Michał Szpak chciał jechać na Eurowizję 2026
Tuż przed sobotnim finałem preselekcji do 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w swoich mediach społecznościowych w ich temacie głos zabrał Michał Szpak. Artysta, który reprezentując nasz kraj w 2016 roku z utworem „Color of Your Life” wywalczył dla Polski jeden z trzech najlepszych eurowizyjnych wyników w historii, potwierdził przy tym, że w 2026 roku planował wrócić na Eurowizję.
„Dwa dni temu minęło dziesięć lat, odkąd wziąłem udział w preselekcjach, które udało mi się wygrać z utworem „Color of Your Life” i mogłem reprezentować swój kraj. To było naprawdę niezwykłe przeżycie i jest to do dzisiaj naprawdę fantastyczne wspomnienie. I dlatego też chciałbym się wypowiedzieć – albo oddać po prostu swój głos – na osobę, która moim zdaniem w tym roku powinna nas reprezentować” – zaczął wypowiedź w relacji na Instagramie.
W sobotę Szpak oficjalnie udzielił swojego poparcia Alicji Szemplińskiej, spośród uczestników preselekcji wyróżnił też Staśka Kukulskiego i Basię Giewont. Podkreślił jednak, że doszedł do wniosku, iż sam nie chciałby uczestniczyć w nadchodzącej Eurowizji z uwagi na sytuację polityczną wokół konkursu.
„Przyglądam się temu z boku, sam też myślałem o tym, żeby wziąć udział w tegorocznych preselekcjach, ale pewnego dnia po prostu wyszedłem na spacer ze swoim pieskiem, jak co rano, i w dobie tego całego konfliktu, który się odbywa, tego dziwnego zamętu, ja osobiście nie chciałbym trzymać takiej statuetki w ręku, wiedząc, że jest ona w jakiś sposób przedmiotem przepychanek politycznych. Ja kocham wolność i staram się ją przekazywać” – wyjaśnił.
Michał Szpak zrezygnował z reprezentowania Polski
Mimo że Michał Szpak zrezygnował w tym roku z walki o powrót na Eurowizję, nie wyklucza startu w przyszłości. Nie ukrywa, że bardzo by tego chciał. „Chciałbym, żeby się to wszystko uspokoiło i żeby muzyka była świętem muzyki, a nie rozgrywkami, igrzyskami jakieś nieczystej gry. Zresztą każdy wie, jak to wygląda, bo można to też zobaczyć w trakcie głosowania” – stwierdził, dodając:
Jeśli kiedyś przyjdzie taki moment i trochę to wszystko się uspokoi i wróci do normy, to na pewno chciałbym spróbować jeszcze raz swoich sił, bo to było naprawdę niezwykłe przeżycie.