystko tu jednak toleruję.
I jestem z definicji NIESPRAWIEDLIWY.
Otwartość wobec ludzi - TAK , ale ograniczona, nie bezwzględna.
Nieufność? Nie wobec każdego, nie w każdej sytuacji, ale - TAK, potrzebna. W dzisiejszym ZGLOBALIZOWANYM świecie - naiwnością jest sądzic inaczej.
Patriotyzm - TAK, po trzykroć tak, ZWŁASZCZA w zglobalizowanym świecie.
GLOB - to nazwa mojego przedsięwzięcia i moja sieciowa, hipertekstualna, wielowymiarowa odpowiedź na Pani ostatni wątek w poście.
A że często gram tu różne role ze mną w realu nietożsame - to prawda.
Każdy kto tu wchodzi , ma tego świadomość.
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie.
A sympatykom mówię: Trzymajcie się!
2010-06-30 16:28 | pp3-Basia
Dzień dobry Pani Moniko.
W zasadze skierowała Pani swoje słowa do Bogdana i nie powinnam się odzywac.
Próbuje tylko Panią zrozumiec.Utworzylismy tutaj coś w rodzaju forum dziennikarstwa sledczego.Każdy dorzuca jakies konkrety,puzzle z politycznego
obrazu Polski.Wiele jest w polskiej polityce kłamstwa.
Poszukujemy prawdy,chociaz jest to stąpanie bosymi stopami
po drodze pełnej kamieni.To bardzo trudne zadanie...
Miłośc mozna budowac tylko na prawdzie,kłamstwo zawsze będzie źródłem
nienawiści...
Na te bardziej osobiste pytania Pani niech odpowie Autor bloga.
Pani pytanie...
Co lepiej,głupio zginąć czy mądrze przeżyć?
'Bóg wybrał właśnie to,co głupie w oczach świata,aby zawstydzic mędrców,wybrał,co niemocne,aby mocnych poniżyc,i to co nieszlachetnie urodzone według świata oraz wzgardzone,i to ,co nie jest,wyróżnił Bóg,by to co jest unicestwic,tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga'
(Kor 1,27-29)
2010-06-30 16:09 | kolekcjoner czcionek
witam . na stronach rp.pl Piotr Zareba ciekawie odpowiada Dominice Wielowieyskiej z Gazety Wyborczej. warto zerknac. nasz MSZ majstrowal w planie wizyty Hillary Clinton w Krakowie. chodzi o zlozenie kwiatow nad grobowcem Lecha i Marii Kaczynskich. ta informacje zawdzieczam RMF ;). narazie tyle ciekawostek. pozdrawiam;)
2010-06-30 15:52 | Marek
@Monika - może niech Pani powie, który zarzut w stosunku do Komorowskiego, Tuska i całego tego gangu antypolskiego, wydaje się Pani niesprawiedliwy? Który konkretnie?
2010-06-30 15:41 | Marek
Pani Moniko - też kochamy ludzi. Atakujemy wyłącznie Komorowskiego, Arabskiego, Tuska, całą tą ekipkę, wybitnie szkodliwą, za bardzo konkretne sprawy. Zarzuty do tego towarzystwa (w zasadzie gangu; gangu ciemniaków) są wyjątkowo konkretne.
Dyskutujmy może o konkretach, bo kochanie ludzi, szacunek dla nich, to wszystko przychodzi nam z wyjątkową naturalnością.
2010-06-30 15:32 | Marek
Realista - podstawą podliczania wyników są protokoły z komisji. Te są archiwizowane w odpowiednich urzędach. Musiałyby być fałszowane lub ginąć na masową skalę. Do tego dochodzą świadkowie - członkowie komisji, mężowie zaufania. W przypadku dużego oszustwa, masa świadków.
Niewykrywalne oszustwo możliwe jest wyłącznie na poziomie komisji i zapisany do protokołu fałszywy wynik. Tam ryzykują sprawą karną członkowie. O ile ktoś ich przyłapie. Stąd potrzeba mężów zaufania.
2010-06-30 15:16 | MONIKA
PANIE BOGDANIE,czytam,czytam,czytam.Czasem mam wrażenie, że powie Pan-"STOP!TO WSZYSTKO TO BYŁ TAKI EKSPERYMENT, ŻART,CZY TEŻ JAKIEŚ BADANIE NAUKOWE.Że to nie są moje poglądy, że to była prowokacja na wywołanie reakcji".Ale jakoś sen się nie kończy!
Dlatego hipotetycznie założę na potrzeby mojego wpisu, że to stan faktyczny Pańskiego umysłu.
Wcześniej (ale już po katastrofie) często Pan mówił, jakby odpierając argumenty "przeciwników" ,że raz:to Pana prywatne opinie;dwa, ma Pan różne oblicza:radiowe,globowe, i kto wie jeszcze jakie.Piękna asekuracja.Ostatnio już trochę Pan poluzował z tym asekurowaniem-chyba jest to spowodowane trochę odpłynięciem adwersarzy w inne przestworza Sieci netowej (trchę niektórym Pan pomagał, by sobie poszli;innych Pan "dokarmia" uwazając chyba za niegroźnych [?] jak :S, Błażeja,Anię z Poznania).
Ktoś pisał o lubieniu,czy miłości.
Od razu - atak, że to płytkie patrzenie,krótkowzorczność, opętanie przez media i agentów.
A fajnie by LUBIENIE,PRZYJAZNOŚĆ uznać za coś bezwarunkowego,pewnego-CONSTANS.
I mając PRZYJAZNOŚĆ,obdarowując nią wokół, dokonywać analiz,pogłębień tematu,analiz itp.
Może i patrzę na pana Urbana,słucham go,wsłuchuję się,rzeczowo analizuję,a w kieszeni otwiera się niesmiało acz sukcesywnie nóż.Że on,ten ktoś kiedyś był Tym, a dziś prosperuje jak panisko,jeszcze go zapraszają i generalnie jest rybą w wodzie...Ale mój constans nie pozwala mi zapanować złymi mocami nad moim zachowaniem.Juz nie chcę nawiązywać do wiary katolickiej,bo to rzecz oczywista.
Po prostu nawet jak powiem coś strasznie okropnego o nim, to w tle musi istnieć mój constans -przyjazność do drugiego człowieka.
Nie uważam się, że ......-tutaj wstawcie-.... stos określeń uzytych już do innych osób.
Tymczasem w wypowiedziach niektórych nie ma źdźbła,kszty ani innej odrobiny sympatii.Sam fakt utożsamiania się z PO czy SLD determinuje ....oceny NA AMEN.
Dla mnie PO to light-owa wersja PIS.Generalnie AWS
SLD,poglądy ->OTWARTE UMYSŁY-,ale we własnym gronie BAGIENKO.
PSL to jak mawia znajomy panie obyczajowo niecieżkie- z każdym mogą.
Reszty nie ma.
Są gdzieś w tle służby, koteria, wpływy.To budzi strach,obawy,tak to jest jak czegos nie rozumiemy,a wiemy, że nas gdzieś to oplata.
Tworzenie jednak kolejnej służby jak CBA, by nas jeszcze bardziej oplatały, budzi mój kompletny protest.
Nawiasem mówiąc służby są po to by działać w tajemnicy.Gdy działają w świetle jupiterów jak te słynne akcje, to ja dziękuję za państwo strachu.
Świat jest papką,przemieszaną i podaną w postaci medów:GAZETA,RMF,TVN24 inne.Skoro tych PRAWDZIWYCH medów prawie nie ma[oprócz branżowych tak?],to ja się pytam co Pan robi w RMF-ie?Pan się przyczynia do tworzenia tego uproszczonego widzenia świata!Tak było przez te kilkanaście lat [net jest od niedawna].Także proszę niemieć pretensji do ludzi c(z)ytujących Wyborczą, lub podobne.Pretensje czy podśmiewanie,to wyczytać można w komentarzach.
Pan mnie wychował!Może tak powiedzieć wiele osób.10mln słuchaczy.Słuchają i tak widzą świat.
Na koniec pytanie otwarte.
Dlczego nie przeszkadza nam: małość,cynizm,zacietrzewienie,zadęcie,dzielenie.Obok tego owszem są wzniosłe hasła:PATRIOTYZM,OJCZYZNA,DUMNA POLSKA.Jednak to pierwsze generuje we mnie reakcje obronne.Jeżeli w taki sposób mamy dążyć do tego drugiego, to w świecie globalnym łatwo zostaniemy wyrzuceni na aut.
Co lepiej głupio zginąć czy mądrze przeżyć?
Już słyszę, że popieram służalczość.Jeżeli ta niby Waszym zdanie służalczość sprawiłaby,że ugram większą sprawę dla dobra Polski,to w danej chwili mogę przyklęknąć nawet:-)
Ps:Już widzę masę kometarzy jak to powraca polityka miłości niczym DEMON.Jeżeli tak to faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.
2010-06-30 12:22 | Realista
Na poziomie komisji może i nie.
Ale przy sumowaniu wyników z komisji całkiem, całkiem...
Chyba wiesz kto trzyma w ręku PKW...?
Nawet jakby PiS prowadził buchalterię z każdej komisji i wynik wyborów różniłby się w porównaniu z ich obliczeniami to jak myślisz Marku jak media skomentowałyby PiSu rewelacje... ?
Przypomnij sobie jak PKW zareagowała na podrzucenie kart w Brukseli.
2010-06-30 10:14 | Marek
do realisty - słaszowanie wyniku wyborów nie jest takie proste. Gdyby w każdej Komisji Wyborczej pojawił się mąż zaufania Jarosława Kaczyńskiego, obecny zwłaszcza przy liczeniu głosów, ale także w czasie głosowania, możliwości sfałszowania wyniku są bardzo niewielkie (w skali kraju nie przekracza to 10tys - 20 tys głosów).
Gdyby jednak takiej kontroli zabrakło - sfałszowanie wyniku na poziomie nawet do 5% głosów jest możliwe.
Warto kontrolować lokalne struktury PiS, czy zadbały o odpowiednią ilość mężów zaufania.
2010-06-30 09:55 | pp3-Basia
Dzień dobry.
Polska nierządem stoi.Tak krótko możnaby określic sytuację po
10 kwietnia.Cykl pośpiesznych decyzji Marszałka Komorowskiego,
który wykorzystał śmierc Prezydenta do załatwienia pewnych spraw(np.IPN-u,
przepchnięcie kandydatury Belki na prezesa NBP za aprobatą lewicy)
jest według mnie karygodnym nadużyciem władzy,w celu kontynuacji
linii programowej i dalszego zadłużania Polski.
Śledztwo smoleńskie nie może pójśc naprzód,ponieważ decyzje zapadły na
długo wcześciej,niż zostało ono podjęte.
Może należałoby się przyjrzec braterskim stosunkom Klicha z Morozowem?
Pozdrawiam Was serdecznie!
Wylączono mi prąd,więc muszę się na razie wylogowac.
Do zobaczenia!
2010-06-30 08:01 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Z porannej "prasówki".
Temat poruszyły wczorajsze "Wiadomości".
A oto tekst oryginalny:
http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/201220,sensacyjne-zeznania-pilota-jaka-40
=============
Wieża w Smoleńsku podała pilotom prezydenckiego Tu-154, gdy dolatywał do lotniska: „zejdźcie do 50 metrów”. Tak wynika z zeznań pilota Jaka-40, porucznika Artura Wosztyla, złożonych w prokuraturze (karta 1165), do których dotarli informatorzy „Gazety Polskiej”. Samolot był już wówczas wprowadzony na fałszywą ścieżkę, wprost w głęboką na 60 m dolinę, a widoczność we mgle w pionie wynosiła 30 metrów.Był to wyrok śmierci dla prezydenckiej maszyny.
Porucznik Wosztyl słyszał słowa kontrolera wieży wydawane po rosyjsku pilotom Tu-154 w radiostacji pokładowej Jaka-40, który wylądował w Smoleńsku 10 kwietnia o godz. 7.22. Rosyjski kontroler wypowiedział je, gdy drugi pilot Tu-154, Robert Grzywna, podał na wysokości 80–70 metrów komendę: odchodzimy. To dowodzi, że wieża kontrolna w Smoleńsku kierowała prezydencką maszynę do zderzenia z ziemią. Kontrolerzy na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj wiedzieli, że polski samolot był na fałszywej ścieżce schodzenia – był kierowany wprost w dolinę, głęboką na 60 metrów. Jak zeznał Wosztyl, rosyjski kontroler powiedział do pilotów prezydenckiego tupolewa: „jak na wysokości 50 metrów nie zobaczycie pasa, odlatujcie”. Wieża wiedziała, że widoczność w pionie w rejonie lotniska wynosiła wówczas zaledwie 30 metrów. Zejście polskiego Tu-154 do poziomu 50 metrów oznaczało nieuchronne zderzenie ze zboczem kończącej się doliny. Gdy piloci dojrzeli przez gęstą mgłę wyłaniające się zbocze, byli bez szans. Tylko znakomite umiejętności pierwszego pilota Arkadiusza Protasiuka spowodowały, że maszyna nie rozbiła się od razu o zbocze, lecz udało mu się poderwać samolot na kilkanaście metrów. Ale zaraz tupolew stracił fragment skrzydła, co stało się początkiem dramatu. To jednak nie tłumaczy tak ogromnych zniszczeń samolotu po upadku z kilku metrów. Co stało się w samolocie przed jego uderzeniem w ziemię, dlaczego kabina pasażerska praktycznie zniknęła w wyniku wypadku, dziś jeszcze nie wiadomo.
Zeznania polskiego pilota, co ciekawe, są w sprzeczności z zeznaniami Pawła Plusnina, kontrolera lotów w Smoleńsku. Zeznał on (karta 2538), według naszych informatorów, że zabronił schodzić pilotom Tu-154 poniżej 100 m. Zastanawiające, że ani komendy Rosjan, którą słyszał porucznik Wosztyl mówiącej o zejściu do 50 metrów, ani nawet tej z zeznań rosyjskiego kontrolera mówiącej o 100 metrach, która byłaby dowodem dobrych intencji wieży, nie ma w stenogramach. Jest to kolejna przesłanka dowodząca, że stenogramy, podobnie jak całe niemal śledztwo, sfałszowano.
Mijają trzy miesiące od katastrofy, a w śledztwie pojawia się coraz więcej niejasności. Tymczasem p. o nieżyjącego Prezydenta, Bronisław Komorowski, nic w wyjaśnieniu tej tragedii nie zrobił. Poza odznaczeniem rosyjskich milicjantów za ich poświęcenie w zabezpieczeniu miejsca katastrofy....
=============
P.S.
Kolekcjonerze Czcionek, a propos Twojego błędu z "zerami"- pomyłki każdemu się zdarzają.
Niektórym częściej niż innym. (Komorowski)
Na znaczący błąd rzeczowy pewnej dziennikarki zwrócił uwagę jeden z blogerów:
http://voynich.salon24.pl/201361,z-cyklu-fedaini-michnika
Popatrzcie jak pewnej Pani z poczytnej gazety wszystko się kojarzy z CBA Mariusza Kamińskiego. Nie sprawdziła sobie Biedaczka, że to ABW była u Barbary Blidy:
=============
"Chwilę potem pojawia się materiał o odwiedzinach Bronisława Komorowskiego u męża i syna b. posłanki SLD Barbary Blidy, która popełniła samobójstwo podczas próby jej aresztowania przez CBA."
http://wyborcza.pl 1,75968,8080494,TVP__Poszly_w_ruch_maczugi.html#ixzz0sJKku5e3
=============
Na koniec tej mojej komputerowej sesji - słówko o formie czyli : STEGANOGRAFIA.
Tu przeczytacie o tej metodzie i być może dojdziecie do wniosku, że ja w moich hipertekstualnych zabawach używam nieco podobnej techniki.
http://www.rp.pl/artykul/2,501282_Byc_moze_to_wiadomosc_wyslana_do_Rosjan.html
============
Dwóch agentów komunikowało się np. między sobą, używając laptopów połączonych w lokalną sieć bezprzewodową. Stosowali też nowoczesne sposoby kodowania wiadomości, między innymi wykorzystując techniki steganografii, czyli kodowania wiadomości (w tym przypadku – na stronach internetowych) w taki sposób, by były niewidoczne dla zwykłych internautów, a do których odczytania potrzebny jest specjalny kod.
=============
Trzymajcie się!
2010-06-30 07:05 | Realista
Zapomnijcie o wygranej J.Kaczyńskiego.
Nie po to się wykonało zamach żeby nie wygrać wyborów prezydenckich.
Sondaże nie są od badania realnego poparcia a do uprawdopodobnienia wyników wyborów.
2010-06-30 06:00 | Marek
Deficyt budżetowy za Platformy już 4-krotnie wzrósł, podczas gdy za krótkich rządów PiS-u dwukrotnie zmalał ....
To są podstawowe informacje o tej ekipie. Ważniejsze od "obserwacji uczestniczącej" plemion z PO w stylu Bronisława Malinowskiego. Dokładnie tym samym tematem (tzn. obserwacją dzikich) zajął się wczoraj o dziwo Toyah
http://toyah.salon24.pl/
2010-06-30 05:58 | kolekcjoner czcionek
przepraszam ja tez sie myle. idac za komunikatem NBP stan dlugu po 1 kwartale wynosi 205 473 000 000 eurasow. dziekuje za wyrozumialosc
2010-06-30 05:50 | kolekcjoner czcionek
POlska : 206 476 000 000 eurasow dlugu. ekipa Donalda wygenerowala oficjalnie ponad 25 % tej kwoty. nieoficjanie jest troche na niekorzysc PO. kto im dal taka linie kredytowa? ;) . to liczby na koniec pierwszego kwartalu roku 2010. rozbite naczynie . beda jaja. pozdrowienia;)
2010-06-30 05:13 | Marek
By pełniej zilustrować chamstwo zwolenników Komorowskiego, ich nieprawdopodobny prymitywizm - vide Renata Rudecka-Kalinowska z salonu 24, żywy pomnik tępego aktywisty Platformy - powinniśmy zachęcać ludzi o poglądach "mariusza" do dzielenia się z nami swoimi spostrzeżeniami.
Powinniśmy z nimi częściej obcować i ich obserwować. Będzie to "obserwacja uczestnicząca" - jak u Bronisława Malinowskiego (antropolog obserwujący obyczaje seksualne wśród ludów "dzikich", na dalekich wyspach Polinezji). Sporo się o nich dowiemy.
2010-06-30 05:04 | Marek
A propos "dowcipnego mariusza" od Komorowskiego. Niektóre mechanizmy wewnątrz PO nasuwają skojarzenia z wczesnym etapem NSDAP w Niemczech. Z drugiej strony, to jest partia łgarzy (vide wczorajsza Pitera), którzy się z własnym załganym charakterem wcale już nie kryją.
W dyskusji Pitera - Jakubiak doszło wczoraj wieczorem do następującej wymiany.
Jakubiak - od śmierci B.Blidy minęły już ponad 2 lata. Wizyta Komorowskiego u wdowca po ponad 2 latach od samobójstwa ofiary, na 3 dni przed ciszą wyborczą, to "kampania trumienna" bez żadnych ograniczeń. Dlaczego pani Pitera nie zapyta o przebieg śledztwa smoleńskiego? Dlaczego pani Pitera nie protestowała, kiedy w 2 tygodnie po tragedii smoleńskiej wypominano nam żałobę, noszenie ciemnych ubrań? Kiedy nie pozwolono nam o ofiarach w Smoleńsku choćby wspomnieć, wyzywano nas od nekrofili? Dlaczego PO nie interesuje się 96-cioma rodzinami tragedii smoleńskiej, tragedii żywej, o wymiarze trudnym do ogarnięcia, a wraca do wdowca po samobójczyni Blidzie? I to po ponad dwóch latach od wejścia do domu pani minister dwudziestokilkuletniej funkcjonariuszki ABW? Nikt przecież w normalnych warunkach na widok młodych funkcjonariuszek nie popełnia samobójstwa? Niech pani Pitera zapyta wreszcie publicznie o stan śledztwa smoleńskiego, przecież jest pani ministrem.
Na co Pitera odpowiedziała - Czy pani Jakubiak zdaje sobie sprawę, co czuje cała rodzina Blidów, po stracie swojej Barbary? ... itd w podobnym stylu.
PO, to jednak partia bez jakiejkolwiek ideologii, poza jedną - walczyć z Jarosławem Kaczyńskim. I drugą - gromadzić wokół siebie chamów, propagować chamstwo, propagować ograniczenia umysłowe. Jak można poprzeć argumentację podobną do tej, jaką wygłosiła Pitera?
2010-06-30 00:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry wieczór!
Basiu: Henryk Blida bezskutecznie procesujący się z ABW Bondaryka, agencją która nie chce ugody z wdowcem, domagającym się 200 tys. złotych zadośćuczynienia i 7 tys. złotych renty, nagle popiera Komorowskiego z tej samej opcji co Bondaryk.
Tu jest depesza:
=============
Pełnomocniczka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Elżbieta Odyjas wyraziła w imieniu szefa ABW głębokie ubolewanie z powodu tragicznej śmierci Barbary Blidy. Jak powiedziała, szef ABW nie widzi jednak podstaw do zawarcia ugody w obecnym stanie sprawy.
- Wobec funkcjonariuszy ABW toczą się jeszcze postępowania karne, nie zostały jeszcze prawomocnie zakończone, a zatem szef ABW nie widzi podstaw, by rozpocząć rokowania i negocjacje w przedmiocie zawarcia jakiejkolwiek ugody - podsumowała.
Reprezentujący Prokuraturę Okręgową w Katowicach mec. Zenon Kasznia powiedział przed sądem, że prokuratura też nie widzi możliwości zawarcia ugody. Wskazał, że nie uznaje ona argumentu o bezprawności prowadzonych wobec Barbary Blidy działań.
=============
Warto uważnie przeczytać argumentację. Prokuratura nie uznaje argumentu o bezprawności działań wobec Barbary Blidy!
A tu nagle wyborczy taniec na grobie, wszelkie chwyty dozwolone.
A Kaczyński nawet czarnego garnituru po śmierci brata nie mógł ubrać, bo mu Kutz i Kidawa Błońska zaraz to chamsko wypominali, a Bartoszewski się zapluwał w niemieckich gazetach o "nekrofilii". Przecież to są takie łobuzy, że aż głowa boli, zwyczajna łobuzeria; ja takich podobnych do nich na osiedlowych ławkach widuję, jak plują na chodnik. Poziom chyba nawet niższy od tych pospolitych chuliganów.
WTOREK jak mówią uczeni w piśmie (marketingowym) jest kluczowy w kampanii.
Ależ wyciągnęli argument - trumnę!
No, to mamy parę - jak parodię "Nie-boskiej ..." Zygmunta Krasińskiego: HRABIA i HENRYK.
O , objawił się tu w dole : tyPOwy ze swoim kryterium oceny. I dowcipem za piątkę. O takich właśnie pisałem powyżej.
2010-06-30 00:10 | mariusz
A ja głosuję na Komorowskiego - nie pozwolę na to, żeby Pierwsza Dama s**ła do kuwety!
2010-06-29 21:52 | pp3-Basia
Dobry wieczór Bogdanie i Wszyscy Obecni,
(którzy nie oglądają mundialu).
Jarko-busy i Bronko-Busy już zaparkowały,i tylko wspomnieniem jest
kolejny dzień,który przeszedł już do historii.
Szczerze przyznam,że mam już dośc wszystkich tych gaf Bronisława Komorowskiego.Przyglądałam się też tym postaciom z lewej strony,
które poparły jego kandydaturę...
Nie musiał długo czekac na poparcie Cimoszewicza,a dzisiaj w programie
pana Gugały uzyskał poparcie samego,byłego prezydenta Kwaśniewskiego.
Może jeszcze powinnam dodac nowe hasło wyborcze:
"Tonący Blidy się chwyta",to w odpowiedzi na "niby prywatną" wizytę
u Pana Blidy,którą zobaczyła w jakiś niewytłumaczalny sposób cała Polska.
Dla mnie to jest brudny wyborczy chwyt.Ciekawi mnie ile razy kandydat Komorowski odwiedził Pana Blidę znim kampania wyborcza nabrała rozmachu?
--------
Ci,którzy mają wątpliwosc co do tego jak będzie wyglądała scena polityczna bez Jarosława Kaczyńskiego odsyłam do książki Mariana Zacharskiego-
'Rosyjska ruletka',pełnej znaczących szczegółów,np.dotyczących jego
ówczesnego zwierzchnika Gromosława Czempińskiego,który jak wiemy
stał się 'ojcem chrzestnym' Platformy Obywatelskiej,z takim włosko-sycylijskim posmakiem ojcostwa.
Dobranoc
2010-06-29 20:55 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Niegramatyczny lecz liryczny nieokreślony wierszyk na przedimek "the".
You are the Lelavy, aren't You?
And I'm like Rrose Sélavy.
Do You know Marcel?
Do You know Duchamp?
I'm in two persons.
And You? U2.
Rrose Sélavy is only one side.
Am I wrong, or am I right?
And what side of You is the Lelavy?
Dark or bright, Dr Jeckyll or Mr. Hyde?
2010-06-29 17:03 | S.
Dobrze zgadłam Marku ,że liznąłeś trochę historii i zapewne politologii. Ale mat-fiz ! Wielki szacun! Zawsze podziwiałam umysły ścisłe bo mój umysł to prawdę mówiąc trochę lotny jest.
