Zawsze znajdą się jakieś powody do radości. Dziś mozemy się cieszyć ,że nie jestesmy indykiem w USA ( święto Dziękczynienia!).
Mnie przypomniał się indyk na zimno,czyli znakomita piosenka Lennona -"Cold Turkey".
Utwór ten nagrał 40 lat temu z zespołem Plastic Ono Band. Tytuł "Zimny indyk" nie oznacza tu potrawy. To określenie sposobu odejścia od
pewnych nawyków lub nałogów : bezwarunkowo ,za jednym zamachem (bez stosowania żadnych suplementów). Zwrot ten (w tym znaczeniu) upowszechnił flm z 1995 roku -" The man with golden arm" z Frankiem Sinatrą.
Określenie to wywodzi się od zwrotu :"talk turkey"-"negocjować,rozmawiać poważnie o interesach". Piosenka Lennona jest swoistym "raportem" z jego rozstania z heroiną. Jest nieco zapomniana. Warto ją jednak przypomniec,bo to muzyczna petarda ze znakomitym riffem gitarowym. Gorąco polecam "Zimnego indyka".
www.youtube.com/watch?v=IEnNEIVR9EMRedakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.