2011-09-10 00:33 | w.
chwilkę mnie nie było i już wszyscy chorzy. z wami jak z dziećmi jak nie dopilnuje to ech pod kocyki i kurować się Dobranoc.
2011-09-09 23:09 | pp3-Basia
Na zakończenie piątku.
Ode mnie małe okienko wolności:
http://niepoprawni.pl/blog/394/krzyzyki-smolenskie-z-iii-edycji-znow-dostepne
Wszystkich zmożonych chorobami pozdrawiam!
2011-09-09 18:35 | bogdan.zalewski
Witaj, Marcinie!
Czytałem to wczoraj i obejrzałem wizualizację. Czytałem też tekst Święchowicza w "Gazecie Polskiej". Dla mnie sprawa jest OCZYWISTA.
http://niezalezna.pl/15902-kwadratura-smolenskiej-beczki
Fałszerze w Polsce prędzej czy później odpowiedzą za swoje.
Rosja to kraj morderców i kryminalistów na szczytach władzy, i kto służy tej klice poniesie za to odpowiedzialność.
Dzisiaj kupiłem pierwszy numer "Gazety Polskiej Codziennie" - śledczy materiał o spotkaniach Komorowskiego z kolekcjonerem papierów na polityków - poraża. Gazeta powołuje się na nasze informacje na temat tej "kolekcji".
Rozmawiałem z kioskarką, kupując "Gazetę" - bardzo mnie podniosła na duchu ta rozmowa. Pani była bardzo oczytana i miała ugruntowane poglądy. Była na bieżąco z "Gazetą Polską", "Uważam Rze", "Naszym Dziennikiem" , "Naszą Polską", "Nowym Państwem". Chwilę stałem i dyskutowałem, korzystając z tego, że nie było innych klientów. Małe okienko wolności.
2011-09-09 17:28 | Marcin
Witajcie
Bogdanie Zdrowia dla Twoich Najbliższych !
Haniu i Basiu, Wam również, bo coś mi tu przemknęło o różnych zdrowotnych perturbacjach.
Wybaczcie, ale zanim dojdziemy do rocznicy 11.09 pewien dość ważny dokument w niezmiernie istotnej dla nas wszystkich Polaków kwestii.
http://mdabrowski.salon24.pl/340718,prezentacja-ekspertow-przed-zespolem-parlamentarnym-08-09-2011
i komentarz Rolexa
http://niepoprawni.pl/blog/2574/nadchodzi
Czujecie co się musi teraz dziać w ministerstwie prawdy? Zatem w nadchodzących dniach spodziewajmy się wrzutek, które albo skierują nas na kolejne fałszywe tory, albo jak w przypadku wikileaks i afery GMO, pomagiera Pawlaka i usłużnych speców z Czerskiej, kolejnych płacht które mają przykryć to całe g...
Pozdrawiam WAS, pogodnego Weekendu!
2011-09-09 15:23 | Hania
Od tej chwili nie będę już miała dostępu do internetu.
Trudno.
Postaram się jakoś wychwycić tę audycję w radiu.
Bardzo chciałabym jej posłuchać.
Pozdrawiam, trzymajcie się.
2011-09-09 13:55 | Hania
Basiu, Bogdanie.
Coś mnie skłoniło, żeby jeszcze przed wyjazdem zerknąć na blog i ujrzałam Wasze wpisy...
Widzę wspólny mianownik: choroba, brak zdrowia, złe samopoczucie. Bardzo Wam współczuję i jestem gorącymi myślami z Wami...
Bogdan, czy mógłbyś napisać, o której będzie ten program poświęcony 11 września ? Nie jestem w stanie znaleźć tego na Waszej stronie, przynajmniej kiedy zaglądałam tam rano.
Trzymajcie się, Kochani.
P.S. Te słowa Żak okazały się bardzo prorocze. Nie sądzę jednak, żebyśmy już osiągnęli szczyt. Do niego jeszcze bardzo daleko...
2011-09-09 13:43 | bogdan.zalewski
Dzień dobry, Moi Drodzy!
Nie odpisałem wczoraj, bo wtyczka do laptopa mi się w domu zepsuła.
Haniu, bardzo dziękuję w Mai i w swoim imieniu. Ziemkiewicza dzisiaj przeczytałem w autobusie w wersji papierowej, gdy zobaczyłem zajawkę na pierwszej stronie, od razu przeszedłem do lektury strony czternastej. Szokujące są dla mnie te "linki" łączące stalinowski Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju z 1948 roku z Europejskim Kongresem Kultury. To kolejny dowód na to, że nie żyjemy w żadnej europejskiej demokracji, ani nawet w postkomunizmie, a w NEOKOMUNIZMIE. Ziemkiewicz bardzo trafnie to diagnozuje. Natomiast będę się starał bywać - przynajmniej na niektórych wydarzeniach SACRUM PROFANUM. Na pewno tuż po programie w niedzielę na temat rocznicy WTC (będę snuł swoje publicystyczne refleksje w faktach) pojadę do Hali Ocynowni na koncert Mykietyna i Reicha.
Tu znajdziecie program, dla mnie BOMBA!:
http://www.sacrumprofanum.com/pl/13/365/373/program
Haniu! I Inni!
Żak wypowiedziała przed dwoma laty bardzo ważkie słowa:
=======
Musi Pan doprowadzić temat do końca; bo to by teraz tak wyglądało, że wciągnął nas Pan na sam szczyt wzgórza, po to tylko, by sprawdzić czy działa prawo grawitacji, czy lewitacji naszych myśli względem ciał.
=======
No i zważcie teraz te słowa w swoich umysłach i sercach.
Wkrótce nowy wpis z jeszcze bardziej szczegółowym opisem, jak działają prawa lewitacji, albo lewa prawitacji. Jak zwał tak zwał. W rezultacie liczy się działanie. A jednak wciąż się PISZE. Gdzie jest koniec? Co znaczy : do końca? Ja wymyśliłem nawet własną interpunkcję, aby skończyć z prawieniem o końcu. Cóż, że na niewiele się ona zdaje, i jedyne co tutaj powtarzam, to graphomańskie trawestacje Eklezjasty, parafrazy Koheleta.
Od Krzyża się odrywać, do Krzyża przyklejać.
Wkrótce powtórzę, to co powtarzałem. Ale na nowo, na nowo.
Pozdrawiam Basiu, Claro, Haniu, Marcinie, Michale i Wielu Innych!
Dużo zdrowia Wam życzę. Mam chorobę w domu.
2011-09-09 09:46 | pp3-Basia
Dzień dobry,Haniu,Bogdanie,Marcinie!
Już piątek...jak ten czas szybko biegnie!
Wybaczcie,ale ten tydzień mam tak zwariowany,że nie zawsze mogę
nadążyc za Waszymi myślami i bieżącymi wydarzeniami.
Haniu,obejrzałam film z relacją na temat stalowego Krzyża
na zgliszczach WTC.Fragment konstrucji,która wzbudziła w ludziach
skojarzenie z Krzyżem Chrystusa jest nieprzypadkowa...
Atak z 11 września,nastąpił na 3 dni przed Swiętem Podwyższenia Krzyża,
obchodzonym przez Kosciół Katolicki na pamiątkę odnalezienia Tejże Relikwi.
W tym miejscu przyszło mi na myśl nasze spotkanie i wspomnienie Bogdana
o figurach Chrystusa z rozpostartymi ramionami,bez Drzewa Krzyża...
Krzyż jest Najważniejszym znakiem w życiu człowieka,nawet jeżeli ten człowiek nie w pełni sobie to uświadamia,albo pragnie Go odrzucic.
Dla Polaków jest to Znak szczególny.Nie wolno nam o nim zapomniec,
mimo,że różne wrogie religii siły chciałyby usunięcia Drzewa życia
z przestrzeni publicznej i ludzkich serc.
Krzyż jest też stale obecny w naszej dyskusji...w modlitwie, słowie pisanym,w literaturze,w rozważaniach,muzycznych i malarskich impresjach,
długo rozpatrywanej zbrodni katyńskiej i smoleńskiej...i życiu codziennym.
+
Przeczytałam znakomity wywiad z Zytą Gilowską na łamach Uwarzam Rze.
Ona też zauważa możliwośc budowy wspólnoty europejskiej jedynie w oparciu
o wartości chrześcijańskie.Takie było pierwotne założenie projektu.
Potem do Konstytucji Europejskiej dołączono tę'światopoglądową urawniłowkę'
w imię politycznej poprawnosci(to już mój przypis)
+
Kochani,nie najlepiej się dzisiaj czuję.Skupię się bardziej na słuchaniu,
i obowiązkach domowych.W wolnej chwili zerknę.
Serdecznie Was pozdrawiam!
2011-09-09 09:09 | Hania
Dzień dobry !
Chciałam się tylko z Wami przywitać: 09.09. o 09.09.
Dokładnie dwa lata temu Żak odnalazła klucze do naszych dusz :-)
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/gra-w-prousta-klucz-odnaleziony,6240
Chciałam również (w nawiązaniu do mojego wieczornego komentarza, polecić nowego Ziemkiewicza:
http://www.rp.pl/artykul/9157,714199-Europejski-Kongres-Kultury---Rafal-Ziemkiewicz.html
Przeglądałam wczoraj szczegółowo program EKK. Dla mnie rzeczą niewątpliwie zasługującą na uwagę jest projekt, o którym pisałam: Krzysztof Penderecki - Jonny Greenwood - Aphex Twin. Reszta jest mi całkowicie obojętna.
Pozdrawiam Was i życzę słonecznego, ciepłego (także w sercu) weekendu.
Do poniedziałku.
2011-09-08 20:04 | Hania
Dobry Wieczór.
Witaj, Bogdan.
Marcinie, masz podobne myśli do moich. Wiesz, wczoraj będąc na mojej pierwszej wywiadówce u mojego starszego synka, patrzyłam na wiszącego nad tablicą orła w koronie. Z lewej strony godła wisiał Krzyż, z prawej Ikona. Pomyślałam wtedy, że na szczęście nie wszyscy kierują się tą chorą obsesją, która szczególnie nasiliła się w Polsce półtora roku temu.
A co do Amerykanów - ja zawsze broniłam tego narodu. Broniłam ich przed epitetami w stylu 'bezmózgi, idioci, kompletnie nieprzystosowani do życia'. Ja osobiście nigdy nie spotkałam się z jakąkolwiek przykrością ze strony Amerykanina (no może poza personelem Sekcji Konsularnej Ambasady USA). Przeciwnie: to w większości przyjaźni, życzliwi ludzie. Ze strony Polaków natomiast na drobne przykrości napotykam praktycznie codziennie.
Właśnie wysłuchałam rozmowy Agnieszki Szydłowskiej z Filipem Berkowiczem i Jonnym Greenwoodem na temat jutrzejszego wrocławskiego koncertu, na którym wystąpi wspólnie z Krzysztofem Pendereckim. Pojutrze Penderecki wystąpi z kolei wspólnie z Aphex Twinem. Dla mnie te projekty to czysty kosmos, w tym pozytywnym sensie. Wiem, że te koncerty będą gdzieś retransmitowane. Nie wyśledziłam jeszcze, czy będzie to Dwójka, czy Trójka.
A od 11 września Sacrum Profanum. Panowie przenoszą się do Krakowa. A tam dodatkowo Steve Reich i Adrian Utley. Ufff... BARDZO zazdroszczę.
Pozdrawiam Was i Wszystkich serdecznie.
Szczególnie Basię wracającą z pracy.
Dobranoc.
P.S. Bogdan, stanowicie z Panią Mają fantastyczny radiowy Duet. Jedyne, czego mi brakuje, to Twoich ciepłych powitań o 10.00
2011-09-08 17:13 | bogdan.zalewski
Normalny: Palę Paryż. :)
Haniu,Basiu, Marcinie: ten Krzyż świadczy o tym, że Ameryka jest samodzielnym państwem z wolnymi obywatelami, a Polska stacza się w prowincję , imperialne lenno.
Widoki wielkich złamanych drzew po burzy łamią serce.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
2011-09-08 15:32 | Normalny
Co Ty Facet palisz... Tego się nie da czytać, takie smęty.
2011-09-08 13:00 | Marcin
Witajcie
Haniu faktycznie "zderzenie" tych dwóch historii dotyczących jednego symbolu sprawia, że wstydzę się za swoich, za Polaków. I aż cisną mi się na język słowa, którymi wybrukowany jest rynsztok.
Ale po chwili myślę sobie, że po części odpowiedź na pytanie o powód padała na tym blogu, przynajmniej w ostatnim roku.
Ameryka swoją wielokulturowość oparła na uniwersalnych symbolach wiary chrześcijańskiej i choć nie brakuje tutaj ataków różnej maści na chrześcijan to i tak są jeszcze rzeczy których zwyczajnie robić nie wolno.
W Europie postanowiono zbudować model europejczyka bez kręgosłupa. Czym skorupka za młodu nasiąknie...
Kto wychowuje dzisiejszą młodzież? W duchu odpowiedzialności za siebie i własne państwo i Naród. Liczy się micha, szybko, miło i bez konsekwencji. Aha i najlepiej za darmo. Skąd gimnazjalista to wie, bo przeczytał an demotywatorach, na onetach, w tefałenie i pokazano mu na fejsie.
Eh dobra, oddech raz, dwa, trzy za dużo emocji. Wybaczcie.. humor mam pochmurny, jak pogoda za oknem.
Pozdrawiam WAS
2011-09-08 08:18 | Hania
Dzień Dobry, witajcie we czwartek.
Basiu, posadzimy nowe drzewko, na pewno.
Tylko teraz jakaś pustka mnie ogarnęła...
Z tą 'małanką' masz rację :-)
Tylko 3 dni pozostało do 11 września. Obejrzyjcie historię Krzyża, który powstał samoistnie na gruzach WTC. Krzyż stał się symbolem amerykańskiej 'hope, faith and healing'. Oglądając ten film przypomniał mi się nasz Krzyż pod Pałacem Prezydenckim, opluwany i wyśmiewany przez ' inteligentnych, wykształconych i myślących'. Znamienne jest dla mnie to ( i zawsze to podkreślam), że Amerykanie nie wstydzą się symboli religijnych. Tak jak kiedyś już pisałam, w sklepach często można usłyszeć na pożegnanie słowa 'God bless you'. W filmie widać jak ktoś na zapylonej szybie napisał 'God bless USA'...
http://www.history.com/topics/9-11-attacks/videos#ground-zero-cross
Zastanawiam się skąd w Polsce jest tyle pogardy dla tego Symbolu.
Trzymajcie się Kochani.
Ależ zimno było dziś z rana...
2011-09-07 21:11 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Haniu I Bogdanie!
Kochana:)Nie będę spierała się z Tobą,która z płaszczyzn powieści jest
ważniejsza-obyczajowa,czy społeczno-polityczna.
Rzeczywiście powinnam doczytac do końca,aby miec pełny obraz.
Niewatpliwie były to straszne czasy...a miłośc,według mnie,toksyczna,uzależniająca,na którą nie ma ziemskiego lekarstwa.
Zgadzam się z Twoim spostrzeżeniem.
Haniu,posadź z mężem w miejsce ściętego świerka młode drzewko.
Nie będzie Ci smutno.
A u mnie za oknem błyska się,bez grzmotów.Jak to się u Was mówi-'małanka'?
Może przekręciłam...:)
Bogdanie,dużo sił!Czekamy spokojnie:)
Może jeszcze coś z jazzowych klimatów.
Według mnie przepiękna mieszanka stylistyczna,na ukojenie nerwów
przed snem:
http://www.youtube.com/watch?v=FtiFEGoKjhY&feature=related
Dobranoc:)Jutro praca...po'krótkim wolnym'...
2011-09-07 20:13 | Hania
Dobry Wieczór, witajcie.
