2010-02-21 20:50 | łącznik pocztowy
D.O.B.R.O I Z.Ł.O T.O G.Ł.Ó.W.N.Y U.K.R.Y.T.Y
T.E.M.A.T H.I.P.E.R.T.E.K.S.T.U
komemtarz do komentarza
2009-11-23 12:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień Dobry! Mam prośbę : nie odpowiadajmy już Szanownemu Emotikonowi.
Łatwiej będzie mi później usuwać Jego posty, bo będą pozbawione kontekstu na forum.
Siedziałem w weekend nad długim wpisem. I nad nowym-starym czyTańcem.
Efekty i e-fekty poznacie wkrótce.
Bogdan
P.S.
Bardzo fajna ta anegdota o żyle i duszy, Basiu.
Dzięki za linki i informacje, Haniu i Skafandrze.
Wracam do Faktów.
2009-11-23 12:01 | Hania
O, to BARDZO DALEKO ode mnie.
Ale blisko od Was Wszystkich :-)
Zazdroszczę...
2009-11-23 11:52 | skafander
kurcze zapominam sie krakowskiej
2009-11-23 11:48 | Hania
Proszę, Basiu ;-)
Skafander, ale w JAKIEJ Filharmonii ???
;( wmawiasz komuś krótkowzroczność. Spójrz raczej na siebie. Warto stanąć czasem przed auto-lustrem.
2009-11-23 11:41 | skafander
jego ostatniej ofkors hihihi ucielo mi koniec wiadomości
2009-11-23 11:40 | skafander
KONCERT JAZZOWY Tomasz Stańko Quintet
1 grudnia 2009 (wtorek) godz. 20.00 Sala Filharmonii
w programie :utwory z płyty
2009-11-23 11:34 | pp3-Basia
Dziękuję Haniu!
2009-11-23 11:11 | pp3-Basia
Widzę więcej niż Ci się wydaje.
Teraz będzie o księdzu.
Był jednym z moich pacjentów.Podeszłam do niego,aby pobrac mu krew do badań.
Usłyszałam:-"Nie znajdzie pani u mnie żyły.Nie widac.Ja mu na to:
-Z żyłą jest podobnie jak z duszą-proszę księdza.
Nie widac,a jest.
Po czym spokojnie pobrałam mu krew.
Proszę skończ aluzje pod moim adresem.
Pozdrawiam Cię
Basia
2009-11-23 10:58 | ;(
Smutas;(cos wam jeszcze powie.Mam znajomych i księży i zakonnice i nie używają oni tak w kółko na każdym kroku bez potrzeby słów Pisma Świętego jak to robi Baśka. U Baśki to już jakiś nałóg,ona nawet tego nie widzi !
2009-11-23 10:57 | pp3-Basia
To dobrze,że Ci się nie chce.
W Twoim wypadku,lenistwo nie jest grzechem.
2009-11-23 10:54 | Hania
Witaj Basiu,
dajmy sobie na luz.
Może ten smutas w końcu się znudzi i nas opuści.
Dla Ciebie Basiu:
http://tygodnik.onet.pl/32,0,36480,krol_wolnosci,artykul.html
Szkoda tylko, że bardzo skrócony w stosunku do artykułu z wersji papierowej.
Napiszę do Ciebie.
Paa !
2009-11-23 10:46 | ;(
Nie jesteś sekretarką proboszcza? to może biskupa ?no bo chyba nie papieża!
Prowokuje bo pierwszy raz widzę kogoś tak "natchnionego"
ale na dziś już kończę bo mi sie nie chce. Bye!
2009-11-23 10:27 | pp3-Basia
Witaj Haniu!
Oglądnęłam sobie linki zaproponowane przez Skafandra.Rzeczywiście hipnotyzująca muzyka,pozwala lepiej poznac,jak funkcjonuje struktura tego swiata.
Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję,że u Ciebie już lepiej:)
;(
Nie jestem sekretarką proboszcza.Prowokujesz mnie bezskutecznie.
Basia
2009-11-23 10:20 | skafander
tak sobie w drodze do pracy posłuchałem tego co miał do powiedzenia Marszałek Komorowski w dzisiejszej rannej rozmowie w rmffm i tak mi sie to jako żywo skojarzyło z fragmentem kreskówki "Jam Łasica" ktora kiedyś razem z moimi dzieciami w CN widziałem Pawian gania świecąc gołym zadkiem i się wydziera "Ja być kapitan batysferya nie głupi Łasic"
2009-11-23 10:08 | ;(
Baśka!!! chwała Ci !
Eee bz usunał posta bo nie został przywitany !
Baśka ty chyba jesteś sekretarką proboszcza?!
2009-11-23 10:06 | Hania
Witajcie Kochani !
Dzięki Skafander, strona jest rzeczywiście rewelacyjna, wysłuchałam i obejrzałam 'The Expert'. Rewelacyjne wideo. Po resztę sięgnę w domu.
Odwdzięczam się hipnotycznym utworem wokalisty mojego ulubionego zespołu, który od paru dni pochłonął mnie całkowicie:
http://www.youtube.com/watch?v=_77TSSNCdxM
Basiu, dzięki za dobre słowa...
Dobrego dnia Wszystkim.
2009-11-23 10:00 | pp3-Basia
Dzień dobry Wszystkim!
Bogdanie,mimo ,że usunąłeś komentarz';('-przeczytałam go.
Może i byłabym pszczółką,ale ja mam tylko jednego KRÓLA.
Wczoraj było Jego Święto.Chrystusa,Króla Wszechświata.
...A On powiedział:
"Oddajcie Bogu co boskie,a cesarzowi to co cesarskie".
Wyraźnie rozdzielił władzę nad tym co należne jest Bogu,od tego co należne jest
władzy świeckiej.
Pozdrawiam Wszystkich
Basia
2009-11-23 00:24 | skafander
www.yello.com polecam pooglądaj sobie Haniu co sie kryje podbiałymi figurami wirujacymi przestrzennie
2009-11-22 16:50 | ;(
POST USUNIĘTY
(b.z.)
2009-11-20 19:08 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Dopiero teraz skończyłem kawałek brudnopisu następnego mojego hipertekstu.
Popracuję jeszcze nad nim w weekend.
Poczytam sobie wasze posty i odnośniki.
Dziś omawialiśmy wstępnie z Pawłem Penarskim pewien ambitny projekt.
Dalekie to plany, więc nie będę więcej o nich na razie pisał.
Pozdarwiam Was serdecznie.
Do zobaczenia!
2009-11-20 14:48 | pp3-Basia
Witaj Skafander!
Czyli nie trzeba nam filmów katastroficznych,aby zobaczyc jak ludzie uczą się od pszczół...
http://www.castellswpolsce.pl/artykuly/%E2%80%9Edemokracja-uczestniczaca%E2%80%9D-20.html
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Nie mogę na razie kontynuowac dyskusji.Synek wrócił ze szkoły:)
Basia
2009-11-20 14:23 | skafander
teoria roju (z angielska swarm) lub jako technika działania swarming np używana przez piechotę amerykańską
rój, rojenie się to moja fobia i senny koszmar pamiętam jak w tym roku w garazu zagniezdziły mi się osy zbudowały gniazdo w kolorze tektury zakupiłem jakis tajemny (bardzo zjadliwy sadzac po ostrzezeniach) specyfik w aerozolu ubrałem sie jak się dało najbardziej i poszedłem zniszczyc te stworzenia cos niesamowitego widziałem jak pod wpływem tego rozpylanego swiństwa topią sie osom skrzydła a szaro-brazowa banka rolazi sie na moich oczach i kawałami spada na podloge garazu i ten odgos pekajacych pasiastych odwlokow kiedy wykorzystujac ich zaczadzenie rozgniatalem te ktore jeszcze ni padly brrrrrrr az mnie jeszcze teraz ciarki przechodza
2009-11-20 13:45 | pp3-Basia
Witajcie Kochani!
Bogdanie,bardzo dobre powiązanie hipertekstualne !
Pozwól,że wyjaśnię Ci to z punktu widzenia teorii spiskowej.
Będę spiskowała przeciwko królowej pszczół:),ale najpierw o pszczołach:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pszczo%C5%82a
A teraz o centralnej roli królowej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ektohormon
Haniu:)
Widziałam jak łapie się pszczeli rój,który wraz z królową opuszcza ul.
Mój Teśc posiadał takie małe dzwoneczki służace do dezorientacji pszczół.
Siadały one wtedy całym rojem na drzewie i wtedy należało skropic je wodą.
Wtedy ich skrzydełka stawały się ciężkie,niezdone do podjęcia dalszego lotu,
i wtedy można było zarzucic na nie worek i umieścic z powrotem w ulu.
Aby poczuły się odstresowane,należalo je dokarmic.
Ciekawe....czy pszczoły postrzegają człowieka jako Boga???
To jednak nie człowiek dał im te wszystkie talenty.
Dosyc już.Może przesadziłam.
Haniu,bardzo Ci współczuję...choroba w domu...
Mogę zrobic tylko jedno..Wiesz...
Bardzo serdecznie Was pozdrawiam!