2010-06-29 16:34 | Marek
....raczej nietuzinkowe wyborcze buraki na placu Genowefy Pigwy, czyli Komorowski, Palikot, Tusk ... w oczekiwaniu na wyjazd do Rosji na stałe.
2010-06-29 15:25 | lelawy
ps..nietuzinkowe wyborcze kasztany na placu Genowefy Pigwy.
2010-06-29 15:20 | l
co do wyboru..przekonaliście mnie
Księżyc zakosił..ruska wytarmosi!!!!
lelawy
2010-06-29 15:10 | lelawy
Panie Bogdanie jest redaktorem nietuzinkowym..moim zdaniem nieprzeciętnym..wzorem dla startujących w szranki..tej pisankoczytanki.
Jak mawiają na podlasiu..blać na wiele go stać!!
Po anglikańsku The co się zwie!!!
To tyle solanki..teraz pytania.
1. RMF-FM jest bezpartyjne?
2. Palikot ma w sobie potencjał na marszałka?
3. 3...stary dobry Lech..czy on jest zdrowy?
To tyle chyba..że przeniosą stolicę do Krakowa.
2010-06-29 14:41 | Marek
udowadniać ... sorry, literówka
2010-06-29 14:39 | Marek
Skoro agenturalne pochodzenie namiestnika Komorowskiego niektórym nie wystarcza, warto dodatkowo stale udowodniać jego dramatyczną niekompetencję, tupet, prostactwo. Buractwo dęte.
Myślę sobie, że ludzie pokroju Komorowskiego, Palikota, Tuska ... etc. powinni jak najszybciej zamieszkać w Rosji na stałe. Polując na głuszce. Nie są w Polsce absolutnie do niczego potrzebni.
2010-06-29 12:26 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Tu jest fachowe a nie wizerunkowe (propagandowe) podsumowanie debaty.
Warto sobie poczytać takie analizy, żeby mieć świadomość "załon Mai" - słownych kurtyn za którymi kryją się fakty, którym ciężko się przebić.
Oto skopiowany przeze mnie wpis z bloga Zbigniewa Kuźmiuka:
http://zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/200905,gafa-na-gafie-i-gafa-pogania
=============
1. Wczoraj wprawdzie napisałem, że w debacie prezydenckiej wizerunkowo lepiej wypadł Komorowski ale analiza zawartości merytorycznej jego wypowiedzi nie pozwala napisać inaczej jak, "że w wypowiedziach Komorowskiego gafa goniła gafę i gafą poganiała".
Zaczęło się od zaprzeczania Komorowskiego, że nie ma w naszym kraju podziału na Polskę A i Polskę B. Wystarczy spojrzeć w jakikolwiek rocznik statystyczny GUS i przeanalizować tabele z wartością PKB na jednego mieszkańca, a zobaczymy, że takie województwa jak mazowieckie, czy śląskie są 3 razy bogatsze niż województwo podkarpackie czy lubelskie.
Istnienie takiego podziału potwierdza również rozdział środków unijnych na politykę regionalną w latach 2007-20013 w wyniku którego województwa ściany wschodniej otrzymały 2 razy więcej środków na głowę mieszkańca niż wspomniane wcześniej województwa mazowieckie czy śląskie.
2. Później już było tylko gorzej. W części gospodarczej debaty Komorowski wypalił, że jednym z pozytywnych rezultatów tzw. jednego okienka wprowadzonego przez rząd Platformy jest skrócenie z 300 do 100 dni czasu przygotowywania inwestycji drogowych, podczas gdy wiadomo, że to skrócenie nastąpiło w wyniku przyjęcia tzw. specustawy, nad którą głosowanie w Sejmie prowadził właśnie Komorowski.
Zresztą skojarzenie jednego okienka służącego głównie do rejestrowania działalności gospodarczej ze skracaniem czasu przygotowania inwestycji powinno Komorowskiemu przynieść złoty laur w konkursie „na najbardziej błyskotliwe skojarzenie”.
Dalej było stwierdzenie Komorowskiego, że jeżeli on zostanie prezydentem to razem z rządem Tuska będą mieli 500 dni spokojnej działalności co pozwoli na zbudowanie 1000 km dróg. Jeżeli popatrzymy jednak na dotychczasową działalność rządu Tuska trwającą już blisko 1000 dni, a więc 2 razy dłużej to wyniki jego działalności w zakresie budowy dróg są bardziej niż skromne.
3.Zresztą w ciągu całej debaty Komorowski próbował być konkretny i swoje wypowiedzi wzbogacał liczbami, ale liczby te były przeważnie nieprawdziwe. Kilka razy mówił o 30% podwyżkach płac dla nauczycieli, podczas gdy do tej pory były to podwyżki zaledwie 16%, czy o środkach przeznaczanych na wojsko w wysokości 1,95% PKB podczas gdy z raportu NIK wynika, że 2009 roku było to tylko 1,81% PKB (około 1,7 mld zł mniej) co oznacza złamanie ustawy o finansowaniu sił zbrojnych przez rząd Donalda Tuska.
Parę razy Komorowski mówił o sukcesach rządu Tuska podając jako przykłady tych sukcesów dokonania rządu Jarosława Kaczyńskiego. Mówiąc o wzroście nakładów na ochronę zdrowia z 36 mld zł do 58 mld zł w Narodowym Funduszu Zdrowia zapomniał że tego przyrostu z 36 mld zł do 54 mld zł dokonał właśnie rząd Jarosława Kaczyńskiego, podobnie zresztą jak znaczącego wzrostu płacy minimalnej.
Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 13 września 2007 płaca minimalna na 2008 rok wzrosła z 936 zł do 1126 zł, a więc o ponad 20%. Był to najwyższy jednorazowy wzrost płacy minimalnej w całym dziesięcioleciu.
4.Komorowski uciekając do przodu i kierując się podpowiedziami piarowców w ostatnich 30 sekundach debaty wyjął kartkę z 2006 roku i próbował dowodzić,że Kaczyński jest za odebraniem dopłat bezpośrednich rolnikom (chodziło o to,żeby tej informacji Kaczyński już nie zdążył sprostować w ramach debaty. Wystarczy wziąć do ręki program rolny PiS z kampanii wyborczej 2007 roku czy późniejsze programy rolne tej partii, żeby zobaczyć ,że PiS a więc i jego szef są nie tylko za utrzymaniem dopłat bezpośrednich ale także za ich wyrównaniem do poziomu otrzymywanego przez rolników niemieckich czy francuskich.
W roku 2013 kiedy dopłaty dla polskich rolników będą wynosiły już 100% to na hektar w Polsce będzie to ok. 190 euro, a w Niemczech aż 330 euro. Że Komorowski jest fałszywym obrońcą polskich rolników najdobitniej świadczy fakt, że problem wyrównania dopłat nie jest jednym z priorytetów polskiej prezydencji w UE w II połowie 2011 roku, choć rząd Tuska przygotował tych priorytetów aż 5.
Ten wśród tych pięciu się nie znalazł mimo że to sprawa fundamentalna dla sprostania przez polskich rolników unijnej konkurencji ,a i dla finansów kraju niesłychanie ważna bo dzięki temu wyrównaniu polska wieś otrzymywała by przynajmniej 1,2 mld euro rocznie więcej niż do tej pory. Wyciąganie pożółkłych papierów z przed 4 lat w sytuacji kiedy nie pilnuje się zawartości tych obecnie przygotowywanych przez własny rząd wyniku czego rolnicy mogą nie dostać dodatkowego 1 mld euro rocznie, a także będą mieli kłopoty ze sprostaniem konkurencji unijnej jest nie tylko gafą ale dużej skali świństwem.
5. Wreszcie święte oburzenie Komorowskiego, że Kaczyński chce rozmawiać o trudnej sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi także z Moskwą. Przecież na forum Rady Europy gdzie Rosja odgrywa znaczącą rolę o przestrzeganiu praw człowieka ( a więc o sprawach mniejszości w różnych krajach w tym na Białorusi) rozmawia się od lat.
Rozmawia się o tym także w relacjach dwustronnych szczególnie z tymi krajami, które mogą oddziaływać na niedemokratyczne reżimy. Takie rozmowy są toczone w sprawie Kuby, Korei Północnej, Iranu i właśnie Białorusi ze wszystkimi krajami, które na te reżimy mogą oddziaływać albo politycznie albo gospodarczo.
Jeżeli Komorowski się na to oburza, to oznacza, że nie zna on elementarza prowadzenia polityki zagranicznej i jest to gafa, która wręcz dyskwalifikuje go do starania się o urząd Prezydenta RP.
=============
Głos Kuźmiuka ginie w jazgocie.
2010-06-29 09:57 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Na ten wentyl zwracał mi uwagę Andrzej Gwiazda w 2006 roku. Nie zapomnę rozmowy z nim w studiu i kawiarni TVP w Łęgu. Był przekonany, że to chwilowe wypuszczenie pary kłębiącej się w zamkniętym hermetycznie kotle. Przegadałem z nim długo w przerwie nagrywania z nim mojego "mitycznego" programu pt "KONTRA" :) Też było takie upalne lato jak dziś. Dowiedziałem się wtedy od Pana Andrzeja wielu wielu ciekawych rzeczy, także na temat tego, co się dzieje w polskim przemyśle i energetyce. Dla mnie Gwiazdowie to jest AUTENTYCZNA LEWICA- NIEPODLEGŁOSCIOWA. Dlatego zepchnięta do getta, sprowadzona do roli orwellowskich no-persons. Dopiero ś.p. Lech Kaczyński wyciągnął takich ludzi z niebytu, na który skazała ich "umowa" okrągłostolowa pomiędzy totalitarystami w rodzaju Kiszczaka a tymi, którzy podpisali z nimi cyrograf. Kaczyńscy chcieli potem oszukać diabła, jak w jakiejś klechdzie polskiej, ale Boruta z Kusym się bronią i kontratakują - do dziś. Ale dość tej metafizyki :) Wracając do Gwiazdów znam dobrze ich teksty. To są świetne diagnozy. Teraz jeszcze kupiłem sobie w niedzielę grubą monografię Cenckiewicza "ANNA SOLIDARNOŚĆ" o innej zaszczutej Patriotce- Annie Walentynowicz, ofierze Smoleńska. Z historyczną diagnozą p. Marka całkowicie się zgadzam. Co więcej - uważam , że można tę naszą walkę na polskim , lokalnym placu boju zobaczyć w wymiarze globalnym- takiej GIGANTOMACHII. Analizy Erika Voegelina -wojny pomiędzy metafizycznymi siłami dobra a polityczną gnozą- wprowadzają uniwersalny wymiar.
2010-06-29 09:46 | Marek
Chadzałem swojego czasu na wykłady z historii (i nie tylko), ale historykiem nie jestem.
Wykształcenie matematyczno-fizyczne ... Okres historyczny 1989-2010 interesował mnie nieco dokładniej na różnych poziomach, zwłaszcza na polu gospodarczym.
To, o czym mówię w odniesieniu do transformacji ustrojowej 1989-2010 będzie widać bardzo dokładnie już za kilka lat :) (także skutki wyboru, jakiego Polacy dokonają)
2010-06-29 09:29 | S.
Marek jesteś w wykształcenia historykiem ,że tak zapytam z ciekawości? Ciekawe wykłady nam tu dajesz.
2010-06-29 09:23 | Marek
Być może warto omówić dokładniej transformację ustrojową - lata 1989-2010 - w perspektywie wydobywania się z fatalnego dla Polski paktu Ribbentrop-Mołotow.
Pierwsze uderzenie polskiej agentury nastąpiło 04 czerwca 1992 roku. Przy odwołaniu rządu Olszewskiego. Pierwsze przedarcie się ludzi nie uwikłanych agenturalnie miało miejsce dopiero w roku 2005-tym. To był ten krótki okres rządów braci Kaczyńskich. Pełen błędów, ale również i osiągnięć. No i wypełniony został nieprawdopodobną nagonką, wściekłym wyciem, na ekipę PiS-u. Agentura pokazała wówczas i pokazuje do dzisiaj swoją siłę. Zwłaszcza siłę medialną, finansową. Tragedia smoleńska ten krótki okres nadziei, związanych z ludźmi gromadzącymi się wokół braci Kaczyńskich, zakończyła.
Do akcji ponownie wkracza agentura, zwłaszcza rosyjska (media znowu wyją). Jednoznacznie zgromadzona wokół namiestnika Komorowskiego.
2010-06-29 08:58 | Marek
Dzień dobry -
jedynie dodam, że obserwujemy ciąg dalszy historii, która zaczęła się 1 września 1939 roku. 70 lat temu. Po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow.
Z kolejnymi zwrotami sytuacji, ale też z wieloletnimi nawrotami do "bagna" - w roku 1945-tym, 1956-ym, 1970-tym, 1980-tym, 1989-tym, 2005-tym.
Warto zwrócić uwagę, że powrót do szamba następował zawsze w dwa lata po próbie odzyskania nadziei. Rosjanie, sowieci, nigdy nie pozwalali na odwilż (wentyl bezpieczeństwa) dłuższą, niż dwuletnią. Po raz ostatni zaczęliśmy się "obsuwać" w roku 2007-mym. Rok 2010 będzie oznaczał przyspieszone obsuwanie się sytuacji w dół, znowu zgodnie z rosyjskim scenariuszem, z namiestnikiem Komorowskim na czele, albo kolejny zwrot na lepsze, ku niepodległości. Zależy to od wyboru Polaków.
2010-06-29 08:05 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Ścios wyjaśnia o co chodzi w białoruskim wątku.
http://cogito.salon24.pl/200732,przyjaciele-lukaszenki
Ścios wykazał jak manipulują , jak odwracają kota ogonem.
A prof. Staniszkis dała największą plamę - wtórując prof. Nałęczowi co do rzekomej "białoruskiej" wpadki Kaczyńskiego.
Nie mogę wyjść ze zdumienia, mimo że wiele już widziałem, jak bardzo można w Polsce stawiać wszystko na głowie.
To dlatego tak się mocno zainteresowałem ideami Voegelina.
Bez znajomości METAPLANU - walki dobra z gnozą, to wszystko jest po prostu NIEPOJĘTE.
Trzymajcie się!
2010-06-29 00:13 | kolekcjoner czcionek
witam . ale sie porobilo;). stara gwardia wykrzykuje jeden przez drugiego jaka to katastrofa nadciaga;). stare wygi maja swiadomosc wygranej Kaczynskiego ;). tak trzymac ! ;)
2010-06-28 21:58 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Też jestem zdania, że tylko zwycięstwo Kaczyńskiego daje jakiekolwiek szanse na wyjaśnienie sprawy Smoleńska. Dlatego jestem przekonany, ze PO walczy na śmierć i życie o te wybory. Przeczytałem analizę FYM-a stenogramu z przesłuchania Edmunda Klicha. Polecam wszystkim wątpiącym w scenariusz maksymalnego mataczenia tak Rosjan jak i polskiej strony.
Kaczyński miał wczoraj absolutną rację - że to jest "śledztwo".
http://freeyourmind.salon24.pl/200721,bliska-zagranica
Tu dla ułatwienia stenogram z fragmentami zaznaczonymi na czerwono.
http://tyche44.salon24.pl/
Dzisiejszy fakt symboliczny z innej beczki- Pani Pitera hurtowo musi przeprosić za swoje kłamstwa byłego szefa CBA - Mariusza Kamińskiego. Zapadł wyrok w Sądzie Apelacyjnym.
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-pitera-ma-przeprosic-bylego-szefa-cba-nie-tylko-za-slowa,nId,285763
Taka to była ta "prawda" Platformy o rzekomo niezgodnych z prawem akcjach CBA wobec Beaty Sawickiej, skorumpowanej cynicznej macherki, która na rozkaz swoich szefów z PO przed poprzednimi wyborami odegrała płaczliwy spektakl. Teraz jeśli wygrają wybory prezydenckie, zrealizują scenariusz pani Beatki , który tu przypomniałem cytując stenogramy na temat "kręcenia lodów" w służbie zdrowia.
2010-06-28 21:49 | Marek
S. - zacytuję z pamięci Napoleona - "lepszy lew na czele stada baranów, niż baran na czele stada lwów".
Komorowski, to beznadziejny baran i nawet stojąc na czele świetnie zorganizowanego państwa doprowadziłby go w krótkim czasie do kryzysu lub upadku. Taki ma talent.
To naprawdę nie jest wszystko jedno, kto stoi na czele państwa. Jak do tej pory z Prezydentów po roku 1989 tylko jeden - Lech Kaczyński - nie był agenturalnym popychadłem.
2010-06-28 21:47 | S.
Właśnie dlatego ,że świetnie wiem nie wierzę,że za rządów Jarosława się dowiemy prawdy. Ale spokojnie na Komorowskiego nie zagłosuję ,jak go widzę albo słyszę to mnie odrzuca a jak widzę jego żonę to jeszcze bardziej.
I pliss tak na koniec. Proszę mi nie "paniować"bo się czuję jakbym miała 100 lat :)
2010-06-28 21:40 | Marek
S.- przecież świetnie Pani wie, że dobre śledztwo jest funkcją sprawności państwa, służb specjalnych, służb wojskowych, prokuratury. Za prezydentury Jarosława Kaczyńskiego mamy na to szansę. Przynajmniej tyle. No i z pewnością będzie wola wyjaśnienia. W tej chwili nie ma ani jednego, ani drugiego.
2010-06-28 19:59 | S.
A jeśli wygra Jarosław to się dowiemy ?! Brat mu zza grobu powie? Mareczku na jakim Ty świecie żyjesz?
2010-06-28 19:24 | Marek
Wydarzenia po 10.04. rząd Tuska obnażyły. Dowody są niszczone. Śledztwo jest prowadzone w sposób kompromitujący. Jedyna czarna skrzynka, jaka trafiła na chwilę do Polski, jest już w Moskwie (po co? dlaczego nie nagrania z niej? przecież to była polska skrzynka, polski samolot wojskowy, polska zaloga i polscy pasażerowie, polski Prezydent ...)
Jeżeli będzie rządził Tusk z Komorowskim, prawdy nie poznamy nigdy. Całkowita zgoda.
2010-06-28 18:56 | Krzysztof z Lublina
Nie rozumiem dlaczego wyborcy PiS i nowo dochodzący, po 10 kwietnia, ich zwolennicy aż tak jednoznacznie obarczają PO i "platformersów" za katastrofę.
Wiele się na tym globie już nauczyłem, wiele swoich przemyśleń skonfrontowałem z Waszymi opiniami. Część wiedzy potwierdziłem, część przewartościowałem... chwała Bogdanowi za te wykłady i dyskusje. W kwestii smoleńskiej tragedii nie umiem uznać Waszych racji.
Pewnie całej prawdy się nie dowiemy... nigdy. A nawet jeśli, to... znajdą się tacy co będą kwestionować ustalenia i fakty, wprowadzać zamęt, byśmy nie mieli 100% pewności co jest prawdą a co nie.
2010-06-28 17:37 | Marek
Krzysztof z Lublina - jesteśmy w innej epoce. Ludzie epoki PRL-u, to praktycznie emeryci. To już historia. Po 10.04. wydarzenie determinuje Smoleńsk. Komorowski, Arabski, Tusk - przekroczyli w kwietniu Rubikon. Zasady już dla nich nie istnieją. Poza jedną - za wszelką cenę, za pomocą każdej manipulacji, każdego zaniechania, każdego kłamstwa, zachować władzę. To się okaże bardzo dla nas zgubne. Okaże się już niedługo.
2010-06-28 16:01 | Krzysztof z Lublina
chciałbym chwilkę na zmianach się zatrzymać. Temat wywołał lublinian Janusz Palikot, który dziś w Rykach zaprezentował piosenkę Waldemara Dąbrowskiego z warszawskiego tygodnika "Sąsiedzi". Pełny tekst:
http://www.kurierlubelski.pl/stronaglowna/274804,janusz-palikot-z-piosenka-nie-zaglosuje-na-jarka,id,t.html
zaintrygował mnie fragment o zmianach:
"Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo w żadną zmianę nie wierzę."
To czymże jest przemiana Stefana Niesiołowskiego, który kiedyś mówił tak (patrz filmik):
http://www.youtube.com/watch?v=SOj9B6ciCRM&feature=related
Co o tym myśli obecnie, z licznych jego wypowiedzi wiemy.
Chciałem tylko pokazać, że zmiana w człowieku może się zdarzyć. A waśnie i spory między komunistyczną opozycją są płynne jak ich poglądy. I w PO, i w PiS-ie znajdą się osoby, które są za twardym rozprawieniem się z ludźmi PRL-u, jak i osoby, które wierzą, że i tamci "źli" też się zmienili i trzeba im dać szansę funkcjonowania w obecnych czasach.
2010-06-28 15:15 | pp3-Basia
Dzień dobry Wszystkim!
Oglądałam wczorajszą debatę kandydatów na Prezydenta.
Komorowski mówił to,co chciała usłyszec opinia publiczna,ale jego
dotychczasowe posunięcia świadczą o tym,że robi co innego niż mówi.
Zgoda,którą ma wpisaną w swoje hasło wyborcze w żaden sposób nie ujawniła się w tej dyskusji.Jego parcie do władzy uzasadnienie znajduje w tym,że w razie przegranej stanie się"szeregowym" członkiem Platformy.
Była o tym mowa w Faktach o 13.00.
Dla mnie jest jasne,że chodzi o stanowisko z 'partyjnego klucza',a nie
dobro Narodu.
Istnieją dowody na to,że właśnie tak planuje się władzę w Platformie,
aby zabezpieczyc tylko interesy własne,podpierając się działaniami pełnymi
korupcji i wprowadzaniem w błąd społeczeństwa.
Temu między innymi służyła prywatyzacja PZU,TAURONU...i w najbliższej przyszłości ma służyc prywatyzacja służby zdrowia,której tak wypiera się
Bronisław Komorowski,a której namacalne skutki już dają się odczuc.
To nie jest czcza gadanina,tylko fakty(znane mi z własnego podwórka),
o których pisałam Bogdanowi.
Ataki na słuszną politykę rządu Kaczyńskiego,nawet jeżeli były w niej jakies błędy, nie są dobrym sposobem na przekonanie niezdecydowanej części
społeczeństwa do poparcia w wyborach.
Pozdrawiam Wszystkich zdecydowanych i niezdecydowanych.
2010-06-28 13:42 | Michał
Wczytałem się przed momentem we fragment o wrażeniowości i treści wczorajszej debaty.
Moim zdaniem, zdecydowanie bardziej "piarowo" do wczorajszej zagrywki podszedł Bronisław Komorowski. Czy na tym wygrał? Sondaże (m.in GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej) pokazują, że tak; opinie "internautów" - różnie odpowiadają na to pytanie.
Jarosław Kaczyński był bardziej spontaniczny, szczery. Jaki mam na to dowód? Miałem dzisiaj rano przed oczami zapis pliku dźwiękowego z wypowiedziami obu kandydatów, z wczorajszej debaty. Te B. Komorowskiego układały się w ładne, okrągłe, kilku-maksymalnie: kilkunastosekundowe dźwięki (idealne, dziennikarskie "setki"); u J. Kaczyńskiego tak nie było. Jeśli ktoś to zna, nie nabierze się.
To dla mnie ciekawy eksperyment: na ile "PiaR" okaże się skuteczny, na jak długo... Być może to moje złudzenie - słuchowo-wzrokowe - ale mam wrażenie, że coś w tym jest...
M.
2010-06-28 13:37 | Michał
Dzień dobry. Witaj, Bogdanie.
Dziękuję za polemikę! Rozpocząłem kilka dni temu wakacje i - zarówno z obowiązku zawodowego, jak i z własnej ciekawości - śledzę ostatnie dni kampanii prezydenckiej.
Bogdanie, Twoje argumenty są słuszne. Bardzo zainteresowała mnie opinia profesora Krasnodębskiego. Zwróciłem uwagę na jedno z pytań do kandydatów pod koniec debaty, czy podadzą sobie ręce. To był jeden z elementów show - czy moze wyraz nadziei, że show będzie większe niż było?
Przekonałeś mnie, Bogdanie co do stanowiska Kaczyńskiego wobec in vitro. Szkoda, że sam kandydat PiS-u tak wczoraj tego nie uargumentował, byłoby to wtedy jasne; wczoraj wieczorem, przy całej oToczce tej sytuacji, pośpiechu, limitowanym czasie, zabrzmiało to dla mnie jak niepewność, ukrywanie się, drugie dno niewidoczne dla zwykłych wyborców...
Może i nawiązanie do działalności śp. Marii Kaczyńskiej byłoby tu dobre?
Czytałem dzisiaj rano interesujące komentarze na temat debaty politologów z UW; jedna z komentatorek zwróciła uwagę, że dużym plusek J. Kaczyńskiego było niewykorzystywanie-niewspominanie o katastrofie smoleńskiej, w bardziej osobistym wymiarze (poza oczywistym pytaniem, co zrobić ze śledztwem).
A'propos sondaży, demoskopów i socjologów, jeszcze przed pierwszą turą Waldemar Pawlak robienie sondaży nazwał w wywiadzie dla Gazety Wyborczej "socjologicznym partactwem"... Ale dobra robota sondażowa - przy precyzyjnie przyjętym poziomie błędu, jest naprawdę cenna. Choć nie zawsze!