Basiu, dziękuję Ci za Twoje przemyślenia. Ja - odwrotnie niż Ty, oceniam to, co spotkało Aksinię i Grigorija wyłącznie jako człowiek, jako kobieta. Bardzo chciałabym porozmawiać z Tobą o tym temacie, ale po skończeniu przez Ciebie powieści. W następnych tomach jest bowiem wiele dowodów na to, że uczucie do Aksinii było jedynym szczerym, jakie Grigorij żywił w swoim życiu do kobiety. Słusznie zauważyłaś, Basiu, że nigdy nie kochał Natalii i został jej mężem tylko dlatego, bo tak kazał mu ojciec. Warto, dokonując oceny, mieć to na uwadze. Że takie były kiedyś czasy. I że posłuszeństwo było w tych sytuacjach czymś naturalnym. Gdzie w tym momencie było miejsce na uczciwość wobec drugiej osoby ? To jest na pewno ważne pytanie, z tym, że nie jestem pewna, czy przy tych powszechnych małżeństwach 'z rozsądku' ktoś wtedy się nad tym zastanawiał... W powieści jednak Natalia bardzo kochała Grigorija, co stało się później powodem jej życiowej tragedii. Wątek polityczno-społeczny odgrywa u Szołochowa olbrzymią rolę, właściwie to cała powieść jest oparta na wydarzeniach związanych z rewolucją bolszewicką i I wojną światową. Oceniając postępowanie Grigorija i Aksinii trzeba bezwzględnie wziąć to pod uwagę. Tragiczny koniec powieści jest tego przykładem... Na pewno masz Basiu rację, że Szołochow chciał ukazać, do czego może prowadzić miłość zrodzona w grzechu. Ale jeśli się to uczucie przeanalizuje: uczucie trwające przez całe życie, niezależnie od czasu, miejsca i otoczenia, to mam wrażenie, że znajdzie się tam wiele argumentów na jego obronę. Człowiek jest tylko człowiekiem, Basiu, a sytuacje, które napotyka w życiu wielokrotnie go przerastają. I jak dotąd nikt nie wynalazł na to niestety lekarstwa.
Cieszę się Basiu, że czytasz 'Cichy Don'.
Bogdan - polecam gorąco. Ciekawa jestem jak na te sprawy spojrzy mężczyzna...
Moje dwie pamięciowe migawki z późnego popołudnia: pierwsza - olbrzymia podwójna tęcza wisząca nad miastem. I druga - bardzo dla mnie przykra. Musieliśmy dziś ściąć olbrzymi, trzydziestoletni świerk, rosnący w ogrodzie, który pod naporem wiatrów niebezpiecznie się przechylił i zagrażał domom: naszemu i sąsiada. Łoskot padającego drzewa i widok nagiego poszarpanego kikuta na długo pozostanie w mojej pamięci.
Dobranoc Kochani.
2011-09-07 19:06 | bogdan.zalewski
Dobry Wieczór Paniom i Panom!
Bardzo dziękuję Wam za sceny prosto z życia wzięte i refleksje literackie. Kiedy dokończę zaległe sprawy, zabiorę się za "Dzienniki" księdza Sopoćki i "Cichy Don". Mam pewne plany związane z tymi książkami. Ale o tem potem.
Do zobaczenia!
2011-09-07 15:55 | pp3-Basia
Witaj Haniu!
Poskładałam pranie i miałam wziąc się za koszenie,ale zaczął siąpic drobny
deszcz...
Haniu,wiele jest oblicz miłości.Można kochac(nawet skrycie),ale nie dopuszczac się występku.Tak myślę,że Grigorij uległ jednak pokusie
wielkiej namiętności.Pokochał miłością zakazaną Prawem Bożym.
Inna rzeczą jest wpływ otoczenia.Ożenek na siłę i krzywda wyrządzona
żonie Natalii.Jej cierpienie,które pchęło wierną żonę do próby samobójczej,oraz upokorzenie przed żądną Aksinią,wynagrodzone powrotem męża i darem macierzyństwa pozwala dojrzec Tę Życiodajną Siłę,która nie pozwala zginąc z rozpaczy...
Kara dla wiarołomnej Aksinii w postaci śmierci dziecka jest ciężka.Obudziła
w niej żądzę odegrania się na życiu,poprzez koleją zdradę,w kosekwencji której straciła Grigorija...
Życie Aksinji obrazuje piekło jakie człowiek może zdorowac drugiemu człowiekowi.Rodzi się pytanie...
Czy można potępic kobietę,która nie zaznała miłości rodzonego ojca,który
brutalnie gwałci nieletnią,narażając ją na poniżenie,bicie przez męża,
i wystawia ją na pokusę poszukiwania lepszego towarzysza życia?
Nieoceniam tego...jako człowiek.
W powieści jest jescze kilka innych wątków,gdzie seksualnośc ludzka
zaważa na losach bohaterów.
Wątki polityczne stanowią dla mnie drugi plan,chociaż niewątpliwie są ważne.
Jeszcze nie objęłam całości.Nie wiem co wydarzy się w następnych tomach...
Pozdrawiam Cię Haniu!
2011-09-07 15:09 | Hania
Basiu, witaj !
Czekałam na Twój komentarz. Ciągle się ostatnio mijamy.
Ja już o swoim wrześniu wystarczająco napisałam, więc nie będę się powtarzać. Ale zawsze, co roku w tym trudnym czasie kieruję się tym, co napisałam w ostatnim zdaniu poprzedniego komentarza...
Basiu, 'Cichy Don' jest przepiękną, niesamowicie plastyczną powieścią. Ja nie sądzę, że Grigorij uległ zwykłej pokusie, Basiu. On po prostu od początku bardzo kochał Aksinię. Jego rozdarcie dotyczyło sytuacji politycznej, która go otaczała, co do miłości nie miał jednak żadnych wątpliwości. Nie powiem już nic więcej, Basiu... Czytaj...
Pozdrawiam ciepło, miłego popołudnia.
Zaraz jadę do na zebranie do szkoły...
2011-09-07 14:52 | Hania
Bogdan,
pamiętam, że lubiłeś młodszego Jastruna ze względu na jego ojca. Choć pisałeś, że obce są Ci jego poglądy, to jednak warsztat ma nienaganny. Ja w pewnym momencie, nie pamiętam już kiedy - może 2 lata temu, przestałam go czytać, bo zaczął mnie wkurzać nachalnością swoich 'przemyśleń'. Zaraz potem przestałam kupować 'Newsweeka' i zaglądać na jego stronę. Teraz przeczytałam to, co zalinkowałeś. I... Nie wiem dlaczego, ale już dawno zauważyłam, że tego typu teksty piszą starsi panowie posiadający młode, piękne żony. Tak było min. z A. Żuławskim. Wystarczy sięgnąć do jego felietonów, które przez lata ukazywały się w 'Twoim Stylu' (po sąsiedzku zresztą z felietonami T. Jastruna). Z obydwu zawsze biła jakaś swoista ukryta pretensja do świata, w którym przyszło im żyć. Więc ten wspólny, kobiecy mianownik tak od razu mi się jakoś już wtedy skojarzył.
Co do Ziemkiewicza - już w 'Zgredzie' zwróciłam uwagę na postać 'Czarusia'. RAZ nieźle mu przywalił w swojej książce. A ten artykuł jest z kolei jakby naturalnym dalszym ciągiem naszych rozmów o 'celebrytach' sprzed kilku miesięcy. Swoją drogą pamiętam innego Michalskiego. Takiego, z 'Ministerstwa prawdy'.
Jesień ? Tak, ale na pewno nie życia. To jedynie krótsze, ciemniejsze dni, które za cztery miesiące znów zaczną się wydłużać. Cykliczność pór roku i corocznej radości z oczekiwania wiosny może zdziałać w każdej duszy cuda...
Wszystkiego dobrego, Bogdan.
Już niedługo Fakty...
2011-09-07 14:49 | pp3-Basia
Dzień dobry,Haniu,Bogdanie Marcinie i Wszyscy obecni!
Dzień coraz krótszy.Odczuwam braki co najmniej trzech godzin.
Wybaczcie,że nie SMS-uję,nie piszę maili i nie dzwonię.
Dla mnie początek września wypełniony jest po brzegi pracą,
obowiazkami domowymi i myślami,które niekiedy są bardzo dziwne.
Niektóre radosne...inne mniej radosne.
Haniu,masz bardzo interesującą pracę:)Jesteś blisko ludzi i widzisz
'przestrzeń publiczną'z innej strony...To musi byc zarówno fascynujące
jak i męczące.Podziwiam Cię za to,że tak wspaniale dzielisz obowiązki!:)
Bogdanie,mam już najnowszy numer 'Uważam Rze'.
Zaczęłam od tylnej okładki.Felieton Łysiaka jak zawsze dosadny i dowcipny:)
Komiks z Nergalem i Dodą,która onemu wydała się piękną i pustą...
zadziwił mnie.Jakby'antybohater' zapomniał ile dla niego robiła podczas choroby...W tym miejscu wyrażam oburzenie na zatrudnienie tej postaci w TVP2.Dołączam się do protestu:
http://www.piotrskarga.pl/ps,7809,8,0,1,I,informacje.html
'URZ'czytam przeważnie 'od deski do deski'.Dzisiaj będę musiała podzielic
na odcinki.
Nad ranem(w pracy)skończyłam pierwszy tom'Cichego Donu'i rozpoczęłam następny.Jakże dziwne są koleje ludzkiego losu...Człowiek ulegajacy pokusom
zatraca sens i gubi drogę...Taka moja pierwsza refleksja...
Obiecuję,że jak Bóg pozwoli,nadrobię zaległości korespondencyjne z Wami.
Serdecznie Wszystkich pozdrawiam!
2011-09-07 14:01 | bogdan.zalewski
Dzień dobry, Haniu. Witam serdecznie, Marcinie.
Tak ... tygodniki tak zwanej opinii ... Bywa , że szkoda czasu na lekturę niektórych "mundrych wypocin". Przeczytałem na przykład felieton Tomasza Jastruna - cały zbiór wycyzelowanych zdań, literaturę formalnie najwyższych lotów. I co? Byłem zaskoczony, że tak doskonała forma skrywa tak niesłychaną wprost - moim zdaniem - pustkę autora.
Zresztą porównajcie sobie dwa teksty:
http://www.newsweek.pl/wydania/1308/mamy-trudnosc,81666,1,1
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/09/03/poczucie-bezpieczenstwa-i-przynaleznosci/
Przestałem jeździć na rowerze.
Kiedy wracam z pracy, robi się ciemno.
Wolę nie ryzykować, ze względu na swój wzrok.
Zbliża się jesień - roku i życia :)
2011-09-07 10:24 | Hania
O, witaj Bogdan !
Nie zauważyłam wczoraj zupełnie Twojej słabszej kondycji w Faktach.
Więc może to jedynie Twoje przypuszczenia...
Ja też jestem coraz bardziej zaspana. Z racji coraz większej liczby obowiązków muszę wstawać coraz wcześniej. A tu każdego dnia coraz ciemniej...
'URZ' jest świetne od samego początku. Kupuję to pismo niezmiennie od 1 numeru. I mam wrażenie, że poniektórzy trochę się na jego sukcesie uczą. Właśnie słyszałam, że Newsweek reklamuje się, że jest ' w sprzedaży w nowej, niższej cenie'. Nie wiem tylko, czy to jednorazowa obniżka, na 10-lecie, ale jednak. Słupki sprzedaży 'URZ' są pewnie mocno zastanawiające dla wszystkich pozostałych tygodników tzw. 'opinii'.
Pozdrawiam Was: Bogdanie i Marcinie oraz Wszystkich.
2011-09-07 10:06 | Hania
Witaj Marcinie.
Zastanawiam się właśnie, dlaczego lato było takie deszczowe i bezsłoneczne, a dlaczego teraz, kiedy nadchodzi jesień, jest tak pięknie... Słońce, delikatnie ciepło, przymglone jesienne już powietrze i taka charakterystyczna przejrzystość.
Czytam 'Nagi Sad ' Wiesława Myśliwskiego. To jakby polska wersja 'W poszukiwaniu straconego czasu'. Polecam Wszystkim.
Pozdrawiam również znad gorącej, czarnej, gorzkiej kawy.
Spokojnego Dnia.
2011-09-07 10:02 | bogdan.zalewski
Dzień dobry Państwu!
Wybaczcie, nie mogę się wyrobić na zakręcie. Trudny mam ten początek sezonu. To dlatego od razu nie podziękowałem za życzenia. Bardzo dziękuję, Basiu w imieniu mojej żony.
Haniu, co do meczu, powiem wprost: miałem nieodparte wrażenie prymitywnej ustawki, wydrukowania wyniku. Coraz bardziej mierzi mnie ta cała piłka, opium dla ludu, i tyle. Wielkie dzięki za zestaw trzech linków. Bardzo symptomatyczne rodzi się z nich zestawienie Tuska z Putinem przed wyborami.
Marcinie, komentarz Lei, mistrzostwo lakoniczności! Dla mnie wysłuchiwanie tego, co ma rzekomo do powiedzenia Donald Tusk u Tomasza Lisa można porównać do oglądania towarzyskiego spotkania Polska-Niemcy w Gdańsku. Niestety obejrzałem duże fragmenty jednego i drugiego widowiska.
Polecam Feussette'a o Lisie z "Uważam Rze", oraz sen o mediach Marka Pyzy. W ogóle cały numer jest świetny. Gociek zapowiada w tekście o nowych książkach nową biografię ks. Twardowskiego, jak się okazuje TW. SB pseudonim "Poeta"; znakomity Łysiak o Pawlaku - też Waldemarze; kapitalny wywiad z ks. Isakowiczem-Zaleskim o niemal "bierutowskim" z ducha sojuszu Ołtarza z Tronem w Krakowie, platformerskim lobby w kurii krakowskiej i politycznym uwikłaniu kardynała Dziwisza; nie mówiąc o cytowanym już wywiadzie z Zytą Gilowską, widzącą źródła finansowego zła na świecie w odejściu USA w 1971 roku od ustaleń Bretton Woods i parytetu złota.
Tu przeczytacie o dzisiejszym "fałszowaniu" dolara przez USA:
http://naszdziennik.pl/index.php?dat=20110907&typ=po&id=po07.txt
Wczoraj o efekty szwajcarskiej paniki spierałem się w redakcji.
Ach, dużo dużo można by cytować.
Polecam serdecznie lekturę artykułu z niezależnej. Przeczytajcie z kim się spotykają panowie Komorowski i Kwaśniewski. To kolejna wiadomość, która otwiera oczy na PRAWDZIWE sojusze i podziały w Polsce, z uwzględnieniem wschodniego kontekstu. Sojuz z Moskwą się zacieśnia, bez dwóch zdań.
http://niezalezna.pl/15742-komorowski-biesiadowal-z-ludzmi-putina
Pozdrawiam serdecznie.
Claro, dziękuję bardzo za miły post i maila. Zachowałem Twój list w zbiorze SIECIOWY HIPOkAMP SIERPNIA.
Wczoraj miałem jakiś poważny kryzys psychofizyczny, co się niestety odbiło na jakości popołudniowych Faktów. Postaram się, aby dzisiaj było lepiej. Zapraszam chętnych do słuchania mojego wspólnego programu z Mają Dutkiewicz: od 15:00 do 19:00.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo ciepło. Trzymajcie się!
Bogdan
2011-09-07 09:39 | Marcin
Witajcie!
Haniu, dzięki za linki. I tylko czekać, jak partia miłości skopiuje metodę od przyjaciół ze wschodu. a nie przepraszam ona jest realizowana, kryterium jest jedno "uwalić prezesa" i wywołać rechot, wszak "Polska jest w budowie" i tylko "w budowie" zamieniłbym na "w potrzebie".
Basiu dziękuję za link do rozmowy z Tomaszem Adamkiem. Obejrzałem dwa razy. Wielkość płynie z serca, a nasz "góral" serce pełne Ducha.
Uśmiech Wam przesyłam niewyspany, ale szczery. Taki trochę przesłonięty poranną mgłą.
Ślęcząc nad pustym kubkiem kawy - Pozdrawiam WAS !
