dyskografia

2010 Wszyscy muzycy to wojownicy recenzja
Wszyscy muzycy to wojownicy
1. Zbroja
2. Miłobyłoby mi
3. Mało mnie rusza
4. Język, gęba, strój
5. Klecina
6. Osioł
7. Gruz
8. To co zostanie
9. Za głupi
10. Mają się nas bać
11. Wyć się zachciało
12. Wszyscy muzycy to wojownicy
13. Nico
Muzyka rockowa z lat 60. i 70. Zeszłego stulecia znów jest na fali. Zespół Voo Voo, z racji osoby lidera Wojciech Waglewskiego dorastającego w epoce Woodstock, zna ducha tej muzyki, potrafi ją grać, a jednocześnie stworzył własne, indywidualne brzmienie. Tym razem grupa zdecydowała się na współpracę z młodymi, twórczymi producentami (Emade, Maciej Cieślak), którzy korzystają z tradycyjnych, analogowych urządzeń służących do rejestracji dźwięku. Sprowokowali oni zespół do pełnego ekspresji grania w studiu, album został nagrany na tzw. "setkę" (muzycy grają na żywo, bez poprawek). Powstała płyta pełna gitarowej energii i analogowego, brudnego brzmienia ozdobiona niesłyszanymi do tej pory szalonymi solówkami Waglewskiego, dynamiką Piotra Żyżylewicza, ekspresją Mateusza Pospieszalskiego i punktualnym basem Karima Martusewicza.
recenzja
Bez korzeni nie ma cię

Podróż Wojciecha Waglewskiego wgłąb rockowej historii.

Jeśli chodzi o muzykę gitarową, Wojciech Waglewski w kategorii wiekowej +50 nie ma właściwie w naszym kraju konkurencji. Jego rówieśnicy dawno już zostawili sztukę na rzecz przyjemności bycia celebrytą albo zajmują się produkowaniem chałtur. Tymczasem Waglewski nie zwalnia. Z Voo Voo nagrał w ostatnich latach dwie bardzo dobre płyty. Nominowane przez "Przekrój" do tytułu płyty roku "Samo Voo Voo" (2008) było powrotem do gitarowych brzmień. "Wszyscy muzycy to wojownicy" jest jeszcze dobitniejszym hołdem złożonym latom 60. i 70. Nie brakuje tu właściwie żadnego elementu klasyczno-rockowego języka - są zagrane z pasją solówki, folkowe (bliskie tradycji Boba Dylana) kompozycje, elementy country, a z drugiej strony - trans i riffy nawiązujące do proto-punkowego garażowego grania. Płyta pięknie też brzmi - naturalnie i bardzo soczyście. Producentami jej są muzycy młodszego pokolenia, reprezentanci dwóch różnych, światów - związany z hiphopem Emade (zresztą syn Waglewskiego) i znany z zespołu Ścianka Maciej Cieślak. Zespół nie boi się także eksperymentów na pograniczu free jazzu, a z drugiej strony grania na mocno sentymentalnych tonach.

"Wszyscy muzycy to wojownicy" to także kilka najlepszych tekstów w karierze Waglewskiego. Muzyk chętnie dzieli się mądrościami na temat życia, specyfiki sztuki i bycia artystą (dostaje się też... krytykom muzycznym). Liryki Wagla podane są z sowizdrzalską błyskotliwością ("a w lodówce znajdzie się coś ku pokrzepieniu serc", "bez korzeni nie ma cię / nie ma więcej nic / myślisz, że przed wieprze przesz / a to zwykły pic"). Waglewski mimo słusznego wieku nadal udowadnia, że lubi się z rzeczywistością nieco pomocować - płyta jest też pełna metafor walki i fizycznych zmagań.

Szkoda jedynie, że najsłabszym utworem na albumie jest... piosenka tytułowa. Początkowo opublikowana w ramach kampanii reklamowej pewnego browaru, sprawia wrażenie utworu po prostu wysilonego. Gościnny udział Abradaba i Maleńczuka również niespecjalnie pomaga. Poza tą jedną wpadką "Wszyscy muzycy..." wydają się być płytą, która powstała w bardzo dobrym dla Waglewskiego momencie - płytą spójną i zawierającą mocny, świadomy przekaz. Takiego przypływu natchnienia mogą więc zazdrościć Waglewskiemu wszyscy, nie tylko jego rówieśnicy.

8/10

(Piotr Kowalczyk)
2009 Voo Voo i Haydamaky
2008 Samo Voo Voo
2005 XX Cz. 1
2004 Trójdźwięki
2003 Voo Voo z kobietami
2002 Płyta
2001 Płyta z muzyką
2000 Różne piosenki
1999 Kalejdoskop
1999 Koncert w Trójce
1998 Oov Oov
1997 Flota zjednoczonych sił
1995 Rapatapa-to-ja
1994 Zapłacono
1993 Łobi Jabi
1992 Zaćmienie piątego słońca
1992 Mimozaika
1991 Zespół gitar elektrycznych
1990 Seszele
1989 Z środy na czwartek
1988 Małe Wu Wu
1987 Sno-powiązałka
1986 Voo Voo
Graj!