Polecam tu - nie tylko a'propos obecnej kampanii - świetny tekst prof. Antoniego Sułka "Dlaczego socjologia nie przewidziała Solidarności?". A przecież czasy Solidarności to czasy wielkiego "sondażowego fetyszyzmu" w Polsce...
Pozdrawiam Was serdecznie.
M.
2010-06-28 12:49 | Marek
do Clary - nie zgadzam się z tezą, że Komorowskiemu, lub jego stronnikom, chodzi o Polskę. Nie ma na to żadnych, absolutnie żadnych, dowodów.
Są za to niezliczone dowody, że własnie o Polskę nie chodzi im w ogóle.
2010-06-28 12:47 | Marek
Ładny tekst o odwadze napisała Kataryna http://kataryna.salon24.pl/
O obrzydliwym oportunizmie, braku poglądów Komorowskiego i dokładnie wprost przeciwnej postawie - przez całe życie - braci Kaczyńskich.
2010-06-28 12:05 | Clara
Naprawdę nie zagłębiam się w politykę. Każdej ze stron chodzi o Polskę. Czy Ktoś mógłby mi wytłumaczyć dlaczego powinnam poprzeć tego a nie innego kandydata na prezydenta? Wybory tak blisko a ja się zupełnie pogubiłam. Chcę oddać głos w wyborach. Ale chciałabym być przekonana o słuszności zagłosowania w ten a nie inny sposób. W pierwszej turze głosowałam bez przekonania na Jarosława Kaczyńskiego. W podjęciu decyzji pomógł mi ten test na RMF24 gdzie moje poglądy były w większej licznie procentów zbieżne z poglądami JK niż BK, wówczas innych kandydatów nie brałam pod uwagę. Pozdrawiam serdecznie :)
2010-06-28 10:04 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Pani Aniu!
Co maila chodzi o czysto techniczną sprawę.
Ja z własnej skrzynki mogę wkleić Pani komentarz, tu na forum.
Bez żadnych ingerencji. Po prostu mam taką możliwość omijania pewnych pułapek technologicznych.
To wszystko. To żadna różnica w sensie ONTOLOGII Pani tekstu ;)
Co do debaty - ja oddzielam WRAŻENIOWOŚĆ od TREŚCI wypowiedzi.
Na mnie akurat impresje piarowskie słabo działają, mam wbudowany w umysł filtr na sztuczki.
Ten krzyk w sprawie Białorusi - krzyk Pana Marszałka- uważam za śmieszny i jest wyrazem jego kompletnej ignorancji w polityce zagranicznej, objawionej zresztą nie pierwszy raz. Kaczyński mówił o połączeniu dwóch strategii wobec Łukazenki - kija i marchewki. Kijem, którego prezydent Białorusi może się przestraszyć jest Kreml. Podobno Kaczyński jest "rusofobem" - więc, o co chodzi z tym zarzutem rozmów z Miedwiediewem o Polakach na Białorusi? Poza tym - przypomnę - Mińsk i Moskwa są w ZBiRze czyli Związku Białorusi i Rosji ... E, długo by pisać na ten temat. Krzyk Komorowskiego zagłuszył znów racjonalną ocenę. Krzyk człowieka, tak spolegliwego wobec innych rosyjskich zakusów faktycznie dla nas groźnych, jak odrodzenie imperialnych tendencji (energetyka) jest dla mnie śmieszny.
2010-06-28 09:33 | Ania z Poznania
Panie Bogdanie- ośmielona propozycją wysłania tekstu na maila trochę się onieśmielilam...Dlatego narazie sobie daruję tekst.Jakos tak wydaje mi się, że tekst skierowany personanie do jakiejść osoby powinien być dopracowany, ułozony itd, od tego szybkiego,reakcyjnego tu na forum.Dlatego póki co temat z miłosierdzem sobie zostawiam.
Co do debaty...rozczarowała.Tym bardziej rozczarowała zapewne zwolenników Kaczyńskiego.Chyba nie takiego zgaszenia,przytłoczenia,wycofania oczekiwał jego elektorat, do tego te skroty myslowe(bo temat z Białorusią chyba takowym był?)spowodowały nieporozumienia,a teraz po debacie oczywiście pożywkę dla przeciwników.Komorowski też prawił "slogany"z tym dzieleniem Polski i Polaków.A już podkreslanie posiadania dzieci wydalo mi się tendencyjne i nieco stare.W końcu ile można o tym prawić.
Generalnie wygrał Komorowski-dzięki ofensywie w niektórych momentach.
Szkoda, że debata nie może byc debatą-rozmową bez czasu, przerywania, ponaglania,,,za malo treści- za dużo formy....
2010-06-28 07:33 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Pani Aniu, proszę przysłać mi swój tekst na moją skrzynkę bogdan.zalewski@rmf.fm a ja wkleję go tu na forum. Trzeba uważać z WKLEJANYMI tekstami, najlepiej od razu pisać tu w FORMATCE, bo System nie czyta pewnych znaków interpunkcyjnych i ucina wypowiedzi.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
P.S.
Warto przeczytać:
* A propos wczorajszych przechwałek Komorowskiego na temat budżetu na wojsko:
NIK stwierdza , że doszło do złamania prawa. Dlaczego? Ustawa budżetowa zakłada, że co roku do kasy MON powinno wpłynąć 1,95 proc. PKB. Tymczasem w ubiegłym roku budżet resortu był mniejszy od tej sumy o ok. 2 mld zł.
– To poważna sprawa – alarmuje Janusz Zemke, europoseł SLD, były wiceminister obrony. – Okazuje się, że w sprawie budżetu na wojsko poruszamy się w sferze zapisów, które są zupełną fikcją. Powinna się tym zająć Rada Bezpieczeństwa Narodowego – mówi eurodeputowany. I przypomina, że również w 2008 roku nie zrealizowano budżetu MON, jak tego wymaga ustawa.
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-nik-wojsko-w-fatalnej-sytuacji-bo-nie-ma-pieniedzy,nId,285705
* A propos "świetnej" sytuacji finansowej naszego kraju:
– Zabrakło odniesienia się do kwestii dużego wzrostu zadłużenia publicznego – zwraca z kolei uwagę prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. – Już pojawiają się zapowiedzi, że ocena wiarygodności Polski może zostać obniżona, inwestorzy mogą już wkrótce nas z tego rozliczać, jednak kandydaci do tego się nie odnieśli.
http://blog.rp.pl/jablonski/2010/06/24/przykra-pobudka-na-zielonej-wyspie/
http://www.rp.pl/artykul/500246_Kaczynski_kontra_Komorowski.html
* A propos podziału na Polskę A i B, którego podobno nie ma, zdaniem Komorowskiego:
Jeden z komentatorów powiedział w TVN24, że używany przez Kaczyńskiego jako wyrzut wobec PO - podział Polski na A zachodnią i B wschodnią jest anachroniczny. A nie jest! Kaczyński nie może o tym mówić wprost, lecz jak sądzę chodzi mu o spójność terytorialną Polski. Jeśli utrzyma się przepaść cywilizacyjna między wschodnią a zachodnią częścią kraju, to zachodnia odpadnie łącząc się z Brandenburgią na północy a Saksonią na południu, gdy Unia Europejska wejdzie na etap integracji regionalej. Pompowanie dużych pieniędzy na "wschodnią ścianę" ma zapobiec nowej wersji rozbiorów, żeby nie została nam jakaś "Polska właściwa" w granicach Królestwa kongresowego pod protektoratem Moskwy. Kaczyński jak na męża stanu przystało, myśli na długi dystans.
http://klopotowski.salon24.pl/200309,powtorka-debaty-z-2007
I jeszcze raz profesor Gomułka :
Ekonomistę zdziwiła tak emocjonalna dyskusja na temat podziału Polski na części A i B.
– To stwierdzenie stanu faktycznego, również w innych krajach od dawna walczy się z podziałami regionalnymi. Także zajęcie się kwestią kontynuacji reformy emerytalnej było bardzo powierzchowne i niewiele wnoszące – twierdzi prof. Gomułka.
http://www.rp.pl/artykul/500246_Kaczynski_kontra_Komorowski.html
* A tu a propos przekrętów, które wczoraj przypomniałem:
Prokuratorzy sprawdzili połączenia telefoniczne polityków Platformy z Ryszardem Sobiesiakiem i jego córką. I właśnie te billingi – w zadziwiająco zgodnej opinii posłów PiS i PO – stawiają pod znakiem zapytania wiarygodność Marcina Rosoła, asystenta byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. A także czarnego charakteru afery – Ryszarda Sobiesiaka, biznesmena branży hazardowej, z którym spotykał się Zbigniew Chlebowski, były szef klubu parlamentarnego.
http://www.rmf24.pl/raport-aferahazardowa/aferahazardowa2/news-billingi-pograza-bohaterow-afery-hazardowej,nId,285701
* A na koniec - a propos tego , o czym pisałem wczoraj - MAINSTREAM DZIENNIKARSKI W STYLU TOMASZA LISA ET CONSORTES ORAZ "SOCJOLOGIA".
Warto przeczytać profesora Krasnodębskiego:
Już od dawna programy rozrywkowe udają programy informacyjne lub analityczne, a pozycja niektórych polskich polityków zależy wyłącznie od ich wartości przyciągania uwagi widzów. To widowisko, schlebiające najniższym gustom, pełni ważne funkcje – pozwala utrzymywać władzę obozowi rządzącemu. Lud potrzebuje igrzysk i rządzący, do spółki z mediami, które zbijają na tym sojuszu kapitał, starają się mu zapewnić rozrywkę, by zapomniał o tym, co najważniejsze.
Dzielnie wspierają ich demoskopowie. Oczywiście sondażownie mogą się mylić, ale skala tych pomyłek i fakt, że mylą się systematycznie na korzyść jednego z kandydatów i jednej politycznej orientacji, świadczą jak najgorzej. Uparcie stosują metodę, o której wiadomo, że do wiarygodnych wyników prowadzić nie może. Trudno więc się powstrzymać od wrażenia, iż robią to świadomie i że demoskopowie (nie mylić z socjologami), a także sami socjologowie (z których większość od dawna jest demoskopami o wschodnioeuropejskich kwalifikacjach) podobnie jak media od dawna przestali się interesować poznawaniem rzeczywistości, a wolą się zajmować jej normowaniem.
http://www.rp.pl/artykul/500029_Krasnodebski__Zwyciestwo_za_wszelka_cene_.html
TO JEST CLOU SPRAWY - prawda kontra wydmuszka-matrioszka.
2010-06-28 02:13 | kolekcjoner czcione
--U W A G A--
portal gazeta.pl na pierwszej stronie ma wskazowki dla niezdecydowanych. podaje tytul artykulu " internauci sa zgodni- debate wygral Komorowski" .
;). grdyka mi kiedys pierdyknie . ciekawe co do jutra wymysla? ;).
2010-06-28 01:31 | Ania z Poznania
Widzę, że nie wkleja tekstu takze nie zasmiecam i znikam z moimi wywodami.
Chyba jakis problem ze stronką..
2010-06-28 01:30 | kolekcjoner czcionek
przyznam sie ze nieogladalem debaty. streszczenia , opinie itd. itp. nic nadzwyczajnego , Kaczynski wypadl przyzwoicie co nie znaczy ze oszolomiajaco swietnie ale oznacza ze przyzwoicie. Komorowski tak jak mozna bylo sobie wczesniej . z ta kartka chcial dac czadu a wyszlo i spelzlo. coraz widoczniej rysuje sie ogromna presja pod jaka dziala sztab Komorowskiego. zaklinanie rzeczywistosci i tetralne miny pewniakow. Kaczynski tak naprawde nic nie musi. Komorowski musi. ekipa Bronka fatalnie obsuwa sie , nie wytrzymuja ciezaru. zlozyli zbyt wiele obietnic osobom ktore wiedza ze sa partaczami ale zeby az tak to trudno bylo sobie wyobrazic. stolik POlityczny w zasadzie jest juz policzony i nie trzeba nic wywracac. jest kilka innych wolnych stolikow i zaczyna sie juz spis uczestnikow , rozlokowanie i zapoznanie z zasadami. nikt tym bossom z PO nie powierzy nic co mozna by bylo bo w najbardziej zaskakujacy sposob spapraja. w tlumaczniu sa faktycznie calkiem , calkiem ;). swiadomosc podobno gdy zaczyna sie jej uzywac boli. dziecko po porodzie wpuszczajac pierwszy raz w pluca powietrze odczuwa bol ktory jak niektorzy twierdza jest jednym najwiekszych . warto czy nie warto ? ;) zarcik taki . pewnie ze warto. pozdrawiam ;)
2010-06-28 01:28 | Ania z Poznania
Kaczyński stawia na pojednanie ->nie jakkolwiek!
2010-06-27 23:30 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry wieczór! Witajcie po debacie.
Michale, Kaczyński moim zdaniem stawia na prawdę i pojednanie (jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało), Komorowski na grepsy i zgodę (na to, czego chce jego środowisko).
Co do "in vitro" - Kaczyński zachował się bardzo uczciwie, podkreślił, że jest katolikiem (więc ma liczne obiekcje, co do metody, która wiąże się wciąż -na przykład -z zabijaniem "nadliczbowych" ludzkich zarodków), jednocześnie podkreślił wagę problemu bezpłodności i walki z nią (zgodnie z nauką Kościoła), ale podkreślił , że BĘDZIE PREZYDENTEM WSZYSTKICH POLAKÓW więc i w tej sprawie będzie zabiegał o kompromis. "Katholikos" znaczy "powszechny" i nie wyklucza to dialogu z innymi światopoglądami. Ja to rozumiem tak (nie pierwszy raz słyszę u Kaczyńskiego takie słowa o in vitro), że jako prezydent podejmie rozmowy ze zwolennikami innych rozwiązań, aby wypracować wspólne stanowisko. Pamiętacie jak Lech Kaczyński tworzył mosty do innych środowisk, Maria Kaczyńska była w tym bardzo pomocna, jako osoba bardzo otwarta i nowoczesna.
Moim zdaniem wbrew łacie, jaką przypięto Jarosławowi Kaczyńskiemu, jest to większy gwarant demokracji w Polsce niż zacietrzewiony despota Komorowski. Fundamentalne poglądy Kaczyńskiego w przeszłości dotyczyły wyłącznie pozbycia się fatalnych pozostałości po PRL-u (obca agentura, dawne bezpieczniackie więzi), patologii III RP (burzenie korporacyjnych murów, zwalczenie korupcji) a także większej asertywności w polityce zagranicznej. Lustracja? Osoby takie jak ja nigdy się przeciwko temu nie buntowały. Powiem wprost : kto nie miał na sumieniu współpracy z bezpieką, nie miał się czego obawiać. Nie mieli się czego obawiać także ci, którzy przyznali się do współpracy. Przepraszam, jakaż to kara spotkała na przykład obecnego ministra w rządzie PO - pana Michała Boniego ps. "Znak", mimo, że tak długo ukrywał swoją przeszłość i stawiał pod pręgierzem opinii publicznej ludzi, którzy zarzucali mu współpracę z bezpieką. Odsądzał ich od czci i wiary, a potem jak miał wejść do rządu Tuska , to się przyznał i rządzi, jak gdyby nigdy nic. Tak to się demonizowało lustrację. Sam pisałem oświadczenie lustracyjne i nie widziałem w tym niczego nienormalnego. Przeciwnie. Moim zdaniem Kaczyńskiego zwalczały osoby wstydliwie bądź wprost zdradziecko uwikłane w powszedni system, które "zarażały" potem swoją niechęcią do Kaczyńskich swoje rodziny albo znajomych nieodpornych na taką propagandę. Inni wrogowie Kaczyńskich ? To konsekwencja wymienionych przeze mnie wektorów ich działań oczyszczających nasze państwo : skorumpowani biznesmeni i politycy, sitwy korporacyjne, dawna bezpieka PRL-owska i obecna obca agentura. Nazwałem rzeczy brutalnie i po imieniu. Te grupy nadal obawiają się Kaczyńskiego i szukają teraz schronienia u kontrkandydata PiS-u. Widać to po liście nazwisk osób popierających Bronisława Komorowskiego. Nie mówię oczywiście o całym elektoracie, tu zwykle dominują ludzie nie zainteresowani tak bardzo polityką, co nie znaczy, że polityka nie zainteresuje się nimi. Aż nagle zauważą, być może jak nasz drogi Lelawy, że kiedy wyprowadzają psa na rozpoznanie kierunków świata, ktoś także ich wyprowadza na niewidzialnej smyczy. A wtedy kierunków świata jakoś tak nagle ubywa.
2010-06-27 22:18 | lelawy
Debaty..to jak pojedynek księcia Radziwiłła z Babiniczem
Wiadomym że i tak Soroka umoczy.
Zawsze wygrywa Zagłoba.
Deszcze niespokojne a my na tej wojnie ładnych patę lat..
2010-06-27 22:15 | Marek
Mnie z kolei zdziwiło zdziwienie J.Kaczyńskiego, że Komorowski kłamie. Albo, że Komorowski gra, że stosuje uderzenia poniżej pasa, że stara się cały czas zakłócić merytoryczny charakter debaty.
Dla Platformy liczy się przecież wyłącznie socjotechnika, chwyt, sprytne "zagranie". Nie konfrontacja poglądów. Przecież w PO nie ma poglądów. Amatorzy od Tuska walczą wszelkimi metodami o rozszerzenie swojej władzy. Wyłącznie na tym są skoncentrowani. Poglądami nikt tam się nie przejmuje.
2010-06-27 21:52 | Michał
Dobry wieczór,
przed czterdziestoma pięcioma minutami skończyłem słuchać debaty Kaczyński-Komorowski. Pamiętam jak Bogdan pierwszą debatę, jeszcze przed I turą, skomentował krótko: "Wygrał ją Bronisław Komorowski... w kategorii największy gbur".
Chyba jeśli o to chodzi dzisiaj było nieco lepiej... czyli może B. Komorowski wygrałby tę rywalizację mniej zdecydowanie. Takie są moje odczucia. Ale jeśli chodzi o zasady kultury, dobry takt, czy zwykły "mikrofonowy spokój", tu już faktycznie według mnie łatwo było znaleźć nerwowość u B. Komorowskiego. Czy miała ona coś maskować?
Prześledziłem przed chwilą komentarze internautów na kilku portalach informacyjnych na temat debaty; nie liczyłem tego, ale zauważam od kilku dni, że wśród internautów coraz więcej jest przyznających się głośno do tego, że są za J. Kaczyńskim. Dzisiaj - przeważają głosy o tym, że debatę wygrał "zdecydowanie", "na pewno", "bez wątpienia" właśnie kandydat PiS-u.
Ja zgadzam się z tym. J. Kaczyński przkeonał mnie w kilku momentach; zmartwiło mnie tylko jedno: niejednoznaczna odpowiedź na pytanie o opinię na temat in vitro. Rozumiem, że trudno jest odpowiedzieć "Tak", czy "Nie", ale... odpowiedź brzmiąca "Jestem katolikiem", ale... trudno rozszyfrować: czy to odsyła nas do Ewangelii Życia z Encykliki Jana Pawła II, w której papież-Polak sprzeciwiał się metodzie in vitro.
Najbardziej jestem ciekawy jutrzejszych wyników badań oglądalności telewizyjnej: kilka godzin przed debatą, Polacy deklarowaliże wieczorem z dwójki kandydatów na prezydenta, wybiorą... Leo Messiego i mecz Argentyny na mundialu.
Pozdrawiam Was serdecznie.
M.
2010-06-27 21:04 | lelawy
Panowie i wróć Panie..
Zwycięstwo Zwycięstwo Zwycięstwo..taka płyta zespołu armii radzieckiej którą w dzieciństwie słuchałem i teraz czasammi odkurzam starego iglaka..nastraja
Jako heros Antonio Banderas się we mnie elGrzegorz..zajadam wtedy cebulę..bo po cebuli się kuli..
wychodzę z psem..porządzić sobie..pokazać kierunki świata.
Wielcy tego Swiata mawiają..a my w nim żyjemy.
Zagrajcie nam wszysktkie dzwony..zagrajcie nam
po wyborczej mszy...tylko my.
2010-06-27 18:48 | Marek
Dziękuję "kolekcjonerowi czcionek" za wsparcie. Jeżeli wygra Komorowski, to - obawiam się - bez pewnego heroizmu się nie obędzie. Trzeba będzie uprzeć się przy swoim i trwać. Pamiętając o owym "nie lękajcie się!".
Doczekamy - jak sądzę - momentu, w którym większość rodaków przejrzy na oczy. Ci ludzie za kilka miesięcy będą przerażeni skutkami własnych decyzji; własnym, całkowicie bezmyślnym, poparciem Komorowskiego. Warto się do tego przygotować.
2010-06-27 16:47 | kolekcjoner czcionek
Bogdan poruszasz temat ktory jest bardzo istotny. ARGI - bardzo celna nazwa. nie dziwi mnie twoj pesymizm natomiast w dalszej perspektywie jest on bardzo szkodliwy . Jan Pawel 2 nasz wielki rodak mawial NIE LEKAJCIE SIE. miec swiadomosc zagrozenia to wazne ale rownie wazna jest postawa gdzie opanowanie i gotowosc walki zarysuja granice dokad druga strona moze sobie pozwolic. grupy zwiazane z Agora i ITI mialy o sobie wielkie mniemanie a teraz maja troche mniejsze ;). wymyslili sobie kilka wariantow , realizowali je ale pozapominali ze to nie oni stanowia o tym jak , za ile i kiedy. chcialbym zeby ludzie zrozumieli ze nasze elity biznesowe ktore nonstop kreuje sie na polbogow z nieziemskimi mozliwosciami sa dla mnie zwyklymi kombinatorami o bardzo zawezonym polu dzialania. ilosc nietrafionych decyzji , kompletny brak rozeznania i buta nie wspominajac juz o innych sprawach. w Nowym Testamencie Pan Jezus opowiada przypowiesc o talentach ktora wiekszosc zna . nasze elity to wlasnie ten sluga ktory zakopal talenty . jest na samym koncu tej przypowiesci NIEZWYKLE wazna dla mnie kwestia:
"POWINIENES WIEC MOJE PIENIADZE ODDAC BANKIEROM, A JA PO POWROCIE Z ZYSKIEM ODEBRALBYM SWOJA WLASNOSC"
polecam tez EW. Sw. Lukasza 16 ,9-14.
pisze bardzo ogolnikowo bo w tym miejscu to wydaje sie mi byc najbardziej odpowiednio. istnieja zgodnie z prawem instytucje ktore budza respekt naszych elit i drugiego Meksyku na Polskiej ziemi nie bedzie;). trzeba wyzbyc sie strachu rodacy i dzialac. nie bac sie ani malego ani OGROMNEGO zysku. pieniadze to fikcja ale z racji ustanowienia w prawie i zaakceptowania przez znakomita wiekszosc ludzi trzeba sie nimi poslugiwac . wybaczcie, ale troche mnie ponioslo gdy wyczuwam pesymizm ;). damy rade. spokojnie.
pozdrawiam ;)
2010-06-27 15:19 | Marek
... gdyby Polska przegrała za kilka dni wybory, gdyby zaczęła się szybko pogrążać w anarchii, w głębokim kryzysie, w chaosie, w złodziejstwie na wielką skalę - a takich spodziewam się efektów po wyborze Komorowskiego, Pan zdaje się również ...
Co do efektów wyboru Komorowskiego na Prezydenta całkowita zgoda. Będą dramatyczne.
2010-06-27 15:04 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Wie Pan co, Panie Marku... A propos mediów, właśnie obejrzałem sobie nagrany przez moją żonę program Bogdana Rymanowskiego "Kawa na ławę" i posłuchałem rozkładu głosów i prześledziłem sposób prowadzenia tej audycji. Kluczowy temat to była dla mnie wypowiedź Palikota o "zabiciu i wypatroszeniu" (nie chcę tego diabła w ludzkiej skórze cytować w całości). Usprawiedliwiający Palikota komentarz prowadzącego, że ta wypowiedź pochodziła z programu satyrycznego - jest dla mnie papierkiem lakmusowym polskiego dziennikarstwa mainstreamowego. To już przekroczyło jakiekolwiek granice. Jeśli jedna, ta jedna, opcja zdobędzie monopol, to zobaczy Pan co się stanie w ciągu tych pięciuset dni , o które "pokornie prosi Pan Premier". Przekona się Pan, jaki będzie efekt, skoro Komorowski nie miał żadnych zahamowań, żeby poobsadzać swoimi wszystkie stanowiska po ofiarach Smoleńska. Kiedy już będą mieli pełnię władzy, przejadą po Polsce TOTALNIACKIM WALCEM. Jestem pewien. Mysz się nie prześliźnie. Ja podejrzewam, że oni nawet internetu nie pozostawią odłogiem, będą i na tym polu kultywować swoją ZGODĘ NARODOWĄ. Nie mówiąc o tym, że będzie maksymalny SZABER. Przecież służba zdrowia to NIE JEST PRZYPADKOWY TEMAT na czas kampanii. Scenariusz Sawickiej "kręcenia lodów" dopiero wtedy będzie mógł być bez przeszkód realizowany. Bo kto się sprzeciwi? Wszystko jest przejęte. CBA Wojtunika będzie ścigać PO? Śmiechu warte. Oni się raczej zajmą "watahą". Przecież jedynie służby Kamińskiego mogły wykryć "wały hazardowe". Więc ja bym tak bardzo nie liczył na mobilizację wartościowego elektoratu do wyborów parlamentarnych. Z drugiej strony myślę sobie na prawdę ZŁOŚLIWIE, z taką wieszczą mściwą satysfakcją, niech te wszystkie mądralińskie z wielkomiejskich kawiarń, co to im słoma z drogich butów na szpilkach wystaje, i niech ta "wrażliwa społecznie" lewica, nacieszy się rządami swoich światłych wybrańców. Tylko, że za chwilę mi przechodzi. Bo spora grupa TEGO ELEKTORATU akurat się z pewnością NACIESZY zwycięstwem. Stypendia, granty, pieniążki z Brukseli- popłyną szeroką strugą do wiernych wybrańców. Ach, takie na przykład rodziny partyjnych działaczy różnego szczebla, co to poparły "Bronka" Komorowskiego i tworzą sieć trafnie nazwaną przez profesora Zybertowicza:
Nie po to przecież na przykład dokonano reformy samorządowej - z powiatowym szczeblem. Trzeba było tę nową "szlachtę" jakoś uwłaszczyć.
