Barwy szczęścia: wiemy, co stało się Martą Walawską! To okropne!

W związku z odejściem Katarzyny Zielińskiej z "Barw szczęścia" twórcy serialu musieli wymyślić, jak zakończy się wątek bohaterki odgrywanej przez aktorkę. Dotychczas byliśmy świadkami porwania Marty Walawskiej i Ewuni przez niejakiego Krzepińskiego. Psychopata uwięził matkę i córkę w domu pośrodku niczego. Ewuni udało się zbiec. Niestety Marta pozostała w rękach oprawcy. Co stało się z Walawską? Wkrótce poznamy prawdę, oglądać serial. Jednak my już teraz wiemy!

Marta Walaska i Ewunia podczas podróży do Warszawy zostały uprowadzone przez współpasażera Krzepińskiego, który okazał się szaleńcem. Mężczyzna uwięził matkę i córkę w domu na odludzie. Dziewczynce na szczęście udało się uciec. Jednak w rękach oprawcy pozostała Marta. Kobieta niestety nie przeżyła starcia z przestępcą. Co zrobił jej Krzepiński? W 1743. odcinku porywacz powie, co się stało z Martą. To okropne!

W najbliższych odcinkach "Barw szczęścia" Artur nie będzie tracił nadziei. Mężczyzna będzie wierzył, że Marta żyje. Że gdzieś jest i że się boi. Najgorsza będzie dla niego bezradność. W tym czasie policji uda się znaleźć i schwytać Krzepińskiego, winnego porwania Walawskiej i jej córki. Początkowo mężczyzna będzie milczał niczym zaklęty. Na nic zdawać się będą próby złamania porywacza.

"Powtarzam ostatni raz: gdzie jest Marta Walawska!? Co pan jej zrobił!?! Wiemy, że pan ją porwał! Mamy dowody! Mamy świadków! Wie pan, ile panu grozi?! Panie Krzepiński… Może jeszcze nie jest za późno? Jak pan będzie współpracował, sąd na pewno potraktuje pana łagodniej" – będzie przekonywał policjant.

Gdy o pojmaniu szaleńca dowie się Artur, od razu przyjedzie na komisariat. Chowański będzie o krok od rzucenia się z pięściami na Krzepińskiego. Będzie krzyczeć: "Gdzie jest Marta? Dlaczego sprzedał jej dokumenty?… Co z moją żoną?! Co ten bydlak jej zrobił?!". Już następnego dnia Ewunia zostanie poproszona przez policjantów o wskazanie zdjęcia mężczyzny, który porwał dziewczynkę i jej mamę. Córka Walawskiej bez wahania wskaże fotografię z Krzepińskim i wtuli się w Piotra, mówiąc, że to on je porwał.

Mężczyzna w końcu się złamie i wyzna, co stało się z Martą. Okazuje się, że śmierć bohaterki Katarzyny Zielińskiej, była naprawdę okropna. Kobieta bowiem utonęła! Krzepiński zaprowadzi nawet policję na miejsce zdarzenia. Walawska próbowała uciec przez oprawcą, jednak spadła ze skarpy. Między przestępcą a policją wywiąże się taka rozmowa:

"Wpadła do lodowatej wody… Grunt był wtedy śliski i grząski, bo padało i wiał wiatr"

"Co pan wtedy zrobił?"

"Ostrożnie ruszyłem za nią, żeby ją utopić"

"Kiedy wszedłem do rzeki, zimna woda mnie otrzeźwiła. Zobaczyłem całą tę grozę, jakbym się obudził z koszmarnego snu. Usłyszałem, że ona woła mnie o ratunek. Rzuciłem się na pomoc, przysięgam, chciałem ją wyciągnąć! Zanurzyłem się w wodzie i zacząłem płynąć, ale Marta była coraz dalej i dalej… W końcu zniknęła. Sam ledwo wydostałem się z wody. Przemarznięty zacząłem szukać jakiejś pomocy, ale nikogo nie było w tej głuszy" – opowie bez emocji Krzepiński.

1743. odcinek "Barw szczęścia" zobaczymy w najbliższy piątek. 

Zobacz także