2010-05-03 23:25 | pp3-Basia
Błażeju,nie ukrywałam nigdy tego że bardzo lubię skróty,zwłaszcza te myślowe.
Jedna z internautek,zamieściła tutaj bardzo dokładną analizę filmu z katastrofy,i chociaż napisałam kiedyś-do Żako-'nie wierz temu co ujrzą Twoje oczy',to im dalej w las,tym więcej widzę drzew':
Tak sobie tutaj symultanicznie piszemy i odtwarzamy-więc zerknij,
i proszę nie cytuj'wybiórczej- wyborczej',której nie czytałam i nie będę.
http://www.youtube.com/watch?v=KGeHD0SQrYE
Pozdrawiam
2010-05-03 21:55 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Polecam Wszystkim posty Błażeja, Jego :) oraz całą Gazetę Wyborczą, codziennie. Przepraszam, Cię Błażeju za tak syntetyczne ujęcie, ale ja jestem z tych, co to chodzą na skróty ;)
2010-05-03 19:21 | Błażej
Polecam wszystkim wielbicielom teorii o zamachu pod Smoleńskiem :)
http://wyborcza.pl/1,75248,7819011,Opowiesc_o_tym__jak_umysl_wybiera_droge_na_skroty.html
2010-05-02 07:49 | kabongo
Gratuluje switnego tekstu,tak to niestety wyglada,ze jestesmy juz wpychani w objecia "niedzwiedzia" za pomoca jasnie nam panujacego rzadu "milosci" Tuska et consortes
2010-05-01 12:37 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dziś przeczytałem:
http://kokos.salon24.pl/176518,bialorus-kraj-powazny
http://dreamadviser.salon24.pl/176737,smolensk-jakie-ciemne-sily-nami-graja
http://fronda.pl/synteza/blog/przygotowania_przed_i_powody_katastrofy
Obejrzałem:
http://www.rp.pl/artykul/469562.html
Zamierzam raz jeszcze dokładnie obejrzeć:
http://www.polityczni.pl/sejm_o_tragedii_smolenskiej,audio,56,4970.html
2010-05-01 09:13 | Marek
Swój wpis o godzinie 8.32 powinienem był zaadresować raczej "Cezaremu", zwolennikowi przyjaźni bata z d ..., fanowi szybkiej integracji wszystkich ze wszystkimi. Pan Bogdan wydaje się aż nadto świadomy, jakim sygnałem ze strony Rosji była katastrofa smoleńska. Jak groźnym, jak donośnym.
Pisałem zaś to wszystko, by dialog pomiędzy ludźmi, którzy przeczuwają ogromne zagrożenia nadciągające do nas, do Polski, do narodów i społeczeństw niegdyś znajdujących się w bloku sowieckim, a entuzjastami internacjonalizmu w rodzaju Cezarego, by taki dialog był w ogóle możliwy. Byśmy jeszcze się rozumieli.
2010-05-01 08:32 | Marek
Panie Bogdanie,
Obawiam się, że nie wszyscy rozumieją zagrożenia dla "porcelany" w związku z rozmaitymi procesami, jakie będą się toczyły w Unii i w Rosji. Będziemy wszak obserwowali próby uzyskania dominującej pozycji w UE przez Niemcy, bądź Francję. Próby zachowań cwaniackich, jakie co pewien czas ujawnią Włosi, Grecy, czy Hiszpanie. Także zachowania egoistyczne, jakie mogą pojawiać się u wszystkich, w chwilach prawdziwych zagrożeń. Próbkę mieliśmy choćby w roku 2008, w chwili wybuchu poważnego kryzysu finansowego.
Powinniśmy wyrabiać w sobie tożsamość europejską, to prawda, ale ile lat to jeszcze potrwa, ile pokoleń minie, czy to się w ogóle uda, tego przecież nie wiemy. To będzie proces ... i to bardzo, bardzo skomplikowany. Pełen zaskakujących zakrętów.
Gdyby w proces obecny, proces integracji europejskiej, wpleść dodatkowo Turcję, Ukrainę, a zwłaszcza Rosję (???), oj - wówczas sprawa zrobiłaby się niezwykle złożona. Czy Unia gotowa jest - już dzisiaj - do poniesienia dodatkowego ciężaru? Czy naprawdę jest już tak sprawna i odporna? Śmiem wątpić.
I pytanie kolejne. Czy dzisiejsza Rosja ujawnia, choćby w najmniejszym stopniu, chęć wplecenia siebie w struktury zachodnie? Czy naprawdę jest gotowa przyjąć dziś zachodnie wartości? Czy rozumie potrzebę rządów prawa, pluralizmu politycznego, obrony praw jednostki, otwarcia informacyjnego? Potrzebę posiadania całkowicie wolnych i krytycznych mediów ... ?
Obawiam się, że trwałym fundamentem pozostaje dla nas, przynajmniej na razie, przez najbliższych kilkadziesiąt lat, wyłącznie tożsamość narodowa. Czyli ta spośród wielu tożsamości, której niektórzy wydają się nie rozumieć. A której rozkwit na gruzach komunizmu przewidywał choćby Juliusz Mieroszewski.
Podkreślanie tożsamości narodowej nie wyklucza wszak pogłębiania integracji. A z pewnością nie wyklucza przyjaźni pomiędzy poszczególnymi narodami. Nieźle to się toczyło na styku Polski z Czechami i Węgrami, także na styku z Litwą, Łotwą, Estonią, Ukrainą, Azerbejdżanem, Gruzją. Lech Kaczyński nakreślił niezły plan. Warto do niego zaniedługo powrócić. Swoje miejsce mogłaby w tym przyjaznym świecie zająć również Rosja. Po przejściu potężnych procesów świadomościowych, społecznych, politycznych. Nikt nie miałby przeciez nic przeciwko temu, żeby Rosja się demokratyzowała, otwierała na świat, odwracała od najbardziej zbrodniczych kart własnej historii. Niechby się to działo.
Obawiam się jednak, że nie wszyscy rozumieją ogromne zagrożenia dla "porcelany", w związku z potężnymi procesami, jakie Rosję dopiero czekają. By jako państwo była mniej agresywna, bardziej strawna, bardziej cywilizowana. W przeciwnym wypadku patrzeć będziemy na malutkiego Tuska w wielkiej Rosji bez uczucia przyjemności i satysfakcji. Raczej z uczuciem wstydu, upokorzenia, z poczuciem własnej bezsilności. Tych uczuć nie da się ot tak, na hasło, w sobie zdusić.
