Pomrów błękitny. Niezwykłe stworzenia, które spotkasz na tatrzańskim szlaku!

Od kilku tygodni tatrzańska przyroda budzi się do życia. Nie od dziś wiadomo, że zarówno fauna i flora, którą możemy podziwiać w Tatrach, potrafi zachwycać i zaskakiwać. Ostatnio na szlakach znów pojawili się nie tylko turyści, ale również... tajemniczy pomrów błękitny. Co to za stworzenie o niezwykłej barwie?

Błękitne stworzenie w Tatrach

Błękitno-granatowe stworzenia znów pojawiły się na tatrzańskich szlakach. Deszczowa aura sprawiła, że pomrów wypełzł w bardziej widoczne miejsca. Czym jest to niezwykłe zwierzę?

Jak czytamy w Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej - pomrów błękitny (Bielzia coerulans), z rodziny pomrowów (Limacidae) to duży, bezskorupowy, nagi ślimak pięknej błękitnogranatowej barwy z przebłyskami szmaragdowymi. Żyje w zacienionych miejscach w piętrze regli i kosodrzewiny.

Gdy się rozciągnie, może dosięgać kilkunastu centymetrów długości. To jeden z przedstawicieli elementu karpackiego(wśród ślimaków). Drugim nagim ślimakiem w Tatrach jest pomrów nadrzewny(Lehmania arborum ), jasnobrunatny, odznaczający się przezroczystym końcem ciała, a żyjący, jak nazwa wskazuje, na pniach drzew, zwłaszcza buków i jaworów. To niezwykłe stworzenie odżywia się grzybami, porostami i poziomkami. 

Pomrów błękitny na szlakach

Szczególnie po deszczu na szlakach możemy napotkać więcej pełzających przedstawicieli trzonkoocznych. Pomrów błękitny znajdziemy najczęściej przy martwych drzewach czy pod kamieniami. Już wkrótce rozpocznie się ich proces rozmnażania. Co ciekawe, ślimaki z tego gatunku dojrzałość płciową osiągają w czerwcu-lipcu. Kopulacja odbywa się na ziemi. Jednorazowo składanych jest kilkadziesiąt jaj. Po ich złożeniu dorosłe osobniki giną. Młode ślimaki pojawiają się w maju, dojrzałość płciową osiągają po roku.

Warto wiedzieć, że dorosłe osobniki mogą osiągać od 10 do 14 centymetrów długości i chociaż wyglądają raczej przerażająco, nie są niebezpieczne. Młode mają inne ubarwienie - często brązowe, z pasami, które następnie zanikają. Na głowie posiadają dwie pary czułków, większe są czułki drugiej pary, na ich końcach znajdują się oczy.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Gorący temat

Katastrofa okrętu podwodnego K141 Kursk. Do dzisiaj nie wiadomo, co się wydarzyło 12 sierpnia 2000 roku
12 sierpnia 2000 roku. Morze Barentsa. Manewry rosyjskiej floty północnej. 30 okrętów, krążowniki, okręty rakietowe, niszczyciele i gros mniejszych jednostek wypłynęło z baz za kołem podbiegunowym. Wśród nich jest okręt podwodny, duma rosyjskiej floty K141 Kursk. Na pokładzie znajdowało się 118 członków załogi. Dowodził kapitan I rangi Gienadyj Liaszyn. Kursk kosztował miliard dolarów. Z uwagi na elektronikę oraz uzbrojenie nazywano go najnowocześniejszym okrętem podwodnym na świecie. 12 sierpnia Kursk miał wykonać dwa zadania. Nikt nie spodziewał się tego, co miało się stać tuż przed południem...

Reklama

Najnowsze wpisy

Pierwszy świadek koronny w Polsce. Nie był to Jarosław Sokołowski, ps. "Masa"
Grill ze strzelaniną w Sochaczewie. Zatrzymano 3 osoby
Cały i zdrowy kot odnaleziony po 12 latach! Historia nie zakończyła się jednak happy endem...
Anna Wendzikowska w kusym bikini. Nie wszyscy internauci byli zachwyceni. Niesmaczne piszą oburzeni fani
Oscary 2021. Polski kandydat do statuetki zostanie wybrany w poniedziałek. Jest 7 zgłoszonych filmów!
Wakacyjny Marcin Prokop pokazał swoje tatuaże. Prezenter opublikował fotografię bez koszulki

Reklama