Stambuł z jednej strony to miejsce niezwykle egzotyczne, o zupełnie innej kulturze, religii, obyczajach, a zarazem bardzo europejskie. Wyjątkowe pod wieloma względami... Mieszanka kultur i cywilizacji... Tu egipskie kolumny, tam rzymskie łuki tryumfalne, a tuż obok Topkpi - pałac Sułtana ze słynnym haremem. To naprawdę niezwykły przypadek - rano kawa w Azji, potem spacer przez most i kebab w Europie...
Przyciągnęła mnie Tu znana mi historia, związana z wyprawami krzyżowymi, których ślady wciąż są tu bardzo widoczne - że wspomnę o twierdzach na brzegach Bosforu, kościołach przerobionych na meczety... To dlatego ołtarze nie są w centralnej części - a lekko przesunięte na prawo, tak, by nie wskazywały Jerozolimy, a Mekkę. Choćby w słynnym Hagia Sophia...
Ale do Stambułu przyciągnęła mnie także historia, a właściwie historie znane z filmów. Chętnie bywał tu James Bond, ale nie tylko... Scenarzystom filmowym ta lokalizacja bardzo się podoba. Choć niektóre sceny były montowane w różnych miejscach, hollywoodzkie bajki pozwoliły mi odkryć bajeczne miejsce.