
![]() 1. You Da One 2. Where Have You Been 3. We Found Love (feat. Calvin Harris) 4. Talk That Talk (feat. JAY-Z) 5. Cockiness (Love It) 6. Birthday Cake 7. We All Want Love 8. Drunk On Love 9. Roc Me Out 10. Watch n' Learn 11. Farewell 12. We Found Love (Calvin Harris Extended Mix) Poprzednich 5 płyt karaibskiej piękności z Barbados rozeszło się w łącznym nakładzie przekraczającym 20 000 000 egzemplarzy. Jej piosenki regularnie goszczą na szczycie list przebojów na całym świecie. Ma doskonałe wyczucie zmieniających się muzycznych trendów. Jednym z autorów piosenek z jej najnowszego wydawnictwa jest najciekawszy obecnie twórca brytyjskiej muzyki klubowej Calvin Harris. Nagrany z nim "We Found Love" stał się jednym z największych hitów 2011 roku. |
2010 Loud recenzja ↓ ![]() 1. S&M 2. What's My Name (feat. Drake) 3. Cheers (Drink To That) 4. Fading 5. Only Girl (In The World) 6. California King Bed 7. Man Down 8. Raining Men (feat. Nicki Minaj) 9. Complicated 10. Skin 11. Love The Way You Lie (Part II) (feat. Eminem) "Loud" to piąta płyta w dorobku urodzonej na Barbadosie, 22-letniej wokalistki. Pierwszym singlem z tego albumu był dance'owy utwór "Only Girl In The World", a drugim spokojniejszy "What's My Name?", nagrany w duecie z Drake'iem. "Loud (głośny) to słowo które dobrze oddaje nastrój tego albumu. Jest bezczelny, flirciarski, pełen energii, przykuwa uwagę. Bardzo mi się to podoba. Ta płyta zabiera słuchacza w podróż. Jest też bardzo kolorowa. Nic nie może się równać z albumem, który właśnie nagrałam" - przechwalała się Rihanna. W gronie producentów i kompozytorów "Loud" znaleźli się m.in. StarGate (Ne-Yo, Beyonce), The Runners (Lil Wayne, Usher, Justin Bieber, Ciara), Polow da Don (Christina Aguilera, 50 Cent, Fergie), Tricky Stewart (Mariah Carey, Britney Spears, Justin Bieber) czy Alex da Kid (Eminem, Jay-Z, Avril Lavigne). Na albumie pojawiła się kontynuacja wielkiego przeboju "Love The Way You Lie", nagranego z Eminemem. Z kolei w piosence "Cheers (Drink to That)" wykorzystany został przebój Avril Lavigne - "I'm With You" z 2002 roku.
recenzja Ogień z Barbadosu
Wreszcie Rihanna przestała być nijakim podlotkiem, a stała się prawdziwie zadziorną kobietką. Na nowej płycie kokietuje, pyskuje, ale i obnaża swe uczucia. A robi to tak, że pozostaje przyklasnąć. Poprzedni krążek "Rated R" miał być wejściem Rihanny w artystyczną dorosłość. I część krytyków muzycznych dołożyła wszelkich możliwych starań, żeby w to uwierzyć. Ale co się odwlekło, to nie uciekło. Na krążku "Loud" różowowłosa wokalistka pokazuje wreszcie, że może zrobić coś więcej, niż tylko wyśpiewać swoje do wtóru równie modnych, co tandetnych dźwięków. Już zresztą singel z płyty Eminema zwiastował w jej wypadku zmiany na lepsze. Pisana z bardzo osobistej perspektywy piosenka "Love The Way You Lie" niosła olbrzymi ładunek emocji. Druga jej część znalazła się na nowej płycie Rihanny. Artystka ze swym prywatnym, damskim bokserem rozlicza się w sposób bardziej liryczny niż dosadny, a metafory działają na wyobraźnię silniej niż słowa powiedziane wprost. To dobry prognostyk, choć przed oczami stanęła mi natychmiast wizja płyty ograniczonej do melodramatycznych opowieści. No dobrze, rzeczywiście zdarzają się ballady takie jak zaaranżowane na gitarę akustyczną i elektryczną, udane "California King Bed", ale Robyn Fenty wydaje się mieć inne priorytety. "Może jestem zła, ale jestem w tym perfekcyjnie dobra" - zapewnia zaledwie 22-letnia gwiazda. I jak tu nie uśmiechnąć się z uznaniem? Na krążku nie trudno o utwory budzące uczucia ambiwalentne. Ot, choćby plastikowe "Complicated", czy odwołujące się do mody na eurodance, balansujące na krawędzi dobrego smaku (jednak nie przekraczające jej) "Only Girl (In The World)". Większość piosenek sugeruje powrót do korzeni, czyli do karaibskich brzmień w odświeżonej, elektronicznej wersji. Kto pokochał 17-letnią wówczas Rihannę za jej pierwszy singel "Pon The Replay", temu zapewne spodoba się najnowsza, piąta w dorobku płyta. Numer "Man Down" aż kipi od wibracji bujających niczym oblewający brzegi Barbadosu Atlantyk, ale też pokazuje, że z tą panią lepiej