2010-06-04 14:05 | Marek
Odsyłam wszystkich zainteresowanych zamachem w Smoleńsku (stenogram potwierdza jednak wersję zamachu) na strony ludzi myślących z salonu 24 - Free Your Mind, Toyah, Aleksander Scios i wiele wiele innych. Warto też czytać komentarze. Niektóre zaskoczą Was swoim poziomem.
2010-06-04 14:01 | Marek
Aniu z Poznania - ludzie rozsądni zastanawiają się. Na przykład nad tym, dlaczego pierwsza radiolatarnia (pierwsza prowadząca) podała fałszywy sygnał o odległości TU-154 od pasa startowego, dlaczego rosyjski kontroler lotu z lotniska w Smoleńsku fałszywie informował polską załogę, dlaczego nie reagował, widząc złą ścieżkę podchodzenia do lądowania; dlaczego TU-154 zaczął w ostatnich sekundach lotu spadać, zmniejszając gwałtownie prędkość poziomą, poniżej poziomu bezpiecznego (tracąc siłę nośną)?
Wreszcie - jaki to samolot leciał o minutę wcześniej od TU-154, zrywając w Smoleńsku linię energetyczną?
Każde z tych pytań, plus wiele innych, wynika wyłącznie z lektury stenogramu przysłanego nam z Moskwy. Tylko i wyłącznie z jego uważnej lektury.
Nie zabraniaj Aniu innym myśleć, ani formułować uzasadnionych pytań.
(myślenie, to coś abstrakcyjnego, niezależnego od poglądów politycznych)
2010-06-03 16:03 | S.
Dzięki za poparcie Aniu i Błażeju.
Zauważyłam ,że niejaki Marcopolo tudzież Marek bo nie jestem pewna czy to nie ta sama osoba ale nie kręci mnie aby sprawdzać wasze IP jak to uwielbiają czynić co poniektórzy,nieważne. Wchodzicie tu chyba jedynie po to aby dogryźć Błażejowi.Bo oprócz waszych "mądrych wywodów " w KAŻDYM poście pojawia się Błażej to, Błażej tamto ,Błażej owamto. Zróbcie tak jak wam "sugeruje" autor bloga -nie czytajcie opinii osób które wam nie pasują i będzie OK!
Pozdrawiam Aniu i Błażeju.
2010-06-03 01:41 | Ania z Poznania
Błażej - nie trać wiary , ja ją utraciłam - przekonywaniu, prostowaniu, itp...
S. - tak ja też uważam, że te prawicowe poglady Bogdana są trochę tożsame z tymi Sobali.Oczywiście to są zupełnie inne sytuacje, ale generalnie używając skrotu myślowego jest to adekwatne.
Mam ciągle wątpliwości. tak jak do tej pory przez kilkanascie lat broniłam RMF-u tak teraz na slowa krytyki kogoś znajomego uczciwie mówię- to radio nie jest obiektywne.Zauwazam to coraz czesciej.Kiedys moze i mi imponowała ta ciagła ironia....Chociaż?Czy tak do końca, to nie jestem pewna.Bywało, że myslalam sobie, no dobrze ciągle atakujemy,nabijamny sie itd....co z tego wynika?Także nie bronię, a nawet zapraszam na blog Pana Bogdana, aby samemu zobaczyc i wyrobic sobie opinię o osobie, która współtworzy Fakty.
I przestańcie, mi tu nazywać ludzi jakimis Tuskomatolakami ewentualnie jakimis zwolennikami Komorowskiego.Akurat mysle,że sporo osób moze miec zdanie podobne o Komorowskim jak WY.I o Napieralskim również.
Obozy tvn-u, polsat-u, gazety, przeciez to śmieszne!!!Stwórz sobie jeden z drugim telewizje odpowiednią i WALCZ!!!Bo widzę, że walka,,,jest słodka (sic!).
A kochać to juz nie łaska bliźniego swego?Nawet jak z innej opcji?
Zastanówcie sie jeden z drugm i Panie też.KOCHAĆ!Nawet jak on jest czerwony i jakis koziolek matołek.
Marcopolo - proszę zwróć się do Bogdana prywatnie lub nie,a odpowie Ci na pytanie czy kilka ników w tym mój to jedna osoba.IP jest łatwo ustalić.Także spokojnie.Az takiego spisku tu nie ma:-)Uwierz, że można mieć inne zdanie niz Ty.A Błażejem nie mieszkam fakt- nie znam nawet.
Pan Bogdan pisze:"Żadnych nacisków nie było. To kompromitacja wszystkich, którzy lansowali tę chorą teorię".
czy naprawede spodziewał się Pan, że prezydent wszedł do kabiny i nalegał na wylądowanie?To chyba żart?Aż takiej oczywisrości Pan oczekiwal?
A przepraszam kto wchodził do kabiny podczas lotu do Tibilisi?Pan Stasiak.A poza tym, obecnosć dwóch postronnych osób w kabinie uważa Pan "za brak nacisków?", to sorki ale chyba mowimy w stylu radia Erewań.
Bardzo dobrze, ze cytuje Pan również tvn24 -jak miło mieć pełen obraz...
Panie Bogdanie gratuluję cenzorskich zapendów:)Idzie Pan jak burza!Szkoda, że tylko upatrzył pan sobie jednego forumowicza.Proszę popatrzeć uważnie również wśród zwolenników pańskch poglądów...
Drogi Marku cyt:"Nikt rozsądny nie potraktuje poważnie wypichconych w Moskwie nagrań." Rozumiem, że jakby na tych nagraniach było ewidentnie widać-słychać, że to wina Rosjan, to też byś odrzucił tę wersję, bo "wypichcona w Moskwie"?Jeżeli tak to nie mam pytań.
Panie Bogdanie, Błażej jednak inaczej streścił Pana tekst niz pan to opisuje.Aż przeczytałam dwa razy i po prostu nie wierzę....Pan tak to ocenił?Wydaje mi sie, że wlasnie zacytowal Pana a dopiero potem było to co w opisie.Nevermind.Zapętlimy sie w tych słówkach,zdaniach...
Jeszcze jedno-jaka to gazeta podała pare tygodni temu ostatnie slowa pilota:Jezu!Jezu!?Czy to był Fakt Warzechy czy Super coś tam?
Tak czy inaczej ostatnie słowa jednak byly zgoła odmienne.
Ale co tam ....szczegół.:)
2010-06-02 16:09 | Marcopolo
@ Bogdan Nie przejmuj sie DEZINFORMATOREM Błażejem, w jego PITOLENIU nie ma żadnej logiki wystarczy poczytać jego poprzednie wpisy:P Wychodzi na to,ze naraziłeś sie za swój wywiad z Panem Rzepą i tyle.Sam widziałem jak członkowie komisji z Panem Seremetem na czele, kiedy przyszło do odp na pytanie dzienikarza Rmf patrzyli sie z przerażeniem,chwytali za nasady nosów(oznacza to zdenerwowanie i obawy przed czymś),że usłyszą pytanie o ZAMACH.Widac było też ulege śledczych po tym jak sie okazało,że jego pytania nie odbiegaja od innych stacji.Błażej to przypadek bliżej nie określonego DEZINFORMATORA, to widac z jego wypowiedzi, wystarczy przczytać 10,15 jego postów i wiadomo o co chodzi:P
Co do śledztwa Smoleńskiego wyjasnionych musi byc wiele watków towarzyszących tej katastrofie,które moga świadczyc choćby o tym,że strona rosyjska,chciała możliwie najskuteczniej przszkodzić tej wizycie.Nie wspomne już o filmiku, który wyjaśniany jest już 50dni i do wyborów podejrzewam o nim nie usłyszymy.Dobrze,że stenogramy opublikowano, eksperci przyznali,że coś sie niedobrego działo w ostatniej fazie lotu od wysokości 150,120m.Wskazywać może to awarie,błędne informacje od wieży o parametrach(ciśnienie itp), o użyciu meaconingu lub samobójczym ryzykanctwie pilotów.Duzo rzeczy jest nie odczytanych, ale E.Klich to Pajac!!!Nawigator czytał wysokość, ale Klich juz nie wspomniał o szybkiej prędkości schodzenia i braku komentarza miedzy pilotami po komendzie odchodzimy!!!Te facet coś kręci, taka forma manipulacji i ferowania wyroków,obarczania Pilotów winną dyskredytują tego człowieka na całej lini!!!Czytałem dziś interpretacje rosyjskich gazet, tam istnieje jedna linia podawania informacji, o słusznych wątpliwościach niesterowności maszyny nie wspomnieli, tylko zacytowali prezydenta w sposób jednoznaczny,że naciskał na lądowanie!!!Dobrze,że tam na górze Bóg widzi te machloje i matactwa!!
2010-06-02 15:38 | pp3-Basia
Haniu,nie jestem Rosjanką,więc nie mogę oczywiście charakteryzowac całego rosyjskiego społeczeństwa.Jedno,to strach na którym opiera się system,drugie to obojętnośc,ale czym podyktowana(?),jeżeli nie strachem,
aby się nie narazic(?),bo po co się narażac,skoro jest się zbyt słabym,bezsilnym,aby się przeciwstawic reżimowi(?)To jest bardzo złożona sprawa.
Teraz moje spostrzeżenia na temat ujawnienia przez stronę rosyjską treści
stenogramów,z jednej tylko czarnej skrzynki.
Wydaje mi sie to bardzo podejrzane,że na kilka dni przed wyborami otrzymujemy taki 'prezent'ze strony rosyjskiej komisji,osobiście nadzorowanej przez Putina.Jakby komuś bardzo spieszyło się,aby wykazac 'dobrą wolę'współpracy,uciszyc wszelkie niekorzystne dla rządu PO
spekulacje,aby przepchnąc kandydaturę B.Komorowskiego,zamydlając społeczeństwu oczy.Na ten chwyt wyborczy nie dają się nabrac kontrkandydaci,zarówno Jarosław Kaczyński,jak i Grzegorz Napieralski,
którzy nie dają się zwabic na posiedzenie RBN.Bardzo słuszny krok obu.
Co nowego wnoszą owe stenogramy do naszej wiedzy na temat katastrofy?
Zupełnie nic,poza zamazanymi strzępami rozmów w kokpicie,nie odnajdujemy w nich PRZYCZYNY.Nie ma odpowiedzi na pytanie dlaczego samolot znajdował się
tak nisko,nie ma paramertów lotu z którymi poprzez nałożenie udałoby się
porównac stenogramy,i nie ma samych czarnych skrzynek,które moznaby zbadac
nie tylko pod kątem ich zawartości,ale poddac je badaniom mikroskopowym
na obecnośc pewnych substancji...
Tyle ode mnie.Jutro również mnie nie będzie tutaj,ale życzę Wszystkim
SPOKOJNEGO długiego weekendu!
Pozdrawiam serdecznie!
2010-06-02 15:23 | Marek
I żeby stale uświadamiać, jak ciemni są zwolennicy Tuska, Komorowskiego; w jakim stopniu ich wybory wynikają, najzwyczajniej w świecie, z umysłowego prymitywizmu, polecam ciekawe strony (interesujące są również komentarze)
http://toyah.salon24.pl/
Wiem, że to nie jest eleganckie, co podkreślam. Jak jednak pozbyć się w Polsce intelektualnego garba (umysłowych garbatych), nie nazywając sprawy po imieniu?
2010-06-02 14:57 | Hania
Aha, Basiu - to nie do końca prawda, że na wschodzie ludzie żyją w ciągłym strachu.
Tak jak pisała Politkowska - większości osób to, co się tam dzieje - zupełnie nie obchodzi. Politkowska tym rozpaczliwym stwierdzeniem kończy prawie każdy swój rozdział.
Społeczeństwo reaguje w ten sposób, bo dotąd tak naprawdę nikt ich nie nauczył zasad demokracji. Po drugie to, co wpojono im przez te wszystkie lata trwania komuny tkwi nadal zbyt głęboko w umysłach, a lata po pierestrojce nie przyniosły właściwie niczego nowego.
2010-06-02 14:48 | Hania
Ja również się żegnam na kilka dni.
Życzę Wam dużo słońca.
Szczególnie na południu Polski, bo wiem, że tam znów pada.
Trzymajcie się ciepło!
2010-06-02 14:39 | Marek
Nawiążę jeszcze do licznych odniesień do sytuacji w Rosji, zwłaszcza w wypowiedziach Hani i Bogdana -
otóż przełamanie niemożności w Polsce jest dziś 1000 razy prostsze od dokonania tego w Rosji Putina. U nas wystarczy niewielka zmiana zaledwie dwóch czynników - świadomości dziennikarzy, w tym takich, jak Igor Janke; na pozór rozsądnych, ale prawdopodobnie oportunistów oraz ... świadomości ludzi młodych, zwłaszcza tych po polskich psudouczelniach. Będących mięsem armatnim Platformy Obywatelskiej, mięsem armatnim postkomuny. Jak potrząsnąć tymi dwiema grupami? Jak potrząsnąć ludźmi, którzy najzwyczajniej w świecie ulegli zbiorowej hipnozie?
2010-06-02 14:39 | pp3-Basia
Haniu,Bogdanie.
Najczęściej odwołujemy się tutaj do literatury rosyjskiej czasów współczesnych,która "przemyca"te treści ,które mogłyby zostac uznane,
przez rządzących Rosją za wywrotowe.
Mamy takie szczęście,że w Polsce możemy jeszcze wyrażac swoje opinie,
na temat tych tekstów,interpretowac je bez obawy,że ktoś nas aresztuje,
i będziemy szykanowani.Tego szczęścia nie miało wielu współczesnych Rosjan,
pisarzy i dziennikarzy,ale także zwyczajnych obywateli.
Tam na wschodzie,że użyję takiego sformułowania,ludzie żyją w ciągłym
strachu,aby nie powiedziec czegoś,co mogłoby obnażyc wizerunek władzy.
W następnym poście napiszę o moim postrzeganiu sprawy stenogramów smoleńskiej katastrofy,tak na mój 'babski rozum'
Pozdrawiam Was!
2010-06-02 14:34 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Kochani, już więcej nie będę się dzisiaj "spierał" z Błażejem.
Jeszcze tylko jeden komentarz.
Możesz mi powiedzieć, gdzie i kiedy ja tak szaleńczo wypowiadałem się na temat "globalnego ocieplenia"? Nie napisałem na ten temat ANI JEDNEGO TEKSTU. Zrobiłem tylko satyryczny przytyk do Ala Gore'a, we wpisie, który właściwie dotyczył Tuska i Putina. Więc znów nie polemizujesz ze mną , tylko walczysz z jakimś moim cieniem w platońskiej pieczarze Twojego umysłu. Hej, Błażeju! Tu jestem! A tam w Twojej czaszcze jest mój awatar wytworzony przez Ciebie. Przeczytaj "Generację Pi" Pielewina, książkę polecaną przez Hanię, tam jest opisany bardzo podobny schemat "wirtualizacji" postaci, programowania antybohaterów. Każdy powienien mieć SWÓJ pogląd. Na podstawie. I na koniec Twój ulubiony emotikon :)
Słuchajcie nie będzie mnie przez jakiś czas, wybieram się w muzyczną podróż. Napiszę o niej później. A dzisiaj wrzucę jeszcze mój najnowszy mega-wpisior. Powróciłem w nim do mojej ulubionej metody pisarskiej - nawiązującej do stylu "gonzo" mojego ukochanego LEWACKIEGO OSZOŁOMA Huntera S. Thompsona. Którego wielbię , choć wkurza mnie jak mało kto.
Trzymajcie się!
2010-06-02 14:26 | Hania
Witaj Basiu.
Zamieściłam ten artykuł z dwóch powodów:
- ponieważ cenię Jerzego Szczęsnego jako prawnika
- artykuł jest OBIEKTYWNY.
Nie jest nastawiony na dokopanie.
A to dla mnie bardzo ważne.
2010-06-02 14:21 | Marek
Otóż to, polscy dziennikarze. Gdyby nie internet, wrócilibyśmy już dawno mentalnie do głębokiej komuny. Jerzego Urbana zastąpiłby na tronie Jacek Żakowski, albo Janina Paradowska.
Zauważmy, że resztki po Platformie coraz bardziej przypominają otoczenie Jaruzelskiego pod koniec lat 80-tych. Trzymają kurczowo władzę, jednocześnie coraz bardziej oddalają się od rzeczywistości.
2010-06-02 14:19 | pp3-Basia
http://www.youtube.com/watch?v=KRuSQ-c0WIM&feature=related
Zamieszczę chociaż wspomnianą pieśń.
2010-06-02 14:17 | pp3-Basia
Tak jak przypuszczałam,ucięło:
Nasza nowożytna historia najkrócej zawarta jest w pieśni
2010-06-02 14:14 | pp3-Basia
Witajcie Haniu,Bogdanie,Marku,Marcopolo,Jarecky,Marcinie i Wszyscy Obecni!
Zapoznałam się z linkami zamieszczonymi przez Was.
Wcześniej nie mogłam(odsypiałam pracowitą noc)
Szczególnie wart uwagi jest link Hani-"Komu przeszkadza patriotyzm",
Jerzego Szczęsnego.Bardzo dużo mądrych słów.Artykuł w końcowej fazie nawiązuje do Testamentu Prezydenta Kaczyńskiego,dlatego przytoczę fragment
bez cudzysłowów:
Nasza nowożytna historia najkrócej zawarta jest w pieśni
2010-06-02 14:14 | Hania
Tak Bogdan, pamiętasz ?
Dlatego też Sołżenicyn przebywając na wygnaniu w domu Heinricha Bölla pod Kolonią powiedział, że teraz będzie mówił TU na Zachodzie o tym co TAM się dzieje. TAM - czyli w Sowieckiej Zonie wszystko już powiedział. Pisał o tym w książce 'Wpadło ziarno między żarna'.
Pielewin pisał o komputerowych hologramach rosyjskich polityków. A dyskurs i glamour ? Kiedy czytam książkę Politkowskiej, to mam wrażenie, że wiem co mój ulubiony Wiktor miał na myśli. To nie była jedynie literacka fikcja...
2010-06-02 14:13 | Błażej
Ta dyskusja to klasyczne: "gadał dziad do obrazu a obraz ani razu". Szkoda gadać, uciekasz od odpowiedzi na merytoryczny zarzut. Jak zwykle.
"na temat globalnego ocieplenia mam swój pogląd" - No właśnie, masz SWÓJ pogląd, który nijak się ma do naukowych ustaleń. Ale to TY masz rację, a nie tysiące klimatologów. I nic Cię nie przekona, że jest inaczej. Kto tu jest oszołomem? :)
Tkwij dalej w alternatywnej rzeczywistości. Kopać się z koniem więcej nie zamierzam.
2010-06-02 13:46 | bogdan.zalewski@rmf.fm
O to chodzi, Haniu!
Ja mam wrażenie, że ludzie na Zachodzie (zaliczam się do ludzi Zachodu, mimo różnych Wschodnich fascynacji) muszą chyba na własnej skórze poznać rosyjski, imperialny WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI a raczej niesprawiedliwości. Ja jestem przerażony, kiedy dowiaduję się o kulisach akcji w Biesłanie , NORD-OST, "Kursku", Litwinience, Chodorkowskim - żeby wymienić najgłośniejsze. Tam wszędzie działał TEN SAM SYSTEM , który teraz "bada" katastrofę pod Smoleńskiem. To są ci sami ludzie, CI SAMI! Co się zmieniło? Powinno się - w zgodzie z logiką- zmienić NA GORSZE. Bo to nie są już sparwy związane z wewnątrzimperialną Putinowską dintojrą (używam mafijnych określeń po lekturze tekstów Witolda Gadowskiego- MOJEGO ULUBIONEGO BLOGA w tej kwestii). Sposób potraktowania tej tragedii powinien przerazić nas wszystkich - na zasadzie, że barbarzyńcy są u bram. I co? I nic. Przeciwnie. Główne "przekaziory" w Polsce grają tak jak im Putin zagra. Rzetelni, pełni obaw dziennikarze należą do wyjątków. Inni- "POJEDNACZE" - narzucają ton. Dobrze, że jest Internet, niezależni blogerzy, niektórzy wojskowi wyłamujący się z "narracji" narzuconej chyba przez byłą WSI. Warto jednak sięgnąć głębiej - przeczytajcie jaki raport przed dwoma laty wysmażyła ABW po "incydencie" gruzińskim , oparty w głównej mierze na źródłach rosyjskich. ABeWu jak ABeWe. Podejrzewałem wtedy , że to nie mógł być przypadek, dlatego pisałem różne alegoryczne, "literackie" teksty tu na GLOB-ie. Co ciekawe przydatne w analizach były rosyjskie teksty literackie - utwory Wiktora Jerofiejewa (może przypomnę niedługo moją starą rozmowę z tym wybitnym pisarzem po wydaniu w Polsce jego książki "Dobry Stalin"), Wiktora Pieliewina, Władimira Sorokina i innych. Tam opisano w sposób alegoryczny (jak choćby w wampiriadzie "V Empire" Pielewina) charakter współczesnego państwa rosyjskiego.
Błażeju, kolejna wrzuta. Więc nie dyskutuję. Robisz klasyczną ucieczkę poprzez fałszywą generalizację. A na temat globalnego ocieplenia mam swój pogląd - zachęcam Cię do kolejnego mojego wpisu, gdzie będzie odnośnik, który być może i Ciebie zainteresuje, pomimo Twojego lewackiego "oszołomienia".
2010-06-02 13:23 | Błażej
Bogdan, nie udawaj, że nie rozumiesz. To, że coś przeczytasz, nie oznacza, że przyjmujesz do wiadomości. Chodzi mi o to, że odrzucasz fakty, naukowe, obiektywne ustalenia, które kwestionujesz tylko dlatego, że nie chcesz w nie wierzyć i koniec. Mógłbym Ci podać przykład globalnego ocieplenia - sprawy, o której kiedyś dość długo dyskutowaliśmy. Jesteś w tej sprawie kompletnym ignorantem, nie masz o tym zielonego pojęcia, ale przyjąłeś tezę i żadne dowody Cię nie przekonają, że jest inaczej. Odrzucasz dorobek naukowy i badania ludzi, którzy poświęcili na to pół swojego życia i zasłaniasz się tym co przeczytasz na swoich prawicowych blogach i bzdurami pisanymi przez neokonów opłacanych często przez wielki przemysł. Nie chcę tu robić offtopicu i nie mam zamiaru toczyć sporu o Global Warming. Możemy o tym kiedyś przy kawie pogadać ;) Chciałem tylko Ci na tym przykładzie udowodnić, że w wielu obszarach jesteś nieprzejednany i ignorujesz racjonalne dowody. A swoją pewność opierasz tylko na blogowych wpisach prawicowych "denialistów", którzy najczęściej piszą o rzeczach, o których nie mają pojęcia. Twoja wiedza w pewnych kwestiach jest żadna a przekonanie o słuszności - stuprocentowe. Dziwię Ci się.
2010-06-02 13:09 | Hania
Właśnie usłyszałam potwierdzenie, że ciało znalezione w Wiśle należało do szyfranta Zielonki.
Podobno...
Jakieś niesamowite nagromadzenie 'jasności' spraw nam się od wczoraj zebrało...
2010-06-02 12:52 | Hania
Marku,
ja ciągle czytam książkę Anny Politkowskiej.
Wczoraj czytałam przerażające wspomnienia matek, które straciły swoje dzieci podczas szturmu w Biesłanie. Jedna z nich była tam z maleńkim dzieciątkiem, które karmiła piersią. Żeby inne dzieci nie zmarły z wycieńczenia - zaczęła ściągać pokarm na łyżeczkę i podawać im. Niektóre dziesięciolatki ssały pierś niczym niemowlęta... Czytałam o nauczycielce, która nauczyła pić dzieci własny mocz i jeść listki z doniczkowych kwiatów. O oszalałych z obłędu rodzicach, którzy nie znaleźli ciała swojej córki i podejrzewając, że pogrzebał ją ktoś inny chodzili od domu do domu i próbowali namówić innych rodziców do ekshumacji...
Nie ukrywam, że wspomnienie TAKIEGO oblicza tamtej tragedii w połączeniu z dzisiejszymi skandalicznymi artykułami w rosyjskiej prasie, wywołało u mnie furię.
2010-06-02 12:46 | jarecky
Przebieg wysokosci lotu w stosunku do tzw sciezki lotu, tu mogliby pomoc tylko fachowcy. Na przyklad odpowiedziec na pytanie na podstadstaie czego wieza powinna korygowac odchylenie toru od sciezki zakladanej ??
http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5478079307548407618
2010-06-02 12:43 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Ponownie witam serdecznie Czytelników.
Dzięki za ważne rocznicowe przypomnienie i za odnośniki do artykułów.
A teraz kolejny raz - obnażę Twój trolling Błażeju.
Tylko dlatego, że Cię znam, i wiem, że jesteś żywym człowiekiem.
Troll, w którego niestety się zmieniłeś, posługuje się manipulacjami, po to tylko, by odwracać uwagę.
Najnowszy erystyczny chwycik , który zastosowałeś , polegał na drobnej podmiance.
Ja napisałem: "Ja na przykład rzadko zaglądam na portale i blogi, które mi się nie podobają."
Błażej tak to "streścił": "Sam właśnie (pewnie niechcąco) potwierdziłeś, że nie przyjmujesz niczego innego od Twojego dogmatu."
Jest różnica?
Przecież są teksty, które mi się podobają a z którymi się diametralnie nie zgadzam. Należą do tego zbioru prace Żiżka czy Dugina. Jestem zafascynowany tymi myślicielami a jednocześnie uważam ich za bardzo niebezpiecznych ideologów.
Udowodniłem to wielokrotnie w moim GLOB-ie.
Piszę o tym tylko dlatego, żeby ukazać w gruncie rzeczy mizerię takich działań , Błażeju. A to , że robisz to tak konsekwentnie, jest dla mnie zagadką.
To tyle komentarza AUTOTEMATYCZNEGO , AUTOTELICZNEGO dotyczącego samego forum. Trochę takich teoretycznych rozważań też się może przyda.
2010-06-02 12:25 | Marek
Witaj Haniu - próbujemy, jak widzę oboje, podtrzymać na blogu p.Bogdana - zgodnie z intencjami autora - odniesienia duchowe, literackie, z innego wymiaru, do naszej aktualnej, burzliwej rzeczywistości. Znaleźliśmy się przecież jako naród, jako społeczeństwo, w punkcie przełomowym. Cieszę się, że mamy wszyscy tego świadomość.
serdecznie pozdrawiam
2010-06-02 12:23 | Marek
Na chwileczkę zejdę w dół, do wątków poruszonych przez "Błażeja". Być może czytelnikami tego bloga są ludzie o podobnym do "Błażeja" sposobie patrzenia na rzeczywistość. Nie mam pojęcia.
Co zrobił Błażej? Po pierwsze podsunął nam błahy, powierzchowny, raczej słabiutki tekst p.Igora Janke. Którego konstrukcja opiera się na głębokiej wierze w oficjalne sondaże, na wierze autora w racjonalność postępowania Rosjan i wreszcie - na wierze Igora Janke, jakoby nikt poza Putinem nie mógł zaplanować i skutecznie przeprowadzić w Smoleńsku zamachu.
Możnaby wejść w tym momencie z Igorem Janke w spór. Poddając w wątpliwość rzetelność oficjalnych sondaży, podważając wiarę Jankego w racjonalność i przewidywalnośc ekipy Putina, wreszcie pokazując mu innych potencjalnych sprawców takiego zamachu - choćby pozostałości po WSI, Komorowskiego, jakiegoś generała GRU.
Możnaby zatem bez trudu zakwestionować wszystkie tezy podniesione przez Igora Jankego, tylko po co?
Tekst jest przecież błahy, marginalny, wątpliwy, raczej taki, którego p.Janke będzie się zaniedługo wstydził.
Nie warto również dlatego, że "Błażej" podsuwa nam tego typu błahe teksty w zupełnie innym celu. Ma - jak sądzę - wielką ochotę, żeby zakłócić naszą rozmowę. Sprowadzić ją do wątków marginalnych, nieistotnych, niepewnych. "Błażej" najchętniej zamieniłby naszą rozmowę w najzwyklejszą pyskówkę na najniższym poziomie. Na poziomie nieweryfikowalnych spekulacji.
Dlatego pozwolę sobie wrócić do wielkiego przesłania Jana Pawła II z 02.06.1979 roku. Także do beatyfikacji, na placu Zwycięstwa (Piłsudskiego), ks Jerzego. Która to uroczystość, planowana w Warszawie na 06.06.2010 roku, zamieni się w kolejną przełomową datę w historii Polski.
2010-06-02 11:33 | Hania
Witajcie.
Dla mnie stenogramy to jedno z najbardziej przerażających świadectw ludzkiej tragedii, z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Oprócz sensacji, którą wzbudziły warto pamiętać o rodzinach ofiar i o tym, co czują czytając te zapisy.
Niemożliwością jest dla mnie, żeby po przeczytaniu tych ponad 40 stron normalny człowiek nie miał jakichkolwiek wątpliwości.
Mnie najbardziej dziwi zależność pojawiania się wpisu: 'niezr.' w wielu znaczących momentach. Trochę jak układanka.
