2010-04-22 18:28 | Clara
Taa wakacje, gdzie tam wakacje ale ten weekend będzie całkiem całkiem ;)
2008-09-27 18:50 | m@rta
świetny wpis prawdziwe spostrzeżenie na to że jesteśmy uzależnieni od komórek
2008-08-05 23:59 | lisa
Ja mieszkam na wsi to i zasięg jest słaby jedyne co na codzień widzę to krowy a gdzie się nie rozpędzić to zagony ziemniaków ale nie narzekam bo choć nie mam telefonu to powietrze jest świeże powiedziałabym ekologia na całego.
2008-07-01 16:38 | ELA
Panie Maciborek,dlaczego pan wprowadza ta pania w blad??"snic czerwone kozaczki Beaty"znaczy!pojedziesz w podroz poslubna
2008-06-30 20:39 | POTpis
:))))
Gwiezdny Rozmiar
:)))
To by się zgadzało: "Dostępny tylko dla Wielkich"
2008-06-30 20:17 | :((((
Bolesny Rozmiar
2008-06-30 20:12 | Leniwiec NR1
Natalia!!!! LEŻ!!!!
A Celin Dion zaczyna celować :)))))) W Cichym Kąciku :))))))
Głośno było!!!!
Och!!!
Słychać było aż w Nowej Hucie!!
Skuteczne wycelowanie grozi niebezpieczną mutacją i to nie głosową.
:))))))
2008-06-30 07:20 | sokół
:)
komórka z lotu ptaka
:)
widzialna czy nie ???
2008-06-29 17:11 | Gaba
Ja osobiście nie posiadam mp3 a komórka z funkcją radio to jedyny spodób żeby was słuchać podczas podróży.A Ty Darku zostawiasz swoją komórke w domu;>Pozdrawiam
2008-06-28 22:45 | ELA
Pozwole sobie zauwazyc,ze kolor czerwony jest kolorem agresywnzm!i moze wywolac nocne koszmary.natomiast soczysta zielen,(np.zielona murawa)wplywa uspakajajaco.
2008-06-28 22:42 | barbara
ja niestety nie mam komórki więcz to mi nie grozi niech sie martwie ci co maję komurki
2008-06-28 21:58 | Ola :-)
No tak ;-) Od razu przypomina mi sie scena z "dnia Świra" i gadające kobiety w pociągu ;-) Podobnie będąc ostatnio w Krakowie, co mnei obchodzi, że pan jadaćy obok w autobusie właśnie spędza swój urlop w Krakowie :> ;-) Czasem warto odpocząć, a i telefon chętnie od nas odpocznie :-)
Byleby tylko nie szukać budki telefonicznej czy połączenia z internetem ;-) A jak mamy z tym problem to najlepiej pojechać na bezludną wyspę, duża szansa, że nie będziemy mieli zasięgu ;-)))
Pozdrawiam wakacyjnie i komórkowo ;-)
2008-06-28 00:22 | Clara
Ciekawe czy Ty na urlop bez komórki pojedziesz... : )
2008-06-26 18:49 | :)
komedia
:))))
bestowy głos z listy osobistej :))))
ciekawe :)))
ładnie brzmi to fakt
spokojnie :)
2008-06-26 06:58 | makulatura
unikaty w jednym egzemplarzu muszą kosztować FORTUNĘ :)
ciekawe czy prowadzącego POPlistę na nie stać :)
2008-06-25 20:57 | Beststellerka
Jestem redaktorką naczelną wyjątkowego pisma " Nowe Wieści". Pismo ukazuje sie codziennie ,w jednym tylko egzemplarzu. Czy jest pan zainteresowany abonamentem?
