Morrissey / fot. oficjalna strona artysty

Morrissey


kraj: Wielka Brytania
gatunek: alternatywny pop, alternatywny rock
dekady: 1970, 1980, 1990, 2000
Słuchaj w radiach:

RMF 80sRMF Alternatywa

biografia

Naprawdę nazywa się Steven Patrick Morrissey. Angielski wokalista i autor tekstów. Znany z formacji The Smiths. Wywarł olbrzymi wpływ na muzykę rozrywkową. Znany ze swojego wegetarianizmu oraz walki na rzecz praw zwierząt.

Urodził się 22 maja 1959 roku w hrabstwie Lancashire, w rodzinie irlandzkich katolików. Sześć lat później cała rodzina przeprowadziła się do miejscowości Hulme, a potem na przedmieścia Stretford. Jego pierwszymi idolkami muzycznymi były między innymi Dusty Springfield i Marianne Faithfull. Uwielbiał także aktora Jamesa Deana i pisarza Oscara Wilde’a. Ale największy wpływ wywarła na młodego wtedy Morrisey’a seria brutalnych gwałtów i morderstw w sumie pięciorga dzieci z okolic Manchesteru, które wydarzyły się między 1963 a 1965 rokiem. Jako nastolatek, choć obdarzony silną budową ciała – pozostawał na uboczu i często cierpiał na depresję, uciszaną narkotykami. Kłopoty osobiste przekładały się na jego mizerne wyniki w nauce. Równocześnie, od 1974 roku, regularnie pisywał recenzje, które wysyłał do różnych magazynów muzycznych. Czasem udawało mu się odkryć na lokalnej scenie manchesterskiej jakieś ciekawe koncerty, choćby formacji T.Rex.

Lata 70. to również okres jego przewodnictwa brytyjskiemu fan clubowi grupy New York Dolls. To właśnie ten zespół wpłynął w dużej mierze na młodego artystę w kształtowaniu sceny punk rockowej. W 1978 roku, na krótko związał się z formacją The Nosebleeds. Mimo, że wspólnie z kolegą ze składu, Billym Duffym, napisali kilka piosenek, żadna z nich nie została nagrana, gdyż grupa rozpadła się dosłownie kilka miesięcy później. Potem był etap członkostwa w Slaughter & The Dogs. I choć nagrał z nimi cztery utwory, a także podpisano z nim w składzie kontrakt płytowy, kiedy wreszcie przyszło co do czego, okazało się, że wprawdzie grupa wchodzi do studia, ale już bez Morrissey’a w składzie.

Zniechęcony tym wszystkim, postanowił na jakiś czas odpocząć od muzyki i zajął się pisaniem tekstów o pop kulturze. Wydał dwie książki – „The New York Dolls” (1981) oraz „James Dean Is Not Dead” (1983). Trzecia pozycja „Exit Smiling” ukazała się dopiero po 1998 roku.

Na początku 1982 roku poznał gitarzystę Johnny’ego Marra, z którym szybko się zaprzyjaźnił i zaczął pisać nowe kompozycje. Po nagraniu kilku demówek z perkusistą Simonem Wolstencroftem, do składu dołączył Mike Joyce i Dale Hibbert, którego szybko zastąpił Andy Rourke. W ten sposób powstała grupa The Smiths. Po podpisaniu kontraktu z niezależną wytwórnią Rough Trade Records wydali swojego pierwszego singla „Hand in Glove” (1983). Rok później ukazał się ich pierwszy album, zatytułowany po prostu „The Smiths”, dwa nie publikowane na płycie nagrania – „Heaven Knows I'm Miserable Now” i „William, It Was Really Nothing” oraz składanka „Hatful of Hollow”. Idąc za ciosem, w1985 roku do sklepów trafiła druga płyta formacji – „Meat Is Murder”. Muzycy ogrywali materiał podczas brytyjskiej i amerykańskiej trasy koncertowej. Równocześnie zaczęli pracę nad nowym materiałem studyjnym. W czerwcu następnego roku swoją premierę miał longplay „The Queen Is Dead”. W międzyczasie zaczęło iskrzyć na linii zespół – wytwórnia, ponadto ze składu, z powodu uzależnienia od heroiny, został wyrzucony Rourke. Jego miejsce przejął Craig Gannon, z którym nagrano kilka piosenek i ruszono w trasę po Wielkiej Brytanii. Nowym muzyk nie zagrzał jednak zbyt długo miejsca w formacji – opuścił ją w październiku 1986 roku. Zbiegło się to w czasie z zerwaniem kontraktu z Rough Trade i podpisaniem, mimo sprzeciwu fanów, nowej umowy, tym razem z wielką wytwórnią - EMI.

