2010-05-14 00:14 | Robertooo
A Pan pospieszalski nie mówi "tego kraju"
2010-05-12 21:41 | diablisko
Kluczami do rozwiazania zagadki smolenska sa:
- drugi (rosyjski) samolot bedacy w tym czasie nad lotniskiem, TAKZE zle naprowadzany
- stan cial tuz po (jakimi widzial je J. Kaczynski) a w jakim stanie wrocily do Polski
- stan przedmiotow (ubran, telefonow itp.) nalezacych do ofiar - FAKTYCZNY stan a nie okreslony przez rosjan
- sposob przesluchan i pewne drobne szczegoly z przesluchan polskich swiadkow
Pozdrawiam i mam nadzieje ze jednak prawda nie wyjdzie na jaw. Nie wiem co ona oznaczalaby dla tego kraju.
2010-05-12 13:06 | jarecky
Witam,
Czy macie znajomych wsrod Polonii amerykanskiej, moze warto by zainteresowac ja z jaka pogarda pisze o niej kiedys szanowany i anty-establishmentowy Jacek Fedorowicz. Wstyd czytac ale warto wiedziec.
http://wyborcza.pl/1,76842,7869831,Depisyzacja_Polonii.html
2010-05-11 17:07 | pp3-Basia
Na pewno nie było to zjawisko fatamorgana.
Biogram wcześniej był.Czytałam.
Czyżby ktos pisał generałowi nowy życiorys?
Tabula rasa?
2010-05-11 09:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
@zatroskany: bardzo ciekawy link do biogramy generała Cieniucha.
Można powiedzieć, że z biogramu pozostał Cieniu.... a raczej tajemniczy "ur.". Czyżby chodziło o to biblijne miasto? ;)
http://www.sgwp.wp.mil.pl/osoba.php?idosoba=3
2010-05-11 05:36 | Pablo Ibron
oops! jeszcze link:
http://www.youtube.com/watch?v=drRyoRzwbG4&NR=1
2010-05-11 05:35 | Pablo Ibron
Panie Bogdanie,
takie drobne uzupelnienie do Pana fresku Smolenskiego (z koncepcjamii ujetymi przez brrrr...Antoniego w tekscie, ktory Pan polecil ostatnio, w tle).
Prosze, posluchac Namiestnika od 0.37' do 1.16'
Milego sluchania :) Symbóle? :(
2010-05-10 22:08 | Błażej
"Reszta tekstu Potwornego Antoniego... trafna" - No raczej nie bardzo.
2010-05-10 18:59 | m.friedrich@rmf.fm
Witajcie. Również pzeczytałem analizę Potwornego Antoniego. Co do zasady - pełna zgoda. Co do szczegółów.
Pan Antoni mówi o systemie ILS (system precyzyjny, pomaga lądować w trudnych warunkach atmosferycznych - choć nie BEZ widoczności). Twierdzi, że był w Smoleńsku takowy 7-go a 10-go już nie. To ciekawa sprawa. Ale...
Osobiście nie słyszałem o mobilnych systemach ILS, takich które można byłoby rozwinąć i zwinąć, gdy jest taka potrzeba (co oczywiście nie znaczy, że mogą nie istnieć). By system ILS był pomocnikiem a nie zabójcą podtrzeba jeszcze skomplikowanej procedury jego kalibracji. To nie magiczne pudełeczko, w którym wystarczy pstryknąć pstryczek... i już. To system, który wysyła wiązki fal radiowych (to nie jest system satelitarny - jak napisano w Rzeczpospolitej). Anteny, sygnał przez nie emitowany, musi być "dopasowany" do miejscowych warunków np: ukształtowania terenu, przeszkód, które mogłyby zakłócić sygnał. System musi być również "oblatany" czyli sprawdzony. Taki oblot wykonuje samolot z zamontowaną na nim specjalistyczną aparaturą pomiarową. Dla podejścia do lądowania według ILS musiano by również opracować specjalne karty podejścia (takie mapy lotnicze, które mówią pilotowi "co i jak").
Innymi słowy zamontowanie ILSa w Smoleńsku nie jest sprawą prostą - choć oczywiście NIE NIEMOŻLIWĄ.
Osobiście uważam, że w Smoleńsku mógł być 7-go kwietnia dodatkowy sprzęt nawigacyjny (choć akurat nie ILS). Ponieważ nie mam na to żadnych niezbitych dowodów - nie będę rozwijał tej sprawy.
Chciałbym jednak wiedzieć, czy prokuratura (bądź komisja) zada sobie trud (czytaj zdobędzie się na ODWAGĘ) sprawdzenia, porównania wyposażenia lotniska w Smoleńsku 7-go i 10-go kwietnia.
Gdy napisałem to zdanie już sobie na nie odpowiedziałem. Przypomniałem sobie bowiem, że prokuratura pytając Rosjan o oświetlenie pasa, zapytała o to czy działało i ewentualnie jaki wpływ mogło mieć na zaistnienie wypadku. A powinna zapytać:
- czy obsługa lotniska wykonała przegląd wszelkich pomocy nawigacyjnych na lotnisku w Smoleńsku przed przylotem samolotu ze statusem HEAD (na pokładzie Bardzo Ważna Osoba).
Jeśli nie, to dlaczego?
A jeśli tak to:
- czy stwierdzono jakiekolwiek nieprawidłowości działania urządzeń, pomocy nawigacyjnych
- jeśli stwierdzono takowe, dlaczego ich nie usunięto
- jeśli nie usunięto, dlaczego nie zamknięto lotniska
- jeśli nie zamknięto lotniska, czy poinformowano pilota, że nie powinien spodziewać się zobaczenia świateł.
Reszta tekstu Potwornego Antoniego... trafna.
2010-05-10 16:59 | zatroskany
ale tam http://www.sgwp.wp.mil.pl/osoba.php?idosoba=3 nie ma żadnego biogramu???
2010-05-10 13:07 | mark
..dobry, ale za długi. Gdyby tak skrócić nieco, uczynić mniej gadatliwym to byłoby to dostepne również dla tych mających mniej wolnego czasu.
2010-05-10 12:46 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Właśnie nadeszła do anszej redakcji książka Mariana Zacharskiego. Z pewnym sceptycyzmem biorę ją do ręki. Poczytam sobie dzisiaj. "Obwącham".
2010-05-10 09:44 | pp3-Basia
Dzień dobry.
Przeczytałam właśnie przenikliwą analizę Antoniego Macierewicza.
Dlaczego był i jest opluwany przez media-to wszyscy wiedzą.
Komuś bardzo zależało i nadal zależy,aby pozostał'oszołomem',
a to bardzo mądry człowiek.
Przeczytałam właśnie:
http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/lech-kaczynski-chcemy-polski-silnej,1475450,3439
W artykule pada nazwiasko generała Czempińskiego...
Jakoś komponuje mi się z książką,którą właśnie czytam.
Warto było kupic.Pozwala zrozumiec,dlaczego ludzie SŁUŻBY POLSCE
tak często stają się WYAUTOWANI...
a władza przechodzi w ręce 'Olinów' nartęcanych przez Auganowów.
Pozdrawiam Was serdecznie.
2010-05-10 03:49 | Art
Dziękuję za ten artykuł.
2010-05-10 00:33 | Mario
kolego Robertoo,co Ty tutaj wyjeżdżasz z Rosją?Co takiego znowu niezwykłego zrobili żeby zasługiwało to na taką uwagę z naszej polskiej strony.Chyba jak w tym ruskim dowcipie"...widziałem wczoraj Lenina,przechodził koło mnie ulicą i NIC - a mógł mnie zastrzelić...".To że zwykli ludzie współczują to chyba normalne, a władze...dla mnie szykuje się kolejna szopka tylko jeszcze nie wiem jaka (może np. Putin zaproponuje połączenie Lukoilu z ORLENEM?)
"Polska w XVIII wieku trzy razy bratała się z Rosją.Bratalibyśmy się i czwarty raz ale niestety zabrakło nam już terytorium do dalszego bratania się..."- przeczytałem dziś w sieci.
Jeśli mamy teraz - jak pisze Pan Wildstein - "czasy Gierka" z rozbudowaną propagandą miłości do Rosji a krytykowanie nieudolności pełniących obowiązki rządu ( ciekawe że "pełniący obowiązki" ma skrót p.o.}
jest przeciw polskiej racji stanu to znaczy że niedługo nadejdzie kres tej farsy (tak jak wtedy nadszedł)a wtedy...
...BĄDŹMY GOTOWI (właściwie to już się szykujmy)
2010-05-10 00:00 | Robertooo
Ach ta esencja :-)
2010-05-09 23:46 | Robertooo
Chyba każdy polityk sprawuje swoją funkcję czasowo wiec nie ma co obarażać się na tak ostentacyjne nazewnictwo.To do fanów Platformy.
Zaraz po tym pomyslałem sobie-że ja tak właściwie, to nie kocham Pana Tuska,nawet mnie drażni czasem[więc czy mi aby nie daleko do "tuskomatołka"?,raczej tak]
Widzę,że idzie Pan po bandzie-juz chyba bardziej po prawej sie nie da...to o cytowaniu Macierewicza.On przecież prawdopodobnie we własnym cieniu widzi spisek i układ-jeszcze nie wiadomo jaki.
Kiedyś mój kuzyn [po którym nie spodziewałem sie chocby odrobiny zainteresowania polityką i politykami]powiedział na widok Macierewicza:"On ten Pan ma miłosć wypisaną na twarzy".PIĘKNE,ESENSYJNE UJĘCIE.
No a ja jak juz wiecie,ludzi niemiłujacych drugiego człowieka nie lubię.Wyczuwalną ironię "o miłości" w tekście pana Bogdana przemilczę.Jeżeli się pomyliłem [z tą ironią]to przepraszam.
ps:podobno konserwy na starość sie otwierają,odwrotnie do nie-konserw[bo te sie nimi stają]
ps:2żeby było jasne,nie przepadam za Rosją[nawet chyba powinienem użyć mocniejszego okreslenia],te powody z grubsza się oczywiście zgadzają z cytowanymi tu....ALE JAK PO RAZ PIERWSZY OD NIEWIADO KIEDY TEN KRAJ MOWI LUDZKIM GLOSEM I MA LUDZKIE GESTY,TO NIE MOŻEMY TEGO KRYTYKOWAĆ I ATAKOWAĆ!!!CZUJNOSĆ OWSZEM,DYSTANS TEŻ MOŻE BYĆ,ALE TO CO JEST CZARNE NAZYWAJMY CZARNE,A NIE NP.SZARE.
2010-05-09 23:16 | jarecky
Swietny wpis. Gratulacje. Tez szukam w historii Polski analogii do obecnej sytuacji. Moze i odpowiedzi. Mam odczucie, ze poznanie naszej historii da nam sile do przetrwania ciezkich czasow ktore moga nadejsc. Rozbudzi ducha ktory jest zdolny do dawania ludziom sily i wiary w sens dzialan oraz nadzieje na ostateczne zwyciestwo. Da odpowiedz gdzie popelnialismy bledy ktore popelniac i tak niestety bedziemy.
Jesli w XVIII wieku celem Rosji bylo zachowanie w Rzeczpospolitej liberum veto zeby latwiej trzymac kraj w politycznym impasie to obecnie w wieku XXI takim blednym kolem polskiej polityki jest ciagle uzaleznienie od rosyjskich zrodel energii mimo pojawiajacej sie debaty i prob dywersyfikacji. Metody wschodniego imperium sie nie zmienily. 3 maja 1791 roku patriotyczna czesc szlachty zdobyla sie na wysilek i zreformowala system rzadzenia. Nie widzialem i nie slyszalem w polskich mediach proby dyskusji, analogii tego wydarzenia do czasow obecnych. Niestety mamia nas pozorami wolnosci, a takie porownanie mogloby wytworzyc bardzo tworcza dyskusje.
Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.
2010-05-09 22:40 | Marcopolo
Póki żyją prawdziwi patrioci NIepodległość zawsze będzie w zasięgu ręki.Mam namyśli niepodległość gdzie Rychu,Zbychu itp bedą karani za swoje pospolite przestępstwa jak Pęczak i Rywin kilka lat temu.Ja jestem spokojny o Polske, więszośc jej obywateli boi sie rządów gangsterów i marionetek w rękach obcych przywódców.Tak jak straszne im euro i druga Grecja tak 20.06 postawią swój krzyżyk na niepodległość, a nie rządy zwykłych bandytów pokroju Putina!!
2010-05-09 22:12 | S.
Spoko mam gdzie i mam do kogo ale do pana czuję wyjątkowy sentyment ;p
2010-05-09 22:06 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@S. Jak widać nie zostałem. Bo gdzieżby się PANI, biedna, podziała?
Gdzież wylewałaby Pani żale swe?
Mniejsza o to.
Tak odpowiadam, żeby się para w ustach nie zagrzała.
Nie zamierzam się długo zajmować komentowaniem Pani komentarza, tym bardziej, żeśmy się wcześniej tyle nagadali.
Więc tera do Innych się zwracam.
Właśnie sobie przeczytałem arcyciekawą, arcy-jątrzącą analizę Pana Potwornego Antoniego, Postrachu Oświeconych, z którą się ... brrrr... zgadzam :
http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7658&Itemid=3
Właśnie sobie przez weekend w Krainie Bez Internetu studiowałem świetną książkę profesora Andrzeja Nowaka "Historie politycznych idei. Piłsudski, Putin i inni". Nurtowała mnie myśl , czy DZISIAJ Polacy są w stanie wybić się na niepodległość pomimo Polityka Czasowo Sprawującego Funkcję Premiera oraz Polityka Pełniącego Tymczasowo Obowiązki Prezydenta. Szukałem inspiracji w rozważaniach profesora Nowaka na temat różnych koncepcji XVIII-wiecznych i XIX-wiecznych i jakoś tak analiza posła Macierewicza wydała mi się interesująca, bo się wpisuje w ten kontekst NIEPODLEGŁOŚCIOWY. Napiszę coś na ten temat jako kontynuację tych moich tekstów "geopolitycznych".
Obiecuję moim Przeciwnikom.
Zwolennikom- nie będę niczego obiecywał, bo i tak wiem, że sobie we własnym gronie tutaj przyjemnie, kulturalnie podyskutujemy, jak to u Moherystów bywa.
@Marek: ja już wcześniej pisałem, na różne tematy ;)
Pozdrawiam
2010-05-09 21:40 | Marek
Wydaje mi się, że Pana rozumiem. W podobnej sytuacji zacząłem, ponad 10 lat temu, pisać.
2010-05-09 21:33 | S.
Po tym co czytam w pańskim komentarzu do nas aż strach pytać co to była za kraina ?! i czy nie lepiej było w niej zostać?
2010-05-09 20:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Państwu!
Serdecznie witam, Wszystkich Państwa.
Jednak zwłaszcza Tych, którzy się ze mną zgadzają:)
Po prostu dlatego, że ja zgadzam się z nimi bardziej niż z resztą Państwa, w co może trudno tak od razu uwierzyć.
Jednak, proszę mi zaufać, bo i teraz, jak to mam tutaj w zwyczaju, mówię najprawdziwszą prawdę :)
Kocham Was jednak Wszystkich i Każdego z Osobna.
(Czy zauważyli Państwo, że nie umieściłem na końcu poprzedniego zdania, żadnego ironicznego emotikonu?)
Kocham każdego Człowieka z osobna, wyłącznie z powodu Jego (Jej) Człowieczeństwa.
I kiedy namawiam Kogoś do tego, aby nie bywał tu zbyt często (a może nawet zaprzestał bywania tutaj) robię to wyłącznie z miłości. Nie mogę po prostu znieść widoku Człowieka cierpiącego, rozdartego, niespokojnego.
To już wolę za Niego (za Nią) cierpieć wewnętrzne rozdarcie - na przykład pomiędzy moją oficjalną antenową personą a rolą, którą tu odgrywam; pomiędzy prezenterem faktów (bywa, że nie zgadzającym się z prezentowanymi tam wypowiedziami) a subiektywnym publicystą, który nie udaje , że zgadza się ze sobą, i nie ukrywa, że nie zgadza się z tymi, z którymi się nie zgadza, emocjonalnym do bólu, niesprawiedliwym, niegrzecznym (choć w sposób często agresywnie "ugrzeczniony").
Będę Cierpiał te katusze w imię Miłości - do każdego z Was, a zwłaszcza Tych z Państwa, którzy w stoicki sposób znoszą moje niesłychane fanaberie- w postaci licznych wątpliwości, pytań, czepiania się, jątrzenia, dzielenia Polaków, publicznego przyznawania, że JEST MI WSZYSTKO JEDNO co robi gazeta KTÓREJ NIE JEST WSZYSTKO JEDNO, szokujących wyznań, że problem globalnego ocieplenia ani mnie grzeje ani ziębi itp.
Podziwiam Państwa i Miłuję z całego serca.
A przede wszystkim chciałbym podziękować, że mimo mojej kolejnej szokująco szczerej komercyjnej deklaracji o nabijaniu przez Was mojej statystyki i zwiększaniu liczby wejść na mój GLOB z bannerami pod szyldem RMF FM, nadal jesteście tu częstymi gośćmi. Nic Was nie odstraszy ;)
A na końcu chciałbym najserdeczniej podziękować, że mimo oczywistych pokus, aby donieść na mnie Władzom Mojej Macierzystej Firmy, nie słyszałem jeszcze o żadnym takim donosie!
Kocham Was za to i za owo!
Mam nadzieję, że przeczytacie mój następny wpis i że znów będzie to ostatni mój wpis, który przeczytacie.
A z pewnością kolejny ostatni , który skomentujecie: już na prawdę ostatni raz.
Bo przecież tak dłużej się ze mną już nie da.
Wasz PUBLIC ENEMY NUMBER ONE.
P.S.
Wróciłem z krainy bez Internetu.
Zapomniałem, że taka istnieje.
Warto było. Być i wrócić.
2010-05-09 20:10 | Robertooo
@MARCOPOLO piszesz:Informacje czytane przez Rmf są takie jakie są faktycznie...ufff dobrze,że to wiesz.
2010-05-09 16:55 | m.friedrich@rmf.fm
Słucham pasjami takiego muzycznego kawałka - Spadania z filmu Różyczka. Sam na siebie doniosę.
2010-05-09 12:17 | Marcopolo
Zapomniałbym odnośnie tych akt katyńskich no rzeczywiście wczas 70 lat potrzebowali na taki "gest", trzeba podkreślić przekazali część akt, które podobno są już znane, były dawono jawne.Więc taki "gest" to raczej medialny cyrk dla wesprzenia kampani Pana Komorowskiego.Swoją droga dziwie sie politykom PO, którzy zarzucają innym wykorzystywanie tragedi smoleńskiej do kampani prezydenckiej,a sami ją wykorzystują.Przypomne Pan Komorowski sam powiedział kto pierwszy rzuci kamyczkiem w tej kampani ten ją przgra.Tak sie zastanawiam czy niektórymi wypowiedziami Pan Bronisław własnie tego nie zrobił:P
2010-05-09 12:01 | Marcopolo
@ Robertooo Twoje tłumaczenia o lini Radia Rmf i o sugesti interwencji Szefostwa w sprawie poglądow Pana Bogdana to takie właśnie po cichu wydane poparcie dla metod Białoruskich.Tu jest taka forma komunikacji, jest strona rmf, wszyscy dzienikarze mają swój blog w jednym miejscu i każdy porusza tematy wg uznania.Jeżeli ty nie widzisz,że ten cały "wypadek" podzielił społeczeństwo obnażył mechnizmy pracy mediów, rządu, prokuratury to twoja sprawa.Informacje czytane przez Rmf są takie jakie są faktycznie, a dopiero potem moga być poddane dyskusji jak chodzby tutaj.Coś widze,że wolność słowa jednak cie dręczy,że masz ciągoty do dawnych systemów politycznych, gdzie takie debaty mialy charaktek bardziej podziemia niż ogólnego dotępu.To jest zaleta demokracji, ale oczywiście zgadzam sie że każde poglądy i zachowania w tym i Pana Bogdana maja słusznośc być komentowane i poddane krytyce.Takze kolego ja ci nie radze opuszczać tego miejsca, ale jak ci sie nie podoba to po co sie męczyć.Sprawa która nas tu skupila jest arcy ważna dla naszego spokoju duch dla naszej i Polski historii.Chcemy wiedzieć co sie NAPRAWDE stało 10.04.2010 i kto nami tak naprawde rządzi, bo napewno niebardzo życzliwi ludzie:P
2010-05-09 10:12 | Robertooo
Leszek Kołakowski by sie ciebie przestraszył.
2010-05-09 06:16 | Marek
Przekazanie akt niczym się nie różni od rytuałów pokazanych na filmie
http://www.youtube.com/watch?v=MbvVjRcXiGY
Dopiero konkretne kroki prawne, wznowienie śledztwa katyńskiego, postawienie zbrodniarzy stalinowskich przed sądem, wreszcie polityczny sąd nad stalinizmem - podobny do tego nad faszyzmem - zamieni się w nową jakość rosyjskiej polityki.
Na koniec - mamy dziś problem ze skrajną głupotą ludzi głoszących poglądy lewackie, bądź tuskomatołkowate. Problem wynika najzwyczajniej w świecie z przerażającego braku elementarnej wiedzy u tych ludzi. Uświadamianie ich przypomina niegdysiejszą walkę z analafabetyzmem. Mamy prawo "nieść kaganek oświaty" do mieszkań i willi tuskomatołków. Podobnie jak oni mają prawo uznawać swój analfabetyzm poznawczy za poglądy.
Nie mam zatem nic przeciwko socjaldemokracji, liberalizmowi, choćby i skrajnemu, lewicy w róznym wydaniu. Sam uważam się za konserwatystę-chrześcijańskiego demokratę-liberała. Wszystkie poglądy w normalnym społeczeństwie są ok. Jednak analfabetyzm, skrajny brak wiedzy, cechujący dziś w 100% tuskomatołków, wymaga jakiegoś przeciwdziałania.
Najsmutniejsze, że "małpie dano brzytwę", czyli absolutną władzę nad znaczną częścią mediów. Analfabetyzm się pogłębił.
Leszek Kolakowski z pewnością przyznałby mi rację.
2010-05-09 00:01 | Robertooo
MARCOPOLO co mi tu imputujesz jakies metody białoruskie?Nie krytykuje przeciez felietonistów Naszego Dziennika,Gazety Polskiej,Frondy czy Nie.
RMF to jednak zupełnie inna linia od tej prezentowanej tak oficjalnie i pod szyldem wlasnie RMF-u przez Pana Bogdana.
Jak brzmiałyby Fakty czytane np dzisiaj przez autora tego globu?"Przekazanie katyńskich akt to przełomowy gest".Ale przeciez Pan Bogdan tak nie myśli raczej:)
PS:oczywiscie o milosci do drugiego człowieka niektórzy zapomnieli przed ponownym dokopaniem
2010-05-08 23:01 | Mario
Przed chwilą skończył się "Gladiator" (TVP1).Tam też z jednej strony UZURPATOR z drugiej śmierć dla IDEI ale było warto...
