
2009 Troubadour recenzja ↓ ![]() 1. T.I.A 2. ABC's (feat. Chubb Rock) 3. Dreamer 4. I Come Prepared (feat. Damian Marley) 5. Bang Bang (feat. Adam Levine) 6. If Rap Gets Jealous (feat. Kirk Hammett) 7. Wavin' Flag 8. Somalia 9. America (feat. Mos Def and Chali 2NA) 10. Fatima 11. Fire in Freetown 12. Take a Minute 13. Minutes Away 14. People Like Me K'naan Warsami ? muzyk i MC. Wnuczek Haji Mohammeda, jednego z największych somalijskich poetów, kuzyn słynnej piosenkarki Magool. K'naan podąża własną muzyczną drogą przez reggae, funk, soul i przede wszystkim hip hop. Album "Troubadour" nagrany został na Jamajce, w Kingston, gdzie przyjaciele K?naana ? Stephen i Damien Marley udostępnili mu legendarne studio nagraniowe swojego ojca. K'naan łączy na płycie sample z żywym instrumentarium, dzięki czemu powstała muzyka czerpiąca zarówno z tradycji afrykańskich, jak i klasycznego hip-hopu. Gościnnie na płycie pojawili się: Kirk Hammett oraz Mos Def. Wydawnictwo promowane było utworem "Wavin' Flag" , który towarzyszył kampanii reklamowej Coca-Coli.
recenzja Afrykański karnawał
Kto postawił krzyżyk na hip-hopie, słysząc kipiące plastikiem amerykańskie produkcje, powinien sięgnąć po korektor. Afryka ruszyła z odsieczą, zaś K'Naan ze swą płytą "Troubadour" defiluje w przedniej straży. Na wstępie wyjaśnijmy jedno. To jeden z najbardziej oczekiwanych przez fanów dobrego rapu krążków. Do Polski dotarł z dużym opóźnieniem, świat słuchał go już w ubiegłym roku. Niecierpliwi i świadomi odbiorcy znad Wisły również. A pozostali zastanawiali się podejrzliwie, skąd całe zamieszanie. Na pierwszy rzut oka album wygląda jak modelowy produkt wielkiej wytwórni. Lista gości imponuje, już nie tylko znawcom gatunku - od Chubb Rocka i Mos Defa, przez Damiana Marley'a po Adama Levine'a (Maroon 5) i Kirka Hammeta. Dodatkowo nieufność budzi pochodzenie, bo choć artysta urodził się w niebezpiecznym rejonie, stołecznej metropolii Somalii, Mogadiszu, mieszka od dłuższego czasu w cieplutkiej i bezpiecznej Kanadzie, gdzie można w niego inwestować bez obaw. I jeszcze te chwytliwe, na odległość pachnące marketingiem porównania - "Jak KRS-One", "Drugi Wyclef Jean"... Szczęśliwie K'Naana nikt nie wyprodukował, jest sobą, samodzielnie zapracował na wszystko. Zaczynał przed laty przyciągając uwagę króla afrykańskiej muzyki Youssou N'Doura. Kto zaś wciąż wątpi w niebagatelne umiejętności artysty powinien natychmiast przesłuchać "Troubadoura". Trzecia płyta w dorobku Somalijczyka niczym w kalejdoskopie łączy różne inspiracje, miesza motywy i style, układając je w fantazyjne mozaiki. Są piosenki rockandrollowo-taneczne, ale doprawiane elektroniką, jak "Bang Bang". Jest i mocno osadzone w hiphopowych klimatach lat 80. "ABC's", rap-rockowe "If Rap Gets Jealous", a nawet zderzające muzykę latynoską z arabskimi wpływami "America". Mimo to płyta zachowuje spójność. Nie są jej w stanie naruszyć nawet takie utwory jak mocne, a zarazem wpadające w ucho "Waving Flag", choć ta piosenka równie dobrze sprawdziłaby się na Woodstoku, jak i na stadionach. Zresztą nie bez powodu w nowej, zremiksowanej wersji numer ten stał się oficjalnym hymnem tegorocznego mundialu w RPA. Ale, ale... Ta płyta jest nie tylko świetnie przygotowana muzycznie. Wokale stoją tu na najwyższym poziomie. K'Naan potrafi nie tylko dobrze wpasować się w klimat poszczególnych kawałków, zmieniając styl nawijania czy na luzie zaśpiewać, ale też pisze sobie świetne teksty. W mistrzowski sposób potrafi połączyć wodę z ogniem - jego płyta przyciąga walorami poznawczymi, potęgą eklektyzmu i lekkością wyrażania myśli. A przebój goni tu przebój i na 14 piosenek nie ma tu ani jednego zbędnego zapychacza. 9/10 (Dominika Węcławek) |