Ariana Grande przerywa milczenie: Piosenkarka wspomina zmarłego Maca Millera

Chociaż od śmierci Maca Millera minął już tydzień, świat ciągle nie może uwierzyć w to, że nie usłyszy już młodego i zdolnego rapera. Po raz pierwszy głos w tej sprawie postanowiła wziąć jego była dziewczyna - Ariana Grande. Na swoim profilu zamieściła krótki filmik, a w opisie zwraca się do zmarłego muzyka.

Niespodziewana śmierć

Mac Miller zmarł 7 września w swoim domu w San Fernando Valley. Według zagranicznych mediów przyczyną jego śmierci miało być przedawkowanie narkotyków. Niedługo po tym, kiedy świat obiegła smutna wieść, fani rapera zaczęli obwiniać o tragedię byłą dziewczynę muzyka – Arianę Grande. Para rozstała się w maju br., a piosenkarka szybko odnalazła szczęście u boku nowego partnera – aktora i komika Pete’a Davidsona. Zdaniem fanów Millera to właśnie jej nowy związek miał pchnąć rapera z powrotem w szpony narkotykowego nałogu: „Masz jego krew na rękach” – powtarzali na portalach społecznościowych. Grande postanowiła zablokować możliwość dodawania komentarzy pod jej postami, a kilka dni po śmierci dawnej miłości na Instagramie opublikowała jego czarno-białe zdjęcie  pochodzące prawdopodobnie z czasów, kiedy byli razem. Gwiazda nie zamieściła pod nim jednak żadnego opisu.

„Nie mogę uwierzyć w to, że już cię tu nie ma…”

Teraz Adriana postanowiła przerwać swoje milczenie w tej sprawie. Na swoim instagramowym profilu zamieściła krótki filmik z Millerem w roli głównej, a pod nim piosenkarka w niezwykle emocjonalnym opisie zwraca się do zmarłego artysty: - „Uwielbiałam Cię od dnia, w którym cię poznałam, gdy miałam 19 lat i już zawsze będę. Nie mogę uwierzyć w to, że już cię tu nie ma. Nie mogę tego ogarnąć. Rozmawialiśmy o tym wiele razy. Jestem tak zła. Jestem tak smutna, że nawet nie wiem, co mam robić. Byłeś moim najdroższym przyjacielem przez tak długi czas. Ponad wszystko. Tak bardzo mi przykro, że nie dałam rady naprawić lub zabrać od ciebie twojego bólu. Naprawdę chciałam. Najżyczliwsza i najsłodsza dusza z demonami, na które nigdy nie zasłużył. Mam nadzieję, że teraz jest ci lepiej. Spoczywaj” – czytamy pod filmem. Podobnie jak przy wcześniejszym poście, także tu Grande uniemożliwiła publikowanie komentarzy.


Zobacz także