2010-05-08 22:49 | Marcopolo
@S. Prosze cie przeczytaj sobie początek swojego przedostatniego wpisu to może zrozumiesz dlaczego sie odniosłem do was obu.Zgodziłaś sie z Robertooo z jego absurdalnym postem, którego inaczej sie nie da odebrać jak wyrażenie poparcia dla metod białoruskich lub rosyjskich wobec niewygodnych dzienikarzy.Nie wierze w nieznajomość konstytucji RP, ale teoretycznie też jest to możliwe:) Gdybym był w sejmie to przypomniałbym wielmożnemu premierowi Tuskowi jakie wygłaszał przmówienia np.o tym że nie podwyższy składki zdrowotnej, bo nie chce żerować na biednych ludziach.Czas pokazał,że żerowanie na biednych to chyba główna metoda ratowania finansów publicznych przez PO.Gdybym nim był to nie kazałbym wychodzić tylko przypominałbym co sie obiecywało, a co sie realizowało w rzeczywistości.Po prawdzie powiem, że nie jestem zwolenikiem żadnej z parti obecnych na dzień dzisiejszy w sejmie.Jeżeli chodzi o PO bo oni teraz rządzą to powiem,że ta partia była mi bardzo długo bliska, wierzyłem że coś zmienią np.standardy sprawowania władzy,że będzie szybciej, skuteczniej i uczciwiej "by żyło sie lepiej"(slogan przedwygorczy PO).Dla mnie osobiście był jeden poseł PO, który był dla mnie wyjątkowo wiarygodny, był taką dobrą, uczciwą twarzą PO i to mówie z całą powagą.Tym posłem był Zbigniew Chlebowski(obecnie znany jako Zbychu).No i cuż czar prysł:).Jeżeli chodzi o SLD, no szkoda gadać jak rządzili każdy widzial, to samo sie tyczy koalicji PIs-u-LPR-Samoobrona.Natomiast trzeba głosować,zwłaszcza teraz, wykorzystywać swoje prowo wyborcze.Każdy zaglosuje na swojego faworyta albo na mniejsze zło.Paradoksalnie jeżeli byłaby 2 tura, a w niej B.K i J.K to wybiore tego 2-go, gdyż jak widze poczynania PO, pełnia władzy tej parti jest wielkim zagrożeniem dla Polaków i Polski.Prosty przyklad pokiego diabła uzależniać nas na tak długo od gazu rosyjskiego, niech mi ktoś wytłumaczy skoro w perspektywie długoletniej, ale jednak możemy byc samowystarczalni.
Tak po prawdzie nigdy nie chciałbym być posłem, bo to taki właśnie zawód znienawidzony przez wielu Polaków:(
2010-05-08 21:44 | S.
Marku Markopolo a wy znowu swoje. Czytajcie dokładnie co ktoś pisze. Czy ja napisałam ,że neguję czyjeś poglądy? Napisałam wyraźnie, że nie ważne co kto wyznaje a to jakim jest człowiekiem. Nie powoływałam się na żadne linki czy gazety. Ciekawe jakby was tak w Sejmie posadził? co byście mieli do powiedzenia. Jeśli ktoś by miał inne zdanie mówilibyście mu:proszę wyjść??
2010-05-08 20:56 | Marek
Robertooo, S. Czemu do was nie trafia, że można mieć różne poglądy, można nawet być tuskomatołkiem, ale powoływanie się na GW, ewentualnie próba stworzenia monolitu w mediach dla najgłupszej sekty w Polsce - typu Gazeta Wyborcza, Monika Olejnik, czy Jacek Żakowski - przekracza już pewną normę?
Jeszcze raz namawiam do obejrzenia filmu
http://www.youtube.com/watch?v=MbvVjRcXiGY
i poszukania siebie na widowni.
2010-05-08 20:32 | Marcopolo
Robertooo i S. Smieszne,że w POlsce żyją jeszcze ludzie, którzy nie zapoznali sie z ustawą zasadniczą i negują wyrażanie własnego ja.To nie Białuruś czy Rosja!!!Jak wam tęskno do ustroju z przed 89' to proponuje wam wyjechać do owych Państewek!!Szefostwo RMF ma na czole wypisane prawa obywatelskie i wolność słowa, ale jak wam tak nie po drodze z poglądami Pana Bogdana to dzwońcie, piszcie,napewno nie wydacie sie na pośmiewisko:P
Pewnie sie zastanawiacie co oni tak spiskują, co oni tak wierca dziure w całym??:D No może dlatego,że widzą postepy w śledztwie, które przypomina wyjaśnianie sprawy kradzieży worka kartofli na rynku w centrum miasta:D Że filmik świadka wypadku zostaje skutecznie przemilczany jak dotąd, prócz lakonicznej analizy ABW, która najwidoczniej jest niedoposażona w podstawowy sprzęt.Ze mówi sie o przeoraniu miejsca tragedi, a mimo to miejscowi znajduja tam rzeczy ofiar, wkońcu wymówką zostaje charakter miejsca katastrofy(podmokły teren).Gołym okiem widać,że ta sprawa nie jest taka oczywista jak próbuje sie nam wmówić.
Poglądy i oceny ma prawo wyrażać każdy , czy słuszne pozostaje sprawą sporną , ale na Boga jak komuś przeszkadza wolnośc słowa, graniczymy z Białorusią, śmiało niekrępować sie:)Swoją drogą ciekawy kraj byłem kilka razy:)
2010-05-08 18:58 | Mario
No to skoro to "jego podwórko" a Ty się tu źle czujesz to po co tutaj piszesz?
2010-05-08 17:12 | Robertooo
S. jeżeli chodzi o mnie, to od niedawna czytam tego bloga-globa,pewna znajoma [wiedząc,że mam świra na punkcie RMF-u od zawsze]powiedziła:wejdź i poczytaj,a nie uwierzysz.
Rzeczywiście doznałem szoku.
Czytając-szczególnie dopiski do komentarzy pana Bogdana- widzę przed oczami pana Tomasza Sakiewicza,pana Pospieszalskiego->uśmiech na twarzy [a i owszem]ale zatwardziałość,że aż,strach.
ps:już widzę te dopiski ironiczne abym się nie bał.No ale to jego [??] podwórko:)
2010-05-08 16:33 | S.
Zgadzam się z tym co piszesz Robertoo. Zauważyłam tutaj jeszcze pewną rzecz.Osoby(a) niby zagorzali katolicy ,modlący się,cytujący co chwilę Pismo Święte i leżący krzyżem potrafią drugą osobę zmieszać z błotem i wsadzić szpilę w plecy. Czy tak wygląda katolik? Jeśli tak to ja dziękuję. Dwa - czym się różni lewica od prawicy? Nie wiem czy według tych kategorii należy osądzać ludzi. Według mnie liczy się człowiek, może być ateista ale ważne żeby był dobrym człowiekiem i nie ważne jakie poglądy wyznaje. W komentarzach pisał tu kiedyś mój znajomy, bardzo fajny człowiek miły,życzliwy ale niestety -mający inne poglądy polityczne niż autor bloga(globa) i co? został wysłany na "zieloną trawkę".Bo pisał to co myśli.
Cóż -ja też zostałam na nią wysłana ale ani myślę się tym przejmować. To strona publiczna dla wszystkich komentować może każdy.
I jeszcze jedno.
Dlaczego P Bogdan zarzekał się całkiem niedawno,że kończy pisanie bloga? po czym wszedł na stronę RMF 24 gdzie komentarze można było pisać logując sie odpowiednio i tych komentarzy (komentujących) było zaledwie parę -góra trzy! Co się stało? Dlaczego pan tu tak szybko wrócił ?Nie było się z kim spierać?
2010-05-08 14:59 | Robertooo
Nie wiem,czy szefostwo radia czyta tutaj blogerów,ale wydaje mi się,że dziennikarz powinien swoje poglądy jednak eksponować gdzieś na boku-jeżeli w ogóle,a nie pod szyldem RMF-u.No chyba,że mi sie wydaje.
Teraz już sysząc w Faktach Pana Bogdana na myśl będą powracaly te jego komentarze-oj bardzo nie(neutralne).
Aż dziw bierze,że on od `94 roku jest w RMF-ie,przecież Pan Bogdan sie dusi w tym radiu najwyraźniej(!!!).Ja nie moge sie nadziwić jak bardzo kłócą sie jego poglądy z linią radia.
Radia gdzie zawsze myślałem,że jest:klimat,miłość do drugiego człowieka[lewego,prawego],a teraz poznaję wypociny Pana Bogadana:"że to jego podowrko",że "nie zaprasza nikogo",że "wyjdź stąd"...oj NIE,NIE.TO NIE DLA MNIE JĘZYK I STYL.Z USMIECHEM NA TWARZY,ALE WBIJAĆ SZPILĘ.
JESZCZE RAZ PYTAM:CZY SZEFOSTWO CZYTA,BO ŻE NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI TO WIDZĘ W ADNOTACJI.KTO JAK KTO,,,,ALE DZIENNIKARZE "FAKTOWI",POWINNI BYC NEUTARLNI,A JUZ NA PEWNO NIE TAK ZATWARDZIALI W POGLĄDACH, IRONICZNI I ZLOSLIWI DLA,,,CHOCIAZBY CZYTELNIKÓW MITYCZNEJ WYBORCZEJ.
Pan bogadan mysli zejak napisze ze Fakty sa pluralistczne to zalatwi to temat?Przeciez jak on czyta,że nie bylo spisku w wypadku w Smoleńsku,to doskonale wiem co w glowie sobie mysli.
Ja wysiadam.
2010-05-08 07:30 | Marek
Nie jest wykluczone, że nasi lewicujący rozmówcy, ewentualnie rozmaite tuskomatołki, rozpoznają się na poniższym filmie -
http://www.youtube.com/watch?v=MbvVjRcXiGY
miłego weekendu :)
2010-05-08 05:56 | Marek
Roberto, riusz, baranek - po 17.09,1939 roku, po 45 latach PRL-u, po epoce postkomunistycznej wreszcie, zwanej III RP, ludzie są nieco nerwowi. A tu jeszcze Tusk-Komorowski et consortes tańczą nam obrzydliwego, posowieckiego oberka. Do tego tuskomatołki ciągle nie potrafią i nie chcą spojrzeć chłodno na rzeczywistość, lewica się snuje, z próbą skierowania naszej uwagi na tematy marginalne - na antykoncepcję, aborcję, ocieplenie klimatu, chorobę kasztanowców .... Snuje się ta lewica jak ogłupiała, wymieniając uśmiechy z Jaruzelskim. Stąd reakcje czasami bywają przesadne. Zgadzam się z Panami, że głupszych od siebie też powinniśmy szanować.
Mam nadzieję, że razem zagłosujemy na Jarosława Kaczyńskiego. Bolszewizm w wykonaniu Tuska-Komorowskiego miejmy nadzieję nie przejdzie. Trzecia, ta polska, czarna skrzynka, należąca do polskiej Służby Kontrwywiadu Wojskowego jest już w Moskwie. Wraz z analizą, jakby ktoś nie wiedział. Rosjanie potrzebują - według Millera - minimum 2 lata na spreparowanie nam jakiejs swojej wersji. Z pewnością obciążającej na setki sposobów pilota, załogę, może stewardesy i Prezydenta.
Oto analiza sytuacji w skrócie.
2010-05-08 05:40 | Pablo Ibron
Panie Bogdanie,
dziekuje za odpowiedz na moje pare uwag. Milo mi porozumiewac sie z Panem.
Ale po tym co sie tu dzialo-a bylem juz tu 05/05 o swicie-to moje z Panem dykteryjki o estetyce, etykietach (jeszcze nie etykiecie?) i efektywnosci podzialow na mohairy i tuskomatolki wydaja sie przygnebiajaco maloistotne!
Przerazeniem napawa mnie ton michnikowsko-lewacko-intelektualnych wrazliwcow podczas gdy generalowie z moskieskimi szlifami dokonuja w Polsce zamachu stanu.
Ja nigdy nie czytalem GW (wystarczylo mi haslo "gruba kreska' by wiedziec, ze to sie zle skonczy-bo nie moze inaczej) i to pewnie stad ta ostrosc mojego widzenia tych tekstow po-marksistowskich-sierot czepiajacych sie jak brzytwy nowych religii. I oczywisci nie zauwazaja, ze jeszcze yr ich religie nie okrzeply, a juz fundamentalizm rozwiniety i siatki terrorystyczne rozwijaja.
Kilka lat temu, moze juz 10, bylem na seminarium (za gramanica) profesora geografii socjo-politycznej, ktory otwarcie twierdzil przywolujac analizy struktury i funkcjonowania ponadpanstwowych korporacji, ze "cell networking" Al Kaidy to przyszlosc funkcjonowania swiata, gdzie geografia polityczno-administracyjna z jej mapami, przestana miec jakiekolwiek znaczenie.
I teraz dwie konstatacje:
Globalne tapniecia 9/11 - 10/04 z tym wszystkim co sie dzialo w miedzyczasie ekonomicznie/surowcowo jakos mi ciagle przypomina tego odkrywczo wowczas brzmiacego Amerykanina-geografa.
Po drugie, mam nieodparte wrazenie, ze Pana GLOB stal sie osrodkiem zainteresowania paru lokalnie (swiadomie lub nieswiadomie) rozwinietych komorek zielono-czerwono-rozowych-new-wave-age fundamentalistow.
Dlatego:
"Manifest Nowego Moheryzmu," zgoda Panie Bogdanie, bede zachwycony i zaszczycony czuc sie inspiratorem Pana tworczosci, ktorej sie juz poklonilem wczesniej.
Pani pp3-Basiu,
Uprzejmie proszę o wpisanie mnie tez na listę KPNM (Konfederacja Polski(ch) Nowych Moherystów). Zjazd zalozycielski w Krakowie, Gnieznie, czy moze w Kaliszu-Calisii Ptolemeusza?
Pozdrawiam goraco!
2010-05-08 01:08 | riusz
Panie Bogdanie cytat "Napędzacie mi tylko statystykę wejść i komentarzy, więc mój GLOB jest lepiej wyeksponowany w sieci. Tak widzę WASZĄ rolę." tutaj Pan napisał prawdę.Wszystkim polecam piosenkę -Lady Pank - 7-me niebo nienawiści.
2010-05-07 23:47 | Robertooo
Panie Mario,
A to nie za czasów Kwaśniewskiego weszlismy do NATO i Unii?Uważam,że takiego prezydenta dlugo nie bedziemy mieć [prezydentowej też].Pełna klasa.
Juz slyszę,te utyskiwania na picie alkoholu w Rosji.Słyszycie jak to brzmi?Uwazam wręcz,że gdyby nie wypił tam byłby uznawany za dziawaka,który nie chce oddać swoistego bo swoistego hołdu.Ha szokujące co?
Czy ta Polska jest taka tragiczna?Może tak,może nie.spośród kandydatów,robię selekcję negatywną.I kurczę jak mi znajdziecie kandydata,juz nawet tego narodowca,z tymi hasłami"tylko Polska" i "patriotyzm" na czele ale,który nie bedzie mi strzelał fochami,stekał i bywał agresywny to ja na niego zagosuję.
Dlaczego prawica ciągle na kogos najeżdża,jak byle zakompleksiony chłopek roztropek.Ciągle w opozycji do tych innych-a gdyby ich pokochac?Chyba tak naucza nas wiara?Usmiechnij sie di kogos z Lewicy,bądź miły,a zdzialasz cuda.
A tutaj?
Ktos pisze,że nie mozna tak atakowac,miłujmy się ,,,,to w odpowiedzi słyszz :"idź stąd się przewietrzyć".
to tak jak by powiedziec,pod kosciołem komuś:kocham ludzi pracujących w GW,a zagorzały katolik powiedział :idź stąd.
No niedopuszczalne.
2010-05-07 23:29 | Mario
Szanowny Panie Bogdanie, trafiłem na Pana blog dopiero w okresie "pozamachowym" muszę napisać że jestem zaskoczony pozytywnie bo niespodziewałem się niczego "do myślenia "po RMF FM ale widzę że po prostu nie znam osób tam pracujących.W latach 90-tych RMF to było moje ulubione radio a szczególnie w czasach gdy wojowaliście z Czarzastym et consortes, potem przeżyłem rozczarowanie po 2005 roku gdy główny ton nadawany był w stylu "je--ć Kaczorów" teraz codziennie czytam Pański blog z wielką uwagą,wydaje mi się że takich ludzi jak Pan; jest nas więcej ( tzn. nie da się nas nazwać "mocherami" bo jesteśmy zbyt nowocześni) ale jednocześnie ciągnie się za nami ten staroświecki patriotyzm i przywiązanie do naszej...(no właśnie czego?)Wychowałem się w rodzinie "reakcyjnej" tzn. ojciec Sybirak, dziadek Monte Cassino,mojego dziadka brat zginął w Miednoje, w domu kult Piłsudskiego a ja mając 44 lata, ukończone studia, własna firma (nie mam powodów do narzekania) nie potrafię inaczej patrzeć na świat jak ciągle porównując z II Rzeczpospolitą.Moich synów wychowuję w tym samym duchu ( nie wiem czy im to nie skomplikuje życia?) ale tylko tak potrafię.Co z nami będzie?Jestem życiowym optymistą ale w sprawach GEOPOLITYCZNYCH czasami nadziei brakuje.20 czerwca głosuję na Pana Kaczyńskiego, to nie będzie wybór polityczny, wybiorę GODNOŚĆ,PODNIESIONĄ GŁOWĘ.ĆZY NAPRAWDĘ nie ma dla nas miejsca w tej części Europy w której przyszło nam żyć?Pozdrawiam serdecznie
2010-05-07 22:29 | baranek
Bogdanie, alez jestes wybiorcyy: na stronie niezalezna.pl takie oto rzeczy czytam o nowym szefie SG: W latach 1970-1974 studiował w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Pancernych im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu, po ukończeniu której otrzymał tytuł zawodowy inżyniera oraz promocję na stopień wojskowy podporucznika w korpusie oficerów wojsk pancernych. Jest również absolwentem Akademii Wojsk Pancernych ZSRR w Moskwie (1979-1982) oraz Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w Moskwie (1990-1992). W latach 1999-2000 odbył studia podyplomowe na amerykańskim Narodowym Uniwersytecie Obrony w Waszyngtonie (ang. National Defence University). W Stanach Zjednoczonych ukończył także kurs zarządzania zasobami osobowymi w Naval Postgraduate School w Monterey oraz kurs prowadzenia operacji pokojowych w Defence Institute of International Legal Studies w Newport.
Ot, takie drobne przeoczenie. Tylko Moskwe widzisz... Prawda czasu, prawda ekranu (eteru) jak to w rmf bywa...:)
Z wyrazami szacunku
Byly kolega z newsroomu.
2010-05-07 19:40 | true Robert
To są "ich" ZAPROGRAMOWANE metody.
"Te pisowskie oszołomy jątrzą, oczerniają, atakują, wyzywają, dzielą itp itd"
A my to tacy cacy-cacy, rozumni, inteligentni, światowi, europejscy, nowocześni. Prawdziwe i do przyjęcia jest tylko to co my wyznajemy, reszta to oszołomstwo, zacofanie, ciemnogród. My chcemy pojednania jak Wy całkowicie się naszemu światopoglądowi podporządkujecie jeżeli nie to jesteście zacofanym oszołomstwem zapadniętym w ciemnogrodzie.
Jeśli ktoś chce to oprzeć na logicznej obserwacji zapraszam do poczytania onetowskiego forum. Szczególnie rzucą Wam się w oczy wyreżyserowane watki żywcem wyjęte z "Niewolnicy Izaury".
2010-05-07 19:24 | Błażej
Nie złamałem, tylko zwichnąłem.
2010-05-07 19:15 | pp3-Basia
Dobry wieczór,sczególnie Tobie Błażeju...
'Prawda w oczy kole.'
Stare,dobre przysłowie.Jeżeli Twoje słowa miały byc 'policzkiem'
dla mnie,to spokojnie nastawiam Ci drugi.
Szczerze współczuję złamanej nogi.W przeciwieństwie do Ciebie,mnie to obchodzi,gdy ktoś cierpi i pisze o tym publicznie.
Zarzucasz mi sianie nienawiści,czy tylko prowokujesz?
Napiszę Ci tak. Donald Tusk jako 'facet'godzien jest miłości,
pewnie niejednej kobiety,żony,matki i córki:)
To samo tyczy'męskiej świty'z jego otoczenia.
Natomiast jako polityk mi po prostu nie pasuje.
I tyle.
Wszystkich,których jednak obchodzi to co dzisiaj robiłam,
to między innymi zwiedzałam Wawel,i pokłoniłam się ś.p Państwu Kaczyńskim.
Były tłumy takich jak ja,i to mnie cieszy.
Kupiłam sobie lekturę na wieczór:
Mariana Zacharskiego-'Rosyjską ruletkę'
Recenzję zamieszczę w innym terminie.
Życzę Wam wszystkim spokojnego weekendu.
2010-05-07 18:48 | true Robert
Bynajmniej ;-)
2010-05-07 18:35 | Błażej
"To ani chybi groźba karalna" - Nie przesadzaj :) Zresztą Bogdan wie, że ze mnie mało groźny człowiek ;)
2010-05-07 18:22 | true Robert
@Błażej napisał "radzę Ci zejść na ziemię, bo zaczyna się robić niebezpiecznie"
To ani chybi groźba karalna
Panie Bogdanie proszę uważać.
Nam nie trzeba mówić na kogo nie glosować, my tylko raz popełniliśmy ten błąd w 1989 r.
Jedno mnie śmieszy, nie mogą przeżyć, że pisze Pan pod szyldem RMF, oni myślą, że wszystkie media muszą być w ich władaniu. Kompletnie wszystkie.
Założę się, że niedługo przejmą TVP.
2010-05-07 14:52 | Błażej
"Może zamiast denerwować się w moim GLOBIE wyjdź na świeże powietrze" - No wyszedłbym chętnie, ale zwichnąłem stopę i siedzę z L4 w domu. Nawet do pracy nie chodzę :)
2010-05-07 14:50 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Na weekend: do przemyśleń.
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&66&1
Głosowanie nad uzupełnieniem porządku dziennego o punkt w brzmieniu: Pierwsze czytanie projektu rezolucji w sprawie wezwania prezesa Rady Ministrów do wystąpienia do władz Federacji Rosyjskiej o przekazanie stronie polskiej prowadzenia postępowania w sprawie katastrofy samolotu TU-154, mającej miejsce 10 kwietnia 2010 r. (druk nr 3032)
GŁOSOWALI PRZECIW:
Platforma Obywatelska:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&34028&PO&Przeciw
Lewica:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&34028&Lewica&Przeciw
PSL:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&34028&PSL&Przeciw
Niezrzeszeni:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&34028&niez.&Przeciw
SDPL:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&34028&SDPL&Przeciw
DKP SD:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&34028&DKP_SD&Przeciw
Na tych ludzi powyżej nigdy w życiu nie oddam głosu.