2008-06-25 19:15 | Takie tam GG :))
no tak
no... niby tak
ale komórka to komórka
osobista
jak lista osobista
i to ja decyduję z kim chcę gadać
:)
a z kim już nie chcę
:)
albo kogo chcę zniechęcić, żeby już nie dzwonił
:)
albo do kogo nie dzwonię, bo zbyt Drogie Połączenie
:)
2008-06-25 14:56 | @
NIE !!! nie zostawię przeciez nad plażą słucham w niej stacji mojej ulubionej RMF FM NAJLEPSZA MUZYKA :)
pozdrawiam
MONIKA BIAŁYSTOK
2008-06-25 10:55 | Seb@stian1988
Smycz smyczy nie równa, ele nie ukrywam ze mam chrabke jak bodzian na zabke zeby moc pokazac sie ludzia na miescie z wypaśna smyczka RMF FM, to moze tak sie znajdzie jedna dla wiernego jak pies sluchacza z Pieknych Bieszczad....Pozdrawiam cala zakrecona ekipe RMF FM:):):):)
Sebastian
2008-06-25 07:05 | FAfig
wkółko na okrągło bez sensu i non stop
tak???
szkoda czasu :))))))))))
2008-06-24 22:07 | pp3
No to się nam "blognowela utworzyła".Zawsze istnieje ryzyko,ze z jednej zależności mozna popaśc w drugą:)))
Zgadzam sie z przedmówcami w jednej kwestii-najlepsze są kontakty bezpośrednie.
Oko w oko.
Puszczam więc "radioaktywne oczko" i zmykam.
Dobranoc:)
2008-06-24 21:34 | d.maciborek@rmf.fm
dziękuję Wszystkim za "radioaktywność" - do usłyszenia i do "przeczytania" w cyklu Radioaktywny Blog w przyszły wtorek ))
2008-06-24 21:18 | hedryś
Że niby smycz?? Toż to przecież łańcuch jest!!! Ja się nim czuję przywiązany jak pies do budy...!!! :)
2008-06-24 21:14 | Anna ankos@interia.eu
to jeszcze raz ja, Anna, złego mejla przez ten wakacyjny temat wpisałam a właściwie przez komórkę,która mi zadzwoniła:) teraz prawidłowy podaję ankos@interia.eu
2008-06-24 21:13 | Sylwester
Nie wiem jak jest z innymi bo zaden ze mnie socjolog:) ale u mnie komorko holizm czy moze smso holizm wiaze sie z druga polowka. Kiedy jestesmy obok siebie komorki moga dla nas nie istniec:) takze nie wiem czy jestesmy uzależnieni od telefonow czy od siebie:) pozdrawiam Sylwek
2008-06-24 21:09 | Anna ankos@interia.pl
Wakacje bez smyczy ? Ciekawa zagwostka ale niewykonalna. Przecież juz właśnie trwają kanikuły i to nie kto inny ale sam Prowadzący "zmusza" nas do klikania i sms-owania. Panie Dareczku to jak z tą smyczą jest ? Jak dla mnie przydatna co wcale nie znaczy, że niezbędna. Fajniejsze są takie żywe smycze własnoręcznie ułożone :)
2008-06-24 21:03 | Justyna
z tymi żabami to ma pan najzupełniej rację, ale dodała bym jeszcze świerszcze;D a tak na serio to nie należę do osób które nie obejdą się bez telefonu...Znam wiele takich ludzi, których można byłoby wpisać do księgi Guinnessa pod względem ilości i pory dnia wysyłania sms-ów....Najczęściej takie osoby omijam z dala szerokim ŁUKIEM!!!;DD szczególnie osoby w moim wieku mające 15lat...nie rozumiem tego jak ktoś chwali mi ,że 1000sms-ów (które ja wykorzystuję na dwa miesiące i to i tak bez ograniczeń) ktoś wykorzysta w dwa-trzy dni...Że są wogóle tacy ludzie na świecie....;D
2008-06-24 20:45 | Anna Kapuścińska
Komórka elektroniczną smyczą? No cóż, muszę się zgodzić. Sama jestem uzależniona od mojej komórki. Wszędzie ją zabieram, nawet z nią śpię. Nie mogłam wyjść z domu nie mając jej przy sobie, czułam niepokój i strach, brakowało mi poczucia kontroli. To mnie zaczęło przerażać. Postanowiłam że muszę coś zmienić Jakieś pól roku temu zrobiłam sobie rachunek sumienia i stwierdziłam że tak dłużej być nie może. Teraz co kwartał mam swój własny tydzień bez komórki i komputera. Zamykam telefon i laptop w szafce a klucz daję tacie. Jestem dumna że udało mi się w porę nad tym zapanować. I powiem szczerze że da się wytrzymać bez komórki i ciągłego dzwonienia i smsowania. Trzeba tylko CHIEC i być KONSEKWENTNYM. Mnie się udało.
