Piorun uderzył w grupę turystów na Giewoncie!

Nad Tatrami przeszła intensywna burza. Piorun uderzył w grupę turystów, którzy przebywali w okolicy Giewontu w Tatrach. TOPR prowadzi kilka akcji ratunkowych na Podhalu.

URUCHOMIONO INFOLINIĘ W ZWIĄZKU Z TRAGICZNYMI WYDARZENIAMI W TATRACH 18 201 71 00

Gwałtowne burze w Tatrach. Nie żyje 5 osób, w tym dwoje dzieci
Nad Tatrami przeszła gwałtowna burza. Piorun uderzył w grupę turystów, którzy przebywali w okolicy Giewontu. Intensywne wyładowania miały miejsce także w innych rejonach Tatr. Wiadomo, że po polskiej stronie zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Jest wielu rannych. W akcji uczestniczyły cztery śmigłowce LPR. Jak podało słowackie pogotowie górskie Horska Zachranna Slużba (HZS), po tej stronie gór zginęła jedna osoba.

Służby zdecydowały o utworzeniu mostu powietrznego, łączącego okolice Giewontu ze szpitalami w Małopolsce. Dwa śmigłowce: TOPR-u oraz LPR zabierają rannych z góry do Zakopanego, tam są przenoszeni do pozostałych trzech maszyn LPR i rozwożeni do wyznaczonych szpitali. 

Około godziny 13:15 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w rejonie masywu  Giewontu doszło do bardzo intensywnego wyładowania atmosferycznego. Wiemy, że w tym rejonie znajdowało się około 20 turystów - mówił nam po południu rzecznik policji w Zakopanem Roman Wieczorek.

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie ratunkowe prowadzi jednocześnie kilka akcji ratunkowych w kilku rejonach Tatr - pioruny raziły turystów nie tylko na Giewoncie, ale też na Hali Kondratowej.

W akcji cztery śmigłowce LPR-u

Cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego biorą udział w akcji ratunkowej w Tatrach, gdzie piorun śmiertelnie raził kilka osób, a kilkanaście zostało rannych. Pierwszy śmigłowiec z bazy LPR w Krakowie wylądował na Polanie Kondratowej położonej pod Giewontem - powiedziała PAP zastępca rzecznika prasowego LPR Kinga Czerwińska. To maszyny z baz w Krakowie, Gliwicach, Kielcach i Sanoku.

Z informacji, które podaje Portal Tatrzański, nieczynne jest schronisko na Kondratowej - są w nim opatrywani ranni. Potrzebujący pomocy zwożeni są również do Kuźnic.
W Zakopanem tworzą się ogromne korki, droga jest zablokowana.

Piorun raził turystów także na Słowacji

Jak podał słowacki portal nowiny.sk, pioruny uderzyła także w szczyt Banówki w słowackich Tatrach Zachodnich. Ucierpiały cztery osoby. Dwie z nich są w poważnym stanie. Ratownicy zmierzają na miejsce. Na razie nie wiadomo, jakiej są narodowości.

Największa akcja ratunkowa w Tatrach od lat

To największa akcja ratunkowa w Tatrach w ostatnich latach. Ściągane są wszystkie siły: strażacy, ratownicy z pobliskich pasm górskich.

W akcji uczestniczy około 70 strażaków. Zastępy są wyposażone w samochody terenowe i quady. Rejon koncentracji naszych sił stworzyliśmy obok schroniska górskiego na Polanie Kalatówki oraz przy schronisku na Hali Kondratowej - powiedział PAP rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej Andrzej Król-Łęgowski.

Działania strażaków trwają też przy zakopiańskim szpitalu im. Chałubińskiego, gdzie rozstawili namiot medyczny i organizują punkt przyjęć poszkodowanych.
Z pomocą ruszyli także GOPR-owcy z grupy podhalańskiej - na miejscu jest 21 ratowników.

Powołano sztab kryzysowy

Wojewoda małopolski Piotr Ćwik potwierdził nam, że na miejscu działają wszystkie służby. Najważniejsza jest  teraz akcja ratunkowa i sprowadzanie tych wszystkich osób poszkodowanych na dół, tam dysponowane są już śmigłowce, które będą rozwozić poszkodowanych - tych lżej do szpitala w Zakopanem, natomiast tych bardziej  poszkodowanych do Krakowa, ewentualnie do Nowego Targu - mówi Ćwik.

O godz. 16 powołany zostanie sztab kryzysowy - poinformował PAP Andrzej Łęcki, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa Publicznego Starostwa Powiatowego w Zakopanem. Planowane jest też spotkanie sztabu z wojewodą małopolskim - Piotrem Ćwikiem.

Zobacz także