Basia
2009-11-20 11:16 | skafander
hihi jak najbardziej Panie Bogdanie :))))) juz sama nazwa ekopoezja wyklucza bardzo serjozne podejscie do sprawy, mnie bardzie irytuje oblepianie wszystkiego co sie da mniej lub bardziej trafna nazwa-szufladka
tak jakby panowal wszechobecny strach przed brakiem nazwy - jak nie przykleisz ogolnie rozpoznawalnej metki to produkt, idea, czy co tam jeszcze itd nie ma bytu nul nie istnieje (nawet produkt "no logo" ma logo "no logo")
kult kodu kreskowego
2009-11-20 10:26 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witam Was serdecznie!
Skafandrze, z tą 'ekopoezją' jako gatunkiem to nie można tak całkiem serio.
To rodzaj prowokacji krytycznoliterackiej, rozumiem, że nie do końca serio.
Mój wierszyk został tam umieszczony bez mojej wiedzy, ale bardzo przyjemnie mi się zrobiło. Bo kontekst jest dla mnie bardzo nobilitujący.
Basiu, świetny przykład z tym pszczelim ulem.
Dla mnie odkryciem ostatnio było życie os.
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=5987&pg=1
....... osie życia .......
Podoba mi się ta dwuznaczność.
2009-11-20 10:16 | Hania
Witajcie Kochani !
Basiu, ul nie jest przestrzenią zamkniętą. Z tego co wiem, przyjmuje inne, zagubione pszczoły. Mam kolegę-sąsiada-pszczelarza za oknem. Pracuje dla straży pożarnej, tzn - jest takim strażakiem wzywanym w wypadkach kiedy zagubiony rój zatrzyma się np. na czyimś domu.
Skafander,
ekolodzy kojarzą mi się jedynie niestety z przywiązywaniem do drzew i skutecznych (niestety) blokad inwestycji drogowych. W moim regionie narobili przez to wiele niepotrzebnego i nie przynoszącego nic dobrego zamieszania. Prawdziwi miłośnicy przyrody starają się żyć w symbiozie z naturą, chronić ją, ale i pamiętać, że żyjemy w XXI wieku. Po prostu robią swoje i nie potrzebują do tego tłumu dziennikarzy. Mój sarkazm wynika z tego, że żyję w tej części Polski, którą "ekolodzy" najchętniej zmieniliby w skansen: zero nowych dróg, inwestycji. No nic, po prostu - natura. Jestem olbrzymim miłośnikiem przyrody, ale poza tym jestem normalnym człowiekiem, który chciałby podróżować po bezpiecznych drogach. A tu - inwestycje jedna za drugą są przez zielonych wstrzymywane...
Smutny emo to dziś ja, bo w nocy do mego domu przyszło znów paskudne choróbsko :-(
Bogdan, bardzo zainteresował mnie ten film "Biała wstążka", o którym była mowa w "Faktach Kulturalnych" ... Wymowa tego filmu kojarzy mi się z przesłaniem powieści Tomasza Manna 'Mario i Czarodziej".
Dobrego dnia Wam życzę.
2009-11-20 09:41 | skafander
Basia tak sobie mysle ze jak rój to bardziej kokon gniazdo, bo ja wiem?
Ul to mieszkanko narzucone przez obcego spoza stada
2009-11-20 09:33 | skafander
poezja ekologiczna no to powiem wam ze ci co ja pisza muszą miec niezly metlik
jak ja zapisuja na papierze nawet tym recyclingowanym to juz nie sa ekologiczni
spotkali sie ekopisarze w knajpie wiec na 100% mozna zalozyc ze przyczynili sie do degradacji srodowiska bo nie myto zapewne zuzytych przez nich naczyn piaskiem tylko detergentami
brrr nielubie takich szufladkowan
zawsze myslalem ze najwazniejszy podzial to ten co w nas siedzi i dzieli rzeczy na dobre i nam pasujące i na te nie ale jako ze prosty człek jestem to moge sie mylic
Haniu dzieki za moriseya wieki cale go nie sluchalem
Skoro on taki smutny to moze zrobmy skrot tory latwiej i szybciej bedzie zapisac zamiast emotikon moze byc bo ja wiem: emo? emu? moze to mu humor poprawi
2009-11-20 09:16 | pp3-Basia
Dzień dobry Wszystkim!
Haniu,Bogdanie i Wszyscy Obecni,
Widzę,że podczas mojej nieobecności na blogu dyskusja rozgorzała,chyba w złym kierunku.Iluzje...aluzje...zbędne prowokacje,zamiast rzeczowej rozmowy.
Straszne zamieszanie...i błądzenie w pętlach ludzkich myśli.Słowem-chaos.
Mam nadzieję,że jednak nie jesteśmy kanibalistami i się nie pozjadamy:),
nawet mając inne poglądy,wątpliwości i pewne ograniczenia,wynikające ze słabości
ludzkiej natury.Toż dopiero diabeł miałby uciechę!
Bogdanie,na podstwie organizacji pszczelego roju,można by zobrazowac jak
działa Matrix.Królowa matka,pszczoły robotnice i trutnie,które muszą zginąc
gdy wykonają zadanie...W moich rojeniach ukryłam myślową prowokację...
To tak w nawiązaniu do 'wizji wergiliańskich'.
Ul jest przestrzenią zamkniętą,ale czy na pewno?
Zachęcam do dyskusji fachowych pszczelarzy.Niewylkuczone,że i tacy tutaj
zaglądają.
Haniu,napiszę do Ciebie.Potrzebuję tylko kilka godzin snu.
Pozdrawiam Was serdecznie,Kochani!
Basia
2009-11-20 07:27 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień Dobry, Wszystkim!
Emotikonie, dzięki za przypomnienie linka do 'ekologicznych' wierszyków.
Tylko, że zupełnie nie rozumiem zaczepek pod adresem Innych uczestników forum.
A potem te udawane pretensje i 'troska' o frekwencję na forum. Niestety - typowe.
Nie zależy mi na takich 'dyskusjach'. Przeciwnie.
Nie chcę Cię kasować, bo nie lubię takich ingerencji.
Każdy ma prawo do własnej ekspresji, ale są granice.
Jest takie niepisane prawo na forach - 'nie karmić trolli'.
Nie chcę Cię określać tym mianem, więc dlatego zabieram głos w Twojej sprawie.
To wszystko w tej sprawie.
Pozdrawiam Wszystkich.
Do zobaczenia i usłyszenia.
Wracam do radiowego raportu.
Bogdan
2009-11-19 21:07 | ;(
Bogdanie ja się naprawdę już pożegnam bo jakas ta atmosfera tutaj niegościnna .I na koniec już wiem dlaczego tak mało ludzi tutaj zostawia swoje komentarze.Zostawiam was w swoim gronie
2009-11-19 20:57 | Hania
Skafander - dla Ciebie:
http://www.youtube.com/watch?v=_U5HpeA_WSo&feature=related
Już naprawdę dobranoc.
2009-11-19 20:47 | Hania
a wiesz, masz w pewnym sensie rację.
Ale nie mam ochoty z tobą o tym dyskutować.
2009-11-19 20:37 | ;);(
Boze Handzia! ja współczuje twoim znajomym jak ty tak każdego śledzisz i o wszystko podejrzewasz może ty oficer śledczy jesteś ?
2009-11-19 20:33 | ;)
jasne że kims z was a jak ty sobie Handzia myślałaś ,ze może z kosmosu !!! a teraz mam taki podpis !
spoecjalnie dla Handzi ;););)
2009-11-19 20:27 | Hania
A, przepraszam - tak rzadko się uśmiechasz, że tego teraz nie zauważyłam.
2009-11-19 20:26 | Hania
Tak jak przypuszczałam ;( - jesteś kimś z nas.
Już to WIEM.
Po załączonym przez ciebie linku.
Dobranoc Wszystkim.
2009-11-19 13:35 | ;)
http://wiecejtlenu.pl/2009/03/24/studium-blota/
a tu prosze nastepny link:
2009-11-19 08:45 | Hania
Witaj Bogdan :-)
'krótkiego i burzliwego szefowania redakcją internetową www.rmf.fm'
???
Nic o tym nie wiedziałam !
Jak zwykle - jesteś zbyt skromny :-)
Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich serdecznie.
Miłego dnia.
Idę na kawę.
Taką aromatyczną i mocną, którą zawsze pięknie opisywała Kasia...
2009-11-19 08:42 | ;(
cześć Handzia cześć Bogdan. Ok juz nie bede ! moze kiedyś znajdę jakis ciekawy link to wam podrzucę .Adios!!!!!!!!!!!!
2009-11-19 08:36 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witaj, Haniu! Znów ta synchroniczność! :)
U nas też trochę wiało rano, gdy wchodziłem "na Kopiec".
Z "Autoportretem" coś wykombinuję ;)
Wracam do raportu
Bogdan
2009-11-19 08:33 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Emotikonie! Jeszcze raz Cię proszę: nie używaj ironicznych, dyskredytyjących, negatywnych określeń pod adresem Dyskutantów na naszym forum. To słownictwo a nawet link, do którego odsłyłasz pojawiały się już tutaj, fraktalność nie jest jakimś nowym fenomenem.
