4 lipca 2007Enrique Iglesias wystąpił w Syrii, kraju zaliczanym przez amerykańskiego prezydenta George'a W. Busha do "osi zła". Od 30 lat nie koncertował tam żaden zachodni muzyk.
Iglesias nie zdawał sobie sprawy z wyjątkowego charakteru swojej wizyty w Syrii i wyznał, że został wrobiony w ten "historyczny" występ.