Bogdan Zalewski
13 kwietnia 2010, 13:13

Symbòle

Mam w sobie głębokie poczucie winy. Jest rodzaj heroizmu, któremu nie jestem w stanie sprostać. Powinienem być zawsze wierny prawdzie i głosowi sumienia, tymczasem bywało i pewnie będzie jeszcze bywać, że wygodnictwo, podszepty Złego a czasem zwykłe zmęczenie odbiera siłę oporu wobec kłamstwa. Wtedy zaczyna się kompromis albo kluczenie; wieloznaczna ironia zastępuje prosty, jasny, klarowny sprzeciw.
Najlepiej tę sytuację opisuje Ewangelia w przejmującej scenie zaparcia się świętego Piotra.

66 Kiedy Piotr był na dole na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana. 67 Zobaczywszy Piotra grzejącego się [przy ogniu], przypatrzyła mu się i rzekła: «I tyś był z Nazarejczykiem Jezusem». 68 Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: «Nie wiem i nie rozumiem, co mówisz». I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kogut zapiał. 69 Służąca, widząc go, znowu zaczęła mówić do tych, którzy tam stali: «To jest jeden z nich». 70 A on ponownie zaprzeczył. Po chwili ci, którzy tam stali, mówili znowu do Piotra: «Na pewno jesteś jednym z nich, jesteś także Galilejczykiem». 71 Lecz on począł się zaklinać i przysięgać: «Nie znam tego człowieka, o którym mówicie». 72 I w tej chwili kogut powtórnie zapiał. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: «Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz». I wybuchnął płaczem.

Caravaggio opowiedział historię Piotrowego zaparcia się Prawdy przy pomocy czytelnych gestów. "Wylicza" momenty słabości Apostoła na palcach służącej i żołnierza. Mógłbym i ja na swoich dokonać podobnej wyliczanki. Nie chcę jednak teraz rozdrapywać ran; być może przyjdzie czas na taki medialny rachunek sumienia. Mówię wyłącznie w swoim imieniu, bo przed oczyma stają mi wstydliwe sceny z mojej przeszłości. Były znaki, których nie potrafiłem prawidłowo odczytać, zaślepiony konformizmem. Uderzam w ekspiacyjny ton, bo wyrzucam sobie zarówno słabość charakteru jak i umysłu: zlekceważenie ważnych komunikatów. Ja, który wierzę, że symbol nie jest bytem wirtualnym a jedną z warstw naszej rzeczywistości.

Panie Prezydencie, Reprezentancie! Widocznie konieczna była aż taka danina bólu, aby tacy jak ja mogli prawidłowo odczytać Twoją księgę. Znaki musiały zmienić się w symbóle. Jednak już za chwilę potrzebna będzie kolejna subtelna, niemal niedostrzegalna zmiana akcentu- ze wspólnego przeżywania na wspólnotowe odczytywanie , czym są pozostawione dla nas sygnały jako symbòle. I też nie będzie to proces bezbolesny. Delikatnie mówiąc. I wielu znów będzie rżało. Pomimo obecnej żałoby.
Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Pokaż komentarze (55) ↓           Skomentuj ten wpis ↓          
komentarz

podpis

antyspam: ile jest dwa razy trzy? wpisz liczbę

Wyślij »
2012-02-07 20:20  z ksiąg odwróconego prawa
2012-02-01 22:50  Poetka na Moście
2012-02-01 20:20  historia alternatywna
2012-01-31 19:35  propaganda - porównanie
2012-01-30 13:13  Tusk albo RWPG bis
2012-01-27 20:20  no future
2012-01-26 20:02  zmiana psa na kota z budy?
2012-01-25 20:02  znów lata sowa sowietów
2012-01-24 13:13  totalnie okablowani
2012-01-23 19:53  888
Kalendarz