Warto przeczytać w dzisiejszej RP artykuł Jana Szczęsnego 'Komu przeszkadza patriotyzm'. Napisany prostym, normalnym językiem. Ale ile mówiącym...
http://www.rp.pl/artykul/488431_Szczesny__Komu_przeszkadza_patriotyzm.html
P.s. Marku, dla mnie beatyfikacja Ks. Popiełuszki to najważniejsze wydarzenie od Wawelskiego Pogrzebu. Może dlatego, że Ksiądz pochodził z mojego regionu i może dlatego, że pamiętam przewiezienie Jego zwłok do Zakładu Medycyny Sądowej AMB i tłumy ludzi którzy pod bacznym okiem milicji czuwały nad ciałem Księdza pod budynkiem zakładu.
2010-06-02 11:22 | Marek
Dla zmiany nastroju chciałbym przypomnieć o pewnej rocznicy (jednak 31-ej, nie 32-giej)
W sobotę 2 czerwca 1979 o godz. 10.07 samolot z Janem Pawłem II na pokładzie wylądował na lotnisku Okęcie. Tego samego dnia po południu, pośród wiwatującego tłumu, papież przybył odkrytym samochodem na stołeczny plac Zwycięstwa (plac Piłsudskiego). Padły słynne później słowa:
Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!
I pielgrzymka Jana Pawła II do Polski przebiegała pod hasłem Gaude Mater Polonia. Odbywała się w dniach od 2 czerwca do 10 czerwca 1979 roku.
Historia zatoczyła zatem koło. Wezwanie polskiego Papieża ma szansę wypełnić się dopiero teraz, po ponad 30-tu latach.
06.06.2010 roku na tym samym placu odbędzie się beatyfikacja śp ks. Jerzego Popiełuszki.
2010-06-02 11:07 | Błażej
Proszę Bogdanie, żeby nie sięgać do liberalnych i lewicowych portali, którymi się brzydzisz. Oto tekst jednego z Twoich ulubionych dziennikarzy. Przyznam, że też lubię go czytać i - obok Rafała Matyi - jest JEDYNYM konserwatystą, który ma coś ciekawego do powiedzenia.
http://www.rp.pl/artykul/466995.html
Co Ty na to? :)
2010-06-02 11:06 | Marek
Dla zmiany nastroju chciałbym przypomnieć o pewnej rocznicy (jednak 31-ej, nie 32-giej)
W sobotę 2 czerwca 1979 o godz. 10.07 samolot z Janem Pawłem II na pokładzie wylądował na lotnisku Okęcie. Tego samego dnia po południu, pośród wiwatującego tłumu, papież przybył odkrytym samochodem na stołeczny plac Zwycięstwa (plac Piłsudskiego). Padły słynne później słowa:
Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!
I pielgrzymka Jana Pawła II do Polski przebiegała pod hasłem Gaude Mater Polonia. Odbywała się w dniach od 2 czerwca do 10 czerwca 1979 roku.
Historia zatoczyła zatem koło. Wezwanie polskiego Papieża ma szansę wypełnić się dopiero teraz, po ponad 30-tu latach.
06.06.2010 roku na tym samym placu odbędzie się beatyfikacja śp ks. Jerzego Popiełuszki.
2010-06-02 10:58 | Marek
Mamy dwie strony sporu. Jedna pełna wątpliwości co do przebiegu smoleńskiego dramatu, pełna pytań. Druga, zmierzająca od początku do udowodnienia moskiewsko-warszawskiej tezy - "błędów pilota, załogi, pod naciskiem ważnych pasażerów, zwłaszcza Prezydenta .."
Ta druga wersja pęka pod stosem faktów, wylewających się po 10.04.
Stąd przestaliśmy wierzyć, że "Błażej", to żywy człowiek. Przypomina raczej betonowy, proputinowski słup propagandowy. Nie zaś myślącego, pełnego naturalnych wątpliwości człowieka z krwi i kości.
2010-06-02 10:40 | Błażej
"Ja na przykład rzadko zaglądam na portale i blogi, które mi się nie podobają" - I tu tkwi Twój błąd. Właśnie dlatego masz tak jednostronny punkt widzenia. Sam właśnie (pewnie niechcąco) potwierdziłeś, że nie przyjmujesz niczego innego od Twojego dogmatu. Choćby było jak najbardziej logiczne. Dlatego tak bardzo często się mylisz :)
P.S Zamiast negacjonista propnuję słówko: "Denialista". Lepiej brzmi :)
2010-06-02 10:27 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Teoryjki o zamachu?
Chciałbym, żeby to były teoryjki.
A wypowiedzi o niesterowności maszyny, dziwnym zachowaniu samolotu, zaskakujacej ciszy w kokpicie, silniku, który mógł się oderwać wcześniej?
Co tu mam niby "odszczekiwać"?
Poza tym, podkreślałem, że nie jest to żadna wiedza a pytania o niepojące luki w ofiacjalnych doniesieniach, które większość sceptyków, czy też nówiąc brutalniej- NEGACJONISTÓW - przyjmuje jak dogmat.
Ja uważam, że niepotzrebna jast tu żadna "warszawsko-moskiewska" ŚWIĘTA KSIĘGA NOWEGO PRZYMIERZA a rzetelna niezależna od nacisków BIAŁA KSIĘGA KATASTROFY.
Poznaliśmy na razie jakąś WERSJĘ stenogramu z licznymi "białymi plamami". Po tak długim przetrzymywaniu skrzynek przez Rosjan - zakrawa to na skandal.
A propos forum pod moim blogiem, może ktoś sobie zbierać złe doświadczenia, jeśli ma na to ochotę, tyle, że nie jest to tylko "zbieranie" ale i "sianie" zła, niestety.
Blogi to indywidualne przedsięwzięcie autora, więc teoretycznie przy tak ogromnym wyborze różnych sieciowych pamiętników, Czytelnicy mogliby wybierać te, które im odpowiadają formą oraz treścią.
Zamiast potęgować w sobie poczucie frustracji a w innych inne złe emocje.
Nie udawajcie świętoszków. Lubicie po prostu te złe zabawy. Podniecają Was takie akcje i reakcje. Rozumiem, że jesteście uzależnieni od takich niedobrych podniet. Ja na przykład rzadko zaglądam na portale i blogi, które mi się nie podobają. A już komentowanie na nich to absolutny ewenement w moim przypadku. To dlatego jestem tak zaskoczony popularnością mojego GLOB-u wśród osób , które nie znoszą moich hipertekstów i nie lubią komentatorów, z którymi się zgadzam albo podzielam ich wizję świata. Wygląda na to, że niektórzy z Was kochają nas nienawidzić. Trudno, pogodziłem się , że i taka niezdrowa energia napędza wirowy ruch mego GLOB-u ;)
2010-06-02 09:41 | Marek
Mogę tylko jeszcze raz powtórzyć z wpisu poniżej -
Ani stenogramy, ani kopie nagrań przysłane z Moskwy przez płk Putina nie będą w Polsce podstawą do niczego.
Nikt rozsądny nie potraktuje poważnie wypichconych w Moskwie nagrań ...
2010-06-02 09:20 | Błażej
@ S. - Dobrze powiedziane. Nic dodać, nic ująć.
2010-06-02 09:17 | Błażej
"To kompromitacja wszystkich, którzy lansowali tę chorą teorię" - To prawda, ale to również kompromitacja teoryjek o zamachu. Nic ich nie potwierdziło.
@ Kolekcjoner czcionek - Z tego bełkotu nic się nie da zrozumieć. Siedź Pan lepiej w tej Ameryce.
2010-06-02 08:13 | S.
To nie jest ROZDWOJENIE JAŹNI a raczej ciągła chęć porównywania jak jest na innych portalach a TUTAJ. Jak ludzie potrafią ze sobą rozmawiać mając zupełnie różne poglądy bez pokrzykiwania na siebie,bez obrażania ,wyzwisk i ciągłego udowadniania swoich racji. Chęć zobaczenia ,że a nuż tutaj zacznie się nareszcie normalna rozmowa ale niestety ciągle to samo. Chęć miłej odmiany że po takim bałaganie (delikatne określenie )można wejść na inny portal i poczuć się jak w zupełnie innym normalnym świecie. Tak będę tutaj zaglądała czy się to komuś podoba czy nie bo człowiek całe życie się uczy i zbiera doświadczenia dobre i złe.
2010-06-02 02:28 | Marek
No właśnie.
Ani stenogramy, ani kopie nagrań przysłane z Moskwy przez płk Putina nie będą w Polsce podstawą do niczego.
Nikt rozsądny nie potraktuje poważnie wypichconych w Moskwie nagrań. Ani bezczelnego (to oglądanie pieczęci na sejfie) w swojej wymowie propagandowej spektaklu moskiewsko-warszawskiego z Millerem w roli statysty.
Takie zdarzenia już były. Choćby morderstwo ks. Popiełuszki.
Wrócimy do tej sprawy 06.06.2010 Przypomnimy sobie Jerzego Urbana, ówczesnych reżyserów, ówczesnych pułkowników i generałów SB, a dzisiejszych właścicieli koncernów medialnych, ówczesne i obecne zawikłania warszawsko-moskiewskie. To wszystko wraca do nas po 32 latach ...
Gdy samolot zaczął już spadać, gdy utracił sterowność, piloci musieli przecież coś krzyczeć, musieliby próbować coś uruchamiać. Ta cisza wśród pilotów - w pierwszej wersji "stenogramu" - podważa jego wiarygodność. To zdziwione "kurwa", po złamaniu pierwszego drzewa.
Chłopcy od Putina na łeb upadli, przysyłając nam tu coś takiego. Nad tymi moskiewskimi "kurwami" mieli pewnie debatować panowie z RBN. Niestety -Jarosław Kaczyński nie przyszedł. Debaty nie było. "Kurwa" poszła w świat.
Ta "kurwa" będzie do was, panie Komorowski, panie Putin, wracała latami.
2010-06-02 02:07 | kolekcjoner czcionek
Blazej niestety zagubiono moja przedostatnia wypowiedz do netu. wybacz jakos system zero-jedynkowy zadedcydowal ze te infformacje twoje zrenice nie dojrza i po sprawie. Blazej lubie Bogdana jako Krakusa i za to medal sam wymysle. lewica nie m,a miejsca w swiecie miedzy Azja Afryka i obrona wlasnych klamstw tozsamosci. ja jestem z Ameryki. pozdrawiam
2010-06-02 01:58 | kolekcjoner czcionek
Blazej
(Musiałem znów zaingerować jako cenzor. Usilnie proszę: nie używajmy tu wulgarnych przytyków. Wykasowałem wyraz i "zaczepną" uwagę. bogdan.zalewski@rmf.fm) przy kombinacji liter i znakow przestankowych. mam w nosie te nieudollne szarpaniny z kontekstu.
2010-06-01 23:30 | Błażej
No i spełnią się Wasze życzenia.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7964523,Nagrania_z_czarnych_skrzynek_beda_jeszcze_raz_badane.html
Trzeba było się tak awanturować? :)
2010-06-01 23:04 | Błażej
A tu jest wypowiedź tego emerytowanego pilota, o której wspomniał Bogdan:
http://www.tvn24.pl/12690,1658896,0,1,pilot-tu_154m-mogl-rozpasc-sie-silnik,wiadomosc.html
2010-06-01 23:00 | Błażej
To co mówił major Fiszer wydaje mi się najbardziej sensowne, jak już wspomniałem. Wklejam jeszcze linka:
http://www.tvn24.pl/-1,1658882,0,1,teraz-mamy-zupelna-zgadywanke,wiadomosc.html
2010-06-01 22:29 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Żadnych nacisków nie było. To kompromitacja wszystkich, którzy lansowali tę chorą teorię. Teraz naprędce próbują coś sklecić, żeby wyjść z twarzą z tych chamskich insynuacji wobec prezydenta Kaczyńskiego , a potem szefa protokołu- Kazany, oraz generała Błasika. Żałosne.
Ostatnie chwile mogą świadczyć o jakiejś poważnej awarii Tupolewa.
Jeden z wojskowych ekspertów w programie Bogdana Rymanowskiego (rozmawiał z nim wcześniej Piotr Jacoń, zacytowano fragmenty) mówił wprost o tajemniczej UTRACIE STEROWNOŚCI. Analizował też dziwny stan silnika po upadku samolotu, tak jakby silnik ODPADŁ wcześniej , zanim maszyna zderzyła się z ziemią . Posłuchajcie też , co mówi o rosyjskim operatorze radaru podejścia - polski producent czarnej skrzynki:
Zobaczcie materiał wideo.
http://www.tvn24.pl/-1,1658842,0,1,dlaczego-schodzili-ponizej-100-m--byli-ponizej-sciezki,wiadomosc.html
To tyle pierwszych MOICH refleksji.
Są tacy tutaj, którzy mimo moich sugestii o zmianie miejsca, komentują u mnie zawzięcie, a z drugiej strony wzywają do zamknięcia GLOBU.
To mi pachnie rozdwojeniem jaźni.
Dobrej Nocy.
Sen to najlepsze lekarstwo.
2010-06-01 22:27 | Clara
Pomimo ujawnienia stenogramów dla mnie nic nie jest jaśniejsze :(
Bo nie jestem przekonana o ich autentyczności, niestety
2010-06-01 20:54 | Marek
Przyznam, że uległem emocjom.
Z jednej strony odetchnąłem z ulgą, że płk Putin nie poszedł na całość. Z drugiej, skąd mam wiedzieć, co ze stenogramów zostało wymazane, w jaki sposób czas został tam zmieniony, na ile zapisy rozmów zgadzają się z zapisami parametrów lotu ... Fakt, że płk Putin nie poszedł na całość, mógłby podpierać teorię o głębszym zamieszaniu ekipy Komorowskiego w zdarzenia z 10.04. Mógłby też uzasadniać teorię o wywieraniu dalszych nacisków przez rząd rosyjski na ekipę Tuska. Czy warto jednak bawić się w interpretowanie braku odczytu większości wypowiedzi, nagranych na czarnych skrzynkach, po dwóch miesiącach intensywnych badań prowadzonych w Moskwie?
2010-06-01 20:29 | Marcopolo
"Ale wracając do tematu. Przeczytałem stenogramy. No cóż, wyjście jest jedno. Trzeba zwinąć zabawki, zamknąć bloga, przeprosić się z własną głupotą,a jak nie pomoże to walnąć czymś mocnym po głowie. Następnie spalić wszystkie wpisy o spiskach i nie przyznawać się, że kiedykolwiek coś takiego się popełniło. Temat rzekomego zamachu ogłaszam niniejszym zamkniętym! Ha :)"
@Błażej jak to jest twój BŁĄD to świadczy o Tobie,a osoby S. i Anie z Poznania Pozdrawiam Goraco:D i ciebie Błażeju również:P
2010-06-01 20:10 | kolekcjoner czcionek
Blazej jak zauwazyles jest wiele niescislosci. wlasnie te niescislosci powoduja rozziewy roznic interpretacji. przy tak wielkim znaczeniu tej tragedii emocje zawsze beda najbardziej jaskrawym punktem w dyskusjach natomist zupelna obojetnosc i polityczna poprawnosc sa zupelnie nie na miejscu. dziekuje za uwage.
2010-06-01 20:00 | S.
A Ty Marcopolo coś taki zdesperowany? Mama Ci lizaka na Dzień Dziecka nie kupiła ? Po co mnie szukasz ?Szukasz zaczepki czy poparcia czy może jedynie chcesz sprowokować? Nic z tego drogi kolego.
2010-06-01 19:47 | Błażej
Przeczytałem jeszcze raz stenogramy, bardzo dokładnie. A W TVN24 posłuchałem opinii majora rezerwy Fiszera. Mówił bardzo sensownie. Przyznaję, że myliłem się mówiąc wcześniej, że wszystko jest jasne. Bardzo dziwne są ostatnie sekundy lotu. Być może - jak twierdzi Fiszer - po komendzie "odchodzimy" oni naprawdę zaczęli odchodzić, ale jako, że lecieli za szybko, nie zdążyli. A czemu lecieli za szybko? Bez parametrów lotu się nie dowiemy.
P.S Oczywiści nie znaczy to, że to był zamach :)
P.S Różnica między mną a Wami polega na tym, że ja potrafię dostrzec swój błąd, przeprosić i się do niego przyznać. Wy za to na każde udowodnienie Wam sprzeczności reagujecie wyzwiskami i agresją :)
2010-06-01 18:16 | Marek
Słucham komentarzy na bieżąco. "Czerwoni" mają najwyraźniej problem z podtrzymaniem wersji "zawinili piloci" ... Warto to obserwować. Problem "czerwonych" przypomina ten po zabójstwie ks Popiełuszki ... Informacje (nawet absolutnie nieprawdziwe) nijak sie nie zgadzają. Najgłupsze gnomy z TVN-24 wiją się w interpretacjach. Całkowicie nieprawdopodobnych.
2010-06-01 18:03 | Marek
Zakładam (na razie), że Rosjanie nie zmienili zapisów czarnych skrzynek znacząco. A gdyby tak było, wówczas ujawniony dziś zapis absolutnie nie wyklucza wersji zamachu. Wręcz go uprawdopodabnia!
Na Błażeja nie zwracaj Marcopolo uwagi. Niech wpisuje co chce. Jeżeli to żywy człowiek, to bardzo bym się zdziwił. Takich ludzi w przyrodzie jest niezwykle mało. Raczej zakładam, że to jakieś zakłócenie dezinformacyjne. Nie przejmowałbym się.
2010-06-01 18:02 | Błażej
"gdzie S. i Ania z Poznania twoi wyimaginowani sprzymierzęcy???:P" - A skąd mam wiedzieć? Przecież z nimi nie mieszkam :)
2010-06-01 17:50 | Marcin
Musiałem odrobić lekcję tacierzyństwa, bo po 2 tygodniach skąpej obecności w domu syn dopominał się swego. Z drugiej strony dziś Dzień Dziecka więc..., ale ja nie o tym.
Właśnie skończyłem lekturę stenogramów, gdzie więcej niż 60 procent treści oznaczona była hasłem "niezrozumiałe".
Byłbym bardziej przekonany do autentyczności zapisów, gdyby Polska strona mogła odsłuchać oryginał z czarnych skrzynek, ale Polska strona o to nie zabiega. Premier u redaktora w TV mówi hasło "ufaj i sprawdzaj", ale ufa w ciemno i sprawdzić nie ma odwagi. I znów Polacy otrzymali na tacy przygotowaną przez Rosjan wersję wydarzeń. Winni Piloci, winny "kiermasz" w kokpicie. "To wiadomo" już było 2 godziny po katastrofie.
ja tej wersji wydarzeń nie ufam, po prostu.
2010-06-01 17:47 | Marek
kpt Janusz Więckowski - zapamiętajmy tę wypowiedź z TVN-24 (prowadzący był wyraźnie zaskoczony tym komentarzem). Godz 17.13 .... Facet brzmiał szczerze. Jeżeli stenogramy są prawdziwe, to stwierdzenie wieloletniego doświadczonego pilota bylo jednoznaczne - samolot spadał. Coś nawaliło, piloci zamarli, byli przerażeni .... A to był dopiero początek całej akcji. Najważniejsze były dwa fakty - komenda "odchodzimy", po czym samolot gwałtownie (trzykrotnie) zwiększa prędkość spadania!
Warto wracać do tego komentarza. Na pewno istnieją liczne nagrania tej wypowiedzi.
2010-06-01 17:04 | Marcopolo
Jak czarne skrzynki wrócą do Polski i sprawdza je niezależni specjaliści to wtedy sprawa ewentualnego zamachu,winy rosyjskich kontrolerów lub winy pilotów będzie przesądzona:P Dezinformujesz i nie czytasz opini specjalistów,którzy jasno mówią,ze zapis należy porównać z rejestratorami lotu!!
Odnosnie stenogramu, ostatnia minuta o niczym nie przesądza jest dziwna po komendzie "odchodzimy" następuje rzekome zniżanie bez komentarza pilotów, a powinno skoro wcześniej taka korespondencja była ciągła.Brak jakiegokolwiek komentarza na reakcje następujących serii ostrzeżeń też daje możliwość spekulacji.Po czym na wys.20m piloci przeklinają.Wiem,że tam dzieja sie ułamki sekund,ale użycie meaconingu,zmylenia radiolatarni, czy innej ingerencji w przyżądy pomiarowe nie zostało wykluczone i Błażeju marny byłby z ciebie śledczy opierając swój wyrok na stenogramach potencjalnie podejrzanych w sprawie Rosjan.Jestes zwykłym DEZINFORMATOREM,dobrze to widać, gdzie S. i Ania z Poznania twoi wyimaginowani sprzymierzęcy???:P
2010-06-01 15:34 | Błażej
@ Bogdan - Chyba sobie jaja robisz? Wyzywanie ludzi od agentów, debili, matołów i trepów tolerujesz, a mi wycinasz niewinny żart? Sarkazm najwyższą formą inteligencji, widocznie komuś jej brak :)
Ale wracając do tematu. Przeczytałem stenogramy. No cóż, wyjście jest jedno. Trzeba zwinąć zabawki, zamknąć bloga, przeprosić się z własną głupotą,a jak nie pomoże to walnąć czymś mocnym po głowie. Następnie spalić wszystkie wpisy o spiskach i nie przyznawać się, że kiedykolwiek coś takiego się popełniło. Temat rzekomego zamachu ogłaszam niniejszym zamkniętym! Ha :)
2010-06-01 15:09 | Marcopolo
BŁAŻEJ to naczelny DEZINFORMATOR na tym Blogu to cuż sie dziwić, taka jego rola, jest tu jak widze od początu wątku z Panem Rzepą, udowadnia swoim postępowaniem,że jego jedyna intencja jest DEZINFORMACJA, a takie osoby jak Pani Ania z Poznania czy S. to jedna i ta sama osoba!!!
@Marku co do twoich wątpliwości z przekazaniem orginałów 3czarnej skrzynki rejestrującej parametry lotu masz 100% racje,że wystarczyłby im zapis z orginału.To kolejny dowów na to,że to całe śwledztwo to jakaś kpina, nasz nierząd z Tuskiem na czele śmieje sie społeczeństwu w twarz!!Wczoraj u T.Lisa można było zobaczeć jego iluzjonistyczno-uwodzicielski kłamliwy sposób wyrażania sie!!Juz w 2008r. psychologowie tak właśnie go zdiagnozowali, a google nie maja nic do tego, taki poprostu jest, zawsze dobrze przygotowany do swojej roli "uczciwego" polityka:P
http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/54/3049/czy-polscy-piloci-chcieli-sie-zabic
Odnośnie wątku dzienikarskiego.Warto załważyć,że proporcje nie zostają zachowane,a upolitycznienie przypisuje sie tylko jednej opcji, pomijając reszte, których oceniaja zwykli ludzie.Tak sie stało w filmie "Solidarni2010" i nawet jeżeli był on stronniczy to dlatego,że część społeczeństwa powiedziała co czuje, a to zawsze było ciosem dla władzy.Uważam,ze ataki na ten film to ataki na wszystkich tych, którzy wystapili w tym filmie i tych,którzy myślą podobnie!!!
2010-06-01 13:53 | Błażej
DUŻO ZDROWIA DZIECIOM.
==================
@Błażej: Wyciąłem Ci część posta. Zachowaj takie uwagi dla siebie, O.K.? bogdan.zalewski@rmf.fm2010-06-01 13:49 | bogdan.zalewski@rmf.fm
O.K. - przecież nie zabraniam Wam dyskutować o etosie dziennikarzy ani o poszczególnych casusach. Wydaje mi się jednak, może się mylę, że na blogach dziennikarzy innych rozgłośni nie prowadzi się ożywionych dyskusji na temat władz mojego radia, reporterów RMF FM czy na przykład mojej skromnej osoby. Jako temat zastępczy uznałem wątek rzekomego obiektywizmu BBC. A co do wagi tematów - znacie moje hipertekstowe podejście do wątków i motywów. Zawsze mieszałem wysokie i niskie, wzniosłe i prozaiczne. Nie zmieniam formuły GLOB-a. Zobaczycie niedługo bardzo radykalny hipertekst. Nowum to tematyka - trudno, żeby Tragedia 10 kwietnia na mnie nie wpłynęła. Podobnie zresztą na Was. Przecież każdy widzi ogromną różnicę.
To przecież naturalne.
2010-06-01 13:09 | pp3-Basia
Haniu,wszystkie wątki były i są ważne,(przynajmniej dla mnie)tylko tło dyskusji się zmieniło...bo to co dotyczyło bardziej nas,osobiście,
zostało zdominowane przez wydarzenia,które zmieniły nasze
postrzeganie świata...i przejawia się w dążeniu do poznania PRAWDY.
To istotne,również dla naszych dzieci,które mają dzisiaj swoje święto:)
DUŻO ZDROWIA DZIECIOM.Aby Dobry Bóg zachował je w zdrowiu,i aby spokojnie żyły w pięknym kraju-POLSCE!
Pozdrawiam Cię serdecznie!
2010-06-01 12:39 | Hania
Chciałam napisać 'były istotne'.
Przepraszam za błąd.
2010-06-01 12:38 | Hania
Aha, nie przeprosiłam jeszcze Was Wszystkich za 'niemiłą tendencję wprowadzania wątków zastępczych'.
Co niniejszym czynię.
Mam tylko wrażenie, że kiedyś na blogu WSZYSTKIE wątki istotne.
Pozdrawiam Was.
2010-06-01 11:31 | Marek
Skoro o ideałach Haniu wspomniałaś - to lepsze jawne, znane poglądy dziennikarza, od manipulowania informacją. Od lepienia naszej świadomości, udając przy tym "niezależnego", "obiektywnego", "bezstronnego". Informacja powinna być możliwie obiektywna i bezstronna. Natomiast komentarze do niej będą już różne. W zależności od poglądów. Tusk z Komorowskim świadomie wyeliminowali to pierwsze (pełną, obiektywną informację), narzucając dodatkowo wyłącznie własne komentarze w większości mediów.
Wróćmy jednak do głównego nurtu naszej rozmowy
Oto przykład, jak należy postępować ze skrzynkami.
Norwegia 1996. Rozbił się rosyjski Tu154
http://www.aibn.no/ra-85621-pdf?lcid=1033&pid=Native-ContentFile-File&attach=1
To jest raport z badań tej katastrofy. Polecam str. 4 i 5 - NOTIFICATION.
Dzień po crash'u była na miejscu pełna komisja rosyjska. Badanie było wspólne, a badanie skrzynek CVR i FDR robili wyłącznie Rosjanie. BADALI SWOJE SKRZYNKI.
Dwa państwa wrogie pod względem układów militarnych i jakoś nie było sztywnego zastosowania konwencji chicagowskiej.
A tutaj, co można robić ze skrzynkami:
http://rexturbo.salon24.pl/177748,rejestratory-lotu-instrukcja-manipulacji
2010-06-01 11:25 | pp3-Basia
Tak się składa Błażeju,że też nie ja:)
Więc to Ty nie bądź śmieszny.
Marku,bardzo dobra LISTA PYTAŃ !
2010-06-01 11:20 | Błażej
"Błażeju,daleko odchodzisz od tematu dyskusji" - Nie bądź śmieszna. Przecież to nie ja zacząłem offtopic o Sobali :)
2010-06-01 11:09 | Hania
Marku, tak może skończmy już tę dyskusję :-)
Basia świetnie podkreśliła sedno tego, o co nam obydwojgu chodziło.
Szanuję Twoje zdanie, ale ... się z nim nie zgadzam.
Ja mam Marku w sobie wiele ideałów jeszcze z czasów studiów.
Jestem naiwna, ale staram się żyć z nimi w zgodzie.
Pozdrawiam Cię.
2010-06-01 11:01 | Marek
Droga Haniu - wystarczy proste rozróżnienie między politycznym zaangażowaniem (absolutnie ok), a manipulacją. Czyli, pomijaniem niewygodnych pytań, tematów, zagadnień; świadome lepienie świadomości odbiorcy przez manipulowanie informacją.
To drugie uprawiają nagminnie media reżimowe (tuskolubne). Dzisiaj to robią bezczelnie, bez zachowywania pozorów.
Polityczne zaangażowanie jest całkowcie w porządku. Każdy dziennikarz ma prawo do posiadania określonych poglądów, do zaznaczania tego, podkreślania itd.
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/34812
http://hekatonchejres.salon24.pl/188677,mapa-pytan
Cobyśmy za bardzo nie zboczyli z głównego szlaku :)
2010-06-01 10:48 | Hania
Kochani, ja naprawdę doskonale wiem, że apolityczność mediów to fikcja. Świetnym przykładem tego jest chociażby wspominane RM.
Nie trzeba mnie do tego przekonywać.
Napisałam zresztą o tym wczoraj wieczorem.
Zabrałam głos w sprawie, która mnie osobiście INTERESUJE.
Mam też wrażenie, że jednak trzeba o tym mówić.
Mam tu na myśli PUBLICZNĄ dyskusję.
2010-06-01 10:44 | Marek
Dlaczego "polska" czarna skrzynka, rejestrator R128, którego Rosjanie nie mogli odczytać z powodu braku oprogramowania i który był o wiele nowocześniejszy od rejestratorów rosyjskich, został wydany Rosjanom, a nie kopia jego zapisów?
Dlaczego Rosjanie "zabezpieczyli" dokumenty i nagrania rozmów z polskiego Jaka-40, który wylądował wcześniej w Smoleńsku? Ten samolot, to własność państwa polskiego. Co na to polskie władze? (Tusk)
W jakim celu i na jakiej podstawie Rosjanie rekwirowali dziennikarzom po katastrofie nagrania i kamery? Czy je zwrócili?
Oto pytania do reżimowych dziennikarzy, w tym również tych z III pr.PR uwolnionego od Sobali, udających bezstronność w mediach.
2010-06-01 10:42 | pp3-Basia
Błażeju,daleko odchodzisz od tematu dyskusji.