A przecież KOMUNALIZACJA służby zdrowia to taki cudowny kąsek. KOMUNALIZACJA bo jak za KOMUNY - to znaczy późnego Gierka.
Kużden sobie rzepkę poskrobie, nie?
Na budyneczkach i sprzęcie uwłaszczy.
Nuworyszowski rój trutni już czeka na wyjedzenie miodu z ula, a co potem?
A, co tam ...
Oto jest PROGRAM DO ZREALIZOWANIA , przerwany zawczasu.
Warto przypomnieć rozmowę Pani Beatki Sawickiej, jej TREŚĆ a nie formę, na której niemal wyłącznie skupiały się media głównego nurtu:
Rozmowa Sawickiej z Agentem CBA
=============
X: kobieta
Y: funkcjonariusz
Y: Dobra Beata, powiedz mi teraz, jak wygląda ta sprawa y... Bo Z mi mówił, że rysuje się jakaś szansa na temat związany ze służbą zdrowia
X: Tak
Y: Ale on jest aktualny? Czy, czy w związku z tym co sie dzieje, to jest już nieaktualny?
X: W tej chwili to wszystko trochę wyhamowało
Y: Mhm
X: Natomiast y ... ja ma grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje
Y: Mhm
X: Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia
X: Mhm
X: Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego
Y: Mhm
X: No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego sie będzie zaczynał? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital
Y: No dobra, a gdzie tu jest dla mnie interes? Ja zawsze musz od od końca, że tak powiem, gdzie zarabiam?
X: Gdzie zarabiasz?
Y: I jak zarabiam?
X: Po pierwsze, są budynki, przychodnie
Y: Mhm
X: W centrum miasta
Y: No no, ale to jakaś wycena będzie przecież zrobiona
X: No, będzie robiona
Y: To nie pójdzie, nie pójdzie za jakieś śmieszne, bagatelne
X: Mhm no różnie to bywa, tego jeszcze nie umiemy określić, jeszcze ustawa nie podpisana, aczkolwiek, jak to ruszy to będą ci mieli farta, którzy pierwsi będą wiedzieć
Y: Mhm
X: I dlatego (treść niezrozumiała) to nie chodzi o to aby zła przychodnia i stary budynek
Y: Mhm
X: Do zagospodarowania tylko chodzi, przede wszystkim o ziemię prawda?
Y: Mhm mhm
X: Ale tak, jak na przykład u mnie, na zachodzie są y... szpitale, sanatoria w pięknych obiektach, również zabytkowych, które będą przekształcone na domy wczasowe, na zakłady opieki długoterminowej
Y: To dla mnie jasna sprawa, jeżeli będzie dobra wycena, no to wiadomo, nie ma o czym mówić. A co dalej?
X: Moja grupa chce się przede wszystkim to co ja mówię do nich, a oni mnie słuchają. Nas interesuje Warszawa
Y: Mhm, mhm
X: Duże miasta, potem po prostu
Y: Ale ja rozumiem, że sprzedaż będzie y... obwarowana przepisami związanymi z tym, że w dalszym ciągu w tych budynkach należeć będzie mhm, trzeba będzie prowadzić działalność związaną ze służbą
X: Niekoniecznie
Y: Niekoniecznie?
X: Nie niekoniecznie, najpierw będzie dochodziło do likwidacji
Y: Mhm aaa
X: Do przekształcenia, a później do zbycia
Y: Aha
X: Natomiast, jeżeli będzie y..., na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek i strukturę i ludzi
Y: No dobrze...
X: Uwierz mi, że
Y: ...ale to mówimy teraz o gołych przepisach, które będą regulowały coś takiego, natomiast gdzie wcisnąć nas, jak wcisnąć nas?
X: No, wy byście byli właścicielami
Y: No przy... no właśnie
X: Właścicielami szpitala, przychodni i tak dalej
Y: No, ja to rozumiem, dlatego się pytam ja to zrobić?
X: No to od tego będziemy my
Y: Aha aha
X: A co by powiedzieć, dzisiaj to tak mówię oczywiście ...
Y: Jasne
X: ...ogólnikami, natomiast do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy, a dzisiejsza (............)
Y: Związanej ze służbą zdrowia, tak?
X: Tak, lekarze
Y: Aha aha
X: Z tym, że maja ze sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy ZOZ-u, dzisiaj są parlamentarzystami
Y: Mhm
X: I jeżeli pojawia się naprawdę, to nie jest (treść niezrozumiała) ale coś na czym można zrobić biznes, no to dlaczego nie. My mamy jedne możliwości, wy macie drugie możliwości
Y: Mhy
X: Będzie oferta, będzie propozycja, będzie wprowadzenie, porozmawiamy o tym, co być może będzie w przyszłości, zaproszę was, pogadacie, oni powiedzą co można, jaki biznes, a wy określicie czy to ...
Y: Jasne, mhy
X: ... jest fajne czy nie
X: No ale wiesz
Y: Świetnie
X: Jest taki, dla przykładu, szpital górniczy, na przykład, przy KGHM-ie, ja już dzisiaj wiem, że ten szpital będzie prywatyzowany, świetne wyposażenie kardiologiczne, świetny zespól lekarzy
Y: Mhm
X: To jest zakład pracy, funkcjonuje to jest na lata (treść niezrozumiała)
Y: Mh, mh, mh
X: Natomiast jak to zrobić, to wszyscy czekają na ustawę
Y: Mhm
X: A ustawa miała być w sierpniu, ale Religa jej nie wprowadził, no bo wiadomo co sie w parlamencie dzieje
Y: Mhm
X: Natomiast w momencie, kiedy ruszy nowy parlament, on ruszy od grudnia podejrzewam, że przez pierwsze pół roku, gdzieś koło maja, czerwca, można spodziewać się, że machina ruszy
Y: Mhm
X: Biznes na służbie zdrowia będzie robiony
=============
Tak:
BIZNES NIE TYLKO NA SŁUŻBIE ZDROWIA BĘDZIE ROBIONY
Ja się jeszcze ostatnio mocno zastanawiam - nad możliwością robienia szemranych interesów na gazie łupkowym.
Czy nie idzie totalna KOLONIZACJA Polski.
Kompradorskie elity sprzedają kolejny raz swój kraj za wiaderka srebrników.
Warto poczytać "Wieszanie" Rymkiewicza - tam ten scenariusz korupcyjny został wspaniale opisany na przykładzie "elit" Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Tu się nic nie zmieniło, a jeśli tak to na gorsze może się jeszcze zmienić. Stąd mój pesymizm, bo ta wiedza nie dociera do znaczącej grupy ludzi.
2010-06-27 13:48 | Marek
Skąd czerpać optymizm, panie Bogdanie?
Ano choćby stąd, że nawet gdyby Polska przegrała za kilka dni wybory, gdyby zaczęła się szybko pogrążać w anarchii, w głębokim kryzysie, w chaosie, w złodziejstwie na wielką skalę - a takich spodziewam się efektów po wyborze Komorowskiego, Pan zdaje się również - nawet wówczas będziemy mieli przecież na starcie 40% głosującego elektoratu po naszej stronie. Kilka milionów rodaków. Elektoratu świadomego, inteligentnego, odpornego na naciski ... Chętnie wówczas, po ewentualnej porażce, pokuszę się o napisanie tekstu pt "Co dalej?"
Mam nadzieję, że znajdą się wówczas media, które zechcą z tymi kilkoma milionami świadomych, wykształconych obywateli nawiązać i utrzymywać jakiś kontakt.
2010-06-27 12:55 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
@Marek: "deep capture" - kluczowy termin, pełna zgoda.
Element tego "przechwycenia" to NAUKOWY ŻARGON będący zasłoną propagandy, cała ta pseudonauka akademicka (prof. Zybertowicz- jeden z chlubnych wyjątków) zaprzężona do wozu ideolo, te PERSZERONY pocące się w chomątach, by DOWIEŚĆ największych absurdów, aby DOWIEŹĆ do mety swego kandydata.
Bronisław Wildstein dzisiaj w swoim programie przepytywał prezesa Sopockiej Pracowni Badań Społecznych o słynny łże-sondaż przed pierwszą turą.
Gość, który mógłby pisać scenariusze dla nowego MATRIXA braci Wachowskich (nomen omen, zbieżność nazwiska z "kapciowym" przypadkowa)stwierdził: "Próbujemy zrozumieć: co się stało? Zastosowaliśmy metodę, która się zawsze sprawdzała, teraz się nie sprawdziła. Mleko się wylało." Mleko? Chyba raczej mongolski "kumys"- pomyślałem. Magdalena Środa zacytowana w programie przez Wildsteina miała stwierdzić, że sondaże mają nie tylko funkcję informacyjną ale i PERSWAZYJNĄ. Pytam co jest gorsze: pisanie w sposób OTWARTY, prezentacja własnych poglądów przez publicystów, czy rzekomy OBIEKTYWIZM uczonych badaczy, "perswadujących" przy pomocy tabelek, słupków i procentów, że trzeba wybrać tego a nie innego kandydata, bo głos na tego drugiego jest właściwie pustym gestem?
Męczę się nad wpisem, na którym mi bardzo zależy.
Zdaję sobie sprawę, że znów wystawię się na krytykę z dwóch stron.
Z jednej strony - ze względu na treść a z drugiej na formę.
A czasami - jedno i drugie.
No, cóż. Wybrałem bardzo RYZYKOWNĄ ścieżkę.
Z pełną świadomością. Mam tylko nadzieję, że być może znajdzie się ktoś , kto być może po latach wykopie te wpisy i fora z głębi INVISIBLE WEB, aby odkryć, że był taki bloger-glober i taka grupa gości, którym o coś więcej chodziło, nawet jeśli Każdej i Każdemu z osobna chodziło o coś innego.
P.S.
A propos przodków Komorowskiego - czytałem wcześniej te informacje.
Rozważania na ten temat w Polsce są potępiane jako grzebanie w rodzinnych archiwach - syndrom słynnego "dziadka z Wermachtu". Gdybyśmy żyli w USA, takie informacje byłyby WIODĄCYMI WĄTKAMI KAMPANII.
"Things that make a difference."
2010-06-27 11:58 | Marek
Warto poczytać http://zybertowicz.pl/wp/wp-content/uploads/2009/04/andrzej-zybertowicz-glebokie-przechwycenie-czyli-medialny-matrix.pdf
Znajdziemy tam inteligentne rozwinięcie wielu wątków naszej rozmowy
2010-06-27 10:17 | Marek
Coś takiego znazazłem w necie -
"Życiorys Kandydata na Prezydenta P-O Onet Wybory z dn 22.06.2010 "waszym zdaniem"
... W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udalo się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczykunowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 urodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii.
Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwoną pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do Armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie, w kilka miesięcy, awansuje do stopnia podporucznika.
Bronek na swojej stronie pisze:
"Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (ps Kor), a od jesieni 1943 był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali, jak stu innych. Wsadzili go do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku do takiej, w której siedzieli rekruci do Armii Berlinga."
W ten oto sposób żołnierz AK z odziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem LWP w stopniu podporucznika. Kontunuując następnie swoją niebywałą, błyskawiczną karierę w zburzonej Warszawie. ...
... pewnie również dlatego p.o. Prezydenta RP - Bronisław Komorowski - w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej dopilnował, aby utajniony aneks do raportu o WSI - przechowywany w Pałacu Prezydenckim - znalazł sie w jego rękach."
Ponieważ zajmujemy się prozą, warto zwrócić uwagę na złoty pierścionek babuni Bronisława Komorowskiego. Według oficjalnej relacji kandydata na Prezydenta ów pierścionek w latach 1944-1947 zdziałał cuda. W latach poprzedzających amnestię, w latach niezwykłej aktywności NKWD, także sowieckiej razwiedki na ziemiach polskich. Z której to amnestii - jak możemy sie domyślić - Zygmunt Komorowski sprytnie nie skorzystał. W przeciwieństwie do choćby gen Nila. I żył sobie spokojnie jako profesor afrykanistyki, oficer LWP, ogólnie szanowana postać.
Wystarczył jeden złoty pierścionek. Jak w powieści, jak w piosence.
2010-06-27 01:50 | kolekcjoner czcionek
Bogdan przyslodziles mi jak stary Wedel ;). oczywiscie dziekuje za pohlebna opinie . polonistki i polonisci ktorzy mieli to nieszczescie ze mnie edukowali raczej by nerwowo slabo zniesli taki stan rzeczywistosci;). dam im spokoj ducha i nic nie bede wspominal o poza regulaminowym trybie uczestnictwa bylego ucznia . generalizujac napisze ze piszac mature z jezyka polskiego wybralem temat zwiazany z ideami romantycznymi wolnej Polski i wkomponowanie je w terazniejszosc. jako ze mistrz wagarow i prowokacji to bylem wlasnie ja zbyt wiele madrego i na temat nie sklecilem . jednak jako czlowiek lubiacy gospodarke i ekonomie postanowilem takim pozywistycznym tlem wyobrazowac sytuacje gdzie Polska jako Ojczyzna ma szanse na prawdziwa niepodleglosc i wolnosc. chyba za bardzo sie rozpedzilem w kwestii swietlanej przyszlosci i na otrzezwienie otrzymalem ocene mierna ;). coz... czasy byly takie ze srednia dla mnie nie miala znaczenia ale liczylo sie ze egzamin dojrzalosci zostal zdobyty. to gdzies jest daleko dawno temu ale raz na jakis czas dopada mnie sen powrotu do Polski i jednym z kluczowych momentow to jest egzamin maturalny. raz jestem do niego dopuszczany innym razem nie. czasem przebrne innym razem budze sie przed wynikami. to ciezki sen.
pozdrawionka ;)
2010-06-26 22:34 | S.
przepraszam to znowu przez Marka :) oczywiście miało być "tuskawki".
2010-06-26 21:56 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@S.: powinno być chyba "tuskawki". Nie wierzę, że i "r" zniknęło i "t" się w "T" zmieniło. Za bardzo wykoncypowane, ale bardzo śmieszne.
2010-06-26 21:31 | S.
Marek ja już przez ciebie zamiast truskawki to czytam Tuskawki.
2010-06-26 13:36 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Przepraszam, nie pisałem ostatnio, bo miałem nawał zajęć.
W czwartek 24 czerwca uczestniczyłem w spotkaniu w krakowskim Hotelu Kossak na temat kampanii prezydenckiej 'KOMUNIKACJA POLITYCZNA – Wybory
Prezydenckie 2010 od kuchni. Rola mediów i specjalistów od PR.'
Gospodarze oprócz mnie do dyskusji zaprosili socjologa Rafała Garpiela z UJ jednego z autorów portalu www.SpinDoktorzy.pl i Piotra Tomzę – dziennikarza związanego z tym portalem.
Było burzliwie, po kilkunastu kawach i nieprzespanej nocy, byłem nieco nadwrażliwy. Wszedłem w ostry spór z Panem Markiem Skałą w związku z tragedią Smoleńską. Ale zakończyło się miło i polubownie :)
http://marekskala.blog.onet.pl/
Przedstawiłem m.in. moją psychopolityczną koncepcję wpadek Bronisława Komorowskiego oraz streściłem hipotezę Toyaha - co do tła przemiany Jarosława Kaczyńskiego. Spotkanie uważam - z własnej perspektywy poznawczej za bardzo udane. Jak inni uczestnicy i widzowie - nie wiem.
Chciałbym podziękować Bartoszowi Wilczyńskiemu za zaproszenie.
http://krakowpr.pl/
Bardzo jestem ZBUDOWANY także naszą tutaj dyskusją, na bardzo wysokim poziomie.
Jestem dumny, że właśnie w GLOBIE jest taka debata.
I dodam od razu w duchu postulowanej tu "ekumenii", że jeżeli ktoś ma inne zdanie i uważa, że dyskusja jednak nie jest na wysokim poziomie, ma do swojej opinii pełne prawo ;)
I proszę mi przy okazji nie odbierać prawa do mojej własnej opinii.
Pozwolę sobie krótko, w punktach (bo kończę na boku inne wpisy) :)
Wpis blogerki Pani 1maud - polecany przez p. Marka, jest bardzo istotny:
http://1maud.salon24.pl/199167,quo-vadis-mr-komorowski
powtarzające się pytania o podporządkowanie się oficerom dawnych sowieckich służb, ta agenturalna aura wokół Komorowskiego, tajemnicza sprawa majątku, wzrostu zamożności (jako odprysk raportu o WSI) a nawet kłamstwa w sprawie znajomości języków, powinny dać do myślenia każdemu.
Warto jednak pamiętać , że jak słusznie zauważył A. Ścios - takie argumenty nie docierają do świadomości dużej grupy Polaków.
Komentarz ten nie dotyczy oczywiście jeszcze innej grupy, którą tu w GLOB-ie reprezentują Panie S. i Ania z Poznania. Choć Drogie Panie także zbywają często tego typu argumentację faktograficzną, jako teorię spisku, urojenie albo błahostkę.
Ja już sobie myślę tak: dla tych dwóch grup osób konieczne jest PRZEŻYCIE tego za czym tak tęsknią. Spełnienie Ich marzeń - to znaczy rządy MONOPARTII uzależnionej od "widzimisię" ościennego Imperium i jego agentury na Zachodzie. Jest taka ludowa mądrość: "musi ci się nalać do uszu". Ja nie chciałbym, żeby dla samego takiego doświadczenia, koniecznego dla dużych grup Polaków, cały Naród musiał przeżywać kolejne klęski, ale jako człowiek wierzący zdaję się na Opatrzność i ufam, że to co w najbliższej przyszłości stanie się z moim krajem będzie elementem "Bożego Igrzyska". To dostaniemy, na co zasłużymy - JAKO CAŁOŚĆ.
To o czym pisze Basia i p. Marek - jest dla mnie od dawna tak czytelne, że pozostawiam Ich teksty właściwie bez komentarza. Żałuję, że większa grupa moich Rodaków nie ma takich poglądów. Ale cóż Pani Aniu i Pani S. - to tylko moja opinia- tu w GLOB-ie. I nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać.
Narzekają Panie, że nie są Panie czytane z odpowiednią uwagą. Zupełnie niesłusznie.
Zastanówmy się Pani Aniu nad tym, co tu nam Pani napisała.
=============
"Tak, prezydent nie powinien dać sobą manipulować. Ani Rosjanom, ani Niemcom, nawet jeżeli skutkiem tego bedzie wspólne dogadanie się tych krajów przy tranzycie gazu.
Nastroszymy piórka, bo jestemy mega potężnym krajem przecież.
=============
Trochę śmieszy mnie logika , że to opór Kaczyńskich wywołał chęć dogadania się Berlina i Moskwy ponad głowami Polaków. A na co mieliśmy się niby wcześniej -zdaniem Pani- zgodzić? Na monopol Gazpromu? Każda próba uniezależnienia się od dostaw błękitnego surowca , była pacyfikowana przez Gazpromowskie lobby, także piątą kolumnę w Polsce. Ale to nie Kaczyński do tego lobby należy! Nie chcę z Panią OSOBIŚCIE polemizować na temat polityki energetycznej. Polecam jeszcze raz wpisy na blogu Michała Zielińskiego- mojego radiowego kolegi, który specjalizuje się w naszym radiu w tej tematyce:
http://www.rmf24.pl/opinie/blogi/michal-zielinski/news-i-wojna-lupkowa,nId,282591
Dodam od siebie tylko tyle, że wpisuje się Pani według mnie, nie wiem na ile świadomie - w pewien kontekst medialny.
Zaczęła już w mediach przygrywać ta cała agenturalna orkiestra, która ośmiesza szanse na naszą niezależność w związku z gazem łupkowym. Zaczęło się od mówiącego jak agent Gazpromu- Komorowskiego. Dlaczego jak agent? Bo oprócz tego, że plótł głupoty o ODKRYWKACH, wplótł w swoją wypowiedź argumentację EKOLOGICZNĄ, której używa Moskwa oraz jej zbrojne ramiona w postaci różnych "obrońców przyrody". Potem czytałem na przykład kuriozalny tekst M. Kobosko z "Newsweeka", też pisany jak pod dyktando, obejrzałem też tendencyjne relacje w Faktach TVN, więc mam szeroki obraz tej antypolskiej propagandy, ubranej jak zwykle w pozory "racjonalnych analiz", "naturalnego sceptycyzmu" z powołaniem się na "głosy ekspertów".
A kiedy zobaczyłem Jarosława Kaczyńskiego we wsi Łebień, gdzie firma Lane Energy robi odwierty - to mam pełną jasność, kto jest kim w naszym kraju.
Notabene Kaczyński wygłosił znaczące słowa:
"To może być wielki interes dla całego kraju, ale może być też tak, że przy wielkiej słabości państwa, różnego rodzaju zjawiskach patologicznych, Polacy tak naprawdę nie będą z tego wiele mieli. Inni będą mieli bardzo wiele."
Jakoś mi się to ZRYMOWAŁO z dużo wcześniejszym wpisem dziennikarza Witolda Gadowskiego:
http://wgadowski.salon24.pl/194142,czyj-ma-byc-gaz-lupkowy
Możemy tam przeczytać:
=============
Miałem dziś bardzo interesujące spotkanie z człowiekiem znającym kulisy gry wokół polskiego gazu łupkowego.
Pytanie: czy ktoś widział skład personalny konsorcjów, które obecnie (za jakie pieniądze i za jakie zobowiązania inwestycyjne???!) dostają koncesje na badania i wydobycie?
=============
Wolałbym, żeby na OBECNYM ETAPIE w naszym kraju rządziły DWA OŚRODKI, wzajemnie sobie patrzące na ręce. Żeby prezydent był z innego opcji a premier z innej. Inaczej będziemy mieć KOLEJNE KRĘCONE LODY I HAZARD PEŁNĄ GĘBĄ.
Jestem już dojrzałym facetem, niejedno już widziałem. Pamiętam pierwsze umowy z Rosją z lat dziewięćdziesiątych, przedstawiane przez media głównego nurtu jako wspaniałe "kontrakty stulecia", kiedy tylko "Gazeta Polska" alarmowała o niebezpieczeństwie. Mam ten przywilej wieku, że pamiętam panów Marka Pola i Henryka Goryszewskiego, których spokojnie można określić mianem Targowiczan, stanowiących dowód na to, że Rosja miała i pewnie ma swoją agenturę i na lewicy i na prawicy. Taka to właśnie dziś prawica ten pan Komorowski - jedna z najbardziej szemranych postaci w polskiej polityce, jaką moje oczy widziały. Pani Aniu, nie chcę wchodzić z Panią w spór dotyczący asertywności Polski wobec Imperium Gazpromu i sprzedawczyków w rodzaju Schroedera czy Prodiego (ludzie-symbole zdrady, świetnie opłacane figury w Nordstreamie i Southstreamie - w tych gazowych kleszczach, które nas -Środkowych Europejczyków ściskają od północy i od południa). Pani nie lubi jak Pani kraj wyraża troskę o własne interesy. Woli Pani spokój i spolegliwość. Wybaczy Pani , ale na poziomie relacji między państwami to dość śmieszny punkt widzenia.
Rosjanie , Niemcy i inne państwa zachodniej Europy mają dokładnie w nosie nasze niepokoje i ubijają gazowy biznes zgodnie z WŁASNYMI interesami.
Może nam tu Pani fachowo wyjaśnić jaki jest EKONOMICZNY a nie tylko POLITYCZNY sens tej niemiecko-rosyjskiej gazrury na dnie Bałtyku?
Mówi Pani o tolerancji i miłosierdziu.
Może Pani choć raz nawiąże do moich odpowiedzi.
Bo na razie nie widzę z Pani strony chęci rozmowy.
Cały czas Pani monologuje, unisono z Panią S.
Proszę mi popatrzeć na usta (może być na te wąskie usta na fotografii powyżej), będę mówił do Pani wyraźnie , jeszcze raz.
Przedstawiłem poniżej sytuację szczególną, zapytałem jako chrześcijanin , o granice MIŁOŚCI BLIŹNIEGO. Przedstawiłem w poprzednim komentarzu sytuację ekstremalną, którą Pani zbyła komunałem. Proszę jeszcze raz przeczytać fragment z cytatem z Jerzego Urbana i do tego się odnieść. Jest problem kompromisu z takimi postaciami z piekła rodem a nie z Panią.
