M jak miłość: będzie lesbijski wątek! Wiemy, kogo czeka kontrowersyjny romans

Producenci "M jak miłość" szokują nietypowym wątkiem, który pojawi się w najbliższych odcinkach! Widzowie bowiem będą świadkami lesbijskiego romansu! Nie spodziewacie się, kto będzie w samym centrum wydarzeń! Czy skończy się na niewinnych pocałunkach?

Co za wieści! Takich rzeczy nie widzieli jeszcze mieszkańcy Grabiny! Nowa postać, która zawita w serialu nieźle namiesza i wywoła sporo kontrowersji. Sonia, w którą wciela się Barbara Wypych, zastąpi Natalkę Mostowiak na komisariacie w Lipnicy. Okazuje się, że wywoła też sporo emocji, bowiem dziewczyna będzie miała się ku... kobiecie.

O ile na początku można było przypuszczać, że to Janek będzie kuszony przez seksowną siostrzenicę Kisielowej, o tyle teraz czeka nas niemałe zaskoczenie. Sonii nie będzie mogła się oprzeć... Ula. Sprawa będzie na tyle poważna, że Mostowiakówna złączy się w pocałunku z koleżanką. Janek przyłapie swoją ukochaną na gorącym uczynku.

Jednak za nim to nastąpi, Ula będzie pałać niechęcią do ładnej koleżanki Janka. Ba, będzie mówić Jankowi: "Wkurza mnie ta Sonia. Nie dość, że jest w miarę ładna, to się na ciebie gapi". Po tych słowach można by się spodziewać, że widzowie będą świadkami walki o względy mężczyzny. Jednak zamiast tego, dziewczyny odstawią go na bok i same nawiążą nić porozumienia.

W nowych "Kulisach serialu M jak miłość" Iga Krefft, która odgrywa Ulę, zdradziła, że jej bohaterka "czuje, że Sonia jest pewna siebie. Ula i Sonia mogą się mocno dogadać ze sobą. Może być tak, że to nie Ula, tylko Janek będzie zazdrosny".

Zobacz także