Twój 'dezinformatorski tumult'mnie nie wzrusza.
Zdaj sobie sprawę z tego,że ostatnie słowo i tak nie będzie należało do Ciebie.
Pozdrawiam.
2010-06-01 10:33 | Błażej
Ha! Jak teoria się zgadza, to na "Wyborczą" już nie wstyd się powołać :)
2010-06-01 10:30 | pp3-Basia
Tak Błażeju,ale przeczytaj sobie:
http://www.bbc.co.uk/polish/
2010-06-01 10:26 | bogdan.zalewski@rmf.fm
O apolitycznym BBC - apolityczny polski dziennik:
http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47060,2600283.html
Dedykowane bezwzględnie apolitycznemu Autorowi poprzedniego posta.
Ta dyskusja to temat zastępczy.
2010-06-01 10:18 | Błażej
"Napiszę tylko tyle,że APOLITYCZNOŚC MEDIÓW to fikcja" - A słyszałaś kiedyś o BBC?
2010-06-01 10:06 | pp3-Basia
Haniu,Marku,Bogdanie i Wszyscy obecni.
Zamieszczając ten link,za komentatorem'jarecky'nie wiedziałam,że wkładam kij w mrowisko.Skupiliście się w dyskusji nad osobą Jacka Sobali,który jako przedstawiciel publicznej rozgłośni,Twoim zdaniem Haniu nadużył stanowiska publicznego,dla głoszenia polądów,a Twoim zdaniem Marku,wykazał się aktem odwagi,pokazał czym jest wolnośc słowa,za co stracił pracę.
Tak odebrałam Wasze argumenty.
Napiszę tylko tyle,że APOLITYCZNOŚC MEDIÓW to fikcja.
Dotyczy to zarówno zwolenników jak i przeciwników rządu.
Więcej.Scena polityczna bez mediów nie istniałaby.
Media kształtują opinię publiczną.
W okresie ostrej cenzury rolę tę pełniła kościelna ambona,
a oponentów władzy,takich jak Ksiądz Jerzy Popiełuszko mordowano,
w imię 'jedynie słusznych idei'.Ginęli za PRAWDĘ,której naród
w imię 'władzy ludowej'nie śmiał poznac.
W linku znajduje się wiele innych ciekawych wątków.
Grzegorz Braun autor fimu"Towarzysz Generał" w udzielonym radiu wywiadzie powiedział wiele mądrych słów na temat polskiego'festiwalu dezinformacji',
więc warto zwrócic uwagę na inne części wywiadu.
Pozdrawiam Was serdecznie!
słów
2010-06-01 10:05 | Marek
Dlaczego "polska" czarna skrzynka, rejestrator R128, którego Rosjanie nie mogli odczytać z powodu braku oprogramowania i który był o wiele nowocześniejszy od rejestratorów rosyjskich, został wydany Rosjanom, a nie kopia jego zapisów?
Dlaczego Rosjanie "zabezpieczyli" dokumenty i nagrania rozmów z polskiego Jaka-40, który wylądował wcześniej w Smoleńsku? Ten samolot, to własność państwa polskiego. Co na to polskie władze? (Tusk)
W jakim celu i na jakiej podstawie Rosjanie rekwirowali dziennikarzom po katastrofie nagrania i kamery? Czy je zwrócili?
Oto pytania do reżimowych dziennikarzy, w tym również tych z III pr.PR uwolnionego od Sobali, udających bezstronność w mediach.
2010-06-01 09:56 | Marek
6.29. Dlaczego
2010-06-01 09:53 | Marek
Temat główny Haniu, gorący, to jednak -
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/34812
http://hekatonchejres.salon24.pl/188677,mapa-pytan
Jestem wdzięczny Bogdanowi zwłaszcza za mapę pytań, w związku z manewrami WSI (mediów mainstreamowych) przy "ujawnianiu" stenogramów zapisów. Zapisów przywiezionych z samej Moskwy, wypichconych i zatwierdzonych przez Putina.
2010-06-01 09:46 | Hania
Marku, o JAKICH wątkach zastępczych piszesz ?
To jest komentarz do linku, który TU zamieściliście.
Rozumiem decyzję Bogdana, jest dla mnie jasna.
Ale nie pisz w ten sposób...
2010-06-01 09:43 | Marek
Absolutna racja, Panie Bogdanie - pojawiła się na Pańskim blogu niemiła tendencja wprowadzania wątków zastępczych, niezbyt dziś istotnych. Dlatego zacytuję coś w sprawie "gorącej"
6.28. dlaczego Rosjanom potrzeba minimum 6 tygodni do zbadania czarnych skrzynek i przekazania ich Polakom ? Dlaczego ma być przekazany prawdopodobnie jedynie zapis czarnych skrzynek, a nie same urządzenia? Przecież to jest własność państwa polskiego! Przywłaszczenie skrzynek przez Rosjan jest skandalem. Co na to polskie władze ? Czy polscy śledczy mają bieżący wgląd w badania rejestratorów i dostęp do wszystkich czynności? Prof. Hołyst w TVP1 w dniu 07.05 stwierdził , że wyniki badań czarnych skrzynek powinny trwać o wiele krócej.
6.29. Dlaczego
2010-06-01 09:38 | Hania
Do 'S':
jeśli coś cytujesz to z sensem.
Co ma publiczny program do RMF-u ?
Nie myl pojęć, proszę.
Ukazujesz tym jedynie swoją całkowitą myślową ignorancję.
2010-06-01 09:34 | Hania
Bogdan - wybacz - jeszcze jedno zdanie.
Marku - spodziewałam się takiej odpowiedzi. Tamci dziennikarze - no tak, przecież to 'otwarci zwolennicy'.
Każdy kto tam pracuje, codziennie przychodząc do pracy myśli tylko o tym, w jaki sposób w swojej audycji muzycznej, literackiej, czy publicystycznej przemycić swoje poparcie dla rządu...
Nigdy bym na to nie wpadła, naprawdę.
2010-06-01 09:31 | Hania
S. - dyskusję z Tobą zacznę, kiedy przestaniesz w sposób chamski krytykować Bogdana. Czy znasz takie słowo jak ARGUMENTY ?
Bogdan, wybacz, ale jeśli ktoś nakłania mnie do nieuzasadnionego wstydu, to chciałabym móc Mu odpowiedzieć.
To nie ja zamieściłam link o Jacku Sobali.
Ja go po prostu skomentowałam.
Ale Twoja decyzja jest dla mnie zrozumiała.
2010-06-01 09:27 | Marek
Haniu - słuchacz ma prawo oceniać po swojemu decyzje szefa rozgłośni. Oceniłaś Sobalę, jak oceniłaś, Twoja prywatna sprawa. Z drugiej strony Sobala wypowiedział głośno, publicznie swoją nadzieję na koniec łajdactwa. Odebranie takiego akurat głosu, jako głosu poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego, to już powinno zastanawiać. Za nadzieję na koniec łajdactwa nie powinno się tracić pracy.
Zaatakowanie po tym wszystkim Sobali, bo zepsuł nam rozgłośnię (znam takich, którym nie zepsuł) nie wydaje mi się eleganckie. Niezależnie od oceny jego pracy.
Z dziennikarzami, szefami i właścicielami mediów, otwartymi zwolennikami Tuska, jestem oswojony od 20 lat. Innych niemal nie widzę.
2010-06-01 09:22 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Proszę Was, zostawmy Trójkę ... jeśli mogę prosić. Generalnie nie mam nic przeciwko cytowaniu różnych źródeł, ale wchodzenie w sprawy presonalne innych rozgłośni nie wydaje mi się tu najszczęśliwszym pomysłem, nie sądzicie? To nie przytyk , tylko taka luźna uwaga. Proszę Was jeszcze o odrobinę cierpliwości. Nowy wpis, który przygotowuję jest syntezą różnych moich wcześniejszych doświadczeń, więc jeszcze muszę go trochę poprawić, uzupełnić, wyretuszować. Jestem już po raportach. Zabieram się za Fakty.
2010-06-01 09:22 | S.
To Zalewski pracuje też w Trójce ?;p
Co do hipokryzji kochanieńka -to czegoś tu nie rozumiem ? Dlaczego Sobala wyleciał za "poglądy" skoro jak to napisałaś powinien być bezstronny a w/w pan może sobie siedzieć w radiu mieć ciepłą posadkę i równie jawnie reprezentować swój prawy punkt widzenia. Jak wszyscy to wszyscy nie?
cyt:
"wolałabym, żeby osoba zarządzająca publicznymi mediami pozostawiła swoje sympatie polityczne w domu i przynajmniej STARAŁA się być bezstronna"
2010-06-01 09:19 | Hania
A propos Marku - Jacek Sobala stracił pracę w PR, a nie w TV.
Dla mnie to niezwykle istotne.
I Wiesz co Marku ?
Twoja odpowiedź i nawoływanie do tego żebym się wstydziła, po raz kolejny pokazało mi, że dla Ciebie WSZYSTKO co robi jedna strona jest w porządku, a co by nie zrobiła druga strona - i tak jest źle.
Krytykujesz Błażeja, a Ty także jesteś NIEPRZEKONYWALNY. Dotyczy to jedynie przeciwległego bieguna sceny politycznej.
2010-06-01 08:55 | Hania
Witajcie !
Marku, wcale mi nie wstyd.
ANI TROCHĘ.
Podtrzymuję to, co napisałam.
I Wiesz co ? Proszę Cię nie bądź takim hipokrytą. Gdyby Jacek Sobala popierał jawnie Donalda Tuska, to nie byłbyś tym zachwycony, prawda ?
A ja, jako słuchacz Trójki, nie jestem zachywcona tym, że popierał KOGOKOLWIEK, jako dyrektor publicznego programu. Nie oglądam Marku praktycznie telewizji. Gdybym to robiła - pewnie tak samo drażniłoby mnie w niej gadulstwo pro-rządowe. Ale Trójki słucham na co dzień. I nie jest mi obojętne kto nią zarządza. Nie jest mi także obojętne, że ten człowiek doprowadził do jednego z największych konfliktów na poziomie: dziennikarze - dyrekcja w historii tego programu. Również nie jest mi obojętne, ze ten człowiek wbrew opinii SŁUCHACZY wprowadził audycję 'Trójka po 3', gdzie przez 5 dni w tygodniu przez godzinę produkują się ludzie, którzy w większości nie mieli do tej pory do czynienia z mikrofonem radiowym (sami o tym otwarcie mówią) i prowadzone przez nich audycje są po prostu żałosne (Marek Magierowski, Stanisław Janecki, Andrzej Godlewski). Stało się to wszystko NA SIŁĘ, kosztem skrócenia albo wycofania z anteny znanych i lubianych wcześniej programów.
2010-06-01 08:28 | Błażej
Wiesz co Marku,tu już nie ma co komentować. Myślę, że niestety już nic nie jest w stanie Ci pomóc. Ani modlitwa Basi, ani najlepszy specjalista od przypadków beznadziejnych.
2010-06-01 06:50 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry! Ciągle kończę mój kolejny hiper-hiper-tekst. Wszystko z powodu awarii weekendowej awarii komputera. Dołączam kolejną bardzo sensowną robotę blogera w sprawie katastrofy smoleńskiej. Ja wciąż liczę na to (może się łudzę) , że dojdzie do powstania jakiejś niezależnej komisji badającej tę tragedię. A wtedy trzeba będzie odpowiedzieć przynajmniej na taki zestaw pytań:
http://hekatonchejres.salon24.pl/188677,mapa-pytan
Pozdrawiam!
2010-06-01 02:11 | Marek
Haniu, Jarecky - pochylmy się może przez chwilę nad zbałamuconą przez postkomunę (Komorowskiego, Tuska) młodzieżą; nad tchórzliwymi, zakłamanymi, młodymi dziennikarzami, których w Polsce są tysiące. O których szerzej próbowałem opowiedzieć we wcześniejszym wpisie. O ludziach niby "nowoczesnych", a bardziej zakłamanych od swoich dziadków, od swoich rodziców. Ich strachem, ich cynizmem i cwaniactwem pasie się dzisiaj agent WSI-GRU, "hrabia" Komorowski (sorry, że tak konkretnie).
Na niektórych blogach z kolei toczy się spokojna, konkretna praca.
http://tommy.lee.salon24.pl/
Sobalę i Strzyżewskiego zostawiłbym na razie w spokoju.
2010-06-01 01:45 | Marek
Haniu - W Jarosława Kaczyńskiego walą nalotami dywanowymi z TVN-u, Agory, Polsatu, TVP-3. Słowami całego stada współpracowników postkomuny nie bawiącymi się w żadne niuanse. To są tysiące chamskich, bezczelnych, maksymalnie agresywnych wypowiedzi. Słuchamy tego bełkotu codziennie.
Naprzeciwko wielotysięcznego stada czerwonych pawianów, stale obecnych w mediach, stanął jeden Jacek Sobala i powiedział coś do garstki ludzi o nadziei na koniec łajdactwa. Co odczytano jako poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego.
Natychmiast stracił pracę w TV. A Ty Haniu odważnie atakujesz dziś ... Jacka Sobalę. Jak Ci nie wstyd?
2010-05-31 23:09 | pp3-Basia
Haniu,odpowiedziałam Ci w mailu.
Oto bardzo ciekawy element kampanii wyborczej:
http://fakty.interia.pl/raport/wybory-2010/galerie/wybory-2010/kandydaci-na-pielgrzymkach/zdjecie/duze,1273679,1,903
Warto obejrzec całą galerię.
Komentarze niewybredne,ale oddają w pełni nastroje społeczne.
Pozdrawiam uczestników dyskusji.
2010-05-31 21:45 | RK7216
1. W jakich okolicznościach podczas internowania w roku 1982 poznał Pan późniejszego współpracownika WSI o pseudonimie
2010-05-31 20:56 | Marcopolo
@Haniu mi sie wydaje,ze Jacek Sobala nie zasłużył na utrate stanowiska tak samo jak Ewa Stankiewicz nie zasłużyla na to,żeby blokowac jej film przez Gutek film.Jacek Sobala, mówiąc o tym,żeby skończyć z tym "łajdactwem" miał na myśli komitet Komorowskiego,który został skrytykowany za swoje wypowiedzi nawet przez największych krytyków J.K, a mina premiera chyba była wymowna:P
Porównajcie sobie krytyke Solidarni2010, z klipem Wojewódzkiego i Figurskiego, czy krytyka z jaką sie spotkały ze strony KRRiT była uczciwa.No właśnie ja myśle,że zdecydowanie zakpiono sobie z wolnych mediów i zwykłych obywateli.Jak słysze że TVP1 jest pisowskie i słowa hrabiego Wajdy,ze nie pokazuje sie tam Komorowskiego to mi sie śmiać chce, skoro ma walić same gafy to pytam sie po co??:P .Porównajcie sobie publicystyke Pospieszalskiego z publicystyka Żakowskiego, która dopiero prezentuje wyrafinowaną propagande.Goście Żakowskiego ostatnio porównywali J.K do Hitlera, a spiskowców do obłędnego elektoratu PIS-u i to w publicznej telewizji w TVP3.Wszystkiemu przyglądający sie i przytakujący `prokomunista Żakowski.Skoro taka propaganda przechodzi to co krytycy z KRRiT mają do Pospieszalskiego,Stankiewicz,Sobali,którzy maja odwage wyjśc na ulice i zapytac zwyklego przechodnia o swoje zdanie, nastroje, bo jestem przekonany,ze inni publicyści moga tylko pomarzyć o takim szacunku ze strony zwykłych ludzi.Na naszych oczach wprowadzają cenzure, a w zamian serwują nam pseudopublicystów, którzy cytuja pseudosondaże w pseudopropagandowy sposób!!!Na końiec macie słowa jednego z czerwonych Daniela Olbrychskiego(należy do komitetu B.K), który nie zasługuje na jakikolwiek szacunek!!!
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/kultura/ewa-stankiewicz-blokowana-przez-gutek-film,59220,1
2010-05-31 20:00 | Hania
Basiu, wybacz, ale zupełnie nie dziwi mnie odwołanie Jacka Sobali. Dyrektor stracił stanowisko nie za udział w koncercie, ale za poparcie jakie publicznie udzielił Jarosławowi Kaczyńskiemu.Uważam, że komukolwiek by tego poparcia udzielił, to powinien jednak pamiętać, że jest dyrektorem jednego z programów publicznych i generalnie powinien się wykazywać BEZSTRONNOŚCIĄ. Piszę 'generalnie', bo wiem jak to jest w praktyce.
Natomiast mam wrażenie, że ta cała sytuacja była po prostu dolaniem oliwy do ognia i znalezieniem w końcu haka na osobę, nad którą od dawna gromadziły się czarne chmury.
Warto też przypomnieć sobie od czego, a raczej od kogo (czytaj: od Sobali) rozpoczął się cały spór, jaki obecnie ma miejsce w Trójce.
Być może Wasze zdanie jest inne, ale akurat ja, jako słuchacz, wolałabym, żeby osoba zarządzająca publicznymi mediami pozostawiła swoje sympatie polityczne w domu i przynajmniej STARAŁA się być bezstronna
Pozdrawiam Wszystkich.
2010-05-31 17:09 | Marek
Jarecky - temat cenzury w czasach PRL-u, to temat dziś bezpieczny, spokojny, wręcz marginalny. Będzie można do niego spokojnie wrócić po wyborach. Historycy chętnie sporządzą kolejne pożyteczne opracowanie, które może kogoś (kiedyś) zainspiruje.
Temat gorący, zdecydowanie mniej bezpieczny, to przerażający oportunizm młodych dziennikarzy po tragedii smoleńskiej. Dziennikarzy nie mających nic wspólnego z PRL-em, z lustracją, z brakiem dostępu do literatury emigracyjnej. Młodych ludzi, startujący dziś w zawodach dziennikarzy, nastawionych niby to antykomunistycznie, niby nowocześnie, jednak wspierających od kilku lat środowisko Tuska, Komorowskiego, środowisko postkomuny.
To oni, młodzi ludzie świeżo po wyższych uczelniach, wykazali się najpierw strzelistą głupotą, wspierając masowo "gabinet ciemniaków". Gabinet Donalda Tuska. Najgorszy, najmniej kompetentny rząd od początku transformacji. Następnie, już po 10.04.2010, ujawnili własne tchórzostwo. Położyli uszy po sobie udając, że ich nie ma.
W chwili, w której cywilna odwaga po raz kolejny gwałtownie zdrożała, w której społeczeństwo wypatruje każdej kropelki prawdy, uczciwości, otwartego stawiania pytań o przyczyny smoleńskiej tragedii, o jej prawdziwy przebieg - nie ten relacjonowany z Moskwy przez Edmunda Klicha - młodzi ludzie próbują zacwaniaczyć, przeczekać, za wszelką cenę przetrwać. To jest dopiero temat do gorącej analizy. Z PRL-em już dawno sobie poradziliśmy. Co zrobimy z młodymi dziennikarzami, którzy najzwyczajniej w świecie okazują się tchórzami?
2010-05-31 16:12 | Marcopolo
Drodzy Blogowicze nic dodać, nic ująć:P Dezinformatorzy są wśród nas:P
2010-05-31 14:36 | Błażej
"http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2010/05/2010.05.27.akt02.mp3" - Rozumiem, że to żart?
2010-05-31 11:44 | jarecky
Przeklajam z poprzedniego watku, warto poznac czlowieka bo Tomasz Strzyżewski jest dla mnie nieznanym bohaterem ktory naruszyl fasady komunizmu w Polsce.
Jesli chodzi o temat manipulacji faktami i znieksztalcanie prawdy to ostatnio odkrylem ze przypadkiem obejrzany kilka lat temu film 'Wielka ucieczka cenzora' o heroicznym czynie wywiezienia z Polski ksiegi zapisow cenzury, zostal nakrecony przez Grzegorza Brauna. Czlowiekiem ktory tego dokonal byl Tomasz Strzyżewski. Z przyjemnoscia obejrzalem ten film jeszcze raz:
http://www.youtube.com/watch?v=E0BgSsHlIew
Poprzez swiadome dzialanie PZPR kilka pokolen Polakow ma w pamieci puste miejsce tam gdzie mogly by znalezc sie slowa kilku tuzinow polskich pisarzy emigracyjnych. W PRL cenzurowano wg planu i dokladnych instrukcji. Jak selekcja informacji wyglada obecnie w 'polskich' mediach ?
Blog Tomasza Strzyżewskiego na salonie24.
http://strzyzewski.salon24.pl/
Pewnie znasz Bogdanie tego odwaznego czlowieka ale moze ktos kto nie wiedzial dozna jakiejs pozytywnej inspiracji z tej historii, ze nawet w najtrudniejszym czasie mozna zrobic cos dobrego dla wspolnoty.
pzdr i do uslyszenia
2010-05-31 11:15 | Marek
Wątek poniżej, wątek zagubienia prostej logiki, wydaje mi się niezwykle istotny. Zainicjowany został wczoraj, na gruncie prywatnym, rozmową z moimi gośćmi. Przyjechali z Waszyngtonu, studia - zresztą niepoślednie -kończyli w Nowym Jorku. Amerykanie o międzynarodowych korzeniach rodzinnych, kulturowych, patrzący na sprawy dość szeroko.
Padło pytanie - dlaczego polscy dziennikarze nie wypytują o to, o tamto? Dlaczego pytań, tych najbardziej oczywistych, nie stawiają polscy politycy? Wreszcie - jak to możliwe, że tych samych najprostszych pytań nie zadają sobie ludzie w Polsce? Nie dociekają, nie rozmawiają, nie zastanawiają się?
Wówczas zacząłem zastanawiac się nad postkomunistycznym stanem świadomości. Nad mózgiem tuskomatołka, zawiniętym w nieuświadomione nigdy półprawdy, ćwierćprawdy, przemilczenia. Nad mózgiem przyzwyczajonym do życia w klimacie kłamstwa, w atmosferze nieustannych kompromisów. Mózgiem nie rozróżniającym ostro dobra od zła, prawdy od fałszu, sprawiedliwości od niesprawiedliwości, prawa od bezprawia ... Co więcej, mózgiem wytrenowanym w natychmiastowym wymazywaniu spraw i faktów trudnych ... wymazywaniu ich z pamięci, udawaniu, że ich nie było, że nas nie dotyczą, że nigdy nie dotyczyły, że życie natychmiast, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wróciło do normy.
Gdy czarna wołga, opowiadam o latach 50-tych, 60-tych, podjeżdżała pod czyjś dom w środku nocy, gdy wychodzili z niej rośli mężczyźni, wyłamywali drzwi do czyjegoś mieszkania, maltretowali w nim jakiegoś człowieka, następnie zabierali jego, lub jego ciało, do samochodu, wówczas przypadkowi świadkowie takich zdarzeń nigdy nie reagowali. Ale nie tylko nie reagowali. Następnego dnia przychodzili do pracy, jakby nic się nie stało. Dla własnego bezpieczeństwa nikomu o tym nie wspominali. Dla własnego bezpieczeństwa starali się zachowywać normalnie, uśmiechać się, żartować. Dla własnego bezpieczeństwa starali się taki fakt natychmiast z własnej świadomości wymazać. Uznać, że tego nie było, że tego nie widzieli, że tego w ogóle nie przeżyli. Taka to była rzeczywistość naszych rodziców.
To zakłamanie wypiliśmy, proszę Państwa, z mlekiem matki. Moja teza idzie jeszcze dalej. Dzieci prawdopodobnie prześcignęły swoich rodziców. Są dzisiaj bardziej cyniczne, bardziej bezwzględne (przykładem "Błażej"), bardziej wewnętrznie zakłamane. Nasi rodzice robili to, co robili - trenowali wyuczoną amnezję, wyuczone przechodzenie do porządku dziennego nad najbardziej dramatycznym zdarzeniem, którego byli bezpośrednimi świadkami - ze strachu.
Niektórzy z nas robią to już z czystego wyrachowania.
2010-05-31 10:29 | pp3-Basia
Za komentatorem'jarecky',kopiuję z poprzedniego wpisu:
http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2010/05/2010.05.27.akt02.mp3
Pozdrawiam!
2010-05-31 10:29 | Marek
Marcopolo, Panie Bogdanie -
Od dwóch miesięcy, podobnie jak i Wy, zadaję sobie pytanie, jak to możliwe. Jak to możliwe, żeby spora część polskiego społeczeństwa łykała dramatyczne bzdury wyciekające z głównych mediów. Żeby nie zadawała sobie najbardziej choćby elementarnych pytań w związku ze smoleńskim dramatem, nie próbowała niczego dociekać, nie czuła potwornego upokorzenia.
Podałem poniżej jedną z możliwych odpowiedzi i na wszelki wypadek ją powtórzę. Diagnoza nie dotyczyła - wbrew pozorom - wyłącznie "Błażeja". "Błażej" stał się jedynie ekstremalną ilustracją zdumiewającego i powszechnego dość zjawiska, mającego swoje bardzo konkretne podstawy.
Wyjaśnię na wszelki wypadek termin "logika dwuwartościowa". Nie mam pojęcia, kto to czyta, lepiej nie pozostawiać niedomówień. Otóż to taka logika, która zdaniom przypisuje prawdę lub fałsz. Nie ma w niej półprawdy, ćwierćprawdy, niepewnej prawdy. Nie ma prawdy dobrej na danym etapie, prawdy z Moskwy, prawdy E.Klicha i prawdy Donalda Tuska. Jest po prostu prawda.
Pomysł, żeby posługiwać się specyficzną "prawdą z Moskwy", "prawdą Edmunda Klicha", podawaną nam ustami wybranego przez Moskwę polskiego przedstawiciela - owego Klicha właśnie - to pomysł iście stalinowski. Sam Stalin-językoznawca lepiej by tego nie wymyślił. Można przecież dzięki takiemu oto prostemu instrumentowi, jak Edmund Klich, oraz tak wesołej orkiestrze, jak ta Donalda Tuska, Bronka Komorowskiego, jak chłopcy i dziewczęta z TVN-u, z Agory, z Polsatu, wygrywać Polaczkom - zwłaszcza Błażejowi i Ani z Poznania - "liubimuju prawdu". Można ją sączyć, testować, zmieniać, uzgadniać, negocjować ... Można lepić świadomość tych durnych Polaczków nieomal codziennie, podsuwając im "ustalenia" do przedyskutowania, do snucia domysłów, do rozwijania uczonych analiz, przeprowadzania ekspertyz. Wszak Edmund Klich, nasz Mundek, zapewni Polaczkom wystarczającą rozrywkę przez kilka najbliższych miesięcy. Po dyskusjach, po licznych sporach Polsza budiet drugaja. Zmieni się, uplastyczni, uformuje w odpowiedni sposób, podzieli na obozy. Na obóz rozsądku - wyznawców Edmunda Klicha oraz prawd podawanych od najlepiej poinformowanych osób w Moskwie oraz obóz ciemności, obóz radia Maryja - niedowiarków, próbujących każdą tezę Klicha po swojemu badać. Zatem, niech badają, zobaczymy, co wybadają. Nie mając dostępu do świadków, do miejsca katatstrofy, wyników ekshumacji, wyników licznych ekspertyz oraz do resztek kadłuba rozbitego samolotu. Nawet do czarnych skrzynek. Nie mając tak naprawdę dostępu do niczego.
A wszystko to przy pomocy zaledwie jednego Klicha, jednej Anodiny, plus dwóch związanych z Moskwą "polskich polityków", naszych druziej - Tuska i Komorowskiego.
Zobaczcie Państwo, jakie to proste.
Dopóki będziemy pochylać się nad Edmundem Klichem, dopóki będziemy poważnie analizować jego wypowiedzi oraz przywiezione "dokumenty", dopóty sami stajemy się mimowolnymi ofiarami zastawionej na nas pułapki. Pułapki moskiewskiej.
2010-05-31 09:58 | Marcopolo
Porażająca jest taka rola dezinformatora, zwłaszcza przy okazji takiej tragedii narodowej.Nie rozumiem zupełnie jak polskie społeczeństwo może dać sie tak manipuliować.Nie bez powodu w google po wpisaniu słowa KŁAMCA wyskauje życiorys premiera Tuska.Podam prosty przykład z powołaniem szefa NBP.Premier zaprzeczył jakboby sugerował lub proponował marszałkowi Komorowskiemu kandydata premiera Belke na szefa NBP,że marszałek Komorowski z nim cokolwiek konsultował.To samo potwierdził marszałek,że to jego neutralna decyzja.Na końcu posłowie lewicy pan Kalisz i Olejniczak przyznali,ze premier ustalał z nimi ta kandydature w Akwizgranie.Kłamstwo goni kłamstwo:P Oczywiście to jest takie złudzenie,że marszałek,będzie samodzielnym prezydentem, niesterowalnym z tylniego siedzenia:P
2010-05-31 09:42 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień Dobry, Wszystkim!
Niestety muszę sie zgodzić się z P.Markiem, co do Błażeja.
Nie karmić trolla - to dobra zasada w pewnych sytuacjach.
Moje "głupoty" polegają na tym, że wykazałem brak logiki w Jego poście dotyczącym różnych wersji katastrofy. Bo to nie tak, że TEORETYCZNIE musi zajść jedna ALBO druga. Można sobie wyobrazić SERIĘ różnych działań - tak na samym pokładzie jak na lotnisku. Tylko tyle i aż tyle napisałem.