Skafandrze! Brawo za spostrzegawczość. Mam nadzieję, że nie są dla Was denerwujące te moje zabawy w szyfry. Tak sobie pomyślałem dawno temu, jeszcze w latach dziewięćsdziesiątych, kiedy się zacząłem fascynować hipertekstualnością przy okazji mojego krótkiego i burzliwego szefowania redakcją internetową www.rmf.fm, że strony internetowe umożliwiają taką wielowarstwowość , o której nie śniło się tradycyjnym pisarzom. Myślę właśnie , że tego typu twórczość jak Olgi Tokarczuk, w której przeplatają się wątki, pojawiają się znaczące motywy, jest wprost stworzona do takich internetowych "akcji".
A ja tak tylko po amatorsku staram się Was zabawiać :)
Mam nadzieję , że to dla Was zabawy przyjemne i pożyteczne.
2009-11-19 08:32 | Hania
Witajcie !
Bogdan, dzięki !
Jeszcze jedna prośba i pytanie - gdzie można nabyć "Autoportret" ?
Skafander !
Dzięki - pisałam już, że to Ty mnie naprowadziłeś. Ale to mi GDZIEŚ umknęło :-)
Do ;( - Handzia jest po prostu ANALOGOWA. Wszędzie widzi ANALOGIE i FRAKTALE.
Fajna jest ta fraktalność gałązek i łodyżek w linku od ciebie.
Sama często takie podobieństwa fotografuję.
Czy u Was wieje tak samo jak u mnie ?
Ten wyjący wicher i gnące się drzewa powodują we mnie jakiś nieokreślony niepokój.
Mimo wszystko dobrego dnia, również Basi, która pewnie odsypia noc.
2009-11-18 22:56 | ;(
http://ciekawnik.pl/component/option,com_alphacontent/section,7/cat,22/task,view/id,335/Itemid,55/
a to link dla tych i ,którzy by nie wiedzieli skąd Handzia bierze to dziwaczne słownictwo.
Bogdan IM very happy !
2009-11-18 22:22 | skafander
Haniu jeszcze jedno Ci i Mi umknęło umkło hihihi ładniej brzmi
M aseczki
I luzyjne
L epiej
C hronią
Z drowie
ciekawosc komu to przesłanie
2009-11-18 22:17 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Wielkie dzięki, Haniu!
Opiszę niedługo spotkanie w Bunkrze.
Ciekaw jestem Waszej reakcji na filmik "777 wyrazów tego samego".
To znów będzie takie rozwinięcie, kontynuacja czegoś, co już znacie.
Dobrej nocy, Kochani!
2009-11-18 21:55 | Hania
Rewelacyjne powiązania.
A propos - ja napisałam swój komentarz o 21:24, a Ty Bogdan o 21:42.
I jak tu nie wierzyć w synchroniczność !
A może we fraktalność: http://www.rmf.fm/blogi/?bid=5479&pg=3
Pozdrawiam.
2009-11-18 21:45 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Kurczę, ucięło mnie.
Jeszcze raz:
=======
Droga Emotikonowa Buźko! Nie irytuj się.
Bardzo ciekawy artykuł zaproponowała(e)ś.
Przeczytałem rady z wielką ciekawością.
Nikt Ci tu nie zabrania krytykowania mnie i Innych.
Tylko rób to bardziej ... rzeczowo ...?
Artykuł był dobrym ruchem w moją stronę. Dziękuję.
Michale, wiem, że znowu może mi ktoś zarzucić nawiedzenie.
Trudno. Piszę tu prawdę. PRZEGLĄDAŁEM dziś w księgarni po zebraniu w szkole córki tę książkę Pawła Szałamachy z pejzażem IV RP na okładce i wiem , że ją kupię!
Skafandrze, podoba mi się Twój remix mojego tekstu.
Wskazuje na nieświadome wewnętrzne sploty i napięcia.
Świadomie konstruowałem do wg nieco innego klucza.
Może nie powinienem zdradzać swojej konstrukcji, ale ...
Rozdział Epifanie nawiązuje do małego fragmentu "Biegunów" O.Tokarczuk.
Strona 54: "Znajduje jeszcze bilet do muzeum w Trogirze, na odwrocie napis, obce słowo; zbliża kartonik do oczu i czyta z trudem (...), chyba K-A-I-R-O-S, ale nie jest pewny, nic mu to nie mówi. Na dnie pełno piasku."
To o tym fragmencie długo rozmawiałem z Olgą Tokarczuk.
To już nie była rozmowa nagrywana.
Była bardzo osobista , niemal intymna.
Rozmawialiśmy o zbiegach okoliczności, o imionach greckich bogów, które pojawiały się w życiu pisarki w dziwnych momentach, całymi seriami, jako aluzje, tropy. Końcówka tej rozmowy to zachowana przeze mnie "rozbiegówka" wywiadu. Nie wykasowałem jej. Pozostawiłem ślad. Wygłos wcześniejszego "niesłyszalnego".
W tym fragmencie niezarejestrowanym opowiedziałem Pisarce o moich bardzo podobnych doświadczeniach i o greckim bożku KAIROSIE, który - jak być może pamiętacie, był jednym z bohaterów rozbudowanego wpisu na temat festiwalu Sacrum Profanum. http://www.rmf.fm/blogi/?bid=6392
Postanowiłem przywołać tę POSTAĆ aluzyjnie - jego imię ukryłem w akrostychu tego rozdziału. Pierwsze litery pierwszych słów kolejnych akapitów "Kabotyńskie", "A jednak", "Intrygowały" , "Rozbiegówka", "Okoliczności", "Spytałem" - układają się w słowo KAIROS. Ten starogrecki AWATAR mnie zafascynował tym co reprezentuje: http://en.wikipedia.org/wiki/Kairos
Więc jego epifanie pojawiają się w powyższym wpisie wielokrotnie - KAIROS trzyma w dłoni WAGĘ , czyli mój znak zodiaku. Poza tym WAGA jest litemotywem całego wpisu, bo podskórnie krąży w nim temat dwóch szal - dwóch rywalizujących ze sobą sił - raz PRZEWAŻA jedna raz druga. Religią która rywalizując z chrześcijaństwem starała się (stara się?) utrzymywać te dwie siły w równowadze jest manicheizm.
Tu dałem Wam wskazówkę :
2009-11-14 21:36 | b.zalewski@rmf.fm
Może przeczytajcie raz jeszcze : UWAŻNIE ;)
=======
W tym momencie zajrzałem na forum i zobaczyłem wpis Hani!
Dzięki!
2009-11-18 21:42 | bogdan.zalewski@rmf.fm
PISAŁEM WŁAŚNIE TEN POST A TU HANIA MNIE UBIEGŁA ;)
Ale wpuszczam go w takim stanie jak go zacząłem pisać. Oto i on:
=======
Droga Emotikonowa Buźko! Nie irytuj się.
Bardzo ciekawy artykuł zaproponowała(e)ś.
Przeczytałem rady z wielką ciekawością.
Nikt Ci tu nie zabrania krytykowania mnie i Innych.
Tylko rób to bardziej ... rzeczowo ...?
Artykuł był dobrym ruchem w moją stronę. Dziękuję.
Michale, wiem, że znowu może mi ktoś zarzucić nawiedzenie.
Trudno. Piszę tu prawdę. PRZEGLĄDAŁEM dziś w księgarni po zebraniu w szkole córki tę książkę Pawła Szałamachy z pejzażem IV RP na okładce i wiem , że ją kupię!
Skafandrze, podoba mi się Twój remix mojego tekstu.
Wskazuje na nieświadome wewnętrzne sploty i napięcia.
Świadomie konstruowałem do wg nieco innego klucza.
Może nie powinienem zdradzać swojej konstrukcji, ale ...
Rozdział Epifanie nawiązuje do małego fragmentu "Biegunów" O.Tokarczuk.
Strona 54: "Znajduje jeszcze bilet do muzeum w Trogirze, na odwrocie napis, obce słowo; zbliża kartonik do oczu i czyta z trudem
2009-11-18 21:24 | Hania
Dobry Wieczór Kochani !
Kurcze, skafander ! DZIĘKI !!!
Otworzyłeś mi OCZY !
O.M.E.N.
S.Z.E.P.T.A.N.A.
P.R.A.W.D.A.
Bojowanie
Duchowe
Jest
Tajemne
Jak
Znaki
Wodne
K.A.I.R.O.S.
No tak - grecki bożek Kairos !!!
Z powieści genialnej Olgi !!!
Bogdan, świetne !!!!!!!!!!!!!!!
Jednak masz genialny umysł.
A czy można gdzieś obejrzeć zapis wczorajszego wieczoru ?
I nie wiem, gdzie można kupić 'Autoportret', pomóżcie !
Bogdanie i Michale, bardzo jestem ciekawa zalinkowanych adresów . Zaraz je obejrzę.
Pozdrawiam Was i Wszystkich ciepło.
2009-11-18 21:21 | skafander
i jest też w ksiegarniach :"20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła "
2009-11-18 20:20 | Michał
Witajcie.
Bogdanie, dziękuję za odpowiedź. Twój tekst, dotyczący rzymskich peregrynacji, z przedostatniego numeru "Autoportretu" znam, mam to wydanie. Zapytałem, ponieważ myślałem, że może w związku z autorskim wieczorem w Bunkrze Sztuki pojawiło się coś następnego.
