POPLISTA

poniedziałek-piątek 19.00-20.00 • Darek Maciborek

Historia jednej piosenki

Bee Gees - Stayin’ Alive 

Disco - ten gatunek muzyki dominował na parkietach na całym świecie pod koniec lat siedemdziesiątych. W historii jednej piosenki sztandarowe nagranie z tego okresu czyli "Stayin' Alive".

Początkowo piosenka nosiła tytuł "Saturday Night", bo przebój złotej ery muzyki disco, napisany został dla potrzeb filmu "Saturday Night Fever" w 1977 roku.


Piosenka wchodzi na ekrany


Stało się to za sprawą Roberta Stigwooda, który poprosił zespół Bee Gees o napisanie piosenki do wyżej wymienionego filmu. Robert o zespole dowiedział się dzięki artykułowi, który został zamieszczony w gazecie "New York Magazine". Prawdopodobnie stąd wzięły się dość dziwne słowa piosenki: "Staramy się zrozumieć wpływ, jaki wywiera na człowieka czytanie New York Timesa".


W główną rolę tancerza z Brooklynu wcielił się John Travolta. Nie muszę wspominać, że tańczy do muzyki zespołu Bee Gees. Aktor pracę nad filmem wspomina tak:


"Dzisiaj poproszono mnie, żebym swój solowy taniec wykonał do numeru 'Stayin' Alive', który napisano specjalnie dla tego filmu. Problem polega na tym, że przez pół roku ćwiczyłem do innej piosenki, 'You Should Be Dancing.' Dlatego ubiłem z nimi interes. Zaproponowałem, że w rytm 'Stayin' Alive' będę szedł ulicą, ale zatańczę do 'You Should Be Dancing.'"


Sukces nagrania


Płyta ze ścieżką dźwiękową do "Gorączki sobotniej nocy" osiągnęła nakład ponad 30 milionów egzemplarzy.


Piosenka "Stayin' Alive'" zdobyła nagrodę Grammy w kategorii: Najlepsza Aranżacja Wokalna. Co ciekawe, cała kompozycja utworu wywiera zbawienny wpływ na ludzi z chorobami serca. Lekarze z Uniwersytetu Illinois ogłosili, że jest to idealna piosenka towarzysząca masażowi serca kogoś, kto właśnie dostał zawału. Chodzi głównie o jej tempo - 103 uderzenia na minutę!