Tomasz Brhel
31 grudnia 2011, 02:54

Czarno to widzę…

A w zasadzie… w ogóle nie widzę. Postanowień noworocznych. Co prawda faza planowania należy do dość łatwych, zdecydowanie gorzej jest z realizacją.
Przypomniało mi się, jak kiedyś próbowałem rzucić palenie. Rzuciłem nawet. Drugiego dnia, tocząc walkę z samym sobą doszedłem (doszliśmy?) do wniosku, że jeden dziennie, po śniadaniu, przy kawce to przecież nic strasznego…
Potem okazało się, że przecież po obiadku i po kolacyjce, to też nic złego. I kiedy przyłapałem się na myśli, że z góry cieszę się na to, że kolacja już za dwie godziny… stwierdziłem, że nie da rady… Nie da się.
I tak też pewnie będzie w tym roku. Naobiecujemy sobie… i nic. Jak się okazuje, proces noworocznego obiecywania samym sobie różnych dziwnych rzeczy można ująć w ramy statystyki.
I nie wygląda to dobrze.
Co czwarty z nas coś sobie obiecuje…. Siedemdziesiąt pięć procent zrezygnowało z tego już dawno i w sumie nie ma się, co dziwić, bo… i teraz będzie najciekawsze… noworocznych postanowień dotrzymuje co dwudziesty z nas.

Wiadomo też, kiedy najczęściej dochodzi do łamania noworocznych postanowień. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.
Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Pokaż komentarze (11) ↓           Skomentuj ten wpis ↓          
komentarz

podpis

antyspam: ile jest pięć razy cztery? wpisz liczbę

Wyślij »
2012-05-10 05:44  Koko...
2012-02-26 19:10  Dobranoc…
2012-02-09 00:49  Promocja
2012-01-15 18:07  Sportowcy w styczniu
2011-12-31 02:54  Czarno to widzę…
2011-12-11 18:06  Św. Mikołaj... z głowy
2011-03-24 05:16  Strata czasu.
2011-01-28 05:22  I nie opuszczę Cię...
2010-09-25 17:28  Poszukiwany, poszukiwana
Kalendarz