2010-06-12 21:41 | Małgo
Ten kawałek to obraz po powodzi - przykre
2010-06-07 21:38 | Joanna
Adaś Ziemianin tak właśnie zbudował swoje szczęście. I zwaliło się - kiedy odeszła Marynia.
2010-04-22 21:14 | grzegorz vel greg
Zawsze myliłem Pan nazwisko które brzmi na antenie jak Kondratowicz i tak też pisałem do Pana,,, kierują swe skromne słowa.
Od Pewnego czasu mało Pana słucham ponieważ o tej porze zazwyczaj sypiam. W wierszu "Podwaliny" Staffa które prezentuje Pan na swoim blogu
Budowałem na piasku
I zwaliło się.
Budowałem na skale
I zwaliło się.
Teraz budując zacznę
Od dymu z komina.
Słusznie Pan zauważył ,że nie zawsze fundament znaczy dobrze, kościół katolicki też spoczął na skale , Kościół który jest mentorem moralności.
Czy zwali się Kościół ? już się zawalił w krajach Beneluxu gdzie przybywa minaretów a ubywa świątyń katolickich.
Mówiąc dosłownie dym z komina leci na kurną chatę, i dobrze babinie z tym. Mieszka se 90 rok na Połoninie w Beskidzie Sądeckim u podnóża Radziejowej.
Błąkałem ja się po góreckach, dolinach sukałem swego Janecka, co sam fujarcyne ci mam, bo po nowoczesnemu geje go nazywam.
Obdarłem buty pod Czerwonym Klasztorem nad brzegiem Dunajca , i go nie znalazłem a tak chciałem.
Dym z Komina może sugerowac że autor zielskiem się zachwycał, jakże bujną mam minę gdy wspominam o wspólnej fajce w Cafe Shopie . Spotkałem tam Polaka z butelczyną wody i zieluchą także w Boskim uniesieniu fruneliśmy razem na obczyźnie gdzie ino barki nad Rosendalem parskały BUUUUUUUUUUU
2010-04-10 07:21 | Wiktoria
"przecież" pisze się przeciesz
Fajnie tu u Pana:)_)
2010-04-06 19:19 | Psyche
http://www.youtube.com/watch?v=W-0_SFPOAJ0&feature=related
Tak mam od wczoraj, gdy tylko popatrzę przez okno :))))
2010-04-04 13:43 | Bouli
Byle by to nie był Smoke on the Water... Buona Pasqua !!!
2010-04-02 09:00 | Beata
"Budować przyszłość trzeba jednocześnie z dwóch stron: od szczegółu do ogółu i od ogółu do szczegółu".
W. Grzeszczyk (Parada paradoksów, 1985)
2010-04-01 23:06 | dyr
Nowe znaczenie słowa dym?
dymisz=budujesz?
2010-04-01 12:20 | Andrea
:)
2010-03-31 17:30 | Clara
A ja nie potrafię dokończyć budowli. Zawsze jak już stoją fundamenty i ściany rezygnuję z dalszej budowy. Może powinnam zacząć od dymu...
2010-03-31 17:19 | szirin
Przez przypadek miałam przyjemność usłyszenia przedwczoraj na antenie radiowej,jak Pan z wrodzonym sobie wdziękiem intelektualnym mówił o tym,a dziś pięknie ubrał w słowa bloga.
Nieraz wieku nie starczy na budowanie,a żeby zburzyć wystarczy jeden dzień,więc może ten dym z komina może potraktować i z francuskiego a rebours i do tego chińskiego przysłowia,czyli czasem jeden dzień wystarczy by zbudować,a żeby to zburzyć potrzeba wieków całych,w zależności co budujemy,kulturę czy sztukę,czy relacje międzyludzkie, i z kim i dla kogo budujemy,jaką mamy motywację,egoistyczne pobudki czy uniwersalne wartości dla nas ważne.
Ten francuski a rebours na opak,zazębia mi się również z ostatnią myślą blogową Marcina Jędrych odnośnie wpisu o Volvo o tym jak podróbka stała się oryginałem,czyli są rzeczy,które sprawdzają się w budowaniu jak np. marek samochodowych na odwrót;):)