A zatem, czy zechcemy kiedyś zobaczyć w Rosji normalny, demokratyczny, otwarty i pluralistyczny kraj, od Rosji jedynie zależy. Czy Rosja naprawdę chce ujawnienia prawdy o własnej historii? A następnie pojednania z tymi wszystkimi narodami, które do tej pory ciemiężyła? Czy Tusk z Komorowskim jeżdżąc do Moskwy mają takie przekonanie? Czy jest raczej wprost przeciwnie? Jadą tam, bo się Rosji boją, bo Rosja ma na nich swoje haki, bo uważają, że z silniejszym i bardziej bezwzględnym powinni się za wszelką cenę zaprzyjaźnić. Nawet na gruzach niewyjaśnionej katastrofy smoleńskiej.
Naprawdę chcemy takiego "pojednania"?
2010-05-01 08:09 | diablisko
przyznam, ze sciagnal mnie na ten blog watek smolenski i nie zamierzalem czytac innych. Jakos tak sie jednak stalo, ze przeczytalem i nie zaluje. Swietny tekst, widac talent literacki i nieprzecietna przenikliwosc. Gratuluje!
Jednoczesnie - mam nadzieje, ze sie Pan myli. :-)
2010-05-01 07:25 | bogdan.zalewski@rmf.pl
Dzień Dobry, Państwu!
W tych naszych dyskusjach geopolityczno-sensacyjnych pojawił się jeden skromny wątek, który w moim powyższym literackim tekście odgrywa bardzo ważną rolę. Jest zarysowany taką cienką kreską. Zwróćcie uwagę, że w moim tekście "obsesyjnie" przewijają się "rodzinne motywy". To nie tak, że się przed Wami mizdrzę z tą swoją familią, zupełnie przeciętnym naszym "stadkiem" z "postkomunistycznego bloku". Podkreśliłem w tym moim eseju literacko-politycznym kontrast pomiędzy dwoma światami - obydwa są określane mianem "rodzinnych", ale tylko jeden jest taki naprawdę. Zwróćcie na to uwagę. Piszę o tym teraz, bo zostałem tak jakby wywołany do odpowiedzi. To dlatego podaję interpretację - tak łopatologicznie. Basia zauważyła pewne znaczące szczegóły w fotografii , która ilustruje wpis. Moim zdaniem warto też się zastanowić, jaką rolę odgrywa fabularna klamra z motywem "salonu" i "Bacha". Pomyślcie nie o mnie a o sobie i Waszych kruchych sprawach, małej codzienności, poddawanej presji, PRASOWANEJ.
Nawiązuję tu do dwóch postów:
@2010-04-30 19:15 | S
"Od kiedy to w postkomunistycznych blokach w Nowej Hucie są SALONY i fortepian?"
@2010-04-30 23:28 | zezorro "Azja to nie jest salonik z Bachem."
W odpowiedzi, zamiast się znów wymądrzać, chciałbym zacytować piękny wiersz Czesława Miłosza. Pomyślcie o jego AKTUALNYM przesłaniu. Zachęcam:
=======
PIOSENKA O PORCELANIE
Różowe moje spodeczki,
Kwieciste filiżanki,
Leżące na brzegu rzeczki
Tam kędy przeszły tanki.
Wietrzyk nad wami polata,
Puchy z pierzyny roni,
Na czarny ślad opada
Złamanej cień jabłoni.
Ziemia, gdzie spojrzysz, zasłana
Bryzgami kruchej piany.
Niczego mi proszę pana
Tak nie żal jak porcelany.
Zaledwie wstanie jutrzenka
Ponad widnokrąg płaski
Słychać gdzie ziemia stęka
Maleńkich spodeczków trzaski.
Sny majstrów drogocenne,
Pióra zamarzłych łabędzi
Idą w ruczaje podziemne
I żadnej o nich pamięci.
Więc ledwo zerwę się z rana
Mijam to zadumany.
Niczego mi proszę pana
Tak nie żal jak porcelany.
Równina do brzegu słońca
Miazgą skorupek pokryta.
Ich warstwa rześko chrupiąca
Pod mymi butami zgrzyta.
O świecidełka wy płone
Co radowałyście barwą
Teraz ach zaplamione
Brzydką zakrzepłą farbą.
Leżą na świeżych kurhanach
Uszka i denka i dzbany.
Niczego mi proszę pana
Tak nie żal jak porcelany.
=======
O oto dopisek mój.
Skomponowałem, proszę Państwa, taki okolicznościowy wierszyk, ku pamięci.
=======
O NOWEJ TO NUCIE PIOSENKA
Niczego mi tak nie żal w eurazjatyckiej krainie
jak snu swobodnego w salonie z aneksem kuchennym. Przeminie
menuet Bacha niewprawną rączką dziecięcą ćwiczony
gdy gromko zabrzmią Orkiestry, uderzą w podniosłe tony!
Będą mi grali bez przerwy na przemian: tę jedną Odę-
Beethovenowski szlagier- i Hymn Pojednania ze Wschodem.
Wparuje mi do mieszkania Maestro z teczką swych nut-
Dyrygent, co zamiast batuty będzie miał w dłoni knut.
=======
Pozdrawiam Was serdecznie
Bogdan Zalewski
2010-05-01 03:07 | bartek
20 lat bez Polski...
Można się stęsknić...
Między wojnami też tyle wytrzymali...
Ciekawe tylko w jaki sposób nas zagarną...
2010-05-01 01:12 | Marek
Panie Thomassso - według jednych incydent był, według innych, nie było. Moim zdaniem nie ma to większego znaczenia. Pilot został odznaczony i usatysfakcjonowany.
Z drugiej strony - rzekomy incydent w samolocie lecącym do Gruzji wpisuje się w medialne przygotowania, o ile takie miały miejsce, do katastrofy w Smoleńsku. Pasuje do scenariusza, o ile taki był, wręcz idealnie. Był od kilku miesięcy nagłaśniany, wielokrotnie do niego w mediach wracano, utrwalił się też w głowach przeciwników politycznych polskiego Prezydenta.
Od czego zaczęła się katastrofa w Smoleńsku? Właśnie od powrotu do tego incydentu. Polskie media natychmiast, jak na komendę, w pierwszej godzinie po katastrofie, przypomniały nam tamten incydent (o ile on w ogóle miał miejsce). Od pierwszej godziny sugerując prawdopodobną przyczynę katastrofy. Według mediów już w pierwszej godzinie po katastrofie nasuwało się "inteligentnym" ludziom niejako z automatu - była mgła, Kaczyński się awanturował, doprowadził do katastrofy, zginęła polska elita.
Ludzie ostrożni pomyśleli wówczas, że Rosjanie, zbratani ze swoimi ludźmi w Warszawie, przygotowali medialną interpretację katastrofy. A skoro zrobili to tak szybko, to należy być bardzo czujnym.