Ja nie mam problemu z tolerowaniem Pani poglądów politycznych. Swoje zdanie wyraziłem poniżej. Tolerancja nie oznacza jednak zgody. JA SIĘ Z PANIĄ GŁĘBOKO NIE ZGADZAM. A z GLOB-u rzadko kogoś wypraszam, zapraszam tylko do zmiany adresu zainteresowań, widząc jak ktoś się ze mną męczy.
* anegdota Kolekcjonera Czcionek z Umberto Eco to wprost miód na moje serce i mózg - TO JEST WŁAŚNIE TO czym się tu zajmuję od samego początku, to jest MOJA GŁÓWNA OŚ tutaj. Świetnie to uchwycone - może dlatego, że PRAWDZIWE, ŻYCIOWE nie wykoncypowane. Ja właśnie tak pokazuję wszystko: że to jest jedność doświadczenia. TO pozwala na bardzo, bardzo głęboki wgląd, wtargnięcie pod liczne CAŁUNY, ZASŁONY MAI, KURTYNY IZYDY. Tylko zawsze jest problem z przekazaniem tej wiedzy innym, tego doświadczenia, i stąd te wszystkie moje eksperymenty formalne, stali Czytelnicy wiedzą, że to nie jest żadna sztuka dla sztuki, tylko próba "zmajstrowania" jakiegoś wehikułu na którym można by dowieźć do Was te moje kruche iluminacje - paczki z napisem FRAGILE i z piktogramami PRZEKREŚLONEGO KIELISZKA.
Tę tefałenowską rozmowę kapitalnego, nowoczesnego, eleganckiego Adama Hoffmana PiS-u z Kazimierzem Kutzem, niechlujnym językowo i myślowo, dukającym o swoich znajomych "psychotroniczkach", oglądałem i to jest właśnie to, o czym pisałem przy okazji napięcia na linii POLITYKA/PALIKOTY.
Kutz i Palikot to jest moim zdaniem polityczna GNOZA i ja polecam Wszystkim książki Erika Voegelina. Właśnie sobie kupiłem "Platona" i pożyczyłem "Lud Boży". To jest wielki myśliciel, niesamowicie trafne są, według mnie, jego diagnozy. Napiszę o tym jeszcze, na razie tak sygnalizuję. Następny wpis inspirowany Voegelinem będzie o tym jak drobne zboczenie z kursu, pierwszy zły ruch, wywołuje dalekosiężne i straszne konsekwencje. Voegelin ukazał pewną linię cywilizacyjno-religijno-filozoficzną od sekt chrześcijańskich i gnostyckich do totalitaryzmów XX-wiecznych. Ale ta KRZYWA linia dalej się ciągnie.
@lelawy: Waldemarowi Strażakowi troszkę się pali pod stopami, a zaczął delikatnie smalić cholewki do PiS (w związku z KRUS)
Aja: pozdrawiam gorąco!
Aha , spóźniona odpowiedź dla PLK : wielkie dzięki za kibicowanie.
Z salonem24 - to trochę skomplikowana w moim przypadku sprawa.
I raczej nie chciałbym jej tu poruszać.
Natomiast regularnie czytam - to mój chleb codzienny.
Świetna Pana analizka Gliwic!
http://stankleskirozumu.salon24.pl/198383,analiza-wyborcza-gliwice
Trzymajcie się!
2010-06-26 10:34 | S.
Marek Ty startuj w następnych wyborach Koniecznie! a to że ludzie są różni i myślą różnie to źle ? To chyba dobrze bo inaczej świat byłby nudnyyyyy.
Błażej zajmuje się typowo męskim zajęciem czyli oglądaniem footballu jakbyś zapomniał.
2010-06-26 10:04 | Marek
Obydwie panie - Ania z Poznania i s., także Błażej - pochodzą wprost z medialnego matrixa, który nas otacza. Rozmowa z Paniami (Błażej gdzieś zniknął) jest cenna, bo pozwala zrozumieć, co medialny matrix wyczynia z ludzką świadomością. Jak odrywa ją od rzeczywistości.
Fakt, że po 44 latach peerelu, po 21 latach III RP, ludzi tkwiących w medialnym matrixie jest zaledwie 50% wydaje się zdumiewający. Tak naprawdę ogłupionych powinno być przecież 90-99%. Przy takiej sile oddziaływania mediów masowych. Przy takiej sile kultury obrazkowej. Przy potędze Agory, ITI, Polityki, Newsweeka, radia Z, radia TOK FM ... itd.itp.
To niebywały sukces, że po tylu latach ogłupiania aż 36,5% świadomych wyborców zagłosowało na niemedialnego, wyśmiewanego, poniżanego, wykpiwanego codziennie Jarosława Kaczyńskiego.
To znak odzyskiwania przez społeczeństwo własnego głosu, odbudowy etosu inteligencji. Socjologowie są podobno zdumieni.
2010-06-26 10:02 | pp3-Basia
Dzień dobry Wszystkim.
Pani Aniu,paradoksalnie użyła pani tutaj argumentu przeciw św.Pamięci
Prezydentowi Kaczyńskiemu,zrucając mu to,że dał się zaciągnąc prezydentowi
Gruzji do samochodu i gdzieś tam wywieźc.
Tego oczywiście należało się spodziewac,że nie pojęła Pani tamtego sposobu prowadzenia polityki wschodniej.Pewnie uważa Pani również,że w tamtej wojnie agresorem była Gruzja?
Uważam,że Prezydent słusznie stanął po stronie słabszego.Zatrzymał pęd
imperialny Rosji.Europa niewiele mu w tym pomogła.
Dyskutowaliśmy o tym tutaj:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/1938-2008-przeklete-prawo-hustawy,3624
Pozdrawiam Wszystkich i wyłączam się z dyskusji.
Mam z synkiem dzisiaj mnóstwo spraw na głowie,
odległych od polityki.
2010-06-26 09:43 | Marek
Porozmawiajmy może o koncepcjach J.Mieroszewskiego, znanych świetnie Jarosławowi K. Prawdopodobnie nieznanych zupełnie Komorowskiemu.
O koncepcjach społecznych, socjologicznych, wyznawanych przez Jarosława K. (nic nie wiadomo o jakichkolwiek kompetencjach Komorowskiego w tym zakresie). Porozmawiajmy o czymkolwiek poważnym, ale nie cytujmy na Boga - prośba do Ani z Poznania, do S. - pewnych matryc, zbitek pojęciowych z gazet, przygotowanych przez postkomunę dla - sorry - kompletnych idiotów.
Nie cytujmy sobie wierszyków. Zamiast tego spróbuję zacytować prof Zybertowicza. Faceta o niezwykłych, jak na dzisiejszą polską profesurę, walorach intelektualnych - "Jakże często Jarosław K. zaskakiwał mnie swoimi tezami, wnioskami, koncepcjami. Na początku niemal zawsze odczuwałem automatyczny opór, nie zgadzałem się z nim, byłem przekonany, że tym razem się myli. Jednak zawsze okazywało się, że to on, po raz kolejny, miał rację. Za każdym razem był w stanie mnie przekonać". Zybertowicz powiedział coś takiego zaledwie dwa dni temu.
Z takimi opniami na temat Jarosława K. stykam się niezwykle często.
2010-06-26 09:34 | Ania z Poznania
Ależ podoba mi się prezydent Gruzji:),ale nie o tym to było:)
Dziekuje S. - to miłe, że jest tu pare osób, kóre mysla podobnie.Oczywiście w skali kraju jest to wiekszość, ale tu jakos nie:)
Ale odwracanie kota ogonem jest niebywale tutaj.
Juz nie bede tutaj przytaczac przykladów.
Jeżeli Bartoszewski jest tym, o ktorych ja wspominałam, to nie mamy o cyzm rozmawiać.
I proszę nie cytować matolkow czy innych zwierząt futerkowych,,,to jak dobrze każdy wie JEST TYLKO SKUTEK ZACHOWAŃ, O KTÓRYCH WCZESNIEJ MÓWIŁAM
2010-06-26 09:21 | Marek
s. - to, co wiemy o Jarosławie Kaczyńskim, o jego drodze życiowej, poglądach, horyzontach intelektualnych, pozwala nam z czystym sumieniem zagłosować właśnie na niego. Mimo jego niskiego wzrostu i niezbyt medialnej postury.
Z kolei wszystko, co wiadomo na temat Komorowskiego, pozwala nam wyzywać go od "ruskich popychadeł", "ciemniaków", "miernot", "sprzedajnych gnid" ... itd. Taka kategoria Polaków przecież istnieje. Nieprawdaż?
2010-06-26 08:40 | S.
Ania z Poznania bardzo mądrze pisze ,bardzo mądrze tylko wy tutaj absolutnie nie czytacie co ona pisze i co chce powiedzieć bo widzicie tylko swoje.
Ja bym tu chętnie przytoczyła pewien wierszyk o JK znaleziony w necie.
Jarosław nie jest Lechem i nie mylcie go z nim.Nikt nie wie jakim okaże się Prezydentem jak wygra? Po co wróżyć z fusów.
a jak czytam te świętobliwe teksty Co Poniektórych to mam ochotę przejść na BUDDYZM!
2010-06-26 08:39 | Marek
Ktoś zadał wcześniej pytanie, kiedy i jak rozeszły się drogi dawnych opozycjonistów? Próbę odpowiedzi znajdziemy na
http://1maud.salon24.pl/
Jak z kolei ruskie popychadło, jak marszałek Komorowski radzi sobie w Sejmie, można poczytać u Sciosa
http://cogito.salon24.pl/
2010-06-26 06:58 | Marek
Opowiadanie prof Zybertowicza zaczynało się następująco - wyobraźmy sobie jakieś państwo, w którym inteligencja, warstwa przywódcza całego narodu, jest zgromadzona w 4 największych miastach. Następnie sobie wyobraźmy, że trzy z czterech największych miast nagle znikają. Znikają całkowicie wraz z mieszkańcami. Co działoby się dalej z takim państwem?
Otóż w Polsce po roku 1945-tym nie było już Wilna, Lwowa, Warszawy, pozostał jedynie Kraków - też bez swojej profesury. Z czterech najsilniejszych ośrodków opiniotwórczych pozostała resztka jednego. Co więcej, to państwo zajęło się od początku tępieniem nielicznych pozostałości polskiej inteligencji. W latach 1945-1956 z rąk siepczy UB, KBW itp zginęło 260 tys osób z warstw wyższych.
Co może stać się z narodem pozbwionym całkowicie swojej warstwy przywódczej? Swojej inteligencji, przedsiębiorców, ludzi samodzielnych, odważnych, zaradnych?
Ano to, co obserwujemy dzisiaj. 42 procent głosujących oddaje swój głos na Komorowskiego; na jakieś ruskie, beznadziejne popychadło, pozbawione wszelkich zalet. A głosują tak wyłącznie dlatego, że orkiestra Michnika, Urbana, płk. Waltera, taki towar im wciska.
Według prof Zybertowicza jak na to, co Polakom w II połowie XX wieku uczyniono, poradziliśmy sobie, jak do tej pory, świetnie. Wręcz rewelacyjnie, znakomicie, cudownie. Wystarczyłoby przecież dołożyć do naszych osiągnięć jeden zaledwie malutki kamyczek. Wystarczyłoby dokopać 04 lipca 2010 roku posowieckiej bandzie z Tuskiem i Komorowskim na czele, przełamać samobójczy pęd motłochu, wspierającego w wyborach ruskie popychadła, otworzyć sobie szansę na prawdziwą niepodległość, na prawdziwą wolność. Wystarczyłoby tylko kopnąć Komorowskiego 4 lipca porządnie w d ...
Dzieli nas od sukcesu tam mało. Czy p. Ania z Poznania to rozumie?
2010-06-26 05:59 | Marek
Właśnie sobie uświadomiłem, że przecież Urban, Michnik plus kilku innych książki czytali. To nie jest jednak jakaś ciemna masa niewykształcona od Komorowskiego i Tuska.
A jeżeli tak, to są to ludzie, którzy przeciwko Polakom zwrócili się całkowicie świadomie. Którzy musieli uznać, że mają do czynienia z ciemnym, tępym motłochem, któremu wystarczy "posypać cukrem pudrem" namiastki wiedzy, erudycji, niezależności, żeby poszedł za nimi jak na ścięcie.
Ten numer przechodził im przez ostatnie 20 lat. Wiedzieli, że inteligencja przedwojenna zniknie w latach 90-tych z powodów naturalnych. Że zostanie wyłącznie półinteligencja popeerelewska. Łasa na zaszczyty, głodna pieniędzy i uznania, niesamodzielna. Że powielony będzie wzorzec takich literatów, jak Chwin, Huelle, Tokarczuk. Bujających się od nagrody, do nagrody. Od pochwały do pochwały. Bez czytelników.
Myślę, że upór braci Kaczyńskich stoi Michnikowi, Urbanowi, kością w gardle. Znaleźli co prawda jeszcze jednego znakomitego sprzymierzeńca do swoich dalekosiężnych planów, Donalda Tuska - polityka po tragedii smoleńskiej wymarzonego wprost do roli pupilka diabła.
Miejmy nadzieję, że jest to ich sprzymierzeniec ostatni.
2010-06-26 05:11 | Marek
Kolekcjoner czcionek podaje nam klimaty z Umberto Eco ... W średniowieczu istniało jednak coś takiego jak normy (moralne), bądź świadomość ich braku. Jak opisać świat, ludzi, u których taka świadomość znikła?
Pani Aniu - gburowaty, niemiły w obyciu, używający słownej agresji jest Palikot, Kutz, Bartoszewski .... generalnie obóz Komorowskiego. Nie zauważamy tej cechy u Kaczyńskiego. Jej nie ma. Kaczyński jest miły i sympatyczny w sposób bardzo podobny do Napieralskiego. Ma też poglądy, z którymi się zgadzamy i którym potrafi dać wyraz. Zgadzamy się na przykład z polityką wschodnią Kaczyńskich. Jest mądra, dalekowzroczna (jej założenia opisywał niegdyś w "Paryskiej Kulturze" Juliusz Mieroszewski - gorąco polecam). Nie zgadzamy się z całkowitym brakiem polityki u Komorowskiego. Bo to dla nas wszystkich okaże się kiedyś zgubne. Komorowski - mówiąc wprost - zachowuje się jak ruski agent, nie jak polityk. I dlatego tak go nie lubimy.
Akurat z gazem jest na odwrót - Kaczyński chciał budować "Jamał II". To Putin nie chciał (stąd Gazociąg Północny). Dołączył do Putina Schroeder - według Niemców, dał się przekupić.
O lądowaniu samolotu szkoda wspominać. Media wykorzystały sprawę podróży do Gruzji Kaczyńskiego - podróży ważnej, symbolicznej, pożytecznej - do tego, żeby mu dokopać. Z drobnego incydentu - MON zabronił lądowania prezydenckiego samolotu w Tbilisi, Prezydent wolał tam lądować, ostatecznie, o ile pamiętam, wylądował w Baku - zrobiono medialną szopkę. Wykorzystaną do przygotowań do smoleńskiego zamachu na polskiego Prezydenta. Na marginesie - Prezydent Gruzji jest b.sympatyczny i przystojny. Mimo to Pani go nie lubi. Dlaczego?
Miłosierdzie - przecież spokojnie rozmawiamy, mimo że opowiada Pani rzeczy dla większości z nas całkowicie księżycowe, nieprawdziwe, wymyślone. Wierne kalki propagandy Michnika, Bartoszewskiego, postkomuny, mówiąc krótko.
Lubimy Polaków - chociaż większość z nas, to nie są narodowcy (w sensie ideologicznym). Kategoria polskiego narodu jest dla nas bardzo ważna. Czujemy się, jak sądzę, patriotami. Nie rozumiemy braku patriotyzmu.
Niech Pani sięgnie kiedyś po Umberto Eco, po Kafkę, po Mackiewicza, Dostojewskiego, po jakąś dobrą literaturę. Niech Pani wyłączy na kilka dni telewizor, przestanie czytać gazety. Po kilu dniach takiej kontemplacji, takiej lektury, będzie nam łatwiej się porozumieć :) (niech Pani zacznie czytać dobre książki!)
Czy zwolennik Komorowskiego - gdyby zaczął czytać dobrą literaturę, gdyby zaczął samodzielnie myśleć, a zatem po nabyciu elementarnej ogłady, po nabyciu wiedzy - byłby dalej zwolennikiem Komorowskiego?
2010-06-25 23:35 | Ania z Poznania
Prezydent, który nie da się manipulować.Dobrze powiedziane.
Czyli taki, który nie da się zaciągnąć przez prezydenta innego kraju (typu Gruzja) do auta, wywieziony Bóg wie gdzie przy świstających kulach.Albo taki, który nie da sobie wmówić, że tutaj nie da się wylądować,bo wieża odradza, bo wielka mgła, bo warunki fatalne?
Tak, prezydent nie powinien dać sobą manipulować. Ani Rosjanom, ani Niemcom, nawet jeżeli skutkiem tego bedzie wspólne dogadanie się tych krajów przy tranzycie gazu.
Nastroszymy piórka, bo jestemy mega potężnym krajem przecież.
Obruszyło słowo cacy? Dobrze, przyznaję się mam małe dziecko...A cacy w tym zdaniu oznaczało "dobry".
A miłosierdzie jest ważne aby istniało od nas wokół.A nie odwrotnie.
Czyli dajemy miłość, miłosiedzie, nawet jak odbiorca jest agresorem,komuchem czy innym gejem.A nie dajemy miłosierdzie,ale wybiórczo, pod warunkami...
Jeżeli ktoś zakwestionuje te ostatnie zdanie, to zrozumiem, że nie jest katolikiem, co mnie oczywiście nie przeszkadza, ale powino uzmyslowić co niektórym, ze calkiem błędnie sie z owych uważają.
2010-06-25 22:47 | pp3-Basia
Pani Aniu,w kilku krótkich słowach odniosę się do Pani komentarza.
Słowo'cacy'odnosi się przeważnie do dzieci,kiedy chce się je obłaskawic,
wpłynąc na zmianę ich zachowania,okazac im uczucie.Myslę,że polityka
zawsze była i będzie daleka od takich gestów.Nie dotyczy to tylko polskiej sceny politycznej.
Należałoby również róznicowac takie słowa jak Narodowiec a Ojciec Narodu.
Taką rolę powinien sprawowac Prezydent.Reprezentowac swój Naród,byc jego przedstawicielem w świecie,dbac o interes swojego państwa,nie państw ościennych.Myślę,że Jarosław Kaczyński,jest takim właśnie GWARANTEM,
Widzę go jako tego,który nie pozwoli sobą manipulowac ani,W.Putinowi
ani A.Merkel.
Polityk powinien twardo stąpac po ziemi,ponieważ w polityce nie liczą się piękne gesty,tylko czyny.Mówic TAK,jeżeli się z kimś zgadza,i mówic NIE,
kiedy się z kimś nie zgadza.Nawet jesli ten ktoś jest potężniejszy od niego.
Miłosierdzie,nieodzownie konieczne światu od Boga Ojca za tę ilośc zbroni
przeciw życiu...i taka cicha prośba,aby człowiek nie był człowiekowi wilkiem...
Dobranoc
2010-06-25 22:10 | dusiołek
aniu z poznaniu dlaczego Narodowiec w Pani wpisie jawi się jako obelga? Być Narodowcem to raczej w tych skundlonych czasach mimikry, rozmycia wszelakich ocen granic czy norm na rzecz milusiństwa i ogolnego trendu zeby było miiiiło (ktorego wydaje sie byc Pani przedstawicielką)zdaje się być raczej zaletą
2010-06-25 21:32 | Ania z Poznania
kolekcjoner ....ja piszę o podstawowych sprawach egzystencjalnych w relacjach międzyludzkich.
Bo widzę, że niektórzy naiwnie myślą, że tak łatwo teraz uznać że pan Kaczyński to taki cacy.
Widzę jednak, że rozmowa z Narodowcami, nie może przebiegać w relacjach miłosć-miłość ; względnie miłosierdzie-itd itp
2010-06-25 20:48 | mariola
bardzo prawdziwy tekst
2010-06-25 20:46 | kolekcjoner czcionek
23 czerwca roku biezacego wyruszylem sobie w trase po miescie majac w glowie kilka potencjalnych miejsc ktore moge odwiedzic. zadnego nie musialem odwiedzic ale moglem , decyzje podejmowalem bedac obok tych miejsc. jednym z tych miejsc odwiedzilem wahajac sie do konca czy aby napewno. ksiegarnia Quo Vadis. prawie nikogo nie bylo . slizgalem wzrokiem po kilkudziesieciu pozycjach. aaaaaaaaaa moze Umberto Eco? tak chyba cos z niego , ma duza wiedze o srodkach przekazu. ogladam i te i tamta ale nie moge sie zdecydowac. wtedy biore do reki Wahadlo Foucaulta. nigdy nie czytalem i wbijam sie w srodek .
"Dla was jedynie, synowie wiedzyi madrosci,napisa-
lismy to dzielo. Bdajcie ksiege, skupcie sie na tym
zamiarze, ktory rozproszylismy po wielu miejscach ,
to zas, co zakrylismy w jednym miejscu, odslonili-
smy w innym , aby zostalo zrozumiane przez wasza
madrosc.
heinrich cornelius agrippa von netteshheim "
--------------------------------------------------
"zabobon przynosi nieszczescie
raymond smullyan
5000 B.C. , 1.3.8 "
po przeczytaniu postanowilem ze dokonam zakupu. kupilem. dalej sobie maszerowalem po ulicach i tam bylem i siam. przekonany ze bez przeszkod i zupelnie niezaleznie od nikogo i niczego podjolem decyzje ze wracam na chate. rozpakowalem sprzet z innego miejsca poskladalme go i chwile patrzylem na ksiazke . zaczolem czytac i czytam . pierwszy rozdzial Keter. sam poczatek i bohater stwierdza:
'w tym momencie , 23 czerwcao czwartej po poludniu,"
spojrzalem na zegarek . aktualnie byla 3:40. mysle sobie niezle ale i tak rabnolem sie o dwadziescia minut;). czesto zdarza mi sie tak przeplatac z tym wszystkim obok i bardzo , bardzo blisko. jestem na razie na 74 stronie ale poradze sobie . pozdrawiam wszystkich czytajacych ;)
P.S. ostatnio wyczytalem ze pan Kutz posel z ramienia PO dowiaduje sie od kobiet zajmujacych sie magia ze Komorowski wygra;) ten cytat powyzej o zabobonach specjalnie chyba jemu los napisal
2010-06-25 19:04 | aja
Panie Bogdanie -jak zwykle znakomicie w każdym sensie [w tym także psychologicznym]trafia Pan w sedno problemu.Ja - oczywiście znam różne odcienie życia i wiem ,że zarówno po ciemnej jak i jasnej jego stronie[to karkołomne uproszczenie - zdaję sobie sprawę]są indywidualności fascynujące i utalentowane i świetnie ;bez tego świat byłby nudny i bezbarwny. Ale "uczyniwszy raz wybór,na wieki wybierać muszę ",choć to niekoniecznie tylko ewangeliczna myśl i nie moja.
2010-06-25 16:42 | kolekcjoner czcionek
Ania o czym Ty wlasciwie piszesz bo nierozumiem?
2010-06-25 15:19 | Ania z Poznania
Panie bogdanie nie zrozumiał miał jednak mojej wypowiedzi.:)
Patrzę czy człowiek jest miły - niemiły...a dobiero potem stosuje kolejne oględziny jak ten lekarz - pacjenta:), że się tak brzydko wyrażę.
I teraz o co mnie chodziło?
:)
No tak - trzeba być mocno zapatrzonym w ten PATRIOTYZM, tę NARODOWOŚĆ żeby nie widzieć, nie dostrzec, że mowiłam o panach typu Kaczyński.I teraz mnie zastanawia co musiałoby się stać, żeby przestało mi to przeszkadzać, żeby dalej delektować się procesem poznawczym danego czlowieka.
A z drugiej strony zastanawia jak Panu i Panom podobnym nie przeszkadza, że ktoś jest taki w obyciu. Pan miły i elekwentny, akceptuje (w imię tych wartości o których wcześniej wspomniałam): gburowatość, zacietrzewienie, agresję słowną.Czy styl wypowiedzi powiedzmy podobny do p.Napieralskiego nie miałby szansy przebicia po stronie prawicy?
2010-06-25 14:46 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Mnie z demonicznych filmowych wizji poraziła postać o znaczącym nazwisku Luis Cypher ze świetnego horroru Allana Parkera "Harry Angel", mrożąca krew w żyłach widza kreacja Roberta De Niro. To zimny esteta o długich wypielęgnowanych paznokciach stukających w skorupkę jajka (symbol duszy).
Wychodzę z radia. Wrócę tu wieczorem ... Do zobaczenia Wszystkim!
2010-06-25 14:43 | lelawy
Jestem w kropce..nie mam koncepcji na Waldemara Strażaka.
zgasi on czy zgasł już?
Od kiedy pamiętam tatarak..sni mi się kajak.
To do miłego ten tego.
2010-06-25 11:05 | Marek
A propos miły/niemiły. Pani Ani polecam film "Adwokat diabła".