I namawiam Innych do tego samego.
Bogdan Zalewski
2010-05-07 14:31 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@Błażej: Ty mnie kompletnie nie rozumiesz albo udajesz, że nie rozumiesz. Mam wrażenie , że to drugie. Jesteś specjalistą ale ... w trollowaniu. Ja KARMIĄC Cię, dla kaprysu, moją odpowiedzią w groteskowym stylu, chciałem Ci dać do zrozumienia , że sam TEMAT globalnego ocieplenia mnie kompletnie nie interesuje. NIE CHCE mi się na jego temat dyskutować, nie zamierzam o tym czytać. I w odróżnieniu od Ciebie nie pozuję tu na żadnego eksperta w tej durnej DZIEDZINIE , tak jak nie będę z Tobą dyskutował tutaj o ... akupunkturze. Mam nadzieję , że Twoi lewaccy totalitaryści, nie będą takich ludzi jak ja karać więzieniem za "kłamstwo klimatyczne". Mam nadzieję , że nie będziecie mnie karać za sam BRAK ZAINTERESOWANIA tymi głupotami. Twoja kolejna wrzutka o ekologii to typowy chwyt erystyczny. I podejmuję ten wątek tylko dlatego, że Ty sam i Tobie podobni dajecie w ten sposób świadectwo, co w sytuacji w jakiej znalazł się nasz kraj, zaprząta Wasze umysły. Jeszcze raz zastanów się i daj sobie odpowiedź, czy to dobrze dla Ciebie, że pomimo tylko pożegnań, ciągle tu powracasz? Może zamiast denerwować się w moim GLOBIE wyjdź na świeże powietrze. Akurat maj nie jest może taki ciepły jak "global warming" ale zawsze to zdrowo. Ja właśnie uciekam na weekend od sieci.
Będę sobie trochę odpoczywał, więc niektórym z Was mówię DO RYCHŁEGO ZOBACZENIA a do innych ŻEGNAJCIE.
@JOANNA: i nic już nie będzie uwierać... Dużo spokoju i dobrego samopoczucia życzę :)
2010-05-07 14:10 | Błażej
@ Bogdan - Jak zwykle odmawiasz odpowiedzi na konkretne pytania.
"Co do religii globalnego ocieplenia, możesz "pseudo-ewangelizować" innych, ja jestem odporny na tę Waszą lewacką propagandę ubraną w szatki teoryjek" - Oznacza to tylko i wyłącznie, że krzycząc, wrzeszcząc i nie używając ŻADNYCH, dosłownie ŻADNYCH naukowych argumentów, Ty POLONISTA, kwestionujesz kilkudziesięcioletni dorobek naukowy wybitnych specjalistów, KLIMATOLOGÓW. Hmm, komu tu wierzyć? Internetowemu napinaczowi, czy ludziom, którzy życie poświęcili na badanie klimatu? Zaiste, trudny wybór.
http://www.skepticalscience.com/global-warming-scientific-consensus.htm
"Nie będę z Tobą o tym dyskutował" - To po co wypisujesz bzdury na ten temat, skoro się nie znasz?
"Wiedza na temat globalnego rozgorączkowania nie jest mi do niczego potrzebna" - To po co udajesz, że wiedzę taką posiadasz?
"Podobnie jak bredniami "KIJA HOKEJOWEGO" - Oj, chyba nie takimi bredniami. http://doskonaleszare.blox.pl/2010/04/MWP-od-Lamba-do-Manna.html
Widzisz Bogdan, na każde Twoje pieniactwo, odpowiadam konkretnymi argumentami, podaje Ci źródła i naukowe dowody. Ty tylko odpowiadasz wrzaskiem i furią, jakże charakterystycznymi dla ludzi o ZAMKNIĘTYCH umysłach. Niestety, w walce na argumenty, przegrywasz jakieś 17:0.
Nie liczę, że odniesiesz się merytorycznie.
2010-05-07 14:04 | JOANNA
ALE GDZIES TAM W TLE JEDNAK JEST TO LOGO RMF-U I TO MNIE UWIERA....WIEM TO NIEZALEŻNY GLOB...ITD ALE POD SZYLDEM ...JEDNAK.
ALE DOBRZE ZROBIE JAK PANA RADZI-PÓJDE SOBIE
2010-05-07 13:43 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@JOANNA: czytuję ale nie cytuję.
Mimo, że kocham bliźniego swego jak siebie samego.
Jendak niech każdy ma swój świat , swoje hierarchie i swoje źródła.
Problem polega na tym, że to Wy jesteście gośćmi w moim GLOBIE, nie ja w Waszym. Ja się do Pani świata nie wpraszam. Ja poszukuję dialogu z ludźmi, którzy w jakim sensie podzielają moje wąpliwości. Możemy się różnić w szczegółach. Natomiast nie mogę znaleźć tu wspólnego języka z osobami, które kompletnie nie podzielają moich zatrzeżeń, założeń, wartości. Przecież może Pani pisać na forach "Gazety Wyborczej" a jednak wybiera Pani to miejsce. Żeby pisać jak tu Pani źle. Jest zresztą więcej takich, którym tu duszno a jednak wchodzą do tego zaduchu i z trudem łapią tlen. Co z Wami jest , proszę Państwa. Proponuję wyjść na światło OŚWIECENIA przez Politykę, Gazetę Wyborczą, Krytykę Polityczną. Ja się wolę zwracać do niezależnej i bliskiej mi blogosfery. Uważam ją za ciekawsze i bardziej inspirujące miejsce niż powyższe tytuły, których dla mne MOGŁO BY NIE BYĆ. Nie odczuwałbym żadnej straty. Czy się rozumiemy? Mam nadzieję , że tak :)
2010-05-07 13:32 | JOANNA
Panie Bogdanie,dlaczego Pan tak alergicznie reaguje na Wyborczą,i na tego Błażeja?Czytałem kilka jego wpisów i wydaje mi sie nieagresywny,po co wiec takie reakcje?
Rozumiem,że rzetelny artykuł z Wyborczej jest nie dla Pana?
Spieszmy sie kochac ludzi,odrzućmy waśnie-właśnie!
2010-05-07 12:44 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@Błażej: powiem to wprost: jesteś cienkim manipulatorem, który wkłada mi w usta własne zniekształcone wersje moich wypowiedzi. Tak jest z moim hipertekstem na kanwie ptasiej grypy:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/piorun-ciagle-do-wewnatrz-strzelista-glosi-susze-swiatlo-z-podwinieta-stopa,6904
Wyciągnąć z tego tekstu taki wniosek jak Ty - CYTUJĘ-
"Nie mówiąc już o tym, jak twierdziłeś, że ptasia grypa to broń biologiczna ;/"
może tylko człowiek mało rozgarnięty, a ja Cię tak nie klasyfikuję, więc wyciągam wniosek, że jesteś człowiekiem złej woli, trollem , który tu wpada, by siać zamęt i kłamać. Mnie - jak wiesz - takie pojedynki sprawiają dużą frajdę, to taki sport, więc możesz tu wpadać na takie mecze sparingowe. A poza tym licznik bije ;)
Co do religii globalnego ocieplenia, możesz "pseudo-ewangelizować" innych, ja jestem odporny na tę Waszą lewacką propagandę ubraną w szatki teoryjek. Nie będę z Tobą o tym dyskutował, bo mam w nosie tę problematykę. Dobieram sobie tematykę, która mnie interesuje. Podobnie jak bredniami "KIJA HOKEJOWEGO" ;) czy jak tam sobie nazywacie tę swoją łże-teoryjkę, nie zajmuję sobie umysłu AKUPUNKTURĄ czy HOMEOPATIĄ. Wiedza na temat globalnego rozgorączkowania nie jest mi do niczego potrzebna, O.K.? Napisałem Ci, co o tym myślę otwarcie, a Ty mimo to bez przerwy atakowałeś moją skrzynkę mailową jakimś SPAMEM ;) Jesteś "misjonarzem" nowej religii.
Możesz się dalej modlić do swojego boga RA ;)
Ja pozostanę - chłodny:
http://www.rmf24.pl/opinie/blogi/bogdan-zalewski/news-sushi-z-miesa-na-cieplo,nId,237354
2010-05-07 12:32 | Marek
poczytaj lepiej Błażej, jak powinny wyglądać przygotowanie wizyty i ochrona pary Prezydenckiej, plus kilkudziesięciu najważniejszych osób w Polsce, podczas oficjalnej zagranicznej podróży.
Czyli, jak powinna wygladać bezpośrednia ochrona i zabezpieczenie ze strony BOR-u - instytucji podległej MSWiA (czyli Millerowi) - ze strony MON-u (posiadacza środków transportu), ze strony wywiadu i kontrwywiadu wojskowego (podległego MON), ze strony MSZ-u (odpowiedzialnego za wykonanie wszelkich dyplomatycznych uzgodnień z krajem odwiedzanym), ze strony Kancelarii Premiera (dysponenta środków transportu).
Poczytaj jakiegoś specjalistę na ten temat Błażej, a zrozumiesz do bólu słowo "tuskomatołek".
Może dopiero postawienie premiera Tuska, min. Klicha, min. Millera, gen. Janickiego, Tomasza Arabskiego oraz min Radka Sikorskiego przed Trybunałem Stanu - za niezliczone zaniechania i zaniedbania - otrzeźwi nieco tuskomatołków.
2010-05-07 12:25 | Robert
Aska :2010-05-07 01:51 | Robert
Pan jest miły [to fajne:)],ale jednoczesnie pamiętliwy.A to już cienitka linia do nietolerancji.
______
Czy to, że ktoś pamięta dobre i złe zdarzenia, słowa, gesty z przeszłości i krytykuje te złe, to znaczy, że jest nietolerancyjny? To ja chcę być nietolerancyjną.
Żyjemy tu i teraz,oceniamy,dociekamy przyczyn katastrofy 10.IV,ale obiektywna ocene przysłania nam owa pamietliwość.Naprawde,gdyby tymi kategoriami "jechać",to nigdy by do takiego pojednania między Polską a Niemcami nie doszlo....Bo oni nam Pomorze Zachodnie,nie to my im Pomorze,oni rozbiory,i obozy....itd...Zapetlajmy się.
Te wizje,włącznie z tworzonym obrazem Pana Bogdana mnie szokuje[szczególnie jego],no ale nie zna sie czlowieka przecież.
ps:te pluralistyczne Fakty to chyba czasem przez gardlo nie przechodzą Panie Bogdanie,co?Gdyby one -te Fakty- były w Pańskiej tonacji,nie słuchałbym RMF-u.
2010-05-07 12:16 | Błażej
Zapomniałem: Polecam w dzisiejszej GAZECIE WYBORCZEJ wywiad z Krzysztofem Krawcewiczem, pilotem i redaktorem naczelnym "Przeglądu Lotniczego Aviation Revue":
http://wyborcza.pl/1,75248,7851996,Jak_szkolic_pilotow_przewozacych_VIP_ow.html
I nie chce mi się słuchać argumentów, że Wyborcza kłamie, albo "wyborczej nie czytam". To po prostu wywiad z ekspertem, człowiekiem, który na polskim lotnictwie się zna. Zamiast się pienić, warto przeczytać, co ma do powiedzenia osoba siedząca w temacie.
2010-05-07 12:12 | Błażej
Bogdan, jesteś dziennikarzem z wieloletnim stażem, a zachowujesz się czasem (przepraszam, nie mam innego słowa) jak ignorant. Prawdziwy dziennikarz powinien docierać do źródeł i sprawdzać, czy to co mówi lub pisze jest zgodne z prawdą. Ty tego NIE robisz. Ignorujesz fakty, nie dajesz dojść do głosu drugiej stronie, tylko z wypiekami na twarzy i pełną ekscytacją siedzisz w tych swoich prawicowych blogach i gazetkach i cytujesz każde słowo jakiegoś pieniacza jakby było prawdą objawioną i niepodważalną. Dlaczego to robisz? Przecież to nie ma nic wspólnego z etyką dziennikarską! A następstwem tego są wygłaszane przez Ciebie zwykłe bzdety. Już wiele razy się myliłeś, chociażby w styczniu i lutym, kiedy to na podstawie tego, że za oknem padał śnieg, ogłaszałeś wszem i wobec, że... nie ma globalnego ocieplenia. A wystarczyło sprawdzić wiarygodne dane RSS, UAH i NASA, żeby się przekonać, że tegoroczny styczeń był w SKALI GLOBALNEJ najcieplejszym styczniem w historii pomiarów!!! Podaje Ci źródło: http://doskonaleszare.blox.pl/2010/02/I-gdzie-to-globalne-ocieplenie.html
Nie mówiąc już o tym, jak twierdziłeś, że ptasia grypa to broń biologiczna ;/ Proszę Cię, zachowaj trochę obiektywizmu, bo to nie przystoi :) Poświęć kilka minut i sprawdź co na dany temat mówi nauka, co mówią eksperci, co mówią ludzie, którzy na temacie się znają. A przede wszystkim zwolnij czasem, zatrzymaj się, ochłoń i miej odwagę przyznać się do błędu, bo ewidentnie tej umiejętności Ci brak. To taki mój mały APEL do Ciebie. Zrób z nim co chcesz :)
2010-05-07 12:06 | Marek
Pani Joanno, jeżeli potrafi Pani roznieść hipotezę zamachu w pył, posługując się potwierdzonymi faktami, to proszę to zrobić.
Na dzisiaj, na podstawie tych faktów, które znamy, hipoteza zamachu (podoba mi się zwłaszcza hipoteza podstawionych nadajników NDB przedstawiona w komentarzach poniżej), jest zdecydowanie najbardziej prawdopodobna.
Do p.Błażeja - już mówiłem, że podczas publicznej debaty mogę uzasadniać do bólu określenie "tuskomatołek". To nie jest epitet. To jest nazwa własna, nieco opisowa. Panu również nie radzę używać w dyskusji epitetów. Proszę się posługiwać argumentami, np cytując "GW", "Politykę", albo "Krytykę Polityczną". Proszę wybrać dla nas fragmenty najmniej bełkotliwe. Byśmy mogli zrozumieć, o co tym ludziom ("publicystom"???)chodzi.
2010-05-07 11:40 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@S. i Błażej - ZWĄCHALIŚCIE SIĘ najwyraźniej :)
Skoro chcecie, dla odwrócenia uwagi, podejmować wątek psychodelicznych odlotów, to proszę bardzo. Ja się nie przejmuję takimi wrzutami. Napędzacie mi tylko statystykę wejść i komentarzy, więc mój GLOB jest lepiej wyeksponowany w sieci. Tak widzę WASZĄ rolę.
Powiem tylko tyle - słucham właśnie konferencji prokuratora Seremeta, który coraz bardziej brnie w jakieś kuriozalne usprawiedliwienia. Dlaczego nie można opublikować zapisów z czarnych skrzynek? Odpowiedź prokuratora generalnego: prokuratura polska jest za jawnością, prokuratura rosyjska też jest za jawnością, tylko jest MAŁY PROBLEM - skrzynki są w rękach mitycznego MAK-a: Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Polecam najbliżze fakty o 12.00.
2010-05-07 11:17 | S.
Kiedyś P Skowron i T Olbratowski zacytowali maila od słuchacza w którym pyta -Co wy pijecie (wąchacie)? nie pamiętam dokładnie w każdym razie odpowiedź brzmiała -rumianek:)Ciekawe co pije albo wącha Bogdan, Basia itp zanim wejdą na forum i coś napiszą?
2010-05-07 10:53 | Błażej
Bogdan, to co piszesz w komentarzach to jakiś totalny odlot, upiorny pseudomesjanizm, koszmarne odmęty psychodelii, gdzie nawet sam Albert Hofmann nie bywał ;). Poważnie, żyjesz w odrerealnionej rzeczywistości i radzę Ci zejść na ziemię, bo zaczyna się robić niebezpiecznie :)
@ Większość (a szczególnie dotyczy Basi) - Ziejecie nienawiścią, Wasze teorie leżą lata świetlne od prawdy i logiki. Każde Wasze zdanie o rzekomym zamachu można roznieść w puch, tak się kupy nie trzyma. Cytujecie tych prawicowych krzykaczy, odmawiacie polskości, wyzywacie od zdrajców i matołków, a do tego podpieracie się katolickim miłosierdziem. Żal mi Was, naprawdę. Zamknęliście się w tych małych, ksenofobicznych umysłach i obawiam się niestety, że nawet modlitwa Basi już Wam nie pomoże :D. Bo, że dotrą do Was jakieś logiczne argumenty, to już dawno straciłem nadzieję :)
2010-05-07 10:33 | Aśka
2010-05-07 01:51 | Robert
Pan jest miły [to fajne:)],ale jednoczesnie pamiętliwy.A to już cienitka linia do nietolerancji.
______
Czy to, że ktoś pamięta dobre i złe zdarzenia, słowa, gesty z przeszłości i krytykuje te złe, to znaczy, że jest nietolerancyjny? To ja chcę być nietolerancyjną.
2010-05-07 10:31 | Błażej
@ Robert - Zastanów się najpierw zanim coś napiszesz. Albo sprawdź IP przed wysuwaniem idiotycznych oskarżeń. Widać, że teorie spiskowe już całkowicie Cię opętały.
@ Basia - Bronisław Wildstein, Jan Pospieszalski. Dobrze Ci radzę, pomódl się najpierw za siebie :)
"Zaraz wychodzę z domu" - A kogo to obchodzi?
2010-05-07 10:28 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@JOANNA: ma Pani - jołki połki srołki matołki Lelum Polelum- ochotę na miłe gesty? To proszę okazywać. Zapraszam. Nikt tu nie mówi o żadnych oficjalnych wersjach. Każdy normalny człowiek zastanawia się , co się dzieje w naszym państwie i w ościennym kraju -rad, rad bym powiedzieć - przyjaznym Polsce. Jednak, śmiem postawić tezę, że każdy normalny obywatel ma wiele wątpliwości i pytań. Jeśli Pani ma inną wizję normalnego zachowania, nie musi tu Pani niczego czytać. Dla świętego Pani spokoju.
2010-05-07 10:12 | JOANNA
Co Wy z tym zamachem-to juz oficjana wersja?
Jakoś w RMF nie słyszałam.
Nie zapędzajcie się!!!
Srołki matołki-epitetów las.
Najpierw jedna z drugim pomyśl,żeby na mily gest odpowiedziec miłym gestem,a dopiero potem [i przy okazji mieć oczy szeroko otwarte]-ale nie mylmy pojęć,po takim rozumowaniu to,wojen mielibyśmy bez liku.
2010-05-07 09:12 | Marek
Bardzo dziękuję, pani Basiu - debata Bronisława Wildsteina okazała się niezwykle ciekawa, wymowna, godna polecenia. Panu Saryuszowi-Wolskiemu wypsnęło się, co prawda, określenie z typowego repertuaru tuskomatołków - "kanibalizm polityczny". Mam wrażenie, że potem się wstydził tego, co powiedział. Wstydził się też, tak mi się zdawało, że broni czegoś, czego w żaden sposób racjonalnie obronić się nie da - polityki ekipy Tuska w stosunku do Rosji, sposobu prowadzenia śledztwa przez stronę polską, naszej roli petenta w stosunku do Putina, naszych (rządu Tuska) beznadziejnych umizgów do obecnego rządu rosyjskiego.
Tusk przecież wybrał opcję, która prawdopodobnie na zawsze (na wieki) uwikła go we współodpowiedzialność w oczach Polaków. Za prawdopodobny wielce zamach, za brak wiarygodnego wyjaśnienia katastrofy, za wszelkie niejasności i wątpliwości, jakie rozciągną się nad ekipą Putina. A jeżeli Tusk wybrał taką opcję, opcję współodpowiedzialności, to dlaczego? Aż tak jest "umoczony"? Nie miał wyjścia?
2010-05-07 07:30 | Marek
Na sekundę z innej beczki - czy zna ktoś jakiegoś bloga, portal, na którym spotykają się i szczerze dyskutują ze sobą tuskomatołki? Elity tuskomatołków? Zwlennicy Lisa, Friszkego, Michnika, Saryusza-Wolskiego, Moniki Olejnik, Żakowskiego .... Chodzi mi o jeden blog reprezentatywny dla elity tuskomatolskiej. Mam ochotę tam wstąpić i sobie z nimi pogadać.
2010-05-07 06:57 | Robert
Błażeju dlaczego się pode mnie podszywasz ?
2010-05-07 06:52 | pp3-Basia
Dzień dobry,Marku i Wszyscy obecni.
Z lekkim opóźnieniem obejrzałam bardzo ciekawą debatę.
http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/bronislaw-wildstein-przedstawia/wideo/02052010/1712634
Poszukiwanie PRAWDY nie jest rodzajem 'kanibalizmu politycznego'.
Tego nie uświadomiła sobie sala sejmowa.
Za chwilę wychodzę z domu.
Pozdrawiam Was
2010-05-07 03:37 | Marek
Panie Robercie,
Podejrzliwość do Rosji wynika z polskiej tradycji i polskiej historii. Proszę poczytać kiedyś Mickiewicza, Norwida, Słowackiego, odświeżyć sobie pamięć o początku XX w, o wojnie polsko-bolszewickiej, potem o 17.09.1939 roku, o czasach okupacji sowieckiej do 1989 roku, czyli o PRL-u. Niech Pan spojrzy wreszcie na ostatni okres 20 lat III RP - na tzw okres posowiecki, albo postkomunistyczny - zakończony tragedią smoleńską. (Na okres niszczenia i opluwania ludzi. M.in. takich, jak bracia Kaczyńscy. Ale nie tylko ich w ostatnich latach niszczono i opluwano.)
Nie jest zatem dziwna w Polsce podejrzliwość do obecnego państwa Putina. Dziwny jest jej zupełny brak.
W tym sensie jesteśmy zaszokowani postawą 268 posłów, zachowujących się, wypisz wymaluj, jak posowieckie lalki z czasów PRL-u.
Niech Pan czyta "Gazetę Wyborczą", skoro Pana ciągnie :) Mówię to z całą sympatią do Pana. Niech Pan nawet coś ciekawego z tej gazety nam zacytuje. Coś, co Pana ujęło, zachwyciło głębią spojrzenia, poraziło przenikliwością. Chętnie się dowiemy, dlaczego ludzie jeszcze do tej gazety zaglądają, skąd się tacy ludzie biorą (sorry, ale naprawdę chciałbym to wiedzieć) i co naprawdę sobie myślą. To może się okazać puczające :)
2010-05-07 02:02 | KONSTANTYNOPOLITANCZYK
A TO CIEKAWE NIESAMOWICIE:2010-05-03 22:07 | Marcopolo
http://www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s
1min45s Wielu internautów zastanawia sie co Pan KOmorowski miał na mysli mówiąc,że prezydent gdzieś poleci i wszystko sie zmieni?