A w przypadku "zakłócania" urządzeń na pokładzie z prezydentem Mozambiku -nie wyrokowałem o jakie zakłócanie chodzi. Miałem na myśli każdą świadomą ingerencje z zewnątrz. Radiolatarnia też do tego zbioru należy. Podobnie DRUGA faza zamachu - napisałem, że terroryści ją zaplanowali. Nic więcej. Chodziło o sytuację, gdy zamachowcy planują CAŁĄ serię działań a nie jedno. Jeśli to są "głupoty" a Błażej jest taki mądry, to ja wolę pozostać przy swojej wersji logicznej. Podkreślam, że to wciąż jest teoria i analiza wypowiedzi a nie faktów. Co do nich nikt z nas nie może wyrokować, bo nie ma wystarczającej wiedzy. Błażej też.
2010-05-31 09:24 | pp3-Basia
dopiszę ręcznie:
...lub dajcie nam umrzec w ich poszukiwaniu,bowiem bez nich na pewno zginiemy w świecie zła.
2010-05-31 09:21 | pp3-Basia
Ucięło,ale spróbuję jeszcze raz:
Prawda nie przeżyje na diecie tajemnic, zwiędnie uwikłana w kłamstwa. Wolność nie wyżyje na diecie kłamstw, ulegnie uciskowi. Duch ludzki nie przeżyje na diecie ucisku, stając się w końcu podporządkowanym woli zła. Bóg, jako wcielona prawda, nie pozwoli, by świat na długo pozostał oddany takiemu złu. Dlatego pozwólcie nam na prawdę i wolność, jakich potrzebuje nasz duch
2010-05-31 09:19 | pp3-Basia
Dzień dobry Wszystkim!
Marcopolo,znakomity tekst.
Przeczytałam cały.Najbardziej trafne jest podsumowanie,KWINTESENCJA,
które zacytuję w całości:
Prawda nie przeżyje na diecie tajemnic, zwiędnie uwikłana w kłamstwa. Wolność nie wyżyje na diecie kłamstw, ulegnie uciskowi. Duch ludzki nie przeżyje na diecie ucisku, stając się w końcu podporządkowanym woli zła. Bóg, jako wcielona prawda, nie pozwoli, by świat na długo pozostał oddany takiemu złu. Dlatego pozwólcie nam na prawdę i wolność, jakich potrzebuje nasz duch
2010-05-31 08:52 | Marek
"Marcopolo" - jeszcze drobiazg. Dzięki za fajnego linka podsumowującego działalność dezinformatorów z obozu "czerwonych". Obozu Tuska i Komorowskiego, Kalisza, Sierakowskiego. Warto tego linka wklejać na innych sensownych forach. Wszędzie tam, gdzie pojawi się jakiś "Błażej", "Błażej" pod zmienionym pseudonimem, działający w grupie, w zgranej paczce dziewcząt i chłopców zajmujących się dezinformacją, udawaniem durniów ... tego typu zajęciem.
Pozdrawiam
2010-05-31 08:49 | Marcopolo
Zgoda Marku, gdyby jeszcze był dobry w tym manipulowaniu,jednak troche słabo mu to idzie:P
2010-05-31 08:32 | Marek
Marcopolo - proponuję Błażeja od tej pory całkowicie ignorować. Posłużył nam za przykład betonowego "tuskomatołka", "czerwonego", człowieka wyjątkowo ograniczonego umysłowo lub - co bardziej prawdopodobne, próbującego po swojemu, na swoją miarę, nami manipulować.
Na tym jego rola się skończyła.
2010-05-31 08:24 | Marcopolo
W odniesieniu do kolegi BŁAŻEJA warto poczytać o "dezinformatorzy są wśród nas".Duzo analogii i dużo konkretów....
http://wolnemedia.net/?p=21472
2010-05-31 08:07 | Marcopolo
@Błażeju te twoje obalanie spisków strasznie ci nie wychodzi.1.Przykład Mozambicki jest analogiczny do Smoleńskiego, ta katastrofa pokazała,ze "spiskowanie" ma swój sens.2.Sepcjalisci tacy jak Pan Rzepa są zupełnie niewiarygodni, to widać po jego wypowiedziach i dla Bogdana i w telewizji.3.Filmik ma swoją wartość, skoro ABW jednak słyszy tam polskie głosy.może nie ma tam wyrażnie słów "niezabijaj nas", ale jest wiele innych, które potwierdzałyby pierwsza z informacji,ze 3 osoby przeżyły.Uważasz,że taka informacja jak wiele innych wzięła sie z powietrza???
Te twoje obalanie teori spiskowych jednak będzie trafiać chyba do takich jak ty, bo są zupełnie nie przekonujące i zwyczajnie słabe:P
2010-05-31 08:06 | Błażej
Ale masz Pan sieczkę w głowie :D Szkoda gadać. Aha, ten link z sondażami rozbawił mnie do łez :)
2010-05-31 07:23 | Marek
Wyjaśnię na wszelki wypadek termin "logika dwuwartościowa". Nie mam pojęcia, kto to czyta, lepiej nie pozostawiać niedomówień. Otóż to taka logika, która zdaniom przypisuje prawdę lub fałsz. Nie ma w niej półprawdy, ćwierćprawdy, niepewnej prawdy. Nie ma prawdy dobrej na danym etapie, prawdy z Moskwy, prawdy E.Klicha i prawdy Donalda Tuska. Jest po prostu prawda.
Pomysł, żeby posługiwać się specyficzną "prawdą z Moskwy", "prawdą Edwarda Klicha", podawaną nam ustami wybranego przez Moskwę polskiego przedstawiciela - owego Klicha właśnie - to pomysł iście stalinowski. Sam Stalin-językoznawca lepiej by tego nie wymyślił. Można przecież dzięki takiemu oto prostemu instrumentowi, jak Edmund Klich, oraz tak wesołej orkiestrze, jak ta Donalda Tuska, Bronka Komorowskiego, jak chłopcy i dziewczęta z TVN-u, z Agory, z Polsatu, wygrywać Polaczkom - zwłaszcza Błażejowi i Ani z Poznania - "liubimuju prawdu". Można ją sączyć, testować, zmieniać, uzgadniać, negocjować ... Można lepić świadomość tych durnych Polaczków nieomal codziennie, podsuwając im "ustalenia" do przedyskutowania, do snucia domysłów, do rozwijania uczonych analiz, przeprowadzania ekspertyz. Wszak Edmund Klich, nasz Mundek, zapewni Polaczkom wystarczającą rozrywkę przez kilka najbliższych miesięcy. Po dyskusjach, po licznych sporach Polsza budiet drugaja. Zmieni się, uplastyczni, uformuje w odpowiedni sposób, podzieli na obozy. Na obóz rozsądku - wyznawców Edmunda Klicha oraz prawd podawanych od najlepiej poinformowanych osób w Moskwie oraz obóz ciemności, obóz radia Maryja - niedowiarków, próbujących każdą tezę Klicha po swojemu badać. Zatem, niech badają, zobaczymy, co wybadają. Nie mając dostępu do świadków, do miejsca katatstrofy, wyników ekshumacji, wyników licznych ekspertyz oraz do resztek kadłuba rozbitego samolotu. Nawet do czarnych skrzynek. Nie mając tak naprawdę dostępu do niczego.
A wszystko to przy pomocy zaledwie jednego Klicha, jednej Anodiny, plus dwóch związanych z Moskwą "polskich polityków", naszych druziej. Tuska i Komorowskiego.
Zobaczcie Państwo sami, jakie to proste.
2010-05-31 06:20 | Marek
Panie Bogdanie,
Oto argumenty Błażeja na rzecz teorii wypichconej naprędce w Moskwie -
E.Klich mówi zawsze prawdę. Nad każdą jego wypowiedzią, choćby najbardziej pokręconą, nawet przeczącą wypowiedziom poprzednim, należy się pochylić. On przecież próbuje nam zakomunikować coś niezwykle ważnego. Ewentualnie usiłuje nam coś istotnego i prawdziwego zasugerować. Poza tym przyjechał do nas z Moskwy.
Jeżeli wcześniej mówił coś innego, widocznie taka była wówczas jego wiedza. Gdyby za tydzień zakomunikował nam coś jeszcze innego, to znaczyłoby, że jego wiedza ewoluuje. Nie zmienia to jednak faktu, że on zawsze mówi prawdę. Przy odplombowaniu czarnych skrzynek w Moskwie pracowali polscy specjaliści (?), wszystko badane jest niezwykle skrupulatnie (?), to wymaga czasu, jadą już do nas z rosyjskiej stolicy wiarygodne dokumenty ... itd.
Argumenty podane przez Błażeja są zatem dokładnie takie, jak u komunistów w czasach Stalina. Skoro wódz zamknął moje dziecko (moją żonę) w łagrze, to znaczy, że coś przeskrobało. Albo mogło, ewentualnie było potencjalnie groźne dla idei komunizmu, nawet jeżeli tego nie wiedziało.
Lepiej zatem milczeć i pogodzić się z wyrokiem przywódcy. Widocznie moje dziecko było winne. Musi teraz cierpieć. Wot takaja żizń!, mówi się trudno. (Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą)
Jeżeli Stalin trzyma mnie w więzieniu i zamierza zaniedługo rozstrzelać, a ja uważam się za niewinnego, to jednak on, ewentualnie policja polityczna, nie może się mylić. Widocznie zrobiłem coś, o czym nie wiem. Albo mogłem coś zrobić w przyszłości. Już oni w Moskwie wiedzą lepiej. Dlatego mają prawo mnie zabić, poniżyć. Mają prawo zrobić ze mną wszystko. Idea komunizmu jest ponad wszystko.
Obawiam się, że tolerowanie oszołomstwa w stylu Błażeja, tolerowanie tego typu specyficznej wiary i tego typu logiki, do niczego sensownego nie prowadzi. Mamy przecież ogromną literaturę sowietologiczną. Tego typu osobowości zostały opisane bardzo dokładnie. To wszystko już było.
W latach osiemdziesiątych mówiło się na takich "czerwony", "czerwony pajac", lub jeszcze dosadniej. Omijało się ich szerokim łukiem. "Czerwoni" przemykali na uczelniach chyłkiem, żeby nie oberwać.
Wówczas byli groźni, bo biegali z donosami do Komitetu, albo na SB. Dzisiaj - na razie - tylko zawracają głowę. Dlatego powinni zbierać się w specjalnych kącikach, w kącikach dla "czerwonych", w których mogliby w ten specyficzny sposób, w sposób niezrozumiały dla normalnych ludzi, dla osób posługujących się logiką dwuwartościową, ze sobą dyskutować. Jeżeli Pański blog zamieni się w taki właśnie kącik, w kącik sympatyków im.W.Putina, to normalni internauci - obawiam się - wyemigrują.
Proszę w chwili wolnego czasu spojrzeć, jak z problemem ludzi niepełnosprawnych umysłowo, z problemem "czerwonych", radzi sobie Free Your Mind.
2010-05-31 01:54 | kolekcjoner czcionek
rozporkiem . rozporkirm rozpietym u motocyklisty mialo byc. Blazej ja tez sie myle ;)
2010-05-31 01:51 | kolekcjoner czcionek
Blazej pinkolisz jak maly Donald po duzym browarku. Wildstain przweiduje ze bedziesz sie emocjonowac pojedynkiem ideologicznym miedzy Lisem a Zakowskim Jackiem. nieslychane intelektualne srubowanie z rozpormiem rozpietym u motocyklisty. wiesz dlaczego ? poniewaz jest lysy i chce poczuc wiatr we wlosach. mozna by tak godzinami ale to nie przyniesie zadnych pozadanych skutkow. pozdrowionka ;)
2010-05-31 01:02 | Błażej
"A tu masz dowód na to,że z radiolatarnią były problemy" - A co ma piernik do wiatraka? Pisałem o radiolatarni w Mozambiku, prostując głupoty Bogdana, a nie o radiolatarni w Smoleńsku. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
"Przy okazji nalezałoby sprawdzic ewentualną ingerencje w ich zapis" - Kolejny nonsens. Plomby z czarnych skrzynek zostały zdjęte w obecności polskich specjalistów, więc o żadnej ingerencji nie może być mowy.
"Chyba ten słynny filmik jest jednak niewygodny, bo jakoś tak bardzo przemilczany hm" - Jest przemilczany, bo trzeba mieć omamy, żeby tam słyszeć zdania typu: "Nie zabijaj", czy "nie strzelaj". Po prostu nie ma w nim nic nadzwyczajnego.
Każdy wasz argument można obalić małym paluchem u stopy :)
2010-05-31 00:23 | Marcopolo
@Błażeju o tym jak było NAPRAWDE mozna sie dowiedzieć tylko z orginałów czarnych skrzynek!!Przy okazji nalezałoby sprawdzic ewentualną ingerencje w ich zapis(dawałem link wcześniej ,że ingerncja jest możliwa i zdarzała sie).Po drugie opierasz sie na tym co powiedziął E.Klich, za co został już skrytykowany.Kolejna rzecz mamy dostać stenogramy,ważne jest czy będzie tam pełna korespondencja z wieżą kontroli lotów.A tu masz dowód na to,że z radiolatarnią były problemy i samolot prezydencki mógł mieć z tego powodu problemy w osatniej fazie PRÓBY podejścia do ladowania!!!
http://www.tvn24.pl/12690,1658252,0,1,byl-problem-z-radiolatarnia,wiadomosc.html
A tak apropo Błażeju podobno jestes scepytczny wobec filmiku z yt.Naprawde sądzisz,że zbadanie tego filmiku, oblenie jego treści lub potwierdzenie musi aż tak długo trwać.Już nie mówie,że Rosjanie chyba zapomnieli,że taki film istnieje.Raz autor jest raz go nie ma,jedni mówią że nie żyje inni ,że jest pracownikiem warsztatu i że nie słyszał polskich głosów.Chyba ten słynny filmik jest jednak niewygodny, bo jakoś tak bardzo przemilczany hm..
Ciekawe z jakim teraz nonsensem wyskoczysz:P
2010-05-31 00:03 | Marcopolo
Pani Aniu rozumiem kazdy chciałby miec pewność,że to był zwykły wypadek,ale historia pokazala nie raz,że tam gdzie są wątpliwości tam przyczyna założonana na początku jest z reguły nieprawdziwa.A jaką przyczyne założył pan Putin każdy wie, nawet wykluczył usterke samolotu co już w ogółe jest absurdalne.Ja rozumiem,że argumenty biją po oczach i trudno na nie odpowiedzieć, ale scepytcy będa zawsze.To tak jak z wiarą,która Góry przenosi,ale niektórym i tak pozostanie obca...
2010-05-31 00:03 | Błażej
"Przypominam sytuację z atakiem na samolot prezydenta Mozambiku wg relacji agenta RPA: po zakłóceniu pracy urządzeń - zamachowcy przewidywali DRUGĄ FAZĘ - zestrzelenie maszyny".
- Nonsens nr 1: Nie było żadnego zakłócenia pracy urządzeń, tylko zmyłka za pomocą błędnie ustawionej i źle działającej radiolatarni.
- Nonsens nr 2: Nie przewidywali żadnej drugiej fazy, tylko chcieli zestrzelić samolot, gdyby trick z radiolatarnią się nie powiódł. To zmienia postać rzeczy.
Na przyszłość radzę sprawdzać zanim coś napiszesz :)
I na koniec jedno pytanie do wszystkich "truthseekerów" (sic!): Skoro to był zamach, to dlaczego piloci tupolewa zdecydowali się wykonać manewr podchodzenia do lądowania mimo że odradzała im to zarówno załoga JAK-a, jak również kontroler lotu w Smoleńsku? Oraz dlaczego świadomie schodzili poniżej wysokości decyzji aż do 20 m nad ziemią? Ignorujecie te fakty, bo wiecie doskonale, że jeśli tak było, to wszystkie Wasze teorie nie są funta kłaków warte. Wystarczyło polecieć na inne lotnisko i tragedii by nie było. No, ale ktoś bardzo chciał zdążyć....
2010-05-30 23:35 | Marek
Problem polega na tym, że argumenty na rzecz wersji "katastrofy wynikającej z błędu pilota", są niezwykle wątpliwe.
Podaj Aniu te argumenty. Ocenimy ich siłę.
2010-05-30 23:24 | Ania z Poznani
Czytałam,komentarz Pana Bogdana i tylko czekałam, aż nastąpi zdanie,że w zwiazku z tym ze my nie przekonamy was, wy- nas,to lepiej nie wpadajcie tu:)A TU NIEEE!
Miła niespodzianka.
Co do katastrofy,jeszcze jedna uwaga,mianowicie:żeby na poważnie brać Wasze hipotezy trzeba zrownoważyć wszystkie argumenty,tylko wtedy bedzie pełen obraz.Jednostronny i tendencyjny przekaz bedzie wywoływał zawsze sprzeciw osób takich jak ja i mnie podobnych.
2010-05-30 22:56 | Marcopolo
Wyszukałem ciekawy francuski przypadek katastrofy airbusa320.Udowodniono w nim ingerencje w czarne skrzynki!!!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Air_France_296
2010-05-30 22:51 | pp3-Basia
Dobry wieczór Wam wszystkim!
Mam krótką pauzę w komentowaniu,z powodu WAŻNYCH spraw rodzinnych
co nie oznacza,ze wyłączyłam się z dyskusji.
Stenogramy zostaną ujawnione,ale podzielam sceptycyzm wielu.
Skrzynek jak nie było,tak nie ma.A nuż ich badaniem zajęłaby się komisja niezależna od rządu Tuska?
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-kwiatkowski-upublicznimy-stenogramy-z-czarnych-skrzynek,nId,280831
Pozdrawiam Was i już idę spac.
Dobranoc
2010-05-30 21:30 | Marek
A porpos bitwy pod Grunwaldem. Polecam bardzo ładny tekst
http://toyah.salon24.pl/
2010-05-30 21:12 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Jesteś Pani jeszcze bardziej genialna, wyciągając z mojej wypowiedzi, że wskazałem na kogo będzie Pani głosować itp.
2010-05-30 21:09 | S.
Przepraszam ! Napisałam jedno jedyne zdanie a pan już wyciągnął wniosek na kogo będę głosować ,za kim jestem, co sobą reprezentuję itp. Jesteś pan genialny!
2010-05-30 20:53 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry Wieczór!
Witajcie, Moi Mili.
Miałem małą awarię komputera w weekend, więc nie mogłem komentować, ani pisać maili. Wybaczcie, proszę.
Zabawne są komentarze tzw. sceptyków kontestujących NIEPRZYPADKOWY charakter katastrofy smoleńskiej.
Przecież jesteście równie uparci jak my - wątpiący w oficjalne moskiewskie wersje. Tylko, że my dostrzegamy liczne SZCZELINY w tłumaczeniach MAK-a oraz naszych oficjeli i części środowiska tak zwanych ekspertów. Te WYRWY przesłaniają nam wszystko to , co wygląda nam na uspokajające teorie dla użytku propagandowego. Wy ,zaś (zwracam się tu m.in. do Pani Ani z Poznania, S. i Błażeja)z podobnym jak my uporem koncentrujecie się czymś przeciwnym - na całościowych teoriach lansowanych przez wielu polityków, ekspertów i większość mediów głównego nurtu. Te oficjalne komunikaty są jak parawan, za który nie chcecie zaglądać. Dlaczego? Podejrzewam, że dużą rolę odgrywa tu niechęć do prezydenta Kaczyńskiego i jego współpracowników, którzy zginęli w katastrofie. Niechęć jest tak duża, że przesłania Wam to, że zginęli tam także inni ludzie, przedstawiciele innych środowisk. Podejrzewam Was też o strach przed reakcją lawinową, która mogłaby się rozpętać po potwierdzeniu informacji, że jednak to nie rzekomy błąd polskich pilotów albo tak zwane naciski były główną przyczyną tragedii a INNY CZYNNIK LUDZKI - po stronie rosyjskiej albo jakiejś nieznanej, której też nie można przecież wykluczyć. Błażej w ferworze dyskusji popełnił błąd logiczny. Bo przecież to nie jest tak z różnymi teoriami , że one się wykluczają. Przecież mogą się dopełniać - tak jak zakłócenie pracy urządzeń pokładowych, eksplozja czy "błąd" kontrolera. Przecież mogły wystąpić WSZYSTKIE. Przypominam sytuację z atakiem na samolot prezydenta Mozambiku wg relacji agenta RPA: po zakłóceniu pracy urządzeń - zamachowcy przewidywali DRUGĄ FAZĘ - zestrzelenie maszyny. Myślę , że włączając w to KOSMITÓW nie ośmieszasz nas (co było Twoim zamiarem) ale, niestety, kolejny raz obnażasz swoje własne manipulacje.
Przyjmijmy więc ostrożną hipotezę PSYCHOLOGICZNĄ, że stanowimy dwie odmienne grupy, o całkowicie odmiennych celach- w tej konkretnej sprawie. Podejrzewam też, że różnimy się zasadniczo także w innych poglądach, różnimy się też typem wrażliwości, żeby nie sięgać szerzej i głębiej.
Myślę więc, że nasze dyskusje będą się powoli rytualizować - do dwóch odmiennych NARRACJI , jak to nazywają spece od PR. Tak jak my uważamy, że nasza narracja jest bliższa prawdy, i będziemy powoływać się na własne źródła, wy będziecie czerpać swoją wiedzę z waszych skarbnic mądrości.
I tak będziemy ze sobą tańczyć: my - POLONEZA a wy - KAZACZOKA, my - boogie-woogie a wy walca wiedeńskiego. Sensu to nie ma - poza tym, że od czasu do czasu poza komentarzami w stylu tajemniczej literki "S", które są czystą retoryką nie zawierającą żadnej głębszej treści, pojawiają się bardzo ciekawe analizy, refleksje i odnośniki do blogów oraz artykułów. Poza tym licznik mego GLOB-u cały czas intensywnie pracuje! Co mnie bardzo cieszy, bo to też jest argument, że poruszamy tu sprawy ważne, wywołujące tak zwany rezonans.
Moi drodzy , nie mogłem spełnić niestety swoich obietnic i nie byłem w stanie odpowiedzieć na korespondencję mailową. Po pierwsze z powodu awarii laptopa a po drugie - bo bardzo intensywnie pracowałem nad następnym bardzo obszernym i zróżnicowanym formalnie wpisem zatytułowanym "FRONT ATMOSFERYCZNY". Myślę, że każdy z moich Czytelników znajdzie tam jakiś fragment dla siebie. Są tam aluzje do naszych wcześniejszych dyskusji. Więc zapraszam do lektury i nie tylko lektury - już wkrótce. Właśnie dokonuję ostatnich szlifów.
Panie, Marku - dziękuję za maila. Dopiero niedawno byłem w stanie - wkleić NIE UCIĘTĄ wersję Pana mikropowieści.
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie.
2010-05-30 20:04 | Marek
Wszystkich wierzących w wersję katastrofy pod Smoleńskiej sączoną - z wieloma modyfikacjami - z Moskwy, można od razu skierować na bratnie strony dla oszołomów. Na przykład na stronę Renaty Rudeckiej Kalinowskiej i tego typu osobowości ...
2010-05-30 19:16 | S.
Błażeju przecież oni uwielbiają wszystko rozmieniać na jak najdrobniejsze cząsteczki z czego nic nie wynika bo inaczej nie mieliby o czym pisać.
2010-05-30 17:57 | Błażej
No to jak w końcu? Eksplozja, impuls elektromagnetyczny, zamach za pomocą satelity, dezinformacja ze strony kontrolera ruchów, kosmici, a może wszystko naraz? :D Zdecydowalibyście się na jedną wersję chociaż :)Bo do tego, że ignorujecie wszystkie fakty, już się zdążyłem przyzwyczaić.
2010-05-30 05:16 | Marek
Żeby nie zrobiło się zbyt słodko (warto też poczytać komentarze, mnóstwo szczegółów technicznych)
http://tommy.lee.salon24.pl/
2010-05-30 04:58 | Marek
Wysłałem ... dla poprawienia nastrojów coś o sondażach
http://www.polskie-wici.pl/wyniki-pierwszego-spolecznego-badania-opinii-publicznej
2010-05-29 07:41 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Panie Marku, proszę przesłać załącznik na moją skrzynkę.
Niedługo mój kolejny mocno wykręcony )dosłownie( wpis.
Postaram się też w ten weekend uzupełnić zaległą korespondencję.
Wciąż jeszcze z tym moim uchem nie wszystko O.K., ale mam nadzieję, że to już końcówka antybiotykowej kuracji.
Bądźcie zdrowi!
2010-05-29 07:26 | Marek
Sorry, próbowałem poprawić wszystkim nastrój w ten słoneczny poranek. Jakoś nie chce się zamieścić ...
pozdrawiam
2010-05-29 07:24 | Marek
..... Piękne pola i łąki mamy u nas pod Grunwaldem. Te zapachy, ten wiatr. Często idę tam po mokrej trawie, hen przed siebie. Po czym zalegam na wilgotnym, miękkim kobiercu, przymykam oczy i rozmyślam. Chadzałem tak w maju. Czasami tylko zjeżdżałem do Gdańska rozrzucać własne ulotki, o tym pan profesor nieco wspomniał, ale zostawmy to na razie. Ruszałem na te wielkie, grząskie od obfitej rosy łęgi w czerwcu. Oczywiście nie zawsze sam się tam snułem, jednak dla naszego opowiadania nie jest to istotne. Polegiwałem, przemyśliwałem. Przewracałem się z boku na bok, ogarniałem spojrzeniem przelatujące wysoko bociany; ścigałem jaskółki zniżające swój lot przed deszczem; wbijałem wzrok w zające nadstawiające uszu przed każdą ukwieconą miedzą. I w końcu ...zasypiałem snem krzepiącym i kamiennym; jako tur lubo srogi odyniec, przebijając kładące się wokół szmery potężnym chrapaniem. Na pianie kurów, na zamgloną, złotym blaskiem powlekaną jutrznię się budziłem, wypoczęty i radosny, i znowu nasłuchiwałem. Wdychałem polne powietrze, odurzałem się wiatrem. Wiele refleksji budziła we mnie zwłaszcza krowa pasąca się spokojnie na wrzosowej łące. Żuła coś zawzięcie, odganiając muchy ogonem. Czasami podnosiła leniwie swój kanciasty, tępy łeb, ruszając szeroko parującymi nozdrzami. O dziwo, brakowało mi w niej tej zwyczajnej bezmyślności i obojętności, tak częstej u stworzeń oswojenych ze zwierzęcym barłogiem. Począłem się jej przeto nieco baczniej przyglądać. Na ostatek pojąłem, co mnie w niej tak bardzo zaciekawia. W sparciałą od wilgoci pamięć wgryzał się jej wzrok - ciepłe, hipnotyczne oczy. Ona zajedno zerkała ku mnie rezolutnie. Od czasu do czasu wgapialiśmy się w siebie przenikliwie i często łapał nas przy tym wieczór - później noc. Gwiaździste niebo zapalało się miliardami światełek, a my znieruchomiali, wtuleni we własne spojrzenia stygliśmy w tajemniczym odrętwieniu - zamyśleni. I oto któregoś dnia połapałem się, że ona mruga do mnie dyskretnie. Tak dziwnie jakoś: raz lewym okiem, po czym prawym. Raz lewym, to znowu prawym. Czułem, że tym razem zanosi się na coś poważniejszego. Wiszące w powietrzu oczekiwanie najwyraźniej zmierzało do porywającej eksplozji.
Nagle - stężałe, nabrzmiałe żarzącym się zniecierpliwieniem, ściśnięte żelaznymi cęgami, potężne napięcie, próbowało ulać rozgrzane żarem soki. Buchnąć płomieniem rozszalałych wydarzeń. Nie dozwolić na dalszy, zniechęcający przestój. W końcu się zaczęło. Straszna wieść gruchnęła po wioskach. Nieuchronnie zbliżała się ta najważniejsza chwila: nadchodził dzień wielkiej bitwy pod Grunwaldem .....
2010-05-28 22:32 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dobry wieczór!
Przeczytajcie koniecznie:
http://sites.google.com/site/katynii/
http://lukaszwarzecha.salon24.pl/187570,10-4-nadal-nic-nie-jest-jasne
Dzięki serdeczne za linki i komentarze ...
Dobrej nocy!
2010-05-28 17:05 | Hania
I jeszcze coś o zabójstwie Anny Politkowskiej:
http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/russia/5634818/Russian-court-orders-retrial-in-Anna-Politkovskaya-murder-case.html
After her murder, Mr Putin called for Ms Politkovskaya's killers to be punished, but also described as 'extremely insignificant' her ability to influence political life in Russia.
2010-05-28 16:53 | Hania
Jeszcze raz, powycinałam wszelkie możliwe nielubiane znaki interpunkcyjne:
'I want to update a list of Putins victims. 10th of April 2010 96 people including the president of Poland Mr Lech Kaczynski, his wife, his ministers, members of Polish Parlament have died in a mysterious air crash near Smolensk, needless to say Putin is leading a commission investigating this crash'
Jest tam również film pod znamiennym tytułem 'Crimes of the Kremlin'.
Zwróćcie uwagę na beznamiętną twarz Putina wychodzącego zza złotych kremlowskich wrót i przemierzającego długi czerwony dywan...
