
2010 No stress recenzja ↓ ![]() 1. Jednym zdaniem 2. Póki na to czas 3. Moja Lady 4. (No Stress) Wyjście zawsze jest 5. Życie to sen 6. Kilka szczęść 7. Twoje oczy pełne nieba 8. To pieniądze 9. To stanie się jutro 10. W sam raz dla niej 11. 3 minuty 12. Nie chce nic więcej 13. Milczę o Tobie 14. Póki na to czas (Seb Skalski & Masta P Remix) Kompozytorem większości numerów, łącznie z pierwszym singlem "Póki na to czas", jest gitarzysta Tomasz Banaś, który został także producentem płyty "No Stress". Materiał uzupełniają kompozycje Pawła Dampca, Zdzisława Zioły i Andrzeja Krzywego. Do pracy nad tym albumem muzycy De Mono przystąpili w 2008 roku. Wcześniej zrobili sobie dwuletnią przerwę, by odpocząć po wydaniu w 2006 roku płyty "Siedem dni". Dwuletnia praca we własnym studiu zaowocowała stylistyczną różnorodnością i niespodziankami, których na płycie nie brakuje. Pierwszą jest duet wokalny Andrzeja Krzywego z Anną Dereszowską, która dotąd współpracowała z De Mono jako aktorka występująca w teledyskach do piosenek "Listy wiatrem unoszone" i "Patrzę w ciebie". Tym razem stanęła przed mikrofonem i wyśpiewała damską partię w balladzie "Jednym zdaniem". Kolejna niespodzianka to afrykańskie rytmy w remiksie utworu "Póki na to czas". Miksowaniem zajęli się Seb Skalski & Masta P znalezieni przez Piotra Kubiaczyka dzięki jego miłości do... piłki nożnej. Nowe są również nazwiska autorów tekstów piosenek. Do współpracy zespół zaangażował m.in. Wojciecha Byrskiego (współpracownik grupy IRA), Iwonę Kubiaczyk (żona basisty Piotra Kubiaczyka) i Agnieszkę Gaździńską-Łapińską, sąsiadkę wokalisty Andrzeja Krzywego.
recenzja 14 klęsk De Mono
"Ooooo, mówili / Lejdi, lejdi, lejdi / Bejbi, bejbi, bejbi / Znów uwierzyłaś im / Że najpiękniejszą w mieście / Królową jesteś ty" - śpiewa na nowej płycie De Mono Andrzej Krzywy. I na tym poziomie jest to album. Wyobraźcie sobie odrzuty z sesji nagraniowej przeciętnego do bólu zespołu Pectus. Tak właśnie brzmi wydawnictwo "No Stress". Członkowie De Mono, z jednej strony Andrzej Krzywy i Piotr Kubiaczyk, z drugiej Marek Kościkiewicz, Robert Chojnacki i Dariusz Krupicz toczyli zażartą walkę o prawa do nazwy zespołu. Ostatecznie zwyciężyło "stronnictwo" Krzywego. Swój triumf "uczcili" jedną z najgorszych płyt, jakie w tym roku słyszałem. Teksty ociekają banałami i, co jeszcze gorsze, kliszami. "Jesteś jak światło, które przynosi dzień", "Kiedy oddycham, jesteś oddechem mym", "Myślałem, że jestem jak twardy kamień, skruszyłaś mnie zwyczajnym jednym zdaniem", "Ona wie, co w końcu się stanie, bo jestem w sam raz dla niej". Oprócz romantycznych wyznań wątpliwej jakości mamy jeszcze refleksje na temat tego, że życie dziś jest takie szybkie i wszyscy jesteśmy tacy zabiegani... Muzycznie miał być nienachalny, wpadający w ucho pop, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że De Mono 14 razy - bo tyle jest utworów na płycie - próbowali nagrać jakiś przebój i 14 razy ponieśli klęskę, produkując kompozycje mdłe, nijakie, bardzo płaskie, z kiczowatymi chórkami. Jedynym momentem, który potrafi zainteresować na dłużej niż kilkanaście sekund, jest piosenka "Jednym zdaniem" - za sprawą gościnnego udziału Anny Dereszowskiej. Zespół Andrzeja Krzywego, choć ambitnie głosi, że oto nagrał najbardziej dojrzały album w swojej dyskografii, w rzeczywistości nie chce się rozwijać, nie chce poszukiwać, a w ramach ewolucji bawi się sekcją dętą i klawiszami, jednak bez żadnych efektów. Nie wymagam od De Mono, by rzucili się od razu w awangardę. Należy jednak jasno powiedzieć, że dziś pop, który serwuje nam De Mono, to pop archaiczny, wystarczy posłuchać, co proponuje zachód i tacy producenci jak Will.i.am, Guy Chambers, William Orbit, Tricky Stewart czy Ne-Yo. De Mono grają w stylu, który cechował twórczość Roberta Jansona w drugiej połowie lat 90., choćby z De Su, z tym zastrzeżeniem, że jemu wychodziło to znacznie lepiej. Trochę czasu od tamtej pory minęło, a Krzywy i spółka komponują swoje przyszłe niedoszłe hity tak, jakby nie zauważyli, że świat idzie do przodu. Na albumie "No Stress" nie ma ani jednej błyskotliwej melodii, ani jednego oryginalnego rozwiązania aranżacyjnego, muzyka jest taka jak teksty - banalna i pełna klisz. 2/10 (Michał Michalak) |