JAK TO WYTLUMACZYC?
2010-05-07 01:51 | Robert
Panie Bogdanie-czytam i czytam od kilku dni Pana wpisy,jak również czytelników....
Przysięgam-jutro idę kupić Gazetę Wyborczą:)
Po prostu się duszę.Muszę złapac rownowagę.
Skąd ta uporczywa podejrzliwość,permanentna niechęć do Rosji.Owszem kraj jest jaki jest.Ale nasza wiara każe nam stosować miłosierdzie,a to oznacza na pewno by nie jechać "po jednej lini i z góry" oceniając kolejne dzieje losów.
Pan jest miły [to fajne:)],ale jednoczesnie pamiętliwy.A to już cienitka linia do nietolerancji.
Rozumiem,że ów generał trzygwiazdkowy gdyby przez powiedzmy ostatnie 18 lat był "drugą Matką Teresą" to już nie zasługuje na stanowisko?
Owszem tez mi sie jakos to nie podoba,jednak daleki jestem od bicia tak wielkiej piany...
Krotko mówiąc,mniej upierania się:)i w ocenach i w tezach i definiowaniu.
Boję się bowiem, radykalizmu w kazdej postaci[i teraz Pan mi powie,ze to ja jestem radykalny czytując Wyborczą]
Z szacunkiem,słuchacz i czytacz
2010-05-06 23:47 | Aśka
a tu Misja Specjalna_28.04.2010
http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/misja-specjalna/wideo/28042010/1629837
2010-05-06 23:46 | pp3-Basia
Rosyjska ruletka...
Obejrzałam i przeczytałam wszystkie linki.Jestem wstrząśnięta.
Pozdrawiam.Do zobaczenia.
2010-05-06 22:40 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór, Państwu.
Aśka, przepraszam Panią. Jestem już przewrażliwiony. Myślałem, że jest Pani kolejną osobą, która odwodzi od głównego wątku, od tego niesłychanego skandalu, jakim jest to, co stało się naszymi Rodakami i co dzieje się nadal w tej sprawie na rosyjskiej ziemi -przy szokującej i dającej wiele do myślenia bierności większości "naszych" polityków z wyjątkiem Prawa i Sprawiedliwości. Dziś prorosyjskie lobby w Sejmie w postaci koalicji PO-PSL-SLD odrzuciło nawet samą możliwość wprowadzenia do porządku obrad rezolucji autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. PiS chciał, by premier Tusk wystąpił do władz Rosji o przekazanie stronie polskiej postępowania w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem, bo mnożą się wątpliwości 'co do sposobu prowadzenia postępowania'. Przeciwko uzupełnieniu porządku obrad głosowało 268 posłów, 2 wstrzymało się od głosu. Warto zapamiętać ich nazwiska. To są zdrajcy, którzy są za tym, aby to rosyjska prokuratura dzierżyła nadal stery tego "śledztwa". Może są wśród Czytelników, tacy, którzy uważają , że niepotrzebnie się tak unoszę , bo Donald Tusk wszystko dzisiaj pięknie wyjaśnił, twierdząc , że nie ma żadnych sygnałów o nieprawidłowościach po stronie rosyjskiej. Ten Polityk Sprawujący Funkcję Polskiego Premiera kolejny raz udowodnił, że żyje w rzeczywistości wirtualnej, czysto werbalnej, wymyślonej przez sztab jego PR-owców, którzy już całkiem odlecieli, oderwali się od realiów. I to jest- podkreślam- najdelikatniejsza interpretacja Jego postępowania. Nie chcę tu snuć innych przypuszczeń. Brak mi już słów. Mam nadzieję, że Ci ludzie stracą władzę w naszym kraju,i że nie będą w stanie wcześniej zablokować demokracji, razem ze swoimi sojusznikami z ościennych krajów- zanim zostaną odsunięci przez naród, który mam nadzieję przejrzał na oczy. Dziękuję Wam za komentarze. Muszę kończyć dzisiaj. Pozdrawiam Was. Dobrej Nocy. Mimo wszystko.
Zobaczcie i przeczytajcie KONIECZNIE
http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/misja-specjalna/wideo/05052010/1697595
http://wtemaciemaci.salon24.pl/178536,dymiacy-nagan
http://freeyourmind.salon24.pl/178681,przesilenie
I na podsumowanie bardzo, bardzo wymowny tekst
http://blogmedia24.pl/node/29303
który najmocniej dał mi do myślenia: ale tak, że popadłem w błędne myslowe koło. Czy Aleksander Ścios zdaje sobie sprawę, z dwuznaczności swego eseju a zwłaszcza anegdoty na zakończenie?
2010-05-06 21:49 | Clara
Marcin dzięki bardzo za to co napisałeś. Miałam nadzieję że ktoś zareaguje na słowa Marka. :)
2010-05-06 19:17 | Aśka
Odnośnie wpisu
2010-05-06 00:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Aśka: proszę, niech Pani nie robi tu zamieszania. Niepotrzebnie się Pani gorączkuje. Po pierwsze tekst czasami jest wycinany samoistnie, kiedy pojawiają się pewne znaki przestankowe przy kopiowaniu tekstów. Tak właśnie było w Pani przypadku.
Panie Bogdanie, nie gorączkowałam się, tylko nie znając tego bloga (nigdzie indziej się z taką usterką nie spotkałam), pomyślałam sobie, że również i tu wpisy mogą być tylko "wygodne". Teraz już wiem, że to system płata figla.
Niemniej jednak cieszę się, że za przyczyną sprawy In, trafiłam w to miejsce w internecie, bo treści, które można tutaj przeczytać, mimo że przedstawiają zgniliznę rozlewającą się wokół nas, są bardzo budujące, choćby z tego powodu, że ktoś ją zauważa i nazywa po imieniu. Dziękuję
2010-05-06 18:29 | Sebastian
Trzeba powiedzieć jasno wszelkie spekulacje,"spiski" i "psychozy"(słowa P.Tuska) wywołał na 1.miejscu film świadka zdarzeń prawdopodobnie miedzy rzeczywistą godziną rozbicia 8.41, a tą podaną na początku czyli 8.56.Ten film, jego dokładna treść pozostaje przemilczana jak dotąd przez wszelkie liczące sie media w PoLsce, a powinien być niesamowitą gratką dla żądnych sensacji dzienikarzy.Siłą tego filmu jest to,że może nie oddaje dobrej jakości obraz natomiast zapis audio jest znakomity, wbrew opiniom ABW o "szumach wiatru" słychać to co jest bardzo niewygodne dla naszych rządzących,śledczych i samych Rosjan.Gdyby puścić to w eter dotrzeć z tym do tych co nie mają lub nie posługują sie internetem mielibyśmy 3/4 społeczeństwa w tz."psychozie".To jest 2-gi Katyń, a kłamstwo o nim będzie narastać.Na Boga takie rzeczy w 21 wieku przerażają w kontekście naszej przyszłości,przyszłości naszych dzieci, przyszłych pokoleń.Zdaje sobie sprawe,że pelnej Prawdy nie usłyszymy,bo jest ona grożna ze wzgledów międzynarodowych, dziś geopolityczny obraz świata rządzi sie innymi prawami(broń jądrowa, gaz, ropa itp)Dla mnie zgineli wielcy ludzie, wszyscy bez wyjątku!!Dla świata zginęlo tylko 96 osób bez porównania ile każdej minuty ginie z głodu, wojen domowych, chorób itp. Trzeba być wdzięcznym temu,że Bóg zadbał o Prawde o tej Katastrofie, pozwolił by autor filmu pokazał światu bardzo bolesną zbrodnie nie Rosji!!! tylko jej Pyszałkowatych Polityków!!!!Którzy popełniali zbrodnie nie mniejsze na swoim narodzie na narodzie Czeczeńskim, na dzienikarzach rosyjskich, na wszystkich przeciwnikach kremlowskiego REŻiMU!!Bóg jest Sprawiedliwy i osądzi tych którzy sie przyczynili do jakichkolwiek zbrodni w tym i tej!!!
2010-05-06 16:57 | pp3-Basia
Warto zapoznac się z pewnym filmem.
Pewnie powinnam go umieścic pod wpisem:
"Zapytałem prosto z mostu,czy to mógł byc zamach"...
Pytania znów się mnożą.
Np.Czy Gazeta Wyborcza zatrudnia jasnowidzów?:
http://smolensk-2010.pl/2010-04-26-gdzie-byl-tupolew-przez-30-minut.html#czytaj
2010-05-06 15:33 | pp3-Basia
Bogdanie...
Oczywiście,wiem,że żadna tego typu lista nie tworzy się,
'Niepospolite ruszenie',-przenośnia.
Nie użyjemy broni,tak jak w owych historycznych czasach...
Mamy tylko 3 możliwości:
1.Modlic się do Boga,aby dał ludziom rozsądek i uratował kraj od zguby.
2.Właściwie zagłosowac w wyborach prezydenckich.
3.Pisac nasze manifesty sprzeciwu.
Muszę byc jutro w Krakowie.
Wstąpię na Wawel złożyc hołd Parze Prezydenkiej.
Pozdrawiam serdecznie.
2010-05-06 14:20 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dziękuję, Panie Marku. Płk. Rzepa otworzył mi oczy - bardzo szeroko.
Nie tylko mnie. Pozdrawiam serdecznie.
2010-05-06 13:11 | Marek
Walka o "cytowalność" wygląda w ten sposób, że gdyby ktoś nagle wskazał na istotny dowód potwierdzający hipotezę zamachu w Smoleńsku, to w mediach zapadłaby natychmiast taktyczna cisza. Cytowań by nie było. W najgorszym razie pojawiłyby się kontrinformacje, poddające w wątpliwość informację pierwotną, niecytowaną.
Z kolei sugestia ze strony rosyjskiej, że ów piąty głos, to prawdopodobnie gen Gągor, ale pewności nie ma, potrzebne są jeszcze wielomiesięczne badania fonoskopijne, wówczas sprawy potoczyłyby się znacznie szybciej i cytowań byłaby cała masa. Cytowałyby wszystkie polskie media.
Pan, Panie Bogdanie, robi i tak b.dużo, zważywszy na sytuację. Jestem Panu wdzięczny m.in. za inteligentny, przeprowadzony z refleksem, wywiad z płk Rzepą. Wystarczyło go posłuchać i wszystko było wiadomo.
2010-05-06 11:34 | bogdan.zalewski@
Panie Marku, Ci którzy cynicznie nami grają, dobrze wiedzą , co robią. Wykorzystują NATURALNĄ cechę współczesnych mediów: rywalizację o NEWSA, walkę na CYTOWALNOŚĆ. Reporterzy biją się o pozycję swojej firmy na listach rankingowych, bo za tą statystyką "idą pieniądze" - reklamodawcy szukają bardziej słuchanych rozgłośni, bo większa jest wtedy "siła rażenia" reklam.
Mniejsze pretensje miałbym do dziennikarzy, większe do autorów przecieków, zwłaszcza niektórych, nastawionych na określony cel, insynuujących. Takie newsy zamiast pomagać w poznaniu rzeczywistości, powodują tylko dysonans poznawczy. To jest cena, którą uczciwi ludzie muszą płacić za różne "wrzutki". Cyniczne granie sugestiami jest jednak szybko rozpoznawane, nie sądzi Pan? Nie przez wszystkich, rzecz jasna, ale trzeba wierzyć w ludzi rozumnych w naszym kraju. Tylko w nich nadzieja. Tak to wyrażę- eufemistycznie i trochę ezopowo. Bo co mi pozostaje ... Obserwowali Państwo różnych "dziennikarzy" na konferencji PiS-u? Gdy to oglądałem poczułem się jak w stanie wojennym, nie przesadzam. Pracują dziś w mediach ludzie pokroju tych, którzy w latach 80-tych w mundurach uzasadniali konieczność wprowadzenia stanu wojennego. Nie wszyscy są tacy, uwierzcie. Brzmi to trochę żenująco, co piszę. Ale cóż, taki kolejny przypływ szczerości ...
2010-05-06 10:35 | Marek
Zarówno tekst p.Marcina, jak i tekst In-Blackhawk, uświadamiają nam, w jakim punkcie znalazła się nasza wiedza o katastrofie. A także, jakie jest zachowanie polskiej Prokuratury, polskich władz, polskiego rządu, w całej tej sprawie. Najlepszym przykładem polityki medialnej rządu była wczorajsza "informacja", wrzutka, o dosłuchaniu się 5 głosu w kokpicie pilota. Powtarzana regularnie przez wszystkie "poważne" polskie media elektroniczne.
Brakuje już tylko kolejnej "informacji", podawanej w "poważnych" polskich mediach, o znalezieniu śladów stonki ziemniaczanej w kokpicie, ewentualnie w kabinie pasażerskiej. Oraz o wieloznacznej wymowie takiego znaleziska. Być może i tego, za rządów Tuska-Komorowskiego doczekamy.
2010-05-06 10:12 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@S.: od dłuższego czasu namawiam Marcina do prowadzenia fachowego dziennika.
Może się da w końcu skusić.
@pp3-Basia: zapisów nie ma. To pospolite ruszenie ...
Niepospolite ruszenie
Przypomina mi się tu mój ulubiony wiersz Rafała Wojaczka "Sezon":
-------
(...)
Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma
Tylko drzewa się ruszają
niepospolite ruszenie drzew
rodzą czarnego kota
który przebiega wszystkie drogi
-------
Nic na to nie poradzę, S., wydaje mi się , że czasami można pisać OD RZECZY. Zwłaszcza kiedy ciemno i niedorzecznie robi się w naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. To określenie kiedyś powtarzał z mównicy sejmowej Polityk, Który Sprawuje Funkcję Premiera Polski.
2010-05-06 09:57 | S.
Do pana Marcina FRIEDRICHA
Nareszcie coś napisane do rzeczy a nie od rzeczy. Cieszę sie panie Marcinie,że zechciał pan wstąpić na blog. Z przyjemnością się pana czyta.Co pan na to aby założyć własnego bloga?
Pozdrawiam.
2010-05-06 09:45 | pp3-Basia
Dzień dobry,zanim pójdę spac...
Uprzejmie proszę o wpisanie mnie
na listę KPNM.
Jeszcze nie dawno skrót oznaczał Konfederację Polski Niepodległej.
Dzisiaj można go znowelizowac.
Skrót odczytac-Konfederacja Polski Nowych Moherystów.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
2010-05-06 06:34 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Panie Marku: w sprawie "wycinanych postów". Proszę robić kopie w WORDZIE i jeśli się zdarzy, że System utnie Panu fragment, proszę mi przesłać mailem jako załącznik. Ja sam go potem wprowadzę używając "formatki". Zwracam się tu do Wszystkich, tak pokrzywdzonych przez techniczną stronę tego forum.
2010-05-06 06:29 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Pablo Ibron: ja już zrobiłem wcześniej polityczny coming out ;)
Więc coś Pan przegapił.
Chce Pan koniecznie, żebym Pana nazwał albo nie nazwał MOHEREM?
Wie Pan, są dwie strategie: odrzucić etykietę albo ją zaakceptować, zmieniwszy jej znak z MINUS na PLUS.
Tak było na przykład w historii sztuki. Dziennikarz Louis Vauxcelles nazwał grupę artystów "cage au fauves" czyli "klatką dzikusów". To pejoratywne określenie zmieniło się później w neutralną nazwę ruchu : FOWIŚCI czyli DZICY. Potem ta nazwa wróciła na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych w okresleniu kolejnej awangardy w malarstwie- Neue Wilde, czyli Nowi Dzicy (neofowiści).
No, więc - to się zdarza.
Możemy się nazwać - POZYTYWNIE- "Moheryści".
Napiszę nawet "Manifest Nowego Moheryzmu". Zgoda?
A co do generała... Nie mam wątpliwości, że wraca PRL.
To kolejny znak.
Kiedy słyszę nazwisko : Cieniuch, przypominają mi się inne postacie z lat osiemdziesiątych - generałowie Buła czy Oliwa.
Pozdrawiam Wszystkich, którzy tu bywają.
Że tak zakończę "dantejską" trawestacją.
2010-05-06 06:22 | Marek
Do Pani Asi,
Pan Bogdan już wyjaśnił. Internautę "Ink" - o ile on jest pierwotnym autorem - mogę przeprosić za liczne kopie z rozmaitymi zresztą podpisami - jakie krążą w necie. Tekst posłużył mi do zainicjowania pewnego wątku, do którego stale będziemy wracać.
Do Pana Mariusza, do Pana Błażeja,
Każdy z tekstów w "GW", czy w "Polityce", można bez trudu roznieść na strzępy. Tyle tam przekłamań, tez opartych na kłamstwach, manipulacji. Zrobiłem to dla przykładu z wybitnie durnym felietonem Tyma z "ostatniej "Polityki", ale mój wpis "wcięło". Został z tego fragment cytatu, akurat najsensowniejszy z całej Tyma wypowiedzi.
Nie zamieściła mi się również pełna moja odpowiedź na inny tekst z "Polityki". W którym to młody tuskomatołek straszy widmem nadciągającego "kaczyzmu" (czyli czego?) starszych tuskomatołków. Swoich braci w wierze - "autorytetów", "intelektualistów", znanych "opozycjonistów" - całej tej gromadki III RP, do której normalni ludzie zaczynają dziś odczuwać pogardę.
Wypowiedzi starszych tuskomatołków naprawdę wołają o pomstę do nieba. Czy ci ludzie masowo pozapadali na sklerozę? Czy im się już myli wszystko ze wszystkim?
Reasumując, nie ma sensu schodzić do poziomu "GW", czy "Polityki", żeby nie zaniżać poziomu. Chyba, że dla przykładu. Żeby ten gąszcz kłamstw dobitnie pokazać.
2010-05-06 02:47 | Pablo Ibron
Panie Bogdanie,
przyznaje, ze wiercac Panu dziure w brzuchu zdolalem Pana sprowokowac do wyznania politycznego za co bardzo dziekuje.
Chwila prywatnosci: wzbudzi Pan moja sympatie swa fascynacjia The Residents, jak bylem na studiach a Pan w liceum tez calkowicie mnie pochlaniala tego typu muzyka. Mamy tym samym podobne korzenie estetyczne co przeczuwalem i probowalem zdefiniowac. Moge solennie obiecac, ze nie bede wiecej przywolywal etykietek rodem z Tuskolandu, choc nie pokusil sie Pan zakwalifikowac mojej osoby a zadalem takie pytanie.
W pelni sie zgadzam sie z ostatnim komentarzem dot. "nowej" twarzy generalicji i... stanem wojennym powialo. Slowa Jaruzelskiego o 100% kadry wyszkolonej w Moskwie, ktora wystarczy na lata to tragiczna farsa, ktora znosze z ciagle nerwicowo zacisnietym miesniem sercowym...
I tu wracajac do naszej dyskusji o TOTALITARYZMIE, nawet Wiadomosni nie pkusily sie o CV Cieniucha z Moskiewskim dorobkiem. I jak tu usiedziec w spokoju?
2010-05-06 00:37 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@mariusz: a ja myślę, że cytowana przez Pana gazeta oraz jej Czytelnicy, mają o sobie mniemanie , że wiedzą lepiej. Tyle i aż tyle.
Może lepiej poznać pełen kontekst:
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-polacy-nie-otrzymali-od-rosjan-odpowiedzi-na-wnioski-prawne,nId,275822
" Śledczy liczą, że podczas wizyty w Moskwie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, uzyska on wiedzę o konkretnych terminach realizacji polskich wniosków o pomoc prawną i dostarczenia dokumentów . Bez tego nasi śledczy nie wiedzą nawet którą godzinę rosyjscy lekarze wpisywali w protokołach po sekcji jako czas zgonu i czy faktycznie jako przyczynę śmierci we wszystkich dokumentach wpisywano to samo: mnogie obrażenia."
2010-05-06 00:24 | mariusz
Tyle i tylko tyle dla wszystkich którzy wiedzą lepiej http://wyborcza.pl/1,75478,7843010,Jesli_slysze__ze_Smolensk_to_drugi_Katyn__mam_ochote.html
2010-05-06 00:18 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Aśka: proszę, niech Pani nie robi tu zamieszania. Niepotrzebnie się Pani gorączkuje. Po pierwsze tekst czasami jest wycinany samoistnie, kiedy pojawiają się pewne znaki przestankowe przy kopiowaniu tekstów. Tak właśnie było w Pani przypadku. Sprawdziłem o czym ten człowiek z forum o grypie666 pisze z pretensjami. Jeśli to prawda, co pisze, to niech ma pretensje do sieci, bo tekst który Pan Marek zacytował jest powielony w tej formie w innych miejscach -na przykład tu i podpisany Blackhawk :
http://hotnews.pl/artpolska-1431.html
Nikt nie jest prorokiem, żeby wiedzieć, kto jest faktycznym autorem tekstów podpisanych nickiem.
A poza tym Marcin Friedrich udowodnił, że nie jest to żadna rewelacja i zawiera błędy, więc nie ma znowu, o co kruszyć kopii.
2010-05-06 00:06 | Błażej
"Wróciłem z Residentsów" - niech to, żałuję że nie poszedłem ;/
2010-05-05 23:57 | Aśka
znowu ucięty, więcej nie zamieszczam, ale to nie fair, podszywać się pod nie swoje prace
2010-05-05 23:49 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Wróciłem z Residentsów w nowohuckiej Łaźni Nowej. Potęga! Wrócę jeszcze tego zjawiskowego koncertu. A na razie przed snem wielkie podziękowania dla Was za komentarze. Nie będę usuwał tych KAWAŁKÓW poucinanych przez wredny System. Te fragmenty jakoś wpisują się w metatekstualne rozważania Michała o szumie i komunikacji. To a propos tak często podkreślanej tu formy. Bardzo dziękuję Marcinowi za wnikliwą analizę feralnego lotu. Zdążyłem z Marcinem pogadać przez komórkę, kiedy wracałem z koncertu. Oprócz samego SMOLEŃSKIEGO WYDARZENIA, którego obraz ginie we mgle niedomówień i dezinformacji, rozmawialiśmy o jego konsekwencjach. Ja mam wrażenie, że dojdzie w końcu do uświadomienia sobie przez Polaków, kto w Polsce jest ROZWOJOWY a kto ANTYROZWOJOWY, że ludzie pojmą w końcu, kto nie pozwala na skok cywilizacyjny w Polsce, kto sabotuje ten proces. Powtórzę to, dla mnie sprawa generała Cieniucha jest SYMBOLICZNA. Choćby , go chwalili inni jako fachowca, ja nie dam się przekonać, że naszą armią musi zawiadywać facet, który szkolił się w Moskwie w stanie wojennym a potem w Rosji w latach dziewięćdziesiątych. Ja NIE MOGĘ POJĄĆ , że tak musi być. Dopóki Rosja nie będzie normalnym państwem (a tym bardziej wtedy nie była) nie przyznam racji nikomu, kto uważa , że w tej nominacji nie ma niczego dziwnego i niepokojącego. Zwłaszcza po katastrofie 10.04., która stanowi najpoważniejszą do tej pory polską cezurę w XXI wieku. A właściwie nie tylko polską. To wydarzenie bez precedensu w tym stuleciu. Napiszę niedługo hipertekst podsumowujący wątki naszej rozmowy na tym forum. Dobrej nocy!
