Kursy pierwszej pomocy - Polacy coraz częściej uczą się ratować życie

Artykuł sponsorowany
W badaniach przeprowadzonych kilka lat temu przez CBOS prawie 70% Polaków zadeklarowało, że potrafi udzielić pierwszej pomocy. Jednak jedynie, mniej niż jedna piąta z nich była pewna, że wie jak to zrobić we właściwy sposób. Nic więc dziwnego, że od kilku lat rośnie u nas zainteresowanie kursami udzielania pierwszej pomocy uczącymi jak udzielić pomocy medycznej przed pojawieniem się karetki.
fot. materiały prasowe

W tym samym badaniu aż 40% Polaków zadeklarowało, że z chęcią podniosłoby swoje umiejętności w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Nic dziwnego, że firmy zajmujące się szkoleniami dopasowały swoją ofertę do ich oczekiwań i instruują coraz więcej osób - wskazuje rat. med. Maciej Solski z Centrum Ratownictwa, którego poprosiliśmy o komentarz. Szczególnie, że zmiany wymusiły również zmiany w prawie pracowniczym.

W pracy i w państwie

Wpływ na wzrost popularności kursów pierwszej pomocy miał również art. 2091 § 1 pkt 1 „Kodeksu pracy”. Określa on, że pracodawca jest zobowiązany wyznaczyć pracowników do udzielania pierwszej pomocy, którzy przejdą specjalne szkolenie z tego zakresu. Choć pracownik może teoretycznie odmówić, to jednak najczęściej są to osoby, które same zgłaszają chęć odbycia kursu u pracodawcy. Dzieje się tak, ponieważ jest to okazja do zdobycia nowych, przydatnych umiejętności i to podczas kursu w pełni opłaconego przez firmę. 

Co ciekawe, według innych badań przeprowadzonych w 2018 roku aż 73% Polaków uważa, że udzielenie pierwszej pomocy w sytuacji nagłego zagrożenia jest przejawem patriotyzmu. Nic więc dziwnego, że kursy uczące tej umiejętności cieszą się coraz większą popularnością. Są one przejawem dojrzałego patriotyzmu. Podobnie jak płacenie podatków czy segregacja śmieci - gdzie podejmowane przez nas działania nie służą jedynie nam, ale całemu społeczeństwu. Jak dużo mamy do nadrobienia w tej kwestii, niech świadczy fakt, że w Europie Zachodniej około 40% z zatrzymaną akcją serca wraca w pełni do zdrowia. Odpowiada za to większa świadomość społeczna i lepsze przygotowanie mieszkańców w zakresie pierwszej pomocy. W Polsce ten wskaźnik wynosi jedynie 4%.

Szkolą się wszyscy

O popularności Kursów KPP (dowiedz się więcej), spowodowanej nie tylko wymaganiami prawnymi dotyczącymi BHP, świadczy też coraz większa liczba firm zajmująca się szkoleniami. Niektóre działają już od wielu lat, a z ich usług korzystają nie tylko firmy prywatne, ale również instytucje państwowe:

Od początku swojej działalności wydaliśmy ponad 6000 zaświadczeń o uzyskaniu tytułu Ratownika. Kursy KPP realizujemy na terenie całego kraju na zlecenie firm i instytucji państwowych, jednostek straży pożarnej i OSP. Tylko w ostatnim czasie przeszkoliliśmy strażaków m.in. w Granowie, Wieruszowie, Grodzisku Wielkopolskim, Dzierżoniowie, Witnicy czy Tuchowie - tłumaczy rat. med. Maciej Solski Dyrektor w Centrum Ratownictwa Sp. z.o.o., oferującym profesjonalne kursy KPP dla firm i instytucji - Regularnie organizujemy szkolenia dla ratowników Karkonoskiej Grupy GOPR, a w gronie ratowników przeszkolonych przez Centrum Ratownictwa znajdują się ponadto funkcjonariusze straży granicznej oraz pracownicy służb lotniskowych w Katowicach i Poznaniu. Kursy otwarte dla osób indywidualnych organizujemy od wielu lat w największych miastach w Polsce: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Łodzi, Szczecinie, Gdańsku, a z początkiem tego roku uruchomiliśmy również kursy KPP w Lublinie i Białymstoku - wymienia Solski.

Wymieniane przez rat. med. Macieja Solskiego z Centrum Ratownictwa Kursy Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy skierowane są do osób mających już podstawową wiedzę z tego zakresu i chcących zostać np. policjantem czy strażakiem.

Cena za Kwalifikowany Kurs Pierwszej Pomocy wraz z egzaminem państwowym i wydaniem zaświadczenia wynosi jedynie 950 zł. Kurs KPP trwa 66 godzin, w trakcie których kursant poznaje zarówno teorię, jak i uczestniczy w zajęciach praktycznych w wymiarze 41 godzin. Zważywszy na to, że taka wiedza może uratować życie, nie jest duże poświęcenie. Zarówno czasu jak i pieniędzy.

Zobacz także

Księżycowy krajobraz na jednej z "dziurawych" ulic? Błyskawiczna reakcja władz [WIDEO]
Oscary 2020. "Boże Ciało" Jana Komasy polskim kandydatem!
Monitoring floty samochodowej coraz popularniejszy w całej branży transportowej
Amerykańskie gwiazdy młodego pokolenia wspierają walkę z rakiem piersi... na Instagramie