Ludzie mniej ostrożni, zwłaszcza przeciwnicy Prezydenta, pomyśleli wówczas - chyba rzeczywiście tak było. To jasne, że tak było. Analogia przecież sama się nasuwa. Prezydent - w gorącej wodzie kąpany - w końcu sam się zabił.
I tak doszliśmy do dzisiejszych dyskusji.
Tymczasem w sprawie samej katastrofy mamy dziś więcej pytań, niż odpowiedzi. Putin z Tuskiem, jak dotychczas, ściemniają tak, że przykro patrzeć. Sprawa jest rozwojowa. Będziemy się jej, mam nadzieję, bardzo uważnie przyglądać. :)
2010-05-01 01:09 | Komputerowiec mały
Kolego MARKU to wylapanie błędu innemu forumiczowi nie bylo fajne.No chyba,że z góry sie patrzy na coniektorych.
w ferworze walki i pospiechu pisania chyba powinno byc usprawiedliwione pisaie z lekkimi błedami-tak jak mój owy wpis
ps:juz słysze czepianie ze to nie lekki bląd był...
2010-05-01 01:06 | Asia
http://wyborcza.pl/1,76842,7812145,Prezydent_kazal_ladowac_w_Tbilisi.html?as=1&startsz=x
i przestnacie manipulowac-ktos napisal ze pilot zostal odznaczony,to przeczytaj dokladnie czlowieku,że: przez Klicha i po tym incydencie kiedy pan prezydent sie gorączkował bo koniecznie chcial wyladowac.
2010-05-01 01:04 | Asia
http://wyborcza.pl/1,76842,7812145,Prezydent_kazal_ladowac_w_Tbilisi.html?as=1&startsz=x
i przestnacie manipulowac-ktos napisal ze pilot zostal odznaczony,to przeczytaj dokladnie czlowieku,że: przez Klicha i po tym incydencie kiedy pan prezydent sie gorączkował bo koniecznie chcial wyladowac.
2010-05-01 00:45 | Marek
Do Cezarego,
"Rosja jest jednym z (wiekszych) krajow tego swiata ... ". To banał. Chiny również są jednym z większych krajów tego świata. Także Indie, Brazylia, USA ... itd.itp. Możemy swobodnie zastanawiać się nad nimi wszystkimi.
"Moim zdaniem bylby to doskonaly ruch Europy aby zrobic sobie przyjaciela z obecnego wroga (w ramach zasady "jak nie mozesz wygrac tej bitwy to sie przylacz do nieprzyjaciela)."
Nie do każdego wroga można się przyłączyć. Na przykład do III Rzeszy, do Rosji Stalina raczej by nie było można. Do Rosji Putina tylko wówczas, gdyby Rosja przyjęła zachodnie wartości - rządy prawa, system wielopartyjny, pluralizm, niezależne media, otwarcie informacyjne. Gdyby Rosja rozliczyła się ze swojej histori, gdyby Rosjanie w pełni tę historię poznali.
Gdyby Rosja przeszła w końcu gruntowny proces destalinizacji, wyjaśniła wszelkie aspekty katastrofy pod Smoleńskiem, nie pozostawiając w tej sprawie najmniejszych niedomówień. Tymczasem zaczyna się jak zwykle w rosyjskiej historii. Od gigantycznej, tajemniczej katastrofy. Symbolicznej we wszystkich możliwych wymiarach. Do wyjaśniania której Putin z Tuskiem (swoim człowiekiem w Warszawie) zabrali się w sposób najgorszy z możliwych. Zamiast zaprosić czym prędzej do Smoleńska międzynarodową komisję, dziennikarzy, zamiast udowadniać, że w tej akurat sprawie mają czyste ręce, to zaczęli jak zawsze. Od dezinformacji, od ściemniania, kluczenia, "pojednania z Tuskiem", i wszelkich manewrów przypominających do złudzenia czasy Stalina.
"bestialska i rozpita Rosja" - nie ma takiego obrazka w Polsce. Raczej jest duża sympatia do Rosjan, do rosyjskiej kultury, do Rosji, jako wielkiego i pięknego kraju. Jest też - a to zupełnie inna sprawa - spora nieufność do państwa rosyjskiego. Całkowicie zrozumiała w świetle historii ostatnich 250 lat naszych wzajemnych stosunków. Wystarczy sobie tę historię odtworzyć.
"Rosja ma WIELKIE znaczenie strategiczne a Polska ma bardzo male." Jasne, że tak. Rosja zadbała o to, żeby na czele państwa polskiego stanęli ludzie pokroju Tuska, czy Komorowskiego, ludzie takiego własnie formatu. Bo dzięki takim "postaciom" Polska będzie miała znaczenie jeszcze mniejsze. Na razie ci mądrzejsi i odważniejsi zginęli pod Smoleńskiem. W rosyjskim samolocie, na rosyjskiej ziemi, natychmiast otoczonej przez rosyjskich funkcjonariuszy, którzy odbierali komórki i aparaty fotograficzne nierosyjskim dziennikarzom. Będziemy zatem dokładnie badać, dlaczego tak się działo.
"Wg mnie Europa jest obecnie na poczatku drugiego 50-letniego okresu formowania Stanow Zjednoczonych Europy, i tak Turcja jak i Ukraina i jak najbardziej Rosja maja swoje wymarzone miejsca w tej wspolnocie." - skoro tak szybko nam się owa "wspólnota" poszerza, to pytanie powstaje, po co? I z jakim systemem wspólnych wartości? Są takie?
Wspólny rynek, to za mało. Wspólny rynek mamy już dzisiaj.
"Gratuluje Panu wolnego czasu i pieknych lektur - zycze troche wiekszej ilosci swierzego powietrza i bardziej otwartej glowy na nowe mysli."
My również gratulujemy Panu wolnego czasu i również zyczymy Panu większej ilości "świerzego" powietrza. Warto czytać książki. I to różne, z różnych dziedzin. :)))
2010-05-01 00:29 | Thomassso
Panie Marku,wiem doskonale że kpt smoleńskiego lotu byl w locie do Gruzji drugim pilotem...Opiera sie pan na opinni przywódcy Litwy,kolegi Kaczyńskiego,że incydentu nie było.Prosze przeczytac przytoczone AKTA PROKURATORSKIE->SĄ ONE JAWNE!!!
Mało tego,że interweniowal w kabinie,po locie wg kapitana Pietruczuka miał powiedzieć:
'Wychodząc z samolotu, powiedział do mnie krótkie zdanie: Jeszcze się policzymy. Wróciliśmy do kraju. Zameldowałem o tej sytuacji dowódcy sił powietrznych i ministrowi obrony narodowej".