2010-05-05 23:45 | Błażej
@ Marek - Podatki trzeba podnieść. Przede wszystkim najbogatszym. I wrócić do trzech stawek. Oraz przywrócić zlikwidowany przez PiS podatek od dziedziczenia(w imię solidaryzmu społecznego??) Proszę spojrzeć na model szwedzki, tam jest to idealnie rozwiązane. Ale rzeczywiście, to nie miejsce na rozmowę o podatkach, za bardzo zeszliśmy z tematu. Uważam więc ten wątek za zakończony :)
Pozdrawiam
2010-05-05 23:33 | Aśka
dlaczego mój wpis na tym forum został okrojony tak, że nic z niego nie wynika?
pisałam w obronie praw autorskich osoby o nicku In
na blogu grypa666 przeprowadził swoją własną analizę, a na tym logu została ona zamieszczona wbrew woli autora pod innynm nickeim
Na blogu http://grypa666.wordpress.com/2010/05/05/potworny-styl-putina/#comment-57848 napisał on tak:
in powiedział/a
5 Maj 2010 @ 12:24 pm
http://www.rmf.fm/blogi/?uid=15
powyzej link gdzie w komentarzach z 2010-05-05 07:30 | Marek umiescil moja
2010-05-05 23:17 | Marek
Panie Błażeju,
Dużo zależy od struktur wspierających gospodarkę wolnorynkową, także tych niwelujących nierówności społeczne, wspierających edukację, sport, kulturę, od ich sprawności. Nie sposób tej rozmowy prowadzić na blogu Pana Bogdana.
O systemach podatkowych też moglibyśmy dużo mówić. Punkt wyjścia mamy taki, że trzeba dziś zmniejszać biurokrację, obciążenia budżetu i podatki, a nie je podnosić.
pozdrawiam
2010-05-05 23:02 | Michał
Dobry wieczór, witajcie.
Wybaczcie, ale dzisiaj nie będę "w temacie" - chciałbym dać Wam znać, w tym przede wszystkim Bogdanowi, o ciekawej teorii, jaką dzisiaj poznałem.
Przypomniała mi ona opisaną w blogu, będącą tematem jednego z felietonów w RMF Classic - koncepcję RÓŻOWEGO SZUMU (PINK NOISE). Pamiętam wpis z jedenastego stycznia na temat twórczości Hsia Yü i właśnie różowego szumu.
Trafiłem dzisiaj na jedną z moich "lektur obowiązkowych" (a przy okazji chyba jak do tej pory najtrudniejsza w czasie mojej studenckiej przygody) - teksty NIKLASA LUHMANNA. To socjolog, o bardzo oryginalnych poglądach (uważał m.in. że rzeczywistość: ludzie, społeczeństwo, nie znajduje się w SYSTEMIE - jak to jest u większości teoretyków socjologii; u Luhmanna rzeczywistość to zaledwie OTOCZENIE SYSTEMU). System natomiast napędza sam siebie przez KOMUNIKACJĘ.
Ten przydługi (i pewnie nudnawy) wstęp służył mi jednak zwróceniu uwagi na podstawowe pojęcie u Luhmanna - według niego, podstawowa rzeczywistość to SZUM (znalazłem nawet u niego, w "lżejszym" fragmencie :) porównanie do dźwięku zza samochodowej szyby, w czasie jazdy po trasie szybkiego ruchu...). I dopiero KOMUNIKACJA jest formą przezwyciężenia tego szumu...
Bardzo to dla mnie ciekawe, także w tamtym - styczniom konTekście: SZUM jako podstawowy STAN NIEKOMUNIKACJI i dopiero język (jako kod) jako sposób przezwyciężenia tej niemożności komunikacji. Potem Luhmann pisze bardzo szeroko o KONTYNGENCJI (przypadkowości) komunikacji...
Nie mam pojęcia, czy to bedzie dla kogokolwiek inspirujące, ale natychmiast skojarzyło mi się z różowym szumem. Dla mnie w każdym razie to fajna forma powtórki. ;)
Słuchajcie, niebawem napiszę też tutaj o świetnym spotkaniu - dzisiaj byłem na promocji nowej książki na temat zaskakujących efektów dziennikarskiego śledztwa w sprawie zamachu na papieża, Jana Pawła II (13 maja - rocznica). W czasie spotkania oczywiście nie zabrakło porównań do 10 kwietnia... Ale nie to jest najważniejsze. Przeczytałem już kilkadziesiąt stron i wydaje mi się, że to lektura właśnie dla osób, które COŚ dostrzegają - to "coś" to często symbole-symbóle...
Z zainteresowaniem przeczytałem ostatnie wpisy-analizy, nt. samolotów, generała Cieniucha... Bardzo to wszystko ciekawe.
Bogdanie i Wszyscy Obecni - serdecznie Was pozdrawiam. M.
2010-05-05 23:01 | Błażej
"Plus wspieranie solidaryzmu społecznego. Przy równoczesnym obniżaniu podatków, wzmacnianiu mechanizmów wolnorynkowych". - No cóż, tu się nie dogadamy. Wspieranie mechanizmów wolnorynkowych i obniżanie podatków tylko pogłębia nierówności społeczne, a nie je redukuje. No chyba, że jest Pan wyznawcą Balcerowicza, o co Pana nie posądzam ;)
2010-05-05 22:54 | Bielszczanin
Witam, chciałbym zwrócić uwage na akcje protestacyjną, która 18maja będzie miała miejsce w Warszawie.Na protest Organizacji Przeciw Bezprawiu w Polsce natknęłem sie przypadkowo, gdyż inicjowana jest miedzyinnymi przez siedzibe owej oranizacji w moim mieście Bielsku-Białej.Z racji tego co dzieje sie w zwiążku ze śledztwem prowdzonym przez polską prokurature na okoliczność tragedii pod Smoleńskiem ten protest może mieć swój wydżwięki również wobec tej jak ważnej sprawy, zwłaszcza że odbedzie sie w trybie bezterminowym.Zobaczymy co z tego będzie.Jak każdy wie prokuratura i sądy w Polsce delikatnie mówiąc nie działają zadowalająco tym bardziej taka akcja jest pożądana przez wielu skrzywdzonych przez nasz wymiar sprawiedliwości.Tak naprawde teraz bardzo dokładnie widać jak nasz wymiar spraiedliwości opieszale funkcjonuje, z jakich przyczyn mozna sie tylko domyślać.Podaje link z wezwaniem do protestu Pana Jerzego Jachnika:
http://www.aferyibezprawie.org/
Ps. Wydaje mi sie, choć nie miałem do czynienia z sądami, że protest jak najbardziej słuszny i pożądany!Co z niego wyniknie przekonamy sie niebawem..
2010-05-05 22:53 | Marek
Panie Błażeju,
Ekonomiczna recepta dla ludzi wykluczonych, to silna gospodarka w praworządnym, suwerennym państwie. Plus wspieranie solidaryzmu społecznego. Przy równoczesnym obniżaniu podatków, wzmacnianiu mechanizmów wolnorynkowych, finansów państwa, obniżaniu deficytu. Wystarczy robić to wszystko, czego Platforma nie robi. Oto cały program ekonomiczny PiS-u.
2010-05-05 22:39 | Błażej
@ m.friedrich - Wreszcie fachowy głos rozsądku :) Mnie zastanawia jedno. Dziś oglądałem wywiad z gen. Czabanem, szefem szkolenia pilotów wojskowych. Zasugerował on jedną rzecz. Mianowicie, że pilot mógł... wcale nie lądować. Może o tym świadczyć nagłe, dość dramatyczne obniżenie toru lotu. O czym to może według Ciebie świadczyć?
Pozdrawiam
2010-05-05 22:30 | Błażej
@ Marek - Obawiam się, że Pan nie zrozumiał. Sutowski w swoim felietonie nie popiera PO. Wręcz przeciwnie. Zdecydowanie ją krytykuje za to, że zamiast toczyć spór o realne problemy i wyzwania przed jakimi stoi Polska (kierunek modernizacji, prawa kobiet, kwestie ekonomiczne i światopoglądowe)ustawia się w roli obrońcy przed mitycznym imperium zła, czyli IV RP. Dla PO to wygodna strategia ponieważ samej nie mając nic konkretnego do zaoferowania straszy ludzi "złym imperatorem" Kaczyńskim. O to chodzi autorowi tego tekstu :) Inna sprawa, że PiS poza retoryką też nie ma ekonomicznej recepty dla ludzi wykluczonych, strasząc ich mitycznym układem.
Pozdrawiam
2010-05-05 22:14 | m.friedrich@rmf.fm
Dalej czytam w analizie:
" 8.30 - samolot polski i rosyjski krążą nad lotniskiem. Wieża decyduje że samolot rosyjski będzie podchodził pierwszy do lądowania. Samolot polski wykonuje dodatkowe kolka i kieruje sie za samolotem rosyjskim na sciezke podchodzenia do ladowania (10 km od lotniska)"
Ok. Tylko skąd mamy wiedzę, że polski samolot krąży nad lotniskiem.
"08.37.30 Rosyjski samolot rozpoczyna podchodzenie do ladowania (10 km od lotniska) operatorzy falszywych nadajnikow nie sa pewni ktory samolot leci pierwszy."
Operatorzy mają fałszywe NDB, a nie zatroszczyli się o niezbyt drogi sprzęt do nasłuchu korespondencji radiowej samoloty - wieża?
"08g.40min.30 sekund Polski pilot otrzymuje falszywy sygnal z nadajnika NDB. Znajduje sie w odleglosci 2,1 km od lotniska ale wydaje mu sie ze znajduje sie tylko 1,1km od lotniska. Potwierdza i jest nad nadajnikiem NDB. Potwierdza wyskosci 100-120 m (prawidlowa) i decyduje sie rozpoczac schodzenie do ladowania."
Sygnał NDB nie jest odbierany w samolocie "nagle" - jeśli NDB jest w zasięgu radiokompas cały czas wskazuje kierunek do radiolatarni, chyba że sią ją minęło (wskazówka obraca się o czym wspomniałem wyżej). Pilot nie rozpoczyna schodzenia do lądowania nad bliższą radiolatarnią co sugeruje ten fragment. Podejście zaczęło się o wiele wcześniej. Według karty podejścia to punkt o określonych współrzędnych geograficznych (jeszcze o nich wspomnę), znajdujący się około 10400 metrów od progu pasa. W tym punkcie samolot powinien być na pułapie 500 metrów i od tego momentu zaczyna schodzenie. Nad tak zwaną radiolatarnią bliższą wyznaczono wysokość (70 metrów), na której pilot decyduje czy przerwać podejście (bo na przykład nie widzi pasa) czy je kontynuować.
Wszelkie kombinowanie z fałszywymi NDB oczywiście miałoby sens, gdyby był to system precyzyjny. Niestety nie jest. W procedurach podejście na NDB czy dwie NDB jest nazywane właśnie podejściem nieprecyzyjnym. System ten nie prowadzi samolotu jak po sznurku do punktu przyziemienia na pasie. By lądować za jego pomocą muszą być spełnione pewne minima pogodowe (widzialność na pasie i wysokość podstawy chmur). Swoje minimum ma system nawigacyjny na lotnisku, samolot i wreszcie pilot (od jego wyszkolenia zależy to minimum i jest ono najważniejsze - czyli jeśli pogoda spełnia warunki minimów lotniska czy samolotu ale nie spełnia ich pilot nie ma mowy o lądowaniu). Zatem kombinując z NDB trzeba by z góry niejako założyć, że pilot zlekceważy procedury, rozpocznie podejście mimo, że nic nie widać. Dodam też, że i systemy precyzyjne (ILS) mają swoje minima widzialności.
Pojawia się zatem pytanie dlaczego w ogóle lądował?
Niektórzy eksperci (Pan Hypki na przykład) od razu przyjęli wersję, że "przeszarżował". Wniknęli głęboko w psychikę ś.p. pilota i orzekli, że był to człowiek, który procedury zna, ale swoje wie (co, ja nie wyląduję?). Dla mnie jest to stwierdzenie zbyt pochopne. Inni mówią (wiecie kto) pilot nie chciał, ale musiał....
W tym miejscu odwołam się do wywiadu z rosyjskim kontrolerem, który ukazał się w rosyjskiej prasie. Jego bajania mieszają się tam z dość wiarygodnymi informacjami (na podstawie jego wypowiedzi już w nocy po katastrofie poddałem w wątpliwość "obowiązującą" wówczas wersję, że było kilka prób podejścia). Człowiek ten mówi, że pilot chciał wykonać jedno podejście i lecieć na zapasowe lotnisko. Czy z tej wypowiedzi wynika, że był pod presją? Nie. Chciał zrobić to co się zwykle robi. Wykonuje się podejście, schodi do wysokości decyzji i przerywa lądowanie, gdy nie widać pasa.
A teraz nieco o mych wątpliwościach.
Nie potrafię sobie wyobrazić ( apzynajmniej przychodzi mi to z dużym trudem) doświadczonego pilota, który nie zwraca uwagi na przyrządy w locie z ograniczonoą widocznością. Siedzi z nosem przylepionym do szyby i szuka ziemi (wyobraziliście to sobie - prawda że mało prawdopodobne?). Oni to ćwiczą setki razy, by się nie gapić w okna, a patrzeć na instrumenty - mało tego - robić to w odpowiedniej kolejności: najpierw rzut oka na to, potem na tamto. Poza tym trzeba sobie jeszcze wyobrazić 4-kę facetów, którzy ze świadomością zbliżania się do ziemi (wypuszczone podwozie i klapy) WSZYSCY GAPIĄ się w te okna. Nawet mechanik postanawia opuścić swoje miejsce na bocznej ścianie kabiny (przed nosem też ma wysokościomierz), wisi nad głowami nawigatora, 1-go i 2-go pilota i stara się pierwszy wypatrzeć tę ziemię. Wyobraziliście sobie? Co zatem się stało?
Czemu pilot rozpoczął podejście? Nie da się odpowiedzieć na to pytanie bez wiedzy jaki komunikat otrzymał pilot z wieży. Jakie konkretne wartości podał pilotowi kontroler. Jaka widzialność, jaki pułap. Skąd miał te dane. Czy ze stacji na lotnisku (czy bała tam taka) czy z najbliższej stacji pogodowej. Kontroler mówi jedynie, że "zalecił" pilotowi odejście na lotnisko zapasowe. Zaleca, czy mówi , że widzialność jest taka a taka - znaczy poniżej minimów (lotniska, samolotu, pilota). Otóż tago nie wiemy, bo do tej wiedzy nie jesteśmy dopuszczeni. Jesteśmy na razie petentami.
Owszem są przecieki. Przecieki dotyczące głosów, czy innych dźwięków z kokpitu. A to akurat też ciekawe. Mówi się na przykład, że w kabinie słychać było wszystkie alarmy. To dopiero interesujące. Wszystkie to znaczy na przykład systemu TCAS o tym że samolot jest na kursie kolizyjnym z inną maszyną? A może o braku ciśnienia w instalacji hydraulicznej? A może o pożarze silników? A może TAWS daje znać nie tylko że są blisko ziemi ale i że wykrył uskok wiatru, albo że samolot właśnie wznosi się po starcie i nagle traci wysokość? Co to znaczy wszystkie alarmy?
Tu jest zbyt dużo niejasności a sprawa zbyt poważna, by dopuszczać do przeciekania. Kto się tego dopuścił, przecież podobno nie mamy stenogramów, że o samych skrzynkach nie wspomnę.
"Wlacza sie alarm TAWSS ale pilot myslac ze alarm ostrzega przed plyta lotniska, ignoruje sygnal" - czytam w analizie przytoczonej prze Pana Marka. TAWS nie ostrzega przed płytą lotniska. TAWS wie (powinien wiedzieć) gdzie samolot się znajduje, rozpoznaje też konfigurację samolotu (czy do lądowania), by nie wzbudzać głupich ostrzeżeń. Czy więc są dokładne dane o ukształtowaniu terenu wokół lotniska w Smoleńsku? Jakie ciśnienie było ustawione na wysokościomierzu barometrycznym? Czy QFE (jeśli tak - producent ostrzega, by TAWSa nie używać)?
I teraz jeszcze ciekawostka dotycząca współrzędnych geograficznych co też wiąże się z TAWS. Gdy w mapach googla wpisze się dane z karty podejścia lotniska Smoleńsk, pojawia się nie pas startowy a punkt położony (może 150ąt metrów - przyznaję nie zmierzyłem dokładnie) na południe od niego. Czy to przesunięcie wynika z tego, że w Rosji nie używa się układu odniesienia zwanego WGS 84 (powszechnie stosowanego w lotnictwie)?
Pytań jest wiele a sprawa zbyt poważna, byśmy skazani byli na gubienie się w domysłach. Na wiele z tych pytań odpowiedź zapewne znana jest już od dawna. Dlaczego nie może ich poznać opinia publiczna?
Pozdrawiam czytelników Bogdana.
2010-05-05 22:14 | Marek
Panie Bogdanie,
Niestety nie jest możliwe wstawianie dłuższych komentarzy. Już nie próbuję, żeby nie zaśmiecać.
A skrawki proszę pousuwać, bo tylko zaśmiecają.
pozdrawiam
2010-05-05 22:12 | m.friedrich@rmf.fm
Nie poddam się...
Dalej czytam w analizie:
"08.30
2010-05-05 22:10 | m.friedrich@rmf.fm
może tak się uda:
Dalej czytam w analizie:
"08.30
2010-05-05 22:09 | Marek
Jarosław Kaczyński, jak przypuszczam, wysiądzie z tramwaju "socjalizm" na przystanku "niepodległość". Historia z roku 20-tego ubiegłego wieku nam się powtórzy.
W tym sensie o budowie profesjonalnego korpusu urzędniczego zapewne mysli (przynajmniej powinien), ale już "o walce z dyskryminacją różnych grup" - rozumianą tak, jak to często prezentowała śp Izabela Jaruga-Nowacka - niekoniecznie.
Niepodległość, to nie jest żadna martyrologiczna histeria. Raczej podstawa, fundament. Kaczyński zawsze będzie dla PO stanowił śmiertelne zagrożenie, ponieważ PO, to formacja niepodległości nie sprzyjająca. PO nigdy nie miała - i nigdy mieć nie będzie - "wizerunku rozsądnych pragmatyków". Podkreślam po raz kolejny, że PO, to partia ludzi niezbyt rozgarniętych, zmanipulowanych przez propagandę "antykaczystowską", nie połączonych żadną spójną ideą.
Jeżeli obawa przed suwerennością Polski każe lewicy poprzeć duet Tusk-Komorowski, jeżeli lewica wybierze raczej "chłopaków od Putina", to nic nie poradzimy. Wierzę jednak, że zarówno na lewicy, jak i w szeregach PO, katastrofa smoleńska, oczywista odpowiedzialnośc za tę katastrofę Tuska i jego ministrów, wreszcie fatalne zachowanie Tuska-Komorowskiego po tej katastrofie, wywoła zdrowe odruchy. Wywoła rozsądną refleksję. Mianowicie taką, że Polacy na takie miernoty (jak Tusk i Komorowski) nie zasługują.
Cała ta narracja pt. "jakież to niesłychane konflikty będzie generował Jarosław Kaczyński", wzięta jest - według mnie - z księżyca. To nie Kaczyński wszak generuje konflikty, a szefowie tuskomatołków. Obawiający się, jak diabeł świeconej wody, Polaków, polskiej suwerenności, przystąpienia przez naszych rodaków do budowania własnej ojczyzny bez rosyjskiego wsparcia, bez rosyjskiej agentury, bez "opieki" Putina.
Nie rozumiem lęku przed Kaczyńskim, czy przed Rydzykiem. Bardziej boję się "Tuska-Komorowskiego" , który wygina sie przed Putinem tak, że jest mi za "Tuska-Komorowskiego" wstyd. To ma być polski polityk? To ma być polski mąż stanu?
Przed 20 czerwca nie widzę miejsce na debatę "...o naszym miejscu w Europie, o stosunkach z Rosją, o państwie opiekuńczym, prawach kobiet, o innej, niż konserwatywna, modernizacji ..."
Platformę na pewno - jestem o tym przekonany - "wesprą dziś środowiska, które uważają się za "zaangażowane"?-?dawni dysydenci, intelektualiści, autorytety", tylko że niczego to nie zmieni. Środowiska owe zostaną - mam taką nadzieję - pewnego dnia przez rodaków wyśmiane i poniżone. Na nic innego?- po tym, co zademonstrowały w III RP - nie zasługują.
Czy "?z kołowrotu PO-PiS nie wyjdziemy przez lata"? Nie wiem. Moim zdaniem PO, jako partia tuskomatołków, powinna dość szybko zniknąć ze sceny. Kto, po uświadomieniu sobie własnych ułomności intelektualnych, w dużym stopniu wywołanych zastosowaniem zmasowanej, zakłamanej propagandy, będzie miał ochotę tę partię wspierać?
Autor kończy swój artykuł kompletnym bełkotem -
"Widmo kaczyzmu nie przestanie krążyć. Starsi bracia w inteligenckiej wierze, apeluję, nie idźcie tą drogą!"
Co to w ogóle ma znaczyć? Co to jest "kaczyzm"? Czy ze zdania tego mamy rozumieć, że młody tuskomatołek pyta o coś starszych tuskomatołków? W ich zamkniętym "tuskomatolskim" języku?
2010-05-05 22:07 | m.friedrich@rmf.fm
Drugie podejście.
Bogdan poprosił mnie, bym odniósł się do przytoczonej we wpisie Pana Marka "sfery faktograficznej". Od razu zastrzegam, że nie uważam się za eksperta. Jestem gościem, który lotnictwem pasjonuje się od wielu lat. Od wielu lat czytam fachową literaturę, studiuję procedury, mapy etc. etc. Na kilka rzeczy chciałbym w cytowanej niżej analizie zrócić uwagę.
Czytam między innymi:
"- zostal ustawione falszywe nadajniki NDB, ktore oszukaly obu pilotow co do odleglosci od pasa i polskiego piota co do odchylenia od osi lotniska"
Nadajniki NDB same z siebie nie dają pilotom informacji jak daleko znajduje się on od progu pasa startowego. Radiolatarnia NDB - upraszczając - wysyłając swój sygnał mówi jedynie "tu jestem". Odbiornik tych sygnałów w samolocie pokazuje więc pilotowi jedynie kierunek, w którym trzeba lecieć, by znaleźć się nad radiolatarnią. Pilot może się jednak oczywiście zorientować jak daleko jest od pasa. Zna przecież tak zwaną kartę podejścia, na której podana jest odległość danej pomocy nawigacyjnej (NDB) od pasa. Gdy samolot przeleci nad NDB igła radiokompasu obróci się o 180 stopni i pokaże - leciśz już nie do, a od.