nie zadzierać. Pełne prowokujących wersów, tak ze strony gospodyni, jak i gościnnie występującego Drake'a "What's My Name" niesie reggaetonowy riddim. Bliskie tej estetyce jest też "Raining Men", współpraca z Nicki Minaj - nową gwiazdą amerykańskiej sceny, o korzeniach zbliżonych do Rihanny. Całe "Loud" jest pełne imprezowych pewniaków i potencjalnych singli. Przyzwoicie napisane, wyśpiewane z ikrą teksty to atuty, którym nie sposób się oprzeć. Proszę nie brać tylko do serca otwierającej krążek kompozycji "S&M". Wiem, niejednego może zmrozić, bo do bólu syntetyczne brzmienia klawiszy i modulowane elektronicznie (w sposób kojarzący się z Lady GaGą) pokrzykiwania w stylu "na na na, come on" nie są tym, co misie lubią najbardziej. Tyle tylko, że ów zabieg nie jest reprezentatywny dla reszty. Rihanna świetnie wykorzystuje możliwości swego głosu, być może nie najmocniejszego w branży, jednak stwarzającego pole do popisu. 7/10 (Dominika Węcławek) |
![]() 1. Mad House 2. Wait Your Turn 3. Hard 4. Stupid In Love 5. Rockstar 101 6. Russian Roulette 7. Fire Bomb 8. Rude Boy 9. Photographs 10. G4L 11. Te Amo 12. Cold Case Love 13. The Last Song |
![]() 1. Umbrella (featuring Jay-Z) 2. Push Up on Me 3. Don't Stop the Music 4. Breakin' Dishes 5. Shut Up and Drive 6. Hate That I Love You (featuring Ne-Yo) 7. Say It 8. Sell Me Candy 9. Lemme Get That 10. Rehab 11. Question Existing 12. Good Girl Gone Bad 13. Cry 14. Disturbia 15. Take A Bow 16. If I Never See Your Face Again (featuring Maroon 5) |
2007 Good Girl Gone Bad recenzja ↓ ![]() 1. Umbrella (feat. Jay-Z) 2. Push Up on Me 3. Don't Stop the Music 4. Breakin' Dishes 5. Shut Up and Drive 6. Hate That I Love You (feat. Ne-Yo) 7. Say It 8. Sell Me Candy 9. Lemme Get That 10. Rehab 11. Question Existing 12. Good Girl Gone Bad recenzja To już trzecia płyta 19-latki urodzonej na Barbadosie. Każdą z nich dzieli od siebie wprawdzie niewiele ponad rok, jednak tempo jej rozwoju muzycznego jest naprawdę zadziwiające. Ze śpiewającej słodkie przeboje dziewczynki staje się pełnokrwistą kobietą, która doskonale orientuje się w relacjach damsko-męskich i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Kolejne piosenki to w zasadzie przebój za przebojem i to każda w innej stylistce. „Umbrella”, przed którą nie sposób było uciec podczas wakacji otwiera płytę, a po niej jest… jeszcze lepiej: taneczne „Push Up On Me” i rewelacyjne minimalistyczne „Don’t Stop The Music” z pobrzmiewającym w tle echem „Wanna Be Startin’ Something” Jacksona, które przez następnych kilka lat będzie w stanie rozkręcić każdą imprezę. W energetycznym „Shut Up And Drive” sięga po rockowe gitary, a w hipnotyzującym „Lemme Get That” udaje jej się w zupełnie nowym świetle przedstawić karaibskie rytmy. Do tego dochodzą jeszcze duety z Ne-yo w „I Hate That I Love You” i Justinem Timberlakiem w „Rebab” i świetnie zamykająca krążek tytułowa piosenka „Good Girl Gone Bad”, która ma szansę stać się największym hitem ze złożonej z samych przebojów płyty.
(Adam Czerwiński) |
![]() 1. SOS 2. Kisses Don't Lie 3. Unfaithful 4. We Ride 5. Dem Haters 6. Final Goodbye 7. Break It Off 8. Crazy Little Thing Called Love 9. Selfish Girl 10. P.S. (I'm Still Not Over You) 11. A Girl Like Me 12. A Million Miles Away 13. If It's Lovin' That You Want, Pt. 2 |
![]() 1. Pon De Replay 2. Here I Go Again 3. If It's Lovin' That You Want 4. You Don't Love Me (No No No) 5. That La La La 6. Last Time 7. Willing To Wait 8. Music Of The Sun 9. Let Me 10. Rush 11. There's A Thug In My Life 12. Now I Know 13. Pon De Replay 14. Should I |
Good Girl Gone Bad: The Remixes ↓ ![]() 1. Umbrella 2. Disturbia 3. Shut Up And Drive 4. Don't Stop The Music 5. Take A Bow 6. Breakin' Dishes 7. Hate That I Love You 8. Question Existing 9. Push Up On Me 10. Good Girl Gone Bad 11. Say It 12. Umbrella Za przeboje z multiplatynowej płyty wokalistki wzięli się popularni producenci muzyki dance. Longplay zawiera również duety z takimi wykonawcami jak Jay-Z czy Ne-Yo. Za muzyczną warstwę przedsięwzięcia odpowiadają takie nazwiska jak Tony Moran, Seamus Haji, Jody Den Broeder, Moto Blanco czy Wideboys.
|