2011-09-07 08:08 | Hania
Dzień Dobry.
W dzisiejszej Rzepie trzy ciekawostki:
http://www.ekonomia24.pl/artykul/706205,713353-31-5-mld-dol--wycfali-z-Rosji-inwestorzy-w-I-polroczu-2011.html
http://blog.rp.pl/feusette/2011/09/06/kto-wiedzie-kulawych/
http://www.rp.pl/artykul/9157,713153-Polska-w-budowie-wedlug-PO---Rafal-Ziemkiewicz.html
Dobrego Dnia.
Pozdrawiam.
P.s. Żal tej ostatniej sekundy wczorajszego meczu. A mogło być tak pięknie, wręcz 'historycznie'. Mam wrażenie, że to spotkanie miało jednak jakieś swoje, ponad futbolowe aspekty...
2011-09-06 20:42 | Hania
Dobry Wieczór.
Jeszcze z pracy.
W Białymstoku kończy się właśnie wizyta Jarosława Kaczyńskiego. Z racji obowiązków służbowych miałam przyjemność uczestniczyć w przygotowaniu tego spotkania.
To był dla mnie bardzo stresujący i pracowity dzień.
Ale było WARTO.
Pozdrawiam Was.
Dobranoc.
2011-09-06 16:18 | pp3-Basia
Dzień dobry,Marcinie!
http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/donald-tusk-tomasz-adamek-05092011/5100625
Warto wsłuchac się dokładnie w wypowiedź Tomasza Adamka.
Jego postawa gotowości do walki opiera się o Fundament
o którym pisałam.Czeka go trudne zadanie.Starcie z przeciwnikiem
przewyższajacym go siłą fizyczną.Będzie jak walka Dawida z Goliatem...
Życzę mu,aby miał głowę na karku!
A Donald Tusk?Cóż...lepiej byłoby,gdyby zamiast budowy orlików spojrzał
bardziej krytycznie na swoje osiągnięcia.Superbia perdiderunt.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Pozdrawiam Cię serdecznie!
2011-09-06 14:12 | Marcin
Witajcie
Chciałoby się zapytać jak po debacie u Lisa, ale kto oglądał ten wie, że już "jest PO ptokach" jak w reklamie "biedronki". Swoją drogą uroczy jak zwykle premier musiał mieć niezłego kaca, bo przecież za wstrętnym kaczorem podążyli inni liderzy i zamiast przyjść do Lisa siedzieli cicho. To jak?. Każdy czeka na Kaczyńskiego, czy nie czeka nikt?
Ciekaw byłem różnych komentarzy.
Ten moim zdaniem oddaje sedno, czyli mowę "miszcza" i Mistrza
http://andrzejleja.salon24.pl/339838,wielki-polak-u-lisa
Pozdrawiam WAS po dość niespokojnej nocy. Miłego Dnia !
2011-09-06 11:38 | Clara
Bogdanie, wiem, że wczoraj byłeś wyjątkowo o tamtej porze, dlatego napisałam rarytas! Zerknęłam od razu na Ramówkę by sprawdzić czy nie wprowadzono zmian.
Pamiętam 11 września
i nigdy nie zapomnę...
Miłego dnia Wszystkim czytającym
Serdecznie Was pozdrawiam
2011-09-05 22:24 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Kochani!:)
Wszystkim Paniom Dorotom serdeczne życzenia w Dniu Imienin!
Cieszę się z tego,że wrzesień rozpoczął się taką pełną energii dyskusją:)
Chociaż nie mogłam wziąc w niej udziału,z radością przeczytałam Wasze
weekendowe impresje.
Sobotę i niedzielę spędziłam również w otoczeniu Najbliższych,podczas długich wędrówek po dobrze wydeptanych ścieżkach leśnych,wśród szemrzących strumyków,i łaskoczących twarze,ciepłych promieni słonecznych.
Chociaż lato umyka już,i wokół tyle zwiastunów jesieni...to najlepszy czas aby pozachwycac się pięknem stworzenia i naładowac 'wewnętrzne akumulatory',na coraz to krótsze dni nieuchronnie zbliżające nas do zimy.
Taka zupełna izolacja od mediów,to najlepszy sposób na odpoczynek:)
Haniu,przeczytałam już 'Diennik' Błogosławionego Księdza Michała Sopocki.
Te niezwykłe przemyslenia człowieka na temat wiary,pełne pokory
w trudnych niekiedy relacjach z bliźnimi,ukazują jego niezłomą postawę
wobec piętrzących się trudności i upór w dążeniu do umacniania wspólnoty
wierzących w niełatwych czasach zawirowań politycznych,niewoli i wojny.
Dzięki takim księżom przetrwała polska mowa,chrześcijańska religia
i Naród.
Bogdanie,debaty polityczne są oczywiście potrzebne,zwłaszcza gdy dyskutują profesjonaliści.Nie mam jeszcze najświeższego numeru 'Uważam Rze'.Kupię jutro przed nocką.Moim skromnym zdaniem potrzebne jest jeszcze Coś!
Modlitwa za Ojczyznę.Zbudzenie w ludziach Ducha w oparciu o Najmocniejszy
Fundament Istnienia-Boga.
Wystarczy prześledzic historię Świątyni Salomona...i wyciągnąc odpowiednie wnioski!
Piszę tak skrótowo,bo już późna pora...
'Jest robota do wykonania'.Droga Węgrów jest naszą drogą.
Claro,Marcinie,w. Pozdrawiam Was również:)
Dobranoc.
2011-09-05 21:38 | Hania
Na Dobranoc:
moja ukochana książka, ukochany film i ukochana muzyka:
http://www.youtube.com/watch?v=R-XSY7QPW9k
Spokojnej Nocy Wszystkim.
Jutro kolejny, bardzo ważny dla mnie Dzień.
2011-09-05 14:04 | Hania
To bardzo ważna informacja - o tym, że MŁODZI Polacy są prawie równo PODZIELENI w swoich sympatiach politycznych. A więc upada teza, że PIS jest partią moherowych beretów.
Bogdan, życzę miłego, świątecznego, rodzinnego popołudnia.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
P.S. Dzięki za zdjęcia z NY. Czyżbyśmy wywołali ten temat swoimi wspomnieniami ?
2011-09-05 13:30 | w.
ale ja się wcale nie gorączkuję ,tylko grzecznie rozmawiam z Marcinem :)wyrażam jedynie swoje opinie i nie mówię że akurat uwielbiam TVN RMF czy TVP. I to wcale nie znaczy że jak się czegoś nie lubi to kątem oka się na to nie zerka (albo ucha ) trzeba znać zdanie tak jak przyjaciela jak i wroga.
2011-09-05 13:25 | bogdan.zalewski
Haniu, Marcinie!
Wybaczcie nachalną autopromocję. To tylko taka sztampowa reakcja :)
Bardzo Wam dziękuję za komentarze i wspomnienia.
2011-09-05 13:20 | bogdan.zalewski
W. - niepotrzebnie się Pani tak gorączkuje. Ja nie czerpię informacji z telewizji, bo oni są tam często zapóźnieni. RMF FM bardzo często wyprzedza konkurencję. Poza tym nie cierpię nachalnej propagandy. Wiedzę czerpię głównie od naszych dziennikarzy, którzy w relacjach na antenie - tak jak i ja - starają się być maksymalnie obiektywni. To też nas odróżnia od innych.
2011-09-05 13:20 | Hania
Dzięki za tę muzyczną ilustrację, Bogdan :-). Mi Tykocin kojarzy się z Tarnowem, takim Tarnowem z Twoich wpisów. Sennym, ospałym, a jednocześnie wyposażonym w wielki potencjał: ludzką PAMIĘĆ.
Witaj, Marcinie. Min. o 11 września rozmawialiśmy podczas naszego spotkania z Basią i Bogdanem. Myślę, że każdy z nas ma jakieś swoje wspomnienia, związane z tym dniem. Wspomnienia, które głęboko wryły się w pamięć. Ja pamiętam to pierwsze wejście Bogdana na antenę, kilka, kilkanaście minut przed 15. Byłam wtedy w pracy, potem wracając do domu samochodem i stojąc w korku, słuchałam już ciągiem tej przerażającej 'audycji'. Pamiętam, że to był przepiękny, słoneczny dzień. Taki jak dziś za moim oknem. W domu włączyłam telewizor, ale to był tylko OBRAZ. Do wieczora słuchałam RMF-u. Bogdan nie lubi być chwalony, więc uszanuję to. Ale od wielu lat myślę sobie, że niewiele osób poradziłoby sobie z tak ogromnym stresem, tyloma niewiadomymi i takim szokiem. Dlatego niezmiennie chylę czoła przed Bogdanem i Panami - Grzegorzem Jasińskim i Robertem Kalinowskim. Dziewięć miesięcy później widziałam Ground Zero na żywo. Pamiętam, że to Miejsce było wtedy szczelnie osłonięte przed ludzkim wzrokiem, właściwie można było tam zajrzeć jedynie poprzez spoiny w ogrodzeniu. Sąsiadujące wieżowce były nadal zapylone i przesłonięte siatkami, straszył nieodbudowany kompleks World Financial Center, stacja metra WTC była nieczynna. Zza ogrodzenia dochodził miarowy odgłos pracujących maszyn budowlanych (to niesamowite, ale ten dźwięk, bardzo charakterystyczny, mam w uszach do dziś.). Na ogrodzeniu pobliskiego Kościoła były rozwieszone setki zdjęć, maskotek, listów, transparentów... To było rozdzierające. Każdy, kto na to patrzył - płakał... Pamiętam też, że kilka tygodni później na portalu aol.com ujrzałam upiorny napis: 'Ground Zero has been finally cleaned'.
Pamiętam też rocznicę zamachów. To był także bardzo ciekawy, wzruszający program, prowadzony głównie przez Bogdana i P. Grzegorza. Bogdan nawiązywał wtedy do książek, min: Barbera, Huntingtona czy Fukuyamy. Wspomnienia z Nowego Jorku były wtedy ściśle powiązane z interwencją NATO w Afganistanie.
Marcinie - poruszyłeś niezwykle ważny temat. Przynajmniej dla mnie. Nie wiem, jak Ty, ale ja właśnie wtedy - 11 września, 10 lat temu uświadomiłam sobie, że nastała nowa era przekazu informacji. Że po raz pierwszy oglądaliśmy NA ŻYWO wydarzenia mające miejsce na drugiej półkuli. Że coś się wtedy skończyło. Bezpowrotnie.
'URZ' mam w samochodzie. Kupiłam dziś rano. Dzięki za zwrócenie uwagi na ten ważny tekst.
Pozdrawiam.
2011-09-05 13:19 | Marcin
W. Nie ma się co licytować, "Jedni lubi pomarańcze, inni - jak im nogi śmierdzą". Dziennikarstwo padło w ostatnich latach na pysk, bo zamiast trzymać poziom zniża się stale do poziomu swoich odbiorców.
Powtarzam, wg mnie pod względem informacyjnym RMF nie ma w Polsce konkurencji, TVN to stacja, która zapowiadała się znakomicie, ale wyszło jak zwykle. Nie sposób odmówić dziennikarzom tej stacji, że wiedzą, jak ustawić się by wiatr poprawności wiał im w d.... nie w twarz. Zresztą nie oni jedni i nie ostatni. Oczywiście są wyjątki. Wrzucanie ich do jednego worka z poprawnymi jest krzywdą dla tych pierwszych.
Nie zauważyłeś, że dziś liczy się nie tyle fakt sam w sobie, ale sposób jego prezentacji? Jeśli Bogdan, dziś, jutro, za dziesięć kolejnych lat nie będzie dziennikarzem RMF to nie oznacza, że przestanę słuchać tej stacji. Chyba, że będzie kalką reszty konkurentów. Dziś jeszcze nie jest i całe szczęście.
Pozdrawiam WAS
2011-09-05 13:05 | w.
Marcin ironizujesz :) Wy tylko wierzycie temu co usłyszycie w RMF i to najlepiej jak powie to pan Zalewski Bogdan. A niby skąd czerpie te wiadomości jak nie z PAPu ,TVN czu innych agencji? Objawienia ma? Nie ustala z Dyrektorem Programowym i dziennikarzami co ma i kiedy powiedzieć? TVN taka sama stacja jak inna, a ilu dziennikarzy przeszło tam właśnie z RMF??
2011-09-05 12:47 | Marcin
W. raczej obejrzałeś w TVN. No chyba, że nawaliła wizja wtedy zgoda musiało być strasznie ;-)
2011-09-05 12:44 | Marcin
Witajcie !
Bogdanie odsłuchałem sobie właśnie kontrwywiad z Rostowskim. Ciekaw byłem mowy ministra tym bardziej, że wcześniej jadąc autobusem do pracy przeczytałem w dzisiejszym "URz" wywiad z Gilowską.
Hmm, cóż by tu powiedzieć. Na ekonomii w wymiarze globalnym się nie znam, uniki Rostowskiego, są podobne do tych, jakie stosują bokserscy emeryci. To znaczy niby unik był, ale cios przeciwnika i tak doszedł. Na jego miejscu też bym się obawiał takiego starcia.
2011-09-05 12:44 | w.
a co ma zrobić człowiek który informacje o WTC usłyszał w TVN ???? !!! straszno nie?
2011-09-05 12:21 | bogdan.zalewski
Moi Drodzy! Muszę się pochwalić trafnością swoich przeczuć. W powyższym wpisie, a jeszcze wcześniej na forum - podkreślałem - że bez prof. Zyty Gilowskiej nie wyobrażam sobie autentycznej przedwyborczej debaty w mediach. Strach PO na czele z ich finansowym hochsztaplerem na czele świadczy o tym dobitnie. Pseudo-akademik Rostowski szuka sztuczek, żeby nie spotkać się prawdziwą profesjonalistką.
http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-jacek-rostowski-wystawianie-gilowskiej-to-lamanie-prawa,nId,357686
Muszę sobie kupić nowe "Uważam Rze".
Igor Janke już reklamuje rozmowę z Gilowską w tym tygodniku:
=============
http://lubczasopismo.salon24.pl/uwazamrze/post/339564,gilowska-wraca-wkurzona-i-ostra-jak-brzytwa
(...) O Polsce pod rządami Platformy: „Zgadzam się całkowicie z tymi, którzy mówią, że mamy w Polsce miękki totalitaryzm. Tak. Tak właśnie należy nazwać system, który zbudowała PO w ostatnich latach. Ze wszystkimi konsekwencjami. Także z faktem, że prezydent RP był zarejestrowany w bazie ABW o nazwie „Jądro”, zdaje się, że jako potencjalny terrorysta. To przecież zgroza”.
O polityce finansowej rządu PO: „Trzy lata temu ostrzegałam, że „rząd, jak Czerwony Kapturek, beztrosko bieży przez ciemny las. (…) To była istna paleta lekkomyślności. Może rządzący nie mieli świadomości, jakie wyzwania przed nimi stoją. Najpierw byli beztroscy, potem chaotyczni, następnie rozrzutni. Na końcu sięgnęli do pieniędzy na emerytury oraz podnieśli podatki. Wbrew temu, co sami twierdzą, nie działali ani roztropnie, ani konsekwentnie. Liczyli, że przeczekają trudne czasy. Ekonomiści uprzedzali, że światowy kryzys będzie miał kształt albo litery W, czyli będą dwa dołki, albo rozciągniętego U, czyli będzie dokuczliwa stagnacja. Wiadomo było, że idzie poważny kryzys”.
O kryzysie Unii Europejskiej: „Ojcowie założyciele projektu integracyjnego – Jean Monnet, Robert Schumann, Konrad Adenauer – byli przekonani, że jednocząca się Europa ulokuje się na trwałym fundamencie cywilizacji łacińskiej, czyli na wartościach chrześcijańskich i na zasadach wynikających z tych wartości. Zasadach etycznych. (…) Erozja i rozpad wspólnoty wartości jest chorobą śmiertelną. Odbiera życiu sens, czyni je gnuśnym, atomizuje jednostki, wyzwala egoizm lub wywołuje neurastenię. Nawet najliczniejsza populacja jednostek słabych i rozleniwionych nie da efektu synergii, nie przyniesie dynamizmu i żywotności. Analizując kryzys projektu Unii, nie można o tym nie rozmawiać. Bo ta wspólnota niestety na naszych oczach się rozsypuje”.
