2010-05-04 00:45 | jarecky
Mysle ze to znak zlamanie kodu, bo przeciez obecnie wszystko wyglada pozornie bez zmian, PO prezydenta podpisuje ustawy Polska bedzie miec prezydenta i jego ministrow wiec wielu bedzie mowic ze nic sie nie stalo.
Z ostatniego numeru Arcan polecam tez swietny felieton Barbary Fedyszak-Radziejewskiej.
2010-05-02 04:01 | z Krakowa
Panie Bogdanie
te sowa są bardzo mocne i bardzo odważne
Wiem że naprawdę wiele potrafią kosztować
Tym bardziej należą się Panu słowa uznania!
2010-05-01 17:16 | bogdan.zalewski@rmf.fm
jarecky: znam historię. Zastanawiająca sprawa. Kto chce niech wierzy, kto nie chce, niech nie wierzy. Można też zajrzeć do mnie sprzed dwóch lat:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/1938-2008-przeklete-prawo-hustawy,3624
2010-04-30 15:43 | jarecky
Mowiac o symbolach prosze wyliczy ile dni jest miedzy data 11.11.1918 a 17.09.1939 i porownac to z okresem 04.06.1989 a 10.04.2010. Czy robi sie panu slabo, mnie tak czy to nie jest czytelny symbol ?
2010-04-21 14:59 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Violka, nie zmieniłem "nagle" zdania.
Ma Pani ochotę pogłębić sobie temat, może Pani wrócić do poprzednich moich wpisów. Choćby do tego, dość dawno go napisałem.
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=3606&pg=5
2010-04-19 14:19 | violka
Teraz: "pogodny stosunek do świata"? Tym bardziej!! Patrzmy na ludzi bliskich, sąsiadów, polityków z uśmiechem i wyrozumiałością, bo nie wiadomo kiedy niespodziewanie znikną z naszego życia, bo nie wiadomo kiedy dopadnie nas rozdzierający ból porzucenia. Cieszmy się każdą chwilą. Czy wczasie wojny, poswtania ludzie nie żartowali? Pomagało im to rozładować emocje, napędzić akumulatory do walki.
Pisząc te słowa zerknęłam na końcówkę pana tekstu, czytał go pan teraz "na spokojnie"? Nagle po śmierci prezydenta zaczął pan inaczej go odczytywać? J.Pieńkowska opowiada, że pytała Pierwszą Damę dlaczego my nie widzimy prezydenta tak jak ona, jako ciepłego i miłego człowieka. Albo on taki nie był, albo nie chciał być dla nas. Ludzie odchodzą szybko, a my jeszcze szybciej ich zapominamy. Pozastaną tylko dowcipy i anegdoty...
2010-04-19 10:38 | bogdan.zalewski@rmf.pl
Teraz: "pogodny stosunek do świata"?
2010-04-18 19:41 | violka
Czy to jakieś kółko rózańcowe? Pozdrowienia, telefony... B. lubiłam rmffm za ich pogodny stosunek do świata, ale teraz sie na nich zawiodłam. Wolałabym słuchać reklam niż tej żałobnej papki, jedynie zróżnicowanie muzyczne mogę zaliczyć na plus. Myślałam, że jest to stacja ogólnoplska, ale gdy wpisałam sie pod artykułem na RMF24 nt. wielodzietnych rodzin osieroconych przez posłów pisu ,że zostały bez środków do życia, bo konta zostały zablokowane. Napisałam, że współczuję; że pis stać na zapomogi wysokości 10 tys. nie na rodzinę, ale na każde dziecko; że w partii gdzie prawie każdy jest prawnikiem tylko jedna posłanka pomaga rodzinom - to mój wpis został zdjęty. A gdy go powtórzyłam dzień później już sie nie ukazał, natomiast pozostały wpisy jakie to nasze państwo jest antyopiekuńcze i antyrodzinne.
2010-04-18 18:36 | Grzegorz Gumulak
Nie przesadzę, i nie będę odosobniony w opiniach że te szczególne dni, które spędziliśmy razem przy odbiornikach radiowych i telewizyjnych na stałe scementują braterstwo Polek i Polaków. Media odegrały w tej kluczowej chwili, jaką była śmierc Prezydenta oraz pozostałych 95 obywateli Polskich, platformę między społeczeństwem i władzą na rzecz zjednoczenia narodowego.
Jutro wraca codzienna rzeczywistośc, Polska dalej będzie podzielona na biednych i zamożnych, wierzących i niewierzących ale dalej będzie nas łączyc biało-czerwony sztandar, Ojczyzna i śmierc tych którzy w zginęli w imię najwyższych wartości jakim jest Bóg-Honor-Ojczyzna.
Szczególną role w tych dniach odegrało radio RMF FM, który w sposób godny i z należytą starannością informowała nas o bieżących wydarzeniach, samej katastrofie i jej skutkach oraz żałobie narodowej i poszczególnych uroczystościach żałobnych.
Zrezygnowano z reklam i programów komercyjnych, zmieniono program.
Dziękujemy wam za to....
2010-04-16 14:17 | bogdan.zalewski@rmf.pl
Wiesz, Krzysztofie, spokojnie to się tłumaczy racje w kawiarni latem na wczasach.
2010-04-16 13:37 | Krzysztof z Lublina
Bogdanie, czemu tak reagujesz na głupie zaczepki?
Zawsze spokojnie tłumaczyłeś swoje zdanie, swoje opinie i myśli.
