Kate Bush

Kate Bush


kraj: Wielka Brytania
gatunek: art rock, pop rock, alternatywny rock
dekady: 1970, 1980, 1990, 2000

dyskografia

2011 Director's Cut recenzja
Director's Cut
1. Flower Of The Mountain
2. The Song Of Solomon
3. Lily
4. Deeper Understanding
5. The Red Shoes
6. This Woman's Work
7. Moments Of Pleasure
8. Never Be Mine
9. Top Of The City
10. And So Is Love
11. Rubberband Girl
Zestaw zawierający nowe wersje utworów pochodzących z albumów "The Sensual World" (1989) i "The Red Shoes" (1993). Niektóre kompozycje zostały nagrane na nowo, inne umieszczono na płycie w jedynie odświeżonych wersjach. "Ten album jest dla mnie zupełnie nową płytą" - tak wydanie "Director's Cut" skomentowała brytyjska artystka.
recenzja
Remake, którego się słucha

Czy ponowne nagranie utworów własnego autorstwa i stworzenie z remake'ów piosenek albumu ma jakikolwiek artystyczny sens? Kate Bush daje twierdzącą odpowiedź na to pytanie.

Koncepcja "Director's Cut" musiała budzić wątpliwości. Przypomnijmy, Kate Bush zdecydowała sięgnąć po kompozycje z albumów "The Sensual World" i "The Red Shoes", nagrać je w sposób analogowy, przy okazji dokonując poważniejszego lub drobniejszego liftingu. Przyswajając na sucho powyższe fakty nasuwa się prosta myśl, że brytyjskiej artystce po prostu zabrakło pomysłów na nowe kompozycje. Z tym, że w przypadku Kate Bush nic nie jest proste i oczywiste. Wokalistka, gdy nie ma nic do powiedzenia, po prostu milczy, nie siląc się na wymuszone oczekiwaniami fanów sesje nagraniowe. Przecież na "Aerial", następcę wydanego w 1993 roku albumu "The Red Shoes", czekaliśmy 12 lat! Niesprawiedliwe byłoby zatem zarzucanie Kate Bush braku pomysłów i odcinanie kuponów od zamierzchłej chwały. Za "Director's Cut" stoi zuchwały artystyczny koncept, który uzasadnia wydanie tego albumu. Zresztą sama artystka akcentowała, że płyta jest zupełnie nową jakością.

Czy powinniśmy zatem porównywać "Director's Cut" do jego krwiodawców? Wypada to uczynić, choćby w zarysie. Do starych piosenek powstały nowe partie wokalne - głos wokalistki nabrał przecież przez te lata dostojniejszej barwy - i instrumentalne. Zmieniono również aranżacje i gdzieniegdzie tonacje, czyniąc je odpowiedniejszymi dla dojrzalszego oblicza artystki. Artystki z perspektywy czasu patrzącej na dzieła niekoniecznie wskazywane jako jej najwybitniejsze osiągnięcia. Wręcz przeciwnie, przełom lat 80. i 90. to dla Kate Bush okres artystycznie przecież oceniany niejednoznacznie.

Płyta - z małymi wyjątkami, jak przede wszystkim brzmiący niczym "Street Fighting Man" The Rolling Stones z dorzuconymi nowofalowymi klawiszami utwór "Rubberband Girl" - nabrała kameralnej gęstości, a została ociosana z tej nie zawsze odpowiedniej dla głosu artystki "ejtisowej", pompatycznej momentami estetyki. Zresztą niektóre z ocalałych fresków z epoki, jak na przykład okrutne pitolenie Erica Claptona w "And So Love Is", to znakomity argument za brzmieniową eutanazją wyleniałych elementów niektórych kompozycji. Nawet tak wydawałoby się nieskruszalne pomniki, jak "This Woman's Work" z fortepianowej ballady został zamieniony w migotającą klawiszami nieomal ambientową kompozycję. Efekt dało to niebywały i jednocześnie narzucający pytanie: której wersji "This Woman's Work" przyznać więcej punktów? Pytanie to wcale niełatwe, zwłaszcza dla osób kochających klasyczną Kate Bush, ale zerkających zarazem przez ramię na to, co obecnie dzieje się w poszukującej muzyce elektronicznej. I tak możnaby wymieniać, dochodząc do konkluzji, że gdyby "Director's Cut" nie został zszyty z remake'ów piosenek, byłby arcydziełem. Problem w tym, że został właśnie utkany ze starych patchworków.

Czy zatem ten album był potrzebny? Odpowiedzi poszukajmy nie w recenzenckich wywodach, ale w faktach. "Director's Cut" zadebiutował na 2. miejscu brytyjskiej listy bestsellerów płytowych. Nieźle, jak na album artystki od lat nieobecnej w autorytarnie lansujących trendy mediach, która dosłownie dzień przed premierą rzeczonej płyty otwarła oficjalną stronę internetową. Ryzykowna artystyczna brawura przyniosła efekty, ale z recenzenckiego punktu widzenia "Director's Cut" nie zasługuje na wybitną ocenę, choć to album artystki wybitnej.

6/10

(Artur Wróblewski)
2011 50 Words for Snow
2005 Aerial
1993 The Red Shoes
1990 This Woman's Work
1989 The Sensual World
1986 The Whole Story
1985 Hounds of Love
1982 The Dreaming
1980 Never for Ever
1978 Lionheart
1978 The Kick Inside
The man I love - Kate Bush and Larry Adler
Graj!