O tym, jak rządzić: „Niepotrzebnie naśladujemy Amerykanów. Nie ma państwa szczęśliwiej usytuowanego niż USA. To, co udaje się za oceanem, nie wyjdzie w przypadku państw europejskich, a zwłaszcza w Polsce. My musimy pracować rzetelnie jak mróweczki, nie oszukiwać się. Musimy rządzić się porządnie. Kto dzisiaj rządzi w Europie porządnie? Na pewno Wiktor Orbán na Węgrzech. Jak długo? Nie wiem. Ale i Węgrom, Polsce i całej Europie potrzebne są porządne rządy. To nie jest kwestia sztuczek, ekstrapomysłów, cudownych recept. Nie. To jest robota do wykonania”.
Wygląda na to, że jeśli Gilowska będzie reprezentantem PiS w debatach, minister rostowski będzie miał trudnego i błyskotliwego przeciwnika. Łatwo mu nie będzie.(...)
=============
Tu jest fragment rozmowy.
http://uwazamrze.pl/2011/09/cuda-na-kiju-czerwonego-kapturka/
TRZEBA kupić papierowe wydanie!
2011-09-05 11:29 | bogdan.zalewski
Dzień dobry, Marcinie!
Bardzo ciekawe, co piszesz o tym 11.09. Gdy sobie uzmysłowię, co to znaczy DEKADA, nachodzą mnie dziwne myśli. Dla mnie doświadczenie "Amerykańskiej Apokalipsy" to wciąż coś BARDZO ŻYWEGO. A przecież przez dziesięć lat weszło w dorosłość nowe pokolenie, które z tamtego czasu niewiele pamięta. Dzisiejsi dwudziestolatkowie mieli wtedy DZIESIĘĆ LAT. Wiem, piszę komunały. Jednak czasem warto sobie UZMYSŁOWIĆ taką prostą prawdę. Poruszę ten wątek punktowo w najnowszym wpisie. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją Rodzinę. A wszystkie sugestie co do strony przekażę Jankowi Latale!
2011-09-05 11:22 | bogdan.zalewski
w.: A ja w rakiecie ... :)
Dzień dobry Haniu!
Najpierw odpowiedź muzyczna:
http://www.youtube.com/watch?v=N1950MScMvI
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080704/KULTURA/781667331
Walser to poniekąd nasza dalsza "kafkowska" ścieżka.
Będę przez najbliższy tydzień kroczył tą literacką trasą.
Witaj, Claro: mój dzisiejszy dyżur to jednorazowy epizod.
Pozdrawiam!
2011-09-05 11:21 | Marcin
Witajcie !
Bogdanie, Basiu, Haniu, w., Claro, Michale i Wszyscy obecni
To czego nie dał nam lipiec odrobi mam nadzieję wrzesień. I choć stąd już tylko krok do jesieni, to jednak uwielbiam magię kolorów naszego kraju wrześniowa porą.
U mnie też początek września był jak swoiste przesilenie, i choć akurat moja czteroletnia latorośl nie znalazła miejsca w przedszkolu, to i tak było dużo pracy w związku z kinderbalem na cztery małe "orkiestry " ;-)
W sprawie nowej stronki RMF 24 to wydaje mi się, że w kontekście informacyjnym fakty z "gorącej linii" powinny być wyżej. Ja osobiście na RMF 24 idę wyłącznie po informacje, więc z punktu widzenia leniwego odbiorcy muszę mieć wszystko w zasięgu wzroku, czyli bez potrzeby przewijania strony. Ogólnie jest dobrze. Stronka jest przejrzysta i to jest (zaraz po kwestii informacyjnej) najważniejsze.
Nie wiem jak WY, ale dla mnie skład prowadzących jest dobry w każdym zestawieniu. Każdy z prezenterów ma własny styl, nie wszystkim musi on pasować, ale to właśnie ma swoją największą zaletę.
Bogdanie pierwszy raz Cię usłyszałem, gdy podałeś informację o atakach na WTC, od tego momentu Twój głos przyciąga mnie do radioodbiornika jak elektromagnes. Ci "zmiennicy" w Faktach o 11 rewelacja!
Tyle w kwestii gustów. Każdy ma swój i całe szczęście ;-)
Wam Wszystkim i Każdemu z Osobna udanego tygodnia
Pozdrawiam WAS
2011-09-05 10:45 | w.
a ja na ONECIE.
2011-09-05 10:33 | Hania
Dzień Dobry, witaj Bogdan !
Dla mnie to duże zaskoczenie. Z tym Walserem. Uwielbiam jego miniaturowy 'Mały krajobraz ze śniegiem'. Nie wiem, czy pamiętasz, że wymieniliśmy kiedyś kilka ciekawych maili na temat tego zbiorku. Ale to było w bardzo zamierzchłych czasach...
Strona RMF24 na pierwszy rzut oka zdecydowanie bardziej przejrzysta, niż poprzednia. Myślę, że do wszystkiego, co nowe - trzeba się po prostu przyzwyczaić. Na pierwszy rzut oka - w porządku. Layout nowoczesny, ale czytelny i łatwo rozpoznawalny. Właśnie z RMF24 dowiedziałam się o tym strasznym wypadku na trasie Białystok - Warszawa...
A ja wczorajszy dzień spędziłam w Tykocinie. Wpatrując się w jaskrawe, jesienne już słońce, cichnącą przyrodę i kontemplując spokój tego starego, niesamowicie ważnego zarówno dla Polaków, jak i dla Żydów miasteczka. Wczorajsza aura tego sennego miejsca była jakby żywym odzwierciedleniem muzycznej 'Nostalgic Journey'...
Dobrego Dnia, Poniedziałku, Tygodnia.
Tobie i Wszystkim.
2011-09-05 10:32 | w.
Dzień Dobry :) ee tam zaraz ironiczne :))Podobało mi się co napisała na temat Faktów Clara. To było szczere.jej się podoba taka para prowadzących a nie taka jak obecnie i to jest fajne. Nie bała się napisać żeby się przypodobać ,napisała co czuje. Tak trzymać!
Powodzenia w tych wyprawach rowerowych życzę.Póki czas ,póki pogoda ładna:)
Basiu czy ja wiem czy mi się chce wracać do poprzednich wpisów ,chyba bardziej nie mam czasu niż chęci czy nie chęci. Pozdrawiam.
2011-09-05 10:31 | Clara
Dzień dobry
Dziś rarytas
czytasz Fakty od 10 Bogdanie
JUHU! :)
Miłego dnia
2011-09-05 08:58 | bogdan.zalewski
Dzień dobry Państwu!
Wybaczcie mi przerwę w komentowaniu na forum - czyli post z postami ;)
Zająłem się przygotowywaniem nowych wpisów, które -mam nadzieję- wyjaśnią bardziej szczegółowo moje założenia -nazwijmy to- filozoficzne, oprócz tego, że będą pełne -mam nadzieję ciekawych dla Was -fabularnych historii.
========
Mam ostatnio potrójną kumulację:
1. nowe Fakty
- bardzo dziękuję za recenzje - i te bardzo pozytywne (Hani) i te ironiczne oraz sceptyczne (w. i Clara).
Tak to już jest, i bardzo dobrze, że tak jest: to, co Komuś bardzo się podoba, Kogoś innego może nudzić, albo wręcz drażnić. Już się przyzwyczaiłem. Będę się po prostu starał pracować dalej, na pełnych obrotach, bez złudnych nadziei, że zaspokoję każde oczekiwania.
2. zaległości w "Globie"
- zestawienie Waszych materiałów wymaga formalnych, redaktorskich kombinacji.
Dlatego opublikuję najpierw tekst, który (w sposób troszkę zawoalowany, enigmatyczny -żeby było ciekawiej) pokaże technikę składanki i wyjaśni, skąd się ona wzięła. Claro, Twoja konstrukcja intelektualna jest bardzo ciekawa. Michał też skonstruował własne, bardzo dobre interpretacje. To, że się teorie rozsypują jak domki z kart, to dla mnie dodatkowy walor fabularny, a nie przygana. Ja często przecież pokazuję, jak arbitralne porządkowanie tylko pogłębia chaos. Entropia to ważny temat w "Globie". Niepotrzebnie się frustrujesz. Na stres najlepsza jest lektura niewybrednych żarcików w. :)
3. zamówiona opowieść o Robercie Walserze.
- Grzegorz Jankowicz poprosił mnie o swoistą kontynuację filmowego czyTańca.
Oto bohater:
http://tygodnik.onet.pl/1,62418,druk.html
========
Zachęcam Was gorąco do oceny nowej strony rmf24.pl
http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wiadomosci/news-oto-nowa-strona-rmf24pl,nId,357679
========
Posłuchajcie Zuzanny Kurtyki o inwigilacji:
http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=542
http://wpolityce.pl/artykuly/14135-zuzanna-kurtyka-czesto-podczas-naszych-rozmow-telefonicznych-janusz-mowil-sluchaj-wlaczyl-sie-podsluch
========
P.S.
W sobotę byłem na całodniowej rowerowej wycieczce - z Dorotą i Ewunią oraz z naszymi znajomymi, małżeństwem z rówieśniczką naszej córeczki, koleżanką Ewy- piątoklasistką Olą. Pokonaliśmy trasę z Nowej Huty do Tyńca, czyli jakieś pięćdziesiąt kilometrów w obie strony. Dziewczynki wytrzymały dystans bez żadnego problemu. Ola miała na drugi dzień forsowny trening baletowy. Tylko podziwiać. My - dorośli, także przejechaliśmy tę trasę niemal bez wysiłku. Nie spieszyliśmy się za bardzo. A poza tym przydała mi się całotygodniowa zaprawa z jazdą na Kopiec i z powrotem. Pogoda była jak marzenie, krajobrazy- rajskie, Tyniec - jak dobry sen. Wróciły wspomnienia.
Dzięki wielkie Basiu za tłumaczenia łacińskich inskrypcji, odnośnik do "zabytkowego" Horacego. Mam w domu bardzo stare wydanie z BN-ki, do którego mam bardzo sentymentalny stosunek.
Miłego dnia!
2011-09-04 23:38 | pp3-Basia
Witajcie!
Claro:)
Rzeczywiście,koszula Bogdana była blado-seledynowa:)
Ale,nie o tym chciałam napisac.
Nie spodobało mi się tłumaczenie łacińskich słów Biblii
jakie narzucił Tłumacz Google,
dlatego sięgnęłam do Źródła:
'Uświęciłem tę świątynię,którą zbudowałeś dla umieszczenia w niej na wieki mego imienia.Po wszystkie dni będą na nią zwrócone moje oczy i moje serce'.
Droga w.poniekąd masz rację,ale dla lepszego zrozumienia gry kolorów,
należałoby wrócic do gry w 'Poszukiwaniu straconego czasu'.
Rozumiem,że dla Ciebie to zbędny ruch.
Dobrej nocy wszystkim!
Michale...nic do mnie nie dotarło,ale może tak miało byc.
Dobranoc Wszystkim.
2011-09-03 16:12 | w.
Komedię tu gracie? mam się już śmiać czy jeszcze chwile poczekać? Kolory koszul miały znaczenie na spotkaniu a majtek i skarpetek też? można je na przykład powiązać w takie fajne pary kolorystyczne albo lewe z lewymi a prawe z prawymi dodać do tego datę spotkania i godzinę i zobaczymy co z tego wyjdzie:))
2011-09-03 12:41 | Clara
Witajcie
Bogdanowi napisałam jaką ósemkę stworzyłam przy pomocy kolorów
- chodziło o powiązanie ze sobą tego w jaki sposób siedzieliśmy podczas spotkania ósmego. Kluczową rolę odegrały kolory naszych koszulek i to jakie kolory nam nadałam podczas naszej pierwszej gry, ale Bogdan wszystko zburzył ;) No bo ja źle zinterpretowałam kolor jego koszuli. Naginając Fakty, była ósemka co mnie zachwyciło i zdumiało!
Nie potrafię się przyzwyczaić do Faktów Bogdan + Maja
wolę duet Maja + Michał Z.! To mój ulubiony duet Radiowy
Miłego dnia
2011-09-03 11:00 | w.
miłego weekendu oczywiście:)
2011-09-03 10:02 | w.
też posłucham ale do mnie oczywiście żadnego wywiadu nie podeślecie;(
Basiu dziękuję:) i nawzajem! Pozdrawiam i miłego soboty życzę;)
2011-09-02 23:16 | pp3-Basia
Witaj,Michale!
Już miałam wyłączyc komputer i coś mnie powstrzymało.
Mój komp jest dośc pojemny.Jeżeli możesz,prześlij:)
Chętnie posłucham.
Pozdrawiam Cię serdezcnie i Dobranoc!
2011-09-02 23:06 | Michał
Dobry wieczór, witajcie.
Basiu, przepraszam, że tak późno odpowiadam na Twoje pytanie, ale byłem ostatnio bardzo zajęty; nagrania wywiadów (dwóch! udało się przeprowadzić dwie rozmowy :) ): z właścicielem kawiarni-synem i jego ojcem, wysłałem Bogdanowi.
Ale jeśli chcesz posłuchać, mogę też wysłać Tobie. :) Tylko powiedz, czy chcesz i powiedz, proszę, czy plik o wielkości 20 MB, nie zatka Ci skrzynki?
Pozdrawiam Was, udanego weekendu,
M.
2011-09-02 22:41 | pp3-Basia
Wszystkim spokojnego wypoczynku po pracy
i dużo radosnych powakacyjnych chwil z dzieciaczkami!
w.Tobie też:)
I nie straszne nam jakieś 'jimy' wyskakujące-jak z butelek.
Dobranoc
2011-09-02 22:35 | pp3-Basia
N (na pięknej wystarczy) 6, że wiersze są: słodkie odbywają się
I wszędzie tam, gdzie należy pamiętać agunto z słuchającego.
Że (uśmiech, tak) 7 im, że płakać płakać
ludzkiego wyglądu. (Jeśli chcesz, aby mi się płakać, to z żalem) 1
pierwszy (one) 3 do Ciebie, to Twoje nieszczęścia mnie skrzywdzić,
(Telephus lub Peleus, jeśli chory) 2 (przykazań) 5 można powiedzieć,
lub (śpi lub) 4 (śmiech) 8: melancholijny
twarz, dziesięć przykazań, zły, pełen grozy
im, że bawić się bezsensowne, ciężkie poważne powiedzieć.
2011-09-02 22:33 | pp3-Basia
Jeśli chcesz, aby mi się płakać, to z żalem
Telephus lub Peleus; źle, jeśli
we śnie lub na przykazań piękna wystarczy
uśmiech, więc śmiać
2011-09-02 22:32 | pp3-Basia
Si vis me flere, dolendum est
Telephe vel Peleu; male si ipsi
dormitabo aut mandata on satis est pulchra
ridentibus adrident, ita ridebo
N(on satis est pulchra)6 esse poemata: dulcia sunto
Et quocumque volent animum auditoris agunto.
Ut (ridentibus adrident, ita)7 flentibus adflent
2011-09-02 22:30 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Haniu,Claro,Bogdanie...
... oculi quoque mei erunt aperti et aures meae erectae ad orationem eius qui in loco isto oraverit / elegi enim et sanctificavi locum istum ut sit nomen meum ibi in sempiternum et permaneant oculi mei et cor meum ibi cunctis diebus ...
... również moje oczy są otwarte, a uszy moje uważne na modlitwę o nim, że będzie się modlić w tym miejscu / wybrałem i poświęcił ten dom imieniu memu może być tam na zawsze, a moje oczy i moje serce nie może pozostać wiecznie ...