Pominąć już chcę kwestię Prezydenta, bo wychodzi na to że tylko On tam zginął. A to nieprawda, zginął tam też mój kandydat na urząd prezydenta - Jerzy Szmajdziński.
Ale tez poseł mojej ziemi, ziemi lubelskiej Edward Wojtas, którego zawsze brzydziły głupie, niepotrzebne dyskusje o nic.
2010-04-16 12:41 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Pchła, Płchła , zawsze Pchła.
2010-04-16 10:29 | ja
"...I wtem wielki ptak metalowy upadnie, a na nim znajdować się będą osoby ważne kraju niezwyciężonego, a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą, wrogi najeźdźca ze wschodu uderzy..." NOSTRADAMUS Wielka Księga Przepowiedni.
2010-04-16 08:57 | pchła
OBŁUDA, OBŁUDA I JESZCZE RAZ OBŁUDA! :/
2010-04-15 12:53 | Hania
Basiu, ja także dziękuję Ci za wczorajszą rozmowę.
Pamiętam tabliczki...
2010-04-15 12:23 | bogdan.zalewski@rmf.pl
Witajcie!
KaMo: nie pisałem , żeby nie dyskutować o miejscu pochówku.
Czytajmy się uważnie, proszę.
Słuchaczu, nie będę przypominał, co pisałem o Gruzji , tarczy antyrakietowej, i polityce Kaczyńskiego.
Bezsensowne jest wypominanie sobie.
Ważna jest przyszłość - TO , CO ZOSTANIE PO TEJ TRAGEDII NARODOWEJ.
Na tym się skupmy, a nie na wypominaniu prawdziwych i wymyślonych krzywd.
Zrobiłem tu ekspiację w swoim imieniu.
Nie zamierzam utonąć w popiele.
Trzeba żyć , a do życia niezbędne jest teraz MYŚLENIE o Polsce.
Teraz.
Może to patos.
Jednak Sytuacja jest PATETYCZNA - pełna CIERPIENIA.
A głosy ironiczne , podważające, służą stronie , która chce to zniszczyć.
2010-04-15 10:37 | Clara
http://tischner.pl/aktualnosc/170/1/w-obliczu-tragedii
2010-04-15 10:32 | Słuchacz
Zgadzam się z "as" ! Teraz to każdy zgrywa Wielkiego Polaka i Wielkiego Patriote ! Cały Naród Kocha ŚP Prezydenta a wcześniej wszyscy się z Niego śmiali. Ciekawe gdyby nie ta tragiczna śmierć na kogo byście głosowali w kolejnych wyborach?RMF bawiłaby się politykami ,w miedzy czasie rzucała hasło Wielka kumulacja i byłoby fajnie .A teraz to nawet normalnego programu nie potraficie nadawać,tylko kto pierwszy ,kto poda więcej informacji!
2010-04-15 10:06 | KaMa
przepraszam ze tutaj to pisze prosił Pan aby nie dyskutowac o miejscu pochówku ale ja spróbuje tylko wytłumaczyc dlaczego Kraków.Wawel jest miejscem które odwiedzaja miliony turystów przewodnicy opowiadaja kto i dlaczego jest pochowany w tym miejscu,beda musieli mówic w jakch okolicznosciach zgineli panstwo Kaczynscy i beda wspominac pozostałe ofiary.Na tablicy nagrobnej na Powazkach napisane byłoby zgineli tragicznie i za kilka lat nikt nie wspomniałby Katynia.Pamiec ludzka jest krótka i mysle ze pozostawianie tej tragedii bez kontynuacji dazenia do prawdy nie byłoby uczciwe.Czy nastepny prezydent bedzie tak samo do niej dazył jeszcze tego nie wiemy.Wiemy natomiast ze spoczywajac na Wawelu panstwo Kaczynscy pozostawia po sobie trwały slad swiadectwo dazenia do prawdy sprzed 70 lat.Mnie zastanawia czy nasz kraj ma dobra obrone antyterrorystyczna i czy Polske stac na przyjecie tylu tak dostojnych gosci? Serdeczne pozdrowienia
2010-04-15 01:23 | KaMa
ZIEMIA KATYNSKA CHOC BARDZO MAŁA
W POCIE WE ŁZACH I WE KRWI STAŁA
WIELE MINEŁO DEKAD NA SWIECIE
NIM KTOS USŁYSZAŁ DZISIAJ JUZ WIECIE
JEST TAJEMNICA O WIELE MNIEJSZA
ALE DO KONCA NIE ROZSTRZYGNIETA
MINĘŁY LATA WIEK PRAWIE CAŁY
I ZNÓW ZABRAŁA POLSKIE OFIARY
ALE TYM RAZEM W ODGŁOSACH CHWAŁY
CHOC TA OFIARA JEST BARDZO WIELKA
ODKRYCIE PRAWDY-MOZLIWOSC WSZELKA
SPOCZNIJCIE W CHWALE WOJSKA OJCOWIE
DZIEKI KACZYNSKI DZIS SWIAT SIE DOWIE
SPOCZNIJ SPOKOJNIE Z GENERAŁAMI
PRZEZ DŁUGIE LATA BYLISCIE MALI!