2010-05-28 16:52 | Marcopolo
@Bogdanie warto dokumentować, zwłaszcza dlatego,ze ta odezwa Rosjan świadczy o uczciwości i obiektywności części opini międzynarodowej.Zwłaszcza jak takie słowa płyną od Rosjan mam w sobie poczucie,że ta cała rozdmuchana medialna otoczka z pojednaniem nie jest zupełnie potrzebna.Kazdy wie,że za zbrodnie na Polakch w całej naszej historii stosunków z Rosją odpowiadają psychopatyczne władze ZSRR, nie zwykli Rosjanie.Przecież Stalin i Hitler byli PSYCHOPATAMI.Do nich upodabnia sie Putin i to ich pan Marek Majewski powinien porównać do Charyzmatycznych Psychopatów, bo tacy niestety sie zdarzaja:P
2010-05-28 16:51 | Hania
Dzień dobry,
na La Russophobe:
http://larussophobe.wordpress.com/putinmurders/#comment-74228
jest chronologiczne kompendium wiedzy na temat zbrodni Putina.
Warto zajrzeć, jeśli ktoś nie chce sięgać po książkę Politkowskiej.
Niżej, na forum na tejże stronie, pod datą 9.05. znalazłam komentarz internauty o nicku EV:
'I want to update a list of Putin
2010-05-28 16:10 | bogdan.zalewski@rmf.fm
@Marcopolo:
Warto w całości przekopiować wywiad , nie tylko link.
Co niniejszym czynię:
==============
Obserwujemy przemyślaną kampanię, której celem jest skierowanie uwagi Polaków, Rosjan oraz opinii międzynarodowej na jedną przyczynę katastrofy pod Smoleńskiem: błąd pilota - przekonuje Andriej Iłłarionow, były doradca Władimira Putina w rozmowie z Jackiem Przybylskim.
Był pan jednym z pięciu sygnatariuszy listu rosyjskich dysydentów wyrażającego zaniepokojenie przebiegiem śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Dlaczego go państwo napisali?
Andriej Iłłarionow: To zaszczyt być nazwanym dysydentem, ale ja formalnie nim nie jestem. Wiele lat pracowałem w rosyjskim rządzie. Byłem m.in. doradcą ówczesnego prezydenta, a obecnego premiera Władimira Putina. W niektórych sprawach popieram politykę rosyjskich władz, a w innych- jak stosunek do praw człowieka, demokracji i wolnych mediów- przyjmuję postawę krytyczną.
Jeśli zaś chodzi o list otwarty, to napisaliśmy go, bo katastrofa w Smoleńsku była wielką tragedią, zarówno dla Polski, jak i Rosji. Sam byłem jednym z tych wielu Rosjan, którzy zapalili świeczki przed polskimi konsulatami i kładli kwiaty przed ambasadami.Katastrofa ta zdarzyła się przy okazji uroczystości upamiętniających ofiary Katynia. Historia zaś zna wiele przypadków tajemniczej śmierci osób, które próbowały się dowiedzieć, co się stało w Katyniu, i przekazać tę wiedzę światu. Katastrofa samolotu z Władysławem Sikorskim na pokładzie wydarzyła się wkrótce po tym, gdy poprosił on Międzynarodowy Czerwony Krzyż o śledztwo w sprawie Katynia. W 1946 roku podczas procesów norymberskich jeden z polskich prokuratorów, Roman Martini, został zamordowany, gdy przekonywał, że zbrodnia była dziełem NKWD. W maju 1946 jeden z członków rosyjskiej delegacji w Norymberdze – Nikołaj Zoria – wyrażał wątpliwości co do tego, że Niemcy byli sprawcami tej zbrodni. Następnego ranka znaleziono go martwego w pokoju hotelowym.
Sugeruje pan, że na polskiego prezydenta dokonano zamachu?
Tego nie wiemy. Wbrew obietnicom śledztwo w sprawie katastrofy nie jest ani transparentne, ani dynamiczne. Polska strona nie ma pełnego i swobodnego dostępu do dokumentów i zgromadzonych dowodów. Polakom późno udostępnia się czarne skrzynki, choć niemal od razu było wiadomo, że są one w dobrym stanie i można odczytać ich zapis. Obawiamy się więc, że śledztwo nie jest prowadzone we właściwy sposób i dlatego napisaliśmy list otwarty, który wysłaliśmy do 'Rzeczpospolitej', 'Gazety Wyborczej' i dziennika 'Polska The Times'.
A jak według pana powinno wyglądać śledztwo?
Spójrzmy, jak badano sprawę katastrofy nad Lockerbie w 1988 roku. Nikt nie przeżył, a samolot rozpadł się na ogromną liczbę malutkich kawałków. Pozbieranie wszystkich dowodów, stwierdzenie, że na pokładzie doszło do eksplozji, ustalenie, gdzie umieszczona była bomba i kto ją tam umieścił, zajęło śledczym trzy lata. Gdy ginie tak wiele osób, trzeba dokładnie przeanalizować wszelkie możliwe hipotezy. Oczywiście, pod koniec może się okazać, że przyczyna była prozaiczna. Nie można jednak lekceważyć żadnego scenariusza. Trzeba rozwiać wszelkie wątpliwości.
Po 11 września w USA nie badano jednak hipotezy zakładającej, że za atakiem na WTC stała tajna grupa amerykańskich oficjeli, choć niektórzy Amerykanie w taki spisek wierzą. Czy śledztwo, o którym pan mówi, nie tworzyłoby niepotrzebnie teorii spiskowych?
Staram się unikać teorii spiskowych. I chciałbym myśleć, że to nie był spisek. Proszę mi jednak pozwolić przypomnieć śmierć Aleksandra Litwinienki w Londynie. Wiele osób myślało, że to był przypadek, a pracownicy brytyjskiego Scotland Yardu – choć mają opinię najlepszych na świecie – przez ponad 20 dni nie byli w stanie dojść do prawdy. Sprawę udało się wyjaśnić dzięki próbce moczu, którą pobrano na krótko przed śmiercią Litwinienki. To wtedy się dowiedziano, że otruto go przy użyciu materiałów radioaktywnych. Gdyby nie pobrano tamtej próbki, do dziś nie wiedzielibyśmy, iż było to morderstwo wykonane z zimną krwią i przy dużym udziale środków rządowych. Chciałbym być absolutnie pewny, że przy wyjaśnieniu katastrofy prezydenckiego samolotu zostaną użyte przynajmniej takie środki jak w przypadku sprawy Litwinienki.
Po katastrofie rosyjskie władze wykonały wiele przyjaznych gestów, które mogą świadczyć, że im też zależy na wyjaśnieniu sprawy.
Szczerze powiedziawszy, miałem i mam wrażenie, że podejście członków rosyjskich władz do tej kwestii jest tylko formalne.
Współczucie wyrażane przez Dmitrija Miedwiediewa czy Władimira Putina nie było szczere?
Nie chcę mówić o konkretnych osobach. Przechodząc do samego śledztwa, to po pierwsze uważam, że sposób jego prowadzenia nie spełnia standardów badania tego typu katastrof. Po drugie przez ostatnie 45 dni nie spełniono obietnic dotyczących dostarczenia materiałów ze śledztwa i ujawnienia części z nich opinii publicznej. Po trzecie wreszcie obserwujemy przemyślaną kampanię, której celem jest skierowanie uwagi Polaków, Rosjan oraz opinii międzynarodowej na jedną przyczynę katastrofy – błąd pilota.
Bo takiego błędu nie można wykluczyć.
I ja go nie wykluczam. Ale tego typu wnioski powinny być ogłaszane dopiero po zakończeniu śledztwa, przeanalizowaniu oraz odrzuceniu innych hipotez na podstawie jasnych dowodów. W przeciwnym razie twierdzenia o błędzie pilota są czystą spekulacją. W tym wypadku wygląda jednak na to, że nie mamy do czynienia ze spekulacją, lecz konsekwentną kampanią prowadzoną bez przerwy od 45 dni.
Bardzo dużo uwagi poświęcono analizie czarnych skrzynek, co oczywiście jest postępowaniem właściwym i potrzebnym. Dotąd nie mamy za to wiarygodnych przekazów dotyczących informacji, jakie kontrolerzy lotów przekazywali pilotom. Wiemy, że pogoda zepsuła się tak bardzo, że żaden samolot nie mógł wylądować co najmniej 40 minut przed zaplanowanym czasem lądowania samolotu prezydenckiego. Jak ta informacja została przekazana? Jaka była reakcja załogi? Najważniejszą rzeczą jednak jest sprawa położenia samolotu. Dlaczego, gdy zaczął kosić czubki drzew, znajdował się co najmniej 100 metrów niżej, niż powinien? Dlaczego zboczył o 40 metrów na lewo od kursu, który powinien był przyjąć? Czy kontrolerzy lotów nie widzieli na radarach jego pozycji? A jeśli widzieli, to dlaczego nie ostrzegli pilotów? Dlaczego po prostu nie zabronili lądowania, do czego mieli prawo?
Takie pytania padały już wiele razy. Wiemy, że kontroler lotu nie zachowywał się ściśle zgodnie z procedurami, a trzy dni po katastrofie odszedł na emeryturę. Dlaczego tak szybko? Zamiast rozwinięcia tego wątku słyszymy długie dyskusje na temat tego, kto poza załogą był w kokpicie. Początkowo miała to być kobieta, potem się okazało, że to jednak mężczyzna.
Sugeruje pan, że polski rząd daje zbyt dużą wiarę w zapewnienia rosyjskich władz? Premier Donald Tusk wielokrotnie zapewniał, że ma zaufanie do rosyjskich śledczych.
Jeżeli premier Tusk rzeczywiście tak mówił, to popełnił ogromny błąd. Niezależnie od osobistych relacji ostatnia rzecz, jaką może zrobić szef rządu, to zaufać komukolwiek spoza swojego kraju. To podstawy dyplomacji, które mają zastosowanie nawet do najbliższych sojuszników. Sam spędziłem trochę lat w rządzie i wiem, że w polityce zagranicznej nie można postępować w ten sposób. Jako osoba prywatna może pan wierzyć, komu chce, bo jeśli się pan pomyli, to tylko pan poniesie odpowiedzialność za swój błąd. Ale urzędnik państwowy, premier, prezydent, nie mają do tego prawa. Stosunki międzynarodowe to branża, w której nie można poprzestać na zaufaniu. W Rosji mamy takie powiedzenie: "ufaj, ale sprawdzaj".
W Polsce też mamy. Władze w Warszawie szybko wykluczyły jednak hipotezę, że za katastrofą mogły stać władze rosyjskie.
Każdy śledczy wie, że dopóki ostatecznie nie wyjaśni się danej sprawy, nie może wykluczać żadnej hipotezy. Historia zna wiele przykładów śledztw, w których scenariusz, choć początkowo wydawał się absolutnie niemożliwy i niewyobrażalny, ostatecznie okazywał się prawdziwy. Niedaleko miejsca, w którym rozmawiamy, mieści się Muzeum Szpiegostwa. Umieszczono w nim slogan: "nic nie jest takie, jakie się wydaje". To ważne hasło, gdy ma się do czynienia z tego typu katastrofami. Wraz ze znajomymi zebraliśmy 44 pytania, na które mimo publikacji raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego wciąż nie znamy odpowiedzi. Zaczęliśmy również gromadzić przypadki jawnych kłamstw. I mamy już 27 przykładów kłamstw, które trafiły do mediów i przez jakiś czas obowiązywały.
Niby jakie?
Tuż po katastrofie usłyszeliśmy, że pilot cztery razy podchodził do lądowania. Wszyscy na lotnisku wiedzieli, że była tylko jedna próba lądowania. Przez wiele dni powtarzano jednak kłamstwo o czterech próbach. Potem zaczęto rozpowszechniać dezinformację, że polski pilot był niedoświadczony. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że miał wystarczające doświadczenie. Mówiono, że nie znał rosyjskiego i nie mógł się porozumieć z wieżą. To też było kłamstwo. Wreszcie nieprawdziwy okazał się czas katastrofy. W kabinie pilotów nie było też żadnej kobiety.
Ponad 50 tysięcy Polaków żąda od premiera Tuska utworzenia międzynarodowej komisji do zbadania katastrofy. Czy zdaniem pana jej powoływanie miałoby jeszcze jakiś sens?
Międzynarodowa komisja powinna powstać tuż po katastrofie. Mówiło o tym wiele osób. Nienaciskanie w tej sprawie na rosyjskie władze było błędem polskiego rządu. Obecnie nie wiemy, jakie dowody zniszczono, a które przetworzono tak, by nic nie dało się już wykryć. Warto przy okazji przypomnieć inne śledztwo, prowadzone w 1944 roku pod przewodnictwem Nikołaja Burdenki przez Radziecką Komisję Specjalną w Katyniu. Jego wyniki były jawną manipulacją, ale kłamstwo o niemieckiej odpowiedzialności obowiązywało przez 50 lat. Mimo że niszczono wiele dowodów, międzynarodowej komisji udało się jednak ustalić prawdę. Nie ulega więc wątpliwości, że prędzej czy później międzynarodowa komisja badająca katastrofę pod Smoleńskiem powinna powstać.
Może ona jednak dojść do tych samych wniosków, co autorzy raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
Byłaby to dobra wiadomość. Wszyscy mieliby wówczas pewność, że dla wyjaśnienia tej sprawy zrobiono wszystko, co było można.
Jak rosyjskie władze zareagowałyby na próbę stworzenia takiej komisji?
Nie można wykluczyć negatywnej reakcji. Najpierw musielibyśmy jednak widzieć zainteresowanie tą kwestią polskiego rządu. Tymczasem w sprawie śledztwa zajmuje on bierną postawę. Po katastrofie Donald Tusk zrobił na mnie wrażenie człowieka zaszokowanego tragedią, ale potem nie widziałem w nim siły, która kazałaby mu wyciągnąć od Rosjan jak najwięcej informacji. Takiej postawy nie widzę też u Bronisława Komorowskiego.
Po katastrofie władze Rosji wykonały wiele propolskich gestów. Polscy politycy mogli je wziąć za dobrą monetę.
O tym właśnie pisaliśmy w liście otwartym. Wydaje się, że dla polskiego rządu udawanie zbliżenia z obecnymi władzami Rosji jest ważniejsze niż ustalenie prawdy w jednej z największych tragedii narodowych. Tymczasem powołania międzynarodowej komisji z udziałem Czerwonego Krzyża domagał się w Moskwie Władysław Sikorski, choć zdawał sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji dla siebie i dla jego rządu na uchodźstwie. W 1943 roku toczyła się krwawa wojna, a istnienie Polski stało pod znakiem zapytania. Mimo to Sikorski uznał, że nie może zignorować losu polskich oficerów, i zażądał prawdy. Dobrych relacji – nieważne, jak piękne słowa i deklaracje padają – nie da się zbudować na kłamstwach.
Dlaczego rosyjskim władzom miałoby zależeć na śmierci Lecha Kaczyńskiego?
Chcę myśleć, że rosyjski rząd nie maczał palców w tej katastrofie. Nie można jednak zapominać o wydarzeniach, które doprowadziły do tego, że Lech Kaczyński poleciał do Katynia 10 kwietnia, a nie 7. Najpierw prezydenckie zaproszenie do Auschwitz w upokarzający sposób odrzucił Dmitrij Miedwiediew. A po zaproszeniu przez Władimira Putina na uroczystości do Katynia Donalda Tuska robiono wszystko, by nie przyleciał na nie Lech Kaczyński. Te okoliczności pokazują, że w najlepszym razie toczono z Polską grę, która miała upokorzyć jedną część polskiego społeczeństwa i ustanowić dobre, specjalne relacje z drugą. Działania rosyjskich władz można uznać za ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski. Taką politykę rosyjskie władze uprawiały od kilku lat, nie traktując polskiego prezydenta z szacunkiem, który należy się każdej głowie państwa.
Czym naraził się Kaczyński?
Wojna o polskie mięso, opóźnienie porozumienia między Rosją a UE czy fakt, że był on głównym sprawcą tego, iż Rosja nie zwyciężyła podczas ataku na Gruzję. Jeszcze ważniejszy był jednak jego udział w czyszczeniu wojskowych służb wywiadowczych z ludzi, którzy byli związani z rosyjskimi służbami. To była największa wina Kaczyńskiego i nie ma wątpliwości, że w Rosji dla niektórych osób było to niewybaczalne.
Czy chce pan powiedzieć, że służby specjalne podjęłyby ryzyko organizacji zamachu na prezydenta? Nie brzmi to wiarygodnie.
Toteż ja wcale nie myślę, że tak było. Ale gdy w 2004 roku w Katarze został zamordowany Zelimchan Jandarbijew (były prezydent Czeczenii – red.), wiele osób też nie mogło uwierzyć, że stały za tym rosyjskie władze. Również w 2004 roku mało kto myślał, że kandydat na prezydenta Ukrainy Wiktor Juszczenko może zostać otruty. A w 2006 roku nikt sobie nie wyobrażał, że ktoś mógłby zorganizować morderstwo w centrum Londynu z użyciem radioaktywnego polonu. Dwa lata później nikt się nie spodziewał, że rosyjskie wojska przekroczą uznawaną na całym świecie granicę niepodległego państwa, że będą okupować znaczną część gruzińskiego terytorium i zdecydują się na bombardowania, w których zginęły setki ludzi. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać.
Lech Kaczyński był jednak głową państwa, które jest członkiem NATO!
No i? A co NATO mogłoby zrobić? Przecież NATO wznowiło pełne stosunki z Moskwą zaledwie kilka miesięcy po agresji na Gruzję. Dlatego co najmniej dwa razy bym się zastanowił, zanim powiedziałbym, kto w tej grze jest twardszy.
Z rosyjskimi władzami trzeba grać twardo?
Nie mogę dawać rad rządom innych państw. Polska sama musi zdecydować, jaka polityka będzie dla niej najkorzystniejsza. A jeśli chodzi o dobro świata, to już lata 30. XX wieku pokazały nam, że jeśli agresor nie zostanie powstrzymany na samym początku, to rośnie w siłę tak bardzo, że potem trudno go powstrzymać.
W liście pojawiła się pozytywna ocena odezwy do Rosjan, jaką wygłosił Jarosław Kaczyński. Rzeczywiście mu pan uwierzył? Przecież Jarosław i Lech Kaczyńscy uchodzili za rusofobów. A tu nagle apel do 'przyjaciół Rosjan'.
Rzeczywiście, rosyjskie media nazywały ich rusofobami. Ale trzeba odróżniać rzeczywistość od propagandy. Przeczytałem wystąpienia obu polityków i nie znalazłem w nich nic, co świadczyłoby o rusofobii. Apel Jarosława Kaczyńskiego do narodu rosyjskiego brzmiał dla mnie szczerze. Gdyby Donald Tusk czy Bronisław Komorowski wygłosili podobne lub jeszcze lepsze apele do narodu rosyjskiego, to o nich też wspomnielibyśmy w liście. Niestety, żaden z nich tego nie zrobił.
A o co chodzi w państwa apelu wzywającym do obrony polskiej niepodległości? Pana zdaniem jest ona zagrożona?
Patrząc na to, jak przebiega śledztwo w sprawie katastrofy, nie widzę żadnych prób ratowania polskich interesów. Nie mówię, że Polska nie powinna mieć przyjaznych stosunków z innymi krajami, w tym z Rosją. W przeciwieństwie do rosyjskich władz nie wskazuję, na kogo powinni głosować Polacy. Uważam tylko, że niezależnie od tego, kto będzie u władzy, nie powinien rezygnować z obrony polskiego interesu narodowego. Wówczas relacje polsko-rosyjskie będą mogły być oparte na wzajemnym szacunku. Niestety, wygląda na to, że polskiemu rządowi bardziej zależy na udawaniu, że ma dobre relacje z rosyjskimi władzami, niż na odkryciu prawdy. Tymczasem dobre stosunki można zbudować na prawdzie, nie na kłamstwie.
Andriej Iłłarionow
Urodził się w 1961 roku w Leningradzie (obecnie Petersburg). Jest jednym z najbardziej znanych na świecie rosyjskich ekonomistów i krytyków polityki Kremla. W latach 2000 – 2005 był doradcą gospodarczym ówczesnego prezydenta Rosji Władimira Putina. Do dymisji podał się na znak protestu przeciwko prowadzonej przez niego polityce. Publicznie oznajmił wówczas, że Rosja przestaje być krajem demokratycznym i że dochodzi w niej do nagminnego ograniczania swobód politycznych. Twierdził, że kraj jest rządzony przez wielkie korporacje kierujące się własnymi interesami. Krytykował też między innymi decyzję o uwięzieniu i skazaniu Michaiła Chodorkowskiego oraz faktycznej 'nacjonalizacji' należącego do oligarchy koncernu naftowego Jukos. Był jednym z 34 sygnatariuszy opublikowanego 10 marca 2010 roku w Internecie manifestu 'Putin musi odejść'. Obecnie pracuje w waszyngtońskim liberalnym think tanku – instytucie CATO.
Rzeczpospolita
2010-05-28 13:09 | Marcopolo
http://www.rp.pl/artykul/486145.html
Jezeli jeszcze ktoś ma wątpliwości,że tylko nam Polakom nie podoba sie prowadzenie tego sledztwa,że próbuje sie obciążyc winną pilotów, a w domysle prezydenta to prosze zapoznać sie z tym wywiadem...
2010-05-28 12:01 | Marcopolo
@Marku Błażej cechuje brak podejrzliwości i watpliwości, a niestety zycie pokazało,że takie naiwniactwo jest utrwaleniem braku świadomości o otaczajacym nas świcie:P
http://www.youtube.com/watch?v=SyKMLbCmmOg&feature=related
jak tu nie słychać polskich głosów i róznych dziwnie zachowujących sie postaci,śmiechu po 2strzale itp. to chyba kilka milionów ludzi ma zbiorowe OMAMY:P
Ja zawsze powtarzałem,że polska prokuratura to organizacja kwaziprzestepcza.Nierzetelne, nieprzejrzyste zajmowanie sie tym dowodem utwierdza mnie w moich przekonaniach.Szkoda,że ten autor dysponował taka kiepskim sprzętem, gdyby było inaczej Tusk swoją socjotechniczną gre mógłby zachować wpełni dla Powodzian:P
2010-05-28 11:06 | Marek
Jakub Szela ... w kontekście smoleńskiego dramatu. Panie Bogdanie,"kolekcjonerze czcionek" - gratuluję skojarzeń. Zbiegło nam się metafizycznie ... Czekam na literacki ciąg dalszy.
Witam "Cmentarny dech" z prawidłową diagnozą błędu ekipy Tuska. Tym razem w polityce zagranicznej, jednego z bardzo, bardzo wielu.
Witam Marcopolo. Błażeja nie przekonasz, zostawmy to :)
2010-05-28 10:56 | Cmentarny Dech
Witam Szanownych Pisarzy i Autora Bloga.
Te Patrioty cóż za nazwa cóż za czas, Amerykanie zdają się mówić Empty na ten czas ale, to już od Was Polacy zależy czy Patriota będzie dalej Empty...
Obama ostatnio opublikował Nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego.
Jeżeli się wczytać w dokument to jest w nim zawarte zaproszenie także do Nas.
Te wszystkie gesty Ameryki mówią nie wprost - obecnej ekipie nie zależy na sojuszu - odpowiedzialnym sojuszu -(patrz Irak i pierwsza decyzja Tuska). Może i Irak był manipulacją i błędem Busha Juniora, może i nasze zaangażowanie było niewielkie, ale ważny jest gest i wola, ale przede wszystkim przewidywalność. Późniejsze gesty np 17 września rezygnacja z tarczy, spuszczenie Sikorskiego przez Clintonową, to takie oczko do społeczeństwa ok my się na siłę pchać nie będziemy, jeżeli wolicie UE, Niemcy i Rosję ok...
2010-05-28 09:45 | Marcopolo
@ Błazej ty to dopiero jesteś ZABAWNY, twoja odporność na fakty świadczy o twojej ignorancji lub naiwniactwie miedialnym.Ja jestem obiektywny i uwazam,ze media takie jak GW,TVN lub też RM,TV TRWAM piorą mózgi swoim odbiorcą.Nie wiem co u ciebie dominuje, ale "spiski" nie raz okazały sie słuszną linia donżenia do Prawdy, ale ty wciąż próbujesz zagłuszyć te fakty.Smiech to zdrowie, śmiej sie póki możesz,póki ci okoliczności sprzyjają.
@Aniu z Poznania.Wg ciebie Politkowska,Litwinienko,Suworov i wielu innych sa rusofobami??Raczej kremlofobami i ja takim tez jestem,bo ufać PSYCHOPACIE Putinowi, który samobotuje własne społeczeństwo to jak ufać szatanowi!!
Myslicie,ze Amerykanie wysyłając swoich zołnierzy i patrioty do Polski nie czuja na sobie grozby nieobliczalności ze strony Kremla??Tyle czasu zwlekali, żeby nagle sumiennie wykonac ustalenia polko-amerykańskie w sprawie OBRONY!OBRONY o którą niepokoi sie pan Ławrow.Ten ich NIEPOKÓJ jest chyba wyrazem zwątpienia,że cała operacja pod Smoleńskiem udała sie pomyślnie:P Oczywiście ten sysytem najbardziej ochroni Ameryke, ale dla nas lepiej budować obronność Polski niż liczyć na "pojednanie" POwsko-kremlowskie:P
2010-05-28 08:00 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
Zanim przełączę się znów na ton ironiczny, pobędę chwileczkę w nastroju Wernyhory.
Tak wiele było znaków i symptomów ...
Powinienem przypomnieć atmosferę roku 2008, kiedy snułem przypuszczenia, że właśnie powtarza się rok 1938.
Trzeba by sobie odświeżyć pewien wpis ze Śmiercią w roli głównej ...
http://www.rmf.fm/blogi/?bid=3669&pg=3
... i takim zwiastującym jakąś masakrę wierszykiem:
"cmentarz się zmienia we wzburzone morze
że gwałtowniej o brzeg życia uderzyć nie może"
Oraz forum pod innym wpisem, gdzie cytowałem "Kinderszenen" J.M.Rymkiewicza, książkę, która na przekór chórowi szyderców i "oświeconych" optymistycznych zaklepywaczy rzeczywistości Rzeczypospolitej, okazała się niestety aż tak prorocza.
W tym dziwnym 2008 roku, kiedy już WSZYSTKO było wiadomo, tylko nie WSZYSCY to jeszcze widzieli, cytowałem na forum pod tym wpisem
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/starosc-a-radosc-najmlodszy-czytaniec,3800
... takie zdanie z "Kiderszenen": "Jeśli życie jest masakrą i nie może być niczym innym, to nie ma powodu, by występować przeciwko tej masakrze- takie wystąpienie byłoby pozbawione wszelkiego znaczenia."
Tak mi się to wszystko skojarzyło, kiedy KOLEKCJONER CZCIONEK zacytował słynne wersy z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego:
=============
PAN MŁODY
Myśmy wszystko zapomnieli;
mego dziadka piłą rżnęli...
Myśmy wszystko zapomnieli.
GOSPODARZ
Mego ojca gdzieś zadźgali,
gdzieś zatłukli, spopychali;
kijakami, motykami
krwawiącego przez lód gnali...
Myśmy wszystko zapomnieli.
PAN MŁODY
Jak się to zmieniają ludzie,
jak się wszystko dziwnie plecie;
myśmy wszystko zapomnieli:
o tych mękach, nędzach, brudzie;
stroimy sie w pawie pióra.
GOSPODARZ
At, odmienia nas natura;
wiara, co jest jeszcze w ludzie,
że coś z tego przecie będzie;
rok w rok idziem po kolędzie
i szukamy, i patrzymy,
czy co kiedy z tego będzie - ?
=============
To oczywiście była w tym dramacie- nazwijmy to tak- "weselna czkawka" po krwawej jatce Jakuba Szeli. Ja znam to nie tylko z podręczników historii. Także z opowieści przekazywanych w mojej rodzinie. Pewne obrazy "galicyjskie" były tak upiorne, że odmalowywano jakby je ku pamięci. Napiszę w kolejnym moim hipertekście o takiej rodzinnej sztafecie historii Polski.
Tu można przeczytać o tym, co Wyspiański miał na myśli w tym fragmencie Wesela.
http://histmag.org/?id=2783
Swoją drogą - znaczące jest nazwisko Szela. Przeczytajcie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_Szela
A pamiętacie, jak Jarosław Kaczyński , przy innej okazji nawiązał do rabacji galicyjskiej? Zacytował wtedy wers "Inni szatani byli tam czynni." Wtedy nastąpiła pełna konsternacja, bo większość jego krytyków bredziła coś o stylistyce rodem z Radia Maryja.
A to był cytat z "Chorału" Kornela Ujejskiego:
O! Panie, Panie! Ze zgrozą świata
Okropne dzieje przyniósł nam czas,
Syn zabił matkę, brat zabił brata,
Mnóstwo Kainów jest pośród nas.
Ależ, o Panie! Oni niewinni,
Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Inni szatani byli tam czynni;
O! rękę karaj, nie ślepy miecz!
http://literat.ug.edu.pl/ujejski/012.htm
Paradoksalnie to "Gazeta Wyborcza" wykazała się wtedy literacką czujnością i piórem Pawła Wrońskiego rozwiązała literacki rebus Kaczyńskiego.
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7935639,
Alfabet_IV_RP___czesc_trzecia_od_P_do_Z.html?as=3&ias=6
Tak, rzeczywistość - także ta polityczna- jest pełna znaków, tylko "żeby nam się chciało chcieć" je czytać! :)
Zakończyłem te moje literackie miszkulancje , emotikonową stylizacją na posty Błażeja.
A teraz już zabieram się do śniadania.
Muszę się wzmacniać, by mieć siły w poniedziałek w radiu.
2010-05-28 05:24 | Marek
Domysliłem się, że jesteś za oceanem. (Nowy Jork?)