To fragment tłumaczenia:
http://vul.scripturetext.com/2_chronicles/7.htm
...a to tekst zaległy,bardzo trudny do przetłumaczenia:
Si vis me flere, dolendum est
Telephe vel Peleu; male si ipsi
dormitabo aut mandata on satis est pulchra
ridentibus adrident, ita ridebo
N(on satis est pulchra)6 esse poemata: dulcia sunto
Et quocumque volent animum auditoris agunto.
Ut (ridentibus adrident, ita)7 flentibus adflent
2011-09-02 21:24 | w.
"Fakty nadal zjawiskowe i niepowtarzalne" naprawdę! można uśmiać się do łez :))
2011-09-02 19:52 | jim
Ale dajecie dupy z ramówką WSTYD Powinno wam być głupio wobec Staszka Tyczyńskiego. To pojscie na łatwiznę - Tyczynski na pewno by wymyslił jak nie zrobić dennego programu a mieć słuchaczy
2011-09-02 19:12 | Hania
Wybaczcie błędy, chyba jestem dziś roztargniona.
Albo to te EMOCJE :-)
2011-09-02 19:10 | Hania
Dobry Wieczór.
Kolejny dzień zabiegany dzień mam już na szczęście za sobą...
Kochana Claro, tak jak pisałam - nie było tak strasznie. Starszy bardzo czekał już na szkołę, a młodszy był do przedszkola nieźle przygotowany przez starszego. Z wczorajszego dnia utkwiła mi w pamięci taka dość przykra sytuacja. Okazało się bowiem, że na liście uczniów w klasie mego synka jest dwoje dzieci narodowości czeczeńskiej. Obserwowałam z niepokojem zachowanie rodziców innych dzieci, w których to (nie we wszystkich na szczęście) jakby piorun uderzył. I nagle, kiedy wszyscy byliśmy już w sali, po uroczystości rozpoczęcia roku - jako ostatnia po cichutku weszła do klasy młoda kobieta ubrana w tradycyjny muzułmański strój, a za nią dwójka prześlicznych, zadbanych, ubranych na galowo dzieci - chłopiec i dziewczynka. Każde z nich niosło w rączce czerwoną różę dla pani. Widać było, że są bardzo speszone, wystraszone i że czują na sobie moc tych nieprzychylnych spojrzeń. Zrobiło mi się bardzo przykro. Na szczęście pani zachowała się z wielką klasą, witając ich bardzo serdecznie. Mój synek już się z nimi dziś zaprzyjaźnił, choć powiedział mi szczerze, że nie jest na razie w stanie zapamiętać ich imion:-). Ta historia z wczorajszego dnia najbardziej utkwiła mi w pamięci.
Dziś bardzo poruszyła mnie sprawa strajku polskich uczniów w Wilnie. Poruszyła mnie dlatego, że uświadomiłam sobie jak wielkim patriotyzmem są wypełnieni, mimo, że mieszkają poza Polską. Mam wrażenie, że w Polsce nie udałoby się zorganizować takiego patriotycznego pospolitego ruszenia. Patriotyzm dla wielu to jedynie pusty frazes. Słowo wywołujące zażenowanie. To bardzo przykre.
Fakty nadal zjawiskowe i niepowtarzalne - przy cytacie z Fredry i porównaniu tabletek z tabletami uśmiałam się do łez :-)
Pozdrawiam serdecznie: Basiu, Claro, Bogdanie. I Wszyscy.
Życzę Wam pięknego, spokojnego, rodzinnego weekendu.
2011-09-02 08:10 | w.
Te Fakty oj to się porobiło i jak tu teraz pogodzić szkołę ,przedszkole, dom, faxy ,telefony ,maile i FAKTY:) No cóż nikt nie mówił że będzie łatwo:) Buziaczki:)
2011-09-01 23:26 | bogdan.zalewski
Dobry Wieczór, Kochani!
Chciałem Wam bardzo gorąco podziękować, że mimo nawału zajęć, intensywnej pracy i obowiązków rodzinnych macie siłę, żeby słuchać Faktów i pisać w GLOB-ie. Właściwie to najważniejsze, co chciałem napisać. Życzę Wam dużo zdrowia, radości z sukcesów i Bożej pomocy w kłopotach w tym nowym roku szkolnym. Ja przez ostatni tydzień nabrałem energii. Przede wszystkim po niedzielnej wizycie w kościele pod wezwaniem św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1f/Krak%C3%B3w_-_Emaus_2008_-_mass_1.jpg
... oculi quoque mei erunt aperti et aures meae erectae ad orationem eius qui in loco isto oraverit / elegi enim et sanctificavi locum istum ut sit nomen meum ibi in sempiternum et permaneant oculi mei et cor meum ibi cunctis diebus ...
Dobrej nocy!
2011-09-01 22:28 | pp3-Basia
Witaj Claro!
Jeszcze nie śpię.Nie przejmuj się systemem...
Tak sie składa,że czasem występują takie kolizje słowne.
Już sobie pojazzowaliśmy,pokojarzyliśmy i popracowaliśmy.
Wracam jeszcze do fotografii powyżej.
Drabina strażacka sięgająca kratki w formie krzyża,nie jest Drabiną Jakubową,ale mimowolnie takie miałam skojarzenie.
Druga jest fragmentem bryły z datami...symbolizuje czasoprzestrzeń(?)
K.(KAŻDY)
O.(OSOBNY)
D.(DZIEŃ)
D.(DATY)
N.(NIE)
I.(IDENTYFIKOWAC)-taka moja nadinterpretacja:)
Trzecia fotografia przedstawia Kaplicę św.Małgorzaty i Judyty,na którą spoglądałam z ławeczki po przeciwnej stronie ulicy,oczekując na Hanię.
Kaplica znajduje się przy ulicy św.Bronisławy 8.
A dzisiaj są imieniny Bronisławy,w kalendarzu liturgicznym wspomnienie Świętej.
Myślę,że w tekście jest poukrywane więcej ósemek.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i już dobranoc:)
Jutro praca.Na pocieszenie Claro:) od 7-mej do 19-tej.
2011-09-01 21:22 | Clara
Haniu już po pierwszym dniu w szkole i przedszkolu, jak dzieci? Zadowolone?
Bogdanie teraz Twoje dawne miejsce zajął Michał K.
Michał jeśli to czytasz Gratulacje!
Basiu dziękuję...
Więcej napisałam wtedy jak system pożarł moje słowa
no i jakoś nie chcę już do tego wracać
Pozdrowienia dla Wszystkich czytających
Bogdan jak jesteś w tym paśmie to już nie będę mogła słuchać Twoich Faktów tak często jak dawniej... Kolidują z moim rozkładem dnia
2011-09-01 20:06 | pp3-Basia
...i całusy dla Jędrusia Przedszkolaka!
2011-09-01 20:03 | pp3-Basia
Dzięki Haniu,za Patricię Kaas!
Często wracam do tej płyty CD,którą mi kiedyś przysłałaś...:)
2011-09-01 19:53 | Hania
Kochana Basiu,
nie tylko szkoła, ale także po raz pierwszy przedszkola..
Cieszę się, że ten dzień już się kończy, choć było dużo lepiej niż przewidywałam :-)
Ale nie ukrywam, że muszę sobie w tej chwili zupełnie inaczej poukładać dzień, co przy jednoczesnej pracy i prowadzeniu domu, jak Wiesz - łatwe nie jest ;-).
Wszystkiego dobrego, Basiu,
przesyłam ciepłe pozdrowienia.
Wszystkie muzyczne linki odsłucham.
Ode mnie na Dobranoc:
http://www.youtube.com/watch?v=OXAZQOAjJPk
2011-09-01 19:41 | pp3-Basia
Witaj,Haniu!
Domyśliłam się,że jesteś dzisiaj bardzo zajęta w związku z pierwszym dniem
w szkole Twojego synka:)
Mój co prawda nie jest już pierwszo,ale trzecioklasistą,ale przeżywał
wszystko na nowo.
Pozostało nam jeszcze poskręcac śrubki w biurku
Dla Was taka kołysanka:
http://srubki.com/
2011-09-01 19:28 | Hania
Świetny Duet w Faktach.
Wiadomości podane ciekawie, dowcipnie i BARDZO profesjonalnie.
Słucha się REWELACYJNIE.
Gratuluję.
Pozdrawiam.
Spokojnego wieczoru Wszystkim.
2011-09-01 17:58 | w.
dziękuję posłucham w wolnej chwili a z oknami prawda trzeba się spieszyć, teraz już coraz szybciej robi się ciemno :( Pozdrawiam.
2011-09-01 17:22 | pp3-Basia
w-jak wrzesień...lub september;)
oczywista oczywistośc,że ramówka to taki plan lekcji;).
Jeszcze jedno okno mi zostało,a Ty posłuchaj sobie przez ten czas:
http://www.youtube.com/watch?v=ZEHMt-LkmD4&feature=related
i pełen muycznej ekspresji:
http://www.youtube.com/watch?v=WfZhS5gq7qM
Pozdrawiam!
2011-09-01 16:48 | w.
Dzień Dobry .Wszystkie dzieci poszły dziś ładnie do szkoły ? Samych piątek i szóstek życzę :)ramówka ? co to jest ramówka ? to się chyba Plan Lekcji nazywa.
2011-09-01 15:49 | pp3-Basia
Dzień dobry w pierwszym dniu nowego roku szkolnego i nowej ramówki:)
Dla Was taki jazzowy damsko-męski dwugłos:
http://www.youtube.com/watch?v=aCAWSe4V76g&feature=fvwrel
Korzystając z letniej pogody zmykam myc okna,zmieniac firany
i zasłony:)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
2011-08-31 11:08 | Hania
'Idy Marcowe' w... sierpniu.
Przypomniał mi się cytat z Iwaszkiewicza:
'- Jakie te gwiazdy złote - powiedziała Madzia
- W sierpniu tak zawsze - westchnęła nie wiadomo dlaczego mama'.
Życzę więc Wam Wszystkim, a Tobie szczególnie, Bogdan - w ten ostatni sierpniowy dzień - pięknego słońca i ... gwiaździstego nieba.
Już jutro 1 września.
2011-08-30 22:54 | bogdan.zalewski
Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!
Haniu! To, że poeci kłamią, to prawda :)
Chciałbym kiedyś w GLOB-ie opublikować swoje wiersze i poematy- w pewnym porządku, "ażeby zrozumienie /Się zaczęło, a zaczynając zostało uchylone".
Na razie jednak gonię w piętkę za umykającymi mi dobami.
Zacząłem pisać moją kolejną radiową "prozę integracyjną".
A cały czas kombinuję z wielowątkową pamięcią o Spotkaniach.
Pozwólcie więc, że się w najbliższym czasie na osobności zanurzę w żywiole prozy życia. Nie zapominając jednak o bieżących wydarzeniach politycznych.
Tu jest odpowiedź Doroty Kani na oświadczenie ABW w sprawie inwigilacji ś.p. Lecha Kaczyńskiego:
http://niezalezna.pl/15363-abw-klamie-ws-inwigilacji-prezydenta
Rejestracja Prezydenta nastąpiła poza jego wiedzą.
Marcinie: artykuł w "Gazecie Polskiej" może przerażać, bo to kolejna cegiełka wypełniająca materialnymi dowodami gmach widmowego Zamku.
Coś, co wielu z nas przeczuwa, domyśla się, ogarnia intuicyjnie - nabiera tutaj konkretu. Czytałem w pracy wpis Rolexa, który poleciłeś - zaskakujący jest ten raport z lata 2009, jakby antycypujący Smoleńsk.
Tu jest ciekawe zestawienie oraz przypomnienie kiwającej się laleczki voodoo:
http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/08/cwiczenia-przed-zamachem-powtorka-z.html
2011-08-30 20:09 | Hania
Dobry Wieczór.
Witam Ciebie, Marcinie i Wszystkich.
Mam wrażenie, że w te dni, te końcowe dni sierpnia, czas jakoś strasznie zapętlił się. Jak widać po blogu - pewnie Wy odczuwacie to samo. Dla mnie jest to czas szczególnie stresujący, gdyż pojutrze mój starszy synek idzie do I klasy, a młodszy rozpoczyna przedszkole. Więc szykuje mi się totalna rewolucja w domu.
Przepiękny ten wiersz Ashbery'ego. Nie wiem dlaczego, ale przypomniały mi się Twoje słowa, Bogdan:
'Po powrocie z Utopii można ponoć wszystko:
Strącić totem rodzinny i zmienić nazwisko'.
Pamiętasz, jak te wersy mnie kiedyś poruszyły? Wydały mi się - tak, właśnie AUTOTELICZNE. Uspokoiłeś mnie wtedy stwierdzeniem, żebym nie wierzyła poetom, bo strasznie kłamią. I nagle ten właśnie wiersz J. Ashbery'ego przypomniał mi Twoją 'Z....ówkę'. Może przez swoją niesamowitą przenikliwość, dokładnie taką jak Twój 'decollage'.
Stylu O'Hary aż tak mocno nie czuję. Może nie potrafię się w niego odpowiednio wsłuchać...
Spokojnego Wieczoru i dobrej Nocy Wam życzę.
2011-08-30 16:26 | Marcin
Witajcie
Bogdanie Dziękuję za Fakty!
Reszta "opiniotwórczych" daleeeeko w tyle, nie po raz pierwszy i nie ostatni.
A nie przepraszam, portki gazety podały z prędkością 140 km/h, )tuż za TuViNe, że prezes Kaczyński pędził samochodem jak wariat, zmuszał innych do zjeżdżania na pobocze. Niestety nie ma dowodu, że w którymkolwiek z aut siedział prezes PIS. (przypomina mi się niegdysiejszy spektakl w studiu tej stacji kiedy to przed budynkiem przy okazji bodaj jakiejś debaty oczekiwano z podnieceniem na przyjazd prezesa. jest auto, otwierają się drzwi, a tam klops ) Ale w tym przypadku wiadomo w domyśle, że nawet jeśli Jarosław Kaczyński nie siedział to i tak krzyczał "spieprzaj dziadu". Swoją drogą jak to jest, że taka tuba jak TuViNe nie ma pieniędzy na porządny sprzęt do nagrywania. Lepsze filmy robi przeciętny telefon komórkowy.
2011-08-30 15:51 | Marcin
Witajcie
Przeglądając sieć natrafiłem na taki oto link
http://hekatonchejres.salon24.pl/337859,id-9200167-znow-nadaje
Prawda, że ciekawe? Zawsze zastanawiałem się nad fenomenem wielkiej siły obecnej władzy, napuszonej jak indyk a pustej jak głowa stracha na wróble.
Nie ubliżając ani Indykom, ani Strachom na Wróble Pozdrawiam Was słonecznie. W Świętokrzyskiem piękna pogoda!! Tylko wsiadać na rower!
2011-08-28 20:12 | pp3-Basia
Dobry wieczór,Wszystkim!
Autorski gotowiec tłumaczenia tekstu Horacego znajduje się na stronie
15 w okienku nawigacja.Piękna staropolska polszczyzna.
Kochani,nie mogę więcej dzisiaj pisac.
Mój maraton w pracy jeszcze się nie skończył.Jutro praca.
Dobranoc!
2011-08-28 20:06 | pp3-Basia
http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=40778&s=1
2011-08-28 16:53 | anonim 16
dalibyście po faktach a radiu rmf muzyke pt.Babilon.odpiszcie jak chcecie na adres e-mailu mortal12320@wp.pl
2011-08-27 08:45 | w.
Do ANI z P.
Aniu podaję Ci mój adres: wika.wikus@poczta.fm ,czekam :)pozdrawiam
2011-08-26 22:50 | Clara
im, że płakać płakać
ludzkiego wyglądu. (Jeśli chcesz, aby mi się płakać, to z żalem) 1
2011-08-26 22:46 | Clara
Łacina... ja się przez rok uczyłam łaciny, tak z ciekawości, chciałam poznać ten język. Miałam lekcje prywatne - tak to nazwijmy.