Dalej czytam w analizie:
"08.30
2010-05-05 22:06 | Marek
Jarosław Kaczyński, jak przypuszczam, wysiądzie z tramwaju "socjalizm" na przystanku "niepodległość". Historia z roku 20-tego ubiegłego wieku nam się powtórzy.
W tym sensie o budowie profesjonalnego korpusu urzędniczego zapewne mysli (przynajmniej powinien), ale już "o walce z dyskryminacją różnych grup" - rozumianą tak, jak to często prezentowała śp Izabela Jaruga-Nowacka - niekoniecznie.
Niepodległość, to nie jest żadna martyrologiczna histeria. Raczej podstawa, fundament. Kaczyński zawsze będzie dla PO stanowił śmiertelne zagrożenie, ponieważ PO, to formacja niepodległości nie sprzyjająca. PO nigdy nie miała - i nigdy mieć nie będzie - "wizerunku rozsądnych pragmatyków". Podkreślam po raz kolejny, że PO, to partia ludzi niezbyt rozgarniętych, zmanipulowanych przez propagandę "antykaczystowską", nie połączonych żadną, ale to żadną spójną ideą.
Jeżeli obawa przed suwerennością Polski każe lewicy poprzeć duet Tusk-Komorowski, jeżeli lewica wybierze raczej "chłopaków od Putina", to nic na to nie poradzimy. Wierzę jednak, że zarówno na lewicy, jak i w szeregach PO, katastrofa smoleńska, odpowiedzialnośc za tę katastrofę Tuska i jego ministrów, wreszcie fatalne zachowanie Tuska-Komorowskiego po tej katastrofie, wywoła zdrowe odruchy. Wywoła rozsądną refleksję. Mianowicie taką, że Polacy na takie miernoty (jak Tusk i Komorowski) nie zasługują.
Cała ta narracja pt. "jakież to niesłychane konflikty będzie generował Jarosław Kaczyński", wzięta jest - według mnie - z księzyca. To nie Kaczyński wszak generuje konflikty, a szefowie tuskomatołków. Obawiający się, jak diabeł świeconej wody, Polaków, polskiej suwerenności, przystąpienia przez naszych rodaków do budowania własnej ojczyzny bez rosyjskiego wsparcia, bez rosyjskiej agentury, bez "opieki" Putina.
Nie rozumiem czyjegokolwiek lęku przed Kaczyńskim, czy przed Rydzykiem. Bardziej boję się "Tuska-Komorowskiego" , który wygina sie przed Putinem tak, że jest mi za "Tuska-Komorowskiego" wstyd. To ma być polski polityk? To ma być polski mąż stanu?
Przed 20 czerwca nie widzę miejsce na debatę "...o naszym miejscu w Europie, o stosunkach z Rosją, o państwie opiekuńczym, prawach kobiet, o innej, niż konserwatywna, modernizacji ..."
Platformę na pewno - jestem o tym przekonany - "wesprą dziś środowiska, które uważają się za
2010-05-05 22:03 | Błażej
"Katastrofa samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem długo jeszcze będzie politycznym i medialnym paliwem" - No cóż, co prawda, to prawda. Tym ma rację.
2010-05-05 22:02 | Aśka
http://grypa666.wordpress.com/2010/05/05/potworny-styl-putina/
in powiedział/a
5 Maj 2010 @ 12:24 pm
http://www.rmf.fm/blogi/?uid=15
powyzej link gdzie w komentarzach z 2010-05-05 07:30 | Marek umiescil moja
2010-05-05 21:10 | Marek
Żeby nie być gołosłownym, zacytuję "zabawny" niezwykle felieton Tyma z ostatniej "Polityki" (znaleziony w internecie).
Na początek mała rozgrzewka -
" ... Katastrofa samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem długo jeszcze będzie politycznym i medialnym paliwem. Co dzień przybywa oburzonych
2010-05-05 20:48 | Błażej
@ Marek - No właśnie chciałem oszczędzić Panu kupowania tej "obrzydliwej" Polityki i wkleić linka, ale niestety nie znalazłem tego felietonu on-line.
Oczywiście chętnie podzielę się innym artykułem. Wydaje mi się, że jeszcze go Wam nie polecałem, ale jeśli już go gdzieś wkleiłem, to przepraszam. Tekst Michałą Sutowskiego nie dotyczy bezpośrednio katastrofy, ale politycznego pseudowyboru jaki zarysował się przed Polakami w konsekwencji smoleńskiej katastrofy. Podpisuję się pod tym felietonem obiema rękami.
http://www.krytykapolityczna.pl/Michal-Sutowski/Kaczynski-jak-czarna-Wolga/menu-id-295.html
2010-05-05 20:41 | Błażej
@ M.friedrich - Bo pewnie w wordzie najpierw pisałeś i później chciałeś wkleić :) Też tak miałem ;)
2010-05-05 20:05 | m.friedrich@rmf.fm
No tak. Nie zapisało się. A pisałem dwie godziny. Nie poddam się i wrócę późnym wieczorem. Teraz muszę zająć się dzieckiem :)
2010-05-05 19:59 | Marek
Panie Błażeju,
Nie przełamię obrzydzenia i "Polityki" nie kupię. Po pierwsze piszą tam tuskomatołki. Ludzie, którzy unikają dyskusji, wymiany argumentów, którzy piszą często dęte głupoty, obrażają tym samym naszą inteligencję. Są skansenem, są archaiczni, budzą raczej uśmiech politowania. Jeżeli potrafi Pan podać linka do jakiegoś sensownego, inteligentnego tekstu, to proszę go podać. Jeżeli ma Pan ochotę coś mądrego zacytować, to proszę zacytować.
Panie Bogdanie,
Spokojnie zgadzam się na formułę, że obserwujemy dziś wielki spór tuskomatołków z Polakami. Nas umieszczam po stronie Polaków. Nie wiem jednak, czy tuskomatołki zgodzą się na taki podział.
Panie "on",
ciekawsze, co z hipotezy Black Hawk (pierwotnie kogoś tam) wynika. A wynika mnóstwo bardzo ciekawych wniosków.
2010-05-05 19:59 | m.friedrich@rmf.fm
Bogdan prosił mnie, bym odniósł się do przedstawionej we wpisie Pana Marka
2010-05-05 19:29 | Błażej
A ja proponuję - w ramach przewietrzenia umysłu od tutejszych fantasmagorii i upiornego pseudomesjanizmu - felieton Ludwika Stommy w najnowszej Polityce. Zwykle Stomma zanudza, ale tym razem trafił w samo sedno :)
2010-05-05 19:09 | on
Hipoteza BlackHawk to hipoteza osoby o pseudonimie'In' z blogu grypa666. Ma od doswiadczenie z polska a nie amerykanska obsluga przestrzeni powietrznej. Reszta hipotezy jest w miare poprawnie skopiowana.Oryginal mozna zobaczyc w wpisie z 29 i 30 kwietnia 2010 roku.
2010-05-05 19:03 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witam ponownie.
Free Your Mind: pisałem, że RMF to radio pluralistyczne ;)
Jest mój głos, są inne głosy, jest nawet PIĄTY GŁOS.
Pablo Ibron, Pan jest niewierzący w sensie religijnym a ja nie wierzę w przeanielenie Polaków. Zgoda, w Polsce trwa walka dobra ze złem. Jak ja definiuję dobro, to przecież widać w moich wpisach i postach. Niczego nie rozmywam.
Wybaczą Panowie tę moją -być może zbyt obcesową- uwagę: a w salonie24 też publikują tylko MOHERY? Zauważyłem coś zupełnie przeciwnego. Jest tam całe spektrum publicystów. Także takich, których omijam szerokim łukiem.
Więc nie bądźcie wobec mnie tacy maksymalistyczni.
A co do mojej MOHEROWATOŚCI. Jeszcze raz to podkreślam: nie interesuje mnie kompletnie jak mnie ktoś etykietuje. Ważne JAK JA SAM CHCĘ SIEBIE DEFINIOWAĆ. I oprócz KLAROWNYCH poglądów, które tu prezentuję, pozostawiam sobie prawo do wyboru FORMY. Nie pozwolę sobie narzucić skorupy anachronicznego obskurantyzmu, która zawiera się w tym przezwisku MOHER. Uważam , że to Pan - Pablo- daje sobie narzucić to określenie. Myśli Pan, że jeśli Pan je zaakceptuje, to pryśnie jego dyskredytująca moc. Nieprawda. To już było. Zjazdy Ciemnogrodzian, Cejrowski, et cetera. Nie piszę się na taką strategię. Nie jestem ciemnogrodzianinem, nie jestem zapyziałym tradycjonalistą, nie jestem z poprzedniej epoki. Jestem światłym obywatelem, wyrażam się przy pomocy nowoczesnych form i mam patriotyczne poglądy, dlatego nie zagłosuję na Bronisława Komorowskiego, który nie jest żadnym konserwatystą a strażnikiem ancient regime'u konserwującym panowanie ludzi rodem z najgorszych czasów PRL-u. Przykładem jest generał Cieniuch. Nie mamy młodszych oficerów, nie szkolonych w Sowietach? Musimy robić sztuczki, żeby utorować drogę na wojskowy szczyt facetowi po moskiewskich akademiach, który za moment osiągnie wiek emerytalny? I to się nazywa nowoczesność? To jest ta platformerska otwartość? Przecież to łgarstwo. Od samego początku to PO należała do obozu wsteczników, konserwujących zastałe warunki, a tylko przy pomocy trików z nazewnictwem, wpychała obóz reformatorski do grajdołu. Nie dajmy się Panie i Panowie tam wepchnąć. Nie zgadzajmy się na żadne powiedzonka. Nie dajmy sobie odebrać NOWOCZESNEJ FORMY. To Oni są ariergardą.
Wstecznikami - targowiczanami.
A batalia jest poważniejsza niż to nam się wydaje.
To przekracza granice naszego państwa.
Nasza krajowa bitwa jest epizodem w wojnie globalnej.
Też tu o tym wielokrotnie pisałem w sposób bardziej otwarty i alegoryczny.
Jeśli mogę nawiązać do swojego wpisu pt. "Piorun ciągle do wewnątrz strzelistą głosi suszę, światło z podwiniętą stopą."
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/piorun-ciagle-do-wewnatrz-strzelista-glosi-susze-swiatlo-z-podwinieta-stopa,6904
Zakodowałem tam sporo sekretnych treści, jak zresztą w wielu innych awangardowych wpisach.
Polecam Waszej uwadze - obraz człowieka w Masce.
W tym hipertekście z trzynastej jedenaście trzynastego listopada, można przeczytać następujący akapit:
"Aktualne wydarzenia pozostają zagadką dla śniących wyłącznie błogi sen teraźniejszości- pomyślałem, ale zaraz zacząłem się zastanawiać, co niby ta nowa grypa miałaby obudzić i w kim, poza rewolucyjnymi rojeniami nowych internetowych grup oporu, którym tak łatwo zakneblować zbiorowe usta cyfrowe, albo choćby zinstrumentalizować ich rozkosznie naiwny rokosz , ustatecznić bunt, wyciszyć wrzenie do delikatnego musowania mas."
Pomyślcie o tym Panie i Panowie.
Bo to może być przestroga nie dotycząca wyłącznie (jak wtedy) zarządzania strachem przy pomocy afery ze świńską grypą.
Pomyślcie, czy TAKA STRASZNA KATASTROFA jak ta w Smoleńsku nie zawiera w sobie dwoistego ładunku rażenia. Jeden to bomba konwencjonalna - zabijająca elity. Druga to dawka promieniowania propagandowego masowo porażającego zmysły i umysły.
Znakomicie ujął to autor tego świetnego literackiego tekstu.
http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/05/04/gieorgij-gordin-komentarz-z-rosji-w-zabojstwie-kaczynskiego-widac-styl-putina/
"...styl Władimira Władimirowicza Putina.
Ta właściwość stylu rozszyfrowuje się następująco: oficjalnie nic wspólnego z tym nie mamy, ale wszyscy muszą wiedzieć i rozumieć, że tylko my mogliśmy uczynić coś takiego! I tak będzie ze wszystkimi, kto wystąpi przeciwko nam!"
Nawet jeśli ten tekst w całości jest kolejną konfabulacją, a nie mówię, że jest, to warto go czytać przez pryzmat tej jednej genialnej konstatacji.
Drogie Panie i Drodzy Panowie.
Ważna jest nie tylko treść ale i forma.
A czasem forma to główna treść.
Nie zapominajmy o tym, tak w przypadku Wielkich Zbrodniarzy...
... jak i nas samych - niewinnych obywateli.
A jeśli mam już być moherowy, to pozwólcie choć nosić moherową bejsbolówkę. To moja ulubiona od lat forma nakrycia głowy, O.K.?
Piszę trochę zagadkami ale my - inteligentni, nowocześni ludzie - powinniśmy się zrozumieć.
Cześć! Ruszam na Residentsów!
Bogdan
2010-05-05 17:54 | Free Your Mind
Panie Bogdanie, ale z tym "piątym głosem" to RMF dziś nieźle popłynął; masakra,
pozdr
2010-05-05 17:50 | Pablo Ibron
Przepraszam wszystkich za moja ortografie.
2010-05-05 16:46 | Pablo Ibron
Panie Bogdanie, ja jestem niewierzacy, wiec bardziej nowoczesny niz Pan (przynajmniej dla tuskomatolkow i kawioowo-grantowej lewicy) a jednoczesnie glosuje na Prawo i Sprawiedliwosc: jak Pan mysli jestem mohair'em?
Niektorzy moi znajomi po moim oswiadczeniu o takich sympatiach polityczych w charakterystyczny sposob dla tuskomatolkowosci z rozbrajajaca szczeroscia zauwazaja: "Tak?! A nie wygladasz..."
To najlepszy dowod na to, ze cokolwiek Pan o sobie mniema, jakkolwiek Pan jest nowoczesny (a ja od teraz moge z wyzszoscia mowic, ze jestem od Pana nowoczesniejszy-patrz wyzej) to jest Pan mohairem!
BO JEST TO TYTUL NADAWANY A NIE OBIERANY!!!
Doputy dopuki Pan nie zadeklaruje w swoich tekstach, ze popiera Pan PO, nie zacznie walic epitetami "obrzydliwosc" itp. oraz nie zaglosuje oficjalnie na Komorowskiego nikt z Pana tej etykietki nie zdejmie.
Etykietki maja to do siebie, sa INSTRUMENTALNE i niech mnie Pan nie przekonuje, ze nie "Mimo to lepiej nie odpowiadać pięknym za nadobne." bo to nie jest kwestia intelektualnych dialogow akademickich a kwestia byc albo nie byc podmiotowosci Panstwa Polskiego i podmiotowosci Obywateli. Czy Pan sadzi, ze tuskomatolki wiedza co to jest podmiotowosc? Nie oni wiedza, ze Tusk dobrze wyglada, dobrze sie prezentuje, a Kaczynski jest glupi, zlosliwy i sklucil narod... (to opinie tych samych znajomych, ktorzy owiadczyli mi, ze nie wygladam na mohair'a). To wlasnie jest zakres horyzontow myslowych i odniesien, ktorymi tuskomatolki sie posluguja. Nie twierdze, ze wszyscy robia to swiadomie i to tez potwierdza moja teze, ze to kwestia TOTALITARYZMU medialnego, wiec jesli Pan rozmydla swoja postawe w komentarzach to dziala to na korzysc TOTALITARYZMU, bo proporcje dostepu do "medialnego" glosu sa dramatycznie zachwiane... mam nadzieje, ze tego jest Pan swiadomy.
Pozdrawiam i dziekuje za podjecie dyskusji.
2010-05-05 16:21 | Marek
Poradziliśmy sobie z Jaruzelskim, z ZSRR i kolejnymi przywódcami radzieckimi, to dzisiaj poradzimy sobie z Tuskiem, Komorowskim, Putinem i kolejnymi wcieleniami Putina z KGB :)))
Z przyjemnością zauważyłem, że mieliśmy dość podobne przygody w latach 80-tych, Panie Bogdanie. Pan w Nowej Hucie, ja z licznymi kolegami w Gdańsku.
A poznajemy się stopniowo dopiero dzisiaj :)
2010-05-05 15:37 | bogdan.zalewski@rmf.fm
A propos różnych teorii, zauważyłem , że ostatnio bardzo popularny jest ten radykalny tekst.
http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/05/04/gieorgij-gordin-komentarz-z-rosji-w-zabojstwie-kaczynskiego-widac-styl-putina/
Takie hipotezy będą się mnożyć, dopóki śledczy będą plątać się w zeznaniach.
2010-05-05 15:26 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witam Czytelników, którzy dołączyli.
Mamy teraz dwa wątki, jeden faktograficzny a drugi ideowy.
Oba ze sobą ściśle powiązane.
Dla mnie najciekawszy jest teraz - FAKTOGRAFICZNY.
Choć ten ideowy jest również bardzo ważny.
Panie Marku, wielkie dzięki za wklejenie tej analizy. Muszę ją sobie dokładnie przeczytać, brzmi BARDZO przekonująco. Ja jednak jestem laikiem więc ciężko mi się odnosić do strony technicznej. Rozmawiałem z Kolegą, który obiecał odnieść się do tej hipotezy. Niestety Rosjanie "ściemniają", polska prokuratura sprawia wrażenie dzieci we mgle (brrrr! ta mgła się bardzo źle kojarzy). Pytanie: czy tylko SPRAWIA WRAŻENIE? Może "nasi" też ukrywają niewygodne fakty. Nie wiem, nikomu już nie ufam. Także wielu ekspertom, którzy pojawiają się w naszych mediach. Podejrzewam, że prawda jest tak straszna, że jej ujawnienie zagroziłoby bardzo wielu tym, tam na górze i tym, którzy za nimi stoją. W Rosji, w Polsce a może nie tylko. Pozostaje wierzyć w siłę nas OBYWATELI.
Panie Marku, sam Pan poruszył dychotomię pomiędzy Tuskomatołkiem a Moherem. Ja od początku ją ignorowałem. Nie wpisuję się w nią i g.... (guzik) mnie obchodzi, co kto wygaduje za moimi plecami. Kiedy nie słyszę, nie słyszę. Kiedy słyszę, odpowiadam. Tak, jak umiem. A trochę umiem, trochę wiem. Wciąż za mało, ale wystarczająco, by podejmować dyskusję a czasem ... rękawicę.
Jeszcze raz podkreślam : PRZEMYŚLĘ post z obrazem katastrofy rozpisanym co do minuty : przeanalizuję with a little help from my Friends.
A propos awangardowej estetyki, którą lubię: wybieram się dzisiaj na show grupy the Residents ... w Nowej Hucie. W życiu bym nie przypuszczał, że w moim mieście na żywo zobaczę artystów, którzy odegrali tak dużą rolę w mojej artystycznej edukacji i to od zamierzchłych lat licealnych -dekady wojny polsko-jaruzelskiej przeżytej w dużej mierze w dymach ze świec wojów Generała, polujących na autochtonów na nowohuckich ulicach. Nawet najmniej odważni- tacy jak ja - zapamiętali do końca życia ten charakterystyczny kwaśny odór. Znów go ostatnio jakby poczułem, stąd fragment powyższego wpisu, poświęcony nominatowi na Szefa Sztabu.
Pozdrawiam Wszystkich
2010-05-05 15:20 | pp3-Basia
Ponieważ się nie zapisało,spróbuję odtworzyc w notatniku i wkleic
'Klasa polityczna' jednak - z pełną świadomością konsekwencji - dokonała tego haniebnego wyboru. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak odsunąć tych niebezpiecznych ludzi od władzy, nim sięgną po środki ostateczne wobec nas. Musimy zarazem liczyć się z tym, że oni mogą chcieć wzywać Rosjan - gwarantów Ich bezpieczeństwa - na pomoc. I kto wie, czy tego nie zrobią.
Bardzo "czarny scenariusz",ale czy niemożliwy?Wystarczy spojrzec w przeszłośc
historyczną,aby zobaczyc,jak 'klasy'polityczne przedkładały własny interes nad DOBRO POLSKI...
Bogdanie,ANTYCHRYST-MISTRZ KŁAMSTWA,jest przeciwieństwem CHRYSTUSA-MISTRZA PRAWDY.Kolejny wizjoner Sołowiow w 'Krótkiej rozprawie o Antychryście'
doskonale uchwycił sens...Świat doczesny budowany na kłamstwie,jest przeciwieństwem Świata o którym mówił Chrystus.
Dlatego tak wielu nie wahało się ginąc za PRAWDĘ.
http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/2924/klamstwo-smolenskie
Dotyczy to również Polaków,którzy zginęli w Katyniu.Wtedy...i obecnie...
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
2010-05-05 15:12 | pp3-Basia
Ponieważ się nie zapisało,spróbuję odtworzyc w notatniku i wkleic
2010-05-05 14:58 | pp3-Basia
Bogdanie,Marku,Claro i Wszyscy obecni...
Z tresci zamieszczonego linka do bloga komentatora o nicku
FreeYourMind wyłowiłam taki niepokojący końcowy fragment:
2010-05-05 14:33 | FI
Dla Pana Marka i dla innych...
http://img255.imageshack.us/img255/8929/095459e246f5.jpg
tutaj poniżej sat foto - gdzie jest samolot? - brak go - szczątków niewiele - por z całymi samolotami powyżej na zdjęciu
http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/
http://img710.imageshack.us/img710/9725/smolenskv4.jpg
2010-05-05 13:38 | Marek
Nie mogą tego powiedzieć o Panu, ani o żadnym z nas, obecnych na Pańskim blogu. Jak się domyślam. Nie mogą powiedzieć o żadnym z nas "moher" w rozmowie bezpośredniej. Zbyt to absurdalne. A jednak dla ułatwienia sobie, dla usprawiedliwienia własnych wyborów i własnej bezmyślności, mówią. Jak odejdziemy, gdy nas nie ma, gdy czują się bezpieczni. No i co z tego, że tak o nas mówią, Panie Bogdanie? Co to zmienia w obliczu obezwładniających faktów.
2010-05-05 13:36 | Clara
Marek dzięki za to co napisałeś. Dało mi to dużo do myślenia.
2010-05-05 12:41 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Państwu.
Bardzo dziękuję za bardzo inteligentne, inspirujące, obszerne komentarze.
To duża przyjemność prowadzić dyskusję z takimi Czytelnikami.
Bardzo chciałbym przy okazji raz jeszcze podziękować blogerowi o pseudonimie Free Your Mind, za rozreklamowanie mojego GLOB-u.
http://freeyourmind.salon24.pl/177697,zabezpieczenie
Tym bardziej sobie to cenię, że bardzo pogłębione analizy FYM-a od dłuższego czasu należały do moich lektur obowiązkowych.