2008-06-24 20:44 | BartekK / bartek-rybnik@wp.pl
co to da, że na wakacjach nie będe miał komórki przy sobie? przecież żona będzie przy mnie. Komórka wg. niej nie będzie mi już niepotrzebna ;)
2008-06-24 20:40 | Hanka
Stanowczo służbowa elektroniczna smycz może przeszkodzić w wakacjach. Ja bym się tam jednak prywatnej tak szybko nie wyzbywała - w końcu "siedzi w niej" ulubione radio RMF i rozkład jazdy pociągów czyli niezbędnik żeby pojechać szybciej/dalej/w ciekawsze miejsce. A w razie wypadku w górach zawsze łatwiej "zawołać" o pomoc z małym komórkowym wspomagaczem, choć tego zastosowania żadnemu z czytających/słuchających nie życzę.
2008-06-24 20:37 | szirin
Zerwane smycze zawsze plączą się wokół nas;)jednak upojenie wolnością zawraca w głowie i szarpie nasze zmysły;) i nagle bez smyczy potrafimy jakos inaczej dostrzec błekit nieba,zieleń traw i docenić ciszę natury i zobaczyć inną stronę miłości gdy wyłaczamy się ze świata współczesności:) to prawda! i jak śpiewa Ayo w Never Been: whenever I feel sad and blue I'll be happy again If only I look at you:)
zatem do boju eskapiści wakacyjni koniec z niewolą komórkową:)popieram!!!:) Prawie wszyscy ludzie żyją w niewoli z tego powodu, że nie umieją wymówić sylaby nie:) Umieć wypowiedzieć to słowo i umieć żyć samemu - to dwa jedyne sposoby zachowania swojej wolności i odrębności:) mądrze napisał francuski literat Nicolas Sébastien Roch Chamfort:)pozdrawiam serdecznie
2008-06-24 20:32 | zapraszam
http://www.muzyka.uk.pl
2008-06-24 20:26 | Mario / jentus@o2.pl
wyobrażam sobie babcię paradującą w domu z dwoma telefonami komórkowymi haha! starsi ludzie też sięgają po ten sprzęt, ale zobaczcie ile ludzi potrafi sobie radzić bez tego..
2008-06-24 20:25 | Damian
Witam Naszego Kochanego Prowadzącego. Skoro tak Pan zachęca do wpisów, to pokuszę się popełnić tego posta :) Wakacje, wakacjami ale co z Tymi co "elektroniczną smycz" muszą mieć zawsze ze sobą, chociażby tacy ludzie jak: dziennikarze, strażacy, lekarze...Aż dziw pomyśleć jak kiedyś nie było komórek, a wszyscy w wakacje listy pisali :) Gorące pozdrowienia z Bydgoszczy :)
2008-06-24 20:24 | jdos7@wp.pl
jak to było wspomniane komórkoholizm takie czasy nadeszły, kto teraz nie ma telefonu komórkowego ? u mnie w domu wszyscy mają nawet po dwa, tak się chwilę zastanowić jak by to było gdyby komórki nie było?