Wrzuciłam do tłumacza te zdania
i wyszło mi coś takiego:
N (na pięknej wystarczy) 6, że wiersze są: słodkie odbywają się
I wszędzie tam, gdzie należy pamiętać agunto z słuchającego.
Że (uśmiech, tak) 7
2011-08-26 16:55 | bogdan.zalewski
Moi drodzy! "Filologiczny" szczegół naszego dwoistego Salwatorskiego Spotkania, epizod z poduszką z łacińskimi inskrypcjami, rozbudował nam się tutaj do jakiejś osobnej metahistorii, swego rodzaju naturalnego, wewnętrznego komentarza sytuacyjnego. Jest to coś, co najbardziej cenię. Często jest tak, że to samo życie "przynosi" nam tropy interpretacyjne. Jakby teoria nie była narzucana arbitralnie, wyjaśnianie nie było wynikiem sztucznej racjonalizacji, a jaśniało z zagadkowego ośrodka sensotwórczego, wypływało z jakiegoś immanentnego źródła nieznanej wiedzy, ugniazdowienia w rzeczywistości, przypominającego link w hipertekście. Często łapię się na tym, że są to procesy jakby co najmniej dwutorowe, rozgrywające się w realu i wirtualnej rzeczywistości. Tak było z odkrywaną przeze mnie stopniowo regularną bryłą, która stała się dla mnie nową, prywatną jednostką czasoprzestrzeni, na wstępie odkrywając przede mną wyłącznie swoją językową naturę. Tak jakby wciągała mnie w swój obręb, nakłaniała do ujawnienia swej wielowymiarowej natury nie tylko poprzez czysty namysł, działania quasi-literackie, i poszukiwania w informacji w sieci, a konkretną fizyczną "pracę", konieczność nakreślenia planów i skonstruowania przestrzennego modelu: jednego, a potem drugiego. Powinienem zakończyć to stworzeniem trzeciego modelu - z metalu. Nawet rozmawiałem o tym z moim ojcem, który wyraził zainteresowanie budowaniem takiej SOLIDNEJ i regularnej konstrukcji geometry-kalnej (jak nazywam ten projekt takiego uprzestrzennienia biogramu). Wspominam tylko o tym wątku, aby pokazać pewną analogię. Natrafiamy wspólnie na pewne ośrodki krystalizacji słów i działań. Poduszka z łacińskim "collagem", centonem, czy patchworkiem, nakierowała nas na dość tajemniczą "wskazówkę" interpretacyjną. Nie chcę jeszcze płoszyć tej subtelnej sytuacji, nie dopowiadam, licząc w dalszym ciągu na Waszą inwencję, na której jeszcze nigdy się nie zawiodłem. Powiem tylko tyle, że słynny "List do Pizonów" czyli "Ars Poetica" Horacego, miał swoich przekornych kontynuatorów w postaci autotelicznych, samo- komentujących się utworów amerykańskich poetów- autorów dwóch mott tego wpisu.
Polecam Johna Ashbery,ego:
========
"A imię jej Ut pictura poesis"
Nie możesz już tego tak powiedzieć
Jeśli nie daje Ci spokoju piękno, musisz
Wyjść na dwór, na polanę,
I odetchnąć. Cokolwiek ci się zdarzy zabawnego
Na pewno będzie w porządku. Byłoby dziwne, gdybyś
Wymagał więcej, ty, co tak wielu masz kochanków,
Ludzi, którzy cię cenią i gotowi będą
Coś dla ciebie zrobić, chociaż ty sądzisz
Że to niesłuszne, że gdyby znali cię naprawdę...
I tyle autoanalizy. A teraz
O tym, co włączyć do twego obrazko-wiersza:
Kwiaty są zawsze miłe, zwłaszcza ostróżka.
Imiona chłopców, których niegdyś znałeś i ich saneczki,
Rakiety kosmiczne są niezłe – czy aby jeszcze istnieją?
Jest masa innych rzeczy tego samego gatunku
Co wymienione wyżej. Trzeba następnie
Znaleźć parę słów ważnych i całe mnóstwo niższej tonacji,
Co brzmią nieciekawie. Podeszła spytać
Czy kupię od niej biurko. Nagle ulicę zrobił ktoś
W banana i zgiełk japońskich instumentów.
Wokół rozrzucano monotonne testamenty. Jego głowa
Sczepiła się z moją. Byliśmy huśtawką. I trzeba by
Napisać nieco o tym, jak wpływa
Na Ciebie, kiedy piszesz wiersze
Ta niezwykła surowość prawie pustego umysłu
Co zderza się z soczystym, jak u Russeau, listowiem swego pragnienia, żeby
Zakomunikować
Coś między oddechami, choćby tylko przez wzgląd
Na innych i ich pragnienie, żeby cię zrozumieć i opuścić
Dla innych ośrodków komunikacji, ażeby zrozumienie
Się zaczęło, a zaczynając zostało uchylone
John Ashbery, tłum. Piotr Sommer
========
A oto "Sztuka poetycka" Franka O'Hary"
========
Esej o stylu
Czyjaś Leica przycupnęła na stole
czarny kuchenny stół maluję
podłogę na żółto, Bill również
czyżbyś nie przeczuł że moja matka zadzwoni
i będzie
narzekać?
moja siostra jest w ciąży i
pojechała na weekend na wieś nic jej nie
mówiąc
właściwie dlaczego miałbym nie pójść
z nią gdzieś na kolację lub nie „pozwolić jej” wpaść
do mnie? cóż jeśli burmistrz Wagner zabroni prywatnym
wozom wjazdu na Manhattan z powodu śniegu, już
pewnie nigdy jej nie zobaczę
zważywszy na
mój coraz bardziej trwały stan i jakże
można powiedzieć ze skrzydła tamtego anioła u Ficka
są „przyczepione” jeżeli anioł jest prawdziwy? otóż
któregoś wieczoru wpadłem na myśl to znaczy
ona wpadła na mnie że Sheridan Square
jest zdumiewająco piękny, kiedy siedziałem u JACKA
DELANEYA patrząc na wilgoć przez to panoramiczne
okno
pijąc koniak podczas gdy Edwin czytał mój nowy
wiersz pomyślałem sobie jakie to niemożliwe
nabrać Edwina nie to żebym nie wiedział tyle
co inni o niezrozumiałości współczesnej poezji
ale on
zawsze wie o co w niej chodzi jak również
czym ona nie jest czy sądzisz że uda nam się kiedyś
wywalić jak, a także lecz, z języka później
można by zabrać się do cóż bo ono w ogóle
nie ma zastosowania ani jako opis stanu ani jako
przystanek dla myśli nic z tych rzeczy
nie jest mu dostępne
jak myślisz gdzie
dotarłem? przedstawienie jakie daje dorosły mężczyzna
ubierający
choinkę budzi mój niesmak właśnie
tu
to jedno z miejsc jednaleczjakcóż
rad jestem że wczoraj wieczór poszedłem na przyjęcie na cześć
Eda Dorna chociaż on sam się nie pokazał czy nie uważasz
,Bill, że można by się także pozbyć choć, i także?
możliwe że
jedynym wyjściem jest twoja literackość uznać
maszynę do pisania za narząd intymny dlaczego nie?
żadna inna rzecz nie jest (intymna)
nie nie chcę żebyś
„wpadała” na kolację ani sam nie chcę „wpadać”
chcę resztę życia jeść samotnie
[19 lutego 1961]
========
Wyjeżdżam już. Dodam tylko, że twórczość obu Autorów jest dla mnie od ćwierćwiecza nieustającą inspiracją.
Pozdrawiam Was gorąco.
I dedykuję pieśń do surrealistycznej poduszki:
http://www.youtube.com/watch?v=vTe1oPP6n7A&feature=related
2011-08-26 11:10 | bogdan.zalewski
Dzień dobry!
Przepraszam za chwilową nieobecność. Moja absencja była związana z przygotowaniami do wyjazdu radiowego. (Przez weekend mnie nie będzie.) Przed wyjazdem uzupełnię lekturę Waszych postów i maili. SIECIOWY HIPOkAMP SIERPNIA - rozwija się w fascynująco nieprzewidywalnych kierunkach. Basiu, Haniu, Marcinie i Michale, wszystko dzięki Waszym najnowszym postom! Mam pewne konkretne plany realizacyjne, o których na razie nie chcę mówić, żeby nie zapeszać :) Jakkolwiek by nie było, postaram się dotrzymać wrześniowej daty podsumowania lata.
2011-08-26 09:16 | Hania
Dzień Dobry.
Pomyślałam sobie, że te moje wczorajsze hipotezy były jak WĘDRÓWKA GŁUPCA KRĘTĄ DROGĄ MAGA ;-)
Wszystkim życzę miłego weekendu: tym, Którzy wyjeżdżają i tym, Którzy spędzą go w domu.
Pozdrawiam Was.
Piękne słońce za oknem!
2011-08-26 07:45 | w.
Aniu z P. chyba mam pomysł :))!.Podam Ci adres albo nr gg tu na stronie:)
2011-08-26 01:16 | Ania z P.
w. - no właśnie jak to zrobić?;-)
2011-08-25 22:13 | Hania
No właśnie...
Dlaczego nikogo nie ma ???
1.Jeśli chcesz bym płakał - cierp
2.Telefie lub Peleju, zło
3.W tobie
4.drzemie lub
5.nieodpowiednie
6.niewystarczające piękno
7.???????????? (nie mam pojęcia)
8.uśmieję się
Wyszły mi głupoty.
Niestety - wymiękam...
Pomocy, hop, hop ;-)
Marcinie, przepraszam, że rano nie zauważyłam Twego wpisu, pozdrawiam Cię !
Dobranoc Autorowi i Wszystkim.
2011-08-25 16:17 | bogdan.zalewski
Dzień Dobry, Kochani!
Nie miałem czasu, żeby tu z Wami być, niestety.
Wielkie dzięki za kontynuacje wątków, które coraz bardziej mnie ekscytują.
Niektóre powinowactwa i tzw. zbiegi okoliczności, są czymś niebywałym.
Wrzucę Wam kolejny trop.
N(on satis est pulchra)6 esse poemata: dulcia sunto
Et quocumque volent animum auditoris agunto.
Ut (ridentibus adrident, ita)7 flentibus adflent
humani vultus. (Si vis me flere, dolendum est)1
primum (ipsi)3 tibi: tunc tua me infortunia laedent,
(Telephe vel Peleu; male si)2 (mandata)5 loqueris,
aut (dormitabo aut)4 (ridebo)8: tristia maestum
vultum verba decent; iratum, plena minarum
ludentum lasciva, severum seria dictu.
Pozdrawiam Was gorąco!
Zjeżdżam do domu na rowerze :)
2011-08-25 13:39 | pp3-Basia
http://www.youtube.com/watch?v=PqZpMfTstuY&feature=related
2011-08-25 13:32 | pp3-Basia
Dzień dobry,Haniu!
Impresje jazzowe,mogą miec również Inny Wymiar:
http://www.youtube.com/watch?v=xeIOARjVB-o
2011-08-25 13:15 | Hania
Dzień dobry, Basiu !
Basiu, tak, ten brak 'Y' - to bardzo znacząca 'misinterpretation' ;-)
A Wiesz, że przypomniał mi się przy tej okazji (i przy okazji tego 'nadgryzionego jabłka') rysunek Saula Steinberga: świat widziany z 9 nowojorskiej alei:
http://bigthink.com/ideas/21121
Bogdan, pamiętasz tę grafikę ?
Tam jest ciekawe hipotezy tego, co właściwie chciał przekazać Steinberg.
A propos Faktów - piekielnie wymowne porównanie sytuacji na Białorusi z tytułem Remarque'a.
Trzymajcie się.
2011-08-25 11:49 | pp3-Basia
Trzy:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan zalewski/t1r2y3n4i5t6a7r8y9s10t11y12c13z14n15e16,6648
Marcinie,przesyłam uśmiech:)
2011-08-25 11:09 | Marcin
Witajcie
Bogdanie, Haniu, Basiu, Michale, Claro, W.
W odniesieniu do słów - Tagów, które z Horacego wyjął Bogdan, to w sieci prócz poduszki, którą odkryła Hania znalazłem coś takiego
http://hamlet.pro.e-mouse.pl/teksty/?id=horacy&idu=011
Łaciny nie znam, polegać więc muszę na mądrzejszych. Sekwencja z "poduszki" zaczyna się w 103 wersie.
Początek jest jednak taki...
"Z ludzką głową kark koński gdyby zechciał malarz
połączyć, rozmaitym pierzem okryć członki
skądkolwiek pozbierane, a pięknej od góry
kobiecie przydać w dolnej części szpetną rybę,
czy moglibyście śmiech powstrzymać, przyjaciele?"
Tak mi jakoś ta Horacego Sztuka Poetycka współgra z Bogdana przekazem ;-)
Pozdrawiam WAS serdecznie
2011-08-25 09:49 | pp3-Basia
...a właściwie Trzy.
Piekło,Czyściec,Niebo
2011-08-25 09:44 | pp3-Basia
Haniu.Ta zgubiona litera 'Y'...jak dwie drogi na rozstaju...
2011-08-25 09:37 | pp3-Basia
Witajcie,Haniu,Bogdanie,Michale,Marcinie!
Brakuje jeszcze Clary...
Kochani!Cóż za wielośc tematów impresji(nie tylko muzycznych),ale i wspominkowych,filmowych,krajobrazowych!
Zauważyłam ten trójpodział.Trzy fragmenty tekstu,trzy fotografie,
trzy postacie przy pracy.Tylko środkowa fotografia...paradiso superego infernum...hmmm...
Bogdan już zaznaczył jeden z wpisów mający ścisły związek z tym.
Dodaję kolejny:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/po,5953
Haniu,cudownego dnia!
Czytam książkę od Ciebie.Dziennik Księdza Sopocko,pisany przepięknym opisowym językiem:)WAT,Bogdanie jakoś odstręcza mnie...ale próbuję zrozumiec tę poezję wyautowania.Cichy Don,to zupełnie inny świat...
odległy czasowo,kulturowo,mentalnie...
Pozdrawiam Was serdecznie!
Nie jestem teraz w stanie odnieśc się teraz do Waszych przeciekawych wątków
Michała, wywiadu z gospodarzami Kawiarni na Salwatorze(byłoby świetnie,abyś przesłał Bogdanowi dźwięk.Może coś nam tutaj zaprezentuje:)
Hani,łacińskiego tekstu Horacego(na tej poduszcze znajduje się znak Krzyża)
Bogdana,nowych form instrumentalnych(o niesamowitych możliwościach przetwarzania dźwięku)
Marcinie,nie uciekniemy przed tym tematem,ale trzeba życ...
2011-08-25 09:20 | Hania
Zgubiłam literkę 'y' u Horacego. I wyszło 'the' zamiast 'they'. Zupełnie zaburzyłam sens ;-)
2011-08-25 08:47 | Hania
W 'Walkirii' jest kilka scen mających miejsce w Kwaterze Głównej Grupy Armii Środka w Smoleńsku...
2011-08-25 08:42 | Hania
Dzień dobry.
Jakoś tak ta noc minęła mi zbyt szybko. O 05.30 piłam już kawę na tarasie. Wstał piękny dzień. U mnie nie ma takich męczących upałów, jak u Was: + 25 i piękne słońce.
Dzięki za muzyczne linki. Michale, te światełka potrafią zahipnotyzować. Pasowałyby jak nic jako ilustracja suity 'Echoes' Floyd'ów. Bogdan, trafiłeś z tym Wesseltoftem... Pamiętam, że oglądając ten mdły (moim zdaniem) film (książką bynajmniej nie gardzę), zachwyciłam się muzyką Bjornstada i Wesseltofta. Potem przeczytałam, że oni nagrywają dla ECM-u. Przez to doszłam do Marcina Wasilewskiego i Simple Acoustic Trio:
http://www.youtube.com/watch?v=EwalwdYguPc&feature=related
A wczorajszy wieczór rzeczywiście był jakiś... dziwny.