A'propos książki "Teresa, Trawa, Robot" i w nawiązaniu do linku od Bogdana, podaję też ten adres (także w temacie):
http://www.youtube.com/watch?v=0rJEjGcVdhg
Dzisiaj dowiedziałem się o nowej książce, "IV Rzeczpospolita. Pierwsza odsłona" Pawła Szałamachy. Podejrzewam, że w najbliższych tygodniach może być o niej głośno...
Pozdrawiam Was Wszystkich serdecznie.
2009-11-18 16:26 | ;(
http://artelis.pl/artykuly/6013/sieciowi-nudziarze
a tu jeszcze cos dla was na odchodne .
2009-11-18 16:22 | ;(
idę sobie stąd.tu tylko Basiu ,Haniu ,Michale i tak w kółko wychodzi na to że jedynie 3-4 osoby komentują ten blog he he .Nic dziwnego !Miłej zabawy w takim razie . A ja sobie tu czasem zajrze przez dziurkę od klucza bye!!!!!
2009-11-18 16:07 | skafander
tak przeczuwam ten zapis, podskórny rytm i klang
2009-11-18 16:05 | skafander
znaczone karty Tarota, ekwiwalenty obrazowe, kabotyńskie niby-maile. A jednak Intrygowały mnie motywy, Rozbiegówka wywiadu i prywatna nie zarejestrowana cyfrowo rozmowa. Okoliczności... w zagadkowy sposób spytałem Pisarkę o greckiego bożka... akauzalna synchroniczność.
2009-11-18 16:03 | skafander
Dom dzienny Dom nocny, ciarki przechodziły. Ekrany psychologii są płaskie i powierzchowne, są głębie duchowe, do których psychologia nie sięga, tam jest już inny poziom.Mam pewność, ze to od Złego pochodzi, bo znam to z autopsji
2009-11-18 16:01 | skafander
Przyszła Apokalipsa! Radykalni krytycy, Absurdy obecnej tresury, wyrugowane na margines sekretne opisy wydarzeń - dawne dziwy zupełnie przestaną dziwić.Aluzje ustępują miejsca jawnym komunikatom przenosząc się w inne peryferyjne obszary.Jest kolejna sieciowa bitwa. Wyczulony jestem na na tę niewidoczną sferę wokół oficjalnych wiadomości, uważam, że jest żołnierzem
2009-11-18 15:55 | skafander
Oto coś, miałem takie Przygody ostatnio.. ewokuję postacie ludzi i zdarzeń, należałoby to zestawić z pączkującą, puchnącą, otchłanią.
Szukałem w Sieci prawdziwej przyczyny rozpowszechniania obrazu i Zaprojektowałem powyższy groteskowy plakat, a przestrzegają że maseczka na twarzy jest złudną osłoną. Propaganda musi więc służyć innemu Celowi.
Trenuję odtąd rewolucyjną czujność, analogie nasuwają się same-Nauka zbyt rzadko wyciągana z wizjonerskich dzieł.
Aktualne wydarzenia pozostają zagadką
2009-11-18 15:39 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Czekam, Skafandrze!
Komentarzami się nie przejmuj.
Michale, mój tekst jest w przedostatnim numerze "Autoportretu" - dotyczył moich rzymskich peregrynacji i wspólnych z Wami działań internetowych.
Haniu, wczorajsze spotkanie bardzo wiele mnie nauczyło. Świetnie prowadził je polonista Michał Choptiany, z ogromną kulturą i wrażliwością. Kapitalna była prezentacja mediewisty Zoltána Gyalókaya ,który zaprezentował dziwne nowe budynki na Węgrzech będące "rekonstrukcjami" starych budowli; dowcipny i elokwenty Artur Wabik, który przedstawił środowisko dorosłych fanów klocków LEGO. Ja trochę się "zakałapućkałem" na początku , byłem cholernie zmęczony po całym dniu, ciężko mi było zebrać myśli.
Filmik, który pokazałem w Bunkrze, a który powstał we współpracy z Pawłem Penarskim niedługo tu zawieszę, więc będziecie ocenić sami tę prezentację.
Bardzo fajny ten ukraiński "Mam talent", też mi się spodobał, Basiu i Haniu.
Haniu, to co Tygodnik publikuje opisał w najnowszej swojej książce Wojciech Sumliński, dziennikarz gnębiony przez dzisiejszych tajniaków. To jest niesamowite!
Przeczytajcie książkę "Teresa, Trawa, Robot" - tam są liczne rewelacje na temat Kiszczaka i inwigilacji rodziny Pietruszków. SB-ecy inwigilowali SB-eków!
Obejrzyjcie to:
http://www.youtube.com/watch?v=1GH-QSvLnHo&feature=related
W necie jest więcej części
Muszę pędzić na zebranie do córy ...
Ewasilesia, dziękuję za otwartość ...
Bogdan
2009-11-18 15:25 | ;)
skafcio mnie też wyślij bo fajne bajki opowiadasz.
2009-11-18 15:18 | skafander
aaaaa dureen i smieciarz nie udalo mi sie
a nie mam sily pisac wiec pozwol ze ci to Bogdanie wysle na twojego maila
2009-11-18 15:16 | skafander
chyba teraz sie uda
Oto coś, Miałem takie Przygody ostatnio
2009-11-18 15:11 | skafander
0.Oto coś, Miałem takie Przygody ostatnio
2009-11-18 15:08 | skafander
0.Oto coś, Miałem takie Przygody ostatnio
2009-11-18 14:59 | b.zalewski@rmf.fm
Witaj, Skafandrze!
Bardzo dobrze "kombinujesz" z początkami akapitów ;)
Może napisz wyniki, bo kiedy kopiujesz to System zjada fragmenty postów.
Przetrenowaliśmy już to na forum wielokrotnie, niektóre znaki interpunkcyjne w cytatach coś tam zakłócają.
O "Residentsach" też myślałem ostatnio.
Nawet sobie o nich wczoraj dyskutowałem z Michałem Kowalewskim.
Michał przegrał mi najnowszą płytkę "Yello" więc się jakoś tak zgadało o przeszłości dalekiej.
Mam kilka płyt CD i dwie DVD Residentsów.
Muszę sobie powrócić do nich w weekend.
Kiedyś nawet takie fotki na blogu dałem:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=258&pg=12
Pozdrawiam Cię serdecznie.
2009-11-18 14:50 | skafander
sie mi zgubiło:
4.
Kabotyńskie niby-maile,A jednak,Intrygowały mnie
2009-11-18 14:43 | skafander
"Pewnego dnia, gdy Puchatek nie miał nic do roboty, pomyślał, że warto byłoby coś zrobić. Więc postanowił pójść do Prosiaczka zobaczyć, co Prosiaczek porabia. Śnieg wciąż sypał z nieba, gdy Puchatek dreptał po białej ścieżynce leśnej i idąc wyobrażał sobie, że zastanie Prosiaczka w domu, grzejącego sobie pięty przy kominku. Ale jakże się zdziwił, gdy zobaczył, że drzwi jego mieszkania są otwarte. Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było."
:))))))))
I tak przez większość naszego życia pomykamy tam i sam, macając wszystkimi zmysłami na oślep w poszukiwaniu A(a)*bsolutu, [no niby na stoiskach z alko mozna go zastac w wielu odmianach i sajzach]
*niewłaściwe skreślić
ostatno wrocilem do 2 plytek niesamowitego The Residents The King & Eye i Stars & Hank Forever niesamowite nadal mam gusbampsy jak tego słucham
Moze to temperatura i moje majaczenia ale tak sobie zestawilem poczatki akapitow:
0.
Oto coś,Miałem takie Przygody ostatnio
2009-11-18 12:04 | ;(
mam nadzieje że wszyscy zaszczepieni ?
2009-11-18 11:52 | stfean batory
tak biegunka internetowa ubrać by maseczkę bo na grypę raczej przydusi niż uzdrowi uchroni ale po biegunce politycznej biegaczce moze to maseczki w sejmie powinni nosić bo jak nam ciężko to lepiej nie rozpoznawać tych dodroczyńców.
2009-11-18 11:20 | ;(
u mnie nie pada ! słoneczko świeci ! Bogdanowi powinien wieczór w bunkrze minąć dobrze no chyba ,ze jakiego smoka napotkał .
2009-11-18 11:07 | Hania
Witajcie,
Basiu, Ty Wiesz jaka ja jestem, będę drążyć aż do bólu. Mogłabym przytaczać tu jeszcze Dostojewskiego, Iwaszkiewicza, Sieniewicza, Dicka, Vargasa Llosę, Cortazara, Faulknera... i wielu innych.
Bo ja w tym, że ktoś pisze INACZEJ - widzę sens.
I to wcale nie obraźliwy.
Ale nie chcę, bo moim celem nie jest obrażanie Twoich uczuć i myśli. Bardzo je szanuję i cenię, tak jak Ciebie całą. Stanowisz dla mnie niezwykły przykład wędrowca podążającego prostą i jasną drogą.
Może niech lepiej inni zabiorą głos...
Polecam Wam przy okazji artykuł z ostatniego wydania TP (niestety, w sieci jest w radykalnie skróconej wersji)
http://tygodnik.onet.p/35,0,36510,kiszczak_vs_pietruszka_ktos_klamie,artykul.html
Bogdan,
jak minął wieczór w Bunkrze Sztuki ?
