Moto II
Nie tak dawno znalazłem sondaż przeprowadzony wśród kierowców, sondaż dość zaczepnie zatytułowany: „Co najbardziej denerwuje Cię na drodze”
No i cóż… Okazało się, że całkiem sporo takich rzeczy można znaleźć… Piesi, rowerzyści, beznadziejne oznakowanie, dziurawe drogi… Ale chyba najciekawsze okazało się miejsce pierwsze tego sondażu. Czyli odpowiedź następująca: najbardziej denerwują nas inni kierowcy.
Z kolei wczoraj na jednym z portali Internetowych natrafiłem na wywiad z Przemysławem Saletą. Jako, że był to portal motoryzacyjny, padło pytanie o roczny pokonywany dystans (70.000 kilometrów), o samochody i trudy jazdy po polskich drogach. Potem porównanie kultury jazdy za Oceanem i w Polsce, które wypada dla nas dość żałośnie (nie wiem, nie jeździłem po Stanach). No i na koniec dość przewrotne zdanie, które padło z ust Przemysława Salety – „ciekawe, co by działo się na drogach, gdyby w Polsce, wzorem Stanów, dostęp do broni był mniej lub bardzie bezproblemowy….” Cytuję z pamięci, ale sens mniej więcej podobny.
Pewnie zapytacie, dlaczego akurat o motoryzacji. Po pierwsze weekend (znowu się zacznie), po drugie byłem świadkiem zdarzenia, co do którego miałem niemal pewność, że prędzej czy później do podobnego dojdzie. Skrzyżowanie, długi sznur aut i rowerzysta, który mozolnie i z uporem maniaka przepycha się między krawężnikiem a samochodami po to, żeby być pierwszym na światłach (zupełnie niewiadomo po co, w końcu i tak wszyscy go wyprzedzą). I tak przez cztery skrzyżowania pod rząd. Na piątym niestety się nie udało…..Na szczęście nic wielkiego się nie stało, skończyło się na niegroźnych zadraśnięciach (zarówno samochodu, jaki i niestety rowerzysty).
Szerokiej życzę (na tyle szerokiej, żeby i rowerzysta się zmieścił…. )
Redakcja RMF FM nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmf.fm.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Dziękujemy!