Co do sentencji z Horacego - to postaram się przepisać, o co mi chodziło:
Non satis est pulchra esse poemata: dulcia sunto
Et quocumgue volent animum auditoris agunto.
Czyli:
It's not enough for poems to be beautiful, the must be persuasive
and able to lead the soul of the hearer wherever they want.
Niestety, niewiele pamiętam z łaciny, którą miałam jedynie na studiach, gdzie uczono nas nie języka jako takiego, a gotowych prawniczych sentencji. Dlatego wolę posiłkować się angielskim.
To zdanie, w mojej opinii, oddaje SENS poezji.
Basiu, we wpisie, który mi zjadł system, napisałam właśnie min. to, że całą tę historię z poduszką i znaczącym tekstem, znajdującym się na niej, koniecznie trzeba rozszerzyć.
A Wiesz, Michał, a propos filmów - ja w ubiegły piątek późnym wieczorem obejrzałam sobie 'Walkirię'. Film skrytykowany: ze względu na grę Toma Cruise'a, nudę, brak akcji i hollywoodzkie zapędy. Jakoś przez te opinie nie mogłam się od kilku lat do niego przybrać, choć ze względu na moje zainteresowania (Prusy Wschodnie) i ten 'patriotyzm', na który zwróciłeś uwagę - bardzo mnie on kusił. No i przyznam, że jestem bardzo miło zaskoczona, bo film wydał mi się świetny. Może właśnie przez ten brak akcji, a skupienie się na psychologii postaci. Główną rolę odgrywają tam gesty, mimika twarzy, półsłówka, a także po prostu... cisza. No i doskonale pokazana cała machina dezinformacyjna, która nakręciła się po nieudanym zamachu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_20_lipca
Sporo interesowałam się kiedyś postacią Clausa von Stauffenberga. Zawsze miałam o nim rozdwojone myśli, bo z jednej strony to facet, który rzeczywiście nienawidził nazizmu i całym sobą chciał świat od niego wyzwolić, a z drugiej strony - kiedy wczytałam się w jego biografię - ujrzałam tam wiele niedobrych opinii o Polakach, czy Żydach. Ale to pewnie podobnie jak z Marion von Donhoff (o której rozmawialiśmy z Basią i Bogdanem). Chciała pojednania polsko - niemieckiego, ale kroki, które w tym kierunku podejmowała - nie zawsze były dla Polski dobre.
Cytat z Bliss Lane'a zostawię już na wieczór...
Dobrego Dnia Wam życzę.
Słyszałam, że u Was nadal straszne upały.
Przesyłam Wam więc trochę rześkiego, podlaskiego powietrza :-)
2011-08-24 22:59 | Michał
A jeśli chodzi o wyrwane z kontekstu słowo LOQUERIS, pamiętam taką krótką sentencję: parieti loqueris - mówisz do ściany.
M.
2011-08-24 22:54 | Michał
Dobry wieczór, witajcie.
Haniu, moje wrażenia są bardzo podobne do Twoich: brak rozczarowania spotkaniem "poza Internetem". Gdy czytałem Twój komentarz, przypomniał mi się film, który niedawno widziałem -> "Zostańmy przyjaciółmi". Francuska komedia, w rolach głównych między innymi Gerard Depardieu. Właśnie Depardieu gra faceta, który szuka miłości w różnych miejscach (sam jest z zawodu socjologiem-statystykiem, i wyniki sondaży na temat tego, gdzie ludzie poznają swoją drugą połowę, wykorzystuje w swoich poszukiwaniach... fajny wątek!). Szuka oczywiście także w internecie. Jest w tym filmie świetna scena, w której czeka na poznaną w sieci kobietę w restauracji: Depardieu rewelacyjnie gra reagując na poszczególne kobiety wchodzące do tej francuskiej knajpki, nie wiedząc jak wygląda ta, na którą faktycznie czeka.
A jeśli chodzi o kawiarnię na Salwatorze, masz rację, że Oberżyści (będę posługiwał się słowem zaproponowanym przez Bogdana :) ) na pewno są zaskoczenie rozgłosem, jaki zrobił się wokół ich kawiarni. Jak przyznał mi w rozmowie starszy z mężczyzn, dotychczas ich kawiarnię raczej omijały tłumy turystów zjeżdżające do Krakowa przy okazji choćby papieskich pielgrzymek czy pogrzebu pary prezydenckiej w 2010 roku. Zaglądają tam głównie ci, którzy idą na Kopiec albo schodzą z Kopca, i mają trochę czasu (czyli nie "zaliczają" Kopca jako jednego z wielu turystycznych punktów).
Akcji związanej z przedmiotami znajdującymi się wewnątrz nie wymyśliłaby pewnie żadna osoba fachowo zajmująca się PR-owymi planami. :) A tu proszę, taki efekt, może ZBĘDNY, a może nie?
Bogdanie, w przyszłym tygodniu wyślę swoją "kartotekę" (to niedobre słowo, ale trudno! :) ) związaną z kawiarnią. Ja też zwróciłem uwagę na niektóre przedmioty znajdujące się w środku: choćby kotara-kurtyna oddzielająca część "barową" z częścią "kawiarnianą".
Pracuję "zrywami" też nad swoimi wspomnieniami ze spotkania, w odpowiedniej formie.
Gratuluję aktywności rowerowej i przejechany kilometrów. Ostatnio coraz popularniejszy robi się, tzw. spinning, czyli jeżdżenie na rowerze sportowym-stacjonarnym, jakie można znaleźć choćby w siłowniach. Organizowane są specjalne maratony spinningowe itp. Ale moim zdaniem nic nie zastąpi tego prawdziwego roweru: czy jeździ się miejskimi ulicami, czy leśnymi dróżkami.
Choć mój rower od pewnego czasu rzadko jest używany; "wkręciłem" się w jogging, czekam na imprezę biegową, w której chcę wystartować (ponad rok temu, pochwalę się, przebiegłem półmaraton, ale na więcej nie znalazłem w sobie sił, wytrwałości i zapału) - czuję, że to jest coś na mój temperament.
Jeśli chodzi o DJ-ską nowość, Monome to faktycznie podobno ostatnio DJ-ski gadżet numer 1:
http://www.youtube.com/watch?v=yAyjcONJcaY
Pozdrawiam Was serdecznie,
Michał
2011-08-24 22:48 | bogdan.zalewski
Witaj, Basiu! Przydałby się porządny filologiczny komentarz do tego łacińskiego patchworku! Nie mówiąc o tym, że nie wyobrażam sobie naszej "fabuły", scenariusza gry fabularnej, bez przywołania Twojej formuły z Krzyża świętego Benedykta. Haniu, a propos "bezsilności w sieci", trochę nudżezowych dźwięków. Myślę , że i tematycznie i muzycznie pasują do dzisiejszego wieczoru:
Bugge Wesseltoft
http://www.youtube.com/watch?v=LydYEu1frR8
http://www.youtube.com/watch?v=S4hbBPW_VPQ
http://www.youtube.com/watch?v=b5AbJEChAYA
2011-08-24 22:36 | Hania
Dobranoc, Basiu.
Nastąpiła między nami taka swoista transmisja :-)
2011-08-24 22:35 | pp3-Basia
To nic,że pozostaję w tyle peletonu:)
2011-08-24 22:34 | pp3-Basia
Witaj Haniu!
Gdyby żyła moja nauczycielka od łaciny klasycznej,pewnie
przetłumaczyłaby te słowa jeszcze precyzyjniej...ubarwiając słownie,
ale pozostanę przy Waszym translatorze.
W tym miejscu wpominam moją nieodżałowaną Profesor-Annę Mrożek...
Teraz mam chwilkę,aby przeczytac linki i pójdę już spac po ciężkim dniu.
Pozdrawiam Wszystkich Uczestników dyskusji!
2011-08-24 22:33 | Hania
No właśnie, zapomniałam Ci pogratulować tych rowerowych wyczynów.
To fantastyczna sprawa.
Muszę także coś z tym zrobić, to znaczy odkleić się od samochodu.
Dobranoc.
2011-08-24 22:31 | Hania
No widzisz, Bogdan. Ogarnęła nas 'bezsilność w sieci' ;-)
Dobranoc.
2011-08-24 22:30 | bogdan.zalewski
O, dobry wieczór, Haniu.
Znowu System ucina.
Prześlij mi na maila. Wkleję jutro. Muszę kończyć, przepraszam. Strasznie jest gorąco. A ja dziś przejechałem na rowerze jakieś 25 kilometrów. Jutro też chcę jechać do pracy na dwóch kółkach. Pa!
2011-08-24 22:29 | Hania
Urwało, a tyle napisałam...
Nie mam już dziś siły, żeby znów to odtwarzać...
Więc skrótowo - poruszyły mnie te przekręcone słowa Horacego. Najbardziej dwa pierwsze wersy w angielskim tłumaczeniu.
Bogdan. Pamiętam Twój anagram z Horacego.
To był gorący czas. Glob aż kipiał.
Przepisałam tu kilka zdań z Bliss Lane'a, zdań niezwykle aktualnych jak dla mnie. Może jutro je odtworzę.
Na Dobranoc:
http://www.youtube.com/watch?v=hxdCPgyGOTE&feature=related
Jestem monotematyczna, wiem.
Ale to doskonali muzycy i świetne aranżacje.
Albo ten, ze Stingiem:
http://www.youtube.com/watch?v=Kpe-pITrVF8&feature=related
Dobranoc.
2011-08-24 22:27 | bogdan.zalewski
Dobry Wieczór! Zaczytałem się w Rossie. I jest taka duchota, że nie mam już siły pisać. Moi Drodzy, zamiast - długich wywodów, chciałbym odesłać Was do strony z urządzeniem muzycznym, którym się zainteresowałem po obejrzeniu show Deadalosa, zaproponowanego przez Basię. Uciąłem sobie dziś na schodach w radiu pogawędkę z DJ-ejem ADHD, czyli Łukaszem Myszkalem na temat tego ustrojstwa zwanego w sieci MONOME. Teraz wymieniliśmy maile. Łukasz odesłał mnie do strony :
http://www.novationmusic.com/products/midi_controllers/launchpad
i zwrócił mi uwagę na jeszcze jedno ustrojstwo zwane EMULATOR:
http://www.youtube.com/watch?v=vaiRLpuwDZ0
To wszystko piszę nie bez związku z Grą.
Dobrej Nocy!
2011-08-24 22:22 | Hania
Bogdan, dzięki za te linki.
Nie znałam ani historii tych słów, ani też tego, że zostały przekręcone.
Non satis est pulchra esse poemata: dulcia sunto
Et quocumque volent animum auditoris agunto.
It
2011-08-24 16:09 | bogdan.zalewski
Brawo, Haniu!
Podejrzewam, że to jakiś rodzaj CENTONU - słownego patchworku z Horacego.
http://flavias.blogspot.com/2009/05/mystery-of-latin-pillow.html
Kto pragnie być Poetą, śmieje się razem ze wszystkimi,
którzy się śmieją, lecz płacze z tymi, którzy płaczą.
W moim (do)wolnym tłumaczeniu.
Niektóre elementy wymagają jednak doprecyzowania, n.p.:
https://wodolot.wordpress.com/tag/telefos/
I nie byłbym sobą, gdybym nie zatoczył okręgu po GLOB-ie.
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/1e2p3i4k5u6r7u8s9y10c11y12z13m,9134
Pozdrawiam serdecznie!
Będę wieczorem - wrócę do wpisu p. Marka i fascynujących hipertekstów G. Rossy.
2011-08-24 14:03 | Hania
No widzisz, Michale ?
I jak tu nie dziękować Bogdanowi za TAKIE Fakty ? ;-)
2011-08-24 13:55 | Hania
Bogdan, zaintrygowałeś mnie tymi łacińskimi słowami. Nie potrafiłam sama zestawić tych dwóch wyrazów we właściwej odmianie: LOQUERIS - RIDEBO. 'Mówisz - będę się śmiał' ? Sięgnęłam do sieci i znalazłam - ktoś sprzedawał na Allegro KLĘCZNIK z identyczną inskrypcją z Horacego.
http://allegro.pl/klecznik-do-modlitwy-looueris-ridebo-i1746163120.html
'Loqueris si vis me flere, dolendum est
Telephe vel peleu male si ipsi
Dormitabi aut mandata
On satis est pulchra ridentibus adrident, ita
Ridebo'
Ktoś przetłumaczył to na angielski w ten sposób:
If you wish me to cry, you must first feel grief yourself, then your misfortunes,
O Telephus or Peleus, will injure me.
If you speak ineptly assigned words, I shall either sleep or laugh.
Jeśli chcesz żebym płakał, musisz najpierw sam cierpieć...
2011-08-24 12:37 | bogdan.zalewski
Dzień dobry Haniu!
Kawiarnię na Salwatorze ja traktuję trochę jak kafkowskie miejsce - letnie dopełnienie naszej zimowej gry, więc jest to dla mnie rodzaj naszej wspólnej Oberży ;) Pozwólcie , że (trochę poza poprzednimi "rolami"), będę nazywał Gospodarzy - Oberżystką i Oberżystą. Otóż porozmawiałem sobie, Michale, ostatnio o wnętrzu Oberży, o pasji Mamy Oberżysty - kupowaniu przeróżnych rzeczy "z duszą" na aukcjach i wyprzedażach. Jedną z tych rzeczy, które ja zauważyłem podczas naszych dwóch spotkań była charakterystyczna poszewka na poduszkę z łacińskimi inskrypcjami. Uznałem prywatnie , że Słowami- Kluczami (TAG-ami) dwóch Spotkań będą dwa wyróżnione wyrazy wyrwane z wierszy Horacego : LOQUERIS oraz RIDEBO.
Pozwólcie, że na razie zdradzę tylko tyle. Liczę na Michała i na Waszą inwencję. Sprawa jest niezwykle ciekawa - powiedzmy w stylu "Szatana z ÓSMEJ klasy" :) Mam już namotaną sensacyjną historyjkę na ten temat.
W kolejnym poście powrócę do szokującej literackiej teorii "ludzi przeznaczonych statystycznie do SZUMOWANIA". Uderzyło mnie to słowo, także w związku z moimi wpisami na temat SZUMÓW.
CDN.
2011-08-24 11:07 | Hania
Tak, rzeczywiście.
Tylko, że to takie zamiatanie pod dywan.
Na szczęście to tylko corpus.
Z delictem nie pójdzie tak łatwo.
2011-08-24 10:49 | Hania
Swoją drogą, Michale, zastanawiam się, że pewnie ci Panowie są nieźle zdziwieni całym tym zamieszaniem, jakie się wokół nich stworzyło.
Ten młodszy Pan i Jego Żona wyglądają mi na zwykłych, skromnych ludzi.
A stali się otoczką dla tylu ważnych wydarzeń ;-)
2011-08-24 10:34 | Hania
Dzień dobry, witajcie !
Michale, dzięki za te słowa :-). Zdjęcia z Waszego spotkania, które otrzymałam od Basi i Clary u mnie także wywołały wiele pozytywnych uczuć. Bo jednak spotkanie na żywo z kimś, kogo zna się tylko z sieci, jest dla mnie koniecznym dopełnieniem tego wykreowanego obrazu. Niestety, ja jestem osobą strasznie analogową i trudno mi jest zawisnąć jedynie w wirtualnej przestrzeni. Muszę mieć oparcie w ludziach, takich z krwi i kości ;-). Michale, ale najważniejsze i najbardziej budujące dla mnie jest to, że spotkanie w realu nie przyniosło rozczarowania, a nawet wręcz przeciwnie (przynajmniej w moim przypadku). Bo istnieje przecież taki częsty syndrom 'spotkania złudzeń z nagą prawdą' ?
Bardzo jestem ciekawa Twojej rozmowy, zarówno ze starszym, jak i młodszym panem. Chciałabym w ogóle kiedyś w to miejsce wrócić.