Też patrzę ironicznie na te nasze dyskusje. Z drugiej strony, liczę trochę na wybory 20.06. Zwycięstwo Kaczyńskiego dawałoby nam jakąś szansę. Dlatego się udzielam.
Z trzeciej - widzę w necie mnóstwo ludzi bardzo bystrych
http://mkajman.blog.onet.pl/General-i-jego-piloci,2,ID407084970,n
Jest mi z nimi raźniej.
Nie wiem, czy sam salon24 wystarczy.
Pozdrawiam
2010-05-28 05:17 | kolekcjoner czcionek
Blazej pewnie znasz historie jak przedstawiciele Agory udali sie do NY zaby znalezc fachowcow za duza kase aby wyprowadzic firme na prosta. pukali w rozne drzwi ale odpowiadano im jednakowo. sekty nie da sie uzdrowic. chcieli sami i z satysfakcje przygladalem sie jak wymazuje sie ten jarmark z koszyka WIG 20. z przyjemnoscia natomiast przegladam Rzeczpospolita. moze to cos wyjasnia o mnie ale niektorym to wystarcza zeby mnie juz wiecej nie czytac . ;) pozdrowionka
2010-05-28 05:02 | kolekcjoner czcionek
Marek wybacz ale polskie znaki mi nie wchodza . kozystam z roznych adresow IP zza oceanu. badz na tyle wyrozumialy. pozdrawiam ;)
2010-05-28 04:56 | Marek
"kolekcjonerze czcionek" - Mego dziadka piłą rżnęli.
W Polsce wszechobecne jest kłamstwo. Wprowadzane systemowo. W tym przez potężne koncerny, duże organizacje. Ze słabszą mocą w latach 80-tych (esbecy trochę się pogubili), z bardzo silną obecnie. Każda dyskusja po polsku będzie zatem przypominała "rżnięcie piłą" ... Albo się "przerżniemy" do prawdy, albo wszyscy wyemigrujemy.
2010-05-28 04:36 | kolekcjoner czcionek
kiedys na necie na najpopularniejszym polskim portalu monitorujac forum ;) wpadl mi jeden wpis. bylo to jakies kilkanascie miesiecy temu. temat dyskusji jak to bywa byl zupelnie inny niz tlo wpisow ale zazwyczaj tak sie stuka na stronach z koncowka.pl. ktos wpisal takie cos. ..... mego dziadka pila rzneli ..? ... mysmy wszystko zapomnieli.... oczywiscie nie pamietam nicka ale mysle ze ten ktos kogos cytowal z polskich poetow. moze Bogdan wie kim byl tworca? a moze Blazej trafi? pozostaje mi czekac na pomoc. pozdrawiam
2010-05-28 03:37 | Marek
Błażej, Ania z Poznania - nie musimy się przekonywać. Już wiemy, na czym polega Wasza zabawa.
My i tak - mimo Waszych rozbawionych twarzy - nie wierzymy w MAK-a, w E.Klicha oraz dzisiejsze media polskie i rosyjskie, powtarzające bełkot, pozbawiony jakichkolwiek dowodów.
Czekamy na oryginalne czarne skrzynki. O ile takie jeszcze istnieją.
Wam wolno wierzyć, w co tylko chcecie, zapominając o całym kontekście oraz o wszystkich informacjach, filmach, zdjęciach, analizach, napływających do nas od 10.04.2010 ... a tak naprawdę o wszystkim, co wiemy do tej pory w ogóle. W tym o Putinie, o Tusku i Komorowskim, o polityce Putina, o ś.p. Prezydencie Kaczyńskim, o Annie Politkowskiej, o rosyjskich dysydentach ... możnaby wymieniać bez końca.
Gdybym uciął całą swoją świadomość, całą swoją wiedzę gromadzoną latami i urodził się wczoraj, to może i bym Klichowi uwierzył (chociać nawet w tym, co on sam mówi jest mnóstwo sprzeczności), ale tak? Nie wrócę do określenia tuskomatołki. Powiem to inaczej - zawsze znajdą się ludzie, którzy uwierzą - albo udają dla zabawy, że wierzą - w E.Klicha i w doniesienia Anodiny. Także w TVN-24 i w Agorę.
W demokratycznym kraju ani otępienie, ani zabawa, nie są limitowane.
Nie pójdziesz Błażeju za swój stan swiadomości do więzienia. Możesz być całkowicie spokojny. Jest dokładnie odwrotnie - czekają na Ciebie w państwie Tuska wyłącznie ciepłe posady, przyjemne synekury i zaszczyty.
Być może zostaniecie, wraz z Anią, członkami "elity". Tej, którą oglądaliśmy niedawno w "Pałacu na wodzie" .... :)
2010-05-28 00:14 | Błażej
@ Ania z Poznania - Musisz zrozumieć, że tych ludzi NIC nie przekona. Nawet jakby prezydent powstał z grobu, zapukał do nich i powiedział, że to był zwykły wypadek, to i tak by nie uwierzyli :)
Dlatego ja już chyba dam sobie spokój. Choć czasem jest tu naprawdę zabawnie :)
2010-05-27 23:48 | bogdan.zalewski
Dobry Wieczór!
Tu zatwardziały Bogdan, powoli dochodzący do siebie, jak mniema.
Ja tylko na krótko.
Zwracam się do rusofobów, rusofilów, miękkich, twardych, i Pani Ani z Poznania, pięknie różniącej się w opiniach z sektą Zalewskiego.
Różniącej się pięknie jak ... nie przymierzając ... MAK , kwiat ekspercki z zaprzyjaźnionego z nami Wschodu.
A ja znów spiskowo ...
Kiedy słucham "odmienionego" Edmunda Klicha, nie mogę opędzić się od skojarzenia z opisywanym przez ś.p. Annę Politkowską przypadku a właściwie "przepadku" Iwana Rybkina. Ten "rywal" Putina w wyborach w pewnym momencie zniknął, by odnaleźć się po kilku dniach - w Kijowie. Nie ten człowiek, wystraszony, w damskich okularach przeciwsłonecznych. Jak cytowała Politkowska : podano mu prawdopodobnie psychotrop SP-117. Jest to serum prawdy. Można z człowiekiem zrobić, co się chce, a ten i tak potem niczego nie będzie pamiętał. Nie wiem , co "zrobili" z Panem Klichem w Moskwie. "SP-117" traktuję oczywiście jako przenośnię literacką. Może jeszcze rozwinę wątek. A na razie tyle wypisów z Politkowskiej. Będę się posiłkował jej książką "Udręczona Rosja". Myślę , że warto propagować w Polsce zawartą w niej wiedzę. Zapraszam innych do lektury. Dziękuję Ci bardzo, Haniu!
A propos Iluminatów i Dyskordian przebranych za PiS i PO albo odwrotnie Iluminatów i Dyskordian przebranych za PO i PiS albo odwrotnie PO i PiS przebranych za Dyskordian i Iluminatów albo odwrotnie PiS i PO przebranych za Iluminatów i Dyskordian, to po takiej męczącej wyliczance może wyglądać, że to jest dokładnie wszystko jedno. Z tego by mogło wynikać, że:
"Nie musielibyśmy robić tego, co naszym zdaniem powinniśmy robić. Z drugiej strony jednak, to że robimy coś, czego nie musimy robić, nie stanowi żadnej różnicy. Z czego wniosek, że należy po prostu robić swoje".
Dobrej Nocy Dyskordianie i Iluminaci oraz wszyscy inni , którym się wydaje, że są Niezrzeszeni i chyba , rzeczywiście, może się tak zdarzyć , że są.
Niezrzeszeni?
O.K. Idę spać.
Ktoś musi śnić, by pikować nie musiała czyjaś popularność.
2010-05-27 23:14 | Ania z Poznania
dowieźć?
2010-05-27 23:12 | Ania z Poznania
Czuję się jak w jakiejś sekcie.Czytając te (prawie)wszystkie komentarze nie mogę się nadziwić jak można się tak nieustannie napędzać.Towarzystwo wzajemnej adoracji.
Nie przepadam za Rosją,ale jak widzę taką rusofobię,staję się rusolubem;)
Aż się sama na tym łapię.
Z każdym dniem kolejne fakty, pokazują jak zwierzchnicy mają w poważaniu procedury i pilotów.Mają dowieść do celu i już.Nie ma, że nie da rady.
Ale dla Was to wciąż jakis ułożony plan.
Rzeczywiście, Wasze umysły są zawężone, niestety.
Dlatego nawet jak te skrzynki juz w oryginałach tu bedą,nawet jak wszystkie okoliczności zostaną zbadane, to sorki ale WY NIE UWIERZYCIE W TO CO BEDZIE USTALONE.
PS:RMF traci w moich oczach w tempie ...pikującym,po tym jak dowiedziałam się o tych....jednak twardych,zatwardziałych(?)poglądach Pana Bogdana.
PS2:Szybkiego powrotu do zdrowia!
2010-05-27 22:30 | Hania
Przepraszam, wychodzi na wierzch moje zmęczenie...
Gryzła mnie ciągle myśl dlaczego Politkowska nie napisała o zabójstwie Auszewa.
To proste - bo sama od trzech lat nie żyła...
Jestem pewna, że nie pominęłaby tego w części opisującej federalne szwadrony śmierci szalejące w Inguszetii i dokonujące w biały dzień łapanki rodem jak z opowieści o czarnej wołdze, którą straszyło się kiedyś niegrzeczne dzieci.
Już naprawdę dobranoc...
2010-05-27 21:59 | Hania
Aha, na sprawę Auszewa nie trafiłam jeszcze u Politkowskiej, ale mówiąc Bogdan o TYCH sprawach należałoby zacytować właściwie cały Jej dziennik.
Warto jeszcze wspomnieć o książce Edwarda Lucasa 'Nowa zimna wojna'. Mimo, że Amerykanin zwraca tam uwagę bardziej na aspekt zapędów zbrojeniowych Rosji, to jednak świetnie dostrzega też bandytyzm Putina.
Warto porównać z książką Politkowskiej.
Dobranoc.
2010-05-27 21:32 | Hania
Z takich spraw, o których UCICHŁO:
Zabójstwo Makszaripa Auszewa, inguszeckiego opozycjonisty i jego kolegi Jewłojewa, autora opozycyjnego Ingushetia.org.
Ta sprawa jest już zapomniana, dlatego o niej piszę.
Poruszając dzisiejszy temat chciałam JEDYNIE zwrócić uwagę na pewną przykrą dla mnie przypadłość.
Opiszę ją krótko na przykładzie literackim (jeśli Bogdan już go podjął): Illuminaci i Dyskordianie. Dwie zwalczające się wzajemnie organizacje. A jednak tak naprawdę nie wiadomo do końca, czy obydwie nie są jednym i tym samym.
Tym jest dla mnie dzisiejsza polityka.
Jeśli kogoś obraziłam - to także przepraszam.
Dobranoc.
2010-05-27 20:53 | Marek
ps. Tragedia pod Smoleńskiem pachnie zbrodnią. Którą polskie media, również polscy politycy, boją się rozważać, analizować, badać.
Donald Tusk wystąpił przed chwilą w TVN-24 w roli czołowego, betonowego tuskomatoła. Odrzucającego jakąkolwiek współpracę z Jarosławem Kaczyńskim. Miejmy nadzieję, że wyborcy PO, także mądrzejsi posłowie i senatorowie Platformy, zaczną to wreszcie dostrzegać.
2010-05-27 17:06 | Marek
Szanowny Panie Bogdanie,
Dzięki za wzmiankę o odczynianiu strasznych zaklęć, rzucanych na sympatyków braci Kaczyńskich. Używanie przeze mnie pewnego słowa na "t" faktycznie - precyzyjny strzał - miało odczarować nieprawdopodobną butę czołówki Platformy.
Usprawiedliwia mnie jednak - mam taką nadzieję - szczere wspomnienie moich licznych, sympatycznych znajomych, zamieszanych w rozmaite związki z działaczami tego ugrupowania. Na ludzi mądrych trafiłem nawet w gronie posłów i senatorów Platformy. Mam nadzieję, że potrafię patrzeć na rozmaite strony politycznego sporu bez uprzedzeń.
Pasja we mnie wzbiera wyłącznie w związku z tragedią pod Smoleńskiem. W związku z licznymi zaniedbaniami, zaniechaniami, błędnymi decyzjami, o których media nawet nie wspomną.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
2010-05-27 16:14 | Marcopolo
@Błażej ty szukasz podstepu w oczywistosciach, dziwnie podkręcasz temat, kiedy fakty podwazają twoje "logiczne myslenie".To był zamach na prezydenta Mozambiku,a że potwierdzono wersje z zakłuceniem nawigacji satelitarnej to jest inna sprawa.Załważcie,że zachowanie płk E.KLicha jest conajmniej dziwne, mówi "wiem,ale nie powiem", po czym tego samego dnia mówi wszystko, bez potwierdzenia zgodnosci rejestratorów lotu z rejestratorami rozmów w kabinie.Od dnia 10.04 manipuluje sie nami, nie tłumacząc ,wyjasniajac podstawowych informacji np.dlaczego i kto z dzienikarzy opublikował informacje,ze 3 osoby przeżyły.Czemu zwykły człowiek nie może przypuszczać,że głosy tych osób słychac na filmiku., a wyzywa sie ich od psychicznych ludzi majacych omamy:P.Prawdziwość autora filmiku tez pozostaje podejrzana czy to Andrey,Sasha czy Władymir???.ABW i funkcjonariurze BOR-u obecni w smoleńsku nie wyjasniaja tych wątków, ale już E.Klich ma prawo obciażać pilotów i załoge!!Przecież to czysta gra wyborcza i jestem pewien,że jezeli J.K wygra to długo czarnych skrzynek nie zobaczymy!!!Obiecano nam je, ja osobiście bede obserwował to czy ostatecznie zostana nam przekazane, bo "dostawaliśmy" je już chyba z 5 razy:P
2010-05-27 15:11 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Witajcie raz jeszcze!
Wiele wątków, dyskusja ostra, chwilami za ostra, niestety.
Przykład z Mozambikiem ciekawy, nawet nie wdając się, Błażeju, w techniczne szczegóły. Bo w tym przypadku nie chodzi o DETALE zamachu.
O których można przeczytać tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/1986_Mozambican_Tupolev_Tu-134_crash
In January 2003, the Sowetan Sunday World reported that an apartheid era killer and former CCB member, Hans Louw, serving a 28-year term at Baviaanspoort Prison near Pretoria, had confessed to participating in a plot to kill Machel. A false radio navigational beacon would have been used to lure the aircraft off course, with Louw forming part of an alleged backup team to shoot the aircraft down if it didn't crash.
Chodzi o pewną zasadę: Rosja Sowiecka trzymała się wersji SPISKOWEJ, i jak się okazało MIAŁA RACJĘ. A było to dość dawno temu, dziś techniczne możliwości są o wiele większe.
Wniosek POLITYCZNY jest szokujący.
Przeczytałem o tym tutaj:
"Razem z prezydenckim samolotem spadającym w Smoleńsku, Polska spadła właśnie do roli Mozambiku. Chociaż Prof. Bartoszewski, ponoć ironicznie i humorystycznie, wieszczył nam rolę Burundi. Jedyna różnica między nami a Mozambijczykami jest taka, że skoro ówczesnym sojusznikiem Mozambiku był Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, to władze Mozambijskie i Sowieckie robiły wszystko aby wyjaśnić katastrofę i aby nie była ona wyjaśniana indywidualnie przez władzę w Pretorii. Wniosek końcowy może być więc nawet taki, że jesteśmy jednak na poziomie Burundi."
Skoro bloger Grudeq poruszył sprawę politycznej retoryki.
Pozwólcie , że dodam tu swoje trzy grosze. Także w nawiązaniu do poprzedniego mojego wpisu "O satyrze".
Nie chcę się wdawać w spór o SŁOWA.
Jeśli nie są one CZARNO-MAGICZNĄ z ducha klątwą, ciemną od środka diabelską obrzydliwością, uważam, że są w polityce ULOTNE.
Jeszcze raz nawiązuję do poprzedniego mojego wpisu poświęconego SATYRZE jako zaklęciu. Tak się składa, że w drodze na codzienne zabiegi u laryngologa podczytywałem "Białą Boginię" R.Gravesa. Często bywa tak, że kiedy o czymś bardzo intensywnie myślę, świat (jak mówią ZEWNĘTRZNY) podsuwa mi jakby gotowe podpowiedzi. Tak było i tym razem w przypadku politycznej SATYRY. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w drodze autobusem do przychodni LUXMEDU, przeczytałem taki fragment u Gravesa:
"Niechby (...) ktokolwiek w czymś uchybił irlandzkiemu poecie- nawet jeszcze wiele stuleci po tym, jak utracił kapłańskie funkcje na rzecz chrześcijańskiego duchownego- ten wnet układał na swego adwersarza SATYRĘ, która wywoływała na jego twarzy czarne krosty bądź przemieniała mu wnętrzności w wodę, albo też ciskał mu w twarz 'wiecheć szaleńca' i przyprawiał go o obłęd. Zachowane przykłady wierszy przeklinających pióra minstreli walijskich świadczą, żei z nimi należało się liczyć. Natomiast walijskim poetom nadwornym nie wolno było uciekać się do klątw i SATYR; w kwestii zadośćuczynienia za wyrządzone ich godności zniewagi musieli polegać na przepisach prawa."
Podczas tej lektury przeżyłem, proszę Państwa, iluminację, małą wprawdzie, ale na tyle odrywającą mnie od zwyczajnej percepcji, że przejechałem z wrażenia jeden przystanek i wysiadłem przed IKEĄ. Musiałem pędem wracać autobusem w drugą stronę ;)
Zamiast brać udział w gorącej dyskusji i znów stawać po jakiejś stronie, postanowiłem zamieścić ten cytat z "Białej Bogini", tak ku -może głębszej -naszej refleksji. Są bowiem SŁOWA i SŁOWA. Tak samo jak satyra może mieć współczesny charakter, rozwodniona jak homeopatyczny lek, ale może też przybierać śmiertelnie groźny pierwotny charakter: KLĄTWY.
Można w to wierzyć, bądź nie wierzyć.
Ja uznaję, że niektóre słowa mogą mieć szczególną moc i w tym sensie jestem poetą, i to totalnym , jestem nim nawet wtedy, gdy snuję refleksje na temat polityki.
Kto jest niedowiarkiem, "trzeźwo myślącym", odpornym na taką aurę, może potraktować to, co napisałem jako pewną oryginalną próbę kategoryzacji wypowiedzi polityków.
Przykład?
Czarno-magicznymi, pełnymi złej woli, "satyrycznymi" w sensie rzucania klątwy, są od jakiegoś czasu zawołania pewnego Starca, którego nazwiska tu nie wypowiem, tak jak nie będę wypowiadał imion demonicznych postaci.
Te jego zaklęcia to na przykład: BYDŁO, oraz DYPLOMATOŁKI.
"Bydło" temu Starcowi powinno kojarzyć się z "wagonami BYDLĘCYMI", tak podejrzewam, więc aura znaczeniowa tej klątwy jest szczególnie przerażająca i odrażająca w jego -nazwijmy to grzecznie - ustach.
"Dyplomatołki" z kolei miały - jak przypuszczam- kojarzyć się z "matołectwem" w dyplomacji, bo późniejsze tłumaczenia, że chodziło o aluzję do poczciwego Koziołka -bohatera Kornela Makuszyńskiego, ja tu chętnie między bajki włożę. Myślę, że nasz GEJZER intelektu , strzykający z ust mądrościami na lewo i prawo, myślał jednak o "matołectwie" czyli ciężkim upośledzeniu umysłowym. A że "wyzywał" w ten sposób także kobietę,najprawdopodobniej Annę Fotygę - wprawdzie nie wprost, ale robił czytelną dla wszystkich aluzję- świadczy o jego wyjątkowym prymitywizmie.
Słowa TUSKOMATOŁKI nie lubię, powtarzam , uważam je za RÓWNIE ohydne. Natomiast jest to rodzaj ODPOWIEDZI, swoistego odczyniania złego uroku. Świadczy o tym NIESAMODZIELNOŚĆ słowotwórcza. Ten neologizm jest reakcją, Haniu.
Piszę o tym tak długo i tak "naukowo", po to, abyśmy nareszcie skończyli z takimi SATYRYCZNYMI w sensie pierwotnym klątwami.
Nazywajmy rzeczy po imieniu, dosadnie, ale nie obraźliwie, precyzyjnie i opisowo. Ten apel kieruję oczywiście także do siebie.
To jeden wątek - związany z bieżącą , wyborczą walką polityczną, która jest czymś NORMALNYM i POŻĄDANYM. Póki jacyś totalitaryści nie zamkną ust wszelkiej opozycji, także w Internecie.
Następny wątek jest powiązany z tą moją "sieciową" uwagą.
Bardzo jestem ciekaw, na jakiej podstawie przeciwnicy STS czyli Smoleńskiej Teorii Spisku (tak będę nazywał różne krążące powszechnie wątpliwości co do PRZYPADKOWEGO charakteru tej Tragedii) wierzą, że imperialne państwo Putina ma całkowicie czyste intencje.
Mam prośbę - może Ktoś razem ze mną sporządzi listę SPRAW W ROSJI, które w ostatnich latach zostały zachachmęcone, zamataczone, że tak powiem "wrzucone do dołu z wapnem razem ze świadkami". Proponuję raz jeszcze sięgnąć po teksty Anny Politkowskiej. Ale nie tylko.
Jako, że się za bardzo rozpisałem - zaczynam na wstępie od takich danych, cytowanych przez Jacka Kwiecińskiego publicystę "Gazety Polskiej", który w swoim stałym felietonie p.t. "Contra" napisał: "Uznanie raptem, że Rosja Putina to niesłychanie nam życzliwy, demokratyczny kraj to obłęd lub coś gorszego. Choć rzeczywiście zabito tam tylko 125 dziennikarzy."
Mrożąca krew w żyłach ironia.
Zacząłem od własnego zawodowego podwórka.
Innych przykładów jest jednak bez liku.
Muszę kończyć, ale obiecuję, że powrócę do tego wątku.
W myśl mojej tutaj filozofii, że KONTEKST jest ważny, czasem najważniejszy.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Muszę teraz trochę odpocząć, żeby szybko wrócić do pracy.
2010-05-27 14:54 | pp3-Basia
Bogdanie,Haniu,Marku,Błażeju,Marcopolo
Wymieniamy się tutaj różnymi linkami.
Dlaczego będę głosowała na Kaczyńskiego?
Ten krótki artykuł daje odpowiedź na pytanie.W interesie Polski leży
mądra dyplomacja i dążenie do tego,aby Polska była RÓWNORZĘDNYM PARTNEREM,
który ma coś do powiedzenia w sprawach europejskich,z którym Europa powinna się liczyc.
http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/jaroslaw-kaczynski-o-tragedii-pod-smolenskiem,1484513
Wracam do ogrodu.
Pozdrawiam Was
2010-05-27 13:41 | Marek
Zastanawiam się, skąd Błażej u Ciebie ten pociąg do manipulowania?
Z jednej strony potrafisz szybko dotrzeć do dowolnego tekstu w necie. Błyskawicznie go przeczytać, zrozumieć, wyciągnąć wnioski (jak w przypadku zamachu na samolot Prezydenta Mozambiku). Z drugiej - zachowujesz się często jak człowiek ociężały umysłowo. Jak ktoś, kto mnóstwo faktów pomija, nie dostrzega ich, nie jest w stanie ich ogarnąć.
Wszystko, jak się teraz wydaje, służyć ma przeforsowaniu określonej, założonej wcześniej, tezy. Choćbyś miał w tym celu udawać osobę niesprawną umysłowo, wręcz tępą. Zwłaszcza wtedy, gdy mówimy o tragedii Smoleńskiej. Po co to Błażej robisz? Aż tak lubisz ludźmi manipulować? Bawić się w promowanie tez kłamliwych? Ma to coś wspólnego z lewicą, czy raczej z Twoją naturą?
2010-05-27 13:38 | Hania
Marku, podpisuję się pod Twoimi słowami w 100%.
Widzisz, w końcu po długiej dyskusji je z Ciebie wyciągnęłam :-)
Pozdrawiam Cię.
2010-05-27 13:35 | Błażej
"Czy Ty Błażej coś wdychasz? Bierzesz jakieś tabletki?" - Ty jesteś po prostu potwornie głupi. Na to już nie ma lekarstwa.
2010-05-27 13:29 | Marek
@Błażej - Nie manipuluj po raz kolejny. Teoria Marcopolo była taka, że na Prezydencie Mozambiku dokonano zamachu. Marcopolo nie pisał, w jaki sposób.
Ty potwierdziłeś, że był to zamach. Po czym długo dywagowałeś na temat, jak to się stało. By na koniec zarzucać komuś (komu?) brak wiedzy, brak logiki, odporność na argumenty. Czy Ty Błażej coś wdychasz? Bierzesz jakieś tabletki? Czytaj spokojnie, co jest napisane i do tego się odnoś.
2010-05-27 13:20 | Błażej
Samora Machel, prosowiecki prezydent Mozambiku, zginął w katastrofie prezydenckiego Tu-134 19 pażdziernika 1986 roku.
Pierwszy eksploatacyjny satelita Navstar-GPS Block II (przedtem były tylko satelity Block I, doświadczalne, służące opracowaniu systemu i nie dopuszczone do rzeczywistego użytku nawigacyjnego nawet dla sił zbrojnych USA) został wprowadzopy na oprbitę w 1989 roku. Ostatni satelita z tej pierwszej eksploatacyjnej konstelacji GPS (24 satelity) - w 1994 roku.
Zamachu na Samorę Machela dokonano prawdopodobnie podstawiając załodze falszywą radiolatarnię VOR i zakłocając prawdziwą. Z satelitami nic to nie miało wspólnego...
Pięć minut przy kopmputerze wystarczy, żeby kolejna Wasza teoria wzięła w łeb :) Nie wiem po co ja to wszystko piszę w ógóle. Przecież do Was i tak nic nie dociera. Z logiką i elementarną wiedzą naprawdę macie niewiele wspólnego :)
2010-05-27 13:02 | Marcopolo
Do @ Błażeja i S. Skoro wy "trzeżwo" myslicie to daje wam przyklad,że ta cała "teoria spiskowa" trzyma sie kupy.Skoro Rosji w 1986 roku mozna było z miejsca oskarzać władze RPA o zamach na prezydenta Mozambiku to nam tez wolno, gdyz ida tym samym schematem co kiedys RPA.Paradoksalnie wtedy sovieci od samego poczatu zarzucali RPA zamach,niestety nasz rząd pozostaje bierny, dzis tylko my mozemy to czynić i nazywa sie nas spiskowcami.Doprawdy zabawne ten wasz spokój i wiara w dobre intencje Kremla:P Gdyby ten rząd był rzeczywiscie polski, powinno byc tak, dochodzi do katastrofy, przejmujemy czarne skrzynki(głowne dowody),badamy je, a Rosja sporzadza śledztwo ogledzin miejsca, przesłuchań itp.Te rząd jest antypolski, a B.K swoja gafa z oredziem i słowami wypowiedzianymi kiedyś w rmf tylko utwierdza mnie w przekonaniu,że wszyscy spiskowcy mają powody do spekulacji:P
http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/54/3007/to-byl-zamach-mowia-eksperci-polski-i-niemiecki
czytajcie na końcu...
wersja z ang. wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/1986_Mozambican_Tupolev_Tu-134_crash
2010-05-27 12:47 | Marek
Pełna zgoda Haniu :)
W roku 2007 należałem do otwartych krytyków (krytykowałem publicznie) konkretnych działaczy PiS-u, działających w strategicznych branżach przemysłowych. Także polityków. Poznałem też wówczas wiele bardzo rozsądnych, mądrych osób, zamieszanych w Platformę.
Nie będzie nigdy ugrupowania idealnego. Dlatego prawie zawsze skazani jesteśmy na mniejsze zło. Przed obecnym wyborem Komorowski - Kaczyński nie mam jednak najmniejszych wątpliwości. Wszystkie atuty są po stronie Kaczyńskiego.
2010-05-27 12:34 | Hania
Gwoli ścisłości Marku - w PIS-ie jest także wielu cyników (chociażby Joachim Brudziński), a także członków, którzy przysparzają tej partii jedynie wstydu jak chociażby Jacek Kurski.
Warto o tym również pamiętać.
Przy okazji ewentualnego porozumienia.
2010-05-27 12:25 | Marek
Haniu, nie zmieniłem swojego zdania n/t Platformy ani o jotę. To, co wczoraj było dla mnie czarne, dzisiaj jest takie samo.
Rozumiem jednak próbę "pragmatyków".
Nie nazwałbym nigdy Tuska "drugim prawdziwym, obok Kaczyńskiego, politykiem w Polsce", jak to sformulował Adam Hofman, ale już na sformułowanie, "funkcjonuje aktualnie w Polsce dwóch polityków, mających największy wpływ na sytuację - Tusk i Kaczyński", wyrażam zgodę. Bo dzisiaj tak właśnie jest.
Podtrzymuję swoją poprzednią opinię, że Platforma, jako wspólne ugrupowanie ludzi cynicznych i niezbyt mądrych, powinna jak najszybciej zniknąć ze sceny politycznej. To jednak zależy wyłącznie od wyborców, nie ode mnie.
Dopóki Platforma jednak istnieje, dopóki jest aż tak silna, różni politycy z obozu patriotycznego będą próbowali się z PO porozumiewać. Nie widzę w tym niczego złego. Niech próbują.
2010-05-27 12:06 | pp3-Basia
Witaj Haniu!