2010-04-14 22:28 | dusiołek
prygladam sie i tak sobie dumam ze erozja patriotyzmu tego przez małe p jest jedna z najtragiczniejszych blizn jakie dane nam odziedziczyc po komunie
A reakcje na temat Wawelu jako miejsca pochówku dla mnie sa niezrozumiałe nie zgadzalem sie czesto z forma działań śp LK ale smierć jego i 95 innych na tej okrutnej ziemi ktora do teraz dygocze od krwi i cierpienia niewinnie zamęczonych i to co ta śmierć uczyniła w świadomości świata na temat Katynia to przeciez ogólnoświatowe Katharsis które objawiło się z dfznia na dzień i juz samo to warte jest Jego i spoczynku na Wawelu aswoją drogą Sikorski -katastrofa lotnicza, Kaczyński- katastrofa lotnicza
współ czuję
2010-04-14 22:21 | dusiołek
Kiedyś tyle miałam w głowie
Na tak, na nie zawsze odpowiedź
Uśmiech nowy, twarz wciąż nową
Na każdy głupi gest gotowy
Kiedyś tyle miałam w głowie
Uciekałam i płakałam
Brałam wszystko na poważnie
To co dzisiaj jest nieważne
Teraz mówię sercu, aby sercem było
Ta noc do innych jest niepodobna
I leżę cicho, cicho przy twym boku
Godzina mija za godzinę
I już wiem, że spadnie deszcz
Drzewo znów się zazieleni
Choć milknie głos co krzyczy we mnie
Nie daje mi wytchnienia
I nie pytaj mnie jak żyć
Czy długo będę z ciebie kpić
Trawa wciąż jeszcze zielona
Moja miłość jest szalona
Teraz mówię sercu, aby sercem było
Ta noc do innych jest niepodobna
I leżę cicho, cicho przy twym boku
Godzina mija za godzinę
maanam - ta noc do innych jest niepodobna
2010-04-14 18:47 | pp3-Basia
Witaj Haniu.
Dziękuję Ci za rozmowę telefoniczną.
W takich momentach ważne jest aby ludzie wspierali się w cierpieniu.
Jestem Ci wdzięczna za słowa otuchy.
Wybacz,ale nie ustosunkuję się do artykułów,które umieściłaś
w linkach poniżej.Na nic wszelkie teorie spiskowe w obliczu takiej
tragedii...
Pocieszenie
"Mała dziewczynka wróciła do domu od sąsiadki, której ośmioletnia córeczka
niedawno tragicznie zmarła.
- Po co tam chodziłaś? - spytał ojciec.
- Żeby pocieszyć tę biedną panią.
- Jesteś przecież taka malutka, w jaki sposób mogłaś ją pocieszyć?
- Usiadłam jej na kolanach i płakałam razem z nią.
Jeśli obok Ciebie jest ktoś cierpiący - płacz razem z nim.
Jeżeli jest ktoś szczęśliwy - śmiej się wraz z nim.
Miłość patrzy i widzi, nasłuchuje i słyszy.
Kochać to uczestniczyć - całkowicie
- całym swym jestestwem.
Kto kocha, ten odkrywa w sobie nieskończone
pokłady pocieszenia i chęci współuczestniczenia
w dobrych i złych przeżyciach.
Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem:
możemy latać tylko wtedy, gdy obejmiemy drugiego człowieka.
Haniu...fragment tego wiersza mam od Ciebie
na dwóch drewnianych tabliczkach.Pamiętasz?...
2010-04-14 17:45 | Hania
Niestety - SYSTEM skutecznie blokuje cyrylicę, więc postaram się przetłumaczyć:
'Osobiście odczuwam tragedię waszego narodu. To było nawet dla nas szokujące przeżycie. Moje kondolencje wam wszystkim'
To dla mnie bardzo ważne słowa.
Dziś w Rzepie ukazał się komentarz Piotra Zychowicza:
http://www.rp.pl/artykul/460202,461412.html
Natomiast wczoraj przeczytałam ten artykuł:
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/specyficzna-zaloba-o-rydzyka
P. S. Basiu, witaj...
2010-04-14 17:41 | Hania
Spróbuję jeszcze raz:
'
2010-04-14 17:40 | Hania
Bogdan, zanim przeczytałam ten tekst - Grzegorz Jasiński mówił o nim w Faktach.
Ja myślę jednak także o tym, jak ta tragedia jest przyjmowana przez zwykłych ludzi w Rosji czy na Białorusi, nie tylko przez polityków. Dostałam kilka maili od moich znajomych. Moja koleżanka z Mińska napisała: '
2010-04-14 16:40 | as
Radio RMF FM jest jednym z tych mediów które wpisały się w nagonkę na tragicznie zmarłego preztdenta. Przez całą prezydenturę niektórzy dziennikarze (sami Państwo wiecie którzy) kpili z prezydenta nawet nie jako polityka ale jako człowieka. Zadziwiające że po śmierci ton wypowiedzi, zdjecia w prasie i w Internecie zmieniły się radykalnie. Czyż to nie zastanawiające? Nagonka rozpetana na prezydenta jest do porównania tylko z tą która spotkała Narutowicza. Obaj zginęli tragicznie.
2010-04-14 15:46 | pp3-Basia
http://www.youtube.com/watch?v=JE2muDZksP4&feature=relate
Lacrimosa dies illa,
Qua resurget ex favilla.
Judicandus homo reus:
Huic ergo parce, Deus.
Pie Jesu Domine,
Dona eis requiem. Amen.
Dzień ów łzami zlan gorzkimi,
W którym na sąd z prochu ziemi
Grzeszny człowiek wstanie żywy.
Bądź mu, Boże miłościwy,
Dobry Panie, Jezu, daj
Duszom zmarłych wieczny raj.Amen.
2010-04-14 14:14 | bogdan.zalewski@rmf.pl
Krótko i na temat, Haniu.
Choć to wciąż tylko interpretacje i hipotezy.