Po paru tygodniach poseł Karski rozpoczyna "afere" rusza machina,przesłuchania...
Ja nie mówię, o tym że pilot dostał jakies odznaczenie czy był uhonorowany,,,mówie o tym konkretnym incydencie!
Klapki trzeba zdjać z oczu.
2010-04-30 23:28 | zezorro
Im widniej. gógluj V.Wysocki Żyraf bolszoj. Jemu widniej.
A zbrodnie w pasie się właśnie zaczynają. Azja to nie jest salonik z Bachem. Pierwsza stacja. Smoleńsk.
2010-04-30 21:47 | inny
Ja z innej beczki jestem z niesmaczony piosenką wojwódzkiego " PO trupach do celu"
Zapraszam do bloga:http://rmf-grzegorz.blogspot.com/ tu link do tej piosenki
2010-04-30 21:07 | pp3-Basia
Jeszcze link:
http://www.piotrjaroszynski.pl/felietony-wywiady/pietno-totalitaryzmu-ukrytego.html
"O, przeklęty ten, który nie wierzy
wystygłym prochom ludu i serc żywych grozie;
bo kto na swojej klęsce - klęskę ducha mierzy,
O! tego nie wybawi płomienisty orzeł.
Bo kto nie kochał kraju żadnego i nie żył
chociaż przez chwilę jego ognia drżeniem,
chociaż i w dniu potopu w tę miłość nie wierzył,
to temu żadna ziemia nie będzie zbawieniem".
Fragment wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego "Polacy",
i fragment wywiadu dla Polonii:
http://www.youtube.com/watch?v=RZhDgwFx68Q
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
2010-04-30 20:58 | rosówka
Nie ma się co rozpisywać. Teoria Bogdana ma nogi.
Malkontentów spytam... proszę mnie oświecić i powiedzieć kiedy w historii świata n.e. Rosja miała z Polską dobre stosunki ?
I jeszcze jedno pytanko... co powodowało, że te stosunki były złe ...?
Czy świat się zmienił ... ?
2010-04-30 20:51 | Konstancjusz
Krótko, bo się nie znam. Po prostu dziękuję; Miło poczytać Polaka w Polsce, niestety tak rzadkie zjawisko. i jeszcze zdjęcie doskonałe; chętnie zobaczył bym więcej z tego stylu;
2010-04-30 20:50 | Konstancjusz
Krótko, bo się nie znam. Po prostu dziękuję; Miło poczytać Polaka w Polsce, niestety tak rzadkie zjawisko.
2010-04-30 20:33 | pp3-Basia
Cezary,
Właśnie odświeżyłam swój umysł będąc na świeżym powietrzu przez cały dzień,
i wiesz...żal mi Cię,dlatego,że nie powiedziałeś niczego nowego o czym byśmy nie wiedzieli."Nihil novi sub sole'
Pytanie tylko,czy my musimy się godzic na taki stan rzeczy?
Czy musimy się godzic kolejny raz na 'przewodnią rolę jednej partii'
ślepo poddańczej Moskwie?Zgodzic się na utratę suwerenności w imię pustych gestów Putina?
Ja osobiście mówię NIE!
Proszę nie wyśmiewac się z 'uniwersytetu youtube':
http://www.youtube.com/watch?v=EwEP3SHdN0I&feature=related
2010-04-30 20:18 | Fafik
Panie Cezary, ma pan sporo racji, problem w tym że nas historia uczy, że ogląd z zachodnich krańców kontynentu kończy się dla nas nieprzyjemnie. Poza tym, czy już tylko "nacjonaliści" piszą świeże przez 'Ż'?
:)
2010-04-30 20:17 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Panie Cezary, proszę uważać, żeby Pana gdzieś nie wywiało przez to Pana szeroko otwarte okno na świat. Może Pan wierzyć albo nie, ale ja już w życiu trochę krajów widziałem i mam trochę doświadczeń , którymi mógłbym się z Panem podzielić, tak jak Pan dzieli się ze mną swoimi. A Nową Hutę kocham i szanuję :) Nazywanie mnie "polskim nacjonalistą" przypomina metodę stosowaną przez sowietów i hitlerowców,a nie podejrzewam, aby Pan- taki liberalny humanista, miał takie poglądy. Mam na myśli wyłącznie stosowaną przez Pana NOMENKLATURĘ. Prawdopodobnie zupełnie bezrefleksyjnie. Co do Rosji i jej obecnego stanu bliżej mi do poglądów Anny Politkowskiej niż Pana diagnoz. Więc pozostańmy przy swoich zdaniach.
Błażeju: Przecież Ty wcale nie polemizujesz z faktami, tylko kilka wybranych informacji z całego zestawu inaczej interpretujesz.
Działania Kaczyńskiego w obronie Gruzji były międzynarodowe. Nawet przeciwnicy Prezydenta przyznali, że to była znacząca i bardzo odważna misja. "Jesteśmy tu po to aby podjąć walkę" - to są przypomnę słowa Kaczyńskiego na wiecu w Tblisi. A stał tam razem z prezydentami Ukrainy, Gruzji, Litwy, Estonii i premierem Łotwy. Putin z Miedwiediewem zobaczyli, że są granice ich samowoli na Kaukazie. A ta misja - co ważne - miała wsparcie ówczesnej administracji amerykańskiej. Czyli ekipy Busha, do której ja miałem bardzo wiele zastrzeżeń, natomiast była ona zdecydowanie lepsza dla polskiej racji stanu niż obecna ekipa Demokratów. Ludzie Obamy jeszcze przed wyborami sygnalizowali ,że nie interesuje ich wbijanie klina pomiędzy tzw. Starą Europę a Rosję, więc właściwie zlekceważyli nasz kraj. Skazuje to Polskę na status nie-państwa, strefy buforowej pomiędzy Niemcami a Rosją. Piszę w ten tradycyjny, powiesz "anachroniczny" sposób, ale wciąż nie wiem jaki będzie dalszy los projektu Europejskiego. Biorąc pod uwagę potężne zawirowania finansowe w strefie euro, nie wykluczam jakiegoś potężnego kryzysu samej Unii Europejskiej. Ale to dygresja.
Nie wiem czy to czujesz , ale bardzo dwuznacznie zabrzmiała Twoja opinia- polemiczna wobec informacji o zamachu na Kaczyńskiego w Gruzji (popierasz wersję Komorowskiego o ślepym snajperze"?). Napisałeś: "Gdyby Rosjanie planowali zamach na prezydenta Polski, sądzę, że zrobiliby to bardziej profesjonalnie." Czyżby właśnie teraz w Smoleńsku wykazali się profesjonalizmem? Czyżby taki zamach,jeśli do niego doszło, zamach którego NIGDY nie będzie można ujawnić ze względu na międzynarodowe konsekwencje, byłby tym doskonałym dziełem asasynów? Komu i czemu miałoby służyć usunięcie ludzi opornych wobec projektu paneurazjatyckiego - to już tyle razy zostało tu opisane, że już nie chce mi się powtarzać tych argumentów.
Co do ataków medialnych na Lecha Kaczyńskiego w sprawie Jego planów katyńskich: mogłeś ich nie zauważyć z powodu permanentnej kanonady dziennikarskiej, nieustannego ataku.
Chciałbym Ci przypomnieć, oraz Innym Internautom, którzy nas czytają, że kiedy Kaczyński zapowiedział, że też chciałby oddać hołd polskim oficerom zamordowanym w Katyniu, mimo ,że Putin zaprosił tylko Tuska, Tomasz Lis zaprosił do swego wspaniałego telewizyjnego SHOW swojego pupila z rządu Radka Sikorskiego. I ten wybitny Mąż Stanu, który potem w kibolskiej ustawce w Bydgoszczy darł się ze swoimi klakierami "BYŁY PREZYDENT LECH KACZYŃSKI!", wtedy w programie T.Lisa subtelnie "odradzał" głowie państwa wyjazd do Katynia. Tak chciał ustawić prezydenta. A Gazeta Wyborcza pisała z przekąsem : "Kaczyński do Katynia pojedzie. I już."
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7541097,_Osobiscie_radzilbym_co_innego___Sikorski_o_obecnosci.html
Błażeju, muszę kończyć.
Jakiś czas mnie tu nie będzie.
Przepraszam Wszystkich , że jeszcze nie odpowiedziałem na niektóre posty.
Bardzo Wszystkim Państwu dziękuję za zainteresowanie i komentarze.
Zapraszam do dalszej dyskusji
Bogdan
2010-04-30 19:43 | Cezary
Panie Bogdanie,
Czy Pan chce czy nie chce, Rosja jest jednym z (wiekszych) krajow tego swiata i jak na razie wszystko wskazuje, ze sie beda z nia liczyc (tak Niemcy, jak i cal aEuropa jak i Ameryka i Chine i byc moze inne panstwa).
Idea zaproszenia Rosji do wstapienia do Unii Europejskiej "chodzila" po glowach politykow Europy juz od 2000 roku (a moze i wczesniej, ale tego nie zauwazylem). Moim zdaniem bylby to doskonaly ruch Europy aby zrobic sobie przyjaciela z obecnego wroga (w ramach zasady "jak nie mozesz wygrac tej bitwy to sie przylacz do nieprzyjaciela). Ma to wielki sens i historyczny i humanitarny. Oczywiscie, z punktu widzenia Pana i podobnych polskich nacjonalistow "nasza Europa" nie powinna miec nic wspolnego z bestialska i rozpita Rosja. Tak to widac z Warszawy i byc moze Nowej Huty, ale z Paryza, Brukseli, Berlina czy Waszyngtonu to tak naprawde Rosja ma WIELKIE znaczenie strategiczne a Polska ma bardzo male. Taka prawda w oczy kole, ale to fakt. Wg mnie Europa jest obecnie na poczatku drugiego 50-letniego okresu formowania Stanow Zjednoczonych Europy, i tak Turcja jak i Ukraina i jak najbardziej Rosja maja swoje wymarzone miejsca w tej wspolnocie.
Gratuluje Panu wolnego czasu i pieknych lektur - zycze troche wiekszej ilosci swierzego powietrza i bardziej otwartej glowy na nowe mysli.
2010-04-30 19:18 | Błażej
"W 1 połowie sierpnia nieudana inwazja Rosji na Gruzję - DZIĘKI międzynarodowym DZIAŁANIOM Lecha Kaczyńskiego" - To chyba jakiś żart, prawda?
"Wizyta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji i próba zamachu ze strony wojsk rosyjskich" - To czyste teoretyzowanie. Do tej pory nie wiadomo kto strzelał. Gdyby Rosjanie planowali zamach na prezydenta Polski, sądzę, że zrobiliby to bardziej profesjonalnie.
"Po naciskach Rosji następuje odstąpienie przez nowego, ugodowego Prezydenta USA od planów instalacji Tarczy Antyrakietowej w Polsce" - A ja myślę, że Obama po prostu na nowo zdefiniował swoją doktrynę geopolityczną i zdanie Rosji nie było tu kluczowe. Ale okej, to jeszcze przejdzie.
"23 Lutego: pojawia się atak medialny na Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego by się nie upierał jechać z Tuskiem.Katyń to musi być demonstracja jedności polskich polityków" - Mimo całego mojego krytycyzmu wobec GW i TVN24, akurat w tym przypadku żadnego ataku medialnego nie było.
"10 Kwietnia: Zamach w Smoleńsku" - Tu też bym się kłócił ;)
Tyle, reszta się zgadza. A teraz Ty mi odpowiedz Bogdan na jedno, moim zdaniem podstawowe pytanie. Po co Rosja miałaby uciekać się do tak ryzykownego i monstrualnego w swoich konsekwencjach kroku jakim jest zamach, skoro wszystko wskazywało na to, że jej główni polscy oponenci, czyli Kaczyńscy po następnych wyborach nie zdobyli by władze. Jeszcze bym zrozumiał, gdyby PiS szło po wygraną w wyborach, a Lech Kaczyński (swoją drogą na pewno byłby lepszym prezydentem niż Komorowski) miał reelekcję w kieszeni? Wtedy okej, ale tak???? To się kupy nie trzyma.
2010-04-30 19:15 | S
Najlepsze zdanie z tego bloga to :
"W salonie znów mi rozbrzmiewa miły dla ucha menuet Jana Sebastiana Bacha, klasyka muzyki paneurazjatyckiej"
Od kiedy to w postkomunistycznych blokach w Nowej Hucie są SALONY i fortepian? LOL nie pogadasz.a córka to widać taka sama zdolna jak tatuś.
2010-04-30 19:00 | bogdan.zalewski@rmf.fm
A która informacja z tego KALENDARIUM jest fałszywa?
Co umknęło mojej uwadze? Podpowiesz mi, Błażeju?
2010-04-30 18:40 | Błażej
Przeczytałem. No nie Bogdan, choćbym bardzo chciał, nie mogę się z Tobą zgodzić. Forma publicystyki może i ciekawa, ale większość faktów, które pan Antydziad przytacza koło faktów nawet nie leżała :)
Kurcze Bogdan, ja Cię strasznie lubię, jesteś świetnym dziennikarzem, zdecydowanie najlepszym w tym (wiadomo jakim) radiu (no, jeszcze Michał Zieliński jest okej ;)), Twój blog czyta się doskonale (przede wszystkim jeśli chodzi o jego formę), ale jak już się uprzesz na coś, to żadne nawet najbardziej logiczne argumenty Cię nie przekonają. Strasznie mnie irytuje to Twoje skrajnie jednostronne, dogmatyczne myślenie i odrzucanie wszystkiego, co nie pasuje Ci do teorii.