Na Państwa posty będę odpowiadał "partiami".
Najpierw chciałbym się odnieść do postów Pablo Ibrona.
Cieszę się, że przeczytał Pan mój hipertekst łącznie z innymi - wcześniejszymi, które stanowią ważny kontekst mojego najnowszego wpisu.
Termin "konTekst" pisany w charakteryczny sposób to jedno z kluczowych pojęć w moim hipertekstualnym projekcie, zwanym GLOB.
Zapraszam do lektury, Drogi Pablo, jeśli znajdzie Pan czas i ochotę
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/koneksty,5018
Ten wpis w jakim sensie tłumaczy MOJE rozumienie słowa MOHERY.
Moja tematyka ? tam jest religijna. Moja postawa? Pobożna.
A jednocześnie cały ten wpis nie jest TRADYCJONALISTYCZNY, operuje awangardowymi technikami, nazwijmy to postmodernistycznymi.
Eklektyzm, patchwork, mozaikowość, centon, banalizm.
No, i co? Moher czy nie moher?
Ja Pana rozumiem.
Podejrzewa Pan , że się boję, co?
Że się kryję za medialnym parawanem, że szukam alibi.
A powinienem się opowiedzieć po jednej stronie sporu.
Albo MOHER albo TUSKOMATOŁEK.
A ja powiem tak: nie jestem Tuskomatołkiem, chyba to jasne.
Jednak także tę opozycję uważam za fałszywą.
Bo ona implikuje , że jestem jakiś ZACOFANY.
I to jest przyznanie racji Tuskomatołkom.
A ja jestem - DO PRZOOOOOOOOOOOOOOOOODU. Nie chwalący się :)
Daleko dalej niż Tuskomatołki, zetempowcy polit-poprawności.
I to jest największy problem TOTALITARYSTÓW, że oni nie mogą o mnie powiedzieć , z lekceważeniem, że jestem zacofany MOHER.
Ja jestem NOWOCZESNYM POLAKIEM, tak jak kiedyś pisał Dmowski, choć nie jestem ENDEKIEM.
Muszę kończyć. Na razie ...
2010-05-05 07:30 | Marek
Powiem więcej. Określenie "tuskomatołek" to sygnał, że dla zwolenników Platformy Obywatelskiej, dla fanów Komorowskiego rzeczywistość jest zazwyczaj zbyt skomplikowana. Stąd ich kurczowe trzymanie się prymitywnych schematów propagandowych. Czy tuskomatołki są np w stanie zapoznać się i przeanalizować szczegółowo taki oto tekst? Czy są w stanie odnieść się do wszystkich szczegółów w poniższym teście podanych? Oto prosty test na inteligencję -
"za autor: BlackHawk: Nie tylko polski samolot miał problemy?
APEL! pomóżcie BlackHawk znajdzcie zdjęcia i materiały w internecie ,znam od dawna teksty i analizy polityczne autora ,cenię jego głęboki patriotyzm i zaangażowanie w polskie sprawy.++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++Nie tylko polski samolot miał problemy?10 kwietnia br. roku, tuż przed godziną dziewiątą, do lądowania na smoleńskim lotnisku przygotowywały się dwa samoloty. Zarówno samolot z polską delegacją jak i rosyjski IŁ-76 doświadczyły dziwnych okoliczności towarzyszących zbliżaniu się do lotniska docelowego.
Jeden z naszych aktywnych czytelników, mający doświadczenie w kierowaniu ruchem lotniczym w amerykańskich siłach zbrojnych, przesłał nam swoją hipotetyczną wersję wydarzeń, która w obliczu przedstawionych faktów, może zbliżać nas do poznania realistycznych powodów katastrofy.
Konieczność szczegółowego wyjaśnienia tragicznych dla Narodu Polskiego wydarzeń powinna być priorytetem jakichkolwiek panujących rządów.
Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu jednego zdjęcia z Smoleńska, które widziałem na jakimś forum 1,5 tyg temu.
Zdjęcie przedstawia dwa drzewa oddalone od siebie o kilka metrów z bujna koroną, które zostały "ostrzyżone pod kątem" przez przelatujący samolot. Zdjęcie było o tyle specyficzne, że przedstawiało niebieską
naniesiona siatkę 3D, które pokazywało, że fizycznie niemożliwe jest uczynienie tego przez jeden samolot. Chodzi o to, że jedno drzewo było ostrzyżone pod katem 45 stopni a drugie pod katem 135 stopni. Nikt nie potrafił wtedy zrozumieć tego zdjęcia. Ja postanowiłem je przeoczyć ponieważ nie zajmowałem się, wtedy tym tematem a i nie znałem dodatkowych faktów. Takie ostrzyżenie drzewa było możliwe jeśli zostało dokonane przez dwa samoloty. Fakty ostatnich dni oraz pozostałe dane pokazują, że to było bardzo możliwe, prawdopodobne (odpowiedzi można dokonać za pomocą poniższego forum - przyp.red.)
(wszystkie godziny według czasu polskiego)
Znane nam fakty to:
- elektrownia zanotowała awarie linii energetycznej o godz. 08g.39m.30s
- według świadków samolot rosyjski IŁ76 wykonał nieudane lądowanie lecąc odchylony jednym skrzydłem i o mało co nie zahaczając innych samolotów stojących na pasie startowym
- skrzynka polskiego Tu 154M przestała pracować o godz. 08.41.00 (konferencja D.Tuska). Oznaczałoby to, że linia energetyczna została zerwana przez rosyjski samolot o godz.08.39.35 1,5 min później polski samolot rozbił się, w pobliżu.
Co mówią nam te fakty:
- samolot polski był spóźniony o 30 min. przez co znalazł się, w tym samym czasie co rosyjski, czego nie przewidziano.
- oba samoloty miały te same problemy: w odległości 1,1km od lotniska znalazły się, na wysokości kilku metrów. Czyli oba samoloty musiały zaczynać obniżać lot ok 2 km od lotniska.
- samoloty były od siebie oddalone o 1,5 min lotu co oznacza ok.6-7km (standardowe odległości dwóch samolotów na tym samym podejściu do lądowania - pracowałem na radarach)
- oba samoloty ścinały drzewa na niskiej wysokości co tłumaczy sprzeczne doniesienie o uszkodzeniu anteny NDB (1,1km) oraz drzewa
(1,1km), przeszkód oddalonych od siebie o wartość większa niż wynosi rozpiętość skrzydeł któregoś z samolotów
- samolot rosyjski się uratował a polski nie
- alarm lotniska zawył 15 min. po katastrofie
(...zrodlo tekstu: hotnews.pl...)
Na podstawie tego można przypuszczać, że:
- zostały ustawione fałszywe nadajniki NDB, które oszukały obu pilotóww tym rosyjskiego IŁa-76 w co do odległości od pasa i polskiego
pilota co do odchylenia od osi lotniska ( w przypadku Rosjan fałszywy mógł być nadajnik ustawiony 2 km od lotniska, w przypadku Polaków 2 nadajniki)
- jeśli to był zaplanowany zamach, mgła musiała być sztuczna (tajemniczy samolot latający nad lotniskiem na dwie godziny przed
katastrofą)
- w przypadku zamachu, nie wiedział o tym wcześniej rosyjski rząd (w każdym razie w początkowej fazie)
- słowa uznania należą się, dla rosyjskich internautów i innych ludzi (np. z elektrowni) dzięki którym, mamy te informacje (zdjęcia,
świadectwa, wykresy)
- za zamachem muszą stać służby specjalne, które uciszyły niektóre niewygodne fakty i poinformowały polityków w stosownym dla siebie czasie.
Biorąc pod uwagę te fakty można wysnuć następujący scenariusz (godzina według czasu warszawskiego)
06.40 - tajemniczy samolot rozpoczyna nalot nad lotniskiem, co pokrywa się, z narastaniem mgły.
07.15 - ląduje polski samolot
07.30 - z Warszawy startuje polski samolot prezydencki.
07.35 - mobilne fałszywe nadajniki zajmują pozycje.
08.30 - samolot Polski i Rosyjski IŁ76 krążą nad lotniskiem. "Wieża" czyli drewniana szopa z anteną przykryta siatką maskowniczą, decyduje, że samolot rosyjski będzie pierwszy podchodził do lądowania, samolot polski wykonuje dodatkowe kółka i kieruje się, za samolotem rosyjskim na ścieżkę podchodzenia do lądowania (10 km od lotniska)
- standardowy odstęp w takich warunkach wynosi ok.6-10 km co w przeliczeniu na czas daje ok. 1,5 - 2 min. (pracowałem na radarach)
08.37.30 rosyjski samolot IŁ76 rozpoczyna podchodzenie do lądowania (10 km od lotniska) operatorzy fałszywych nadajników nie są pewni, który samolot leci pierwszy. Zdążają załączyć drugi fałszywy nadajnik (2,1km od pasa), pierwszy fałszywy nadajnik (7,1km od pasa, nie działa). Dalszy fałszywy nadajnik (7,1) jest ustawiony ok,1000 m poniżej osi pasa i prawdziwego nadajnika
08.38.30 rosyjski samolot mija prawdziwy nadajnik NDB w odległości 6,1
km, zaczyna się, kierować sygnałem na fałszywy nadajnik NDB w odległości 2,1 km od pasa i 150 m poniżej osi lotniska.
08.38min.40s polski samolot rozpoczyna podchodzenie do lądowania. Jest w odległości 10 km od pasa. Otrzymuje sygnał od fałszywego nadajnika NDB (ustawionego 7,1km od płyty lotniska i ok.1km od osi lotniska), Pilot zaczyna się, kierować na sygnał fałszywego nadajnika.
08.39.20s w odległości 2,1km od lotniska samolot rosyjski IŁ76 otrzymuje fałszywy sygnał NDB i zaczyna obniżać lot w celu lądowania.
08.39.30s w odległości 7,1km od lotniska i odchyleniu od pasa ok.1km polski pilot potwierdza wysokość ok.300 metrów, zaczyna się, kierować na drugi fałszywy nadajnik NDB (2,1km od lotniska i odchyleniu ok.150m
od osi pasa)
08.39min.32s samolot Rosyjski uszkadza nadajnik NDB (1,1km- nie stanowi to problemu gdyż nadajnik jest zakłócany)
08.39min.35s to samolot Rosyjski IŁ76 zahacza o linię energetyczną w odległości 1km od lotniska i ją zrywa.
08.39min.37s samolot Rosyjski IŁ76 nachyla się, na bok by uniknąć zderzenia z drzewem. Ścina gałęzie drzew pod katem (45 lub 135 stopni) i udaje mu się, uniknąć kolizji.
08.39min.47s z tym samym nachyleniem na jedno skrzydło o mały włos nie zahacza o jeden z stojących samolotów, po czym zgodnie z zaleceniami "wieży" szopy drewnianej pokrytej siatką maskowniczą- pośpiesznie się,
oddala.
08.39min.55s Kontrolerzy lotniska są w szoku, nie rozumieją niczego, po tym co zrobił rosyjski samolot IŁ76, kolejny raz ponoć proponują stanowczo polskiemu pilotowi wybranie innego lotniska ale nie informują go o problemach rosyjskiego pilota. Polski pilot stwierdza po raz kolejny, że zrobi jedno próbę lądowania.
08.40min.30s polski pilot otrzymuje fałszywy sygnał z nadajnika NDB. Znajduje się, w odległości 2,1 km od lotniska ale wydaje mu się, że znajduje się, tylko 1,1km od lotniska. Potwierdza i jest nad nadajnikiem NDB. Potwierdza wysokość 100-120 m (prawidłowa) i decyduje się, rozpocząć schodzenie do lądowania. Zwiększa prędkość opadania z
3m/s na 6-8m/s. Przelot nad nadajnikiem uruchamia uszkodzenie łączności z "wieżą" czyli szopą pokrytą siatką maskowniczą (zamachowcy już wiedza, że ten jest Polski TU 154m)
Włącza się, alarm TAWS ale pilot myśląc, że alarm ostrzega przed płyta lotniska, ignoruje sygnał.
08.40min.37s kontrolerzy lotu w odległości 1,6km od lotniska ostrzegają pilota, że, obniża lot nie w tym miejscu co trzeba. Lecz
pilot pomimo ze znajduje się, w wysokości 130 m nad dnem wąwozu i 70 m nad przyszłym prawdziwym (zakłóconym) nadajnikiem NDB nie słyszy ostrzeżenia "wieży" ("wieża" to szopa pokryta siatką maskowniczą, a pas startowy to poukładane płyty betonowe z dużą dylatacją, Anglicy w latach 40 ub. wieku mieli lepsze lotniska polowe i lepiej wyposażone, niż te w Smoleńsku).
08.40min.43s polski samolot znajduje się, w odległości 1.2 km od lotniska i ok.80 m od osi pasa na wysokości 4 m, zaczyna gorączkowo szukać pasa którego się, tu spodziewał (zeznania świadka, rosyjskiego
pilota) i zaczyna kosić pierwsze drzewa.
08.40min.45s odległość od lotniska 1,05 km. Po dwóch sekundach prostego lotu polski pilot podnosi maszynę i zaczyna się, unosić,
niestety ukształtowanie terenu i ciężkość maszyny powoduje, pomimo że wzniósł maszynę na 20 metrów to ciągle znajduje się, 4m nad ziemią gdzie na wysokości nadajnika NDB i odchyleniu od osi lotniska 40m
uderza w drzewo tracąc małą część skrzydła (powinien tu mieć wysokość co najmniej 70m). Samolot zbacza w lewo.
08.40min47s Polski pilot próbuje ratować samolot przechylając się, na jedno ze skrzydeł (potrzebna analiza - przechył przeciwny do
samolotu rosyjskiego) i ścina poszycie drzewa pod katem 45 lub 135 stopni.
08.40min.49s polski samolot uderza w dużą brzozę tracąc dużą część lewego skrzydła i pilot traci kontrole nad samolotem.
08.40min.51-55s samolot roztrzaskuje się, 300 metrów od lotniska i 150 m poniżej jego osi.
W związku z tym, że to mógł być zamach dla pewności zostały użyte dodatkowe środki, które dały pewność, że wszyscy zginą
- gaz (wczorajsze info o badaniach toksykologicznych)
- nie wykrywalny ładunek wybuchowy
08.41min.00 rosyjscy Kontrolerzy lotu są w szoku, już wiedza że to nie przypadek. Praktycznie nie możliwe jest żeby dwaj piloci popełnili ten sam błąd. Zaczynają się, bać o swoje życie, nie wszczynają alarmu, nie wiedzą co robić.
08.42min.00s przygotowane w pobliżu specjalny oddział służb specjalnych upewnia się, że wszyscy nie żyją i rozpoczyna
zabezpieczanie miejsca katastrofy, nie wszczyna alarmu.
08.55min.00s "Kola" pojawia się na miejscu katastrofy nakręcając pierwszy "film z strzałami"
08.56min.00s Po stwierdzeniu, że teren zabezpieczony nakazane jest rozpoczęcie akcji ratowniczej, wszczynany jest alarm lotniska
08.59min.00 straż pożarna dociera na miejsce katastrofy.
09.00min.00 rosyjski człowiek pojawia się, na miejscu katastrofy i robi tzw."trzeci film" który tak naprawdę jest drugim. Widzi początek akcji gaśniczej, strażacy czekają na wodę.
09.03min.00 po długich minutach i mękach w celu zmylenia służb, Wiśniewskiemu udaje się, dotrzeć na miejsce od przeciwnej strony niż "Kola". Polak widzi już akcje gaśniczą.
Tak wiec proszę pomóżcie odnaleźć to zdjęcie lub inne zdjęcia ukazujące, że zniszczenia drzew zostały dokonane przez dwa samoloty,
polski i rosyjski IŁ76. Wkrótce podam kilka ważnych kwestii do odnalezienia i o opisania. Skojarzyłem to wczoraj wieczorem ale nie
nocowałem w domu i nie miałem dostępu do komputera. Nie mogłem usnąć, nie spałem całą noc, te fakty były zbyt jaskrawe w mojej głowie i
oczekiwałem momentu gdy będę mógł je opisać. Wcześniej dziwiłem się, że ludzie zajmują się, nadmiernie trajektorią lotu w ostatnich sekundach od 1,2km od pasa do miejsca upadku, podczas gdy oczywiste
było, że pilot nie miał szans. Naprawdę się, dziwiłem. Ale teraz widzę, że to PRAWDA rozdziela zadania i pobudza ludzi do działania w
określonym kierunku.
Dzięki osobom, które analizowały ostatni odcinek lotu (od 1,2km do upadku) będzie można udowodnić, że zniszczenia
drzewostanu były spowodowane przez dwa samoloty : rosyjski IL76 i polski TU-154M, które według uszkodzenia linii energetycznej i
rejestratorów lotu, tzw. czarnej skrzynki tu154M leciały w odstępie 1,5 min, a jeśli oba znalazły się, w tym samym miejscu w takim samym położeniu i na tej samej wysokości, to słowo przypadek jest iluzją.
Potrzebny jest też zapis czarnej skrzynki rosyjskiego IŁ 76(media milczą o nim, a zapis ten będzie bardzo istotny w wyjaśnieniu
katastrofy TU154M Prezydenta).
Potrzebne są szczegółowe oparte na
czarnych skrzynkach dane lotu od. 10km od pasa aż do upadku/ucieczki z lotniska. Opieram się, na wypowiedziach pilotów USAF, US Navy a
zarazem na moich wcześniejszych obliczeniach i spostrzeżeniach o, których nie wspomniałem - zamierzałem później.
Typowa prędkość opadania wynosi ok 3-3,5 m/s pozwala to posadzić samolot na tzw. poduszce powietrznej, która zwiększa bezpieczeństwo i wygodę lądowania. Niestety w warunkach mgły i niskiej widoczności pionowej bardzo trudno ją stosować gdyż pilot nie widzi ziemi i nie wie, w którym momencie wyrównać lot, bo można minąć pas startowy.
Nadajniki NDB poza oceną wysokości i zasygnalizowania odległości od lotniska
oraz umiejscowienia na osi pasa umożliwiają pilotowi podjęcie decyzji do prawidłowego kąta opadania. Na podstawie zalecanych wysokości
między nadajnikami pilot ocenia właściwy kąt opadania (w praktyce pomagają mu w tym przyrządy i książki lotniska). Tak aby znaleźć się, w prawidłowej wysokości nad nadajnikami oraz płytą lotniska.
Co do Smoleńska dane co do nadajników NDB oraz potrzebne obliczenia są następujace:
- 6,1 km - wysokość 300m
- 1,1 km - wysokość 70m (zalecana dla Tu 154m - 100-120)
- 1,1 km
Czyli aby obliczyć zalecaną prędkość opadania należy obliczyć następujące równania:
- czas przelotu pomiędzy nadajnikami - odległość / prędkość samolotu
4000m /75-80m/s (270-288km/h)(prędkość troszkę wyższą niż końcowa) =
50-53 sekund różnica zalecanej zmiany wysokości między nadajnikami -200m czyli prędkość opadania pomiędzy nadajnikami 6,1km a 1,1km powinna być zbliżona do 200m/50-53 sekund = ok.3,8-4m/s
I teraz zalecana prędkość opadania pomiędzy nadajnikiem NDB (1,1km) a płytą lotniska.
Wiadomo, że samolot nie ląduje na początkowej krawędzi płyty więc dodamy min.100-200m czyli aby obliczyć prędkość opadania pomiędzy nadajnikiem NDB (1,1km)
a płytą trzeba wykonać podobne obliczenia.
odległość do pokonania = 1200-1300m prędkość samolotu = 70 m/s
czas lotu = 17-18 sekund wysokość nad nadajnikiem NDB (1,1km) - 100m (pilot chciał taką osiągnąć).
Czyli teraz zalecana prędkość opadania = ok.6m/s. Pilot miał ok. 6-8 m/s. te dwa metry więcej mogły się, wziąć z tego,
że pilot chciał zejść trochę więcej by prawidłowo ustawić samolot na pas lądowania (bał się, go minąć). Widzialność pionowa wynosiła min.40-50 m więc pilot miałby wystarczająco dużo czasu by zmniejszyć
prędkość opadania i spokojnie posadzić samolot. Jest to tzw.sadzanie samolotu sterami przeciwne do sadzania samolotu na poduszce
powietrznej - ale jak widać warunki atmosferyczne jak i parametry nadajników NDB pozwalały i w zasadzie uzasadniały taki rodzaj
lądowania.
Czyli podsumowując prędkości opadania choć większa od "milej" była jak najbardziej uzasadniona i związana z danymi lotniska.
Te wykresy przedstawiające zalecane lądowania w Smoleńsku powinny to uwzględnić.(niestety wszyscy rysują prędkości opadania dla 3m/s co powoduje, że prędkość opadania zapoczątkowana 2 km od lotniska wydaje
się, dziwna - a taka nie jest.)
Czyli jeszcze raz wykres uwzględniający uzasadnioną warunkami atmosferycznymi i ustawieniem nadajników NDB pokaże, że prędkość opadania samolotu na 2km przed płytą lotniska pokrywa się, z zakładaną
prędkością opadania samolotu na lotnisku w Smoleńsku. Takie zobrazowanie wykresu da dużo do myślenia. Niestety tak jak napisałem
wykresy przedstawiane zakładają prędkość opadania 3m/s.
Co do czasowych uszkodzeń sterów i silników to trudno mi się, wypowiedzieć. Myślę, że były by jakieś ślady tego w czarnych skrzynkach, komunikat dla "wieży" baraku, oraz zachowanie samolotu mogłoby być inne, czas uszkodzenia/zablokowania musiałby wynieść
ok.6-7 sekund. Możliwe, ale co w jaki sposób musiałoby by być uszkodzone, to trudno mi się, wypowiedzieć.
Podsumowując wydaje mi się, że:
Gdyby silniki się, wyłączyły pilotowi trudno byłoby w tak krótkim czasie odzyskać prędkość wznoszenia gdyż samolot straciłby całkiem
ciąg. Prawdopodobnie rozbiłby się, już na wzgórzu.
Co do czasowej (6 sekund) utraty sterowności nie wiem, musiałby się, wypowiedzieć pilot, który miał coś takiego w czasie lotu. Ewentualnie można poszukać w necie jakiś relacji.
Tylko, że on miał sterowność i
moc, tak jak napisałem wcześniej od 1,3km pilot zaczął wyrównywać już lot oceniając, że w ostatnim odcinku udało mu się, wznieść ponad 20 metrów jako przeciwieństwo opadania (takie odbicie się, w powietrzu) to on dokonał naprawdę dużo (biorąc pod uwagę masę TU 154m). Czyli
wydaje mi się, że miał pełną kontrolę i moc. W przypadku utraty sterowności, (biorąc pod uwagę, że ją miał gdy siła przyciągania była
największa) ciężko według mnie odnaleźć miejsce gdzie jej nie miał.
