Darek Maciborek
25 lipca 2009, 19:55

Ogień i woda czyli jak Vivaldi i Hip-Hop "zbudowali" płytę.

Każdy artysta soulowy śpiewa piosenki „duszy”, ale nie każdy ma duszę do śpiewania.
A Daniel ma . Charakterystyczny wokal ( taki szorstki , nie w garniturze ), brzmi czasami jak Michael Buble z piwnicy, czasami przypomina balladowe„wycie” Lenny Kravitz’a, ale tak zza rogu dwóch ulic.
Daniel Merriweather
„Love and War”



Ten debiutant potrafi chyba zaśpiewać wszystko. A wszystko – muzyczną scenę - zapewnił mu Mark Ronson ( tak ten sam , który udowodnił światu , że brzmienie charakterystyczne dla artystów z legendarnej wytwórni Motown Records, z lat 60tych, może ponownie odnieść sukces – po lekkim liftingu ). Swoje nieokiełznane żądze do mieszania wszystkiego ze wszystkim sprawdził już na swoich podopiecznych Amy Winhouse , Macy Gray czy Lily Allen.
„Love and War” zaczyna się niewinnie leniwą balladą z zadymionego klubu , aż tu nagle…. Gitarka, z czasów gdy Beatlesi przestali być grzecznymi chłopcami. Piosenki z ery big beatu, w soulowym krajobrazie pociągniętym funky-farbą . Wokalista to potwór do mieszania gatunków. Są tutaj i folkowe nuty znane kierowcom ciężarówek oraz słoneczny pop spod znaku Mamas and the Papuas – bowiem nagranie „Could you” to wnuczek wielkiego przeboju „California Dreamin”.

Nie odkrywa prochu w muzyce chłopak stylizowany na weekendowego króla balangi z przedmieścia. I nie o barwę głosu idzie, z charakterystyczny piaskiem w głosie.
Jest prawdziwy w swoim śpiewaniu - „duszoszczipatalnyj” artysta. To tajemnica sukcesu.

Jest też na płycie ukryty dynamit. Ponad trzy minuty sam na sam z duetem Daniel Marriweather i Adele w nagraniu „ Water and A Flame”. Adela? Ta sama już zdobywczyni nagrody Grammy – 21 letnia Brytyjka, biała dziewczyna z czarnym głosem jak asfalt.
Nie chcę nazywać Daniela wokalistą R&B - Rhythm & Blues’owym.
RYTM - jego nagraniom dał producent, piosenki pisał sam.
A BLUES’A ma facet w sobie. Miał dobrych architektów , którzy zbudowali jego muzyczną wrażliwość… Vivaldi, Stevie Wonder, Jeff Buckley,Q-Tip , A Tribe Called Quest .

Ps
Na mojej liście „odtwarzaczowej” w pierwszej trójce płyt . Od 6ciu tygodni nie wychodzi z torby podróżnej.
Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Pokaż komentarze (25) ↓           Skomentuj ten wpis ↓          
komentarz

podpis

antyspam: ile jest cztery razy sześć? wpisz liczbę

Wyślij »
Kalendarz