Tam demonem jest przystojny, pociągający, erotycznie iskrzący Al Pacino. Polska podróbka, to byliby już Komorowski, Tusk, Urban, Kutz, Nowak. Nasze Hollywood w wersji postkomunistycznej.
Diabeł może być miły, przystojny, bądź łagodnie wieśniacki. Jak choćby Komorowski, nasz sympatyczny zabójca zwierząt, uwielbiający polowania również w Rosji. Może przybierać dowolną postać, pani Aniu.
2010-06-25 10:48 | Marek
Ten blog może stanowić niezłe źródło inspiracji - artystycznej, publicystycznej, politycznej ... Każdy z nas mówi przecież coś innego, innym językiem. Każdy z nas używa innych kryteriów przy dokonywaniu ocen. Fakt, że taka rozmowa się toczy, to cud.
Pokazanie, jak zwierają się dziś szeregi sił "domonicznych", "diabelskich" - Urbana, Jaruzelskiego, Tuska, Kutza, Putina, Dukaczewskiego, Michnika, Palikota, Wajdy, Komorowskiego, Cimoszewicza ... - jak ich historia przenika się z najgorszymi zbrodniami lat 80-tych, 90-tych, obecnych; z historią zdrad, kłamstw, fałszerstw, manipulacji, to zadanie na pokolenia.
A wszystko zaczyna się od swobodnej rozmowy na Pańskim blogu, w necie, w anonimowej, bezpiecznej przestrzeni. Prawdę odkrywamy stopniowo.
2010-06-25 10:26 | Marek
Do wpisu p.Bogdana - nieporozumienia biorą się, jak przypuszczam, z otwartości Pańskiego bloga, z przenikania się na nim rozmaitych rzeczywistości.
Otóż na poziomie literackim, artystycznym, jedyny dla mnie (dla nas) akceptowalny język, to herbertowskie tak, tak/ nie, nie. To maksymalnie szczere opowiadanie o sobie, o własnym sposobie widzenia świata.
Na poziomie publicystycznym pojawiają się już subtelności - przekaz okazuje się zrozumiały, lub nieczytelny; akceptowalny albo wprost przeciwnie; mądry, przenikliwy, ewentualnie głupi, powierzchowny, banalny.
Na poziomie politycznym wyskakuje nam jeszcze inne kryterium - skuteczny - nieskuteczny, cel krótkoterminowy, albo długofalowy, cel taktyczny, ewentualnie strategiczny.
Na poziomie codziennym pojawia się to, co wymienia pani Ania - miły - niemiły; sympatyczny - niesympatyczny; przystojny - szkaradny; pociągający - odstręczający.
My poruszamy się, niestety, na wszystkich tych poziomach równocześnie. Jarosław Kaczyński powinien poruszać się wyłącznie w obszarze politycznym. I takie są kryteria jego oceny.
Być może teksty publicystyczne powinny być wyraźniej oddzielone w Pańskim blogu od artystycznych. Bo inne są kryteria ich oceny. Inna też grupa czytelników.
Być może w komentarzach warto zaznaczać komentarze artystyczne, publicystyczne, polityczne i te codzienne. Wygłaszane z punktu widzenia zwykłego przechodnia. Forma mieszająca to wszystko ze sobą z jednej strony jest ciekawa, z drugiej - kompletnie niezrozumiała dla czytelnika nowego. Łatwo może być zakwalifikowana jako bełkot.
2010-06-25 08:49 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Proszę Państwa, skoro Pani Ania skondensowała swoją wypowiedź do podstawowych faktów :) i podobnie jak Aja ukazała swoje główne kryterium oceny ludzi (Aja ewangeliczne, norwidowsko-herbertowskie TAK/TAK NIE/NIE, Ania -z podręcznika savoir-vivre'u MIŁO/NIEMIŁO), skoro Pan Marek określił, kto jest celem naszych krytycznych analiz - bezideowe, konformistyczne, cyniczne środowisko pasożytniczne ukrywające się tylko pod partyjnym szyldem(swoją drogą przypomina się trochę wczesny Cezary Michalski, nie z obecnego okresu sojuszu z lewicową Krytyką Polityczną a z lat dziewięćdzisiątych - z "Powrotu człowieka bez właściwości"), skoro Basia przywołała kolejny ekstremalny epizod z udziałem człowieka z Biłgoraja, którego demonicznym inspiracjom poświęciłem cały wpis, i skoro nazwała pakt postkomunistyczny słowami, które są mi bliskie, a które są niepopularne, bo nawiązują do retoryki religijnej (cyrograf z diabłem) -
ja dookreślę teraz swoje własne priorytety, które za podstawę przyjmują Wasze wyżej wymienione kwestie. Wybaczcie aż taką kondensację w streszczeniu, ale jednocześnie prowadzę od rana raport z reporterami czytam portale i słucham Kontrwywiadu w RMF FM ;) Przy okazji wyjaśnię dlaczego na razie wycofałem swój wpis dotyczący Urbana - Komorowskiego z moją wycieczką- ucieczką na krakowskie kopce w dniu Wandy czyli 23 czerwca.
Mój wpis był próbą wyjścia poza twarde podziały , testem jak bardzo można być MIŁYM ("MIŁO" jest rdzeniem słowa "MIŁOŚĆ" i nawet jeśli etymologia tego słowa jest bardziej skomplikowana, warto zwrócić na to uwagę). Gdzie są granice MIŁOŚCI , nie POLITYKI miłości, miłości JAKO TAKIEJ. Chrześcijanin powinien być tu radykalny - zgodnie z przykazaniem: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Zasadniczy problem zawarty jest - mówiąc językiem popkultury- w tytule słynnej piosenki grupy The Rolling Stones - "Sympathy for the Devil". Słowem: czy można być MIŁYM (litościwym, współczującym) DLA DIABŁA? Mam tu też na myśli ludzi o uaktywnionej wyraźnie energii demonicznej, albo mówiąc bardziej pozytywnie, po chrześcijańsku, ludzi o dużym NIEDOBORZE DOBRA. A może trzeba demona pogonić? Dobrze, zmieniam retorykę, bo zaraz odezwą się zaniepokojeni "liberalni" słuchacze i zaczną mi zarzucać jakieś afiliacje do innej radiowej rodziny. Sprowadzając temat na ziemię a konkretnie na płaszczyznę naszego forum, można nawiązać do internetowej formuły : NIE KARMIĆ TROLLA. Troll jest właśnie tą demoniczną, pełną złych intencji siłą. Ja stosuję tu jak pamiętacie w miarę liberalną formułę : względnej TROLLERANCJI, a mimo to jestem często atakowany, także na innych forach jako człowiek niegrzeczny i zamknięty na inne poglądy. A przecież reagowałem wykluczeniem na przykład za BLUŹNIERSTWA. (Jako osoba, która stara się MODEROWAĆ to forum w jakimś ograniczonym wymiarze, nie pozostawiam całkiem naszej dyskusji odłogiem.) Inny komentarz, który mnie zawsze dziwi i wtedy zachęcam do opuszczenia tej strony i naszego forum, brzmi (mniej więcej) NIE DA SIĘ PANA CZYTAĆ, INNYCH SIĘ DA A PANA NIE. Nic prostszego: w takim przypadku proszę czytać innych a mnie nie czytać. Prosta formuła, bliska TAK/TAK, NIE?NIE. Zero/jedynkowa. Życie jest jednak często bardziej skomplikowane.
Ja tu, Proszę Państwa, niczego nie udaję, tworzenie GLOB-u z Waszym aktywnym współudziałem w całym przedsięwzięciu traktuję bardzo serio. Nie waham się pokazywać swoich SŁABYCH STRON, błądzenia, ostatnio pokazuję nawet BRUDNOPISY, żebyście weszli w głąb/kłąb tworzącego się hipertekstu, zobaczyli go i współdziałali, decydowali o jego RUCHACH -jak w przypadku action blogging. Ostanio jednak usunąłem kolejne takie "płótno" zalane wstępnie chluśnięciami moich myśli, zdarzeń, koncepcji i cytatów.
Uświadomił mi to Pan Marek, który zobaczył niedobór ironii w tytule wpisu o "STRAŻNIKU LEWICOWEGO ETOSU ŻOLIBORZA". Ta ironia była skierowana pod adresem Jerzego Urbana. Ten rzecznik PRL-owskiego reżimu w latach osiemdziesiątych napisał tuż przez zakatowaniem księdza Popiełuszki słynny artykuł prasowy, w którym zaatakował kapłana zarzucając mu szarganie lewicowego etosu Żoliborza, sięgającego jeszcze lat przedwojennych. Makabryczny wydźwięk tego podłego tekstu podpisanego pseudonimem REM polegał na tym, że był on swoistym WYROKIEM na księdza. Czynnymi "obrońcami" żoliborskiego etosu lewicowego okazali się ... kaci z bezpieczniackiego komanda, oprawcy ze szwadronu śmierci, którzy przed zamordowaniem Błogosławionego Jerzego : WYRWALI MU JĘZYK.(Kąkolewski o tym pisze w swojej książce.) Taki był koniec tego patrioty, partyzanta dobra, którego Urban tuż przed tym mordem niszczył wcześniej słowem pisanym.
Jeśli Jarosław Kaczyński buduje mosty do postkomunistów nazywając ich lewicą, jeśli rację ma blogger Toyah, że dla pretendenta PiS-u najważniejsze jest wyjaśnienie Smoleńska, to GDZIE JEST GRANICA?
Kiedy i dla kogo nie można być MIŁYM?
Urban dał odpowiedź - dzisiejszemu mówcy z Żoliborza.
Urban - łże-obrońca żoliborskiego etosu lewicy - w latach osiemdziesiątych (kiedy był "strażnikiem" żoliborskich inteligentów ale raczej w sojuszu z więziennymi klawiszami, strażnikami z obozów dla internowanych) -poparł ostatnio Bronisława Komorowskiego. Który z lewicą nic nie ma wspólnego.
Reszta potem i w najnowszym wpisie ...
2010-06-25 08:03 | S.
A teraz dla równowagi ja zagram na nerwach Markowi i p Bogdanowi.Nie będę głosowała w II turze, bo jadę na wakacje ! I nie chce mi się wysiadać z autobusu tylko po to żeby biegać i szukać po obcym mieście komisji wyborczej.
:)
2010-06-25 07:01 | Marek
Ania z Poznania - ależ rozumiem chęć zagłosowania na Napieralskiego, mimo że sam głosuję inaczej. Różnimy się w poglądach, dzięki Bogu. Jestem niemiły wyłącznie dla cynicznej, fałszywej, zakłamanej, bezczelnej części PO-wców (tuskomatołków). Dla PO-wców normalnych, ale zagubionych, bo oszukanych, nieświadomych, jestem miły ... dla kobiet wręcz nad wyraz miły ...
pozdrawiam
2010-06-24 23:35 | Ania z Poznania
A teraz zagram panu Bogdanowi na nerwach i powiem coś mega skrótowo, ale w koncu dziś zycie jest skrótem,hasłem,Faktami w 4 min:)itp...Dzielę ludzi bardzo lopatologicznie na : MIŁYCH I NIEMIŁYCH.
Jakoś - głupia sprawa- ci niemili są często z prawicy.
Zwracam, żeby nie powiedzieć rzygam komuną i tym tępym betonem.Jednak dziś jak ktoś jest miły - ja również jestem miła.
Teraz można rozkminiać na drobne całą resztę, ale ...Fakty się skończyły:)
Głosowałam na Napieralskiego.Piszę to, bo Pan Marek znów zacznie etykietować, że jakies Tuskomatolki czy inni PO-wcy
2010-06-24 22:40 | aja
"...ironio - ty chlubo niewolnych..."[to Miłosz chyba w którymś z wierszy]i dalej....Norwid..." Tęskno mi Panie ......do bez- tęsknoty i do bez - myślenia ,do tych ,co mają t a k za t a k , n i e za n i e ,bez światło - cienia....tęskno mi Panie.." Oto - dlaczego nie czytam Pana lelawego.Pozdrawiam.
2010-06-24 16:16 | pp3-Basia
Jak ktos ma jeszcze wątpliwości co co intencji J.Palikota,
to wyeksponuję:
http://www.youtube.com/watch?v=PLbHFSnCHiY&feature=player_embedded
Jarosław Kaczyński musi miec świętą cierpliwosc,skoro nie podał
jeszcze Palikota do sądu.
Z drugiej strony świadczy to o Jego(Kaczyńskiego)wielkiej mądrosci.
PO tylko czeka,aby udowodnic Mu peniactwo.Stąd takie zaczepki Palikota.
Pozdrawiam
2010-06-24 16:00 | pp3-Basia
lelawy,nie bardzo wiem co chciałes przez to powiedziec.
Moje nerwy trzymam na wodzy,w przeciwieństwie do tych,którzy
uwielbiają polowania-zwłaszcza na ludzi.
To już nie sa polowania na 'kaczki'.Zwolennicy polowań za wschodnią granicą,tacy jak B.Komorowski,mają takich orędowników jak Urban,
czy chocby osoba J.Palikota,który bardzo chętnie zapolowałby,jak wyraźnie
powiedział w satyrycznym programie Majewskiego.
Zerknij sobie do wpisu:
http://toyah.salon24.pl/
Podobno zgoda buduje.Tylko z kim i na co?
2010-06-24 15:15 | lelawy
I ja serdecznie przepraszam za judasza..
Dlaczego OleXSYF karty teraz rozdaje?
A czemóż niemoc POstwórcy? jeno jak sznur ostał się tus..TUZ!
Czy precedens jest wart swiecznika? Dwie kaczki to już sraczka dziwaczka.
Ja zagłosuje przed wyborczą ciszą..na URBANA Jana Sebastiana
ps. Barbaro szkoda nerwów..Wałęse pchali przez płoty gada gupoty za sporą kasę skończę JUDASZEM
2010-06-24 11:27 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Przepraszam Was bardzo!
Pospieszyłem się z tym wpisem.
Dlatego usunąłem - na razie.
Poprawiam go na boku.
Poza tym dostałem zdjęcia z tej kopcowej drogi (wewnętrznej).
Niedługo poprawiona wersja pojawi się ponownie w GLOB-ie.
Pozdrawiam serdecznie
Bogdan
2010-06-24 10:45 | pp3-Basia
Zdążyłam przeczytac tę znakomitą diagnozę.
I już jest wiadome,dlaczego J.Urban będzie głosował na B.Komorowskiego.
Chodzi o to,aby zmarginalizowac rolę urzędu Prezydenta RP
i kontynuowac program przewodniej roli partii.
Sztandar nie został wyprowadzony,tylko przekoloryzowany.
Pozdrawiam sedecznie!
2010-06-24 10:27 | S.
Dlaczego pan zabrał wpis? :( Nie zdążyłam przeczytać tytułu.
2010-06-23 22:50 | pp3-Basia
Zrobiło sie tutaj nie tyle politycznie,ile palikotycznie...
Przemierzyłam dzisiaj po nocy jakieś 350 kilometrów,
aby pożegnac z rodziną człowieka,OJCA dzieciom,wspaniałego historyka.
W czasach kiedy pewne tematy polskiej historii były zakazane i zakłamane
przez tzw.władzę ludową,On nie bał się ich poruszac na swych lekcjach
wykładach.Młodzież lgnęła do niego,ponieważ swoją wiedzę potrafił przekazywac w sposób prosty,zrozumiały.Dzisiaj na Jego ostatnią drogę
przybyły tłumy młodych i starszych ludzi...
Historia jednego człowieka,stała się częscią historii Polski.
Tej PRAWDZIWEJ historii,za której ujawnianie płaciło się szykanami,inwigilacją,więzieniem i śmiercią.
Coraz więcej młodych ludzi otwiera oczy,chociaż nie żyli w tamtych czasach...Widziałam ich autentyczny żal.
Padło tutaj pytanie,dlaczego jeden walczący o prawdę obóz tak bardzo się podzielił?
Spróbuję odpowiedziec w prosty sposób.
Ponieważ został wciągnięty w grę tzw.transformacji ustrojowej,
która była niczym innym,jak paktowaniem z diabłem.
Komunistyczni aparatczycy nigdy nie przestali istniec.
Zmienili tylko swoje ubarwienie.
Za dużo mieli do stracenia w sferze materialnej,więc metodą pokusy
zysku przeciągnęli na swoją stronę i zdeprawowali tę częśc opozycyjnej sceny politycznej,którą nazywamy dzisiaj Platformą Obywatelską.
Magdalenka,a potem Okrągły Stół...To była zdrada ideałów solidarnościowych.
Prościej nie moge tego ując.Jest to moje subiektywne zdanie.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Do linków zajrzę już jutro.
2010-06-23 22:18 | pp3-Basia
Dobry wieczór!
Komentarzem 78 łamię te dwie kosy...
cdn...
2010-06-23 22:04 | S.
Wybieramy Jarka bo przebrała się miarka -masz taką koszulkę ?
A co do Kasi cóż różne są gusta ,widać Cudnemu się podobała :)
2010-06-23 22:01 | S.
I jeszcze jako ciekawostkę powiem że narzeczony Kasi nazywa się Staszek Cudny :) i też jest całkiem ładny :).
2010-06-23 22:01 | Marek
S.- Nie mam nic do Kasi. Ale - jakby to powiedzieć - znam ładniejsze. Sorry :)
2010-06-23 21:57 | Marek
"Wybieramy Jarka, bo chcemy się dowiedzieć, kto nam zabił Prezydenta"- taka najkrótsza, literacka definicja dla leniwych.
2010-06-23 21:52 | S.
http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,8053069.html?i=7
a tu dla równowagi -inne zdjęcie :)
2010-06-23 21:51 | S.
http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,8053069.html?i=6
Mareczku specjalnie dla Ciebie. Kasia z mamusią i Tatusiem :)Kasia to ta po lewej. Jak dla mnie ładna.
2010-06-23 21:12 | Marek
Po tym, co usłyszałem, mogę tylko stwierdzić, że J.K. jest dzisiaj najwybitniejszym (!) polskim politykiem. Możemy być całkowicie spokojni :)))
2010-06-23 20:52 | Marek
Przed chwilą gadałem na temat błędów PiS-u i Kaczyńskiego w roku 2007. Mogę solennie zapewnić p.Krzysztofa z Lublina - J.K. nie będzie nikogo z nikim skłócał, będzie znakomity w UE, zostawi PRL historykom, zabierze się za realną politykę, tylko i wyłącznie ... wszystkie wnioski p.Krzysztofa są absolutnie ok i zgadzają się co do joty z wnioskami Jarosława K. (gratuluję panu Krzysztofowi trzeźwości umysłu)
Dlaczego tak bardzo skłóceni są dziś ci, którzy kiedyś razem walczyli z "komuną"? Kiedy ich droga się rozeszła? Co było przyczyną? - to długa historia, zaczęła się w roku 1992, od rozwiązania rządu Olszewskiego. Potem był fatalny rok 2005. Dziś wojna ma być zakończona. Mimo ostrej agresji Platformy. Kaczyński ze ścieżki koncyliacyjnej, kompromisowej już nie zejdzie. (i to jest dla Tuska prawdziwy problem)
... Nie mogę pojąć też tego, dlaczego to PO i Tusk są oskarżani i katastrofę smoleńską. Nie może zmieścić się to w mojej głowie ...
To jest już zupełnie inna sprawa. Wrócą do niej kiedyś media, prokuratorzy, polscy śledczy, polskie służby specjalne (i my na blogu p. Bogdana). Sprawa będzie bardzo dokładnie zbadana.
S. - z tą Kasią, to dobry motyw. Nie widziałem jej nawet na zdjęciu. Ładna?
2010-06-23 19:33 | lelawy
ps2....napisz coś odniechcenia..np o sliwce robaczywce.
monitor się wygłupia..2 razy 5 jest 25
2010-06-23 19:16 | lelawy (ile jest 6 razy 2? wpisz liczbę) kalambury
Jestem tu bo muszę.czy ja tu byłem?
Mój głos ma wagę złota powiedzał idiota..i ja zważywszy słowa siebie widzę w niebie..BABSKIE PLOTKI
2010-06-23 19:14 | kolekcjoner czcionek
ale wiecie co ..... jedna sprawa mnie jednak zaskoczyla. nafaszerowani propaganda wyborcy Komorowskiego odczuwaja autentyczny strach i paralizujaca niemoc w tak bardzo krotkim okresie po pierwszej turze wyborow co do wyniku drugiej i ostatniej tury. ja tam jestem spokojny. relaks. dwie debaty. krok po kroku , sprawa po sprawie, ruch po ruchu. damy rade. ;)
pozdrowionka
2010-06-23 18:45 | S.
Krzysztofie z Lublina specjalistą od Tuskologii stosowanej w Smoleńsku jest tu Marek ,On Ci zapewne zaraz wszystko wyjaśni.
PS.
A może Markowi się Kasia podobała ale tatuś Donald pogonił i stąd ta nienawiść?:)
2010-06-23 18:38 | lelawy
ps..o
nie wyprowadzaj się z Krakowa.
2010-06-23 17:42 | PLK
@Autor
1. świetny wpis
2. potwierdzam mentalność wyborcy PO, wystarczy poczytać ich wpisy na blogach, wszystkie identyczne, jak podsłuchana rozmowa! Mała próbka z mojego bloga:
"wykupi po prostu te autostrady od nich w za kredyt z banku światowego,
Jarek wykupi?
A dlaczego kredyt nie ze SKOKow?
Tak jak zbudował trzy miliony mieszkań?
To ja już wolę płacić Tuskowi za przejazd autostradą.
W końcu wyborców PO stać na to.
Mogę dorzucić jeszcze ze dwa grosze za to, żeby wyniósł się z Pałacu Prezydenckiego wraz z komuchem Dubienieckim.
I zapamiętaj człowieku.
Nie ma takiej ceny, za którą ten bolszewik mógłby kupić moj głos."
3. mógł by Pan swoje blogi równolegle wstawiać na Salon 24? Co Panu szkodzi mieć podwójnego bloga? Było by wygodniej z wielu powodów.
4, idę zrobić sobie kawę, coś dostałem ochoty.
2010-06-23 16:36 | Krzysztof z Lublina
do S. - moja rodzina nie ma nic wspólnego, a nawet się odcina od moich poglądów.
do Bogdana: nie musisz przepraszać, nie jest "niedelikatnie" a rzeczowo. I o taką dyskusję mi chodzi a nie o pyskówki.
Ja nie ironizowałem (choć może to tak wyglądało) z przemiany Jarosława Kaczyńskiego. Wg mnie, analizując sytuacje polityczną w kraju i zachowanie konkurenta, wydaje mi się, że to właśnie Kaczyński wygra te wybory. Czego oczekuję od jego prezydentury? Żeby nie skłócał nas z sąsiadami, UE. A na naszym polu, by okres PRL-u zostawił historykom, a zabrał się za obecne czasy i to co przed nami.
Rozumiem potrzebę ukarania zbrodni komunistycznych. Więc zostawić to apolitycznym śledczym. Reszte dać historykom, do badań, analizy. Już kiedyś napisałem odnośnie dekomunizacji. Gdyby ją przeprowadzili np. PKOL nie miałby Piotra Nurowskiego.
PS
Zastanawia mnie jeszcze jedno, dlaczego tak bardzo skłóceni są dziś ci, którzy kiedyś razem walczyli z "komuną"? Kiedy ich droga się rozeszła? Co było przyczyną?
PS2
Nie mogę pojąć też tego, dlaczego to PO i Tusk są oskarżani i katastrofę smoleńską. Nie może zmieścić się to w mojej głowie.
2010-06-23 16:21 | Marek
Sobota 10 kwietnia zmieniła wszystko. Od 10 kwietnia nic nie jest już takie same. Skutkiem tego, co się stało w tamten poranek, wszystko zostało przewrócone. Nie byłbym sobą i nie zasługiwałbym na jedno dobre słowo, gdybym po tym nieszczęściu i po tym, co nam to nieszczęście powiedziało, w dalszym ciągu trzymał się swych dawnych myśli, idei, przekonań. Oczywiście, historia jest historią, winy są winami, krzywdy pozostają krzywdami. Proszę jednak mnie zrozumieć. Ja już żyję tylko w jednym celu. Żeby uzyskać sprawiedliwość. Sprawiedliwość dla mnie i dla mojego ukochanego brata ...
dalszy ciąg na stronie http://toyah.salon24.pl/
2010-06-23 13:29 | Marek
Podrzucam linka, gdyby ktoś chciał się szybko zorientować, jakie zamieszanie informacyjne próbuje się stwarzać w sprawie gazu łupkowego. W sprawie jednak strategicznej.
Jak wygra Komorowski, to tak już będzie na każdy temat - niekompetentnie, głupio, mnóstwo kłamstw, sporo negatywnych emocji. Jak choćby w dzisiejszym wystąpieniu niejakiej Ewy Kopacz. A deficyt budżetowy będzie rósł i rósł. Aż do wybuchu b.poważnego kryzysu.
http://thaer.salon24.pl/
2010-06-23 13:25 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dokończę potem, bo ucięło ...
