Andrzej Krzywy wspomniał o Sanah. Tak wokalista De Mono ocenia młodych artystów: „nie wiem, czy to jest taka moda...”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Andrzej Krzywy (fot. Wojciech Olkusnik/East News), Sanah (fot. Lukasz Kalinowski/East News)
Andrzej Krzywy, lider De Mono, szczerze ocenił to, co współcześnie dzieje się na rynku muzycznym. Co mu się nie podoba? Czy alternatywa stała się mainstreamem? Kto dziś inspiruje młodych, a kogo sam wokalista ceni najbardziej? „Mam wrażenie, że kiedyś tych głosów, takich indywidualnych, rozpoznawalnych było więcej” - przyznał.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Andrzej Krzywy ocenia zmiany na polskiej scenie muzycznej.
  • Co wokalista De Mono sądzi o współczesnych trendach i młodych artystach.
  • Jakie plany ma zespół De Mono z okazji zbliżającego się jubileuszu.

Andrzej Krzywy był gościem podcastu „Co u nich słychać?”. Artysta podsumował czterdzieści lat działalności zespołu, który ma na swoim koncie wiele hitów jak m.in. „Póki na to czas”, „Statki na niebie”, „Kochać inaczej”, „Moje miasto nocą” czy „Prosto w serce”. Opowiedział o sporze o nazwę De Mono i planach na nową płytę. Podzielił się także refleksjami na temat zmian zachodzących na polskiej scenie muzycznej. Artysta nie kryje, że w wielu przypadkach alternatywa zamienia się w mainstream, a młodzi muzycy często podążają za jednym schematem. Co jeszcze zdradził w rozmowie z Kubą Śliwińskim? Posłuchaj i zobacz.

Andrzej Krzywy o ludziach, którzy próbują zaistnieć w branży muzycznej: „wszystko dzisiaj wydaje mi się tak podobne do siebie”

Andrzej Krzywy, zapytany o przeszłość i przyszłość De Mono, nie pozostawia wątpliwości: zespół wciąż jest aktywny i pełen pomysłów. Choć na rynku pojawia się coraz więcej młodych talentów, wokalista zauważa, że wielu artystów brzmi bardzo podobnie.

Wszystko dzisiaj wydaje mi się tak podobne do siebie i wszystko jakby idzie takimi głównymi nurtami.

Jego zdaniem, oryginalność i rozpoznawalność głosu to dziś rzadkość.

Jacek Cygan szczerze o Sanah. Artysta wyznał: „trzeba powiedzieć, że…”

„Skoro Dawid Podsiadło odniósł sukces, no to faceci zaczynają wszyscy jęczeć”

Wokalista De Mono zauważa, że sukces Dawida Podsiadły wywołał falę naśladowców wśród młodych wokalistów. „Faceci zaczynają wszyscy jęczeć i śpiewać jak Dawid” 

Wszystko dzisiaj wydaje mi się tak podobne do siebie i wszystko jakby idzie takimi głównymi nurtami, takim ściegiem. Skoro Dawid Podsiadło odniósł sukces, no to faceci zaczynają wszyscy jęczeć i śpiewać jak Dawid - który mi się bardzo podoba.

- komentuje Krzywy, podkreślając, że sam bardzo ceni twórczość 32-latka. Jednak - jego zdaniem - coraz trudniej odróżnić, kto naprawdę śpiewa, bo - jak mówi- wielu artystów stara się naśladować popularnych wykonawców. Podobnie dzieje się wśród młodych wokalistek, które często inspirują się stylem m.in. Sanah.

Ja nie wiem do końca kto śpiewa, słuchając dzisiaj nowych piosenek, bo wszyscy starają się naśladować. U dziewczyn znowu trochę mam wrażenie, że większość tych - mówię o młodzieży oczywiście - zaczyna śpiewać jak Sanah. No ja rozumiem, że tutaj jest sukces i fajnie - bo to się może podobać - niemniej mam wrażenie, że (...) kiedyś tych głosów, takich indywidualnych, rozpoznawalnych było [więcej].

W rozmowie Krzywy wspomina czasy, gdy indywidualność i rozpoznawalność głosu były kluczowe w branży muzycznej. „Każdy po kilku taktach rozpozna Krawczyka, Niemena, Zbyszka Wodeckiego czy Muńka [Staszczyka] czy mój głos. To są głosy, które natychmiast się rozpoznaje” - zauważa. Wokalista ma wrażenie, że dziś młodzi artyści wolą naśladować niż szukać własnego stylu. Zastanawia się, czy to moda, czy po prostu chęć powtórzenia cudzego sukcesu.

Ekspertka z „Twoja twarz brzmi znajomo” oceniła wokal Sanah. Hekiert mówi wprost: „wszystko jest zaśpiewane...”

Podsiadło, Daria z Polski, Mrozu - wokalista De Mono mówi wprost: „mi się podoba”

Choć Andrzej Krzywy zwraca uwagę na problem powtarzalności, nie kryje sympatii do wielu młodych artystów, którzy podążają własną ścieżką, a ich twórczość wyróżnia się na tle innych. Wśród swoich faworytów wymienia Dawida Podsiadłę, Mroza, Krzysztofa Zalewskiego, Darię ze Śląska czy Kaśkę Sochacką.

Dawid mi się podoba, ale lubię i Mroza, lubię Zalewa, lubię naprawdę tych już nie takich młodych okazuje się chłopaków, ale również dziewczyny. Daria ze Śląska - uwielbiam i jej słowa i muzykę, Kaśka Sochacka, naprawdę jest tego sporo. 

Rynek się zmienia, wszystko się zmienia

Na koniec Krzywy podkreśla, że muzyczny rynek nieustannie się zmienia.

Dzisiaj alternatywa tak naprawdę jest chyba mainstreamem. Mam wrażenie, że to ja dzisiaj jestem bardziej w alternatywie

- mówił z uśmiechem. Wokalista cieszy się, że na scenie pojawia się wiele utalentowanych artystów, lecz zauważa, że granice między gatunkami i stylami coraz bardziej się zacierają. Zespół De Mono nie zamierza jednak zwalniać tempa, koncertuje i już przygotowuje się do obchodów czterdziestolecia działalności.

Zobacz także