A oto inny cieawy tekst - od naszych przyjaciół na Wschodzie.
http://www.themoscowtimes.com/opinion/article/scent-of-shale-gas-hangs-over-katyn/403877.html
2010-04-14 13:52 | Hania
http://edmunddantes.salon24.pl/
2010-04-14 12:33 | Hania
Masz rację, Bogdan.
To nie czas i nie miejsce.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
2010-04-14 12:23 | bogdan.zalewski@rmf.pl
Witam Wszystkich.
Haniu i Inni, którzy nie gardzą nieco bardziej refleksyjną rozmową, nie dyskutujmy o formie tego bloga i forum. Nadyskutowaliśmy się o tym co niemiara i wystarczy. Dziś - szkoda czasu. Mam prośbę, ponawiam ją. Przesyłajmy sobie tutaj co ciekawsze , symptomatyczne artukuły i informacji z sieci , które mogą wskazywać na to, że ta tragedia to TEKST dla nas. Komunikat do odczytania. To BARDZO WAŻNE - dzisiaj na tym etapie.
Będę robił syntezy, proszę Was o pomoc.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Bogdan
2010-04-14 12:04 | Hania
Myślę, że przesadzasz Beato.
Piszesz tak, jak każdy z nas. Niczym się to nie różni.
Pozdrawiam Cię.
2010-04-14 11:54 | Beata
Przepraszam, ale ja niestety nie potrafię pisać w stylu filozofa greckiego. A zauważyłam, że na tym blogu jest preferowana taka forma!
2010-04-14 10:34 | Hania
Oczywiście Beato.
Każdy ma prawo.
Chodzi mi jedynie o FORMĘ, jaką zaczyna przybierać ta dyskusja.
2010-04-14 10:29 | Artur
super blog:)
2010-04-14 10:17 | Beata
Kto mówi o wojnie? Niech ich pochowają tam, gdzie chce rodzina. Tylko każdy ma prawo ustosunkować się do tej decyzji! W końcu wolny kraj - tak czy nie?
2010-04-14 10:06 | Hania
Witajcie.
Poruszyły mnie słowa Ks. Adama Bonieckiego z dzisiejszego TP.
Kieruję je do wszystkich.
Nas wszystkich.
'W ten wstrząs wpisuje się także wstyd za pochopnie wypowiadane sądy, za bezwzględność głoszonych ocen, za insynuowanie niecnych motywów. Nie oznacza to oczywiście zmiany wybranej opcji. Śmierć nie kanonizuje żadnej politycznej wizji ani strategii. Śmierć, ta śmierć, przypomina, że ponad podziałami łączy nas wspólny los i kruchość tego wszystkiego, co jest teraz. Jakimż absurdem w świetle śmierci okazuje się wczorajsza zaciekłość.'
'Doprawdy, Polska to dziwny, a nie dziki kraj. Tyle dobra! Byleśmy go nie marnowali w głupim chocholim tańcu, z którego właśnie zostaliśmy bezlitośnie obudzeni'.
Pomyślmy o tym wyrażając swoje sądy na temat miejsca pochówku Pary Prezydenckiej. To naprawdę nie jest powód żeby rozpętywać kolejną narodową kłótnię.
2010-04-14 07:59 | Beata
Cóż - każdy ma prawo do filozofowania "po fakcie".
Pochówek na Wawelu - przesada!
2010-04-14 02:15 | żak
Witaj Bogdanie,
Witajcie Wszyscy Forumowicze
Symbole; to tylko sposób przedstawienia, zobrazowania, czy choćby szkicu pewnych wydarzeń, z życia określonego społeczeństwa. Myślę, że nie ma jednego ( złotego środka) odpowiednika do tych tłumaczeń. Oczywiście są umowne znaki międzynarodowe - ale to i tak pozostaje w gestii kultury i religii danego społeczeństwa. Szacunek do innych kultur, staje się szacunkiem do innego człowieka, a tym samym do samego siebie. W tym przypadku nie powinno być mowy o poczuciu winy. Ona wtedy się rodzi, jeśli świadomie czynimy szkodę. Człowiek w Bożym majestacie, musi być słabą i bezbronną istotą, inaczej przeczył by jakiejkolwiek formie doskonałości. Dlatego też, wszystkie nasze potknięcia i błędy mają swój człowieczy wymiar i sens wpisany w owe rozważania. To prawda, że o wiele za późno żałujemy za złe postępki, o ile w ogóle chcemy się do nich przyznać. Zwątpienie, strach, wygoda itp. to cechy słabości, jak zaparcie się Piotra,
czy nawet zdrada Judasza, bez której nie byłoby mowy o Boskim planie zbawienia. Wyrzuty sumienia?..zdaje się...łagodzi żal za grzechy i to nie tylko w pojęciu religijności, ale także...i przede wszystkim w pojęciu prawa jako takiego. Myślę, że nie odważyłabym się na interpretację cudzych symboli, bo do tego potrzebna jest dobra znajomość człowieka i środowiska z jakiego się wywodzi. Jeszcze jedno; Jasny, klarowny sprzeciw! Kiedy? Jak ktoś próbuje nam coś sprzedać? Jak ktoś nas naciąga, żeruje na naszej naiwności? Nie. Ostry sprzeciw następuje wtedy gdy; jesteśmy pewni swoich racji, i...gdy ktoś chce nam zrobić krzywdę.Czyż nie? I w ten prosty sposób poruszamy się od krańca do krańca obu brzegów.Człowiek dominujący nad nami, bez problemu wywoła w nas poczucie winy gdzie stajemy się ofiarą przez nasze słabości, lub bardzo często przez nie wiedzę. To świadomość odgrywa kluczową rolę w tym zagadnieniu,i nasze ....poczucie bezradności,czy odpowiedzialności...Dopóki człowiek żyje, nigdy nie jest za późno, by zrobić z tym coś mądrego. Pozdrawiam Was serdecznie w tych przykrych okolicznościach. Do radośniejszego w czasie zaistnienia. Dobranoc.