Wybacz, że tak osobiście ;)
2010-04-30 18:01 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Proponuję, przestańmy bzdurzyć o Lechu Kaczyńskim jako japońskim KAMIKADZE.
Już się tym wątkiem zajmowaliśmy, więc lepiej się nie zapętlać, loopy są dobre w TECHNO, Błażeju, a tu od loopów , "można z nudów zdechnąć" ;)
Znalazłem nie-nudny jak sądzę kawałek.
http://www.antydziad.salon24.pl/176178,nieujawnialnosc-zamachu-w-smolensku
Odsyłam do niego z powodów warsztatowych. Dziennikarskich.
Jestem pod wrażeniem tego zestawienia FAKTÓW.
To jest , jak może Błażeju pamiętasz z newsroomu, bardzo ciekawa forma publicystyki.
Polega ona na tym ,że autor niemal usuwa się w cień.
Autorski pozostaje sam przegląd wydarzeń.
Można się wielu rzeczy nauczyć studiując internet;)
2010-04-30 17:52 | rosówka
To pilot przeżył ...?
Czy to czysta insynuacja...
2010-04-30 17:34 | Błażej
"Absolutnie nic, poza tuskową propagandą, nie wskazuje na jakiekolwiek naciski na pilota" - Nic oprócz zeznań... samego pilota: http://wyborcza.pl/1,75478,7821881,Incydent_gruzinski_oczami_pierwszego_pilota.html
:)
2010-04-30 16:48 | Marek
Do Thomassso - wystarczy pogrzebać w internecie, żeby zobaczyć, jak incydent gruziński wyglądał naprawdę. Po pierwsze, zaprzeczył naciskom Prezydent Litwy, obecny wówczas w samolocie. Po drugie, pilot został po tym incydencie, czyli po skutecznym wyborze innego miejsca lądowania, odznaczony, nagrodzony, usatysfakcjonowany co do prawidlowości swojej decyzji. Po trzecie, drugim pilotem podczas trudnego lotu do Gruzji był ś.p. A.Protasiuk. Po czwarte - absolutnie nic, poza tuskową propagandą, nie wskazuje na jakiekolwiek naciski na pilota podczas lotu smoleńskiego. A zatem, czyżby Pan uwierzył protuskowej propagandzie? Bez żadnych dowodów? Wyłącznie na podstawie kolportowanych przez rozmaitych oszołomów plotek?
2010-04-30 16:43 | Błażeh
Thomassso dobrze to ujął. Dorabiacie mi ideologię i wkładacie w usta słowa, których nie wypowiedziałem. Napisałem tylko, że osoba opowiadająca kosmiczne głupoty na dany temat, nie brzmi dla mnie wiarygodnie wypowiadając się się o katastrofie pod Smoleńskiem. Nie zająknąłem się ani o Tusku, ani o Putinie, ani już tym bardziej o harcerzu Macierewicza. Zresztą nie znam tej sprawy :)
Gwoli ścisłości - Tusk, Komorowski, oraz Putin i jego świta również nie są dla mnie autorytetami.
2010-04-30 13:01 | Jazzek
P. Błażeju... Zabawne, jak człowiek, który rozumuje w sposób dość prostacki, puszy się i nadyma mniemaną racjonalnością swojego myślenia. Pycha nie darmo jest jednym z grzechów głównych :-) Jakżeż widoczna była pańska radość, że w filmie Solidarni 2010 wypowiadał się aktor - metodą pars pro toto wystarczyło to do bagatelizacji wszystkich innych wypowiedzi. "Bo to pijak. I złodziej. Bo każdy pijak to złodziej". Zapewne też nie mógł się pan swego czasu powstrzymać od śmiechu po informacji, że Macierewicz zatrudnił do SKW... harcerza. Harcerz, kupa śmiechu, no nie?
2010-04-30 12:47 | pp3-Basia
Witajcie tuż przed południem...
Pozwolę sobie wrócic do wpisu,gdzie bardzo trafnie uchwyciłeś Bogdanie
'ideę eurazjatycką Aleksandra Dugina'.
Niby obraz,jak to obraz.Fantazjowałyśmy wtedy z Kasią na temat detali
tam zawartych,pomijając znaczenie symboliczne w odnieseniu do politycznego
przesłania dla Europy i Świata.
Tak by się wydawało,że to nasze fantazje ornityczne,a jednak ta'miotełka',
którą dostrzegła wtedy Kasia okazała się'sakiewką'...
Polska kolejny raz w swojej historii stała się objektem przetargu,
między wschodem i zachodem.
I trzeba byc ślepcem,żeby nie widziec dlaczego Prezydent Lech Kaczyński
wolał konsumowac'GRUZIŃSKIE CHACZAPURI',w przeciwieństwie do Premiera
Donalda Tuska,zwolenika'PASZTETU STRASBURSKIEGO'.
Mam jeszcze jeden obraz w pamięci,pędzla mistrza Franciszka Starowieyskiego
"Polonia divina rapta per Europa profana"...Ten z ambasady polskiego Przedstawicielstwa przy UE...
Jakiż w nim był głęboki zamysł...
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
Idę dalej kosic ogród...
Ciągle mam w pamięci ten 'koszący lot'...
2010-04-30 12:39 | Zielony
Od niedawna czytam ten blog, choc od dawna słucham to radio ...
Gratuluje spostrzegawczości ... i infromuję że "oszołomy" już tu zaczęły zaglądać ;) a to po informacji :http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2010/04/pochwaa-oszoomstwa.html
2010-04-30 12:31 | cmentarny dech
Witam dzięki likowi FYMa trafiłem na Pana Bloga, bardzo mi się literacka forma tych tekstów, niby zwykłe a jednak głębokie i niepokojące, widać w nich umiłowanie prawdy i jej poszukiwanie, szkoda że taka postawa to nisza dziennikarska... ale może po Smoleńsku to się chociaż zmieni, rozleje się na ludzi - zwykłych ludzi- ten głód prawdy nigdy niezaspokojony...
pozdrawiam i dodaje do ulubionych
2010-04-30 12:28 | Thomassso
Panie Marku,Pan Błażej mówiąc ,że ktos jest taki nie powiedzial nic ponad to.Czyli nieprofesjonalne jest takie ironizowanie[chyba?]że Tusk,czy Rosjanie to sa o.k....wg niego.