W następnym roku ukazała się druga składanka zespołu – „The World Won't Listen”, a także singiel „Sheila Take a Bow”, będący ostatnim wielkim sukcesem komercyjnym zespołu na brytyjskiej liście Top 10. Mimo dobrej passy, wewnątrz składu narastały coraz większe nieporozumienia, szczególnie między Morrissey’em a Marrem. W efekcie, ten drugi opuścił zespół w lecie 1987 roku, a wszystkie próby zastąpienia go jakimś muzykiem spełzły na niczym.

Gdy powstawał materiał na czwarty album „Strangeways, Here We Come” grupa praktycznie już nie istniała. Bezpośrednią przyczyną tego stanu rzeczy była ignorancja, jaką wykazywał się w stosunku do Marra – Morrissey. Gitarzysta był więc coraz bardziej sfrustrowany i wyładowywał swoją złość na wokaliście oskarżając go o muzyczną indolencję. Co ciekawe, nie odbiło się to żadnym stopniu na poziomie artystycznym płyty – wydawnictwo wylądowało na 2. miejscu brytyjskich list przebojów. Po drugiej stronie Oceanu radziło sobie ciut gorzej, ale nie mogło narzekać na brak zainteresowania ze strony kupujących i krytyków.

W marcu 1988 roku, niespełna pół roku po rozpadzie The Smiths, Morrissey wydał swój pierwszy solowy longplay „Viva Hate”, promowany dwoma singlami – „Suedehead” oraz „Everyday Is Like Sunday”. Płyta w krótkim czasie pokryła się złotem. Po ukazaniu się w 1989 roku nie publikowanych wcześniej nagrań – „The Last of the Famous International Playboys”, „Interesting Drug” i „Ouija Board, Ouija Board”, w kolejnym roku światło dzienne ujrzała kompilacja „Bona Drag”. A potem było już tylko lepiej – w 1991 roku ukazała się studyjna płyta „Kill Uncle”, potem album „Your Arsenal” (1992), nagrodzony Grammy jako Najlepszy Album z Muzyką Alternatywną, wreszcie przyszedł czas na longplay „Vauxhall and I” (1994), przez wielu uważany za Opus Magnum artysty. Znalazł się na nim utwór „Interlude”, zaśpiewany w duecie z Siouxsie Sioux (Siouxsie & the Banshees).

Sukces krążka przełożył się na szybką decyzję artysty, by ponownie wejść do studia nagrań. Rozpoczęły się prace nad nowym albumem, „Southpaw Grammar”, mającym być jednak zupełnie czymś nowym, odcinającym się od dotychczasowych dokonań muzyka. Powstał bowiem materiał budzący skojarzenia z … rockiem progresywnym – dwie, ponad dziesięciominutowe suity, do tego dwu i pół minutowe solo perkusyjne i zapożyczenia z symfonii Szostakowicza. Krytycy byli dosłownie wniebowzięci.

W 1996 roku Morrissey i Marr spotkali się w sądzie. Poszło oczywiście o kwestie rozliczeń finansowych dotyczących piosenek The Smiths. Werdykt wydał dopiero Sąd Apelacyjny, niestety na niekorzyść wokalisty, który otrzymał mniejsze udziały, niż postulował. Wprawdzie odwoływał się jeszcze od wyroku, ale sprawę przegrał.

Rok później artysta powrócił nową płytą „Maladjusted”, promowaną singlem „Alma Matters”. A potem nastąpiła siedmioletnia przerwa w jego dyskografii. Po zmianie wytwórni, w 2004 roku ukazał się longplay „You Are the Quarry”. Pochodzący z niego utwór „Irish Blood, English Heart”, już w pierwszym tygodniu sprzedaży, wspiął się od razu na 3. miejsce brytyjskiej listy najlepszych singli. Była to najwyższa pozycja, jaką osiągnęła jakakolwiek piosenka w całej jego karierze. Dodatkowo, płyta sprzedawała się tak dobrze, że wkrótce stała się najpopularniejszym krążkiem Morrissey’a. Dwa lata później do sklepów trafił album „Ringleader of the Tormentors”, który przyniósł takie przeboje, jak „You Have Killed Me”, „The Youngest Was the Most Loved”, „In the Future When All's Well” oraz „I Just Want to See the Boy Happy”. Początkowo produkcją zajmował się Jeff Saltzman, ale w pewnym momencie pałeczkę przejął Tony Visconti, znany ze współpracy z formacją T.Rex i Davidem Bowie. Na płycie pojawił się gościnnie znany gitarzysta Jesse Tobias (Red Hot Chili Peppers, Alanis Morissette). Niedługo po wydaniu, Morrissey ruszył w promocyjną trasę koncertową po Wyspach Brytyjskich.