Z tym moim 'lokalnym patriotyzmem' to już tak jest, że kiedy wychwytuję jakieś informacje z mojego regionu, to jest to dla mnie bardzo budujące. Bo ja się trochę buntuję (mówiłam o tym Bogdanowi), przeciw takiemu wyautowaniu informacyjnemu mojego regionu w RMF-ie. Dlatego zawsze staram się podziękować choć jednym słowem Bogdanowi, który czasem jakąś podlaską informację 'przemyci'. Poza Jego Faktami, słucham wiadomości jedynie w Trójce, a tam ze względu na lokalne rozgłośnie Polskiego Radia, wiadomości z mojego regionu są niczym nadzwyczajnym.
Bogdan, o katastrofach tupolewów pisał także w swojej książce Szymowski. Dotarł i zbadał wypadki bodajże siedmiu TU-154, które rozbiły się w różnych częściach świata, w różnych sytuacjach - uderzając np. z dużą prędkością (czy z dużej wysokości) o pas startowy, czy skały. Wspólnym mianownikiem wszystkich tych zdarzeń był fakt, że nie było ani jednej sytuacji, w której zginęliby wszyscy pasażerowie.
Te opisane przez Marka, czy FYM-a hipotezy są tak przerażające, że trudno mi o tym myśleć. Ale zgadzam się - jeśli przy próbie wyjaśnienia jakiejkolwiek sytuacji, wszelkie racjonalne dowody zawodzą, trzeba drążyć głębiej, trzeba maksymalnie poszerzyć zakres poszlak. Rok temu wydawało mi się to kosmicznie niespójne, teraz już nie. Głos internauty o nicku 'Wichren' jest taką racjonalną przeciwwagą do wcześniejszych komentarzy. Ale jest niezwykle mocny i konstruktywny.
Dziękuję Wam za te wszystkie muzyczne linki. Słucham ich z wielką przyjemnością.
Dziś rano jadąc do pracy słuchałam tego utworu:
http://www.youtube.com/watch?v=egJR3K6UIJY
Collins w swej najlepszej postaci.
Trzeba słuchać bardzo głośno. Najlepiej w słuchawkach.
Pozdrawiam Was Wszystkich.
P.S. Wczoraj kiedy włączyłam sobie płytę z warszawskim koncertem TD, nawet nie skojarzyłam początkowo, że dokonałam podwójnej 'operacji' na owocach: tytułologicznie i formalnie. Tylko dżem nie był... mandarynkowy... ;-)
2011-08-24 10:21 | bogdan.zalewski
Witam Państwa!
Dzień dobry, Marcinie! (Uważaj na siebie, Drogi Łowco Błyskawic.)
Czytam Rossę, jest niesamowity ...
Polecam Wszystkim wypisy z literatury.
http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/11974,james-blish-dzien-statystyka-statistician-s-day
Dzisiaj zaliczyłem kolejny rowerowy debiut : przyjechałem z Nowej Huty na Kopiec do pracy :)
Będę tu do Was wracał. Teraz czas na Fakty. Posłuchajcie o 11.00, co zrobią z mieniem po "rozformowaniu" 36 SPLT. To dalszy ciąg "zaorywania" tematu po tragedii 10.04.10.. A w tym czasie świstak z Moskwy zawija Smoleńsk w sreberka.
2011-08-24 10:04 | Marcin
Witajcie
Po dłuższej niż zwykle przerwie w czytaniu narobiłem sobie zaległości ;-)
Bogdanie rower to lek na całe zło !! A pogoda piękna, może wyda wam się to dziwne, ale ja akurat czekam na kilka błyskawic nad moimi okolicami, taki pomysł fotograficzny. Obym tylko nie stał się celem ;-)
W kwestii Smoleńska i kolejnych wrzutek to niejako w uzupełnieniu Śladów FYM-a polecam Wam kolejne części cyklu na blogu Grzegorza Rossy.
Tutaj też można znaleźć odniesienie do wybuchu na wysokości 15 metrów
http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/21594,zniszczenie-tu-154m-101-wybuchem-15m-nad-ziemia-raz-jeszcze
WAM Wszystkim i Każdemu z OSOBNA Miłego Dnia
2011-08-24 08:25 | w.
Michał z tymi zdjęciami z waszego spotkania to był oczywiście żart ,taka Gra wiesz :) wcale mnie one nie interesują. Ale jak czytam to ta Hania fajna laska musi być :)) nie martw się chłopie jeszcze się spotkacie:)
Widzę tez że wraca stary temat o którym "tak cicho w mediach" więc wycofuję się rakiem pa pa!
Pozdrawiam.
2011-08-24 00:31 | Michał
Witajcie, dobry wieczór.
Bogdanie, pamiętam o łacińskiej sentencji; fajnie, że też postanowiłeś sprawdzić ten temat. Ja, tak jak obiecałem, też się tym zajmę; zrobię to w najbliższych dniach (chcę znów nagrać telefoniczną rozmowę z synem-właścicielem kawiarni). Ciekawe, do czego nas zaprowadzą te dwa oddzielne (ale mające ten sam cel!) "śledztwa".
Dzisiejszy wpis jest oryginalny; jak zwróciła uwagę Hania, to rozszerzony zbiór Glob-owych komentarzy. Zwykle wszystko odbywało się w druga stronę: najpierw był wpis, a potem jego elementy, fragmenty były dyskutowane w komentarzach. Teraz jakby wektor e-strzały został odwrócony. A może tylko tak mi się wydaje?
Haniu, dzięki za komentarz (jeszcze pod poprzednim wpisem) do informacji o mojej rozmowie z ojcem właściciela kawiarni. Fajnie, że też masz sympatyczne wspomnienia z rozmowy z, jak rozumiem, młodszym "reprezentantem kadry zarządzającej" tym miejscem? :)
Swoją drogą, nawiążę jeszcze do zdjęć ze spotkań (czyli do tematu, do którego wracała też pani W. :) ) -> dzięki tym zdjęciom zobaczyłem, jak wyglądasz, Haniu!
I po zobaczeniu zdjęć jeszcze bardziej żałuję, że nie było Cię 08.08. :) Miło było Cię zobaczyć, choćby na tych kilku fotkach.
Jeśli chodzi o właściciela kawiarni, ja też odebrałem go bardzo pozytywnie; jawi mi się on teraz jako postać stojąca na przeciwległym biegunie niż pani z kiosku, w którym Bogdan niedawno kupował wodę mineralną.
W swoich refleksjach ze spotkania opiszę też pewnie to, co mówiła Clara: o swoich obserwacjach związanych ze słuchaniem radia przez jej bliskich. Pomyślałem o tym, gdy czytałem Twoje, Haniu "patriotyczne" komentarze: jak bardzo można zyskać sympatię słuchaczy (nie tylko radiowych, a więc w ogóle: odbiorców), pokazując rzeczy z różnych części Polski, nie skupiając się tylko na Wiejskiej, "warszafce", itd
Chciałem tylko dać znać, że znalazłem "łącznik" - wspólny mianownik, między tamtą rozmową "na żywo", a tym, co przeczytałem dziś tutaj, w komentarzach.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Michał
2011-08-23 23:40 | bogdan.zalewski
Dzięki Basiu!
Zahipnotyzował mnie ten Daedelus grą na monome. Dzięki za tego freaka we fraku!
Dobrej nocy!
2011-08-23 23:09 | pp3-Basia
Dobry Wieczór Haniu i Bogdanie!
Ode mnie taki bardziej współczesny stechnicyzowany jazz:
http://www.youtube.com/watch?v=LT19GQVVtYY
Zwróccie uwagę na to,że twórca gra całym sobą...czyli jest również tworzywem,a raczej instrumentem.
Haniu,temat Smoleńska nie przebrzmiał... nasza chwilowa ucieczka od niego,
nie zakończyła sprawy tak istotnej dla następnych pokoleń Polaków.
Bogdanie:)rower już mam.Jest jeszcze jeden,ale przerzutki trzeba naprawic.
Idę już spac.Jutro praca.
Dobranoc...
2011-08-23 22:28 | bogdan.zalewski
Dobry Wieczór!
Haniu, już piszę od jakiegoś czasu, wkleję pierwszą część, słuchając Tangerine Dream.
========
Basiu, warto wyciągnąć rower. Już trzeci dzień intensywnie jeżdżę na jednośladzie (razem to trzy-ślad, bo Dorota i Ewa towarzyszą mi w miejskich wycieczkach.) Podróż w pozamiejskim plenerze ma więcej plusów, ale jazda nowohuckimi szlakami to też niezłe źródło produkcji endorfiny w organizmie kolarza. Amfi zwrócił mi dziś uwagę w newsroomie na ten czynnik - fizyczny wysiłek jazdy na rowerze może wywoływać stany bliskie ekstatycznym, a w każdym razie uczucie szczęścia. Ten mój hipertekst, przed późniejszą racjonalną obróbką, pisałem właśnie w takim nastroju upojenia. Jednak teraz - po wysłuchaniu niesamowicie energetycznej Braxtonowskiej wersji "Impressions" Coltaraina, a potem jeszcze oryginału w koncertowym wykonaniu w Niemczech ........
http://www.youtube.com/watch?v=0o0AYFRFX7g
http://www.youtube.com/watch?v=me7P9qqBgwI
........ siadam do omawiania smoleńskich hipertekstów. Niech ten krótki fragmencik z powyższego wpisu znajdzie tu swoją kontynuację, rozwinięcie motywu:
Zanim przejdę do przywołanej przez Hani notki Pana Marka, chciałbym omówić najnowszy wpis Free Your Minda.
http://freeyourmind.salon24.pl/335614,wokol-hipotezy-15-m
FYM polemizuje ze znaną hipotezą Macierewicza o katastrofie w powietrzu, piętnaście metrów nad ziemią. I podtrzymuje hipotezę maskarady urządzonej w Smoleńsku. Jednym z argumentów przywoływanych na dowód "maskirowki" jest domniemany CEL działań neosowietów - oprócz fizycznej eliminacji polskich patriotów, chęć zebrania NATOWSKICH łupów wojennych. FYM przypomina znany, cytowany też wcześniej i komentowany w RMF FM, artykuł z Washington Times'ana temat kodów i sprzętu, który został przez Rosjan przechwycony. Zamach przeprowadzony w powietrzu doprowadziłby do unicestwienia ludzi , ale i urządzeń, którymi zbrodniarze byli zainteresowani. Drugi argument to położenie szczątków, przeczące oficjalnym wersjom o obrocie ("beczce"), ale też wersji Macierewicza o tajemniczym zdarzeniu nad ziemią. Zresztą to też nie są do końca nowe wątki, natomiast FYM wzbogacił je o ciekawe porównanie z katastrofą tupolewa w Indiach w 1993 r., w której po uderzeniu skrzydłem o przeszkodę i po "beczce" NIKT NIE ZGINĄŁ. W Smoleńsku - przeciwnie- inscenizacja miała przekonać, że NIKT NIE MIAŁ PRAWA PRZEŻYĆ, stąd taki, a nie inny wygląd "wraku".
Ciekawy jest komentarz pod wpisem podpisany "Stoję z boku i patrzę". Autor przypuszcza, że doszło do dealu między Waszyngtonem a Moskwą. To jest chyba - jak sądzę- dość popularne odczucie w Polsce. Natomiast w poście pojawiło się oczekiwanie na nowego Mitrochina. I ja na coś takiego liczę. Mam nadzieję, że taki raport całkowicie wysadzi z siodeł tę moskiewską zbrodniczą klikę, że to po GOSPODARCZYM, ENERGETYCZNYM załatwieniu Imperium Zła, będzie osikowy kołek, który dobije wampira neokomunizmu. Jednak to takie życzenia na przyszłość, teraźniejszość jest taka, jak ją ująłem w krótkim fragmencie powyższego mojego wpisu.
Polecam też komentarz na forum FYM-a podpisany WICHREN, o możliwych konsekwencjach UJAWNIENIA PRAWDY:
23.08.2011 12:31
========
cdn.
2011-08-23 22:06 | Hania
Przy okazji dżemu nektarynkowego, który właśnie kończę, urządziłam sobie jam muzyczny z zespołem, który wiele lat temu miał na mnie olbrzymi wpływ, właściwie był jedną z baz, na których wykształciłam swój muzyczny gust.
A do tego, z tym koncertem wiąże się masa moich wspaniałych wspomnień:
http://www.youtube.com/watch?v=RZjCg5qKfCM
Dobranoc.
2011-08-23 15:38 | w.
DO ANI z P.
ANIU FAJNIE BY BYŁO Z TOBĄ POPISAĆ NA PW , MAILU ,SMS -tylko nie ma jak wymienić się adresami.
2011-08-23 15:21 | bogdan.zalewski
Dzień Dobry, Państwu!
Witam Haniu i Basiu.
Dzięki za lekturę mojego kolejnego stylistycznego eksperymentu z kiczem.
Będę wieczorem.
Możemy porozmawiać o Smoleńsku, dawno nie poruszałem tego wątku.
Hipertekst Pana Marka - czytałem łącznie z komentarzami.
Napiszę o tym wieczorem.
Teraz muszę popracować przy Faktach, a potem od razu zjeżdżam z Kopca.
Do zobaczenia!
2011-08-23 14:21 | Hania
Basiu, pozdrawiam :-)
Dopiero zauważyłam.
2011-08-23 14:20 | Hania
Od dłuższego czasu nie zaglądałam na blog Marka.
Nie wiem, czy czytaliście ostatni wpis:
http://marektomasz.salon24.pl/326317,co-badano-w-redmond-hipoteza
Nie wiem... Ale rzeczywiście - już w tej chwili powinno się badać WSZYSTKIE hipotezy. Łącznie nawet z tą Cierpisza. Inaczej utopimy się w tej całej dezinformacji. Pomyślałam o tym wczoraj, kiedy usłyszałam o postawieniu zarzutów dowódcom 36 Specpułku. http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Sledztwo-smolenskie-Zarzuty-wobec-dowodcow-36-specpulku-opinie-
Dziś przeczytałam to, co napisał Marek.
Pozdrawiam Cię, Marku.
P.S. Twoje pozornie oderwane od siebie komentarze, Bogdan, zadziwiająco ułożyły się w spójną całość wpisu.
2011-08-23 14:06 | pp3-Basia
Wiedziałam Haniu:)))
2011-08-23 14:03 | pp3-Basia
T.A.G: M.Ó.J K.O.D D.N.I
:)
Mój rower został gdzieś w garażu u rodziców...chyba odrestauruję:)
Na razie polegam na środkach komunikacji publicznej i własnych nogach.
Póki co,te sprawdzają się w terenach o płaskiej nawierzchni,jak i wspinaczkach górskich,takich jak ta niedzielna,na Groń Jana Pawła II.
Coroczna rodzinna pielgrzymka,po rannej rosie,wśród szumu listowia, dających cień rozłożystych buków na szczyt Leskowca uwieńczony Krzyżem
z roztaczającym się panoramicznym widokiem na Tatry,Pasmo Beskidów a z drugiej strony aż po Śląsk.
Serdecznie Cię pozdrawiam!
Czuję,ze Hania gdzieś tutaj jest!
Pozdrawiam Cię serdecznie!
2011-08-23 13:55 | Hania
Bogdan.
Bardzo fajny zbiór Twoich komentarzy z poprzednich wpisów, sklejony w całość i lekko zmodyfikowany (ta historia z ulicą 'Demakową' pojawiła się w rozmowie z Piotrem Wołkowskim)
Dawno nie poruszałeś wątku poezji Ashbery'ego i O'Hary. Do Twojej ulubionej Trójki brakuje tu jeszcze T.S. Eliota.
T.A.G. M.Ó.J. K.O.D. D.N.I.
TAG kojarzy mi się nierozerwalnie z edytorem tekstu z połowy lat dziewięćdziesiątych. Przypominał trochę negatyw: pisało się białą czcionką na czarnym tle...
Pozdrawiam Wszystkich.
2011-08-23 13:16 | pp3-Basia
Kliknęłam dokładnie o 13.13...Hmm