Cee-Lo Green

Cee-Lo Green


kraj: USA
gatunek: hip hop, rap
dekady: 1990, 2000

dyskografia

2010 The Lady Killer recenzja
The Lady Killer
1. Lady Killer Theme (Intro)
2. Bright Lights Bigger City
3. Forget You
4. Wildflower
5. Bodies
6. Please (featuring Selah Sue)
7. Satisfied
8. I Want You
9. Cry Baby
10. Fool for You (featuring Philip Bailey)
11. It's OK
12. Old Fashioned
13. Lady Killer Theme (Outro)
14. Fuck You!
recenzja
Miłość, seks i więcej miłości

Cee-Lo Green pomoże wam zaplanować weekend"Piątek jest fajny, ale sobotni wieczór ma coś w sobie" - śpiewa na nowej płycie Cee-Lo. Znany z grupy Goodie Mob czy projektu Gnarls Barkley artysta pomoże nam odpowiednio go zaplanować.

Pamiętacie filmy, w których w role Jamesa Bonda wcielał się młody Sean Connery? Cee-Lo Green właśnie nagrał do nich nową ścieżkę dźwiękową. No... może to niezupełnie tak, bo jego nowy album "The Lady Killer" wcale nie powstawał z myślą o ekranizacjach przygód nieustraszonego agenta brytyjskiego wywiadu. Jednak za każdym razem gdy włączam odtwarzacz i słyszę partie smyków w "Bright Lights Bigger City", albo brzmienia otwierające "Please", skądinąd bardzo udaną kolaborację z Selah Sue, to mam przed oczami czołówki kolejnych "Bondów". Koniecznie tych z cieniami roznegliżowanych dziewcząt leniwie wyginających się do rytmu.

Kinowych skojarzeń jest jeszcze więcej, choć wychodzą już poza Wyspy. Na myśl przychodzi "Shaft", który okazuje się zresztą o wiele bardziej na miejscu. W końcu Green, czarnoskóry artysta z Atlanty, mocno czerpie, a wręcz wraca do czasów, kiedy to na topie byli twórcy tacy jak Isaac Hayes. Tłusty funk i esencjonalny soul królowały wówczas na parkietach, a czarnoskórzy panowie z bujnym afro na głowach kołysali biodrami wywołując dreszcze u dziewcząt. "The Lady Kiler" przywołuje ową przesyconą seksem atmosferę. Udaje mu się doskonale za sprawą lekko chropawych wokali i przytłumionych, przywodzących na myśl dźwięki czarnych płyt, podkładów.

Już singlowe, bezczelne "Fuck You" prezentuje wszystkie atuty tego wydawnictwa . Wiadomo, że królować muszą stylowe brzmienia i błyskotliwe teksty, koniecznie z podtekstem. Przez cały czas są tak pełne uwielbienia dla płci przeciwnej, że aż nie sposób się nie uśmiechnąć. Można w tańcu, choć tytułowy Zabójca Kobiet bardziej niż do szaleństw na parkiecie zachęca do przytulania i powolnego zmierzania w stronę łóżka. Sprzyjają temu takie piosenki jak "I Want You", czy utrzymane w konwencji nagrań Ala Greena "Old Fashoned".

Płyta świetnie się zaczyna, odpowiednio rozwija i imponująco kończy, gdyż "The Lady Killer Theme" to jak Dungeon Family wybierające się na hardrockowy koncert. Dostajemy coś więcej, niż kolejną powtórkę z Motown przyjemność w czystej postaci.

7/10

(Dominika Węcławek)
2006 The Closet Freak: The Best of Cee-Lo Green the Soul Machine
Graj!