2010-06-23 12:43 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Co się dzieje, lelawy? Brakuje Ci przemiany adiabatycznej, wymiany ciepła brak, układ nasz za bardzo wyizolowany? Co jest? Dlaczego szrek Cię trafił? Nie nerwujsja ... Pan Marek łagodnie rzecz ujął chociaż w dosadnych słowach, na przykład, że z Platformą dopiero od 2005 roku zaczęło się jakieś ZBOCZENIE. A taki -cytowany już przeze mnie bardzo powściągliwy publicysta Rafał Matyja w bardzo łagodnie oceniającym rzeczywistość Trzeciej RP "Tygodniku P." tak to ujął:
============
Słowa byłego szefa UOP Gromosława Czempińskiego, przyznającego się do inspirowania powstania Platformy Obywatelskiej, nie wywołały politycznej ani medialnej burzy. Tymczasem sprawa jest nie tylko ciekawa, ale także ważna. (...)
Nasze dwudziestolecie 1989
2010-06-23 11:47 | lelawy
i dla Marika parówki zgrzeje byle zostawił kiełki..bo kiełbasa jak myśli ma na imię ADIABATA
2010-06-23 11:39 | lelawy
Nawet nie czytam co napisał Marek..Darrek szrek 21 wiek?
Bambaryła do kwadratu..wygrywam bez atu! Ćwok manipulowany bez chęci i pamięci..ALTYERNATYWA muzeum..takie lelum polllelum.
Zauważam że tu by coś napisać czebaby być obok brudnopisa..jakby wyrachowanie pisanie..a ja z nut
ps.POZDRAWIAM CIEPŁO nasze piekło...i oczywiście panie
2010-06-23 10:54 | Marek
S. - gang Donalda bardzo źle się zapowiada. Sytuacja rozwija się w niedobrą stronę od roku 2005, od przegranych przez Tuska wyborów. Obserwuję ich (WSI, biznes mafijny) ruchy bardzo uważnie i złudzeń już nie mam. Dlatego musimy sobie z tą mafią poradzić. Albo będzie po nas. Niestety.
2010-06-23 10:49 | Marek
No właśnie - Pan, Panie Bogdanie, tak ładnie to opisuje. Gdy mnie chodzi o proste rozróżnienie - Kaczyński wejdzie dziś w sojusz z każdym, kto nie trzyma z gangiem Tuska, Komorowskiego, gen. Dukaczewskiego. Ma na to przyzwolenie swojego prawicowego elektoratu. Ten gang jest dla Polski zbyt groźny. Poza tym musi być rozliczony za Smoleńsk (i kilka innych tajemniczych zgonów).
Poza tym nie mamy nic przeciwko autentycznej, ideowej lewicy. W kraju demokratycznym też jest potrzebna.
2010-06-23 10:40 | S.
Sory że się wtrącę ale może Krzysztof z Lublina ma poglądy wyssane z mlekiem matki i od dzieciństwa był karmiony przez mamę ,tatę ,babcię ,dziadka itd takimi ideologiami to się chłopak zraził?
Podobnie jak Marek z tym, że w drugą stronę :)
Marka mama Donaldem zapewne straszyła!
2010-06-23 10:29 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Krzysztofie!
Przepraszam, że znów będę trochę niedelikatny.
Dlaczego Tobie tak bardzo, leży na sercu sprawa IPN-u i polityki lustracyjnej? Przecież Ty jesteć młodym człowiekiem.
Ja starszy od Ciebie, bo już czterdziestoczterolatek, na temat lustracji nie reaguję alergią a Ty traktujesz to tak, jakby to Ciebie dotyczyło, dotykało. To samo jeśli chodzi o Matuzalemów komunizmu jak Panowie generałowie Kiszczak i Jaruzelski. Ja tego nigdy nie mogłem u Ciebie zrozumieć. Stąd zadaję to pytanie: co to za voodoo? Bo to jak w rytuałach transgresyjnych - ktoś Ci chyba duszę przejął, i traktuje Cię jak jak wehikuł. Przecież - tak na chłopski rozum - lustracja, dekomunizacja to w ogóle nie jest taki temat dla Twojego pokolenia, jak to przedstawiają choćby przedstawiciele pokolenia 1968, uwikłani w różne, dwuznaczne gry z systemem komunistycznym. Weźmy takiego Pana Andrzeja Mencwela - autora niedawno wznowieonej pracy w serii biblioteki Krytyki Politycznej - pana Sierakowskiego- zatytułowanej "Etos lewicy" ....
http://sklep.krytykapolityczna.pl/sklep/catalog/product_info.php?products_id=161
.... Pan Mencwel jest jednocześnie autorem wcześniejszej, głośnej i jednocześnie troszkę skrywanej, bardzo krytycznej charakterystyki środowiska Pana Adama Michnika:
http://niniwa2.cba.pl/donos_na_komandosow_informacje.htm
Tak więc linia interptretacyjna rozciąga się wg mnie pomiędzy jednym a drugim obrazem lewicy: tej skompromitowanej różnymi grami i gierkami w PRL-u a tą współczesną, z którą ja toczę w sobie mój zasadniczy bój - jako z wcieleniem GNOSTYCYZMU (używam tego sformułowania za Erikiem Voegelinem).
Ale, Krzysztofie, to są DWIE RÓŻNE SPRAWY - tamta zdrada socjaldemokratycznej lewicowości, flirt z komunizmem, połączony ze zdradą Polski, agenturalnością wobec ZSRR a dzisiejszą lewicą - nosicielką myśli utopijnej, millenarystycznej, gnostyckiej.
Z Tobą - jako młodym lewicowcem, tak sobie to wyobrażam, mógłbym porozmawiać na przykład o publikacjach Krytyki Politycznej. Polecić Ci na przykład - tu z mojego GLOB-u moje krytyczne analizy Sierakowskiego/Żiżka.
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/collage-dla-blazeja,2572
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/klucze-w-zamku-slowa-klucze-w-zamku-blyskawicznym,2600
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=2544&pg=6
Natomiast - nie rozumiem o co chodzi z Twoją obroną betonowej komuny.
A propos metamorfozy Kaczyńskiego wywołanej Smoleńskiem.
Zanim zaczniesz ironizować - przeczytaj polecany przeze mnie wpis blogera o pseudonimie Toyah. Polecałem go już tutaj:
http://toyah.salon24.pl/198169,a-wiec-on-wie
Przeczytaj i daj tu znać, jeśli będziesz miał ochotę.
Pozdrawiam
2010-06-23 09:14 | Marek
@Krzysztof z Lublina - jak Pan widzi tę drobną część elektoratu Napieralskiego, którą ciągnie do Moskwy, do Komorowskiego, zawsze bardzo chętnie kopniemy w d ... i przywalimy określeniem - postkomuna. Tu nic się nie zmieniło.
2010-06-23 09:09 | Marek
@ Krzysztof z Lublina - .... Z jednej strony Napieralski "otrzepał się jak pies" po Smoleńsku, z drugiej - "to mały pikuś" w porównaniu z gen Dukaczewskim otwierającym szampana w towarzystwie Putina i Komorowskiego.
Zgadzam się, że sprawa Komorowskiego zapowiada się o niebo groźniej od plastikowych gestów Napieralskiego ...
Elektorat Napieralskiego w części tylko nakłada się na elektorat Komorowskiego. Na miejscu Kaczyńskiego nie wykonywałbym w stronę tej drugiej części, nie prokomorowskiej, najczęściej obojętnej, żadnych gestów osobiście. Złagodziłbym retorykę, odwoływałbym się do niektórych fragmentów własnego programu, szukałbym w tym programie punktów wspólnych z sympatykami Napieralskiego i to wszystko ...
Z drugiej strony część elektoratu Napieralskiego, to przecież była i jest postkomuna, o czym pan, panie Krzysztofie, dobrze wie. Postkomuna zawsze poprze Komorowskiego, bo taki jest jej genotyp. Postkomunę ciągnie przecież instynktownie do Moskwy.
Reasumując, Kaczyńskiemu chodzi o tych nie prokomorowskich, nie moskiewskich, zwolenników Napieralskiego. I tylko o nich. Szkoda, że Jarosław Kaczyński osobiście wplątuje się w tłumaczenie takich niuansów.
2010-06-23 08:58 | Marek
Zdaje się, że lelawy, to "mały pikuś" ... w porównaniu z innymi; których nie znam i nie widzę. Jeżeli faktycznie agresywni, prymitywni chłopcy z przepaskami "Donald" na ramieniu nas już otaczają, zalewają, panoszą się - a tak zrozumiałem Pańską wypowiedź - to
1. Mimo wszystko można spróbować chłopców zebrać, uciszyć, zacząć z nimi rozmowę. A nuż uda się jakoś dogadać. Czasami prymitywizm, platformerski luzik, to pewna forma bycia razem, to kwestia młodzieńczych popisów. W gruncie rzeczy są inni, subtelni i wrażliwi.
2. Można też wybrać najsilniejszego spośród nich, najbardziej agresywnego i pacnąć go nagle, aż mu czapka spadnie. Potem poprawić, aż reszta zacznie myśleć.
3. W sytuacji przymusowej pozostaje wewnętrzna emogracja.
4. W sytuacji krytycznej pozostaje emigracja prawdziwa. O ile zdążymy wyjechać.
Nie chcę pytać, na którym etapie jest cała sprawa. Nie wiem przecież, czy dobrze zrozumiałem i czy mówię na temat.
2010-06-23 08:55 | Krzysztof z Lublina
czy mogę o II turze wyborów? Uśmiałem się z kandydata większości forumowiczów bloga-globa. Nie sądziłem, że doczekam takich czasów, w których już nawet twardy beton SLD-wski nie będzie nazwany (na potrzeby kampanii, ale zawsze)postkomuchami, a lewicowcami. Pięknie jest, nagle Pan Jarosław zapałał miłością do lewicy, do SLD. Ze zdumieniem oglądam jego wiece, jak walczy także o moje poparcie. Pierwszy raz chyba budzi we mnie więcej uśmiechów niż złości. Tylko co na to twardy prawicowy elektorat PiSu i jego kandydata? Dalej podoba się wam Jarek lewicowy, może jak kiedyś Palikot, teraz Kaczyński założy koszulkę jestem z SLD. To by było dopiero coś. Jednak dla mnie to za mało żeby zagłosować na niego. I nie jest to równoznaczne z poparciem i głosowanie na Komorowskiego, żeby nie było. Jak wygra i pokaże swoją lewicową stronę, szczególnie sprawy IPNu i dekomunizacji, że zostawi cały PRL dla historyków, skoro tak pokochał SLD... to kto wie, czy nie poprę go w walce o reelekcje za 5 lat.
2010-06-23 08:24 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Zanim przejdę do rzeczy , pozwolą Państwo: mały wstęp.
Ja z pracy w radiu wynoszę różne doświadczenia "dźwiękowe".
W latach dziewięćdziesiątych przygotowywałem audycje awangardowe.
Korzystałem z urządzenia do przetwarzania głosu Eventide TimeFactor.
http://20lat.rmf.fm/tiki-index.php?page=Technikum+Mechanizacji+Muzyki
Dzięki tej czarodziejskiej skrzyneczce z pokrętłami mogłem zmieniać timbr.
Teraz po latach (czas jest inny) stosuję tutaj inny Eventide TimeFactor.
Zmiana własnego głosu nie jest dla mnie kolejną technologiczną sztuczką.
To nie jest tylko neoawangardowa, "sonorystyczna" zabawa z Odbiorcami.
P. Marku: słowo wyjaśnienia. Była taka -pewnie Pan Pamięta- awangardowa grupa poetycka z Trójmiasta z przełomu lat 80/90 "ZLALI MI SIĘ DO ŚRODKA". Jestem głęboko przekonany, że jest to diagnoza czy przestroga jak najbardziej aktualna. Ja tylko chciałbym uświadomić (dać wielokierunkowy jednoczesny sygnał komunikat) ludziom OTWARTYM, którzy polikwidowali nie tylko zamki w drzwiach ale nawet drzwi w domach, że mogą się w taki sposób zintegrować nie z tymi, których wszyscy tu cenimy - z gośćmi cywilizowanymi, przyjaznymi, partnerskimi, ale także z bandyterką pospolitą, a ta do domu wchodzi, duszę gwałci i morduje, a na koniec -jako znak- w kącie jak zły pies nasika albo i kupę na ładnym dywanie zrobi.
"Znaków" takich dużo mamy i co z tego?
Obecni gospodarze i ich przyjaciele obchodzą je dookoła, udają że nic ich to nie obchodzi. Może któryś z gospodarzy "spółę" ma z bandyterką? To by wiele tłumaczyło. Ale cała reszta? Czemu nosy zatyka, oczy przymyka?
Krzyknąć im do ucha? To sami krzyk podnoszą, że ... im się krzyczy.
Co to za hipnoza, co to za voodoo? Why are they zombified? Who did it?
To jest temat POLITYCZNY, na różnych poziomach - i górnym i dolnym. I środkowym też - myślę też o tym środku, w którym sam jestem - MAINSTREAM
Zlali mi się do MAINSTREAMU - szerokim strumieniem. Temat znany. Wiadomy.
Więc na tym koniec na razie.
Dziś jeszcze po tym wstępie kolejnym, variackim, do sedna wrócę.
2010-06-23 05:50 | Marek
jeszcze drobiazg - wypowiedź polskiego kontrolera lotów (www.niezalezna.pl) n/t alarmujących wniosków, jakie płyną ze stenogramów przekazanych nam z Moskwy, nabierze znaczenia tylko wówczas, gdy zostanie nagłośniona przez media mainstreamu ... Dopóki tak się nie stanie, dopóki specjalistyczne opinie nie będą swobodnie dyskutowane, poddawane rzeczowej, otwartej analizie, grzęźniemy w matrixie. Renata Rudecka Kalinowska (lokalny gruppenfuehrer platformersów) może w nim swobodnie rozwijać swoją nienawiść, swój fanatyzm, agresję. Zdaje się, że dokładnie o taki efekt twórcom medialnego matrixa chodzi.
2010-06-23 04:41 | Marek
... gdzie tacy różni przychodzą, przechodzą, jeden ci w coś splunie, drugi ZLEJE CI SIĘ DO ŚRODKA, bo pijaniusieńki ...
Sprawa lelawego należy do Gospodarza. Być może żaden z uczestników bloga nie ucieknie. Być może.
Tekst Toyaha wydaje się wart rozwinięcia. Zakręt pojawił się jednak nagle, na dużej szybkości, część pasażerów może z pojazdu wypaść, poczuć mdłości, chcieć wysiąść. Na wszelki wypadek należałoby podać dobre interpretacje. Z jednej strony Napieralski "otrzepał się jak pies" po Smoleńsku, z drugiej - "to mały pikuś" w porównaniu z gen Dukaczewskim otwierającym szampana w towarzystwie Putina i Komorowskiego.
Zgadzam się, że sprawa Komorowskiego zapowiada się o niebo groźniej od plastikowych gestów Napieralskiego. Elektorat Napieralskiego przecież istnieje. Nie każdy jest serio.
Obserwowałem zwolenników Komorowskiego w dniu wyborów. Wśród nich zdarzają się również młodzi, bardzo nerwowi. Wręcz agresywni. Jednego musiałem w Komisji Wyborczej zgasić, zanim zdążył się rozwinąć.
Przypomniał mi się film "Kabaret", ilustrujący początki faszyzmu w Niemczech. Z charakterystyczną atmosferą społecznego luzu z jednej strony, z demonstracyjnym liberalizmem błyskawicznie przechodzącym w libertynizm, oraz zwartymi grupkami agresywnych młodzieńców z drugiej. Z szafą pełną ustaw ograniczających demokrację, z trzeciej. Katatstrofa w Smoleńsku nasuwa skojarzenie z podpaleniem Reichstagu. I tu i tam został przekroczony Rubikon.
Być może pacanów ze swastykami na ramieniu ktoś również powinien był gasić od samego początku.
Dla osób mniej zagłębionym w temacie polecam powrót do roku 2008. Niewiele się od tego czasu zmieniło. Sympatycy Komorowskiego w dalszym ciągu z kłamstw, półprawd, fałszywych mitów i symboli próbują utkać zakłamaną rzeczywistość.
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/858462.html
2010-06-23 00:09 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Nie potnym po tym, La lewy.
Poczytaj sobie po cichu.
Nie musisz od razu skrobać jakieś swoje: "piszbodzie".
Piszę i czytam:
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/35709
http://toyah.salon24.pl/198169,a-wiec-on-wie
http://blogmedia24.pl/node/32019
2010-06-22 23:17 | ola
ja powiem jedno, szkoda ze prezydenta wybiera 1/4 uprawionych:/ a potem wszyscy narzekają
2010-06-22 23:09 | lelawy
się spociłeś panie Bochunie..może koszulkę w kulkę?
pisz Bodzio
2010-06-22 22:14 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Można się łudzić, że się jest w stanie -ten tego jako ego - podążyć w strony wszystkie. Być tak otwartym, lelawy, to znaczy przestać być a stać się przystankiem, przestankiem, gdzie tacy różni przychodzą, przechodzą, jeden ci w coś splunie, drugi ZLEJE CI SIĘ DO ŚRODKA, bo pijaniusieńki, inni całkiem trzeźwo, więc gdy ty wcale, oni cali w JA w JA w JA, uJAdają, wsiadają na ciebie, mają gdzieś takiego-takich ciebie-was, a i ciebie-onych, ciebie-tych, i śmych, bo już wtedy nie ma tego Ty, co to Ja tu do Cię. Nie? Przeciągiem jesteś, w przeciąg się zamienisz i w nim taką kartotekę, o nie-Tobie mówię, z tego katalogu form nieosobowych, wciąż Ty jeszcze, ale niedługo może już nie, z samego przyzwyczajenia, zobaczysz!, choć może teraz obsobaczysz, przecież jeszcze wiesz, że ja o tym i owym co i ty :non stop, że to wiadomo tu już dawno jest, Basia wie, jak jest-było, było-będzie, jak to mixom-homixom, w konkubinacie z samym sobą, bo z nikim innym, może Innym, albowiem w takim solipsyzmie, wszystko tu-tam i ja nie-ja, ale potem marnotrawną drogą labiryntową, w meandrach wstydów do Ojczyzny wracam, a tam też przeciągi i przystanki i sikają nam pod ścianą domu, ci absztyfikanci, do tej jednej i do Jedynej mojej wracam jako ten jeden ja, no bo jak?, sam ojciec, jeśli nie wiesz jak jest być, to weź i poczuj dziecko ojcem, gdy już samo Superego panować nad tobą chce, i jak wtedy, wtedy dopiero Id się zaskrzeczywiśśśśśśpiciebiewtobiessss opętańczo, najpotężniejszą z sił do pokonania, lelawy, a nie takie czysto językowe fidrygałki, fidrymuszki, a w ogóle dziś o Ojczyźnie z powagą mówić: TO DOPIERO, nie-na-cjo-na-li-sty-cz-nie, stycznie do granic, to dlatego ja Wilhelma Reicha orgonoleptycznie pochłaniam, a dla kontrastu -"Robotnika" tykam Ernsta Jüngera a ostatnio Erica Voegelina kartki znaczy moja ślina, a ten ostatni jest przeciw gnozie, przeciw grozie gnozy, sam naprzeciwko gnoju gnozy, wszystko przeciw tej całej ciągłej gnozie, prze-ciągle beeeeeczącej kozie, lelawy, więc może i przeciw Tobie, jeśli będzie trzeba, przeciw Tobie, jeśli nie to tak, przeciw Tobie po trzykroć, i nie będzie to zależało czy to ja chcę czy nie chcę, ale mówię, że wolałbym, taaaak, wolę ja tę lelawość Twą tu mieć, Waść
Jak nasz prezydent Wy utowarzysza w podróży rzucił się przez morze
A wszystkich innych pozdrawiam prozą iluminacyjną.
Szedłem dziś przez Plac Centralny sam na samym początku dnia.
I ujrzałem człowieka młodego jak w pornografię "z wąsem enerde" za szybą kiosku sroczo wgapiony jak jaką kość papierocha ssał, łapczywie tak, że sobie chyba na zło. Lecz cóż ja sam wiedzieć mogę, więc tylko wierzyć wolę i aż wierzę że.
I paręnaście kroków dalej dosłownie dwa gołębie, "białe" synogarlice w kałuży taplające ptasie swoje odbicia, wodą nieczystą popijające kromkę tam rzuconą, jeśli dla to dobrze, jeśli dla, ale cóż ja wiedzieć mogę, a więc wierzę że.
2010-06-22 22:11 | dusiołek
Bogdanie mimetyczne skafandry powinienes cos równiez dodac o egzoszkieletach
utrzymujących wiele pustych nicniemających pudeł rezonansowych buczących co sił na wuwuzelową nutę a nuż w jazgocie da sie swoje judaszowe grosze przemycic
2010-06-22 22:04 | dusiołek
zrób to sam eeeeeeeeeee ja się tak nie bawię bo to grzech a i nawet oślepnąć od tego podobno można
2010-06-22 20:36 | lelawy
Nie, to nie są labirynty. Idea labiryntu polega na tym, że ktoś coś chowa, a ktoś inny próbuje to odnaleźć. A wszystko to, co ja tworzę jest otwarte. To są otwarte przestrzenie: można podążyć w każdą stronę. (
2010-06-22 19:30 | lelawy
lubię..czy się bawię
ps..poczytaj pan Słodowowego...tam jestem sobą.
nie dotyczy ta lektura jeno BASI..Ani itp.
2010-06-22 19:17 | lelawy
Jeżeli już to HARCMISTRZ.
Nie rozśmieszaj mnie Dusiołku..ZBROJA JEST NA WOJA!
Mam kozika skurczybyka...na GAZobeton.
2010-06-22 18:40 | dusiołek
lelawy jak widze lubisz sloga wszelakie wiec tu masz jeszcze pod rozwage stare ale jare: nie pomoże koń ni wieża jeśli nie masz półpancerza albo jeśliś harcerz kup półpancerz, a może plastyczne elastyczne półpancerze praktyczne
2010-06-22 17:59 | lelawy
:) rozum.
...pomoże mi orzeszek w kawie maczany, tyle że na Armii Krajowej podają tylko zbożową...nie to co na ofiar mar.
NeSSCApem..taka kryptoreklama maczana w karczochach.
2010-06-22 17:36 | lelawy
orzeszTy..? Bema pamięci rapsot żałobny.
BURAKU..
PSZENICO?
pitolisz Waść..i tyle o BOGUmile.
2010-06-22 16:54 | Marek
Widzę lelawy, że się starasz. ... Nie wszystko zdaje się rozumiesz, ale jest coraz lepiej ... pisz lelawy
2010-06-22 16:03 | lelawy
Komorowski..Kaczyński?
Nawet im dobre słowo..ani Święty Boże nie pomoże
Niech im ziemia lekką będzie..ot dobre słowa
Marku w pszenicy utkany burakiem nazwany.
2010-06-22 15:58 | Marek
@lelawy - po prawie 6 latach okupacji, po 44 latach komunizmu, po kolejnych 20 latach postkomunizmu i etycznego syfu, hasło Kaczyńskiego brzmi bardzo dobrze.
Cmokam smoka w nos.
2010-06-22 15:00 | lelawy
Polska jest najważniejsza..Teraz Polska..do przodu Polsko..Polska prawa i czynu..ZBOWID ziemowid.
Panie Marku..pszennoburaczane..ot pszennica i buraki się pokochały, a wykluł się ORZEŁek mały..zagorzały TWARDZIEL..i tylko on i tylko jego ego i tylko jego smród.
Zauważcie rodacy że konkubinat MARKA i BOGDANA trąci POPisem POnas tylko las...
Przedestawię się jako Grzegorz co smoka wycmokał.
2010-06-22 11:33 | Marek
@Bogdan Zalewski
Najlepszym dowodem na prawdziwość hasła J.Kaczyńskiego - "Polska jest najważniejsza" - mogłaby być choćby ilość blogerów publikujących codziennie w internecie niezłe, czasami świetne, wręcz znakomite, teksty, mocno przejęte sprawami naszej Ojczyzny.
Bardzo mi się podobają Pańskie próby znalezienia - zwłaszcza dla haseł "niepodległość", "pariotyzm" - nowej, aktualnej, artystycznej, dobrze brzmiącej formy.
Na pozór się wydaje, że coś trzeba wybrać. Z jednej strony korci nas stałe podnoszenie poziomu debaty politycznej, gospodarczej, społecznej, artystycznej, filozoficznej. Zwłaszcza tej związanej z "nową falą". Z "falą" nowoczesnego patriotyzmu, obserwowaną wśród Polaków na początku XXI wieku.
Z drugiej strony byłoby szkoda, gdyby "nowa fala" oderwała się całkowicie - mentalnościowo, intelektualnie, estetycznie - od reszty społeczeństwa. W tym od zastanawiającego elektoratu Bronisława Komorowskiego.
Pański blog, to pierwsza, jaką znam, próba balansowania pomiędzy tymi dwoma biegunami.
Czasami w dyskusji wydaje się to wzbogacające, odświeżające. Czasami odwrotnie - okazuje się irytujące, hamujące, wprowadzające zamęt. W obydwu przypadkach jest ciekawie.
2010-06-22 10:42 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witam serdecznie!
P.Marku: czytałem wczoraj wpis Ściosa, jak zwykle znakomity.
Jako dodatek do niego- istotny wydaje mi się komentarz FYM-a na temat SLD:
http://freeyourmind.salon24.pl/197734,glossa-do-sciosa
=============
"Pamiętam to mocne wrażenie, jakie zrobił na mnie klęczący przy trumnach osób poległych w ziemi smoleńskiej, G. Napieralski i sądziłem, że po tragedii z 10 kwietnia jego środowisko zrozumie, na czym polega obrona polskiego interesu i może choć trochę przybliży się do idei niepodległościowej, skoro w takich okolicznościach wysocy przedstawiciele SLD (wraz z kandydatem na prezydenta) zginęli. Tymczasem nie! Środowisko to otrząsnęło się z tej tragedii, jak pies z wody po wyjściu z rzeki."
