Grzegorz Turnau

Grzegorz Turnau


kraj: Polska
gatunek: poezja śpiewana, piosenka literacka
dekady: 1980, 1990, 2000

dyskografia

2010 Fabryka Klamek recenzja
Fabryka Klamek
1. Na Plażach Zanzibaru
2. Motyliada
3. Przepakowania
4. Nowomowa
5. Lubię Duchy
6. Fabryka Klamek
7. Międzygwiezdni
8. Nie Oglądaj się na Niebo
9. Dobrani do Pary
10. Co za Tym Pagórkiem
11. Gdy Poezja
12. Do Źródła
13. Sonet LX
14. Czuła RegułaOpis
"Mieszkam w pobliżu fabryki klamek, a żadna z nich jeszcze nie zapadła" - tak rozpoczyna się "Fabryka klamek" - piosenka, od której nazwę wziął album Grzegorza Turnaua, pierwszy nagrany dla wytwórni Mystic. Motyw podróży i przemijania, obecny jest zarówno w tym utworze, jak i na całej płycie. 14 premierowych piosenek, różni się od siebie, zarówno w warstwie muzycznej, jak i literackiej. W singlowym utworze "Na plażach Zanzibaru" Turnaua gościnnie wsparł Sebastian Karpiel-Bułecka z grupy Zakopower.
recenzja
Przepakowania bez przestrojeń

"Fabryka Klamek" to krążek dla cierpliwych i... dobrze wyspanych. Bo tu po drugiej piosence naprawdę nie dzieje się nic. I nie staje się nic aż do końca.

Trudno nie mieć dla Grzegorza Turnaua choćby odrobiny podziwu. W 1995 r., kiedy obserwowany z wypiekami na policzkach Świetlicki wypuszczał reedycję "Ogrodu Koncentracyjnego", a hiphopowcy powoli zwierali szeregi, on postawił na łagodność o twarzy Brzechwy, Gałczyńskiego, a przede wszystkim doskonale wówczas dysponowanego Zabłockiego. I poszedł w butach Grechuty po podwójną platynę.

O tym co działo się po "To Tu, To Tam" mówić można różnie. Dla jednych artysta będzie konsekwentnym artystycznie wrażliwcem w czasach wszechotaczającego chamstwa. Dla innych jedynie "refrenistą krakowskiego salonu". Moim zdaniem Turnau wyraźnie pogubił się gdzieś między telewizją, teatrem, Kabaretem (z wielkiej litery, bo chodzi tu o Starszych Panów), a piosenkami dla dzieci. Choć po wysłuchaniu "Fabryki Klamek" użyłbym chętnie ostrzejszych słów.

"Płyta jest nagrana bardzo akustycznie, w bardzo dobrym studio na bardzo dobrych instrumentach przez bardzo dobrych muzyków. Myślę, że to jest wystarczająca rekomendacja" - mówił autor portalowi spin.siedlce.pl. A co z dobrymi kompozycjami? Dobrze wybranymi tekstami? O dobrym wokaliście już przez kurtuazję nie wspomnę.

Otwierający numer - "Na plażach Zanzibaru" - jeszcze może się podobać. Czaruje orientalny motyw, reggae'owo podgrywający klawisz, zaskakująco dobrze wkomponowany Sebastian Karpiel-Bułecka z Zakopower, a całość puentuje dynamicznie refren. Niestety potem już w głowie fortepian dzwoni, fortepian dzwoni jesienny. Czasem pogrywa sobie sterylnie obój, saksofon, gitara, ale wszystko to brzmi jak na siłę upchnięty ornament, raczej denerwując, niż ciesząc. Gospodarz płyty śpiewa zaś w mniej lub bardziej afektowany sposób.

To właśnie groteskowy wokal rujnuje "Nowomowę", jedyną lekkostrawną, obdarzoną atrakcyjną melodią piosenkę na albumie. Po dobrnięciu do końca "Fabryki Klamek" człowiek ma szczerze dość z tych emfazą wyciskanych sylab. A przede wszystkim jest śmiertelnie znużony. Doprawdy, więcej życia i animuszu mają dyskusje na TVP Kultura. Do tego wtórność wcale nie puka do drzwi, wali w nie jak oszalała. Wyjątków niestety nie ma zbyt wiele, aczkolwiek "Dobrani do pary" mają coś z Republiki i zasługują na cieplejsze słowo. Za to "Międzygwiezdni" mogliby się równie dobrze nazywać "234623784 utwór z repertuaru Grzegorza T.". Wówczas przynajmniej autor miałby plusa za dystans do siebie.

O dziwo, obojętnie słucha się również mało plastycznych tekstów. "Czy mają wyższość oceńcie to sami, przepakowania nad przestrojeniami?" - pyta wokalista. Doprawdy kogoś to obchodzi? Nie trzeba być studentem polonistyki, żeby zgrzytnąć zębami, kiedy gospodarz przeciągając nieznośnie wyznaje "w drugim końcu świata / trwa pełnia lata / motyl sobie lata jak akrobata". A "Lubię duchy", z konceptem martwym po 30 sekundach i mozolnie wymienianymi z nazwiska pisarzami z licealnego kanonu? Verlaine i Rimbaud po takim hołdzie przewracają się w grobie.

"Zawsze było mi żal jakiegoś utworu, pracy która minęła" - mówił Turnau o przyczynach powstania "Fabryki Klamek", w połowie będącej zlepkiem kawałków z pięciu ostatnich lat. Ależ Panie Grzegorzu, nie było czego żałować.

3/10

(Marcin Flint)
2009 Do zobaczenia
2006 Historia pewnej podróży
2005 11:11
2005 Kawałek cienia
2004 Cafe Sułtan
2002 Nawet
1999 Ultima
1997 Tutaj jestem
1995 To tu, to tam
1993 Pod światło
1991 Naprawdę nie dzieje się nic
Do zobaczenia
Graj!