W styczniu 2007 roku BBC poinformowała, że trwają rozmowy z muzykiem, by zgodził się napisać piosenkę na Konkurs Piosenki Eurowizji, jeśli nie dla siebie, to dla kogoś innego. Miesiąc później trzeba było wszystko odkręcać, gdyż wokalista nie zamierzał brać jakiegokolwiek udziału w wyżej wspomnianej imprezie. Równocześnie rozpoczęło się nowe tournee artysty, nazwane Greatest Hits i trwające aż do lipca następnego roku. W tym czasie Morrisey miał zaplanowanych ponad sto koncertów w ośmiu różnych państwach. Niestety, jedenaście z nich trzeba było odwołać, a wszystko z powodu jego problemów laryngologicznych. Będąc w Stanach Zjednoczonych, udało mu się jednak znaleźć czas na małą sesję studyjną, czego efektem była piosenka „That's How People Grow Up”. W październiku natomiast ogłosił, że nowy album praktycznie jest już napisany i prawdopodobnie ujrzy światło dzienne we wrześniu następnego roku. Tymczasem, w grudniu artysta zakończył współpracę z Sanctuary Records i podpisał kontrakt z Decca Records.

W maju 2008 roku wokalista rozstał się ze swoim wieloletnim managerem, Merckiem Mercuriadisem, a także wyjawił w jednym z wywiadów, że nowy longplay – „Years of Refusal” ukaże się dopiero w połowie lutego 2009 roku. Wśród zaproszonych gości na płycie pojawił się gitarzysta Jeff Beck, który zagrał solówkę w utworze „Black Cloud”. Równocześnie pojawiła się informacja o reaktywacji The Smiths. Morrissey od razu odciął się od wszystkich spekulacji na temat jego ewentualnego powrotu do składu. Dał wtedy jasno do zrozumienia, że nie ma takiej możliwości. Miesiąc później wydano reedycje albumów – „Southpaw Grammar” (z trzema dodatkowymi nie wydanymi wcześniej utworami) oraz „Maladjusted”. Podczas intensywnej trasy koncertowej w 2009 roku Morrissey odwiedził, obok stanów Zjednoczonych, także Irlandię, Szkocję, Anglię i po raz pierwszy w swej karierze – Rosję.

W listopadzie 2008 roku Rolling Stone umieścił go na liście Stu Najlepszych Wokalistów Wszech Czasów. Ten sam magazyn napisał o nim, że „jego wokal zdefiniował ostatnie dwadzieścia pięć lat XX wieku w brytyjskiej muzyce rockowej”. Natomiast Los Angeles Times dorzucił buńczucznie – „on wskazał kierunek rozwoju dla nowoczesnego indie rocka”. Ponadto wiele grup, jak Blur, Oasis, Radiohead i artystów, choćby Jeff Buckley, wymieniają właśnie Morrissey’a jako tego, na kim się wzorowali, a Pet Shop Boys mają w swoim dorobku dwa utwory, inspirowane postacią byłego członka The Smiths – „Getting Away with It” i „Miserablism”.

Sam wokalista słynie z ciętego języka, bez ogródek nazywa Madonnę, Eltona Johna i George’a Michaela – osobami, które bardziej dbają o swój publiczny wizerunek i wolą być celebrytami, niż artystami. Nie ogranicza się jednak tylko do świata show businessu. W ogniu jego krytyki płonęli brytyjscy premierzy (Margaret Thatcher, Tony Blair), amerykański prezydent George W. Bush, a nawet dwie największe partie angielskie – Partia Pracy i Konserwatyści. Do legendy przeszła także niechęć, jaką darzy muzyka – wokalista The Cure, Robert Smith.

Od kilkunastu lat jest zdeklarowanym wegetarianinem. „Gdy się kocha zwięrzęta, nie można ich krzywdzić”, powtarza i aktywnie walczy o prawa zwierząt w międzynarodowej organizacji PETA, która w 2005 roku uhonorowała go specjalną nagrodą, w podziękowaniu za udzielone jej długoletnie wsparcie.

Wiele lat trwała debata na temat jego orientacji seksualnej. Sam artysta komplikował dodatkowo sprawę wysyłając sprzeczne komunikaty. Nazywał siebie „prorokiem czwartej płci”, „znudzonym zarówno mężczyznami, jak i kobietami”, albo wręcz „aseksualnym” i „żyjącym w celibacie”. Kiedyś przyznał się enigmatycznie do dwuletniego związku uczuciowego, nie wyjawił jednak płci swojego partnera/rki. Nadmienił tylko, że został porzucony.

Graj!