2010-04-14 00:44 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witaj, Basiu: nie myślałem, że taka będzie okazja, by zabrać się za lekturę książki, którą mi przysłałaś. Swoją drogą o bohaterze tej książki - księdzu Peszkowskim, mówiła dziennikarka TVP - z linku , który Hania wkleiła na forum pod porzednim wpisem:
http://www.naszapolska.pl/
Oto znaczący cytat:
=====
To była najprawdopodobniej moja najcięższa próba dziennikarska, żeby się opanować, żeby sprostać. Kiedy wchodziłam do studia układałam sobie w głowie ile trzeba mówić o księdzu Peszkowskim, kapelanie Rodzin Katyńskich. Chciałam, żeby o nim usłyszeli Polacy. Chciałam, żeby dotarło do ludzi, że apel pojednania i przebaczenia miał miejsce 15 lat temu, a nie podczas środowego spotkania Tuska i Putina. A o tej środzie premiera Tuska mogę powiedzieć, że to była czarna środa. Nie było ani jednego świadka Katynia. Nie wspomniano o księdzu Peszkowskim nawet słowem. A kiedy w czasie antenowym były wolne chwile i moje ekipy dobijały się, aby puścić materiał przygotowany o orędziu księdza Peszkowskiego do narodu polskiego wygłoszonym w kwietniu 1995 roku, do wszystkich polityków, do wszystkich dowódców, do całego narodu, to z telewizji przychodziła odpowiedź, że nie. A ciekawe dlaczego? Czyżby ksiądz Peszkowski miał odebrać splendory środowego wydarzenia? Dzisiaj chciałam o tym mówić w studio telewizyjnym.
====
Claro: ja się ciesze z wyboru Wawelu.
Mateuszu: wiem , że jeste więcej osób, które podobnie dziś odczuwają.
Słuchaczu: nie chcę żadnych sporów z Panem o formuły żalu i (nie)skromności. Kłaniam się.
2010-04-14 00:43 | GÓRNE
10.04.2010
9:50-BUDZI MNIE INFORMACJA BRATA W PRZEDPOKOJU KTORY MOWI DO OJCA "SŁYSZALES?!! PREZYDENT SIE ROZBIL I TAM JESZCZE KILKA OSOB Z SEJMU, MOJ TATA -TAK SLYSZALEM:("_____ OBUDZILEM SIE JAK NIGDY W ZYCIU POMYSLALEM O PREZYDENCIE, PRZECIEZ TO NIE MOZLIWE, ZASPANY JAKOS MI SIE CHCIALO RUSZYC DUPE I WLACZYC SIEC W TV, [NIGDY W ZYCIU TEGO NIE ROBILEM ZAWSZE PO PIERWSZEJ MILOSCI IDE NA BROWARA I WYLACZAM TV Z SIECI BO MAM PO DRODZE A RANO WSTAJE I ODPALAM KOMPA ALBO CHODZE DO PRACY ] TERAZ TO ZROBILEM OGLADAM 1-KA, 2-KA MOWIE KURWA OCB POLSAT TVN LECE DALEJ TVN 7 WSZYSTKO TO SAMO, KATASTROFA !!!!PRZELACZYLEM NA POLSAT BO JAKO JEDYNA STACJA MIALA PRZEJZYSTE PASKI NA DOLE EKRANU, OGLADAM NIE DOWIERZAJAC CO SIE STALO, PO 20 MINUTACH ZACZALEM PRZELACZAC DALEJ ALE WSZEDZIE BYLO TO SAMO, SCISZYLEM TVAŁKA I POLOZYLEM SIE PLECAMI DO TELEWIZORA I POMYSLALEM KURWA PRZEJEBANA OPCJA, ZACZALEM SOBIE WYOBRAZAC ZMASAKROWANA TWARZ PREZYDENTA ALE SZYBKO NABRALEM SZACUNKU DO TEGO WIDOKU I DALEJ JUZ NIE CHCIALO MI SIE TEGO WYOBRAZAC, WIELE W ZYCIU WIDZALEM [ ZDJECIA Z WYPADKOW SAMOCHODOWYCH, LINK GDZIES TU LATAL NA FORUM ] PRZEJEBANE ZE TO KIEDYS WIDZIALEM, MYSLE SOBIE ZE TERAZ MAM SWIADOMOSC CO TAM SIE WYDAZYLO I ZALUJE, ALE WIEM ZE MOGL BYM BYC LEKARZEM SADOWYM CZY TAM OSOBĄ KTORA ODNAJDUJE TAKIE ZWŁOKI W KATASTROFACH I W GOLE..... MINELA 12 KURWA A JA W DOMU SIEDZIALEM I OGLADALEM TV, KOMP BYL CALY CZAS WYLACZANY, JAKIS CUD CHYBA ALE JUZ O GODZINIE 12 10 WQRWILEM SIE MOCNO ZE CALY CZAS POKAZUJA TE SAME FILMIKI Z KATASTROFY, POSZEDLEM OGARNAC PAPE I ZJADLEM - 14:00- SPOTKALEM SIE Z LASKA, PO NIEJ TROCHE WIDZIALEM ZE COS DO NIEJ DOCIERA I TAK JAK JA WIDZE ZE ZAPOMINA O NORMLANYM ZYCIU, W MYSLACH MIELISMY CALY CZAS TE ZDJECIA, FILMY Z KATASTROFY, ZDJECIA PRZEZYDENTA I PIERWSZEJ DAMY POZNIEJ JUZ ZDJECIA RESZTY ZALOGI, PRZED PAŁACEM STALO JUZ BARDZO DUZO LUDZI, W TV WIDZIALEM ZE ONI TEZ JESZCZE ZYJA WCZORAJSZYM DNIEM ALE COS TAM DO NICH DOCIERA , DO WIECZORA JAKOS ZLECIALO, POLOWA POLSKI W SZOKU I METLIK W GLOWACH___ NIEDZIELA 11.04.2010__- KAZDY WIE CO SIE STALO CALA POLSKA WIE CO SIE STALO!!!! , WSZYSCY ZGINELI!!!, ROZWALILI SIE!!!, DO KAZDEGO LUB PRAWIE DO KAZDEGO DOSZLA TA INFORMACJA, DO MNIE DOSZLA I TO W 100%TACH ZAPOMNIALEM O NORMLANYM ZYCIU AZ DO DZISIAJ 13 KWIETNIA, UNIOSLEM SIE Z NIMI!!! ALE JESZCZE NIE SPADLEM, TA KATASTROFA, JESTEM JUZ CHYBA NAWET UZALEZNIONY, GDY JADE AUTEM MUSZE SLUCHAC RADIA MUSZE WIEDZIEC CO SIE DZIEJE Z TYMI OFIARAMI, GDY JESTEM W DOMU MUSZE OGLADAC TV BO NIC INNEGO MNIE NIE INTERESUJE, BARDZO CHCIALBYM ZOBACZYC TRUMNY, OSTATNI WIDOK, PRZEKAZAC DUCHOWO SZACUNEK JAKIEGO NABRALEM DO PREZYDENTA [ SZKODA ZE WLASNIE PRZEZ TA KATASTROFE A NIE ZA ŻYCIA] [ OD ZAWSZE POLITYKA MNIE NIE INTERESOWALA, ZAWSZE ZYLEM SWOIM ZYCIEM NIE CZEKAJAC CZY COS SIE ZMIENI W POLSCE, SAM WYBIERAM JAKIE MA BYC MOJE ZYCIE, POLITYCY NIE PRZESZKADZALI MI I NIE POMAGALI, WSZYSTKO ZALEZALO ODEMNIE] NIE WIEM CO WE MNIE WSTAPILO ALE CHCIALBYM DALSZE ZYCIE POSWIECIC POLITYCE, MIEC POPARCIE, ZROBIC COS DLA TEGO KRAJU WIEM ZE TO MOZLIWE ALE ZEBY COŚ ZMIENIC TRZEBA SIE NAMECZYC, POTRZEBA LAT, !!LAT !!! CZYTASZ 1Z2 A NIE JAK WIEKSZOSC Z WAS MYSLI ZE JAK WYBRALI PREZYDENTA TO ZA DWA DNI BEDA MIELI W KIESZENIACH TYSIĄCE. PRZEZ CHWILE NAWET ZAZDROSCILEM PRZEZYDENTOWI ZE TAKI SZUM WOKOL JEGO OSOBY, LECZ SZYBKO SOBIE TO WYMAZALEM Z PAMIECI BO WIELU GO DOCENILO PO SMIERCI A NIE ZA ZYCIA,OGLADAJAC ARCHIWUM FILMÓW Z MATERIALEM SPOTKAN PREZYDENTA I OSOB Z ROZNYCH CZESCI SWIATA ZNANYCH I WIELKICH TERAZ SPOJRZALEM NA TO WSZYSTRKO INNYM WYMAREM BO CO Z TEGO ZE JAKIS PALANT NA FORUM NAPISZE ZE LECH KACZYNSKI NIE WIE CO TO MARIHUANA ITP ITD WIDOCZNIE NIGDY TEGO NIE PALIL I MIAL W DUPIE CPUNÓW I NIGDY NIE INTERESOWAL SIE DRAGAMI TAK JAK POLOWA 17 LATKÓW CPUNÓW INTERESOWALO GO DOBRO KRAJU, BYL WIELKIM PATRIOTĄ OD LAT WSERCU WIAŁA MU FLAGA BIALO-CZERWONA, ZYL TYM TAK JAK JEGO BRAT JAREK, TO BYLA JEGO PASSA, KURDE ON BYL PROFESOREM BYL MADRYM CZLOWIEKEM MOGŁBYM PISAC O TYM TOMY ALE BEDE SZEDL SPAC Z MYSLA ZE MOZE JEST SZANSA BYM I JA MOGLBYM DOLEPIC MALEGO PUZZLA DO TEGO WSZYSTKIEGO DO DOBRA NASZEGO KRAJU I KIEDYS BYC WIELKIM TAK JAK TERAZ NASZ Ś.P. LECH KACZYNSKI CHCIALBYM WYRAZIC MOJE NAJSZCZERSZE WYRAZY WSPOŁCZUCIA, KONDOLENCJE!! JEST MINIEPISOWNIE PRZYKRO ZE STRACILISMY TAK WIELU MADRYCH,KTORZY UŁOZYLI SKRAWEK CALEGO PIEKNEGO OBRAZU POLSKIEGO BO DO CALEGO JESZCZE DUZO LAT BRAKUJE -----------DOBRANOC
2010-04-13 22:48 | pp3-Basia
Dobry wieczór Bogdanie,Haniu,Claro...