Czy u Was tak jak u mnie od czterech dni pada deszcz ? :-(
2009-11-18 10:03 | ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/William_Wharton
2009-11-17 22:13 | pp3-Basia
Witaj Haniu!
Przyznam,że może w przytoczonym przez Ciebie cytacie z Whartona,chodzi raczej o poznanie granic dobrego smaku,granic sztuki,pisarstwa.
Dla mnie jest to obraza uczuc religijnych i próba poddania w wątpliwośc
Tego w co wierzę.
Staram się patrzec w prosty sposób na to co widzę,na ten przekaz z zewnątrz,który
odbieram jako manipulację...
Co innego ta manipulacja artystyczna ukazana w zgrabnym przebieraniu paluszkami po piasku i to jeszcze w rytm muzyki!
Coś pięknego Haniu!
Ta artystka wie,jak się mnoży talenty dane przez Boga.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Basia
2009-11-17 21:38 | Hania
Dobry wieczór Wszystkim.
Obiecałam Wam pewien cytat z powieści "Tato" W. Whartona:
"Przyglądam się Marii. Kiedy urodziła Jezusa, nie mogła mieć więcej niż szesnaście, siedemnaście lat. Załóżmy, że Archanioł Gabriel rzeczywiście do niej zstąpił, powiedział jej, że ojcem jest Bóg i że dziecko też będzie Bogiem, pouczył jak je nazwać - ale czy ona nadal w to wierzyła w siedem, osiem miesięcy później ?
A Józef - jeżeli rzeczywiście nie sypiał z Marią, to co sobie myślał ?
(...) Dalej - wesele w Kanie. Maria ma czterdzieści sześć, może siedem lat - dobry wiek dla kobiety, jest w pełni dojrzała, a jeszcze bez oznak starości. I ta Maria pcha Jezusa w objęcia kariery, chociaż on nie jest jeszcze gotowy - chce się popisać przed znajomymi jakiego ma supersyna. (...) A może Maria miała po prostu dość tego, że trzydziestoletni synalek obija się bezczynnie w domu ?".
Przyznam, że kiedy to przeczytałam, to byłam mocno zaskoczona. Bo tego rodzaju prowokacja nie pasowała mi do, w sumie, grzecznego językowo i semantycznie pisarza.
Dlatego mam wrażenie, że większość herezji w literaturze jest spowodowanych chęcią poznania granic, jakie w naszych umysłach w związku z tą tematyką istnieją. To wszystko. Myślę, że w niewielu z nich czai się PRAWDZIWE ZŁO .
Poza tym to do nas należy, jak napisał Bogdan, aby: 'wyrazić, po której chcę stać stronie'.
A teraz link, który obiecałam Basi.
Ta malowana piaskiem historia zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie i mocno wzruszyła:
http://www.youtube.com/watch?v=GUANewh4arU
Dobranoc Wam, spokojnych snów.
2009-11-17 15:21 | Clara
; ( Widzę że chcesz zaistnieć wręcz czujesz że musisz i cieszy Cię że inni zareagowali. Faktycznie wytykanie czegoś komuś czepianie się nie jest miłe. Lepiej wypowiadać się na jakiś temat wyrażać swe zdanie tak by Komuś przy okazji nie utrzeć nosa. Ja mogę z Tobą się popsztykać :P ;) ale nie tu, bo to nie miejsce... Sama czasem zachowuję się w podobny sposób jak Ty ale staram się nad tym panować bo wiem co u mnie wywołuje mechanizm takiego a nie innego zachowania. Bogdan Bardzo Dziękuję :))) Pozdrowienia dla Wszystkich
2009-11-17 15:13 | b.zalewski@rmf.fm
Aha, nie wszystkie posty skomentowałem (Żak, Michał) ...
Wrócę, wrócę ...
Bogdan
2009-11-17 15:07 | b.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Kochani. Dziękuję bardzo za pamięć i bardzo ciekawą dyskusję.
A propos tytułu powieści - ciekawy "rym" , Basiu. Wprawdzie nie jest jest to anagram, ale ta Twoja interpretacja nie jest pozbawiona głębszego sensu, ponieważ koniec powieści Olgi Tokarczuk ... ale nie będę zdradzał, przeczytajcie ... zachęcam. A propos
anagramów skończyłem niedawno czytać "Dziecko Rosemary" Levina i tam anagramy odgrywają bardzo znaczącą rolę. Niesamowita w tek książce - jeszcze bardziej niż w filmie Polańskiego jest jej RELIGIJNOŚĆ - tak, świadomie używam tego słowa. Wizyta papieża Pawła VI w Nowym Jorku, atmosfera w metropolii w tym wyjątkowym czasie, wygasły katolicyzm Rosemary, nieśmiało sączący się z jej wyschłego RODZINNEGO źródła a potem w chwilach kryzysu tryskający z całą mocą. Słuchajcie, ta powieść napisana przez nowojorskiego Żyda wydała mi się niesamowicie POLSKA. Oczywiście tam jest wszystko powywracane na opak jak to w satanizmie (niesamowite są kulisy powstania tej historii http://horror.com.pl/sylwetki/sylwetka.php?id=61). Mimo to na przykładzie tak ekstremalnych książek można ujrzeć w pełni czym jest KATOLICYZM.
Wiem, że dla Niektórych może to zabrzmieć bluźnierczo, ale spróbujcie się wczytać uważnie w to, co napisałem, bo nie blasfemie mi w głowie.
A propos gnozy i wybranych Wiedzących. Ostatnio odprawiłem czyTańca wokół gurdżijewowskich "Opowieści Belzebuba" - dzięki , Haniu za komplement. Gurdżijew twierdził, że Wiedza (prowadząca do Przebudzenia Człowieka) ma charakter materialny - ilościowy. Jest jej w danym czasie tyle ile jest, więc , żeby sensowniej aby jej nośnikami było niewielu wybranych niż całe rzesze ludzi, żeby jej nie rozpraszać, po prostu. Logiki temu wywodowi odmówić nie sposób, prawda? Ale czy to prawda, czy też kłamiliwa pokusa, to już inna rzecz. Czyli kwestia wiary lub niewiary. No, więc ja się chyba jasno we wpisie wyraziłem, po której chcę stać stronie. Choć chcieć to nie to samo, co móc, co być w stanie. Znosi mnie często w regiony niebezpieczne i mam okresy, gdy fascynacje stają się dwuznaczne, powodują różnie dziwne koincydencje. Jedną z nich przedstawiłem w ostatnim czyTańcu - w postaci "sceny z ceną" tomu "Opowieści Belzebuba dla wnuka.
Kończę , bo muszę uporządkować sobie pewne wątki w głowie przed dzisiejszym spotkaniem w Bunkrze Sztuki. Bardzo dziękuję Wszystkim, którzy czytają moje wpisy i komentarze na forum a zwłaszcza Tym, którzy znajdują czas i ochotę na udział w naszych dyskusjach, pomimo licznych obowiązków i niełatwego życia codziennego.
Bądźmy dla siebie ludźmi otwartymi, rozmawiajmy, zgadzajmy się albo spierajmy.
Bardzo Was o to proszę.
Zachęcam Was do różnych komentarzy - także do faktów, które prowadzę.
Zawsze uważnie czytam Wasze uwagi. (Dzięki, Haniu, za ten inny - PRAKTYCZNY - punkt widzenia w sparwie pani WOLNO jeżdżącej.)
Claro, odpiszę na Twoje listy.
Odkryłem niedawno, że miałem coś z ustawieniem skrzynki i niektórych maili SYSTEM nie czytał. Muszę kończyć . Pozdrawiam Wszystkich.
Bogdan
2009-11-17 14:20 | ;(
Bogdan !ja też z tobą będę nawet ci latarką poświecę coby nie było podejrzeń o złośliwość!
2009-11-17 14:14 | Hania
Bogdan,
będziemy z Tobą myślami w Bunkrze Sztuki od 18.30.
2009-11-17 13:57 | Hania
Basiu, uważaj na tego kominiarza, bo podobno grasują przebierańcy.
Dziś o tym czytałam :-)
Tak - wykształcenie kierunkowe trochę wypacza, zgadzam się z Tobą. Ja sama jestem tego świetnym przykładem :-)
Miłego dnia !
2009-11-17 13:16 | pp3-Basia
Witaj Haniu!
Ale przyznasz,że kierunkowe wykształcenie też jest rodzajem tresury?
Wybacz Kochana,ale nie mogę na razie pisac.Muszę zając się domem.
Był u mnie kominiarz.Tym razem przeczyścił przewód kominowy,a mnie pozostało
sprzątanie:)
Żak-o,Michale przeczytałam Wasze komentarze.Jeżeli kogoś uraziłam nadmiarem
PRAWDY,to proszę o wybaczenie.
Kiedyś otrzymałam pozwolenie od Autora blogu,na jasne wyrażanie swoich
poglądów na temat WIARY,co nieustannie czynię.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
Basia
2009-11-17 12:38 | Hania
Basiu, niesamowite !!!
Ale nie wiem czy zamierzone.
Ja mimo wszystko nie demonizuję Olgi Tokarczuk.
Myślę, że jej głęboko sięgające zainteresowania są bardziej wynikiem kierunkowego wykształcenia niż zawoalowanej walki z religią.