Przyzna Pan,że jeżeli tylko jakas cześć "incydentu Guzińskiego"jest prawdziwa,pilot startując rano w ten tragiczny lot nie musiał juz nic miec dopowiedziane-wiedział jak pilna i wazna jest to wizyta.Chcial koniecznie wyladowac.
Mógl sie obawiac,nie chciec poźniejszych przesluchan,śledztwa prokuratorskiego...oskarżeń.Byłby duzy skandal.
2010-04-30 11:48 | Marek
Do Błażeja - czyli kolejna oszołomka? Wiarygodni są wyłącznie Rosjanie, którzy badają długo i wnikliwie czarne skrzynki, którzy badali (lub nie - nie wiadomo) zwłoki, którzy dokładnie zbadali (lub nie - nie wiadomo), zdokumentowali teren po katastrofie, wszystkie szczątki, przesłuchali wszystkich świadków. Zwłaszcza autora filmiku oglądanego w internecie. Pan, panie Błażeju, oczywiście w to wierzy.
Ludzie Putina, ludzie Tuska i Komorowskiego, są niezwykle wiarygodni, a reszta to oszołomy. Prawda, panie Blażeju? :)))
Ciśnie się do głowy, że nawet rosyjscy obywatele zachowują - po wszystkich doświadczeniach stalinizmu, po licznych doświadczeniach ze zbrodniami i prowokacjami FSB - więcej zdrowego rozsądku. Literatura rosyjska, rosyjski dramat, rosyjska myśl polityczna, to wszystko pełne jest analiz, co potrafi Czeka, NKWD, KGB, FSB. Pełna jest przykładów, czym jest państwo rosyjskie, czym agentura tego państwa w krajach ościennych. Zwłaszcza w takich, jak Polska. Czy sympatycy Platformy Obywatelskiej czytają książki?
2010-04-30 10:52 | Błażej
@ Marek - Pani Jane Burgermeister twierdzi też, że szczepionki na świńską grypę to śmiercionośna broń biologiczna, mająca służyć depopulacji. Przekonuje również, że smugi kondensacyjne za samolotami pasażerskimi to tzw. chemtraile, czyli chemiczne opryski, którymi zatruwają nas faceci z New World Order.
Dziękuję za taki autorytet :)
2010-04-30 10:38 | Free Your Mind
Panie Bogdanie,
ma Pan absolutną rację, co do możliwości poznawczych literatury (wystarczy poczytać Prousta czy Schulza, polecam z mało znanych rzeczy powieść, którą napisał irlandzki autor Flann O'Brien "Sweeny wśród drzew"), a nawet prorockich (vide Witkacy).
Co do poważnych państw, to na pewno Rosję do nich zaliczyć należy, zaś Polskę nie (nie tylko licząc od roku 1944, ale szczególnie 1989). Oczywiście kwestia tego, jak się powagę uzyskuje, to osobna sprawa - jedni za pomocą posiadanej broni nuklearnej, inni za pomocą potężnej gospodarki, jeszcze inni za pomocą wielkich pieniędzy i np. drogocennych złóż ropy. Polska, gdyby była krajem poważnym, zaczęłaby w 1989 r. od całkowitego, gruntownego zamknięcia poprzedniej epoki, rozliczenia, osądzenia winnych i uruchomienia zupełnie nowych procedur państwotwórczych. Postąpiono dokładnie odwrotnie: budowa nowego państwa poprzez kontynuację starego. Do czego to doprowadziło, widzimy dzisiaj. Stan jest katastrofalny, jak to zwykle w potiomkinowskiej wsi bywa.
Na szczęście (w nieszczęściu) najprawdopodobniej tragedia smoleńska obudziła Polaków z letargu i teraz zaczynają przeglądać na oczy.
Pozdrawiam i znowu dziękuję za miłe słowa,
Free
2010-04-30 10:30 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
@Anna z Poznania: staram się pisać zaskakująco;)tak ,żeby internaut(k)a był(a) zaskoczon(y)a. To trudna sztuka, bo nigdy nie wiem kogo napotkam po drugiej stronie ekranu. To co jednych zaskakuje dla innych jest oczywiste, tak jak dla Pana Marka. To dla mnie za trudne pisać o banalnej prawdzie w nudny sposób. Próbowałem to robić jako ćwiczenie stylistyczne we wcześniejszych wspisach. Na przykład tym zatytułowanym "Zbędny ruch":
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/131,2176
Co do maniakalnych obsesji ... wolałbym je nazwać litemotywami, bo jak wspomniałem mój tekst ma charakter eseju literackiego. Ma Pani prawo nie zgadzać się z moim widzeniem świata, wyostrzonego - przyznaję- ostatnimi wydarzeniami. Trauma postradziecka? Za dużo powiedziane. Raczej pamięć o tamtej epoce - ta najbardziej świadoma to lata osiemdziesiąte. Sierakowska to, Sierakowski tamto? Obserwuję, czytam, słucham, wyciągam wnioski. To mój GLOB, a nie Fakty. Zupełnie różne gatunki dziennikarskie - powtarzam to na każdym kroku. Tu skrajny subiektywizm, gorąca publicystyka, prowokowanie do dyskusji , tam - w Faktach- prezentowanie informacji, WSPÓLNA praca z moimi Koleżankami i Kolegami o bardzo różnych poglądach.
To gwoli wyjaśnienia.
Pozdrawiam
I zapraszam do dalszej dyskusji.
2010-04-30 10:21 | Clara
Tak, Michał niejednokrotnie przewidział sytuacje które na pozór wydawały się nierealne. Dlatego z przyjemnością pochłaniam Jego przemyślenia którymi dzieli się z nami na swym blogu :) Pewnie doświadczenie, czy też chęć zgłębienia problemu dopóki nie pozna prawdy na każde pytanie jakie przyjdzie mu do głowy sprawiają iż prędzej czy później rozwiązuje polityczne i ekonomiczne zagadki. Zdumiewające jest jak trafnie potrafi przewidzieć przyszłość, a jasnowidzem nie jest :) Mądry jest :)
2010-04-30 10:19 | Marek
Do Anny z Poznania -
Żeby Pani zrozumiała szybko, jak bardzo Panią (Pana) okłamują w Polsce, jak bardzo świat wirtualny - kreowany przez siły posowieckie w Polsce - odbiega od realnego, wystarczy choćby o tym samym posłuchać z ust korespondenta zachodniego ....
http://www.youtube.com/watch?v=Lun0kzX84og
Może to Panią, Pana otrzeźwi. Proszę też obejrzeć jakiś film o czasach stalinowskich, o młodzieży wierzącej w socjalizm (np "Zmory" Marczewskiego), wierzącej w swoich przywódców, w Bolesława Bieruta, w komunikaty radiowe, płynące z polskiego radia. To proste, ale do dzisiaj skuteczne. Niestety.