Jeszcze pod poprzednim wpisem umieściłam link do wczorajszego
wydarzenia,który postrzegam jako skandal międzynarodowy:
http://www.rmf24.pl/raport-katynrocznica/katynrocznicafotoreportaze/news-rosyjska-prokuratura-wojskowa-ofiary-katynia-nie-zostana,nId,280121
i pytania Aleksandra Ściosa do p.o. Komorowskiego:
http://www.box.net/shared/iv7qs94m4k
Na razie wyłączam się z dyskusji.
Do zobaczenia!
2010-05-27 11:46 | Hania
Witaj Basiu !
Dokładnie !
Trafiłaś w sedno: 'Bardzo trudną rzeczą jest znalezienie idealnego rozwiązania politycznego dla Polski'.
Wszyscy powinniśmy o tym pamiętać wyrażając swe sądy.
Uważam, że np. warto mocno nagłośnić fiasko konkursu w IPN, bo to przecież kolejna brudna zagrywka polityczna, tym razem ze strony PO.
2010-05-27 11:41 | Hania
Przepraszam, Marku - musiałam na chwilę wyjść (pozwolisz, że będę się do Ciebie zwracała 'Marku'?).
Wiesz doskonale, że ta 'ugodowość' to tylko nowa linia przyjęta przed wyborami.
Sam przecież napisałeś:
2010-05-05 22:09 | Marek
Moim zdaniem PO, jako partia tuskomatołków, powinna dość szybko zniknąć ze sceny. Kto, po uświadomieniu sobie własnych ułomności intelektualnych, w dużym stopniu wywołanych zastosowaniem zmasowanej, zakłamanej propagandy, będzie miał ochotę tę partię wspierać?
No właśnie, więc po co teraz ta słowna próba pojednania ?
Pro publico bono ?
To jest właśnie dla mnie brudna polityka - przejrzystość i moralność są gdzieś na szarym końcu z wypiętrzającymi się na piedestale PARTYJNYMI interesami.
Dlatego starajmy się być obiektywni w ocenach.
Jeśli ktoś coś robi dobrze - pochwalmy to, jeśli coś źle - gańmy.
Nie narzucajmy stereotypów zachowania.
Jak widać - to co wczoraj było czarne, dziś jest białe.
Pozdrawiam.
2010-05-27 11:41 | pp3-Basia
Witam wszystkich serdecznie!
Bardzo trudną rzeczą jest znalezienie idealnego rozwiązania politycznego
dla Polski.My,tutaj zgromadzeni,jako obserwatorzy sceny politycznej,pełnej gier i gierek musimy zdawac sobie sprawę z tego,że Polska-Ojczyzna Nasza,
nie jest samotną wyspą na mapie Europy.
Podziały polityczne istniały i będą istniały.
Ważne jest byśmy my,naród, szczeblu chronili tradycje narodowe,
kulturowe i religijne,na przekór tym wszystkim,którzy mają na uwadze tylko własny(partyjny)interes i są gotowi bezkrytycznie przyjmowac to,co narzucają im politycy państw ościennych.W świecie materialistycznym wartością nadrzędną jest pieniądz,narzędzie władzy,
powieściowy'Różowy srebrnik'.
Unde malum?-pytanie teodycei.
Zło wzięło się z bezkrytycznej wiary człowieka we własną potęgę i siłę
pieniądza jako siły sprawczej,za którą można wszystko zdobyc.
Jednak nie wszystko...
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
2010-05-27 10:05 | Marek
Używam, jak widzisz Haniu, dokładnie tych samych słów, co poprzednio. Z próbą ugodową podjętą przez Pawła Poncyliusza się jednak zgadzam.
Wyciągnięcie do tuskomatołków, do agentury, do postkomuny, do obozu Donalda Tuska ręki do zgody, do współpracy, nie oznacza, że ci ludzie przestali natychmiast być tymi, kim są.
Paweł Poncyliusz jest jedynie dużo łagodniejszy ode mnie w sformułowaniach. Podobnie, jak Andrzej K.Brandt z www.prawica.net. Być może tak jest lepiej. Chodzi nam w sumie o to samo.
2010-05-27 09:58 | Hania
Witaj, Bogdan (wybacz, piszę bez @)
Nie chodzi mi tu o stopień ZAGROŻENIA.
Chodzi mi o to, po co były te wszystkie WCZEŚNIEJSZE SŁOWA.
Po co to plucie ?
I dlaczego nagle robi się zwrot.
Mówiąc o DOBRYM tandemie ?
Dlaczego przed każdymi wyborami jest to samo ? Same old story.
Dla mnie jest to mocno POPLAMIONE.
Jeśli już nie BRUDNE.
Pozdrawiam Cię ciepło.
Zdrowiej szybko.
2010-05-27 09:54 | Marek
Chętnie odpowiem.
Paweł Poncyliusz zajmuje się realną polityką, ja nie. Dlatego mnie wolno mówić swobodniej. Rozumiem, że p. poseł szuka jakiegoś rozwiązania dobrego dla Polski. Nakreślę pokrótce obraz sytuacji.
Oto na czele patriotycznego obozu politycznego stoi Jarosław Kaczyński, na czele pół i ćwierć inteligencji, także resztek postkomuny - Donald Tusk.
Obóz Tuska jest niesłychanie silny. Wspierany przez oligarchów, przez wielki kapitał, przez wszystkie koncerny medialne i główne media, przez kraje ościenne, także przez pozostałości posowieckie, w tym liczną agenturę rosyjską, niemiecką. Myślę, że każdą.
Lumpeninteligencja (tuskomatołki) jest w Polsce liczna. Poziom nauki na uczelniach nie jest dziś zbyt wysoki, ludzie odzwyczajeni są od samodzielnego myślenia. Stąd najwięcej tuskomatołków znaleźć można na tzw.uczelniach.
Jakie zatem byłoby w takiej sytuacji rozwiązanie?
Pogodzić się mimo wszystko. Pogodzić się dla dobra kraju, dla dobra nas wszystkich i próbować współpracować. Również z oligarchami, z armią tuskomatołków, z agenturą. Według Poncyliusza nie ma innego wyjścia. Poncyliusz woli przełknąć dziś głęboki niesmak, woli wyciągnąć rękę do cyników i idiotów, niż się z nimi spierać. Czy ma rację? Czas pokaże. Moim zdaniem cynicy, idioci i rosyjscy agenci, rękę Poncyliusza, rękę Adama Nowaka i pozostałych "pragmatyków", odtrącą.
Moja prognoza jest inna. Obóz Tuska będzie się raczej pogrążał. W nierozwiązanej sprawie smoleńskiej, w narastających problemach gospodarczych i społecznych. Ekipa Tuska będzie kurczowo trzymała się władzy. Za wszelką cenę. Nawet za cenę anarchizacji życia politycznego, nawet za cenę wprowadzenia do Polski ustroju autorytarnego. Początkowo miękkiego - polegającego na pełnej kontroli mediów, w tym internetu. Na koniec pojawi się autorytaryzm twardy. Dużo bardziej opresyjny. Wówczas tuskomatołki przebudzą się ze snu. Ale rozwiązania już nie znajdą.
2010-05-27 09:50 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry!
@ Hania & All: Polityka jest grą. Niekoniecznie brudną.
Po prostu coraz mniej jest wolnych pól na szachownicy.
Długo by o tym pisać. Pomimo choroby, dużo czytam.
Nie chcę jednak na razie bardzo się tu aktywizować.
Boję się, żeby mi nie powrócił cykl chorobowy sprzed lat.
Więc nie będę uczestniczył na razie bardzo aktywnie w dyskusjach.
Robię odnośniki.
Przypomina się Łysiak z "Milczącymi psami".
Basia mi kiedyś poleciła tę powieść.
Prorocza książka, mimo , że o czasach stanisławowskich, a może właśnie dlatego. Taki kostium.
I ja go teraz użyję, Haniu.
Może stronnictwo patriotyczne składa ofertę "pruskiemu", bo większym zagrożeniem jest to "ruskie"?
Jest POLITYKA i są PALIKOTY.
Ja to odróżniam.
Tu przykład analizy POLITYCZNEJ nie PALIKOTYCZNEJ:
http://prawica.net/opinie/22043
Pozdrawiam Was.
2010-05-27 09:03 | Hania
Panie Marku.
Pan jak zwykle wie najlepiej.
Jestem pełna podziwu.
Jak zawsze wobec Pana.
Pewności.
Zastanawiałam się wczoraj (jeśli już GLOB Bogdana stał się BLOGIEM politycznym) czy skomentuje Pan wczorajszą wypowiedź Pawła Poncyljusza: 'Kampania pokazuje, że mamy dwóch realnych polityków. To oni powinni piastować najważniejsze urzędy: Tusk jako premier, Kaczyński jako prezydent. (...) Donald Tusk jest premierem, a Jarosław Kaczyński będzie prezydentem. I to będzie dobry tandem jeśli chodzi o pracę dla Polski.
To w końcu jak według Pana będzie ? Komitywa z tuskomatołkami ?
Czy nie sądzi Pan, że to dalszy odcinek INNEGO GATUNKU POEZJI ?
Czy czytając te słowa nie nachodzą Pana przypadkiem myśli, że WSZYSTKO co się wokół nas dzieje jest po prostu BRUDNĄ POLITYKĄ ?
Niezależnie czy uprawia ją PO czy PIS ?
Proszę wybaczyć, że znów 'nienormalny' człowiek zawraca Panu głowę.
2010-05-27 08:37 | Marek
Tak Błażej, jesteś wyznawcą. Wyłączającym rozum całkowicie. Zakładam, że jesteś po prostu niezbyt bystrym facetem. W związku z tym w żadnym systemie nie znajdziesz się w więzieniu. Chyba, że przez przypadek. Czytaj dalej "Krytykę Polityczną" i nie zawracaj normalnym ludziom głowy :)
2010-05-27 08:28 | Błażej
"Uwierzyłeś w pewną tezę. Jesteś jej żarliwym wyznawcą" - Czy Ty w ogóle czytasz to co piszesz? :)
2010-05-27 08:26 | Błażej
"Nie przejmując się "wyznaniami" jakiegoś sowieckiego trepa w polskim mundurze" - To jest mentalność stalinisty. Przykro mi to stwierdzić, ale wypowiadając takie zdania dajesz świadectwo tylko o sobie. Gdyby tacy ludzie jak Ty byli u władzy, pewnie nie komentowałbym na tym blogu, bo siedziałbym w więzieniu. Za poglądy.
2010-05-27 02:48 | kolekcjoner czcionek
Blazej bladzisz z usmiechem na ustach. to wybitnie twoja i wylacznie twoja sprawa. pozdrawiam
2010-05-27 02:15 | Marek
Nie manipuluj Błażeju. Poszlaki wskazują co prawda na zamach, niezbędne są jednak twarde dowody. Oryginalne, nie zafałszowane czarne skrzynki mogłyby takie dowody zawierać. Dlatego czekamy na czarne skrzynki, nie przejmując się "wyznaniami" jakiegoś sowieckiego trepa w polskim mundurze. Wykonywane w najgorszym posowieckim stylu.
I drugie, nie posługujesz się Błażej argumentami. W najmniejszym stopniu. Cytujesz rozmaite wypowiedzi dobierane w sposób dla siebie wygodny, ale argumentów nie masz. Uwierzyłeś w pewną tezę. Jesteś jej żarliwym wyznawcą. Tezę, której udowodnienie byłoby bardzo proste, gdyby tylko była prawdziwa. Wystarczyłoby przecież powołać wiarygodną, międzynarodową komisję do zbadania tej katastrofy.
Ta potwierdziłaby bez trudu Twoją wiarę.
Jeżeli wierzysz w jej prawdziwość, to zażądaj powołania takiej właśnie komisji. Nie bój się takiego kroku. Dopóki jednak tego nie robisz, jesteś tak samo wiarygodny, jak Sierakowski, Michalski i całe to towarzystwo cynicznych cwaniaczków (sorry) z "Krytyki Politycznej".
2010-05-27 00:01 | NIE dla idiotów
Czego się jeszcze dowiemy na temat naszego JFK?
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-w-smolensku-doszlo-do-awarii-radiolatarni,nId,280273
http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/186740,to-byl-zamach-mowia-eksperci-polski-i-niemiecki
http://www.polskieradio.pl/_files/20081026173419/2010052601275789.mp3
2010-05-26 23:18 | Błażej
"Rozumiesz Błażeju wreszcie?" - Staram się, choć czasem jest ciężko.
"Nas interesują wyłącznie oryginalne czarne skrzynki" - Ale po co Wam te skrzynki, skoro już godzinę po katastrofie WIEDZIELIŚCIE, że to był zamach?
@S. - Dzięki, dobrze wiedzieć, że jest nas trzeźwo myślących więcej :)Choć przyznam, że powoli już tracę siły. Wiara, że pewnych ludzi da się przekonać argumentami jest niestety naiwna :)
Pozdrawiam
2010-05-26 21:32 | Marcopolo
Panowie popieram wasze analizy.Po pierwsze nie wierze Putinowi,wole własnemu rozsądkowi, a on mowi mi,że ta cała machina niejasności,półprawd, a nawet kłamst(Pani Kopacz o przekopaniu terenu katastrofy na 1m gębokości) jest dowodem na to,ze sprawa ta ma drugie dno.@Błażej zadaj sobie pytanie co zrobiłyby rosyjskie władze na naszym miejscu, oddałybym śledztwo i czarne skrzynki do badania innemu państwu.Napewno nie byłoby konwencji chikagowskiej, bo Rosja jest potegą i nie byłoby gadania kto ma prowadzić śledztwo i badac zawartość czarnych skrzynek.Oczywiste jest,ze jeżeli czarne skrzynki badane byłyby w Polsce to przez specjalisów i organa do których ma dostep opozycja, więc nikt nie chciałby ryzykowac.Premier Tusk milczał 3tygodnie zanim zaczał odpowiadać na pytania opini publicznej.To wystaczającą dużo czasu dla Kremla, krórego ludzie znali od podszewki mozliwości wpływania na ich zapis,zwłaszcza,ze powstały u nich.Czy ludzie Putina nie sa zdolni do fałszerstw czegokolwiek skoro są zdolni zlikwidowac niewygodnych dzienikarzy, a potem sam Putin mówi w mediach naigrywając sie z ofiary,że bardziej będzie mu brakować Politkowskiej niż jej artykułów.Ja nie mam watpliwości,że zapis przerobiono,czy to trudno wyciac słowo "sto",zeby udowodnic że schodzili poniżej punktu decyzji, a nie byli faktycznie na wysokości 180,170,160m??Co do E.Klicha, ja widziałem jego wywiad w rmf, nic nie powiedział o Błasiku, nagle w "teraz my" mówi wszystko, mimo że jeszcze rano zasłaniał sie procedurami tajności.Ewidentnie ten zmanipulowany zapis będzie odgrywał gówna role przed wyborami, to już widać.Skoro oni tak wszystko jasno tłumaczą to może wytłumaczą przypadkowość orędzia B.K, które ukazała sie w sieci pare godzin przed katastrofą.Życie pokazało,że wpadki B.K trzeba traktować poważnie, one daja dużo do myślenia.Czarne skrzynki muszą wrócić do Polski,zeby swierdzić wiarygodność ich treści!!!
2010-05-26 20:56 | Marek
Swoją drogą to obrzydliwe, że taki Sierakowski, Michalski i cała reszta lewicy, udaje systematycznie, codziennie durniów, zamiast zażądać od Tuska dostarczenia do Polski czarnych skrzynek z prezydenckiego Tu-154, szczątków samolotu, zeznań świadków, akt prowadzonego śledztwa, zdjęć i filmów. By uciąć wreszcie wszelkie domysły i spekulacje.
2010-05-26 20:31 | NIE dla idiotów
http://blogmedia24.pl/node/30547
"Czy Edmund Klich swoim 'słynnym' wywiadem, w którym skarżył się, że polska rola w badaniu przyczyn katastrofy sprowadza się do roli petenta, został w ten sposób sprytnie uwiarygodniony przed opinia publiczną, aby teraz odgrywać haniebną rolę zrzucana winy na załogę i pasażerów?
(...)
Na naszych oczach dzieje się niewyobrażalne wprost draństwo, a naród, który nie potrafi zmieść takiego rządu nie jest żadnym narodem, tylko zwykłą gawiedzią dającą się manipulować jak stado zwykłych baranów."
2010-05-26 20:29 | Marek
Klicha będziemy nazywali beznadziejnym sowieckim trepem, dopóki w Polsce nie pojawią się czarne skrzynki z prezydenckiego Tu-154. Z oryginalnymi zapisami, bez śladów ingerencji.
Nawet gdyby z tych skrzynek miała się wydostać najbardziej kompromitująca prawda dla Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dla jego brata, dla kogokolwiek. Nawet gdyby po ujawnieniu tych zapisów miała zniknąć polska prawica. My i tak chcemy poznać prawdę.
(sprawdzając choćby i 1000 razy, czy nikt nie próbował w czarnych skrzynkach manipulować) Rozumiesz Błażeju wreszcie?
2010-05-26 20:22 | S.
Wtrącić tu swoje trzy grosze to aż strach! ale co tam do odważnych świat należy. JA LUBIĘ KOMENTARZE BŁAŻEJA i tylko dla nich tu zaglądam. Pozdrowienia BŁAŻEJU.
2010-05-26 20:05 | Marek
Przeczytałem Błażeju. Teksty są może dla lewicy mądre, nie mnie to oceniać, ale całkowicie nie na temat. To istna góra wniosków, wyciąganych z bardzo wątpliwych przesłanek. Być może ze zwyczajnych kłamstw.
To samo dotyczy "zwierzeń Klicha". One również są nie na temat. I również robią jak najgorsze wrażenie.
My chcemy zbadać oryginalne czarne skrzynki. Tylko i wyłącznie. Musimy sprawdzić, czy nikt w nich nie mieszał. Czy można wreszcie ustalić fakty.
Nas Błażeju interesują wyłącznie fakty.
Obojętne, jaki będą miały skutek dla lewicy, dla "Krytyki Politycznej" i Sierakowskiego osobiście, dla prawicy, dla Kaczyńskiego, dla Komorowskiego, dla WSI.
Dopóki jednak nie można stwierdzić faktów, proponujemy nie bawić się w gry, zaproponowane przez Edmunda Klicha. Nie bawić się w dezinformację, w sączenie, we "wrzutki".
Nie interesuje nas, co Klich "zamierza nam powiedzieć". Nas interesują wyłącznie oryginalne czarne skrzynki wraz z oryginalnymi zapisami. Możliwe do sprawdzenia przez niezależnych, wiarygodnych ekspertów. Interesują nas wyłącznie gołe, potwierdzone, nareszcie pewne, fakty!!!
2010-05-26 19:30 | Błażej
Smutne jest to, że człowieka (Edmunda Klicha), który bada przyczyny katastrofy nazywacie trepem i rosyjskim agentem tylko dlatego, że jego wnioski nie zgadzają się z Waszymi teoriami. Smutne jest to, że nie dyskutujecie na argumenty, tylko na ideologie. Wydaje Wam się, że szukacie prawdy i macie otwarte umysły, ale to nie prawda. Wasze umysły są niestety szczelnie zamknięte i obwarowane jedynym, obowiązującym dogmatem. Bycie krytycznym nie oznacza odrzucania wszystkiego, co podadzą media głównego nurtu. Jeśli tak by było, wielkim człowiekiem byłby też Leszek Bubel, który przecież do mainstreamu nie należał. Niestety dla Was, był on zwykłym antysemitą i ignorantem. A na koniec.... Edmund Klich został mianowany w czasach premierowania Jarosława Kaczyńskiego.
I owszem, czytam "Krytykę Polityczną", dlatego też przeczytałem to:
http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Polski-triumf-Tanatosa-/menu-id-197.html
i to:
http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Michalski-Lewica-po-smolenskiej-katastrofie-/menu-id-1.html
2010-05-26 19:10 | Marek
Zobacz Błażej, jak analizy internetowe są rozbudowane
http://sites.google.com/site/katynii/
http://tommy.lee.salon24.pl/
http://mkajman.blog.onet.pl/General-i-jego-piloci,2,ID407084970,n
http://www.youtube.com/watch?v=JJ4lnlv1IO4&feature=player_embedded
2010-05-26 18:27 | Marek
I jeszcze coś dla Błażeja http://toyah.salon24.pl/
2010-05-26 18:25 | NIE dla idiotów
http://cogito.salon24.pl/186732,anatomia-dezinformacji-1
2010-05-26 18:03 | Marek
Żeby zatrzeć jakoś fatalne wrażenie po wpisie Błażeja, wskażę raz jeszcze na dość prosty komentarz "Free Your Mind" http://freeyourmind.salon24.pl/ do całej sytuacji.
"FYM" uznał zwierzenia Klicha za poniżej poziomu przeciętnej rozmowy. I moim zdaniem miał rację. Sorry Błażeju.
2010-05-26 17:47 | Marek
Nie załamuj mnie Błażeju. Sorry. Naprawdę myślałem, że jesteś inteligentnym facetem. Lewicującym, czytającym "Krytykę Polityczną", ale mimo to bystrym.
Na czym opierasz swoje wnioski? Na wypowiedziach Klicha? Jakiegoś trepa z LWP?
To zaczekajmy może przynajmniej na stenogram zapisów z czarnej skrzynki. Następnie na zapisy parametrów lotu i przyrządów. Na koniec na same czarne skrzynki. Zaczekajmy, czy niezależni fachowcy wykluczą możliwość ingerencji (były na to 2 miesiące), wprowadzania przez Rosjan zmian, jakichkolwiek przeinaczeń?
Dopiero po badaniu oryginalnych czarnych skrzynek, po potwierdzeniu ich autentyczności, po stwierdzeniu - niezależnym od "polskich" i rosyjskich "fachowców" - niemożliwości dokonywania zmian w czarnych skrzynkach, możemy budować teorie i wnioski.
Na razie mamy do czynienia z początkiem gigantycznej operacji socjotechnicznej, w której bierzesz Błażeju udział. Mam nadzieję, że nieświadomy. Klich wygląda przecież na faceta mocno wystraszonego. Albo, stał się już agentem rosyjskich (wsi-owych) wpływów. Może powiedzieć dzisiaj wszystko. Absolutnie wszystko, nie licząc się z realiami. Dokladnie to, co mu każą.
To bardzo, bardzo smutne, co piszesz Błażeju. Naprawdę myślałem, że jesteś bystrym facetem.
2010-05-26 15:06 | Błażej
Ha! I kolejna sensacja. Piloci mieli świadomość, że schodzili do 20 metrów nad ziemią! "niemal samobójstwo", "to elemenarne błędy w wyszkoleniu" - komentują eksperci. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7937932,Klich__Piloci_swiadomie_zeszli_do_wysokosci_20_metrow.html
No i rypła Wam się teoria spiskowa! Powinienem mieć nadzieję, że Bogdan i reszta uderzą się w piersi i powiedzą "myliliśmy się", ale nie sądzę, żebym mógł się po Was spodziewać przyznania do błędu. :)
2010-05-26 14:57 | Błażej
Ciekaw jestem co wyznawcy teorii spiskowych powiecie na fakt, że gen. Błasik był aż do momentu katastrofy w kokpicie piotów, stwarzając tym samym presję na lądowanie? Jeśli okaże się to prawdą (a wszystko na to wskazuje), będzie to oznaczać, że Lech Kaczyński, poprzez chęć dotarcia na czas do Katynia, jest WSPÓŁODPOWIEDZIALNY za śmierć reszty pasażerów. Oto cały heroizm Lecha Kaczyńskiego. Nie dość, że kiepski prezydent, to jeszcze ponosi winę za śmierć innych. Taka jest prawda i Wasze mitologizowanie pana prezydenta nic już nie zmieni.
2010-05-25 21:29 | Clara
:)
2010-05-25 09:19 | pp3-Basia
Dzień dobry Haniu!
Dziękuję za niebiański blues:)i indywidualnie dedykowane fotki:)
Przepraszam Żak-o i Bogdanie.Przez tę chorobę
nie podziękowałam Wam za życzenia dla Patryka.DZIĘKUJĘ!
Przez ostatnie dni miałam problem ze skupieniem uwagi
Również Clarze DZIĘKUJĘ-indywidualnie:)
Trudno uciec od polityki...ale Politkowska,Haniu,określiła to dosadnie.
Wracam do wariacji na temat wpisu Bogdana.
To nie brenie,'Aniu z Poznania'.Wszystko ma sens.
Jeszcze teledysk,zamieszczany przeze mnie już wcześniej:
http://www.youtube.com/watch?v=PJKC6DQnBzc&feature=related
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę szybkiego powrotu
do zdrowia!
Basia
2010-05-24 21:57 | Hania
Dobry Wieczór.
Basiu, Bogdanie - te fotki były dedykowane bardzo indywidualnie :-)
Życzę Wam dużo zdrowia !
I przesyłam mój ukochany niebiański blues:
http://www.youtube.com/watch?v=u9vBpnN9eJM
A Wszystkim, których to interesuje proponuję zapoznać się, jak wyglądał wybór szefa podlaskiej PO. Warto przeczytać do końca. A wtedy chwycić się za głowę, nic innego nie pozostaje. I uważać 20 czerwca. Bo przecież tam także ktoś może podrzucić głosy...
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100524/POLITYKA/41981872
Z każdym dniem coraz bardziej skłaniam się ku słowom Politkowskiej o 'obrzydzeniu wobec wszystkich, którzy należą do władzy'.
Dobranoc.
2010-05-24 16:13 | Marcopolo
@emmett z pewnościa wielu było to na ręke,naszej władzy też.Najbardziej chciał tego Putin i to on miał odwage tego dokonać, a kto o tym wiedział to już tylko można sie domyśleć.Bracia Kaczyńscy są niebezpieczeństwem dla wielu interesów, przede wszystkim gazowych, polityki wew., zew. POlski i UE.Każdy moze powiedzieć, przecież on nie miał szans wygrac relekcji, okey zgoda!!Ale miał tez lecieć J.K i pozbycie sie ich raz na zawsze z polskiej polityki byłoby wielkim wyczynem ich wrogów.Napewno chodziło tez o likwidacje wszyskich tych co prowadzili konkretna polityke u boku braci Kaczyńskiech, a byli na pokladzie.Oczywistością jest,że musiałby sie zdarzyc jakiś cud,żeby było jasne dla wszystkich,ze to był zamach, ale tak nie będzie.To jest tak, jak w przypadku Litwinienki i Politkowskiej wielu wie,że zostali zabici na zlecenie Putina, ale oficjalnie nikogo sie nie winni tak bedzie i tym razem.Ja przepraszam,ze wciąż o tej katastrofie,ale jestem wstrząśniety tym co się dzieje obecnie w POlsce.Bo mozna było słusznie miec pretensje do PIs-u za poglądy, haki, koalicje z Lepperem.Również mozna było mieć pretensje do Sld za ciagłe afery, ale w tym przypadku stała sie rzecz poważna, to pokazuje jedno.Nic dobrego POlski nie czeka pod rzadami Platformy i mam nadzieje,ze ludzie madże wybiora 20.06.Osobiście uważam,że kandydat powinien być bezpartyjny, ale tez uczciwy...
2010-05-24 15:29 | emmett
ale przecież Niemcy miały/mają tyle samo powodów, żeby strącić ten samolot co Rosjanie. dlaczego ani słowa o Niemcach?
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/Europa/berlin-zegna-sie-z-europa,56248,1
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/Europa/unia-po-niemiecku,56247,1
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/Europa/zmierzch-demokracji,56252,1
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/Europa/punkt-zwrotny-dla-wschodu-europy,57737,1
2010-05-24 12:30 | Marcopolo
@Bogdan Naprawde wszędzie gdzie staram sie publikować ten inne pokrewne linki lub samo słowo meaconing komentarze nie przechodzą,Zrobiłem eksperyment, wysłałem pojedyńczy komentarz o terści zwykłej(tz.bez zadnej rewelacji) i publikacja nastąpiła bez problemu.Natomiast wielokrotne wrzócenie tego linku pozostaje bezskuteczne.Szkoda, że ludzie nie maja takiej wiedzy, wielu mysli ze piloci byli pod presja prezydenta, a nie dostrzegaja innych punktów widzenia.Mieliśmy dostać czarne skrzyniki i nic!!Pewnie są juz zmanipulowane:( Nie wiem czy kiedykolwiek poznamy Prawde z ust naszych rządzących, ale na polityków PO nie moge patrzeć poprostu, czuje że tak właśnie było,że są oni świadomie wspóodowiedzialni.Ta powódz też jest czymś magicznym, wierze że pochodzi od Wszechmogacego, nosi swoje przesłanie.Chce zwrócić uwage,że żałosny spektakl komitetu honorowego B.K odbył sie w pałacu na wodzie ,czy to przypadek,ze kilka dni pożniej dochodzi do takiej powodzi.Nie wierze w żadne zabobony, ale po tej katastrofie dostrzegam wiecej niż wcześnij...
2010-05-24 11:58 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry! Idę znów do laryngologa z ostrym zapaleniem ucha, więc niczego nie słucham. Pana Klicha tym bardziej.
Tylko na chwilkę:
@Marcopolo: U nas był ten link. Nawet Sceptyk na naszym forum przyznał co następuje:
2010-05-20 14:25 | Błażej
No dobra, przyznam. Wśród wielu totalnie absurdalnych teorii spiskowych dotyczących rzekomego zamachu pod Smoleńskiem (typu dobijanie rannych i inne bzdety) jest jedna, która wydaje się trzymać kupy.
http://niezalezna.pl/article/show/id/34367
@Marek: Mazurek zatańczył pięknego Mazura z Panią Kidawą.