=============
Kontekstem tych słów było wczorajsze przemówienie Jarosława Kaczyńskiego w Szczecinie, bardzo dobre według mnie, idące w kierunku odczytania SMOLEŃSKIEGO ZNAKU z perspektywy lewicy.
Ja tu cały czas podkreślam jedno najważniejsze kryterium dla mnie: NIEPODLEGŁOŚCIOWE. Można by napisać nową książkę na DZISIEJSZE CZASY: "Lewica/prawica: NIEPODLEGŁOŚĆ". Tylko to nie jest dziś anachronizmem, moim skromnym zdaniem. Cała reszta jest pochodną tej jednej najważniejszej sprawy. Ludziom się wydaje , że hasło POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA to taki kolejny slogan. Nie to nie jest pusta skorupa, jakieś przysłowie marketingowo wybrane. To jest PRAWDA, to znaczy zgodność zdania z rzeczywistością: z Rzeczypospolitą.
A propos wyborców naszego państwa PATCHWORKU, które wciąż nie jest Rzeczypospolitą , tylko jej mimetyczną udawaną formą collage'ową, istotny fragment z tekstu profesora Śpiewaka, przypominającego o ROZBIORACH. Bardzo prawdziwy moim zdaniem obraz naszej Ojczyzny.
Czy coś Wam to przypomina?
=============
"Można rzec, że Polska była i jest podzielona wedle granic zaborowych i etnicznych, podobnie jak to miało miejsce w referendum unijnym czy w poprzednich wyborach parlamentarnych. Białoruskie regiony i Ślązacy opolscy nigdy nie głosują na prawicę narodową, a szlachta zaściankowa z Kaszub zawsze skłania się do kandydatów tradycjonalnych. Podobnie jest z podziałem na część wschodnią i centralną oraz na ziemie odzyskane. Polska geografia polityczna jest dość trwale ustalona.
=============
http://kulturaliberalna.salon24.pl/197765,spiewak-kto-wygra-wybory-prezydenckie
Wracam do Faktów w RMF FM ...
2010-06-22 08:49 | Marek
Chyba znalazłem rozwiązanie zagadki, dlaczego nie można znaleźć piśmiennego zwolennika Komorowskiego.
... Z refleksji dotyczącej zdolności percepcyjnych "twardego elektoratu PO/Komorowskiego powinna wynikać oczywista konkluzja, że kierowanie do tej grupy przekazów opartych na faktach i rzeczowej argumentacji jest pozbawione sensu i nie ma najmniejszego wpływu na zmianę preferencji. Czynnikiem integrującym to środowisko jest bowiem nienawiść do braci Kaczyńskich oraz bezgraniczna, sekciarska wiara w przekaz medialny i partyjny. W zderzeniu z przesłankami racjonalnymi musi to powodować jedynie wzrost agresji i kolejny wybuch nienawiści - jako reakcję na wrogi, bo nierozpoznany element prawdy, niezgodny z aktem bezkrytycznej wiary ...
To cytat z najnowszego tekstu Aleksandra Sciosa.
2010-06-22 08:40 | Marek
Chyba znalazłem rozwiązanie zagadki, dlaczego nie można znaleźć piśmiennego zwolennika Komorowskiego.
... Z refleksji dotyczącej zdolności percepcyjnych
2010-06-22 07:03 | Marek
S. - Pan Bogdan Zalewski podaje fakty; to mnie się zdarza referowanie własnych ocen, opinii.
Fakty jakie są, każdy widzi. Skoncentrujmy się może na marszałku Komorowskim. Czy ktoś mógłby powiedzieć cokolwiek pozytywnego na jego temat? Podać nam jakiś przyjemny fakt z jego życiorysu, zaskoczyć nas jego wybitną kompetencją w określonej dziedzinie. Od dłuższego czasu szukam piśmiennego zwolennika Komorowskiego, choćby jednego. Ze słabym skutkiem.
Gdyby media zainteresowały się wreszcie Komorowskim, możnaby tego kandydata poznać. I zrozumieć, na czym jego wybitność polega.
2010-06-21 23:09 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry wieczór, Moi Drodzy!
Niedzielne scenki za nami, zaczął się nowy intensywny czas.
Krótko, bo jestem maksymalnie zmęczony, miałem dziś ostrą symultankę.
Do rzeczy: bardzo jestem ciekaw jutrzejszego posiedzenia sądu okręgowego w sprawie sporu Komorowski-Kaczyński wokół prywatyzacji szpitali.
Tu macie przekopiowane kluczowe fragmenty naszej depeszy:
=============
Do wtorku do godziny 10 Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył rozpatrywanie sprawy Bronisław Komorowski - Jarosław Kaczyński dotyczącej prywatyzacji służby zdrowia. Podczas dzisiejszego posiedzenia zeznania złożył kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński; we wtorek ma zeznawać Komorowski.
W programie partyjnym PO prywatyzacja służby zdrowia jest podnoszona jako cel i zachwalana - mówił Jarosław Kaczyński przed sądem. Według niego, również komunalizacja proponowana przez PO może prowadzić do prywatyzacji.
Kaczyński był pytany przez sędzię, na jakiej podstawie twierdzi, że Komorowski chce prywatyzacji służby zdrowia. W odpowiedzi kandydat PiS powołał się na program PO sprzed kilku lat, który - jak mówił - nie został zastąpiony innym. Według szefa PiS, Komorowski w przygotowaniu programów PO w 2007 roku odegrał bardzo istotną rolę. W tym kontekście kandydat PiS przywołał program partyjny, wyborczy i "Plan Rządzenia".
Ustawa przygotowana przez PO została zawetowana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który także pojmował ją jako prowadzącą do prywatyzacji. To była przesłanka do zastosowania weta - powiedział kandydat PiS.
Zapewnił, że gdyby ta zawetowana przez Lecha Kaczyńskiego ustawa miała powrócić, to on - jako przyszły prezydent - zawetuje ją. Ocenił jednocześnie, że ta sama ustawa zostałaby podpisana przez Komorowskiego. Jak dodał, był o tym przekonany również w Lublinie, kiedy wygłosił słowa, za które został pozwany.
Sędzia pytała Kaczyńskiego, jak rozumie słowo prywatyzacja. Ten odparł, że na dwa sposoby: jako podległość regułom kodeksu handlowego, albo jako przejmowanie własności szpitali (częściowo lub w całości) przez podmioty prywatne.
============
To są fragmenty informacji.
Całość jest tu.
http://www.rmf24.pl/raport-wybory-2010/wyboryprezydenckie2010najnowszefakty/news-sad-odroczyl-do-wtorku-posiedzenie-ws,nId,284623
Komorowski z Tuskiem niezwykle nerwowo reagują na tę sprawę.
Zarzucają Kaczyńskiemu kłamstwo. Ciągają po sądach.
A może odpowiedź kryje się w tej depeszy z piątku?
=============
Rada Dyrektorów Wykonawczych Banku Światowego zatwierdziła w piątek 1 mld euro pożyczki dla Polski na cele polityki rozwoju. Pożyczka wesprze rząd w łagodzeniu skutków spowolnienia gospodarczego i ma służyć poprawie poziomu życia w Polsce.
Bank Światowy podał, że jest to trzecia z kolei pożyczka na cele polityki rozwoju w ramach serii trzech "operacji kredytowych". Środki z pożyczki będą przeznaczone na wzmocnienie sektora usług poprzez uproszczenie przepisów i procedur, reformy społeczne takie jak PRZEKSZTAŁCENIE SZPITALI W SPÓŁKI PRAWA HANDLOWEGO ....
=============
Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie?
A może jednak warto WIEDZIEĆ na kogo się KONKRETNIE głosuje, na jakie SZCZEGÓŁOWE rozwiązania, już nam szykowane, jak widać ...
A nie podniecać się hasełkami LEWICA/PRAWICA ...
Z dużym zainteresowaniem czekam na werdykt sądowy i DEBATĘ O KSZTAŁCIE SŁUŻBY ZDROWIA.
Ciekaw jestem, swoją drogą, co na to elektorat Grzegorza Napieralskiego?
Dobrej Nocy...
2010-06-21 21:56 | pp3-Basia
Dobry wieczór,chociaż nie dobry...
ale o osobistych sprawach nie zawsze się mówi publicznie.
Wyostrzony zmysł obserwacji,Bogdanie.
Psychologia mas,teśc ksiązkowa,która uwidoczniła się w tej
'scence rodzajowej'rytuału picia kawy,przez grupkę
'samiczek perliczek' rodzaju ludzkiego.
(Płec niby taka sama jak moja,ale jakąś chorą wyższością nacechowana.)
Te napuszone,najlepiej wiedzące,zacietrzewione,damulki,'panie Dulskie',
które za miarę swej najwyższej inteligencji uważają poniżanie
elektoratu Jarosława Kaczyńskiego.Takie morale,że...ech...
Ich płytka,retoryka zdaje się docierac do co wrażliwszych uszu.
A czy one damulki nie złamały przypadkiem ciszy wyborczej?
Pozdrawiam!
2010-06-21 20:42 | S.
Marku jakie to optymistyczne!
Marku -źle zrozumiałeś .Kolega/Pan Januszewski z Lublina miał na myśli P Zalewskiego a nie P Kaczyńskiego!
2010-06-21 20:12 | Marek
@lelawy - co jest pszennoburaczane? Jaka wojna z Rosją?
z "jareckym", "kolekcjonerem czcionek", "Michałem" - najzwyczajniej w świecie się zgadzam, dlatego nic nie dodam ...
"Sławomirze Januszewski, Lublin" - Jarosław Kaczyński nigdy nie był propagandzistą żadnego radia.
S. - wygrana Komorowskiego nie powinna nas katapultować na Alaskę. Bieruta naród przeżył, to i Komorowskiego da radę.
"kolekcjoner czcionek" - PKW mogłaby podać kiedyś jeden wyraźny, pozbawiony niedomówień, komunikat.
2010-06-21 19:30 | kolekcjoner czcionek
PKW informuje : SA PEWNE NIEPRAWIDLOWOSCI
;)
PEWNIE ZNOWU TA AMERYKA
;)
2010-06-21 19:14 | S.
Inny Inny Michale dlatego Prze-czy-ta-łam!
Czyżby ulubieniec paniuś pijących kawę z odgiętym paluszkiem lubił się z ten tego Palikotem! o Noł ! To jak on wygra to ja wyjeżdżam na Alaskę :(Ale będzie rząd -raczej żond!
2010-06-21 18:52 | Sławomir Januszewski, Lublin
Mam nadzieję, że J.Kaczyński wygra. "red." Zalewski pójdzie na rzecznika. Jednego propagandzisty w radiu mniej.
2010-06-21 17:53 | Michał
Dzień dobry, witajcie.
Bogdanie, Twój dzisiejszy wpis zaskoczył mnie - jest, według mnie, w swojej formie diametralnie inny od poprzedniego ("Co cielesne - Cezarowi/A co boskie - ciału").
Jeśli chodzi o to niezwykłe "badanie socjologiczne" w wyborczą niedzielę, wbrew pozorom miało ono wiele wspólnego z naukową metodologią stosowaną w naukach społecznych. :) Pamiętam, jak rozmawialiśmy tu kiedyś o "konflikcie" między metodami ilościowymi a jakościowymi.
Bogdanie, Twoja niedzielna "praca w terenie" to - według mojej wiedzy - niezły przykład mogący zilustrować obserwację uczestniczącą bezpośrednią . :) Tu można przeczytać więcej na ten temat:
http://www.zgapa.pl/zgapedia/Obserwacja_uczestnicz%C4%85ca.html
Na gorąco skomentuję: jedną z cech metod jakościowych jest to, że absolutnie wyników obserwacji (czy wywiadów pogłębionych) nie można ekstrapolować na całą populację (to cecha metod ilościowych, czyli ankiet, sondaży...). A tutaj: jak sądzę po moich quasi-socjologicznych badaniach, to, o czym pisze Bogdan to szersze zjawisko, a ta "próbka" (przecież przypadkowa, prawda?) mogłaby być niestety w wielu przykładach (środowiskach) reprezentatywna.
Pozdrawiam Was serdecznie. Wrócę wieczorem.
M.
2010-06-21 16:58 | kolekcjoner czcionek
witam. panie Bogdanie calkiem niedawno celnie zdiagnozowal pan rozwoj wyborczych preferencfji Polakow. rosnace poparcie dla obozu PiS kierujac do drugiej tury ,wyborow, samorzadowych i parlamentarnych. glupio bylo nie pogratulowac WYNIKU obozowi PO ;). pasazowe lafiryndy pindza sie w szpiluniach paplajac to i owo tak bylo i bedzie . chyba ze lina krechy zostanie zamknieta do odwolania i wtedy beda musialy w tych szpilach przez plotki biegac i prosic od drobne za ogromne na makijaz. metoda na kolanach nikogo nie interesi;). wiem jedno ze bez tak ogromnej masy bezmyslnych nie mozna byloby robic tak wielkich interesow . ta masa wypchana do granic wytrzymalosci pycha do samego konca bedzie zaprzeczac jakoby to z ich kieszeni . kurna , cholernie lubie czytac panskie blogi. chyba sie zdecyduje i kupie kalkulator z duzym wyswietlaczem dla jasnie oswieconych rewolucjonistow z rzadzacego klubu. pozdrawiam;)
2010-06-21 16:03 | jerecky
No zobaczymy jak sztab Jaroslawa rozegra te koncowke. Pewne jest ze weszlismy w Polsce w czasy postpolityki gdzie nie licza sie idee a to jakie emocje wywoluje w nas dany polityk. Niestety Jaroslaw jezeli chce wygrac musi sie dostosowac do regul gry. Sytuacja inflacji afer PO doprowadzila do tego ze nie wazne jak sie ta partia osmieszyla calkiem spora grupa ludzi i tak na nia beda glosowac. Na http://markd.pl/afery-po/ lista wciaz rosnie ale odpowiedzia na te krytyke bedzie jeszcze raz przypomniane "Spieprzaj dziadu" albo to ze Jarek przyrzekal ze nie bedzie premierem. Wzrost poparcia Napieralskiego oceniam jako przejaw bezideowosci tych Polakow ktorzy zwracaja uwage na styl, sztuczny usmiech i pozytywna energie kandydata wyczarowana na okres wyborow. Jakie problemy nam w przyszlosci Napieralski rozwiaze, pewnie takie jak rozwiazuja w Hiszpani.
pzdr.
2010-06-21 15:35 | lelawy
Pan panie Marku tkwi w jakiejś hipnozie pszennoburaczanej.
Czy my z Rosją w stanie wojny jesteśmy..na niedzwiedzia z polemiką się nie chodzi..nawet nie uchodzi.
Ułan = baby od kawy, nic tam konstruktywnego..ni pól kroku, co w postępie niezbędne..tu wróć do przennoburaka.
Głosujmy na KRYSZTAŁOWE domy..też szkło, ale jak stoi!
Pan na pismaków..ja na chłopaków z piaskownicy..i ja i pan dla kolekcjonerów głosów jesteśmy niczym gaz dla Rosiji źmiji.
Na chłopski rozum..
2010-06-21 14:51 | Marek
@Xią - jak w 333, to chyba będzie dobrze :)
2010-06-21 14:50 | Marek
Ania z Poznania - dodam jeszcze, że za rządów Tuska deficyt budżetowy 4-krotnie wzrósł. W tym sensie PO, to partia lewicowa. Tusk wszystkim wszystko obiecuje i niczego nie spełnia. Zadłuża kraj na potęgę, powiększa biurokrację, mnoży bełkotliwe przepisy, a tak naprawdę tworzy mafię. Osacza niezależne media oraz opozycję, m.in. braci Kaczyńskich. Pragnąłby dzisiaj społecznego "spokoju", by bez przeszkód skoncentrować się na złodziejstwie.
2010-06-21 14:49 | Xią..
Pan Kaczyński głosował w komisji nr 333.
2010-06-21 13:56 | Marek
Szkoda, że musimy zajmować się publicystyką. Wolę literaturę.
S. - nie wiem, o czym myślisz. Szanuję, że tutaj, na literackim blogu p. Bogdana Zalewskiego, jesteś. Współuczestniczysz w tworzeniu blogu nieprzeciętnego.
Ania z Poznania - warto zapoznać się z takimi postaciami z rządu PiS-u, zajmującymi się sprawami gospodarczymi, jak - prof Zyta Gilowska, śp dr Grażyna Gęsicka, Paweł Szałamacha, Jerzy Polaczek, Grzegorz Woźniak, Michał Krupiński, Wojciech Mojzesowicz, dr hab J.Szyszko ... Za rządów PiS-u deficyt budżetowy dwukrotnie zmalał, poprawiły się zdecydowanie wszystkie makrowskaźniki. To nie jest cecha lewicowa. PiS prowadził również prawicową politykę zagraniczną, obronną. Lewicowy w PiS-ie jest jedynie program "solidarnego państwa", "solidarnego społeczeństwa".
@Błażej - piszę to samo, czyli co?
@ Bogdan - krytyka PiS-u w wydaniu Korwina-Mikke wydaje się po części słuszna. Jest tam sporo osób byle jakich. Kilka dla mnie nie do zaakceptowania. Skala zjawiska jest jednak nieporównywalna z PO. Platforma to przeciez partia stricte mafijna, nastawiona na złodziejstwo programowo. PiS gromadzi przede wszystkim rozmaitych idealistów. Coś w tym ugrupowaniu takiego jest. Moim zdaniem decydujący na to wpływ miała osobowość braci Kaczyńskich. Idealistów aż do bólu.
2010-06-21 12:05 | Marcin
Jeszcze na dwa dni przed wyborami ogromną czcionką na głównej stronie gazeta.pl wieszczyła sukces Bronislawa już w pierwszej turze. Wczoraj już od samego rana przewaga "jedynie słusznego wyboru" rosła w oczach. Dziś wynik jest, jaki jest. Ludzie nie poszli do urn głosować w imię zadośćuczynienia bratu tragicznie zmarłego. Taką oto paszą treściwą karmiono elektorat głównego nurtu. A wystarczyło tylko wyjść z domu i posłuchać ludzi, co mówią, czym popierają swój wybór. Mądre są te wieśniaki ze wsi, z miasteczka i z metropolii.
2010-06-21 11:50 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry! Witam Panią Anię i Błażeja, który jednak przerwał ciszę - swoją własną -"mundialową". Mnie się wydaje, że podziały na lewicę i prawicę są często bardzo umowne, i przebiegają w poprzek. Czy to rzeczywiście takie istotne? A może jednak p. Marek jest bliższy prawdy- pisząc w dosadny sposób o bezideowości ugrupowania Komorowskiego. Dla równowagi przypomnę słowa Janusza Korwin-Mikkego, który z równym dystansem potraktował obie zwycięskie grupy. Wzywając w telewizji i Komorowskiego i Kaczyńskiego do - cytuję z pamięci- "opanowania zapędów szajek złodziei, które za nimi stoją". To radykalny jak zwykle polski "libertarianin". Ja się być może nadal łudzę dostrzegając istotne różnice pomiędzy poszczególnymi kandydatami:) Przynależność ideowa Marka Belki nie jest wielkim problemem, jak sądzę. Większym jest to, czego się o nim dowiedzieliśmy w czasie obrad komisji śledczej do zbadania afery PZU.
2010-06-21 09:53 | Błażej
"Oczywiscie środek osi mocno jest przesuniety" - Dokładnie. W Polsce np. Marek Belka jest uważany za lewicowego ekonomistę, podczas gdy na Zachodzie byłby normalnym centrystą.
@Marek - Nie wiem, czy zauważyłeś, ale mniej więcej od 2 miesięcy w każdym swoim poście piszesz jedno i to samo. Tylko na 178 sposobów :) I to codziennie od 6 rano. Nie do wiary normalnie.
2010-06-21 09:22 | Ania z Poznania
Marku:PO lewica?Co to za wymysł?Co za wmawianie ludziom...PIS i PO to partie prawicowe, konserwatywne.Różnice występują tylko w tych miejscach, o ktorych tu tach chętnie piszecie - i często zgoda.Tak własnie jest.
Z tych dwóch partii jak juz PIS nawiązuje lekko do lewicowości- oczywisicie nie w kwestii światopoglądowej,religijnej itp...I radzę Wam zwolennicy Kaczyńskiego nie protestować, bo ja takie zdanie może jedynie pomóc Waszemu kandydatowi, w zdobyciu elektoratu Napieralskiego.
Na zachodzie gazeta tak jak Wyborcza uwazana byłaby za prawicową,co najwyzej centroprawicową, dla Was,,,lewicowa.
Oczywiscie środek osi mocno jest przesuniety.Ale tkwijcie w tym dobrym samopoczuciu:)
2010-06-21 09:08 | S.
Prze-czy-tałam!!!
Bingo! Idę na kawę. I nie będę komentowała wyborów -bo nie. Bo chętnie sobie pomyślę co myśli Marek ,że ja myślę a tak naprawdę to on nie wie co ja naprawdę myślę :)Tak myślę ?
2010-06-21 08:31 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Moi Drodzy!
Witam Czytelników po małej przerwie.
Uszanowałem ciszę wyborczą, nie chciałem uciekać w jakąć mowę ezopową, pełną aluzji. Bardzo ciekawie opowiadali wczoraj o tym blogerzy w wyborczym programie w TVP. Telewizyjna dyskusja z internetowymi publicystami ukrywającymi się na co dzień pod pseudonimami 1MAUD, CONSOLAMENTUM, BUDYŃ czy AZRAEL była o wiele ciekawsza niż różne tak przewidywalne komentatorskie loże z udziałem dziennikarzy głównego nurtu.
http://consolamentum.salon24.pl/
Potwierdza to tezę, że Internet to przyszłość.
Chyba, że (nie daj Boże) zwycięskie monougrupowanie czyli polska odmiana Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej (Partido Revolucionario Institucional) przejmie już pełnię władzy i założy kagańce publicystom w sieci. Tak jak sobie PO już zamarzyła przy okazji nowej ustawy hazardowej. Tylko się wtedy wycofała napotykając duży opór. Ale przecież nic straconego. Dla chcącego nie ma nic trudnego, skoro można było- przypomnę- wypichcić taką ustawę ("ustawkę") o CBA.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/428942,cba_pozyska_wrazliwe_dane_osobowe_bez_zgody_sadu.html
Póki jeszcze można, wracam do mojej eksperymentalnej prozy ;)
I zapraszam do powyborczej dyskusji.
Liczę, że sprowokuję do niej moim "badaniem socjologicznym na maleńkiej próbce".
Dziękuję za pierwsze komentarze (pozdrawiam: Basiu i Marku).
2010-06-21 07:04 | Marek
Do pełnego obrazka "paniuś, zwolenniczek Komorowskiego" zabrakło odgiętego elegancko piątego paluszka, podczas chwytania za filiżankę z porcelany.
"Elita" za 7 złotych i pięćdziesiąt groszy :)
2010-06-21 06:59 | Marek
Nie da się ukryć, PO - partia bezmyślnego "błota" - w Polsce istnieje. To nie jest żadna lewica. To jest wyłącznie bezmyślne, bezideowe "błoto", które ma swoją reprezentację w sejmie. Krew, zbrodnia, ukrywanie prawdy, kumpelskie więzi między ekipami Tuska i Putina, wzajemne ich uzależnienia, zagrożenie wiszące nad naszym krajem, nic nie robi na nich wrażenia. Dzięki Ani z Poznania mogliśmy głębiej zrozumieć, jacy to są ludzie.
Ich głupota, wyłączanie mózgu na dzień dobry, owo automatyczne powtarzanie propagandowych, medialnych haseł, są dla nas groźne. Tacy ludzie stanowili niegdyś podglebie faszyzmu, komunizmu, każdej dyktatury.
Ideowych, zaczadzonych ideologią kadrowców była zazwyczaj garstka. Fundament stanowiły wspierające ją masy - bezmyślne, zahipnotyzowane przez propagandę, wygodne. Platformy obywatelskie każdego reżimu.
Gerda z Hannoweru, Wiera z Czelabińska, Ania z Poznania ... mogą się okazać ważniejsze dla zrozumienia mechanizmu narastania zła, cichego przyzwolenia dla zbrodni, niż to się z pozoru wydaje.
ps. porażka Kaczyńskiego w I rundzie, to znakomity pretekst do dalszych poszukiwań literackich. Z tego co widzę, Pan się świetnie czuje również w prozie :)
pozdrawiam serdecznie :)
2010-06-21 05:48 | pp3-Basia
Dzień dobry,Bogdanie!
Jeszcze nic straconego.Druga tura przed nami.
Podziękowania dla amerykańskiej POLONII!Stanęła na wysokości zadania,
będąc tak daleko od naszego kraju.
Przewaga B.Komorowskiego nie jest wcale duża.
Pozostaje życzyc wszystkim tym plującym jadem na J.Kaczyńskiego paniusiom,
aby nie obudziły się kiedyś z ręką w nocniku.
Idę pracowac.Do zobaczenia wieczorem.