Witam Was w kolejny smutny wieczór.
Niedawno włączyłam komputer.
Ciągle mam przed oczyma obraz tej GOLGOTY WSCHODU,jaką stała się
Ziemia Katyńska dla tylu Polaków.
Mam w pamieci książkę,która jest także w Twoim,Bogdanie,posiadaniu.
http://www.gandalf.com.pl/b/swiadek-prawdy-ksiadz-zdzislaw/
Nie mam żadnych wątpliwości,że i tym razem chodziło
o DANIE ŚWIADECTWA PRAWDZIE.
Wydarzenia ostatnich dni powinny łączyc,ale czy tak się stanie?
Już widac,ze społeczeństwo podzieliło się,chociażby w kwestii
pochówku Prezydenta i Jego żony w Krypcie na Wawelu.
Według mnie to odpowiednie miejsce dla Polityka formatu Lecha Kaczyńskiego.
Nie codzień giną Prezydenci Polski,i to w takich okolicznościach...
Zwróciłam uwagę nad pochyleniem kreseczki nad "Ó".
Symbol bólu...
2010-04-13 22:15 | Mateusz
Panie Bogdanie!
Wielki, wielki szacunek! Głęboko poruszyło mnie to, co Pan napisał. Nigdy tu nie pisałem, ale słucham Pana, i czytam - zawsze z przyjemnością. Tym razem jednak Pan mnie naprawdę poruszył. Tym bardziej, że i mnie dręczą w tych dniach podobne wyrzuty...
2010-04-13 22:05 | Hania
Claro, witaj.
Uważam, że pochówek Pary Prezydenckiej na Wawelu jest wyrazem najwyższego honoru i szacunku.
Należy się tylko moim zdaniem spojrzeć na ten pomysł długowzrocznie, tzn. podjąć już teraz decyzję, czy Wawel ma się stać miejscem spoczynku także dla przyszłych głów naszego Państwa. Myślę, że jasne określenie tej kwestii jest bardzo istotne.
Pozdrawiam Cię ciepło.
P.S. Zauważ, że przy każdym podpisie wyświetla się IP. Jeśli chcesz wiedzieć, kogo tak bawi podszywanie się pod Ciebie, po prostu sięgnij do naszych wpisów z ubiegłego roku i porównaj. Będziesz wszystko wiedziała. Ale czy warto tracić na to TERAZ czas ?...
2010-04-13 21:54 | Hania
Bogdan,
Ktoś kiedyś powiedział, że uczuć nie należy utożsamiać z rzeczywistością.
To dla mnie bardzo znaczące zdanie.
Ja także miałam podobne do Twoich myśli.
Pomimo, że nie głosowałam na Prezydenta Kaczyńskiego i pomimo, że wiele Jego idei wydawało mi się obcych.
Ale po tych kilku dniach uświadomiłam sobie jak bardzo często byłam niesprawiedliwa w swoich ocenach. Uświadomiłam sobie to bardzo boleśnie wczoraj, kiedy na antenie swego samochodu zawieszałam czarną wstążeczkę.
Mam teraz wiele gorzkich myśli. Sporo z nich odnosi się do mediów. Mam wrażenie, że w dużej mierze to one wykreowały tę negatywną postać Prezydenta. Wiele było przecież prześmiewczych medialnych głosów podczas tej Prezydentury. A teraz nagle te same media zaczęły mówić jakby innym głosem. Mam czasem wrażenie, że ta cała dyskusja dotyczy zupełnie innej Osoby. Kogoś, kto także za życia był głęboko uwielbiany. Ta hipokryzja jest bardzo dla mnie smutna. Nie odnoś tego do siebie, proszę. Znam Twoje poglądy i wiem, jak bardzo jesteś w nich od lat stały i uczciwy. Nie chcę tu rzucać nazwiskami. Wymienię tylko dla przykładu jedno: Tomasz Lis.
Gnębi mnie bardzo to wszystko. Bo chodzi tu przecież nie o czyjeś poglądy, ale o Człowieka. Teraz jestem przekonana, że już za życia Go skrzywdzono.
Ten cały wielki smutek dotknął personalnie także nasze miasto. Bo przecież Ś.P. Prezydent Ryszard Kaczorowski - wspaniały, ciepły starszy Pan, który zawsze podkreślał, że Jego miastem jest Białystok. I Krzysztof Putra. I Arcybiskup Miron Chodakowski. I Stewardessa - przepiękna młoda dziewczyna, Justyna Moniuszko.
Żal wielki...
Dobranoc.
2010-04-13 21:50 | sluchacz
Zalecam większą skromność w żalu. Wrażliwość nie ma tu nic do rzeczy. Z uszanowaniem.
2010-04-13 21:46 | bogdan.zalewski@rmf.pl
Słuchaczu: obawiam się , że Pan kompletnie nie zrozumiał przesłania mojego wpisu. Napisałem o symbolicznym charakterze pewnych życiowych sytuacji, które nabierają sensu dopiero po pewnym czasie, gdy wyjdzie na jaw ich niezwykły charakter. Piotr zaparł się Jezusa zanim został świętym i zanim jego Nauczyciel zmartwychwstał. Więc było to zwykłe zaprzaństwo, zanim ujawniło to swój symboliczny charakter. Podobnie fraza "Katschinsky kaputt!" - zyskała dodatkowy złowieszczy sens w związku z tragedią w Smoleńsku. Jeśli Pan tego nie dostrzega to znaczy, że ... nie do Pana kierowałem przesłanie mojego wpisu. To wszystko. Liczę na inną wrażliwość.