Poza tym cały czas podkreślam, iż mam wrażenie, że to daleko idąca PROWOKACJA.
Wieczorem podam inny przykład takiej prowokacyjnej metody, zastosowanej u skądinąd poprawnego tematycznie Ś.P. Williama Whartona. Cytowałam go w mailu Bogdanowi.
Teraz słów kilka do ;-(
Twoje komentarze jasno pokazują, że albo byłaś/byłeś kiedyś aktywnym komentatorem naszego bloga (z każdym dniem coraz bardziej jestem tego pewna), albo chciałabyś/chciałbyś nim zostać. Więc może zmień metodę z niczego nie wnoszących żałosnych przytyków na bardziej konstruktywną dyskusję. Pokaż, że poza złośliwościami stać cię na coś więcej.
2009-11-17 11:32 | ;(
A ja chcę i będę .Amen!
2009-11-17 11:28 | pp3-Basia
;(
Ci co nie chcą,niech nie czytają.Prawda w oczy kole.
Pozdrawiam
2009-11-17 11:16 | ;(
Baśka czemu ty w każdym poście podkreślasz jak to ty wierząca jesteś ? Nie mam nic przeciwko wierze i Bogu ale u ciebie to już lekka przesada.Już cały net i okolice o tym wiedzą !wyluzuj no trochę !
2009-11-17 11:04 | pp3-Basia
Dzień dobry Bogdanie,Haniu, Żak-o,i Wszyscy Obecni!
Haniu,to prawda co napisałaś.W zyciu dorosłym sami wybieramy.
Nie oznacza to jednak,że powinniśmy zaprzestac wychowywania dzieci w Wierze.
Teraz postaram się ując to z mojego punktu widzenia.
Kiedyś juz pisałam,że przeciwna jestem gnozie,co nie oznacza,że jej nie czytam.
Dlaczego?Ponieważ chciałabym,aby moje dzieci nie zbłądziły w życiu.
Anagramując tytuł najnowszej powieści Olgi Tokarczuk odkryłam,
"Prowadź swój pług przez kościół umarły"...Jak chcesz to uważaj to za naciąganą teorię spiskową.
Gnoza jest integralną częścią Opus Magnum,zupełnym przeciwieństwem Opus Dei.
Dlaczego?Ponieważ Opus Magnum ma służyc niewielkiej tylko garstce 'oświeconych',trząsących światem za pośrednictwem wielkich pieniędzy,
a Opus Dei stawia na rozwój rodziny dla dobra ludzkości.
Pamiętajmy,że Chrystus stał zawsze po stronie ubogich ludzi,służąc im swoją miłością,radą i nadzieją.
Bogdanie,
Ecclesia to nazwa batyskafu w tym ciemnym Mariańskim Rowie.
http://gnostikoi.net/?act=page&id=63
Walka o rząd dusz nie jest fikcją.
Pozdrawiam Was serdecznie
Basia
2009-11-17 07:17 | 'radio friend'
Siódma siedemnaście.
2009-11-17 07:16 | 'radio friend'
Jak zwykle miałeś racje.
Dziękuję za wczoraj.
Czekam na dziś.
2009-11-16 21:55 | .
zazdroszcze wam ,ze macie na to wszystko czas ! na te czytanie ,słuchanie ,wnikanie ,rozważanie,.ja niestety mam rodzine dom i prace i nie mam czasu na takie rzeczy ,bo mysle co następnego dnia do garnka włozyc.
2009-11-16 21:41 | Hania
Witaj żak !
Z przyjemnością przeczytałam Twój komentarz dot. behawioryzmu i jak najbardziej zgadzam się z tym, co piszesz. To pojęcie ma w nauce bardzo szerokie znaczenie, to właściwie taki worek bez dnia. Świetnym przykładem, który podałaś jest serial "Ranczo", bo nagle nasze społeczeństwo przestało wyśmiewać się z wiejskich realiów, serial bije (podobno) rekordy popularności, a tematyka stała się bardzo cool. Nie byłabym lokalną patriotką, jeśli nie nadmieniłabym, że podobno inspiracją "Rancza" była nasza podlaska epopeja w reżyserii J. Bromskiego, czyli "U Pana Boga...".
A propos jeszcze behawioryzmu, to jego przykładem jest przedstawiony dziś u Bogdana w Faktach temat pani, która za zbyt wolną jazdę otrzymała mandat i punkty karne. Opinii w tej sprawie pewnie co niemiara. Moja może jest zadziwiająca, ale wcale nie dziwię się warmińsko-mazurskiej policji, że ukarała tą panią. Na drodze Olsztyn - Ostróda, gdzie praktycznie nie da się wyprzedzić, ktoś taki hamujący nagle do 50 na godzinę, to przede wszystkim niebezpieczeństwo i korki. Obserwując takich użytkowników dróg - mi jako kierowcy często się nóż w kieszeni otwiera. A przede wszystkim nie wierzę, że mandat został nałożony za jedno pojedyncze przyhamowanie. Ta pani musiała po prostu skutecznie utrudniać ruch. Co Kodeks Drogowy słusznie traktuje to jako wykroczenie.
I to był przykład mojego behawioryzmu :-)
Serdeczności Tobie i Wszystkim.
Pa.
2009-11-16 21:28 | Hania
Witajcie Kochani!
Basiu, dzięki - w sumie to jednak mamy podobne zdanie :-).
Nie wiem, kim byli rodzice Junga, ale to chyba nie ma dla mnie znaczenia. Mam bowiem takie wrażenie, że jeśli chodzi o przekonania religijne - to rodzice mają w tej materii wpływ na dzieci jedynie w dzieciństwie. W dorosłym życiu - my sami WYBIERAMY. I często ten wybór jest zupełnie inny, niż ten - wyniesiony z domu.
Bogdan, bardzo podobał mi się dzisiejszy CzyTaniec. Bo był jakiś taki inny... Nie wiem, czy to pokręcona treść Gurdżijewskiej księgi, czy Twój głos. No, coś innego. Bardzo zgrabnie wplotłeś tam swój wierszyk:
"Much trombity bitewne święcą cień przed burzą
Much trombity bitewne mur śmietnika burzą"
I znów wirtualna (zamierzona ?) synchroniczność. Z tym bardzo znaczącym i ważnym wpisem http://www.rmf.fm/blogi/?bid=4340&pg=0.
A przyznam, że kiedy mówiłeś o tych trzech odwróconych na wyświetlaczu kasy fiskalnej dziewiątkach, to... przeszedł mnie dreszcz.
Ja także, podobnie jak Michał jestem bardzo ciekawa Twego jutrzejszego wieczoru.
Dobranoc
2009-11-16 21:08 | żak
Witam Was, kochani
Dziękuję za pomoc...jesteście niesamowici! Cieszy, że dyskusja rozgorzała na dobre. Bardzo interesujące kwestie poruszacie. W odniesieniu do ich treści skreślę pokrótce kilka słów.
Michale, witam cię serdecznie, a twoje spostrzeżenia odnośnie behawioryzmu przypisuję panującej modzie odgórnie narzucającej i wytyczającej kierunki w życiu człowieka, zgodne z potrzebami czasu. Słowo behawioryzm na szerszą metę zaistniało przez media, a głównie myślę o popularnym filmie "Ranczo". Nie ulega wątpliwości, że większość ludzi nie ma pojęcia co to oznacza, ale tak jak kiedyś słowo "merytorycznie" , czy mnóstwo innych terminologii narzuconych przez czas i modę, tak i to spowszednieje poddane upływowi czasu.
Haniu; twoje spekulacje na temat połączenia nauki i religii są może nie ideologią, co pobożnym życzeniem. Oba wątki respektują siebie, tolerują, ale tak na prawdę wzajemnie wykluczają. Basia, doskonale połączyła treść z blogu Sławomira Kowalewskiego z twoją myślą, a usłyszane tam wypowiedzi w pewnym sensie dowodzą, że nie tylko my się nad tym nieustannie zastanawiamy.
Bogdanie, dla Ciebie mam obrazek, który na tym blogu znajdziesz (ostatnie zdjęcie) tylko dodaj kolory i odrobinę cielesności. Tymczasem spieszę do pracy.Dziękuję. Pozdrawiam. :-)
2009-11-16 13:21 | pp3-Basia
Dzień dobry Haniu,Bogdanie,Michale,Skafandrze i Wszyscy Obecni!
Haniu,ja tam nie studiowałam C G.Junga.Poznałam jedynie jego życiorys ,z którego jasno wynika,że wychowywał sie w rodzinie wolnomularzy,prowadził różne praktyki również okultystyczne, pomagające (?)
zgłęgic ludzki umysł,a ostatecznie pod koniec życia zaczął poszukiwania Boga.
Wczesniej fascynowała go alchemia.
Zgadzam się z Tobą Haniu,co do stwierdzenia,że WOLA decyduje o wyborze
między dobrem i złem,które jednak są przeciwnymi biegunami.
Jeżeli jednak chodzi o wiedzę i wiarę,to wierzę,że wzajemnie się uzupełniają.
Wszak Bóg dał nam rozum i wolną wolę.
