Claude Bolling / fot. oficjalna strona artysty

Claude Bolling

 
kraj: Francja
gatunek: pop, jazz, rock, blues, funk, klasyczna, soul, latin jazz

Claude Bolling – pianista i kompozytor. Pierwsze sukcesy zaczął świętować pod koniec lat 40., potem w epoce dyktatu tradycyjnego europejskiego jazzu (50. i 60.). niezwykle uzdolniony, z wyraźnymi wpływami Duke’a Ellingtona, Teddy’ego Wilsona czy Earla Hinesa.

Claude Bolling urodził się 10 kwietnia 1930 roku w Cannes, we Francji. Dzieciństwo upłynęło mu pod znakiem nauki gry na fortepianie, a jego pierwszym idolem był Duke Ellington.

W 1945 roku założył swój pierwszy zespół, z inspiracji muzyką Nowego Orleanu i legendy Kinga Olivera i Louisa Armstronga.

W 1948 roku akompaniował legendarnej wokalistce bluesowej – Bercie Chippie Hill i współwystępował z trębaczami – Royem Eldridgem i Catem Andersonem, klarnecistą Rexem Stewartem, saksofonistą Paulem Gonsalvesem. W ten sposób, w 1955 roku, stworzył i zaczął prowadzić swoją własną orkiestrę – The Show Bizz Band.

Przez całe lata 60. demonstrował potrzebę zastępowania jego jazzu zorientowanego na nagrywanie i aktywności związanej z kierowaniem zespołem – produkcją, managementem kwartetem żeńskim – Les Parisiennes, które słynęły z utworów o szybkim tempie, synchronizacji scenicznej i efektownej oprawie świetlnej podczas występów.

Swoje dotychczasowe zainteresowania poszerzył o komponowanie muzyki filmowej i telewizyjnej („Borsalino”). Znany był również z niezwykłego wyczucia, wypływającego z jego wiedzy na temat prekursorów modern jazzu, jak Errolla Garnera, czy Oscara Petersona.

Po upowszechnieniu się odbiorników stereofonicznych na masową skalę - razem z flecistą Jean – Pierrem Rampalem szybko stał się nazwiskiem znanym w niemal każdym domu – z łatwością popularyzowali jazz, poprzez łączenie go z europejską muzyką. Pokłosiem tego okresu jest niezwykły album – „Suite for Flute and Jazz Piano Trio”. Longplay świetnie się sprzedawał.

Pomimo pop kultury zdominowanej przez Elvisa Presleya i The Beatles – nalegał na występy w starym stylu i nie godził się na korekty jego scenicznego wizerunku.

Dopiero, począwszy od 1975 roku – zaczął budować swój własny mikro – styl, oscylujący wokół klasycznego klubowego jazzu, z kompozycjami przypominającymi muzyczne suity. W ten sposób powstałe jedyne w swoim rodzaju utwory, którymi poszczycić mogą się tylko nieliczni wirtuozi na świecie.

Mijające dekady uwielbienia dla ragtime’ u, bluesa, muzyki Nowego Orleanu, boogie – woogie i swingu nauczyły go raczej podążania za wpływami europejskimi i to właśnie z tymi fascynacjami muzycznymi jest kojarzony w USA. Jego utwory na kolejnych longplayach, specyficznie pisane i aranżowane, klasyczne w partiach wokalnych i z precyzyjnym jazzowym rytmem przewodnim do dziś pozostają formami samymi w sobie.

Bolling powracał wiele razy do klasycznego jazzowego formatu, zapraszając przy okazji do współpracy wielu muzyków, między innymi gitarzystę Aleksandra Lagoyę, skrzypka Pinchasa Zukermana, trębacza Maurice’a Adre czy wiolonczelistę Yo – Yo Ma. Skomponował sonatę na dwa fortepiany i suitę na fortepian oraz orkiestrę kameralną.

W późniejszych latach współpracował ze skrzypkiem Stéphanem Grappellim i wokalistą Guyem Marchandem, organizując wiele występów w hołdzie ulubionemu Duke’owi Ellingtonowi.

Jego energia życiowa, wytrwałość i długowieczność była wielokrotnie nagradzana, przekładała się też na wiele zrealizowanych przedsięwzięć artystycznych, jak choćby kierunek, w jakim podążył kwartet Les Parisiennes, wzmocniony koncepcyjnie przez niego. Wszystkie projekty muzyczne, które rozpoczynał – przekładały się w krótkim czasie na sukcesy I nie straciły do dziś, mimo upływu lat ze swej świeżości kompozycyjnej i atrakcyjności aranżacyjnej.

Borsalino - Theme
Folie Czardasz
La Planque
Prends-Moi Matelot