Porównywalną do tej jaka charakteryzowała Norwida w "Białych ..." i "Czarnych kwiatach", gdy opisywał znaczące epizody poprzedzające śmierć wybitnych ludzi. Wdług mnie Kaczyński taką postacią był, bez boskiego nimbu.
2010-04-13 21:36 | Clara
Bogdan ten komentarz z 21.04 nie jest mój. Przykro mi że ktoś podpisał się tak jak ja... Nie miejsce i czas na tego typu zachowanie. Ale cóż, nie odpowiadam za innych, lecz za siebie. Zaskoczył mnie Twój wpis. Wymowny. Zastanowiłam się także nad tym czy ja będę musiała bić się w pierś i przyznać iż targa mną poczucie winy. Ten komentarz podpisany Clara dał mi do myślenia. Kiedyś było już tak że ktoś wpisywał komentarze i tak się podpisywał, a ja czułam się wobec zachowania tego kogoś bezsilna. Mogłabym nie reagować, ale wówczas miałabym wyrzuty sumienia że nie zareagowałam. Dziękuję za link do biblii. Czasem siadam i czytam biblię, teraz będę mogła czytać także w internecie. Spokojnego wieczoru. A tak nawiasem mówiąc to przyzwyczaiłam się do słuchania Twego głosu w RMFie o innej porze. Jakie jest Twoje i czytelników tego "globa" zdanie na temat pochówku pary prezydenckiej na Wawelu? Ja jestem zaskoczona wyborem miejsca. Nie mam nic przeciwko temu by prezydencka para była tam pochowana. Chciałam także zwrócić uwagę na fakt że wiele ważnych osobistości z całego świata przybędzie do Polski w związku z uroczystościami pogrzebowymi. Nasze dzieci będą uczyły się o tych wydarzeniach na lekcjach historii...
2010-04-13 21:32 | sluchacz
Ani Lech Kaczyński nie był Bogiem ani Pan nie jest apostołem Piotrem. Nawet w słusznym żalu należy zachować umiar i proporcje.
2010-04-13 21:04 | Clara
.....
2010-04-13 20:17 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Sol: żal nie jest sztuczny. Emotikon z uśmieszkiem jest nie na miejscu.
Ja głosowałem na Lecha Kaczyńskiego i gdyby nie zginął i podjął decyzję o kandydowaniu zagłosowałbym na Niego kolejny raz. Chodzi jednak nie tyle o poglądy polityczne czy wizję prezydentury a o konkretne sytuacje. Jedną z nich było spotkanie z pewnym niemieckim pisarzem, który publicznie w Krakowie powiedział: "Kaczyński KAPUTT" pokazując znaczącą okładkę swojej książki- i ja wtedy nie zareagowałem, wydało mi się to kolejnym głupawym żartem. Wiadomo, jakim "mirem" u naszych zachodnich sąsiadów cieszył się nasz prezydent. I to "KAPUTT" - dźwięczy mi teraz w uszach jak straszny wyrzut. Było to całkiem niedawno, więc czuję się podle, że nie zareagowałem odpowiednio. To jedna z takich sytuacji, których się bardzo wstydzę. Stąd to może moje świadomie przesadzone porównanie z Ewangelią. Hiperbolizacja jest w tym wyjątkowym czasie dopuszczalna a nawet wskazana. Podobnie jak łzy- szczere- nie wstydzę się ich. Choć staram się nad sobą panować. Jako dziennikarz przed tą tragedią starałem się na antenie RMF FM obiektywnie przedstawiać plusy i minusy prezydentury Kaczyńskiego. W moich wpisach na tym blogu można to zresztą sprawdzić.
CDN ....
2010-04-13 17:33 | sol
Jedna z niewielu osób, która jawnie przyznała się do winy, a nie tylko sztucznie wyrażała swój żal:)
2010-04-13 16:55 | kolekcjoner czcionek
droga o ktorej pan pisze to nie jest beztroski spacerek w prozniowym kombinezonie . Kafka przebywajac w Szwajcarii reperujac stan nerwow napisal ze ludzie sa w glebokim bledzie myslac ze Sad Ostateczny owszem i bedzie mial mial miejsce i czas ale to tak odlegle i mgliscie zarysowane ze niewarto sobie zaprzatac aktualnie glowy. Kafka dodal do tej mysli mysl nastepna ze Sad Ostateczny odbywa sie w kazdej chwili u kazdego z osobna powodowany nieodwracalnoscia ziemskiego czasu i zapisem kazdej decyzji i czynu. uczestniczac w tegorocznych rekolekcjach wielkopostnych na jednej z nauk biskup proadzacy rozwazania przypomnial osobe Anny Jantar . piosenkarka obdarzona przez Boga glosem ktorym przyjemnie delektowala uszy sluchaczy i pieknej urody ktora otwarcie mowila ze jest praktykujaca katoliczka rowniez zakonczyla swoje zycie w katastrofie lotniczej. od lat w uszach dzwoni mi refren piosenki ktora spiewala i ktory ja sobie nieraz pod nosem nucilem rozmyslajac o sensie tych slow , o znaczeniu tego utworu nie mogac znalezc sensownej odpowiedzi. nic nie moze przeciez wiecznie trwac - co zeslal los trzeba bedzie stracic. nic nie moze przeciez wiecznie trwac - za milosc ta przyjdzie nam zaplacic. ...
2010-04-13 15:50 | Maniki
...