Dwudziestoletnia historia radia RMF-FM pełna jest ciekawych wydarzeń, które niestety wraz z upływem lat zostały trochę zapomniane. Postanowiłem je przypomnieć pisząc ten radiowy ALFABET.
V - jak VOLKSWAGEN
Był sobie kiedyś samochód marki
Volkswagen Caravelle w kolorze żóltym. Stał sobie w komisie na obrzeżach Krakowa i pewnego dnia dzięki wyjątkowej zaradności
Ewy Drzyzgi znalazł się na Kopcu Kościuszki. Działo się to w czasach kiedy pojęcie samochodu służbowego nie było jeszcze znane i oficjalnie samochód był przeznaczony do użytku przez wszystkich pracowników radia, w zależności od ich potrzeb.
Samochód służył zatem osobom, które chciały przewieźć coś większego, potrzebowały dojechać do pracy bo własny pojazd akurat nawalił. Ale poczciwy
VW przydawał się także w czasie sobotnio-niedzielnych wieczorów i nocy. Latem 1991 roku, kiedy były wyjątkowo gorące noce, po zakończeniu programu
Metzoforte około godziny 2.00 w nocy cała pracująca przy nim załoga oraz pozostałe osoby, które akurat w tym czasie znajdowały się w radio ładowały się do przestronnego wnętrza naszego żółtego pojazdu i wybieraliśmy kurs na Kryspinów. To miejscowość parę kilometrów od Krakowa, znana z zalewu w którym do dziś można się kąpać. Wtedy czyli przed 18 laty obszar wokół akwenu wodnego nie był zagospodarowany i strzeżony co umożliwiało dojechanie samochodem praktycznie nad sam brzeg wody. Po dotarciu na miejsce cała kopcowa ekipa zażywała niezapomnianych nocnych kąpieli w blasku światła księżyca.
Pobyt w tym jakże wyjątkowym miejscu nie trwał dłużej niż godzinę - trzeba było bowiem wracać na Kopiec i się choć chwilę przespać. O godzinie 8.00 ta sama ekipa zaczynała niedzielny poranny program i świeżość była w nim wysoce pożądana.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że w tamtych czasach marka
VW nie była najpopularniejszą wśród pracowników radia, zdecydowanie lepsze notowania miało
Renault. To fotografia, która jest bezdyskusyjnym dowodem na powyższe słowa, od lewej stoją:
Paweł Czop, Andrzej Sołtysik, Marcin Jędrych, Maciej Wnęk i Tadeusz Sołtys.
PS. Niestety podczas wykonywania tego zdjęcia nie dało się usunąć niebieskiego małego fiata ...
Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.