Krzysztof Czaja
23 grudnia 2009, 17:38

Miesiąc świstaka

Chris Rea pojedzie na te Święta samochodem. Tak samo, jak rok temu i za rok. Cliff Richard kilka razy dziennie reklamuje podręczny zestaw świąteczny „jemioła+wino”. Ale już niedługo - zapasy wyczerpią się w najbliższą sobotę. Mariah Carey nie jest wymagająca. Już od lat wystarcza jej, aby pod choinkę dostała po prostu „jego” (albo „ją” – język angielski jest tutaj elastyczny). George Michael to wyjątkowy pechowiec. Co rok oddaje komuś swoje serce, a ten ktoś już nazajutrz zwraca prezent. W tym roku ma być ponoć inaczej, bo serce otrzyma ktoś zupełnie wyjątkowy, co uchroni romantycznego darczyńcę od kolejnego rozczarowania. Sorry, George, znów się nie uda.

***

W stacjach radiowych dobiega końca doroczny, grudniowy festiwal piosenki bożonarodzeniowej. Drugiego takiego okresu w całym roku nie uświadczycie. Wielkanoc jest dla chrześcijan ważniejszym świętem, ale czy ktoś z Was potrafi podać tytuł choć jednego wielkanocnego przeboju? Każde lato ma swoje wielkie hity, ale słyszeliście, aby jakaś piosenka królowała na wakacyjnych parkietach przez dziesięć lat z rzędu? Tymczasem w adwencie rok w rok dostajemy ten sam, ekskluzywny zestaw utworów, nieosiągalny od stycznia do listopada. Spieszmy się kochać zespół DeSu, za chwilę odejdzie w niebyt na jedenaście miesięcy…


***

Ale kto wie, czy za rogiem nie czai się koniec świata? Zwolennicy teorii, że żyjemy w „czasach ostatnich” w minionym roku dostali do ręki co najmniej dwa mocne argumenty: pokojową nagrodę Nobla dla Baracka Obamy i nową płytę Agnieszki Chylińskiej. W filmie „2012” pojawiła się nawet precyzyjna data zagłady naszego globu. Tak się składa, że wypada tuż przed Bożym Narodzeniem (ale, na szczęście, po historycznym, polsko-ukraińskim turnieju piłkarskim). Zgodnie z tym proroctwem, piosenkę „Last Christmas” powinniśmy ogłosić oficjalnym hymnem Świąt AD 2011. Ale dla śpiewającego ją George’a Michaela to bardzo dobra wiadomość - jego udręka dobiegnie końca już za niecałe trzy lata.

***

Nawet, jeśli na serio podchodzicie do „problemu roku 2012”, spróbujecie choć przez chwilę się tym nie martwić. Według wszelkich prognoz na Niebie i na Ziemi, tegoroczne Święta jeszcze się odbędą. Mam nadzieję, że będą dla Was dobre.
Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Pokaż komentarze (15) ↓           Skomentuj ten wpis ↓          
komentarz

podpis

antyspam: ile jest pięć razy trzy? wpisz liczbę

Wyślij »
2011-03-14 00:00  27
2010-09-14 18:15  Co pół roku nowy wpis
2010-03-10 18:00  Post Scriptum
2009-12-23 17:38  Miesiąc świstaka
2009-09-07 16:50  Pożegnanie króla
2009-07-15 22:10  Pięćdziesięciolatek
2009-06-15 23:45  Z czym do Europy?
Kalendarz