Macy Gray

Macy Gray


kraj: USA
gatunek: pop, R&B, soul, neo soul
dekady: 1990, 2000

dyskografia

2010 The Sellout recenzja
The Sellout
1. The Sellout
2. Lately
3. Kissed It
4. Still Hurts
5. Beauty In The World
6. Help Me
7. Let You Win
8. That Man
9. Stalker
10. Real Love
11. On & On
12. The Comeback
"Album naprawdę oddaje moją prawdziwą tożsamość. Czuję się tak, jakbym nareszcie stworzyła coś, co potrafię, coś, czego oczekiwali moi fani. Są tu niektóre moje ulubione piosenki, które napisałam" - mówiła przed premierą Macy Gray. Wraz z grupą przyjaciół i muzyków miesiącami nadawała formę nowemu materiałowi. Obok typowych dla Macy popowo-soulowych stylizacji w piosenkach takich jak np. "Lately", znalazły się też utwory typu "Stalker", w slow-funk-jamie przypominającym dokonania Prince'a, czy też nagrania w bardziej rockowym stylu jak "Kissed It". Przy powstawaniu albumu pracowała również czterokrotna zdobywczyni nagrody Grammy - Manny Marroquin, która ma na koncie współpracę z takimi artystami jak Lady Gaga, Jay Z, Rihanna, Alicia Keyes, Kanye West czy John Mayer.
recenzja
Przemruczeć lato

Nowy album Macy Gray zbiera na Zachodzie cięgi. Niesłusznie. O niczym przełomowym nie może być mowy, ale wolne od napięć, naturalne "The Sellout" broni się w sezonie ogórkowym.

Artystka chciała podobno nagrać płytę tak popową, jak to tylko możliwe. Zadziałał mechanizm autoimmunologiczny i nie wyszło. Powstał za to spójny, niespieszne przemruczany album, utrzymany w bezpiecznej odległości od najmodniejszych producentów, electro i trance'owych brzmień. Dobrze się stało. Bo to nie tak, że mamy do czynienia z pulpą, która niczym się nie wyróżnia. Elektryczny funk w stworzonym wespół z Australijczykiem z Kazem Jamesem "Lately" buja jak trzeba. Glamrockowy "Kissed It" (gościnnie Velvet Revolver) nawet lekko intryguje. Muzyczne aluzje sięgają od doo-wop'u, przez surf rock, po lata 80. i akustyczny folk pop, choć dawkowane są raczej lękliwie, ręką kucharki-stażystki, która chce, żeby wszystkim smakowało.

Nie chcę kłamać, że obyło się bez zapychaczy. Dodam jednak, że najwięcej obowiązków producenckich spadło na barki Jareda Lee Gosselina. Facet pochodzi z Detroit, miasta słynnej wytwórni Motown. Tam zadbali o wykształcenie żółtodzioba, który siedział już w studiu z Indią.Arie i Corinne Bailey Rae. O fuszerce nie może być zatem mowy. Rutyniarzom pokroju Rodneya Jerkinsa i Hit-Boy'a wielkie single zdecydowanie się nie udały, acz przynajmniej nie drażnią.

Czemu w takim razie Gray zawdzięcza negatywne recenzje? Temu, że nagrała płytę, której źle słucha się fragmentami. Nie przystaje do nerwicy czasów formatu mp3, gdzie przerzucając tony nagrań wyłapujemy strzępki kawałków i idziemy dalej. Gdy podchodzić do niej w ten sposób rzeczywiście będzie nudna, niezdolna do zatrzymania dłużej naszej uwagi. Dopiero kiedy puścimy ją sobie w tle, najlepiej zapętloną, zdamy sobie sprawę z tego, jaka to sympatyczna, nieinwazyjna, bardzo przyzwoicie zrobiona muzyka. O ile nie będziemy wsłuchiwać się w teksty, bo te Macy chwały absolutnie nie przynoszą.

A że mogło być ambitniej? Ano mogło. Piosenkarka zupełnie niepotrzebnie obiecuje w otwierającym numerze podjęcie ryzyka, którego nie podejmuje. Ale naprawdę nie każda dziewczyna parająca się r'n'b musi być od razu Eryką Badu czy Janelle Monae. Mamy lato, sporo gorących, leniwych dni, zakończonych długimi ciepłymi wieczorami - gwarantuję, że "The Sellout" jest w stanie ten czas uprzyjemnić.

6/10

(Marcin Flint)
2004 The Very Best Of Macy Gray
2003 The Trouble With Being Myself
2001 The Id
1999 On How Life Is
Graj!