Balansujący jeszcze kilka lat temu na krawędzi otchłani zapomnienia zespół Ira, najnowszą płytą „Londyn 8:15” potwierdził, że pogłoski o jego śmierci okazały się mocno przedwczesne. W przeciwieństwie do piosenek, którymi radomska grupa w początkach działalności zdobywała serca fanek (
Seks jest tym, co ja chciałbym ci maleńka dać), nowe songi
Artura Gadowskiego i spółki poruszają tzw. problemy społeczne. Tytułowy utwór z ostatniego albumu podnosi kwestię powszechnej emigracji zarobkowej rodaków,
tych, co chcieli tu osiągnąć coś, nic nie kradnąc. Właśnie o 8:15 wylatuje samolot do Londynu, gdzie można nie tylko godziwie zarobić, ale również
bez tej paranoi po prostu żyć, mimo wszystko. Dostać się na jego pokład nie jest łatwo, a przynajmniej nie tak od razu, bo lot jest
miesiąc wprzód wyprzedany. Na dodatek autor tekstu piosenki wcale nie daje stuprocentowej gwarancji zatrudnienia nad Tamizą, sugerując w drugiej zwrotce, że może się skończyć tylko na mało produktywnej wycieczce (
Dla tych, co pokonają w sobie lęk i tęsknotę, nagrodą dzisiaj będzie równy start samolotem).
(Krzysztof Czaja, listopad 2007)