2008-06-24 20:23 | jdos
jak to było wspomniane
2008-06-24 20:22 | Joanna jovanana@wp.pl
O nie DJ Dario!!! Smycz jest niezbęna....:) Bo jak tu faceta ze myczy spuścić? Jeszcze by się bidulek zagubił we wszechświecie :) A tak nawigację ma pod ręką. Zawsze przecież może zadzwonić do mamusi ( jedyny słuszny kierunek) i zapytać co zrobic z bolącym zębem czy też z pękającą piętą. A juz nie wyobrażam sobie "brzydali" bez elektronicznej smczy na męskiej wyprawie. Wszak po głosie można można poznać czy się dobrze prowadzi czy tez nieco chwiejnie. A kobieta i smycz to dwie połówki jabłka i jak tu rozdzialeć jak miłośc kwitnie ? :)
2008-06-24 20:21 | Mario
Wydaje mi się, że trzeba być idiotą wyjeżdżając na odpoczynek z laptopem albo z telefonem komórkowym.
Po to mamy swój wolny czas by wypocząć w gronie rodzinnym a nie tylko wysłuchując w słuchawce wkurzonego szefa.
Wiadomo, że bez tych elektronicznych rzeczy trudno wyobrazić sobie normalne życie, ale naprawdę się da :) - Wystarczy chcieć
2008-06-24 20:21 | doggones@interia.pl
A ja w tym roku robie psikus mojej firmie bo uciekam do Chin i mam nadzieje ze tam bede poza zasiegiem :) zebyscie wiedzieli jak bezcenna była mina szefa jak sie dowiedział ze w chinach nie będe miał komóry... Powiedziałem mu ze jedynie zabieram ze sobą swoje szare komórki :)
pozdro all
2008-06-24 20:21 | jdos
jak to było wspomniane
2008-06-24 20:21 | Witoldi/witoldobro@neostrada.pl
Pamiętam, jak dwa lata temu na plaży w Ustroniu Morskim, tuż po przyjeździe, wybrałem się na plażę i szczęśliwy wykopałem sobie niewielki grajdołek. Położyłem się, wsłuchałem w szum morza i po mniej więcej pięciu minutach usłyszalem jak kilka metrów ode mnie jakaś pani mocno egzaltowanym głosem mówiła: "Dział sprzedaży? Jest przecież na drugim piętrze. Za drzwiami do działu komputerowego w lewo...", "OK. Możesz wysłać mi to na maila. Sprawdzę dziś wieczorem", "Jak to? Firma XYZ odnotowała wzrost sprzedaży? Co na to Paweł?" I tak dalej, i tak dalej... Od razu przypomniała mi się moja praca: maile, dział handlowy, Paweł z mojej pracy... I grajdołek już nie cieszył jak wcześniej.
Apeluję o napisy przy wejściu do plaży: "Zakaz wnoszenia włączonych komórek, chyba że tych których szef nie zna numer". ;) Pozdrowienia.
2008-06-24 20:20 | Karolcia
A ja lubię moją komoreczkę. Jest moim najwierniejszym przyjacielem:D
A tak serio, to takie czasy i niektórzy nie potrafia normalnie funkcjonowac bez komórki, radia i internetu.
Czasami lepiej zabrac ze soba komórkę na urlop, niz chodzić po scianach 2 tygodnie.
2008-06-24 20:10 | Agata / agalina_n@vp.pl
W dzisiejszych czasach już tak jest, gdy człowiek zapomni komórki z domu dopada go paniczny strach i stawia wszystko na nogi by telefon mieć jak najszybciej przy sobie. Biorąc telefon na wakacje uważają, że bez nich firma się zawali, że brak wykonania jednego połączenia doprowadzi do końca świata i sami nie chcą wierzyć, że nic tak naprawdę się nie stanie. Kiedyś dojdzie do tego, że telefony będziemy mieli wczepione w głowę ;P
2008-06-24 19:59 | madziulek
Tak ta elektroniczna smycz jest prawie jak duch. Wszędzie z nami. Trudno bez niej żyć , ale jest to jak najbardziej możliwe. Wyjeżdżam nad morze, ale mój telefon zostanie w domu. Jemu też się urlop należy.
2008-06-24 19:59 | Karolina
Święte słowa, oj święte Panie Darku...!
2008-06-24 19:56 | magda ch.
Zgadzam sie w zupelnosci z Panem.