Nie będę przytaczała tutaj żadnych anegdot.Wracam do pewnego szczególnego wpisu na blogu Sławomira Kowalewskiego:
"Kiedy spadnie już ten ostatni liśc",wywiad z WIERZĄCYM Naukowcem:
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=4282&pg=1
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
Basia
2009-11-16 11:48 | ewasilesia
Tak....warto przeczytać...aczkolwiek nie każdy zrozumie treść:-)))))
2009-11-16 11:28 | Michał
Dzień dobry, witajcie.
Bogdanie, jestem bardzo ciekawy Twojego tekstu "anty-behawiorystycznego"; czy można go gdzieś znaleźć?
Napisałem o behawioryźmie a'propos twórczości Olgi Tokarczuk, choć sam nie jestem jego zwolennikiem, ale - na przykładzie lektur, które omawiam na swoich zajęciach - widzę, jaki wpływ Skinner, Watson i inni behawioryści mieli na przykład na socjologię. Koncepcja "człowieka zewnątrzsterownego" - "homo psychologicus", odcisnęła ogromne piętno!
Faktycznie, z pewnością empirycznych argumentów przeciwko behawioryzmowi mozna znaleźć bardzo wiele. Dzięki, Bogdanie za tekst Olgi Tokarczu o C.G.Jungu!
Bogdanie, czy w najnowszym numerze "Autoportretu" można znaleźć Twój tekst? Pytam a'propos jutrzejszego wieczoru autorskiego, w którym bierzesz udział. W czasie weekendu sprawdzałem w jednej z popularnych księgarń ;) i nie znalazłem jeszcze nowego wydania.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, dobrego tygodnia. M.
2009-11-16 11:23 | Hania
Witajcie Basiu, Bogdanie, Claro, żak, Michale, skafandrze.
Nie znałam tego innego znaczenia słowa MANES. Tego nazwiska. Znów nam się wobec tego synchroniczność stworzyła.
Bardzo ciekawy jest ten artykuł P. Olgi z TP.
Dla mnie model umysłu przedstawiony przez Junga, dzielący się na świadomość i nieświadomość jest bardzo bliski. Lubię wybiegać myślami poza to, co dogmatyczne. Sięgać do sfery "co by było gdyby ...". Przyznaję, że dogmaty mi nie wystarczają. Nie wszystko widzę jako dwa bieguny wzajemnie odpychające się. Dla mnie pomiędzy dobrem, a złem istnieje jasny środek - LUDZKA WOLA. Głęboko wierzę, że wiele naszych zachowań jest JEDYNIE od niej uzależnionych.
Te myśli nie powodują spustoszenia w moim umyśle, nie doprowadziły mnie dotąd do niczego złego. Nie odwiodły też od wielu PRAWD. Nieustannie wierzę, że tę sferę - religii i nauki można bez uszczerbku połączyć.
Przepraszam, jeśli Kogoś uraziłam, ale wielokrotnie już o tym pisałam. Wiem, że Basia mi wybaczy, bo zna dość dobrze moje poglądy i mnie samą.
Dzięki Ci, Basiu.
Pozdrawiam Was ciepło.
2009-11-16 10:41 | skafander
invisible web to prawie jak czarna materia w kosmosie niby nie widac a jest podskorna i drga w rytm
2009-11-16 09:07 | ;(
oj żeby zaraz nie było epopei narodowej ,ze mam trzynasty wpis ! już się poprawiam .
2009-11-16 09:05 | ;(
o i Boguś sie odnalazł i Baśka chwała Bogu i Handzia i reszta towarzystwa .No to jesteśmy w domciu .
2009-11-15 22:55 | b.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór Wszystkim!
Witam Basiu, dzięki wielkie za jasne, proste i mocne słowa.
Claro, dziękuję za zaufanie, listy i ... uśmiech.
Żak, czekam na Twoje obrazy.
Michale, napisałem kiedyś bardzo ostry tekst przeciwko behawioryzmowi. Nie jestem biegły w akademickiej psychologii, jestem kompletnym amatorem, moje lektury są wybiórcze. Ten tekst dotyczył jednak bardziej moich empirycznych niż lekturowych doświadczeń.
Wydaje mi się jednak , że Oldze Tokarczuk bliższy jest C.G. Jung. Czuje się w Jej prozie jungowskie echa. A tu jest Jej bardzo ciekawy tekst o tym psychoanalityku. Zwróćcie uwagę na anegdotę o białym koniku szachowym:
http://www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/10/tokarczuk.html
Haniu, słowo MANES jest dwuznaczne bo odwołuje się łaciny - i tu bliskie jest tytułowi najnowszej powieści Tokarczuk, ale też przywołuje imię twórcy religii, rywalizującej z chrześcijaństwem. Jej wyznawcą był św. Augustyn, który przeciwko niej potem występował.
Kochani, siedzę teraz i przygotowuję czyTańca o kolejnej kontrowersyjnej postaci, przywoływanej w powyższym wpisie. Tak się znów zaplatają wątki.
Szykuję jeszcze pewną niespodziankę with a help from my radio friend.
Ale o tym na razie cicho sza!
Dobrej Nocy dla Was i Waszych Bliskich!
Bogdan
2009-11-15 21:39 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Kochani!
Wybaczcie mi kilkudniową nieobecnosc.Życie daje człowiekowi zaskakujące
rozwiązania doczesnych problemów.
Na nic spiskowe teorie dotyczące otaczającej nas rzeczywistości.
Zawsze pojawiac się będą sprzeczności w ich interpretacji,a my,czy to kobiety,czy mężczyźni,ciągle musimy dokonywac jakichś wyborów.
Pierwiastki dobra i zła,które każdy z nas posiada toczą ze sobą bój.
Miłośc i nienawiśc,Prawda i kłamstwo,Pokój i agresja.
WIARA i WIEDZA kształtują ludzkie zachowania,co uważam za pewnik.
Jako osoba wierząca,nie chcę spekulowac na ten temat.
Jakich by nie użyc uzasadnień,człowiek jest istotą niedoskonałą i podatną na wpływy.
Dlatego do Boga należy ostateczne rozwiązanie...
We wpisie pojawiło się dużo wątków religioznawczych,charakterystycznych dla
prozy Olgi Tokarczuk...
Ja osobiście nie czuję się "przetresowana" przez Religię Monoteistyczną
jaką jest Wiara Chrześcijańska,chociaż widzę błędy w postępowaniu niektórych
przedstawicieli hierarchii Kościoła Katolickiego,cóż...każdy popełnia błędy.
To jest mój wybór...i dziękuję Rodzicom za to,że mnie ochrzcili.
Dzięki Tradycji zaciesniają się więzy rodzinne,kultywowane piękne obrzędy,
czuję się bezpieczna(aspekt psychologiczny), moje życie zmienia się na lepsze
i tym mogę podzielic się z Innymi.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
Basia
2009-11-15 16:47 | Clara
:)
2009-11-14 21:36 | b.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, witam Was bardzo serdecznie!
Ogromnie się cieszę, że znów widzę naszą Wyborną Trupę.
Bardzo dziękuję za Wasze błyskawiczne reakcje na mój kolejny reportaż z "podróży".
Równoczesne wędrowanie wieloma ścieżkami: zagadki synchronii i synchroniczności.
Oczywiście nie dało się przedstawić tych zjawisk prostymi metodami tekstowymi.
Internet daje inne możliwości, możliwości zasugerowania Innego.
Zdaję sobie sprawę, że taka graph0mania może być męcząca i nieznośnie kabotyńska.
Ładnie pisać może bym i potrafił, ale ciągnie mnie do takich hiperteXtremów.
Ogarnięcie ich jednym "rzutem" jest niemożliwe, zachęcam Was do powtórek.
Tym bardziej, że warto -jak sądzę- śledzić warstwy ukryte pod literalną treścią.
Odnośniki prowadzą do witryn kontrowersyjnych, heretyckich stron.
"Gniazda" w hipertekście odsyłają do treści, które mnie ostatnio zafascynowały.
Łagodnie rzecz ujmując nie jest to tematyka popularna w mainstreamowych mediach.
Ósme poty dziennikarze wyciskają z siebie zwykle w gonitwie za efemerydami.
Wydajność jest tam przeważnie odwrotnie proporcjonalna do wagi tematyki.
Natomiast sieć pełna jest ważkich tematów, choć ... nie zawsze zgodnych z prawdą.
Youtube to prawdziwa antologia filmów tłumaczących świat z pozycji obłędu.
Uznałem "invisible web" za analogon ciemnych stron naszej psychiki.
Kolejne rozdziały były próbą sondowania takich skrywanych treści.
Rozdwojenie współczesnego świata to odpowiednik dwoistości ludzkiej psyche.
"Y" - była już wykorzystywanym przeze mnie graficznym znakiem tego stanu.
Tym razem zastosowałem inne tropy literowe w opisie fatalnej rywalizacji dwóch sił.
Yin i Yang - dwie sprzeczności- mogą też być w dialogu (rozmowa z O. Tokarczuk).
Typografia jest u mnie znaczącym nieakademickim rodzajem kodowania.
Eksperymenty stylistyczne są próbą obiektywizacji treści subiektywnych, intymnych.
Multimedia są odpowiednikiem spotęgowanej wielowymiarowości naszego świata.
Atematyczność wpisu jest pozorna, pod chaosem kryje się precyzyjny schemat.
