„Englishman in Katowice”. Sting zagrał na „Sylwestrze z Dwójką”
Ostatni dzień roku w Katowicach upłynął pod znakiem muzyki i wspólnej zabawy. Przed słynnym Spodkiem odbył się „Sylwester z Dwójką” – widowisko TVP, które zgromadziło tłumy uczestników i przyciągnęło przed ekrany miliony widzów z całego kraju. Na scenie pojawiło się ponad 30 artystów z Polski i zagranicy, w tym Maryla Rodowicz, Doda, Justyna Steczkowska, Kayah, Dawid Kwiatkowski, Ich Troje, Roxie Węgiel, oraz Michał Szpak. Wśród zagranicznych gwiazd wystąpili Francesco Napoli oraz duet Al Bano i Romina Power. Największą atrakcją wieczoru był występ światowej klasy artysty i autora wielu znanych przebojów - Stinga.
Występ Stinga na sylwestrze TVP. Jakie piosenki zaśpiewał?
Sting pojawił się na scenie trzykrotnie w trakcie koncertu, prezentując zarówno hity zespołu The Police, jak i swoje solowe utwory. W pierwszym wejściu wykonał wielki przebój „Every Breath You Take” oraz nastrojowe „Shape of My Heart”. Po pierwszym utworze brytyjski artysta zwrócił się do publiczności po polsku, mówiąc:
Dziękuję. Dobry wieczór, Polska!.
Publiczność odpowiedziała entuzjastycznymi owacjami.
Sting wrócił jeszcze na scenę i zaśpiewał dobrze znane „Message in a Bottle” oraz „Englishman in New York”, a tuż po północy w Katowicach rozbrzmiał utwór „Brand New Day”, którym muzyk powitał wraz z polskimi widzami nowy, 2026 rok.
W przeciwieństwie do wielu innych wykonawców tego wieczoru, Sting postawił na prostotę. Wystąpił w prostej czarnej stylizacji i czapeczce z daszkiem, a na scenie towarzyszyli mu wyłącznie muzycy. Nie było efektów specjalnych, tancerzy ani rozbudowanej oprawy wizualnej. Liczyła się muzyka i autentyczność – wszystkie utwory zostały wykonane na żywo.
Reakcje po koncercie Stinga. Setki komentarzy: „Mistrz. Czyta klasa”
Występ Stinga spotkał się z ogromnym uznaniem zarówno wśród widzów zgromadzonych pod Spodkiem, jak i internautów. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze:
„To był najpiękniejszy występ! Głos, dojrzałość, doświadczenie, TALENT”, „Mistrz. Bez świateł, ogni i różnych efektów. Sama muzyka i wokal. Legenda”, „Czysta klasa”, „Profesjonalizm” – pisali zachwyceni fani.
Wielu komentujących podkreślało, że Sting nie potrzebował widowiskowych środków, by zrobić wrażenie. „Bez nagości, bez tanich prowokacji – sama muzyka. I to wystarczy”, „W końcu prawdziwa gwiazda, a nie pokaz pod taśmę” – czytamy w sieci.
Sting dla RMF FM: „Zawsze cieszę się na koncert w Polsce”
Sting regularnie koncertuje w Polsce, a jego występy cieszą się dużym zainteresowaniem. Artysta od lat podkreśla też swoją sympatię do Polski i Polaków. W wywiadzie dla RMF FM, udzielonym w 2019 roku przy okazji koncertu w Krakowie, artysta opowiadał o rodzinnych korzeniach:
Zawsze bardzo cieszę się na koncert w Polsce. […] Mój wujek Stanisław pochodził z Warszawy. Wyemigrował do Anglii w trakcie II wojny światowej i poślubił moją ciotkę. Znam wielu Polaków, kiedyś razem zdarzało nam się wychodzić do polskiego klubu i trochę wypić – wspominał w rozmowie z Mateuszem Opyrchałem.
Polska wódka jest moją ulubioną! Po koncercie będziemy próbować z sokiem jabłkowym, ale najpierw zagramy. Trzeba zachować dyscyplinę – przyznał wtedy ze śmiechem.