Wspiął się na wieżowiec bez zabezpieczeń. W pewnym momencie puścił ręce

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Wspiął się na wieżowiec bez zabezpieczeń. W pewnym momencie puścił ręce, fot. East News
Alex Honnold, amerykański sportowiec wyczynowy, dokonał historycznego osiągnięcia. Wspiął się na mierzący ponad 500 metrów wieżowiec w Tajwanie. Karkołomny wyczyn transmitowano na żywo, a pod drapaczem chmur zebrały się tłumy.

Wspinaczka na oczach świata

Alex Honnold, znany z ekstremalnych przejść typu free solo, po raz kolejny udowodnił, że nie zna granic. Jego wejście na Taipei 101 – jeden z najwyższych drapaczy chmur na świecie – odbyło się bez asekuracji liną czy innymi środkami bezpieczeństwa. Wspinaczka była transmitowana na żywo na Netflixie z 10-sekundowym opóźnieniem, co tylko podkręcało emocje widzów na całym świecie i tłumów zgromadzonych na ulicach Tajpej.

Trudności i emocje na trasie

Najtrudniejszym momentem wspinaczki była środkowa część budynku, która obejmuje aż 64 piętra i tworzy charakterystyczną sylwetkę Taipei 101. Honnold wykorzystywał balkony, by na chwilę odpocząć, a miejscami pozwalał sobie nawet na utrzymanie pozycji bez użycia rąk, obejmując fragment konstrukcji wyłącznie mięśniami nóg. Po dotarciu na szczyt Amerykanin przyznał, że wspinaczka była wymagająca nie tylko ze względu na wysokość, ale także panujące warunki pogodowe – silny wiatr i wysoką temperaturę.

Kontrowersje wokół wyczynu

Choć spektakularny sukces Honnolda wywołał aplauz i podziw, nie zabrakło też głosów krytyki. Część komentatorów zwraca uwagę na etyczne aspekty transmitowania tak niebezpiecznych wyczynów na żywo, obawiając się, że może to inspirować innych do podejmowania podobnego ryzyka bez odpowiedniego przygotowania.

Ikona światowej wspinaczki

Alex Honnold to postać doskonale znana w środowisku wspinaczkowym. Jego największym osiągnięciem pozostaje samotne przejście 900-metrowej ściany El Capitan w Yosemite, uwiecznione w nagrodzonym Oscarem filmie „Free Solo”. Honnold wspinał się również na takich ścianach jak Moonlight Buttress w Zion National Park oraz Half Dome w Yosemite, a swoje umiejętności prezentował także w Patagonii, Europie i Afryce.

Nowy rozdział w historii alpinizmu

Wyczyn Honnolda na Taipei 101 to nie tylko popis niezwykłych umiejętności, ale i pokaz determinacji oraz odwagi. Amerykanin udowodnił, że granice ludzkich możliwości wciąż można przesuwać – pod warunkiem ogromnego doświadczenia i chłodnej głowy.

Zobacz także