Moj maz pracuje w duzej firmie webhostingowej i ciagle "wisi" na tej wrednej(!) "smyczy":( Czasami, potrafia zadzwonic w bardzo nieodpowiednim momencie, np. ostatnio bylismy na slubie naszych przyjaciol i nagle moj maz wychodzi z kosciola i pokzauje na telefon:( Strasznie sie zdenerwowalam, poniewaz po ceremoni musial jechac szybko do domu, aby siasc do komputera i naprawic to, co sie zespulo:( Nie lubie takich sytuacji:(
Zgadzam sie z tym artykulem w 100%, poniewaz sadze ze nie mozna byc "uwiazanym" do telefonu i trzeba znac umiar.
2008-06-24 19:34 | Dawid / nudaveritas@o2.pl
oj dziś "elektroniczna smycz" uratowała mi życie! ostani egzamin na uczelni, nagła pustka w głowie a tutaj trzeba odpowiedzieć na pytania, większość grupy siedzi na drugim końcu auli a ściągnąć nie ma od kogo.. co zrobić? kilka kliknieć w telefon i z prędkością światła dotarła do mnie odpowiedź na brakujące pytanie i niepostrzerzenie znalazła się na kartce papieru zapisanej małymi czarnymi znaczkami! w ten o to sposób sesja zakończona ;) a elektroniczna smycz... niech też odpocznie w wakacje od naszych spoconych paluchów :)
2008-06-24 19:23 | Dawid
gorąco, gorąco, gorąco, a tu pracować trzeba - dobrze, że chociaż muzyka podtrzymuje na duchu i można sobie ponucić przed komputerem. jak Wy to w radiu wytrzymujecie? :)
skąd my mamy takie parcie do komórek? własnie moją wyłączyłem i właczylem 50 30 sekundach, bo musze być w kontakcie.
już wiem - odrabiamy sobie czasy PRLu :) gdy sasiedzi jeźli mecedesami to my cieszyliśmy się z talonu na malucha - teraz tak samo
2008-06-24 19:22 | Grzegorz (reijo)
Jadąc na wakację z przyjaciółmi, nasze "elektroniczne smycze" mogą się jednak przydać. Zamiast rozmawiać/smsować/zatruwać wakację znajomym, proponuję pozbierać wszystkie "smycze" razem, obłożyć nimi paczkę kukurydzy i... dać się raz a porządnie wyszaleć naszemu uzależnieniu. Dzwonić na wszystkie te telefony na raz, aż kukurydza się upraży. W ten sposób wyżyjemy się i może nie będziemy tak tęsknić za naszą "smyczą". W nagrodę będziemy mieli co przegryzać siedząc wieczorem z przyjaciółmi przy herbacie. Pozdrawiam ;-)
2008-06-24 19:21 | Honorcia/ honkaaa@o2.pl
zgadzam się z tym w 100% Sama wybieram się na urlop bez telefonu! Wiem to totalne szaleństwo dla niektórych,ale dla mnie maksymalny odpoczynek. Zero sms-ów, zero telefonów. Jednym słowem błogi spokój,morze,plaża,słońce i ja :)
2008-06-24 19:21 | Czarek "OFF"
Święte słowa Panie Darku, czaem coraz czesciej zaczynam sobie zdwac sprawe, ze taka elektroniczna smycz naprawde towarzyszy mi wszędzie. Nawet ekhm...w toalecie:x Dlatego przyłączam się do apelu aby zrobić się Unleashed i szaleć bez myśli o szefie, pracy, szkole, przecież jest urlop, sa wakacje, a to jest po to, zeby wypoczac;)
2008-06-24 19:20 | Czarek "OFF"
Święte słowa Panie Darku, czaem coraz czesciej zaczynam sobie zdwac sprawe, ze taka elektroniczna smycz naprawde towarzyszy mi wszędzie. Nawet ekhm...w toalecie:x Dlatego przyłączam się do apelu aby zrobić się Unleashed i szaleć bez myśli o szefie, pracy, szkole, przecież jest urlop, sa wakacje, a to jest po to, zeby wypoczac;)