Barwy szczęścia: po śmierci Marty będziemy świadkami kolejnego dramatu! Jeden z bohaterów popełni samobójstwo!

W 1752. odcinku widzowie "Barw szczęścia" będą świadkami kolejnego wielkiego nieszczęścia. Mimo niepokojących oznak nikt nie zwróci uwagi na zachowanie jednego z bohaterów. Brak udzielonej pomocy i zainteresowania przerodzi się w dramat, bowiem doprowadzi do targnięcia się na życie. Kto popełni samobójstwo i dlaczego?

Już jutro na naszych oczach rozegra się kolejna tragedia, w której głównym bohaterem będzie odgrywany przez Jacka Rozenka Artur. Mężczyzna będzie zrozpaczony po śmierci Marty na tyle, że sam zdecyduje się zakończyć swoje życie. Jednak zanim to nastąpi, Artur będzie chciał porozmawiać o swoich problemach z Piotrem. Niestety nie spotka się ze zrozumieniem i w odpowiedzi usłyszy tylko: "Artur, nikomu z nas nie jest łatwo". Chowański właśnie do niego wypowie słowa, które zabrzmią niepokojąco. Wśród nich znajdzie się stwierdzenie, że "wkrótce zobaczy się z Martą". Jednak Piotr nie zareaguje.

Mężczyzna zdecyduje też pożegnać się z synem. Po pracy pojedzie do domu, gdzie zastanie Ernesta. Ten niczego nieświadomy syn ostatnim, co zrobi przed nadchodzącą śmiercią ojca, będzie poproszenie o pieniądze.

Złamany przez życie Artur ani na moment nie zmieni zdania. Na miejsce śmierci wybierze rzekę, dokładnie to miejsce, gdzie według Krzepińskiego zginęła Marta. Chowański pojedzie tam samochodem, by rozpędzić się nim i wpaść prosto do wody.

Na tym nie koniec dramatu w "Barwach szczęścia". Syn Chowańskiego bowiem dowie się o zdarzeniu od wróżbity. Mimo że Ernest początkowo nie dostrzegł niczego niepokojącego w zachowaniu ojca, to po czasie będzie miał przeczucie, że jednak coś mu nie grało. Gdy usłyszy w radiu o wypadku, natychmiast uda się nad rzekę. Zastanie tam akcję ratowniczą.

"Musimy wyciągnąć pojazd, żeby udzielić pomocy osobom znajdującym się w środku…" – stwierdza policjanci.

Ernest nie będzie krył swoich podejrzeń co do tego, że w samochodzie znajduje się jego ojciec. Powie mundurowym:

"On ma problemy. Zaginęła mu żona… Porywacz twierdzi, że utonęła właśnie tu, w tym miejscu… Jak usłyszałem w radio o tym wypadku, od razu pomyślałem, że to może być on. Dziwnie ze mną dzisiaj rozmawiał… Jakby się żegnał. Jakby wiedział, że to nasza ostatnia rozmowa…"

Czy Artur przeżyje samobójczą próbę? Czy Jacek Rozenek również odchodzi z obsady "Barw szczęścia"? Dowiemy się niedługo.

Zobacz także