@Basia: dzięki za link. Nie tyle do mnie. Warto w cytowanym przez ciebie moim hipertekście wejść w odnośnik do komentarza księdza Isakowicza-Zaleskiego na temat zamachu na Prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji.
Znów mnie jakiś czas nie będzie.
Wybaczcie.
2010-05-24 11:32 | Marcopolo
@Marku Edmund Klich mataczy podobnie jak pan Rzepa.Staram sie wszedzie publikować pewien link, ale nigdzie nie przechodzi nawet na interi, gdzie zawsze wszystko mi publikowali.Prawda o tej katastrofie 10.04 może sie okazać zupełnie banalna.Chce przypomniec ,ze była informacja jakiś czas temu niby jakiś swiadek widział w kabinie jedną osobe więcej, mimo że ponoc kabina nie ocalała.Stąd wnioskuje,że informacja ta padła na zamówienie dezinformujace kogoś kto znał treść czarnych skrzynek.Tak samo próbuje sie zrobic z autorem filmiku z yt, niby Władymir Iwanow był tym który nakręcił go i jednocześnie dementuje polskie głosy itp.Gość milczał tyle czasu??Nieżle kombinuja, ale nie znami takie numery!!Podaje link, który właściwie wszystko wyjasnia, nie wierze,że piloci byli samobójcami i olali pod presja dowódców próg decyzyjny o ladowaniu.Poprostu jest to nielogiczne i ma słuzyć dla propagandy wskazania winny pilotów i załogi TU154M!!
http://niezalezna.pl/article/show/id/34367
Wystarczy wpisać w jakiejkolwiek wyszukiwarce Eksperci od Nawigacji Satelitarnej.Naprawde doceniam role mediów niezależnych, gdyby nie oni żylibyśmy wszyscy jak marionetki.Powtarzam tego linku nie publikuja na forach to tez o czymś świadczy!!!
2010-05-24 10:01 | pp3-Basia
errata:
miało byc-kątem:)
Robię błędy,nadal nienajlepiej się czuję.
2010-05-24 09:59 | pp3-Basia
Marku,wszystko co piszesz jest warte przemyśleń.Znalezienie prawdy w polityce globalnej jak i lokalnej zdaje się byc rzeczą nieosiągalną.
Popatrzę więc na wpis Bogdana pod innym kontem,w kontekście hiperteksu.
'NASZ NIEBIESKI SZLAK'...Inny rodzaj zrzutu:
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/bom-prymicje-w-rzymie-czesc-5-goraczkowo-googlajac-gonic-gnajace-godziny,4418
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
2010-05-24 09:04 | Marek
Słuchając wywiadu na żywo (RMF FM godz 8.00) Konrada Piaseckiego z Edmundem Klichem zastanawiałem się nad sensem takiej rozmowy. Na pozór do zadania są temu panu wyłącznie trzy pytania -
1. Jaki organ podejmuje decyzję o tym, co może on, Edmund Klich, publicznie (lub prywatnie) przekazać z toczącego się postępowania w sprawie katastrofy w Smoleńsku?
2. Co w takim razie może on przekazać słuchaczom? Jaką wiedzę? Czy każdy z wymienionych przez Klicha "faktów" został już stwierdzony oficjalnie przez odpowiedni organ? I czy na podanie tegoż "faktu" otrzymał zgodę?
3. Kiedy doczekamy się następnej garstki "wiadomości"? Kiedy Klich spodziewa się otrzymać zgodę następną?
Czy ma sens wyciąganie (wyłudzanie) od Klicha informacji, poprzez przedłużanie z nim rozmowy?
Moim zdaniem nie ma. Klich może być przecież takim samym sowieckim specem od dezinformacji, jak Anodina, czy pozostali ludzie pokazywani nam podczas transmisji z Moskwy. Jaki jest zatem sens w analizowaniu mętnych, cedzonych, aroganckich wypowiedzi Klicha? Jaki jest sens analizowania tego, co sie Klichowi "wypsnęło"? Przecież wszystko, co się Klichowi "wypsnęło" służyć może wyłącznie testowaniu kolejnej, zakłamanej wersji, przygotowywanej i obrabianej w Moskwie. Co więcej, pan Konrad Piasecki staje się przy tego typu radiowych "przekomarzankach" mimowolnym wspólnikiem Klicha w rozsiewaniu spekulacji i dezinformacji.
Słuchając Klicha przypomniała mi się pogardliwa nazwa z czasów Jaruzelskiego - "trep". Nikt inaczej o "nich" wówczas nie mówił.
2010-05-24 04:46 | Marek
Sorry, zamieszczam poniżej inny gatunek poezji. Tym razem są to strofy a'la "Platforma Obywatelska". Może warto przechować coś takiego dla naszych dzieci. Za kilka lat możemy mieć problem z przypomnieniem sobie, czym było to ugrupowanie. Jakiego języka używało, jak formułowało swoje myśli.
"Robert Mazurek w rozmowie z Małgorzatą Kidawą-Błońską, posłanką PO, rzeczniczką sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego
Rz: Coś się zmieniło po katastrofie smoleńskiej?
Jest taki moment złapania oddechu, zatrzymania się, odeszło od nas wielu wspaniałych ludzi, ale czy zmieniła się polityka? Nie wiem.
A chciałaby pani?
Pewnie, że chciałabym, by polityka złagodniała. Nie wierzę, że ludzie przestaną się kłócić i obrażać, że staną się aniołami, ale chciałabym, byśmy potrafili uznać swoje racje, ustąpić tam, gdzie to możliwe. Choć u nas i tak nie jest najgorzej, bo widzimy w partnerach politycznych ludzi, nie próbujemy ich zniszczyć?
To odważna teza.
W każdym razie w tej kadencji jest znacznie lepiej niż w poprzedniej. To, co wyprawiali posłowie Samoobrony czy LPR?
? Było niczym w porównaniu z zachowaniami posła Palikota czy Niesiołowskiego.
W Sejmie, na mównicy, Janusz Palikot zawsze zachowywał się przyzwoicie.
Pani poseł?
No dobrze, to, co robił poza parlamentem, co pisał na blogu, mówił mediom to oddzielna sprawa. I tu rzeczywiście przekraczał granice dobrego smaku i dobrego wychowania.
Delikatna pani dla kolegi.
Natomiast Stefan Niesiołowski bardzo ostro stawia pewne sprawy, bo ma taki temperament, ale z to człowiek największej dobroci, nikogo by nie skrzywdził, a jakby było trzeba, to swojego przeciwnika wręcz ratowałby, pomagałby mu i zrobiłby dla niego wszystko.
Zapewne dlatego mówił, że ?naszym celem jest zniszczenie PiS, zniszczenie braci Kaczyńskich??
Nie podobał mu się ich styl uprawiania polityki.
I dlatego mówił o ?wyeliminowaniu z życia publicznego??
Rozumiem, że jednym się taki język podoba, a innym nie, ale w polityce nie język jest najistotniejszy. Najważniejsza jest skuteczność.
To manifest cynizmu. Naiwnie myślałem, że pani powie, iż najważniejsza jest idea, a skuteczność jest jej służebna.
To prawda, ma pan rację, ale przecież nie może pan sobie ot tak, siedzieć i powtarzać: ?Oj, chcę zmienić świat?, tylko musi pan do tej polityki wejść.
I zaakceptować taką, jaka jest.
Nie muszę ze wszystkim się zgadzać, ale by działać skutecznie w polityce, muszę zaakceptować jej reguły.
I nazywać przeciwnika politycznego psychopatą?
Te słowa nie padły pod adresem konkretnej osoby?
Nie mówię o kabotynie na koturnach z waszego komitetu. Pytam ogólnie, czy pani się podoba taki język?
Nazywanie kogoś psychopatą mi się nie podoba. Nie lubię tak dosadnych określeń, choć w debacie politycznej trzeba pewne rzeczy nazywać po imieniu.
Powiedzenie, że Kaczyński nie ma kwalifikacji, bo nie jest niczyim ojcem, ale hodowcą zwierząt futerkowych, to tylko nazwanie rzeczy po imieniu, nie obrażanie?
Profesor Bartoszewski, odkąd słucham jego wystąpień, mówi bardzo barwnym językiem, używa zaskakujących, oryginalnych porównań?
Pani docenia bogactwo języka, a ja uważam, że naigrawanie się z Jarosława Kaczyńskiego, że nie ma rodziny, zwłaszcza w kontekście 10 kwietnia, jest czymś osłupiającym.
Zgadzam się z profesorem Bartoszewskim, że poświęcenie i trud wychowania wielu dzieci jest dobrym sprawdzianem charakteru człowieka.
Ile ma pani dzieci?
Jedno.
Ja troje, więc byłbym trzy razy lepszym kandydatem na prezydenta niż pani?
Proszę pana, mam syna, skądinąd z mocnym charakterem, więc doskonale wiem, że w rodzinie uczymy się zorganizowania, tolerancji, umiejętności życia w grupie, i to dla każdego człowieka, a tym bardziej kandydata na przywódcę narodu, jest ważne.
Wróćmy do pytania, czy hodowca zwierząt futerkowych, który?
Proszę pana, chowanie zwierząt to też pewna umiejętność! Sama mam kota i psa, wiem, o czym mówię.
Bronisław Komorowski też ma zwierzęta. Głównie wypchane.
Nie ma wypchanych zwierząt.
Wiem, ma psa. Jest myśliwym.
Proszę pana, myślistwo jest z człowiekiem związane od początków naszej historii! Ludzie tak zdobywali pożywienie.
Chce pani powiedzieć, że marszałek poluje z głodu? Prof. Środa mówi po prostu, że Kaczyński zwierzęta kocha, a Komorowski kocha je zabijać.
To prastara polska tradycja, której hołdowali królowie spoczywający dziś na Wawelu czy przedwojenni prezydenci. Myśliwi wykonują mnóstwo potrzebnej roboty, chroniąc gatunki zagrożone przed drapieżnikami.
Skoro to takie pożyteczne, to czemu Grzegorz Schetyna naciskał na Komorowskiego, by przestał polować?
Widocznie tak samo jak pan nie lubi polowań. Ale panie redaktorze, wyszliśmy od sformułowania ministra Bartoszewskiego. Możemy już zamknąć ten temat?
Chciałbym tylko, by pani powiedziała, czy jego wypowiedź się pani podobała?
No dobrze, w tym wypadku było to trochę za ostre.
Wierzy pani w sondaże wyborcze?
Widać z nich, że jest dwóch bardzo silnych kandydatów i cała reszta o bardzo wyrównanym, dużo niższym poparciu.
I mamy coraz mniej niezdecydowanych. I to wszystko, co wiemy o sondażach.
Jeszcze to, że dają gigantyczną przewagę Komorowskiemu.
Powiedzmy: bezpieczną przewagę.
A wy zachowujecie się, jakbyście w te sondaże nie wierzyli.
To znaczy jak?
Atakujecie, jakbyście musieli rozpaczliwie ratować marszałka.
My?! O czym pan mówi?
O ?kandydacie specjalnej troski? Sławomira Nowaka.
To szybka, niepotrzebna wypowiedź.
A ogłaszanie wojny domowej? Będziecie się okopywać?
Pan Andrzej Wajda jest bardzo wrażliwą osobą i został osobiście dotknięty pewnymi ekstremalnymi wypowiedziami i zachowaniami rodaków, mógł więc się poczuć jak na wojnie domowej.
Pani uważa, że wybór między Komorowskim a Kaczyńskim to ?wybór między dobrem a złem??
Nie potrafię powiedzieć, że ktoś jest z gruntu zły, a ktoś dobry. Dla mnie Komorowski ma więcej zalet, do niego mam zaufanie.
Ale ja nie jestem od tego, by cenzurować 160 bardzo wybitnych osób, które zasiadają w komitecie honorowym.
Pani też dostrzega przejawy nekrofilii politycznej?
Składanie wieńców w miesiąc po katastrofie przed budynkiem było dla mnie czymś ciężkim do zniesienia.
Warszawiacy do dziś chodzą pod Pałac Prezydencki i palą świeczki. Chce im pani tego zakazać i postawić straż miejską?
Nie, ja sama chodziłam na msze, pogrzeby, rozumiem żałobę, ale składanie tam wieńców było czymś dziwnym
Pani mama nie żyje. Nosiła pani żałobę?
Noszę ją w sercu do dziś, ale na czarno ubierałam się nie dłużej niż przez tydzień.
Dobrze, że nie widział pani wtedy Kazimierz Kutz. Nazwałby panią Mao Zedongiem.
Nie powiedziałby mi tego.
Elżbiecie Jakubiak powiedział.
Chce pan, bym była recenzentką wszystkich wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej? Rozmowa telewizyjna z panią Jakubiak była emocjonalna po obu stronach.
Czym innym są emocje, czym innym obrażanie. Gdybym wykpiwał pani czarny strój żałobny, dowodziłoby to mojej dzikości.
Kazimierz Kutz nie mówił tego w odniesieniu do konkretnych osób.
Do jak najbardziej konkretnych: Kaczyńskiego i Jakubiak.
Nie wiedziałam, że będziemy rozmawiali głównie o wypowiedziach Palikota czy Kutza.
Cytatów z Palikota pani oszczędziłem.
Dobre i to. Doceniam pańskie miłosierdzie. Nasza kampania jest bardzo spokojna, toczy się zgodnie z planem, nawet nie przejmujemy się tym, że naszego głównego kontrkandydata nie ma.
Nie ma? Spotkał się z pani kandydatem na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Nie ma go w tym sensie, że nie prowadzi normalnej kampanii.
Macie z tym jakiś problem?
My prowadzimy swoją kampanię. Marszałek spotyka się z wyborcami, powstają filmy promocyjne, są czaty internetowe, jest plakat ? wszystko to, co powinno być w kampanii.
I hasło ?Zgoda buduje?.
Najprostsze, jakie można było wymyślić.
Jak pisze jeden ze znanych blogerów: ?promowane na Muppet Show w Łazienkach?.
To jest oburzające! Wyszło szydło z worka! Strasznie pan obraża tych ludzi! Zarzuca pan różne rzeczy Niesiołowskiemu, Kutzowi, a sam cytuje jakiegoś blogera.
Zaraz, porównanie do miłych w sumie pluszowych postaci jest oburzające i to straszna obraza, tak?
Oczywiście, że tak!
A psychopaci, dewianci psychiczni, nekrofile, karły moralne, alkoholicy, półżywi prezydenci, bydło, dyplomatołki to pieszczoty?
Chce mnie pan sprowokować? Przytoczył pan wypowiedzi kilku osób, a próbuje obrazić wszystkie 160. Nazywanie tych bardzo szacownych ludzi muppetami jest przekroczeniem granic przyzwoitości i kultury.
Byłaby pani w batalii o standardy bardziej wiarygodna, gdyby reagowała nie tylko na blogerów, ale też na obelgi autorstwa kolegów partyjnych.
Ale czemu pan to cytuje? Czyta pan te wszystkie blogi, wpisy z Twittera? Po co?
A blogerowi wolno mniej niż Majewskiemu czy Bartoszewskiemu?
Tu o 160 osobach ktoś mówi muppety! I pan to powtarza. Ja bym nie miała takiej czelności, by tak bez szacunku wypowiadać się o tych wspaniałych ludziach.
Którzy innym zarzucają nekrofilię. Sławomir Nowak człowieka, który stracił jedynego brata i bratową, a którego matka jest ciężko chora, nazywa ?kandydatem specjalnej troski?. To nie jest bezczelne, prawda?
Nie, to nie jest bezczelne, to jest nieprzemyślane. Już o tym mówiłam.
?Biologia jest po naszej stronie, wygramy z geriatrią? ? mógłbym tak mówić o ludziach z waszego komitetu?
Przecież już mówiono w podobny sposób i mnie się to absolutnie nie podoba. Byłabym oburzona.
A wie pani, kto jest autorem tych słów?
Nie.
Sławomir Nowak.
Pan spisuje wszystkie wypowiedzi moich kolegów?
Tylko tych wybitniejszych.
Ja jednak bardziej przyjaźnie podchodzę do ludzi, z większą tolerancją. Pan jest szalenie nietolerancyjny, a brak tolerancji to jedna z najgorszych wad. Wie pan, nikt nie jest doskonały, ale takiej nietolerancji i braku szacunku do innych ludzi jak w tych wypowiedziach nigdy nie słyszałam. Po co pan w ogóle czyta takie rzeczy w Internecie, te blogi, Twittera?
Choćby dla pani Pomaski i pana Nowaka.
Nie lepiej przeczytać dobrą książkę?
Dziękuję za tę cenną uwagę. Jak tylko napiszą książkę, wezmę się do lektury.
Niedobrze, że ludzie zamiast czytać dobrą literaturę, siedzą teraz w Internecie i czytają wyłącznie blogi, twittery i czaty. Może powinni wrócić do książek?
Pani poseł, mam już 39 lat. Nigdy nie przeczytam tyle co pani czy Sławomir Nowak.
Kształcimy się przez całe życie.
Braków w tolerancji też już nie nadrobię.
A teraz mnie pan czaruje.
To nie kokieteria, to sarkazm.
Pan nie lubi ludzi, prawda?
Panią lubię, naprawdę.
Ale pan ocenia ludzi biało-czarno, a wie pan, że nie ma ludzi tylko złych lub tylko dobrych.
Ciemnych albo jasnych.
Właśnie.
A Sławomir Nowak mówił, że są. I ta jasna strona gromadzi się wokół PO.
Bardzo zabawna jest ta rozmowa z panem, po prostu odbijam się od pana jak od skały. Obawiałam się, że ten wywiad może być nieprzyjemny, ale nie, bo pan ma poczucie humoru. Po prostu nie nadajemy na tych samych falach.
To może wróćmy do rozmowy. Spytałem, czemu sztab kandydata gromiącego innych w sondażach ucieka się do agresji?
Tylko że ja żadnej agresji z naszej strony nie widzę, a pan nie może mi jej wykazać.
Kandydat specjalnej troski, nekrofil, psychopata? Mam to powtarzać?
Nie ma potrzeby. Ja w tym nie widzę żadnej agresji.
A chciałaby pani, by tak mówiono o Bronisławie Komorowskim?
Przecież nie pochwalałam takich wypowiedzi, ale nie dostrzegam w nich agresji. Agresją jest za to sposób, w jaki pan prowadzi ze mną ten wywiad.
Żebym dobrze zrozumiał: jak oni to mówili, to nie byli agresywni, a jak ja powtarzam, to jestem?
Dobrze pan to zrozumiał.
Nikt dotychczas lepiej nie wyłożył mi zasady podwójnych standardów.
Wie pan, sposób prowadzenia tej rozmowy w dalszym ciągu jest agresywny.
Dziękuję za to pouczenie, nie pierwsze dzisiaj.
Ja pana nie pouczam, ale wrzuca pan do jednego worka spotkanie komitetu w Łazienkach z niektórymi niezbyt szczęśliwymi wypowiedziami moich kolegów.
To ludzie waszej kampanii: politycy PO i członkowie komitetu honorowego. Nie pytam o życzliwych wam dziennikarzy czy komentatorów.
Nie zamierzam się tłumaczyć z niczyich słów, wywiadów, wystąpień. Ja mogę komentować wypowiedzi mojego kandydata, mojego sztabu, a nie całej Platformy.
A wypowiedź marszałka Komorowskiego z Moskwy, że polscy żołnierze ostatni raz byli na Kremlu w XVII wieku.
Była niezręczna, ale prawdziwa.
Gdyby kanclerz Merkel na Westerplatte powiedziała, że nasi żołnierze byli tu 70 lat temu, to też byłaby prawda.
Wtedy powiedziałabym to samo, że to bardzo nietaktowne i niezręczne. Takie słowa nigdy nie powinny paść.
Platforma nie wierzy w szczerość Jarosława Kaczyńskiego.
Daję każdemu człowiekowi prawo do zmiany na lepsze lub na gorsze, ale nie wiem, czy ta zmiana nastąpiła. Byłabym naiwna, przesądzając to po tygodniu czy dwóch. I to samo dotyczy mojego kolegi partyjnego Janusza Palikota.
O którym nie rozmawiamy.
Ja w każdym razie do tych zmian Jarosława Kaczyńskiego podchodzę bardzo nieufnie. Nie mam 15 lat, by w nie tak łatwo uwierzyć.
A nie ma pani wrażenia, że to wy robicie z Komorowskiego postać nieautentyczną? Nawet ?Wyborcza? uważa, że wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego była częścią kampanii.
To bardzo warszawskie muzeum, każdy je może odwiedzać. Marszałek był tam z kombatantami, powstańcami, z rodziną. Składał kwiaty pod tablicą ?Bora? Komorowskiego.
Tyle że wcześniej próbował odwołać Jana Ołdakowskiego, twórcę tego muzeum.
Muzeum to muzeum, a dyrektor to dyrektor, nawet jeśli, jak Jan Ołdakowski, jest to bardzo dobry dyrektor.
Komorowski z jednego muzeum pojechał do drugiego. Pozuje na patriotycznego pater familias?
Naprawdę nie pozuje, zawsze taki był, nie zmienił się ani o milimetr. I powtarzam, że do muzeum powstania może przyjść każdy.
Bronisław Komorowski znalazł czas po sześciu latach, akurat podczas kampanii.
Chyba nic w tym złego, że poszedł, prawda? Każdy ma do niego prawo. Ja panu mówię, że on się nie zmienia, jest dokładnie takim samym człowiekiem, jakim był. Nie zmieniają się jego poglądy, jego stosunek do ludzi, jego zachowania.
Poglądy? Pamiętam go jako zdecydowanego konserwatystę.
I nadal taki jest.
Wspierając in vitro ramię w ramię z Januszem Palikotem?
Marszałek dopuszcza metodę in vitro, bo ona wielu parom daje szansę na posiadanie dzieci.
Ma w tej sprawie zdanie inne niż Kościół, niż biskupi?
Tak, wielokrotnie o tym mówił.
Pani głosowała nad rozwiązaniem WSI.
Głosowałam za, tak jak cały klub.
Poza Bronisławem Komorowskim.
To prawda, ale nawet go o to nie pytałam. Dla mnie to nieistotne.
Marszałek podpisze tegoroczne sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji?
Ta rada działa bardzo źle i jestem przekonana, że Bronisław Komorowski zgodzi się ze stanowiskiem Sejmu oraz Senatu i odrzuci jej sprawozdanie. Wtedy rada przestaje istnieć w swoim obecnym składzie.
A PO zyskuje do kompletu media publiczne.
Platforma nie chce przejmować kontroli nad mediami publicznymi. Chcemy dobrych mediów publicznych i chcemy je odebrać politykom. Dlatego, choć projekt twórców wzbudza moje poważne zastrzeżenia, uważam, iż warto nad nim pracować.
Macie ?przyjaciół w TVN i w drugiej stacji prywatnej??
Mam wrażenie, że nigdzie tam nie mamy przyjaciół.
Andrzej Wajda uważa inaczej.
Ale pan Andrzej Wajda nie jest członkiem Platformy Obywatelskiej.
Tylko komitetu Bronisława Komorowskiego. A Paweł Śpiewak, będąc posłem PO, mówił: ?Mamy TVN i Polsat?.
Bardzo bym chciała, żebyśmy mieli media, które nas wspierają, ale tak nie jest.
Pani to mówi serio?
Jak najbardziej.
Adam Michnik nie ma na nic wpływu, prawda?
Ma swoją gazetę.
I kiedy ogłasza, że będzie głosował na Komorowskiego?
?To wypowiada po prostu swoje zdanie. Przecież to nie znaczy, że ?Gazeta Wyborcza? wspiera Platformę Obywatelską.
Nie?
Dla pana mówienie, że będę na kogoś głosować, to wsparcie?
A jak to nazwać? Tak samo jak wsparcie daje wam ?Polityka? ze swoim ?Tusku, musisz?, czy ?Bronku, do broni?.
Mamy w Polsce niezależne, wolne media i mogą one mieć swoje linie programowe, poglądy, wspierać dowolnych kandydatów.
Całkowita zgoda. ?Polityka? czy ?Wyborcza? to prywatne gazety, mogą sobie popierać, kogo chcą.
Jak każde inne. I chyba o to chodzi w demokracji.
Nie dziwią mnie więc medialne organy Platformy, tylko to, że pani się do nich nie przyznaje.
Proszę pana, czasem za coś nas media skrytykują, czasem za coś pochwalą, to normalne.
Nie czuje się pani paprotką?
Zdecydowanie nie. Paprotki tak ciężko nie pracują. Wiem, że Magdalena Środa każdą kobietę, która jest w polityce, a ma odmienne poglądy od niej, nazywa paprotką. No cóż, to świadczy tylko o niej.
Feministki nie przepadają za Komorowskim. Przypominają jego wypowiedź sprzed roku, kiedy nazwał Dunki służące w wojsku ?kaszalotami?.
Nie znam tej wypowiedzi, ale wiem, że kobiety Platformy Obywatelskiej, które znają Bronisława Komorowskiego, najlepiej poparły w prawyborach właśnie jego.
Po raz pierwszy weszła pani do Sejmu w 2005 roku. Wszyscy spodziewali się PO ? PiS-u.
Ja nie, bo byłam radną warszawską, a tam koalicja Platformy i PiS wytrzymała rok. Dlatego, choć wszyscy mnie przekonywali, że dojdzie do takiej koalicji, byłam sceptyczna.
A teraz? Myśli pani, że taka współpraca jest trwale wykluczona?
W polityce nic nie jest na zawsze i nic nie jest trwale wykluczone, ale dziś nie ma żadnych warunków i żadnego powodu do zawierania takiej koalicji. I trudno mi sobie wyobrazić, by takie warunki powstały.
Jeśli Komorowski wygra, to pani?
Zostanę w Sejmie, na pewno.
Ta kampania będzie równie brutalna co dotychczasowe?
Sądzę, że nie, i to będzie pierwsza w miarę spokojna kampania, bez takiej agresji i ataków. Bardzo bym tego chciała.
źródło: Rzeczpospolita | PlusMinus"
2010-05-23 00:21 | żak
Niespodzianka chochlika
No proszę, wszystko jest możliwe...
http://www.rmf.fm/blogi/bogdan-zalewski/czytaniec-rmf-classic-start-poniedzialek-17-45,3711
:-)
2010-05-22 22:50 | żak
Witajcie, moi drodzy
Bogdanie, Basiu -
Metamorfozy
Jeszcze wam cień wczorajszych zdarzeń
dzisiejsze miesza zapatrzenie -
ciągle w nich widzę kamienne twarze
bo w duszy żywe wciąż wspomnienie
Reminiscencji dwa bieguny -
tylko wyboru jeden przymus
pod prąd idziemy, kiedy tłumy -
gotowe z rzeką przeciw swemu
Nowe ustawić dni cierpienie
i świeżych sięgać wyobrażeń
a ja...cóż ja...? tłumu nie zmienię
więc, sama siebie przemieniam w barze
Na brednie garść rozsądku, niech ludziom dopomoże
Bo plastry nie trzymają i wstrzymać nie wytrwają -
Gdzie trupim zielem strup porosły
I siostrzyc cienie ostudzone -
Wiadome widmo piór dnia oschłych,
Strup skruszyć może, lecz blizny nadal zaognione...
A z drzew wyrosłych na ugorze -
Bóg nam pozwolił sfrunąć w morze
korzennej rafy ziemskiej chwili
by się nam wszyscy pokłonili...
Zapracowana jestem, więc wybaczcie moją częstą nieobecność. Już trochę za Wami tęskniłam. Basiu, wszystkiego najlepszego dla synka.
Czasem świece, gdy potrzeba, palić nie chce skrawka nieba...
Pozdrawiam Was serdecznie. :-)
2010-05-22 16:25 | bogdan.zalewski@rmf.fm
POWÓDŹ: będzie to trzeba wszystko sprawdzić i DOKŁADNIE rozliczyć:
* Rząd PO, który budował "Orliki", nie wiedząc, że buduje "poldery".
Za wycięcie tych projektów - powinna być chyba jakaś odpowiedzialność?
Nie powinno się nad tym, ot tak, przechodzić do porządku dziennego:
http://www.pis.org.pl/article.php?id=15456
http://www.pois.gov.pl/Wiadomosci/Documents/dok4.pdf
* Wrocław: prezydent Dutkiewicz & company:
http://ortodoks.salon24.pl/
http://www.rmf24.pl/raport-polskapodwoda/fakty/news-wroclaw-przerwany-jeden-z-walow,nId,279520
http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/przesluchanie/news-dutkiewicz-ewakuacje-we-wroclawiu-zalatwiamy-to,nId,279527
* Synoptycy:
http://notatnikmieszczucha.salon24.pl/185297,wielka-woda-i-wielka-kompromitacja
2010-05-22 14:41 | bogdan.zalewski@rmf.fm
Dzień dobry, Basiu!
Wymieniliśmy się wczoraj z Hanią tymi nieboskłonami. :)
U mnie teraz burzowe niebo, niestety.
Zdrowia, Basiu!
Najlepsze życzenia dla Patryka.
2010-05-22 14:35 | pp3-Basia
Niebo jak u Hani na fotce MMS-owej...
Takie moje pierwsze skojarzenie.
Z uwagi,że bolą mnie dzisiaj oczy nie będę się rozpisywała.
Dopadła mnie alergia,połączona z infekcją wirusową,a tu trzeba stanąc na wysokości zadania i jeszcze udekorowac synkowi tort urodzinowy:)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
Basia