2010-04-30 09:58 | Anna z Poznania
Ma pan ostre poglądy.Sierkaowska to taka,Sierakowski to wiadomo kto...Co to za filozofowanie.Ma Pan jakaś traumę postradziecką?A te wizje,analizy?Prawda czasem jest bardziej banalna niz nam sie wydaje.
Nie można twierdzić,że wszytstko jest zaplanowane przez kogos,a jak nie wyglada jak by było zaplanowane to tym bardziej wiadomo ze zaplanowane ,tyle że idealnie.
Owszem,istnieją spiski,czasem reżyseria jest oczywista,natomiast dopatrywanie sie tego czego nie ma graniczy z maniakalną obsesją.
Krótko:Zaskoczony jestem poglądami-narazie muszę to przetrawić w kontekście sluchania czytanych przez Pana Faktów-bo troche zaskoczona jestem,a o drugie:człowiek z innej opcji to nie zawsze nie ma racji gory.
2010-04-30 09:33 | Marek
Znakomity tekst. Wielowymiarowy, przenikliwy, z pogłębioną perspektywą. Dokładnie oddający wszystko, co wiem i czuję na temat aktualnej sytuacji, stosunków polsko-rosyjskich, polityki europejskiej, polityki NATO wreszcie.
Natura każe mi natychmiast szukać rozwiązania. Rozum co prawda podpowiada, że są pewne procesy historyczne, z którymi walczyć się nie da, że są siły, których nie przełamiemy. Zwłaszcza w Polsce - owego sojuszu agentury rosyjskiej, agentury postkomunizmu, wszechpotężnego WSI, z masami ludzi głupich, powierzchownych, bezrefleksyjnych. Owego wszechpotężnego sojuszu ludzi cynicznych z ludźmi głupimi, zamienionego w Platformę.
W tym momencie wszystkie moje myśli kierują się w stronę Jarosława Kaczyńskiego. Czy Jarosław Kaczyński wytrzyma presję? Czy sprosta sytuacji i naszym oczekiwaniom? Wreszcie - Czy pozwolą temu człowiekowi, wybitnemu polskiemu politykowi, jednemu z ostatnich w Polsce o takim formacie, przeżyć do 20.06.2010 roku? Pytanie z pozoru zaskakujące. Otóż na wszelki wypadek próbuję już dzisiaj głośno powtarzać, że w logikę obecnych wydarzeń wpisuje się nieuchronnie następny zamach. Tym razem na najważniejszą osobę integrującą środowiska patriotyczne. Na Jarosława Kaczyńskiego. Warto tę logikę wszystkim uswiadamiać. Środowiska dawnej WSI, splecione z GRU, nie znają słowa litość. Musimy o tym pamiętać. Niech Bóg ma nas w swojej opiece.
2010-04-30 08:15 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Państwu!
Witam Pana bardzo serdecznie, Free Your Mind.
To, co napisałem jest literacką wizją.
Uważam , że literatura może być (nie musi) takim samym narzędziem poznawczym jak uczona analiza politologiczna.
Czy Aleksander Dugin, który łączy wizjonerstwo z pragmatyką, nie jest kimś POWAŻNYM? Moim zdaniem jest, bardziej niż wielu innych, tych akademickich, lansowanych jako tak zwani eksperci. Ma Pan rację, władzom w Rosji bardzo, bardzo ciężko byłoby się pozbyć ambicji imperialnych. Oni nie chcą być "normalnym" państwem. Tradycja ma ogromną siłę oddziaływania. ZOBOWIĄZUJE. Nasza odpowiedź - jedyna odpowiedź SERIO - też wynika z potężnej KOTWICY tradycji. Mamy w genach , że kiedyś byliśmy POWAŻNYM państwem. To dlatego wielu z nas tak ciężko się pogodzić ze statusem ... Belgii (z całym szacunkiem). Część elity w Polsce uznała jednak, że można a nawet należy zmienić Polaka w Walona. Tylko , że skończy się na tym, że będziemy chodzić w "walonkach". Osłabianie pozycji naszego kraju, naszymi własnymi rękami przypomina "strategię" w Rzeczypospolitej w XVIII wieku. "Nie róbmy nic, rozbrajajmy się, zrezygnujmy z aspiracji bycia prawdziwym państwem a nikt nas nie zaatakuje." Jak to się skończyło, to się powinniśmy nauczyć na lekcjach historii. Jednak niektórzy chyba byli nieobecni w szkole, kiedy było o rozbiorach. Szanowny FYM, piszę to z przekąsem, kreślę obraz grubymi krechami.
Inicjatywa Pani Izabeli Sierakowskiej mnie nie dziwi, bo chyba nie muszę portretować tej posłanki. Jedyne, co może zastanawiać , że w takich sprawach (informacja na temat stanu obronności kraju po TAKIEJ stracie dowództwa) akurat decydujący głos mają komuniści z SdPl-Nowej Lewicy (to wedlug mnie taka Socjademokracja Królestwa Polskiego i Litwy) ;)
Pozdrawiam Pana serdecznie
Bardzo Panu dziękuję za rozreklamowanie mojego "GLOBU" w na www.salon24.pl
Wczoraj miałem jakiś problem z zarejestrowanie się tam.
Będę Pana nadal regularnie czytał.
Jak już pisałem wiele razy Pan oraz inni publicysci salonu24 inspirowaliście mnie do przemyśleń i kolejnych lektur - pogłębiania tematu.
Pozdrawiam
Bogdan
2010-04-30 07:17 | Free Your Mind
tyle ciekawych rzeczy Pan napisał, że chyba znowu mnie Pan sprowokował do osobnego posta :), powiem teraz tylko tyle: o ile neoimperialną (czyli po prostu neosowiecką, nie owijajmy w bawełnę) politykę Rosji jestem w stanie zrozumieć (Moskwa "tak ma", Moskwa od dziesięcioleci taka właśnie jest), co nie znaczy, że akceptować - o tyle postawa polskiego rządu jest dosłownie zdumiewająca i szokująca. Albo jest to rząd, który przyjmuje do wiadomości i dobrowolnie wchodzi na drogę podległości polskiego państwa wobec rosyjskiego "imperium", albo jest to rząd, który czyni to ze strachu.
Nie wiem, czy Pan wczoraj obserwował posiedzenie sejmowej komisji obrony - zamiast pytań, które miały paść, były tylko złotouste oświadczenia, ponieważ posłanka Sierakowska uznała, że po niemal 3 tygodniach od katastrofy wojsko nadal jest w szoku.
Pozdr