Dwudziestoletnia historia radia RMF-FM pełna jest ciekawych wydarzeń, które niestety wraz z upływem lat zostały trochę zapomniane. Postanowiłem je przypomnieć pisząc ten radiowy ALFABET.
Y - jak Yyyyy
Y to bardzo szczególna i niezwykle rzadko występująca na poczatku polskich wyrazów litera, mimo to doczekała się ona także swojego miejsca w tym
Alfabecie. Właściwie to potrzebna jest ona wyłącznie do tego by określić pewien bardzo charakterystyczny dźwięk, który jest niezwykle bliski każdemu kto pracuje przed mikrofonem.
Zresztą najlepiej zilustruje to słynny miks, który przed laty, na początku 1995 roku, zrobił nasz redakcyjny specjalista od montaży wszelakich -
monter:
Różnie można oceniać tego typu antenowe odgłosy - czasem mogą one denerwować, czasem po prostu śmieszą a zdarza się, że są wyjątkowo barwnym dodatkiem do wypowiedzi. To jest oczywiście zestaw ocen, z którymi może się zgodzić słuchacz będący po tzw. drugiej stronie odbiornika radiowego. Ale dla tych, którzy siedzą bezpośrednio przed mikrofonem wyartykułowanie dźwięku zaczynającego się na literę
Y wielokrotnie uratowało sens wypowiadanego zdania czy myśli.
Nie będzie bowiem żadną tajemnicą jeśli napiszę, że nawet w perfekcyjnie ułożonym w głowie czy napisanym na kartce scenariuszu mogą zupełnie niespodziewanie pojawić się luki, dziury a czasem nawet zdarza się prawdziwa przepaść. I wtedy bardzo szybko trzeba się ratować emitując jakikolwiek dźwięk, bo przecież cisza fatalnie brzmi na radiowej antenie.
Sam wiele razy doświadczyłem opisanych wyżej stanów "umysłu", które zmuszały mnie do tego bym zawiesił głos albo wydobył z siebie pomocny dźwięk z literą
Y na początku - zazwyczaj zdarza się to tak niespodziewanie i nieoczekiwanie, że czasu na reakcję pozostaje niewiele. Ale to na tym polega - między innymi oczywiście - praca na żywo w radio, nigdy nie wiesz kiedy dopadnie cię blokująca język pustka w głowie.
Na szczęście ta niewdzięczna przypadłość związana z chwilowym opieraniem swych wypowiedzi na literze
Y doskwiera nie tylko radiowcom - można się z nią spotkać praktycznie codziennie słuchając wypowiedzi znanych ludzi, przede wszystkim ze świata polityki.
By powyższe udokumentować sięgniemy jeszcze raz do bogatego dorobku produkcyjnego
montera, to jest wart posłuchania miks z grudnia roku 2004:
Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.