To, o czym tu teraz piszę chcę we wtorek publicznie rozwinąć i pogłębić.
http://bunkier.art.pl/kbs/pokaz/140
Intymna - w sensie ideowym- korespondencja z Czytelnikami jest dla mnie ważna.
Powyższy wpis nie zawiera listów Czytelniczek, a tylko moje podretuszowane maile.
Etyczny wymiar cytowania korespondencji jest dla mnie ważny.
Rozsądek też podpowiada mi bym nie cytował prywatnych listów w publicznej sferze.
Tematyka poruszana w Waszych mailach to dla mnie ważna inspiracja.
E-maile czytam uważnie, nie jednak potrafię na nie odpowiedzieć.
Kochani! Proszę o wyrozumiałość.
Szczególnie ostatnio, miałem techniczne problemy ze skrzynką.
Tym razem wszystko powinno dobrze działać
Uprzejmie Wam dziękuję: Haniu, Claro, Żak, Basiu, Michale ... i Inni.
2009-11-14 19:30 | Clara
Michał pewnie dlatego, że im bliżej ziemi, tym bardziej jest zadowolony ;)
2009-11-14 19:27 | Clara
Przeczytałam dwukrotnie ten komentarz który znajduje się tu. Nie rozumiem dlaczego pojawił się tu, ani o co tak właściwie chodzi. Bogdan a Ty to rozumiesz? Może ktoś mi wyjaśni o co chodzi Proszę :)
2009-11-14 16:19 | Mariola Ryczan
KOmentarz w odniesieniu do pracownikow w stacji RMF-FM - nocami czesto slucham jak i w ciagu dnia muzyki prawie kazdej waszej stacji i zawsze mam bardzoo dobre zdanie. W moim miescie slynnym Przemyslu pod kazdym wzgledem szcegolnie od strony przemocy i nie poddaje sie mimo utrudnien nawet placowek kultury gdzie byl Robert Janowski z mojego pomyslu ale celem byly wszystkie osoby z ,, Jaka to melodia". Miejce gdzie dyskryminuje sie uzdolnienia artystyczne , uzdolnienia niepelnosprawnych , wykozrystuje pracownikow w miejscu pracy , szkodzac zonom pracownikow w sposob celowy i zorganizowany nawet w sadach i zastraszajac policja i nagrywaniem. Wiem jak przemoc, mobbing a nawet molestawnia w pracy zutuja na pozycia malzenskie i dotyczy to rowniez sfery seksualnej. Pewnej nocy o godz.2.00 po ,, naszm kochaniu" zostalo podane nazwisko Nowakowska - jak reagowlal moj maz ( ktory od zawsze jest ze mna, ja nigdy nie zdradzilam , on tez), uciekl ode mnie pozostawiajac mnie czego nigdy nie bylo, co dalo mi do mylsenia o wykorzystywaniu i ukrywaniu z przed kilku laty. NOcami wypowiada dokladnie takie same zdania co potwierdza przemoc i dominacje nad pracownikami w umiejetny sposob dla wywolywania zazdrosci u swojego meza ( szkodzac naszemu ). Najczesciej sa to malzenstwa z przypadku, ciazami bez milosci ze zdradami, romansami , byc moze poszukujacymi doznan u mlodszych parterek. Celowo wykozrystuja meza nawet w sadzie gdzie z syna proboja zrobic uposledzonego , ze mnie osoba chora psychicznie aby ukryc mobbing z bylej pracy szkolej z dziecmi niepelnosprawnymi , wczesniakami , ktore w latach 1986,07- byly celowo leczeniem szpitalnym doprowadzane do uszkodzen , niepelnosprawnosci. BYwa tak ,ze wlasnie ich doswiaczyl los -wczesniactwem i taka sama edukacja w maszym miescie z przemoca bez specjalistow , ( jednego ktorego sie pozbyli na Podkarpaciu). Jak dotad uczelnia wyzsza w Warszawie INP-APS, WSPS nie odebrala mi Dyplomu. Ale w Polsce gdzie jest przemoc na dzieciach Dyplomy powinny byc odbierane nauczycielom , dyrektorom przy udowodnieniu przemocy.
2009-11-13 22:38 | Clara
Od razu odpowiadam na pierwsze pytanie. No jak to Kto będzie czytać? Ja będę czytać chcąc poznać sekrety Twych zawiłych zakłębionych w kłębek myśli :)
2009-11-13 22:34 | Clara
O! Wreszcie Bogdan! dzięki Jeszcze nie czytałam ale od razu lepiej się czuję skoro znów piszesz. Już się martwiłam... Pozdrawiam :)
2009-11-13 22:18 | żak
Dobry wieczór, Bogdanie, Haniu
Ostatnio jestem bardzo zapracowana, ale trochę mi już się dłużyło za nowym tematem. Zdążyłam przeczytać całość i poczynić stosowne notatki do treści, ale niestety nie wezmę udziału w dyskusji na temat książki Olgi Tokarczuk, bo porostu jej nie czytałam. Zaciekawiły mnie jednak twoje czyTańce i oczywiście synchroniczność towarzysząca wątkom. To bardzo przenikliwa metoda docierania do osób z zewnątrz sieci, nie używając sieci w ogóle. Enigmatyczna treść dotyczy tylko dwóch osób; nie wiem, co miało większy wpływ; twoje poczucie humoru Bogdanie, sto wpisów w poprzednim temacie, nuda, czy tęsknota...nie ważne, ale podobny temat o tym samym czasie przerabialiśmy. Ja w myślach, TY już przelewałeś myśli na papier. Słowa obrazem malowane...tak chcę zilustrować to czego po prostu nie potrafię wyrazić moim jakże ubogim słownictwem. O śnie, dziewczynie...itp. N.I.E.S.P.Ó.J.N.O.Ś.Ć - ale nie w tym czasie. Jung i jego synchroniczność. Wirtualna podświadomość w której ja i wyjęty z oddali cień tworzą już dwie istoty, którym coś się wydaje ( teoria wyobraźni lub halucynacji) a gdzie dwóch to już grupa i być może ( menicheizm) nowa religia. Aha, sieciowe baśnie rodzimy właśnie... " Przywędrował cień twej duszy do ogrodu moich wspomnień...usiadł przy mnie, jak ten promień i tak bardzo wzruszył...aż w pajęczej sieci niknie, moje ja co w tobie cichnie, by się więcej nie poruszyć..." Nie powinnam pisać poezji w pracy, bo zupełnie mnie rozprasza.
Pozdrawiam cię serdecznie, a o tych malowidłach mówię jak najbardziej poważnie. Może będą bardziej czytelne niż słowa, ale obawiam się że, tak wykwintnego intelektualistę rozśmieszą lub znudzą na dobre. Dobranoc, moi drodzy. :-)
2009-11-13 22:16 | Michał
Dobry wieczór, witajcie. Zwróciłem uwagę na fragment e-maila Bogdana na temat psychologii ("ekrany psychologii są płaskie i powierzchowne") - przypomniała mi się koncepcja "człowieka zewnątrzsterownego", czyli behawioryzm. Myślę, że można byłoby znaleźc kilka punktów stycznych między tą psychologiczną koncepcją a prozą Olgi Tokarczuk (nie wiedziałem do dziś, że Autorka jest psychologiem z wykształcenia); pamiętam, jak kiedyś rozśmieszyło mnie uzasadnienie behawiorystów, dlaczego należy badań tylko to, co widoczne, bez wdawania się w mentalistyczne introspekcje; podali oni przykład spadającego na ziemię kamienia: im bliżej jest on ziemi, tym szybciej spada...
Dlaczego? - pytali behawioryści - Czy dlatego, że im bliżej ziemi, tym bardziej jest zadowolony? Czy może działają czynniki zewnętrzne, czynniki przyciągania?
Pozdrawiam, M.
2009-11-13 20:59 | Hania
Witajcie.
Wspaniała niespodzianka !
Ten wpis i ta rozmowa.
Najpierw wsłuchałam się w słowa.
Potem przeczytałam tekst...
Tak, Pani Olga w kolejnej powieści rozdała zawoalowane karty.
Kiedyś w rozdziale 'Mysmancja" w 'Domu dziennym, domu nocnym' wymieniła praktyki wróżbiarskie. Było tam między innymi wróżenie z wnętrzności kobiet i mężczyzn. Jak rozumiem - z dusz.
I mimo, że jak usłyszałam w rozmowie - sednem nowej powieści jest obrona praw zwierząt, to mam wrażenie, że to tylko woal, tiul mgliście zakrywający trzon.
Przypomniały mi się słowa Łużyna ze 'Zbrodni i Kary' - 'Są granice, których przekroczenie jest niebezpieczne: przekroczywszy je bowiem, wrócić już niepodobna'...
Jakieś to dla mnie w tym momencie niesamowicie spójne się wydało.
W aspekcie psychologicznej gry prowadzonej przez (skądinąd moją ulubioną) Autorkę...
Gry, prowokacji czy ukrytego przesłania ?
Jak myślicie ???
Bogdan, Twoje niebieskie litery układają się w słowo 'Manes'.
Czyli w mitologiczne określenie duchów zmarłych przodków...
Synchroniczność ?
Pozdrawiam Was ciepło.
W ten mglisty wieczór.