Utrata siły ciągu silników według mnie odpada, bo utrata siły ciągu na wysokości kilkudziesięciu metrów to prawie pewna katastrofa
(wyobraźcie sobie sytuację, że jedziecie motocyklem, samochodem i silnik Wam gaśnie, po jakimś czasie odpalacie ale praktycznie musicie wszystko zaczynać od nowa jeśli chodzi o ciąg) do tego dodajcie siłę przyciągania i utratę siły pędu. Co do sterowności nie wiem - na pewno nie była to blokada (samolot zaczął się, obniżać - w przypadku blokady nie mógłby dokonywać zmian) a jakby się, zachował samolot w przypadku
krótkotrwałej utraty sterowności można sprawdzić, wyszukać to, w końcu
musimy się, poruszać na zasadzie odrzucać lub przyjmować jakaś poszlakę. Czyli można pozbierać informacje na ten temat i sprawdzić.
Druga sprawa, podwozie raczej wysuwa się, wcześniej czyli ewentualnie awaria, zmiana trajektorii lotu byłaby o wiele wcześniej.
Powiem, że tylu fałszywych informacji w mediach jak dzisiaj to dawno nie pamiętam. Bo widzicie fałszywa informacja ma fałszywie podważyć jakiś trop zmuszając do rezygnacji z niego albo jest to fałszywa flara, jak dla torpedy czyli wyprowadzić ma nas Polaków na manowce.
Ma nas Polaków zmylić. Dlatego ja od jakiegoś czasu gdy wypowiada się, jakiś "ekspert" w "polskich" mediach i prasie, biorę długopis i kartkę do obliczania oraz potwierdzam albo i nie jego wypowiedzi. Znajomość matematyki królowej nauk jak i logiki się, bardzo w tym wypadku przydaje.
Podstawianie "ekspertów" i "ośmieszanie" to główne metody walki informacyjnej Polacy. O to cały czas chodzi, żaden pilot nie zszedłby bezpodstawnie na taką wysokość nie mając pewności, że jest nad pasem.
Nie szukałby ziemi wiedząc, że nad nadajnikiem NDB(1,1km) powinien być min. 70m (w praktyce 100m) ponad nim. Tak więc jeśli pilot by zdawał
sobie sprawę gdzie się, znajduje nie szedł by tak nisko. Od tego zależy czy ma szanse wylądować czy nie. Formalnie zgoda na lądowanie albo druga próba. Druga sprawa, pilot wiedział, że nad nadajnikiem ten
typ samolotu musi być 100m (więcej niż min.70m), sygnał nadajnika
pomaga mu ustawić kąt schodzenia tak by na tej wysokości się znalazł. Jedna z cech wskaźnika - odbiornika NDB. Ten fakt daje dużo do myślenia, że w odległości 2km był dokładnie na wysokości na jakiej powinien być nad nadajnikiem (1,1km). i potem uczynił dokładnie to co powinien uczynić po potwierdzeniu wysokości 100m nad nadajnikiem NDB,
obniżyć wysokość. To uczynił. Dane z transpondera idą łącznie z danymi co do wysokości i położenia samolotu ale są danymi innymi. Mówią o statusie samolotu.
"Wieża" drewniana szopa, miała dane co do położenia samolotu. Zostało potwierdzone oficjalnie, że samolot w odległości 2km znajdował się, na prawidłowej wysokości 100m, do odległości 2km nic się, z nim złego nie
działo, potem zaczął się, gwałtownie obniżać o czym "wieża" szopa poinformowała. Czyli dane są i zostały udostępnione, w każdym razie co
do ostatniej fazy lotu. Z tych informacji, które mamy wynika, że nie był załączony kod alarmowy. Generalnie transponder ma sens na wyższych wysokościach, na małych wysokościach mogą wystąpić zakłócenia.
Ja sam prowadziłem samoloty do wysokości 500m, potem przejmował je radar lotniska lub lotniskowca. I z tego co pamiętam, sygnał transpondera (dodatkowa kreska określająca kod) zawsze znikał pierwszy. Generalnie od 300-400 metrów nie widziałem już samolotu na ekranie. Ale zazwyczaj pierwszy znikał sygnał transpondera. Sygnał ma znaczenie przede
wszystkim do określenia czy samolot ma pozwolenie na lot/wpisany właściwy kod. W przypadku awarii łączności lub jakiejś awarii jeśli tylko piloci mieliby czas na reakcje mogli go załączyć. Czyli w przypadku awarii powyżej kilkuset metrów sygnał powinien być widziany
także z innych radarów. W przypadku awarii poniżej tej wysokości, jeśli tylko pilot ma czas na reakcję mógł go włączyć. Brak tego
sygnału, zwiększa prawdopodobieństwo, że nie było żadnej awarii, ale nie wyklucza jej bo piloci po prostu mogli nie mieć czasu.(z tego co
wiem kod jest zmieniany manualnie). Wstyd, że o tym zapomniałem, w sumie jest to trochę ważne, bo daje większe prawdopodobieństwo braku awarii. Ja widziałem na radarze samolot na wysokości 400m z ponad 100
km, więc awarie powyżej tej wysokości powinien widzieć nie tylko Smoleńsk, myślę, że na lotniskach w pobliżu także. To tyle na dzisiaj.
BlackHawk"
2010-05-05 06:58 | Pablo Ibron
Po lekturze komentarzy, przyznam, ze Pana "odpowiedzi" mniej mnie przekonuja niz "swobodna wypowiedz."
Najbardziej poruszyla mnie Pana dziwna wiara, ze klasyfikacje "MOHERY" nadawano po szczegolowych badaniach socjologiczno-egzystencjalnych kazdej jednostki sklasyfikowanej-troche pobrzmiewa argumentami antylustracyjnymi-taki troskliwy, intelektualnie zaawansowany i chrzescianski ton zrozunienia i wybaczenia rodem z wczesnej GW.
Czy Pan wierzy w to, ze to okreslenie Pana niedotyczy? To niestety nie fakt, ze Pan podobnie jak ja, sytuujemy siebie po neoawangardowej i postnowoczesnej stronie wspolczesnej mysli i sztuki, lecz fakt osmielenia sie myslenia inaczej niz "starawy-koziolek-matolek-prof-bartoszewski-&-spolka" powoduje, ze i Pan i ja mamy te nalepke. To nie nasze przekonanie wewnetrzne ma tu znaczenia a zewnetrzna (TOTALITARNA jak Pan sie wyrazil) ingerencja w owo wnetze. Nie ma Pan niestety w tej materii nic do powiedzenia. I dlatego w pelni sie zgadzam z pogladem Pana Marka, ze "Tuskomatolki" stanowia konceptualna przeciwwage, do stworzenia ktorej my 'mohair'owe berety' zostalismy zmuszeni i chamsko sprowokowani.
No chyba, ze RMF.FM tworzy Panu wyborny (nie mylic z wyborczym) entourage z automatu deklasyfikujacy Pana w oczach "Tuskomatowlkow" jako "mohair'a." Czy to mial Pan na mysli? Tusze, ze nie.
Pozdrawiam.
2010-05-05 06:10 | Pablo Ibron
Juz kilka razy moj ulubiony bloger Free Your Mind w swoich postach na s24 sugerowal, ze Pana Bogdana Zalewskiego trzeba czytac...
Nie myslalem, ze ma az tak wiele racji... Chyle czola, to nie "blogowanie" Panie Bogdanie to literacki umysl, duch i talent... Wszystko mnie poruczylo w Pana pisaniu (lacznie z "hypertext links"), nie mowiac o jednosci odczuwania rzeczywistosci Polskiej po ostatnich wyborach parlamentarnych...
Nie pomine zadnego Panskiego tekstu tu zamieszczonego w przyszlosci, a i obiecuje rekolekcje wszystkich przeszlych.
Dziekuje i chyle czola. Zycze... no wlasnie czego?
2010-05-04 23:48 | Bartek
Kolejny super wpis gratulacje za publiczną odwagę...
Tak się czasem zastanawiam co w obecnym czasie możemy zrobić my myślący inaczej niż wszystko co oficjalne... Dla mnie jest to szczególne trudne bo pracuje przynajmniej po 12 godz. i szczerze zazdroszczę wam możliwości śledzenia na bieżąco tego co się dzieje z Polską. A że pracuję fizycznie to siedzenie po nocach kończy się przemęczeniem organizmu...
Przeglądając neta i rozmawiając z rodziną w trakcie weekendu kolejne szczególy zajmują moją uwagę... Symbolika dat wybieranych przez naszych "przyjaciół" na zakomunikowanie nam pewnych informacji... czy następne to 15 VIII - odwet za cud nad Wisłą czy może 11 XI nasza Niepodległość??? nie przypadkowo przywołuję te daty bo wśród znajomych krążą już opowiadania o jakiś tam przepowiedniach Nostradamusa czy kogoś innego Z całego serca staram się nie dopuszczać ich do swojego umysłu jednak temo gościowi parę spraw udało się przewidzieć, zwłaszcza ze czas katastrof nastał... Przaekazanie naszej armii pod wątpliwe dowództwo tylko pogłębia te obawy...
2010-05-04 22:20 | Marek
Panie Bogdanie,
czytając Pańskie kolejne wpisy nie zauważam specjalnych rozbieżności poglądów między nami. Obiecuję też, że gdy wszyscy zwolennicy Platformy Obywatelskiej zaczną z szacunkiem mówić i myśleć o partii Prawo i Sprawiedliwość, a zwłaszcza o sympatykach braci Kaczyńskich, gdy swój szacunek zaczną nam na rozmaite sposoby okazywać, zarówno na ulicach, jak i w mediach, to ja w nagrodę przestanę ich nazywać tuskomatołkami. Moja solenna obietnica.
A na razie dostrzegajmy rzeczywistość i w adekwatny sposób na nią reagujmy.
2010-05-04 18:39 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Czytelniku: bardzo ważne przypomnienie.
Ja dodałbym do tego jeszcze takie zdanie generała Jaruzelskiego sprzed dwóch dekad. Historia zatoczyła pełne koło więc warto przywoływać tamte deklaracje:
-------
"Sto procent naszych generałów i pułkowników to ci, którzy kończyli radzieckie akademie wojskowe. To zabezpiecza nam rezerwę doświadczonych ludzi na lata naprzód". Tak na początku 1990 r. gen. Wojciech Jaruzelski rozwiewał wątpliwości przywódcy ZSRR Michaiła Gorbaczowa, czy Polacy są wciąż wiarygodnym partnerem Moskwy.
-------
http://www.permedium.pl/rzeczpospolita/ostatnia-walka-agenta.html
Panie Marcinie, z Towarzyszem Generałem pojedzie Druh Namiestnik- spotkać się z szefem wszystkich Pionierów. I pewnie z Szefem Szefów.
2010-05-04 16:49 | czytelnik
Proszę prześledzić historię - wygląda na to, że w całej III RP gen. Gągor był jedynym, który nie miał "epizodu radzieckiego". Powołanie gen. Cieniucha będzie przywróceniem stanu, który obowiązywał w naszym wolnym, suwerennym itp. kraju od 20 lat.
Szefowie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w III Rzeczypospolitej:
gen. dyw. Zdzisław Stelmaszuk (25 września 1990 - 4 sierpnia 1992)-absolwent Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR im. Klimenta Woroszyłowa w Moskwie w 1976
gen. broni Tadeusz Wilecki (5 sierpnia 1992 - 9 marca 1997)-W latach 1980-1982 odbył studia w Akademii Sztabu Generalnego ZSRR.
gen. broni Henryk Szumski (10 marca 1997 - 29 września 2000)-1980 studia w Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR
gen. Czesław Piątas (30 września 2000 - 31 stycznia 2006)-w 1982 ukończył studia w Akademi Sztabu Generalnego ZSRR
p.o. gen. broni Mieczysław Cieniuch (31 stycznia 2006 - 27 lutego 2006)-Akademia Wojsk Pancernych, ZSRR
2010-05-04 14:46 | Marcin
Panie Bogdanie. Myślę, że odpowiedź na pytanie w którą stronę idziemy, zmierzamy czy też patrzymy ukaże się, jeżeli nie w całości, to przynajmniej w części za kilka dni. W sobotę spotkanie w.o. Prezydenta RP i jednoczesnego kandydata na ten urząd z Prezydentem Rosji. Pan też jest ciekaw tego, co się stanie...
2010-05-04 12:44 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Panie Marku, zanim ktoś z naszych Czytelników zechce wziąć udział w takiej internetowej debacie tu na forum, ja Panu odpowiem. Dla mnie opozycja MOHERY - TUSKOMATOŁKI jest trochę sztuczna. Po pierwsze epitet MOHER zakłada , że ktoś tak nazywany jest -mówiąc delikatnie- DEMODE, że nie nadąża za nowoczesnością. Ja tu nie pasuję z moją estetyką. Bliska jest mi formalna awangarda. Jestem człowiekiem bardzo mocno zanurzonym w postnowoczesnych czy neoawangardowych nurtach. A jednocześnie moje poglądy polityczne określa tradycyjne kryterium NIEPODLEGŁOŚCI OJCZYZNY. Bronię konserwatyzmu religijnego, jestem katolikiem, staram się, bo jak większość katolików grzeszną mam naturę i błądzącą po różnych bezdrożach. Poza tym uważam , że SPRAWĄ HONORU JEST OBRONA SŁABSZYCH. Takich , którzy pozbawiani są prawa głosu przez tych medialnych MOCARZY i cwaniaków, którzy dążą do zmonopolizowania naszego życia, do - nazwę rzecz po imieniu - TOTALITARYZMU, najpierw w miękkiej a potem w twardej reprezentacji.(Tu obawiam się bardzo wływu na osłabioną Polskę Putinowskiej Rosji.) Klasycznym MOHEREM nie jestem. To bardziej skomplikowane.
CDN ....
2010-05-04 12:24 | Marek
"Tuskomatołek", to nie jest epitet. To określenie pewnej formacji umysłowej, pewnego typu ludzi. Dziś nie mamy zetempowców, nie mamy oportunistów, "czerwonych" lat 80-tych. Jakoś tę formację, sympatyków PO, jednak nazwać trzeba.
Prowokuję w ten sposób do podjęcia ze mną publicznej, uczciwej debaty. Szukam pilnie zdeklarowanego sympatyka PO lub Komorowskiego, który jest gotowy publicznie wymienić ze mną argumenty.
(Naprawdę mam ze znalezieniem kogoś takiego olbrzymie problemy. Może ktoś z Pańskiego otoczenia zawodowego, uniwersyteckiego, Panie Bogdanie?)
Być może znajdzie się wreszcie ktoś, kto naprawdę w te wszystkie kalki propagandowe Platformy wierzy? :))) A jeżeli wierzy, to niech stanie do uczciwej rozmowy. Spróbuję go najkulturalniej, jak tylko potrafię, przekonać, że słowo "tuskomatołek", to wcale nie był epitet.
I na koniec. Zarówno określenie "tuskomatołek", jak i "moher", budują sytuację pewnej równowagi. Nie jest wykluczone, że przejdą do języka literackiego. Że pomogą nam w zrozumieniu dzisiejszych czasów. Podobnie jak niegdyś dyskusja pozytywistów z romantykami, piłsudczyków z endecją, dziś rzeczywistość ksztyłtuje w dużym stopniu dyskusja "moherów" z "tuskomatołkami". Niechaj tylko "tuskomatołki" staną do uczciwej rozmowy.
2010-05-04 12:17 | Miłośc inaczej...
Ja z innej beczki Polska oczami gej http://rmf-grzegorz.blogspot.com/
2010-05-04 11:39 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@ Podoba mi się: Nie podoba mi się ten komentarz. Proszę nie używać takich epitetów wobec mojej firmy. Ja nie przeżywam żadnych, ale to żadnych tego typu dylematów, o których Pan/Pani pisze. Antena RMF FM jest pluralistyczna, pojawiały się na niej krytyczne oceny WSZYSTKICH polityków. Natomiast mój blog to osobiste, subiektywne i często mocno, grubą kreską, NARYSOWANE obrazy. Mają na celu -według mojego zamierzenia- pobudzać do samodzielnego myślenia. Niekoniecznie po mojej linii. Nie ukrywam tu swoich poglądów i nie udaję, które komentarze są bliższe mojemu oglądowi świata. Nie ma tu do końca PLURALIZMU. To dość jednostronna wizja. Na antenie inaczej - podkreslam to wielokrotnie. Fakty są wspólnym dziełem wielu dziennikarzy o różnych poglądach. Ich charakter jest inny.
@Marek: Rozumiem , że niekulturalne określenie "Tuskomatołek" jest trawestacją znanego epitetu autorstwa Władysława Bartoszewskiego - "dyplomatołek" na określenie polityków próbujących wprowadzić w życie koncepcję polityki zagranicznej ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Mimo to lepiej nie odpowiadać pięknym za nadobne. Sam tu biję się w piersi, bo w polemicznym ferworze też czasami ponosiła mnie werbalna wena. Lepiej spierać się na fakty. Pytanie tylko, jak odróżnić prawdziwe informacje od zalewu propagandowych arte-faktów, sztucznych tworów medialnych, wprowadzających wyłącznie szum informacyjny. Jak działa taki RÓŻOWY SZUM - pokazywałem bez kontekstów politycznych w moich wcześniejszych wpisach w GLOBIE.
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/sim-puk-pin-pink-albo-krzywa-ebbinghausa-1-0,8370
Basiu, jeśli miałbym się utożsamić z jakąś postacią na przywołanym przez Ciebie obrazie to jest to ten skryba o przestraszonym spojrzeniu ;)
Pozdrawiam Wszystkich
2010-05-04 10:32 | Podoba mi się
Podoba mi się Pański wpis. Wg mnie marnuje się Pan w tej żałosnej korporacji.
Ktoś zwrócił mi uwagę, że Pańskie opinie zupełnie nie pasują do antypolskiego otoczenia, w którym Pan pracuje. Dosłowny cytat: 'w domu menty Bacha a w otwartym życiu przyłączanie się do niszczenia Ojczyzny'.
Jak Pan usprawiedliwia przed samym sobą to rozdwojenie?
2010-05-04 07:48 | Marek
Witam Panie Bogdanie,
Kolejny Pański znakomity tekst. Bardzo na czasie. Idealnie zgadza się z moimi przeczuciami, z moimi obserwacjami, czynionymi dokładnie na drugim końcu Polski. Nad morzem.
Przez chwilę zagadam zupełnie innym językiem. Daję sobie czas na literaturę po 20 czerwca. Po prawdopodobnie przegranych przez Polskę wyborach.
Uaktywniłem się politycznie po raz pierwszy od 20 lat. Próbuję z ludźmi rozmawiać. Na pytanie - Kaczyński czy Komorowski, odpowiadam jednym zdaniem; w latach czterdziestych nie głosowałbym na Bieruta, w latach osiemdziesiątych nie głosowałbym na Jaruzelskiego, to i dzisiaj nie zagłosuję na Komorowskiego. To dla mnie absolutnie oczywiste. Gdy rozmówca jest zaskoczony, gdy uznaje sformułowanie za stanowczo zbyt ostre, propagandowe, wówczas proponuję debatę. Najchętniej publiczną. Mówię, że poszukuję choćby jednego zwolennika Komorowskiego-Tuska, który podejmie się odbyć ze mną publiczną debatę na ten temat. Ale debatę uczciwą. Z wzajemnym wysłuchaniem argumentów. Bez rechoczących błaznów, w rodzaju Wojewódzkiego, czy Figurskiego, na widowni. Bez chamstwa dętego i całkowicie bezmyślnego. Po prostu, porównajmy argumenty, o ile kogokolwiek porównanie Komorowskiego z Bierutem-Jaruzelskim, jeszcze zaskakuje.
Z drugiej strony zacytuję fragment mojej korespondencji mailowej, w której to próbuję rozwijać temat "tuskomatołków". Owych dzisiejszych "zetempowców z lat 40-tych", współczesnych "pragmatyków-a'la Passent", z lat 80-tych. Fragment brzmi następująco -
"pomyśłalem, że mamy wreszcie szansę zrozumieć, z czego, z jakiegoż to eliptycznego, pokręconego rozumowania może wynikać głosowanie na PO, czy na Komorowskiego.
Odpadła całkowicie hipoteza, że z niewiedzy, braku dostępu do wiedzy, z braku wystarczających horyzontów.
Pozostały już tylko dwie -
po pierwsze, z głębokiego przekonania, z posiadania ugruntowanych poglądów wynikających przede wszystkim z układu własnych interesów. Z własnego chwilowego ustytuowania, z uprawianego zawodu, ze środowiska.
Po drugie, z zaszczepionych podpropogowo prymitywnych przekazów propagandowych, typu - nie lubię Kaczyńskich, nie ufam im, to nacjonaliści, to ciemny, ponury lud moherowy, nienowoczesny, fanatyczny, niewykształcony, antyeuropejski. Kaczyńscy zmobilizowali Polskę parafialną, wsteczną, nie rozumiejącą świata. Kaczyńscy są dla nas - światłych, bystrych, radzących sobie, nowoczesnych, elastycznych, usmiechniętych i zorientowanych - groźni. Kaczyńscy stworzyli w Polsce groźną sektę.
Jeżeli to jest ten drugi przypadek, to czasami wystarczy po prostu dłuższa rozmowa. Ewentualnie - użycie tak samo zmasowanej propagandy - z TVNu 24, Polsatu, GW - w drugą stronę. Czyli powtarzanie przez kilka następnych lat, jak ciemny, ogłupiały, wsteczny, nie rozumiejący świata, był ludek tuskomatołków, zwolenników Komorowskiego, natomiast jak przenikliwe, wykształcone, odporne na manipulację, patriotyczne, nowoczesne i zaradne - okazały się elity "moherów".
Gdyby wygrał Kaczyński, wykonanie eksperymentu w drugą stronę okazałoby się możliwe."
Czy szefowie tuskomatołków posuną się do sfałszowania wyniku wyborów? Nie wiem, ale nie wykluczałbym takiej sytuacji.
Czy szefowie tuskomatołków posuną się do kolejnej prowokacji, do kolejnego zamachu, do czegoś, co spokojny czas do 20 czerwca 2010 roku całkowicie zakłóci? To również wydaje się możliwe.
Na razie mamy spokój. Całkowity, olimpijski spokój, na chwilę przed jakąś burzą. Podobny był wiosną i latem 1939-tego, wiosną i latem 1980-tego. Spokój ten zakłócały wówczas jedynie pewne pomruki, pewne symptomy.
2010-05-04 05:57 | pp3-Basia
Dzień dobry,Bogdanie...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Wernyhora.jpg
Powinnam pewnie wkleic obraz "Konstytucja 3 maja"...
W sytuacji,kiedy prawa konstytucyjne nadal są w Polsce łamane,
nie zrobię tego.
Zdrajcy chcą zguby Polski...
Jest powód do zadumy...
Pozdrawiam Cię.
Będę dopiero wieczorem.