2011-12-24 22:27 | Szirin
dzięki Trzykropku:)za odp:)spytałam,o to,bo to intrygujące w tym życiorysie..ale osobiscie nic jego nie przeczytałam,więc jestem zielona jak tabaka w rogu i jednie posiłkuję sie tym,co wyczytałam w Wikipedii:)i innych źródłach,fakt wszędzie jest napisane o tej wielkiej miłości do F. a poza tym jest Tomasz Kot:):)hihi aktor współczesny:):)
2011-12-23 23:33 | ...
wiesz - nie wiem
Kot J. skojarzył mi się może bo czytam sobie po kawałku jego "Chwile oderwane" (czy jak kto woli - Chwile osobne - Separate Moments - Momenti staccati - Instants detaches)
ps. o jego biseksualności nie powiem Ci zbyt wiele choć żałuję, że nie było mi dane poznać go osobiście. może udało by mi się spróbować coś sprawdzić
osobiście. wiem, że Kobietą jego życia była niezwykła postać Leonor Fini.
2011-12-23 18:14 | Szirin
Hey Finezjo:)
ależ dorobiłam się komplementu;):)nie jestem ani mądra ani żadna ze mnie skarbnica;)po prostu czasami skojarzenia intelektualne;)ale dziękuje to miłe,natomiast Ty jesteś skarbnicą poetyckiego brzmienia niewątpliwie i sądzę,że to Twój dar wrodzony,masz lekkość pióra i myśli ubierając słowa w poetycka formę,podziwiam szczerze!!!!z tego Cie kojarzę,z wierszy,które na pewno sama tworzysz!
ciekawe skąd pochodzisz z jakiego regionu Polski? Poza tym buuuuu:))))nie znam żadnego kota Radenemesa:( buuu:(((nawet o uszy mi się nie obiło o uszy:(kto to? jaka postać? z jakiej basni literackiej czy filmowej?bardzo mnie to ciekawi te 7 życzeń,opowiesz? proszę!!!!ciekawi mnie to bardzo!!!!Pozdrawiam Cię przedświatecznie!!!
Trzykropku!!!witaj!!!:)
a Konstatnty Jeleński pseudonim Kot tutaj wyczytałam http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Jele%C5%84ski
dlaczego on Ci się skojarzył? trochę kontrowersyjny mimo zasług w związku z biseksualizmem,wiesz coś więcej ???,bo czytasz różne biografie..był czy nie?biseksualistą???ciekawi mnie to:)
Pozdrawiam Cie również ciepło mimo niestety jesiennej aury u mnie za oknem mgła i deszcz..hm..to nie pora dla sanek i Gwiazdora bynajmniej w Wlkp:):)
a jutro Wigilia;) współczuje tradycji w WLKP Gwiazdor będzie przemierzał szlaki pełne kałuż i dodatniej temperatury wiec zero magii aury śnieżnej świat;);)
2011-12-22 23:54 | ...
czary...
i jeszcze Kot Jeleński
2011-12-22 23:08 | finezja
Dobry wieczór,
Szirin, tyś to skarbnica wiedzy i mądrości.
A ja ci wspomnę o zespole "Banda i Wanda" i "Siedmiu życzeniach" Kota Radenemesa. Dawno temu oglądałam ten serial o zaczarowanym kocie i Dariuszu ratującym go przed chuliganami. Najlepsze było to zaklęcie; "Hator" - jak "abra kadabra", czy "czary mary".
http://www.youtube.com/watch?v=RegZhMzTc9E
Ja obecnie zgłębiam lekturę o Kocie K.I.Gałczyńskim. Też niezły z niego był kot. A jego córkę Kirę Gałczyńską gościło nasze miasto ( biblioteka) parę lat temu.
Za bardzo odeszłam od tematu, więc kończę, nim zapętlę z tego kilkanaście wątków.
Pozdrawiam
;-)
2011-12-22 12:09 | Andrea
:)
2011-12-21 21:32 | Szirin
Szare, bure i pstrokate,
Wszystkie koty za pan brat,
Mają drogi swe i płoty,
Po prostu koci świat.
Zaraz przypomina mi się ekranizacja animowanej Bajki z dzieciństwa O Kocie Filemonie;)i czarnym kocurze Bonifacym:)rozbrajająca jest ta scena niemowlaka i czarnego kota w roli niańki kojącej złe sny dziecka:)coś niesamowitego i rozczulającego!
poza tym skojarzyły mi się Alibabki z ich piosenką Czarny Kot:)
http://www.youtube.com/watch?v=3F0fBslGXJo
a poza tym taka ciekawostka,w okresie rozkwitu Emila Zoli we Francji w 1885r powstał 1wszy kabaret artystyczny pod nazwą włąsnie fr.Chat Noir czyli Czarny Kot w dzielnicy znanej wszystkim artystom Montmartre, a Czarny kot, ściskający łapą szyję zarżniętej gęsi był godłem 1wszego kabaretu:)
Czarodziejski kot wzięty z utworów Edgara Allana Poe i był symbolem sztuki, natomiast gęś zaś gderliwego i głupiego burżuja:)
Chat Noir był najweselszym ogniskiem życia nocnego i awangardy Paryża,a przed wejściem do słynnego Czarnego Kota na drzwiami widniał napis:
Przechodniu, zatrzymaj się! Przybytek ten, pod egidą Chat Noir, poświęcony jest Muzom i Radości. Przechodniu, bądź nowoczesny!:)
Na marginesie nazwa kabaret wywodzi się od fr. winiarni:)Piwnice takie służyły jako miejsce występów wędrownych komediantów, których wpuszczali właściciele z nadzieją na zwabienie klienteli. Dzis dzieje się podobnie we współczesnej formie;)Główną formą rozrywki w kabaretach stała się piosenka, czyli fr.chanson. Nie jest łatwo uświadomić sobie obecnie znaczenie piosenki w czasach, gdy o radiu i tym bardziej telewizji nikt nawet nie pomyślał:) Były to zarówno limeryki miłosne jak i satyry na życie polityczne i społeczne. Ówczesne środki masowego przekazu gazety znajdowały się pod wpływem klas mających pieniądze. Głosem ludu, ulicy była więc piosenka:)A artyści bardzo dobrze umieli to wykorzystać.
Piosenka mogła oszukiwać lub ośmieszać władzę, ale także nawoływać do mobilizacji sił. Było to więc najbardziej demokratyczne narzędzie satyry, krytyki i protestu:)dziś chyba podobnie,aczkolwiek piosenka ma dziś znaczenie bardziej komercyjne :(((
i tak kawiarnie ze śpiewakami szybko rozrastały się, zaczynały wykorzystywać kostiumy, rekwizyty, specjalną scenografię i tak powstały tzw. cafe concerts, które pod koniec stulecia przekształciły się w music-halle.
Kabaret wyrósł de facto z cafe concerts, ale już od 1881 roku pojawiły się w nim zwiastuny zabawy intelektualnej i artyzmu. Stał się miejscem przyciągającym artystów i tak jest do dziś,i osobiście UWIELBIAM KABARETY I CHWALĘ CZARNE KOTY;)niczym ów kot na filmiku odstawił kabaret parodii ludzkiej czułości;):)tak mi sie skojarzyło!
Ostatnio włączyły mi się elaboraty komentarze za co przepraszam wszystkich,ale to chyba efekt pory roku:):)
Pozdrawiam serdecznie wszystkie czarne koty mające również swoje ludzkie drogi i płoty;):)a serio pozdrawiam serdecznie Pana i nasze grono komentatorskie;)i wybaczcie mi rozwiązłość słowa pisanego;):)