Paweł J. jest prawdziwym fanem amerykańskiej piosenkarki, która rozpoczęła trasę koncertową promującą album „Witness”. Mężczyzna był już na kilkunastu koncertach Katy Perry, ponieważ chciał zobaczyć na żywo piosenkarkę. Przyjechał na jej występy m.in. do Tampy, Orlando, Atlanty i Chicago. W Miami Beach był pierwszy incydent z udziałem polskiego fana. Polak postanowił wspiąć się na 14 piętro hotelu, w którym przebywała Perry. Wówczas został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Ale to nie wszystko…
Jak donosi zagraniczny serwis informacyjny „Patch”, fan Katy Perry podczas koncertu usiłował dostać się za kulisy. Tym razem piosenkarka śpiewała w American Airlines Arena. Paweł J. za wszelką cenę próbował wtargnąć na zaplecze, które jest niedostępne dla publiczności. Polak został zatrzymany przez funkcjonariuszy. „Pawłowi J. postawiono kilka zarzutów, m.in. prześladowania, próbę ucieczki przed policją, nagabywania, grasowania oraz opierania się bez przemocy podczas aresztowania” – czytamy w „Patch”. Obecnie przebywa w areszcie. Za opuszczenie będzie musiał wpłacić kaucję w wysokości około 120 tysięcy złotych.
- Lionel Richie nagle przerwał koncert w trakcie wielkiego hitu. Niepokojące doniesienia o stanie zdrowia gwiazdy
- Jako pierwsza czeska wokalistka pobiła ten absolutny rekord. Cały kraj mówi tylko o Ewie Farnej
- Dawid Podsiadło spektakularnie rozpoczął OBROTOWY TOUR 2026! Niezwykłe widowisko w Chorzowie
- Metallica zagrała kultowy polski hit w Chorzowie! Legendarny muzyk nie krył wzruszenia
- Epidemia „gorączki niebieskich kropek” atakuje branżę. Kolejni artyści odwołują koncerty