Nieoczekiwany zwrot akcji "M jak Miłość"! Ślubu jednak nie będzie?

Scenarzyści jednego z najpopularniejszych polskich seriali, czyli "M jak Miłość" dbają o to, by w życiu bohaterów nie wiało nudą! Niedawno Ula (Iga Krefft), porzuciła swojego narzeczonego Janka (Tomáš Kollárik), gdyż zrozumiała, że kocha Bartka (Arkadiusz Smoleński). Teraz jednak wiele wskazuje na to, że i ten związek może być zagrożony...

Ich dwóch, ona jedna

Miał być ślub, a było… złamane serce! Wydawało się, że związek Uli (Iga Krefft) i policjanta Janka (Tomáš Kollárik), przetrwa każdą burzę. Kiedy jednak na horyzoncie pojawił się mający mroczną przeszłość, tajemniczy Bartek (Arkadiusz Smoleński), adoptowana córka Marka (Kacper Kuszewski), postanowiła diametralnie zmienić swoje życie! Po dość mocnych zawirowaniach, para ostatecznie postanowiła iść razem przez życie i rozpoczęli przygotowania do ślubu. Sam Janek z kolei dość długo nie potrafił zapomnieć o pięknej ukochanej, jednak wiele wskazywało na to, że i on wreszcie znalazł szczęście u boku koleżanki z pracy – Soni (Barbara Wypych). Teraz jednak okazuje się, że… stara miłość nie rdzewieje!

Obawy przyszłej mężatki

Jak podaje Świat Seriali, Ulę zaczną dręczyć niepokojące myśli; w pewnym momencie zwierzy się nawet Natalii (Marcjanna Lelek), że na myśl o nadchodzącej ceremonii dostaje… ataku paniki!

„Boję się, że to takie nieodwołalne, takie na całe życie”

– stwierdzi w rozmowie z siostrą, dodając, że – choć kocha Lisieckiego – to czasami nie jest pewna swojego wyboru.

„Mam różne obawy”

– przyzna, jednocześnie sygnalizując, że… nadal może czuć coś do Jana! Natalia poradzi jej więc, by przemyślała raz jeszcze swoją decyzję i przełożyła ślub. Czy przyszła panna młoda zdecyduje się na taki krok? Jak na zachowanie Uli zareaguje Bartek? Jaki będzie finał tej miłosnej historii? Tego na razie nie wiadomo, ale jedno jest pewne – emocji z pewnością nie zabraknie!

Zobacz także