M jak miłość: będziemy świadkami samobójstwa?!

Czy bratanek Tomka Chodakowskiego jest tak pogrążony po śmierci wujka, że targnie się na swoje życie? W 1325. odcinku "M jak miłość" będziemy świadkami sceny, która może sugerować myśli samobójcze.

W życiu Marcina wcale nie jest łatwo. Niedawno uczestniczył w pogrzebie wujka, a do tego ma problemy uczuciowe. W tym odcinku bohater dowie się od Artura, że Iza była z nim ciąży, ale poroniła. Oczywiście to będzie kłamstwo intryganta, by po raz kolejny próbować pozbyć się rywala w walce o serce Izy. Jednak gdy Marcin pozna prawdę, porozmawia z Kingą na temat Lewińskiej. Okaże się, że ta nic nie wiedziała i poradzi przyjacielowi, by ją odnalazł.

Poszukiwania Izy, w których pomoże mu Karski, zaprowadzą Marcina do Gdyni. Mężczyzna będzie chciał się z nią skontaktować, lecz jedyne, co usłyszy od Lewińskiej, to "Nie chcę cię znać". Po tych słowach Chodakowskiemu wypadnie telefon z ręki i przeleci przez balustradę na moście. Marcin będzie chciał go odzyskać, dlatego przejdzie przez balustradę. Nietypową scenę zauważy pewna brunetka, która uzna to za próbę popełnienia samobójstwa. "Nie pozwolę ci się zabić" – krzyknie Ania Żakowska. Chodakowski podziękuje jej i wyzna, że nie zamierzał zrobić sobie krzywdy. W taki sposób zostaniemy wprowadzeni do nowego romansu w "M jak miłość".

Zobacz także